IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Pusta klasa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Skąd : Hrabstwo Dorset
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 4384
Dodatkowo : pół wila
  Liczba postów : 2454
http://czarodzieje.my-rpg.com/t24-effie-fontaine
http://czarodzieje.my-rpg.com/t619-effie-fontaine
http://czarodzieje.my-rpg.com/t253-effie-fontaine
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7168-effie-fontaine#204310




Administrator






PisanieTemat: Pusta klasa   Sob 14 Maj - 19:55

First topic message reminder :

Na piątym piętrze znajduje się od wielu lat kolejna, nieużywana, zakurzona klasa. Jest ona dość przestronna i znajdują się w niej jedynie porozstawianie stare stoły, oraz różne rupiecie składowanie w kącie. Przez wiecznie brudne szyby przedzierają się promienie słoneczne za dnia rozświetlając klasę. Raczej nikt nie przychodzi jej sprzątać ze względu na to, że i tak nie wiele kto z niej korzysta. Mimo wszystko sporadycznie przychodzą tu także i uczniowie chcący poćwiczyć w spokoju zaklęcia przed kolejną lekcją, bądź szukający zacisznego miejsca.

______________________

time is on my side
Go ahead, go ahead and light up the town. And baby, do everything your heart desires. Remember, I'll always be around. And I know, I know. Like I told you so many times before. You're gonna come back, baby. 'Cause I know You're gonna come back knocking. Yeah, knocking right on my door.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Argentyna
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 72
  Liczba postów : 103
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8050-preston-amor-faraas#224899
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8053-presti#224906
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8132-sowa-pafka#226026
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8052-preston-amor-faraas




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pon 21 Kwi - 10:09

Siedząc myślał o różnych rzeczach, w szczególności o tym jak jego siostra wyszczuplała, ej naprawdę mu wtedy kopara opadła i przez kilka dni robił wszystko żeby się dowiedzieć czy to naprawdę była ona. Nawet pewnego razu poszedł do dormitorium dziewcząt (co było zabronione) i stał nad jej łóżkiem przyglądając się jak spała. Już był bliski obejrzeć jej ciało, czy czasem nie ma gdzieś tam syntezatora mowy, ale któraś z jej współlokatorek musiała się obudzić i zacząć piszczeć, przez co dostał poduszkami po głowie i musiał się ewakuować. Przez następne dni obserwował ją na korytarzach Hogwartu i po sposobie poruszania musiał stwierdzić że to jego grubiutka siostrzyczka. Łał.
No ale nic, odłożył książkę którą trzymał jedynie prowizorycznie gdy zaczął myśleć o tym wszystkim i spojrzał na zegarek, już chciał wstawać z ławki i wychodzić, bo czuł się wystawiony, kiedy drzwi od klasy się otworzyły i wmaszerowała do nich dziewczyna. Jego kąciki ust drgnęły delikatnie do góry, czy się cieszył kto to wie. Teraz za dużo emocji panowało w jego ciele, by muc jednoznacznie stwierdzić, czy gdzieś tam panowało zadowolenie. Spojrzał na nią i mógł dopiero teraz stwierdzić, na jaka gorącą laskę nawrzeszczał. Spuścił wzrok i przejechał butem po zakurzonym drewnie.
-Ekhm…to wiesz, w gruncie rzeczy, chciałem cię przeprosić za swoje zachowanie tamtego dnia. Nie powinienem się był tak unosić. Strasznie głupio wyszło i nasza znajomość rozpoczęła się nie tak jak powinna.
Powiedział swoją regułkę którą powtarzał odkąd wyszedł z dormitorium. Spojrzał dopiero teraz na jej reakcję i oparł się o ławkę, no teraz zobaczymy czy wyjdzie, czy może zostanie, czy może go zabije skoro to opuszczona klasa i nie zaglądają tu zbyt często.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Skąd : Coventry
Galeony : 118
  Liczba postów : 643
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4780-alexis-sky
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9009-look-upon-the-sky#252327
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4801-alexis
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7859-alexis-sky#219883




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pon 21 Kwi - 17:28

Alexis przez kilka dni zdążyła przyzwyczaić się do tego, że po szkole łażą jacyś nowi ludzie. Nie do końca było jej to w smak, że znów rzucili jej  na głowę gromadę intruzów. Czy ta szkoła nigdy nie przestaje czegoś organizować? Normalnie najpierw rozgrywki w lataniu na miotle, teraz zaś jakieś złe sfinky robią. Pokręciła głowa z niezadowoleniem mrucząc coś do siebie. Dobrze, że nikt jej nie widział, bo by ją z pewnością uznał za wariatkę, a tak mogła robić co chciała.
Alexis stała przy drzwiach postanawiając na razie nie zmniejszać między nimi odległości. Przynajmniej na razie. W chwili obecnej miała na sobie zwykłe dżinsy, bluzkę i żółty żakiet (dokładnie jak tam. ) który idealnie podkreślał jej kształty. Stopy zaś zdobiły buty na obcasie, które dodawały jej kilka centymetrów. Zabieg ten wykonała specjalnie, gdyż nie chciała by chłopak aż tak strasznie nad nią górował.
Uniosła lekko brew, gdy chłopak wypowiedział słowa, jeszcze kilka dnia temu był taki pewien, ze nie będzie jej przepraszał choćby nie wiem co, a tu nagle pierwszy wypowiada te słowa. Do brwi, dołączyły też usta, które wygięły się w lekkim uśmiechu. Podobało jej się, że jednak to ona miała rację. Nawet jeśli nie, tak to własnie widziała.
-Twoja ukochana książka. - powiedziała, rzucając ją na stół obok niego. - i specjalność zakładu. - dodała, wyciągając z papierowej torby ognistą i podając ją chłopakowi. Niech czyni honory, w końcu jet gościem. Wzroku zaś nie spuszczała z jego niebieskich tęczówek. Pociągał ją. Czuła to, ale za nic w świecie się do tego nie przyzna. Bo nadal jeszcze jego twarz ją irytowała i przypominała niefortunnej wywrotce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Argentyna
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 72
  Liczba postów : 103
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8050-preston-amor-faraas#224899
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8053-presti#224906
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8132-sowa-pafka#226026
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8052-preston-amor-faraas




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pon 21 Kwi - 18:11

Chyba każda szkoła była gospodarzem jakiejś większej imprezy, nie wiem czy to taki przymus czy coś, ale pamiętał że w Argentynie gościli kilka razy uczniów z różnych szkół. Czy był wśród nich Hogwart? Nie pamiętał, bo najważniejsze było to że były takie zajebiste dziewczyny, heh aż trudno uwierzyć że on potrafił wyrywać dziewczyny. No ale każdy chłopak bedąc na swoim terenie jest zupełnie inny, jeszcze tutaj będzie samcem alfa! Było jednak tak jak tu było powiedziane, Preston był naprawdę kochliwy. Gdy odzyskał swoją książkę popatrzył czy czasem nie jest uszkodzona i odłożył ją na blat tuż koło siebie, notując sobie w głowie, żeby czasem jej nie zapomniał. Może być ciężko, gdyż kolejnym pakunkiem jaki dostał była butelka z jakimś dziwnym płynem. Gdzieś tam, kiedyś pił ognistą, ale chyba tylko raz i tylko jedną szklankę i co najważniejsze nie było tego zbyt wiele. Spojrzał na butelkę a dokładniej na etykietkę.
-Chcesz mnie otruć za to że byłem niemiły? Ale uwierz mi! Jam niewinny, kajam się przed tobą prosząc o wybaczenie!
Ukłonił się przed nią nisko, jak to robili giermkowie przed swoimi Panami, cóż zła atmosfera prysła, a Preston chciał zawrzeć nową znajomość, mogłaby być to neutralna stopa, wszystko byleby nie mieć wrogów. Co ważniejsze była dziewczynom, jeżeliby to był chłopak to co innego bo to by spływało po nim, ale dziewczyna? Te potrafią naprawdę ranić innych. Odkręcił zakrętkę i powąchał trunek, już na samym początku dostał mocą która z niego emanowała. Spojrzał na nią z zapytaniem w spojrzeniu i przeżegnał się. Przystawił butelkę do ust i pociągnął z niej łyka, skrzywił się dopiero w momencie gdy trunek rozchodził się po jego gardle pozostawiając mocny ale przyjemny posmak. Paliło jeszcze przez chwilę i już wiedział dlaczego nazywają to ognistą whiskey. Przydałaby się jakaś przepitka, lecz wyszedłby na mięczaka gdyby zapytał czy ma coś do popicia. Podał jej butelkę by teraz ona się napiła.
-Wybacz, nie było nam możliwe bym się przedstawił. Mam na imię Preston, jestem z Argentyny, no to chyba tak w skrócie.
Uśmiechnął się by przełamać pierwsze lody i poklepał miejsce koło siebie na ławce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Skąd : Coventry
Galeony : 118
  Liczba postów : 643
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4780-alexis-sky
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9009-look-upon-the-sky#252327
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4801-alexis
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7859-alexis-sky#219883




