IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Środek jeziora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 10, 11, 12  Next
AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Seoul
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 237
Dodatkowo : wilkołak lunarny
  Liczba postów : 511
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1020-twan-nguyen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1029-relacje-tlana-n
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1021-twanowa-poczta




Gracz






PisanieTemat: Środek jeziora   Pią Sty 07 2011, 22:07

First topic message reminder :


Środek jeziora

W lato idealne miejsce by się nieco ochłodzić, chociaż trzeba uważać na wyrośniętą już kałamarnicę, która gotowa jest złapać za nogi i pociągnąć w głąb jeziora. Woda jest tu tak czysta, że jeśli tylko wyczaruje się sobie powietrzną bańkę dookoła głowy, to można podziwiać kolorowe rybki (szaro-czarne), główki trytonów i porastające dno glony i inne roślinki.
W zimę zaś, przy odpowiednio niskiej temperaturze jezioro zamienia się w najprawdziwsze lodowisko, a trzeba dodać, że dyrektor rzuca na nie specjale zaklęcia, byle ślizgający się po nim uczniowie byli bezpieczni i nie musieli się martwić, że lód załamie się pod ich ciężarem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Galeony : 152
  Liczba postów : 139




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Wto Lut 08 2011, 11:41

Stal, gromiac ja spojrzeniem, lecz tak na prawde nie gniewal sie, choc powinien byl. Nie potrafil sie na nia prawie wcale gniewac. Spojrzal w jej stalowe, zdezorientowane i zaklopotane oczeta. Twarz pokerowa nadal bylo widac i nic wiecej, ale w duchu pekal ze smiechu patrzac na jej zachowanie i zaklopotanie- byla taka urocza. Jego prywatna boginka, rusalka, ktora jeszcze o tym nie wie.
-Nic sie nie stalo, ale nastepnym razem uwazaj.
Poslal jej pelne stoickiego spokoju spojrzenie. -Hayley, tak?
Udal, ze zapomnial imienia. Nikt pod zadnym pozorem nie mogl nawet podejrzewac, nawet takiego przeblysku miec, ze Felix darzy dziewcze czyms powazniejszym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Tennessee
Galeony : 7
Dodatkowo : Animag (Orlica), teleportacja
  Liczba postów : 1104




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Wto Lut 08 2011, 11:53

Skurczyła się pod jego spojrzeniem. Założyła włosy za ucho i opuściła rękę. Musiałą uciec wzrokiem; nie wytrzymała. Czuła się, jakby Felix ją oceniał, a nie znosiła być oceniana. Zawsze miała wrażenie, ze dostanie Trolla. Albo i gorzej. Że nie zmieści się w skali, jest taka beznadziejna.
- Hm. - Cóż za powalająca elokwencja. Ale niby dlaczego miała bardziej uważać? Przecież nie wpadła na niego, tylko się przywitała. To on powinien uważać, patrzeć pod nogi, o. Ona chciała być po prostu towarzyska, no. - Dobrze, będę.
- No, tak. - Potwierdziła. Łał. Może nie był pewien, ale prawie pamiętał jej imię. Poczuła się wyróżniona, ale tylko na chwilę, bo zaraz stwierdziła, że pewnie zapamiętał ją dzięki jej niezdarności albo głupiemu zachowaniu. Taka już była jej dola. - Tak, Hayley - powtórzyła. - A ty jesteś Felix, o ile się nie mylę?
Cóż, może nawet miła pogawędka z tego będzie. Przedstawienie się sobie już mają za sobą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Galeony : 152
  Liczba postów : 139




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Wto Lut 08 2011, 12:15

Skulila sie i uciekala wzrokiem. Hah! trzeba dbac o reputacje czlowieka bez duszy. Plecy go troche bolaly, trzeba przyznac. Podparl sie rekami o plecy i wycagnal do tylu. Bol powoli ustepowal. Cieplo ogarnelo jego cialo, gdy uslyszal swoje imie. Poczul sie przyjemnie polechtany. Ale jak na zlosc nadal- poker face.
-Zgadza sie.
Przestapil z jednej nogi na druga i zalozyl rece na wysokosci piersi, przygladajac jej sie z zainteresowaniem.
-Wiec, co tutaj robisz, Hayley?
W tak zimny i nieprzyjemny dzien.
Niemalze przeszywal ja spojrzeniem dzikich oczu, wygladajacych jak pancerze skarabeuszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Tennessee
Galeony : 7
Dodatkowo : Animag (Orlica), teleportacja
  Liczba postów : 1104




