IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Gabinet Daniela Bergmanna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Wiek : 36
Skąd : Berlin/Oakham
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 401
Dodatkowo : animag (kruk)
  Liczba postów : 485
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15073-daniel-alexander-bergmann
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15091-daniel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15099-krebs
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15076-daniel-bergmann




Gracz






PisanieTemat: Gabinet Daniela Bergmanna   Czw Wrz 14 2017, 12:13

First topic message reminder :


Gabinet Daniela Bergmanna
Nietrudno dostrzec umiłowanie przebywającej tutaj osoby wobec porządku; pomieszczenie składa się z drewnianego biurka, krzeseł oraz obciążonego sporą kolekcją książek regału. Przez okno do gabinetu sączy się nieustannie światło, nadając mu przejrzystego, mniej surowego wyglądu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Wiek : 36
Skąd : Berlin/Oakham
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 401
Dodatkowo : animag (kruk)
  Liczba postów : 485
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15073-daniel-alexander-bergmann
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15091-daniel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15099-krebs
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15076-daniel-bergmann




Gracz






PisanieTemat: Re: Gabinet Daniela Bergmanna   Nie Gru 03 2017, 11:14

Skinął nieznacznie głową - resztę pozostawił zaś poza werbalizacją. Zgodnie z tym, co mawiali poeci - co miłość była w stanie uczynić z człowiekiem! Co uczucia, targające tym lichym ciałem niczym wiatr trzciną. Prawdę mówiąc, Bergmann śmiał wątpić w kompetencje Walkera, który zwracał na siebie uwagę, o zgrozo, dziecinnym zachowaniem i niewybrednymi odzywkami, wdrażanymi choćby na jego lekcjach. Jeśli Krukon miał inną stronę, Hudson potrafiła ją dostrzec. A on nie miał zamiaru dalej tej kwestii drążyć oraz dzielić się swoją, kompletnie nieistotną (oraz możliwie nieprawidłową?) opinią. Był wyuczony we wszelkich zagraniach społecznych.
Oraz w oczekiwaniu na odpowiedni moment.
- Możemy zająć się tylko tym - odpowiedział neutralnie - na co mamy wpływ. - Oczywistość nierzadko gubiona po drodze. Dystans w pracy niezmiernie Bergmannowi pomagał. Za to - jakby nie patrzeć - otrzymywał wypłatę, za nauczanie oraz opiekę. Nie miał zbyt wielu obowiązków nawet w tej kwestii - był w dużej mierze bezsilny. Jedynie sporo mogło zależeć jak oraz kiedy oficjalnie poinformuje innych - wbrew pozorom to posiadało olbrzymie znaczenie w międzyludzkich kontaktach. Daniel Bergmann starał się w nich poruszać jak ryba w wodzie.
- Wolałbym być informowany o wszelkich zmianach - nie chciał być już kolejnym razem stawiany przed dokonanym faktem. - Polegam również na pani oszacowaniu - zaznaczył. - Nieobecności są najmniejszym zmartwieniem. - Wiedział, że panna Hudson jest ambitną osobą, lecz czasem (niestety) ambicje nie posiadały dobrego wpływu. Pozostawanie za wszelką cenę mogłoby przybrać tragiczne skutki. Badał w tej chwili ukształtowanie poglądów - jak ona widzi tę sprawę.
- Poinformuję profesor Bennett i innych - potwierdził. Wolał zwrócić się przede wszystkim do tymczasowej? dyrektor Hogwartu. Wiele zależało od jej decyzji. - Ostatnio jest bardzo zajęta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 823
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 930
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13872-lotta-hudson?nid=5#367718
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13936-relki-lotki#368318
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13932-lotta-hudson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13931-lotta-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Gabinet Daniela Bergmanna   Wto Gru 05 2017, 22:12

(przepraszam mocno, życie dopadło)

