IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Pusta klasa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Skąd : Hrabstwo Dorset
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 4384
Dodatkowo : pół wila
  Liczba postów : 2454
http://czarodzieje.my-rpg.com/t24-effie-fontaine
http://czarodzieje.my-rpg.com/t619-effie-fontaine
http://czarodzieje.my-rpg.com/t253-effie-fontaine
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7168-effie-fontaine#204310




Administrator






PisanieTemat: Pusta klasa   Sob Maj 14 2011, 19:55

Na piątym piętrze znajduje się od wielu lat kolejna, nieużywana, zakurzona klasa. Jest ona dość przestronna i znajdują się w niej jedynie porozstawianie stare stoły, oraz różne rupiecie składowanie w kącie. Przez wiecznie brudne szyby przedzierają się promienie słoneczne za dnia rozświetlając klasę. Raczej nikt nie przychodzi jej sprzątać ze względu na to, że i tak nie wiele kto z niej korzysta. Mimo wszystko sporadycznie przychodzą tu także i uczniowie chcący poćwiczyć w spokoju zaklęcia przed kolejną lekcją, bądź szukający zacisznego miejsca.

______________________

time is on my side
Go ahead, go ahead and light up the town. And baby, do everything your heart desires. Remember, I'll always be around. And I know, I know. Like I told you so many times before. You're gonna come back, baby. 'Cause I know You're gonna come back knocking. Yeah, knocking right on my door.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Hollywood
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 190
  Liczba postów : 203




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Wto Maj 17 2011, 22:38

Abigail kroczyła z dumnie uniesioną głową przez kolejne zamkowe korytarze. Też sobie wynalazł miejsce! Cały Wilkie. Jednakże świadomość, że za chwile będzie piła swoje ulubione wino potrafiła sprawić cuda.
Gnała więc po schodach, jak opętana, by tylko zdążyć przed chłopakiem i móc zrobić mu małą awanturę na temat jego punktualności. Iście diabelski plan-zaśmiała się w duchu.
Znalazłszy się przed klasą rozejrzała się, czy czasem nie widać gdzieś Wilkiego, po czym pchnęła drzwi i weszła do pustego pomieszczenia. Rzuciła torbę od Gucciego na jedną z ławek i usiadła na biurku uprzednio wyciągając lusterko z torby, by teraz podziwiać w nim swą nieprzeciętną urodę. Kieliszki postawiła koło siebie i przybrała całkowicie znudzoną minę na chwilę przed otwarciem się drzwi klasy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Darce
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 771
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1040
http://czarodzieje.my-rpg.com/t389-wilkie-henry-twycross
http://czarodzieje.my-rpg.com/t642-wilkie-henry-twycross
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4791-wilczkowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7257-wilkie-henry-twycross#205239




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Wto Maj 17 2011, 22:56

Szkoła niesie za sobą tyle wspaniałych wspomnień... Niezapomnianych miłości, wiernych przyjaźni i wielu awantur, w tamtym wieku jakże poważnych, teraz błahych i banalnych.
Cóż.
Tak wydaje się przynajmniej z perspektywy dorosłego człowieka... Koniec szkoły zaś, wiąże się z wieloma trudnymi wyborami, na których spoczywa z kolei ogromna odpowiedzialność. Kiedyż to minęły ów lata... Lata tej infantylnej beztroski. Ach. Nieważne. Nie warto tak rozpamiętywać przeszłość i bezustannie wracać myślami do tego samego. Trzeba iść do przodu.
Nawet, jeżeli jesteś takim tchórzem, jak Wilkie Twcyross. Tutaj zaś, nie pomoże nawet tak dopóty niezawodne nazwisko.
Wilkie zaś zmuszony jest wybierać pomiędzy tym co kocha, tym co rozsądne i tym, czego oczekuje od niego ojciec. Okazał swoją słabość Brooklyn, to ona pomogła mu wybrać odpowiednią ścieżkę... ale co dalej? Posłucha jej? Miałby stracić szacunek i całą majętność ojca dlatego, że ma jakiś - znając życie - tymczasowy humorek? W szytym na miarę garniturze od Armaniego, ruszył pewnym krokiem do pustej sali na piątym piętrze. Każdy krok roznosił w powietrzu zapach jego najnowszych perfum od Diora. Pomiędzy palcami zaś, ściskał kurczowo ulubione wino Abigail i dwa kieliszki. Wszedł do klasy i łobuzerskim uśmieszkiem przywitał podziwiającą się przed lusterkiem Abi.
- Ty, to nie masz czego poprawiać, kochanie. - Wymruczał, stawiając tuż obok niej dwa kieliszki i orientując się, że ona również takowe przyniosła. Jednakże zignorował to i ustawił je, obmyślając, jak rozpocząć rozmowę. Nie wiedział zaś, jak przyznać się przedeń do tchórzostwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Hollywood
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 190
  Liczba postów : 203




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Wto Maj 17 2011, 23:20

Abigail nie zastanawiała się nad tym. Szkoła, jak szkoła. Wszystko kiedyś musi się skończyć, a prawdziwe przyjaźnie, prawdziwe miłości? Będą trwały po wsze czasy, tak jak związek jej i Borisa, którego nic nie jest w stanie zniszczyć.
Studia, a przynajmniej ich początek, na pewno będzie sprawiał pewne trudności. W końcu znów trzeba będzie pokazać, kto tu rządzi. A królowa może być tylko jedna.
-Już myślałam, że nie raczysz się zjawić.-Przywitała go oschłym tonem, zaledwie muskając lekko szorstki policzek. Zastanawiała się właśnie, po co tak bardzo zależało mu na spotkaniu, że wysyłał jej sowę o 10 w nocy, licząc, że przybiegnie na spotkanie z nim. Żałowała, że nie kazała mu na siebie czekać godzinę. Uniosła oczy ku niebu, widząc trzymane przez niego kieliszki. Widać, jak bardzo skupiał się na listach od niej.
-Więc o czym chciałeś porozmawiać, drogi Wilkie?-Przymrużyła starannie wymalowane powieki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Darce
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 771
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1040
http://czarodzieje.my-rpg.com/t389-wilkie-henry-twycross
http://czarodzieje.my-rpg.com/t642-wilkie-henry-twycross
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4791-wilczkowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7257-wilkie-henry-twycross#205239




