IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Brzeg jeziora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 10 ... 16  Next
AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Birmingham
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1004
Dodatkowo : Metamorfomagia, teleportacja
  Liczba postów : 1900




Gracz






PisanieTemat: Brzeg jeziora   Sob Sty 29 2011, 13:06

First topic message reminder :


Brzeg jeziora

Jest to miejsce całkiem oddalone od tych, które latem są oblegane, choć czasami ktoś się tu przypałęta. Nieraz stanowi pewnego rodzaju samotnię, szczególnie zimą, kiedy jezioro pokryte jest lodem i przychodzi tu jeszcze mniej osób niż wiosną. Główną atrakcją są tu pieńki wbite w dno, wystające ponad powierzchnię wody. Trzeba przyznać, że jest ich całkiem sporo, a trzymają się na swoich miejscach wyjątkowo dobrze. Najwyraźniej ktoś umieścił je tam zaklęciem.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość




Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Moskwa, Rosja
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 11
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 178




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Sro Sie 03 2011, 19:40

- Szczerze mówiąc wątpię, aby był sens... - westchnął cicho, rozglądając się po gładkiej tafli jeziora. Jakoś tak... nie uśmiechało mu się to za bardzo.
Natury... oh, no tak, oczywiście! Summer wybroniła go lepiej, niż on sam to zrobił.
- Tak tak, jasne... W ogóle, błonia Hogwartu to piękne miejsce, wiesz? Albo zakazany las... Gdybyś miała kiedyś ochotę, czy coś to moglibyśmy tam pójść... Co prawda zobaczyć jednorożca to rzadkość, ale bardzo łatwo jest znaleźć nieśmiałki albo testrale. - mówił, starając sie ukryć zażenowanie. Jednocześnie starał się patrzeć cały czas w oczy dziewczyny. Miały naprawdę ładny odcień brązu, a i od razu zauważył, że i ona patrzy w jego oczy. Uśmiechnął się lekko... cóż, to było naprawdę ciekawe. Summer była ciekawa. Taka radosna i pełna energii, że aż i Igorowi się udzielało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 113
  Liczba postów : 177




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Sro Sie 03 2011, 19:51

Summer skinęła głową i stanęła obok chłopaka, by przerwać to dość niezręczne wpatrywanie się w oczy. Delikatnie chwyciła go za rękę i pociągnęła w stronę brzegu, by mogli się trochę osuszyć.
- Brzmi ciekawie. Wbrew pozorom, umiem zachować się na tyle spokojnie, żeby nie spłoszyć tych stworzonek. - uśmiechnęła się figlarnie.
Usiadła przy brzegu i rozpuściła włosy, które zaczęła osuszać różdżką. Zawiał wiatr i jej włosy lekko musnęły twarz Igora.
- Przepraszam, moje włosy są bardzo komunikatywne. - uśmiechnęła się przepraszająco.
Po chwili wstała i zaczęła się z powrotem ubierać. Znów miała na sobie zwiewną, białą sukienkę.
Była ciekawa, co dalej. Czy zaraz się rozejdą, czy może jednak nie? Spojrzała na Igora, licząc na to, że zaraz pozna odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Moskwa, Rosja
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 11
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 178




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Sro Sie 03 2011, 20:06

Poczuł takie przyjemne ciepło... ludzie mówię na to motylki w brzuchu, kiedy tylko Summer złapała go za rękę, ciągnąc w stronę brzegu. Była taka strasznie rozczulająca, że uśmiech nie schodził z jego twarzy, a to już od dłuższego czasu się nie działo. Także siegnął po różdżkę, rzucając szybkie zaklęcie osuszające, a czując przyjemny dotyk miękkich i ładnie pachnących włosów dziewczyny na twarzy, zaśmiał się tylko z je przeprosin. Tak, stanowczo go rozczulała. Momentami zachowywała się jak taka mała dziewczynka, chociaż była przecież dorosła.
Także ubrał się szybko, zakładając spodnie i buty, jednak swoją szarą podkoszulkę nadal trzymał w dłoni, kiedy wstawał.
- Wiesz... możemy pójść nawet teraz, jeśli masz ochotę. Albo możemy umówić się kiedy indziej. Zakazany las to na pewno miejsce, które trzeba odwiedzić, ale nie koniecznie teraz... - plątał się... cóż, nie chciał zabierać Summer za dużo czasu, jednak on sam już dawno nie był w tym miejscu i chętnie by tam się kiedyś wybrał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 113
  Liczba postów : 177




