IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Sala treningowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość




Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Południowa Hiszpania
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 149
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1357




Gracz






PisanieTemat: Sala treningowa   Pon Mar 07, 2011 11:09 am


Sala treningowa

Gdy wchodzi się do tej sali czuć silny zapach potu. Ma ona wielkość dwóch sal lekcyjnych i jest do połowy wyłożona matami do ćwiczenia sztuk walki, a druga połowa jest przeznaczona do ćwiczenia szermierki i fechtunku. Wszystkie potrzebne przyrządy, miecze, tarcze znajdują się w składziku, który służy też za szatnie zawodnikom.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Południowa Hiszpania
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 149
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1357




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala treningowa   Pon Mar 07, 2011 11:17 am

Simon przebrał się w "szatni" i wszedł na sale. Uwielbiał zapach sal do ćwiczeń. Wszedł na mate i zaczął rozgrzewkę. Tego właśnie mu brakowało w Hogwarcie. Judo! Gdy skończył się rozgrzewać ruszył z technikami...to była kolejna rzecz jaką kochał po muzyce.
Wszystkie pady,przewroty wróciły od razu do głowy,mimo tak długiego nie stosowania. Z rzutami tez poszło gładko. Mimo ze ćwiczył na swoim niewidzialnym uke,czuł się...hmm wspaniale.
Ale...No właśnie zawsze jest jakieś ale. Nie można wiecznie ćwiczyć samemu,przydałby się jakiś partner...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 29
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 569




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala treningowa   Sro Mar 23, 2011 9:40 pm

Przyszedłem wiedziony plotką o istnieniu takowej sali stworzonej do lekcji szermierki. Tak cudownie było by poćwiczyć z kimś w normalnych warunkach. Jak dotąd za miejsca do praktyki służyły mi opuszczone jary za wioską oraz dziedzińce zamku jak i dach. No może wreszcie będzie gdzie ćwiczyć bez potrzeby biegania kilometrami za spokojnym ustronnym miejscem. Z drugiej strony biegi też robiły swoje ale... Przerwałem wewnętrzny monolog na widok chłopaka w moim wieku trenującego zawzięcie. Od pierwszego spojrzenia widać było iż choć chłopak jest amatorem ma wielki talent i cholerny potencjał
- Cholera niezłe ...
Wymsknęło mi się na widok ciekawszej kombinacji ciosów wyprowadzonych przez chłopaka. No myliłem się w uczciwym Judo nie mam z nim żadnych szans...
- Hej Krukonku !
Zawołałem chłopaka uśmiechając się typowo wrednym ślizgońskim uśmiechem cwaniaka który zakładałem jak maskę...
- Nie chcesz poćwiczyć z kimś innym niż cieniem?
Ćwiczyłem od dziecka Sambo bojowe i Krav Mage ale Judo znałem jedynie z podstaw i nielicznych podobieństw jakie miała ta sztuka walki z Rosyjską jej odmianą całkiem różną od oryginału...Ech zapowiada się tęgie lanie lecz nigdy nie gardziłem treningiem a szczególnie z lepszym przeciwnikiem. Znajomość cywilnego stylu walki kiedyś się na pewno przyda więc warto poświęcić nieco czasu i siniaków dla tej wiedzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Południowa Hiszpania
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 149
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1357




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala treningowa   Czw Mar 24, 2011 9:17 am

Simon właśnie wykonywał swoją ulubioną kombinacje gdy usłyszał czyjś głos i automatycznie odwrócił się w stronę z której dobiegał z gardą. Chwile potem jednak nie dostrzegł żadnego zagrożenia i nieco opuścił ręce,cały czas jednak pozostawiając je w gotowości.Uniósł brew gdy nowe przybył zwrócił się do niego per "Krukonku":
-Czemu by nie.-zlustrował go wzrokiem-Chcesz ćwiczyć na macie? Czy nie wiem chociażby szermierkę?-bawił się palcami. Znalazł się w trudnym położeniu. Nie widział czy na pewno może zaufać tu obecnemu,ale coś mu świtało ze jest kuzynem Jane...Więc chyba nie będzie tak źle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 29
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 569