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Wto Maj 17 2011, 23:39

Dziewczyna, jak to miała w zwyczaju, momentalnie przechodziła do rzeczy. W tym zaś oboje byli podobni. Jednakże, jeżeli chodzi o tchórzostwo Wilka, to właśnie ów wyjątek podkreśla regułę. To właśnie ów tchórzostwo zaczaruje zaraz tak perfekcyjnie, że wyjdzie na iście bohaterski czyn.
- A na co komu powody, do zafundowania ulubionego wina, naszej Abigail Grimmasi? - Spytał retorycznie, odkorkowując odpowiednim zaklęciem wino i nalewając je do naszykowanych kieliszków. Wilka nie obchodził fakt, że Abi od zawsze go zbywała i była wierna Borisowi. Od dwunastego roku życia wydawała mu się absolutnie atrakcyjna fizycznie.
- Słuchaj, w tym roku kończymy szkołę. - Mruknął, upijając łyk z kieliszka. - Każdy z nas obiera swoją ścieżkę. Zastanawia mnie zaś czy zamierzasz iść na studia? - Spytał, mierząc ją niewzruszonym wzrokiem. Co rusz zaś, napotykając jej spojrzenie, wydobywał na swojej twarzy wyraz uprzejmego zainteresowania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Hollywood
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 190
  Liczba postów : 203




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Wto Maj 17 2011, 23:54

Roześmiała się perliście, mało nie wylewając wina na swoją cudowną spódnicę od Diora. Jeszcze chwila i uwierzyłaby w szczerość Wilkiego. "Zafundować wino", to było naprawdę dobre. Mimo, iż to pytanie retoryczne, nie byłaby sobą, gdyby nie odpowiedziała.
-Wielki Wilkie Twycross robi coś spontanicznie? Wspaniały żart. Dawno już takiego nie słyszałam.-Napiła się wina, rozkoszując się niebiańskim smakiem zalewającym jej podniebienie.
Czy jemu już całkiem dzisiaj odbiło? Interesuje się kimś innym, niż sobą? Coś tu jest nie tak i to bardzo.
-Tak. Planuję iść na studia.-Mimo to odpowiedziała całkiem poważnie na jego pytanie, nagle skupiając całe swoje zainteresowanie na srebrnej bransolecie zdobiącej jej nadgarstek.-A Ty, chyba planujesz coś samemu osiągnąć, a nie karmić się bogactwem ojca?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Darce
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 771
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1040
http://czarodzieje.my-rpg.com/t389-wilkie-henry-twycross
http://czarodzieje.my-rpg.com/t642-wilkie-henry-twycross
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4791-wilczkowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7257-wilkie-henry-twycross#205239




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Sro Maj 18 2011, 00:12

- Zaraz usłyszysz lepszy... - Dodał bez cienia uśmiechu, przysłuchując się jej jakże miłemu dla ucha, perlistemu śmiechu. - Idę na studia. Tak, na studia. - Powiedział stanowczo, upijając kolejny łyk wina, który z kolei magicznym sposobem dodawał mu odwagi, by kontynuować.
Owszem, Wilk rzadko interesuje się kimś innym. Już w absurdalnie skrajnych przypadkach. Ten zaś do takowych nie należał jednakże musiał czymś rozpocząć rozmowę. Musiał jakoś delikatnie przekierować ją na odpowiedni tor...
- Ach, nasza zabawna Abi jak zawsze w swym infantylnym humorze. - Odpowiedział z dziarskim uśmiechem, chociaż lodowatym tonem, stanowczo nie pasującym do wyrazu jego twarzy. Mimo zajebistego tyłka, Abigail miała również trudny charakter. Który zaś nie zniechęcał Wilka, co to, to nie. On go stanowczo nakręcał i podniecał weń.
- Nie mam zamiaru opierdalać się z ojcem w ministerstwie. - Dodał, upijając kolejny, miły dla jego kubków smakowych łyk. - Chcę zdobyć wykształcenie. Wiesz, mały tytulik przy nazwisku jeszcze nikomu nie zaszkodził, Abi. - Powiedział, bawiąc się szelkami. Już sam nie wiedział, kogo chce oszukać, Abigail - czy siebie samego. Zwisają mu tytuły, studia i inne formalności. Dlań najważniejsza jest skuteczność sama w sobie. Jednakże studia, to idealna wymówka na odkładanie życiowych decyzji i opierdalanie się w Hogwarcie jeszcze te trzy lata...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Hollywood
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 190
  Liczba postów : 203




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Sro Maj 18 2011, 00:32

-A to dobre. Nie poznaję Cię. Ktoś Ci zrobił pranie mózgu?-Zapytała ze świetnie udawanym zatroskaniem. Nigdy nie spodziewała się tak dojrzałej decyzji, po wiecznie próbującym się od wszystkiego wymigać, Wilkiem. On i studia! Zapewne rozkaz ojca, nie jego własne postanowienie. Przecież Wilkie sam nie potrafił podjąć żadnej decyzji, a tym bardziej dotyczącej jego przyszłości. I jeszcze ta gadanina o tytule przed nazwiskiem. Ktoś, kto go nie znał może by się nabrał, ale nie ona!
-Czyżby Ci się mój humorek nie podobał? Ależ Wilciu, kiedyś Ci to nie przeszkadzało.-Przekrzywiła delikatnie głowę, patrząc na niego z rozbawieniem w błękitnych oczach.
-Masz zamiar odstąpić od dawnych przyzwyczajeń? "Koniec opierdalania!" cudownie to brzmi w Twoich ustach.-Na jej ustach znów pojawił się kpiący uśmiech.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Darce
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 771
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1040
http://czarodzieje.my-rpg.com/t389-wilkie-henry-twycross
http://czarodzieje.my-rpg.com/t642-wilkie-henry-twycross
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4791-wilczkowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7257-wilkie-henry-twycross#205239




