IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Gwiezdna Sala

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... , 10, 11, 12  Next
AutorWiadomość




Uczeń Gryffindor
Wiek : 22
Galeony : 304
  Liczba postów : 799




Gracz






PisanieTemat: Gwiezdna Sala   Wto 24 Maj - 17:06

First topic message reminder :


Gwiezdna sala
To z pewnością jedno z najciekawszych miejsc w Hogwarcie. Jednakże, aby odkryć do czego tak naprawdę jest przeznaczone, potrzebne są dwie osoby.
Stańcie pod tą najjaśniejszą gwiazdą. Złapcie się za rękę. Teraz ponownie popatrz w niebo. Jakie jest?
To zależy od tego, w jakich relacjach są dane osoby. Wrogowie? Niebo momentalnie robi się czarne, gwiazdy znikają, a co chwila przeszywa je kilka jaskrawych błyskawic.
Słychać szalejącą w waszych sercach burzę.
Miłość? Lazurowe sklepienie upstrzone pojedynczymi obłoczkami o różowym kolorze w kształcie serca.
Odkryliście tę tajemnicę. Pamiętajcie o tym, aby nikomu jej nie zdradzić. A, zastanówcie się również nad tym, co zobaczyliście. Firmament nigdy nie kłamie.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 20
Skąd : Texas
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 410
Dodatkowo : kapitan wygranej drużyny Q
  Liczba postów : 433
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11658-winona-hensley#311603
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11662-chodzcie-ziomki#311734
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11661-teksanska-masakra-sowa#311729
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11695-winona-hensley#312749




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Sro 20 Kwi - 22:08

Winona odpowiada Enzo odrobinę szerszym uśmiechem i odrzuca włosy do tyłu. No pewnie, że była ładna! I na dodatek wcale nie miała żadnych spięć z Devenem, to Deven miał spięcia z jej przesadnie otwartym charakterem. Winona niestety nie ma pojęcia, że chłopak jest przyjacielem jej Indianina, bo wtedy z pewnością podjęłaby jakikolwiek temat. A tak klnie tylko zirytowana na jej kolor skóry. Jakimś cudem to już kolejny dureń, w którym musi od samego początku siedzieć z przesadnie pomarańczową cerą.
Podnosi wzrok na Vittorię, która prychnęła krótko. Gdyby to był ktokolwiek inny, a nie ona, zapewne roześmiałaby się i rzuciła jakimś komentarzem na temat jej pecha co do dziwnego odcienia skóry. Jednak ponieważ do była Brockway, Hensley skrzywiła się odrobinę.
- Przypominam teraz odrobinę ciebie, kiedy nakładasz swój makijaż – rzuca bardzo uprzejmie w stronę Amerykanki i uśmiecha się do niej, wygłaszając ten niespecjalnie miły komentarz i podnosząc swoją kartę.

4, moc
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28747
  Liczba postów : 34254
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Sro 20 Kwi - 23:33

Koniec rundy. Przegrywa Enzo.

Wyjątkowe promienie padają na Ciebie, bez względu na to, gdzie grasz. Na twym ciele pojawia się wyjątkowa, mocna opalenizna. Właściwie, jesteś lekko pomarańczowy, no pewno nie wygląda to zbyt naturalnie, a będziesz musiał z tym wytrzymać aż do końca gry.

Vittoria : Winnie : Enzo - 0 : 1 : 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Lima, Peru
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 3052
  Liczba postów : 1065
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10538-enzo-corrado-halvorsen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10540-klusownik-prosto-z-peru
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10539-peruwianska-sowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10541-enzo-halvorsen




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Czw 21 Kwi - 0:23

Enzo czuł się trochę tak, jak w towarzystwie Lilith oraz Shenae jednocześnie. Napięcie, jakie przez moment zawisło w powietrzu wcale mu się nie spodobało, bo i lekcji opieki nad magicznymi stworzeniami nie wspominał zbyt dobrze, zupełnie tak, jak i bezsensownego paplania Obserwatora na tematy, o których nie miał pojęcia. Nieznacznie się skrzywił, nie komentując tego w żaden inny sposób jak jedynie pozostaniem w bezruchu. Zresztą, nie miał za dużo czasu na gadanie, nawet gdyby chciał. Jego skóra szybko przybrała barwę podobną do tej, jaką nosiła teraz Wins i o ile na niej, wcześniej już wystarczająco opalonej, wyglądała ona nie aż tak tragicznie, tak jego zmieniała dość konkretnie.
- Rety, to jest okropne. - mruknął, spoglądając na swoją pomarańczową rękę, woląc nie wiedzieć jak wygląda teraz jego twarz. W każdym razie nie patyczkował się ze swoim niezadowoleniem i odrzuciwszy na bok irytację (co nie przyszło mu z łatwością), sięgnął po kolejną kartę, wyciągając równie słabą co poprzednio.