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala treningowa   Pią Mar 25, 2011 1:12 am

-Szermierkę?
Och tak to było coś co kochałem i potrafiłem jak mało kto w tych czasach.Oczy rozbłysły mi na chwilkę lecz szybko przyprowadziłem je do porządku. Znałem kombinacje ciosów i pchnięcia przekazywane od pokoleń w rodzie sekretne ciosy i ponadto wiedziałem jakoś jak używać tarczy choć nie byłem w tym zbytnio szkolony. Tak szermierka zawsze i wszędzie ale czy na pewno ćwiczenia z tym znajomym z widzenia krukonem wyjdą na dobre? Kojarzyłem go i piliśmy kiedyś chyba.
- Cóż Simonie prawda ? Nie wziąłem kimona więc lepiej poćwiczmy szermierkę.
Zdjąłem wierzchnią szatę pozostając w czarnej koszuli i spodniach.
-Preferujesz jakiś styl konkretny? Oczywiście warto by uściślić Zasady treningu. Wczesna szkoła odtwórcza, Klasyczna średniowieczna ? Oficerska szablą. Nie preferuję floretów i szpad są zbyt wymuskane i mało praktyczne w zwarciu...
Czekałem spokojnie na jego odpowiedź. Od dawna nie miałem okazji ćwiczyć cywilnej szermierki nie próbując przy tym kogoś zranić lub nie ryzykując zdrowia i życia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Południowa Hiszpania
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 149
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1357




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala treningowa   Pią Mar 25, 2011 9:05 am

-Tak,a ty jesteś-zaczął wertować w myślach obrazy-Ty chyba jesteś Nataniel.. Już kiedyś z Tobą rozmawiałem..Niestety nie pamietam kiedy-wzruszył ramionami. Jak chciał walczyć? Tak właściwie nie znał żadnego konkretnego stylu zawsze szedł na żywioł...
-Może po prostu improwizujmy-mówiąc to szedł już do składziku. Kimono było wygodne,ale tylko gdy ćwiczył na macie,inaczej strasznie krępowała ruchy. Zdjął szybko bluzę zakładając czarną koszulkę,i chwile potem wrócił z dwiema szablami,lekko przybrudzonymi.:
-Łap!-rzucił sztabę w stronę ślizgona,sam stając w pozycji. Był naprawdę ciekaw co z tego wyniknie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 29
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 569




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala treningowa   Pią Mar 25, 2011 11:19 am

Och szabla ! Złapałem w locie i wykonałem kilka próbnych cięć na sucho przejście górne dolny wypad ... Tak jeszcze pamiętam jak walczyć tą bronią. Sprawdziłem stępienie broni oraz z niesmakiem oceniłem czystość broni. Ech nie można mieć wszystkiego...
- Style oznaczają zasady walki ale dobrze możemy improwizować. Nie masz może rękawic ochronnych dla siebie?
Spytałem zakładając moje rękawice.nie chciałem stracić palca ani połamać go sobie w żaden sposób. Ostrza może i były treningowe lecz nawet takim można wyrządzić sporą krzywdę przeciwnikowi. Stanąłem w postawie otwarcia z szablą trzymaną przed sobą na lekko ugiętych kolanach z trzymając lewą dłoń za plecami
-Gotowy ?
Trening nie trening ale ćwiczenia bez masek i kaftanów zawsze są przyjemnie ryzykowne. Oczy rozjaśniły mi się miłym blaskiem oczekiwania na pierwszy odgłos skrzyżowania szabel.

