IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Bar

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Skąd : St. Petersburg
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 46
  Liczba postów : 542
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4219-grigori-orlov
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4224-grigori-orlov
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4220-grigori-orlov
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7195-grigori-orlov




Moderator






PisanieTemat: Bar    Pon Cze 20 2011, 18:03

First topic message reminder :


Bar


Tutaj wiele osób spędza większość życia. Dolewając sobie co raz to więcej alkoholu i zatapiając się w uroczym stanie nieświadomości. Tylko uważaj co zamawiasz! Możliwe, że jeden z tych egzotycznie brzmiących drinków zawiera w sobie sok z robaków, które możesz znaleźć na ścianie w pokoju. Dlatego lepiej najpierw czytaj co zabierają w sobie. Chyba nikt nie chce niespodzianek w stylu wystającej ze szklanki nogi pająka? Samo miejsce jest wyjątkowo przyjemne. Dość odległe od centrum miasta, dzięki czemu oprócz barku w tropikalnym stylu oraz paru stolików, jest dość spore miejsce do tańczenia. Grają tutaj wszystko na życzenie, a najczęściej wesołą muzyczką, prawie jazzową.
Wokół stolików chodzą pół nagie kelnerki i kelnerzy. Wszyscy młodzi, seksowni i piękni. Żyć nie umierać. A po paru kieliszkach nawet właściciel baru wydaje się być chodzącym ideałem, a jego brzuch piwny seksownym ośmiopak.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Wiek : 28
Skąd : Notthingham England
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 7
  Liczba postów : 206




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar    Nie Cze 26 2011, 23:21

Beckett martwił się co by było, gdyby Aksel dowiedział się, że Margaret i on taili między nim ich seks. Prawdopodobnie straciłby go na zawsze. - A co będzie, jeżeli Margaret się dowie? Znienawidzi nas! Ja się nie liczę, ale znienawidzi Ciebie! - Z upływem kolejnych słów, mówił coraz głośniej, ostatnie dwa wyrazy prawie krzyknął, po czym przyssał się do szklanki. Kostki lodu pukały o brzegi naczynia, wydając charakterystyczny dźwięk. Dookoła nich było cicho. W oddali baru jakaś nieuchwytna dla ich oka para prowadziła zaciętą rozmowę. Charlie miał bardzo słabą głowę. Czuł już efekt półtorej szklanki whisky. - Jak się upiję, zaniesiesz mnie do pokoju? - Zażartował i zachichotał. - Tu w ogóle można pić? Aaaa pieprzyć to, w końcu mamy wakacje! - Mówił w połowie pijany belfer, zamawiając trzecią porcję trunku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 31
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : -1
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 118




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar    Nie Cze 26 2011, 23:28

Aksel prychnął.
- Nie znienawidzi, nie dowie się. Nie będzie pamiętała tego, że go kochała, więc nie będzie miała za co mnie nienawidzić. - Uniósł jeden kącik ust do góry w krzywym uśmiechu. - Poza tym, nie drzyj się. Strasznie dajesz ponieść się emocjom. - Prawie zamruczał i wziął kilka duzych łyków ze swojego kufla. - Możemy się upić do nieprzytomności, dawno tego nie robiliśmy, co? - Uderzył go lekko pięścią w ramię. - Ale ja dzisiaj z tego nie skorzystam, ty też nie powinieneś, lepiej robić to w domu, jak nikt nie patrzy. To twój ostatni! - Powiedział surowo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 28
Skąd : Notthingham England
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 7
  Liczba postów : 206




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar    Nie Cze 26 2011, 23:36