Cieszyłam się, że Bergmann nie drążył tematu Willa - wiedziałam, że mój ukochany nie cieszy się wśród nauczycieli zbyt dobrą opinią, z wielu z nich dziwiło się, że tak ułożona osoba jak ja związała się z osobnikiem jego pokroju. Ja znałam jednak inną perspektywę i wiedziałam, że mój chłopak pod maską człowieka do cna zepsutego skrywa naprawdę wielkie serce - wprawdzie nie umiał jeszcze okazywać go obcym ludziom, liczyłam jednak, że z czasem zdobędzie taką umiejętność i nabierze ogłady. Może byłam odrobinę zaślepiona moim bezgranicznym uczuciem do chłopaka, ale za wszelką cenę starałam się odnaleźć w nim wszelkie pokłady dobra, których doświadczałam w jego stosunku do mojej osoby. Mimo wszystko wciąż było mi dość trudno uwierzyć, że chłopak stanął na wysokości zadania i niemalże bez mrugnięcia okiem zaakceptował fakt swojego ojcostwa.
- Następnym razem postaram się Pana szybciej informować - odparłam cicho - Tamta sytuacja była dosyć... awaryjna i mam szczerą nadzieję, że się nie powtórzy.
No cóż, poturbowanie ciężarnej kobiety przez smoka definitywnie nie należało do sytuacji codziennych, w moim mniemaniu było wręcz wielką osobliwością.
- Dziękuję panie profesorze... będę niezmiernie wdzięczna - powiedziałam siląc się przynajmniej na nieznaczny, grzecznościowy uśmiech - Nieobecność profesora Hampsona jest dotkliwa dla nas wszystkich, szczególnie w tych okolicznościach.
Opuściłam na moment wzrok, bo wydawało mi się, że nadeszła pora by opuścić gabinet nauczyciela - w końcu wszystko załatwiłam. Czułam jednak, że potrzebuję się trochę uzewnętrznić - rozmowa z pedagogiem była jednak czymś innym niż przyjacielska pogawędka. Mój wyważony głos wypełniony uprzejmością i szacunkiem nabrał odrobinę naturalniejszego tonu, a ja ponownie spojrzałam na nauczyciela.
- Profesorze... boję się - szepnęłam, by po chwili sprecyzować te jakże niedookreślone obawy - Nie chodzi nawet o ciążę. Przerażają mnie zaburzenia magii, bo... bo to przez nie zablokowała mi się różdżka w rezerwacie, mimo że rzucałam to zaklęcie niemal codziennie. Bez tego czuję się totalnie bezradna
Po chwili ciszy westchnęłam cicho.
- Przepraszam, nie wiem dlaczego to panu powiedziałam. Chyba po prostu musiałam to zwerbalizować. - ponownie wróciłam do tonu pozbawionego emocji.

______________________

I won't ask
for much this Christmas
I don't even
wish for snow
I'm just gonna keep on waiting
Underneath the mistletoe
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online



avatar

Nauczyciel
Wiek : 36
Skąd : Berlin/Oakham
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 401
Dodatkowo : animag (kruk)
  Liczba postów : 485
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15073-daniel-alexander-bergmann
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15091-daniel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15099-krebs
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15076-daniel-bergmann




Gracz






PisanieTemat: Re: Gabinet Daniela Bergmanna   Pią Gru 08 2017, 00:22

teraz ja ; (((

Odrzucenie empatii było obfite w stratach.
Zresztą - bez rozpatrzenia jej obecnej ilości - trudno było wpasować się w sytuacje wsparcia, które powinna poświadczyć każdej, uczęszczającej osobie szkoła. Zakłócenia nie wyznaczały wyjątków - zakradały się w najmniej odpowiednich momentach jak nieproszeni goście; bawiły się barierami stojącymi na straży niezależności dwóch światów. Bawiły się nimi, Ministerstwo bawiło się - Bergmann miał swoje własne poglądy, których jednakże wolał nie uzewnętrzniać. Nie chciał również darzyć jej pustosłowiem będzie dobrze, poradzimy sobie, wszystko jest pod kontrolą. Nie znosił w takim kontekście kłamać, usiłować przyrządzić papkę dla mniej opornych, chwilowo zneutralizować ich wątpliwości. Zresztą, panna Hudson była (jak zresztą wszyscy Krukoni) bardzo inteligentną osobą oraz takie działanie stanowiłoby wręcz obrazę inteligencji.
- Bezsilność jest zdecydowanie najgorsza - musiał się nieuchronnie z nią zgodzić. I jego dopadła w pracy - nie tyle w pracy nauczyciela, co w ramach samodzielnego zanurzania się w transmutację. Obecnie jakikolwiek artykuł, badanie, traciły na swojej wartości. Bardzo łatwo byłoby je podważyć - i on nie zaufałby ich efektom. Chwilowo żyli w mętliku.
- Najlepiej - gdyby miał dawać radę, brzmiałaby dokładnie w ów sposób: - skoncentrować się na codzienności. Nie - aby usiłować zapomnieć - o zgrozo, to w końcu najgorsze, udawać, że wszystko znajduje się w naturalnym porządku. Nie lubił się oszukiwać. Nie lubił też oszukiwać innych. Nie w tym kontekście. - Aby zauważyć. - Zmiany. Zdaniem mężczyzny znajdowali się dopiero przed kulminacyjnym etapem. To była ledwie zapowiedź.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 823
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 930
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13872-lotta-hudson?nid=5#367718
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13936-relki-lotki#368318
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13932-lotta-hudson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13931-lotta-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Gabinet Daniela Bergmanna   Nie Gru 10 2017, 10:14

