IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Pomost, na północnym krańcu jeziora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 11, 12, 13  Next
AutorWiadomość




Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Południowa Hiszpania
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 149
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1357




Gracz






PisanieTemat: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Pią 18 Mar - 15:07

First topic message reminder :


Pomost na pólnocnym krancu jeziora


Żeby się tu dostać, musisz przejść całe jezioro dookoła. Ale warto. Na północnym krańcu  znajduje się drewniany pomost. Uczniowie uwielbiają tu przychodzić. Pomost jest idealny do urządzania imprez wiosną,lub wczesna jesienią. Jest na tyle duży że spokojnie, mieści się na nim 5 uczniów. Ma też specjalne miejsce z którego można wskoczyć do jeziora...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Wielka Brytania
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 77
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 98




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Sob 11 Sie - 15:39

Ano dobrze, że nie potrafiła czytać w myślach Maxa. Tak jak cała rzesza kobiet, bo chłopak by miał teraz branie... choć w negatywnym znaczeniu.
Chłopak gdy tylko się wynurzył zaczął się śmiać. Wybuchł głośniejszym śmiechem, gdy dziewczyna się wydarła na niego i pokazał jej język.
Koronkowy stanik tak? Niech lepiej na niego uważa, bo jeszcze Max jej go zabierze i powiesi na drzwiach szkoły...
Zanim zaczęła go topić wziął głęboki wdech. W odwecie złapał Tatianę za nogi i pociągnął w dół, by po pierwsze przestała owijać swoich rąk wokół jego szyi, a po drugie, by znowu była pod wodą.
Po pewnej chwili uwolnił się od niej, ale nie wypłynął na powierzchnię. Trochę sobie poczekał, aż ona pierwsza wynurzy się i zacznie się zastanawiać, czy czasami nie utopiła gryfona.
Przy okazji wciągnął trochę wody do ust. Nagle zaczął się wynurzać, by pojawić się tuż przed twarzą Tatiany i posłać w jej stronę strumień wody.
Zaśmiał się ponownie.
-Ładnie to tak od tyłu atakować? - Zapytał niby to obrażonym tonem, ale wciąż miał uśmiech na ustach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Portugalia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 33
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 28




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Sob 11 Sie - 15:48

A niech by tylko spróbował. Miałaby niezłą zabawę z wymyślaniem odwetu - może wszystkie bokserki zatknięte na najwyższych punktach zamku? Nie miała czasu teraz o tym myśleć, starała się bowiem nie nabrać wody w płuca. Jako sprawnej pływaczce przychodziło jej to z łatwością, chociaż długie spodnie krępowały ruchy. Kiedy wpychał ją pod wodę, po prostu odpływała trochę dalej, wywijając fikołki pod powierzchnią. Nie spodziewała się jednak tego ataku od frontu i strumień wody uderzył ją prosto w zaskoczoną twarz. Prychając i kaszląc, odpłynęła trochę od chłopaka, a chwilę potem krztuszenie przerodziło się w krótki śmiech.
- Sam zacząłeś! - powiedziała, równocześnie dłonią posyłając solidną falę w jego stronę. Zmęczona trochę tym chlapaniem, potrząsnęła głową aby mokre kosmyki nie wchodziły jej do oczu i rozejrzała się. - Płyniemy gdzieś? - czasami urządzali sobie dalsze wyprawy, daleko od brzegu jeziora lub wręcz pod jego powierzchnię, co wymagało oczywiście użycia magii. Różdżka Tanii nadal tkwiła wetknięta w spodnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Wielka Brytania
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 77
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 98




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Sob 11 Sie - 16:11

Kiedyś spróbuje na pewno, bo on jest wredny.
Nie byłby sobą, gdyby nie posłał fali w akcie odwetu w stronę Tatiany. Trzeba przyznać, że jego fala była większa od tej, którą zrobiła dziewczyna. W końcu był silniejszy.
Gdy w końcu skończyli się chlapać jak dzieci podpłynął Kraulem do pomostu i wyciągnął różdżkę z kieszeni spodni.
-Dobra, ale ściągaj spodnie, bo nie będę czekał, aż dopłyniesz do mnie. - Powiedział trochę dwuznacznie, ale w gruncie rzeczy miał na myśli tylko to, że z mokrymi spodniami będzie po prostu wolniejsza niż bez nich.
-Może popłyniemy na środek, a potem zanurzymy się? - Zapytał. Podpłynął do dziewczyny. Musiał przyznać, że była piękna. Mimo, że się tylko przyjaźnili to on nie był w stanie ignorować tego, że jest seksowna. Był facetem, sto procent hetero z podniesionym testosteronem, któremu nie umknie nic.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Portugalia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 33
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 28




