IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Brzeg jeziora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 10 ... 16  Next
AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Birmingham
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1004
Dodatkowo : Metamorfomagia, teleportacja
  Liczba postów : 1900




Gracz






PisanieTemat: Brzeg jeziora   Sob Sty 29 2011, 13:06

First topic message reminder :


Brzeg jeziora

Jest to miejsce całkiem oddalone od tych, które latem są oblegane, choć czasami ktoś się tu przypałęta. Nieraz stanowi pewnego rodzaju samotnię, szczególnie zimą, kiedy jezioro pokryte jest lodem i przychodzi tu jeszcze mniej osób niż wiosną. Główną atrakcją są tu pieńki wbite w dno, wystające ponad powierzchnię wody. Trzeba przyznać, że jest ich całkiem sporo, a trzymają się na swoich miejscach wyjątkowo dobrze. Najwyraźniej ktoś umieścił je tam zaklęciem.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Amsterdam
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 17
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 61




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Czw Lip 21 2011, 13:53

Tak, tak, tak. Nareszcie coś się działo. Esmee nie miałaby oporów,żeby pływać nago, no ale zdawała sobie sprawę,że niektórym mogłoby to przeszkadzać. Także coby nie było w tym wypadku postanowiła się dostosować.
- Myślisz? A jak nas zje, to co? Rozwalimy mu żołądek? - Liczyła jednak na to,że nie ma tu żadnego potwora. Być może było to z ich strony nieco lekkomyślne, że tak sobie bez praktycznie żadnej wiedzy wskakują do jeziora, no ale bez ryzyka nie ma zabawy. Czyż nie?
- Chociaż masz rację, nas pewnie nawet by nie tknął.- Wyszczerzyła zęby i się zanurzyła. Pod wodą popłynęła do chłopaka i złapała go za jedną z nóg, no i pociągnęła za nią pod wodę. Może nie była jakoś specjalnie silna, jednak pewnie nie miała z tym większych problemów. Coraz bardziej jej się tutaj podobało. Tym bardziej,że za towarzysza miała Jimmy'ego, któremu to energii nie brakowało. Jak na razie nie musieli trzymać się od siebie z daleka, że też życie na trzeźwo mogło być całkiem fajne! Kto by uwierzył..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Chicago
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 98
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 146




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Czw Lip 21 2011, 15:09

Zanim Jimmy zlądował pod wodą, wziął głęboki wdech, domyślając się już, co Esmee planuje... I dobrze zrobił, bo już za chwilę był pod wodą. Otworzył niepewnie oczy... wokół było ciemno, woda najczystsza nie była, jednak dostrzegł wśród plątaniny włosów twarz Esmee. Oh, gdyby tylko mógł, zaśmiałby się głośno!
Chwycił ją za rękę wyswobadzając kostkę z jej uścisku, po czym trzymając ja mocno, pociągnął na powierchnie. Niestety, dno nie wyglądało zbyt sympatycznie, więc nie miał zamiaru zbytnio się zbliżać, ale to inna sprawa. Gdyby było czystsze, mógłby tam nawet zatańczyć!
Odetchnął głośno, zaczerpując powietrza.
- Łooooł! - wykrzyknął, rozgarniając włosy, przyklejone do czoła i wpadającemu do oczu. - Ty maaaałaaa! - zamachnął się, mocno ochlapując ją wodą... Cóż, bardziej mokra już nie będzie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Amsterdam
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 17
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 61




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Czw Lip 21 2011, 16:56

Esmee w tym momencie powiedzmy,że całkiem zapomniała o tym gdzie się znajduje i chyba nawet ile ma lat. Czuła się w sumie jak taka dwunastoletnia dziewczynka. Cóż, jak dla niej było to na prawdę fajne doświadczenie. Brakowało jej takiej beztroski, nie przejmowania się niczym. Była cholernie zadowolona z siebie,że udało jej się wciągnąć chłopaka pod wodę. Miał za swoje! To,że chwilę później był już na powierzchni wcale jej nie zniechęciło. I tak ciągle się szczerzyła.
- Ej, ej! - Cofnęła się, coby nie dawać mu zbyt wielkiej możliwości do chlapania. Jednak po krótkiej chwili, to w zasadzie co jej tam zależało..
- Będziesz miał za swoje!- Podpłynęła do niego i zrobiła to samo. Zaczęła chlapać w jego stronę wodą tak mocno, jak tylko potrafiła. Mało istotne to,że już chyba sama nic nie widziała, no i nie miała pojęcia w którą stronę chlapać.. No bo z Esmee się nie zadziera!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Chicago
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 98
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 146