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pon 21 Kwi - 19:00

Pewnie racja i spora dawka prawdy jest w tym, że każda szkoła magiczna była gospodarzem jakiś zawodów raz na jakiś czas nie zmieniało to jednak tego, że napływ nowych osób w jej zamku czasem strasznie ją irytował. Przyjeżdżali oni zawsze w środku roku. Idealnie w momencie, gdy pierwszaki w końcu przestawały się gubić i zawracać jej głowę. Wtedy to pałeczkę przejmowali przyjezdni, którzy jak pierwszaki, a nie raz gorzej łazili po tym zamku co rusz to wchodząc nie do tej sali co trzeba, co chwila zadając pytanie jak dojść swoim łamanym angielskim, albo i dobrym angielskim, z akcentem z miejsca, z którego to przyjechali do jej ukochanego Hogwartu. Wtedy w Alexis rodziła się wielka niechęć do wszystkich wydarzeń, które działy się w zamku, a nowe osoby miała ochotę potraktować kijem. Szybko by ich nauczyła, że potrafi celnie i mocno uderzyć i by jej o nic nie pytać i by w końcu nauczyli się chodzić po tym zamku jak ludzie. O dziwo, ona sama szybko odnalazła się w zamku. Był on dla niej czymś najbardziej zbliżonym do domu, którego nigdy nie miała. Pokochała go całym sercem i poznała dogłębnie, poznając może nie wszystkie, ale większość jego sekretów i zakamarków. Dokładnie wiedziała, które klasy są puste, a które korytarze najmniej uczęszczane. Dlatego też na podstawie swojej wiedzy wybrała klasę, która miała najmniejsze prawdopodobieństwo odwiedzenia przez kogoś innego, zwłaszcza nauczyciela.
-Trucizna to pójście na łatwiznę, skopałabym Ci tyłek zaklęciami. - powiedziała pewna siebie. Jednak dalsza część jego wypowiedzi rozbawiła ją. Na jej ustach pojawił się uśmiech. Tak, o dziwo Preston ją rozbawił. -Alexis
Przedstawiła się, postanawiając dać mu jednak choć część szansy na zrehabilitowanie się. Miała dziś dobry dzień i postanowiła być miła. A co, ma się gest. Zasiadała na ławce, którą poklepał, wsuwając dalej pośladki by zmieścić na niej też nogi. Mówiąc wprost usiadła na ławce a i owszem, ale po turecku. Zaraz potem złapała za butelkę i pociągnęła z niej spory łyk. Skrzywiła się, a na twarz wstąpił jej grymas, jaki towarzyszył prawie wszystkim przy piciu tego alkoholu. Lubiła jednak Ognistą i nie zamierzała rezygnować z jej picia.
-Tak więc, w czym jesteś taki super - spytała przekrzywiając głowę i spoglądając na niego. Tak, Lexi wiedziała o co chodziło a tym całym Sfinksie. Teraz po zadanym pytaniu podała mu butelkę, by mógł znów spróbować jej ulubionego napoju.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Argentyna
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 72
  Liczba postów : 103
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8050-preston-amor-faraas#224899
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8053-presti#224906
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8132-sowa-pafka#226026
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8052-preston-amor-faraas




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pon 21 Kwi - 19:54

No właśnie, przecież nauczyciele tutaj włażą do każdej Sali, mają obchody przez cały czas zmieniając się zmianami, no ale po co oni tutaj tak węszyli, przecież nic nie robili i dopiero wtedy spojrzał na butelkę, no tak ech to mógłby być problem. Z resztą co go to obchodzi czy odejmą gryffindorowi punkty, Preston nie należał do tego domu i nie miałby jakiś wyrzutów sumienia. No te późniejsze spojrzenia jedynie mogłyby mieć jakieś konsekwencje, że Preston źle by się z tym czuł, ale tylko tak troszeczkę uwierzcie. Z resztą co to za pomysł żeby dzielić zamek na cztery różne domy? Czytał historię Hogwartu i mógł stwierdzić że tak to jest jak się pozwala mieć czterech założycieli. Tam gdzie jest jeden, bądź dwóch idzie ustalić jakiś kompromis, a tutaj? Każdy chciał mieć jakąś władzę i dlatego z zapisków które czytał wynikały różne nieporozumienia. Śmiech na Sali, ale to jest historia Hogwartu którą trzeba szanować jaka by nie była.
Zaśmiał się w momencie kiedy powiedziała, że skopałaby mu tyłek zaklęciami, no nic nie będzie się z nią kłócił, nie znał jej zdolności, ale nie na darmo tutaj był. W dodatku nie miał też ochoty się przechwalać, Preston był wobec obcych troszeczkę zamknięty, może się wstydził, może nie, ale nie wylewał wszystkich swoich sekretów. Twierdził, że jeżeli inni mniej wiedzą, tym lepiej dla niego i może ludzi jeszcze bardzo zaskoczyć. Taki as w rękawie.
-Nie wątpię, w końcu nie na darmo chodzisz do magicznej szkoły, by dawać sobie w kaszę dmuchać. Uśmiechnął się, poprawiając rozczochrane włosy, obserwował ją cały czas, kurcze no gdyby to była inna sytuacja w której się poznali to ta ławka by tylko skrzypiała w tym momencie. Ale co on tutaj robił to było kolejne dobre pytanie, sam się zastanawiał, czy naprawdę wiedział więcej niż przeciętny czarodziej na temat zaklęć, może tu chodziło bardziej o połączenie wiedzy teoretycznej i praktycznej? Może wiedział więcej bo błyskawicznie potrafił dobrać zaklęcie do danej sytuacji? Wszystko było możliwe, to już była decyzja ich dyrektora.
-No jestem super z tego z czego chciałaś mi tyłek. Podobno przyswajam znacznie szybciej zaklęcia niż przeciętny uczeń i znam ich znacznie więcej niż każdy z nich. Ale czy to robi mnie supernowym? Zapytał biorąc od niej butelkę i kładąc tuż koło niego, jeszcze miał dziwny posmak w ustach, ale nie mógł przecież wyjść na cipkę dlatego po chwili przystawił ognistą do ust i przechylił, by napić się łyka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Skąd : Coventry
Galeony : 118
  Liczba postów : 643
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4780-alexis-sky
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9009-look-upon-the-sky#252327
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4801-alexis
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7859-alexis-sky#219883




