IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Gwiezdna Sala

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12  Next
AutorWiadomość




Uczeń Gryffindor
Wiek : 22
Galeony : 304
  Liczba postów : 799




Gracz






PisanieTemat: Gwiezdna Sala   Wto 24 Maj 2011 - 17:06

First topic message reminder :


Gwiezdna sala
To z pewnością jedno z najciekawszych miejsc w Hogwarcie. Jednakże, aby odkryć do czego tak naprawdę jest przeznaczone, potrzebne są dwie osoby.
Stańcie pod tą najjaśniejszą gwiazdą. Złapcie się za rękę. Teraz ponownie popatrz w niebo. Jakie jest?
To zależy od tego, w jakich relacjach są dane osoby. Wrogowie? Niebo momentalnie robi się czarne, gwiazdy znikają, a co chwila przeszywa je kilka jaskrawych błyskawic.
Słychać szalejącą w waszych sercach burzę.
Miłość? Lazurowe sklepienie upstrzone pojedynczymi obłoczkami o różowym kolorze w kształcie serca.
Odkryliście tę tajemnicę. Pamiętajcie o tym, aby nikomu jej nie zdradzić. A, zastanówcie się również nad tym, co zobaczyliście. Firmament nigdy nie kłamie.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Moskwa - Rosja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 274
Dodatkowo : animagia (fenek)
  Liczba postów : 890
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12265-clarissa-rowena-grigori
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12319-badz-czescia-mego-swiata#328231
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12321-asmodaj#328235
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12320-clarissa-rowena-grigori#328234




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Pią 25 Mar 2016 - 1:47

Wsłuchiwała się w każde jego słowo. Legenda naprawdę ją zainteresowała i pomimo wcześniejszych zapewnień krukona, że już ją słyszała nie potwierdziła ani nie zaprzeczyła. Prawdą było, iż słyszała to po raz pierwszy. Zawsze interesowały ją inne kultury lecz Japonia przerażała ze swoimi barbarzyńskimi praktykami. Wśród mugoli przede wszystkim. Kto normalny obwiązywał kobiece stopy, a wręcz je krępował aby wydawały się mniejsze i bardziej... seksowne. Tak, właśnie seksowane. Do tej pory nie potrafiła tego zrozumieć choć mugole porzucili już te metody.
Podobno w każdej legendzie istniało ziarnko prawdy. Co mogła wywnioskować z tej? Że faceci to wariaci! Jak on mógł własną żonę okaleczyć w ten sposób! Musiała jednak przez cały czas pamiętać, że jest to tylko legenda i po prawdzie ni jak się miała do rzeczywistości. Przecież nie wszyscy mężczyźni byli źli. Niektórzy, tak jak Adaś, byli kochani.
Przechyliła głowę chcąc spojrzeć na niego.
- To... było... straszne... - musiała to powiedzieć, jednak po chwili na jej ustach wykwitł uśmiech. Tylko Adam potrafił opowiadać takie rzeczy. - Nic nie szkodzi. Zresztą, jedyną rzeczą jaką mówiłam naprawdę na poważnie było to, że naprawdę wyglądałeś uroczo z tym ogonem i rogami. - coraz częściej zaczynała żałować, że nie miała ze sobą wtedy aparatu. Na przyszłość będzie musiała pamiętać aby ze sobą go zabrać. - Musze Ci coś powiedzieć! - cała podekscytowana uniosła głowę i usiadła bokiem do ściany, a przodem do jego profilu. - Uwaga, uwaga.... Wynajęłam mieszkanie. - jej oczy świeciły z podekscytowania. - Nie sama bo z Carmą i Lotte ale to zawsze swoje co nie. Musisz przyjść do nas. Jest bajeczne. A w szczególności mój i Szarlotki pokój. - teraz to już całkowicie odpłynęła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 433
  Liczba postów : 363
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12019-adam-henderson?nid=1#323429
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12036-adas#323462
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12037-redbird#323469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12039-adam-henderson#323489




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Pią 25 Mar 2016 - 11:55

Czy wyglądał uroczo? Wszystko możliwe. Sam miało ochotę siebie zobaczyć. Jednak robienie zdjęcia chyba nie było dobrym pomysłem. Być może jeszcze trafi na ta kartę grając w durnia. Dobrze jednak, że chłopak nie mógł nic powiedzieć. Już widział co by powiedział.
- Tak, jestem pewien, że chyba tylko to chciałaś powiedzieć. - mruknął ściszonym głosem. Miał powiedzieć jej, że jak durny chce zrobić Bal? Nie, Jay to zrobi. Przecież może dla niego to zrobić, prawda? Widział przecież bardzo dobrze jakie relacje mieli na durniu. Pewnie zrobi to nawet z przyjemnością. A może jednak powinien zapomnieć o tym głupim balu i zająć się czym innym? Musiał to jeszcze przemyśleć. Jak na razie o jego szatańskim planie wiedziały dwie osoby.
Kiedy się odwróciła podekscytowana skupił uwagę na niej. Dom? Sam by chciał już przestać walczyć ze swoimi dwoma twarzami. W Hogwarcie był soba a w domu musiał zgrywać idealnego syna, który ciągle siedział i uczył się. Czy oni nie wiedzieli jeszcze, że nie zmarnuje sobie życie jak inne dzieciaki w jego wieku? Wiele razy mu wypominali, że dali mu życie a on nic. Cóz... własny dom na razie odpadał. Jednak się cieszył szczęściem dziewczyny. Uśmiechnął się szeroko i zaczął się jeszcze bardziej wsłuchiwać. Chłopak żadnej z dziewczyn nie znał. Nie kojarzył. Powinien był? Cóż... nie. Może to jakieś dziewczyny, które go znienawidzą już na starcie? Nie pójdzie tam dla nich tylko dla Clarissy!
- Tak, na pewno kiedyś cię odwiedzę, obiecuje
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Moskwa - Rosja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 274
Dodatkowo : animagia (fenek)
  Liczba postów : 890
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12265-clarissa-rowena-grigori
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12319-badz-czescia-mego-swiata#328231
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12321-asmodaj#328235
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12320-clarissa-rowena-grigori#328234




