IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Ulica Główna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 8 ... 14  Next
AutorWiadomość


Gość












PisanieTemat: Ulica Główna   Pon 21 Cze - 19:06

First topic message reminder :


Ulica Głowna

Szeroka ulica biegnąca przez całą długość czarodziejskiej wioski, oświetlana po zmroku przez stojące na poboczach latarnie. Z okazji różnych świąt często ustawiane są tu stragany jarmarczne, ozdoby lub rzeźby, często odbywają się tu również konkursy lub loterie.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 128
  Liczba postów : 432
http://czarodzieje.my-rpg.com/t267-diana-potter?highlight=Diana+Potter
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5391-moe-kochane-ludki




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Nie 11 Lip - 19:49

Zatrzymali się już w Hogsmeade. Diana była bardzo przejęta. Mało ich nie zamknęli w Hogwarcie. Odwróciła się do Marka i spojrzała na niego niepewnie.
-Ty możesz się teleportować, prawda?- spytała trochę zmieszana. Miała ogromną nadzieję, ze tak, bo jak nie to nie wiedziała co ma zrobić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Galeony : 340
  Liczba postów : 337




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Nie 11 Lip - 21:42

Złapał ją za ręke. Spojrzał nie pewnie w niebo, przypomniał sobie peron, i ich tam teleportował.
-Tak, oczywiście że umiem - Powiedział, tuż przed teleportacją.

Upomnienie 3/5 - czwarty punkt regulaminu ogólnego
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 128
  Liczba postów : 432
http://czarodzieje.my-rpg.com/t267-diana-potter?highlight=Diana+Potter
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5391-moe-kochane-ludki




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Nie 11 Lip - 21:49

Uśmiechnęła się do niego. W tym samym momencie poczuła gwałtowne szarpnięcie w okolicach pępka i nagle zniknęli oboje. Został po nich tylko wzbity w powietrze pył.

Upomnienie 4/5 - czwarty punkt regulaminu ogólnego
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 22
Skąd : Londyn
Galeony : 101
  Liczba postów : 92




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Wto 27 Lip - 9:37

Spaceruje samotnie po spokojnej ulicy magicznego miasteczka. Co jakiś czas spoglądała na mijane przez nią sklepy i domy. Była zamyślona.
Miała jednak nadzieje że kogoś spotka lecz nic takiego się nie zdarzyło, więc zrezygnowana powoli udała się w drogę powrotną do hogwartu
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 23
Skąd : okolice Londynu
Galeony : 238
  Liczba postów : 282




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Sro 11 Sie - 14:49

Mia spojrzała na przegub, na którym miała nadzieje zobaczyć zegarek. Myliła się. Przecież ja nie noszę zegarków! - powiedziała do siebie i puknęła się w czoło. Przynajmniej pamiętam, że dziś ktoś ma urodziny - dodała. Rozejrzała się dookoła. Na głównej ulicy nie było ruchu. Chyba czas wejść do Trzech Mioteł. Mia wzięła pod pachę prezent, podeszła do drzwi pubu i pchnęła je.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 23
Skąd : Japonia
Galeony : 163
  Liczba postów : 246




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Sro 11 Sie - 15:03

Biegła przez ulicę główną z torbą ze słodyczami. Mijała wiele sklepów i domów. Powinnam być już tam trzydzieści dwie minuty temu! Zatrzymała się przed trzema miotłami. To tu. Otworzyła drzwi Pubu Pod Trzema Miotłami i weszła do niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : -16
  Liczba postów : 974




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Sro 8 Wrz - 17:15

Oderwała się od ściany, potykając o buty i ruszyła za dziewczyną. Właściwie to Rose była ciągnięta przez Gryfonkę przez cały korytarz, aż do schodów. Tak dopiero dziewczyna wyswobodziła dłoń, a potem szła już z Aud.
- Z tobą nikt nie gada? - zdziwiła się. Dziwne. - To się odebrałyśmy - stwierdziła po chwili. - Wiesz, ja mogę mieć w każdej chwili słowotok. Również ostatnio nie miał z kim pogadać.
Wyszły ze szkoły, piechotą zmierzając do Hogsmeade. Całą drogę nawijały o wszystkim i o niczym. Teraz Rose mogła się wygadać. Nie mogła gadać do ścian w dormitorium, bo jeszcze zaczną uważać ją za chorą psychicznie, a drugiej wizyty w Mungu na oddziale grubej baby nie wytrzyma. Miała nadzieję, że nie spotka jej już w ogóle. To by było straszne.
Puchonka zatrzymała się dopiero na ulicy głównej.
- No, to teraz gdzie idziemy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Birmingham
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1004
Dodatkowo : Metamorfomagia, teleportacja
  Liczba postów : 1900