(W taki sposób na pokazie rycerskim kumplowi prawie połamałem palce ... Idiota nie założył rękawicy ochronnej. )
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Południowa Hiszpania
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 149
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1357




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala treningowa   Pią Mar 25, 2011 1:18 pm

-A to...Mam-wyciągnął rękawica za spodni. Dobrze wiedział co oznacza ich brak. Gdy raz walczył,jego przeciwnik złamał mu dwa palce. Ból nie do opisania.
Ale do rzeczy. Po plecach krukona przyszedł dreszcz. Tak właściwie nigdy nie zajmował się szermierką jakoś profesjonalnie,tylko tak z zwykłej ciekawości. Judo,Ju-jitsu to było coś w czym odnajdował się doskonale...A walka bronią...
-Gotowy...-stanął w odpowiedniej pozycji, i wykonał pierwsze pchnięcie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 29
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 569




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala treningowa   Pią Mar 25, 2011 3:53 pm

Pchnięcie ? cudownie on nigdy nie walczył szablą i wiedziałem to już po pierwszym ruchu jaki wykonał. Szabla jako broń zakrzywiona najlepiej sprawdzała się w cięciach i szybkich atakach z nadgarstka. W przeciwieństwie do szpady którą odwrotnie niemal się nie cięło lecz dźgało przeciwnika. Tak i pchnięcie na treningu? Nawet bronią treningową było to szalenie ryzykowne zagranie gdyż mogło się skończyć sporymi obwarzeniami jeśli cios by wszedł. Odbiłem pchnięcie w bok i kierując ostrze pod szablę przeciwnika starałem się nagłym szarpnięciem wytrącić mu broń z doni...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Południowa Hiszpania
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 149
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1357




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala treningowa   Pią Mar 25, 2011 4:08 pm

Natanielowi udało się wytracić szablę z dłoni Simona na co on podusił ręce w geście obrony i chyba nawet kapitulacji:
-Nataniel-Krukon czuł się jak kompletny kretyn-możemy poćwiczyć na macie,nie chce się jeszcze bardziej skompromitować.-patrzył uważnie na twarz ślizgona. Pięknie po prostu pięknie...Zrobił z siebie kompletnego idiotę,na oczach kogoś kompletnie sobie nie znanego,i jeszcze ślizgona którzy (oczywiście istnieją wyjątki) którzy nie przepuszcza żadnej okazji aby z kogoś poszydzić. Ale sam naważył sobie tego piwa i sam musi je teraz wypić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 29
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 569




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala treningowa   Pią Mar 25, 2011 5:34 pm

Spokojnie spojrzałem na emocje malujące się na twarzy Simona i zacząłem pojmować iż mogłem cholernie zawstydzić chłopaka. Cóż nie chciałem robić sobie następnego wroga więc uśmiechnąłem się bez szydery kiwając mu głową.
- Nie było aż tak źle ale nim przejdziemy do pchnięć warto by nauczyć cię podstawowego zegara, czyli sześciu podstawowych osłon i ataków związanych z cięciem. Podstawy są podobne także dla miecza średniowiecznego z ta różnicą iż przy mieczu wyprowadza się ciosy bardziej ramieniem a w szabli nadgarstkiem...
Mówiąc w międzyczasie podniosłem wytrąconą szablę i podałem mu rękojeścią do przodu.
- Ja nauczę cie podstaw szermierki ty pokarz mi na czym polegają cywilne style walki w ręcz. Stoi ?
Spytałem patrząc w oczy chłopaka i szukając odpowiedzi na pytanie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Norwegia/Londyn
Galeony : -30
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 759




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala treningowa   Pią Mar 25, 2011 6:52 pm

Wpadłam do sali bez zbędnego przygotowania. Miałam nadzieję , że w tym miejscy przećwiczę sobie katy na spokojnie. Tak mało osób ćwiczyło cokolwiek w tej szkole. jakież było moje zdziwienie, gdy zobaczyłam Nataniela stojącego naprzeciw Simona. Przez sekundę stałam jak skamieniała widokiem dwóch ciał, które jeszcze chwilę temu były w ruchu.Teraz zastygnięte w męskich pozach.
- Ohh sorry. Nie miałam pojęcia, że ktoś tu będzie. Proszę nie przeszkadzajcie sobie, ja udam się na drugi koniec sali i spokojnie przećwiczę kroki tańca.
"Taniec" tak pieszczotliwie nazywałam sekwencje ruchów, których nauczył mnie Nataniel.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 29
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 569




