IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Las w pobliżu Hogsmeade

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 10, 11, 12
AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Birmingham
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1004
Dodatkowo : Metamorfomagia, teleportacja
  Liczba postów : 1900




Gracz






PisanieTemat: Las w pobliżu Hogsmeade   Nie Sty 09 2011, 18:06

First topic message reminder :


Las w pobliżu Hogsmeade
Miejsce powszechnie znane wśród mieszkańców wioski, jednak niezbyt często odwiedzane, w szczególności przez uczniów, traktujących ten las jako teren nieznany i niezbadany. Na pozór nie ma tu nic specjalnego, jednak chcący i zdeterminowani, mogą zawędrować wgłąb mini puszczy, gdzie wprost roi się od życia. Nie umiera ono nawet zimą - zawsze znajdzie się jakieś stworzenie, niekiedy przyjazne. Nie znaczy to jednak, że można beztrosko przemierzać ścieżki, gdyż istnieją tu także zwierzęta niebezpieczne. Jak w każdym podobnym miejscu należy uważać, aby nie zejść z ledwo widocznych dróżek, aby trafić z powrotem.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Hamilton, Kanada
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 2472
Dodatkowo : szukający, kapitan, prefekt fabularny
  Liczba postów : 748
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6697-deven-quayle#189490
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6699-relacje-indianskie-i-te-zupelnie-nie#189531
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6700-pocztowki-z-innej-epoki#189533
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7227-deven-quayle




Moderator






PisanieTemat: Re: Las w pobliżu Hogsmeade   Czw Paź 22 2015, 16:01

Oszołamiacz nic nie dał, mimo wysiłków Devena. Od początku zdawał sobie sprawę, że ta gra to coś innego niż Eksplodujący Dureń czy Gargulki, ale nie wiedział, że zrobi się aż tak niebezpiecznie. Dobrze że Enzo miał pod ręką eliksir uzdrawiający, bo mogło się to wszystko naprawdę fatalnie skończyć.
Gdy przeczytał swoje zdanie, ciarki przebiegły mu po plecach, a po chwili usłyszał upiorne krakanie i trzepot skrzydeł. Nie zdążył nawet sięgnąć po różdżkę, a czarne ptaszyska opadły go ze wszystkich stron, dziobiąc dotkliwie. Rzucił się na ziemię, starając się chronić twarz, a przede wszystkim oczy. W końcu udało mu się sięgnąć po różdżkę i przegonić potworne ptaki, jednak ranki na całym ciele piekły go dotkliwie. Powinien to czymś przemyć, jednak nie miał do tego teraz głowy.


4+2=6 | pole 23 | nieparzysta
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Filadelfia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 1564
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 1413
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11001-daisy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11218-stokrotka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11249-listy-do-daisy#303189
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11219-daisy-manese




Administrator






PisanieTemat: Re: Las w pobliżu Hogsmeade   Czw Paź 22 2015, 19:23

Gra wydawała się robić niebezpieczna, nie tylko dla tych, którzy mieli pecha stanąć na nieodpowiednim polu. Kiedy pojawiła się wierzba bijąca, Daisy tak na wszelki wypadek rzuciła się na ziemię, bo bardzo nie chciała, żeby stało się z nią to samo co z krukonem. Kiedy krzyknął, niemalże instynktownie rzuciła na drzewo Drętwotę, ale czy trzy zaklęcia coś dały? Rozgrywka toczyła się dalej, a widząc okropne ptaszyska, bała się co spotka ją podczas kolejki. Wstrzymała oddech, kiedy pionek powoli się przesuwał. Byle tylko nie dwadzieścia trzy! Ale ten minął przeciwników i dalej się nie zatrzymywał.
Z ulgą zobaczyła, że dotarł aż do ostatniego pola. Wielka wierzba, jeśli nie została jeszcze pokonana, w tym momencie pewnie wreszcie zniknęła. Daisy uśmiechnęła się do sowich towarzyszy.
- Chyba koniec - stwierdziła, mając nadzieję, że właśnie tak było. Czy może Theria szykowała dla nich kolejną, ostatnią, niespodziankę?