Charlie posmutniał, gdy usłyszał, że jego teraźniejsza partnerka, tudzież szklanka whisky niedługo go opuści. A zaczynał się już dobrze bawić. Po kilku sekundach znów zaczął myśleć o ich planie. - A co z ludźmi? Wszyscy w Hogwarcie wiedzą i widzą jak nasze gołąbeczki sobie gruchają. To będzie co najmniej dziwne, gdy będą zachowywać się jakby się nigdy nie znali. Ludzie zaczną pytać, podejrzewać - Kontynuował rozpatrywać wszystkie możliwe niepowodzenia ich misji. Wolał dmuchać na zimne. Wzdrygnął się, gdy pomyślał, że musiałby się wynosić ze swojego co prawda zakurzonego i zabrudzonego, ale jakże przytulnego gabineciku. Miał mało płatną, ale uczciwą i przyjemną posadę w Hogwarcie. Nie chciał nawet myśleć o tym, że mógłby to stracić przez tę gówniarę. - Kocham Cię wiesz! Kocham Cię bracie! - Mamrotał powoli do swojego przyjaciela.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 31
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : -1
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 118




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar    Nie Cze 26 2011, 23:42

Aksel westchnął.
- To nie będzie dziwne. Będą wszystkim mówili, że nie chcą o tym gadać i myśleć, więc wszyscy pomyślą, że jakaś kłótnia lub zdrada, nieprawdaż? - Zrobił łyk piwa. - W ostateczności spierdolimy gdzieś do ciepłych krajów i będziemy mieć wszystko w dupie. - Uśmiechnął się błogo. Kiedy usłyszał z ust przyjaciela takie słowa mina mu zrzedła. - Widzę, Charlie, że czas do pokoju. - Zapłacił barmanowi za to, co wypili, wziął Charliego i wyszedł. - Najpierw pójdziemy na spacer. - Powiedział tuż przy wyjściu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Rejkiawik
Galeony : -2
Dodatkowo : Wilkołactwo, teleportacja
  Liczba postów : 89




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar    Pon Cze 27 2011, 11:24

Powiedzmy więc, że drzwi do baru się otworzyły. Młoda kobieta mierzyła wzrokiem pomieszczenie. Chyba trafiła w dobre miejsce. Pozwoliła, aby drzwi same się zamknęły i powoli podeszła do baru. Na głowie miała artystyczny nieład. Kto wie, gdzie w zasadzie był ten artyzm, bo tak naprawdę to chyba chodziło o nieład. Jej długa, kwiecista spódnica ciągnęła się po ziemi, do niej ubrała zwyczajny t-shirt na ramiączkach, na stopach zielone trampki. Na ramię miała narzuconą skórzaną torebkę, nigdzie się bez niej nie ruszała. Tak więc zmierzała w kierunku baru. W końcu miała wakacje, najwyższy czas się upić. Uwielbiała to uczucie. Przynajmniej na moment uciec od rzeczywistości. Usiadła przy barze i zaczekała na barmana.
- Whiskey z colą..- Odparła kiedy ten się pojawił. No i zaczęła grzebać w swojej torbie w poszukiwaniu paczki czerwonych marlboro. Wiadomo,że jak każda kobieta w torebce miała sporo rzeczy, także poszukiwania zajęły jej trochę czasu. Dzięki czemu radość, gdy znalazła fajki była dużo większa. Miała szczęście,że zapalniczkę trzymała w paczce. odpaliła jednego papierosa i zaciągnęła się dymem, po chwili wypuściła jego niewielką część. O tak, nie ma to jak papieros i szklanka whiskey. Tak barman chwilkę wcześniej podał jej zamówienie, a ta uśmiechnęła się i skinęła głową w podziękowaniu. Upiła łyk i rozejrzała się w poszukiwaniu towarzystwa. Raczej średnio lubiła pić sama.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 25
Skąd : Wicklow
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 131
Dodatkowo : Pół wila
  Liczba postów : 653




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar    Pon Cze 27 2011, 23:44