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Sro Maj 18 2011, 00:48

- Nie, Abi. - Odpowiedział, teraz już autentycznie się uśmiechając i mówiąc z rozbawieniem. Wino stanowczo bardzo go rozluźniło... - Tak się składa, że może pranie przydałoby się Twojej spódniczce od Diora, którego tak notabene, ostatnia kolekcja przebiła nawet tę Versace na wiosnę... - wracając do tematu - ale ja nie potrzebowałem prania mózgu, aby zrozumieć, jak istotnym krokiem są studia i wykształcenie. - Odparł jakże dyplomatycznie z iście kozacką miną. Ach, to winko to cudotwórca większy nawet od Don Kichota z Manczy. Co jak co, ale rozluźnienie Wilka przy Abigail, jest raczej niecodziennym zjawiskiem.
- Ależ ja uwielbiam Twój infantylny humorek! - Odparł, przejeżdżając powoli i od niechcenia opuszkiem palca od ramienia, aż po łokieć Abigail. - Jak i Twój zajebisty tyłek... Ach, znamy się już tyle lat, Abi. - Dodał z iście cierpiętniczą miną, jakoby właśnie przekonywał ją, żeby przekonała bandę dzikich murzynów przed obcięciem mu języka. - A jeszcze nigdy, nie dałaś mi się dotknąć. - Wymruczał, odkładając kieliszek na biurku i przyglądając jej się wyzywająco.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Hollywood
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 190
  Liczba postów : 203




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Sro Maj 18 2011, 00:59

-Tak się składa, mój drogi, że wszystkie te swoje modowe porady możesz sobie wsadzić głęboko w dupę.-Prychnęła, wysuwając wojowniczo brodę. Co z tego, że tak naprawdę był to ukryty komplement, który Abigail zapobiegawczo zignorowała?
W przeciwieństwie do Wilkiego, kolejne łyki wina tylko podsycały jej wojowniczy nastrój, z którym wstała z łóżka, by udać się na to godne pożałowania spotkanie.
-Nie pierdol, Twycross. Takie bajki możesz opowiadać rzeszy swoich kochanek, nie mnie.-Gdyby stała na ziemi zapewne tupnęłaby teraz nogą. Kolejne z jej małych dziwactw.
-Czy Ty coś ode mnie potrzebujesz?-Strząsnęła jego rękę ze swojego ramienia. No bez przesady! Ona ma chłopaka! Wkrótce narzeczonego. Twycross pozwala sobie na zbyt wiele. Oczy zabłysły jej pod wpływem gniewu, jaki zaczął w niej pulsować.-Chyba coś Ci się pomyliło!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Darce
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 771
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1040
http://czarodzieje.my-rpg.com/t389-wilkie-henry-twycross
http://czarodzieje.my-rpg.com/t642-wilkie-henry-twycross
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4791-wilczkowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7257-wilkie-henry-twycross#205239




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Sro Maj 18 2011, 01:12

- Tak się składa, że uwielbiam polować, Abi. - Dodał, uśmiechając się dziarsko na wzmiankę o kochankach. - Znamy się tak długo, kochanie. Jedyne co nas łączy, to gierki. Jednakże dokąd one nas zaprowadzą...? - Spytał retorycznie, po czym zbliżył wargi do jej ucha, jakoby właśnie miał zamiar wyjawić jej jakiś sekret. - Do łóżka. - Jednakże udzielił odpowiedzi, na ów oczywiste pytanie, które sam jej zadał. Oddalił się odeń gwałtownie i zmierzył ją wyzywającym spojrzeniem. - Co nas jeszcze hamuje? Przecież dobrze wiemy, że oboje to lubimy... - Powiedział, po czym nagle dotarł do niego powód dziwnego zachowania Abigail. Jego wargi wykrzywiły się diametralnie i teraz wyrażały jedynie pogardę. - Tylko mi nie mów, że powstrzymuje nas Boris. - Spojrzał na nią, po czym odłożył pieszczotliwie kosmyk włosów za jej ucho. - Któżby pomyślał, że Abigail Grimmasi jest tak naiwna? - Spytał, po czym niechybnie parsknął śmiechem, mierząc jej wojowniczy wyraz twarzy.
- Boris to nie lepszy dupek ode mnie, Abi. - Wycedził, wciąż spoglądając na nią z tym samym wyrazem twarzy, chociaż teraz przyprawił go jeszcze o szczyptę politowania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Hollywood
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 190
  Liczba postów : 203