6+6 = 12 -> pole 30 Bansowanie

______________________



Oh, we are magnificent
The selfish I can't see itself
When it shoots across the fall
It can never be destroyed
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28649
  Liczba postów : 32412
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Las w pobliżu Hogsmeade   Nie Lip 31 2016, 22:44

Co panna @Voice C. Cheney robiła w lesie znajdującym się w poblizu Hogsmeade wiedziała tylko ona. A sam Mistrz Gry nie zamierzał tego roztrząsać, bo w jego naturze nie leżało interesowanie się cudzymi sprawami, a co gorsza plotkami. Od tego był przecież Obserwator, który skrzętnie postanowił marnować swe życie na plotki i półprawdy. Cóż, do niego należał wybór co ze swym życiem robić, więc Mistrz nie zamierzał przekonywać go do zmiany swojego postępowania, tak samo, jak nie zamierzał wnikać w to, czemu ślizgonka postanowiła sama włóczyć się po lesie, do tego zbaczając z konkretnie wyznaczonych ścieżek. Możliwym było, że zanurzyły ją zakupy, albo uznała, że ciekawie będzie pokręcić się między drzewami.
Nogi niosły ją chyba w bliżej nie określonym kierunku, a może i panna Voice drogę swą obierała bardzo dokładnie, w końcu zaś dotarła do polany, mieszczącej się gdzieś w środku lasu. I z pewnością zamarła, zdając sobie sprawę, że właśnie stanęła oko w oko z hipogryfem. Chyba sparaliżowana strachem kompletnie zapomniała jak wobec niego się zachować. To zaś, jak łatwo można się nie domyślić nie spodobało się naszemu nowemu przyjacielowi, który wydał gardłowy dźwięk i ruszył w jej stronę.
Całe szczęście i @Yngve Løsnedahl znalazł się na polanie, dokładnie nie wiadomo, czy pchnięty przeczuciem skierował tutaj swoje kroki, czy też był to zwykły przypadek. Zjawił się na polanie w momencie, w którym jasne było, że Voice przegapiła swoją szansę na schylenie się przed hipogryfem.

Zaczyna Yangve:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Norwegia, Kristiansand
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 442
  Liczba postów : 157
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12782-yngve-lsnedahl#344813
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12784-yngve-magnus#344824
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12783-sowka-hanne#344823
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12785-yngve-magnus-lsnedahl#344826