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Sro 8 Wrz - 20:37

Słuchała uważnie przyjaciółki. Ta cała pielęgniarka musiała ją nieźle wymęczyć. Z tego co opowiadała, nie sprawiała wrażenia osoby, którą chciałaby kiedykolwiek spotkać, a co dopiero być pod jej opieką lekarską. Wielkie, tłuste łapska... to byłoby straszne! Gdyby tak za mocno ścisnęła nadgarstek... wyobraziła to sobie jako nieprzyjemne chrupnięcie. Wzdrygnęła się lekko na to skojarzenie. Serdecznie współczuła Rose tych dni, w których musiała się z nią męczyć, a i była pełna podziwu, że tam wytrzymała.
- Zaraz, zaraz, a czy to nie Daisy miała pod opieką naszą kochaną Diankę? - zapytała, zdając sobie sprawę, że coś o tym słyszała. Miała wielką nadzieję, że ją wymęczyła, należało się tej małej Puchonce. Mała krętaczka! Najpierw związuje Rose i zostawia w lesie, aby sama sobie radziła skrępowana linami, a potem do tego... - A ty wiesz, że ona zdradzała Marka? - zadała kolejne pytanie. Nie do końca wierzyła w prawdziwość źródła tych wiadomości, ale póki co, wszystko na to wskazywało.
- Hmm. Nie mam pojęcia - powiedziała szczerze. - Na razie zostańmy tu - powiedziała, siadając na ławce przy głównej drodze. - Chyba że masz jakiś inny pomysł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : -16
  Liczba postów : 974




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Pią 10 Wrz - 20:33

Zanim odpowiedziała na wszystkie pytania Audrey, usiadła obok niej na ławce. Cóż, droga nie była zbyt męcząca, a w miłym towarzystwie upłynęła szybko i przyjemnie, ale i tak chętnie zajęła miejsce. Nie wspominała dni w Mungu od dawna. Nie chciała i nie miała po co. Nic, no, prawie, się tam nie wydarzyło, wiec sensu najmniejszego nie było w powracaniu do wspomnień.
- Diana? A, czekaj, tak! Jakaś jej szurnięta siostra przyniosła list z Ministerstwa. Niby od samego Ministra, z którym jej ojciec jest dobrym znajomym, a wiesz, że okazało się, iż Daisy miała romans z tym, no... Whartonem, wiesz? A ten list, który czytała był od jakiegoś Wiliama Knota - opowiedziała pokrótce. - I ona wtedy chciała wyjść ze szpitala, ale Daisy, jak to Daisy, z uporem broniła swojego zdania, więc wyszło na to, że Diana zostaje w szpitalu na jej oddziale. A tą Selenę zamknięto w bezpiecznym pokoju. Aż się zdziwiłam - przyznała. W myślach uskarżała się na to, że sami Puchoni trafiają na Oddział Specjalistycznej Opieki. No, i jeden Ślizgon - Wilkie. - A ona w ogóle wróciła już do szkoły? Jak ja wyszłam, to jeszcze tam była. Ale jaka namolna i wkurzająca! Cały czas się darła, że chce wyjść. Kilka razy nawet ja usypiali, bo nie dało się z nią wytrzymać - wyjaśniła, co działo się w szpitalu. Oczywiście krótko i zwięźle, bo jednak można było dużo opowiedzieć o czasie spędzonym na tamtym oddziale.
- Zdradza?! Żartujesz! - otworzyła oczy ze zdziwienia. Miłość Marka i Diany, tak romantyczna i trwała, ma się rozlecieć? - Jak to? Opowiadaj natychmiast! Mam nadzieję, że szkolne gazetki napiszą o tym artykuł na całą stron! Ty, a Mark to święty? W sumie, jeśli mam wybierać, to wolę Marka, niźli Dianę ze skłonnościami śmierciożerczymi.
Z wrażenie prawie wstała. Takich wiadomości nie dostaje się codziennie, a Diana zdradzająca swoją wielką miłość, która, tak na marginesie, została okrzyknięta pedofilem, jest rzeczą niebywałą. Przecież panna Potter to stała w uczuciach trzecioklasistka, czyż nie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Birmingham
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1004
Dodatkowo : Metamorfomagia, teleportacja
  Liczba postów : 1900