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Pią 25 Mar 2016 - 13:47

Spojrzała na niego z wielkim uśmiechem. Tak bardzo była podekscytowana domem i możliwością samodzielnego mieszkania, że kompletnie odpłynęła. W głowie zaczęła układać nawet imprezę dla Szarlotki. W końcu miała mieć już jutro urodziny. A może by tak połączyć opijanie domu z jej urodzinami? Mogło być ciekawie. Musiałaby tylko porozmawiać z Carmą na ten temat. Podejrzewała, że dziewczyna zgodzi się. W końcu sama była chętna na imprezę. I Adaś mógłby od razu spełnić swoja obietnicę. Nie chciała jednak na razie o tym informować. Mogłoby przecież w ogóle do niej nie dojść.
- Mam nadzieję, że to "kiedyś" będzie szybko. - skierowała w jego stronę wskazujący palec w ramach ostrzeżenia. Wiedział doskonale, że jak ktoś złożył jej obietnice musiał za wszelką cenę jej dotrzymać. W przeciwnym wypadku robiło się bardzo nieprzyjemnie. Znaczy, ona robiła się bardzo nieprzyjemna. Rozejrzała się po sali opuszczając rękę. Gwiezdna sala... Gwiezdna sa... Gwiezdna sala! Już przypomniała sobie czemu to miejsce było tak bardzo wyjątkowe. Wielu uczniów przychodziło tutaj aby dowiedzieć się czy osoba z którą aktualnie się spotykała naprawdę ją kocha. I w tym momencie do jej główki wpadł szatański pomysł. Spojrzała na Adama z chytrym uśmieszkiem pochylając się do przodu.
- Widzisz tą najjaśniejszą gwiazdę na sklepieniu? - skierowała swój palec wskazując ją gdyby jednak miał jej nie zauważyć. - Podobno gdy się pod nią stanie i złapie za rękę to sklepienie zmienia kolor. Może spróbujemy? - mówiąc to stała już na równych nogach wyciągając dłoń do Adasia z zachęcającym uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 433
  Liczba postów : 363
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12019-adam-henderson?nid=1#323429
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12036-adas#323462
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12037-redbird#323469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12039-adam-henderson#323489




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Pią 25 Mar 2016 - 14:43

Nie miał pojęcia kiedy będzie odpowiedni moment by ją odwiedzić. Nie chodził tak sobie poza Hogwart codziennie przecież. Nie miał powodu by się włóczyć. Do domu? Nawet na wakacje nie chciał tam jeździć, ale to tylko były dwa miesiące. no nie całe, bo odwiedzał przyjaciół!
- Tak, na pewno będzie dość szybko. Może nawet za kilka miesięcy mnie zobaczysz- mruknął i się zaśmiał. Kiedyś to było bardzo ogólne słowo, prawda? wiedział, że nie tego się spodziewała, ale co poradzić?!
Adam... on naprawdę nic nie wiedział o tej sali. Jednak był pewien, że nie była taka zwykła sala. Byłaby zupełnie inna od środka, zupełnie taka sama jak wszystkie, a jednak czymś się różniła. Podniósł głowę i spojrzał we wskazanym kierunku. Niebo i gwiazda. To samo już miało coś dziwnego w sobie, prawda?
Sklepienie zmieniało kolor kiedy ktoś stawał pod gwiazdą? Ale od czego to zależało? Dziewczyna to wiedziała? nie wiedział czy chciał wiedzieć. Jednak złapał ją za reke i wstał. Staną równo pod gwiazdą ni nie puścił ręki dziewczyny. Gdyby tak się nad tym zastanowić nawet jemu się to podobało, przywykł by do tego. Spojrzał w sklepienie, a ono faktycznie miało inny kolor. W pomieszczeniu zrobiło się nieco jaśniej. Sklepienie przybrało lazurowy kolor, a pojedyncze obłoczki miały kolor różowy i miały kształt serca. Nie puszczając dziewczyny ręki spojrzał na nią. Dopiero teraz zdał sobie sprawę, że stoją bardzo blisko siebie.
- co to oznacza?- zapytał niepewnie. Zaczął się zastanawiać czy to przypadkiem nie jego wina.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Moskwa - Rosja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 274
Dodatkowo : animagia (fenek)
  Liczba postów : 890
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12265-clarissa-rowena-grigori
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12319-badz-czescia-mego-swiata#328231
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12321-asmodaj#328235
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12320-clarissa-rowena-grigori#328234




