IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Sala Wejściowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 18 ... 31  Next
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 5162
  Liczba postów : 4468
http://czarodzieje.my-rpg.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Sala Wejściowa   Pią Cze 11 2010, 02:48

First topic message reminder :


Sala Wejsciowa

Wchodząc głównym wejściem do zamku, pojawia się w tym miejscu. Stąd można dostać się do wszystkich innych innych części Hogwartu, jak Wielkiej Sali, schodów oraz podziemi. Sklepienie jest tak wysoko, że niemal niemożliwe jest jego zobaczenie. Jest to miejsce spotkań uczniów, szczególnie gdy są z innych domów. Pierwszego września panuje zazwyczaj straszny tłum, gdy wszyscy cisną się do Wielkiej Sali.



Ostatnio zmieniony przez Bell Rodwick dnia Sob Wrz 06 2014, 18:18, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Sankt-Petersburg, Rosja
Galeony : 45
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 419




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Wejściowa   Nie Cze 27 2010, 13:29

Kierował się do Wielkiej Sali, chcąc znów olśnić wszystkich swym niecodziennym widokiem. W końcu taka jest już rola Księcia: ażeby zachwycać i doprowadzać do bezgranicznej miłości każdego, kto tylko spojrzy na jego jestestwo.
Zatrzymał się nagle, czując okropny zapach dymu papierosowego. To naprawdę już przechodziło wszelkie pojęcie! Nie rozumiał, dlaczego młodzież pali nawet na terenie szkoły, skoro jest to zabronione. Rozejrzał się pospiesznie, po chwili już zauważając nieszczęśnika, który dopuścił się ów zbrodni. Dobrze, że jest prefektem - dzięki temu może karać za podobne wybryki.

Podszedł pospiesznie do chłopaka. Dość urodziwego, co musiał przyznać. Może mógłby wykorzystać jakoś tę sytuację i uwieść kolejną osobę...?
- Nie wiesz, że tu się nie pali? - mruknął z wyższością, opierając dłonie na biodrach. Rzucił mu wyzywające spojrzenie jasnych oczu. - Poza tym, mój najdroższy, niszczysz swoje zdrowie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VIII
Wiek : 28
Skąd : Rotterdam, Holandia
Galeony : 42
  Liczba postów : 37




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Wejściowa   Nie Cze 27 2010, 13:43

*Fabian doskonale wiedział, że na terenie szkoły nie można było palić, ale to było silniejsze od niego i nie mógł nic na to poradzić. No i na dodatek nie wyglądał jak nauczyciel, ale jak uczeń, który w ogóle nie trzymał się regulaminu, co też w jakiś sposób chłopakowi sprzyjało.
Ciemne tęczówki, jakimi został obdarzony przez Boga i rodziców wciąż błądziły po twarzach przechodniów. Jedni mieli widoczną dla gołego oka wrogość w sobie, zaś inny spokój, który aż się prosił ku temu, by zostać zauważonym. Zaśmiał się pod nosem obnażając swoje białe uzębienie, a językiem zaczął się bawić swoim kolczykiem.
Mężczyzna zauważył, że zbliża się jego kierunku jakaś osoba, a dokładniej młody chłopak, który z tego co wiedział chodził do szóstej klasy i należał do Slytherinu. Chyba nie bez powodu go tam przydzielono, więc pokręcił nieznacznie głową spoglądając w stronę, czarodzieja.
Kiedy ten upomniał go o zasadach, Fabian wstał i rzucił papierosa na posadzkę depcząc podeszwą niedopałek. Zrobił to z niechęcią, gdyż na ogół popadł w nałóg, czego nie mógł powiedzieć Dyrektorowi, iż inaczej nie dostałby jego posady.
Uniósł nic nie znacząco brew ku górze domyślając się, że osoba, która do niego podeszła, nie zdaje sobie sprawy z tego, iż jest on nauczycielem, więc postanowiłem się nieco z nim pobawić.*
Przepraszam...
*Powiedział jedynie swoim aksamitnym głosem spoglądając na twarz czarodzieja.*
Już dawno je sobie zniszczyłem.
*Oświadczył, po czym szybko zakrył bluzką swoją kieszeń, by paczka, która się z niej wydostawała, nie była widoczna dla oka osobnika przede mną.*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Sankt-Petersburg, Rosja
Galeony : 45
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 419