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Sro Sie 03 2011, 20:18

Nawet nie kontrolowała tego, że słuchając Igora cały czas się uśmiecha. Był ujmująco szczery w każdym swoim słowie i geście. Jak do tej pory Summer rzadko poznawała kogoś takiego, więc właściwie nie miała wątpliwości, kiedy udadzą się do lasu. Musiała tylko stworzyć chociaż pozory, że się nad tym zastanawia.
- Niech pomyślę. Co będzie ciekawsze, włóczenie się po zamku czy wyprawa do lasu? - zaczęła udawać, że głośno myśli. - Wybieram las. - uśmiechnęła się uroczo, choć miała ochotę zachichotać jak mała dziewczynka.
Znów związała włosy, które stanowiłyby sporą przeszkodę w przedzieraniu się wśród gęstwin.
- No to prowadź. Tylko mnie tam nie zgub. - z rozbawieniem zagroziła mu palcem przed oczami. Razem ruszyli w stronę lasu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Moskwa, Rosja
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 11
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 178




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Czw Sie 04 2011, 12:13

Igiś tylko zaśmiał się szczerze, widząc jej ogromne zamyślenie. W ogóle Summer sprawiała, że ciągle się śmiał i zapominał o wszystkim, co się działo.
- No to idziemy do lasu. - Igor założył na siebie koszulkę, chowając różdżkę do nogawki spodni. Cóż, w Zakazanym Lesie jednak lepiej było mieć ją przy sobie, więc od razu w myślach postanowił sobie wyjąć ją i trzymać w pogotowiu, gdy tylko tam dotrą.
Od razu ruszyli w stronę lasu, bo i po co czekać?! Oh, może Igorowi w tym czasie uda się dowiedzieć czegoś więcej o tej uroczej dziewczynie...?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Rossington, Anglia
Galeony : 76
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 65




Gracz






PisanieTemat: gitara   Sro Wrz 07 2011, 18:09

Ciepły wieczór, młody czarodziej pełny weny twórczej siedzi nad brzegiem jeziora, w ostatnich dziś promieniach słońca niedługo przed zachodem słońca. W jego zgrabnych rękach spoczywa gitara akustyczna, lekko oparta na kolanach. Mike udając wzrokiem w stronę drugiego końca jeziora uderza w pierwsze struny. "Tak" pomyślał, "to była struna G, idealnie pasuje". Powoli rozbrzmiewają coraz to różniejsze dźwięki uderzania palcami o poszczególne struny. Zapada na chwilę dłuższa cisza Mike się rozgląda, czyżby, i dalej już ponownie słychać piękne dźwięki. Chłopak szuka natchnienia w jego ulubionym miejscu, a może po prostu gra dla siebie, starając pozbierać myśli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Chicago
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 98
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 146




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Nie Paź 30 2011, 22:41

Jak nigdy... miał strasznie zły humor. Pewnie gdyby ktoś znajomy go zobaczył, rozejrzałby się zdziwiony, czy to ukryta kamera, czy coś, bo to było naprawdę nienormalne. Siedział, głupi, nad głupim brzegiem głupiego jeziora, wrzucając do niego głupie kamienie, puszczając co rusz głupie kaczki. Było już zimno, a mimo to ubrał na siebie jedynie cienką kurtkę. Niby miał na szyi szalik, ale był on przewieszony luźno, więc ni jak nie chronił go od wiatru i chłodu bijącego od jeziora.
Głupie kamienie... Głupie jezioro, głupie to miejsce. Czemu nie mogli zostać w Hiszpanii? Tak było tak faaaaaajnie... A tu było ziiiimno... I w ogóle nudy. Nic do roboty, na każdym kroku spotykał się z zakazami. Imprezy? Jakie imprezy?! Nic, null! Ani jednej okazji, co by się zabawić! Tak mega fest super uper hiper!
No, ale nic! Koniec emowania się! Trzeba być twartym a nie miętkim!
- Fak. - zaklął jeszcze pod nosem, biorąc się w garść, przywołując na myśl jakieś miłe wspomnienie i od razu się uśmiechnął. W głowie miał obraz swojego zwycięstwa jednego z konkursów tanecznych, sprzed paru lat. O reeety! Jak się wtedy cieeeszył! No, i już od razu jesienna chandra poszła precz i wsjo! Teraz jeszcze by się tylko jakieś towarzystwo przydało...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Sarajewo
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 76
  Liczba postów : 101