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Czw Lip 21 2011, 19:53

Jimmy śmiał się głośno, opijając sie przy tym sporej ilości wody. Miał tylko nadzieje, że teraz nic mu się w brzuchu nie zalęgnie, bo to dopiero była by historia! Starał się zasłonić choć trochę od wody bryzgającej na około jak i odparować atak, co nie było łatwym zadaniem! Poza tym, zachowywali się tak głośno, ze był naprawdę zdziwiony, że nikt ich jeszcze nie opieprzył za tę kąpiel w jeziorze!
- Za swoje?! Ja tam wole za cudze, jest fajniej! - krzyknął, po czym zanurkował, robiąc to, co Esmee chwile temu, czyli chwycił ją za nogi, wciągając do wody. Tym razem jednak nie miał zamiaru od razu pozwalać jej wypłynął, bo objął ją mocno jedna ręką, drugą chwycił jej dłoń, ustawiając się w pozycji idealnej do walca. Starając się poruszać nogami, zaczął obracać się z nią w kółko pod wodą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Amsterdam
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 17
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 61




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Czw Lip 21 2011, 20:06

Tak. To było nieco dziwne,że nikt nie zwracał na nich uwagi. Jednak rzucali się w oczy. Esmee również wypiła już sporo wody, chyba nigdy nie wypiła aż tyle bez jakiegoś alkoholu..
- Taa, za cudze jest śmieszniej! - Esmee uważała,że ta kąpiel była całkiem niezłym pomysłem ze strony chłopaka. Było to chyba odpowiednie towarzystwo na początek klimatyzacji w Hogwarcie. No bo w czyim towarzystwie rozpoczęła by przygodę tutaj równie ciekawie? No właśnie, chyba nie było drugiej osoby aż tak pełnej energii. No i poczuła,że chłopak złapał ją za nogę. Próbowała się wyrwać, jednak chyba jej to nie wyszło. Zobaczyła co planuje Jimmy no i się nie opierała, pozwoliła mu się prowadzić w tym podwodnym tańcu. Było to coś, czego jeszcze nigdy nie robiła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Chicago
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 98
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 146




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Sob Lip 23 2011, 10:27

Jimmy zrobił jeszcze kilka obrotów, w głowie śmiejąc się jak szalony. To może nie był jego najdziwniejszy i najbardziej szalony pomysł w życiu, ale i tak bawił się naprawdę dobrze!
Kiedy zaczynało mu brakować powietrza, chwycił mocniej dłoń Esmee, wyciągając ja na powierzchnie. Przeczesał dłonią włosy, uśmiechając się szeroko.
- Dobra, chodźmy już... - westchnął cicho. Gdyby nie fakt, że opił się już stanowczo za dużo tej brudnej wody, mógłby zostać tu dłużej! - Ale koniecznie musimy to kiedyś powtórzyć! Nie przypuszczałem, że ta woda będzie taka ciepła.
Zaczął płynąć w stronę brzegu, aż w końcu stanął na ziemi. Z kieszeni swoich spodni wyciągnął różdżkę, rzucając na siebie szybkie zaklęcie osuszające. Nie założy przecież ciuchów na mokre ciało! ... chociaż jego spodnie i tak już były w fatalnym stanie, ale co tam, było fajnie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Amsterdam
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 17
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 61




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Sob Lip 23 2011, 11:27

Cóż, każdemu czasami brakowało takiego oderwania od rzeczywistości. No i właśnie te krótkie momenty najdłużej zatrzymywał nasz umysł. Esmee zapominała o wielu rzeczach o których jej ktoś mówił, miała za to kilka wyraźnych wspomnień związanych z tą osobą. Tej przygody pewnie też nie zapomni.
Gdy wypłynęła na powierzchnię wody wzięła głęboki oddech. Cóż, to już nie te płuca. Chyba zbyt wiele paliła. Popłynęła ku brzegu za chłopakiem. Kiedy wyszła lekko telepała się z zimna. Jak dla niej woda mogłaby być cieplejsza.
- Powiedzmy, że jest ciepła..- Dziewczyna zdjęła gumkę, którą miała związane dredy no i machała głową w różne strony jak pies po kąpieli. Zapewne ochlapała przy okazji chłopaka, jednak zapomniała się na moment. Taki odruch.. Teraz wyciągnęła z tylnej kieszeni swoich jeansów różdżkę no i rzuciła na siebie zaklęcie osuszające. Mogła więc zacząć się ubierać. Kiedy już przyodziała to co miała usiadła na ziemi, coby trampki założyć. Oczywiście usadowiła swój zad na mokrym piasku, z jej inteligencją to wszystko możliwe, no i całe spodnie miała mokre, jednak cel został osiągnięty! Trampki miała na stopach, a to najistotniejsze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Chicago
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 98
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 146




