IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Rozłożyste drzewo nad jeziorem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 6 ... 9, 10, 11, 12, 13, 14  Next
AutorWiadomość



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Galeony : 26
  Liczba postów : 431
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2910-naomi-young
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1795p75-naomi-naomi-naomi#291500
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1796-naomi-young
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10618-naomi-young#291596




Gracz






PisanieTemat: Rozłożyste drzewo nad jeziorem   Sob Mar 05 2011, 18:53

First topic message reminder :


Rozlozyste drzewo nad jeziorem

Te stare, rozłożyste drzewo rosnące w pobliżu jeziora zawsze przyciągało amatorów wspinaczki. Grube, nisko osadzone gałęzie to ułatwiają. Wejść nie jest tam trudno, a widok na jezioro i pobliskie tereny jest cudowny. Uczniowie lubią tu odpoczywać, plotkować lub się uczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 43
  Liczba postów : 36
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9461-ashley-moore
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9465-ktos-wyjatkowy-dobrze-trafiles#263251
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9463-sowka-ashley#263248
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9464-ashley-moore#263249




Gracz






PisanieTemat: Re: Rozłożyste drzewo nad jeziorem   Czw Sie 28 2014, 10:19

Usłyszała czyiś głos i uniosła głowę. Zobaczyła jakąś uśmiechniętą dziewczynę z papierosem w ręku. Zmarszczyła lekko nos czując jego niezbyt przyjemny zapach. Nie przepadała za takimi rzeczami.
- Cześć- powiedziała i znów przyjrzała się krytycznie swojej pracy. Cóż, nie była to jedna z najlepszych, ale efekt w miarę ją zadowalał. Przeniosła wzrok na dziewczynę usiłując nie zwracać uwagi na używkę.
- Widzę, że humorek dopisuje - zagadała. - Masz jakiś konkretny powód do radości, czy po prostu dobry dzień?


Ostatnio zmieniony przez Ashley Moore dnia Czw Sie 28 2014, 10:20, w całości zmieniany 1 raz (Reason for editing : mały błąd)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 32
  Liczba postów : 26
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9019-alaska-lovey
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9020-alaska




Gracz






PisanieTemat: Re: Rozłożyste drzewo nad jeziorem   Czw Sie 28 2014, 10:33

Przez chwilę była lekko zaskoczona entuzjazmem z jakim Krukonka ją przywitała. Spodziewała się raczej jakiejś niemiłej uwagi albo "cześćspadaj". Większość ludzi próbuje uciekać albo chować się przed jej otwartością i radosnym uśmiechem. Ale artyści bywają nieprzewidywalni.
- Zawsze mam tysiąc jeden powodów do radości. A ty? Dlaczego się nie uśmiechasz?
Przecież zaczą się rok szkolny, pogoda jest cudowna, widoki warte są uwiecznienia, papierosy wcale ostatnio nie podrożały, w kuferkach mamy pamiątkowe zdjęcia z wakacji, Irytek zrobił ostatnio przedni kawał pierwszakom. A to tylko ogólne takie powody, pasujące do każdego. Różni ludzie, mają swoje prywatne powody do radości. Tak sobie właśnie myślała, patrząc na delikatnie falującą taflę jeziora.
- Idziemy popływać?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 43
  Liczba postów : 36
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9461-ashley-moore
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9465-ktos-wyjatkowy-dobrze-trafiles#263251
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9463-sowka-ashley#263248
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9464-ashley-moore#263249




Gracz






PisanieTemat: Re: Rozłożyste drzewo nad jeziorem   Czw Sie 28 2014, 10:43

Wzruszyła ramionami. Nigdy tak nad tym nie myślała. Była zbyt skupiona na perfekcyjnym wykonywaniu... tego co robiła. Słysząc propozycję spojrzała niepewnie na jezioro. A w sumie co jej szkodzi? Odłożyła swój rysunek obok wiersza i wstała.
- Chętnie - powiedziała. - A tak w ogóle, to jestem Ashley, a ty?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 32
  Liczba postów : 26
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9019-alaska-lovey
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9020-alaska




Gracz






PisanieTemat: Re: Rozłożyste drzewo nad jeziorem   Czw Sie 28 2014, 10:56

- Alaska. - kiwnęła głową. - Czy mogę zepsuć twój idealny rysunek? Mam dziś wenę!
I zanim tamta zdążyła coś w ogóle odpowiedzieć Gryfonka już w lewej ręce miała ołówek i na środku jeziora rysowała koślawe patyczaki. Dwie uśmiechnięte buzie i długie, rozwiane włosy.
Była dziś bardzo impulsywna. Jeszcze bardziej impulsywna niż zwykle. Jej myśli były dziwnie nieokreślone i pędziły z zawrotną prędkością. Po raz ostatni zaciągnęła się papierosowym dymem, wyrzuciła niedopałek na ziemie i zdeptała.
- Chyba zdejmę buty - stwierdziła nagle i już po chwili była bosa. Spojrzała wyczekująco na swoją towarzyszkę, jakby oczekując od niej podobnego gestu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 43
  Liczba postów : 36
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9461-ashley-moore
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9465-ktos-wyjatkowy-dobrze-trafiles#263251
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9463-sowka-ashley#263248
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9464-ashley-moore#263249