Gracz






PisanieTemat: Re: Las w pobliżu Hogsmeade   Pon Sie 01 2016, 21:44

Już dawno powinien być w Norwegii, ale Ingrid postanowiła załatwić jeszcze kilka spraw i oczywiście spędzić ostatnie chwile z nowymi przyjaciółmi, chociaż niedługo i tak mieli się z nimi spotkać ponownie w szkole. Yngve jednak nie protestował, nawet zachęcał ją do tego wyjścia. Czuł, że ona tego potrzebuje, a chciał, żeby była szczęśliwsza od niego. W końcu nigdy nie wyrzucał jej, że to ona powinna cierpieć, a nie on. A że nie mieli w Anglii mieszkania, chłopak postanowił zaszyć się gdzieś na świeżym powietrzu, aby nie musieć za nic płacić. A wiadomo, gdyby wybrał pub, musiałby zamówić cokolwiek. Brakowało tutaj też jakichkolwiek znajomych twarzy, które miały mieszkania w Londynie lub Hogsmeade. Nie miał gdzie się podziać, jednak nie stanowiło to większego problemu. Dostał się do Hogsmeade, ponieważ znał je o wiele lepiej niż sam Londyn, ale tutaj też nie do końca wiedział, gdzie mógłby pójść. Dlatego krążył po wiosce bez celu, czasami oglądając się na innych czarodziejów.
Wreszcie dotarł do lasu w pobliżu, a żeby nie stać na widoku, postanowił poszukać jakiejś polany, może jakiegoś strumyka albo chatki leśniczego. Czegokolwiek, co pomogłoby mu w zabiciu czasu. Z siostrą umówił się dopiero wieczorem, bo wtedy też ktoś z rodziny obiecał ich odebrać, aby nie musieli tłuc się mugolskimi środkami transportu. O lesie tym nie słyszał za dużo, nigdy się też tu nie zapuszczał. Ale zaraz dostrzegł, że drzewa się przerzedzają. Ucieszył się, że znalazł to, czego szukał, ale wkrótce też dostrzegł, że stoi tam jakaś dziewczyna. Wyglądała na kogoś niewiele od niego starszego, jednak nie kojarzył jej ze szkoły. Prawie zawrócił, ale gdy odwracał się, aby się wycofać, dostrzegł jeszcze jeden kształt. Gdy się lepiej przyjrzał, zorientował się, że to nie człowiek, a dzikie stworzenie. Jeszcze gorzej – hipogryf. Świtało mu w głowie, że hipogryfy nie są milutkimi istotami, więc obejrzał się jeszcze na dziewczynę, która w ogóle się nie poruszała. Czemu ona nie rzucała zaklęciami?!
Najchętniej odszedłby i udawał, że niczego nie widział, ale odezwał się w nim głos bohatera, więc wychylił się z krzaków. Pewnie by krzyknął, gdyby mógł, ale że natura go tego pozbawiła, wybiegł na środek, ale nie zatrzymał się obok dziewczyny, tylko kilkanaście kroków dalej. Odciągnął w ten sposób uwagę hipogryfa od blondynki, jednak sam nie wiedział, jak się zachować. Rozważał rzucenie jakiegoś zaklęcia, ale wątpił, by Drętwota pomogła. Próbował odnaleźć coś we wspomnieniach z lekcji i faktycznie, zaświtał mu pomysł. Profesor wspominał, że hipogryfom należy się kłaniać, dlatego Yngve, z ociąganiem (przy czym ciągle patrzył na stworzenie) zaczął się pochylać. Jak najniżej mógł, ale też tak, żeby w razie czego móc uciec. Jak się okazało – dobrze zrobił, bo hipogryf ani myślał się ukłonić! Ślizgon dostrzegł ruch kopyt i natychmiast się wyprostował i zaczął powoli oddalać. Ze strachu zapomniał nawet o różdżce. A przecież miał odegrać rolę bohatera w tej historii!

Proszę o akcję: neutralną bo mi Voice każe :c

KOSTKA: 5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 21
Skąd : Londyn, magiczna ulica
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 439
  Liczba postów : 659
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5147-maximilian-lamberd
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5148p15-serducha-maxa#256539
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9166-sowa-maxa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9158-maximilian-lamberd#256541