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Sob Lip 23 2011, 21:29

- Tak, jasne, jasne. A może to widok Ciebie w bieliźnie sprawił, że było mi cieplej? - zaśmiał się, jednocześnie dłonią osłaniając od wody pryskającej z włosów dziewczyny, chociaż nie wiele mu to dało. Cóż, żart nie był pierwszej klasy... był wręcz debilny, zważywszy na sytuacje w jakiej się znaleźli kiedyś, ale... Jimmy po prostu starał się tego nie rozpamiętywać, tak, jakby nigdy nic się nie stało, po prostu.
Kiedy zawiązał tenisówki, od razu usadowił się koło przyjaciółki, wpatrując się znowu w jezioro. To było dobre rozpoczęcie tego roku, nie ma co ukrywać. Brakowało tutaj jeszcze Fabiano... ale on pewnie wpatrzony byłby w Esmee, w końcu był w niej zakochany... No, a Jimmy jak zawsze zostałby sam. Odkąd rozstał się z Rivką właściwie próbował sobie kogoś znaleźć, ale niezbyt mu się udawało... Strasznie podobała mu się Mirela, ale ona znowu miała chłopaka! Nie przeszkadzał mu za bardzo ten fakt co prawda, ale nadal była to jakaś przeszkoda...
- Ja tam Twoje serducho? Nadal masz status "wolna" ? - spytał, spoglądając na nią ciekawie, rzucając nienatarczywy uśmiech. Cóż, nie musiała mu mówić, ale jego ciekawość była silniejsza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Amsterdam
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 17
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 61




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Nie Lip 24 2011, 07:16

- Kurde, że też za słabo się Ci przyglądałam, może mi również byłoby cieplej..- Zaśmiała się tym swoim dziecinnym śmiechem. W sumie pogodziła się już z tą myślą, że po używkach często robiła różne dziwne rzeczy, a Jimmy? Wydał się jej być osobą, z którą warto się przyjaźnić. No bo facet, który nie prześpi się z dziewczyną tylko ze względu na to,że jego kumpel się w niej zakochał? No istny skarb. Każdemu życzyłaby takich kumpli. Fakt,że wtedy nieco ją to zdziwiło, ale po przemyśleniu wszystkiego zrozumiała dlaczego ją odrzucił, a to chyba najistotniejsze.
Dziewczyna wygrzebała paczkę fajek no i odpaliła jedną. Trzeba nakarmić raka, tym bardziej po takim wysiłku fizycznym, przecież tchu braknie! Ba, znalazła nawet zapalniczkę. Zaciągnęła się dymem, po czym spojrzała na chłopaka.
- Cóż, to aż tak oczywiste?- Również się uśmiechnęła. W sumie ona rzadko kiedy się wiązała. Lubiła jednorazowe przygody, tym razem jednak chyba wpadła. Najgorsze jest jednak to,że ciężko było jej samej przyznać się przed sobą,że się zakochała. Także powiedzieć o tym Chiyoko to dopiero wyzwanie! I ona niby nie miewa problemów z mówieniem ludziom wprost co tam sobie myśli..
- A jak tam u Ciebie?- Tak, była ciekawa. Jimmy był tak sympatyczną osobą,że zdaniem Esmee nie kto inny, jak on powinien być szczęśliwe zakochany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Chicago
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 98
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 146