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala treningowa   Pią Mar 25, 2011 7:09 pm

Uśmiechnąłem się na sam jej widok a coś w mojej postawie złagodniało. Mmm tak jak ja lubię widzieć ją w ruchu. Wiedziałem iż potrafi być precyzyjna i niebezpieczna jak prawdziwa kotka i miałem nadzieję iż jeśli kiedyś jeszcze znajdziemy się razem na polu walki będziemy mogli już walczyć w pełni jako duet.
- Więc jak umowa stoi?
Spytałem się chłopaka mając nadzieję iż się zgodzi lecz nawet mówiąc do niego nie odrywałem kątem oka wzroku od Sig i jej pełnych piękna i harmonii ruchów...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Południowa Hiszpania
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 149
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1357




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala treningowa   Sob Mar 26, 2011 8:04 pm

Simon obserwował twarz Nataniela przygotowując się na serie ciosów w jego psychikę. Zamiast tego usłyszał spokojne „ Nie było aż tak źle” i objaśnienie o wykonywaniu ciosów i tym podobne. Nie da się ukryć ze mu ulżyło. Gdy ślizgon podał mu rękojeść złapał ją prawą dłonią:
-Stoi- uśmiechnął się nieznacznie w tym momencie do sali wpadała Singrid. Patrzył na nią trzymając rękojeść szabli nie za bardzo wiedząc co w tej sytuacji zrobić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Norwegia/Londyn
Galeony : -30
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 759




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala treningowa   Sob Mar 26, 2011 10:41 pm

Przestałam zwracać uwagę na mężczyzn pochłonięta sekwencjami ruchów. Nie chciałam wyciągać sztyletu, wiec poruszałam się płynnie wykonując ruchy nadgarstkami. Byłam oburęczna, więc nie sprawiało mi problemów zsynchronizowanie wyprowadzania ciosów. Wcześniej bez wiedzy swojego nauczyciela do jego kat dodałam znane mi taneczne kroki. Stworzyłam w ten sposób jedyną w swoim rodzaju, moją własną formę walki. Delikatną i subtelną, a przy tym równie śmiertelną, co każda inna. Dosłownie płynęłam nad podłogą w półobrotach, wyskokach i wykonując pchnięcia wyimaginowaną bronią białą. Od dobrych dziesięciu minut nie słyszałam głosów chłopaków. Przerwałam speszona i spojrzałam na ich zdziwione miny. Musiałam wyglądać dość hipnotyzująco , skoro nie odrywali od mojej osoby oczu... Na twarzy pojawił się mi lekki rumieniec zakłopotania.
- No co?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 29
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 569




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala treningowa   Nie Mar 27, 2011 5:47 pm

-Mmm Kotku masz talent do tego ...
Spojrzałem z uśmiechem na dziewczynę a w moich oczach pojawiło się uznanie, dla jej umiejętności jest powoli na poziomie całkowitego opanowania sekwencji które jej pokazałem. Tak to było nie typowe, by ktoś tak szybko uczył posługiwania się bronią tak trudną jak nóż.
- Simonie jeszcze raz ?
Przeniosłem spojrzenie na Sig i uśmiechnąłem się miło...
- Przypomnij mi żebym nauczył cię nowych kombinacji ciosów... Chyba że chcesz spróbować innej broni? Mówiłaś kiedyś że jesteś niezła w walce szermierczej, może zrobimy pokazową walkę treningową dla Simona?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Południowa Hiszpania
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 149
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1357




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala treningowa   Pon Mar 28, 2011 9:21 am