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Wejściowa   Nie Cze 27 2010, 14:00

Kątem oka zauważył, jak chłopak chowa paczkę papierosów do kieszeni. Postanowił jednak udać, że tego nie widział. Westchnął teatralnie, pociągając chłopaka za rękaw nieco bardziej na ubocze. Spojrzał na niego wzrokiem umęczonym i pełnym troski.
- Ależ... tak nie można... jesteś młody i piękny, całe życie przed tobą. Czyż nie wolałbyś raczej zachować zdrowie?

Uśmiechnął się do niego nieco wilczo, choć miał nadzieję, że będzie to słodkie i niewinne.
- W dodatku, gdybym był twoim ukochanym, nie chciałbym tulić się do papierosowego obłoku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VIII
Wiek : 28
Skąd : Rotterdam, Holandia
Galeony : 42
  Liczba postów : 37




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Wejściowa   Nie Cze 27 2010, 14:14

*Kiedy chłopak go pociągnął za rękaw na bok, ten spojrzał na niego pytająco, mając nadzieje, że usłyszy coś jeszcze na ten temat. Obawiał się jedynie tego, że jak czarodziej dowie się o tym, iż Fabian jest nauczycielem i zgłosi to do Dyrekcji. Jednak miał cichą nadzieje na to, że chłopak nie okażę się być taką osobą, która wszystko kabluje.
Słysząc słowa, jakie wydobyły się z ust młodego czarodzieja, mężczyzna mocno zacisnął swe wargi, by nie parsknąć przed nim śmiechem. Może był młody, ale żeby od razu piękny? Raczej mu daleko było do tego, nie mówiąc o uczniu stojącym przed nim. Temu nie można było niczego zarzucić. Przygryzł dolną wargę uśmiechając się bezczelnie w jego stronę i położył swoją dłoń na ramieniu czarodzieja.*
Dlatego nie mam ukochanej mi osoby, a jakby owa istota nie chciała, żebym palił, to w każdej chwili mógłbym przestać.
*Oświadczyłem, po czym wziąłem swą dłoń i końcówki palców schowałem do kieszeni bawiąc się ponownie swoim kolczykiem.*
Jesteś prefektem? Bo raczej normalny człowiek, by do mnie nie podszedł nakazując, bym przestał palić.
*Spytałem śmiejąc się cicho. Uniosłem jedną brew ku górze nabierając powietrza do płuc.*

Piszemy z myślnikami, jak w opowiadaniach, a nie z gwiazdkami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Sankt-Petersburg, Rosja
Galeony : 45
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 419




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Wejściowa   Nie Cze 27 2010, 14:20

Zerknął na jego dłoń, uśmiechając się w duchu wrednie. Wyglądało na to, że jakimś cudem znów trafił na ofiarę łatwą do zdobycia. To mu poprawiało humor. Niszczenie ludzkich marzeń było czymś, co wychodziło mu najlepiej. Dawanie i odbieranie, mógłby to być jego mottem.
Spojrzał na niego smutno, wzdychając cicho.
- Ależ... - zaczął, głosem o barwie niemal dramatycznej i pogrążonej w rozpaczy. - Jestem pewien, że znajdziesz kogoś, kto w pełni cię pokocha. Czyż nie lepiej więc pozostawić ten wstrętny nałóg? Im szybciej, tym lepiej...