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Sob 11 Sie - 16:18

Uśmiechnęła się, słysząc propozycję i skinęła głową. Rozpięła spodnie i spróbowała je zsunąć, ale jeansowy, przemoczony materiał ściśle przylegał do ciała i pod powierzchnią był zupełnie nie do zdjęcia. Mocowała się z nimi przez chwilę, aż opuściła je do połowy, ukazując - zapewne tylko druzgotkom i innym wodnym stworzeniom - smukłe uda. Różdżkę wyjęła i zatknęła za stanik.
- Chyba będziesz musiał mi pomóc - orzekła po chwili zrezygnowanym tonem, jednocześnie szczerząc do niego zęby. Wypłynęła na plecach na powierzchnię, stopami w jego stronę, dając do zrozumienia, że ma pociągnąć za nogawki. W tej pozycji ukazało się już całe jej ciało, nie mniej pociągające, niż samego Maxa, o gładkiej, ciemnej skórze i rysujących się wyraźnie kształtach. Jeżeli była świadoma jego spojrzenia, nic nie dała po sobie poznać, minę miała czysto wesołą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Wielka Brytania
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 77
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 98




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Sob 11 Sie - 17:54

//no to będą jaja...

Ta kobieta go torturuje. Nie... Nie ulegnie tak łatwo.
Przymknął oczy robiąc minę typu: "ty coś knujesz".
-A co? Nie radzisz sobie? - Powiedział trochę złośliwie, ale podpłynął bardziej do niej. Niestety jej aktualna pozycja w stosunku do jego osoby była nie na miejscu, bo chłopak nie mógł oderwać oczu od jej ciała chwilowo.
Cóż. Chwycił za jedną nogawkę i oswobodził jedną nogę Tatiany.
Teraz zabrał się za drugą. Ciągnął i ciągnął. Naprawdę materiał przykleił się do jej ciała. W końcu tak mocno pociągnął ze złości, że w jednej chwili jego głowa znalazła się między nogami Tatiany, a właściwie w połowie ud. No to guzik. Do diabła z testosteronem. Chłopak aktualnie nie mógł oderwać wzroku od jej majtek, a jego myśli zeszły na niegrzeczny tor.
-Ekhem... - Odchrząknął i spojrzał na twarz Tytki. Wciąż trzymał nogawkę jej spodni jak zaczarowany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Portugalia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 33
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 28




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Sob 11 Sie - 18:36

Nie spodziewała się tego, w żadnym wypadku. Strasznie się śmiała, kiedy próbował ściągnąć nogawki, a jej głowa wciąż lądowała pod wodą, tak że raz po raz parskała wodą, z trudem utrzymując się na powierzchni. Kiedy chłopak znalazł się nagle tak blisko niej, śmiech ustał, i wbiła w niego wzrok, unosząc lekko jedną brew.
- Widzisz? Wcale nie jest łatwo. - uśmiechnęła się złośliwie. Oswobodzoną ze spodni nogę oparła na jego ramieniu, udem niemal tuż przy policzku Maxa, utrzymując się w ten sposób na wodzie. Jego bliskość też na nią działała, ciepło bijące od ciała Gryfona pobudzało krążenie krwi, a wzroku nie odrywała od jego przystojnej twarzy - ale nie dała po sobie nic poznać. - Ale jeżeli mam je za sobą tak ciągnąć, to będzie jeszcze wolniej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Wielka Brytania
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 77
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 98