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Wto Lut 08 2011, 12:24

Nie mogła nic poradzić na to, ze poczuła się trochę winna, gdy się tak wyginał. Przygryzła wargę, z wielkim zainteresowaniem wpatrując się w lód pod nogami. Niestety, była z tego rodzaju ludzi, którzy wzięliby cały bród tego świata na głowę, gdyby ktoś ją przekonał, że tak trzeba, albo że powinna. A przekonywać jej długo nie trzeba, to też niestety.
Gdy spytał, podniosła wzrok. W sumie to trochę niegrzeczne, mówić do ziemi, gdy się z kimś rozmawia. Jeszcze to zauważy i wpisze na Wielką Ogólnodostępną Listę Wad i Przewinień Hayley Splend.
- No, ja sobie spacerowała. A potem zobaczyłam, że ktoś tu jeździ, więc stwierdziłam, ze się przywitam. - Wytłumaczyła kulawo. Dopiero potem przyszło jej do głowy, ze w tym mogła kryć się ukryta aluzja, sugestia. - Ale jak chcesz, to sobie już pójdę...
Powiedziawszy to, zaczęła się wycofywać, skulona jak skarcony pies.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Galeony : 152
  Liczba postów : 139




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Wto Lut 08 2011, 18:33

Nie no, ta dziewczyna byla na prawde urocza z tym swoim zachowwniem nie wadzacym nikomu. Przeszlo mu przez mysl w pewnym momencie, ze sie go boi, ale tak nie moglo byc. W sumie dla niego bylo to juz codziennoscia, ze gdy tylko zaczyna sie zachowywac w naturalny sobie sposob, wszyscy ulatniaja sie rownierz szybko jak sie pojawili. Przechylil glowe na bok mafszczac brwi, widzac jej zachowanie.
-Spokojnie, przeciez cie nie zjem.
Zasmial sie diabolicznie.
-No, moze ugryze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Tennessee
Galeony : 7
Dodatkowo : Animag (Orlica), teleportacja
  Liczba postów : 1104




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Wto Lut 08 2011, 19:06

Hayley zatrzymała się i podniosła wzrok na Felixa.
- Och, jestem spokojna, tylko odniosłam wrażenie, że nie jestem tu mile widziana - powiedziała, gładząc się po karku, rozsypując przy tym świeżo pofarbowane rude kosmyki.
- Ale... przeżyję? - Uśmiechnęła się. Łaał, zażartowała. Od dawna tego nie robiła. Ale trzeba przyznać, że przynosiło to ulgę. Właściwie ostatnio brakowało jej tylko czarnych ubrań i mocnego makijażu. Dobrze, że wybrała rudą farbę, a nie czarną.
- Masz swoje własne łyżwy? - Popatrzyła na nie z zazdrością. Może to wyglądało dziwnie, ale łyżwy były jednym z wielu niespełnionych kaprysów Hay. A i tak dawno nie jeździła, w zasadzie jakieś trzy, cztery lata temu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Galeony : 152
  Liczba postów : 139




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Wto Lut 08 2011, 23:04

Spojrzal na nia jeszcze raz swoim badawczym spojrzeniem. Podciagnal lewy rekaw, drapiac sie po lokciu energicznie.
-Nie mile widziana? skadze, by znowu. Nie znasz mnie i mojego jak zwykle odpychajacego charakteru?
Obdarzyl ja serdecznym usmiechem z tajemniczymi przeblyskami w oczach. Dziwne, Felix rzadko sie ysmiechal, a jak juz to szczerze. Powinna czuc sie wyrozniona. Nie wiele osob obdarowywal serdecznym usmiechem. Znow zmarszczyl brwi widzac gdzie spoczal jej wzrok- na jego lyzwach.
-Hmm... No to wlasnie masz okazje.
Zlapal ja za reke, prowadzac do brzegu, by moc wlozyc buty i zamienic sie z nia. Gdy poczul dotyk jej dloni, od razu sie rozpromienil, lecz nie miala jak tego zobaczyc, bo ciagnal ja wlasnie do brzegu. W polowie drogi o niemal sie wywrocila, lecz przytrzymal ja. Dotarli i usiadl na brzegu sciagajac po kolei lyzwy i wkladajac skorzane trapery. Spojrzal w jej oczy. Szkoda, ze nie miala zielonego pojecia o jego skrytym gleboko uczuciu.
-Prosze. Zacisnie sie mocniej pasy i beda jak ulal. No, moze troche luzne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Tennessee
Galeony : 7
Dodatkowo : Animag (Orlica), teleportacja
  Liczba postów : 1104