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Nie Lip 24 2011, 10:41

- Nie oczywiste. - zaśmiał się, chociaż właściwie nie był pewien, co ma jeszcze powiedzieć. Chyba po prostu wybrał kiepski temat na rozmowę nooo! - Wiesz, znam takiego jednego, co by baaardzo chętnie się do Ciebie przysiadł i pomógł to zmienić. - Cóż, Jimmy chciał po prostu pomóc przyjacielowi. No, ale przecież nie ma nic na siłę. Nie sprawi, że Esmee się w nim zakocha, czy coś, przecież! Już raz eksperymentował z Amortencją i mu się później nieźle dostało, więc nie chciał tego powtarzać, szczególnie na przyjaciółce.
- A u mnie bez zmian. Sam ze sobą jestem szczęśliwy, ha, ha, ha. - zaśmiał sie, tym razem nieco sztucznie, jednak uśmiech nie znikał z jego twarzy. - Wiesz, niewiele dziewczyn leci na tekst "Uważaj, jesteś brana pod uwagę, nie spierdol tego!" - zacytował, zmieniając barwę głosy na znacznie niższą, niczym żigolo z filmów romantycznych, które natarczywie oglądała jego matka.
Zaśmiał sie znowu, sam z siebie mając polew. Nie umiał podrywać dziewczyn, to na pewno, ale z pewnością lubił ich towarzystwo... Czasami nawet bardziej, niż męskie. Z niewiadomych przyczyn, faceci go po prostu krępowali, a Jimmy sam siebie coraz częściej łapał na spoglądanie na niektórych kolesi w nieco inny sposób i to nie bardzo mu się samemu podobało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Amsterdam
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 17
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 61




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Nie Lip 24 2011, 11:07

Esmee tylko uniosła brwi i spojrzała wymownie na Jimmy'ego. Zdawała sobie sprawę,że jego przyjaciel coś do niej czuje, sama bardzo go lubiła, ale chyba jedynie jako kolegę. No i te ciastka z haszem! Przez żołądek do serca.. Zdawała sobie sprawę,że zakochanie to nie są tylko pozytywne emocje, taka jednostronna miłość potrafiła wykańczać!
- Szkoda tylko,że to nie jest ktoś kto ciągle siedzi w mej głowie.- Zakochanie to przecież taka okropność! Jak można aż tak gnębić człowieka.
- Samotność nie jest taka zła, tylko kiedy widzę wszędzie te migdalące się parki to zaczyna mnie dopadać uczucie pustki..- Single mieli na tyle dobrze,że zawsze mogli robić to co chcieli, z kim chcieli. Zero zobowiązań, co w przypadku Esmee było czymś jak najbardziej na plus. Wiadomka po wszelakich używkach robiło się różne rzeczy, a dzięki tej wolności nie musiała się nikomu tłumaczyć.
- Ja bym poleciała! - Po raz kolejny wybuchnęła śmiechem. Nie no, ten tekst był po prostu nieśmiertelny, a za każdym razem tak samo ją bawił.
- Kiedyś trafisz na kogoś kto będzie dla ciebie idealny, wiesz im dłużej czekasz tym lepszy towar..- Ona to potrafiła pocieszyć! Nie ma co.. No, ale miała nadzieję,że tak się stanie. Jimmy jej zdaniem zasługiwał na kogoś wyjątkowego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Chicago
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 98
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 146




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Nie Lip 24 2011, 15:45

- Ohooo! A ktoś siedzi? - Jimmy zbystrzał, uśmiechając się szeroko. Był strasznie ciekaw, bo jeśli Esmee w kimś się zadurzyła, to zawsze mógł coś zdziałać... Chociaż z drugiej strony było mu żal Fabiano, który jak widać nie miał żadnych szans aktualnie...
- Taa, to fakt, jak się czasami człowiek rozejrzy to można bełta puścić, jest tak uroczo i całuśnie. - zaśmiał się, kładąc się na plecach, podkładając ręce pod głowę. Tak było znacznie wygodniej.
- Tak, tak! A może jeszcze: - znowu zmienił głos na niższy, mrucząc - "Hej, Aniołku... bardzo się potłukłaś spadając z nieba...?" - po raz kolejny wybuchnął śmiechem, wyobrażając sobie minę jakiejkolwiek dziewczyny po usłyszeniu takiego taniego podrywu. On sam nie rozumiał, jak niektóre tępe laski się na to łapały!?
To co powiedziała Esmee było... miłe, właściwie. Co prawda, gdyby tylko Rivka powiedziała, że mogą spróbować jeszcze raz nie zastanawiał by się ani chwili. Ale z drugiej strony... Może warto było spróbować czegoś nowego.
- Dzięki... Wątpię, czy akurat znajdzie się ktoś, kto ze mną wytrzyma dłużej, niż miesiąc, ale zawsze warto spróbować! Tylko najpierw taka osoba musi się znaleźć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Amsterdam
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 17
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 61




