IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Tajemniczy korytarz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Birmingham
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1004
Dodatkowo : Metamorfomagia, teleportacja
  Liczba postów : 1900




Gracz






PisanieTemat: Tajemniczy korytarz   Pon Sty 10 2011, 22:04

First topic message reminder :


Tajemniczy korytarz
Dokąd prowadzi ten nieznany korytarz? Wysoko, bo aż ponad siódme piętro, do nieznanej wieży. Aby wejść do małej izdebki trzeba się nieźle natrudzić. Konieczne jest poznanie cegieł oraz ich kolejności, w jakiej należy uderzać różdżką. Nikt nie wchodzi tu po bezcelowym stukaniu w ścianę. Kiedy jednak uda się przejść przez "próg" ukrytych drzwi (przez cegły), trzeba ruszyć dalej, na kręte, nieoświetlone schody. Te zaś prowadzą do ukrytej wieży. Nie wejdziesz tam, dopóki nie zdobędziesz czegoś, co trzeba umieścić w masywnych drzwiach. Nie, alohomora nie zadziała.

UWAGA: Aby wejść obowiązkowo należy rzucić kostką w pierwszym poście. Nieparzysta – udaje Ci się wejść, parzysta – niestety nie udaje Ci się wejść. Jeśli już raz odkryjesz lokację możesz odwiedzać ją bez ponownego rzucania kością. Zezwala się zdradzić lokalizację tematu dwóm osobom towarzyszącym.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Galeony : 152
  Liczba postów : 139




Gracz






PisanieTemat: Re: Tajemniczy korytarz   Nie Lut 13 2011, 01:37

A, tak. Byc moze na czas "mentalnej" nieobecnosci tejze szanownej osoby sie przedstawily. Dopiero po kilku sekundach dotarl do niego sens slow Bell. Zmarszczyl gnuewnie brwi.
-Ejejejej! ja wkuwam nie czesto, a jak juz to tylko dlatego, aby moc zostac w przyszlosci sama wiesz kim.
Zgromil przyjaciolke wzrokiem i, odwracajac sie twarza od niej zalozyl rece na wysokosci klatki piersiowej, wystukujac palcami rytm na przedramieniu. Zirytowala go ta uwaga Panny Rodwick. No, ale czego sie po niej mial spodziewac? przeciez juz wspominalem, ze nic ani nikt jej nie zmieni. Dziewczeta zaczynaly sie chyba troche polubily. Zaraz obie zaczne beblac bez konca. Felix tego nie lubi, nie! dla dziko-wzrokowego gadanie bez konca to grzech. Wbil spojrzenie w ziemie i wcale nie mial zamiaru sie odzywac.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 5162
  Liczba postów : 4469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Re: Tajemniczy korytarz   Nie Lut 13 2011, 02:05

No no, kpiącym wzrokiem! Więc oto przechodzimy do kolejnego, tak lubianego przez Bell etapu znajomości.
- Rodzice? - uniosła brwi. Toż naprawdę była zdziwiona. Pomińmy już, że jej własna matka była z niej zadowolona, zawsze wierzyła, że się dobrze uczy i daje z siebie wszystko (co zresztą potwierdzały świetne oceny z SUMów, ha!), co nie zawsze było prawdą... no ale cóż. - W której jesteś klasie, Margaret?
Spojrzał na Felixa, który, jak jej się wydawało, chyba się trochę obraził.
- Ej, Felixiku, nie smutaj - powiedziała słodko, miziając go lekko po ramieniu, żeby jakoś zwrócić jego uwagę. - Wiesz, że wiem po co i myślę, że z pewności ci się to uda. Nie mówię, że to źle, że się uczysz, po prostu czasem... trochę za dużo - zakończyła. - Co my tu mamy? - wzięła książkę, z której jeszcze niedawno uczył runów. - Starożytne Runy... Owszem, ciekawe... Ale tobie raczej niepotrzebne - ostatnie zdanie wyszeptała mu do ucha i uśmiechnęła się na koniec.