-Tak,pewnie-podniósł szable. Zaraz potem usłyszał propozycje Nataniela na temat pokazowej walki i szybko wtrącił swoje dwa grosze:
-Ja chętnie to zobaczę...-powiedział pewnie. na nim sprawność Sigrid też zrobiła ogromne wrażenie. Chętnie zobaczyłby tą dwójkę w czasie walki,nawet treningowej... Na pewno wiele by się nauczył...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Norwegia/Londyn
Galeony : -30
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 759




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala treningowa   Pon Mar 28, 2011 1:56 pm


-Hmm walaka pokazowa powiadasz? Dobrze, ale niech to będzie walka w której polem trafienia będzie całe ciało. Jak widzę do tej pory walczyliście szablami…
Uśmiechnęłam się czarująco i podeszłam do Simona wyjmując mu z dłoni przygotowaną broń.
- Dla mnie walka na szpady jest dużo ciekawsza niż przykładowo na florety, ale szabla też może być .
Była to prawda, choć już trochę nagięłam zasady mówiąc, że polem trafienia niech będzie całe ciało. Cieszyłam się jednak, że prócz zwyczajnych pchnięć będzie można wyprowadzić i cięcia. Nie mogłam się doczekać sparingu, był to jeden ze sposobów rozluźnienia, gdy przebywałam w domu. Uwielbiałam szybkość ruchów i błyskawiczną analizę sytuacji. Wymagało to znacznego skupienia i zwinności, a to zostało we mnie wytrenowane przez ojca w bardzo dużym stopniu. Odeszłam od chłopaków i stanęłam w gotowej pozycji.
- En garde Natanielu.
Moje oczy zalśniły niebezpiecznie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Norwegia/Londyn
Galeony : -30
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 759




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala treningowa   Wto Mar 29, 2011 12:18 pm


Zachciało mi się śmiać gdy zobaczyłam jaką gardę przyjął Nataniel. Próbował mnie wysondować stosując jedną z prostszych i bardziej przewidywalnych sekwencji kroków. Oboje walczyliśmy szablami co wiązało się z brakiem jakiejkolwiek kolejności atakowania i blokowania. Z łatwością przeszłam z gardy szermierczej, czyli z wykroku ze stopami zwróconymi do siebie pod kątem prostym i ugiętymi kolanami do pozycji nacierającej. Dla Simona walka musiała wyglądać na początku dość nudno. Opierała się przede wszystkim na sekwencjach krok wprzód, krok wstecz i wypad. Powrót z wypadu do postawy, młyniec, cięcie, parada prima i ponownie od początku ale już z inną kolejnością . Gdy Nataniel wykonał pokazowe cięcie na moje kolano z ledwością zdołałam postawić szablą zasłonę. Powoli przestawaliśmy uważać i z każdą sekundą nasze kroki nabierały prędkości. Teraz walka stała się tańcem pomiędzy dwojgiem ludzi i kawałkami stali. Przybrałam pozycję zapraszającą, zmuszając tym samym Nataniela do wykonania pchnięcia na mój tors. Zablokowałam je pokazowo płynnie przechodząc w związanie dwóch kling. Przez ułamek sekundy spojrzeliśmy sobie w oczy i prawie zetknęliśmy nosami. Jedno odepchnięcie i już stałam gotowa do kolejnego natarcia. W głębi duszy wolałam czekać na jego ruch, gdy wykonał kolejne cięcie zablokowałam je i wykonałam zwinną ripostę z półobrotem i cięciem. Musnęłam mu plecy zdobywając tym samym punkt. Nie byłam jednak w pełni gotowa na jego odpowiedź. Kątem oka widziałam jak zebrał się w sobie i przyszykował do odebrania. Odskoczyłam, ale sztych broni zsunął mi się po biodrze. Wyrównana walka, musiałam to przyznać. Z uśmiechem na ustach przeszłam do natarcia, z młyńca płynnym ruchem wyprowadziłam cięcie w okolicę serca chłopaka Trafiłam zdobywając kolejny punkt, ale już po chwili musiałam się zasłaniać . W ferworze starcia nie zauważyłam, że nie ubrałam rękawic. Dopiero gdy poczułam ucisk na wewnętrzną stronę dłoni zaczęłam w myślach kląć. Nic to, przygotowałam się do wykonania batuty połączonej z kontripostą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 29
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 569