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pon 21 Kwi - 22:40

Jeśli chodzi o obchody fakt, były one czasem dość irytujące, z tego prostego powodu, że trzeba było znać osoby i godziny, by wiedzieć jak ich uniknąć. Będąc jednak Alexis nie miała się problemu z zbadaniem sprawy już lata temu. Faktem było, że czasem coś nie szło wobec jej myśli. Z tego prostego względu, że profesorowie nie są bezmyślnymi maszynami, wykonującymi zawsze to samo i czasem ich wolna wolna uderzy im jak sodówka do głowy i nagle łażą gdzie chcą. Zaś jeśli chodzi o punkty. Mówiąc szczerze Alexis nigdy nie obchodził ten cały puchar domów i nie raz już przyczyniła się do tego, że punkty od jej domu zostały odjęte. Można nawet spokojnie powiedzieć, że była standardową ich ucinaczką. Szczęśliwie dla niej, czy dla jej domu były w nim osoby, które te punkty zdobywały i było ich więcej niż tych, które je traciły, dzięki czemu Slytherin radził sobie całkiem nieźle. Koledzy przestali jej już zwracać uwagę na to, by czasem przedłożyła dobro domu nad swoje. Czemu? Po tylu latach z nią wiedzieli już ze nic takiego się nie stanie.
-Och. - powiedziała, gdy chłopak zdradził jej, że przyjechał tutaj jako spec od zaklęć. Wydęła lekko usta niezadowolona z tego faktu, bo wiedziała, że w takim razie zaklęciami dupy by mu nie skopała, bo sam by sobie z nią poradził i jeszcze jej dokopał. - Mogłabym mieć w takim razie problem, że skopaniem Ci tyłka zaklęciami.
Powiedziała spokojnie, choć wcale jej się nie podobał fakt, że chłopak był w czymś lepszy od niej. Bo i jakże tak się mogło dziać w ogóle?
-Cieszysz się, jesteś "podekscytowany" jak dziecko na święta na ten cały konkurs? - zapytała, a przy robieniu cudzysłowia uniosła dwie dłonie do góry i wykonała gest. ( dokłądnie jak ten) fakt, że jest w czymś lepszy od niej sprawił, że w głosie Lexi znów można było wyczuć chłodniejszą nutę. Jej ślizgońska ambicja z góry kazała nie lubić każdego, kto lepszy. Na co dzień próbowała z nią walczyć, tak jak i teraz, bardzo więc możliwe, że Preston nawet nie zauważył, że ton jej głosu stał się zimniejszy. A nawet jeśli, to przecież jej to i tak nie obchodził. Chyba.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Argentyna
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 72
  Liczba postów : 103
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8050-preston-amor-faraas#224899
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8053-presti#224906
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8132-sowa-pafka#226026
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8052-preston-amor-faraas




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Wto 22 Kwi - 12:23

No właśnie on robił wszystko żeby być w czymś lepszym od innych, większość przedmiotów miał gdzieś bo wiedział że poza wkuwaniem nie zrozumie tego, a zaklęcia? To była już inna bajka, chciał poprzez to udowodnić wszystkim, że pomimo brudnej krwi potrafi być naprawdę dobrym w tej oto dziedzinie. Udowadniał tym samym, że nie trzeba mieć bardzo czystej krwi, żeby móc pokazać wielkość i być w jakimś stopniu geniuszem. Może już się od tego odchodziło, ale nadal gdzie niegdzie byli ci „szlachetni” czarodzieje, którzy mieli ich mugoli za nic, twierdząc że nie powinni wtrącać się w sprawy magicznego świata. Preston pokazywał im jak bardzo się mylą, gdyż czystość krwi najzwyczajniej w świecie nie miała nic do rzeczy. To talent i ambicje mogły wznieś kogoś na szczyt. Widząc że była nie zadowolona z tego, że Preston może być od niej w czymś lepszy trochę go napawał dumą, ale z drugiej strony wyglądała bardzo słodko kiedy tak się zachowywała. Co wywołało również uśmiech na jego twarzy.
-Nie jest powiedziane że nie skopałabyś mi tyłka, może znasz zaklęcia których ja nie słyszałem? Może masz talent do tego. Wiesz, skreślanie samego siebie na samym początku to nie jest dobry pomysł. Pokazujesz w ten sposób swoje słabości.
Powiedział spokojnie uśmiechając się niczym jakiś mentor, ale nie miał złych intencji w jego głosie nie było nawet krzty ironii. Po prostu, ludzie nie mogli skreślać się na samym początku, on nawet gdyby mieli się zmierzyć, dałby jej szanse, ba! Pozwoliłby jej się rozbroić nawet, byleby podnieść jej chęci do zgłębiania zaklęć. Złość mu minęła, więc co by mu szkodziło, nie walczył z nią na śmierć i życie, nie byłby to konkurs który zamierzał wygrać, tak już jest.
Dopiero teraz czuł jak ciepło rozchodzi mu się po ciele, oj alkohol zaczął działać, a dopiero wypił dwa łyki! To właśnie był Preston, mężczyzna który stronił od alkoholu i miał przez to słabą głowę.
Pokręcił zdecydowanie przecząco głową, on nie cieszył się z tego że został wybrany do konkursu, ale nie mógł podważać zdania dyrektora. Owszem była to jakaś dla niego szansa, ale on wolał siedzieć w swoim ciepłym zamku, podrywać dziewczyny i czytać zaklęcia próbując je na manekinie w Sali do zaklęć. Czyli ogólnie mówiąc nie cieszył się, gdyż nie lubił wyjeżdżać z zamku do obcych.
-Ja bym postawił na kogoś innego, nie wiem co oni widzieli w mojej osobie, ale sądzę że jest dużo równie utalentowanych osób jak ja. Jednak skoro mnie wybrali to czuje jakąś ekscytację bo może to być dla mnie ogromna szansa. Heh, nawijam jak popieprzony, może powiedz coś o sobie? Ty też bierzesz udział w konkursie?
Spytał z ciekawości i zamknął już swoją jadaczkę popijając z butelki ognistej, przystawił wierzch dłoni do ust gdy poczuł znowu ten palący smak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Skąd : Coventry
Galeony : 118
  Liczba postów : 643
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4780-alexis-sky
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9009-look-upon-the-sky#252327
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4801-alexis
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7859-alexis-sky#219883