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Pią 10 Wrz - 20:56

Słuchała blondynki uważnie, dochodząc do wniosku, że to wszystko było nieźle zagmatwane. Po tej "opowieści" Dianka wydała jej się jeszcze bardziej dziwna niż zwykle. Williama Knota, że to niby był minister magii? Biedaczka, w głowie jej się pomieszało od przebywania w towarzystwie Daisy! A tak w ogóle to co to za pomysł, żeby sam minister magii zajmował się sprawami tak przyziemnymi, jak prośba o wypisanie ze szpitala Diany Potter? W zasadzie to nie było o czym mówić, bo był to jakiś facet z rozdwojeniem jaźni, podającym się za urzędnika o tak wysokiej randze.
- O Boże. Dobrze, że jej nie wypuściła, ona ma jakieś problemy z psychiką. I do tego próbowała wrobić tę całą Daisy, że zna Ministra Magii! Haha! - zaśmiała się szczerze. - Nawet jeśliby tak było, to na pewno nie trudziłby się wypisywaniem jej ze szpitala - prychnęła. - Taak, wróciła. No patrz, znowu musiałaś ją znosić! - powiedziała lekko oburzona. - Wcześniej cię związała i zostawiła w lesie, a potem jeszcze zaszczyciła swoim towarzystwem w Mungu, nie zazdroszczę.
- Nie, sama niedawno się dowiedziałam! - odpowiedziała przejęta. - Podobno nie tylko z jednym. Jedna osoba twierdzi, że widziała ją z jakimś blond Puchonem. Druga mówi, że widziała ją w parku w Londynie, jak całowała się z Justinem Bieberem - skrzywiła się. Nieprzyjemna wizja. - No i do tego podobno zakradła się w nocy do domku Jaydona i pocałowała go! - dodała na koniec. - A Mark, coś ty, on by jej nie zdradził - pokręciła głową.
Ta trzecioklasistka nieźle się zabawiła! Grała sobie na uczuciach Marka. Audrey nie do końca wiedziała w jakim stopniu powinna wierzyć w te wiadomości, jednak nie lubiła Diany i to pomagało jej w dobijaniu dziewczyny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : -16
  Liczba postów : 974




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Sob 11 Wrz - 20:15

Przytaknęła Aud. Sama była niezmiernie zdziwiona, kiedy usłyszał o liście. Jeszcze ta rodzinka Diany była jakaś dziwna. Ta jej siostra, która niby wiedziała wszystko lepiej od uzdrowiciela, rodzice, którzy byli... milczący i w ogóle jakby nie przejęci tym, czy ich córka jest zdrowa, czy chora, Diana, która jest chora na wszystko i jeszcze te powiązania z jakimś Knotem. Prychnęła, powstrzymując śmiech.
- Ale wiesz, na przykład coś tam słyszałam, jak pielęgniarka wołała Daisy do SAMEJ Releny Susso. Nadal się zastanawiam, czy chodziło jej o to, że Relena jest jakąś ważną osobą, czy że po prostu przybyłą tu sama - roześmiała się. To jedno słówko strasznie ją bawiło. Że niby Relena to bardzo ważna osobistość?
- W sumie to ja ją zaszczyciłam swoją obecnością. Ona tam leżała jakiś czas...
- No, patrzcie! A tak kochała swojego Marka! Miłość od pierwszego wejrzenia! W sumie, czy ona jest zdolna kochać? - zapytała inteligentnie. - Dla mnie Diana jest czymś na kształt Voldemorta - potwora bez uczuć. Ale nic o jej zdradach nie słyszała. A Mark to porządny chłopak. Nie wiem, czemu nadal jest z Dianą. Powinien się dowiedzieć o plotkach, nie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Birmingham
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1004
Dodatkowo : Metamorfomagia, teleportacja
  Liczba postów : 1900