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Pią 25 Mar 2016 - 15:08

Ja mu dam za kilka miesięcy! Takiej opcji Clarissa nie przewidywała i z pewnością jeśli nie pojawiłby się u niej w ciągu tygodnia wysłałaby mu milion listów. Prawdopodobnie byłoby to przyczyną śmierci jej kochanego kruka Asmodaja (tak, na cześć Asika xD). A co do wakacji... Kto wie, może Clari zaprosi go do siebie jeśli nie chciałby wracać do rodziny...
Clarissa też nic o niej konkretnego nie wiedziała. Wszystkie informacje jakie miała były od innych uczniów którzy to opowiadali jakie śliczne niebo jest w zależności od relacji lub uczuć jakie łączyły daną parę. Nikt jednak nie powiedział jej co oznaczają poszczególne kolory. Pewnie oni sami nie byli pewni.
Gdy stanęli pod ową gwiazdą pokój rozjaśnił się, a niebo przybrało barwę lazurową z chmurkami w kształcie serca. Zmarszczyła brwi przyglądając się temu. Nie miała pojęcia co mogło to oznaczać. Chociaż... Byli przyjaciółmi. Może właśnie to chciała przekazać im sala, że naprawdę miedzy nimi jest przyjań. Bo niby co innego? Słysząc jak ją pyta o znaczenie wzruszyła jedynie ramionami. Po chwili dopiero oderwała spojrzenie od sklepienia i spojrzała na niego. Widząc jak blisko siebie stoją trochę ją to wystraszyło. Tylko czemu? Przecież to był ADAM! Czemu miałaby się jego bać?
- Niestety tego nie wiem. - posłała mu uśmiech nie spuszczając z niego oczu. Bała się, że to właśnie przez nią niebo miało taką barwę. - Może ty masz jakąś teorię? - spytała z zaciekawieniem jak i nadzieją w oczach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 433
  Liczba postów : 363
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12019-adam-henderson?nid=1#323429
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12036-adas#323462
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12037-redbird#323469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12039-adam-henderson#323489




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Pią 25 Mar 2016 - 16:01

Nie miał zielonego pojęcia co powiedzieć dziewczynie! Byli przyjaciółmi. Tak mówiła nawet na gargulkach i rozum mu podpowiadał, że tym właśnie dla niej był. Ale... doszukiwał się w tym innego dna. Inaczej się przy niej czuł niż na przykład przy Christianie. Kiedy ta siadała mu na kolana to było takie zwyczajne jakby to robili zawsze. A nigdy nie wyobrażał sobie, że na jego kolanach siedzi właśnie Clarissa. Zauważył, że się przestraszyła jego bliskości więc niezauważalnie troszeczkę się odsunął. Musiał jej powiedzieć, że to była jego wina! Przecież nigdy do tego nie dojdą, a wątpił by przyjaźń oznaczała różowe obłoczki w kształcie serca.
- hm... nie przejmuj się. To pewnie moja wina.- nie chciał dalej w to brnąć. Dobrze, że urwał w odpowiednim momencie. Co z tego miało wyniknąć? Nic dobrego. Kiedy kiedys wyznał miłość Crystal, ta wyznała miłość swojej najlepszej przyjaciółce. Nie widział jej dobry rok. Miał w to dalej brnąc? Nie przeżyłby takiej rozłąki z dziewczyną. Bardzo lubił z nią przebywać i miał zmarnować to głupimi słowami. - nie przejmuj się. Byc może ta gwiazda się zepsuła. Może chcesz spróbować jeszcze raz?- zapytał chociaż wiedział, że to nic nie da.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Moskwa - Rosja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 274
Dodatkowo : animagia (fenek)
  Liczba postów : 890
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12265-clarissa-rowena-grigori
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12319-badz-czescia-mego-swiata#328231
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12321-asmodaj#328235
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12320-clarissa-rowena-grigori#328234




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Pią 25 Mar 2016 - 16:28

Jego wina? Ale czemu? Przecież nie zrobił nic złego. Bynajmniej tego nie zauważyła.
- Przestań! To nie twoja wina. Bo niby czemu? - spojrzała na niego swoimi oczkami lecz po chwili przeniosła spojrzenie na ich złączone dłonie. Delikatnie uśmiechnęła się na ten widok, a jej serce zaczęło troszkę szybciej bić. Delikatnie przejechała kciukiem po wierzchu jego ręki. Normalnym dla niej było trzymanie się z nim za ręce. Dziś jednak, w tej chwili, czuła ciepło na sam ten widok. Było to z lekka ekscytujące. Od dłuższego czasu czuła się trochę inaczej w jego obecności lecz nie mogła mu tego powiedzieć. Nie chciała go stracić przez jakieś wyznanie. Możliwe, że gdyby wiedziała, że chłopak ma ten sam problem już dawno by się do tego przyznała. Przecież była z natury szczera do bólu.
- Być może masz rację. Jeśli masz ochotę możemy spróbować raz jeszcze. - wyszczerzyła się w charakterystyczny dla mniej sposób i puściła jego dłoń. Trwało to zaledwie chwilkę. Gdy sklepienie nabrało początkowych barw ujęła na nowo jego rękę. Długo czekać na reakcję nie musieli. Sklepienie na nowo zrobiło się lazurowe, z gdzieniegdzie różowymi obłoczkami w kształcie serca. Nie miała sił zastanawiać się nad tym dłużej. Przymknęła oczy i z bladym uśmiechem wystawiła twarz do jednego z przebijających się promieni.
- Ta gwiazda chyba zna nas lepiej niż my sami siebie. - zaśmiała się nie otwierając oczu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 433
  Liczba postów : 363
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12019-adam-henderson?nid=1#323429
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12036-adas#323462
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12037-redbird#323469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12039-adam-henderson#323489




