IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Pomost, na północnym krańcu jeziora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3 ... 11, 12, 13  Next
AutorWiadomość




Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Południowa Hiszpania
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 149
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1357




Gracz






PisanieTemat: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Pią Mar 18 2011, 14:07


Pomost na pólnocnym krancu jeziora


Żeby się tu dostać, musisz przejść całe jezioro dookoła. Ale warto. Na północnym krańcu  znajduje się drewniany pomost. Uczniowie uwielbiają tu przychodzić. Pomost jest idealny do urządzania imprez wiosną,lub wczesna jesienią. Jest na tyle duży że spokojnie, mieści się na nim 5 uczniów. Ma też specjalne miejsce z którego można wskoczyć do jeziora...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Południowa Hiszpania
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 149
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1357




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Pią Mar 18 2011, 14:34

Simon szedł brzegiem jeziora pogwizdując wesoło. Kurcze jak on lubił wiosnę. Śniegu było coraz mniej,ptaszki śpiewały,słoneczko świeci. Normalnie żyć nie umierać . Ale do rzeczy.
Nasz hero miał przerzucona przez ramię jego nowiutka gitara,ktorą dostał jako spóźniony prezent gwiazdkowy,z okazji trzech króli i tak dalej. Nie wnikajmy w szczegóły. Najważniejsze ze krukon w końcu miał swoją gitarę i nie musiał korzystać z tych z muzycznego. Pierwsza jego myślą,było że musi ja koniecznie pokazać Namidzie,ale najpierw sam ją wypróbuje. W tym właśnie celu udał się nad jezioro,a dokładniej na pomost. Gdy już znalazł się na miejscu,wdrapał się na najwyższy punkt pomostu,siadając wygodnie z wcześniej już rozpiętym płaszczem. Dostroił jeszcze gitarę i zaczął grać,a chwile potem śpiewać. Na cel wybrał sobie piosenkę Billa Withersa "Ain't No Sunshine"
Jego głos niósł się po jeziorze wraz z dźwiękiem gitary:
Ain't no sunshine when she's gone
It's not warm when she's away.
Ain't no sunshine when she's gone
And she's always gone too long anytime she goes away.

Wonder this time where she's gone,
Wonder if she's gone to stay
Ain't no sunshine when she's gone
And this house just ain't no home anytime she goes away.

And I know, I know, I know, I know, I know,
I know, I know, I know, I know, I know, I know, I know,
I know, I know, I know, I know, I know, I know,
I know, I know, I know, I know, I know, I know, I know, I know.
Hey, I ought to leave the young thing alone,
But ain't no sunshine when she's gone,
ain't no sunshine when she's gone, only darkness everyday.
Ain't no sunshine when she's gone,
And this house just ain't no home anytime she goes away.

Anytime she goes away.
Anytime she goes away.
Anytime she goes away.
Anytime she goes away.

Jego place śmigały gładko po gryfie,a usta wylewały jakże wspaniałe słowa...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 22
Skąd : Francja
Galeony : -9
  Liczba postów : 292




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Nie Mar 20 2011, 20:56

wiedziona przez znaną melodię i ciepło brzmiący, męski głos, doszła do pomostu. Tam zobaczyła chłopaka z gitarą. Zaciekawiona podeszła bliżej, i bliżej, aż w końcu wybudziłą się z transu jakieś dwa metry od chłopaka. Z uśmiechem i pewną dozą nieśmiałości podeszła do, jak kojarzyła, krukona, i zapytała cicho:
-cześć. Mogę się dołąćzyć?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Motherwell, Scotland
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 22
  Liczba postów : 744
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1625-lucas-kray
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12079-lucas
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12239-wilk-lucas#326758
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12068-lucas-kray




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Nie Mar 20 2011, 21:14

Lucas szedł na pomost śpiewając i brzdękając na gitarze. Śpiew mu szedł bardzo dobrze a gitara też dobrze. Zaczął śpiewać swoją piosenkę gdy nagle zauważył jedną znaną twarz i jedną nieznaną. Ukłonił się dziewczynie i podał jej rękę. -Jestem Lucas w skrócie Luc. A ty jesteś? O cześć Simon! Uśmiechnął się promiennie. -Pozwolicie że zaśpiewam i zagram? Zaczął śpiewać kawałek Eminem - Love The Way You Lie ft. Rihanna.