______________________


ocal swoje marzenia

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Republika Czeczeńska
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 22
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1507




Gracz






PisanieTemat: Re: Tajemniczy korytarz   Nie Lut 13 2011, 14:21

Oczywiście, że Gryfonka zmieszała się poczynaniami Bell, ale postanowiła udawać niewzruszoną. Tak było łatwiej. Widać tylko ona ma tak dziwnych rodziców, którzy wymagają od niej ponad normę.
- Tak, rodzice. - Powiedziała jakby od niechcenia nawet nie podnosząc wzroku. Nie lubiła specjalnie o tym mówić, bo było jej najnormalniej wstyd. Teraz też żałowała, że zaczęła ten idiotyczny temat i że jak zwykle się wygadała. Jej ciągłe gadanie jak widać do niczego dobrego nie prowadziło. W tym momencie straciła ochotę na rozmowy i wszystko inne. Na razie siedziała po turecku patrząc w przeciwległą ścianę i podsłuchując poczynania tamtej dwójki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Galeony : 152
  Liczba postów : 139




Gracz






PisanieTemat: Re: Tajemniczy korytarz   Nie Lut 13 2011, 23:49

Felix normalnie byl oburzony. Jak mozna nazwac go F e l i k x i k i e m? toz to nie dopuszczalne, ale przeciez nie ryknie na Bell.. no co? moze udaje, ze jest inaczej, ale zbyt ja lubi- no chyba, ze za bardzo zalezie mu za skore, a wtedy z pewnoscia wrzasnie. Zaczela go glaskac po ramieniu, a nasz gnebiony biedaczyna zaczal zgrzytac zebami obruszony. W dodatku jak mozna Miziac Felixa! nie ten typ, oj nie ten. Pozniej skomentowala jego NOTATNIK, a nie ksiazke gdzie zapisywal notatki z lekcji, a raczej straszliwie bazgrolil powiedziec mozna. Burknal cos nie zrozumialego i zupelnie przestal reagowac na zaczepki Krukonki, wpatrujac sie z udawanym zainteresowaniem w jeden z obrazow, przedstawiajacy jakas polane z centaurami czy jak je tam zwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 5162
  Liczba postów : 4469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Re: Tajemniczy korytarz   Pon Lut 14 2011, 00:17

Też była oburzona, o! Bo ją tak okropnie ignorował, czego naprawę bardzo bardzo bardzo, ale to baaaaaaardzo nie lubiła. Zaczęła więc mu wiercić palcem dziurę w ręce, co mogło go jeszcze bardziej zdenerwować, ale co tam. Bell była czasem upierdliwa i tyle, szczególnie jeśli tak brzydko nic nie mówił i w ogóle udawał, że jej tam nie ma.
- Felixikuuu.... Felixik się obraził? - zaszczebiotała, z wielkim uśmiechem.
Dalej przeglądała KSIĄŻKO PODOBNY NOTATNIK, patrząc co też tam pozapisywał. Hm, hm, ciekawe.
- Długo będziesz udawał obrażonego? - powiedziała, już normalnie, zamykając zeszyt z niegłośnym "klaps" i kładąc go obok niego.
Podniosła się ze swojego dotychczasowego miejsca, dając tym możliwość by Marg przesunęła się bliżej do Felixa (hyhy) i stanęła mniej więcej tam gdzie chłopak się patrzył i do niego pomachała.
Spójrz się wreszcie na mnie, no.

______________________


ocal swoje marzenia

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Republika Czeczeńska
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 22
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1507




Gracz






PisanieTemat: Re: Tajemniczy korytarz   Pon Lut 14 2011, 00:21

Nie wytrzymała i patrzyła co dwójka robi. Jak nawzajem się drażnią i przekomarzają jedynie gestami lub tak jak robił to Felix totalnym zignorowaniem. Patrzyła na to z niemałym rozbawieniem, choć może im wcale bardzo zabawne się to nie wydawało. Chociaż Bell chyba miała tego świadomość, bo zachowywała się jak małe dziecko, rzecz jasna - celowo, co najwidoczniej w Krukonie wywołało większe oburzenie i większą chęć do ignorowania dziewczyny. Bell wstała. Stanęła przed chłopakiem. Gryfonka patrzała na to wszystko rozpromieniona i nie ukrywała, że czeka na więcej. Uwielbiała takie przedstawienia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Galeony : 152
  Liczba postów : 139