Gracz






PisanieTemat: Re: Rozłożyste drzewo nad jeziorem   Czw Sie 28 2014, 11:05

"Wdech, wydech, wdech, wydech", instruowała się w myślach, żeby tylko nie wybuchnąć. Nienawidziła takiego zachowania. Brak szacunku dla ludzkiej pracy i prywatności. Nie mogła jednak dać się ponieść. Najważniejsze to opanowanie. Rysunek i tak nie był idealny. Wzięła kolejny głęboki oddech i przybrała na twarz uśmiech.
- I tak nie byłam z niego zadowolona - powiedziała mając nadzieję, że zabrzmiało to w miarę pogodnie. Cóż, miała jeszcze w teczce z dwa takie rysunki, więc nie stała się żadna tragedia. Żeby zająć czymś ręce również zdjęła buty. W pewnym sensie lubiła u ludzi taką nieprzewidywalność. Przeciwieństwo jej charakteru. Spojrzała na dziewczynę i znów się uśmiechnęła.
- To co, idziemy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 32
  Liczba postów : 26
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9019-alaska-lovey
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9020-alaska




Gracz






PisanieTemat: Re: Rozłożyste drzewo nad jeziorem   Czw Sie 28 2014, 11:16

Znów kiwnęła głową i złapała dziewczynę za rękę. To miało być jak scena z filmu. Dwie super-gorące laski wbiegają do jeziora.. w szatach i z fajkami w kieszeni. Nie myślała o ulepszonym przed chwilą rysunku, dla niej już przestał mieć znaczenie. Chciała zostawić po sobie jakiś ślad, zawsze to robiła.
- Bardzo to fajne nie sądzisz? Takie pływanie. - Zaśmiała się. Woda była jakaś zimna. Pewnie można by tu użyć jakieś zaklęcia, ale kto przejmowałby się chłodem.
W filmach zazwyczaj te dwie dziewczyny z jeziora się potem chlapią wodą, ale Alaska tego nie lubiła. Zwykłe pływanie też daje jej satysfakcję. Wciągnęła do wody jakąś rozsądna Krukonkę, artystkę, która potrafi nad sobą panować! To chyba już wyczyn godny zapisania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 43
  Liczba postów : 36
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9461-ashley-moore
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9465-ktos-wyjatkowy-dobrze-trafiles#263251
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9463-sowka-ashley#263248
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9464-ashley-moore#263249




Gracz






PisanieTemat: Re: Rozłożyste drzewo nad jeziorem   Czw Sie 28 2014, 11:31

Wstrzymała oddech zaskoczona nagłym rozwojem wydarzeń. Woda była nieco chłodnawa, ale jej to zbytnio nie przeszkadzało. Uśmiechnęła się do towarzyszki.
- Tak, zgadzam się. Tylko bez chlapania, proszę! - ostrzegła. Raz gdy kąpała się z Nicole w basenie ta tak ją ochlapała wodą, że potem przez tydzień usiłowała pozbyć się resztek wody z uszu i posmaku chloru z ust. Wzdrygnęła się i zanurkowała, żeby spłukać z siebie to obrzydliwe wspomnienie. Odpływała coraz dalej i nim się obejrzała zrobiła kółko wokół Alaski. Wynurzyła się z uśmiechem na twarzy. Przy Nicole musiała nauczyć się wyjątkowo długo wstrzymać oddech. Akcje z podtapianiem się nawzajem były normą w jej domu. Wciągnęła tyle powietrza do płuc ile tylko się dało i wypuściła je powoli. Czekała aż uspokoi jej się szaleńczo pompujące krew serce.
- Często przychodzisz tu popływać? - spytała Alaskę. Dziwne, jej imię kojarzyło jej się z jakimś egzotycznym miejscem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Wielka Brytania, Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 37
  Liczba postów : 56
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9389-clarissa-wright
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9391-clarissa-wright#261407
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9453-sowa-clarissy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9390-clarissa-wright#261404




