IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Ulica Główna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 12, 13, 14
AutorWiadomość


Gość












PisanieTemat: Ulica Główna   Pon Cze 21 2010, 19:06

First topic message reminder :


Ulica Głowna

Szeroka ulica biegnąca przez całą długość czarodziejskiej wioski, oświetlana po zmroku przez stojące na poboczach latarnie. Z okazji różnych świąt często ustawiane są tu stragany jarmarczne, ozdoby lub rzeźby, często odbywają się tu również konkursy lub loterie.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Nowy Jork, Stany Zjednoczone
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 127
  Liczba postów : 117
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14064-anthony-edison
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14068-anthony-edison
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14067-anthony-edison
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14066-anthony-edison




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Pią Lut 10 2017, 02:51

Stałem tuż obok dziewczyny z dłońmi wsadzonymi do ciepłej kurtki. Było zimno. Potworny mróz skutecznie zniechęcał mnie do słodkości. Właściwie to ochota na babeczki przeszła mi jeszcze w drodze do Hogs. Nic nie stało jednak na przeszkodzie, by spędzić ten czas tutaj nieco inaczej. Spojrzałem kątem oka na dziewczynę. Skoro miałem towarzyszyć jej podczas zakupów, wolałem to zrobić na samym końcu. Wydawało mi się to dużo prostsze, niż trzaskanie się po lokalach z klatką i kotem.
-Najpierw coś zjedzmy. Proponuje jednak coś cieplejszego od babeczek. – uniosłem delikatnie jedna brew. Nieco skrzywiłem się i zerknąłem na Krukonke. Chyba trochę nie do końca wiedziałem jak zareaguje na zmianę dania.
-Myślę, że tak będzie sensowniej. Przed powrotem do zamku, załatwimy sprawę z kotem. – uśmiechnąłem się w jej stronę i rozejrzałem dookoła. Jakby się tak zastanowić, to chyba dosyć dawno mnie tutaj nie było. Ostatnim razem, byłem tu chyba gdy miałem nietrafioną rozmowę o pracę. Nic na silę. Chciałem robić coś ciekawego, a nie łapać się każdej możliwej okazji. Było to dosyć głupie podejście, bo przez to ledwo udawało mi się wiązać koniec z końcem, ale jak widać jeszcze dawałem rade.
-Jakaś ulubiona knajpa? Ja stawiam. Jeśli chcesz, będziesz mogła zapłacić za deser. – westchnąłem cicho. Skoro już miałem zabrać dziewczynę do jakiejś restauracji na mieście, wolałem to zrobić jak porządny facet. Nie chciałem, by czuła się jakoś oszukana przeze mnie. W końcu naszym pierwotnym celem były babeczki, więc pomyślałem, że zaproponowanie jej kupna deseru, będzie uczciwym układem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Skąd : Okolice Londynu
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 196
  Liczba postów : 94
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13651-sydney-evangelina-torres
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13655-sydney-evangelina-torres
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13656-sydney-evangelina-torres#363223
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13654-sydney-evangelina-torres




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Pią Lut 10 2017, 11:09

Trochę zdziwiona patrzyła na wszystkich kulących się z zimna ludzi. Ona nigdy nie odczuwała chłodu tak dotkliwie. Może było to spowodowane słabym krążeniem? Sama nie wiedziała. W każdym razie widok uciekających przed mrozem ludzi bawił ją niesamowicie, choć starała się tego nie okazywać.
- Jak chcesz - powiedziała, wzruszając ramionami, nadal się rozglądając. W sumie to nawet nie wiedziała, czy jest tu cukiernia. - Mi to wi... jest obojętne - dokończyła trochę inaczej niż planowała, ale nawet się nie skrzywiła. W sumie coraz lepiej radziła sobie z panowaniem nad słownictwem. Może jednak nie jest z nią tak źle jak to wszyscy sądzili.
- Bez kota stąd nie wyjdę - oświadczyła całkiem poważnie. Nie po to przez tyle czasu oszczędzała i nie kupiła nawet paczki fajek, aby teraz zrezygnować z futrzaka. A jak Syd się na coś uprze, to nie ma innego wyjścia. A teraz uparła się na kota, więc musiała odejść z Hogs z kotem. Nawet, jeśli chłopakowi by to nie pasowało, to poszłaby po zwierza sama.
- W sumie to nie za bardzo wiem, co i gdzie tu jest, więc ulubionej knajpy też nie mam - powiedziała, spoglądając na towarzysza. Nie w jej stylu były wypady do barów żeby coś zjeść. Wolała odkładać kasę na... coś bardziej pożytecznego. - A ty? Masz jakąś ulubioną miejscówę? - zapytała, milczeniem pomijając póki co kwestię płacenia. To jeszcze się ustali.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Nowy Jork, Stany Zjednoczone
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 127
  Liczba postów : 117
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14064-anthony-edison
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14068-anthony-edison
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14067-anthony-edison
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14066-anthony-edison