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Pon Lip 25 2011, 12:49

- No powiedzmy,że siedzi..- Esmee nie była osobą, która lubiła mówić o swoich uczuciach. W sumie to sama się przed nimi broniła. Taki już miała charakter. Ciężko było jej się przyznać przed samą sobą,że jej na kimś zależy.
- Nom, dlatego właśnie nie lubię par!- Plus dochodziło coś takiego,że te parki zawsze wszędzie chodziły razem. Ile to razy Esmee straciła przyjaciela, czy przyjaciółkę tylko przez to,że znalazł sobie kogoś. No i zaczynało im brakować czasu na te długaśne rozmowy do wschodu słońca.. Dziewczyna obiecała sobie,że jeśli już kiedyś będzie z kimś na stałe, to będzie widziała jeszcze cały świat, a nie tylko tą jedną osobę.
- Niee.. tamten bardziej do mnie przemówił..- Ponownie się zaśmiała. Zastanawiała się ile podobnych, ambitnych tekstów na podryw ma w zanadrzu Jimmy. No i ciekawiło, czy jakieś panny w rzeczywistości by na to poleciały.. Będzie musiała wypróbować!
- Ejj, miesiąc to i tak długo!- Esmee zastanowiła się, czy w zasadzie była kiedykolwiek w związku dłuższym niż miesiąc. No i niestety chyba nie bardzo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Chicago
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 98
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 146




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Czw Lip 28 2011, 11:18

Jimmy przyjrzał się przyjaciółce z łagodnym uśmiechem. Tak, stanowczo było widać, że nie chce o tym mówić... Może na którejś imprezie jak sie rozluźni to mu co nieco powie? Co prawda przebywanie z Esmee kiedy była pod wpływem wydawałoby się ryzykowne... Ale Jimmy, istota ciekawska, mógłby wszystko zaryzykować, żeby poznać tę tajemnicę.
- Noo, miesiąc to długo, faakt... W ogóle, już nawet nie myślę, żeby na stałe, ale po prostu, żeby sobie kogoś znaleźć no... Już się nawet za facetami zaczynam rozglądać, ale żadnego chętnego! A przecież nie jestem brzydki! - podniósł się, patrząc teraz na dziewczynę niezwykle poważnie, chociaż gdzieś tam czaił się na jego ustach cień uśmiechu. Nie umiał być przecież poważny!
- Przystojniak ze mnie! Ciałko też mam fajne, jestem wręcz hot towarem! I nikt mnie nie chce!? - załkał żałośnie, chowając twarz w dłoniach. Po chwili jednak się wyprostował, przeciągając leniwie aż strzeliło mu w kilku gnatach w krzyżu.
- Hmmm, miła forma relaksu. - stwierdził z uśmiechem. Już nie było śladu po tej rzekomej rozpaczy. - Pora się zbierać, moja droga. Jestem cały brudny, kooooniecznie muszę się przebrać bo w takim stanie mógłbym jedynie poderwać moją mame która wyprałaby mnie razem z tymi ciuchami! - podniósł się z ziemi, od razu podając dłoń Esmee, aby pomóc jej wstać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 113
  Liczba postów : 177




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Pią Lip 29 2011, 13:42

Przyjemnie ciepły piasek pieścił bose stopy Summer. Lekki wiatr rozwiewał jej długie włosy, a wzrok cieszyła obserwowaniem niewielkich kręgów na wodzie, które powstawały w wyniku delikatnego trącania ważek o taflę jeziora.
Tak, to zdecydowanie jej żywioł. Może plaża nie była tak okazała, jak te australijskie, do których przywykła Summer, ale miała w sobie to coś, co urzekło dziewczynę od pierwszego wrażenia.
Dopiero po dłuższej chwili rozejrzała się dookoła. Plaża nie była przesadnie zaludniona, ale nieopodal stało kilka osób. Automatycznie posłała im przyjazny uśmiech, a widząc ekscentryczne zachowanie chłopaka, zaśmiała się wdzięcznie.
Zatrzymała się przy samym brzegu jeziora, pozwalając, by woda muskała jej palce u stóp.
A może by się tak wykąpać? Miała ogromną ochotę na pływanie w jeziorze, ale jak zwykle, do swoich pomysłów potrzebowała towarzystwa. W pierwszej chwili pomyślała o Sarze, ale niestety, od dłuższego czasu nigdzie nie mogła jej znaleźć. No cóż, może znajdą się jacyś chętni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Moskwa, Rosja
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 11
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 178




