IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Środek jeziora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12  Next
AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Seoul
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 237
Dodatkowo : wilkołak lunarny
  Liczba postów : 511
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1020-twan-nguyen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1029-relacje-tlana-n
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1021-twanowa-poczta




Gracz






PisanieTemat: Środek jeziora   Pią Sty 07 2011, 22:07

First topic message reminder :


Środek jeziora

W lato idealne miejsce by się nieco ochłodzić, chociaż trzeba uważać na wyrośniętą już kałamarnicę, która gotowa jest złapać za nogi i pociągnąć w głąb jeziora. Woda jest tu tak czysta, że jeśli tylko wyczaruje się sobie powietrzną bańkę dookoła głowy, to można podziwiać kolorowe rybki (szaro-czarne), główki trytonów i porastające dno glony i inne roślinki.
W zimę zaś, przy odpowiednio niskiej temperaturze jezioro zamienia się w najprawdziwsze lodowisko, a trzeba dodać, że dyrektor rzuca na nie specjale zaklęcia, byle ślizgający się po nim uczniowie byli bezpieczni i nie musieli się martwić, że lód załamie się pod ich ciężarem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1304
Dodatkowo : ścigająca
  Liczba postów : 545
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7393-katniss-johnson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7396-niezrozumiana-przez-nikogo
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7406-tutaj-katniss-johnson-zostaw-wiadomosc
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7405-katniss-johnson




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Sob Maj 03 2014, 10:14

Spojrzała na Ślizgona, który wreszcie pozbył się pierwszego ze stworów. Skinęła mu głową prawie niezauważalnie w ramach gratulacji. Ale chyba został jeszcze ten drugi, który blokował im drogę ucieczki. Postanowiła się nim zająć, bo kilkoro uczniów nadal próbowało ocucić nauczyciela, a co za dużo, to niezdrowo. Obróciła się więc z różdżką w ręku w stronę przeszkody. Skoro zaklęcie Confringo dało taki efekt, może i jej się uda, jeśli go użyje? Przecież chłopak nie posądzi ją o plagiat zaklęcia, prawda?
-Teraz się nie ruszaj, bo... Bo nie. - rzekła do stwora, jakby to miało w czymś pomóc, po czym podniosła różdżkę. - Confringo. - Albo to zaklęcie miało takie super działanie, albo wreszcie za milionową próbą udało się Katniss trafić Veranderinga. Skutek był podobny jak przy zaklęciu Ślizgona. No, to teraz musieli teraz czekać na wskazówki nauczyciela, który do tej pory się nie ocknął. Spojrzała w jego kierunku.

też 1.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Sofia, Bułgaria
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 765
Dodatkowo : szukający
  Liczba postów : 682
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6588-tanner-chapman
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6591-tannerowe#185457
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6592-sowka-tannera#185458
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7242-tanner-chapman




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Sob Maj 03 2014, 10:38

Tanner nieco zirytowany, że każdemu oprócz niego wychodzi zaklęcie, skrzywił się nieznacznie i zaczął szukać kogoś, kto pomógłby mu z jego Verandering'iem. Nikogo jednak nie odnalazł. Postanowił więc rzucić na niego najprostsze zaklęcie, jakie mogło istnieć, po raz kolejny. Wcześniej już próbował, ale teraz czuł, że to dobry pomysł i wszystko może się teraz zmienić. Miał nadzieję, że wreszcie pokona swoje dziwne stworzonko i uda mu się zakończyć tym samym aktualne zadanie, które zostało dla niego przeznaczone. Jednak zmienił zdanie, gdy podejrzał, że Madness użył zaklęcia Confringo. Postanowił też spróbować. Skoro jemu wyszło, to niby dlaczego Tanner'owi ma się nie udać?
- Confringo! - powiedział na tyle głośno, że sam usłyszał swój głos, jednak nie wydarł się też jakoś specjalnie. Po prostu kontrolował sytuację. Promień z jego różdżki poleciał wprost na to biedne stworzonko, które teraz zachowało się podobnie jak pokonany stwór Madness'a. Tym razem Verandering'owi nie udało się uciec, zrobić w sobie dziury czy jakich on tam sztuczek jeszcze używał. Po prostu zniknął! Nareszcie Tanner był zadowolony z dzisiejszego dnia i dzisiejszej lekcji.

(1  Twisted Evil )
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Londyn/Tokio
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 491
Dodatkowo : Metamorfomagia
  Liczba postów : 492
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8580-elishia-brockway
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8582-dziabagi-elci
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8581-pusia-elci#242490
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8583-elishia-brockway#242495




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Pią Gru 26 2014, 22:23

To w jakim tempie ciągnęła za sobą Vivi musiało być dla niej co najmniej niezręczne. Gdyby nie fakt, że trzymała gryfonkę mocno, to pewnie ta już wielokrotnie potknęła się i wylądowała na ziemi szczególnie, że była dość niezdarna, prawda?
W każdym razie zaciągnęła ją do zamku mówiąc jedno, szybkie zdanie: „Za 10 minut tutaj”. Potem na dokładnie 7,5 minuty zniknęła jej z oczy, by w zmienionym stroju na zdecydowanie bardziej wygodnym pojawić się w korytarzu. Z łyżwami w ręku. Odczekała chwilę tupiąc głośno – aż przechodzący uczniowie się za nią oglądali. Potem złapała ponownie pojawiającą się gryfonkę i heja nad jezioro. Na miejscu usiadła na ziemi i poczęła zmieniać buty. No to będzie akcja!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 311
Dodatkowo : Jasnowidzenie
  Liczba postów : 317
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10012-victorique-moonlight#279340
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10015-vivi-szuka-przyjaciol#279368
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10016-vivien-sowka-victorique#279369
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10017-victorique-moonlight#279371