Gracz






PisanieTemat: Re: Rozłożyste drzewo nad jeziorem   Czw Sie 28 2014, 11:59

-No w sumie racja-zaśmiała się, -Ach ten piórnik, nie wiadomo co zrobi-uśmiechnęła się
Clarissa zaczęła rozglądać się dookoła, nigdzie niestety sowy nie widziała. Ona nie miała takich problemów nie miała sowy, więc nie musiała się bać, że zwierzątko może jej uciec. Zawsze sobie obiecywała że w końcu wybierze się i kupi jakąś ładną sówkę, lecz jak widać nie śpieszyło jej się z tym. Nie odczuwała aż tak wielkiej potrzeby by ją kupić, zawsze pożyczała od jakiegoś znajomego by wysłać list. -Jasne, no to chodźmy.-powiedziała i poszła w krzaki. Rozglądała się dookoła w poszukiwaniach, lecz sowy nigdzie nie było widać. Widząc że chłopak nie idzie, wyszła i chwyciła go za nadgarstek. We włosach miała pełno jakiejś zieleniny. Uśmiechnęła się do chłopaka. -Ach ta sówka, wiesz trafiłeś na taką wyjątkową-zaśmiała się. Chciała go pociągnąć w stronę krzaków, lecz potknęła się o coś i wpadła do jeziora, ciągnąc za sobą chłopaka, no bo przecież trzymała go za nadgarstek. Clara była cała czerwona ze wstydu -Przepraszam-powiedziała cichutko
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 32
  Liczba postów : 26
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9019-alaska-lovey
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9020-alaska




Gracz






PisanieTemat: Re: Rozłożyste drzewo nad jeziorem   Czw Sie 28 2014, 12:48

- Niee, ja nic nie robię często. Wszystko robię od czasu do czasu, bo mam dużo zajęć. I nie umiem zbyt dobrze pływać. Szybko się męczę.
Przekręciła się tak, by leżąc na plecach mogła swobodnie unosić się na wodzie. Zdecydowanie był to jej ulubiony sposób pływania. Wyobrażała sobie wtedy, że jest kawałkiem spróchniałego drzewa, od środka wyżartym przez robale, a z wierzchu rzeźbionego wodą - że jest idealnie zespojona z naturą.
- Mam nowy pomysł - powiedziała powoli, przeciągając sylaby, jakby chciała wydłużyć to krótkie, niepozorne zdanie. - I woda nalała mi się do uszu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 43
  Liczba postów : 36
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9461-ashley-moore
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9465-ktos-wyjatkowy-dobrze-trafiles#263251
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9463-sowka-ashley#263248
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9464-ashley-moore#263249




Gracz






PisanieTemat: Re: Rozłożyste drzewo nad jeziorem   Czw Sie 28 2014, 13:00

Uśmiechnęła się i podpłynęła nieco bliżej Alaski.
- Już? Jejku, w twojej głowie chyba kłębi się sto pomysłów na minutę - zaśmiała się przypominając sobie jak kiedyś miała tyle pomysłów na książki, że w końcu wszystkie rozpoczęła, a żadnej nie skończyła. Alaska chyba ma podobnie w życiu. Zaczyna jakąś czynność, potem ma nowy pomysł, więc zostawia to, co robiła i idzie dalej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 32
  Liczba postów : 26
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9019-alaska-lovey
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9020-alaska




Gracz






PisanieTemat: Re: Rozłożyste drzewo nad jeziorem   Pią Sie 29 2014, 16:47

- Haha, gdybyś ty wiedziała, co jest w mojej głowie - uśmiechnęła się, bardziej do siebie niż do Ashley. Nie chciała się nad tym zastanawiać, coraz częściej miała dość swojego mózgu, swoich myśli - robiła różne szalone rzeczy, by skupić się na teraźniejszości i żeby tyle nie myśleć.
- Musimy wspiąć się na to drzewo - wskazała kierunek ręką. Może to było niegrzeczne? Pewnie nie powinna zakładać, że Krukonka zgodzi się na każdy jej pomysł. Ale ten pomysł był genialny i gwarantował świetną zabawę. Kogo obchodzi dobre wychowanie? - Kiedy ostatni raz chodziłaś po drzewach? - zapytała znienacka, mówiąc jeszcze szybciej niż zwykle i gubiąc jedno "r".

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 43
  Liczba postów : 36
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9461-ashley-moore
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9465-ktos-wyjatkowy-dobrze-trafiles#263251
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9463-sowka-ashley#263248
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9464-ashley-moore#263249