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Sro Sie 03 2011, 13:23

Spacer... Tak, stanowczo potrzebował przejść się po świeżym powietrzu, odetchnąć. Wakacje jak wakacje. Już chyba jednak wolał szkołę. Przynajmniej można było się zaszyć w jakimś zakamarku zamku, poczytać, pospać... Stanowczo pospać. Ostatnio starał się zmniejszyć dawki swojego eliksiru, jednak działało to na niego w ten sposób, że choroba niestety wygrywała i co rusz czuł to przemożne zmęczenie i po prostu zamykał oczy i spał.
Błonia to miejsce, gdzie zwykle był spokój. Chociaż teraz przyjechali uczniowie z jakiegoś tam projektu. Byli to ludzie z całego świata i był ciekaw, czy jest ktoś z Rosji. Cóż, na pewno ktoś by się znalazł.
Było tu już kilka osób, kiedy dotarł do jeziora. Nie zwracał jednak zbytniej uwagi na parkę, która najwyraźniej już się zbierała. Całkiem niedaleko stała jeszcze inna dziewczyna, która wyglądała... na niezwykle sympatyczną. Ostatnio Igiś czuł się strasznie samotny, więc czemu by nie podejść i nie zagadać?
- Hej. - rzucił cicho, starając się ukryć swój mocny akcent, co nie bardzo wyszło. Ok, przywitał się i teraz stał jak idiota... Wypadałoby coś powiedzieć... - Wiesz, radziłbym uważać. W hogwarckim jeziorze żyje mnóstwo stworzeń... i nie wszystkie są przyjaźnie nastawione.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 113
  Liczba postów : 177




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Sro Sie 03 2011, 13:31

Zdążyła się już zamyślić na tyle, że lekko podskoczyła, słysząc ludzki głos. Obróciła się w stronę chłopaka i obdarzyła go przyjemnym dla oka uśmiechem.
- Przestraszyłeś mnie... - wyjaśniła po czym założyła kosmyk włosów za ucho. Dość niepewnie zerknęła w stronę jeziora po czym cofnęła stopę z wody.
- Można powiedzieć, że uratowałeś mnie od groźnych macek kałamarnicy. - zaśmiała się melodyjnie, obdarzając chłopaka dłuższym spojrzeniem. Nie dość, że miał oryginalny akcent, to jeszcze ta nietypowa uroda. Ciekawość zżerała ja na tyle, że musiała spytać.
- Chyba nie jesteś Anglikiem. - zagadnęła. - Ale to dobrze, bo prędzej zdecydujesz się na ryzyko. - uśmiechnęła się zadziornie po czym pociągnęła go za rękę w stronę wody.
Nie straszna jej kałamarnica!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Moskwa, Rosja
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 11
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 178




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Sro Sie 03 2011, 13:42

Już właściwie chciał przeprosić, ale dziewczyna nie wydała się być zła, więc sobie darował. Czy to był ratunek...? No, w pewnym sensie. Ile on by dał, aby złapać któreś z tych pomniejszych stworzonek i je sprzedać za świetną cene! ... No, ale to niestety było mało prawdopodobne.
- Nie, nie jestem... - przerwał, czując jej dłoń i szarpniecie. Ale, że... że pływać?! W jeziorze?! Pływać...?
To nie tak, że Igor nie umiał pływać... po prostu nigdy nie miał okazji się nauczyć! Jasne, w Durmstrangu mieli takie zajęcia, jednak on, ze względu na chorobę, nie mógł w nich uczestniczyć. Ale... ale ona miała takie piękne oczy... Nie był pewien, czy mógłby jej odmówić.
- Uważasz anglików za tchórzy? - zaśmiał się, mimo wszystko. On sam nie miał o nich zdania, chociaż był tu już prawie rok, spędzał go głównie w Hogwarcie, a uczniowie byli... cóż, inni, niż każdy ,,normalny'' Anglik.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 113
  Liczba postów : 177