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Czw 24 Kwi - 21:50

Jeśli chodzi o Alexis. Czy zależało jej na byciu w czymś najlepszym? Jeśli tak, to nigdy by tego nie przyznała i nikt by o tym nie wiedział. Dla większości ludzi Alexis wychodziła na zimną i wyrafinowaną osobę, która ma w poważaniu wszystko i wszystkich. Zwłaszcza reguły i facetów. A jeszcze bardziej niż te dwa przed chwilą wymienione to zdanie o niej. Kompletnie nie obchodziło jej kto i co o niej myśli, choć ona sama myślała o wszystkich dużo. Co prawda swoimi przemyśleniami nie dzieliła się z nikim, bo nie czuła takiej potrzeby. Z panny Sky była istna Zosia samosia. Ale co an to możesz poradzić? Możesz tylko usilnie próbować jej pomagać, nawet bez jej zgody i chęci, może kiedyś dopuści do siebie kogoś na tyle blisko, by poznał co tak naprawdę myśli.
Zaś jeśli chodzi o ambicje miała och nadmiar nawet można by rzec. Co prawda jak to bywa u ślizgonów, zazwyczaj są one źle ukierunkowane. W tej chwili i przez większość jej życia ambicją Alexis było to, by zrobić i się nie narobić i sobie dogodzić. To zdecydowanie nauczyło ją sprytu i przysporzyło wielu wrogów. Był inteligentna i może gdyby ukształtowała się inaczej i ona teraz brałaby udział w Feniksie. Nie zamierzała jednak płakać. Musiałaby brac udział w miesięcznych przygotowaniach. Podczas gdy oni wylewali z siebie poty, ona siedziała z drinkiem w ręku robiąc to co lubi najbardziej, czyli obijając się.
-Ale dobre rozeznania przeciwnika powiększa szansę wygrania. - oprała, lekko zirytowana tym jego dumnym uśmieszkiem, który pojawił mu się na ustach z chwilą, gdy stwierdziła, że mogłaby mieć problem ze skopaniem mu tyłka. Z Alexis było tak, jak z cykającą bombą, wybierałeś zły kabelek i.. BUM. Może nie tak, ale szybko się irytowała, choć tego nie okazywała. Zazwyczaj. Dzisiaj albo sprawiał to alkohol, albo ten jegomość obok którego siedziała. W jednej chwili irytował ją tak mocno, że z chęcią by go udusiła, zaraz jednak ją bawił. Nie miała pojęcia co z tym zrobić. Więc po prostu uznała, że zignoruje to wszystko i napije się jeszcze ognistej. Czuła, jak alkohol rozchodzi się po jej ciele. Wiedziała też, że powoli się upija. Umysł działał już nie tak, choć słowo nadal brzmiały trzeźwo. Spojrzała na chłopaka, który teraz wydawał jej się jeszcze bardziej przystojny.
-Jednak pomysł z trucizną nie byłby tak zły. - stwierdziła, pochylając się w jego stronę i wydymając lekko usta podczas zastanawiania się nad tą alternatywą. Co do drugiej części jego wypowiedzi, kompletnie ją zignorowała. Zignorowała nawet pytanie o nią. Niedoczekanie, jak Alexis zacznie opowiadać o sobie. Poza tym, w tej chwili jej wzrok spoczywał na jego ustach. A nietrzeźwe myśli krążyły wokół tego, czy jego usta będą przyjemne w dotyku czy też nie. Uniosła dłoń, którą przyłożyła do jego policzka, kciukiem zaś przejechała po jego ustach, nie spuszczając z nich wzrok. Wymacała drugą dłonią butelkę, z której pociągnęła kolejny łyk. Odstawiła butelkę. Ściągnęła dłoń z jego ust. I z siedzenie po turecki nagle była na ławce na kolanach. W chwili obecnej górując nad siedzącym na ławce Prestonem. Przysiadła na swoich stopach i spojrzała na niego przechylając w lewo głowę.
-Chcę, żebyś mnie pocałował.
- powiedziała, lustrując uważnie jego twarz. Cała Alexis, prosto i z mostu mówiła o tym co i od kogo chciała. Mogła oczywiście sama go pocałować. Jednak po co miała się narażać na odepchnięcie, tak było prościej, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Argentyna
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 72
  Liczba postów : 103
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8050-preston-amor-faraas#224899
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8053-presti#224906
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8132-sowa-pafka#226026
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8052-preston-amor-faraas




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pią 25 Kwi - 11:28

Nie można stwierdzić tego, że się nudzili, jakby nie patrzeć minęło kilka godzin odkąd się tutaj spotkali, czyli jednak można dobrze się dogadywać i miło spędzić czas no nie? Cóż alkohol również robił swoje, zaczęło mu szumieć w głowie, a z każdym spojrzeniem w jej oczy pociągała go jeszcze bardziej, kilka razy odchodził na bok pod pretekstem rozruszania się, by po prostu nie rzucić się na nią i nie zerwać tych ubrań z jej ciała. Alkohol chyba potęgował podniecenie. Kiedy wrócił i siadł wreszcie koło niej wziął butelkę i znów przechylił pozwalając żeby trunek przepływał przez jego gardło, a moc którą w sobie posiadał, by zawładnęła jego głową, oraz ciałem. No i co oni robili? Śmiali się, nawet go tak nie irytowała już. NAWET! Od czasu do czasu musiał się ugryźć w język żeby czegoś nie powiedzieć i po prostu dawał jej satysfakcję, że to co mówi jest mądre i sensowne. Wiecie, czasem zrobić dobrą minę do złej gry. Mieć jakiś cel i zapomnieć o tym, a w tej chwili…w momencie kiedy alkohol panował nad nim, chciał ją przelecieć i nigdy więcej nie spotkać, co będzie trudne w tej szkole, ale jeszcze większa satysfakcja będzie, gdy Lexi będzie sądzić że to ona go wykorzystała i rzuciła. Czasem fajnie jest trafić na kogoś równie mądrego jak on, gdzie każde rozdanie kart przynosi coś ekscytującego i właśnie o to chodzi. Teraz mogli być mistrzami w rozdawaniu kart, ale jutro…gdy alkohol wyparuje, Preston będzie najbiedniejszym człowiekiem na świecie, czując się jak ściera, a toaleta będzie jego królestwem.
Spojrzał na nią, gdy nie odpowiedziała nic na jego pytanie, strasznie niegrzecznie jest zignorować kogoś, zwarzywszy na to, że on opowiedział jej o sobie dosyć sporo. Właśnie to go w niej irytowało, robiła z siebie księżniczkę którą nie jest, a z innych chciała czytać niczym z otwartej księgi. Z drugiej strony to była też jego wina, gdyż nie potrzebnie zaczął tyle mówić o sobie, kolejna lekcja, że trzeba odpowiadać tylko pół słówkami. Tyle że kolejna jej wypowiedź totalnie zbiła go z tropu, aż otworzył szerzej oczy i zapytał sam siebie „WTF?”. Czy ona sądziła że może dostać to co chce? Niczym małe dziecko, które podejdzie do swojej mamy, pociągnie za rękę i proszącym wzrokiem poprosi o lizaka. Nie wiedząc czemu, spojrzał na nią unosząc delikatnie głowę do góry i…pocałował ją delikatnie, jakby badał grunt na którym stoi bojąc się że zaraz zapadnie się pod nim ziemia. Gdy jednak wszystko było okej, stąpał już odważniej i jego pocałunki były jeszcze bardziej odważne. Położył dłoń na jej talii przyciągając delikatnie do siebie.
-Jesteś strasznie irytująca czasami wiesz... Mówił w przerwach na oddech, miała takie słodkie usta, miękkie i delikatne, takie jakie Preston lubił najbardziej. -Zachowujesz się jak księżniczka, która chce dostać to co ona chce, a mnie to nie obchodzi. Mówił dalej, ale to co między nimi było teraz nie zmieniało się, dalej zawzięcie całowali się każde chciało czegoś więcej, bo było to wyczuwalne w mowie ciała. -Jeżeli czegoś chcesz to sobie bierz, a nie mów innym żeby to zrobili za ciebie… Mruczał od czasu do czasu przygryzając jej dolną wargę. Klepnął ją w tyłek, pokazując jej tym samym o co mu chodziło, chciał to zrobić i nie mówił…chcę cię klepnąć w tyłek, tylko po prostu to zrobił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Skąd : Coventry
Galeony : 118
  Liczba postów : 643
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4780-alexis-sky
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9009-look-upon-the-sky#252327
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4801-alexis
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7859-alexis-sky#219883