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Sob 11 Sie - 22:43

Ona się śmiała, a on się męczył. Nie ma co...
Patrzył na nią dopóki nie położyła swojej nogi na jego ramieniu. Wtedy spojrzał ukradkiem na nogę tym sposobem lekko pocierając ją swoim zarostem przypadkiem. Spojrzał ponownie na jej twarz.
Jej wypowiedź obudziła go. Odchrząknął i zaczął znowu ściągać głupią nogawkę spodni. Szarpał się z nią.
-No złaź... - Powiedział trochę poirytowany tym, że nie może ściągnąć. W końcu udało mu się. Bardzo się z tego powodu ucieszył.
Popłynął ze spodniami do pomostu i położył je obok przemoczonej kurki i koszulki Tatiany.
Zanurzył się i pod wodą podpłynął do dziewczyny, by wynurzyć się obok niej.
-To co? Płyniemy? - zapytał. Wyczuć można było, że jest niespokojny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Portugalia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 33
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 28




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Nie 12 Sie - 12:19

- Dzięki - zawołała za nim, kiedy popłynął odłożyć spodnie. Wreszcie oswobodzona, zanurkowała głęboko i pokręciła się chwilę pod wodą, jakby rozkoszując wolnością. Zrobiło się jej już trochę chłodno, bądź co bądź jezioro o tej porze dla wielu było wręcz nie do zniesienia. Przyjrzawszy się Maxowi, zauważyła jego niepokój i doskonale zdawała sobie sprawę, czym był spowodowany. Uśmiechnęła się łobuzersko. - Płyniemy, a raczej ty starasz się za mną nadążyć! - rzuciła się kraulem w stronę środka jeziora. Płynęła szybko i sprawnie, wiedząc, że i tak zaraz ją dogoni. Od razu po jej ciele rozeszło się przyjemne ciepło od gwałtownych ruchów, była w swoim żywiole. Po kilkunastu metrach zanurkowała, płynąc delfinem pod powierzchnią wody.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Wielka Brytania
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 77
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 98




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Nie 12 Sie - 14:21

Spojrzał za nią, gdy płynęła kraulem. Po chwili i on rzucił się i zaczął płynąć w stronę środka. Po jakimś czasie dogonił ją, a nawet ją wyprzedził. Nie zmieniał stylu. Kraul był najszybszy i najefektywniejszy według niego.
Ciepło rozeszło się po jego ciele. I tak już było mu ciepło przez Tytkę, ale teraz dzięki pływaniu było mu cieplej. Bycie morsem jest korzystne. Nie robi się tak szybko zimno, a i ruch szybko uwalnia ciepło.
W końcu dotarł do środka i unosząc się na wodzie czekał na Tatianę. Obserwował niebo. Trzeba będzie użyć zaklęcia, by mogli pływać pod wodą bez problemu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Portugalia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 33
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 28




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Nie 12 Sie - 15:26

Dopłynęła do niego spokojnie, ostatnie parę metrów pokonując żabką. Po przepłynięciu tego dystansu od razu wyglądała na bardziej zrelaksowaną i zadowoloną. Dźgnęła go palcem w widoczny tuż pod powierzchnią wody, umięśniony brzuch i uśmiechnęła się lekko.
- Dałam ci fory. - zmrużyła oczy, gdy właśnie w tej chwili słońce wyszło zza chmur i padło jej prosto na twarz. Położyła się na wodzie podobnie jak chłopak, poruszając lekko dłońmi przy biodrach aby sprawniej utrzymać się na powierzchni. Zamknęła powieki, wystawiając twarz do słońca. - To co, może zaklęcie bąblogłowy? - mruknęła, nie otwierając oczu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Wielka Brytania
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 77
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 98




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Nie 12 Sie - 16:50

Zaśmiał się na słowa Tatiany.
-Jaaasssne... - powiedział wciąż się śmiejąc. Podpłynął na plecach do dziewczyny i położył dłoń na jej głowie, by po chwili ją zanurzyć. Zawsze dokuczał innym, a przyjaciołom najczęściej.
Wyciągnął różdżkę zza bokserek i wycelował w siebie. Wymówił odpowiednie zaklęcie i już mógł nurkować bez problemów.
Zanurzył się na jakieś 3 metry i spojrzał od dołu na Tatianę. Znowu musiał przyznać, że była seksowna. Może następnym razem ona pierwsza będzie nurkować? Tak. To dobry pomysł.
Zaczął czekać na nią. Jak nie poczeka to go opieprzy, że ją zostawił, a jakoś nie miał dzisiaj humoru na kłótnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Portugalia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 33
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 28