1, głupiec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : USA, Moira
Galeony : 582
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 1123
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12242-vittoria-brockway
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12245-szufladki-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12243-poczta-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12244-vittoria-brockway




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Czw 21 Kwi - 9:06

- O Winnie, smutno że mylisz czerwoną szminkę i czarny tusz z samoopalaczem. To trochę nie przystoi kobiecie. Zresztą nie każdy ma co ukrywać pod toną tapety na twarzy - Uśmiechnęła się do niej słodko nie dając się oczywiście sprowokować, no po co co? W tej sytuacji, to akurat ona zdecydowanie miała przewagę. Ciekawe jak długo.
O ludzie, Ci to mieli niesamowite szczęście. Oboje skończyli z tą jakże piękną opalenizną. Dobrze, że to trwało tylko do końca gry, bo zapewne Enzo miałby problem żeby podrywać She i Lilith jednocześnie z takim pomarańczowym odcieniem skóry. Nie, żeby był mniej atrakcyjny, bo przystojna osoba zawsze będzie przystojna, ale obecnie bardziej zwracało się uwagę na to, że wygląda jak marchewka. Jak na razie nie trafiła jej się żadna słaba karta i już wiedziała, że to iż obecnie się śmieje z przeciwników skończy się dla niej niepomyślnie. Karma się zemści, czy coś. W każdym razie jakoś tak w końcu się odezwała choć chyba zrobiła to niekontrolowanie
- Nie martw się, ładnemu we wszystkim ładnie - Rzuciła do Enzo trochę go pocieszając i jednocześnie podciągając to pod przytyk do Winnie, nawet nie podnoszą wzroku znak kart, bo właśnie wyciągała kolejną. Bardzo mocną więc liczyła, że nie przegra. Nie chciała by być podduszona. Widziała jak ludzie po tym reagowali. Masakra.

5, Wisielec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 20
Skąd : Texas
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 410
Dodatkowo : kapitan wygranej drużyny Q
  Liczba postów : 433
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11658-winona-hensley#311603
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11662-chodzcie-ziomki#311734
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11661-teksanska-masakra-sowa#311729
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11695-winona-hensley#312749




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Pią 22 Kwi - 0:50

Parska śmiechem na słowa Brockway, uznając je za niezbyt udaną ciętą ripostę.
- Nie wiem czy ty powinnaś mówić czego nie przystoi kobiecie. Słyszałam, że pół Hogwartu już zdążyło spróbować tej twojej czerwonej szminki – mówi rozbawiona Winnie. Biedny Enzo, z pewnością nie był w komfortowej sytuacji, ale przynajmniej to była chociaż trochę interesująca rozgrywka. Na ostatniej jedynie jakiś chłopak mówił do niej „Wina”, bogowie wiedzą dlaczego.
Królowa Teksasu śmieje się jeszcze głośniej, bo po pierwsze, Enzo jest pomarańczowy jak ona, po drugie Vittoria mówi do niego, że ładnemu we wszystkim ładnie. Jeśli próbowała dać jej do zrozumienia, że uważa ją za nieatrakcyjną owym komentarzem i do tego wcześniejszą wzmianką na temat tony tapety, to trafiła pod zły adres. Hensley za wysoko się ceni, by ktokolwiek mógł jej wmówić, że nie wygląda spektakularnie każdego dnia. Nawet z pomarańczową opalenizną.
Sięga po kolejną kartę, która okazuje się być bardzo mocna i poprawia zawadiacko swój kowbojski kapelusz.

6, kapłan
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28747
  Liczba postów : 34254
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Pią 22 Kwi - 0:54

Koniec rundy. Przegrywa Enzo.

Z kart wystrzeliwuje zaklęcie Confundus. Do końca gry jesteś otępiały i zdezorientowany, ciężko Ci wykonywać poprawnie najprostsze czynności.