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Pią Gru 26 2014, 22:34

Znając życie, dziewczyna potykałaby się o każdy kamień. To wydłużyłoby tylko drogę o sto godzin. No cóż. Ale dzięki El dotarły w miarę szybko i nie marnowały czas na przepraszanie i zakłopotanie dziewczyny.
Kiedy Ślizgonka zniknęła jej z oczu zamrugała zdezorientowana i odeszła do swojego pokoju po łyżwy. Trochę zajęło jej znalezienie odpowiedniego sprzętu i ubranie się, ale po 9 minutach wróciła do ślizgonki z szerokim uśmiechem.
- Przepraszam, że tak dłu… – nie zdążyła nawet skończyć, panienka Brockway pociągnęła ją i z uśmiechem ruszyła za nią bez żadnego protestu. Gdy dotarły nad jezioro Vivi ubrała łyżwy i niepewnie weszła na lodowisko. Naprawdę jest to zakazane? Nie słyszała nigdy o tym, a zresztą jak kozie śmierć! Musi się wybawić, zwłaszcza że jutro miało stać się coś, co zniszczy dziewczynę doszczętnie.
- Choć El! – krzyknęła i niezdarnie ruszyła do przodu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Londyn/Tokio
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 491
Dodatkowo : Metamorfomagia
  Liczba postów : 492
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8580-elishia-brockway
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8582-dziabagi-elci
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8581-pusia-elci#242490
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8583-elishia-brockway#242495




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Sob Gru 27 2014, 00:42

Ktoś tu najwyraźniej ma spore tyły w ONMS. Gdyby Viki chodziła cały czas (a jak autorki wiedzą nie było tak przez chorobę), to wiedziałaby, że w jeziorze mieszka wiele niebezpiecznych stworzeń.  Trytony, Wielka kałamarnica, upierdliwe druzgotki. To, że tafla jest zamarznięta nie znaczy, że na dole ustało życie. W końcu to fizyka i zasady zamarzania zbiorników wodnych znają nawet mugole. Więc jakiekolwiek wchodzenie do jeziora było zakazane. A ślizganie się po nim? Nie wiadomo, co gorsze!
- Idę! - Skończyła wiązać figurówki i od razy weszła na lód. Upewniając się, że jezioro jest porządnie zamarznięte ruszyła na przód wyprzedzając gryfonkę. Następnie odwróciła się i obserwowała ją jadąc tyłem. Wspominałam, że kocha łyżwy? W powietrzu zrobiła piruet i wylądowała na jednej nodze. Wspominałam, że za dziecka uczęszczała na łyżwiarstwo figurowe przez jakiś czas? Nikt o tym nie wiedział.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 311
Dodatkowo : Jasnowidzenie
  Liczba postów : 317
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10012-victorique-moonlight#279340
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10015-vivi-szuka-przyjaciol#279368
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10016-vivien-sowka-victorique#279369
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10017-victorique-moonlight#279371




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Sob Gru 27 2014, 11:16

OMNS było jednym z jej ulubionych zajęć, jednak roczny pobyt w szpitalu był dla niej jak pranie mózgu. Wrócenie do normalności było trudne i wszystko musiała przypominać sobie od nowa. Nie pomyślała też o tym, że może być na lodzie aż tak niebezpiecznie. Jako autorka modlę się, żeby tą dziewczynę oszczędzono.
Kiedy Ślizgonka weszła na lód i zaczęła jeździć… Vivi stanęła jak wryta. Ona ledwo się na tym lodzie porusza, a ona jedzie tyłem zrobiła piruet jakby to nie był żaden problem i jechała dalej. Gryffonka uchyliła szeroko usta i wpatrywała się w nią z wielkim szokiem.
- Ej! Czemu nie mówiłaś, że umiesz jeździć?! – ruszyła w jej stronę. Może i jest niezdarna, ale za każdym razem jak traci równowagę to zamiast upaść wymachuje rękami we wszystkich kierunkach i jedzie dalej. Taki dziwny sposób, ale działa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Londyn/Tokio
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 491
Dodatkowo : Metamorfomagia
  Liczba postów : 492
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8580-elishia-brockway
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8582-dziabagi-elci
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8581-pusia-elci#242490
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8583-elishia-brockway#242495