Gracz






PisanieTemat: Re: Tajemniczy korytarz   Wto Lut 15 2011, 00:32

Bell wlasnie wyprowadzala go z rownowagi zupelnie swiadomie! Ale madry Felix postanowil to wykorzystac przeciwko niej, bo jesli zwyzywa ja da jej satysfakcje udanej prowokacje. Chyba tylko prowokowala go, ale w jego mniemaniu.
-Bellis, po co mam na Ciebie patrzec?
Wzruszyl ramionami i z chytrym usmiechem spogladal jej w oczy. Tak byly sliczne, ale co ja mowie! nie teraz czas na rozmyslanie o oczach Bell.
-Juz i tak zbyt duzo zmor widzialem w swoim zyciu i mi wystarczy.
Tryb "zlosliwosc" ON. Nie mial zamiaru sie przekomarzac, albo ciskac z ust nie przemyslonymi pociskami. Zaczal bezczelnie bawic sie palcami, odwracajac wzrok w inna strone. Zlosliwy usmieszek nie schodzil mu z lica.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 5162
  Liczba postów : 4469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Re: Tajemniczy korytarz   Wto Lut 15 2011, 10:48

Stanęła sobie obok obrazu i oparła się o ścianę plecami, zakładając ręce na piersi. A co on sobie myślał, pff.
- A dlaczego miałbyś nie patrzeć?
I kiedy wreszcie skierował spojrzenie na jej oczy, uśmiechnęła się lekko i zatrzepotała rzęsami. Niech rozmyśla, zamiast stroić niepotrzebne fochy!
- Co? - zmarszczyła brwi i postąpiła kilka kroków do przodu, w jego stronę. - Czyś ty właśnie powiedział, że... wyglądam jak zmora?
Złośliwość? Prawdę mówiąc, to w głębi duszy miała wielka ochotę się roześmiać, jednak na zewnątrz pozostała niezwykle poważna. Przybrała minę typu "zapomniałeś pracy domowej?!" i patrzyła jak bezczelnie bawi się palcami, ciągle się uśmiechając.
Usiadła na kolanach przed nim i też zaczęła bawić się palcami, o.

______________________


ocal swoje marzenia

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28747
  Liczba postów : 34254
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Tajemniczy korytarz   Wto Mar 04 2014, 19:42

O tym korytarzu zapomnieli już wszyscy, jednak warto wspomnieć, że jest to jedno z chętniej odwiedzanych miejsc w całym Hogwarcie, wszak być może kryje się tu jakaś tajemnica, a to właśnie wy powinniście ją odkryć? Kto was tam wie, przecież jesteście mądrymi studentami, którzy pilnie się uczą, prawda? Oczywiście! Ja w to głęboko wierzę, aczkolwiek po drodze, gdy cała wasza trójka miała zamiar spędzić to urocze popołudnie z dala od zgiełku, w samotności, to stało się coś nad wyraz… Dziwnego. Nikt z was nie spodziewał się, że akurat Gryfonka, Krukon i Ślizgon znajdą się na tym samym piętrze, o tym samym czasie. Byliście w niemałym szoku, ale przecież nie przyszliście tu skakać sobie do gardeł, ani tym bardziej żeby ćpać, stąd wszelkie narkotyki są bardzo niemile widziany, i żeby was czasem nic nie korciło, to ktoś, kto przechadzał się tu przed wami zostawiło sobie mały ślad. Nie, bynajmniej nie był na spacerze z pieskiem, kotkiem czy ropuchą. Chodzi o coś zupełnie innego. Jak możecie wywnioskować z notatki, która leżała na tacy wraz z trzema różnymi fiolkami, osoba, która tu była uwarzyła trzy eliksiry, jednak nie jest do końca świadoma ich działania, dlatego też to wam wpadło do głowy by je przetestować. Być może wasz kawalarz obserwuje was gdzie z boku, ale czy widzicie go? Słyszycie? Nie! Pozostaje jedynie ciekawość, której nie jesteście w stanie opanować, a to bardzo dobrze o Was świadczy, być może się czegoś nowego nauczycie i na zajęciach z eliksirów będzie w stanie zabłysnąć coraz to nowszą wiedzą? Ja już widzę ten moment, gdy każdy z Was dostaje po dwadzieścia punktów dla domów. No ale do sedna moi drodzy… Jesteście wykończeni feriami oraz tym, że wszyscy wasi znajomi w Hogwarcie zachorowali. Przyda wam się rozrywka? Z pewnością!
I tak o to gryfońska dama bierze fiolkę numer jeden, która skrywa eliksir spokoju. Szanowny ślizgon sięga po kolejną buteleczkę z eliksirem, w której kryje się ulubiony magiczny trunek niemal każdego nauczyciela – veritaserum, a przystojny krukon co otrzymał od losu? Eliksir bujnego owłosienia!
Jak myślicie co może się wydarzyć gdy wszyscy na raz z ciekawości pochłoniecie całą zawartość waszych fiolek? Och, to już zostawiam wam, ale możecie mieć pewność, że… Nie do końca zachowujecie się normalnie, zwłaszcza Milo, który próbuje dość intensywnie powstrzymać swoje nadmierne owłosione, jednak drogi chłopcze pomyśl… Teraz Twoje gęste włosy będą jeszcze piękniejsze niż do tej pory! Rose, dlaczego jesteś taka spokojna? Ach, rozumiem… Czujesz się onieśmielona tymi przystojniakami, a Ty Czarku? Mów prawdę, pókim miły, w przeciwnym razie… Podrzucę Ci do dormitorium wielką akromantulę!
Och, tak tylko żartowałem!