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Sob Lut 12 2011, 09:26

- No... nie - odpowiedziała, uśmiechając się niepewnie. Spojrzała na niego i uświadomiła sobie, że ani razu nie widziała go uśmiechniętego, nawet gdy mijała go na korytarzu w grupce znajomych.
Nie zdążyła się nawet odezwać - i ostrzec go - gdy zaciągnął ją do brzegu i wcisnął łyżwy w ręce. Był taki miły, że Hayley nie chciała nic mówić i założyła je, zgodnie z jego radą zaciskając pasy tak mocno, jak tylko potrafiła.
Ostrożnie podniosła się i stanęła niepewnie na lodzie. Nogi trzęsły się jej strasznie, ale jeszcze się nie wywracała.
Cóż, może łyżwy były jej kaprysem i może była na lodowisku kilka razy, ale nigdy nie umiała jeździć. Cóż, ostatnim razem to Tyron chciał ją nauczyć; gdy jego zabrakło, nikt już tego nie zrobił.
- Wiesz - zaczęła. - Tylko że ja nie potrafię jeździć.
Gdy to powiedziała, chciała się odwrócić w jego stronę, ale straciła przy tym resztki równowagi i wywróciła się na lód.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Galeony : 152
  Liczba postów : 139




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Sob Lut 12 2011, 09:55

Przyjela lyzwy i to powinno poprawic stosunki po wczesniejszym spotkaniu. Teraz jako jedna z nielicznych osob nie musiala sie bac Mister Jerome'a. No byla ostatnia osobka, ktorej mialby zrobic cos zlego za cos.
Widac bylo, ze jej mniemanie o Felixie troszeczke sie poprawilo. Gdy tylko zdal sobie sprawe, ze sie szczerzy, a ona to widzi szybko przybral stoicko spokojna mine, lecz radosc nie ustepywala. Nie zdarzyl jej zlapac, gdy sie przewrocila na lodzie.
Podal jek reke i pomogl wstac. Teraz ja lekko przytrzymywal by ta znow nie stracila rownowagi.
-Spokojnie. To nie jest taki trudno jak sie wydajem. Po pierwsze nie mozesz sie bac, bo strach powoduje wypadki, gdy tracisz kontrole nad swoim cialem. Jechac musisz na lekko ugietych nogach. Tak jak na rolkach, noga za noga, noga za noga i najpierw powoli. Zobaczysz ja sie nauczylem jezdzic w niecala godzine. No to bede Cie asekurowal jak cos.
Pchnal dziewczyne lekko i znalazl sie za jej plecami.
-Pamietaj nie rozpedzaj sie. Powoli.
Dotknal lekko ja w ramie, zeby zasygnalizowac, ze jest z tylu pomoc.
-Do dziela. Przy okazji... fajny kolor wlosow. Dawno przefarbowalas?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Tennessee
Galeony : 7
Dodatkowo : Animag (Orlica), teleportacja
  Liczba postów : 1104




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Sob Lut 12 2011, 16:05

Zmrużyła lekko oczy, gdy Felix zasugerował, że chociażby może się bać, ale stała do niego tyłem, więc nie mógł tego zauważyć. Przecież gdyby się bała, nawet nie spojrzałaby na jego łyżwy! No i, ej, w końcu była Gryfonką, czyż nie?
- Nigdy nie jeździłam na rolkach - powiedziała, jakby to nie była najbardziej oczywista rzecz na ziemi. Gdyby chociaż raz miała na nogach te dziwne mugolskie buty z kółkami, radziłaby sobie o wiele lepiej. A teraz potrafiła tylko poruszać lekko stopami, przesuwając się do przodu o milimetry.
- A skąd ty wiesz, że są farbowane? - zapytała. Jakoś nie przyszło jej do głowy, ze mógł widzieć ją wcześniej na korytarzu albo na lekcji. W sumie była tak skupiona na tym, żeby utrzymać równowagę, że nie bardzo przywiązywała uwagę do tego co mówi. Wysunęła jedną nogę do przodu, tak jak to robił Felix przy jeździe, ale nie zdołała utrzymać się w pionie i przechyliła się niebezpiecznie do tyłu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Galeony : 152
  Liczba postów : 139