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Sob Gru 27 2014, 11:27

Eli natomiast nie była zbyt dobra z tego przedmiotu – zawsze powtarzała sformułowanie „Fuj natura”, kiedy przyszło jej wziąć udział w tych zajęciach. Ale mimo wszystko jakaś ciekawsza teoria utkwiła jej w głowie. Głownie ta związana z pojęciem niebezpiecznych istot. W końcu kto by nie chciał wiedzieć jak te niesamowite stwory żyją? Na przykład smoki! Temat rzeka. Mogłaby o nich dużo słuchać. Albo wilkołaki! O nich jeszcze więcej.
- Nie umiem – Uśmiechnęła się podjeżdżając do dziewczyny – Stare dzieje – Zaśmiała się. Nie zamierzała bez zbędnych pytań przechwalać się, że w wieku 7 lat była finalistką ISU Grand Prix Juniorów w Łyżwiarstwie Figurowym, no bo i po co? Szczególnie, że to było tak dawno. Teraz nie pamiętała wielu rzeczy, ale lata treningu i tak utkwiły w jej głowie. Po tych zawodach zrezygnowała. Wiedziała, że jeśli nie zrobi tego teraz, to niegdyś zmuszona będzie odrzucić Hogwart z powodu rozwijającej się jeszcze bardziej kariery. Tak zadecydowała jej matka. Jednak Eli czasem za tym tęskniła, a na lodzie czuła się jak ryba w wodzie.
- Za to ty masz bardzo oryginalną technikę jeżdżenia – Zaśmiała się zwracając uwagę na wygibasy Vivi. No trzeba było przyznać, że poczucie równowagi miała fatalne, ale szczęście ogromne!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 311
Dodatkowo : Jasnowidzenie
  Liczba postów : 317
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10012-victorique-moonlight#279340
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10015-vivi-szuka-przyjaciol#279368
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10016-vivien-sowka-victorique#279369
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10017-victorique-moonlight#279371




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Sob Gru 27 2014, 11:53

„Fuj natura” u Eli, a „Yay natura” u Vivi… możesz mi przypomnieć dlaczego one się kumplują? Ją interesowały takie rzeczy. Każde zwierzę posiadało swoją fascynującą historię. Tak jak człowiek miał swoją historię tak i one prezentowały się w konkretny sposób. Ale zostawmy ten temat na później.
- Nie umiem – powtórzyła parodiując dziewczynę – tak mi tylko noga się omsknęła i zrobiłam piruet w powietrzu… weź przestań ja wcale nie jeżdżę perfekcyjnie tyłem!
Spojrzała na dziewczynę wzrokiem: „Taaa jasne!”. Po czym zaśmiała się.
- Dobrze pamiętasz te stare dzieje! Jeździsz o wiele lepiej ode mnie! Lód tylko mnie toleruje, a ciebie uwielbia! Wyglądasz niesamowicie! – no i zaczęło się zachwycanie z jej strony. Li mogła czuć się zaszczycona, nie wszystkimi tak dziewczyna się zachwycała.
- Gdzie nauczyłaś się tak jeździć? – zapytała z szerokim uśmiechem dojeżdżając już całkowicie do dziewczyny.
- Ćwiczona latami technika walki na lodzie! Nikt inny tak nie potrafi, tą niepowtarzalną technikę stosowali starzy mistrzowie z lodowiectwa i przekazywali ją przez pokolenia. Żeby nauczyć się tej jakże trudnej i światłej techniki musisz poświecić wiele lat praktyk, krwi i potu - powiedziała z powagą wymalowaną na twarzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Londyn/Tokio
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 491
Dodatkowo : Metamorfomagia
  Liczba postów : 492
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8580-elishia-brockway
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8582-dziabagi-elci
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8581-pusia-elci#242490
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8583-elishia-brockway#242495




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Sob Gru 27 2014, 12:39

Myślę, że przeciwieństwa się przyciągają. No tylko na nie popatrz. Vivi peszyła się wszystkim na około, za to dla Eli każda zawstydzająca rzecz była okazją do żartów. Vivi była słodka, urocza, milusia jak kotek, za to Eli istny diabeł, który jakimś cudem jest trzymany w klatce przy tej dziewczynie. Pewnie gdyby były homo, to by i parą zostały, ale cóż. Elishia jest tak bardzo hetero, że już się bardziej nie da – przykro mi.
Zaśmiała się słysząc komentarze jakże obruszonej dziewczyny na temat jej jazdy. Nie, żeby cały czas jechała tyłem patrząc na nią i tylko raz na jakiś czas obracała się żeby zobaczyć, czy na coś nie wpadnie. Ale było to tylko szybki myk głową do tyłu i z powrotem. Musiała pilnować gryfonkę żeby się tu nie zabiła!
- Moja mama jest taką tam rozkapryszoną damą natomiast tata prostym mugolem. Już Ci mówiłam, że ciągnął mnie od małego do samochodów. Natomiast matka starała się zrobić wszystko, by jednak nie stała się ze mnie totalna chłopczyca. Dlatego zapisywała mnie na rozmaite zajęcia. Z nich wszystkich wychodziło mi śpiewanie i łyżwiarstwo. W sumie do 7 roku życia jeździli ze mną po świecie żebym zdobywała jakieś tytuły. Potem zrezygnowałam ze względu na Hogwart o czym też zadecydowała matka – Westchnęła po czym jak na dowód swoich słów wykonała jeden z trików (0,45-0,51). Upadek na lód nie był idealny, bo zachwiała się trochę, ale na szczęści się nie wywaliła.
- Musisz mnie uczyć swoich technik Victorique Moonlight. Jakoś oświeciła mnie twoja ideologia lodowiectwa – To mówiąc z równą powagą stanęła przed gryfonką i złożyła dłonie w lilijkę po czym skłoniła się nisko z jakże ogromnym szacunkiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 311
Dodatkowo : Jasnowidzenie
  Liczba postów : 317
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10012-victorique-moonlight#279340
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10015-vivi-szuka-przyjaciol#279368
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10016-vivien-sowka-victorique#279369
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10017-victorique-moonlight#279371




