IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Lyonesse Calanthe Cousdale

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Santa Monica/Edynburg
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 92
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 87
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15440-budowa-lyonesse-calanthe-cousdale#414743
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15449-cause-darling-i-m-nightmare-dressed-like-a-daydream
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15451-idunn#414912
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15435-lyonesse-cousdale




Gracz






PisanieTemat: Lyonesse Calanthe Cousdale   Nie Lis 19 2017, 18:10


Lyonesse Calanthe Cousdale

DATA URODZENIA22.09.1998
CZYSTOŚĆ KRWI 100%
MIEJSCE URODZENIA Santa Monica, USA
MIEJSCE ZAMIESZKANIA okolice Edynburga, Wielka Brytania
W HOGWARCIE JEST OD KLASY I
OBECNIE JEST NA ROKU IX
WYMARZONY DOM Czerwony
WYBRANY WIZERUNEK Bryden Jenikns, Louise Follain

Wyglad

WZROST 168 centymetrów naprawdę, 172 na codzień, przy użyciu metamorfomagii
BUDOWA CIAŁA Szczupła, ale nie przesadnie wychudzona
KOLOR OCZU Błękitne, poznaczone jaśniejszymi plamkami
KOLOR WŁOSÓW Naturalnie srebrzysty blond
ZNAKI SZCZEGÓLNE Długie siatki blizn po oparzeniach na plecach, ciągnące się od lewej łopatki aż do miednicy (ukrywane za pomocą metamorfomagii); podłużna blizna za lewym uchem;
PREFEROWANE UBRANIA Głównie stonowane barwy, ewentualnie przecinane kolorowymi akcentami. Z własnej woli niezwykle rzadko zakłada sukienki lub spódnice, zdecydowanie preferując spodnie. W skrytości wielka fanka wszelkich miłych w dotyku, puchatych materiałów, jej szafa kryje zaskakującą kolekcję swetrów. Wbrew wyznawanej opinii, jakoby komfort był ważniejszy niż wygląd, ma prawdziwą obsesję na punkcie butów na obcasach. Nie nosi zbędnych ozdób, ale od czasu do czasu zakłada biżuterię, podobnie jak kapelusze. Niezwykle rzadko wystawia nos za drzwi w całkowicie rozpuszczonych włosach - warkocze, upięcia i koki są na porządku dziennym.