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Nie 12 Sie - 17:22

Prychnęła, brutalnie wyrwana z relaksu, ale jego już nie było. Krótki ruch różdżką wystarczył, by i jej głowę otoczyła bańka powietrza. Zanurkowała zamaszyście, wyrzucając nogi w powietrze i opłynęła Maxa pod wodą, rozglądając się. Pociągnęła go za kostkę i zaczęła płynąć w dół. Temperatura wody gwałtownie spadła, a otoczenie pociemniało. Na wszelki wypadek trzymała różdżkę w ręku, a po chwili bezgłośnie wypowiedziała słowo Lumos i zielonkawy blask oświetlił wodę dookoła niej. Wyszczerzyła bez powodu zęby do Maxa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Wielka Brytania
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 77
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 98




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Nie 12 Sie - 18:14

Zimno, zimno, zimno. Max odczuł chłód na swoim ciele. Czym niżej był tym było zimniej. Trudno. On to przetrzyma, ale czy Tytka? Wiedział, że jest wytrzymała, ale na jak długo?
W myślach wypowiedział Lumos i jego różdżka zaświeciła się, by ukazać mu wszystko co było wokół niego. Jego oczom ukazały się skały z wodorostami i innymi wodnymi roślinami. Dziwne było to, że w pobliżu nie było zwierząt. Jedna, może dwie ryby przepłynęły obok nich, ale nie było druzgotków i innych stworów.
Spojrzał na wyszczerzoną twarz Tatiany i również się uśmiechnął. Podpłynął do niej i pociągnął za dłoń, by spojrzała na niego.
Palcem wskazał pewien punkt w jeziorze. Gdy się wytężyło wzrok można było zobaczyć podwodny wąwóz. Tam zawsze było ciekawie i właśnie tam chciał popłynąć Max. Nawet nie myślał o tym, by Tytka mogła się nie zgodzić. Płyną tam i tyle.
Ruszył w tamtym kierunku nie sprawdzając, czy dziewczyna płynie za nim, czy też nie. Jeżeli nie płynie to jej sprawa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Portugalia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 33
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 28




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Nie 12 Sie - 18:54

Dobrze się złożyło, że nawet nie pomyślała, aby za nim nie płynąć. Jak tylko wskazał jej wąwóz sama ruszyła w jego stronę, zaintrygowana, oświetlając drogę różdżką. Wzdrygnęła się ze dwa razy, kiedy śliskie pędy wodorostów muskały jej ciało, i rozglądała się na boki, oglądając podwodne życie. Było bardzo spokojnie, ale miała przeczucie, że w wąwozie napotkają więcej stworzeń. Dobrze byłoby, gdyby jednym z nich nie była kałamarnica... serce zabiło jej szybciej na tę myśl, wcale nie ze strachu. Zawsze była strasznie ciekawa, jak wygląda tajemniczy potwór z jeziora. Przyspieszyła, aby dogonić Maxa i płynęła obok niego. Rozśmieszył ją widok jego głowy w balonie powietrza, ale nie roześmiała się, wiedząc, że pewnie wygląda tak samo zabawnie. Dopłynąwszy na skraj wąwozu zwolniła i poświeciła różdżką w dół. Było przeraźliwie zimno, posiniały jej trochę usta, ale oczy błyszczały zainteresowaniem. Powiedziała coś, jednak żaden dźwięk nie dobiegł do chłopaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Londyn, Anglia.
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 85
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 95