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Pią 25 Mar 2016 - 16:55

kiedy puściła jego dłoń, wiedział doskonale, że to nic nie da. Będzie to samo. I tak było. Jednak nie puścił jej dłoni, co więcej splótł jej palce ze swoimi. Uścisnął je mocniej jakby chciał przekazać jak bardzo boi się tego co zaraz powie. Nie, nie bał się samych słów, ale bał się tego, że może ją stracić. Na zawsze. Ale... ich relacje już były tak zagmatwane, że pytali się ich czy długo się na siebie czają! Przecież już niedługo zaczną chodzić dziwne pogłoski.
- może to dlatego, że zaczynam czuć więcej niż tylko własną przyjaźń? Wiem, że to głupie, ale... nawet nie wiem kiedy to się stało.- zamilkł i przygryzł wargę. Nie patrzył na dziewczynę tylko na swoje buty. Wydały się bardzo fascynujące. Nie chciał powiedzieć, że jego uczucia co do niej są głupie. Tylko było głupie, że nie dał rady się otrząsnąć kiedy miał na to czas. Tyle miał czasu i go zmarnował. I co teraz będzie? Wybiegnie z krzykiem, że go nienawidzi? Jednak ulżyło mu. Powiedział to. Chociaż nie dość dokładnie.
- a więc to dlatego może być moja wina- wyjaśnił
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Moskwa - Rosja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 274
Dodatkowo : animagia (fenek)
  Liczba postów : 890
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12265-clarissa-rowena-grigori
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12319-badz-czescia-mego-swiata#328231
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12321-asmodaj#328235
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12320-clarissa-rowena-grigori#328234




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Pią 25 Mar 2016 - 17:08

Jego słowa sparaliżowały ja. Dosłownie. Nie mogła ruszyć żadnym mięśniem jak i wypowiedzieć, przez dość długi czas, żadnego słowa. On czuł do niej więcej niż przyjaźń? Kiedy to się zaczęło? Dlaczego tego wcześniej nie zauważyła? Co rusz nowe myśli pojawiały się w jej głowie. Otworzyła swoje oczy i spojrzała na niego zdziwiona słowami jakie wypowiedział. W głębi jednak duszy skakała z radości. Przecież ona też do niego czuła więcej niż przyjaźń. Tylko była jeszcze Szarlotka. Jak niby maiła jej to powiedzieć? Przecież ona tego nie zrozumie. Nie chciała psuć jednak tej chwili wątpliwościami i niepotrzebnymi pytaniami.
- W takim razie nie jesteś sam... - zamilka na chwilę czekając aż spojrzy na nią. W końcu nie chciała mówić tego w przestrzeń. - Ja też uświadomiłam sobie, że zaczynam czuć coś więcej. Nie wiem jeszcze co to ale... - zamilka na chwilę nabierając powietrza - ale z pewnością nie jest to już przyjaźń. Jest to coś więcej. - Roweno, jak ona denerwowała się w tej chwili. A podobno taka odważna z niej bestia. - Więc z pewnością nie jest to tylko twoja wina. - stanęła twarzą do niego uśmiechając się uroczo. Nie wiedziała jak by zareagował na inny przejaw zainteresowania jego osobą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 433
  Liczba postów : 363
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12019-adam-henderson?nid=1#323429
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12036-adas#323462
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12037-redbird#323469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12039-adam-henderson#323489




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Pią 25 Mar 2016 - 17:35

Zaraz... czy ona czuła też coś do niego? niesamowite! Nie wierzył własnym uszom. Kiedy usłyszał pierwsze słowa od razu spojrzał na nią i zaczął wsłuchiwać się uważniej. W przeciwieństwie do niej nie interesowało go to czy ktoś to zrozumie czy też nie. Czy ktoś go pytał o opinie kiedy oni łączyli się? nie. Ale przecież różnie bywa. Nadal nie mógł usłyszeć w to co słyszy, a serce zaczęło mu walić w piersi. Kiedy stanął do niego twarzą złapał ją też za drugą rękę.
- a więc... ta gwiazda miała rację? Wiedziała?- zapytał cicho. Czy dziewczyna nadal się jego bała? Nie miał pojęcia. Mógł jej dać parę dni do zastanowienia czy coś, ale nigdy nie zrezygnuje z niej.
- a więc co z tym zrobimy? Będziemy udawać i zachowywać się jak do tej pory?- zapytał wpatrując się w jej oczy. Oczywiście tego nie chciał, ale może tak było trzeba?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Moskwa - Rosja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 274
Dodatkowo : animagia (fenek)
  Liczba postów : 890
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12265-clarissa-rowena-grigori
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12319-badz-czescia-mego-swiata#328231
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12321-asmodaj#328235
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12320-clarissa-rowena-grigori#328234




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Pią 25 Mar 2016 - 17:54

Nie mogła powstrzymać uśmiechu który usilnie chciał pojawić się na jej twarzy. Spojrzała na ich złączone ręce - teraz obie. Było to wręcz niemożliwe. Bo czy człowiek naprawdę musi się udać w takie miejsce aby dowiedzieć się o sobie prawdy? Na to wyglądało. Gdyby nie to nigdy nie zdecydowałaby się mu powiedzieć tego. Przede wszystkim z obawy, że ją wyśmieje i przestanie z nią rozmawiać. Tego na pewno by nie przeżyła. Może gdyby był to ktoś inny ale nie Adam.
- Na to wygląda. - spojrzała na niego. Zawsze uważała go za przystojnego mężczyznę. Teraz jednak, w tym świetle, wydał się jej wręcz idealny. Czy było to spowodowane działaniem jakie wywierało na nich to pomieszczenie? Możliwe, choć mało prawdopodobne.
Tego pytania się bała. Nie chciała tego. Miała nadzieję, że chłopak myśli tak samo. A może było to najlepsze dla nich? Tylko z jakiego powodu miałoby to być dobrym rozwiązaniem? Spojrzała na niego przybliżając się. W końcu nie miała powodów aby się go bać.
- Ja... Nie wiem. - było to szczerą prawdą. - Jedynie jestem pewna tego, że nie chcę udawać. Już nie. - prawdą jest, że do dziś nawet nie wiedziała, że to robi. Podejrzewała ale pewności nie miała. - A ty? - spojrzała na niego z pytaniem w oczach. Od niego zależało jak to wszystko potoczy się dalej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 433
  Liczba postów : 363
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12019-adam-henderson?nid=1#323429
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12036-adas#323462
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12037-redbird#323469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12039-adam-henderson#323489