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Czw 16 Wrz - 21:11

O tak, skoro Dianka była dziwna, to reszta jej rodzinki z pewnością także się tym odznaczała! Rudowłosa pomyślała, że chciałaby zobaczyć jak wyglądają i jak się zachowują, na własne oczy. Zapewne było to bardzo ciekawe. Najbardziej interesowały ją stosunki między każdym w rodzinie. Może znane jej były sprzeczki, i dlatego jest taka dziwna? No nie ma co, Audie bawi się w psychologa!
- Pewnie o to, że jest taaaaaka waaaażna - powiedziała, chichocząc i przeciągając. - No bo jak to, Selenka sama? A w życiu, przecież ona jest taka towarzyska! A te jej wizje! - udała, że wpada w trans.
- Właśnie, właśnie! - przytaknęła na wzmiankę o wielkiej miłości Puchonki i Gryfona. Ach, ile z tym było zamieszania! Nie dość, że na Malediwach, to i w Hogwarcie! - Roośka! Nie no, aż tak źle nie jest! - powiedziała, śmiejąc się z porównania Dianki do Voldemorta. - Ach, no widzisz, jaka ty niepoinformowana jesteś? - pokręciła głową, udając zmartwioną niewiedzą przyjaciółki. - Oczywiście, że się dowie, już ja o to zadbam. Im szybciej, tym lepiej. Mam nadzieję, że mnie nie wyśmieje. Chyba ominę ten kawałek z... Jaydonem - powiedziała, zacinając się na chwilę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : -16
  Liczba postów : 974




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Pią 24 Wrz - 18:57

Nie słuchała Aud od dłuższej chwili. Czemu? Wypatrzyła watę cukrową! Oczy jej rozbłysły. Jak ona dawno jej nie jadła! A stoisko, jak zdążyła zauważyć, przypatrując się mu dobre pięć minut, posiadało ją w różnych kolorach. Niemo poruszyła ustami, szarpiąc przez chwilę rękaw Gryfonki. Zerwała się z ławki, podbiegając do mężczyzny. Wyciągnęła pieniądze, które miała ze sobą, przeliczając je. Jak zauważyła, wata kosztowała jeden sykl, więc może sobie pozwolić na kilka patyków z watą w różnych kolorach.
- Poproszę dziesięć razy watę cukrową - poprosiła uprzejmie mężczyznę, stojącego przy stoisku. - Każdą w innym kolorze! - zastrzegła.
Po chwili otrzymała to, co chciała. Ledwo utrzymywała je w palcach jednej ręki, płacąc dziesięć sykli drugą. Podziękowała, wracając do przyjaciółki.
Patrz, co mam! - krzyknęła z oddali. - Masz! - wręczyła jej pięć patyków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Birmingham
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1004
Dodatkowo : Metamorfomagia, teleportacja
  Liczba postów : 1900




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Sob 25 Wrz - 10:05

Cała Rośka! Wata cukrowa, ach ta Puchonka! Od razu do niej poleciała. Czyli jej monolog na nic się zdał? No pięknie, pięknie! To ona się tak produkuje, a Rose ślini się w tym czasie na widok słodyczy. Ale przecież to wata cukrowa, czego się spodziewałaś? Pokręciła głową rozbawiona na widok miny przyjaciółki, obserwując ją, kiedy podchodziła do stoiska. Zaraz wyciągnęła pieniądze do przeliczenia, a za chwilę już prosiła o dziesięć wat. Oszalała? Matko, kto tyle zje? Audrey nie była w stanie zjeść całych dwóch, ale skoro Rośka stawiała sobie taką wysoką poprzeczkę... Roześmiała się na prośbę o różne kolory. Czyli będą robić watową tęczę! No tak, tak, ruda też czasem lubiła pobawić się w pięciolatkę. Zanim blondynka zdążyła wrócić zdjęła z nadgarstka dwie gumki do włosów i związała ogniste kosmyki w dwa kucyki. Teraz będzie pasowało do waty! I wyglądało bardziej uroczo. To co, idą robić siarę do zamku? Oby było zabawnie!
- Rośkaaaa! - wrzasnęła, udając fochniętą. - Chcesz mnie utuczyć? A jak skończę u Daisy, albo jeszcze gorzej, tak jak ona? - zapytała, odbierając od niej pięć patyków. Ktoś musiał to trzymać, Puchonka zaraz by wszystko wywaliła. Oczywiście przypadkiem, nie wyobrażała sobie blondynki wyrzucającej watę cukrową z własnej woli. - Ale się będziem kleić - wyszczerzyła się uroczo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 23
Skąd : okolice Londynu
Galeony : 238
  Liczba postów : 282




