IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Sklep z ubraniami i pamiątkami

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Skąd : Hrabstwo Dorset
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 4384
Dodatkowo : pół wila
  Liczba postów : 2454
http://czarodzieje.my-rpg.com/t24-effie-fontaine
http://czarodzieje.my-rpg.com/t619-effie-fontaine
http://czarodzieje.my-rpg.com/t253-effie-fontaine
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7168-effie-fontaine#204310




Administrator






PisanieTemat: Sklep z ubraniami i pamiątkami   Wto Cze 07 2011, 15:18


Sklep z ubraniami i pamiatkami


W centrum miasteczka nie może zabraknąć oczywiście sklepu z ubraniami, czy też pamiątkami, gdyby turyści zapragnęli wrócić za małymi figurkami maoryskich posągów, czy też innymi miniaturkami Nowo Zelandzkich zabytków. Sklep Unikat posiada całą gamę interesujących ubrań. Od zupełnie barwnych, typowo pasujących do tutejszego klimatu, po nieco bardziej eleganckie. Co więcej, można tu także nabyć najbardziej popularne pamiątki, czy choćby kartki pocztowe. Należy pamiętać o jednej sprawie, owy sklepik, jak wszystko w okolicy, jest zupełnie mugolski.

______________________

time is on my side
Go ahead, go ahead and light up the town. And baby, do everything your heart desires. Remember, I'll always be around. And I know, I know. Like I told you so many times before. You're gonna come back, baby. 'Cause I know You're gonna come back knocking. Yeah, knocking right on my door.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Republika Czeczeńska
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 22
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1507




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami i pamiątkami   Nie Cze 26 2011, 22:42

Margaret całą drogę do sklepu ciągnęła Yavana za rękę. Otworzyła drzwi i zobaczyła to, co widzieć lubi.
- Dzień dobry! - Rzuciła do sprzedawczyni i podeszła do wieszaków, na których powieszone były męskie ciuchy. Przeszukiwała ubrania, nucąc jakaś melodię. W końcu miała w rękach około dziesięciu wieszaków. Odwróciła się do swojego narzeczonego z szerokim uśmiechem i podała mu wszystko to, co wybrała. - Leć do przymierzalni. - Mrugnęła do niego. Już miała się odwrócić... - Nie, kochanie, to jeszcze nie koniec. - Zachichotała i wróciła do przeglądania ubrań.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Galeony : 46
  Liczba postów : 508




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami i pamiątkami   Nie Cze 26 2011, 22:53

Wręcz wpadliśmy do sklepu, Margaret czuła się tu niezwykle swobodnie, a ja lekko zdziwiony rozejrzałem się po całym dość niewielki, acz przestronnym pomieszczeniu. Z rozmyślań i lekkiego szoku wybił mnie głos ukochanej oraz stera ubrań które mi podała. Następnie pchnęła mnie w kierunku przymierzalni, kiedy odwróciłem się i chciałem otworzyć usta usłyszałem tylko.
- Nie, kochanie, to jeszcze nie koniec. - a mówiła że to ja czytam w myślach, uśmiechnąłem się nie pewnie i ruszyłem ku przymierzalni. Trochę zajęło mi ubranie choćby jednego kompletu który mógłby tworzyć spójną całość. Przejrzałem się w lustrze i stwierdziłem że to co widzę jest lepsze niż przed chwilą, ale nadal nie miałem pewności dlatego postanowiłem poczekać na Płomyczka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Republika Czeczeńska
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 22
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1507




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami i pamiątkami   Nie Cze 26 2011, 22:58

Kiedy chłopak długo nie wracał z kilkoma jeszcze rzeczami podążyła do przymierzalni. Nie widziała, do której z nich wchodził, dlatego przy każdej schylała się i stwierdziła, że pozna Yavana po jego stopach lub też butach. Na szczęście był w pierwszej przymierzalni z brzegu. Zajrzała do niej.
- I jak, kochanie? - Spytała rozpromieniona. Zaraz później skupiła się na tym, co widziała. - Nie jest źle. - Przekrzywiła głowę, - Mogłabym powiedzieć, że wręcz dobrze. - Ucieszyła się, że jej narzeczony może wyglądać tak fajnie. - Jeszcze tylko będzie trzeba zrobić oś z tym twoim zarostem i kudłami. - Rozczochrała jego włosy. - Dobra, przebieraj się. - Mrugnęła do niego i czekała przed przebieralnią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Galeony : 46
  Liczba postów : 508




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami i pamiątkami   Nie Cze 26 2011, 23:11