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pon 28 Kwi - 20:42

Owszem, nie nudzili się. Bo Alexis jedyne, czego nie lubiła bardziej niż zupy buraczkowej to nudzić się. Dlatego też w jej głowie znajdowało się co najmniej sto pomysłów na minutę, na wypadek, gdyby nie miała co robić i zaczynałoby jej się powoli nudzić. No przecież tak nie mogło być. Jeśli zaś chodzi o Prestona, sama była zdziwiona faktem, że postanowiła oddać mu książkę i jakby dać drugą szansę. W zasadzie, bardziej prawdopodobnym i podobnym do niej byłoby, gdyby tą książkę spaliła w kominku w pokoju wspólnym Slytherinu, niż pisała list, żeby mu ją oddać a potem dzieliła się jeszcze swoim alkoholem.
- Och, Alexis, chyba się starzejesz, albo wygląd tego chłopaka tak bardzo Cię pociągał, że postanowiłaś nie palić tego jego bzdurnej książki - mruknęła w pewnym momencie do siebie w myślach oczywiście, gdy Preston już któryś raz podniósł się i przeszedł po sali. Jej wzrok wtedy dokładnie badał całą jego postać. Częściej zatrzymując się na pośladkach, bo wtedy chłopak nie był w stanie zauważyć, że patrzy na niego. Chociaż nawet gdy był przodem do niej nie spuszczała z niego wzroku zielonych spojówek. Nie była jednak jedną z tych nieśmiałych dziewic latających po szkole. Patrzyła, gdy chciała. A teraz chciała i z bez skrępowania podziwiała jego twarz jak i całe ciało.
Przez chwilę, kilka sekund dokładnie, gdy wypowiedziała swoje słowa miała wrażenie, że Preston nie zareaguje. Że po prostu zmierzy ją spojrzeniem i uzna za wariatkę, albo idiotkę, albo zabierze tą swoją marną książkę i wyjdzie pozostawiając po sobie mgliste wspomnienie. On jednak zareagował. Najpierw całując ją delikatnie, by z pewnością wypadać grunt, zaraz jednak w następnym czuć było już wzbierając w nim pewność siebie. Jego dłoń spoczęła na jej tali, co tylko wzmogło jej pragnienia. W międzyczasie objął w ją pasie, przyciągając do siebie i ściągając z ławki, tylko po to, by postawić przed sobą.
-Zamknij się. - powiedziała, mając kompletnie gdzieś, co sobie pomyśli. Chociaż gdyby obraził się jak baba i teraz wyszedł z pewnością bardzo by ją zirytował i pozostawił niezaspokojoną, a to było nawet gorsze. Przez chwilę mierzyli się spojrzeniem po czym Alexis po prostu przyciągnęła jego twarz znów do siebie. Nie byłą księżniczką, daleko jej było do księżniczki. Potrafiła jednak zachowywać się jak na kobietę przystało i dlatego też nie rzucała się na faceta z ustami, gdy tylko mogła, zamiast tego wolała go o tym poinformować, by on podjął odpowiednie kroki. Stała teraz przed Prestonem, opierając się o niego udami. Ich uda się stykały, a usta nie przestawały nawet na chwilę pracować. Jej dłonie szybko odnalazły drogę do rąbka koszulki, by już po chwili ciągnąć ją ku górze. Zdecydowanie zawadzała w tej chwili będąc na chłopaku. Jej miejsce było gdzie indziej. W jakimś kącie na ziemi, tak, zdecydowanie tam było jej miejsce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 37
Skąd : Eastleigh / Hereford / Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 5566
Dodatkowo : zaklęcia bezróżdżkowe, opiekun Gryffindoru
  Liczba postów : 1475
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5994-archibald-jeremiah-blythe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5997-archowe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5998-archibaldowa-poczta#170933
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7372-archibald-blythe#207289




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Sro 30 Kwi - 16:24

Alexis nie miała szans na przekonanie się, czy Preston wyjdzie z klasy i zostawi ją niezaspokojoną, czy, co było bardziej prawdopodobne, będzie kontynuował pieszczoty, sprowadzające się jak zwykle do tego samego. Archibald należał do tej części grona pedagogicznego, która była przeciwna szerzeniu się demoralizacji i nieprzyzwoitości w szkole. Na Merlina, było tyle innych miejsc na tym świecie, gdzie ludzie mogli oddawać się swoim pragnieniom i przeżywać upojne chwile, a robili to tam, gdzie było najbardziej zakazane. Blythe patrolował spokojnie korytarze, mając nadzieję, że przyjezdni nie wprowadzą jakiegoś nadzwyczajnego nieporządku, choć był świadomy, że będzie ciężko. Tyle kultur, krajów, języków i absolutnie wszystkiego zjechało się do Hogwartu, że ciężko byłoby uniknąć trudności. Każdy miał inną mentalność i tak dalej. W każdym razie, Arch otworzył spokojnie drzwi do pustej klasy, która cieszyła się niebywałym powodzeniem wśród romansujących nastolatków i jak na komendę trafił na dwa, świergoczące sobie ptaszki. Nie niewinnie, bo towarzyszyła im Ognista przyjaciółka. Uniósł różdżkę i bez słowa, póki nie zauważyli, że ktoś im przeszkadza, złączył zaklęciem ich usta, żeby trochę się podroczyć. Cóż, sami się o to prosili, a Sky jak widać była bardzo chętna do pozbawienia chłopaka koszuli. Cudnie, przyjezdny, a do tego przydzielony do Gryffindoru. Uśmiechnął się na swój sposób, nie przejmując się tym, że może wyglądać złośliwie. Poczekał chwilę aż przemanewrują swoją dziwną pozę, żeby móc ogarnąć wzrokiem jego postać, po czym sprawnym, niewerbalnym Evanesco opróżnił butelkę, która przewijała się gdzieś w całej tej sytuacji.
- Serdeczne gratulacje - powiedział, niebywale rozbawiony ich położeniem. Nie miał pojęcia czy zdają sobie sprawę z tego, jak żałośnie wypadają w jego oczach ani czy przejęliby się tym w jakimkolwiek stopniu, ale nie przeszkadzało mu to w wykonywaniu swojej pracy. Machnął różdżką, uwalniając ich z tego nieskończenie długiego pocałunku, dzięki czemu mogli normalnie oddychać. Na ich miejscu bym się cieszyła, bo Archibaldowi wcale nie spieszyło się z przerywaniem ich świergotu.
- Sky, minus dziesięć dla Slytherinu. Ty - mruknął, wskazując na Prestona różdżką, opierając się o ścianę. - minus dziesięć dla Gryffindoru i przy okazji podaj mi swoje nazwisko - powiedział spokojnie.
- Sky, rozumiem że wzięłaś sobie do serca rady dyrektora i witasz przyjezdnych, ale muszę cię zasmucić, bo nikt nie miał na myśli sprawdzania stanu jam ustnych uczniów z projektu - rzucił, mierząc dziewczynę chłodnym spojrzeniem. - Na takie zabawy radziłbym poszukać sobie miejsca poza murami szkoły, ale póki co oboje dostajecie szlaban, wpis do kartotek, a dyrektor na pewno nie będzie zachwycony beztroskim spożywaniem alkoholu w pustych klasach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Argentyna
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 72
  Liczba postów : 103
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8050-preston-amor-faraas#224899
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8053-presti#224906
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8132-sowa-pafka#226026
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8052-preston-amor-faraas