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Pią 25 Mar 2016 - 18:53

Czy chciał udawać? Oczywiście, że nie! Wystarczyło mu, że w domu musiał udawać kogo innego. A jeśli chodziło o krukonkę to gdyby mógł powiedziałby całemu światu, że ją kocha. Zaraz... to była miłość? uh, jak nawet myśli tak krzyczały to co innego mogło być. to nie było zwykłe "więcej niż przyjaźń". Kiedy zbliżyła się do niego uśmiechnął się. Teraz ich dzieliło bardzo mało. schylił nieco głowę. Był od niej wyższy o dobre piętnaście centymetrów. Dziewczyna wcale nie była mała, ale on? Chyba zbyt szybko urósł. Teraz będzie stał w miejscu. Teraz musiał mięśnie jeszcze bardziej wyćwiczyć.
- Nie, nie wiem czy teraz dałbym radę udawać. Nie jestem aż tak dobrym aktorem. Zawsze mnie zdradzą jakieś spojrzenia czy uśmiechanie nawet na odległość. Ale tak naprawdę to mimo wszystko nie chcę udawać. - powiedział. Cieszył się, że zaryzykował i powiedział. Może nie wszystkie dziewczyny są takie? Może nie powinien ich porównywać do jednego błędu? Z resztą Clarissy nigdy nie porównywał. Kiedy tak się zauroczył? Przez gry karciane? Pewnie tak. Przygryzł wargę i popatrzył na nią, chociaż teraz już ich dzieliło kilka milimetrów. Spojrzał na jej usta, a po chwili z powrotem w jej oczy. Absolutnie nie chciał się spieszyć z niczym jeżeli ona tego nie chciała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Moskwa - Rosja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 274
Dodatkowo : animagia (fenek)
  Liczba postów : 890
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12265-clarissa-rowena-grigori
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12319-badz-czescia-mego-swiata#328231
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12321-asmodaj#328235
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12320-clarissa-rowena-grigori#328234




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Pią 25 Mar 2016 - 20:08

Przez cały czas patrzyła w jego oczy. Nie potrafiła oderwać od nich swojego spojrzenia. Tak jakby mogła z nich wszystko wyczytać. Dopiero gdy chłopak pochylił się nad nią przeniosła swoje spojrzenie na jego usta. Matko jak ona chciała go teraz pocałować. Czy wcześniej nie odczuwała tego pragnienia? Owszem, odczuwała. Tylko za każdym razem starała się wmówić sobie, że jest to niemoralne. Bo niby jak mogła całować swojego przyjaciela. No właśnie. Teraz się to zmieniło, jednak nadal nie potrafiła tego zrobić. Może było za wcześnie? A może była to nieodpowiednia chwila? Nie, raczej nie chodziło o to. Po prostu zaskoczyło ją to wszystko. Zawsze myślała, że takie rzeczy zdarzają się w książkach które czytała. Nie odsunęła się jednak od niego, jedynie spojrzenie przeniosła z powrotem na jego oczy.
- Nie sądziłam, że tak może się nam poukładać. - zamyśliła się mrużąc oczy.
Widząc jak jego wzrok błądzi po jej ustach momentalnie puls jej przyśpieszył. Czyżby i on chciał ją pocałować? Możliwe. Wystraszyło ją to trochę. Niby taka odważna, a zwykłego całusa się boi.
- Powinnam już wracać do dormitorium. Robi się późno, a szlaban nie jest dobrą perspektywą na spędzanie wieczorów. - puściła jego dłonie. Sklepienie momentalnie przybrało ciemną barwę. Brakowało jej jego dotyku ale co miała poradzić? Musiała uciekać puki miała jeszcze szansę. Nie chciała go jednak od tak zostawiać. Podnosząc się na palcach ucałowała go w policzek po czym wyszła pośpiesznie z sali. Serce waliło jej jeszcze długo po jej opuszczeniu, a policzki były zaróżowione. Nie mogła uwierzyć w to co się tam stało.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28747
  Liczba postów : 34243
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Pon 18 Kwi 2016 - 13:07

Gra finalowa

@Vittoria Brockway, @Enzo Halvorsen, @Cyrus Lynford, @Winnie Hensley

Jest to ostatni etap rozgrywek. Gramy do momentu, aż zwycięży jedna osoba, która zostanie Królem lub Królową Durni. Zasady gry znajdziecie tutaj.
Na odpisy macie 3 dni, po tym czasie Mistrz Gry zdyskwalifikuje nieaktywnego gracza, a reszta będzie mogła swobodnie kontynuować grę.

Miłej zabawy!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : California i Alaska
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 464
  Liczba postów : 439
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11628-cyrus-milos-lynford
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11637-troche-sporo-spie-ale-i-tak-chce-miec-ziomkow
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11636-lisciki-i-inne-duperelki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11638-cyrus-milos-lynford