Gracz






PisanieTemat: Re: Las w pobliżu Hogsmeade   Nie Mar 19 2017, 19:39

Nieco zaskoczyło mnie miejsce gdzie to mieli udać się chłopcy. Po drodze dowiedziałem się, że Will chciał iść do lasu, dobrze znał Hogsmeade, więc wiedziałem gdzie mogliśmy pójść. Co prawda nie wiedziałem czy tam ktoś będzie czy też nie, ale co mnie to obchodziło? Nawet nie wiedziałem co tak naprawdę Will miał na myśli idąc ze mną do lasu. Wolałbym Zakazany Las na terenach szkoły, ale do szkoły wracać mu się jeszcze nie chciało, a teleportacja nie była dla mnie. Wstyd się przyznać, ale nawet tego nie potrafił robić. Ale przecież nikt o tym nie musiał wiedzieć, prawda?
Doszli do lasu w pobliżu wioski i spojrzałem podejrzliwie na ślizgona. Mogłem się jedynie domyślać co miał na myśli jeżeli chodzi o to miejsce, ale pogoda wcale nie była lepsza niż tamtego feralnego dnia, więc... ?
Nie czekając jednak na jakiekolwiek ruchy ślizgona postanowiłem go uprzedzić. Co on zrobi to się okażę, ale miałem cichą nadzieję, że się najzwyczajniej nie zawiedzie. Pocałowałem go, ale na tyle delikatnie i subtelnie, że Will jakby chciał mógł bez najmniejszego problemu odstawić go na bok i powiedzieć mu cokolwiek do słuchu. Ale nie na tym polegała ich relacja, prawda? Chociaż... Sam do tej pory nie miałem pojęcia na jakim etapie się w tym momencie znajdują, ale to nie jest pierwszy raz kiedy ich usta się połączyły więc liczyłem na szczęśliwsze zakończenie niżeli tamtego dnia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Tyresö, Szwecja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 64
  Liczba postów : 97
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14020-william-olii-olsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14030-relascje-szweda-williama#371017
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14029-william-olii-olsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14032-william-olii-olsson#371035




Gracz






PisanieTemat: Re: Las w pobliżu Hogsmeade   Pią Mar 31 2017, 01:33

Czyżby gajowy nie spodziewał się wycieczki do lasu? Serio? Gajowy zajmuje się roślinami, rośliny są w lesie, a w lesie można różne rzeczy z osobnikiem tej samej płci, których nie wypada robić w miejscach gdzie jest dużo ludzi. Równie dobrze mogliby zostać w lokalu i tam się cmokać, ale William miał na uwadze to, że Max jest pracownikiem Hogwartu i ślizgon nie chciał, żeby on miał przez to jakieś problemy. A zdumiewające jest to, że Szweda obchodzi los kogoś innego. On serio wpadł po uszy.
Nie odwzajemnił delikatnego pocałunku. Nie odsunął się. Nawet nie mrugnął. Ale za to zrobił coś czego Max w życiu by się nie spodziewał. Ślizgon objął dłoń mężczyzny w swoje ręce i uklęknął.
- Maximilianie George'u Lamberdzie, czy uczyniłbyś mi ten zaszczyt i zechciałbyś ze mną chodzić? - spytał z uśmiechem.
Szok, co nie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 21
Skąd : Londyn, magiczna ulica
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 439
  Liczba postów : 659
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5147-maximilian-lamberd
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5148p15-serducha-maxa#256539
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9166-sowa-maxa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9158-maximilian-lamberd#256541




Gracz






PisanieTemat: Re: Las w pobliżu Hogsmeade   Pią Mar 31 2017, 15:00

Całowałem go, ale czułem, że nie jest to normalny pocałunek. Nieco zdekocentrowany otworzyłem oczy patrząc na ślizgona. Miałem już się zapytać czy coś się nie stało, ale po chwili dowiedziałem się gdzie jest pies pogrzebany. Nieco byłem zdziwiony gdy Will przede mną ukleknął. Od kiedy go poznałem chciałem coś z nim stworzyć, jednakże miałem dziwne przeczucia, dziwne skojarzenia, że nie powinienem tego robić. Widziałem, że Will się stara, że przykro mu będzie jeżeli ja odmówie, ale nie miałem innej możliwości. Nie czułem się pewnie, chciałem to wszystko przemyśleć i przeczekać. Zachowanie Ori mi się nie podobało, coś przede mną ukrywała, a ja nie miałem teraz głowy do tego, żeby decydować nad tak ważną decyzją w moim życiu.
-Wstawaj... Nie wygłupiaj się.-  mruknąłem do niego i złapałem go za ramiona pomagając mu wstać. Spojrzałem mu głęboko w oczy. Cholera. Sam nie wiedziałem jak to mu teraz powiedzieć. Przecież spotykałem się z nim można powiedzieć bardzo często i mógł sobie pomyśleć cokolwiek. Wiązać z nim jakąkolwiek przyszłość. - Will, potrzebuje czasu. Przepraszam, ale nie chce teraz decydować. - powiedziałem i patrzyłem na niego nie spuszczając z niego wzroku. Nie chciałem go w żaden sposób zranić, ale uważałem, że teraz zgadzając się właśnie mogę go porządnie zranić, a tego nie chciałem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Tyresö, Szwecja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 64
  Liczba postów : 97
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14020-william-olii-olsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14030-relascje-szweda-williama#371017
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14029-william-olii-olsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14032-william-olii-olsson#371035