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala treningowa   Wto Mar 29, 2011 1:05 pm

Zacząłem się cofać poddając pole a skupiając się jedynie na sporadycznych kontratakach starając się unikać jej fint i nie dać się trafić w bardziej bolesne punkty na ciele. Ostrze świsnęło mi koło ucha gdy odsunąłem się w ostatniej chwili unikając jej szybkiego płaskiego ciosu z nadgarstka, po którym przeszła do błyskawicznej serii wypadów na tors i lewe udo. Z szalonym uśmiechem sparowałem następne nadchodzące cięcie od góry prawą zastawą górną i przeszedłem pod jej bronią niemal ocierając się o jej ciało. Teraz ja kontratakowałem tańcząc w okręgu dookoła niej i zasypując ją gradem szybkich cięć z nadgarstka które krzesały iskry z naszych szabel. Odgryzała się dzielnie tnąc i zdobywając punkty szybkimi wypadami i niespodziewanymi pchnięciami jednak tym razem powoli zdobywałem przewagę. Co rusz zmieniałem kierunek moich ataków lub zwodniczo powtarzałem je jeden po drugim w to samo miejsce. Starałem się atakować schematycznie, by gdy tylko zaczynała łapać i przyzwyczaić się do moich ruchów zmienić kąt i szybkość natarcia... Hamowałem ciosy podobnie jak ona, jednak przy takiej szybkości mogłem być niemal pewien że z tej walki wyjdziemy oboje z niezłymi siniakami na całym ciele.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Norwegia/Londyn
Galeony : -30
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 759




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala treningowa   Wto Mar 29, 2011 2:17 pm

Był doskonałym szermierzem, ale mnie uczył mój ojciec. Nikt, kto nigdy nie poznał Pera nie miał pojęcia co znaczyły treningi od rana do nocy jednego konkretnego cięcia, powtarzane dniami, miesiącami a nawet latami .
Teraz okrążał mnie jak drapieżnik bawiący się ze swoją ofiarą, już dawno zeszliśmy z ustalonej linii menzury. Teraz była to tylko i wyłącznie walka, bez jakichkolwiek zasad. By się wyłamać z okręgu musiałam z zwinnością pantery wykonać przewrót przez prawe ramię z równoczesnym wyprowadzeniem cięcia pod kolano ślizgona. Udało mi się, choć ręka zaczynała mnie swędzieć niepokojąco. Krew jednak nie kapała, tyle dobrze. W mgnieniu oka znalazłam się za plecami Nataniela i szybkim wypadem drasnęłam go w plecy . Kolejne dwa punkty. Odskoczyłam zwinnie, gdy odwrócił się w moim kierunku. W jego ruchach dostrzegałam systematyczność, ale tylko do pewnego momentu. Następnie szybko zmieniał taktykę. Nie przeszkadzało mi to, czułam się jakbyśmy grali w szachy. Analizowałam w głowie kolejne posunięcia tylko do pewnego momentu, potem sama zmieniałam swoje ruchy. Uśmiechnęłam się drapieżnie stając równocześnie w pozycji do ataku. Zapraszałam go do wykonania pchnięcia. Tylko na to czekałam. Gdy skoczył w moim kierunku podbiłam klingę i szybko sztychem wybiłam mu broń z ręki.
Stal potoczyła się pod stopy Simona. Nataniel przez chwilę stał nie rozumiejąc, co się właściwie stało. Dał mi fory, ale nie przewidział, że mogłabym je w taki sposób wykorzystać. Patrzył na swoje dłonie ze zdziwieniem ,by po chwili wybuchnąć śmiechem.
Uśmiechnęłam się i stojąc już prosto oddałam mu honor za walkę.
- Mam nadzieję, że cię zaskoczyłam?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Południowa Hiszpania
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 149
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1357