Vittoria : Winnie : Enzo - 0 : 1 : 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Lima, Peru
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 3052
  Liczba postów : 1065
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10538-enzo-corrado-halvorsen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10540-klusownik-prosto-z-peru
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10539-peruwianska-sowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10541-enzo-halvorsen




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Pią 22 Kwi - 10:55

Enzo zdecydowanie nie czuł się dobrze w towarzystwie dogadujących sobie dziewcząt. Gdyby tylko potrafił radzić sobie z nimi wtedy, gdy zachowywały spokój, pewnie mógłby teraz łudzić się, że dałby radę powstrzymać je od kłótni, gdyby chciał. Tyle, że złudne poczucie bezpieczeństwa było teraz dla niego nieosiągalne. Pomarańczowy kolor skóry trochę go drażnił, ale słowa Vittori trochę go rozbawiły. Taak, z pewnością. W każdym razie, nic nie powiedział, woląc tę chwilę upokorzenia po prostu przemilczeć, tak samo jak puścić mimo uszu całą rozmowę toczącą się między Wins i Titi. Na szczęście (w nieszczęściu), zaczęło mu to przychodzić zaskakująco łatwo. Zaklęcie confundus z pewnością nie było jego ulubionym. Zdecydowanie bardziej podobało mu się, kiedy został oblany wiadrem wody na poprzedniej grze, nawet jeśli Shenae wtedy się na niego (lub na Lilith, sam już nie wiedział) zirytowała. Wtedy chociaż nie myślało mu się tak opornie. Próba przypomnienia sobie co oznaczał dla niego kapłan trochę przerastała jego możliwości, tak samo jak zrozumienie, że oto w najgorszym stylu zaraz odpadnie z gry. Trzy jedynki pod rząd, tak potrafi tylko wyjątkowy szczęściarz.

1, kapłan
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : USA, Moira
Galeony : 582
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 1123
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12242-vittoria-brockway
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12245-szufladki-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12243-poczta-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12244-vittoria-brockway




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Pią 22 Kwi - 11:14

- No już tak nie zazdrość i skup się na grze – Dodała najwyraźniej kompletnie nie zrażona wytknięciem jej bycia „puszczalską”. Kiedy się wybiera taki styl życia trzeba być świadomym ryzyka jakie się przy tym przyjmuje. Na przykład niepochlebnych opinii. Tylko, że Vittoria miała gdzieś to, co sobie taka Winnie o niej sądzi. Przede wszystkim dlatego, że nie zamierzała już wracać do Salem. Po zakończonym roku szkolnym wyjeżdża. A jeśli nie, to pójdzie na studia do Hogwartu. Więc tak czy siak zostanie tutaj, a blondyna zapewne przy pierwszej możliwości wróci do Ameryki. Kontaktu mieć ze sobą nie muszą.
Kolejna karta była w porządku, ale wydawało jej się, że ma spore szanse przegrać dlatego wolała uciąć te przekomarzanki. Musiałą uważać na co rusz gorsze karty, które mogły by ją zmusić na przykład do ciągłego tańca. Ta chyba była jedną z najgorszych mimo że łagodna w swoim działaniu.

2, Wieża
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 20
Skąd : Texas
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 410
Dodatkowo : kapitan wygranej drużyny Q
  Liczba postów : 433
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11658-winona-hensley#311603
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11662-chodzcie-ziomki#311734
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11661-teksanska-masakra-sowa#311729
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11695-winona-hensley#312749




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Sob 23 Kwi - 17:50

Patrzy na Vittorię ze zmarszczonymi brwiami, zastanawiając się jak to możliwe, że jest taka głupiutka. O ile często spotykała się z określeniem, że Salemczycy są płytcy i znacznie mniej inteligentni niż Anglicy, to fakt, że ludzie z Hogwartu dołączyli do swojej grupki królową głupoty, wydawał się być dość ironiczny. W końcu nikt z wysokim IQ nie podszedłby w taki sposób do kwestii zbyt dużej otwartości seksualnej w sensie, nie pozytywnym, czyli wolnego ducha, a raczej w bardziej przyziemny sposób, bycia łatwą osobą.
Winona wzrusza ramionami, kręci głową i postanawia nie kontynuować rozmowy. Najwyraźniej Winnie i Titi nie będą najlepszymi przyjaciółkami na zawsze.
Enzo nie odzywał się z pewnością nie chcąc uczestniczyć w problemach dziewczyn, a z biegiem czasu zapewne nie wiedział o co chodzi. Hensley uśmiecha się pod nosem widząc jego lekko zdezorientowaną minę. W końcu Wins wyciąga kolejną kartę, która jakimś cudem jest ponownie najsilniejsza ze wszystkich.

4, sprawiedliwość
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28747
  Liczba postów : 34254
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Nie 24 Kwi - 16:14

Koniec rundy. Przegrywa Enzo i tym samym odpada z dalszej gry.

Na karcie znika obrazek kapłana, a zamiast niego pojawiają się eleganckie napisy. Nie byle jakie, zdradzające bowiem twój największy sekret!
Cytat :
Nie zależy mu na bracie tak, jakby chciał, aby mu zależało.

