IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Nieoczekiwane spotkanie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 15
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 38
  Liczba postów : 50
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14930-altherius-stella?nid=6#398090
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14975-altherius-stella#398767
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14941-altherius-stella#398109
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14940-altherius-stella#398104




Gracz






PisanieTemat: Nieoczekiwane spotkanie   Pon Sie 28 2017, 18:53


Retrospekcje

Osoby: Altherius Stella, Caroline Carrier
Miejsce rozgrywki: biblioteka w Hogwarcie
Rok rozgrywki: 2017
Okoliczności: nocne, niespodziewane spotkanie w szkolnej bibliotece


Była noc. Bardzo późna noc z piątku na sobotę pewnej wiosny. Erius nie spał, siedział w dormitorium czekając, aż wszyscy wreszcie usną. Musiał wymknąć się do biblioteki i zwędzić coś z Działu Ksiąg Zakazanych. Upewniwszy się, że nikt nie zwróci na niego uwagi, wstał i wyszedł z dormitorium. Musiał bardzo uważać, nie chciał w końcu dać się złapać. Ale spokojnie, robił to już tyle razy, że to po prostu nie mogło się udać. Na plecach niósł tobołek, w którym niósł jedną książkę. Przed sobą trzymał różdżkę. Zaklęcie Confundus jeszcze nigdy go nie zawiodło, kiedy wpadł choćby na woźnego...

Udało się. Dotarł bezpiecznie do biblioteki. Było ciemno i pusto. Lumos! Wszedł do Działu Ksiąg Zakazanych. Wyjął z tobołka swoją książkę, a światło różdżki oświetliło jej tytuł- Najczarniejsze czary. Mało kto wiedział, że ten zawsze dobry dla wszystkich i wielkoduszny Altherius, po cichu studiuje czarną magię. Po prostu tak bardzo kochał czarodziejski świat, tak bardzo chciał być potężnym czarodziejem, jak niegdyś jego przodkowie, że nie mógł wybaczyć Hogwartowi nie wspominania choćby słowem o czymś, co do tego świata należało. Studiując tę książkę natrafił na bardzo interesującą wzmiankę: o horkruksach, najbardziej niegodziwych spośród magicznych wynalazków, nie będziemy tu mówić i nie udzielimy żadnych dalszych wskazówek.

Zamierzał dowiedzieć się czym są te piekielne horkruksy. Nie chciał prosić Carvera o pomoc, bo dobrze wiedział że profesor zaraz zacznie coś podejrzewać. Musiał więc znaleźć sam. Ale jak? Gdzie szukać? Dział Ksiąg Zakazanych to jedyne, co przychodziło mu do głowy. Szukał zatem w odpowiednich książkach o podobnej tematyce, ale absolutnie nic nie mógł znaleźć. Gdybym tylko bardziej przykładał się do eliksirów... - pomyślał - Mógłbym spróbować uwarzyć Felix Felicis i wtedy próbować...

Ale nagle usłyszał jakiś dźwięk. Obrócił się szybko i rozświetlił swoją różdżką bibliotekę. Początkowo myślał, że to tylko chrobotanie jakiejś myszy, ale nie... Dało się to słyszeć ponownie. To na pewno był dźwięk kroków. Ten ktoś już zobaczył światło. Już zmierzał w jego kierunku. Serce waliło mu mocno, ale trzymał cały czas różdżkę przed sobą gotów w każdej chwili rzucić zaklęcie Confundus i zniknąć stąd jak najszybciej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Nowy Jork
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 1070
  Liczba postów : 244
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12210-caroline-carrier
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12220-caroline#326545
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12221-sowa-caroline#326546
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12222-caroline-carrier#326548