Charakter

She slept with wolves without fear,
for the wolves knew a lion was among them.
W jej oczach tkwią, prócz wzburzonego morza, kawałki silnej woli i brawury, przetykane iskrami zaciekawienia. Głęboko w sercu wciąż ufa gwiazdom, choć już dawno minęły czasy jej naiwności - wie jednak, że po każdej porażce należy się podnieść, bo dopiero porażka może doprowadzić do sukcesu. To wcale nie znaczy, że potrafi przegrywać. Bo choć ostatecznie może się z tym pogodzić, robi wszystko, by to nigdy nie nastąpiło. Asertywna i zdeterminowana, do celu może dążyć nawet po trupach, bo uważa, że to prawda, że cel uświęca środki. Uparta jak osioł, ciężko jej przyznać, że może nie mieć racji.
Inteligentna, ale zazwyczaj niezwykle leniwa i niesystematyczna. Wiele rzeczy odkłada na ostatni moment, bo twierdzi, że chce chwytać dzień. Stara się żyć każdą chwilą i pożytkować ją dobrze, choć te starania nie zawsze wychodzą. Ogłada, którą usilnie wpajano ją w dzieciństwie, mogła równie dobrze i wyparować. Bardzo często zbyt bezczelna lub bezpośrednia. Prawdziwy huragan energii, buntownik z wyboru - jej prawdziwą miłością na wieki pozostanie adrenalina i uczucie wiatru we włosach. Nad wyraz ceni sobie wolność, którą uważa za wartość najważniejszą w życiu. Twierdzi, że bez wielu rzeczy można w życiu żyć, czego sama jest dowodem, ale nie bez niej. Nienawidzi także kłamstwa, choć dla porównania, sama kłamie dość często. Nie zawsze może oprzeć się pokusie słodkich słów, których manipulacją nauczył jej czas i tragedia życiowa. Żeby przetrwać, musiała kłamać, więc kłamała - zmieniała prawdę tak, by brzmiała wiarygodnie. Na słowach zna się niezwykle dobrze, zawsze spijała je z ust dorosłych i z poszarzałych stron opasłych ksiąg.
You can't go back and change the beginning, but you can start where you are and change the ending.
Bo w ogniu straciła całe swoje dawne życie, w jego cieniu zaś żyje do dziś. Choć światu pokazuje wiele twarzy, nigdy jednak tą przestraszoną i zgubioną, która tkwi gdzieś w głębi jej umysłu. Potrafi iść z prądem, ale wbrew pozorom wcale nie lubi zmian i ciężko jej się do nich dostosować. Skrycie marzy o zmienianiu świata na lepsze, pragnie by nikt inny nie musiał doświadczyć tego, czego ona doświadczyła. Prawdziwe oblicze pokazuje niewielu, nie chcąc by demony przeszłości stłamsiły ją całkowicie. A jednak jest wojownikiem - bo wciąż walczy, każdego dnia. Walczy z wojną, która toczy się w środku niej, nawet jeśli bardzo często przegrywa. Ma jednak determinację, ma wolę walki i zapał prawdziwego rycerza, wierzy, że trwa jest zieleńsza po drugiej stronie i kiedyś przyjdzie czas, gdy pogodzi się z przeszłością, tak jak trzeci brat pogodził się w bajce ze śmiercią.
Wygląda może i na realistkę, ale w głębi serca jest w pewnym sensie marzycielką. Na codzień twardo stąpa po ziemi, ale nocami ukrywa duszę romantyka, pełną ideałów i pragnień. Wydawałoby się, że po swoich przeżyciach wyzbyła się już dziecięcych kaprysów, lecz w istocie wciąż dość często narzeka. Lubi brać, lubi zdobywać, osiągnięcia, przedmioty, a nawet ludzkie serca. Bo samotność przerażająca jest w zupełnie nowy sposób. Lubi być słuchaną, lubi być w centrum uwagi, lubi się popisywać. Dobrze czuje się mając przy swoim boku kilka osób, okazjonalnie potrzebując chwil wytchnienia.
Ogień sprawił, że jej rzeczywistość pękła na kawałki, a jednak jest jakby tylko płomieniem, obleczonym w ludzką skórę. Impulsywnym, rwącym się do działania. Można powiedzieć, że trochę roztrzepana, czasami robi kilka rzeczy na raz. Porywcza, a przy tym także bardzo nieufna - roztacza iluzję otwartości, jednak tak naprawdę ciężko jej komuś zaufać. Dla zewnętrznego świata beztroska, choć we wnętrzu trawiona poczuciem winy i koszmarnymi wspomnieniami. Wbrew pozorom krytyczna i perfekcjonistyczna, choć często zapominalska lub pogubiona, nie lubi rzeczy niedokończonych. Wierzy, że zawsze gdy coś się kończy, coś innego musi się zacząć.
And what do we say to death? Not today.
Dziś nie wie czego chce od życia, ale za swoje wartości mogłaby i umierać. Śmierć pozornie nie przeraża ją już tak bardzo. Uważnie analizuje wszechświat, stara się być czujna, próbuje przewidzieć każdy ruch. Czasami zbyt głęboko zatapia się w przemyśleniach. Ciężko ją naprawdę obrazić, ale gdy komuś się uda, nie wybacza łatwo i nigdy nie zapomina. Nie jest zbyt wyrozumiała, o swoje gotowa się bić. Nie lubi szufladkować, ale zdarza jej się oceniać książki ze względu na okładkę. Czystość krwi czy stan majątkowy nie mają dla niej większego znaczenia, ale pierwsze wywarte na niej wrażenie zapisuje się w jej pamięci bardzo szczególnie i głęboko. Charakter ma trudny, ciężki do opisania, choć w gruncie rzeczy jest osobą dobrą. Nie lubi pokazywać światu słabości, łez, nienawidzi prosić o pomoc. Pragnie roztaczać mit, jakoby świetnie radziła sobie samodzielnie. Chętnie wyciągnie pomocną rękę, tak samo jak niechętnie ją przyjmie. Zostało w niej coś z nauk ojca, coś co chciałoby dążyć do bezapelacyjnej perfekcji, nawet jeżeli nigdy jej nie osiągnie.