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Sob Gru 27 2014, 12:54

Przykro? Całe szczęście, może i Vivi jest tolerancyjna, ale sama by nie zniosła faktu, że mogłaby być z dziewczyną. Po prostu nie potrafi sobie nawet tego wyobrazić! Nie nic do par Homoseksulanych, no ale wiadomo, sama nie chciałaby być na ich miejscu.
Przeciwieństwa się przyciągają. Ciekawe czy Victorique znajdzie kogoś takiego, kogo będzie przyciągać jej charakter, bardzo by tego chciała.
No właśnie! Bo kto jak nie Elishia będzie pilnował bezpieczeństwa Gryffonki? Ona może się nawet zabić chodząc po prostej powierzchni – tylko ona tak potrafi. Dlatego jako nadopiekuńcza autorka poszukuje dla niej nowego właściciela, który zaopiekuje się nią jak jakimś biednym małym kotkiem, żeby sobie krzywdy zbyt dużej nie zrobiła. Eli zbyt bardzo lubi łamać zasady, znając życie wkopie ją w jeszcze większe bagno… ale takie osoby też trzeba mieć przy sobie, nieprawdaż?
Kiedy dziewczyna opowiedziała jej historię z życia spojrzała na nią zszokowana. Nie musiała jej nic udowadniać, dziewczyna wierzyła jej na słowo.
- Wow… niesamowite! – dziewczyna była dobrze rozciągnięta i może dałaby radę nauczyć się czegoś podobnego, no bo cóż… gimnastyka artystyczna jest podobna trochę do łyżwiarstwa, ne? A w dzieciństwie trochę się w tym bawiła.
- To nie jest takie proste, na początku musisz wymedytować swoje drugie ja, które pozbędzie się tej okropnej formy jeżdżenia perfekcyjnie i nauczy się potykać o swoje własne kończyny pozorując przewrócenie się… to nie jest takie proste młoda damo!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Londyn/Tokio
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 491
Dodatkowo : Metamorfomagia
  Liczba postów : 492
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8580-elishia-brockway
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8582-dziabagi-elci
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8581-pusia-elci#242490
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8583-elishia-brockway#242495




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Sob Gru 27 2014, 13:41

Eli miała swoją falę nietolerancji do wszystkiego, co inne. Było to jeszcze rok temu tak naprawdę. Próbowała się przypodobać wszystkim na około gnębiąc ludzi, do których nic nie miała. Na ten moment nie była w Hogwarcie zbyt lubiana i walczyła o to, żeby jednak uzyskać kogoś sympatię. A z wszystkich osób, którym kiedyś dokuczała jako takie stosunki miała z Thomasem... Na widok tego puchona od razu na jej twarzy pojawiał się uśmiech. Czasem miękły kolana... Nie rozumiała, dlaczego.
Podejrzewam, że jednak Vivi jest bardziej zdolna. Elishia stawiała na to, że gryfonka potrafiłaby się pośliznąć i zabić... Stojąc w miejscu! Dlatego objeżdżała ją z każdej strony chcąc ją dopilnować, ale jednocześnie nie rezygnując z ruchu, za którym tak bardzo tęskniła. Szkoda, że nie ma w okolicy więcej takich miejsc, w których mogłaby no nie wiem... Pielęgnować stare umiejętności?
- A ty? Masz coś takiego... Wow? - Podebrała jej stwierdzenie w ten oryginalny sposób podpytując o hobby. Tak właściwie, to jeszcze o tym nie rozmawiały z tego, co pamiętam. A nawet jeśli, to zawsze mogła Vi coś nowego od siebie dodać. Miło się słuchało, kiedy się rozgadywała. Zupełnie tak, jakby było to coś wyjątkowego hm...
- Mamy problem. Ja ledwo z moim jednym "ja" wytrzymuje! - Tu już nie udało jej się pohamować szczególnie słysząc od jej kurdupelka „młoda damo”. No tak wybuchła śmiechem, że zapomniała się obejrzeć i pierdzieliła na lód prosto na tyłek przez potknięcie się o jedną z wystających gałęzi. Obiła sobie kość ogonową, ale nadal nie mogła przestać się śmiać. Boże, udusi się!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 311
Dodatkowo : Jasnowidzenie
  Liczba postów : 317
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10012-victorique-moonlight#279340
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10015-vivi-szuka-przyjaciol#279368
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10016-vivien-sowka-victorique#279369
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10017-victorique-moonlight#279371




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Sob Gru 27 2014, 17:35

No cóż jej zdolności zaczynały się i kończyły na tym, że potrafi bez problemu zrobić sobie krzywdę. Nie dostrzegała innych zalet, nie wiadomo dlaczego. Życie wykształtowało ją w taki sposób, że nie dostrzegała swoich zalet mimo iż miała ich wiele. Widziała tylko wady, które tak bardzo chciała zmienić. Chciała być idealna, wyjątkowa… ale równocześnie chciała być zwyczajna.
- Jeżeli takie wow, można powiedzieć na zabijanie się stojąc w miejscu to tak, mam takie wow.
Zaśmiała się po tym zdaniu. Ale również zaczęła rozmyślać czy jest coś w czym jest super dobra? Chyba nie. A nawet jeżeli to i tak tego nie zauważy.
- Mimo iż nie mam takiego wow, to lubię robić bardzo dużo rzeczy, śpiewać, tańczyć, grać… – kiedy zaczęła wymieniać nie mogła skończyć, brakowało już palców u rąk , nóg obu dziewczyn – No cóż… trochę tego jest – wydukała zakłopotana i ruszyła przed siebie. Zrobiło się już jej chłodno, dlatego powinna się poruszać trochę.
- No to nie nauczysz się tego cudownego i niepowtarzalnego sty… – potknęła się zrobiła kilka kroków do przodu i wyłożyła się na lodzie, jeszcze przejechała na klatce piersiowej trochę do przodu. No cóż jak na desce do snowboardu…
- …lu upadania z taką cudowną gracją! – dodała ze łzami w oczach. Mimo iż upadła w dosyć niefortunny sposób to można było wyczuć nutkę gracji… Już się nauczyła upadać z taktem!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Londyn/Tokio
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 491
Dodatkowo : Metamorfomagia
  Liczba postów : 492
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8580-elishia-brockway
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8582-dziabagi-elci
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8581-pusia-elci#242490
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8583-elishia-brockway#242495