Just gonna stand there
And watch me burn
But that's alright
Because I like
The way it hurts
Just gonna stand there
And hear me cry
But that's alright
Because
I love The way you lie
I love the way you lie

I can't tell you what it really is
I can only tell you what it feels like
And right now there's a steel knife
In my windpipe
I can't breathe
But I still fight
While I can fight
As long as the wrong feels right
It's like I'm in flight
High of a love
Drunk from the hate
It's like I'm huffing paint
And I love it the more that I suffer
I suffocate
And right before im about to drown
She resuscitates me
She fucking hates me
And I love it
Wait
Where you going
I'm leaving you
No you ain't
Come back
We're running right back
Here we go again
It's so insane
Cause when it's going good
It's going great
I'm Superman
With the wind in his bag
She's Lois Lane
But when it's bad
It's awful
I feel so ashamed
I snap
Who's that dude
I don't even know his name
I laid hands on her
I'll never stoop so low again
I guess I don't know my own strength

Just gonna stand there
And watch me burn
But that's alright
Because I like
The way it hurts
Just gonna stand there
And hear me cry
But that's alright
Because I love
The way you lie
I love the way you lie
I love the way you lie

You ever love somebody so much
You can barely breathe
When you're with them
You meet
And neither one of you
Even know what hit 'em
Got that warm fuzzy feeling
Yeah them chills
Used to get 'em
Now you're getting fucking sick
Of looking at 'em
You swore you've never hit 'em
Never do nothing to hurt 'em
Now you're in each other's face
Spewing venom
And these words
When you spit 'em
You push
Pull each other's hair
Scratch, claw, bit 'em
Throw 'em down
Pin 'em
So lost in the moments
When you're in 'em
It's the rage that took over
It controls you both
So they say it's best
To go your separate ways
Guess that they don't know ya
Cause today
That was yesterday
Yesterday is over
It's a different day
Sound like broken records
Playin' over
But you promised her
Next time you'll show restraint
You don't get another chance
Life is no Nintendo game
But you lied again
Now you get to watch her leave
Out the window
Guess that's why they call it window pane

Just gonna stand there
And watch me burn
But that's alright
Because I like
The way it hurts
Just gonna stand there
And hear me cry
But that's alright
Because I love
The way you lie
I love the way you lie
I love the way you lie

Now I know we said things
Did things
That we didn't mean
And we fall back
Into the same patterns
Same routine
But your temper's just as bad
As mine is
You're the same as me
But when it comes to love
You're just as blinded
Baby please come back
It wasn't you
Baby it was me
Maybe our relationship
Isn't as crazy as it seems
Maybe that's what happens
When a tornado meets a volcano
All I know is
I love you too much
To walk away though
Come inside
Pick up your bags off the sidewalk
Don't you hear sincerity
In my voice when I talk
Told you this is my fault
Look me in the eyeball
Next time I'm pissed
I'll aim my fist
At the dry wall
Next time
There will be no next time
I apologize
Even though I know it's lies
I'm tired of the games
I just want her back
I know I'm a liar
If she ever tries to fucking leave again
I'mma tie her to the bed
And set the house on fire

Just gonna stand there
And watch me burn
But that's alright
Because I like
The way it hurts
Just gonna stand there
And hear me cry
But that's alright
Because I love
The way you lie
I love the way you lie
I love the way you lie

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Republika Czeczeńska
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 22
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1507