Historia

We are such stuff as dreams are made on
Urodziła się pod niebem pokrytym burzowymi chmurami, ale ojciec, zaprawiony żeglarz, nauczył ją ufać gwiazdom. Dorastała przy szumie fal rozbijających się o wybrzeże nieopodal rodzinnej posiadłości, dni spędzała wpatrując się w bezkresną błękitną toń, czując pod stopami rozgrzane ziarna złocistego piasku. Oceanowi oddała swoją duszę, bo wyrażał wszystko to, co wydawało jej się w życiu najważniejsze. Nie zawsze doceniała to, co przynosił jej los - była nieco kapryśnym dzieckiem, chciała więcej, niezależnie od tego ile mogła dostać. Havilliardowie byli znaną i zamożną rodziną, de facto nigdy więc niczego jej nie brakowało. Chodziła w pięknych ubraniach, uczyła się pod okiem niekiedy zbyt zgryźliwych guwernantów. Miała też wystarczająco rodzinnego ciepła, choć z bratem kłóciła się bezustannie, a zdawało się, że ojciec wymagał od niej niemal całkowitej perfekcji. Jej rodzice kochali zarówno siebie, jak i własne dzieci miłością bezgraniczną i szczerą.
Spoglądała na świat błękitnymi oczyma, przeciętymi konstelacjami jasnych plamek, świat widział ją jednak niemal zawsze zupełnie inną. Wolny czas spędzała przeważnie z książkami, poznając podstawy różnych nauk lub opanowując swoje metamorfomagiczne zdolności. Bawiła się także z mieszkającymi w pobliżu dziećmi, choć jedynie część z nich wydawała jej się interesująca. O wiele bardziej ciągnęło ją do przedziwnych załogantów ojca, którzy zawsze mieli ciekawą historię do opowiedzenia. Obcując z przeróżnymi personami, wyzbyła się uprzedzeń i nigdy nie kategoryzowała nikogo ze względu na czystość krwi. Choć z pewnością nie było to najlepsze towarzystwo dla dorastającej panienki, w dużej mierze pomogło w ukształtowaniu jej zadziorności i pewności siebie. Jeden z nich nauczył ją także podchodzenia do porażek i powstawania z zadartą wysoko głową. Lubiła gdy mama czesała jej długie włosy, lubiła gdy zabierała ją do teatru na Romulusa i Julię lub gdy czytała Alicję w Dolinie Godryka. Lubiła jednak także uczyć się latać na miotle z bratem i studiować stare mapy w gabinecie ojca. Linia horyzontu przyciągała ją bezustannie, wciąż śniła o lądach znajdujących się za nią i nowych odkryciach, które czekały na nią tuż za nią. Kochała czuć wiatr we włosach, nawet jeśli później bardzo często złościła się, gdy matka musiała wyplątywać z jej włosów liście. Całym sercem wierzyła w bajki i opowieści, czując jak wyrywa się ono w dal, jak ciągnie ją w nieznane. Wierzyła, że trawa jest zieleńsza po drugiej stronie, ale także w to, że wszystko dobrze się kończy. Życie nie czekało długo, by pozwolić jej na weryfikację tej teorii.
Though this be madness, yet there is method in' t.
To był zwykły jesienny poranek, nieco mglisty i chłodny jak na tamtejsze warunki klimatyczne, ale nie wyróżniał się niczym szczególnym. Wtedy jednak jej rzeczywistość runęła, roztrzaskała się na dobre kawałki. Iluzja szczęścia i sielanki prysnęła, a zmiana która nastąpiła gwałtownie, bez pytania wyrwała ją ze znanej rzeczywistości. Nie była gotowa na to, by w płomieniach Szatańskiej Pożogi utracić nie tylko życie, którego dane jej było zasmakować, ale również całą rodzinę. Przeżyła jako jedyna, tylko dlatego, że podczas wypadku była nieobecna, a słysząc matkę, krzyczącą w panice, uciekła. Ogień przesłaniał jej drogę, tuż za nim dostrzegała tylko zamglone sylwetki rodziców, nakazujących jej bieg. Gdy wróciła zastała tylko zgliszcza i ruiny. Udała się do jedynej osoby, która jej pozostała i która cudem znajdowała się akurat w tym samym kraju - do młodszej siostry matki, przedziwnej i surowej. Nagłówki w gazetach wypisywały o tragicznych zdarzeniach, mówiąc o śmierci całej rodziny i o tym, że sprawców nigdy nie odnaleziono. Dla niemal całego świata Lyonesse Havilliard zginęła tamtej nocy wraz ze wszystkimi krewnymi. Ciotka zabrała ją daleko za szeroki ocean, zmieniła nazwisko i przedstawiła innym jako bardzo daleką krewną, oddaną jej na wychowanie.
Dziewczynka z początku płakała, lecz po jakimś czasie zabrakło także łez - pod powiekami stale czuła żar ognia i dostrzegała obrazy płomieni pochłaniających wszystko na swojej drodze. Przystosowanie się do nowego środowiska i nowego sposobu życia nie było proste. Ciotka była wieczną starą panną, alchemiczką, która poświęcała całą siebie karierze naukowej. Z ogromnej posiadłości z białego kamienia trafiła nagle do niewielkich rozmiarów domu, wypełnionego w całości papierami i obliczeniami. Zapach atramentu przenikał się z wonią wrzosów, które otaczały budowlę. Ciotka nie akceptowała czesania pięknych fryzur, wycieczek nad morze ani czytania na dobranoc. Zamiast tego jedynie wymagała i krzyczała, choć na swój sposób również darzyła ją uczuciem. W deszczowej Szkocji wszystko wydawało się zupełnie inne. A wkrótce czekał na nią Hogwart, kolejna zmiana - wcześniej przygotowywała się powoli do Ilvermorny, mając nadzieję, że trafi do tego samego domu co ojciec. Pierwszym stopniem było wyparcie tego wszystkiego, przez wiele miesięcy wierzyła, że był to jedynie zły sen, że wszystko za niedługo wróci do normy. Gdy jednak sowa wleciała z hukiem do salonu, trzymając w dziobie opieczętowany list, wypieranie i zaprzeczenie nie było już w stanie niczego zdziałać. Wycieczki na ulicę Pokątną nie pamięta już prawie wcale - szła z opuszczoną głową, uważnie wpatrując się w swoje stopy. Choć z całych sił starała się temu opierać, wizyta w sklepie z różdżkami i dobór szaty sprawiły jej radość. Nie sądziła wtedy, że coś takiego w ogóle można ponownie poczuć. Powoli przyzwyczajała się także do wszechobecnych plam inkaustu i deszczu przy którym padała w objęcia Morfeusza.