Gracz






PisanieTemat: Re: Rozłożyste drzewo nad jeziorem   Pią Sie 29 2014, 18:36

- No cóż, może cię to zdziwi, ale w zeszłym miesiącu - powiedziała. Taak, bardzo dobrze to pamiętała. Rodzinna wycieczka do lasu zakończyła się totalną porażką, kiedy okazało się, że z dziwnych powodów w okolicy ich obozowiska pojawiły się różne dzikie zwierzęta. Dobrze, że w dzieciństwie lubiła takie rozrywki. Teraz robiła to raczej z konieczności. Za bardzo skupiała się na nauce i innych rzeczach. Zwykle nie zajmowała się takimi gryfońskimi rozrywkami, ale trudno, raz może spróbować, co jej szkodzi?
- Jakiż to pomysł zrodził ci się w tej szalonej główce? - uśmiechnęła się wesoło, jak jeszcze nigdy. Nie żeby w ogóle się nie uśmiechała, co to, to nie. Chodziło tylko o to, że pierwszy raz od dawna mogła zrobić coś dla czystej rozrywki. Gdzieś w środku jej dusza Krukonki mówiła stanowczo nie, ale chociaż raz postanowiła zrobić coś wbrew sobie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Tulsk, Irlandia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 147
Dodatkowo : obrońca
  Liczba postów : 135
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9353-samuel-doyle
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9356-kiss-me-i-m-irish#260358
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9355-piornik#260354
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9354-samuel-doyle#260350




Gracz






PisanieTemat: Re: Rozłożyste drzewo nad jeziorem   Pią Sie 29 2014, 22:22

Ach, cudowny żywot ludzi pozbawionych brzemienia posiadania sowy! Żyją swoim spokojnym życiem i nie przejmują się tym, gdzie właśnie jest ich sowa i czy przypadkiem nie wyjada komuś cukru z cukiernicy! Sielanka!
Ruszył za dziewczyną i zaczął metodycznie przetrząsać krzaki. Bez większych sukcesów, bo Piórnik wybrał chyba lepsze miejsce na kryjówkę. Pewnie ich teraz obserwuje i podśmiewa się z ich z góry skazanych na porażkę prób.
Pchylał się właśnie nad kolejną kępą zarośli, gdy poczuł, że coś go ciągnie do tyłu. To Clara, niezdarna jak zawsze, potknęła się i chcą złapać równowagę, pociągnęła go do wody. Z głośnym chlupotem wylądował, rozbijając sobie przy tym kość ogonową.
- Aj... - jęknął, rozcierając sobie szanowne cztery litery. Westchnął, gdy zaczęła go przepraszać. Do takich rzeczy trzeba było się przyzwyczaić, gdy się chciało przebywać w pobliżu Clary.
- Spoko, nic się nie stało - zapewnił ją. - Ale chyba, jeśli nie znasz jakiegoś zaklęcia suszącego to trzeba będzie olać poszukiwania i iść się przebrać...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Wielka Brytania, Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 37
  Liczba postów : 56
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9389-clarissa-wright
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9391-clarissa-wright#261407
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9453-sowa-clarissy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9390-clarissa-wright#261404




Gracz






PisanieTemat: Re: Rozłożyste drzewo nad jeziorem   Pią Sie 29 2014, 22:54

-Nic ci się nie stało?-zapytała cała czerwona na twarzy, co jakąś chwilę spoglądając na chłopaka. -To dobrze-powiedziała słysząc jak chłopak mówi, że wszystko w porządku. Zaczęła gorączkowo myśleć, po chwili przypomniała sobie zaklęcie suszące. -Pamiętam-krzyknęła szczęśliwa. Gdy wyszli z wody, wyciągnęła swoją różdżkę -Silverto-użyła zaklęcia i już nie ociekali wodą, wyglądali tak jak parę minut wcześniej. -Może chodźmy gdzieś dalej-zaproponowała -Myślę że tutaj i tak go nie znajdziemy-uśmiechnęła się lekko, chcą jak najszybciej oddalić się od jeziora. Miała nadzieję, że chłopak już zapomniał o tym co się przed chwilą stało. Może ktoś uznałby to za śmieszne, ale ona nie uważała że jest niezdarna. O nie, ona nigdy. Może zdarzało jej się czasem przyczynić się do jakiegoś wypadku, lub nieszczęścia. No ale bez przesady, przecież nie zdarza jej się to codziennie. No dobra może tylko czasem na kogoś wpadnie, ale to się nie liczy. -Wiesz coś czuję, że już nigdy nie poprosisz mnie o pomoc w szukaniu Piórnika-zaśmiała się -Jeśli chcesz to mogę sobie pójść, pewnie gdyby nie ja to może już byś go znalazł-zastanowiła się nad tym dłużej. Uznała że to przecież całkiem możliwe, dość trochę czasu przez nią stracił. No ale w sumie chyba wiedział na co się godzi, gdy przyjął pomoc Clary. W końcu już jakiś czas ją zna i wie że nie zawsze los jej sprzyja.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 32
  Liczba postów : 26
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9019-alaska-lovey
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9020-alaska