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Nie Lut 13 2011, 01:09

Oj przepraszam i prosze o wybaczenie. No, przeciez Gryfoni sa odwazni, mezni bohaterscy itd... nie mam zamiaru juz przypominac jak sie kulila pod jego spojrzeniem, ale mniejsza z tym.
-Nawet na rolkach?
Jednak odpowiedz byla jasna i pytanie zostalo zadane niepotrzebnie. Felix Zmruzyl oczy, sluchajac Hayley uwaznie. Zawod wdarl sie doslownie przez jakies dwanascie sekund na jego lico i twarz wykrzywil grymas. No tak. Przeciez go nie zauwazala, bo po co. Nie raz byly momenty kiedy sie mijali na korytarzu, ale tylko Jerome sie odwracal za siebie chwile po minieciu. Powoli sunela po lodzie, a chlopak za nia jak cien mruzac kruczo-czarne oczy.
-Nie raz widzialem, ze masz bardzo jasne. A teraz sa innego koloru. Na przyklad z tad.
Gdy sie zachwiala gwaltownie ja zlapal w ramiona. Postawil ja do pionu i jego twarz znow byla bez zbednych emocji.
-No.
Ponaglil zachecajacym tonem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Tennessee
Galeony : 7
Dodatkowo : Animag (Orlica), teleportacja
  Liczba postów : 1104




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Nie Lut 13 2011, 01:19

Och, kiedy kuliła się pod jego spojrzeniem w grę chodziła niepewność, nie brak odwagi. Gdyby było inaczej, uciekłaby z podkulonym ogonem, ot co!
- Nawet na rolkach - powiedziała Hayley ze skruchą, jakby nie mówiła o czymś naturalnym w świecie czarów, tylko przyznawała do zjedzenia ostatniego ciastka.
Hayley przez moment miała wrażenie, że w jego głosie zabrzmiała odrobina smutku(?). Niestety, nigdy nie znała się na ludziach, więc pomyślała, że tylko to sobie uroiła. W końcu z Felixem nigdy nic nie było wiadomo.
- Umh - mruknęła i gdyby nie to, że się nie rumieni, niechybnie zrobiłaby się purpurowa. Przecież mógł widywać cię na korytarzu, to było oczywiste, Splend. - No tak. Pofarbowałam je wczoraj wieczorem. Fajny, mówisz? - kilka osób już jej mówiło, że jej do twarzy w rudym i sama Hay też była zadowolona z tego koloru, ale i tak miała wątpliwości.
- Wiesz, nie wiem, czy czegokolwiek się nauczę - stwierdziła. Nogi tak jej się trzęsły, ze bała się wykonać jakikolwiek ruch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Galeony : 152
  Liczba postów : 139




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Nie Lut 13 2011, 11:55

Szybko wyraz zawodu przeobrazil sie w dosc mistrzowski sposob w obojetnosc.
-Owszem, fajny.
Powiedzial sztucznie przekonywujacym tonem. Mial nadzieje, ze nie rozpozna owej sztucznosci, bo jak to tam bylo wspomniane nie znala sie na ludziach. Dziewczyna powoli zaczynala sie poddawac czego Felix osobiscie nie lubil. Nie mozna sie poddawac, okazywac bezradnosci, slabosci. Trzeba dazyc do celu nie wazne jakie przeszkody pojawia sie na drodze.
-Troche cierpliwosci Panno Splend.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Tennessee
Galeony : 7
Dodatkowo : Animag (Orlica), teleportacja
  Liczba postów : 1104




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Nie Lut 13 2011, 12:15

- Dziękuję.
Sztuczności nie rozpoznała; rozpromieniła się, ciesząc się, że kolor podoba się Felixowi. No cóż, od wyboru koloru trudniejsza była tylko decyzja o przefarbowaniu.
W rzeczy samej, Hayley poddawała się tym razem, bo czuła się zwyczajnie bezradna. nie znosiła się tak czuć, zwłaszcza w czyjejś obecności, a już w szczególności w obecności płci przeciwnej. Nie potrafiła normalnie, jak na człowieka przystało, skorzystać z pomocy i podziękować, wolała uporać się ze wszystkim sama, a w tym przypadku to było ponad jej siły.
- Ojejku, no - jęknęła zrezygnowana. - Ale ja się zaraz wyrąbię lód! Chyba wolę zachować swoją własną twarz, niż nauczyć się jeździć. - Zaśmiała się nerwowo i próbowała się odwrócić, co wychodziło jej dość niezręcznie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Galeony : 152
  Liczba postów : 139