Uniósł lekko brew, słysząc niespodziewany śmiech chłopaka. Cóż, nie powinno w tej scenie być miejsca dla śmiechu. Ani tym bardziej podobnego pytania.
- Chyba nie sugerujesz, że jestem nienormalny? Owszem, z pewnością me jestestwo odchodzi od monotonnych norm ogólnie przyjętych, ale...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VIII
Wiek : 28
Skąd : Rotterdam, Holandia
Galeony : 42
  Liczba postów : 37




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Wejściowa   Nie Cze 27 2010, 14:46

Ależ nie powiedziałem, że jesteś nienormalny, tylko po prostu jako nau...
*Zatrzymał się w połowie zdania, żeby się nie wygadać. Nie chciał zepsuć tej sceny, która choć dziwacznie wyglądała w jego oczach, to z jednej strony była zabawna. Aczkolwiek nie wiedział, czy chłopak też to tak odczuwał. Spojrzał na niego z dezaprobatą, po czym przymknął na moment powieki, by zaczerpnąć uciekającą wraz z wiatrem nikotynę, która tkwiła jeszcze w powietrzu. Dlaczego otóż istota przed nim musiała mu zabronić palenia? Uniósł charakterystycznie brew ku górze łapiąc jedną dłonią łokieć drugiej ręki.*
Obiecuje, że już nie będę palił...
*Bynajmniej na terenie szkoły. Dokończył w głowie, po czym raz jeszcze spojrzał na chłopaka przed nim.*
Powiesz mi jak masz na imię?
*Spytał lustrując powierzchnię twarzy czarodzieja swoimi herbacianymi tęczówkami.*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Sankt-Petersburg, Rosja
Galeony : 45
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 419




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Wejściowa   Nie Cze 27 2010, 14:50

Przewrócił oczyma, słysząc gorącą obietnicę chłopaka. To oczywiste, że to jedynie jałowe słowa, które zostaną złamane przy pierwszej okazji, która tylko się nadarzy. Narciss jednak nie przejmował się tym. W końcu ani trochę go to nie interesowało, był to przecież jedynie pretekst do nawiązania znajomości i... dalszego rozwoju sytuacji.

- Narciss Aleksiejewicz Aładin - odpowiedział na jego pytanie, z przymilnym uśmiechem unosząc dłoń wierzchem do góry. Najwyraźniej spodziewając się pocałunku złożonego nań. - Niezmiernie miło mi poznać... i wyrażam najszczerszą nadzieje, ze będziesz pamiętał o mych słowach. Wszystkich...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VIII
Wiek : 28
Skąd : Rotterdam, Holandia
Galeony : 42
  Liczba postów : 37




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Wejściowa   Nie Cze 27 2010, 14:58

*Gdy czarodziej się przedstawił, mężczyzna zlustrował całą jego sylwetkę swoim bezczelnym wzrokiem uśmiechając się przy tym jak mały chłopczyk do piłki, którą właśnie dostał.
Zdawało mu się, że członek Slytherinu miał wobec niego jakiś plan, jednak profesor postanowił się tym nie przejmować.
Zauważywszy, że unosi swoją dłoń, Fabian odchylił swoją głowę nieco do tyłu ze zdziwienia, iż Narciss chce, by on złożył na niej pocałunek. Cóż, to było oczywiste, że raczej takiego czynu doczekać się nie mógł i zamiast tego ujął dłoń chłopaka kłaniając się lekko.*
Będę pamiętał o wszystkich Twoich słowach, chyba, że znowu moja choroba się odezwie.
*Ostatnie słowa wyszeptał smutnym głosem unosząc się znów tak, by stać prosto. Ponownie wsadził swoje dłonie do kieszeni, a ramiona przylegały do jego ciała.*

Gdy piszesz co powiedział Twój bohater, zdanie zaczynasz od myślnika, np.:
"- Będę pamiętał o wszystkich Twoich słowach, chyba, że znowu moja choroba się odezwie."