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Nie Paź 30 2011, 22:59

Mijały dni, mijały noce, a Florka ma nogi gorące. Dobra nie ma gorących, ale chciałam ładnie zacząć posta z rymowanką, lecz ogarnę się i zacznę piać normalnie tego posta. Po ostatniej imprezie z okazji Halloween, nic nie działo się w tej szkole. Zupełnie nic. Poza lekcjami, których panna Florencja szczególnie nie lubiła i unikała. Po jakie gówno będzie jej to potrzebne? Żeby zaszpanować inteligencją u jakiś mądrych opryszków? Stanowczo nie! Mijając na korytarzu uczniów miała ochotę jednego po drugim walnąć w nos. A czemu? Bo wszyscy zaczęli z byle powodu denerwować. I tu widzimy, że panna Nebojsa ma dziś zły humorek. Ma ochotę dziś kogoś walnąć, żeby tylko dał jej spokój.
I takim oto cudem doszła do malowniczych pół, gdzie cała chorda dzieciaków się zwoływała i robiła przedziwne rzeczy. Z niechęcią patrzyła na ich radosne twarzyczki. Szczególnie kiedy Florence wyglądała jak noc listopadowa. Potargane włosy, porozciągany sweter oraz byle jaka kiecka. A i jeszcze, po rozszarpane buty, których szczerze nie lubiła.Dziewczyna doszła na samiutki brzeg jeziora, wymachując przy tym rękoma jak wariatka. Nagle z oddali ujrzała pewną osobę. Ooo! Będzie źle, szczególnie kiedy Florka jest zła. Mała ochotę coś tej osobie zrobić, nie zważając na to, że jej nie zna.
-Czego tu chcesz, ty opryszku z piekła rodem? - zapytała z oddali głośno do chłopaka, po czym pchnęła go do jeziora. Omójboże! Co ona robi? Czy ona aby nie powinna odwiedzić munga?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Chicago
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 98
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 146




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Nie Paź 30 2011, 23:16

Osz ja cię! for ril?! Chyba tak... Zlądował normalnie w wodzie, aż mu się wierzyć nie chciało. W zimnej wodzie! Na szczęście, nie poleciał daleko, choć pchnięcie było celne, i jak na tak szczupłą dziewczynę, naprawdę silne!
- Czego ja chcę? - krzyknął, zmuszając się do poważnego i groźnego wyrazu twarzy, co pewnie wyglądało niesamowicie zabawnie - A cóż taka niewiasta śliczna wyprawia! Żeby prawego człowieka do wody wrzucać? Toż to się nie godzi! - zrobił usta w dziobek, zadzierając wysoko nos. "Arystokratycznie" miało wyjść, a pewnie wyszło niesamowicie komicznie. Wyciągnął różdżkę z kieszeni kurtki, rzucając szybkie zaklęcia, które go wysuszyło. Nie będzie przecież mokry chodził, helloł. Umiał rzucić takie zaklęcie, chociaż autorka posta aktualnie nie pamięta jego nazwy i nie chce jej się go szukać.
- Cóż, to, nadobna dziewko, się stanęło, że taka złość tobą wstrząsnęła? - spytał, przyjmując juz w miare normalny wyraz twarz... to jest uśmiech, i przekrzywił nieco głowę w bok, przyglądając się jej zaciekawiony. Była ładna... nie dało się ukryć przecież, że Jimmy, co jak co, ale urodę nadobnych dziewek umiał docenić!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : IV
Wiek : 20
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 26
  Liczba postów : 25




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Pon Lis 14 2011, 20:58

Rhea bierze swój szkicownik, porywa szybkim ruchem płaszcz i wybiega z zamku. Kieruje się do swojego ulubionego miejsca, nad brzeg jeziora.
Siada zaraz przy wodzie i zaczyna rysować nie zwracając uwagi czy ktoś jest w pobliżu.
"Dobrze by było gdyby kogoś tu znała" - myśli, robiąc pewne ruchy ołówkiem. Patrząc na jezioro, stara się oddać jego piękno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 207
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 338