Gracz






PisanieTemat: Re: Las w pobliżu Hogsmeade   Sob Kwi 01 2017, 20:05

I cały romantyzm szlag trafił.
- Żałosne - syknął pod nosem, wstając i otrzepując spodnie ze śniegu. Ślizgon nie wyglądał na zawiedzionego, złego czy też smutnego. W sumie to się nawet spodziewał tego, że dostanie kosza. Kiedyś musi być ten pierwszy raz.
- Jesteś pierwszą osobą, która dała mi kosza - rzucił z lekkim uśmiechem - Więc będę się starał i za drugim razem już mi nie odmówisz - dodał. Oczywiste jest, że nadal będzie próbował. William za dużo czasu poświęcił i za daleko wszedł do tego lasu, żeby teraz się wycofywać. Nie dostał definitywnej odmowy, więc się nie podda. Szwed jest zbyt uparty by teraz odpuścić.
- Chodźmy na spacer - oznajmił, biorąc Max'a za rękę. Dlaczego musiałem zabujać się w kimś tak problematycznym? Mówią, że ''stara miłość nie rdzewieje''. Będzie ciężko, jak cholera. - pomyślał, marszcząc brwi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 21
Skąd : Londyn, magiczna ulica
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 439
  Liczba postów : 659
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5147-maximilian-lamberd
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5148p15-serducha-maxa#256539
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9166-sowa-maxa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9158-maximilian-lamberd#256541




Gracz






PisanieTemat: Re: Las w pobliżu Hogsmeade   Wto Kwi 04 2017, 19:13

- Wybacz Will. I nie mów, że jesteś żałosny, bo to nie prawda. Naprawdę szanuję Cię i jestem wdzięczny Tobie, że jesteś ze mną szczery, ale ja też chce być z Tobą szczery. - powiedziałem do niego i lekko się uśmiechnąłem. Tak bardzo chciałem zobaczyć taki sam u ślizgona. Miałem nadzieję, że mnie zrozumie, że jeszcze nie jestem gotowy na poważny związek. Mimo iż miałem swoje lata, ale teraz byłem zajęty nową posadą i miałem w głowie nie tylko Willa, ale też inne swoje problemy. Z pewnością domyślałem się, że Will może być zraniony, że jego duma nieco upadnie z tego względu. Ale cóż. Na siłę na pewno nie byłby z tego zadowolony tak samo jak ja. - Wiesz Will, nie chce Cię ranić, a możliwe, że teraz będę na tyle zajęty, że mogę nie mieć dla Ciebie czasu, a jednak związek wymaga jakiś poświęceń, a ja nie jestem pewny czy mogę Ci go zaoferować. - miałem nadzieję, że mnie zrozumie. Przecież doskonale wiedział, że miałem teraz wiele na głowie, a jeszcze miałem dziwne przeczucia z Des i dlatego, przede wszystkim dlatego dałem kosza chłopakowi, chociaż wcześniej kompletnie nie miałem takiego zamiaru.
Spojrzałem na Willa czy aby na pewno wszystko jest ok. Jednak jego kamienna twarz wiele mi nie powiedziała. Dlatego też chwyciłem jego dłoń, chociaż nieswojo się czułem po daniu mu kosza, ale jednak nie mogłem mu tego zrobić, bo naprawdę nie chciałem go zranić. Był dla mnie jednak ważną osobą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Tyresö, Szwecja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 64
  Liczba postów : 97
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14020-william-olii-olsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14030-relascje-szweda-williama#371017
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14029-william-olii-olsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14032-william-olii-olsson#371035