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Sankt-Petersburg, Rosja
Galeony : 45
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 419




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Wejściowa   Nie Cze 27 2010, 15:07

Ach, więc chłopak był nieśmiały? Uniknął tego drobnego gestu, którym był pocałunek. To nieco utrudni dojście do celu. Udał, że nie zauważył małego niepowodzenia i powoli zabrał dłoń, gdy chłopak się wyprostował.
- A ty, panie tajemniczy? Nie zdradzisz mi swego imienia? Byłbym zawiedziony... - westchnął cicho i oparł się o ścianę. Wykrzywił lekko kąciki ust, by nabrać jeszcze bardziej smutnej miny. - Choroba? Och, na bogów, jakaż to choroba gnębi tak piękną duszę?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VIII
Wiek : 28
Skąd : Rotterdam, Holandia
Galeony : 42
  Liczba postów : 37




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Wejściowa   Nie Cze 27 2010, 15:18

*Nie wiedział, czy już zakańczać ów zabawę, czy też ciągnąć ją dalej, gdyż jak wypowie swoje imię, Narciss będzie go mógł skojarzyć. Jednak czemu miałby kłamać, skoro już zaczynało mu się podobać zachowanie i osoba chłopaka stojącego przed nim. Spojrzał na niego kątem oka i uśmiechnął się uroczo unosząc jeden kącik swoich ust.*
Ależ zdradzę.. Nazywam się Fabian Alexander Jost.
*Przestawił się wciąż się uśmiechając. Niektórych denerwował jego wieczny grymas, ale ten nie mógł już nic na to poradzić. Taki już był i nie zamierzał się zmienić, iż uważał, że jego znajomi powinny go akceptować takim jakim był i jest.*
Bez tej pięknej Narciss.. Atrypologia, bardzo rzadka choroba.
*Odpowiedział, po czym opuścił swoją głowę.*

Kwestie wymówione przez danego bohatera piszemy od myślników! Już dwa razy dostawałeś dopiski pod postami. Jeszcze raz, i otrzymasz upomnienie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Sankt-Petersburg, Rosja
Galeony : 45
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 419




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Wejściowa   Nie Cze 27 2010, 15:49

Spojrzał na niego pytająco, zamyślając się. Skądś kojarzył to imię. Do jakiego domu uczęszczał Fabian? Nie mógł sobie przypomnieć, ale na pewno nie do Slytherinu, skoro nie go tam nie widywał.
- Fabian... - zamruczał cicho, wciąż próbując skojarzyć to nazwisko. - Rozkoszne imię, bardzo barwne. Jednak, cóż to za choroba? Brzmi groźnie i rozpaczliwie.

Dopiero po chwili naszła go dość zaskakująca myśl. Czy przypadkiem nie ma w szkole profesora Josta? Słyszał, jak ktoś plotkował na temat takowego. Ten chłopak jednak był za młody, więc...
- Jesteś może krewnym profesora Josta?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VIII
Wiek : 28
Skąd : Rotterdam, Holandia
Galeony : 42
  Liczba postów : 37




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Wejściowa   Nie Cze 27 2010, 16:00

*Słysząc, że chłopak wypowiada jego imię spojrzał na niego pytająco, iż myślał, że Narciss będzie od niego czegoś chciał. Kiedy jednak wypowiedział się na temat jego imienia i choroby, która towarzyszyła Fabianowi od urodzenia ten uśmiechnął się łobuzersko przymrużając nieco swe powieki.*
Mam częste zaniki pamięci, ale nie jest to coś strasznego.
*Wypowiedziawszy to zaśmiał się patrząc na czarodzieja. Gdy wypowiedział się kolejny raz, tym razem, Pan Jost, nie mógł się powstrzymać od śmiechu i nim po prostu parsknął. Brzmiało to jak prychnięcie konia, co zmieniało się z dnia na dzień.*
Jestem krewnym Adriana Josta, ale nie Profesora. Młody człowieku, wiesz, że właśnie rozmawiasz z nauczycielem Mugoloznastwa?
*Spytał śmiejąc się już nieco ciszej nić uprzednio. Po chwili jednak ucichł, gdyż nie wiedział jaka będzie ku temu reakcja chłopaka. Spojrzał na niego oczekująco, a zarazem uwodzicielsko, co przychodziło mu samo z siebie.*