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Nie 12 Sie - 19:29

Dlaczego te wakacje tak szybko dobiegały końca? Harriet i tak była tylko u babci... Która mieszka we Włoszech. Może jej się tam podobało... Może? Oczywiście, że jej się tam podobało! Poznała wielu ciekawych ludzi... Dobra, w szczególności chłopców z Włoskiej szkoły magii. Poduczyła się też trochę języka... Ale to szczegół. Głównie dogadywała się po angielsku. Zdobyła kilka adoratorów... Ale to również szczegół, malusieńki szczególik...
Teraz była jednak w Hogwarcie, na studiach... Jak ten czas szybko leci! Ledwo była jej pierwsza lekcja Astronomii - a teraz już studia zostały rozpoczęte! Hogwart jednak jest wspaniały, kryjący w sobie wiele tajemnic... Niemal tak samo, jak świat mugoli, z którym też miała do czynienia. Oba światy mogły być przepełnione swojego rodzaju magią - świat czarodziei prawdziwą, a świat mugoli "sztuczną"... Wróćmy do Hogwartu - Harriet wędrowała po błoniach przyśpiewując wesoło ostatnio popularną piosenkę "Blow me one last kiss". Doszła tak nie wiadomo kiedy do jeziora, na północną część. Uśmiechnęła się, poprawiła torbę wiszącą na ramieniu i usiadła na brzegu. Zdjęła jedynie kolorowe trampki, żeby zmoczyć drogi... I dalej tak sobie śpiewała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Wielka Brytania
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 77
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 98




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Nie 12 Sie - 19:43

Max płynął i płynął. Co jakiś czas coś się działo. To wodorost dotknął jego brzucha, to druzgotek przepłynął tuż przed nosem, to znalazł jakąś ciekawą szczelinę.
Spojrzał na Tatianę. Wyglądała już kiepskawo. Trudno się dziwić skoro było cholernie zimno. Nie myślcie sobie, że jest facetem bez serca. Co to to nie.
Nie mógł pozwolić, by mu zamarła.
Dotknął jej ramienia, by zwrócić na siebie uwagę. Widać było, że przejmuje się jej aktualnym stanem. Pokazał kciuk i zrobił raz ruch do góry, a raz w dół pytając tym sposobem, czy chce już wynurzyć się, czy płyną głębiej.
Poczekał na jej sygnał. Znaki nurkowe znał na pamięć. Nurkował ze sprzętem mugolskim, ale również nurkował za pomocą magii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Portugalia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 33
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 28




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Nie 12 Sie - 19:54

Lubiła oglądać cały ten podwodny świat, tak odmienny i nie współgrający z tym nad powierzchnią. Obserwując walkę dwóch druzgotków, podpłynęła jeszcze trochę niżej, zanim zatrzymał ją dotyk Maxa. Uniosła na niego wzrok, doskonale wiedząc, o co chodzi - czuła, że wygląda coraz bardziej jak trup. Posłała mu uspokajający uśmiech i pokazała na migi, że jeszcze chwila, po czym wywinęła fikołka i wpłynęła prosto między ściany wąwozu. Ciśnienie boleśnie wbijało jej bębenki uszne. Wodorosty oplatały ręce i nogi, a po chwili na jednej z kostek poczuła silny uchwyt kościstych palców. Niemal odruchowo skierowała w tę stronę różdżkę i posłała czerwony strumień prosto w druzgotka, który zwolnił uchwyt i przy okazji przypierdzielił głową w skałę. Rozglądała się po wąwozie, płynąc powoli i nie wchodząc za głęboko. Snop światła z różdżki padł nagle na zarys ludzkiej postaci, zaskoczenie i lęk ścisnęło ją za gardło. Z siedem metrów przed nią ukazało się blade ciało trytona, którego surowy wzrok natychmiast spoczął na Tatianie. Wiedząc, że nie ma z nimi żartów, znieruchomiała, obserwując stworzenie możliwie jak najspokojniej. Zerknęła przez ramię, aby spojrzeć, czy Max jest gdzieś za nią. Miała cichą nadzieję, że jest, i że nie otoczy jej zaraz grono obślizgłych, nieprzyjaznych trytonów. Musiała jednak przyznać, że są fascynujące, z ciekawością przyglądała się osobnikowi, którego miała przed sobą. Nie wyglądał, jakby chciał ją zaatakować, ale spojrzenie jego wodnistych oczu było wrogie i wyraźnie nie był zadowolony z jej obecności. Powoli zaczęła płynąć w górę wąwozu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Wielka Brytania
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 77
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 98