Some are born great, some achieve greatness,  
other have greatness thus upon them
Hogwart był fascynujący i przerażający pod wieloma względami. Po części wciąż tkwiła w marazmie, w chwilach wyrwanych spoza czasu, bojąc się zrobić choć jeden fałszywy krok. Pokochała jednak grube mury zamku, śmiech koleżanek z dormitorium i potężną bibliotekę w środku. Choć na wskutek tragedii utraciła swoje zdolności, wciąż fascynowała ją transmutacja, liczyła bowiem, że kiedyś je odzyska. Od zawsze była też ambitna, a że przedmiot ten nie należał do najłatwiejszych, starała się zatem by być w nim zawsze pierwszą i zawsze doskonale przygotowaną na każde zajęcia. Urzekły ją także Zaklęcia i Obrona przed Czarną Magią. Niegdyś marzyła o podróżach, ale po śmierci rodziców, zapragnęła pójść w ślady matki. Na wybranej ścieżce kariery - którą wciąż zmieniała, lecz do której wciąż po jakimś czasie wracała - stały przede wszystkim eliksiry. Nie była może zupełnie tragiczna, lecz brakowało jej cierpliwości do stania przy kociołku. Złośliwe uwagi w listach cioci, która zajmowała się nimi zawodowo, nie pomagały.
Wolała z fascynacją w oczach oglądać efekty uroków i podziwiać świetliste stworzenia wystrzeliwujące z różdżek nauczycieli. Zainteresowała się także historią i runami - w tej dziedzinie akurat wiele brakowało jej do bycia prymusem, lecz natychmiast zauroczyły ją chwalebne historie bohaterów i wielkich bitew, tajemnicze pisma spisane runicznym alfabetem. W wakacje wracała do ciotki, ucząc się lubić życie, które od teraz wiodła. Nawet jeśli niekiedy musiała mieszać eliksiry tak długo, że bolały ją już ręce, bądź zbierać zioła w środku nocy, kiedy krewna dostawała nagłego natchnienia. Czasami wybierała się także do nowopoznanych znajomych, znalazła wśród nich jedną szczególnie serdeczną przyjaciółkę, dwa lata starszą Krukonkę, która zawsze służyła jej radą. Kiedy myślała, że na zawsze straciła rodzinę, odnajdywała ją tam, gdzie spodziewała się najmniej. Coraz częściej wystawiała nos z biblioteki, uczęszczając na zajęcia dodatkowe i spotkania towarzyskie. Do czwartej klasy zdążyła już pozornie zgubić za sobą demony przeszłości, stając się osobą otwartą i towarzyską. Cienie na ścianach wciąż jednak jeszcze nie spały, gdy budziła się z koszmarów, czując dławiący zapach dymu, choć nigdzie w pobliżu nic się nie paliło. W tym czasie poznała również mężczyznę, z którym nie od razu znalazła wspólny język, ale do którego ciągnęło ją bezustannie. Prawdopodobnie za zasługą jego, a także Carmy, która stała się dla niej jak starsza siostra, o której zawsze marzyła, udało jej się odzyskać metamorfomagię. Z wznowionym zapałem do pracy ćwiczyła długo i ciężko by opanować całkowitą przemianę. Nauczyciel transmutacji wyrobił sobie o niej bardzo dobrą opinię, co po części uspokoiło zszargane niezadowalającymi wynikami z eliksirów nerwy ciotki. Z pomocą znajomych z domu Lyonesse odnalazła także zupełnie nowe zamiłowanie, jakim było łamanie szkolnego regulaminu. Choć w większości przypadków unikała złapania, zdarzyło jej się zarobić na kilka nieciekawych szlabanów. Godziny spędzone na ręcznym polerowaniu nagród nie sprawiło jednak, że się zniechęciła. Wszystko powoli wracało do normy, normalność w tej sytuacji zdawała się jednak niezwykle dziwna.
The fault, dear Brutus, is not in our stars,
but in ourselves, that we are underlings
Studia przyszły nieoczekiwanie szybko. Choć każdy szkolny rok przynosił coraz więcej możliwości, ostatecznie stwierdziła, że chce zostać aurorem. Z wiekiem udało jej się także odbyć kilka podróży, spośród których najbardziej zapadła jej w pamięć Grecja. Wbrew niemal wszystkiem w co wierzyła, jej ogromną ambicją pozostała zemsta. Od wypadku minęło niemal dziesięć lat, jednak nigdy nie udało jej się zapomnieć. Kolekcjonowała stare zdjęcia i wycinki z New York Ghost, dotyczące ściganych czarnoksiężników. Nikt prócz wychowującej ją ciotki nie znał prawdy, a na codzień i ona wydawała się o niej zapominać. Stała się dziewczynie tak bliska, że zaczęła niekiedy nazywać ją matką. Na przestrzeni szkolnych lat Lyonesse niejednokrotnie zauroczyła się, a nawet łamała serca. Została również stałym elementem niemal wszystkich imprez i nielegalnych nocnych wycieczek. Rok później pokazała światu zupełnie nowe oblicze - przemiana w Minnie stała się dla niej pod wieloma względami uzależniająca. Przybierając inną twarz czuła się sobą tak jak nigdy wcześniej - coraz częściej przyłapywała się na tym, że właściwie nie chciała wracać do swojej normalnej postaci. Po wielu latach czasami wciąż nie jest w stanie wyzbyć się koszmarnych wspomnień i złych snów, a choć doskonale wie, że chce biec stale do przodu, obawia się, że przyjdzie taki dzień, w którym przeszłość ją dogoni. Nie chcąc być jej jednak posłuszną, wciąż marzy i celuje wysoko. Nie straciła zaufania do gwiazd, wierzy, że zawsze doprowadzały ją do domu. Bo dom nie był już tam, za wielkim oceanem, nie jest nawet w szkolnych murach, ani niewielkiej chatce w Szkocji. Dom nie był miejscem, a uczuciem.
All's well that ends well