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Pon 18 Kwi 2016 - 14:28

Odkąd dowiedziałem się, że w finale rozgrywek durnia bierze udział trzech Salemczyków, uznałem, że to tylko dowód na podkreślenie, że po prostu jesteśmy lepsi od tych Brytyjczyków. Byłem absolutnie pewien, że ktoś z nas musi pokonać tamtego Hogwartczyka, tak by wygrana pozostała po stronie Ameryki. Oczywiście najpiękniej byłoby, gdybym to ja był tym głównym zwycięzcą.
To była dziwna sala z zaczarowanym niebem pełnym gwiazd, ponadto musiało tu być automatycznie nieco mroczna atmosfera, skoro główne oświetlenie padało z ciemnych niebios. Jako, że jeszcze nie było tu żadnego z moich przeciwników, zająłem miejsce przy stoliku (zgaduje, że na potrzeby gry był tu takowy). Bycie tu z Salemczykami miało swoje zalety, wiedziałem bowiem, że jeśli wylosowałbym kartę zdradzającą jedne z moich tajemnic, mniej więcej usłyszałoby je nie aż tak kontrowersyjne towarzystwo.
Przez chwile bardziej zająłem się gapieniem w to dziwne sklepienie, czekając, aż moi dzisiejsi przeciwnicy się pojawią. Potem w końcu po prostu sięgnąłem po jedna z pierwszych kart leżącej na talii ustawionej po środku stołu. Śmierć. Przynajmniej była to silna karta, liczyłem więc, że nie będę martwy już w pierwszej kolejce. Bo to byłoby mocno frajerskie.

4, śmierć
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : USA, Moira
Galeony : 582
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 1123
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12242-vittoria-brockway
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12245-szufladki-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12243-poczta-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12244-vittoria-brockway




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Pon 18 Kwi 2016 - 17:33

5, Wieża

Fajnie, że dostała się do ostatniego etapu rozgrywek. Dureń był zabawną i ciekawą grą, to też gdy dostała list była bardzo zadowolona z tego faktu. Jedyne, na co liczyła to fakt że nie będzie musiała wydawać żadnego sekretu. Zbyt wiele ich miała, a ta gra często zmuszała ludzi do czegoś takiego. No trudno. Raz się żyje, nie?!
Weszła do gwiezdnej sali rozglądając się, czy jest już ktoś w środku. Widząc Cyrusa uśmiechnęła się do niego delikatnie. Ostatnio widziała go chyba na imprezie. Jakoś tak nigdy ze sobą nie rozmawiali, bo ten trzymał się bardziej Salemczyków, a ona Hogwartczyków. No, przynajmniej to był jeden z powodów, ale nad innymi się nigdy jakoś nie zastanawiała.
- Hey - Przywitała się krótko i usiadła przy stole - Jak po imprezie? Wszystko poszło po waszej myśli? - Zagaiła będąc ciekawą czy działo się coś jeszcze po jej wyjściu. Ona resztę wieczoru spędziła w gabinecie pielęgniarki na wykładzie na temat bójek. A co najlepsze to nie była jej wina, że tak się sprawy potoczyły. No... Może trochę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 20
Skąd : Texas
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 410
Dodatkowo : kapitan wygranej drużyny Q
  Liczba postów : 433
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11658-winona-hensley#311603
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11662-chodzcie-ziomki#311734
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11661-teksanska-masakra-sowa#311729
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11695-winona-hensley#312749




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Wto 19 Kwi 2016 - 0:42

Winnie nie ma pojęcia jakim cudem dostała się do finału. Była obecna na jakiś jednych rozgrywkach, na których ludzie zwyczajnie porzucali grę, dzięki czemu nie odpadła na samym początku. Później przegrywała z kretesem, dopóki nie nastąpiła jakaś idiotycznie długa dogrywka, gdzie jakimś cudem jej przeciwnik został powieszony.
Dlatego jest co najmniej zdumiona swoimi umiejętnościami gry w durnia. Gdy wchodzi do sali uśmiecha się wesoło i gwiżdże coś pod nosem. Wygląda jak to Winona w swoich podartych dżinsach, kowbojkach oraz koszuli w kratę. Włosy związała w gruby warkocz, którym bawiła się co jakiś czas.
- Siema – mówi Winona do Cyrusa i siada bezpardonowo obok niego, szturchając go delikatnie w ramię. Podnosi wzrok na mamroczącą coś pod nosem Vitorię i bez słowa słucha co ma do powiedzenia, nie komentując nic, ani nie witając się z nią, w manifeście do jej poprzedniego zachowania na właśnie rzeczonej imprezie. Winona wyciąga bardzo silną kartę, ponownie zadziwiona swoim fartem.

6, Moc
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Lima, Peru
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 3052
  Liczba postów : 1065
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10538-enzo-corrado-halvorsen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10540-klusownik-prosto-z-peru
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10539-peruwianska-sowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10541-enzo-halvorsen




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Wto 19 Kwi 2016 - 11:00

Enzo nie był specjalnie pozytywnie nastawiony do tej gry. Nie czuł się specjalnie dobrze w towarzystwie Salemczyków, ale to pewnie bardziej ze względu na to, że nie nigdy nie odnajdywał się w grupie, dopóki lepiej nie poznał ludzi, którzy ją tworzyli. Mimo wszystko, on był akurat całkowicie wolny od wszelkich uprzedzeń względem pochodzenia nowych przyjezdnych uczniów, bardziej drażniła go ich arogancja, ale póki co, na razie przed nikim nie wygłaszał swoich opinii. Zresztą, gdyby ich nienawidził, byłby po prostu hipokrytą. Sam nie był tutejszy i jakby na dowód tego, nosił mundurek szkolny, na którym wciąż można było dostrzec herb Hechiceros z miotłą otoczoną cyframi od zera do dziewięciu, nawet mimo tego, że wyżej znalazł się symbol Ravenclaw i szata była teraz czarno - niebieska. Nigdy nie odcinał się od swoich korzeni, zwłaszcza, że tak dobrze zapamiętał swój dom, chociaż nigdy jakoś często o nim nie myślał, więc w pewnym sensie zazdrościł im wszystkim tego, że mogą być w Hogwarcie razem. Na pewno byli bardziej zgrani niż on, Phoenix i reszta Hiszpanów.
Wszedł do sali jako ostatni, ale to nie szkodzi. Ostatnio miał odrobinę zbyt napięty grafik, co można było zawdzięczać dziesiątce zajęć, jakim poświęcał czas, lekcjom oraz bezsensownym szlabanom. Spotkań z Shenae nie wliczał w to podsumowanie, bo siłą rzeczy były dla niego już raczej stałym elementem dnia.
- Cześć. - przywitał się, poprawiając koszulę z zielonego materiału, jaką miał narzuconą na biały t-shirt bez nadruku. Ubrał się tak jak zwykle, luźno, ale też nie niedbale. Zajął miejsce gdzieś obok Winnie, siłą rzeczy musząc też mieć po jednej stronie Vittorię. Nie był z tego specjalnie szczęśliwy - wciąż pamiętał co napisała pod ostatnim wpisem Obserwatora, a że nie wiedział jakie ma relacje z Lilith, uznał, że ten komentarz był przytykiem także w jego stronę. Wyciągnął całkiem mocną kartę, więc poczuł się spokojny, najwyraźniej nie wiedząc, że pozostali również wylosowali nawet przyzwoite.