Kiedy weszła odwróciłem się w Jej stronę tak by mogła dokładnie zobaczyć wyniki. Muszę przyznać że sprawiała Płomyczkowi wielką frajdę cała to zabawa w zmianę mojego wizerunku. Trochę dziwnie czułem się w tych kolorach, preferowałem czerń, zieleń i czerwień. Choć tej ostatniej nie brakowało w tej kreacji to nadal to uczucie nie znikało. A może to ze względu na same ubrania? No cóż nie zamierzałem psuć nastoju ukochanej, więc milczałem. Czułem Jej delikatną dłoń w swoich włosach, jak przyjemnie....
- Nie jest najgorzej, ale będę musiał się przyzwyczaić do tego typu ubrań. - powiedziałem przymierzając następny komplet. Minęło już ze trzydzieści minut, a może powinienem liczyć kompletami? Nie powiem bym był zmęczony, ale chciałem dowiedzieć się czy są jakieś postępy.
- I jak któreś z tych ubrań nadają się? - figlarnie zapytałem, Margaret zachowywała się jak profesjonalistka i nie tolerowała najmniejszych nie dociągnięć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Republika Czeczeńska
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 22
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1507




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami i pamiątkami   Nie Cze 26 2011, 23:22

Kiedy było po wszystkim, a Margaret bardzo dokładnie obejrzała go w każdym z zestawów ubrań.
- Nie boisz się, że jak ktoś zobaczy cię w tych ciuchach to cię wyśmieje? - Spytała najpierw. - Chodzi mi na przykład o Aleksandra, dla którego po takiej przemianie będziesz wyglądał jak klaun. - Nie chciała, żeby jej narzeczony źle czuł się w tych ubraniach. - Przecież możesz założyć zwykłe dżinsy i koszulę w kratę i też będziesz wyglądał jak młody Bóg. - Mrugnęła do niego i szybko podała mu kilka wieszaków z ciuchami o bardziej stonowanych kolorach i fasonach. Przymierz te, a ja w tym czasie poszukam dla siebie jakiego stroju kąpielowego. - Uśmiechnęła się i powędrowała w stronę kilku strojów kąpielowych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Galeony : 46
  Liczba postów : 508




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami i pamiątkami   Nie Cze 26 2011, 23:37

Zastanowiłem się nad słowami narzeczonej, to prawda że miałem pewne obiekcje co do ubrań, ale zdałem się na osąd ukochanej i nie zamierzałem się z tego wycofywać. Kiedy usłyszałem jedno z kolejnych zdań pojawił się lekki uśmiech na moich ustach. Zdanie to wiele dla mnie znaczyło, choć nie koniecznie się z nim zgadzałem.
- Dziękuję, ale nie sądzę bym aż tak dobrze wyglądał. - przy odpowiedzi lekko się zaczerwieniłem, choć ten stan nie trwał długo - A co do ubrań to nie przejmuj się, prawdą jest że wolę stonowane kolory szczególnie czerń i zieleń, ale taka odmiana mi nie powinna zaszkodzić. A co do Aleksandra, przecież nie dla Niego zmieniam swój strój tylko dla Ciebie, więc w tej sprawie Jego zdanie się nie liczy. - po tych słowach dostałem kolejną porcję ubrań tym razem o stonowanych barwach. I usłyszałem coś czego nie do końca rozumiałem, co to właściwie jest „strój kąpielowy”? Nie miałem pojęcia czym jest ten typ ubrań, przebierając się w kolejne kreacje rozmyślałem nad tym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Republika Czeczeńska
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 22
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1507




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami i pamiątkami   Nie Cze 26 2011, 23:48

Kiedy dziewczyna dość szybko zdecydowała się na nowy zakup zajrzała do Yavana. Przyjrzała mu się uważnie.
- To pasuje do ciebie milion razy bardziej. - Powiedziała zadowolona. - Ściągaj ciuszki i bierzemy. - Mrugnęła do niego i czekała przy przebieralni. Jej wzrok przyciągnęła figurka pewnego pomnika, to raczej rzeźba abstrakcyjna. Tak jednak ją zainteresowała, że kupiła mały przedmiot, zanim jeszcze Ślizgon do niej podszedł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Galeony : 46
  Liczba postów : 508




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami i pamiątkami   Pon Cze 27 2011, 00:11