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Sob 25 Wrz - 22:13

Następnym przystankiem były Trzy Miotły. Zatrzymała się przed budynkiem. Na widok tego miejsca skrzywiła się nieco. Ostatnie wspomnienia z tej knajpki nie są różowe... Zniszczone urodziny, w dodatku nie jej... No właśnie co się dzieje z tą dziewczyną? Nie widziałam ostatnio Seleny! - zastanawiała się, a w między czasie weszła do środka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 22
Skąd : Francja
Galeony : 217
  Liczba postów : 215




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Sob 25 Wrz - 23:47

Wyszła z pubu wraz z Angie. Przez zarywającego do nich starucha była rozkojarzona, nie zauważyła stopnia, potknęła się i wylądowała w błocie. Szybko wstała, w jej mniemaniu, zachowując resztki godności. Wolała na razie nie odwracać się do ślizgonki, która pewnie dusiła się ze śmiechu. Nie mogła jednak się powstrzymać i stanęła do niej przodem.
-Hmm... Przynajmniej mam darmową maseczkę błotną. - Zaśmiała się, jednocześnie próbując się pocieszyć. Wyjęła różdżkę i użyła na sobie zaklęcia "Chłoszczyść".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 676
Dodatkowo : Animag (testral)
  Liczba postów : 889




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Nie 26 Wrz - 0:11

Angie naprawdę nie śmiała się z upadku Melanie, no przynajmniej dopóki ta nie odwróciła się do niej przodem. Wtedy nie wytrzymała, szczególnie, że i Puchonka głośno się śmiała. Śmiech drugiej osoby często sprawiał, że śmiali się wszyscy, nawet jeżeli zdarzenie nie było specjalnie zabawne. Była ciekawa czy i ona sama dziś się gdzieś nie przewróci.
- Ciesz się, że jesteśmy czarodziejkami. Inaczej miałabyś tą maseczkę dużo dłużej. - Starała się zachować powagę, ale dalej miała w oczach ubrudzoną Coldwater. - Myślisz, że ten facet z Pubu był pedofilem? Chociaż wtedy to raczej byłby w tej drugiej gospodzie, co? - Zastanowiła się na głos.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 22
Skąd : Francja
Galeony : 217
  Liczba postów : 215




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Nie 26 Wrz - 0:30

-Nawet sobie nie wyobrażam jak mogłabym żyć bez magii. - Powiedziała spojrzawszy na swoje brudne buty. Pomyślała, że wyczyści je później. W końcu po drodze znów się pobrudzą, a ona nie ma ochoty stawać co parę minut by je wyczyścić. - Hmm...Pedofilem. To całkiem możliwe. Z tej całej akcji tylko....szkoda piwa. - Uśmiechnęła się. - A ty chcesz coś kupić w Zonku? - Zapytała kierując się w stronę sklepu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 676
Dodatkowo : Animag (testral)
  Liczba postów : 889




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Nie 26 Wrz - 0:40

- To się okaże w środku. Prawdopodobnie coś kupię, w końcu tyle przyoszczędziłam! - No tak, miała koło dwustu galeonów, a nawet coś ponadto. To zdecydowanie było dużo. Chociaż może lepiej było kupić Feniksa? Ale w sumie na co on jej? - Tak się zastanawiam... co myślisz o kupnie Feniksa? Będzie przydatny, czy nie bardzo? - Niby zawsze mógłby jej zagoić jakąś ranę, ale tyle kasy? - No bo ja już sama nie wiem! A co do piwa, to i tak nie było go aż tak dużo... no i mamy Sherry, ale je to może już wypijemy jutro w Salonie Wspólnym. - Mrugnęła do niej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 22
Skąd : Francja
Galeony : 217
  Liczba postów : 215




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Nie 26 Wrz - 0:48

- Feniks fajna sprawa. Tylko za tani to on nie jest. - Uśmiechnęła się o wzmiance o sherry, poza tym, z użycia liczby mnogiej przez Angie. Oznaczało to, że jutro też się spotkają. - Hmm... Musze kupić parę łajnobomb, nigdy nie wiadomo kiedy może się przydać. A tak właściwie to mam ochotę na zrobienie jakiegoś dowcipu. Ale sklep Wasley'ów jest w Londynie, a tam są najlepsze rzeczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 676
Dodatkowo : Animag (testral)
  Liczba postów : 889