Trzeba przyznać, że dojście tutaj zajęło jej sporo czasu. Kto by pomyślał, że ten cholerny bar znajduje się aż tak daleko od domku. Cóż... na pewno nie ona. W przeciwnym razie w życiu by się nie zdecydowała, żeby tu przyjść NA PIECHOTĘ! I to jeszcze po kamieniach! Pomińmy fakt, że pomimo późnej godziny było okropnie duszno. Co ją podkusiło, żeby się tu pakować? Pewnie nieodparta chęć sięgnięcia po mugolski alkohol, który, baj de łej, wcale nie był taki super jak to się mugolom wydawało, o! (Cóż za pocisk.) Była ubrana w... właściwie to prawie wcale nie była ubrana. Na biodrze miała przewiązaną chustę, a jej strój na plaże był bardzo odpowiedni, no.
Jak by ją jakiś mocher w tej chwili zobaczył... aż boję się pomyśleć. W najlepszym wypadku dostałaby kilka ciosów torebką (tak, tak, taką ciężka, z żelazkiem w środku) i zostałaby przeklęta tak, że na pewno w niebie by jej już nie chcieli (albo wręcz przeciwnie, hoho). Ale w gruncie rzeczy miała przecież wakacje. A na wakacjach każdemu się coś od życia należy i jak sobie będzie chciała chodzić roznegliżowana, to sobie będzie chodziła, o! I nikt jej nie ma prawa zabronić.
Powróćmy jednak do tematu. Szła sobie tą kamienistą drogą i szła, klnąc od czasu do czasu pod nosem i mało nie łamiąc sobie nóg, aż nagle jej oczom ukazał się... cudowny, nieoceniony i wyczekiwany BAR! Jej radość nie miała końca. Przekroczyła próg i nie analizując za bardzo wystroju wnętrza podeszła do lady.
- Ognistą... - zaczęła, ale przypomniała sobie, że znajdują się teraz w całkiem mugolskim światku, w którym nie ma Ognistej. - Tequilę z lodem i cytryną. - poprawiła się i zlustrowała wzrokiem dziewczynę/kobietę siedzącą obok. Na oko niewiele starsza, ale mogłaby przysiąc, że w życiu jej nie widziała. Może kolejna studentka z wymiany, która dopiero wyszła ze swojego skrzydła? Ostatnio całkiem sporo się ich tu pałęta... Wyjęła papierosa. Ona w przeciwieństwie do koleżanki siedzącej obok, nie miała problemu ze znalezieniem paczki. Zaklęcie segregujące. Ha! Wpadł by ktoś na to? I jeszcze raz tylko niech wspomni jaka ona jest głupia...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Galeony : -7
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 114




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar    Wto Cze 28 2011, 00:52

Idąc ulicą, wszedł do budynku, który wyglądał mu na bar. Podszedł do lady i poprosił miłym głosem:
- Poproszę butelkę wódki. - Wziął butelkę i usiadł przy drewnianym stoliku przy oknie. Otworzył i wypił kielicha, rozejrzał się, i ujrzał dziewczynę znajomą mu lecz nie mógł skojarzyć skąd ją zna. Uśmiechnął się do niej i zaczął pić dalej. Po dwóch kolejnych kieliszkach wstał i udał się do wyjścia.

Upomnienie 3/5 - post ma mieć 5 linijek
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Rejkiawik
Galeony : -2
Dodatkowo : Wilkołactwo, teleportacja
  Liczba postów : 89




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar    Wto Cze 28 2011, 11:30

Kira kończyła palić swojego papierosa i rozejrzała się w poszukiwaniu popielniczki. Uwielbiała ten nałóg, chociaż w zasadzie nie potrafiłaby wybrać swojego ulubionego uzależnienia. Palenie powodowało,że się relaksowała. W tym momencie prócz tej szklaneczki whiskey do szczęścia brakowało jej jeszcze tylko jednej rzeczy. W takim klimacie, do pełnego luzu potrzebowała jeszcze tylko blanta. Byłaby zupełnie wychilloutowana. Cóż, najwyżej spali sobie go dopiero w pokoju. Wypiła to co pozostało w szklance jednym łykiem i poprosiła barmana o to samo. Tak, smak whiskey był dla niej niebem w gębie, mówiąc dosadnie.
Dopiero teraz dostrzegła,że ktoś usiadł obok. Zmierzyła dziewczynę wzrokiem, cóż był to typowo kobiecy nawyk, chociaż faceci mierzyli je bardziej dokładnie.. Kira ogólnie rzecz biorąc kojarzyła mało osób, chociaż często, gdy ktoś się jej przedstawiał mówił,że ją zna. Nie kojarzyła blondynki. Ale była niemalże pewna, że jest to uczennica. Sama chętnie wróciłaby do czasów studiów, kiedy to w zasadzie nikt się nie uczył, a całymi tygodniami się imprezowało. Teraz? Teraz praca i głupia odpowiedzialność. Na szczęście są wakacje. Czyżby Kira myślała jak osoba dorosła? To były tylko pozory. Tak na prawdę nadal żyła chwilą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 25
Skąd : Wicklow
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 131
Dodatkowo : Pół wila
  Liczba postów : 653