Gracz






PisanieTemat: Re: Las w pobliżu Hogsmeade   Czw Kwi 06 2017, 00:44

- Jestem żałosny, bo pierwszy raz zastosowałem się do czyjeś rady i wyszła z tego totalna beznadzieja. - odparł zirytowany. Jak do tej pory nikogo się nie słuchał, robi wszystko po swojemu to było okej. Raz się kogoś poradził to wyszło jak wyszło. Irytujące.
- Skąd pomysł, że mnie zraniłeś? Nie czuję się zraniony. - odrzekł, nadal marszcząc brwi. Will był jedynie zirytowany. Daleko mu do poczucia się zranionym. - Wiem to. To i jeszcze więcej. Wiem o niej. - dodał. Teraz pewnie będzie musiał się tłumaczyć skąd posiada takie informacje, przez co Szwed sam powiększał poziom swojej irytacji i przez to powieka mu zadrżała. Wkurzające! Sam się w to wkopałem. Już nigdy więcej nie posłucham tej cholery!
Ścisnął dłoń gajowego i wziął kilka głębokich wdechów. Głupi pomyślał, że dzięki temu choć trochę się odirytuje. Niezbyt podziałało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 21
Skąd : Londyn, magiczna ulica
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 439
  Liczba postów : 659
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5147-maximilian-lamberd
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5148p15-serducha-maxa#256539
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9166-sowa-maxa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9158-maximilian-lamberd#256541




Gracz






PisanieTemat: Re: Las w pobliżu Hogsmeade   Pon Kwi 17 2017, 16:32

Do czyjejś rady? Kogo miał na myśli? Szczerze powiedziawszy mało mnie to obchodziło. Nie chciałem bardziej dołować ślizgona. Przecież wyznał mi miłość tak? A ja ją jak na razie odrzuciłem i szczerze powiedziawszy sam nie wiedziałem co będzie dalej czy przyjdzie odpowiedni moment, ażeby powiedzieć mu to samo. Tylko czy wtedy sam Will będzie tego chciał czy nie? No nic. Być może będę tego żałował, ale teraz nie chciałem niczego robić pochopnie. To jednak bardzo ważna decyzja wymagająca odpowiednich przemyśleń.
- Skąd wiesz o niej? - zapytałem z ciekawości. Być może wcześniej widział ich razem, przecież chodziłem z Des po szkole i spędzaliśmy ze sobą ogrom czasu więc mogło być tak, że o tym wiedział. Poza tym przecież należał do domu Salazara Slytherina do tego samego domu co dziewczyna więc plotki się szybko rozchodziły i pewnie nie raz o tym słyszał w pokoju wspólnym. No nic. Nie będę przecież nad tym ubolewał jakoś to przeżyjemy i zobaczymy co będzie dalej. Ale pewnie Will zdał sobie sprawę, że teraz nie będzie tak jak było. Kto wie czy nie spotkam się z Des i wszystko się rozpłynie to co było między mną, a Willem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Tyresö, Szwecja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 64
  Liczba postów : 97
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14020-william-olii-olsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14030-relascje-szweda-williama#371017
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14029-william-olii-olsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14032-william-olii-olsson#371035