Vittoria : Winnie : Enzo - 0 : 1 : X
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : USA, Moira
Galeony : 582
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 1123
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12242-vittoria-brockway
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12245-szufladki-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12243-poczta-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12244-vittoria-brockway




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Nie 24 Kwi - 17:46

Enzo przegrał, a im pozostało wysłuchać jego sekretu. Jednak na jego szczęście Vittoria nawet nie wiedziała, że ten ma brata. Więc ich stosunki tym bardziej były dla niej obce. I zdecydowanie jej nie obchodziły. Nie musiał się bać, że akurat ona wykorzysta to jakoś przeciwko niemu. Zresztą nawet jeśli by chciała, to nie miała kompletnie powodów – krukon nic jej nie zrobił, więc uśmiechnęła się tylko do niego ze współczuciem i zajęła się grą. Księżyc. Ta karta nie była zbyt bezpieczną opcją, więc miała nadzieję, że nie przegra tej kolejki. Zdecydowanie nie marzyło jej się spanie na stole szczególnie w towarzystwie Winnie.

5, Księżyc
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 20
Skąd : Texas
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 410
Dodatkowo : kapitan wygranej drużyny Q
  Liczba postów : 433
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11658-winona-hensley#311603
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11662-chodzcie-ziomki#311734
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11661-teksanska-masakra-sowa#311729
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11695-winona-hensley#312749




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Nie 24 Kwi - 18:02

Winona ignoruje uprzejmie sekret, który został ujawniony. Gdyby to Vittoria wylosowała tą kartę z pewnością skomentowałaby to w jakikolwiek sposób, jednak obcy jej chłopak wydawał się w porządku, więc jedynie uśmiechnęła się do niego krótko i wróciła z powrotem do gry. Jeśli to był jego największy sekret, to tylko pozazdrościć, był wyjątkowo mało rażący, czy szokujący w jakikolwiek sposób.
Winona wyjęła kartę sprawiedliwości, ponownie bardzo silną. Gra coraz bardziej się dłużyła, a dziewczyny szły łeb w łeb.

6, sprawiedliwość
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28747
  Liczba postów : 34254
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Nie 24 Kwi - 18:28

Koniec rundy. Przegrywa Vittoria.

Czujesz się bardzo senny i nieustannie ziewasz. Jeśli w następnej kolejce też przegrasz - wówczas zasypiasz i odpadasz z gry.

Vittoria : Winnie - 1 : 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : USA, Moira
Galeony : 582
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 1123
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12242-vittoria-brockway
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12245-szufladki-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12243-poczta-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12244-vittoria-brockway




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Pon 25 Kwi - 19:22

1, Księżyc

Gdyby to sekret Vittori się wydał, to zdecydowanie miałaby gdzieś jej komentarze. Pewnie nie wydusiła by ich nawet z tej wytapetowanej twarzy, bo akurat Titi posiadała mroczniejsze tajemnice niż ktokolwiek mógłby się spodziewać. I żadna z nich nie powinna nigdy wyjść na światło dzienne. Wilkołactwo należało do ich kręgu, ale tym nie przejęła by się aż tak bardzo. Bardziej tajemnicza była kwestia tego, że zrobił jej to nauczyciel eliksirów. Że przez 3 tygodnie przebywała w jego domu. Że przestała pić eliksir tojadowy. Generalnie wszystko obracało się wokół jednego tematu, ale im dalej się w niego zagłębiało tym można było poznać mniej przyjemne informacje.
Gdy wcześniej pociągnęła kartę, a ta okazała się najsłabsza poczuła, jak morzy ją senność. Nie miała siły grać. Chciała po prostu usnąć. Oczy zamykały jej się, a jedyne co zostało to szybko pociągnąć następną. Księżyc. To był koniec rozgrywki dla dziewczyny. Upadła głową na stół i odpłynęła w ramiona Morfeusza tym razem kończąc grę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 20
Skąd : Texas
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 410
Dodatkowo : kapitan wygranej drużyny Q
  Liczba postów : 433
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11658-winona-hensley#311603
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11662-chodzcie-ziomki#311734
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11661-teksanska-masakra-sowa#311729
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11695-winona-hensley#312749




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Wto 26 Kwi - 1:08

Winnie zaś z pewnością nie chciałaby znać jej wszystkich dziwacznych tajemnic. Jeśli jednak jakimś cudem by się tego wszystkiego dowiedziała, na pewno trzymałaby się od niej z daleka i zaszufladkowałaby do osób, które wraz z Holly powinny raczej spędzać rok szkolny w św. Mungu, a nie w bezpiecznych murach Hogwartu. Nie ze względu na wilkołactwo oczywiście, tylko na wątpliwy stan psychiczny Vittorii.
Wyciąga kolejną mocną kartę i przygląda się obrazkowi, więc nie rejestruje na początku jak głowa Brockway opada na stół i wali o niego stosunkowo głośno. Zdziwiona Winona wyrzuca swoją bardzo mocną kartę i patrzy przez chwilę na śpiącą rywalkę.
- Wygrałam? – pyta zdziwiona Królowa Teksasu i Durnia.