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Pon Lut 14 2011, 09:51

Felix bacznie obserwowal Gryfonke i w milczeniu jak na razie wysluchiwal jej marudzenia. Pokrecil glowa, lekko zirytowany, a ze kobieta byla przed nim to tego nie zauwazyla. I jak tu ja zmotywowac? moze popchnac i niech sama zacznie jechac i probowac ratowac skore? Nie! zabilaby go golymi rekami. To moze obieca jej nagrode? nie, bo niby coz by mial jej dac. A moze zacznie, ze tak powiem w nieodpowiedni sposob motywowac, wyzywajac od tchorza? nie, nie, nie. Krukon wpadl w zadume, probujac podsunac sobie jakis super git pomysl. Jednak nic podobnego nie przychodzilo mu do glowy. Podniosl na nia wzrok i zobaczyl szalik na szyji- Tak to na pewno bedzie dobry pomysl! Podszedl do niej i niby, ze ja trzyma od tylu, by sie nie wywrocila i szybkim ruchem sciaga przez glowe szalik. Jupi!
-No gon mnie!
I wystrzelil slizgajac sie na butach i omijajac ja. Miala szanse go dorwac, jesli tylko by przezwyciezyla swoj strach. Miala lyzwy a pan Jerome slizgal sie na butach, wiec sprawialo mu to wieksza trudnosc i na pewno jechal o wiele wolniej. Machal sobie szalikiem by zachecic do zabawy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Tennessee
Galeony : 7
Dodatkowo : Animag (Orlica), teleportacja
  Liczba postów : 1104




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Pią Lut 18 2011, 22:31

- Eeej! - jęknęła żałośnie, bardziej przerażona wizją, że będzie musiała gonić Felixa, niż zła, że zabrał jej szalik. Na początku nawet stwierdziła, że niech sobie weźmie ten głupi kłębek wełny, a ona pójdzie sobie, zdejmie łyżwy i wróci do swoich ukochanych, mimo że przemoczonych, trampek i ju. Wtedy będzie mogła zacząć go gonić, bezpiecznie i w ogóle. Ale wtem owinął ją zimny podmuch wiatru i wdarł się pod poły skórzanej kurtki, która wcale taka ciepła nie była, cokolwiek dobrego by o niej nie powiedzieć. Hay nawet nie przyszło do głowy, żeby tracić czas na ściąganie łyżew, jak to u bezmyślnych gryfonek bywa. Gonienie krukona teraz, zaraz, zdawało się jedynym z możliwych rozwiązań, więc zaczęła poruszać się ostrożnie. Co prawda ciężko było to nazwać jeżdżeniem na łyżwach, ale, hej! Przemieszczała się!
Stawiając ogromne kroki i podtrzymując się rękami tafli lodu, zaczęła kierować się w stronę uciekającego Felixa.
- Oooddaaaaj! - jęknęła płaczliwie pod nogi, bo wciąż podtrzymywała się rękami lodu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Galeony : 152
  Liczba postów : 139




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Sob Mar 05 2011, 22:04

Na poczatku Mister Jerome rozwazal opcje czy oddac jej ten szalik w barwy Gryfindoru. Co prawda byla spory kawalek przed nim a predkosc z jaka sie poruszala nie byla imponujaca, ale krukonu wierzyl w glebi ducha, ze sobie poradzi i uda jej sie przezwyciezyc strach. Halo! halo! dziewczyna jest z G R Y F I N D O R U! odwaga powinna byc jej atutem!
-No wejz sobie! przeciez sie nie ruszam!
Usmiechnal sie wrednie machajac szalikiem jeszcze szybciej. Nagle buty na lodzie same zaczely mu sie slizgac i bumy! nogi rozeszly sie w dwie inne strony zupelnie jakby sie poklocily i Felix zrobil prawie idealny szpagat.
-Auu!
Krocze nieco sie rozciagnelo powodujac bol.
-Merlinie!
Zaczal powoli ruszajac rekami przesuwac sie po diabelsko sliskim lodzie i sie podnosic, ale znow nogo sie rozjechaly w dwie inne strony.
-Auuuuuuaaa!
Czy to kara Boska!?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Tennessee
Galeony : 7
Dodatkowo : Animag (Orlica), teleportacja
  Liczba postów : 1104