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Sro Maj 18 2011, 01:26

Jak gdyby nigdy nic nalała sobie wina do kieliszka i upiła mały łyk wybornego trunku. Z coraz większym zainteresowaniem słuchała wywodu Wilkiego, w stosownych momentach robiąc maślane oczy, bądź cicho wzdychając, jak wtedy, kiedy przyłożył wargi do jej ucha. Jednakże jego sztuczki już dawno przestały robić na niej jakiekolwiek wrażenie.
Więc to tylko o to mu chodziło! No tak, czego innego można by się spodziewać po członku rodziny Twycross`ów?
Wielkie oczy spojrzały na niego smutno, gdy zaczął się jawnie z niej i jej wielkiej miłości do Borisa wyśmiewać. Tego było już za wiele!
Abigail położyła dłoń na klapie jego drogiej marynarki, pieszczotliwie wygładzając niewidoczne zagniecenie. Długie spojrzenie w oczy, tak łagodne, jakby nie Abi.
-Wilkie, bardzo się cieszę, że tak się o mnie troszczysz.-Przytknęła swój nos do jego nosa, jakby za chwile chciała go pocałować.
-Jednak nie rozumiem jednej rzeczy. Boris jest Twoim przyjacielem, a Ty za jego plecami starasz się mnie zaciągnąć do...łóżka? Nie sądziłam, że posuniesz się do tak niehonorowego czynu.
Wypowiadając te słowa powoli przechylała kieliszek, którego zawartość po chwili plamiła doskonałość jego marynarki.
-Jak śmiesz porównywać go do siebie?!-Wysyczała, z mściwym uśmiechem na ustach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Darce
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 771
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1040
http://czarodzieje.my-rpg.com/t389-wilkie-henry-twycross
http://czarodzieje.my-rpg.com/t642-wilkie-henry-twycross
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4791-wilczkowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7257-wilkie-henry-twycross#205239




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Sro Maj 18 2011, 01:40

Gdyby Mademoiselle Grimmasi przedstawiła go w tak okropnym - prawdziwym - świetle, pewnie by się nie przejął, tylko dalej, niezłomnie kontynuował swoje zaloty wobec niej. Jednakże... Ona jest święcie - i warto dodać, że błędnie - przekonana, iż jej Borisek Tygrysek, to wierny swej dziewczynie, na każdym kroku myślący tylko o niej i tylko z nią spędzający bezsennie noce - bliski przyjaciel Wilkiego Twycrossa. Cóż, była o tym tak przekonana i tak w to wierzyła, że przez chwilę chłopak stracił nawet ochotę, aby jej uświadomić, jaki naprawdę jest Boris. Po prostu chciał oddać jej przepustkę do Borisolandii, gdzie jest on taki oh i ah. Nie mógł zidentyfikować, co nim kieruje, ale nie potrafił tak po prostu odpuścić. Napalił się na nią całkowicie. Wkopanie przyjaciela i - w ramach zemsty - obfita noc z Abi było bardzo przyjemną wizją, której bez wina, nigdy by nie ujrzał.
Miał niewielu przyjaciół, jednakże tej garstce, był już całkowicie oddany. Nie sądził jednak, aby Borisowi, który niewątpliwie należał do ów garstki, zależało na Abi, tak jak jej na nim, skoro zdradza ją przy pierwszej lepszej okazji.
- Jak śmiem? Jak śmiem...? - Spojrzał na nią z politowaniem, unosząc ku górze jedną brew i pochylając się w jej stronę. - Kojarzysz może jeszcze Twoją przyjaciółkę, Trish? Tak, tę Trish, która opuściła nas na rok, w celu 'odpoczynku'. - Prychnął, wywracając oczyma i ponownie wtapiając w dziewczynę pełen politowania wzrok. - Ona wyjechała, ponieważ przespała się z Twoim ukochanym, wiernym Boriskiem. - Wyszeptał, rozkoszując się smakiem ów przesyconego jadem zdania. - Było jej... głupio. Odjechała, ponieważ nie potrafiła spojrzeć Ci w oczy. Uciekła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Hollywood
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 190
  Liczba postów : 203




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Sro Maj 18 2011, 02:04

Nie była pewna, czy chce tego słuchać. Najchętniej zatkała by uszy i wyszła z klasy, nie pozwalając wypowiedzieć Wikiemu ani słowa więcej. Spodziewała się, że powie coś okropnego, coś co być może zaważy na jej dalszych decyzjach. Jednakże nigdy nie spodziewała się, że w swym zadufaniu i narcyzmie Twycross posunie się do takiego wyznania. Czy on naprawdę myślał, że dzięki temu zdobędzie klucz do jej serca, w którym od lat zamknięty był Boris-miłość jej życia?
Jej życie było bajkowe. Ona-księżniczka, Boris-wspaniały książę. I smok, w postaci Wilkiego, gotowego popsuć idylle ich związku, dla własnych korzyści.
Przyznać muszę tylko jedno, wyznanie chłopaka zrobiło na Abigail wielkie wrażenie. Nigdy nie uwierzyłaby w słowa tego dupka, gdyby nie fakt, że wszystko tak doskonale do siebie pasowało.
Zmrużyła niebezpiecznie oczy. Paznokcie wbiła w swoje dłonie.
-Twoje żarty przestały być zabawne.-Zeskoczyła zgrabnie z biurka, chwyciła torbę w rękę i zrobiła kilka kroków w stronę wyjścia z klasy. Jednak w połowie drogi zmieniła zdanie i obróciła się na pięcie w stronę Wilkiego.
-Zazdrościsz mu! Po prostu mu zazdrościsz, czegoś, czego sam nigdy, nigdy nie dostaniesz! Wolałabym umrzeć, niż pójść z Tobą do łóżka.-Syknęła.-Nienawidzę Cię, Twycross! Nienawidzę! Jesteś tak żałosny w swoim samouwielbieniu, że nie dostrzegasz faktu, że..że jesteś żałosny.
Wykrzyczała całą tą tyradę, na końcu rzucając w niego kieliszkiem, który o włos minął twarz chłopaka i roztrzaskał się na ścianie za jego plecami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Darce
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 771
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1040
http://czarodzieje.my-rpg.com/t389-wilkie-henry-twycross
http://czarodzieje.my-rpg.com/t642-wilkie-henry-twycross
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4791-wilczkowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7257-wilkie-henry-twycross#205239