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Pon Lis 14 2011, 21:28

Przechadzałam się nad jeziorem ot tak, z nudów, nie spodziewając się że kogoś spotkam. Ale jakież było moje zdziwienie gdy natknęłam się na jakąś dziewczynę. I o dziwo! Rysowała w jakimś szkicowniku. Jakże często ja sama siedziałam dokładnie w tym miejscu robiąc to samo...Podeszłam bliżej dziewczyny by jej nie spłoszyć. Jako prawdziwa maniaczka rysowania chciałam poznać osobę która interesuje się tym samym. Spojrzałam jeszcze na kolor szat nieznajomej. No nie...czemu ja zawsze natykam się na Puchonów? To jakieś fatum. Ale skoro zajmuje się tak zajebistą czynnością jak szkicowanie to nie może być aż taka zła prawda? -Cześć. - powiedziałam niepewnie kucając obok Puchonki. Zdaje się że jest ode mnie młodsza. -Co szkicujesz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : IV
Wiek : 20
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 26
  Liczba postów : 25




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Pon Lis 14 2011, 21:51

Rhea podskoczyła słysząc nieznany głos. Obejrzała się szybko i widząc nową twarz przyglądnęła się dziewczynie.
- Hej - powiedziała niepewnie a słysząc pytanie zarumieniła się delikatnie.
- Takie tam bazgroły. - uśmiechnęła się - Próbuję narysować to jezioro ale coś mi nie wychodzi - zaśmiała się i uśmiechnęła do dziewczyny.
- Jestem Rhea - wyciągnęła rękę w geście powitania. Dziewczyna była ślizgonką, prawdopodobnie starszą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 207
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 338




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Pon Lis 14 2011, 22:58

Mogłam nie skradać się tak bo biedna dziewczyna się przestraszyła. Miała dość ładną, pogodną twarz a gdy spytałam co rysuje zarumieniła się. Niepotrzebnie, naprawdę! -Spokojnie, jestem z Domu Węża ale nie gryzę.- Wyszczerzyłam zęby do dziewczyny. -Na pewno ładnie rysujesz, więcej pewności siebie kochana!-mrugnęłam do niej. -A tak swoją drogą, ja też rysuję, głównie ołówkiem i węglem. Robię to już od 7 lat i to jest całe moje życie. Ty jak widzę też kochasz rysować. Zauważyłam po tym z jakim skupieniem pochylasz się nad pracą. To się czuje...Na gacie Merlina, ja tu gadu gadu a nawet się nie przedstawiłam!- już wyciągałam rekę ku dłoni Rhei, gdy zauważyłam na palcu czarny ślad od węgla. Szybko wytarłam go o spodnie. -Sorry, jeszcze pięć minut temu trzymałam w dłoni swoje narzędzie pracy. Victoria. Tori. Masz ciekawe imię Rheo. Skąd pochodzisz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : IV
Wiek : 20
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 26
  Liczba postów : 25




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Wto Lis 15 2011, 14:11

Uśmiechnęła się.
-Mam pewność siebie, tylko po prostu nie lubię komuś nieznajomemu pokazywać swoich rysunków. Ale my się już mniej więcej znamy - uśmiechnęła się jeszcze szerzej.
Nagle dziewczyna wykonała szybki ruch, i wytarła swoją rękę o spodnie. Rhea zaśmiała się i powiedziała
- Oh, nie martw się, też często mam brudne ręcę po węglu, farbach i pastelach wodnych, tym zazwyczaj rysuję.
-Miło mi Tori, lubię imię Victoria, zawsze kojarzyło mi się tak dostojnie. Co do mojego imienia, jestem z Francji, tam to imię jest aż nadto pospolite. Usiądziesz obok mnie ? - poklepała miejsce obok siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 207
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 338