5, sprawiedliwość
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28747
  Liczba postów : 34254
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Wto 26 Kwi - 16:51

Koniec rundy. Vittoria zasypia i odpada z dalszej gry. Winnie zostaje Królową Durni, gratulację  :queen:  

Czujesz się bardzo senny i nieustannie ziewasz. Jeśli w następnej kolejce też przegrasz - wówczas zasypiasz i odpadasz z gry.

Vittoria : Winnie - X : 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 26
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 196
  Liczba postów : 38
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12702-ethan-aufiery#343238
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12714-ethan-aufiery#343304




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Pią 27 Maj - 17:00

Ethan od zawsze uwielbiał gwiazdy. Pomagały mu one zrozumieć o wiele więcej niż dałby radę robiąc to samemu. Między innymi dlatego było to jego ulubione miejsce w Hogwarcie. Przychodził tu często po wykładach, aby odpocząć. I pomyśleć. To miejsce zawsze skłaniało go do głębszych refleksji. Zazwyczaj gdy tu przychodził było pusto. Kładł się na trawie i obserwował gwiazdy, w ręku trzymając papierosa, którym zaciągał się od czasu do czasu. Jednak teraz sprawy potoczyły się inaczej. Pierwszą rzeczą, która zmieniła całą scenerie było to, że zgubił gdzieś swoje pudełko papierosów. A przecież nigdy się bez nich nie ruszał. Próbował parę razy użyć accio jednak nie przyniosło to żadnych skutków. Zdesperowany myślał przez chwilę o skonfiskowaniu tytoniu któremuś z uczniów, ale wtedy ujrzał jak bardzo w tej chwili jego postawa wydawała się żałosna i po wypiciu kieliszka jego ulubionego alkoholu wyszedł ze swojego gabinetu, kierując się wprost do jego ulubionego miejsca. Gdy wszedł do pokoju i już chciał położyć się pod świetlistym sklepieniem, zauważył przebiegający cień. W sali było już wystarczająco ciemno, gdyż gwiazdy nie emanowały tak mocnym światłem jak przy użyciu lumos, a postać, która poruszyła się obok jego nóg była równie czarna. Nagle coś się o niego otarło. Profesor mimowolnie się wzdrygnął, jednak gdy jego oczy przyzwyczaiły się do spowijającej to miejsce ciemności, dostrzegł kocie oczy i rudą sierść. Oczywiście, przecież uczniowie są tak odpowiedzialni i zawsze pilnują swoich pupili. Ethan przewrócił oczami po czym pogłaskał kota. Może wyglądał jak te, które przyciągają pecha, ale ten był nadzwyczaj miły. Nawet nie kłaczył tak jak większość, co było dla profesora jak najbardziej na plus. W końcu mimo tego całego dymu, był dosyć pedantyczny.
- Hej słodziaku.
Ethan uśmiechnął się do kota, w końcu akceptując to, że dzisiaj nie będzie sam w gwiezdnej sali.


Ostatnio zmieniony przez Ethan Aufiery dnia Pią 27 Maj - 17:51, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 18
Skąd : Plymouth, Anglia
Galeony : 36
  Liczba postów : 29
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12724-sebastien-levithan#343425
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12726-poczta-sebastiena#343441
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12725-sebastien-levithan#343440