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Nie 12 Sie - 20:06

Przyglądał się uważnie Tatianie. Skoro jeszcze trochę chce płynąć to dobra. Postanowił zanurzyć się i spojrzeć na szczelinę, gdzie było ciekawe stworzenie wyglądające jak homar.
Chwilę pooglądał je, a potem popłynął wzdłuż ściany. Coś go tknęło, by odwrócić się i spojrzeć, gdzie wcięło Tytkę.
Trwała w zawieszeniu, a przed nią był tryton. Już kiedyś miał z nimi do czynienia. Te stworzenia nigdy nie były przyjazne w stosunku do ludzi, a szkoda, bo były bardzo interesujące i Max chciał o nich czegoś więcej się dowiedzieć.
Podpłynął szybko do dziewczyny i wpłynął w przestrzeń między trytonem, a Tatianą i spojrzał na stworzenie. Podniósł ręce w geście "nic złego nie robimy" i odepchnął do tyłu Portugalkę. Gdy ta zaczęła płynąć ku górze obserwował jeszcze przez chwilę trytona po czym sam popłynął ku górze.
Na głębokości około 5 metrów zatrzymał się i spojrzał na Tatianę.
Z nurkowania pamiętał, że musi zrobić przerwę dekompresyjną, bo oddychanie tlenem pod wodą powoduje, że w krwi jest więcej azotu niż powinno, a ta przerwa pozwoli na uwolnienie azotu z krwi. Wolał nie mieć choroby dekompresyjnej.
Na migi pokazał dziewczynie, że zrobią tu przerwę, a potem popłyną pod wodą do pomostu.
Chłopak dobrze wiedział gdzie jest. Jego zmysł orientacji nigdy go nie zawodził.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Portugalia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 33
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 28




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Nie 12 Sie - 20:22

W miejscu wywinęła kilka fikołków i opłynęła kilkakrotnie Maxa, zwinnie niczym ryba. Ryba o bardzo sinych ustach. Wciąż miała przed oczami twarz trytona za zasłoną wody. Uznała, że koniecznie musi potem poczytać o tych istotach.
Odczekawszy jakiś czas, ruszyła w stronę, którą wcześniej wskazał Gryfon. Jej orientacja w terenie nie była zbyt dobra, zwłaszcza pod wodą, która z każdej strony wyglądała tak samo. Płynęła wolniej, niż w poprzednią stronę, solidnie zmęczona i zmarznięta, ale nie wyglądała, jakby jej to przeszkadzało. Woda stopniowo jaśniała, a pod sobą zaczęła widzieć muliste dno, po którym przesuwał się od czasu do czasu jakiś ciemny kształt. Wreszcie wynurzyła się na powierzchnię, a w zetknięciu z chłodnym powietrzem wieczoru balon w okół jej głowy pękł. Nabrała pełne płuca świeżego tlenu i odgarnęła mokre włosy z twarzy. Do pomostu zostały zaledwie trzy metry, pokonała je szybko i łapiąc się śliskich desek jakoś wdrapała się na górę, przy okazji boleśnie uderzając w kolano. Stanęła w samej, dosyć skąpej bieliźnie, a jej skóra natychmiast pokryła się gęsią skórką. Nieco skostniałymi palcami wyciągnęła różdżkę i powoli przesuwając ją wzdłuż swojego ciała, mruknęła: - Silverto. Wysuszyło ją to w mgnieniu oka, jednak nadal było jej zimno. Tego samego zaklęcia użyła, kierując różdżkę na stertę swoich przemoczonych ubrań.
Rzecz jasna, przy tym wszystkim zupełnie nie zauważyła Harriet, która siedziała na brzegu za pomostem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Londyn, Anglia.
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 85
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 95