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Wto Lis 15 2011, 18:39

Odwzajemniłam uśmiech. -No to dobrze. Ja tam nikomu żyjącemu nie pokazałam jeszcze żadnego z rysunków. Miło poznać kogoś o podobnym zainteresowaniu.
Dostojnie? Czy ja wiem...
-Mi to imię wydaje się pospolite, no ale skoro tak uważasz to dziekuję. Francja...tak mi się właśnie wydawało. Swoją drogą, zawsze chciałam nauczyć się francuskiego. Ja urodziłam się, oraz mieszkałam ponad połowę dotychczasowego życia w Chorwacji skąd pochodzi mój tata, ale imię mam po angielskiej babci. - spojrzałam na ruch dziewczyny i uśmiechnęłam się. -Chętnie. - usiadłam obok Rhei z jeszcze szerszym uśmiechem na twarzy. Zauważyłam, że ostatnio prawie ciągle się uśmiecham. Cieszyło mnie to ale i...martwiło. Sama nie wiem dlaczego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : IV
Wiek : 20
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 26
  Liczba postów : 25




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Wto Lis 15 2011, 18:52

- Ależ chérie, jesteś pierwsza osobą, którą znam o tym imieniu - zaśmiała się. Rhea popatrzyła na nową koleżankę, zauważyła nieodstępujący jej ani na chwilę uśmiech.
- Jesteś wesołą osobą, lubię takie - powiedziała robiąc kolejne ruchy na papierze. Interesujesz się muzyką ? To znaczy, spiewasz, grasz na czymś czy coś w takim stylu ? - Popatrzyła na Victorię uważnie czekając na odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 207
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 338




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Wto Lis 15 2011, 19:13

-Pierwszą? To dziwne, na mojej dzielnicy w Londynie jest aż pięć dziewczyn o tym imieniu. -zaśmiałam się. Gdy usłyszałam stwierdzenie że jestem wesołą osobą myślałam że ze śmiechu upadnę na trawę i przykryję się nogami. Ale na szczęście nic takiego się nie stało i jedynie zatrzęsłam się od tłumionego chichoty. -Hahahahaha...ja wesoła...Merlinie, szkoda że nie spotkałyśmy się przez ostatnie trzy lata. Albo to i dobrze...Jeszcze bym cię do siebie zraziła i zryłabym ci psychikę. Przez ostatnie lata wesołość to był ostatni przymiotnik jakim można było mnie określić! Wredna? Tak. Oschła? Jasne. Niemiła? Jak najbardziej. Cyniczna, dumna, pyszna? Zdecydowanie. A zrobiłam się taka przez pewne smutne, niemiłe wydarzenie na końcu czwartej klasy, ale o tym potem. Jak widać trochę ta deprecha mi przeszła.- spojrzałam na Rheę, która powoli dokańczała swój rysunek. Pod tym kątem nie widziałam go ale miałam nadzieję, że ujrzę gotowe dzieło. -Muzykę ogólnie kocham. Ale tylko słuchać. Śpiewam jakby darło się prześcieradło. A grac to chciałabym się nauczyć. Najlepiej na gitarze. A ty, grasz na czymś?-wbiłam w dziewczynę pytające spojrzenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : IV
Wiek : 20
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 26
  Liczba postów : 25




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Wto Lis 15 2011, 19:25

- Naprawdę? - Rhea odwróciła głowę do Vicotrii - teraz zupełnie nie przypominasz tej osoby,wręcz przeciwnie. Nie będę się wtrącać do twojego życie rywatnego, a przynajmniej nie teraz - zaśmiała się - "Ale mnie zżera ciekawość" - pomyślała i popatrzyła na Tori zaciekawionym spojrzeniem.
Puchonka zaśmiała się na uwagę o śpiewie.
- Przestań, napewno tak źle nie jest - uśmiechnęła się.
- Ja brzdąkam na gitarze basowej i trochę podśpiewuję pod prysznicem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 207
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 338




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Wto Lis 15 2011, 19:56

Uśmiechnęłam się krzywo. Każdy chciał poznać tą historię. Tak, z zewnątrz. Ale jakby miał przechodzić to samo to już nie byłoby tak fajnie. Ale przecież nie będę czepiać się nowej koleżanki.
-Tak, wiele zrozumiałam i trochę się zmieniłam. A tą historię na pewno kiedyś usłyszysz, nie ominie cię to-pogroziłam jej żartobliwie. -Nie no, może aż tak źle to nie. Czasem sobie coś zanucę i jakoś to tam brzmi nie powiem że nie. -gdy usłyszałam, że dziewczyna gra na basie rozszerzyłam oczy z podekscytowania i ze zdziwienia. -O rany, rany, rany! Nauczyłabyś mnie? Prooooooszę! - zrobiłam do niej słodkie oczka.