Rodzina

★ Alyanna Havilliard, z domu Cousdale - matka - czarownica czystej krwi, pochodząca ze Szkocji. W dzieciństwie uczęszczała do Hogwartu, była Krukonką. Pracowała jako auror, na jednej z misji poznała swojego męża, Amerykanina. Po ślubie przeprowadziła się za ocean. Nigdy nie miała dobrych kontaktów z młodszą siostrą, dla pozostałej części rodziny była wspaniałym skarbem. Dobra i ciepła, rozpieszczała swoje dzieci, choć Lyonesse zawsze uważała, że więcej uwagi poświęcała Tezeuszowi.
★ Evander Havilliard - ojciec - czarodziej czystej krwi, Amerykanin ze skandynawskimi korzeniami. Były uczeń Ilvermorny i domu Thunder Bird. Kolekcjoner magicznych artefaktów, handlarz, zarządca potężnego biznesu w transporcie, w sekrecie przemytnik. Od pierwszego wejrzenia zakochany w młodej aurorce, którą spotkał w Wielkiej Brytanii. Nieco surowy i bardzo wymagający, zwłaszcza w stosunku do swojej córki, ale to ona była ponoć jego ulubionym dzieckiem.
★ Theseus Havilliard - brat - starszy o cztery lata brat. Zaczął uczęszczać do Ilvermorny, był w domu Wampus. Dla młodszej siostry wiecznie irytujący i wstrętny, choć tak naprawdę oboje bardzo się kochali. Obdarzony ciętym językiem i chęcią wykazywania się, często robił Lyonesse psikusy. Po śmierci rodziny obwiniała się o to, że tak często się na niego skarżyła, dziś wiele by oddała by mieć rodzeństwo.
★ Ailith Cousdale - ciotka - młodsza siostra Alyanny, wieczna stara panna, alchemiczka. Czarownica czystej krwi, która całe swoje życie poświęciła nauce. Ekscentryczna osoba o dziwnych zachowaniach, w przeszłości skłócona z rodziną. Mieszka w Szkocji, nieopodal Edynburga. Przygarnęła do siebie siostrzenicę i wychowuje ją jak córkę, mimo tego, że nigdy nie chciała mieć dzieci.