Upomnienie 1/5 - czwarty punkt regulaminu ogólnego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Sankt-Petersburg, Rosja
Galeony : 45
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 419




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Wejściowa   Nie Cze 27 2010, 16:19

Zamrugał zaskoczony, całkowicie nie spodziewając się takiej odpowiedzi. Zaniki pamięci? Przecież to... jak to działa? Więc możliwym jest, że wszystkie starania pójdą na nic, bo Fabian po prostu o nim zapomni?
- I... - mruknął, patrząc na niego rozpaczliwie. - Zapomnisz więc o mnie, gdy tylko minie trochę czasu?

Jak ma uwieść Fabiana, skoro ten... nagle się roześmiał. Narciss zmarszczył brwi, jawnie nie wiedząc, co skłoniło chłopaka do takiego rozbawieniem.
- Cóż takiego... - zaczął, ale szybko urwał, kiedy Fabian poinformował go o... cóż, swoim stanowisku. Narciss westchnął zrezygnowany. - Nauczyciel? Czyli teoretycznie powinienem teraz dostać szlaban za bezczelność i ignorancję...

Po chwili jednak uśmiechnął się słodko. Cóż, nawet jeśli był to nauczyciel, nie znaczy, że nie może kontynuuować swojego planu...
- Ale może ten szlaban spędzimy w miły sposób...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VIII
Wiek : 28
Skąd : Rotterdam, Holandia
Galeony : 42
  Liczba postów : 37




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Wejściowa   Nie Cze 27 2010, 16:27

-Ależ o Tobie nie zapomnę. Jedyne czego nie pamiętam to rzeczy, które robiłem, ale twarzy nigdy nie zapomnę. Nie śmiałbym nawet..
*Oświadczył uśmiechając się słodko, zresztą tak jak zawsze i wydawało mu się, że Narciss już się do tego przyzwyczaił. Bowiem inna osoba już by Fabiana spławiła, albo po prostu szczerze powiedziała, że ma się przestać uśmiechać.
Usłyszawszy, że chłopak mówi o szlabanie zaśmiał się cicho unosząc swoją dłoń w stronę ramienia czarodzieja, tak jak to zrobił uprzednio. Jednak tym razem zrobił to ostrożnie, by nie wyjść na chama, który lubi obmacywać uczniów.
Chciał już powiedzieć, ale szóstoklasista mu w tym przeszkodził, przez co uniósł jedną brew ku górze.
Niby jak mielibyśmy spędzić szlaban w miły sposób? Pomyślał i spojrzał podejrzliwie na Narcissa.
W pewnym momencie przyszła mu niezła myśl do głowy, którą miał zamiar przetoczyć do życia i rozmowy.*
-Szlaban będzie... Ale nie wiem czy miły. Pójdziesz ze mną, do mojego gabinetu i tam to omówimy.
*Powiedział w końcu pewny siebie, po czym nakazując palcem chłopakowi, by poszedł za nim ruszył do góry, na trzecie piętro, gdzie mieścił się jego gabinet.*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Sankt-Petersburg, Rosja
Galeony : 45
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 419




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Wejściowa   Nie Cze 27 2010, 16:37

Uśmiechnął się nad wyraz radośnie z zapewnień Fabiana. Cóż, o tyle dobrze, że będzie go pamiętał, ale... sytuacje też musi pamiętać! Co, jak uda się go w końcu uwieść, a on potem o tym zwyczajnie zapomni?!

Zerknął na dłoń nauczyciela, który tym razem widać był bardziej niepewny, niż poprzednio. Dotknął więc delikatnie opuszkami wierzchu jego dłoni, posyłając mu miły uśmiech.
- Ach, więc szlaban...? - mruknął cicho, patrząc na niego zadowolony. Nie spodziewał się, że pójdzie tak prosto. Teraz więc pójdą do gabinetu, a Narciss będzie mógł dalej prawić słodkie słówka Fabianowi. - Musi być miły, prawda?

