IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Dziedziniec wieży z zegarem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 18 ... 35  Next
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 5162
  Liczba postów : 4457
http://czarodzieje.my-rpg.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Dziedziniec wieży z zegarem   Pią Cze 11 2010, 02:51

First topic message reminder :


Dziedziniec wiezy z zegarem
Dziedziniec wieży z zegarem wydaje się być jednym z najstarszych miejsc w zamku. Łączy most wiszący z resztą budowli, a również wysoką wieżą zegarową. Na prawie samym szczycie znajduje się ogromny, przeszklony zegar. Można się do niego dostać pokonując wąskimi, drewnianymi schodkami pięć piętr. W środku znajdują się różne mechanizmy a także dzwony; niektóre ogromne, miedziane inne zaś złote. Na środku dziedzińca wybudowana natomiast została niewielka fontanna z czterema gobelinami.



Ostatnio zmieniony przez Bell Rodwick dnia Sob Wrz 06 2014, 18:16, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Go??












PisanieTemat: Re: Dziedziniec wieży z zegarem   Pon Cze 14 2010, 19:46

Usiadł koło dziewczyny zadowolony, że ktoś miał ochotę z nim porozmawiać. Oparł głowę o ścianę i patrzył w niebo.
- Coś ostatnio ta pogoda kapryśna - rzekł krzywiąc się. Wywrócił oczami zrezygnowany.
- Randy Wilson - przywitał się z dziewczyną z szerokim uśmiechem na twarzy. Zerknął na krukonkę z rozbawieniem, nie mógł powstrzymać się od śmiechu.
Powrót do góry Go down




Uczeń Hufflepuff
Galeony : -2
  Liczba postów : 220




Gracz






PisanieTemat: Re: Dziedziniec wieży z zegarem   Pon Cze 14 2010, 19:46

Kątem oka obserwowała dziewczynę, która w najlepsze skakała z kałuży do kałuży. Na twarzy Ivette malowało się rozbawienie. Spojrzała wymownie na chłopaka.
Już miała coś powiedzieć, gdy nagle poczuła na sobie zimny dreszcz. Toż to było błoto!
Błyskawicznie wstała z ławki i zerknęła na dziewczynę z oburzeniem.
- Ej Ty, trochę ostrożniej. - powiedziała po czym oczyściła różdżką spodnie. - A poza tym, nie do twarzy mi w brązowym. - skwitowała z rozbawieniem. Kałuże w tej chwili bardziej przypominały błoto, stąd to porównanie Ivette.
- Ivette Carrow. - przedstawiła się z uśmiechem. Właściwie, obojgu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Go??












PisanieTemat: Re: Dziedziniec wieży z zegarem   Pon Cze 14 2010, 19:47

Zaśmiał się słysząc jak Ivette zwraca uwagę dziewczynie, nareszcie coś zaczęło się dziać.
- Miło mi poznać - z jego twarzy nie znikał charakterystyczny uśmiech.
Kiedy spojrzał na swoje spodnie okazało się, że i on był brudny.
- Chłoczyść - mruknął wymachując różdżką, a po chwili brud z jego spodni zniknął. Było to bardzo przydatne zaklęcie, a w szczególności na wiosnę.
Powrót do góry Go down




Uczeń Hufflepuff
Galeony : -2
  Liczba postów : 220




Gracz






PisanieTemat: Re: Dziedziniec wieży z zegarem   Pon Cze 14 2010, 19:48

- Mnie również. - powiedziała, kłaniając się teatralnie. Uśmiechnęła się łobuzersko.
- No to widzę, że chrzest bojowy zdaliśmy pomyślnie. - skwitowała po chwili, siadając z powrotem na ławce.
- Randy, będziesz miał coś przeciwko, jak zdrobnię jakoś Twoje imię? - spytała chłopaka.