Gracz






PisanieTemat: Re: Nieoczekiwane spotkanie   Wto Sie 29 2017, 23:14

Caroline jak zwykle nie mogła spać i bez celu błąkała się po zamku. Och jak bardzo się cieszyła, że już niedługo wyjedzie z tego ponurego miejsca i wróci do swojego ukochanego Salem. Być może to dlatego była taka pobudzona. Tak czy inaczej nauczyciele już nawet nie zwracali na nią uwagi kiedy wpadali na nią w środku nocy. Chyba wszyscy już wiedzieli, że ma poważne problemy ze snem. I w sumie to było całkiem fajne bo już nikt nie zwracał uwagi na to czy przypadkiem dopiero co nie wróciła z mocno zakrapianej imprezy albo czy nie myszkuje w miejscach, w których nie powinna.
Tym razem trafiła do biblioteki. W sumie to często tu przychodziła. Dział ksiąg zakazanych pociągał dziewczynę tak bardzo, że przeczytała już wszystkie ciekawsze (i wiele więcej, których nawet nie było w szkole). Już myślała, że jak zwykle przejdzie się między półkami, nie odkryje żadnej nowości i pójdzie dalej jednak tym razem było inaczej... już na wejściu dostrzegła światło i bardzo jej się to nie podobało. Kto i po cholerę tu przyszedł o tej porze? Bez zastanowienia ruszyła by się dowiedzieć i co się ukazało jej oczom? Jakiś małolacik przy półce, którą powinien omijać szerokim łukiem.
-Accio - mruknęła od niechcenia i wyciągnęła rękę po książkę, która z jego rąk już leciała w jej kierunku. Niczym prawdziwy znawca spojrzała na okładkę i trochę pokręciła nosem. Później uniosła wzrok na młodocianego.
-Książki ci się pomyliły? - lekko uniosła brew. Nawet nie zakładała, że taki dzieciak mógłby szukać Najczarniejszych Czarów w konkretnym celu. Dziewczyna kątem oka zerknęła na jego różdżkę w gotowości ale absolutnie nie czuła zagrożenia z jego strony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 15
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 38
  Liczba postów : 50
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14930-altherius-stella?nid=6#398090
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14975-altherius-stella#398767
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14941-altherius-stella#398109
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14940-altherius-stella#398104




Gracz






PisanieTemat: Re: Nieoczekiwane spotkanie   Sro Sie 30 2017, 13:06

Na dobrych kilka sekund Altherius zamarł w bezruchu. Trzymał różdżkę sztywno przed sobą nie wiedząc, co właściwie powinien zrobić. Nie mógł uwierzyć, że tak łatwo dał się podejść... Co teraz robić? Na zaklęcie Confundus, które opanował do perfekcji, było już za późno. Znakiem, że odzyskał władzę nad kończynami było zadrganie ręki z wyciągniętą różdżką. Skoro potrafił poruszać rękoma, postanowił sprawdzić, czy potrafi mówić.
- Co ty tu robisz? - zapytał dziewczynę, ale za chwilę tego pożałował. Było to chyba najgłupsze pytanie jakie tylko mógł zadać. - Czy... możesz... oddać mi moją książkę? - spytał dość sztucznie zdawkowym tonem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Nowy Jork
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 1070
  Liczba postów : 244
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12210-caroline-carrier
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12220-caroline#326545
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12221-sowa-caroline#326546
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12222-caroline-carrier#326548




Gracz






PisanieTemat: Re: Nieoczekiwane spotkanie   Sro Wrz 06 2017, 19:26

Caroline stała stoicko spokojna i cierpliwie czekała na rozwój wydarzeń. Akurat ona tutaj nie miała żadnego powodu do nerwów. Niby też przyszła do działu ksiąg zakazanych ale to nie ją złapano za rękę. Z resztą ona i tak powiedziałaby, że to nie jej ręka. Na jego głupie pytanie zdziwiona uniosła brwi.
-Patroluję korytarze w poszukiwaniu niegrzecznych dzieci skuszonych przez czarną magię - powiedziała ze śmiertelnie poważną miną, może nawet trochę groźną. Oczywiście to był żart ale młodziak nie mógł tego wiedzieć. Na pewno jej nie kojarzył i nie mógł wiedzieć, że jest tylko zwykłą studentką.
-Czy jesteś pewien, że chcesz obstawać przy tym, że to twoja książka? Zastanów się nad tym dwa razy - uśmiechnęła się wymownie. Ledwo powstrzymywała się od wybuchu śmiechu widząc jego stres.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Nieoczekiwane spotkanie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Stare Opuszczone Mieszkanie
» Romantyczne (choć i nie) spotkanie przy pełni księżyca!

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
retrospekcje
-