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Nie Gru 28 2014, 16:26

Eli za to dostrzegała w sobie ogromną ilość zalet. I dobrze. Po takiej ilości czasu kiedy to posiadała kompleksy mniej więcej na temat każdej części swojego życia wypracowała mechanizm obronny – przesadną pewność siebie. Z czasem udawania, że nigdy nie widzi problemów w sobie sama zaczęła w to wierzyć. I na ten moment trudno było ją zinterpretować. Sama kiepsko rozumiała siebie. A mimo to potrafiła doskonale się opisać i określić. Czy to nie jest totalna sprzeczność w tym wszystkim? Komedia...
- Czyli jesteś bardzo wszechstronna. Zazdroszczę – Puściła jej oczko obserwując cały czas coś, co chyba powinno się nazywać „jazdą na lodzie”, ale zdecydowanie tak nie wyglądało – Ja próbowałam ogromnej ilości rzeczy, ale mało która mi wychodziła na tyle żebym mogła ją kultywować – Przyznała się otwarcie. Na prawdę jej zazdrościła. Ale tak po przyjacielsku, nie miała złych intencji. Upsik, troszkę nie ślizgońsko, ale Cii... To tylko jej myśli. Ma do nich pełne prawo.
I proszę. Oto obie leżały śmiejąc się do rozpuchu. Jakby teraz wyłoniła się spod lodu Wielka Kałamarnica, to nie miałyby najmniejszych szans na ucieczkę. No, może Eli. Dlaczego? Bo gryfonka już miała łzy w oczach, a Elishia... Nie w sumie też prawie płakała. Ale ze śmiechu!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 311
Dodatkowo : Jasnowidzenie
  Liczba postów : 317
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10012-victorique-moonlight#279340
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10015-vivi-szuka-przyjaciol#279368
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10016-vivien-sowka-victorique#279369
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10017-victorique-moonlight#279371




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Nie Gru 28 2014, 21:34

Dokładnie tak powinna wyglądać u człowieka samoocena. Lepiej dostrzegać swoje zalety i ignorować wady, wtedy życie jest łatwiejsze, jest się bardziej pewnym siebie i człowiek jest bardziej zadowolony z życia. Jednak kiedy widzisz tylko wady i nie dostrzegasz zalet masz trudne życie i niekoniecznie dobrze sobie z nim radzisz.
- Wszechstronna? – spojrzała na nią z prawdziwym zdumieniem – Możliwe… – wraz z tym słowem pojawił się niepewny uśmiech, którego nie potrafiła wytłumaczyć, w ogóle nie wiedziała dlaczego pojawił się na jej twarzy.
Kiedy wypowiedziała to zdanie wlepiła w nią swoje zirytowane spojrzenie.
- No tak bo to ja robię piruety na lodzie! – pokazała jej język i pokręciła głową. No cóż… może nie koniecznie była z tego zadowolona, ale jakoś zachowywała się w ten dziwny sposób.
Widząc roześmianą ślizgonkę uśmiechnęła się szeroko i wstała z trudem również się śmiejąc.
- Wybacz mi Eli… ale musze się zbierać… jutro wigilia, a ja muszę się spakować… będę jechała do matki bez względu na wszystko.
Powiedziała jej to ze szczerością, chciała, żeby wiedziała jaką decyzję podjęła. Zjechała z lodowiska i przebrała buty.
- Zobaczymy się później? – spojrzała na nią niepewnie i czekała na odpowiedź. Dopiero po tym zaczęła się oddalać. W połowie drogi odwróciła się i wykrzyczała w jej stronę.
- Wesołych Świat!
I zniknęła za horyzontem.

z\t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Londyn/Tokio
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 491
Dodatkowo : Metamorfomagia
  Liczba postów : 492
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8580-elishia-brockway
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8582-dziabagi-elci
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8581-pusia-elci#242490
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8583-elishia-brockway#242495




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Wto Gru 30 2014, 00:05

Pozbierały się z ziemi i cóż – Elishi było przykro, że dziewczyna tak szybko się musi zebrać. Ale miała rację no, w którymś momencie sama zdała sobie sprawę z tego, że nie spakowała się jeszcze. Rodzice na pewno z niecierpliwością czekali, a ona? Z jednej strony chciała uciec z Hogwartu, a z drugiej tu zostać. Wszystko zależało od konkretnego dnia, konkretnego samopoczucia. Obecnie w stosunku do świąt była zbyt apatyczna, żeby się nimi przejmować. To też niechętnie pomachała dziewczynie jednocześnie życząc jej szczęścia i trzymając za nią kciuki. Miała nadzieję, że wszystko się ułoży.
- Pewnie – Uśmiechnęła się do niej na jej pytanie schodząc z lodu. Pomachała jej na pożegnanie. Do zobaczenia Vivi. Potem sama zebrała się do zamku nie oglądając się za taflą jeziora. Będzie tęsknić.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 79
  Liczba postów : 92
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10020-nicholas-de-gold-trwaja-prace#279429
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10118-czekam-na-was-panie#281401
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10119-no-prosze-nie-wszyscy-na-raz#281402
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10120-nicholas-de-gold#281407