Cynthia Winterley:
Zaśmiała się cicho i posłała Ivette pełne żałości spojrzenie, żeby czasem dziewczyna się na nią nie obraziła. Któż by śmiał gniewać się na Winterley'ównę, kiedy ta tak pięknie udaje skruszenie?
Przekrzywiła zabawnie głowę przyglądając się Puchonce, jakby sprawdzając czy rzeczywiście brązowy do niej nie pasuje. Po kilkunastosekundowej obserwacji westchnęła ciężko i przytaknęła jej słowom.
- Hm, a w różowym? - spytała niewinnym tonem i rzuciła rozbawione spojrzenie na błocko. A gdyby tak zmienić mu kolor, a potem ochlapać pannę Carrow? No doobrze, nie będziemy tacy złośliwi.
Uśmiechnęła się jeszcze do Krukona, dygnęła i odkaszlnęła cicho rozpoczynając swoją przemowę.
- Cynthia Co... Winterley.
Przedstawiła się skracając swoje dane personalne jak tylko się dało i okręciła się kilka razy wokół własnej osi. Ot tak, bez powodu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Go??












PisanieTemat: Re: Dziedziniec wieży z zegarem   Pon Cze 14 2010, 19:49

Zerknął kątem oka na dziewczynę.
- Nie - odparł - chociaż... Zależy jak je zdrobnisz.
Złapał się za głowę. Jego wzrok powędrował ku dziewczynie w szacie krukonki.
Tiara się czasem nie pomyliła ?- pomyślał, a kąciki jego ust powędrowały ku górze. Znów oparł głowę o ścianę wpatrując się w ciemne chmury.
- A ja jak mogę na Ciebie mówić Ivette ? - zapytał nagle.Przywitał się z Cythią machinalnie zapominając jej nazwiska.
Powrót do góry Go down




Uczeń Hufflepuff
Galeony : -2
  Liczba postów : 220




Gracz






PisanieTemat: Re: Dziedziniec wieży z zegarem   Pon Cze 14 2010, 19:50

- Nie wiem, czy komukolwiek pasuje różowy. - powiedziała, przyglądając się jej z rozbawieniem. Nie opuszczał jej dobry humor. Było to chyba spowodowane towarzystwem, którego ostatnio jej brakowało.
- Nie sprawdzaj tego. - dodała, widząc minę dziewczyny. Domyślała się, co jej mogło chodzić po głowie.
Spojrzała na Randy' ego.
- Jeszcze nie wiem. Czekam na jakiś błyskotliwy pomysł. - uśmiechnęła się nieznacznie. - Mów jak chcesz. Jakoś nie przywiązuje do tego wagi. - dodała beztrosko.

Cynthia Winterley:
Zachichotała cicho i zrobiła smutną minkę na słowa nie sprawdzaj tego.
- Kiedyś spróbuję.
Powiedziała obojętnym tonem i wystawiła język zupełnie nie przejmując się tym, co sobie o niej pomyślą.
- Iv jest ładnie.
Powiedziała cicho i uśmiechnęła się ciepło.

Iv:
- Kiedyś może się na to zgodzę. - skwitowała, również wystawiając język. Nawet nie starała się kryć rozbawienia całą tą sytuacją.
- Może być i Iv. - wzruszyła ramionami. - Cynthia, a Ciebie jak można zdrobnić? - spytała po chwili.

Cynthia Winterley:
Wybuchła śmiechem i, żeby się czymś zająć, zaczęła nucić sobie tylko znaną melodię. Przeniosła pełne niedowierzania spojrzenie na Ivette i zadarła wysoko podbródek.
- Kiedyś może zapomnę spytać ciebie o pozwolenie. - odpowiedziała kontynuując tę zabawną słowną przepychankę.
Rozłożyła ręce zastanawiając się nad tą skomplikowaną , jaką było zdrobnienie jej imienia. Westchnęła teatralnie.
- Cin, Corrie, Tia, jak tylko sobie chcesz. Jestem otwarta na wszystkie propozycje.
Stwierdziła po chwili zastanowienia.

Iv:
- Tylko spróbuj. - powiedziała z 'groźbą' w głosie. Skrzyżowała ręce na piersiach po czym zaśmiała się krótko.
Lekko zmarszczyła brwi.
- Corrie mi się podoba. - pokiwała głową z nieznacznym uśmiechem.

Cynthia:
Zrobiła przestraszoną minę i pisnęła ze strachu. Po chwili wybuchła naturalnym śmiechem.
- Odwiodłaś mnie od tego pomysłu całkowicie.
Powiedziała z uznaniem w głosie i złożyła przed Iv iście dworski ukłon.
Corrie... Tak mówiła do niej babcia. Skrzywiła się nieznacznie. Nie warto o tym myśleć.
Podniosła się z lekko złośliwym uśmieszkiem i rozejrzała dookoła.
- Ładnie tu. - mruknęła.