Gracz






PisanieTemat: Re: Las w pobliżu Hogsmeade   Czw Kwi 20 2017, 01:12

William nie traktował pytanie o chodzenie ze sobą jako wyznanie miłości. Przecież nie powiedział gajowemu, że go kocha czy coś, tylko spytał się czy chce z nim chodzić. Te dwie rzeczy się ze sobą wiążą, ale dla Szweda nie są one równoznaczne.
- Od niektórych ludzi łatwo jest wydobyć informacje, a sowy za bardzo mnie lubią.- odparł nadal marszcząc brwi z poirytowania. Gdyby te zwierzaczki potrafiły mówić i gadałyby dla kogo przynoszą wiadomość to Will by ich nie czytał. Nie jego wina, że są głupie i nie potrafią dotrzeć do adresata tylko zaczepiają ślizgona, jakby chciały mu powiedzieć ''panie daj myszkę, a ja dam ci poczytać karteczkę, którą mam przywiązaną do goni choć nie jest dla ciebie, ale za mysz zrobię wszystko''.
- I nie musisz się o mnie martwić. Odpuszczę jeśli będę musiał. - dodał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 21
Skąd : Londyn, magiczna ulica
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 439
  Liczba postów : 659
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5147-maximilian-lamberd
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5148p15-serducha-maxa#256539
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9166-sowa-maxa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9158-maximilian-lamberd#256541




Gracz






PisanieTemat: Re: Las w pobliżu Hogsmeade   Pią Kwi 21 2017, 23:35

Will był dla mnie ważną osobą, dlatego też zależało mi na tym, ażebyśmy zostali w przynajmniej koleżeńskich relacjach. Nie wiązałem z nim jakiejkolwiek przyszłości, bo na to jest jeszcze za wcześnie. Kto wie, może i ten związek będzie miał kiedyś rację bytu, ale na ten moment naprawdę Des zawróciła mi w głowie na tyle, że nie potrafiłem myśleć o niczym, ani o nikim innym. A że byłem osobą, która nie lubi ranić nie chciałem oszukiwać ślizgona. Bo na dobrą sprawę mogłem się teraz doskonale zabawić, ale po co? Nie chciałem tego, bo Will był dla mnie ważny i ranić go byłoby chyba ostatnią rzeczą jaką chciałbym zrobić. - Możesz mi powiedzieć od kogo masz takie informacje? - zapytałem i przyjrzałem się ślizgonowi, chociaż ukryć się tego tak po prostu nie dało. Chyba każdy wiedział, że Des była ze mną zanim zniknęła, a że teraz wróciła pewnie wszelakie plotki krążą po Hogwarcie. - Zresztą nieważne. - mruknąłem do niego i puściłem mimowolnie jego dłoń. Nie chciałem mu robić jakiejkolwiek nadziei, ażeby potem nie miał do mnie żadnych pretensji, ale czy na to nie jest już za późno? - Cieszę się, że tak do tego podchodzisz. - powiedziałem do niego i kiwnąłem potakująco głową. Wiedziałem, że z nim się dogadam. Jeszcze jak byliśmy przyjaciółmi często rozumieliśmy się bez słów, więc miałem nadzieję, że taka relacja zostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Tyresö, Szwecja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 64
  Liczba postów : 97
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14020-william-olii-olsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14030-relascje-szweda-williama#371017
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14029-william-olii-olsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14032-william-olii-olsson#371035




Gracz






PisanieTemat: Re: Las w pobliżu Hogsmeade   Sob Kwi 22 2017, 19:02

On też był dla niego ważny. Oboje byli dla siebie kimś ważnym. William doskonale wiedział, że będą z tego tylko same kłopoty. W końcu, kłopoty to jego drugie imię, dlatego nie nawiązywał z ludźmi jakiś głębszych relacji i nie pakował się w związki. Ale Max był wyjątkiem. Nie sprawiał problemów, nie był nachalny dzięki czemu Will czuł, że miał swoją przestrzeń, więc pomyślał, że fajnie byłoby chodzić z Maxem. Jedyne czego nie przewidział to to, że tamta laska tak strasznie zawróci mu w głowie. Z kobietą nie wygrasz. Cholerne bestie. zawsze wiedzą kiedy pokrzyżować komuś plany.
- I tak bym ci nie powiedział. Straciłbym ich zaufanie - odparłem. Nie muszę się zwierzać ze wszystkiego.
Szwed zatrzymał się chwilę po tym, gdy Max puścił jego dłoń. Gajowy zrobił najgorszą rzecz z możliwych.
- Dlaczego puściłeś moja dłoń? - spytał chłodno. Nagle zrobiło się jakby chłodniej i to nie przez wiatr czy niską temperaturę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 21
Skąd : Londyn, magiczna ulica
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 439
  Liczba postów : 659
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5147-maximilian-lamberd
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5148p15-serducha-maxa#256539
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9166-sowa-maxa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9158-maximilian-lamberd#256541