// klik co byście mieli pewność, że takie eliksiry Wam przypadły! Powodzenia!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Liverpool, UK
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 43
  Liczba postów : 49
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6937-milo-bowie#197796
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6939-milo-szuka-znajomych#197799
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6940-majlowa-sowa#197805




Gracz






PisanieTemat: Re: Tajemniczy korytarz   Wto Mar 04 2014, 20:31

Tajemniczy korytarz to nie miejsce dla kogoś tak grzecznego i posłusznego jak Milo, prawda? A jednak, coś podkusiło krukona, aby powędrować właśnie tam. Może to z powodu długotrwałej nudy spowodowanej nieobecnością wszystkich kumpli, którzy z resztą chyba i tak o nim zapomnieli? Najwyraźniej bardzo dobrze postąpił nie wybierając się do Kanady. Przynajmniej oszczędził sobie zakażenia grzybem i przesiadywania w skrzydle szpitalnym dwadzieścia cztery na siedem.
Oh, kto to taki? Na nieszczęście Bowiego, oprócz niego znajdowali się tu dwaj nieznajomi, Gryfonka i Ślizgon. Nie było zbyt wiele czasu, żeby zacząć jakąś ciekawą konwersację toteż wspaniałomyślnie ktoś wpadł na pomysł wypicia niezidentyfikowanych eliksirów. Jak to się skończyło? No niezbyt fortunnie. Niemal od razu po spożyciu napoju, Milo zaczęła swędzieć głowa. I uszy, i pachy, i plecy, i nogi, i stopy, i miejsca intymne, i wszystko. Drapiąc się po karku, niczym bardzo przystojna oraz skoczna małpka, zorientował się, iż najwidoczniej zapomniał odwiedzić fryzjera całkiem dawno lub użył zbyt dużo odżywki na porost włosów, gdyż całe ciało chłopaka było pokryte brązową sierścią. Przynajmniej zimno mu nie będzie w te chłodne dni!
Co chwila łapiąc się za włosy, krzyczał niczym mała dziewczynka, drapał się i spoglądał pod koszulkę, by zdefiniować co się właściwie stało. Nigdy nie musiał się golić, a teraz proszę!
- Co się stało?! - w końcu spytał swoich towarzyszy (przypominając sobie, że nadal tutaj są) i dopiero teraz stanął mniej więcej normalnie, co i tak wyglądało przynajmniej komicznie. - Dlaczego tylko ja tak wyglądam?
To wszystko było uknute przeciwko niemu!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Tajemniczy korytarz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

 Similar topics

-
» Tajemniczy korytarz
» Tajemnicze miejsce w Zakazanym Lesie
» Korytarz w lochach
» Korytarz na II piętrze
» Korytarz

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
drugie pietro
-