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pon 12 Maj - 10:55

Przepraszam, przepraszam, przepraszam, nie miałem kiedy odpisać bo tyle zapieprzu na studiach, biorę się za końcówkę postu.
Zaczynało mu się coraz bardziej podobać, nie chciał się już z nią kłócić, bo mogła go zabrać do raju co nie? Sam pozwalał sobie w tej chwili na wiele, dlatego ona mogła mieć wolną rękę do tego co w tej chwili robiła. Gdy chciała mu ściągnąć koszulkę nie oporował, podniósł jedynie ręce do góry by mogła podziwiać jego sylwetkę, bluzka wylądowała gdzieś na ziemi, więc on nie mógł być jej dłużny, przez BLUZKĘ jednym ruchem odpiął jej stanik. W tej chwili wypełniła go duma, że tak zgrabnie mu to wyszło, miał się zabierać za ściąganie jej bluzki, gdy jego usta z jej ustami się zrosły, wyglądali jak pieprzone rodzeństwo syjamskie. Co jest w tym dziwnego, że młodzież przebywa w Sali i jak to pięknie było ujęte „szerzy demoralizacje”, znaleźli się w miejscu które jest nieuczęszczane przez dzieci, więc jaka demoralizacja?! Kolejną sprawą jest to, że kto nie korzysta z takich form przyjemności, jest albo homo, albo trzydziestoletnim prawiczkiem. Otworzył szerzej oczy i spojrzał na dziewczynę, a potem w bok szukając tego dowcipnisia. Sięgnął do tylnej kieszeni po różdżkę, szukając w tym czasie zaklęcia by się pozbyć tego zaklęcia, lecz przy drzwiach dostrzegł profesora, przez co musiał zrezygnować z dalszych działań. Nie słyszał zaklęcia, więc zrozumiał że zostało ono w jakiś dziwny sposób wykorzystane, nie ważnie, nie o to tu teraz chodziło. Czy nie można było tego kulturalnie załatwić, tylko wejść i się popisywać swoją zajebistością? Owy nauczyciel tym samym wpisał się na początek listy dzięki czemu pożałuje swoich super…głupich pomysłów. Oddychał spokojnie przez NOS, więc tak długi pocałunek wcale mu nie przeszkadzał, można powiedzieć że odbył w tym momencie najdłuższy ze swoich pocałunków. Gdy ich usta zostały uwolnione, schylił się po swoją koszulkę i założył ją szybko na siebie. No gdyby to był inny przypadek, mógłby tkwić bez niej, ale w obecności mężczyzny ta cała sytuacja dla niego była nieco gejowata. Posłuchał, co ma do powiedzenia do Sky i gdy przyszło na niego uśmiechnął się „przyjaźnie”.
- Güiraldes Panie profesorze. Chyba nie sądził że po tym co zrobił, Preston poda mu swoje nazwisko. Cóż może profesor był geniuszem w rzucaniu zaklęć bezrużdżkowych bądź innych, lecz Preston nie został raczej wytypowany do projektu na darmo i trochę oleju w głowie miał. Nie obchodziło go czy to sprawdzi czy nie, zakłócanie przyjemności innemu mężczyźnie prowadzi właśnie na wojenna ścieżkę. Słuchając kolejnych słów pana profesora które mogą urazić Lexi, Preston zlustrował mężczyznę od stóp do głów i podniósł jedną brew. -Przepraszam Panie profesorze, śmiem twierdzić, że to chyba nie Pana sprawa, KTO i w JAKI sposób jest witany, szczególnie jeżeli jest to kogoś dziewczyna. W tym momencie przysunął się do Lexi i objął ją ramieniem. -Wydawało mi się że ludzie w związku mogą się całować i…to co Pan przerwał. Powiedział uśmiechając się delikatnie, troche kpiąc z ich rozmówcy, ale Preston tak miał że stawał w obronie innych i nie obchodziło go czy dostanie szlaban na cały pobyt w Hogwarcie czy też dostanie kolejne ujemne punkty bo to nie był jego dom więc mu to latało. -Po drugie, nie wierzę że Pan uczęszczając do Hogwartu był taki nienaganny, no chyba że jest pan dalej…no wie Pan…ale to chyba już kwalifikuje się pod klasztor, a nie nauczanie. Nie żyjemy w średniowieczu, znalazł nas Pan tutaj…gratulacje, ale inna para robi to gdzieś indziej w łazience. Nie jest Pan dobrym strażnikiem Texasu. Skończył to co miał powiedzieć i tak jest już po wszystkim skoro dostali szlaban, przynajmniej miał satysfakcje że powiedział to co chciał. On już był gotowy do wyjścia.

//jak coś to Preston po wszystkim [zt]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 37
Skąd : Eastleigh / Hereford / Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 5566
Dodatkowo : zaklęcia bezróżdżkowe, opiekun Gryffindoru
  Liczba postów : 1475
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5994-archibald-jeremiah-blythe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5997-archowe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5998-archibaldowa-poczta#170933
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7372-archibald-blythe#207289




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Sob 17 Maj - 10:17

Co było dziwnego w obściskiwaniu się w klasach? Zupełnie nic, można by rzec, że było to nawet całkiem powszechne zjawisko. Problem zaczynał się tam, gdzie kończyła się moralność i znajomość regulaminu szkoły. Archibald, jako nauczyciel, nie mógł przejść sobie obojętnie albo wyjść z klasy ze zwykłym "przepraszam, nie przeszkadzajcie sobie", choć dla uczniów pewnie byłby to istny raj. No cóż, Blythe raju nie prowadził. Nie był też idiotą, nawet jeśli Preston sądził inaczej. Zmierzył go spojrzeniem i uśmiechnął się na swój sposób. Niezależnie czy tego chciał, czy nie, jego uśmiech zawierał jakąś drwiącą nutę.
- Nie przypominam sobie, aby wśród przyjezdnych znajdował się jakiś Güiraldes - powiedział spokojnie. Przeglądał papiery i już od przyjazdu przyjezdnych, a nawet wcześniej, starał się poukładać w głowie nazwiska. Niestety dziś pamiętał jedynie, że ten chłopak został przydzielony do Gryffindoru. - Radzę przypomnieć sobie swoje nazwisko przed szlabanem - dodał. Sprawdzenie prawdziwych danych nie było problemem. Absolutnie żadnym. Archibald ze spokojem obserwował reakcję Prestona, nie dając się sprowokować, choć jego postawa była niesamowicie irytująca. Cóż, nie pierwsza taka sytuacja, nie ostatnia. Nie zamierzał zniżać się do jego poziomu i używać podobnie żałosnych tekstów.
- Świetne argumenty - skomentował obojętnym tonem. - Popracuj jeszcze trochę nad językiem, bo w końcu go stracisz - dopowiedział. - Swój związek przenieście poza mury Hogwartu. Sądzisz, że skoro nie znajduję wszystkich par, powinienem przestać szukać? - zapytał, unosząc lekko brwi a potem marszcząc je na moment, dając mu znać, że nie rozumie tak zbrakowanego sposobu myślenia. Mógłby odjąć mu kolejne punkty, owszem, jednak jaki był tego sens? Żaden, biedak nakręcił się i nadawał jak katarynka, rozpędzając swoje argumenty do absurdalności i bezczelności. - Genialne rozwiązanie, ale mam swoje sposoby. Widzisz, mój drogi, są ludzie, którzy potrafią zauważyć, że są lepsze miejsca do tego, co przerwałem. Sky, przykro mi, że trafiłaś na kogoś, kto nie potrafi dostrzec takich oczywistości - powiedział, skłaniając lekko głowę.
- A teraz serdecznie proszę o wyjście z klasy. Dostaniecie listownie informacje o terminie szlabanu - zakończył, czekając, aż wyjdą z klasy, po czym sam ją opuścił.

/zt x3/
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 37
Skąd : Eastleigh / Hereford / Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 5566
Dodatkowo : zaklęcia bezróżdżkowe, opiekun Gryffindoru
  Liczba postów : 1475
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5994-archibald-jeremiah-blythe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5997-archowe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5998-archibaldowa-poczta#170933
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7372-archibald-blythe#207289