Gracz






PisanieTemat: Re: Rozłożyste drzewo nad jeziorem   Sob Sie 30 2014, 15:27

- W zeszłym miesiącu? To i tak bardzo dawno. - czyli poznajcie punkt widzenia Alaski. Dla niej "wczoraj" można używać zamiennie z "dawne czasy". Co zabawne, określenie "ostatnio" może u niej oznaczać kilka minut albo lat temu. Czas jest taki nieistotny, a terminy oddawania pisemnych prac - niewarte pamiętania!
Podpłynéła w stronę brzegu, by było jej łatwiej wybiec z wody. Nie oglądała się na towarzyszkę, liczyła, że tamta ruszy za nią. W końcu na filmach dziewczyny wychodzą z wody bardziej pojedyńczo, niż wchodzą. A to ciągle był dla Alaski kadr z filmu i ona odgrywała w nim zajefajną rolę. W przemoczonych ubraniach, ale z suchymi butami na nogach, była gotowa do wspinaczki. Po drodze wzięła jeszcze teczkę z rysunkami oraz jakiś ołówek i zaczęła wdrapywać się na drzewo.
- Ja wcale nie jestem szalona - krzyknęła już z góry.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Tulsk, Irlandia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 147
Dodatkowo : obrońca
  Liczba postów : 135
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9353-samuel-doyle
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9356-kiss-me-i-m-irish#260358
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9355-piornik#260354
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9354-samuel-doyle#260350




Gracz






PisanieTemat: Re: Rozłożyste drzewo nad jeziorem   Sob Sie 30 2014, 16:12

Westchnął i jeszcze raz zapewnił ją, że nic się nie stało. Cóż, zdążył się przyzwyczaić do jej drobnych (i tych nieco drobnych) wpadek, które zdarzyło jej się powodować, więc nawet specjalnie się nie przejął.
- Wszystko w porządku, jakoś to przeżyję, naprawdę - powiedział, rozcierając kość ogonową.
Cierpliwie poczekał aż ich wysuszy. Na szczęście tym razem obyło się bez wypadków. I dobrze, bo kąpiel była wystarczającą przygodą i nie chciał, żeby teraz ubranie zajęło mu się ogniem czy coś. No, ale bez przesady - Clara aż tak często wpadek nie zaliczała, naprawdę. No, od czasu do czasu, ale naprawdę rzadko.
- Jasne, chodźmy gdzieś indziej. - zgodził się z nią, bo też na wszelki wypadek chciał oddalić się od jeziora.
- Ej no... Nie chcesz mnie teraz zostawić z poszukiwaniami, co? - zapytał się jej, gdy zaczęła marudzić, że więcej jej nie poprosi o pomoc. Hej! Znają się już jakiś czas, więc spodziewał się różnych "przygód".
- Jak sądzisz? Gdzie teraz moglibyśmy go poszukać? - zapytał się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 43
  Liczba postów : 36
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9461-ashley-moore
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9465-ktos-wyjatkowy-dobrze-trafiles#263251
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9463-sowka-ashley#263248
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9464-ashley-moore#263249




Gracz






PisanieTemat: Re: Rozłożyste drzewo nad jeziorem   Nie Sie 31 2014, 20:46

Uśmiechnęła się do Alaski idąc w stronę drzewa i zostawiając za sobą mokrą ścieżkę.
- A czy ja coś takiego powiedziałam? - spytała i bez ociągania ruszyła za towarzyszką na górę zastanawiając się po co jej ołówek i blok rysunkowy. Gdyby się tak dłużej zastanowić... Zgrabnie zeskoczyła z drzewa i chwyciła swój zeszycik. Może uda jej się na górze napisać coś, co nie byłoby usiane błędami, które tylko ona była w stanie zauważyć?
- Co my właściwie tu robimy? - spytała kiedy zrównała się z Alaską. Bardzo zastanawiała ją ta osoba. Żywiołowa, a jednocześnie nieco powściągliwa. Szybko zmienia temat i dość trudno za nią nadążyć. Może gdyby jednak udało im się w jakiś sposób zakumplować przywykłaby do tego, ale nie była pewna. Poznawanie ludzi zawsze przychodziło jej z łatwością, ale nie korzystała z tego. Wolała swoje własne towarzystwo i nie zależało jej na ogromnej liczbie znajomych. Wystarczyło jej ewentualne grono prawdziwych przyjaciół. Często pierwsze dobre wrażenie okazywało się potem tylko przykrywką. Dlatego wolała dobrze poznać drugiego człowieka, zanim cokolwiek o nim powiedziała. Alaska jednak wzbudzała w niej dziwną ufność i potrafiła ją namówić do takich rzeczy jak na przykład wspinanie się po drzewie, czego normalnie by nie zrobiła. Ciekawa była, co też ta dziewczyna wymyśli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Wielka Brytania, Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 37
  Liczba postów : 56
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9389-clarissa-wright
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9391-clarissa-wright#261407
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9453-sowa-clarissy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9390-clarissa-wright#261404