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Nie Mar 20 2011, 21:37

Wędrowała sobie spokojnie po błoniach, z założonymi rękami. Rozglądała się wokół, obserwowała jak przyroda budzi się do życia. Wyszło tak, że znalazła się nad jeziorem. Uwielbiała to miejsce. Uśmiechnęła się na myśl o rzeczach, kiesy wyprawiali tutaj ze Stevem. To jednak był zamknięty rozdział. Wyglądało na to, że na zawsze. Zobaczyła kilka osób na pomoście. Podskoczyła do nich. Z ciepłym uśmiechem powitała Lucasa. Simonowi powiedziała 'cześć' jakby od niechcenia. W końcu raczej się nie lubili. Następnie podeszła do dziewczyny.
- Hej, mam na imię Margaret, a ty? - Wyciągnęła w jej kierunku dłoń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Południowa Hiszpania
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 149
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1357




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Pon Mar 21 2011, 08:59

Kurcze! Kto by pomyślał że tyle ludzi może naraz się pojawić! Gdy zauważył dziewczyn,przestał grac i zbadał ja wzrokiem. Już kiedyś ja widział. Chyba puchonka...i zdecydowanie młodsza. Przesunął się na skraj pomost i poklepał miejsce obok siebie.:
-Jasne siadaj-obdarzył ja przyjacielskim uśmiechem-Jestem Simon-jego uśmiech stał się szerszy. Miał zagadnąć,rozpocząć rozmowę gdy pojawił się Lucas,z gitarą,przestawiający się puchnoce, a dosłownie minutkę później pojawiła się Margaret witając go niechętnie. Właściwie nie wiedział czemu tak gryfonka tak go nie lubi. Pomyślał ze dobrze było by to zmienić...
-Cześć Margaret-posłał jej szczery pełen ciepłą uśmiech. Miał nadzieje ze uda mus ie jeszcze nawiązać przyjacielskie stosunki z ta małą ruda osóbką...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Motherwell, Scotland
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 22
  Liczba postów : 744
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1625-lucas-kray
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12079-lucas
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12239-wilk-lucas#326758
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12068-lucas-kray




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Pon Mar 21 2011, 13:13

Przestał śpiewać gdy pojawiła się Margaret uśmiechnął się i odpowiedział. -Cześć Marg! Pomachał jej ręką i pokazał na miejsce obok siebie. -Usiądziesz czy nie? Popatrzył na nią i zmrużył oczy. Lubił przebywać z Marg bo miała dobre poczucie humoru i była jego przyjaciółką. Uśmiechnął się do niej promiennie i znów odpowiedział. -Zaśpiewać ci coś czy nie masz ochoty? Spytał patrząc na gitarę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 22
Skąd : Francja
Galeony : -9
  Liczba postów : 292




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Pon Mar 21 2011, 19:01

nie nadążała z przedstawianiem się! Co chwila przychodził ktoś nowy, a nikogo nie znała.
-Aniela. Mów mi An.-ospodwiedziała Simonowi.
Zanim zdołała zacząć jakąkolwiek rozmowę, pojawił się gryfon, Luc, a zaraz potem Margaret z tego samego domu. Wszystkim się przedstawiła, a potem, kiedy Luc grał "love the way you lie" dołączała przy każdym refrenie. "Zebrało się całkiem niezłe towarzystwo" pomyślała uradowana. Już dawno miała ochotę pograć w jakimś szerszym gronie, albo wszyscy albo nie mieli czasu, albo najzwyczajniej nie lubili grać czy śpiewać.
Pomyślała, że dobrze by było mieć tu swoją gitarę. "Może innym razem" pomyślała, bo w końcu miała nadzieję jeszcze nie raz spotkać tych ludzi. Tymczasem zagadnęła chłopaków:
Słyszeliście może kiedyś "stranger" versaemerge w wersji akustycznej?
Mogła się założyć, że wszyscy pierwszy raz słyszeli nazwę zespołu, co dopiero piosenki...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Motherwell, Scotland
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 22
  Liczba postów : 744
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1625-lucas-kray
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12079-lucas
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12239-wilk-lucas#326758
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12068-lucas-kray