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Nie Sty 04 2015, 11:06

Chłopak kombinował przez dłuższy czas jak się spotkać ze ślizgonką, jak ją porwać, żeby się nie zorientowała. Chciał to zrobić w jakiś specjalny sposób, ale to nie było takie proste. Rzucił dwie luźne propozycje i na tym właśnie poległ. Wesołe miasteczko zimą nie było dobrym pomysłem był o tym przekonany, a lodowisko? Nie licząc tego, że jeździł jak kaleka mogłoby się udać… no ale właśnie jeździ jak kaleka! Ech… Czasami mi szkoda tego faceta.
Chłopak zrobił rekonesans i popytał kilka osób o Eli, to co usłyszał zdziwiło go niesamowicie, nie myślał, że taka opinia może krążyć o tej dziewczynie… ciekawe, bardzo ciekawe. Wykombinował nawet sposób jak ją ‘porwać’.
Wysłać list w imieniu jej przyjaciółki, która co nieco wypaplała. Dobrze, że ją też zapytał…
W takim razie wyruszył nad Hogwardzkie jezioro i westchnął. Zimą to wydawał się najlepszy pomysł. Nie chciał tego robić i nawet zastanawiał się czy nie poczekać do wiosny, ale tak będzie zabawniej… chyba.
Położył na śniegu, przy brzegu dwie pary łyżew. Miał jedynie nadzieję, że trafił z rozmiarem i ulotnił się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Londyn/Tokio
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 491
Dodatkowo : Metamorfomagia
  Liczba postów : 492
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8580-elishia-brockway
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8582-dziabagi-elci
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8581-pusia-elci#242490
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8583-elishia-brockway#242495




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Nie Sty 04 2015, 11:14

Więc jednak słynny Nicholas de Gold z czymś sobie nie radził? A to ci dopiero zagwozdka! I jeszcze planował okryć karty przed obcą sobie dziewczyną, która mogła go pogrążyć? Nie, właściwie co ja gadam. Przecież i tak odwróciłby to na swoją korzyść pokazując jaki to jest uroczy. Nie tędy droga jeśli miała mu ochotę w jakiś sposób dopiec – to było za proste. W danym momencie to jednak nieważne, bo przecież ona idzie na spotkanie z Vivi.
Wielokrotnie ostatnio dostawała od niej listy. Niektóre były bardzo podobne do jej pisma, dlatego na wszystkie spotkania tego typu się wybierała. Ostatnio przykładowo stała godzinę na ruchomych schodach, po czym okazało się, że wcale się nie umawiały. Ktoś znalazł sobie nowy sposób na dręczenie jej, czy jak? Jakby nie wystarczało, że ktoś ksywą „Rudy” szantażuje ją dniami i nocami.
W przypływie tych wypadków na jezioro przeszłą co najmniej wku*wiona. Jeśli to i tym razem nie będzie gryffonka, to chyba nigdy więcej nie odbierze już żadnego listu. Debile wykorzystują to, że martwiła się o najlepszą przyjaciółkę. Jeszcze brakuje, żeby zaraz zaczęła dostawać listy od Aleks i … Uh, wdech wydech Elishia. Zawsze możesz zmienić się w Lullaby i iść się upić. Jej to przystoi.
Przybyła. Stoi w otulając się ciepłym płaszczykiem i przytrzymując czapkę. No jest... A Vivi nie ma.
- No żesz jasna pierd... - I tu poleciała pod nosem bardzo ambitna i rozwinięta wiązanka. Tak bardzo, że niektórych słów nawet autorka nie zna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 79
  Liczba postów : 92
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10020-nicholas-de-gold-trwaja-prace#279429
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10118-czekam-na-was-panie#281401
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10119-no-prosze-nie-wszyscy-na-raz#281402
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10120-nicholas-de-gold#281407




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Nie Sty 04 2015, 11:23

W końcu przyszła, wypuścił powietrze z ust stwarzając obłoczek. Prawdę mówiąc czuł się jak jakiś prawdziwy porywacz. Ukrywał się i polował na swoją ofiarę czekając na odpowiedni moment.
Zaśmiał się pod nosem słysząc wiązankę godną pochlebstwa i postanowił się do niej zakraść. Nie chciał jej łapać, bo wiedział, że dziewczyna może się przerazić, albo odwinąć, a to nie byłoby zbyt dobrym rozpoczęciem tego… porwania?
- Nie spodziewałem się tak niewyparzonej buźki u ciebie – wydukał stojąc za nią i chuchając jej w kark. Nie czekał, aż dziewczyna się odwróci, czy zamachnie, zrobił kilka kroków bezpieczeństwa w tył i posłał jej ten zabójczy uśmiech.
- Oświadczam Ci, że zostałaś porwana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Londyn/Tokio
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 491
Dodatkowo : Metamorfomagia
  Liczba postów : 492
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8580-elishia-brockway
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8582-dziabagi-elci
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8581-pusia-elci#242490
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8583-elishia-brockway#242495