Miała całkowitą rację, tego rodzaju stroje pasowały do mnie lepiej i to znacznie. A przynajmniej miałem takie przeczucie, bo o modzie nie miałem żadnego pojęcia, za to po dzisiejszych zakupach jestem przekonany że Margaret to całkowite przeciwieństwo mojej osoby w tej dziedzinie.
- Też ta sądzę, zaraz będę. - szybko przebrałem się w moje poprzednie ubranie i podszedłem do kasy, wybrane zostały trzy zestawy. Więc powinny starczyć, choć pewności nie miałem. Podszedłem do kasy i zapłaciłem za wszystkie komplety spojrzałem na Płomyczka.
- Kupujesz coś? - byłem ciekaw czym właściwie był ten „strój kąpielowy”, ale wolałem nie pytać się teraz. I tak rzucałem się w oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Republika Czeczeńska
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 22
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1507




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami i pamiątkami   Pon Cze 27 2011, 00:23

Margaret przewróciła oczami.
- Tak, kochanie, kupuję. Idź już na zewnątrz, ja zapłacę, a to, co kupię, będzie niespodzianką, jasne? - Powiedziała z uśmiechem, chociaż był to ton bardzo zdecydowany. Wybrała prosty strój w kolorze morskim. Nie przymierzała go, ale miała nadzieję, że będzie leżał na niej idealnie. Szybko zapłaciła i wyszła do narzeczonego. Jej planem na dzisiaj był powrót do pokoju i poddanie się swojemu zmęczeniu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4902
  Liczba postów : 4468
http://czarodzieje.my-rpg.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami i pamiątkami   Pon Lip 11 2011, 00:19

Bell nie przyjechała na wakacje razem z resztą uczniów, tydzień po zakończeniu roku szkolnego, tylko przybyła sama, gdyż chciała nieco czasu spędzić w domu i nie tylko. Ważne z matką, co nie? Tak więc, tajemnica jak udało jej się tu samej potem dotrzeć, ważne, że była. Zostawiła swoją walizeczkę w pokoju o nie pamiętam jakim numerze. Współlokatora ani nic ciekawego tam nie zastała, więc nie przywiązała d tego uwagi, po czym udała się do miasteczka. Pomyślała, że przydałby się tutaj jakiś punt informacyjny, a że wielkiego, zielonego "i" czy też w innym kolorze, już nieważne, nie zauważyła, t zajrzała do sklepu z pamiątkami. W końcu tam powinny być te wszystkie przewodniki, mapy i nie wiadomo co jeszcze... Jej uwagę najpierw przykuły pocztówki, więc zaczęła je przeglądać, chociaż póki co, nie miała zamiaru nic kupować. Jeśli już to potem. Oglądnęła oczywiście prawie wszystkie nowozelandzkie badziewia, jakby to określił jej wujek, po czym zajrzała wreszcie na półkę z przewodnikami, brawo. Roweno, ile tego było! I w dodatku we wszystkich językach, które Bell znała i nie znała, zupełnie, jakby spodziewali się tutaj całej chmary turystów z całego świata. Przysiadła sobie na kimś stołeczku i zajęła się pobieżnym czytaniem, jednej z książeczce zapisanej angielskimi słowami.

______________________


ocal swoje marzenia

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 68
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 973
http://czarodzieje.my-rpg.com/t576-brooklyn-asteria-toxic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t921-brook#22968
http://czarodzieje.my-rpg.com/t577-brooklyn-toxic




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami i pamiątkami   Wto Lip 12 2011, 12:02