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Nie 12 Sie - 21:01

Podczas gdy ta dwójka pływała sobie w jeziorze, Harriet nie robiła nic szczególnego. Moczyła stopy, nuciła... Wygrzebała nawet notes i ołówek z torby - co ona tam ma? - byleby tylko narysować "słynne" odznaczenie Misy Wspomnień, mianowicie trójkąt z tęczą... I tak sobie nuciła rysując. Nie zdawała sobie sprawy, co dzieje się pod nią... W szczególności, gdy coś zahaczyło o jej kostkę. Ryba... To tylko ryba. Uspokajała się w myślach. Miała chociaż nadzieję, że to nie było nic "większego", bardziej niebezpieczniejszego. Skończyła rysować, gdy tylko "coś" wypłynęło na powierzchnię. Schowała jedynie notes z ołówkiem do torby - Będę miała co pokazać nauczycielowi sztuki czarodziejskiej! - i zerknęła na to "coś"... Albo i raczej kogoś. Jak się okazało, na brzeg wypłynęła jej Portugalska przyjaciółka Tatiana, która... Kompletnie jej nie zauważyła. Rzuciła w jej stronę ręcznik - ach, cóż za przyzwyczajenie - kolejną rzeczy wyjętą z torby.
- Cześć, Tatiana! Pływasz sama, czy z kimś? - zapytała z uśmieszkiem na twarzy. Jeżeli pływała sama - miała wielką odwagę. Ponoć w jeziorze żyły trytony, które... Ach, strach myśleć! jeżeli pływała z inną osobą - cóż, zapewne obojga cechowała odwaga. Pływać w takim jeziorze, w którym nie wiadomo co może się wydarzyć...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Wielka Brytania
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 77
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 98




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Nie 12 Sie - 21:28

Max po odczekaniu kilku minut i obserwowaniu jak Tatiana odpływa sam ruszył w tym samym kierunku. Płynął wolniej niż wcześniej, ale wciąż szybko. Po paru minutach dno jeziora zaczęło się pojawiać i było coraz bliżej i bliżej. W końcu dotarł do pomostu i wynurzył się.
Ujrzał piękną kobietę z ciemnymi włosami uśmiechającą się do Tatiany. Był bardzo blisko niej. Tak blisko, że mogła go dotknąć stopami, gdyby tylko wyprostowała nogi.
Spojrzał na Tatianę, a potem ponownie na dziewczynę o ciemnych włosach. Czy on ją już widział? Nie kojarzył jakoś jej specjalnie.
Podpłynął dalej do miejsca gdzie mógł się wspiąć na pomost.
Wspiął się na mokre deski i rozejrzał się. Był cały mokry i miał gęsią skórkę dosłownie wszędzie.
-Ugh... Już niedługo będzie pod wodą tak zimno, że po paru minutach wypłyniemy jako sople lodu... - powiedział do Tatiany. Wyciągnął różdżkę i skierował na siebie.
-Silverto. - powiedział słowa zaklęcia i już po chwili był suchy.
Znów robiło się ciepło...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Portugalia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 33
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 28




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Nie 12 Sie - 21:44

Odruchowo złapała ręcznik i dopiero potem zauważyła osobę, która go rzuciła.
- Hej, Harriet - uśmiechnęła się nieznacznie do dziewczyny, wycierając lekko jeszcze wilgotne włosy. Do twarzy było jej w rozczochranym nieładzie, który teraz miała na głowie. - Pływam z kole... - nagle urwała, a na jej twarzy pojawiła się bardzo dziwna mina, zdumienie pomieszane z rozbawieniem. O mój Boże... Schyliła się po ubrania, jednocześnie kończąc zdanie: - ...gą.
Kiedy się wyprostowała, i zaczęła zakładać spodnie, Max właśnie wychodził z wody. Tylko czekała na to, aż Harriet go zobaczy. Bez pośpiechu narzuciła na siebie bluzkę, ukochaną skórzaną kurtkę i owinęła szyję szalikiem. Chłodno. Na jej ustach tańczył cień uśmiechu, kiedy znów spojrzała na Gryfonkę.
- Spotkaliśmy trytony - powiedziała jakby nigdy nic, ale patrzyła prosto w oczy Harriet z więcej niż porozumiewawczym wzrokiem. Podczas, gdy ich towarzysz się suszył, dorzuciła swobodnie: - Wy się chyba nie znacie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Londyn, Anglia.
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 85
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 95