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Pią 27 Maj - 17:39

Sebastien szedł szybkim krokiem wzdłuż korytarza na drugim piętrze. Rozglądał się po nim, co rusz uchylając drzwi jakiejś klasy albo pokoju, w poszukiwaniu swojego kota, który zwiał mu gdzieś, prawdopodobnie podczas zajęć. Gdy chłopak wychodził na lekcje, Cookie grzecznie spał na swoim posłaniu w nogach łóżka, majac w swojej kociej dupie co się wokół niego dzieje. Ale teraz Sebastien nie miał najmniejszego pojęcia, gdzie ten nieznośny zwierzak zawędrował. Był już późny wieczór, więc nie spodziewał się spotkać wielu uczniów na korytarzach, jednocześnie też nie mógł zostawić swojego kotka samego na noc w zamku. Postanowił, że nie wróci do pokoju wspólnego dopóki go nie znajdzie, nawet jeśli nie dokona tego przed ciszą nocną. Powoli dochodził do końca korytarza, zostało mu tylko kilka pomieszczeń do przeszukania, gdy wszedł do jednego z nich.
-Kici, kici...Cookie?-Zawołał, zaglądając do środka. Wewnątrz pokoju panowała ciemność, szczególnie dla nieprzyzwyczajonych do niej oczu chłopaka. Spojrzał w górę, gdzie zauważył wiele gwiazd, nieznacznie oświetlających to miejsce. Zamrugał, puszczając drzwi, które zamknęły się za nim bezszelestnie. Nigdy jeszcze tutaj nie był, chociaż słyszał o wielu tajemniczych miejscach w Hogwarcie nie zdarzyło mu się zwiedzić nawet kilku z nich. Zawsze gdy wyruszał, by któreś znaleźć, jak na złość napotykał tylko opuszczone klasy, nic ciekawego.
Po niedługiej chwili stania w bezruchu Sebastien spostrzegł, że nie jest w pomieszczeniu sam na sam z gwiazdami. Kawałek dalej, na rosnącej wszędzie trawie leżał @Ethan Aufiery,  profesor, którego chłopak kojarzył z lekcji wróżbiarstwa...co ciekawsze, nie był on sam, tylko jak gdyby nic głaskał Cookiego.
-Dobry wieczór- Powiedział, nie za głośno, ale żeby nauczyciel go usłyszał, robiąc mały krok do przodu. Przeklęty kot.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 26
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 196
  Liczba postów : 38
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12702-ethan-aufiery#343238
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12714-ethan-aufiery#343304




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Pią 27 Maj - 18:45

Miedzistooki nie musiał się nawet odwracać, aby wiedzieć, że do sali wszedł uczeń. Dobry wieczór? Mógł jeszcze dodać "panie psorze" i oddać mu wielki ukłon. Kto jak kto, ale Ethan nigdy nie czuł tej "granicy" pomiędzy uczniem a nauczycielem. W końcu nawet nie skończył 25 lat. Jeszcze niedawno sam tańczył i upijał się do nieprzytomności... Cóż, bynajmniej jeśli ten chłopak robił któreś z tych rzeczy. Przez jego cichy i dosyć nieśmiały głos można by pomyśleć, że ma zaledwie 16 lat. Chociaż czy nie jest to wiek, w którym bunt daje się we znaki? Mimo to, że przybysz lekko zirytował Ethana, ten nie miał zamiaru niszczyć nastroju żadnemu z nich. Obrócił się na brzuch, tak żeby móc ujrzeć chociażby twarz intruza, który wtargnął do jego oazy. Chłopaka oświetlały migoczące gwiazdy. Wyglądał co najmniej zjawiskowo. Nauczyciel nie wiedział jak inaczej go określić. Nie mógł oderwać od niego oczu, kompletując jego postać. Czarne włosy z lekka opadały mu na twarz, a w jego prawie tak samo czarnych oczach odbijały się lśniące refleksje. Z jego stroju, jedynym co wyróżniało się w nocnej scenerii, były żółte barwy domu borsuka. Po twarzy mężczyzny przeszedł lekko ironiczny uśmiech, który w jego wykonaniu to minimalne uniesienie kącików ust do góry, sparowane z impertynenckim spojrzeniem. Nie żeby uważał, któryś z domów Hogwartu za gorszy. Po prostu za każdym razem kiedy widział puchona, bawił się przy tym doskonale. Wystarczył mu do tego żelazny stereotyp ciepłej kluchy z Hufflepuff'u. Ethan wyciągnął dłoń, na której miał srebrny pierścień z zielonym szmaragdem, w stronę chłopaka.
- Wypadałoby również ucałować sygnet z twojej strony, nieprawdaż?
Facet zdecydowanie miał dosyć uprzejmości na dzień dzisiejszy. Wystarczało mu to, że na lekcjach musiał zachowywać się nad wyraz sztywno. Może pomijając pewne odskoki, jak usypianie uczniów w środku lekcji. Jednak to nie zaspokoiła jego wewnętrznej potrzeby bycia sobą.
- Błagam Cię bez takich grzeczności. Poza lekcjami nie chcę słyszeć żadnego "Dzień Dobry" albo "panie profesorze". Nie jestem taki stary wiesz? Możesz mówić mi po prostu Ethan.
Z ciekawością przyjrzał się reakcji chłopaka. W końcu nie na co dzień nauczyciel każe Ci całować się w rękę, a tym bardziej nie jest to normalne, gdy przechodzi z tobą na "ty". Nauczyciel wsparł się jedną ręką, cały czas leżąc i czekał na odpowiedź chłopaka. Wskazał miejsce obok tego, w którym leżał, na znak aby młody się przysiadł. Po chwili przypomniał sobie o kocie i pogłaskał go po grzebiecie.
- Twoja zguba?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 18
Skąd : Plymouth, Anglia
Galeony : 36
  Liczba postów : 29
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12724-sebastien-levithan#343425
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12726-poczta-sebastiena#343441
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12725-sebastien-levithan#343440