Ciekawostki

★ Posiada swoje alter ego -
Minervę Flume. Choć Minnie nie figuruje w żadnym ze szkolnych spisów, nikt jeszcze tego nie udowodnił. Gdy Lyonesse znika, ta tajemnicza osoba zjawia się czasami w Hogwarcie, mącąc w życiu jej znajomych i nieznajomych,
★ Ma straszne uczulenie na imbir, wystarczy, że spróbuje i natychmiastowo dostaje ataku kaszlu,
★ Marzy o kupieniu sobie psa, jednak studia i obecne warunki mieszkalne jej na to nie pozwalają,
★ Całkiem nieźle potrafi grać na skrzypcach, w dzieciństwie matka nalegała także na naukę baletu, jednak nie jest wielką artystką,
★ Amerykańskiego akcentu nie ma, choć urodziła się za oceanem - lata spędzone z ciotką sprawiło, że nie pozostał po nim żaden ślad,
★ Amortencja ma dla niej zapach morskiej bryzy, pomieszanej z wonią cytrusów i róż,
★ W zwierciadle pragnień zobaczyłaby natomiast siebie samą, ze szczerym uśmiechem na twarzy i w otoczeniu najbliższych jej osób,
★ Wielka fanka Fatalnych Jędz, bardzo ciężko zniosła wiadomość o zawieszeniu ich działalności,
★ Uwielbia teatr. Do jej ulubionych przedstawień zaliczają się: Batman, House of Wands, O miłości i o czasie, Powrót do przeszłości oraz Romulus i Julia,
★ Czasami lubi odpływać w kilku lub wielu szklankach alkoholu. Nie ma szczególnie mocnej głowy, a pijana zachowuje się bardzo dziwnie. Jej ulubionym trunkiem jest zdecydowanie szkocka whiskey,
★ Czystość krwi nie ma dla niej większego znaczenia, mugolska kultura wydaje jej się interesująca, ale nie na tyle, by ją zgłębiała,
★ Zna trochę francuskiego, ale tylko dlatego, że jedna z jej opiekunek w dzieciństwie była Francuzką.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Santa Monica/Edynburg
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 92
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 87
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15440-budowa-lyonesse-calanthe-cousdale#414743
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15449-cause-darling-i-m-nightmare-dressed-like-a-daydream
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15451-idunn#414912
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15435-lyonesse-cousdale




Gracz






PisanieTemat: Re: Lyonesse Calanthe Cousdale   Pon Lis 20 2017, 14:15

Skończona I love you
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Skąd : Ipswich
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 157
Dodatkowo : super płodny do 20.06.2018
  Liczba postów : 181
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15209-claudius-faulkner
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15231-claude-faulkner#406748
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15222-claude-faulkner#406465
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15208-claudius-faulkner




Moderator






PisanieTemat: Re: Lyonesse Calanthe Cousdale   Pon Lis 20 2017, 15:38



GRYFFINDOR!

Witamy Cię na Czarodziejach! Twoja karta zostaje zaakceptowana, dostajesz więc uprawnienia do gry. Poniżej znajdziesz przydatne w dalszych krokach na forum linki, z którymi warto abyś się zapoznał!



stwórz pocztę
załóż relacje
zacznij grę




Życzymy

miłej gry!


______________________


Claude Faulkner
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Lyonesse Calanthe Cousdale   

Powrót do góry Go down
 

Lyonesse Calanthe Cousdale

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
karty postaci
 :: 
karty studentow
-