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Pon Mar 21 2011, 20:33

Popatrzył na nią lekko dziwnie. -Co, kogo? Spytał trochę speszony. Hmm... Lucas słuchał najczęściej piosenek podobnych do tej co śpiewał. Ale o takiej nigdy w życiu nie słyszał. Może kiedyś usłyszy w wykonaniu dziewczyny? Marzenie czy horror? Luc wolał by to pierwsze ale posłuchanie tego drugiego to też fajna sprawa. - Nie, nie słyszałem o tym zespole ani trochę. Choć słucham wiele piosenek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 22
Skąd : Francja
Galeony : -9
  Liczba postów : 292




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Pon Mar 21 2011, 20:47

Mogę?-zapytała, wskazując na gitarę luc'a. Chyba się nie obrazi, w końcu nie była to jakaś specjalnie śmiała prośba. W tym momencie jednak słońce, schowane za choryzontem, przestało grzać, a jej zrobiło się odrobinkę zimno
-Słuchajcie, a może przeniesiemy się do salonu wspólnego. Przy okazji skoczę po swój instrument. No, i na pewno będzie trochę cieplej-nie była specjalnym zmarźluchem, jednak wolała teraz wrócić do zamku, niż potem nie móc z niego przez kilka dni wychodzić z powodu choroby.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Republika Czeczeńska
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 22
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1507




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Pon Mar 21 2011, 21:20

Była bardzo zaskoczona tym, jak powitał ją Simon. Spojrzała na niego trochę krzywo, bo nie wiedziała o co chodzi, ale po chwili zreflektowała się i posłała mu delikatny uśmiech.
- Jasne! - Powiedziała promieniejąc do Lucasa i usiadła obok niego. Zatarła dłonie. - Jasne, śpiewaj, uwielbiam to. - Uśmiechnęła się do niego i odchyliła głowę do tyłu, przymykając oczy. Zaraz ją podniosła, bo usłyszała propozycję An. - Dla mnie to bez różnicy. - Uśmiechnęła się przyjaźnie. Lubiła taki lekki chłód, który teraz panował nad jeziorem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Południowa Hiszpania
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 149
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1357




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Wto Mar 22 2011, 09:27

-Miło mi poznać An-posłał jej uśmiech. Pomyślał chwile gdy usłyszał tytuł i zagrał wytęp do piosenki wymienionej przez Puchonkę;
-O to chodzi? Moja siostra się w tym zasłuchuje. A w domu brakuje pomieszczeń dźwiękoszczelnych-zaśmiał się cicho. On tez zmarzł a cienki płaszcz który zarzucił na grzbiet nie dawał zbytniej ochrony:
-Ja z chęcią. Nie wiem jak reszta.-przerzucił gitarę na plecy,zacierajac ręce aby się ogrzać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 22
Skąd : Francja
Galeony : -9
  Liczba postów : 292




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Pią Mar 25 2011, 15:03

-tak, to to
Stwierdziła, bardzo mile zaskoczona. Potarła ręce, żeby je lekko rozgrzać-robi się naprawde zimno, ja idę. Jakby co, za kilka minut będę w salonie, bo skoczę jeszcze do dormitorium po gitarę.-to mówiąc wstała i zaczęła energicznie przemierzać odległość dzielącą ją od zamku. Po paru krokach obróciła się i spojrzała zachęcająco na grupę.
-Idziecie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Galeony : 152
  Liczba postów : 139