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Nie Mar 06 2011, 20:40

Ależ odwaga, chociaż raczej w tej bardziej brawurowej wersji, była cechą Hayley, niewątpliwie! A kto skakał z Wieży Astronomicznej, zmieniając się w orlicę dopiero tuż nad ziemią? Kto wdrapywał się na drzewa Zakazanego Lasu? Kto bawił się w berka z Wierzbą Bijącą? Hę? Kto? Hayley, no ba. A to, że nie potrafiła jeździć na łyżwach było zupełnie inną sprawą, ot co.
Splend burknęła coś tylko pod nosem, chociaż miała wielką ochotę rzucić jakąś sarkastyczną uwagę. Skupiła się jednak na przebieraniu nogami i podpieraniu o lód, co szło jej całkiem nieźle. W pewnym momencie jednak podniosłą się, słysząc bolesne zawodzenie Felixa, a widząc, w jakiej siedzi pozycji, zaczęła się tak śmiać, że musiała złapać się za brzuch, rezygnując tym samym z trzymania lodu. Zaczęła się zataczać za śmiechu i niefortunnie przestawiła jedną nogę, a nim się obejrzała, jechała na niej właśnie z zawrotną prędkością, cudem tylko utrzymując równowagę, w stronę Krukona. Może nawet za jakiś czas by się zatrzymała i utrzymała w pionie, ale widząc przed sobą chłopaka wyhamowała ostro, tak jak to widziała kilka razy, obracając się bokiem i szorując ostrzami po lodzie. Udało się - wyhamowała - ale nic to nie dało, bo i tak straciła równowagę i wywróciła prosto na niego, może uwalniając go tym samym z niewygodnej pozycji, ale powodując, że znaleźli się w dość niezręcznym położeniu. I jeszcze łokieć bolał ją niemiłosiernie, bo przewracając się, uderzyła nim mocno o lód.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Galeony : 152
  Liczba postów : 139




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Pon Mar 07 2011, 01:20

Ah Jerome, Jerome. Zawsze musisz wlezc gdzies z kad nie wyjdziesz (oczywiscie to byla przenosnia) Biedula meczyl sie probujac postawic sie do pionu jakos, ale okropny, zlosliwy lod uniemozliwial mu i robil teraz tak zwana Syzyfowa prace. Spojrzal przed siebie- dziewczyna dzielnie brnela przez lod. No, przynajmniej odzyska ten gryfonski szal. Syknal przez zeby, a miesnie sie automatycznie same napiely, czujac bol w miejscu swojej meskosci. Uslyszal glosny, chisteryczny smiech. Spojrzal na Gryfonke, przekrzywiajac brew w stylu Jamesa Bonda.
-No, bardzo smieszne!
Ledwo wysapal przez zeby krecac glowa i zaczal tam sobie raz po raz burkac i prychac spojrzal jeszcze raz na dziewczyna.
-O, cholera.
Jechala z zawrotna predkoscia w jego strone, a jej lyzwa byla skierowana w strone kostki krukona. Probowal przesuwac sie w bok powoli, ale predkosc byla za szybka. Zamknal oczy zaciskajac zeby i... bum! gryfonka wleciala na niego, uwalniajac go z niewygodnej pozycji, a gdy na niego padla, zetkneli sie ustami- co prawda nikle, ale jednak. Powoli choc niechetnie odsunal ja i pomogl wstac.
-Nic Ci nie jest?
Spytal, a rumieniec na twarzy byl, ale bylo zimno i nie sposob bylo go odroznic od koloru zmarznietej skory.
-Wybacz.
Powiedzial, uciekajac wzrokiem i oddajac jej gryfonski szalik.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Tennessee
Galeony : 7
Dodatkowo : Animag (Orlica), teleportacja
  Liczba postów : 1104




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Wto Mar 08 2011, 20:21

Oj. Ojej. Ojejciu. Tyle tylko byla w stanie pomyslec. Wymieniala w myslach te trzy, jakze inteligentne, slowa na zmiane z blogoslwieniem tej swojej dziwnej przypadlosci nierumienienia się. Wprawdzie kark ja swedzial niemilosiernie z zazenowania, ale tego nie było przynajmniej widac. Chwile potem pojawila się usilna potrzeba, by obrocic wszystko w zart. Ale jak, kurcze blade, mozna z tego zazartowac, i to tak, żeby się nie osmieszyc? A moze Felix w ogole nie zauwazyl tego nieszczesnego zdarzenia, zbyt zajety swoim bolem?
Nie, jego reakcja wyraznie przeczyla tej tezie. Tak ja od siebie odsunal... coz, widac nie usmiechalo mu się calowanie takich osob jak Hayley. Prawdopodobnie nawet obrzydzalo. Prawdopodobnie? Z pewnoscia!
Chcac nie chcac wszystkie emocje uzzewnetrznialy się w wyrazie jej twarzy, ktory teraz byl mieszanka zazenowania, niepewnoosci i, coz, zalu - w koncu chyba kazdy lubi się komus podobac - a nawet jeśli nie tyle, to przynajmniej nie wywolywac obrzydzenia.
- Nie, nic - powiedziala szybko, chociaż czula pulsujacy bol w lokciu. Bala się nawet poruszyc reka, żeby nie okazalo się, że reka jest zlamana albo cos podobnego. Siegnela po szalik, ktory wyciagal w jej strone Felix. Przycisnela go mocno do siebie drzaca dlania, zerkajac na krukona, jakby obawiajac się, że zaraz powie jej cos przykrego. - Dziekuje - wydusiula z siebie.
Jejciu. Nie tak wyobrazala sobie swój pierwszy pocalunek, o ile w ogole da się to nazwac pocalunkiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Galeony : 152
  Liczba postów : 139