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Sob Maj 21 2011, 14:41

Dziewczyna podchyliła się nad nim i szeptała doń obelgi, jakoby właśnie częstowała go sowitą porcją beznadziejnie naiwnych, słodkich słówek. Po chwili poczuł niezidentyfikowany przypływ zimna na swoim zacnym, nowym nabytku - bezbłędnym garniturze od Diora - i ze ściągniętymi brwiami, ogarnął prędko przyczynę ów przypływu zimna.... Dziewczyna przechyliła kieliszek i bezwstydnie poplamiła jego garnitur winem. Z poplamionego materiału, przeniósł ogarnięty tłumioną furią wzrok na nią.
- Oszalałaś?! - wyszeptał, po czym zacisnął zęby i odprowadził ją bez słowa wzrokiem do drzwi. Dziewczyna zatrzymała się we framudze i na pożegnanie, obdarzyła go jeszcze jadowitym wywodem... nie zapominając o dramatycznym elemencie każdej podobnej dyskusji Wilka i Abi - rzutem kieliszkiem i chybienie o parę centymetrów. Chłopak westchnął ciężko i wolnym krokiem, ruszył ku niej. Stanął obok we framudze, po czym złapał oba jej nadgarstki i masował kciukiem powolnymi ruchami.
- Jesteś wściekła. - Powiedział, puszczając jeden nadgarstek, aby złapać ją za podbródek. Podniósł jej twarz w ten sposób, że teraz zmuszona była spojrzeć mu w oczy. - Wiem co czujesz... - Wyszeptał, przybliżając się ku niej. - Rozumiem to. - Dodał, tym razem bardziej już mrucząc niźli szepcząc. - Chcesz się na nim zemścić. A ja Ci w tym pomogę. - Teraz złożył na jej żuchwie delikatny pocałunek, powoli zmierzając w stronę ust. Gdy już tam dotarł, złapał zębami jej dolną wargę i przygryzł delikatnie, po czym puścił nadgarstek i podbródek, aby włożyć ręce w jej włosy i pocałować ją zachłannie i namiętnie. Tak, jak marzył od wielu lat...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Hollywood
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 190
  Liczba postów : 203




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pon Maj 23 2011, 00:17

Dlaczego? Dlaczego zawsze musi chybić o kilka centymetrów, zamiast trafić wprost, w tą obrzydliwą i cholernie przystojną twarzy? Dlaczego?!
Powinna obrócić się na pięcie i opuścić klasę. Bez słowa, bez żadnego pojednawczego gestu. Nogi stały się tak ciężkie, a wola tak słaba. Abigail stała, jak wmurowana w progu pomieszczenia, niezdolna do wykonania jakiegokolwiek ruchu. Pierś, okryta cienkim, kwiecistym materiałem bluzki, falowała w nierównym oddechu.
Nie mogła oderwać wzroku od Wilkiego, jak z nonszalancją stawiał kolejne kroki. Niedbale wsunął ręce w kieszenie bezwartościowej już marynarki.
Oniemiała. Najzwyczajniej w świecie, nie wiedziała jak się zachować. Za późno jednak było już na jakikolwiek ruch, zbyt późno na ucieczkę z klasy.
Poczuła ciepło na swoich dłoniach, poczuła, jak zaciśnięte dotychczas pięści znikają w dużych i tak niezwykle przyjemnych dłoniach mężczyzny. Spojrzała w dół, na ich ręce, na Twycrossowe palce masujące jej nadgarstki. Nie potrafiła nawet zaoponować w momencie, w którym uniósł jej podbródek do góry. Zamknęła szybko oczy, bojąc się spojrzeć w jego czekoladowe tęczówki. Po chwili zwątpienia odważyła się je otworzyć. Wyrażały...zrozumienie.
Z lekko rozchylonymi ustami słuchała aksamitnych słów, wypowiadanych przez Ślizgona. Kłamstwo, czy nie kłamstwo, nie obchodziło ją to w tym momencie. W końcu przez tyle miesięcy z nim żyła.
Przez jej i tak pobudzone do granic możliwości ciało, przebiegł dreszcz, gdy zbliżył się do jej twarzy, gdy wymruczał te słowa wprost do jej ucha.
Z jej ust wydobył się cichy jęk, gdy Wilkie przygryzł jej wargę. To było tak szalenie podniecające. I nawet gdyby chciała mu się przeciwstawić, nie byłaby w stanie. Oparła więc tylko dłonie na jego ramionach i odwzajemniła pocałunek.


Ostatnio zmieniony przez Abigail Grimmasi dnia Pon Maj 23 2011, 23:43, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Darce
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 771
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1040
http://czarodzieje.my-rpg.com/t389-wilkie-henry-twycross
http://czarodzieje.my-rpg.com/t642-wilkie-henry-twycross
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4791-wilczkowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7257-wilkie-henry-twycross#205239