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Nie Sty 04 2015, 11:47

Elishia porównałaby go raczej do tygrysa. Przyczajony w krzakach czekał aż bezbronna antylopka przybiegnie do swojego wodopoju. Ledwo zamoczy pyszczek w jeziorze by posmakować wody życiu, a tu CAP! Nic po niej nie zostanie. Jednak moment, przecież ona nie była bezbronną łanią, choć miała nadzieję, że jest równie ładna, ale kto to tam wie – każdy lubi inny typ.
O kutfa! Nicholas! I on to wszystko słyszał. Cholera. Dobrze jednak, że on. Przy nim ostatnio zdążyła już pokazać pazurki, to też nie musiała udawać słodziaka. Jemu ta naturalna poza najwyraźniej pasowała. W każdym razie wystraszyła się niemiłosiernie słysząc go, więc oczywiste jest, że mu się odwinęła (i oczywiście spudłowała zgodnie z przewidywaniami chłopaka), a potem złapała się za kark, jakby ją tam uderzył czy coś. Ciepłe powietrze wywołało wcześniej silny dreszcz, a to już sporo.
- Nick... Czy ciebie już do końca posrało? Coś ty wykombino... Czy to są łyżwy? - Dwa buciki z ostrzami pozwoliły, by zapomniała o całej złości jaka w niej próbowała się urodzić. Planował z nią pojeździć nielegalnie po jeziorze? No proszę, kto by się spodziewał, że faktycznie wykorzysta jedną z dwóch opcji, które ostatnio wypowiedział na głos. Współczuje Nick, jesteście na jej terenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 79
  Liczba postów : 92
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10020-nicholas-de-gold-trwaja-prace#279429
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10118-czekam-na-was-panie#281401
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10119-no-prosze-nie-wszyscy-na-raz#281402
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10120-nicholas-de-gold#281407




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Nie Sty 04 2015, 11:57

Dokładnie tygrys zapolował na swoją piękną łanie i czy mu się udało? W pierwszym momencie ktoś mógłby uznać, że nie, że dziewczyna w ogóle nie wpadła w pułapkę, dopóki nie dostrzegła łyżew. Wraz z nimi opadła cała złość i polowanie zakończyło się sukcesem. Jeszcze nie wiedział jak to źle się skończy dla niego, ale czas pokaże.
- Jak mówiłem, porwę Cię w najbardziej niespodziewanym momencie, albo do wesołego miasteczka, albo na łyżwy… na wesołe miasteczko trochę za zimno, a to… – zamilkł. Spojrzał niepewnie na drugą parę łyżew. Czy na pewno chciał to robić? Wiedział, że jest duże prawdopodobieństwo, że się zabije, albo połamie, a co najgorsze wygłupi. No ale nie wpadł na nic innego. Stanie z boku odpadało, a na lodzie będzie jeszcze gorzej… raz kozie śmierć – wydało mi się najlepszym rozwiązaniem – w jego głosie można było wyczuć nutkę niezadowolenia, ale starał się tego nie pokazać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Londyn/Tokio
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 491
Dodatkowo : Metamorfomagia
  Liczba postów : 492
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8580-elishia-brockway
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8582-dziabagi-elci
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8581-pusia-elci#242490
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8583-elishia-brockway#242495




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Nie Sty 04 2015, 12:08

Więc to właśnie łyżwy były całą pułapką? Jak już mówiłam to trochę ryzykowne w jej przypadku – to naprawdę jest jej teren i ciężko będzie jakkolwiek ją „upolować” właśnie tutaj. Jednak skoro jest taki sprytny, to na pewno będzie miał jakiś cwany plan. Powodzenia!
- To chodź! Ja kompletnie nie umiem jeździć! Będzie zabawnie – Zaśmiała się i wzięła jedną parę po czym zaczęła ubierać na nogi. Ubrała jedną łyżwę i drugą, po czym zaczęła męczyć się ze sznurówkami. Na prawdę wyglądało tak, jakby pierwszy raz miała styczność z takim czymś. Nawet nie umiała ich złapać na zaczepy. Zmarnowana położyła się na swoich kolanach, a potem spojrzała na niego błagalnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 79
  Liczba postów : 92
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10020-nicholas-de-gold-trwaja-prace#279429
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10118-czekam-na-was-panie#281401
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10119-no-prosze-nie-wszyscy-na-raz#281402
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10120-nicholas-de-gold#281407




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Nie Sty 04 2015, 13:09

Gdyby chłopak był świadomy tego w co się wpakował to może i by się bał. Ale nie wiedział, że to jej terytorium. Dostrzegł, że może jej się to spodobać, ale nie wiedział, że dziewczyna ma wielkie pole do popisu.
No cóż, nie wiem czy spryt ma coś z tym wspólnego, bo postanowił improwizować. Nie można zaplanować całej randki. Można zaplanować jej początek i ewentualnie kilka scenariuszy na koniec, jednak nie można zaplanować środka, to już zależy od ich dwóch no i otoczenia.
Słysząc jej słowa poczuł się trochę pewniej, a kiedy zaczęła się męczyć z zapięciem zdziwił się.
Albo się ze mnie nabija, albo nigdy nie jeździła…
Mimo wszystko usiadł obok niej i zawiązał jej te sznurówki, po czym spojrzał na nią spod byka.
- Czuję się przez ciebie jak ojciec… – wydukał niezadowolony, po czym ubrał swoje łyżwy (Oczywiście, to nie były figurówki! BROŃ BOŻE). On… był tylko raz na lodowisku, ale jako czysto krwisty czarodziej nie powinien zajmować się takimi mugolskimi rzeczami! A prawdę mówiąc był świadomy, że się nie nauczy. Spojrzał niepewnie na lodowisko pomagając jej wstać i nie puszczając jej dłoni wjechał na lód. Boże uchroń go…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Londyn/Tokio
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 491
Dodatkowo : Metamorfomagia
  Liczba postów : 492
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8580-elishia-brockway
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8582-dziabagi-elci
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8581-pusia-elci#242490
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8583-elishia-brockway#242495