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Wto Mar 08 2011, 22:18

Znalazl sie w bardzo niezrecznej sytuacji, ktorych zazwyczaj unikal jak ognia, poniewaz wlasnie przez nie mozna bylo sie bardziej poparzyc niz przez lizniecie plomieni. Odpowiedziala na jego pytanie i wtedy wlasnie spojrzal na jej twarz i, az sie zdziwil co ujrzal w jej oczach... nutka zalu? dlaczego? moze zalowala z powodu odsuniecia jej... Nie! pewnie ma do niego zal, ze doprowadzil do tego "pocalunku". Tak, to na pewno to. Odsunal ja bo tak raczej wypadalo- co mial ja zaczac calowac z mysla, ze zaraz spoliczkuje go wyzwie od kretynow i odejdzie prychajac? naprawde mial teraz ochote przyssac sie do jej miekkich, slodkich ust, ale niestety musial wyzbyc sie wszelakich zapedow.
-Na pewno? bo jednak mi sie wydaje, ze jednak cos Cie boli, Hay.
Wymownie spojrzal na jej Reke, podchodzac do niej i chwytajac ja nie zwracajac uwagi na protesty z jej strony. Obejrzal dokladnie. Aha, jest skaleczenie. Jak najszybciej dobyl rozdzki.
-Episkey.
Wyszeptal wskazujac jej lokiec.
-Przepraszam za ten yyy... pocalunek. Naprawde nie powinienem dopuscic do takiej sytuacji.
Powiedzial nieco zaklopotany, ale i zawiedzony. Ich twarzy dzielily milimetry. Wpatrywal sie w jej oczka swoimi czarnymi oczyma. Cala sila woli powstrzymywal sie zeby znow jej nie pocalowac.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Skąd : Phoenix
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 107
  Liczba postów : 119
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5078-prince-scott?highlight=prince
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5080p15-ksiazatkowe?highlight=ksi%C4%85%C5%BC%C4%85tkowe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5079-ksiazatkowa?highlight=ksi%C4%85%C5%BC%C4%85tkowa




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Nie Sty 27 2013, 23:20

Udało im się wydostać z zamku na błonia w ekspresowym tempie. Ten kto widział dwie smukłe postacie z pewnością zauważał, że dokądś im się spieszy. Nie jego sprawa.
Niezauważeni dotarli szybkim krokiem nad tą część jeziora, w której w chwili obecnej byli zupełnie odosobnieni. Kiedy już dzieliło ich od gładkiej tafli wody jakieś kilkanaście metrów, Książe znienacka odwrócił się twarzą w twarz do Corin, złapał ją w pół i popędził w stronę jeziora co kilka kroków zrzucając z niej jakąś część garderoby. Zanosząc się śmiechem klepnął ją na odchodne w pośladek i wcześniej nie uprzedzając wrzucił do wody. Sam natychmiast pozbył się koszulki, ukazując w pełnej krasie swój pięknie wyrzeźbiony tors, a część garderoby do której prowadziła ściecha do lecha - ostatnimi czasy faworyt wśród młodych wielbicielek Prince'a - zaraz dołączyła do koszulki. W kilka sekund zanurzył się w wodzie, pędząc w stronę brunetki wykrzykując bliżej nieokreślone słowa, o znaczeniu 'chodź tu do mnie', jednak zagłuszane przez plusk wody.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Nie Sty 27 2013, 23:31