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Pią Mar 25 2011, 19:41

Hogwart- korytarze, sale, przejscia, korytarze. Wbrew pozorom to miejsca stawalo sie coraz bardziej nudne dla Felixa Jerome. Bo co w tym ciekawego no? szczerze wolalby byc gdzies daleko od tego miejsca, tylko nie w Finlandii, bo z tamtym miejscem nic go juz nie laczy, a pozatym nadal skrywa wiele zalu po stracie dziadkow i rodzicow. Kroczyl dosc szybko w strone jeziora nie majac pojecia do kad chcialby dojsc, wiec po prostu szedl i tyle. Mial nadzieje, ze nie spotka Namidy, bo jego jakze nudny dzien stalby sie koszmarem. Krzywil sie na wspomnienie gdy slizgon go dotknal tam gdzie nie powinien. Oczywiscie oberwal, ale uraz pozostal. Szedl po prostu kopiac kamyki i rozne galazki, pod nogami nie zwracajac w ogole uwagi gdzie sie znajduje. Podniosl w koncu wzrok i spostrzegl sie, ze zaszedl az na druga strone jeziora. Nie pamietal nawet ile tak kroczyl. Zobaczyl w oddali kilku uczniow, ktorych nie rozpoznal. Podszedl jeszcze blizej, az dostrzegl juz wyraznie Anielle, Simona (o jakze by mu chcial teraz urwac glowe) Margaret i jednego nieznanego osobnika. Targaly nim emocja pomiedzy decyzja podejscia, a zawrocenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 22
Skąd : Francja
Galeony : -9
  Liczba postów : 292




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Pią Mar 25 2011, 20:20

Chciała już iść, w tym momencie jednak zobaczyła Feliksa. Uśmiechnęła się chytrze, jednak zaraz potem zastąpiła ten uśmiech miłym i kokieteryjnym. Jeśli facet zechce się zbliżyć, zrobi to,prędzej czy później. Powoli, idąc z wyuczoną w Beauxbatons gracją i kołysząc biodrami, udała się w stronę zamku. Kiedy chłopak miał jej już zniknąć za drzewami, odwróciła się, posłała mu uśmiech i- była na tyle blisko, żeby to zauważył-mrugnęła do niego zachęcająco, po czym zniknęła w gęstwinie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Republika Czeczeńska
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 22
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1507




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Pią Mar 25 2011, 22:02

Margaret zobaczyła, że Aniele już wybiera się do zamku.
- Dobra, to ja tez idę, ale ja pójdę prosto. - Powiedziała szybko. - Jak ktoś idzie w tę samą stronę to proponuję swoje, jakże doborowe towarzystwo. - Ukłoniła się przed Lucasem i Simonem. Miała nadzieję, że któryś zechce jej towarzyszyć, nie lubiła przemieszczać się po Hogwarcie w samotności. - Czekam, panowie. - Powiedziała splatając ręce na piersiach i tupiąc nogą, w pozie wyczekiwania na coś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Galeony : 152
  Liczba postów : 139




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Sob Mar 26 2011, 07:02

Przygladal sie zbiorowisku z znacznej odleglosci. Postanowil na razie nic nie robic Simone'owi no bo przeciez byl z jakimis znajomymi, ktorzy chyba by nie zrozumieli pojecia rodzinne porachunki, a poza tym bylo ich wiecej. Chociaz watpie, ze Margaret zaatakowala Pana Jerome. Postapil krok do tylu i juz mial sie odwracac, gdy zobaczyl, ze Anielka wlasnie go kokietuje. Dziwny grymas wystapil mu na twarzy. No chyba na glowe nie upadl by latac jak wierny piesek za dziewczyna. Widzial jak zarzucala tylkiem. Co prawda meskie hormony nie pozwalaly mu tego faktu przeoczyc, no ale przeciez nie byl pedofilem! Nie mial zamiaru zabierac sie za malolaty. A niech go kokietuje tylko, ze bieganie za kims nie jest w stylu krukona. Zniknela za drzewami. Wlasciwie musiala pojsc w jego strone by dotrzec do Hogwartu... no chyba ze wolala isc w zupelnie przeciwna i znow okrazyc jezioro. Inni jak na razie go nie widzieli... i bardzo dobrze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Motherwell, Scotland
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 22
  Liczba postów : 744
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1625-lucas-kray
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12079-lucas
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12239-wilk-lucas#326758
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12068-lucas-kray