Poczułam przypływ wdzięczności skierowany w stronę Bergmanna - nie usłyszałam od niego pustych, jakże słodkich kłamstw, którymi w tej sytuacji najpewniej obdarzyłaby mnie znacząca większość kadry pedagogicznej. Dużo bardziej odpowiadało mi to, że nauczyciel wysłuchał mnie i się ze mną zgodził - potrzebowałam wyrzucić z siebie obawy, nic więcej. Tylko tyle, a jednocześnie aż tyle. Rada Begmanna - pozornie tak oczywista i mało znacząca była dla mnie czymś piekielnie ważnym.
- Dziękuję - odparłam cicho.
Nie zmieniało to mojego strachu i zagubienia, mimo wszystko dodawało jednak otuchy. Po chwili milczenia ponownie podjęłam pierwotny temat.
- Profesorze, czy to wszystko? - zapytałam zastanawiając się czy Bergmann zaskoczy mnie jeszcze jakimś nieprzyjemnym zwrotem akcji, czy może już za moment puści mnie wolno. W gruncie rzeczy nie wiedziałam o czym jeszcze moglibyśmy rozmawiać wolałam się jednak upewnić, że wszystko co konieczne zostało między nami wypowiedziane. Nie chciałam zajmować mu więcej czasu niż to było konieczne, ani tym bardziej tkwić w jakieś dziwnej niezręczności.

______________________

I won't ask
for much this Christmas
I don't even
wish for snow
I'm just gonna keep on waiting
Underneath the mistletoe
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online



avatar

Nauczyciel
Wiek : 36
Skąd : Berlin/Oakham
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 401
Dodatkowo : animag (kruk)
  Liczba postów : 485
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15073-daniel-alexander-bergmann
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15091-daniel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15099-krebs
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15076-daniel-bergmann




Gracz






PisanieTemat: Re: Gabinet Daniela Bergmanna   Wto Gru 12 2017, 11:57

- Ostatnia formalność - jeszcze zaznaczył. Już od początku nadmieniał krótki charakter mającej zaistnieć rozmowy - nie widział potrzeby w przetrzymywaniu panny Hudson zbyt długo. Atmosfera nie należała do najbardziej korzystnych, narzucona odgórnie również przez klimat dziejących się pośród magicznej rzeczywistości problemów, panoszącej się nagle milicji oraz poważnych zarzutów stawianych już-nie dyrektorowi Hogwartu. Nie zalecał przesadnego roztrząsania tych spraw - chociaż na pewno nie należało ich lekceważyć. Jako osoba uchodząca za twardo stąpającą po ziemi, boleśnie realistyczną, nie zakładał zarazem - bezpodstawnie - negatywnych przebiegów zdarzeń. Już wkrótce, przynajmniej część rzeczy miała się stać klarowna.
Oraz - na szczęście - ludzie zapominali dość szybko. Rozchodzące się plotki, wkrótce zostaną zastąpione innymi - tak było zawsze, czas sukcesywnie odmieniał.
- W związku z pełnioną przez panią funkcją - był zmuszonym nadmienić; wiedział, że została postawiona w niekomfortowej sytuacji - wszelkie ewentualne informacje będą oczywiście już pochodziły od profesor Bennett. - To jej decyzja - czy powinna nadal pełnić funkcje prefekta, podobnie jak William Walker; jej i tylko jej. Profesor Bennett była wyrozumiałą nauczycielką, choć również wchodziły tutaj niemalże kwestie oficjalne, wręcz polityczne. Pozostawało wyłącznie oczekiwanie.
Jego postawa wyraźnie mówiła, że to - rzeczywiście - już wszystko.