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pon Maj 23 2011, 01:49

Nie spodziewał się tego. Znając Abi, dziewczyna miała się zbulwersować i z całej siły spoliczkować go torebką. Cóż, tak więc z początku całując ją, miał się na baczności. Jednakże dziewczyna nie miała żadnych obiekcji. Zatraciła się a) w zemście, którą dokonywała wobec Borisa, i mniej prawdopodobne b) w pieszczotach Wilka. Puchonka całkowicie zbiła go z pantałyku, jednakże wciąż był skupiony na zadawaniu jej rozkoszy. Całował ją namiętnie, nie zapominając o płynnym wejściu języka do jej ust. Co jak co, ale Wilk całkowicie się w niej zatracił. Błądził palcami po jej aksamitnych blond włosach... Po chwili oderwał się od jej ust i zaczął pieścić ustami jej szyję, biorąc dziewczynę na ręce i trzymając czule w ramionach. Wolnym, mechanicznym krokiem ruszył w stronę pierwszej ławki, aby położyć nań dziewczynę i pochylając się nadeń, wciąż pieścić ustami jej szyję. Byli teraz w wyjątkowo komfortowej pozycji... Ona na plecach, a on pomiędzy jej nogami, pochylając się, mógł pocałunkami torować sobie drogę do jej ramion, aby potem zębami zsunąć jej ramiączka. Był tak cholernie podniecony. Nie mógł wysiedzieć w miejscu... Nie myślał teraz nawet o tym, jak ich zachowanie mogło być beznadziejne w skutkach. Po prostu robił to, co zawsze. Pieścił, całował... Jednakże tym razem było inaczej. Mimo tego, że dziewczyna całkowicie go podniecała i jako rodowy samiec powinien myśleć tylko o jednym, w pewnym momencie, obudziło się weń coś w rodzaju - wyrzutów sumienia. Tak, Wilkie Twycross odczuwał wyrzuty sumienia. Oderwał się od jej ust i spojrzał w oczy Abi... Wówczas poczuł się idiotycznie. Mimo tego, że marzył o niej od zawsze, dziewczyna była dlań bliska i seks z nią byłby nieporównywalny z tym, którego uprawiał z pierwszą lepszą krukonką, puchonką czy ślizgonką... Do tego przed oczyma mignęła mu twarz Borisa. Pomyślał, że zachowuje się nie w porządku wobec niego - mimo tego, że on zdradzał Abi bez skrupułów. Jednakże ów nienazwane wyrzuty sumienia - ponieważ ta marna wymówka z borisem jest raczej mało prawdopodobna - nie zatrzymały jego samczego popędu. Gdy już usunął zębami ramiączka jej stanika oraz koszulki, wciąż torując sobie drogę ustami, udał się nimi w dół i teraz odpinał zębami guzik od jej spodni.

eeej, nie chce mi się go poprawiać xd niechaj już zostanie w tej pustej klasie w całej swej beznadziejności. Ej, wpadł mi do głowy taki żarcik, hehe. Skoro jest w pustej klasie, to chyba nie musi się martwić, że ktoś go zobaczy, hehe. : D
eeej, głowa mnie boli xd. SRY!


Ostatnio zmieniony przez Wilkie Twycross dnia Pon Maj 23 2011, 18:38, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Hollywood
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 190
  Liczba postów : 203




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pon Maj 23 2011, 02:23

Czy jej odczucia zawsze były aż tak widoczne? W pierwszym odruchu chciała go uderzyć, nie zaprzeczę. Miała przecież chłopaka, którego bardzo kochała, który kiedyś miał zostać jej mężem. W głowie jej się nie mieściło, że kiedykolwiek go zdradzi, zdradzi w znacznie gorszy sposób, niż on zdradził ją. Byli pijani, zatraceni w kolejnych kieliszkach szkockiej i kolejnych pchnięciach biodrami. Abigail zatraciła się w spojrzeniu, w dotyku, na końcu dopiero w pocałunku. Wypite wino nie miało znaczenia. Nic nie miało znaczenia, prócz Wilkiego Twycrossa, całującego ją z taką zapalczywością, z takim oddaniem. Jakby coś do niej czuł...
To nie była zemsta. Abigail zemści się inaczej, zemści się bardziej. "Niebo nie zna wściekłości, jak miłość zamieniona w nienawiść. Ani piekło furii, jak zraniona kobieta"-powiedział kiedyś pewien poeta. Oko za oko, to żadna kara. A jej na Borisie nadal zależało. Przecież zamroczony alkoholem nie wiedział, co czyni. Zbłądził, każdemu się zdarza. Trish ofiarowała mu to, czego Abigail dać nie chciała, co miało być przypieczętowaniem ich długoletniego związku.
Jej wargi zapłonęły żywym ogniem. Palce wpiły się w umięśnione ramiona chłopaka. Języki zawirowały w szalonym tańcu namiętności, tańcu zmysłów. Odchyliła głowę, pozwalając mu na dalsze, coraz odważniejsze pieszczoty. Torba od Gucciego zsunęła się z jej ramienia i upadła z cichym brzdękiem na brudną, kamienną posadzkę.
Zamknięta w objęciach Twycrossa zapomniała o Borisie, o Trish. Liczył się tylko ON.
Niechętnie pozwoliła się ułożyć na ławce. Ramiona Wilkiego były tak rozkosznie przyjemne, że miała ochotę spędzić w nich resztę swojego życia. Jednakże to, co nastąpiło potem, co Ślizgon zaczął wyprawiać z jej ciałem, było jeszcze przyjemniejsze.
Nie wiedziała, gdzie podziać ręce, co ze sobą zrobić. Boris był zawsze taki chłody w ich intymnych relacjach. W momencie, w którym chłopak zaczął ją rozbierać, wiedziała już czego chce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Darce
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 771
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1040
http://czarodzieje.my-rpg.com/t389-wilkie-henry-twycross
http://czarodzieje.my-rpg.com/t642-wilkie-henry-twycross
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4791-wilczkowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7257-wilkie-henry-twycross#205239




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pon Maj 23 2011, 23:53

Dziewczyna była podniecona do granic możliwości, tak jak i Wilkie. Nie miał zamiaru bawić się w niepotrzebne gierki, chciał tylko jednego. I wiedział, że ona również tego chce. Pokazywała to każdym oddechem, każdym kolejnym ruchem i jęknięciem. Nasuwało mu się do myśli tylko jedno: "Show must go on...". Nie myślał on zaś o niczym innym. Był zbyt podniecony, dziewczyna przejmowała nad nim władzę, chciał tylko jednego, pragnął tylko jednego. Gdy już rozpiął ustami guzik od jej spodni, podniósł się ku górze i wpił się ustami w jej usta, całując namiętnie. W między czasie, zsunął jej spodnie do kolan i nachylając się nadeń, ocierał swoją męskością, okrytą spodniami, o wgłębienie pomiędzy jej nogami. Po chwili oderwał się na moment od jej ust i ugryzł boleśnie w szyję. Wziął ją ponownie na ręce i tym razem wyłożył się na wznak na podłodze, kładąc policzek na zimnej powierzchni podłogi.