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Pią 27 Maj - 21:40

Sebastien stał w miejscu przez cały czas, przyglądając się niepewnie profesorowi, kiedy ten do niego mówił. Szczególnie dziwnie poczuł się po prośbie nauczyciela, by traktować go normalnie...ale chłopak też kłócić się nie zamierzał, więc pokiwał głową, nerwowo pociągając za koniec rękawa swojej szaty i zajął miejsce wskazane przez mężczyznę. Nawet jeśli nie był on tak stary jak niektórzy nauczyciele, to i tak budził w Sebastienie pewien respekt, może i samą swoją osobą, jeśli nie pełnioną posadą. Chłopak usiadł wygodnie i skrzyżował nogi, podpierając się za sobą na rękach. -Tak...nazywa się Cookie, musiał wyjść po południu z dormitorium.- Powiedział, gdy usłyszał o swoim kotku, który w tym czasie zaczął łasić się do dłoni profesora, wydając z siebie ciche pomruki. Chłopak uśmiechnął się delikatnie, przyglądając zwierzakowi. Widocznie podobało mu się towarzystwo nowo poznanego człowieka i postanowił nie być dla niego wrednym kociskiem, jak czasami mu się zdarzało. Levithan wiedział, że na osądzie swojego pupila może polegać. Dopiero po dłuższej chwili Sebastien oderwał swoje spojrzenie od Cookiego i zerknął na Ethana z lekko zaciekawionym wyrazem twarzy. -A pan...a ty, dlaczego tu przyszedłeś?- spytał, poprawiając się szybko i urwał pojedyncze źdźbło trawy, żeby móc bawić się nim w dłoni, jednocześnie przyglądając się starszemu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 26
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 196
  Liczba postów : 38
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12702-ethan-aufiery#343238
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12714-ethan-aufiery#343304




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Pon 30 Maj - 22:36

Ethan uśmiechnął się na wzmiankę o kocie. Imię Cookie brzmiało tak trywialnie i pociesznie i tak bardzo pasowało do kota, którego właścicielem był ten chłopak. Cóż, może nawet bardziej pasowałoby do samego chłopaka. Miedziane oczy uważnie spoglądały na bruneta, starając się wyłonić najmniejsze szczegóły. Co było dosyć trudne, zważając na to, że jedynym oświetleniem były gwiazdy. Puchon najwyraźniej się zamyślił, jednak po chwili powrócił wzrokiem do nauczyciela.
- Po prostu nie zawsze chce mi się wchodzić na szczyt wieży... A poza tym to kocham gwiazdy. Cóż innego mógłby powiedzieć nauczyciel astronomii? Mógłbym leżeć tu godzinami i je oglądać. A rzadko kiedy ktoś tu przychodzi. Nie wliczając kotów.
Rzucił chłopakowi nonszalancki uśmiech, ponownie kładąc rękę na kocie i przesuwając nią po jego rudym, puszystym grzbiecie. Kot cicho zamruczał i ułożył się wygodnie pomiędzy dwoma mężczyznami.
- Mówiłeś, że jak się nazywasz?
Ethan obrócił się lekko na bok, tak aby mógł widzieć twarz młodzieńca. Nie mógł jednak pozbyć się dziwnej impresji, która towarzyszyła oświetlonej twarzy Puchona. Wyglądał on bowiem majestatycznie. Może i gdyby był starszy, zawstydziłby samego profesora?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 18
Skąd : Plymouth, Anglia
Galeony : 36
  Liczba postów : 29
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12724-sebastien-levithan#343425
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12726-poczta-sebastiena#343441
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12725-sebastien-levithan#343440




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Pon 30 Maj - 23:15

Chłopak przyglądał się nauczycielowi uważnie, wsłuchując się w jego głos i skanując jego twarz, gdy ten odpowiadał na pytanie. Odwrócił wzrok dopiero kiedy Aufiery skończył mówić, mimo że cały czas czuł na swojej twarzy badawcze spojrzenie profesora, przez które Sebastien czuł się nieco zawstydzony. Odezwał się dopiero po usłyszeniu pytania o swoje imię.
-Nazywam się Sebastien.-skinął delikatnie głową, mrużąc oczy, by dokładniej przypatrzeć się konstalacji gwiazd nad sobą. Palcami wolnej dłoni musnął sierść swojego zwierzaka, uważając by nie dotknąć przez przypadek ręki profesora. Nie był przyzwyczajony do prowadzenia rozmów z wieloma osobami, szczególnie obcymi oraz nauczycielami, więc cała sytuacja trochę chłopaka stresowała, ale i ciekawiła. Miał nadzieję, że uda mu się zamienić z Ethanem więcej niż kilka zdań, ponieważ wydawał się on być intrygującą osobą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 26
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 196
  Liczba postów : 38
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12702-ethan-aufiery#343238
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12714-ethan-aufiery#343304