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Sob Mar 26 2011, 20:44

Skoro nikt się nie skusił wziął Marg za rękę i zaczął z nią iść razem z nią. Uśmiechnął się i po chwili powiedział. - A tak szczerze gdzie idziemy? Spytał z zaciekawieniem i zaproponował - A może do sali muzycznej? Jak będziesz chciała możesz ze mną pośpiewać. Dałbym ci pograć? Zachęcał ją i patrzył na nią. -A jak nam wyjdzie to może dam ci zagrać solówkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Republika Czeczeńska
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 22
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1507




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Sob Mar 26 2011, 21:41

Ku zaskoczeniu Margaret to Lucas podszedł do niej i ścisnął dłoń, pociągając ją w stronę zamku. Uśmiechnęła się, nie stawiając najmniejszego oporu. Usłyszawszy propozycję pójścia do sali muzycznej i bycia tam sam na sam z Lucasem, Margaret zatrzymała się w połowie drogi.
- Tylko, że ja nie umiem śpiewać, ani grać. - Powiedziała cicho, zaginając rąbek swojego płaszczyka. Chciała teraz wyglądać jak zawstydzona sześciolatka, przed powiedzeniem wierszyka przed rodzicami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Motherwell, Scotland
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 22
  Liczba postów : 744
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1625-lucas-kray
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12079-lucas
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12239-wilk-lucas#326758
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12068-lucas-kray




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Pon Mar 28 2011, 12:35

-No to może tak... ja cię będę uczyć śpiewać a ty mnie zaklęć? Zaproponował i popatrzył w jej duże oczy. Po chwili patrzenia na nią dodał. - To jak zgadzasz się? Prooszę? Wziął znów ją za rękę i znów poszedł do sali muzycznej. - I na pewno,na pewno umiesz wyczuć rytm... umiesz,tak? No to powtórz za mną. Just gonna stand there
And watch me burn
But that's alright
Because I like
The way it hurts
Just gonna stand there
And hear me cry
But that's alright
Because
I love The way you lie
I love the way you lie.
I się nie spiesz. Na spokojnie i powoli zapamiętuj. A i śpiewaj.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Republika Czeczeńska
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 22
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1507




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Pon Mar 28 2011, 13:16

Margaret uśmiechnęła się.
- Nie ma problemu, mogę Cię pouczyć. Żaden kłopot, ale wiesz, że jestem oporna w jakichkolwiek naukach? - Mrugnęła do niego. Złapał ją za rękę. Odwzajemniła delikatny uścisk. - Rytm może i umiem. - Uśmiechnęła się. Lucas zaczął śpiewać, był w tym dobry. Skończył. - Nie, ja nie będę śpiewać, jasne? - Popatrzyła na niego spode łba i poszli trzymając się za ręce do pokoju muzycznego.

/napisz pierwszego posta ; )/
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Czystość Krwi : 0%
Galeony : -15
  Liczba postów : 98




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Czw Kwi 21 2011, 16:45

Gdy tylko wysłał list złapał swoją skórzaną kurtkę i ruszył do wyjścia. Opuścił mury zamku szybkim krokiem i powędrował w kierunku wyznaczonego miejsca. Przeszedł wokół całe jezioro aż w końcu znalazł się na pomoście po północnej stronie jeziora. Odetchnął głęboko i zerknął kątem oka na to co trzymał w ręce. Uśmiechnął się lekko i przysiadł na pomoście patrząc gdzieś swymi tajemniczymi oczami i myśląc zawzięcie nad czymś.
W końcu po tak długim czasie powrócił do zamku. Ma nadzieję spotkać się ze wszystkimi znajomymi wkrótce, ale teraz najważniejsze jest spotkanie z Lene. Sam dziwił się sobie. Tak się upierał, ze to tylko przyjaciółka, a teraz co? Mogłem o tym nie myśleć, a może byłoby już cudownie
No nic. Ludzie robią błędy i uczą się na nich.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Galeony : -34
  Liczba postów : 249