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala treningowa   Sro Mar 30, 2011 1:34 pm

Simon stał,i patrzył jak zaczarowany.Cała walka wyglądał jak taniec,coś nie wiarogodnego. Chłopak nigdy nie przypuszczał ze można coś takiego robić z kawałkiem stali. Gdy walka nabrała tempa,jego oczy zaczęły błyszczeć z podniecenia. Nigdy czegoś podobnego nie widział...I zdecydowanie zrobiło to na nim ogromne wrażenie. Gdy szabla potoczyła się do jego stóp nawet nie pochylił się aby ją podnieść. Przed oczyma nadal śmigały mu dwie postacie,mimo iż walka dawno dobiegła końca. Po chwili otrząsnął się i powiedział cicho.:
-To...To było naprawdę increíble,fenomenal,gran-zamknął oczy i potrząsnął głową. Nadal był pod wrażeniem tego co przed chwila się wydarzyło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 29
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 569




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala treningowa   Sro Kwi 06, 2011 1:00 pm

-Och uroczy ruch
Spojrzawszy jej w oczy ukłoniłem się nisko. W oczach ciągle szalała lekka zieleń a oddech a po skroni ciekła mi pojedyncza stróżka i krwi z naciętego jednym z jej wypadów ługu brwiowego...
- Ale wiesz nadużywasz go, trzeci raz już się na niego nie nabiorę.
Podszedłem do niej całując delikatnie poobijane kostki jej dłoni...
Czułem się trochę nagi w obliczu faktu iż moja kotek para się sztuką uczciwej szermierki znacznie lepiej niźli ja, ale nie dziwiło mnie to zbytnio. Moja wszechstronność w technikach walki spowodowała iż mimo znajomości wielu stylów nigdy nie miałem czasu dopracować ich do perfekcji... Cóż teraz jednak gdy poznałem jej możliwości ,czułem że możemy się wiele jeszcze od siebie nauczyć, a mój szacunek dla niej wzrósł i to znacznie. Jednocześnie pociągała mnie jej siła. Przy niej pragnąłem dać z siebie więcej niż sto procent ...
- Simon twoja kolej. Widziałeś jak może to kiedyś u ciebie wyglądać a teraz zabierajmy się do pracy... I gdy tylko doprowadzimy się z Sig do jako takiego porządku możemy zaczynać
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Ynys Môn/ Anglesey Walia UK
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 2963
Dodatkowo : Hipnoza, zaklęcia bezróżdżkowe
  Liczba postów : 1179
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1905-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1910-znajomoci-aleksandra
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1903-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7261-aleksander-brendan#205316




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala treningowa   Sob Kwi 23, 2011 9:45 pm