możesz ofc dać sobie zt, ja sobie sama wystawię; będziemy mieć po 6 postów <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 823
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 930
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13872-lotta-hudson?nid=5#367718
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13936-relki-lotki#368318
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13932-lotta-hudson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13931-lotta-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Gabinet Daniela Bergmanna   Yesterday at 15:46

Mimo całej niezręczności tejże sytuacji, byłam bardzo wdzięczna Bergmannowi, że nie pastwił się nade mną i odpuścił sobie umoralniające gadki. W gruncie rzeczy mimo wybitnej powściągliwości okazywał mi całkiem sporo empatii, co w tej jakże trudnej sytuacji było niezmiernie krzepiące - tak naprawdę bardziej niż realnej, poniekąd namacalnej pomocy ze strony kadry nauczycielskiej i przyjaciół zdecydowanie bardziej było mi potrzebne wsparcie mentalne. Bardzo chciałam wierzyć, że posiadanie dziecka wcale nie zrujnowało całej mojej przyszłości - każdy kto mnie znał miał świadomości jak wielkie są moje przyszłościowe ambicje.
- Oczywiście - powiedziałam cicho. Mimo całego bagażu obowiązków nie chciałam, żeby profesor Bennett pozbawiała mnie funkcji prefekta. Było to dla mnie swego rodzaju dumą, wiedziałam jednak, że zarówno ja, jak i Will musimy się liczyć z konsekwencjami naszej niewątpliwej nieodpowiedzialności. Miałam jednak nadzieję, że zastępcza dyrektor Hogwartu doceni nasze dotychczasowe zaangażowanie i pozostanie pobłażliwa wobec naszego wybryku.
Widząc, że Bergmann ewidentnie daje mi do zrozumienia, że to wszystko powoli podniosłam się z krzesła. Odrobinę zakręciło mi się w głowie i na ułamek sekundy się zachwiałam, ale już po chwili było wszystko dobrze. Odzyskałam równowagę i mogłam opuścić gabinet.
- Do widzenia, Panie Profesorze - powiedziałam skinąwszy głową w stronę nauczyciela, po czym opuściłam gabinet. Dopiero za drzwiami odzyskałam umiejętność swobodnego oddychania - ta cała sytuacja kosztowała mnie zdecydowanie za dużo stresu. Ku swojemu własnemu zdziwieniu, miałam nadzieję, że mały intruz nie czuje mojego zdenerwowania.

/zt

______________________

I won't ask
for much this Christmas
I don't even
wish for snow
I'm just gonna keep on waiting
Underneath the mistletoe
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online



avatar

Nauczyciel
Wiek : 36
Skąd : Berlin/Oakham
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 401
Dodatkowo : animag (kruk)
  Liczba postów : 485
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15073-daniel-alexander-bergmann
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15091-daniel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15099-krebs
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15076-daniel-bergmann




Gracz






PisanieTemat: Re: Gabinet Daniela Bergmanna   Today at 12:46

Czas nie znał w swoim pojęciu litości - toczył się dalej (może to dobrze?), stroił się jednak w szaty konsekwencji wdrożonych działań. Z drugiej strony, rozpatrywanie wyłącznie negatywnych efektów  - nawet w tej sytuacji - nie powinno być zalecaną czynnością. Bergmann zdawał sobie jednakże sprawę z obecnego w trakcie rozmowy napięcia; sam musiał zważać na dobierane słowa - nie chciał urazić Krukonki, która mimo wszystko wciąż była jedną z najbardziej utalentowanych na swoim roku studentek. Nie lubił nietaktów, aczkolwiek przekaz - w takiej czy innej formie - powinien zapaść. Obecnie jednak wyczerpali już temat.
Nie było żadnych powodów do przedłużania.
- Do widzenia - odpowiedział wyłącznie, po odgłosie zamykających się drzwi, ponownie zanurzając się w sprawach własnych - przeglądał właśnie zadania domowe klas młodszych. Ursullę Bennett planował odwiedzić w najbliższym czasie - wszak doskonale był świadom, że nie powinien z tym zwlekać.

| koniec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Gabinet Daniela Bergmanna   

Powrót do góry Go down
 

Gabinet Daniela Bergmanna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

 Similar topics

-
» Gabinet Pielęgniarski
» Gabinet Ministra Magii
» Gabinet Śmiechu
» Gabinet Dyrektora
» Gabinet burmistrza (najwyższe piętro)

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
czwarte pietro
 :: 
gabinety na IV piętrze
-