Iv:
- Niezmiernie mnie to cieszy. - odpowiedziała z rozbawieniem po czym wsunęła lodowate dłonie do kieszeni.
Rozejrzała się dookoła.
- Może być, choć w szkole jest sporo lepszych miejsc. - przyznała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Go??












PisanieTemat: Re: Dziedziniec wieży z zegarem   Pon Cze 14 2010, 19:53

Patrzyła jak dziewczyny rozmawiają ze sobą.
- Ja tam wolę dormitorium - odparł. Zawsze wolał leżeć całymi dniami na łóżku z lekturą w ręku.
Uśmiechnął się promiennie do obu dziewczyn starając się nie przerywać ich ciekawej rozmowy. Wyłączył się całkowicie słuchając dźwięków koło niego.

Cynthia:
Cynthia zachichotała cicho i puściła Iv oczko.
- Powinno. - mruknęła rozbawiona. Tak, któż to wie, co panna Winterley wymyśli, tylko po to, żeby kogoś rozweselić... względnie się na nim zemścić. No, nie przesadzajmy, nie była specjalnie mściwą osobą. A już na pewno nie miała zamiaru mścić się na całkiem sympatycznej Puchonce. Co innego na wywyższających się Ślizgonach... ach, toż to rozrywka sama w sobie!
- Wszędzie jest ładnie, trzeba tylko umieć patrzeć - stwierdziła refleksyjnym tonem i westchnęła ciężko, by po chwili zaśmiać się cicho. Sama nie wiedziała, dlaczego miała dziś tak... dobry humor.
Przeniosła nieco zainteresowane spojrzenie na Randy'ego.
- Dormitorium tylko w wypadku, gdy ma się pod ręką duużą ilość czekolady i książki - poprała jego słowa, oczywiście wtrąciwszy też swoje trzy grosze i uśmiechnęła się delikatnie do Krukona.
Powrót do góry Go down



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Tennessee
Galeony : 7
Dodatkowo : Animag (Orlica), teleportacja
  Liczba postów : 1104




Gracz






PisanieTemat: Re: Dziedziniec wieży z zegarem   Pon Cze 14 2010, 19:55

Hayley wyszła na dziedziniec. Od kilku dni nie robiła nic, prócz ciągłego patrzenia na baldachim swojego łóżka. Nie miała zupełnie nic do roboty, ale oczy bolały ją już od szkarłatu kotar przy łóżkach w pokoju wspólnym Gryffindoru, więc postanowiła się przewietrzyć. Usiadła na jednej z ławek i ciaśniej owinęła się lekkim szalikiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Mieszkaniec Londynu
Wiek : 31
Skąd : London
Galeony : 508
  Liczba postów : 510




Gracz






PisanieTemat: Re: Dziedziniec wieży z zegarem   Pon Cze 14 2010, 19:55

Wyszedł na dziedziniec, dzierżąc termos z kawą pod ręką. Aż przeszedł go nieprzyjemny dreszcz po plecach od tego zimna! Spojrzał dziewczynę siedzącą na ławeczce.
- Spać nie możemy? - zagadnął, przysiadając się na ławeczkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Tennessee
Galeony : 7
Dodatkowo : Animag (Orlica), teleportacja
  Liczba postów : 1104




Gracz






PisanieTemat: Re: Dziedziniec wieży z zegarem   Pon Cze 14 2010, 19:55

Hayley podniosła wzrok i zobaczyła chłopaka o azjatyckiej urodzie.
- Raczej nie, mam dość ciągłego spania - powiedziała z lekkim uśmiechem, odsuwając się trochę, by zrobić mu miejsce. - A ty?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Mieszkaniec Londynu
Wiek : 31
Skąd : London
Galeony : 508
  Liczba postów : 510




Gracz






PisanieTemat: Re: Dziedziniec wieży z zegarem   Pon Cze 14 2010, 19:56

- Nie, nie mogę nazwać tego tak. W prawdzie umieram z nudów, a sen wcale mi nie pomaga - jęknął. Nie dość, że był głodny to jeszcze tak zmęczony! Otworzył termos z kawą, uśmiechając się zniewalająco. - Kawki? Jestem Kazuo, a Ty, kochana?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Tennessee
Galeony : 7
Dodatkowo : Animag (Orlica), teleportacja
  Liczba postów : 1104