5, księżyc
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28747
  Liczba postów : 34243
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Wto 19 Kwi 2016 - 11:05

Koniec rundy. Przegrywa Cyrus, a jego karta wyklucza go z dalszej gry.

Wszystkie twoje karty nagle ulegają samozapłonowi. Zostaje po nich tylko czarny popiół. To koniec gry dla Ciebie.

Cyrus : Vittoria : Winnie : Enzo - X : 0 : 0 : 0
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Lima, Peru
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 3052
  Liczba postów : 1065
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10538-enzo-corrado-halvorsen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10540-klusownik-prosto-z-peru
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10539-peruwianska-sowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10541-enzo-halvorsen




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Wto 19 Kwi 2016 - 11:12

Halvorsen nie spodziewał się, że gra tak szybko wyeliminuje jednego z graczy. Cyrus miał sporo szczęścia, że jego talia po prostu spłonęła. Mogły mu się trafić inne, o wiele mniej przyjemne karty, które dodatkowo zrobiłyby mu krzywdę zanim same stanęłyby w ogniu. Cóż, w każdym razie on nie narzekał, to był już jeden przeciwnik mniej, a zaistnienie szansy na szybkie skończenie gry trochę go pocieszało. Mógłby robić teraz parę innych rzeczy, jakie na pewno byłyby bardziej… praktyczne, bo czy przyjemne to można polemizować. W każdym razie, finał durnia jakoś niekoniecznie bezboleśnie wpasował się w jego grafik. Sięgnął po kolejną kartę, spoglądając ukradkiem po pozostałych przy grze dziewczętach, a potem zerknął na to co wylosował. Och, no i mamy dubel. Miał w pamięci fakt, że historia lubi się powtarzać, ale sam nie wiedział czy powinien być z tego powodu szczęśliwy czy raczej niekoniecznie. Chociaż mógłby szybko wyjść, to zawsze coś.

3, śmierć
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : USA, Moira
Galeony : 582
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 1123
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12242-vittoria-brockway
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12245-szufladki-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12243-poczta-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12244-vittoria-brockway




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Wto 19 Kwi 2016 - 11:22

Widok Winnie zdecydowanie starł uśmiech z jej twarzy. Gdy ta zaczepiła ją ostatnio na imprezie naprawdę podpadła. Co kogo obchodziło z kim się zadaje? Owszem, był Amerykanką. Chodziła razem z nimi do szkoły w Salem i kojarzyli się z widzenia. Tylko, że teraz to już przeszłość. Ich szkoła spłonęła, a tu są tylko gośćmi. I akurat ona pozostawała miła i przychylna dla Anglików widząc w nich świetnych kompanów do rozmów. W każdym razie to nie była sprawa Win.
- Cześć Winnie – I z nią przywitała się z uśmiechem, choć nie był to wesoły, a raczej ironiczny wyraz twarzy. Nie musiała z nią rozmawiać, więc na nic więcej się nie wysiliła. Zastanawiała się, czy tylko uczniowie Salem doszli do finału? Jej pytanie uzyskało odpowiedź gdy wszedł Enzo. O, to nie ten z którym sypia Lilith. Uśmiechnęła się do niego jedynie.
Gdy karty Cyrusa spłonęły było już wiadomo, że on niestety nie zagra. Westchnęła. No szkoda. Z całej trójki chyba tylko z nim mogła utrzymywać jakieś neutralne relacje. Wyciągnęła swoją kartę.

6, Pustelnik
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 20
Skąd : Texas
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 410
Dodatkowo : kapitan wygranej drużyny Q
  Liczba postów : 433
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11658-winona-hensley#311603
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11662-chodzcie-ziomki#311734
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11661-teksanska-masakra-sowa#311729
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11695-winona-hensley#312749