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Sro Sie 03 2011, 13:51

Poczuła opór chłopaka, ale nie zamierzała dać za wygraną. Puściła jego rękę na chwilę, by móc zdjąć ubranie. Pod spodem miała czarny strój kąpielowy, w którym prezentowała się nad wyraz atrakcyjnie.
Ach te australijskie dziewczyny! Zawsze są przygotowane na okoliczność pływania!
Gdy uznała, że jest już gotowa, ponownie uśmiechnęła się do chłopaka.
- No cóż, zmuszać Cię nie będę... - zatrzepotała rzęsami figlarnie, powstrzymując rozbawienie.
Była już w wodzie do połowy łydek, gdy blondyn dodał wzmiankę o Anglikach, więc odwróciła się w jego stronę.
- Nie, nie uważam ich za tchórzy. Oni po prostu za dobrze wiedzą, co tu pływa. - zaśmiała się pogodnie.
Oparła ręce na biodrach i lekko przekrzywiła głowę.
- To idziesz? Są idealne warunki, szkoda je zmarnować. - schyliła się i wręcz pieszczotliwie przejechała dłonią po tafli wody.
Od dziewczyny aż emanowało ciepło i dobro. No cóż, nie nadaremno nazwano ją Summer.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Moskwa, Rosja
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 11
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 178




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Sro Sie 03 2011, 14:14

No dobra, bezczelnie się gapił... Ale jak miał się nie gapić, widząc taką ładną dziewczynę?! Zamrugał kilka razy, kiedy zorientował się, że coś do niego mówi, jednak co nieco mu umknęło. Ona już była w wodzie, a on stał jak ten kołek, nie wiedząc, co ze sobą zrobić.
- Cóż, ja chyba nawet lepiej niż angielscy uczniowie wiem, co w tym jeziorze się kryje... - przyznał cicho. Oj tak, przeczytał o tej szkole tyle książek, szczególnie tych o magicznych stworzeniach, że na ten temat wiedzą przewyższał nie jednego. Mimo to, sięgnął do kieszeni spodni po flakonik z eliksirem, pociągając z niego spory łyk. Nie mógł przecież pozwolić sobie na zaśnięcie w takiej sytuacji. Zdjął przez głowę koszulkę, spodni i butów tez pozbył się raz dwa, a gdy już był w samych bokserkach, zaczął powoli schodzić do wody. Nie miał jednak zamiaru wchodzić dalej, niż do pasa, mowy nie ma!
- Igor. - powiedział nagle, zupełnie zapominając, że przecież nawet się nie przedstawił. - Igor Petrov. I jestem z Rosji. Przyjechałem tu na wymianę w zeszłym roku. - dodał jeszcze, bo nie dało się ukryć, że jego twardy akcent za nic nie przypomina czystej angielszczyzny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 113
  Liczba postów : 177




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Sro Sie 03 2011, 14:22

Gdy chłopak zaczął zbliżać się w jej stronę, w oczach Summer widać było czyste przerażenie. Z daleka jego tatuaż wyglądał tak realistycznie, że aż trudno było w niego nie uwierzyć. Odetchnęła z ulgą, gdy stali obok siebie i miała okazję się temu lepiej przyjrzeć.
- Ciekawy tatuaż. Taki patent na podryw? - spytała z rozbawieniem. Większość kobiet słynęła z tego, że mimowolnie starała się opatrzyć ranę. Im mniej się na tym znała, tym bardziej chciała pomóc.
- Summer. Summer Lawson. Australia. Jestem z projektu Iterius. - wyrecytowała z przyjaznym uśmiechem. - Miło Cię poznać. - dodała po czym wyciągnęła rękę w jego stronę.
Zauważyła, że przy brzegu Igor skorzystał z jakiegoś specyfiku, ale tym razem przygasiła nadmierną ciekawość i nie miała najmniejszego zamiaru pytać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Moskwa, Rosja
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 11
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 178




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Sro Sie 03 2011, 14:41

- Czy ja wiem... żadna się jeszcze na to nie złapała. - zaśmiał się, czując się miłe połechtany takich swego rodzaju komplementem. - Zrobiłem go jakieś dwa lata temu, co by zachłysnąć się wolnością... I tak mi towarzyszy od tamtej pory.
Fakt, tatuaż zrobił niedługo po śmierci ojca, kiedy przeprowadził się do Moskwy. Cóż, jakoś trzeba było to uczcić.
Summer... Igor powtórzył w myślach jej imię. Cóż, na pewno musiał stwierdzić, że bardzo do niej pasowało. Była naprawdę ciepła i pogodna... A jej uśmiech sprawiał, że jakoś tak ciepło się też i na sercu robiło.
- Mi także bardzo miło. - uścisnął jej dłoń, uśmiechając się. - Australia? Cóż, to jak z Rosją to zupełnie inne bieguny.
O tak, czytał o tym kraju sporo, i tam było znaaacznie cieplej niż w jego ojczyźnie. Tutaj, w Anglii, było tak... cóż, pośrednio. Ciepło, ale deszcz i wilgoć stanowczo psuły efekt. Teraz, latem, przynajmniej nie padało. A woda w jeziorze, to musiał przyznać, była zaskakująco ciepła i przyjemna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 113
  Liczba postów : 177