Gracz






PisanieTemat: Re: Dziedziniec wieży z zegarem   Pon Cze 14 2010, 19:56

- Z chęcią - przytaknęła, gdy wraz z podmuchem wiatru dotarł do niej apetyczny aromat kawy. Wciągnęła głęboko powietrze. - Hayley Splend - przedstawiła się, uśmiechając do chłopaka. - Ostatnio nie dzieje się w zamku nic ciekawego, nieprawdaż?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Mieszkaniec Londynu
Wiek : 31
Skąd : London
Galeony : 508
  Liczba postów : 510




Gracz






PisanieTemat: Re: Dziedziniec wieży z zegarem   Pon Cze 14 2010, 19:56

Nalał do kubka kawy i podał dziewczynie.
- Wiesz - rzekł z konstenacją. - Zależy z jakiej strony patrzysz. - ostatnio przecież poznał Christine, nie mógł nazwać tego 'wydarzeniem codziennym'. - Rozumiem, że wynudziłaś się już za wszechczasy. Nie miałaś ochoty zrobić czegoś czego nigdy nie robiłaś?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Tennessee
Galeony : 7
Dodatkowo : Animag (Orlica), teleportacja
  Liczba postów : 1104




Gracz






PisanieTemat: Re: Dziedziniec wieży z zegarem   Pon Cze 14 2010, 19:57

Przyjęła z wdzięcznością kubek i napiła się ciepłego płynu.
- Dzięki - powiedziała. Zastanowiła się chwilę. - Niby tak, ale chyba robiłam już wszystko, co można było robić w Hogwarcie. Ostatnio byłam nawet w zakazanym lesie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Mieszkaniec Londynu
Wiek : 31
Skąd : London
Galeony : 508
  Liczba postów : 510




Gracz






PisanieTemat: Re: Dziedziniec wieży z zegarem   Pon Cze 14 2010, 19:57

On natomiast napił się z termosu z zakrętki. Mruknął przeciągle z zadowolenia.
- Hm... A na co masz ochotę, aby zrobić? Warto pokombinować - dodał z diabelskim uśmieszkiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Tennessee
Galeony : 7
Dodatkowo : Animag (Orlica), teleportacja
  Liczba postów : 1104




Gracz






PisanieTemat: Re: Dziedziniec wieży z zegarem   Pon Cze 14 2010, 19:58

- Mam ochotę złamać regulamin - powiedziała z zadziornym uśmiechem. - Dawno tego nie robiłam. Trzeba ożywić trochę szkołę.
Upiła jeszcze jeden łyk kawy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Mieszkaniec Londynu
Wiek : 31
Skąd : London
Galeony : 508
  Liczba postów : 510




Gracz






PisanieTemat: Re: Dziedziniec wieży z zegarem   Pon Cze 14 2010, 19:58

- Dowcip, włamanie się do miejsca zakazanego, podpalenie czegoś? - uniósł brew, co chwila popijając napój życia. Gdyby nie on, chyba nigdy by nie mógł normalnie funkcjonować! Poprawił szybko grzywkę, która zasłoniła miodowe oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Tennessee
Galeony : 7
Dodatkowo : Animag (Orlica), teleportacja
  Liczba postów : 1104




Gracz






PisanieTemat: Re: Dziedziniec wieży z zegarem   Pon Cze 14 2010, 19:58

- Podpalenie? Nie bardzo. - Hayley oparła się łokciem o kolana, na dłoni trzymając głowę i stukała się palcem wskazującym w podbródek w zamyśleniu, w drugiej ręce trzymając kubek z parującym napojem. - Mało mi zostało miejsc do włamania. Dowcip jest za to w sam raz, ale najpierw trzeba mieć pomysł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Mieszkaniec Londynu
Wiek : 31
Skąd : London
Galeony : 508
  Liczba postów : 510




Gracz






PisanieTemat: Re: Dziedziniec wieży z zegarem   Pon Cze 14 2010, 19:58

Wyprostował plecy. Kasznął i założył w końcu kurtkę. A wtedy poczul perfumy... Tak... Musi ją jeszcze zobaczyć niebawem. Wyrwał się z zamyślenia.
- Hm... więc wycieczka do miasta?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Tennessee
Galeony : 7
Dodatkowo : Animag (Orlica), teleportacja
  Liczba postów : 1104