Gracz






PisanieTemat: Re: Rozłożyste drzewo nad jeziorem   Sro Wrz 03 2014, 17:17

Nadal miała przepraszającą minę, w sumie nie schodziła ona z jej twarzy odkąd wrzuciła go do jeziora. Przyglądała się chłopakowi przez cały czas.
-W sumie chyba najlepszym pomysłem będzie wejście na to drzewo i wypatrzenie Piórnika.-powiedziała -No bo szukać możemy cały dzień, a tam może chociaż ją wypatrzysz i będziemy wiedzieć w którą stronę się udać-zauważyła
Od początku założyła, że to właśnie chłopak będzie się wspinał na drzewo, w sumie innej opcji nawet nie rozważała. Nie było nawet takiej możliwości, żeby to ona miała się wspinać.
-Nie no teraz raczej nie było to zbyt miłe, na dodatek że przed chwilą wrzuciłam cię do jeziora.-uśmiechnęła się lekko, mimo wszystko bawiło ją to nieco -Myślałam że może ty nie będziesz już chciał mojej pomocy-powiedziała i ruszyła w stronę drzewa. Tym razem nie pociągnęła go za sobą, obawiając się, że może jeszcze coś mu zrobić
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Tulsk, Irlandia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 147
Dodatkowo : obrońca
  Liczba postów : 135
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9353-samuel-doyle
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9356-kiss-me-i-m-irish#260358
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9355-piornik#260354
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9354-samuel-doyle#260350




Gracz






PisanieTemat: Re: Rozłożyste drzewo nad jeziorem   Nie Wrz 07 2014, 12:23

Kostki:
 

Teraz już trochę przesadzała. Nie był na nią wcale zły, żeby tak ciągle przepraszać i się kajać. Dobra, może go trochę ten cały wypadek zirytował, ale wysuszyła go i teraz wszystko było w najlepszym porządku.
- Dobra, dobra, przestań już - powiedział. - Już ci wybaczyłem, więc jest okej.
Westchnął, zerkając na drzewo, gdy wspomniała, że najlepszym wyjściem będzie wspięcia się na górę i wypatrzenie sowy stamtąd. To zdecydowanie była prawidłowa droga rozumowania, ale to drzewo było całkiem wysokie... Nie, że nie umiał się wspinać czy coś, ale jednak odczuwał pewien niepokój.
- Masz rację - westchnął jeszcze raz. - Nic lepszego chyba nie wymyślimy...
Podszedł do pnia i zerknął w górę. Z tej perspektywy wcale to tak źle nie wyglądało, ale z dołu wszystko zawsze wyglądało lepiej i prościej. Cóż... Ale Clara patrzy i nie ma co z siebie łamagi robić, prawda? Złapał się najniższej gałęzi i podciągnął się do góry. Na razie nie jest tak źle, przeszło mu przez myśl, po czym kontynuował mozolną wspinaczkę. Był już prawie w połowie wysokości drzewa, gdy ręka ześlizgnęła mu się z konaru i poczuł, że leci w dół.
- Cholera... - zdążył tylko zakląć, po czym wpadł w krzaki, które rosły na dole pod drzewem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Wielka Brytania, Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 37
  Liczba postów : 56
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9389-clarissa-wright
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9391-clarissa-wright#261407
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9453-sowa-clarissy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9390-clarissa-wright#261404




Gracz






PisanieTemat: Re: Rozłożyste drzewo nad jeziorem   Pon Wrz 15 2014, 09:32

Uśmiechnęła się lekko. Wiedziała że chłopak był nieco zły za tą kąpiel, ale teraz widziała, że zaraz będzie jeszcze gorzej, jeśli nadal będzie tak na niego patrzeć. Przestała więc i nic nie odpowiedziała. Tak jak Gryfon spojrzała na drzewo. Było dość spore, zastanawiało ją to jak chłopak sobie poradzić. Bynajmniej nie wątpiła w jego umiejętności, ale przecież zawsze, nawet najlepszym może się noga powinąć.
- Trzymam kciuki. - powiedziała, gdy podszedł do pnia.
Obserwowała go czujnie i uważnie. Nawet na chwilę nie spuściła z niego wzroku, w razie gdyby coś się stało. Wierzyła, że mu się uda. Była o tym święcie przekonana. Był już prawie w połowie drzew, aż tu nagle śmignął Clariss przed oczami i po chwili zobaczyła go leżące w krzakach. Przestraszyła się, przecież to nie są żarty. W końcu spadł z dość sporej wysokości.
- Samuel! -krzyknęła i podbiegła do niego. - Wszystko w porządku? - była przerażona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Tulsk, Irlandia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 147
Dodatkowo : obrońca
  Liczba postów : 135
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9353-samuel-doyle
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9356-kiss-me-i-m-irish#260358
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9355-piornik#260354
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9354-samuel-doyle#260350