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Czw Kwi 21 2011, 17:21

A co robiła Marlene? Oczywiście zaczęła panikować, jak zawsze. A co jeśli zobaczy ją jakiś pielęgniarz? Bo jakby nie było, zwiała stamtąd. Ale nic dziwnego, skoro tak piekielnie bała się tamtego miejsca. Przerażała ją biała sala, w której musiała tylko i wyłącznie leżeć.
- Dobra, Mar. Ułoży się. Przecież musi - powiedziała do siebie i wyszła z sypialni. Nad jeziorem była już parę minut później. Od razu ujrzała Pierre'a. Zrobiło jej się ciepło w okolicy serca. Teraz już było jej wszystko jedno. Mogli ją ujrzeć; nic by sobie z tego nie zrobiła. Nareszcie od jakiegoś czasu poczuła się szczęśliwa jak nigdy. To dziwne, gdyż zazwyczaj była radosna i pełna życia. A teraz? Wszystko się zmieniło.
Podbiegła do niego, szeroko się uśmiechając. I jak to miała w zwyczaju, rzuciła mu się na szyję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Czystość Krwi : 0%
Galeony : -15
  Liczba postów : 98




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Czw Kwi 21 2011, 17:42

Myślał i myślał i spojrzał na zegarek.
- Pierre, uspokój sie - mruknął do siebie i wstał.
Przeczesał palcami swoje włosy i jedną dłoń schował w kieszeniach czarnych spodni. Cały czas swój wzrok miał utkwiony w jednym punkcie gdzieś w oddali dopóki, no dopóki ktos nie uwiesił mu sie na szyi.
- Co do jasnej... - zaczął, ale gdy spostrzegł, że to Marlene uśmiechnął sie lekko. - Lene, przestraszyłas mnie. Myślałem, ze to jakaś fanka.
Mimo wszystko przytulił dziewczynę.
- A własnie. Mam nadzieję, ze lubisz róże.
W jednej z dłoni miał różę, bardzo czerwoną i na długiej łodydze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Galeony : -34
  Liczba postów : 249




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Sro Kwi 27 2011, 19:27

Cieszyła się, że tu jest. Jeszcze bardziej niż gdy była na wybiegu lub rozwiązała kolejną zagadkę. To uczucie wypełniało ją sprawiając, iż wydawało jej się, że dookoła latają wielobarwne motyle. Doskonale pamiętała jego zapach. Aż dziwne, że wytrzymała bez Pierre'a tak długo. Ale najważniejsze, że wszystko minęło. Teraz już będzie tylko d o b r z e.
- Aż tak cię męczą? - spytała rozbawiona wzmianką o fankach. Czy naprawdę posuwały się do tulenia chłopaka Marlenki? Oj, niedobrze, niedobrze.
Dopiero po kilku sekundach dotarło do niej, że dostała różę. RÓŻĘ! Spojrzała na niego rozradowana. Oczy jej lśniły z podekscytowania. A może szczęścia? Z pewnością jedno i drugie. - Jest piękna - rzekła cicho. Wiele razy otrzymywała różnego rodzaju kwiaty, ale jeszcze nigdy od osoby, którą kochała. Wzięła różę do ręki, podziwiając ją. Po chwili usiadła na pomoście, nakazując gestem, aby chłopak zrobił to samo. - Jak z twoją mamą? Czy będziesz z nią teraz częściej przebywał? - zapytała, wpatrując się na zmianę - to w kwiatka, to w taflę wody. A pytanie było oczywiście aluzją, że boi się zostać sama. Znów, można powiedzieć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Pomost, na północnym krańcu jeziora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 13Idź do strony : 1, 2, 3 ... 11, 12, 13  Next

 Similar topics

-
» Pomost, na północnym krańcu jeziora
» Jezioro
» Klub Nocny - Night Crow
» Karuzela na tafli jeziora
» Brzeg jeziora

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Tereny przy zamku
 :: 
blonia
 :: 
jezioro
-