Spojrzał na niego z nadzieją, idąc za nim.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 23
Skąd : Greenwich
Galeony : 153
  Liczba postów : 162




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Wejściowa   Pon Cze 28 2010, 13:10

Frances z lekkim zaspaniem przechadzała się korytarzami zamczyska. Mijając po drodze przeróżnych uczniów, nie zwracała na nich większej uwagi. W obecnej chwili myślała tylko o tym, że stanowczo chce się jej jeszcze spać. W swojej pomiętej koszuli i koszmarnie rozczochranych włosach, wyglądała jakby dopiero co zwlekła się z łóżka. Właściwie nie mijało się to z prawdą. Z kieszeni swoich luźnych jeansów, które to właściwie wyglądały bardziej na męskie niż damskie, wyciągnęła małą paczkę ciastek z Miodowego Królestwa. Przetarła jeszcze oczy, szybko ręką jakoś spróbowała nieco ujarzmić bałagan na głowie, po czym podeszła w stronę okna. Jakby licząc, że te słoneczne promienie chociaż ją odrobinę rozbudzą. Nie chciało się jej włazić do Wielkiej Sali i szukać dzbanka z kawą, a przynajmniej póki co. Otworzyła małą paczkę ciastek i wyciągnęła jedno z nich. Leniwie i nie śpiesząc się, zaczęła je sobie jeść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Greenwich
Galeony : 139
  Liczba postów : 164




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Wejściowa   Pon Cze 28 2010, 13:17

Pospieszny stukot obcasów Victorie słychać było już z daleka. Chodziła po zamku już od dłuższego czasu, szukając swej siostry. A ona jak zwykle schowała się w najmniej widocznym miejscu. Zły humor Gray można było "wyczuć" na kilometr.
Ona w przeciwieństwie do Frances, była ubrana porządnie i schludnie, a patrząc na nią ostatnie co można by stwierdzić to to, ze przed chwilą wstała.
Gdy w końcu zauważyła Fran, skierowała się w jej stronę. Spojrzała sceptycznie na jej dzisiejszy ubiór.
- Już gorzej się ubrać nie mogłaś? - skwitowała ironiczne, zamiast powitania. - Zresztą powinnam się już przyzwyczaić. W każdym razie... czy kontaktował się z Tobą ostatnio ktoś z naszej rodziny? Zastanawiam się dlaczego tak nagle zamilkli. - powiedziała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 23
Skąd : Greenwich
Galeony : 153
  Liczba postów : 162




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Wejściowa   Pon Cze 28 2010, 17:28

Zagryzła kruche ciastko, kiedy na horyzoncie pojawiła się jej urocza siostrunia. Podniosła wzrok spoglądając na nią.
- Patrząc na Ciebie, stwierdzam, że mogłam - odpowiedziała nie przejmując się jej docinkami na temat ubrania. Jej się tak podobało jak wyglądała. Nie uważała, aby jej siostra źle wyglądała, ale irytowała ją na tyle, że nie mogła sobie oszczędzić złośliwego komentarza. Wielka paniusia się znalazła. Co ona sobie w ogóle myśli? Uchyliła nieco okno przy którym stała wyglądając na zewnątrz. Lekkie promienie słoneczne oświetlały jej twarz.
- Andy do mnie pisał, ale najwyraźniej nie mieli Ci nic ważnego do przekazania, skoro nie pisali - odrzekła, zjadając do końca ciastko i strzepując z rąk okruszki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Greenwich
Galeony : 139
  Liczba postów : 164




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Wejściowa   Pon Cze 28 2010, 17:39