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Wto 27 Maj - 19:58

Archibald zabrał stertę wypracowań i zadanie do wykonania, które wręcz czekało na uczniów, mogących się go podjąć. W szkolnych zapasach brakowało ostatnio oczu żuków, a do tego, zobaczcie co za cudowny przypadek, wszędzie jak na komendę było mnóstwo martwych żuków. Na prośbę Archa jakiś super ochotnik pozbierał owe martwe żuczki i dostarczył je do jego gabinetu. Zebrało się tego sporo. Inny świetny ochotnik skołował paznokcie trolla. Problem był taki, że paznokcie nie nadawały się na składnik eliksirów, bo były brudne. Trzeba było pozbyć się z nich podejrzanego nalotu i dziwnych narośli nieznanego pochodzenia. W skrzyneczce czekały też podejrzane wątroby, które trzeba było posegregować. Były to małe organy, różniące się barwą i zapachem.
W każdym razie, Archibald zniósł to wszystko do pustej klasy na piątym piętrze, wysłał wcześniej list do Prestona i Alexis. Poczekał na nich, sprawdzając w międzyczasie wypracowania, ale wstał, gdy przybyli do klasy.
- Dobry wieczór. Oddajecie mi różdżki. Na ławce macie martwe żuki, musicie wydłubać im oczy, żeby nadawały się do eliksirów. Macie też paznokcie trolli do oczyszczenia. I wątroby do rozdzielenia. Rozdzielacie według koloru i zapachu, na trzy grupy - powiedział oschle. Owszem, zły humor. Paskudny. Nie zapowiadało się na to, aby w najbliższych dniach miał się polepszyć. Wrócił jednak do sprawdzania wypracowań, licząc na to, że zajmą się szlabanem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 20
Skąd : Exeter
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 139
  Liczba postów : 108
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8615-maria-detank
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8616-grono-przyjaciol
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8617-listy-pann-detank#243294
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8618-maria-detank#243299




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Nie 15 Cze - 19:53

W dzisiejszym, monotonnym i deszczowym dniu Maria jakoś na nic nie miała ochoty Chodziła bez celu po korytarzach Hogwartu obserwując mijane osoby i przeklinając takie dni, które przecież są takim marnotrawstwem. Kiedy w końcu postanowiła wrócić do rzeczywistości, na początku nie wiedziała gdzie jest , lecz po szybkiej obserwacji zrozumiała że jest na piątym piętrze przy nieużywanej klasie, postanowiła wejść. Pokój prezentował się tragicznie wszędzie walały się stare zakurzone meble a kurzu było tyle że podłogi pod nim w ogóle nie było widać. Panna DeTank jako że nie znosiła być w dormitorium po południu więc postanowiła że spędzi dzisiejsze popołudnie w tej pustej klasie.
-Trzeba tu posprzątać. Powiedziała do siebie wyciągając jednocześnie różdżkę i skierowała ją na meble wypowiadając  -Chłoszczyść. Po czym powtórzyła tę czynność kilka razy i pokój mimo iż nadal zawalony nieużywanymi i po części połamanymi meblami wyglądał o wiele schludniej. Maria pokręciła głową z dezaprobatą z myślami jak można doprowadzić klasę do takiego stanu, po czym przesunęła kilka ławek i krzeseł stojących jej na drodze do  okna i wielkiego parapetu po skończeniu pracy którą sama sobie tak naprawdę zadała rozsiadła się wygodnie na parapecie obserwując pogodę na zewnątrz. Jej myśli krążyły wokół nadziei że jej młodszy brat w końcu da jej święty spokój. Po jakimś czasie, Maria nie potrafiła powiedzieć ile tam siedziała, ale zaczęła przysypiać  kiedy usłyszała skrzypienie otwierających się drzwi, szybko otworzyła oczy, wstała z parapetu poprawiła swoje ubranie a następnie oparła się o niego, po czym spojrzała na gościa
-Witaj w tej nieużywanej klasie. Parsknęła cicho wręcz niezauważalnie – kim jesteś?


\\Początek rozmowy z  Quinn D. Ladris
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 159
Dodatkowo : ścigająca
  Liczba postów : 352
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5618-quinn-d-ladris
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8559-zapraszam-mordki#241950
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5657-q-ladris#163226




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Wto 17 Cze - 17:41

Quinn chodziła bez większego celu po szkole. W końcu skierowała się w stronę dormitorium jednak zatrzymała się kiedy usłyszała hałasy dobiegające z za drzwi na przeciwko niej. Westchnęła cicho i skierowała się w ich stronę. Otworzyła drzwi i weszła do środka. Skierowała wzorek na dziewczyna, która znajdowała się w pomieszczeniu.
Blondynka uniosła lekko brew kiedy ta ja powitała i spojrzała na dziewczynę z politowaniem.
- Człowiekiem jeśli byś nie zauważyła- dobrze wiedziała, ze zapewne chodzi jej o imię jednak nie była w zbytnio dobrym humorze i nie chciała bawić się w przedstawianie i uprzejmości z tym związane. Zaczęła iść w stronę ławek kiedy zaczepiła o nogę ławki, która była złamana i wystawał w dość dziwny sposób.
- Kto to tu postawił, do cholery?- zapytała ze złością spoglądając zza włosów, które jej opadły na czoło, na dziewczynę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 20
Skąd : Exeter
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 139
  Liczba postów : 108
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8615-maria-detank
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8616-grono-przyjaciol
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8617-listy-pann-detank#243294
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8618-maria-detank#243299




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Wto 17 Cze - 18:11

Maria przechyliła głowę w bok kiedy usłyszała odpowiedź dziewczyny po czym powiedziała -Doprawdy? A już myślałam że jesteś przerośniętym skrzatem domowym? No ale cóż masz może jakieś imię czy mam się do ciebie zwracać per człowieku? Odpowiedziała lekko ironicznie. Opierając głowę o okno odpowiedziała -Akurat tej ławki nie ruszałam, nawiasem mówiąc uważam że personel szkolny powinien lepiej zająć się tym zamkiem, a nie troszczą się tylko o te pomieszczenia które są zajęte a reszta pomieszczeń wygląda jak ta klasa. Przez jakiś czas w klasie panowała niezwykła cisza że można by było usłyszeć pasikonika lub jakieś inne cholerstwo, ale wracając do naszej bohaterki jeszcze przez chwile obserwowała starszą dziewczynę po czym ponownie zaczęła patrzeć w okno po czym beznamiętnie odparła -Nie ma co cudowna pogoda zwłaszcza ten wspaniały, wszechobecny deszcz czyż nie? po zadaniu pytania z powrotem spojrzała na dziewczynę i nie odwracała wzroku od jej oczu dopóki nie otrzymała odpowiedzi od swojej towarzyszki do zabicia czasu w ten ponury monotonny dzień.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28754
  Liczba postów : 34371
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Nie 24 Sie - 10:51

Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie? Ano będzie gra w Eksplodującego Durnia. Trochę tu ciemnawo i niezbyt przytulnie, ale to nic nie szkodzi! Na zdezelowanym, starym stole leżą rozłożone karty, gdzieś pod ścianą stoją butelki z piwem kremowym i sokiem z dyni, w razie gdyby dopadło was pragnienie... Nie pozostaje nic innego, jak siadać do gry!


Jest to pierwszy etap rozgrywek. Gramy do momentu, aż zwycięży jedna osoba - to ona przechodzi dalej. Zasady gry znajdziecie tutaj.
Gracz, który nie zareaguje w ciągu pięciu dni, gdy przypada jego ruch, zostaje zdyskwalifikowany, a gra toczy się dalej między pozostałymi osobami.


Skład grupy 4:
Spoiler:
 

Nie zaczynajcie gdy, dopóki nie dostaniecie listów!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 21
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 4982
Dodatkowo : Wężoustość, legilimencja i oklumencja
  Liczba postów : 2626
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7093-rasheed-sharker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7094-rekinowe-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7096-rasheed-sharker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7190-rasheed-sharker




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Nie 24 Sie - 13:11

Jakoś tak wyszło, że po powrocie do Hogwartu, Rasheed nie miał absolutnie żadnej ochoty na to, aby wziąć udział w grze w eksplodującego durnia. Ostatnim razem się zapisał i w pewnym momencie nawet potwierdził uczestnictwo, ale chyba z czystego roztargnienia. Nie wspominał dobrze poprzedniej gry i nie sądził, że teraz będzie lepiej, ba, przewidywał raczej konkretną porażkę. Skierował się w stronę pustej klasy i po prostu zajął jakieś w miarę wygodne miejsce, o ile to możliwe w takiej rupieciarni. Nie miał ochoty na żadne napitki czy poczęstunki, więc po prostu wylosował sobie kartę. Śmierć, no pięknie. Chociaż odpadnie szybko i bezboleśnie, zanim zdoła się upokorzyć swoimi własnymi losowaniami.  