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Wto 19 Kwi 2016 - 23:39

- Hej – odpowiada Vittori bez cienia uśmiechu, obdarzając ją jedynie bardzo przelotnym spojrzeniem. Nic jej nie obchodziło podejście Brockway do obecnej sytuacji. Hensley patrzyła na świat swoimi amerykańskimi oczami i w tej chwili w pełni gardziła postawą brunetki. Miała wrażenie, że na siłę chce być kimś. W końcu kto inny całuje się z blondwłosymi chłopcami na oczach swoich innych potencjalnych chłopaków?
Do sali wchodzi nowy chłopak i Winnie przez chwilę przygląda mu się z ciekawością. O ile wszyscy w Hogwarcie byli piękni i młodzi oczywiście, ten wyglądał już zupełnie powalająco, szczególnie, dodatkowo ze swoim niedbale efektownym ubraniem. Winnie klasyfikuje go jako pięknego chłopca, który nie może być specjalnie interesujący. Nie ma pojęcia, że na dodatek jest dzikim obcokrajowcem, więc to jakiś super, niesamowity pakiet. Bo w końcu na pewno jest również inteligentny skoro należy do Ravenclawu, ale niestety Hensley nie widzi mundurku i nie wie w jakim domu się znajduje. Dlatego Winona jednak jedynie uśmiecha się do niego i wita wesoło, podnosząc rękę do góry.
- Winona – przedstawia mu się krótko. W sumie może o nim już słyszała od Devena i nawet nie wiedzą jak dużo ich łączy! Na dodatek dość dobrze zna jego dziewczynę.
Wins robi smutną minkę do swojego najlepszego przyjaciela, który odpada od razu w pierwszej rundzie i wzdycha głęboko, bo w końcu została tu sama na placu boju wobec tego. Krzywi się do tego widząc jak słabą kartę wylosowała.

1, Słońce
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28747
  Liczba postów : 34243
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Sro 20 Kwi 2016 - 0:19

Koniec rundy. Przegrywa Winnie.

Wyjątkowe promienie padają na Ciebie, bez względu na to, gdzie grasz. Na twym ciele pojawia się wyjątkowa, mocna opalenizna. Właściwie, jesteś lekko pomarańczowy, no pewno nie wygląda to zbyt naturalnie, a będziesz musiał z tym wytrzymać aż do końca gry.

Vittoria : Winnie : Enzo - 0 : 1 : 0
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Lima, Peru
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 3052
  Liczba postów : 1065
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10538-enzo-corrado-halvorsen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10540-klusownik-prosto-z-peru
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10539-peruwianska-sowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10541-enzo-halvorsen




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Sro 20 Kwi 2016 - 0:52

Sam nie był pewien czy chce w jakiś sposób odpowiadać na uśmiech Vittorii. Nie był osobą, która aż tak szybko puszczała w niepamięć ewentualne uszczerbki na dumie, a komentarz dziewczyny na profilu Obserwatora zdecydowanie go poirytował, ale mimo wszystkich swoich wad, Enzo bucem nie był. Uniósł więc dłoń, dając jej do zrozumienia, że zauważył jej uśmiech, ale nic nie powiedział, bo i przecież przed chwilą się przywitał. Do Winnie podszedł trochę inaczej, ale bardziej ze względu na to, że jej po prostu jakimś cudem jeszcze nie kojarzył, a przynajmniej z wyglądu. Zastanawiał się jak to możliwe, gdyż z reguły takie dziewczyny jak ona chociaż na chwilę przykuwały jego uwagę. Była taka inna w tych swoich kowbojkach i podartych jeansach, ale kiedy tylko się przedstawiła, co nieco rozjaśniło mu się w głowie.
- Enzo - odpowiedział na jej przedstawienie się w jeszcze krótszy sposób, ze względu na to, że jego imię miało o parę literek mniej niż jej i uśmiechnął się do niej nieznacznie. Więc to była ta dziewczyna Devena? Zmierzył ją ostatnim spojrzeniem, zapamiętując dobrze, że była całkiem ładna. Niestety, nie wiedział jeszcze, że miewała jakieś spięcia z jego przyjacielem, gdyż na potrzeby tej gry lepiej założyć, że do spotkania w menażerii jeszcze nie doszło. Także ocenił ją po prostu jako całkiem normalną, być może miłą dziewczynę, która lubiła sobie pograć w durnia i wróciła, aby dalej uszczęśliwiać pewnego Indianina. Nie zwrócił większej uwagi na to, że jej skóra przybrała przed chwilą pomarańczowy odcień, najwyraźniej musząc iść z duchem tradycji i… samemu wyciągając najgorsze możliwe położenie przy losowaniu karty. Spodziewał się przegranej, a chociaż nie było mu straszne opalanie, nagle zobaczył w tym jakąś ironię losu.

1, słońce
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : USA, Moira
Galeony : 582
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 1123
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12242-vittoria-brockway
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12245-szufladki-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12243-poczta-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12244-vittoria-brockway




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Sro 20 Kwi 2016 - 14:56

Jej komentarze zdecydowanie nie miały jakkolwiek uderzyć w Enzo. Ona prowokowała Lilth, do niego nic nie miała. Więc gdy ten uniósł rękę stwierdziła, że nie ma co zmuszać kogoś do rozmów czy coś. Nie brakowało jej ludzi do tego. Postanowiła skupić się na grze, bo jakoś tak miała ochotę dzisiaj to wygrać. Zignorowała więc całe markotne otoczenie i skupiła się na kartach...
Nie mogła jednak nie zwrócić uwagi na to, co cudowny Dureń zrobił Winnie. Powstrzymała śmiech pod nosem wydając z siebie tylko krótkie prychnięcie. Zdecydowanie jej pasowało do jasnych włosków. U mugoli mówiło się na to „Solara” i nie raz widywała takie dziwolągi, więc jej wygląd nie był zaskakujący. Ale zdecydowanie zabawny. Miała nadzieję tylko, że ona nie skończy jeszcze gorzej. Wzięła kartę i spojrzała na nią. Była mocna więc liczyła na przetrwanie kolejnej rudny.

4, Księżyc
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Gwiezdna Sala

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 10 z 12Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12  Next

 Similar topics

-
» Sala Wejściowa
» Sala lustrzana
» Sala Przyszłości
» Kosmiczna sala
» Sala treningowa

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
drugie pietro
-