/Boże, słodkie oczka...Ślizgonka. Hehe, dobre sobie Ing face
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : IV
Wiek : 20
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 26
  Liczba postów : 25




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Wto Lis 15 2011, 20:05

Gdy dziewczyna zobaczyła reakcję nowej koleżanki wybuchła śmiechem.
- Jestem złym nauczycielem,prędzej wprowadzę Cię w błąd niż czego nauczę, ale skoro rak chcesz mogę spróbować ale nie teraz, chwilowo mi się nie chcę iść po gitarę - uśmiechnęła się do Victorii.
- A tak w ogóle, słooodko wyglądasz z takimi oczami - wybuchła śmiechem.


/ Hahha :D
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 207
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 338




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Wto Lis 15 2011, 21:56

Roześmiałam się w głos.
-"Przestań, na pewno tak źle nie jest". -zacytowałam dokładnie imitując głos nowej koleżanki. -A tak na serio to nieważne. Wynagrodzi to fakt, że ja jestem świetną uczennicą. -wyszczerzyłam zęby. -I oczywiście, że nie teraz. No przecież nie będę cię wykorzystywać już na samym początku naszej znajomości. - mrugnęłam do niej. -Dzięki. -zachichotałam w reakcji na hmm...komplement. -Powiedz mi lepiej coś więcej o sobie. -przechyliłam się opierając wyprostowane ręce za sobą na trawie i spojrzałam na Puchonkę w oczekiwaniu na jej zapewne długą, ciekawą historię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : IV
Wiek : 20
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 26
  Liczba postów : 25




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Sro Lis 16 2011, 17:03

- Puchonka zaśmiała się na imitację jej głosu - Dobrze to robisz - wyszczerzyła zęby w uśmiechu.
- Cóż mam Ci powiedzieć o moim życiu ? Moja matka umarła podczas porodu, nie mam rodzeństwa i wychowywał mnie ojciec, który ma talent do malowania, i tak właśnie zarabia na życie. Zanim poszłam do Hogwartu uczyłam się grania na basie, co podobno dobrze mi wychodziło, uczyła mnie moja najlepsza przyjaciółka Amy. Tata uczył mnie malowania, wyrażania uczuć ruchami ręki z ołówkiem lub pędzlem. Może ty teraz opowiesz o sobie ? - Popatrzyła na Vicorię zaciekawiona, czekając na jej opowieść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 207
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 338