pamiętaj, SZYBKO, a nie długo xd.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Hollywood
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 190
  Liczba postów : 203




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Wto Maj 24 2011, 00:19

Świat zawirował jej przed oczami. Wszystko ucichło, prócz ich głośnego oddechu, prócz ogłuszającego łomotu serc, bijących tym samym, oszalałym rytmem. Czy istnieją słowa, zdolne opisać to, co działo się w tej pustej, zapomnianej przez Boga i uczniów klasie? W której dwójka młodych ludzi, nawet niespecjalnie się lubiących, ale zarazem wiedzących o sobie wszystko, połączyła swe ciała w akcie miłości?
Zdolność racjonalnego myślenia odeszła wraz z pierwszym dotknięciem nadgarstków Abigail przez Wilkiego. Wyostrzone zmysły reagowały na każde muśnięcie palcami, każdy pocałunek. Dziewczyna zrzuciła szpilki z nóg, nie były jej teraz potrzebne. Tak samo, jak Wilkiemu nie była potrzebna wyplamiona marynarka od Diora i krawat przesycony zapachem perfum od Kevina Kleina. Poczuła pulsowanie między nogami, oszałamiające podniecenie ogarniające chłopaka. Przyciągnęła go do siebie, namiętnie całując, by po chwili jęknąć boleśnie, ale z nutą niewyobrażalnej rozkoszy, gdy ten ją ugryzł.
Nie bacząc na to, jak niewyobrażalnie droga musiała być koszula, zaczęła niecierpliwie rozpinać jej guziki, tarmosząc, urywając niektóre, po to, by jak najszybciej móc przytulić się zimnym policzkiem do jego gorącego ciała, składać na nim liczne pocałunki, znacząc drogę od ust w dół brzucha.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Darce
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 771
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1040
http://czarodzieje.my-rpg.com/t389-wilkie-henry-twycross
http://czarodzieje.my-rpg.com/t642-wilkie-henry-twycross
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4791-wilczkowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7257-wilkie-henry-twycross#205239




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Wto Maj 24 2011, 00:33

Dziewczyna ściągnęła mu marynarkę i niezwykle pośpiesznie, pozbawiła go również niewyobrażanie drogiej koszuli - z którą zaś, nie obeszła się szczególnie delikatnie. Chociaż chłopak w podobnej sytuacji, byłby na ten bestialski akt przemocy wobec takiego cudeńka bardzo zły, to teraz nawet nie zwrócił na to uwagi. Teraz istniała tylko Abi. Ta Abigail Grimmasi, którą całuje i dotyka. Ta Abigail Grimmasi, która doprowadziła go do tak godnego pożałowania stanu. Nie potrafił się opanować, dążył tylko do jednego, chciał się z nią kochać. Kochać - najlepiej całą noc i cały dzień. Z dala od świata i prozaicznej codzienności. W tej zapomnianej przez Boga klasie, chciał być tylko z nią.
Chociaż dziewczyna pozbawiła jego koszuli guzików, to i tak zdjęła ją w miarę po ludzku. Ten zaś nie miał zamiaru się tym kłopotać. Rozdarł dziko jej niezwykle delikatną koszulkę i sprawił, że ta, mimo iż odsłoniła jej brzuch i biustonosz, wciąż spoczywała na ramionach. Jednakże tym się nie przejął. Usta z jej warg przeniósł do szyi i wówczas, pod wpływem impulsu, zsunął jej majtki, wciąż nie przestając całować. Chciał jej więcej, wciąż myślał tylko o niej. Dostał szału i podejrzewał, że trwać on będzie dopóty, dopóki nie spędzą ze sobą ów wymarzonej przezeń, upojnej nocy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Hollywood
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 190
  Liczba postów : 203




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Wto Maj 24 2011, 00:45

Nigdy nie była niczego tak pewna, jak faktu, że to z Wilkiem chce dzielić tę noc. Tę i kolejną i jeszcze jedną. Uciekać do jego ramion przed szarą codziennością, wysysającą z niej chęć do życia, pozbawiającą złudzeń, że wszystko może przecież wiecznie trwać. On swoim pocałunkiem zabrał wszystkie jej zmartwienia, zapomniała już nawet dlaczego dała się wkręcić w tą chorą sytuację. Dlaczego zdradziła Borisa. Wikie...tylko On się liczył. Ten okropny, rozpieszczony i ogólnie wkurzający dzieciak, potrafiący zepsuć jej cały dobry humor, był mężczyzną, na którego punkcie w jednej chwili oszalała.
Nie przejęła się ani trochę bluzką, w końcu noc jest zbyt krótka, by mogli sobie pozwolić na wszystkie te ceregiele dotyczące pierwszej wspólnej nocy. Pożądanie było zbyt wielkie. Abigail rozpięła jego spodnie, zsuwając je najniżej jak mogła, obnażając jego nabrzmiałą męskość.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Darce
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 771
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1040
http://czarodzieje.my-rpg.com/t389-wilkie-henry-twycross
http://czarodzieje.my-rpg.com/t642-wilkie-henry-twycross
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4791-wilczkowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7257-wilkie-henry-twycross#205239