Uniosła kpiąco brwi. No tak, jak zwykle. Frances zawsze była święcie przekonana, że wie wszystko najlepiej. Słysząc jej komentarz, ziewnęła.
- Och, jakże to mnie to uraziło. - westchnęła niby to wielce zasmucona. Jej wyraz twarzy w mig zjawił się w chłodny.
- No tak, Tobie na pewno miał co przekazać, prawda? Pisaliście o nowej linii dla mężczyzn? - uśmiechnęła się drwiąca patrząc znacząco na jej strój.
- Ubierasz się jak facet, zachowujesz się jak facet. Nawet tak jak oni wolisz dziewczyny. Nie byłoby łatwiej po prostu zmienić płeć? - rzuciła jej niechętne spojrzenie. Doprawdy irytował ją, ten styl chłopczycy.
- Poza tym, jak się je to częstuje się też wszystkich dookoła. - powiedziała, opierając sie o ścianę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 23
Skąd : Greenwich
Galeony : 153
  Liczba postów : 162




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Wejściowa   Pon Cze 28 2010, 18:14

Pogrzebała jeszcze w paczce ciastek wyjmując kolejne, nieco pokruszone. Wszak kilka dni nosiła je w kieszeni tych spodni. Podniosła wzrok spoglądając na siostrę. Przez te wszystkie lata nauczyła się ignorować jej zachowanie i głupie komentarze, aczkolwiek ta tematyka z naśladowaniem przez Fran facetów, na prawdę już ją nużyła i mimo wszystko trochę drażniła. Tyle lat minęło, jej siostra mogłaby to zaakceptować.
- Ubieram się tak jak mi się podoba, a nie tak jak wypada, jak oczekują tego inni - spojrzała tu znacząco na Vick - bądź jakie są obecne trendy.
To jak się zachowywała, jej upodobania i wygląd, było tylko i wyłącznie jej sprawą. Jednak jak widać Victorie bardzo wdała się w matkę i oczekiwała, że nadal będą wyglądać tak samo. Fran jednak nie zamierzała się tym przejmować. Jej się bardzo podobał taki styl na chłopczycę i zdecydowanie nie miała najmniejszego zamiaru z niego rezygnować.
- I częstuję też tylko tych których chcę poczęstować - powiedziała po czym jak gdyby nigdy nic wyciągnęła sobie drugie ciastko. I że niby mam się jeszcze z nią dzielić?! Ugryzła sobie Kociołkowego Pieguska kontem oka spoglądając za okno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Greenwich
Galeony : 139
  Liczba postów : 164




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Wejściowa   Pon Cze 28 2010, 18:29

Cóż, Victorie znana była ze swego upartego charakteru. Dlatego właśnie wciąż, mimo upływu lat wyrzucała siostrze jej wygląd. W zasadzie nie chodziło jej o sam styl, lecz raczej o powód, do czepiania się.
- Taak, a co włożysz na ślub powiedzmy Toma? Te dżinsy? - spojrzała drwiąco na wytarte spodnie. - A może garnitur? - podpowiedziała. Wygładziła ręką brzeg sukienki, którą w to dosyć słoneczne popołudnie miała na sobie. Wydawała się taka...piękna. Ale pewnie i tak ją zaraz wybrudzi.
Sala Wejściowa prócz ich dwóch była zupełnie pusta. Było to nawet plusem. Victorie mogła się cieszyć chłodnym powietrzem w samotności. No cóż, prawie. Westchnęła.
- Czyli nie mam tego zaszczytu być w gronie osób, które byś poczęstowała. - stwierdziła grobowym głosem. Znów westchnęła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 23
Skąd : Greenwich
Galeony : 153
  Liczba postów : 162




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Wejściowa   Pon Cze 28 2010, 19:08