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar    Wto Cze 28 2011, 11:52

Czy Willey właśnie się do niej uśmiechną? Ugh. Margines społeczny do niej lgną. Fu, to już był szczyt wszystkiego. Miała coś powiedzieć, ale tylko się skrzywiła i odwróciła plecami do chłopaka, który i tak za chwilę się zwinął. I dobrze. Nie będzie jej psuł widoków, a trzeba było przyznać, że o kelnerów się postarali. Było na czym zawiesić oko.
Upiła parę małych łyków swojej tequili i odwróciła się w stronę Kiry. Jak to jest możliwe, że czuje się na sobie czyjś wzrok?
- Alexis Brooxter - rzuciła w jej stronę, nie trudząc się podawaniem jej ręki. Tym bardziej, że była ona zajęta trzymaniem szklanki. Nie będą przecież tak siedzieć w milczeniu. Skoro już koło niej usiadła to chociaż się przedstawi.
- A ty co? Nowa? W życiu cię nie widziałam. - sformułowanie "a ty co?" może nie było zbyt grzeczne, ale Alexis przecież była pewna, że ma do czynienia z osobą w swoim wieku. Do tego rosjanką, która i tak pewnie nie bardzo rozumiała po angielsku. tak, tak. Ślizgonka (a może raczej była ślizgonka) miała już pełny obraz Kiry ułożony w głowie, pomimo tego, że ta jeszcze nie zdążyła się odezwać. Nawet nie podejrzewała jak bardzo jej hipoteza może być mylna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Rejkiawik
Galeony : -2
Dodatkowo : Wilkołactwo, teleportacja
  Liczba postów : 89




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar    Wto Cze 28 2011, 12:14

Cóż, najwyraźniej Kira miała szczęście i nie będzie musiała pić sama. Chociaż w zasadzie, czy było to szczęście? Powiedzmy, że liczyła na towarzystwo nieco innej osoby. Wiadomo, pierwsze wrażenie. Wydawało jej się,że Alexis jest osobą, która ma o sobie nieco za wysokie mniemanie, być może to tylko pozory wyczytane z jej gestów. Wszystko wyjdzie w praniu.
- Kira Arnarttir.- Dziewczyna nie posługiwała się swoim imieniem, było dla niej zbyt oficjalne. Tak w zasadzie to mało kto z jej znajomych wiedział jak naprawdę się nazywa, co było dla niej dosyć komfortowe, nie to,że wstydziła się swojego imienia.. Co do nazwiska, w tym momencie chyba powinny lec w gruzach wszystkie domysły Alexis, a może nie wszystkie? Cóż, jej nazwisko było typowo islandzkie, no ale nie każdy ma pojęcie o takich rzeczach. Kira poczuła,że dziewczyna traktuję ją nieco z góry, także postanowiła iść w tą grę dalej.
- Tak, jestem nowa, w tym roku zaczynam siódmy rok.. przeniosłam się z durmstrangu.- Sama w zasadzie nie wiedziała po co ta gra, no ale zawsze to jakieś urozmaicenie. Być może Alexis w przyszłym roku odwiedzi bibliotekę.. No, ale patrząc przez pryzmaty, raczej nie wierzyła w coś takiego. Wyglądała jej ona na osobę, która już kilka lat nie trzymała żadnej książki w rękach, a co dopiero przeczytała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 25
Skąd : Wicklow
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 131
Dodatkowo : Pół wila
  Liczba postów : 653