Brooklyn się nudziło. Gorzej! Niemiłosiernie jej się nudziło! No niby racja - mogłaby rozpakować swoje rzeczy z walizek, ale problem w tym, że była na to zbyt leniwa. A Lajon miał życiowe ambicje równe tym Brookowym, czyli też najchętniej przespałby całe życie, gdyby go ktoś w międzyczasie nie obudził. W każdym razie Bruk nie zamierzała marnować czasu w domku, wszakże po coś do tej Nowej Zelandii się wybrała, zamiast wybrać leżenie plackiem na słonecznych kalifornijskich plażach, ot co! Przecież mamy tu klimat umiarkowany czy tam podzwrotnikowy (mugolskie, geograficzne pierdoły), a więc też duuuużo oryginalnych roślinek do eliksirów! Niczym prawdziwy master-ogrodnik, Bruk w sukience w kwiatki i z wiklinowym koszykiem na ramieniu udała się na zwiedzanie okolicy I poszukiwań owych roślin! Ale - jak już wcześniej było wspomniane - straszny był z niej cienias, jeśli o orientację w terenie chodzi (dlatego nigdy nie grała w podchody, heheh), zabłądziła, no i takim oto trafem postanowiła wejść do sklepu z pamiątkami, bo pewnie sprzedawca - tubylec będzie znał drogę na jakieś łąki!
Raźnym krokiem polnej rusałki wparowała do owego sklepu ('UNIKAT' proszę was 'UNIKAT'), po czym, zamiast udać się do lady i spytać ladowego gościa o drogę, skierowała się w stronę półek z kolorowymi pocztówkami i różnymi takimi pierdółkami, które kochają kupować zwiedzający, zostawiając tym samym mnóstwo kasy. W każdym razie Buk była jednym z tych naiwnych nabywców, więc w głowie już miała listę osób, którym to na pewno przydałaby się fajka albo statek w butelce! No ale nieważne, nieważne, bo kiedy tak obczajała, co jest na półkach, spostrzegła niedaleko rudą czuprynę wystającą zza jakiejś książki (czy co to tam było). Podkradła się do owej (nie)znajomej osoby, zerkając trochę ponad krawędź przewodnika. I kogo zobaczyła?
- Beeell! Bell Rodwick! - powiedziała z zacieszem na twarzy, co miało być swoistym bukowym powitaniem, zamiast jakiegoś tam 'cześć'.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4902
  Liczba postów : 4468
http://czarodzieje.my-rpg.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami i pamiątkami   Wto Lip 12 2011, 13:30

Bellcia siedziała tak zaczytana, teraz akurat była to stroniczka o pomniku W KSZTAŁCIE BUTA. Dowiadywała się właśnie gdzie takie cudeńko stoi, po co, dlaczego, kiedy i takie tam porywające informacje. Oczywiście, najwięcej uwagi poświęciła zaczpistemu zdjęciu. Szkoda, że nie było ono magiczne i takie na przykład 3D, co się wyświetlało nad kartką, wtedy to wgl było by super. No ale trudno. Więc,jak ta se czytała, to chociaż usłyszała, że ktoś tam wdreptuje do sklepu, to ani myślała, żeby podnosić głowę i sprawdzać kto to. Właściwie, wcale nie spodziewała się, że to może być kto kogo zna, dlatego, kiedy ta krzyknęła do niej, nieco się wystraszyła i najpierw pomyślała, że to jakiś duch chciał, żeby dostała zawału serca. Gdyby nie ściana za plecami, pewnie zwaliłaby się do tyłu, a tak, to tylko rzuciła w przybysza książką (z twardą okładką, więc mam nadzieję, że nie trafiła w twarz).
- Ojacie, Bruka! - wykrzyknęła, podniosła przewodnik, odłożyła go na miejsce i pogłaskała ślizgonkę (co tam, że byłą) po główce. - Myślałam, że to dementor mnie nawiedził czy coś. Też przyszłaś tutaj poczytać o Nowej Zelandii? Wiesz, znalazłam bardzo interesujący fragment o pomniku bucie, który stoi gdzieś tam w innym mieście, strasznie fajnie byłoby się do niego wybrać i porobić trochę zdjęć... - no i zaczęła nawijać o bucie, aż facet za kasą się wkurzył, że tyle gada a nic nie kupuje, delikatnie je wyprosił, ale krukonka wcale się tym nie przejęła, bo na ulicy też było fajnie.
- Słuchaj. Dopiero co tu przyjechałam i miałam wrażenie, jakby wszyscy stąd wyparowali... jakbym miejsca pomyliła. Całe szczęście, że się zjawiłaś, bo już bym się martwić zaczęła - mówiła z uśmiechem, kiedy zaczepił je jakiś sympatycznie wyglądający staruszek, chodzący o lasce. Uśmiechnął się milutko i zaczął coś mówić o jego kocie Mruczku, co mu się zgubił i on chyba wie gdzie poszedł, bo kiedyś, dawno dawno temu mieszkali w takim uroczym domku w lesie i Mruczek zawsze tam wraca, bo bardzo to miejsce lubi.
W końcu, dziewczyny zgodziły się kociaka poszukać, dziadek wytłumaczył im mniej więcej jak tam dojść i poszły. Nic a nic nie wspomniał, cwany, jak tam może być niebezpiecznie.

______________________


ocal swoje marzenia

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami i pamiątkami   

Powrót do góry Go down
 

Sklep z ubraniami i pamiątkami

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Sklep z ubraniami Gladraga
» Sklepik z indiańskimi pamiątkami
» Sklep z ubraniami Gladraga
» Sklep Madame Malkin
» Izba Pamięci

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
reszta świata
 :: 
Nowa Zelandia
 :: 
Miasteczko
-