1, śmierć

______________________

Sorrow   I love your beautiful anger
* YOU ARE MY LIGHT * EVERYTHING MY HEART DESIRES * SHOW ME YOUR BEAUTIFUL ANGER * SORROW, KEEPING ME SANE * YOU TURN MY NIGHTS INTO DAYS *


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Skąd : Coventry
Galeony : 118
  Liczba postów : 643
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4780-alexis-sky
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9009-look-upon-the-sky#252327
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4801-alexis
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7859-alexis-sky#219883




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Sro 27 Sie - 21:04

Alexis sama nie wiedziała jak się ma. co prawda jej nowa praca była... satysfakcjonująca, ale znów wpadała na Czara. Na samą myśl o tym odechciewało jej się myśleć. Może dobrze, że przyszedł list o durni. Weszła do pustej klasy w której miała odbywać się rozgrywać i przywitała się krótkim cześć. Znali się z Shakerem, jakże by inaczej, ale nie spędzali jakoś każdej wolnej chwili na pogawędkach między sobą, spokojnie można było powiedzieć, że ich stosunki względem siebie były obojętne. Jej nie interesowało co chłopak robi, jak gdzie i kiedy i jego uczucia względem niej były takie same. Znaleźli swój złoty środek i czasem zmienili kilka zdań w pokoju wspólnym gdy szło o pracę domową. W innych przypadkach nie wchodzili sobie w drogę. Teraz usiadła na przeciw właśnie niego i sama sięgnęła swoją kartę. Cóż, przynajmniej nie odpadnie w pierwszej rundzie. To dobrze, prawda?

6, pustelnik
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 19
Skąd : Rosja, Syberia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 2991
  Liczba postów : 1752
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8036-zilya-nikolaevna-fyodorova
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8073-syberyjska-dzikuska#225025
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8071-syberyjska-sowka#225017
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8067-zilya-fyodorova




Administrator






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Czw 28 Sie - 19:25

Za pierwszym razem Eksplodujący Dureń śmignął jej gdzieś przed nosem, tak, iż zupełnie okazji nie miała w nim uczestniczyć. Jak później zrozumiała, zajęta była po prostu tkaniem swej siatki kontaktów służącej do sprzedawania zwierzęcych skór i futer. Siatki, która później okazała się nie być warta nawet złamanego knuta.
List o Eksplodującym Durniu przypomniał jej, że w tej szkole może czasem spotkać ją cokolwiek w miarę interesującego. Wyjątkowo więc zainteresowana rozgrywką, ruszyła na spotkanie do pustej klasy. Osoby, które tam spotkała, były dla niej totalnie obce. Swymi jasnymi oczami rzuciła szybkie spojrzenie na garderobę dziewczyny. Ostatnio naprawdę brakowało jej pieniędzy. Potrzebowała małego zastrzyku gotówki, by móc pieniądze wysłać do ojca, oraz żeby kupić parę potrzebnych książek. Potrzebowała biżuterii.
Szybko jednak wzrok odwróciła, by zająć się grą, oraz ocenić swe karty. Wszakże to nie była pora na polowanie na błyskotki. Krzywo uśmiechnęła się widząc kartę jaką wyciągnęła z talii. Koło fortuny? Och, czy może na nie wpaść też w realnym życiu?

3, koło fortuny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : III
Wiek : 23
Skąd : Edynburg
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 35
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 140
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9055-logan-valley
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9057-logan#253332
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9058-logan#253334
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9059-logan-valley#253336




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Pią 29 Sie - 12:11

To był pierwszy raz, gdy Logan zapisał się na Eksplodującego Durnia, jakoś tak wcześniej go do tego nie ciągnęło, no ale teraz zaczyna ostatni rok w Hogwarcie więc w przyszłości taka okazja mogłaby mu się nie przytrafić, więc dlaczego by nie spróbować? List przypomniał mu w ogóle o tym, że się zapisał, bo gdzieś mu to umknęło, ale jednak opamiętał się w porę i ruszył do pustej klasy, gdzie czekali na niego już przeciwnicy, oczywiście wszedł jako ostatni. Nie znał chyba nikogo stąd, nawet się nie przywitał, tylko skinął głową do swoich przeciwników. Usiadł na swoim miejscu i wyciągnął jedną kartę z talii, chyba nie może być tak źle, przynajmniej nie odpadnie w pierwszej rundzie.

5, pustelnik.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28754
  Liczba postów : 34371
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Sob 30 Sie - 12:46

Koniec rundy pierwszej. Przegrywa Rasheed - jego karty stają w płomieniach i tym samym odpada z gry. Dzięki za grę, bye, bye!

Zostają Logan, Zilya i Alexis. Z czystym kontem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Skąd : Coventry
Galeony : 118
  Liczba postów : 643
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4780-alexis-sky
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9009-look-upon-the-sky#252327
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4801-alexis
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7859-alexis-sky#219883




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Sob 30 Sie - 16:46

Alexis miała nadzieję, że tym razem uda jej się przetrwać pierwszą rundę. Ba, może bawet jakiś fiał? Nie obraziłaby się przecież. Na całe szczęście pierwszą runde udało jej się przejść. Rekin niestety nie mógł powiedzieć tego samego. Biedaczek. Ta, Alexis prawie się nim przejęła. Zamiast tego sięgnęła po kolejną kartę mając nadzieję, że i tym razem szczęście jej dopisze. Spojrzała na wyciągniętą kartę z zmarszczonymi brwiami. Wieża. Cóż, przynajmniej nie stanie jej się nic okropnego poza tym, że zniknie jej piwo kremowe które sączyła. Czy też każdy inny trunek. Mogła z tym spokojnie żyć. Oh nie, dopiero po chwili przypomniała sobie, że pomyliła wieżę z umiarkowaniem. Miała jednak dostać piorunami. Tego wolała uniknąć. Położyła kartę na stole, by każdy z obecnych mógł ją zobaczyć.

4, wieża
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 19
Skąd : Rosja, Syberia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 2991
  Liczba postów : 1752
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8036-zilya-nikolaevna-fyodorova
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8073-syberyjska-dzikuska#225025
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8071-syberyjska-sowka#225017
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8067-zilya-fyodorova




Administrator






PisanieTemat: Re: Pusta klasa   Sro 3 Wrz - 15:22

Jak na razie Fyodorovej trzymały się dobre karty. Z zadowoleniem przyjęła fakt, że jeden z konkurentów tak szybko odpadł. Jego karty uległy spaleniu, a w klasie pozostała zaledwie dwójka przeciwników. Kiedy sięgnęła po kolejną kartę ze stosu ujrzała wizerunek lwa. Moc. Szybko przeanalizowała co dzieje się, gdy przegra się z taką kartą. O ile się nie myliła, było to coś głupiego, nieustanny taniec? Skrzywiła się lekko, mając nadzieję, że nie będzie musiała tutaj tego odprawiać. Swoją drogą, żałowała, że poprzednim razem ominęła ją gra w durnia. Miała jednak nadzieję, że tym razem nie dość, iż weźmie we wszystkim pilnie udział, to jeszcze będzie miała tyle szczęścia co na wyścigach z Xavierem i uda się jej wszystko wygrać. A właśnie, będzie musiała się z tamtym w końcu spotkać, bo coś dawno go już nie widziała, a przecież mieli pić.

5, moc
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Pusta klasa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 7 z 10Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next

 Similar topics

-
» Pusta Klasa
» Stara, pusta klasa
» Pusta klasa
» Pusta klasa
» Klasa do Obrony Przed Czarną Magią

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
piate pietro
-