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Pią Lut 10 2017, 21:51

Brak większego entuzjazmu ze strony Sydney, był na swój sposób trochę przerażający. Biła od niej dziwna aura, która z pewnością odstraszała jakiś ludzi. Przebijała się pomiędzy słowami i wyraźnie mówiła – równie dobrze możesz się utopić. Miałem lekkie dreszcze. Nie wiem czy to za sprawą zimna czy jej.
-Wisi? – spytałem, a raczej dokończyłem to co chciała powiedzieć. Uśmiechnąłem się delikatnie, śmiech stłumiłem w sobie. Nie chciałem, by kryła się ze swoim wulgarnym językiem. W sumie samo „wisi” nie było jakimś strasznym słowem. Przekleństwa ani trochę mi nie przeszkadzały. Sam nie byłem święty i zdarzało mi się ich używać. Co prawda starałem się z tym zachowywać umiar. Zgodnie z zasadą, co za dużo to nie zdrowo. Wiadomo jednak jak to jest. Czasem coś się wymsknie.
-Spoko, rozumiem to. – wzruszyłem lekko ramionami. Skoro zadeklarowałem się, że pójdę z nią, nie miałem teraz zamiaru się z tego wycofywać. Właściwie to wizyta w sklepie ze zwierzętami była mi na ręka. W końcu miałem okazje dostać w swoje ręce wymarzoną papugę. Głupio byłoby nie skorzystać.
-To może po prostu wybierzesz jakiś lokal. – nie przepadałem zbytnio za Hogs. Było to ładne miasteczko, ale jego mieszkańcy nieco mnie przerażali. Wydawali się chyba trochę opętani, czy cos w tym stylu. Miało to też swoje dobre strony, bo nie miałem jakiś nielubianych sklepów. Wszystkie były na równi.
-Zdecydowanie nie. – odparłem zgodnie z prawdą, zatajając przy tym moje zdanie o Hogsmeade.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Skąd : Okolice Londynu
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 196
  Liczba postów : 94
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13651-sydney-evangelina-torres
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13655-sydney-evangelina-torres
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13656-sydney-evangelina-torres#363223
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13654-sydney-evangelina-torres




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Pią Lut 10 2017, 23:27

Sydney zawsze była oszczędna w uczuciach. Nie było z tym większych problemów, ponieważ większość tych pozytywnych była jej raczej obca i niezrozumiała. Jednak teraz zaczęła odczuwać coś na kształt radości. W końcu będzie miała kota! Ta niby niepozorna myśl sprawiła, że na twarzy Syd w pewnej chwili pojawiło się coś na kształt uśmiechu. Zniekształconego, ale jednak.
- Tak, wisi - odpowiedziała, mając ochotę się roześmiać. Nie wiedziała, czy ktoś dosypał jej czegoś do jedzenia, czy może coś było w powietrzu, ale czuła się jak na lekkim haju. Gdy pomyślała o tym, jak bardzo grzeczna się zrobiła, naprawdę miała ochotę głośno się śmiać. Jednak zamiast tego ograniczyła się do krótkiego parsknięcia śmiechem. Unikanie przekleństw i dziwnych zwrotów aż za bardzo weszło jej w nawyk.
- To może być twój pierwszy krok w stronę akceptacji kotów - zauważyła, unosząc wymownie brew. Nie rozumiała jak można nie lubić tych wrednych i niezależnych bestyjek. Przecież one były kochane!
- Ymm... Może to coś z Miotłami w nazwie? - zasugerowała. Była tu nie raz, ale zazwyczaj tylko po to, aby kupić jakieś fajki. Nie zwracała większej uwagi na nazwy lokali ani na to, co można w nich dostać. Jak widać nie było to najlepsze rozwiązanie. Nie wiedziała praktycznie nic o miejscu, w którym w roku szkolnym miała jakikolwiek kontakt ze światem zewnętrznym.
Pokiwała głową ze zrozumieniem. Sama przecież prawie wcale nie znała tej wioski, więc co się dziwić, że ktoś inny też nie za wiele wiedział o tym miejscu? Zdarza się i już. Po krótkim namyśle ruszyła wzdłuż ulicy. W końcu przecież muszą się ruszyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Nowy Jork, Stany Zjednoczone
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 127
  Liczba postów : 117
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14064-anthony-edison
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14068-anthony-edison
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14067-anthony-edison
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14066-anthony-edison




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Nie Lut 12 2017, 23:21

Zaśmiałem się lekko widząc, niewielki uśmiech na twarzy dziewczyny. Był dosyć uroczy, ale raczej nie mogłem tego powiedzieć. Raczej nie spodobałoby się jej to za bardzo. Uśmiechnąłem się za to w jej kierunku, a gdy cicho parsknęła wyraźnie tłumiąc w sobie śmiech, spojrzałem na nią nieco zaskoczony.
-Co to było? – spytałem z teatralnym zaskoczeniem na twarzy. Od uśmiechu policzki mnie lekko rozbolały, więc szybko się uspokoiłem. Przybrałem nieco poważniejszy wyraz twarzy. Dłonie schowałem w kieszeniach kurtki. Jakieś papierki przewalały mi się między palcami.
-To nie tak, że ich nie lubię. Po prostu nie przepadam za nimi. Są lepsze zwierzaki. Dajmy na to papugi. Nie uważasz, że papugi są boskie. Są piękne, potrafią nauczyć się kilku słów i można bawić się z nimi jak każdym innym pupilem. – chyba nieco mnie poniosło, ale nic dziwnego. Uwielbiałem papugi bardziej niż jakiekolwiek ze zwierząt.
-A znasz coś takiego? – spytałem, nie kojarząc zbyt wielu knajp w Hogs z nazwy. Skoro już i tak miałem do pomocy Sydney to byłem gotów powierzyć jej zarówno wybór lokalu, jak i plan na nasz wspólny dzień. Chyba mogłem tak powiedzieć, bo raczej nie prędko zapowiadało się, że się rozstaniem. Byłem prawie pewien, że wspólnie wrócimy do zamku.

[z/t] x2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Ulica Główna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 14 z 14Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 12, 13, 14

 Similar topics

-
» Główna ulica
» Ulica Główna
» Kawiarenka Starbucks - Ulica Nankińska
» Główna ulica Madrytu
» Główna ulica

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogsmeade
-