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar    Wto Cze 28 2011, 12:32

Znowu upiła kilka łyków swojej tequili i znowu skrzywiła się, tym razem jednak na słowa dziewczyny. Cóż, z tą siódmą klasą to trochę przesadziła. Może wiele razy nie zdała? Albo rodzice nie pozwalali jej wychodzić na świat i szkoła zapomniała wysłać jej powiadomienie, że ma się uczyć? Dlaczego by psuć sobie zabawę. Udajmy, że Alexis w ogóle nie obczaiła, że słowa bibliotekarki są kłamstwem. Bibliotekarki. Szkoda, że nie ma Alexa, hehe. On ostatnio miał słabość do bibliotekarek. A może to była pielęgniarka? A może i to i to? Chyba jej wyleciało. No, nie ważne. Tak czy tak pracownik Hogwartu.
- Siódma klasa? - wzruszyła ramionami i wyjęła kolejnego papierosa. Znowu się uzależni, cholera. - Takie masz trochę mało rosyjskie nazwisko, ale... - powstrzymała się przed uwagą o tych ludziach, którzy byli wywożeni do Rosji po coś tam. Chociaż miała ogromną ochotę coś dodać. No starała się przecież być miła. A sugerowanie, że jej przodek był jakimś tam wysiedleńcem, chyba nie byłoby za miłe, prawda?
- W każdym bądź razie nie macie w tym kraju dobrego powietrza. W naszym wieku chyba nie powinny się jeszcze robić zmarszczki. - zauważyła z udawanym żalem w głosie i zaciągnęła się papierosem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Rejkiawik
Galeony : -2
Dodatkowo : Wilkołactwo, teleportacja
  Liczba postów : 89




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar    Wto Cze 28 2011, 12:42

Geraldine w między czasie poprosiła o kolejną szklankę whiskey. Najchętniej poprosiłaby o całą butelkę i piła ją po prostu z gwinta, jednak postanowiła chociaż trochę zachowywać się kulturalnie. Za każdym razem, gdy barman podawał jej szklankę uśmiechała się promiennie w podziękowaniu. Bo Kira ogólnie sama z siebie była miła.
- Cóż, nie mówiłam, że jestem Rosjanką, tylko,że chodziłam do Durmstrangu, to zasadnicza różnica.- Dziewczyna wygrzebała z torebki tytoń waniliowo wiśniowy i bletki, no i zaczęła skręcać. Czasami lubiła zapalić sobie coś takiego. Te skręty po prostu smakowały wakacjami. Całkiem sprawnie szło jej skręcanie, w końcu miała wprawę. Chwilę później w dłoni dzierżyła zacnego skręta, którego odpaliła swoją zapalniczką zippo. Zaciągnęła się dymem, a na jej twarzy ponownie pojawił się uśmiech. ten smak.. Cóż, w jej okolicy można było wyczuć zapach wiśni i wanilii, bowiem takie skręty mają bardzo charakterystyczny i intensywny zapach.
- Zmarszczki? - Tak, na jej twarzy pojawił się jeszcze większy uśmiech. Kto jak kto, ale ona i zmarszczki? Zawsze odejmowano jej lat, więc w zasadzie żadnym problemem było dla niej udawać kogoś młodszego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 25
Skąd : Wicklow
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 131
Dodatkowo : Pół wila
  Liczba postów : 653




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar    Wto Cze 28 2011, 18:43

Miła rozmowa to mi chyba dzisiaj nie wyjdzie -.-''