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Pon 30 Maj - 23:44

- Sebastien... ładne imię.
Odrzekł profesor. Przez chwilę zapatrzył się w konstelacje leżące na firmamencie, bezgłośnie wymieniając ich nazwy. Zawsze go to uspokajało. Jednak czy potrzebował teraz spokoju? Jego egzystencja wydawała mu się ostatnimi czasy dosyć nudna. Może wspomoże go uczeń. Chociaż ten też nie wyglądał na bardzo rozgadanego, a dusza towarzystwa w otoczeniu na pewno by dobrze zrobiła miedzianookiemu. Lecz cóż zrobić, trzeba korzystać z tego co daje los. Czemu nie miałby się trochę zabawić?
- Masz dziewczynę?
Rzucił niedbale do chłopaka. W końcu młodość kojarzyła mu się głównie z miłością. A najbardziej z zawodami miłosnymi, których jednak nie chciał wspominać. Miał nadzieję, że nie obudzi żadnych smutnych wspomnień u chłopaka, jednak nie zapowiadało się na to, aby przeżył on jakieś wstrząsające dramaty. Mimo to zaciekawiło to Ethana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 18
Skąd : Plymouth, Anglia
Galeony : 36
  Liczba postów : 29
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12724-sebastien-levithan#343425
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12726-poczta-sebastiena#343441
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12725-sebastien-levithan#343440




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Pon 30 Maj - 23:59

Sebastien przywołał na twarz mały uśmiech i nadal wpatrywał się w błyszczące punkciki na niebie, a raczej suficie gwiezdnej sali, gdzieniegdzie dostrzegając planety i inne ciała niebieskie, których nazw uczył się na astronomię. Podziwiał je przez chwilę, dopóki nie dotarło do niego pytanie nauczyciela o jego związek
-Nie, nie mam.- odpowiedział, wcześniej odchrząkując i posyłając Ethanowi lekko zdziwione spojrzenie. Może się nie znał, ale profesorowie nieczęsto ciekawią się statusem swoich uczniów. No ale cóż, Sebastienowi to jakoś bardzo nie przeszkadzało. Chłopak drugą dłoń ułożył na trawie i westchnął cicho. Podłoże było miękkie i aż kusiło, by położyć się na nim wygodnie i wpatrywać w sklepienie. Jednak, biorąc pod uwagę to, że ma towarzystwo, w którym czułby się niezręcznie po prostu leżąc, usadowił się tylko wygodniej.
-Dlaczego pytasz?- dodał po krótkiej chwili, patrząc się na nauczyciela.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 26
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 196
  Liczba postów : 38
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12702-ethan-aufiery#343238
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12714-ethan-aufiery#343304




Gracz






PisanieTemat: Re: Gwiezdna Sala   Wto 31 Maj - 0:17

- To jest nas dwóch.
Ethan wydał z siebie dźwięk pomiędzy śmiechem a prychnięciem. Ułożył się wygodniej, układając głowę na trawie. Jej źdźbła łaskotały delikatnie jego policzki i mieszały się z jego brązowymi włosami. W końcu czego miał się wstydzić. Raczej nie puchona. Zamyślił się gdy ten spytał się go od jego pytanie. Było one szczerze mówiąc zupełnie wyrwane z kontekstu. Może była to zwykła ciekawość, może coś zupełnie innego. Nauczyciel złapał się nawet na tym, że myślał czy puchon może mieć inne preferencje. Skąd mógł to wiedzieć w tamtej chwili. Już chciał odpowiedzieć, gdy opuszkiem palca przejechał po gładkiej dłoni Sebastiana, podczas głaskania kota. Momentalnie gwiazdy zaczęły migotać, a niebo zmieniać kolor. Trwało to praktycznie sekundę, gdyż tyle samo trwało owe zbliżenie rąk mężczyzn. Ethan przysiągłby, że jedynie mu się coś przewidziało, jednak nie mógł pozbyć się wrażenia niecodziennej atmosfery, która nastała zaraz po tym. Również przez to zupełnie zapomniał o pytaniu chłopaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Gwiezdna Sala

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 11 z 12Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... , 10, 11, 12  Next

 Similar topics

-
» Sala Wejściowa
» Sala lustrzana
» Sala Przyszłości
» Kosmiczna sala
» Sala treningowa

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
drugie pietro
-