Gracz






PisanieTemat: Re: Rozłożyste drzewo nad jeziorem   Pią Wrz 19 2014, 19:20

W pierwszej chwili nie wiedział co się stało. Jeszcze sekundę temu wspinał się na drzewo a teraz leżał w krzakach jałowca, które kuły go niemiłosiernie. Zamrugał kilka razy próbując to wszystko ogarnąć, po czym spróbował usiąść. Skrzywił się, bo bolały go wszystkie kości, ale wyglądało na to, że nic sobie nie złamał.
- Nie wiem... Chyba wszystko w porządku...- powiedział do Clary, która zaniepokojona zaraz do niego podbiegła. Zupełnie w porządku to nie było. Na pewno mocno się potłukł i czuł, że na czole ma wielkie i krwawiące zadrapanie. Ale mimo wszystko w duchy dziękował, że nic poważniejszego się nie stało. Z takiej wysokości mógł nawet skręcić kark.
Coś zahuczało tuż obok nich parę razy. Krzywiąc się odwrócił głowę w tamtą stronę. Na dużym kamieniu siedział, ni mniej nie więcej, Piórnik i wyraźnie się śmiał ze swojego właściciela, że mu się zachciało chodzić po drzewach.
- Ty! - wysyczał przez zaciśnięte zęby. - Gdyby nie mnie tak wszystko nie bolało to bym ci pióra z dupy powyrywał! - zagroził niepokornej sowie.
- Dobra... Mam swoją sowę i siniaki chyba wszędzie, gdzie się dało, więc chyba już sobie pójdę... - powiedział, łapiąc Piórnika i chowając go sobie pod połę kurtki. - Do zobaczenia w bardziej sprzyjających okolicznościach. - uśmiechnął się do dziewczyny, po czym ruszył w stronę zamku.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Salerno, Italy
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 59
  Liczba postów : 52
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9703-iris-sorrentino
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9705-iris
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9704-iris-sorrentino
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9707-iris-sorrentino#273090




Gracz






PisanieTemat: Re: Rozłożyste drzewo nad jeziorem   Nie Paź 05 2014, 16:52

Spacer był zdecydowanie tym, czego w tym momencie Iris było trzeba. Początkowo nie mogła się zdecydować, w którą stronę iść. Ostatecznie padło na jezioro. Jak zwykle zresztą. Nie wiedziała co te miejsce ma w sobie, że tak bardzo lubiła tu przychodzić. Uwielbiała zapach wody, jaki unosił się w powietrzu. Tą ciszę, przerywaną jedynie odgłosami natury. Wolała kiedy nikogo w pobliżu tutaj nie było. Wspinała się wtedy po wielkich gałęziach na bezpieczną wysokość i siedziała tam tak długo, aż rozbolały ją kości. Zrobiła tak i tym razem.
Kiedy już udało jej się wejść na górę, rozsiadła się wygodnie i zapatrzyła w jezioro. Mogła tak siedzieć cały dzień. Gdyby tylko nie fakt, że robiło się coraz chłodniej. Nienawidziła takiej pogody. Takie nie wiadomo co. 
Ale nie dała za wygraną, postanowiła, że spędzi tu cały wieczór, więc będzie siedzieć dotąd, aż wszystko na spokojnie przemyśli, aż się odstresuje i zapomni o świecie. Chociaż na małą chwile.
Ze skórzanej torby wyciągnęła zmiętoszoną paczkę papierosów. Ups, chyba musiała niechcący na niej usiąść. Udało jej się znaleźć najmniej zgniecioną fajkę, więc ponownie sięgnęła do torby, tym razem szukając zapalniczki. Poszukiwania nie dały jednak wymarzonych efektów - po zapalniczce nie było śladu.
- Świetnie.. - pomyślała - I wkurzona, rzuciła papierosa z powrotem do środka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 25
Skąd : Oxford, Anglia
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 171
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 368
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7685-nickodem-hamillton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9146-naczelny-fanatyk-sztuki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7690-prosze-o-list-drogi-watsonie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7691-nickodem-hamillton