Geraldine. Dobrze, że się tak nie przedstawiła, by chyba spadłą z krzesła, podniosła się i znowu spadła. Albo, co gorsza, zachłysnęła się tą tequilą i opluła nią tego przystojnego kelnera, biegającego po sali. Ci Rosjanie. Sadyści i masochiście. Żeby swoje dzieci tak... krzywdzić. Pewnie w szkole przeżywała traumę, bo dzieci się z niej śmiały.
Szczerze mówiąc co za różnica, czy była Rosjanką, Rumunką, Białorusinką czy innym Ukraińcem.
- Wszystko jedno – mruknęła. Zasadniczo, miejsce urodzenia, zamieszkania i narodowość jakoś nieszczególnie ją interesowała. Szczególnie, że nawet nie miała najmniejszego pojęcia gdzie się co znajduje. I o po co tyle zachodu? Jeszcze teraz siądzie i będzie się nad tym zastanawiać. Luuuudzie. Mózg jej się już dawno stopił z tego upału, czego tu od niej wymagać?
Ale trzeba jej było przyznać, że tytoń miała fajny. Pachniał tak, że gdy tylko go wyciągnęła w całej sami zrobiło się tak... słodko i wakacyjnie. To pełnego efektu brakowało tylko tych śmiesznych tancerek w spódniczkach hula.
Młodo może i wyglądała, ale bez przesady. Alexis postanowiła ciągnąć tą rozmowę o zmarszczkach (very ambitnie, nie ma co).
- No to patrz. Tu, tu, tu i tu - pokazywała jakieś punkty w powietrzu - Aj, i kurze łapki ci się zaczęły robić. - udała, że musi się przyjrzeć, po czym zrezygnowana pokręciła głową.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Galeony : -7
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 114




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar    Wto Cze 28 2011, 23:56

Spojrzał jeszcze raz do dziewczyny, po czym powiedział pod nosem:
- To teraz wiem skąd ją znam, - wypił kolejnego kielicha wódki po czym podszedł do Lady i zostawił kilka drobniaków za wódkę, która mu nie przypadła do gustu. Wyszedł z baru i udał się w stronę domku w którym mieszkali przez wakacje.

Upomnienie 4/5 - post ma mieć 5 linijek
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Rejkiawik
Galeony : -2
Dodatkowo : Wilkołactwo, teleportacja
  Liczba postów : 89




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar    Sro Cze 29 2011, 12:18

Kira powiedzmy szczerze była osobą bardzo tolerancyjną. Naprawdę bardzo ciężko jest ją zirytować. Przyzwyczaiła się po prostu do tego,że każdy jest inny. Zupełnie nie przeszkadzały jej różnice narodowościowe. Tym bardziej, że często gdy mówiła skąd pochodzi ludzie dziwnie się na nią patrzyli. No tak, nie każdy posiada podstawową wiedzę geograficzną, no ale jej to nie przeszkadzało.
Wypiła na raz tą trzecią szklankę whiskey. Nawet się nie skrzywiła, uwielbiała ten smak. Oblizała wargi i odstawiła szklankę przed siebie. Tym razem nie musiała nic mówić, barman sam nalał jej kolejną, uśmiechnęła się do niego, cóż najwyraźniej rozumiał ją bez słów. Zaczęła bawić się szklanką, mówiąc dokładniej przejechała palcem wskazującym po jej zakończeniu. W drugiej dłoni miała końcówkę swojego skręta. Jako,że popielniczkę zdążyła już sobie załatwić, także stała przed nią. Co by nie kiepować w miejscu do tego nie przeznaczonym zagasiła skręta w popielniczce.
- Cóż, najwyraźniej mam słabe geny, czy coś.- Rzuciła do Alexis. W zasadzie to zawsze marzyła o tym,żeby trzymać się tak dobrze na starość jak jej matka, najwyraźniej nie przekazała jej tego w spadku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 25
Skąd : Wicklow
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 131
Dodatkowo : Pół wila
  Liczba postów : 653




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar    Sro Cze 29 2011, 15:57