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Nie 12 Sie - 22:02

Nie uwierzyła własnym oczom, gdy za Tamarą na ląd wypłynął... Max Fineberg! Obiekt jej westchnień, ochów i achów... Jak mogłaby nie znać jego imienia?... Obawiała się jednak, że on nie do końca zna ją... Może kojarzył, ale nie do końca znał.
- Z kolegą, mówisz? - zapytała. Uśmieszek nie schodził jej z twarzy, wzrok jednak skierowała na "nowo przybyłego"... Znów wyjęła ręcznik z torby i rzuciła mu go. Niech chłopak chociaż trochę bardziej się ogrzeje... Zerknęła jeszcze na przyjaciółkę. Ubierała się w swoje wszystkie swe ubrania, na dodatek owijała się szalem... Czy było jej aż tak zimno? Jak to możliwe, gdy Harriet była tylko w letniej sukieneczce, w jasnozielonym odcieniu?
- Trytony?... Brzmi groźnie... - wstała z mostku, ubrała swoje kochan buciki i podeszła do chłopaka.
- Harriet, miło mi - powiedziała i znów się uśmiechnęła. tatiana miała rację - nie znali się tak dobrze, jak ona znała GO. Harriet znała jedynie Maxa ze słów o nim rzucanych... Jednak w plotki nie wierzyła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Wielka Brytania
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 77
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 98




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Nie 12 Sie - 22:45

Chłopak zręcznie złapał ręcznik.
-Dzięki - powiedział i uśmiechnął się tym swoim seksownym uśmiechem. Wytarł nim wciąż mokrą głowę. Gdy ściągnął ręcznik jego włosy stały każdy w innym kierunku. Wyglądał wręcz komicznie.
Podszedł do Harriet i uścisnął jej dłoń.
-Jestem Max - powiedział. Harriet. Zapamięta to imię. Na pewno!
Dziewczyna była piękna.
-Z którego domu jesteś? - zapytał. On naprawdę nie wiedział, że ona jest z jego domu i do tego z jego roku. Jakoś nigdy jej nie zauważał, więc dlatego jej nie kojarzył. On sam nie miał ryja pakistańskiego hodowcy bydła, by go rozpoznawano, więc się nie dziwił, gdy ktoś go nie rozpoznawał.
Pochylił się, by wziąć spodnie. Przecież nie będzie stał tutaj rozebrany prawie do rosołu, gdy nie jest tak super ciepło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Portugalia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 33
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 28




Gracz






PisanieTemat: Re: Pomost, na północnym krańcu jeziora   Nie 12 Sie - 22:58

Obserwowała ich tym swoim badawczym spojrzeniem ciemnych oczu, któremu nic nie mogło umknąć i z zadowoleniem zauważyła, że Maxowi Harriet się podoba. Biedaczek, nie wiedział, co ona tak naprawdę o nim myśli... w sumie była pełna podziwu dla Gryfonki, która nic nie dawała po sobie poznać.
Na chwilę przeniosła wzrok na jezioro, z dziwnie zadowoloną miną. Pływanie zawsze wprawiało ją w dobry humor, tyle tylko, że teraz trochę zgłodniała. I nadal było jej zimno. Zastanawiała się, czy nie pójść do zamku, przy okazji zostawiając ich samych, ale zapowiadał się naprawdę piękny wieczór, a ona dawno nie miała okazji porozmawiać z Harriet. Odwróciła się więc do nich, wyciągając już z kieszeni kurtki tytoń i bletki, z których, na stojąco, zaczęła skręcać papierosa.
- Co wy na to, żeby rozpalić tutaj ognisko? Strasznie zmarzłam w tej wodzie. I przyjemniej się będzie siedzieć. - koniec zdania zabrzmiał trochę niewyraźnie, bowiem właśnie przesunęła koniuszkiem języka po kleju na bletce. Zapaliła papierosa różdżką. Naszła ją ochota, by zapalić coś innego, niż tytoń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Pomost, na północnym krańcu jeziora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 13Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 11, 12, 13  Next

 Similar topics

-
» Pomost, na północnym krańcu jeziora
» Jezioro
» Klub Nocny - Night Crow
» Karuzela na tafli jeziora
» Brzeg jeziora

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Tereny przy zamku
 :: 
blonia
 :: 
jezioro
-