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Nie Sty 04 2015, 15:13

Scenariuszy na koniec? Czyżby planował, że jednak dzisiaj uda mu się ją wciągnąć do łóżka? A może skończy się na czymś bardziej skomplikowanym? W sumie sama była ciekawa jaką relacją zakończy się dzisiejsze spotkanie. Pozytywną, czy wręcz przeciwnie. I kto tu kogo będzie lubił bądź nie lubił?
- Coś w tym jest, bo wybrałeś dobry rozmiar – Wystawiła w jego stronę język po czym ponownie pstryknęła go w czoło. Spodobał jej się ten gest szczególnie, gdy wykonywała go na jego właścicielu. Zapewne drażniło go to, a im bardziej on był naburmuszony tym słodszy. Kurcze, nawet fajny z niego facet. Szkoda, że dupek.
Weszła razem z nim na lodowisko. Oczywiste było to, że jeszcze trochę się pobawi nim. Dlatego też niebezpiecznie się zachwiała zastanawiając się czy a) on ją złapie b) puści żeby się wywaliła c) oboje wyrżną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 79
  Liczba postów : 92
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10020-nicholas-de-gold-trwaja-prace#279429
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10118-czekam-na-was-panie#281401
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10119-no-prosze-nie-wszyscy-na-raz#281402
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10120-nicholas-de-gold#281407




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Nie Sty 04 2015, 15:53

Spodziewał się wielu rzeczy, ale wiedział, że tak szybko ją do łóżka nie zaciągnie, to był projekt na dłuższy okres czasu. Nie wolno się śpieszyć, bo ją spławi, nieprawdaż? Zresztą on nikogo nigdy do tego nie zmuszał, to kobiety pchały mu się do wyrka. On nie musiał za wiele robić by do tego doprowadzić, po prostu czarował swoją osobą i tyle.
Pstryknięcie sprawiło to czego tak bardzo oczekiwała. To niezadowolenie na jego twarzy było bardzo wymowne i mówiło wiele na temat tego jak się czuł. CO TA DZIEWCZYNA Z NIM ROBI! Dobra spokojnie, weź głęboki oddech jak ją przelecisz będziesz miał spokój, jak się teraz poddasz będziesz żałować. Raz, dwa… ech.
No i zaczął się koszmar.
A mógł wybrać dwie opcje? Na pewno chciał ją złapać, ale on sam na lodzie nie umie stać, to logiczne, że oboje się wyrżnęli. ALE SIĘ STARAŁ! Nie powie że nie!
Chłopak spojrzał na dziewczynę trochę… zmieszany? Możliwe, trudno było określić jego spojrzenie.
- W porządku? – zapytał po czym próbował wstać, żeby i jej pomóc, ale skończyło się tym, że wyrżnął się znowu tym razem sam.
- Szlag… – burknął pod nosem. A jednak jego zdolności pozostały na tym samym poziomie, czyli minus dwieście.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Londyn/Tokio
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 491
Dodatkowo : Metamorfomagia
  Liczba postów : 492
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8580-elishia-brockway
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8582-dziabagi-elci
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8581-pusia-elci#242490
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8583-elishia-brockway#242495




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Nie Sty 04 2015, 17:16

Spodziewała się raczej, że faktycznie ją złapie, a potem pośmieją się, że jest z niej niezła kaleka. Zdecydowanie nie myślała, że skończy się tym, że oboje będą leżeć. Nie upadła zbyt boleśnie i miała nadzieję, że przez swój mały wygłup i jemu nie zrobiła krzywdy. Choć właściwie to twardy facet, więc kogo to obchodzi. Choćby złamał nogę, to pewnie by jej tego nie pokazał.
- Jest dobrze – Odpowiedziała zerkając na niego. O, jak on się słodko stara. Już prawie wstał i... Wybuchnęła śmiechem, gdy znów wylądował na lodzie. No nie mogła po prostu. Boże utoną! Jak jego wielkie cielsko 192 cm jeszcze raz pierdzielnie o lód, to przecież się załamie i utoną! Nie mogła na to pozwolić. Nadal nie mogąc przestać się śmiać oparła się rękami o lód i wstała. Wystawiła rękę w jego kierunku i postarała się tego wieloryba podnieść.
- Mysia ty to jednak jesteś rozkoszny! - Wydukała między kolejnymi salwami rozbawienia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Środek jeziora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 10 z 12Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12  Next

 Similar topics

-
» Pomost, na północnym krańcu jeziora
» Jezioro
» Środek kręgu
» Karuzela na tafli jeziora
» Brzeg jeziora

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Tereny przy zamku
 :: 
blonia
 :: 
jezioro
-