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Wto Maj 24 2011, 01:18

Dziewczyna wkrótce obnażyła jego męskość i właśnie wówczas, chłopak całkowicie poddał się instynktowi. Był zbyt podniecony, zbyt oddany, aby myśleć o czymkolwiek, prócz tego, jak Abi jest zajebiście seksowna.
- Abigail Grimmasi... - Wymruczał, pochylając się nad nią. - Nie wiedziałem, że z Ciebie tak niegrzeczna dziewczynka. - Dodał, po czym przygryzł jej dolną wargę i pochylił się na tyle, aby móc już w nią wejść. Nie zrobił tego jednak od razu. Prędzej spojrzał jej jeszcze w oczy. Gdy już jednak stało się, poczuł ciary na całym ciele i zaczął na cały głos zaklinać piekielną Abigail. Jej piekielne ciało, to, jak oszałamiająco na niego działa. Wyprężył kręgosłup do tyłu i wchodził w nią powoli, ale głęboko, nie mogąc powstrzymywać wiązanek przekleństw, cisnących mu się na usta. Nie próbował być romantyczny, nie próbował czegokolwiek udawać. Czuł się Wilkiem Twycrossem szaleńczo zakochanym beznadziejną miłością w Abigail Grimmasi. O tak, czuł się zakochany. Nie mógł inaczej nazwać swojego stanu. Stanu - tej swoistej ekstazy. Mimo tego, że głośno przeklinał, czuł się szczęśliwy. Czuł również jej obecność i dobrze wiedział, z kim się właśnie kocha. Abigail nie była dla niego jedną z wielu. To była Abigail Grimmasi i właśnie to jest tak zajebiste.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Hollywood
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 190
  Liczba postów : 203




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Wto Maj 24 2011, 01:32

[+18]
Nawet najsłabszy opór już od początku skazany był na klęskę. Tym bardziej, że każde z nich bardzo tego chciało, a dbanie o konwenanse, o jakiekolwiek dobre maniery byłyby kpiną. Jakże by można się oprzeć cudownie umięśnionej sylwetce Wilkiego, jego spojrzeniu, tak intrygującym, a zarazem tak przerażającym w swym zwierzęcym pożądaniu.
-Twoja niegrzeczna dziewczynka.-Wymruczała do jego ucha, przygryzając jego płatek. Poczuła, że zbliża się już ten moment, w którym odkryją przed sobą wszystkie sekrety, odkryją swoje ciała. Abigail nigdy nie była z nikim tak blisko, przed nikim nie stała się sobą, po prostu sobą. Czy Wilkie był odpowiednim człowiekiem?
Wyprostowała głowę, by móc zatopić się w gorącej czekoladzie oczu chłopaka, pokazać, że jest gotowa na wszystko, co chce z nią zrobić.
Bolało, bolało jak cholera. Tym bardziej, że Twycross nie starał się ani trochę być delikatnym. A przecież ona jeszcze nigdy tego nie robiła. Nie dziwota więc, że krzyknęła, gdy poczuła jego palącą męskość pomiędzy swoimi biodrami. Coraz szybsze i gwałtowniejsze pchnięcia odbierały jej dech w piersiach. Jednakże chciała więcej, chciała mocniej. Pełen podniecenia głos wypełniał klasę, zachęcając go do dania z siebie jeszcze więcej.
Zacisnęła paznokcie na jego ramionach, dotkliwie je wbijając. Jej ciało wygięło się w łuk, przygotowując się do ostatniego pchnięcia, mającego przynieść im obydwóm rozkosz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Darce
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 771
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1040
http://czarodzieje.my-rpg.com/t389-wilkie-henry-twycross
http://czarodzieje.my-rpg.com/t642-wilkie-henry-twycross
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4791-wilczkowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7257-wilkie-henry-twycross#205239




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Wto Maj 24 2011, 02:08

W tej zapomnianej przez boga pustej klasie na piątym piętrze, było teraz wyjątkowo pikantnie. Ostre przekleństwa Wilka, mieszały się z krzykami Abi i tworzyły wyjątkowo niebezpieczny roztwór, który sprowadzi do klasy zapewne pierwszego lepszego zbłąkanego uczniaka. Jednakże Wilk i Abi byli zbyt podnieceni, aby wykazywać jakiekolwiek oznaki przyzwoitości, jakąkolwiek odpowiedzialność. Właśnie uprawiali seks bez zabezpieczeń w ogólnodostępnej, pustej klasie na piątym piętrze, dokąd mógł się udać w każdym momencie każdy uczeń Hogwartu poćwiczyć zaklęcia.
Dziewczyna zaciskała kurczowo paznokcie na jego ramieniu, co sprawiało, że podniecał się jeszcze bardziej, chociaż od pewnego czasu to już mogło wydawać się niemożliwe.
- Tylko moja... - Podsumował szeptem, bardziej do siebie niż do niej i właśnie te słowa pobudziły jego ciało bardziej, niż seks. To właśnie te dwa słowa sprawiły, że Wilk doszedł do punktu kulminacyjnego. Hmm... ładnie ująwszy przekazał jej życiodajne nasienie, wypełnił ją swym nasieniem, czy najładniej; sprawił, że deszcz życia skroplił jej łono*. Huehue. Tak więc chłopak, gdy to się stało, zatrzymał się nad nią i spojrzał jej w oczy. Nie miał pojęcia, co robić. Właśnie, mówiąc brzydko, spuścił się. Warto również zaznaczyć, że uprawiali seks bez zabezpieczeń, co nie było zbyt odpowiedzialne z ich strony.

* HAHAHAHAHA! Autorstwo Lilki ;3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Pusta klasa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 9Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

 Similar topics

-
» Pusta Klasa
» Stara, pusta klasa
» Pusta klasa
» Pusta klasa
» Klasa do Obrony Przed Czarną Magią

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
piate pietro
-