Zjadła ostatnie ciasto wpatrując się w irytującą siostrę. W całej swojej rodzinie nie miała bardziej denerwującej osoby. Od zawsze, odkąd tylko pamiętała, ta niebywale działała jej na nerwy. Jej kolejnych słów słuchała już z umiarkowanym spokojem. Gdy usłyszała słowa o garniturze, jakoś siostra ją sprowokowała. Zawsze była wybuchowa... cóż, nikt nie jest idealny. W następnych sekundach wyciągnęła szybko różdżkę i wycelowała ją w Victorie. Nim ta zdążyła cokolwiek zrobić, Frances szepnęła zaklęcie.
- Drętwota - uśmiechnęła się lekko patrząc jak jej siostrę trafia zaklęcie. Gdy ta padła zdrętwiała, Krukonka jedynie przeszła obok niej. Na ich szczęście Sala Wejściowa była zupełnie pusta.
- Nie twoja sprawa jak przyjdę ubrana - powiedziała przechodząc, po czym rzuciła za siebie papierek po ciastkach i jak gdyby nigdy nic opuściła to miejsce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Greenwich
Galeony : 139
  Liczba postów : 164




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Wejściowa   Pon Cze 28 2010, 19:20

Cóż, ostatnie czego się spodziewała to atak z jej strony. I rzecz jasna, brak obrony z jej strony. Jak na prawdziwą ślizgonkę przystało, modliła się by nikt jej nie znalazł. Cóz, to by był za wstyd! O nie, nie zniosłaby tego. Wiedziała, że musi się teraz odegrać. Inaczej Frances będzie o tym rozpowiadała na prawo i lewo. O, tak Gray dbała o swój honor. Czasem z troski do niego zachowywała się naprawdę... dziecinnie.
Enervate! Użycie tego zaklęcie, oczywiście niewerbalnie spowodowało zakończenie działania zaklęcia rzuconego przez kochana Fran. Victorie szybko podniosła się z podłogi, masując plecy. To one na upadku ucierpiały najbardziej. Teraz, dzięki tej dzikusce będą ją bolały przez pare dni!
- Tak najłatwiej. - warknęła do samej siebie i skierowała się w stronę drzwi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Londyn
Galeony : 151
  Liczba postów : 151




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Wejściowa   Wto Cze 29 2010, 19:33

...

Schodząc już z ostatnich schodów znaleźli się w sali wejściowej. W jakiś dziwny sposób przez cały czas unikała jego bliskości. Dlaczego? Ann robiła to podświadomie i nie potrafiła wytłumaczyć owego krępującego faktu. Miała jednak nadzieje, że chłopak nie zwróci na to większej uwagi. Odwzajemniając jego uśmiech idąc dalej.
- Myślę, że wtedy to na pewno bym się ciebie już nie bała. Może bym cię nawet pogłaskała - spojrzała na niego zawadiacko. - Jednak narazie pozostane przy kocie - dodała zadziornie.
Naglę stanęła uświadamiając sobie fakt, iż zostawiła torbę w dormitorium.
- Skleroza - powiedziała do siebie i wyciągnęła różdżkę.
Skierowała ją przed siebie, po czym wyszeptała. Nie wiedziała dlaczego w ten sposób wypowiada zaklęcia.
- Accio - odczekała chwilę by zaraz trzymać w dłoni czarną, skórzaną torbę. Była dość obszerna, ale bez przesady. Ann nie lubiła zwracać na siebie przesadnie uwagi innych.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Wiek : 24
Galeony : 239
  Liczba postów : 242




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Wejściowa   Wto Cze 29 2010, 19:43

Arthur spytał z uśmiechem:- ta torba jest na pieniadze czy na kota?-mrugnął do niej. Widząc, ze nie chce jego bliskości, odsunał się b\na bezpieczny dystans.:- No dobrze.. prowadź, kocia mamo..-uśmiechnał się czarująco.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Sala Wejściowa   

Powrót do góry Go down
 

Sala Wejściowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 31Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 18 ... 31  Next

 Similar topics

-
» Sala Wejściowa
» Brama wejściowa
» Brama wejściowa [Podwórze]
» Brama wejściowa
» Sala lustrzana

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Parter
-