Kiedy szli nad jezioro planowała jak powoli się zahartować, żeby nie było to jakimś strasznym przeżyciem. Powoli się rozbierze i... Coś wymyśli. Może krótka rozgrzewka? Kiedy się zbliżali cieszyła się, że chwilowo śnieg nie sypie i jakaś część wody nie jest pokryta lodem. To dawało im możliwości. Spojrzała na niego z uśmiechem i... Z jej gardła rozległ się pisk i wołanie „Nie, nie nie nie nie!”, kiedy to jej ciuchy lądowały na ziemi, a on nabrała pewności, że nie oswobodzi się z jego uścisku i wleci do wody. I stało się. Poczuła, jak w jej ciało wbija się nagle milion igiełek.
- Ja pierdziele ale zimno!... Jezu... Prince ja cię zabije! SŁYSZYSZ?! NIE ŻYJESZ! - Powiedziała odpływając tak, żeby nie był w stanie jej dorwać, bo jeszcze jakieś inne głupie pomysły przyjdą mu do głowy. Niestety w tak zimnej wodzie trudno było oddychać normalnie, a więc i miała problem z pływaniem by nie dostać od razu strasznej zadyszki. Stanęła więc pozwalając mu dopłynąć, a kiedy to zrobił przybliżyła się do niego i zawiesiła nad nim. Podobnie, jak to zrobiła wbiegając do biblioteki, tylko tym razem wisiała na chłopaku z przodu pozwalając na to, by ich twarz były jak zwykle bardzo blisko siebie.
- Zabiję cię... Wybierz rodzaj śmierci... - Wyszeptała oddychając ciężko. Jej policzki były całe różowe. Trzeba przyznać, że dodawały jej takiego dziewczęcego uroku.
- Głupek - Wyszeptała przytulając się do niego i układając twarz wygodnie w jego szyi. Raczej jej to nie ogrzeje, ale zawsze jest przyjemniej, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Skąd : Phoenix
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 107
  Liczba postów : 119
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5078-prince-scott?highlight=prince
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5080p15-ksiazatkowe?highlight=ksi%C4%85%C5%BC%C4%85tkowe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5079-ksiazatkowa?highlight=ksi%C4%85%C5%BC%C4%85tkowa




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Nie Sty 27 2013, 23:48

Te jej wrzaski i piski były jak balsam na jego uszy. Nie pytajcie czemu, ale najzwyczajniej w świecie uwielbiał poddawać Corin swoim najróżniejszym pomysłom, jakkolwiek niedorzeczne by one były. Nie był on jednak sadystą, dlatego postanowił oszczędzić pannie Somerhalder dalszych rozrywek tego typu. Przynajmniej na najbliższe kilka minut, więc nie miała się czego obawiać. Podpłynął do niej leniwie, a na jego twarzy nie było żadnych oznak, które wskazywałyby na to jak bardzo mu w tej lodowatej wodzie zamarza tyłek. O rany jak ona słodko wyglądała z tymi kolorkami na twarzy. Jak jego osobisty aniołek!
- Zabijesz? - wyszeptał jej we włosy, zataczając kółka palcem wskazującym po jej łopatce.
- Hmm... Jezeli mam wybierać rodzaj śmierci, to czy moze ona być w Twoich ramionach? - przesunął delikatnie palcami w dół jej pleców, a zaraz potem wtulona w niego twarzą Corin znalazła się w żelaznym uścisku Księcia z bajki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Re: Środek jeziora   Nie Sty 27 2013, 23:56

Osobisty aniołek z aureolką zaczepioną o różki przez chwilę jeszcze na nim wisiał. Dlaczego po nim cholera jasna nic nie widać? Też powinien być albo zburaczony albo trupio blady! Pan idealny zawsze wygląda idealnie prawda? Ale może lepiej niedługo wyjdą, bo skaza na tym tyłku byłaby nie do przyjęcia! No i nie tylko to musiało mu odmarzać, bo sama nie czuła piersi. W sumie i tak zawsze uważała, że jest płaska choć te swoje 80B miała.
- Dobra, nie zabije... Nie przerzucę się na nekrofilię – Odpowiedziała cicho szczerząc się. Zadrżała kiedy palcami przejechał jej po plecach. I zdecydowanie to nie było z zimna. Kompletnie to nie miało nic wspólnego z lodowatą wodą.
- Boże to był głupi pomysł. Czemu ty mnie słuchasz? Jesteś starszy! Powinieneś za mnie decydować! I to powinny być mądre decyzje! Matko jak można się kąpać w jeziorze minus 40 stopni! - Wypowiedziała ten jakże długi monolog chyba bardziej do siebie niż do niego. Potem powoli poczęła się od niego odklejać, żeby uwolnić się z uścisku. Stanęła na nogach i … Do głowy oczywiście jej przyszedł kolejny głupi pomysł. Mianowicie zgarnęła wody na ręce i bezprecedensowo ochlapała go jak najbardziej mogła śmiejąc się po cichy diabolicznie. Czyste zło!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Środek jeziora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 12Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 10, 11, 12  Next

 Similar topics

-
» Pomost, na północnym krańcu jeziora
» Jezioro
» Środek kręgu
» Karuzela na tafli jeziora
» Brzeg jeziora

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Tereny przy zamku
 :: 
blonia
 :: 
jezioro
-