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Sro Sie 03 2011, 14:52

- Nie złapała się? No nie, to trafiasz na same oporne. - zaśmiała się.
Zrobiła kilka kroków do przodu, wodę miała już prawie do pasa. Teraz mogła spokojnie muskać taflę koniuszkami palców. Doskonale zdawała sobie sprawę, że woda jest bardzo niebezpiecznym żywiołem, dlatego choćby przez taki subtelny dotyk, starała się ją ułaskawiać.
- Prawda, to dwa kompletnie inne klimaty. Myślę, że jednak wolę ten australijski, bo do niego jestem przystosowana. W Anglii na początku przeżyłam mały szok, ale zdążyłam się już przyzwyczaić do zimnego deszczu. - spojrzała na Igora z uśmiechem.
- To co? Pora na małą kąpiel. - oznajmiła z radością po czym zanurkowała pod wodę. Czuła się wniebowzięta. Woda i doborowe towarzystwo to wszystko o czym w tej chwili marzyła.
Po minucie wynurzyła się z wody. Odgarnęła z twarzy włosy i uśmiechnęła się szeroko do Igora, który nie ruszył się jeszcze z miejsca.
- Chcesz być moją boją? - spytała ze śmiechem po czym delikatnie szturchnęła go w ramię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Moskwa, Rosja
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 11
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 178




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Sro Sie 03 2011, 15:09

- Najwyraźniej... Nie mam szczęścia do dziewczyn, niestety. Wiesz, wolą raczej tych wrednych, chamskich alkoholików którym zależy tylko na jednym... Cóż, nie należę do nich to i nie jestem zbyt popularny. - stwierdził cicho, samemu tez robiąc kilka kroków w przód, jednak nie pozwolił, żeby woda sięgała dalej, niż do pasa.
- Uhm... taaaa, właściwie... - zająknął się, nie bardzo wiedząc, co ma zrobić... - Wiesz, tak właściwie, to nie umiem pływać.
Tak, powiedział to wprost. Po co bawić się w jakieś wykręty, wolał od razu postawić sprawę jasno. Nie umiał pływać i nigdy nie próbował się nauczyć.
- Ale jeśli to ok, to mogę po prostu postać i popatrzeć... i nie zabrzmiało to zbyt dobrze. - zaśmiał się sam do siebie ze swojej gafy. To zabrzmiało stanowczo zbyt otwarcie, nawet, jak na niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 113
  Liczba postów : 177




Gracz






PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Sro Sie 03 2011, 15:20

- Nie każda. - skomentowała cicho. Nawet nie wiedziała, czy Igor to usłyszał, czy nie. Już raz popełniła taki błąd i nie miała zamiaru znów wdawać się w toksyczny związek.
Uśmiechnęła się, widząc jak chłopak walczy ze sobą, by się jej do czegoś przyznać.
- A chcesz się nauczyć? - zaproponowała. - Jeśli nie, to wracamy do wysokości pasa i obserwujemy naturę. Bo oczywiście właśnie na to chciałeś popatrzeć. - puściła do niego oczko i zaśmiała się radośnie.
Zdjęła z nadgarstka gumkę i związała nią mokre włosy. Teraz jej błyszczące czekoladowe oczy były o wiele bardziej widoczne.
W oczekiwaniu na odpowiedź, zaczęła dokładniej obserwować blondyna. Dłużej zatrzymała się na ciekawych, szarych oczach. Przy poznawaniu nowych osób ważne było dla niej, by oczy nie były puste i bez emocji. A oczy Igora były żywe i dobre. Nie wiedziała czy miały taki sam wyraz na co dzień, ale podobało jej się to, że teraz są właśnie takie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Brzeg jeziora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 16Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 10 ... 16  Next

 Similar topics

-
» Brzeg jeziora
» Zachodni brzeg jeziora
» Pomost, na północnym krańcu jeziora
» Prawy brzeg rzeki
» Jezioro

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Tereny przy zamku
 :: 
blonia
 :: 
jezioro
-