Gracz






PisanieTemat: Re: Dziedziniec wieży z zegarem   Pon Cze 14 2010, 19:59

- Tak - Hayley uśmiechnęła się i zasunęła pod szyję swoją ukochaną, czarną skórzaną kurtkę. Dopiła kawę i oddała kubek Kazuo. Potem sięgnęła do kieszeni i naciągnęła na ręce ciemnofioletowe rękawiczki bez palców.
- Masz jakiś pomysł na ofiarę dowcipu?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Mieszkaniec Londynu
Wiek : 31
Skąd : London
Galeony : 508
  Liczba postów : 510




Gracz






PisanieTemat: Re: Dziedziniec wieży z zegarem   Pon Cze 14 2010, 19:59

Schował kubek do torby, którą miał przerzuconą przez ramię.
- Niewiele osób tu znam, więc nie mam zbytnio dużego wyboru. A Ty, moja droga? Podpadł Ci ktoś ostatnio lub po prostu go nie trawisz? - uniósł brew w geście zapytania i podał jej swoje ramię. - Bo nie wiem, czy dobrym pomysłem byłoby robienie dowcipu nauczycielom. Oni mają za wielką władze... Chyba, że zrobić by grupowy żart. Typu wytryskujące atramenty w powietrze podczas lekcji opcm. - wzruszył ramionami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Tennessee
Galeony : 7
Dodatkowo : Animag (Orlica), teleportacja
  Liczba postów : 1104




Gracz






PisanieTemat: Re: Dziedziniec wieży z zegarem   Pon Cze 14 2010, 19:59

- Właściwie... - Hayley zastanowiła się chwilę. - Jest jedna taka osoba. - Przed oczami natychmiast stanął jej obraz rudowłosej puchonki. - Nie trawię jej jak cholera, albo i bardziej - powiedziała. - A masz pomysł na dowcip?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Mieszkaniec Londynu
Wiek : 31
Skąd : London
Galeony : 508
  Liczba postów : 510




Gracz






PisanieTemat: Re: Dziedziniec wieży z zegarem   Pon Cze 14 2010, 20:00

- Pójdziemy do sklepu i się przekonamy, co nam proponują - puścił jej oczko, zapinając kurtkę do końca. Poprawił szybko torbę. - Jak się nazywa, Hay? - spytał z zaciekawieniem - I co Ci zrobiła ta niedobra istota? - zakaszlał cicho, wyjmując z torby szalik - Ta angielska pogoda jest tak niepewna - jęknął.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Tennessee
Galeony : 7
Dodatkowo : Animag (Orlica), teleportacja
  Liczba postów : 1104




Gracz






PisanieTemat: Re: Dziedziniec wieży z zegarem   Pon Cze 14 2010, 20:00

- Nie wiem, czy ją znasz - powiedziała Hayley. - Christine. Christine Davis. Już z pięćdziesiąt razy zalazła mi za skórę - dziewczyna westchnęła. Nie potrafiła dogadać się z puchonką. Kiedy próbowała, zaraz dziewczyna robiła coś takiego, że znów do siebie zniechęcała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Mieszkaniec Londynu
Wiek : 31
Skąd : London
Galeony : 508
  Liczba postów : 510




Gracz






PisanieTemat: Re: Dziedziniec wieży z zegarem   Pon Cze 14 2010, 20:00

Spojrzał na nią zdziwiony. Wpierw nie potrafił nic powiedzieć. Nawet nie chrząknął, czy westchnął. Zatrzymał się na chwilę.
- Obawiam się, że będziemy musieli poszukać innej ofiary - rzekł po długiej ciszy, nawet można powiedzieć za długiej. Dopiero teraz na jego twarzy pojawił się grymas, lekki, wręcz prawie niezauważalny - Możesz podać mi jakąś sytuację konkretną?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Dziedziniec wieży z zegarem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 35Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 18 ... 35  Next

 Similar topics

-
» Dziedziniec
» Wieża Wiatrów
» Szczyt Wieży
» Wieża Północna
» Hightower/ Wysoka Wieża

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Parter
-