Wszedł do opustoszałej i rześkiej sali w której planował spokojnie przypomnieć sobie radość z dobrze wymęczonego ciała i udanego treningu.
Pustki na sali niewątpliwie poprawiły mu humor, nikogo nie wystraszę to bardzo dobrze pomyślał. Wszedł do szatni by się przebrać do treningu wszystko co potrzebował miał w torbie swoją broń niósł w pokrowcu, laskę natomiast zamknął z normalnym strojem i torbą w szafce.
Wyszedł przebrany w swój strój do ćwiczeń Dopasowany i przylegające do ciała spodnie z ochraniaczem na krocze w wewnętrznej stronie, gołym umięśnionym torsem który skrywał zwykle pod garniturami i szatami, teraz eksponowany poza częścią prawego ramienia ukrytego pod naramiennikiem łączącym się z rękawicą okalającą całą jego prawą rękę jednocześnie nie krępującą mu ruchów na obu przedramionach nosił Karwasze z twardej i wytrzymałej skóry Rogogona pod którymi umieszczone miał ciężarki ołowiane.
Na twarzy miał połyskująco srebrną maskę zakrywającą twarz wykonaną rękoma golińskich złotników delikatną pod względem detali a zarazem niezniszczalną. Włosy spiął i zawiązał w warkocz.
Po chwili kontemplacji na wystawioną tu broniom sięgnął do swojego pokrowca wyciągając z niego trzy kije dwa 80 centymetrowe solidne i piękne wykonane z stalowego drzewa wzmocnione jeszcze zaklęciami i pokryte szkarłatną laką uwidaczniające piękno słojów drewna każdy z tych dwóch kijów miał zwięczenie które prezentowało na pierwszym głowę chińskiego ogniomiota natomiast drugi posiadał głowę gryfa z rozwartym dziobem, między mini leżał trzeci kij był w tej samej barwie co pozostałe ale miał tylko 35 centymetrów długości i za zadanie miał łączyć te dwa kije razem w pojedynczy kostur przymocował sobie go do pasa po czym wziął gryfa i smoka w dłonie znowu czując je w dłoniach ruszył spokojnym krokiem na maty. Zamknął oczy i uspokoił się kilkakrotnie rozgrzał nadgarstki robiąc młynki kijami, gdy poczuł się rozgrzany przeszedł do Kali Kata zaczynając pomału ale stopniowo zwiększając szybkość ruchów aż kije wydawały się rozmazaną plamą. Przeszedł do stojącego tu manekina i zaczął wyprowadzać w niego ciosy nie używając pełni siły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 283
  Liczba postów : 851




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala treningowa   Sob Kwi 23, 2011 10:31 pm

Szła wolnym krokiem przez piąte piętro, zmierzając do Sali Treningowej. Tak naprawdę nie wiedziała po co właśnie tam idzie, ale miała wielką nadzieję, że spotka tam kogoś z jej rocznika, z którym spokojnie mogłaby się zdać w bójkę. W końcu ostatnimi czasy dziewczyna nic innego nie robiła, jak tylko szukała guza, o. I to takiego solidnego. Sama miała wielką ochotę wyładować się na czymś. Lub na kimś.
Po drodze jeszcze poprawiła sobie swój strój, który zdecydowanie nie był odpowiedni do treningów, zważywszy na to, że sama Kath nie wiedziała, co będzie tam robić. Miała na sobie zwykłe, przylegające do ciała getry, białą bluzkę na ramiączkach, na którą zarzuconą miała kremową bluzę w kapturem, oraz trampki. Włosy jak zawsze opadały jej niesfornie na ramiona. Jedynym jej dodatkowym wyposażeniem była różdżka. Nic więcej.
Weszła do sali. Na początku nikogo nie zauważyła, więc po prostu nie patrząc na wnętrze sali, ustawiła się w jednym miejscu przy macie, gdzie pierwsze ćwiczenia zaczęła od zwyczajnego rozciągania się. Robiła sobą wszelakie figury. Jako, że była bardzo wysportowana i rozciągnięta zawdzięczała to po prostu tym, że była animagiem. Nigdy zbytnio nie starała się o to, żeby ćwiczyć. W końcu z jej postury też można było wywnioskować, że tego nie robiła. Dziewczyna wyglądała na tak bardzo kruchą, że niemal można byłoby ją złamać wpół jednym zaklęciem Expelliarmus, gdyby to miałaby się odbić od jakiejś ściany, czy coś. No, ale niech was nie zwiedzą pozory, o!
Dopiero teraz zauważyła, że nie jest sama. W oddali, na końcu sali można było dostrzec mężczyznę, który wyglądał prawie jak trzydziestolatek. Z wieloma bliznami, maską na twarzy i... gdzieś dalej leżało coś, co zapewne było jego laską. Był to student? Nie wiedziała.
Dziewczyna z otwartą buzią wpatrywała się w człowieka, na wypadek mocno zaciskając prawą dłoń na swojej różdżce, którą miała w tylnej kieszeni swoich spodni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Sala treningowa   

Powrót do góry Go down
 

Sala treningowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

 Similar topics

-
» Sala treningowa
» Sala treningowa
» Sala treningowa
» Sala treningowa
» Sala Wejściowa

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
piate pietro
-