Gracz






PisanieTemat: Re: Rozłożyste drzewo nad jeziorem   Nie Paź 05 2014, 20:39

Nickodem tak dawno już nie był nad jeziorem, że nawet nie zdawał sobie sprawy z tego, jak bardzo mu tego brakowało. To ono zazwyczaj go inspirowało i to tutaj wpadały mu do głowy najlepsze pomysły, jak choćby stworzenie szkolnego kółka teatralnego. Nic więc dziwnego, że kiedy miał już chwilę wolną od nauki i pisania nowych dramatów, postanowił wyjść na zewnątrz.
Wieczór był dosyć chłodny, ale nie przeszkadzało mu to. Uwielbiał jesień, wieczorną mgłę unoszącą się nad wodą i kolorowe liście spadające z drzew. To istny poemat dla oczu.
Idąc za instynktem, ruszył w stronę swojego ukochanego miejsca. Jeszcze nie zdążył zauważyć, że było już zajęte przez pewną Ślizgonkę, której nie miał szansy wcześniej poznać. Ale kiedy już się przekona, że nie był jedynym wielbicielem drzew i domostwa trytonów, pewnie nadrobi zaległości.
Z papierosem w ustach wspiął się po pniu i gałęziach. Gdyby tylko Echo zobaczyła, że zaczął palić, pewnie grzmotnęłaby go jakimś zaklęciem prosto w łepetynę, aby ten pomysł wybić mu z umysłu już na zawsze. Przecież był takim przeciwnikiem tytoniu, a teraz co?
Ulokował się na grubej gałęzi i przyjrzał uważnie dziewczynie, którą dopiero teraz spostrzegł.
- Widzę, że nie tylko ja cieszę oczy jesiennym zachodem słońca – stwierdził, wypuszczając przy tym ustami dym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Salerno, Italy
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 59
  Liczba postów : 52
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9703-iris-sorrentino
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9705-iris
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9704-iris-sorrentino
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9707-iris-sorrentino#273090




Gracz






PisanieTemat: Re: Rozłożyste drzewo nad jeziorem   Nie Paź 05 2014, 21:21

Zapominając o nieszczęsnym papierosie Iris jak zahipnotyzowana wpatrywała się w tafle wody. Nie zauważyła nawet, kiedy niedaleko niej ktoś usiadł. Wyrwana z myśli przerażonym wzrokiem spojrzała na przybysza. Nigdy wcześniej go tu nie widziała. W ogóle nigdy wcześniej go nie widziała. Po pierwszej reakcji zaskoczenia trochę bardziej mu się przyjrzała. W oczy rzucił jej się papieros, który trzymał w buzi. Pojawiło się przy tym znajome uczucie głodu, o którym tak chciała zapomnieć. Potrzeba nie była jednak aż tak duża, aby na wstępie pytać o jakikolwiek ogień.
Jak w każdym przypadku, kiedy nie spodziewała się nikogo w okolicy i tym razem nie miała ochoty na konwersacje. Tym bardziej, że nie znała faceta. To miał być jej wieczór. Przyjęła więc jedną z kamiennych min, rzuciła zdawkowe "Mhm.." w nadziei, że towarzysz nie okaże większego zainteresowania i z powrotem wróciła do obserwacji widoku. Kątem oka od czasu do czasu zerkała jednak w bok, oczekując reakcji Pana Tajemniczego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 25
Skąd : Oxford, Anglia
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 171
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 368
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7685-nickodem-hamillton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9146-naczelny-fanatyk-sztuki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7690-prosze-o-list-drogi-watsonie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7691-nickodem-hamillton




Gracz






PisanieTemat: Re: Rozłożyste drzewo nad jeziorem   Nie Paź 05 2014, 21:36

Pan Tajemniczy? Z jednej strony to do niego pasowało, zwłaszcza kiedy spacerował mrocznymi korytarzami, często zamyślony albo wgapiony w swoje notatki, a z drugiej… Ani trochę nie trzymało się kupy. Nickodem uwielbiał ludzi i dlatego wiele osób go kojarzyło. Nigdy nie liczył na wielką popularność ani nawet do niej nie dążył. Po prostu uwielbiał rozmowę, szukanie inspiracji i talentu w innych. Często bawił się w takiego łowcę, który zbierał sobie ludzi kreatywnych i otaczał się nimi, jak gdyby w jakiś magiczny sposób mieli na niego pozytywnie działać. Ciekawiło go niezmiernie, co skrywała w sobie jego przypadkowa towarzyszka.
- Nickodem Hamillton, miło mi – przedstawił się, wyciągając w jej stronę rękę. Skoro nie kwapiła się zbytnio do rozmowy, musiał nieco rozrzedzić tę napiętą atmosferę. Podobno najlepiej podziwia się naturę w ciszy, ale z drugiej strony jeśli ktoś czuje się niezręcznie, a Nickodem przez moment tak się czuł w towarzystwie niezbyt gadatliwej dziewczyny, nie można z tego czerpać zbyt wielkiej radości.
- Jesteś przyjezdną? Nie widziałem Cię tu wcześniej. Jeśli jednak nie, wybacz moją niesubordynację.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Rozłożyste drzewo nad jeziorem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 10 z 14Idź do strony : Previous  1 ... 6 ... 9, 10, 11, 12, 13, 14  Next

 Similar topics

-
» Rozłożyste drzewo nad jeziorem
» Rozłożyste drzewo nad jeziorem
» Chatka nad jeziorem
» Drzewo Zapomnienia
» rozłóż nogi, zbadam cię

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Tereny przy zamku
 :: 
blonia
 :: 
jezioro
-