Gracz






PisanieTemat: Re: Las w pobliżu Hogsmeade   Nie Kwi 23 2017, 11:16

Des była grubo przed Willem, Willa można powiedzieć mało co znałem, bo dopiero w trakcie bycia razem Willa poznałem, więc doskonale wiedział, że byłem z Destiny. Poza tym chodzili do tego samego domu więc nie ma mowy, żeby się chociaż przelotnie nie znali. Nie chciałem być wobec niego nieuprzejmy czy coś. Miałem nadzieję, że i sam Will będzie tego samego zdania i nie zacznie mnie obgadywać w szkole czy robić mi jakieś sprośne żarty. Co prawda wcale się tego nie obawiałem, ale jednak wolałem w szkole nie mieć potencjalnych wrogów. - Jasne, nie chcesz nie mów, przecież ja do niczego zmusić Cię nie mogę. - powiedziałem do niego i westchnąłem. Napewno miał tam jakąś miłą duszyczkę, która wcześniej rozmawiała ze mna czy coś w tym stylu. Wiele osób z jego domu przychodziło mi do głowy, ale nie miałem najmniejszego zamiaru bawić się w zgadule. Powiedział, że mi nie powie i proste, jestem rozumnym człowiekiem i przede wszystkim nie naciskam. - Will nie jesteśmy dziećmi... Przyjaciele nie chodzą na spacery trzymając się za dłoń. - mruknąłem do niego. Nie chciałem żadnej awantury ze ślizgonem, ale coś czułem widząc jego minę, że na zwykłej odpowiedzi się tutaj nie zakończy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Tyresö, Szwecja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 64
  Liczba postów : 97
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14020-william-olii-olsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14030-relascje-szweda-williama#371017
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14029-william-olii-olsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14032-william-olii-olsson#371035




Gracz






PisanieTemat: Re: Las w pobliżu Hogsmeade   Pon Maj 01 2017, 20:57

Szkoda, że Szwed przesypiał większość lekcji z wróżbiarstwa. Być może udało by mu się wywróżyć przyszłość i nie wpakowałby się w tak beznadzieją sytuację. Chociaż nawet i to by nie pomogło. Wiedział, że Max kręcił ze ślizgonką. Wiedział co się między nimi dzieje. Dziewczyny lubią mówić i nie potrafią dotrzymywać tajemnic. Wystarczy zagadać do odpowiedniej laski i można z niej wyciągnąć wszystkie informacje. A pomimo tego Will na własne życzenie wlazł w to bagno za głęboko.
- Powiedziałeś to z takim wyrzutem, że aż śmiać mi się chce - odparł, parskając śmiechem. Nie miał obowiązku się tłumaczyć. Nawet jemu.
Ślizgon nie miał zamiaru się awanturować. Przecież nie będzie zachowywał się jak dzieciak.
- Myślisz, że sprawiłeś mi przykrość odrzucając mnie. A tak naprawdę sprawiłeś mi przykrość puszczając moja dłoń, przez co stworzyłeś dystans między nami - odparł, patrząc gajowemu prosto w oczy - Skoro tak to zostawiam cię samego w lesie. Znowu - dodał z serdecznym uśmiechem, po czym odszedł w swoją stronę.

z.t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Las w pobliżu Hogsmeade

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 12 z 12Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 10, 11, 12

 Similar topics

-
» Droga do Hogsmeade
» Stacja kolejowa w Hogsmeade
» Cukiernia w Hogsmeade
» Nabrzeże w pobliżu Hart Island
» Stacja kolejowa Hogsmeade

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogsmeade
 :: 
Okolice Hogsmeade
-