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Nie 26 Wrz - 1:18

Jej myśli przeniosły się na Londyn. Jak dawno ona go już nie odwiedziła, a teraz trzeba było czekać do jakiegoś większego święta. Okropieństwo!
- Ach! - Rozmarzyła się. - Też chętnie bym tam skoczyła. Tyle ciekawych drobiazgów by się zdobyło! - Krwotoczki albo Wymiotki. Dla wrogów, czy dla siebie, na lekcje. - Jak będzie jakieś większe wolne, to koniecznie musimy się tam wybrać. - Dodała.
Co do feniksa, Melanie nie pomogła jej tymi słowami zbytnio, ale ona jakoś wewnętrznie czuła, że musi go kupić.
- Zresztą, co do feniksa, zdecyduję się już w sklepie. Zależy czy od razu mi się spodoba. - Skinęła głową na potwierdzenie swoich słów. - O spójrz, jesteśmy przed Zonkiem! - Wskazała głową na budynek przed nimi. - Prowadź!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : -16
  Liczba postów : 974




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Nie 26 Wrz - 18:54

Szczerzyła się jak głupia. Kochała watę! I to jeszcze kiedy nie musiała jej szukać, była w siódmym niebie.
- Nie przesadzaj, nie przytyjesz tyle, jak zaczniesz biegać - dźgnęła ją w bok. - Patrz, już przytyłaś! - niemal krzyknęła przerażona, wybuchając śmiechem i prawie gubiąc patyk z watą. Olśniło ją! Skoro mają tyle wat, znają się na zaklęciach i eliksirach, to czemu by z tego nie skorzystać? Wpadła na genialny pomysł.
- Aud, co powiesz, na zrobienie psikusa w szkole? - pokazała rządek ząbków, próbując się powstrzymać od śmiechu. Już miała obmyślony plan! - Słuchaj, zaklęciem powielimy watę, a potem umoczymy ją w różnych eliksirach, które uwarzymy w Pokoju Życzeń. Potem będziemy rozdawać za darmo watę cukrową... z niespodzianką! Co ty na to?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Galeony : 81
  Liczba postów : 84




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Pią 22 Paź - 19:46

Tak sobie szliśmy jak starzy, dobrzy kumple przez jesienną ulicę główną, powoli wracając do Hogwartu. Ciekawie się z nią gadało, no prawie o wszystkim. Jak z najlepszą koleżanką. W każdym razie orientowałem się w nazwiskach tych starszych i mniej więcej kto z kim jest, czy kto się w kim podkochuje.
- Eee... a jak tam z...Henrym? Jak on miał? Chyba tak, nie? - zapytałe m z dość zawadiackim uśmieszkiem, gdyż wiedziałem, że ten temat lekko ją peszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Eton/Londyn
Galeony : 59
  Liczba postów : 64




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Pią 22 Paź - 19:59

Jej oczy gwałtownie się powiększyły. Co? Co z Henrym? To, że ona mu się podobała, nie znaczyło, że Tiff zamierzała coś z tym zrobić. Henry nie był chłopakiem w jej typie, do tego przypominał jej bardziej dziewczynę niż chłopaka. Mimo tego, był całkiem miły i czasem nawet śmieszny, więc Tiffany dobrze się z nim rozmawiało. Oczywiście pomijając to, że często po prostu go nie rozumiała. Poza tym kłótnie między nim, a Marvolem doprawdy były komiczne.
- Tommy, nawet nie zadawaj mi takich pytań. - uśmiechnęła się lekko do Tommy'ego. Krukonka wiedziała, że słowa, które powiedziała, uciszą Puchona, a ten uśmiech, szybko zniknie mu z twarzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Galeony : 81
  Liczba postów : 84




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Pią 22 Paź - 20:14

- Aj powiedziałem Henry? chodziło mi o tego... - mówiłem uderzając się w czoło. Jak mogłem być takim głupcem by tego tego... transwestyte pomylić z jego bratem. No cóz... chodziło mi o tego drugiego, po czym powiedziałem:
- O tego drugiego... Jak on miał... Marvol? Marvel? Jak on miał.... - serio zapomniał tego imienia. No cóż... byli rodzeństwem więc wiesz... mogłem się pomylić, no nie? "Hmmm... Okres godowy chomika wynosi trzy miesiące?" - zadałem totalnie bez sensu pytanie w mojej myśli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Ulica Główna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 14Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 8 ... 14  Next

 Similar topics

-
» Główna ulica
» Ulica Główna
» Kawiarenka Starbucks - Ulica Nankińska
» Główna ulica Madrytu
» Główna ulica

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogsmeade
-