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Sro Lis 16 2011, 17:25

Uśmiechnęłam się. Zastanawiałam się czy powiedzieć jej wszystko czy nie ale w końcu postanowiłam mówić co tylko na język mi przyniesie. -Hmmm...-Obie rodziny, zarówno ze strony matki jak i ojca mają czystą krew. Nie wiem czy można by znaleźć jakiego mugola. Moja mama pojechała od razu po skończeniu szkoły do Chorwacji i spotkała tam mojego ojca. No i wzięli ślub a dziewięć miesięcy potem urodziłam się ja jako Victoria Ivette Pavelic. Rodzina ze strony mojej matki odwróciła się od niej gdy tylko wyszła za mojego tatę. Ale rodzina chorwacka była dla nas bardzo dobra. Gdy miałam dwa latka urodził się mój braciszek Nate. Był najukochańszym braciszkiem na świecie. Gdy miałam dziesięć lat wydarzyła się tragedia. Nate utonął. Od tamtej pory już nie byłam taką beztroską, wesołą dziewczynką jak kiedyś. Rodzice zdecydowali że aby uciec od wspomnień wyjedziemy z Chorwacji i osiedlimy się w Anglii skąd pochodzi moja mama. Zmieniliśmy też nazwisko by zacząć nowe życie. Rodzina mamy nadal nie chce nas znać więc nawet nie znam i pewnie nigdy nie poznam swojej babci i dziadka, który tak jak ja mieszkają w Londynie. Pierwszego dnia po przyjeździe do Anglii, niedługo przed moimi jedenastymi urodzinami poznałam Marie. Była mugolką, ale wiedziała kim jestem ja i moi rodzice. Była moją najlepszą przyjaciółką. Moi rodzice, ci dumni czystokrwiści czarodzieje nigdy jej nie zaakceptowali ale ja kochałam ją nad życie. Dzięki niej poznałam cały niemagiczny świat a jej opowiadałam o Hogwarcie i innych rzeczach bo wiedziałam że nie wypapla nikomu. Byłyśmy nierozłączne. Ale pewnego dnia w wakacje po czwartej klasie gdy spotkałyśmy się na mieście zaczęła uskarżać się na złe samopoczucie. Do dziś wyrzucam sobie że nie wysłałam jej do lekarza, do domu! Na drugi dzień już nie żyła. Może gdybym tego nie zbagatelizowała Marie nie umarłaby. Obwiniałam i wciąż obwiniam się o jej śmierć. Parę razy próbowałam popełnić samobójstwo. Raz by mi się udało gdyby nie dyrektor. Po śmierci przyjaciółki zupełnie się zmieniłam. Byłam taka jak ci przed chwilą opowiadałam. Oschła, zimna, niemiła, cyniczna. Dopiero niedawno zrozumiałam że takie zachowanie nic mi nie da. Nigdy nie zapomnę Marie, czasem mam takie dni że mam ochotę zaszyć się gdzieś i płakać. Ale staram się pozytywniej patrzyć w życie choć tamtego, letniego dnia dwa lata temu byłam pewna że moje życie się skończyło. Ale żyję. Dzięki rysunkowi i fotografii. Tym wyrażam siebie i swoje cierpienie. No i to chyba wszystko, cały mój życiorys. -zachichotałam na koniec i spojrzałam na Rheę. Wyglądała na wstrząśniętą i patrzyła na mnie ze współczuciem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : IV
Wiek : 20
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 26
  Liczba postów : 25




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Sro Lis 16 2011, 19:59

Z otwartymi oczami i ustami Rhea patrzyła na koleżankę.
- Nie będę mówiła że mi przykro,bo to przereklamowane, powiem tyle: To, że poradziłaś sobie z tyloma rzeczami, oznacza, iż mam przyjemność silną emocjonalnie osobą, która jak widać nic nie może dostatecznie złamać, ażeby się nie podnieść. To że próbowałaś - skrzywiła się - popełnić samobójstwo - zamknęła oczy, po jej po jej plechach przebiegła ciarka - mnie zdziwiło, ale każdy może o tym myśleć, a czasem nawet próbować to spełnić z, ymm - zawahała się - ciężkim życiem, że tak powiem. Ja tu gadam, a nie powinnam kazania prawić - zaśmiała się .
- Dziękuję, że podzieliłaś się ze mną tymi informacjami, ja na pewno bym Ci nie ujawniła moich, gdybym miała takie problemy - wystawiła jej język i roześmiała się beztrosko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 207
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 338




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Sro Lis 16 2011, 21:03

-Uwierz mi, było ciężko. Pomyślałam sobie, że nie warto się ciągle smucić, życie toczy się dalej. Trzeba pamiętać o przeszłości ale skupić się też na teraźniejszości. Jest to ciężkie ale jakoś mam nadzieję, daję radę. -zaśmiałam się. Rozejrzałam się dookoła. Fajnie mi się tu siedziało z tą dziewczyną. Cicho, spokojnie, szum wody...Raj. Chyba będę przychodzić tu częściej, takie urocze miejsce.-Spokojnie, nie odebrałam tego jako kazania. Sama się zastanawiałam czy ci o tym powiedzieć, wciąż ciężko mi o tym mysleć. Ale jak widać moja podświadomość wiedziała lepiej czy ci zaufać czy nie.-pokazałam Puchonce język i również się zaśmiałam. Robiłam to dziś częściej niż kiedykolwiek wcześniej i nawet mi się podobało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Brzeg jeziora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 16Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 10 ... 16  Next

 Similar topics

-
» Brzeg jeziora
» Zachodni brzeg jeziora
» Pomost, na północnym krańcu jeziora
» Prawy brzeg rzeki
» Jezioro

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Tereny przy zamku
 :: 
blonia
 :: 
jezioro
-