Poprosiła kelnera o kolejną szklankę tequili. Czemu on nalewał jej tego życiodajnego płynu tak mało? Nie mógłby po prostu napełnić tej szklanki raz, a dobrze? No bez żartów.
Szczerze mówiąc zdziwiła ją postawa Kiry. Normalny człowiek już dawno straciłby cierpliwość. Dziwne. Zwróciła uwagę na to z jaką szybkością barman dopełniał szklankę Kiry i powiem szczerze, że nawet jej pozazdrościła. To było coś zupełnie nowego, bo to zwykle na nią płeć przeciwna zwracała większą uwagę.
- Najwyraźniej - pokiwała głową. Nie było co roztrząsać sprawy zmarszczek i te pe, więc pierwszy raz postanowiła zadać pytanie "na serio" i bez żartów.
- Czyli pracujesz, czy studiujesz? - szczerze mówiąc nawet ją to interesowało. W przeciwnym razie pewnie odwróciłaby się plecami i zagadnęła kogoś tam. Ale skoro już zaczęła rozmowę, to dlaczego by jej nie dokończyć. Tym bardziej, że Kira mogła być jakąś ważną personą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Rejkiawik
Galeony : -2
Dodatkowo : Wilkołactwo, teleportacja
  Liczba postów : 89




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar    Sro Cze 29 2011, 17:12

Kira była bardzo cierpliwa, a w takie gry czasami po prostu lubiła się bawić. Do tego miała przecież dużo czasu, także nie widziała żadnych przeciwwskazań. Geraldine być może jakoś specjalnie nie wyróżniała się urodą, jednakże zazwyczaj potrafiła zwrócić na siebie uwagę. Nie,żeby to robiła specjalnie, po prostu miała swój urok. Najłatwiej jej szło właśnie z barmanami. Lata praktyki.
- Tymczasowo mamy wakacje, jednakże normalnie niestety pracuję.- Aż ciężko westchnęła. Co tu dużo mówić. Kira była jedną z tych osób, które powinny zostać wiecznymi studentami. Niestety w życiu nie ma tak łatwo. W zasadzie posada bibliotekarki była dla niej całkiem wygodna. No bo w zasadzie co ona miała do roboty? Nic konkretnego, do tego miała do dyspozycji całe stosy książek. No i dużo czasu na rozwijanie swoich pasji.
- A ty?- Cóż, wolała zapytać, coby nie było,że jest jakaś nieprzyjemna, czy coś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 25
Skąd : Wicklow
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 131
Dodatkowo : Pół wila
  Liczba postów : 653




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar    Sro Cze 29 2011, 19:49

- Miejmy tylko nadzieję, że nie będą ci kazali mnie czegoś nauczyć. - Powiedzmy sobie szczerze, ciężko byłoby Alexis uprzykrzać życie Kirze, występującej w roli nauczycielki czegokolwiek, skoro już prawie ją polubiła. Była miła. A ona lubiła, kiedy mimo zaczepek, ludzie dalej byli mili. Z jednej strony ją to wkurzało, ale miała przecież dobry humor. Dzień, w którym wszystko jest możliwe, bo nie zdarzał się dość często, yhym. - Mogę wiedzieć jaką dostałaś posadę? - ooo, udało jej się nawet sformułować całkiem grzeczne i przyjacielskie pytanie. Co prawda Kira była prawie zmuszona do udzielenia jej odpowiedzi.
W momencie kiedy koleżanka (bo tak ją właśnie w tej chwili w myślach ochrzciła) zadała jej swoje pytanie, prawie się rozpromieniła. Chyba każdy wiedział, że rozmowa o swojej osobie jest jednym z ulubionych (jeśli nie ulubionym) tematów.
- Zaczynam studia. Wydział Magii Artystycznej, nic ciekawszego chyba tutaj nie ma. - trochę minęła się z prawdą, która była taka, że nie za bardzo chciało jej się przeczytać o przedmiotach wykładanych na wydziałach, których nazw, szczerze mówiąc, nie bardzo rozumiała.
- Nie wiem jakim cudem udało mi się zdać. Ktoś musiał ostro majstrować przy moich egzaminach. Trzy "Powyżej Oczekiwań", słuchaj, to jest po prostu n i e m o ż l i w e - mruknęła, dopijając swoją tequilę. O zaginięciu Alexa przecież nie będzie jej opowiadać. Jeszcze sobie pomyśli, że rozmawia z dzieckiem z jakiejś biednej, patologicznej rodziny, która nie ma ciepłej wody w kiblu i przez cały rok chodzi w jednych szmatach. A takich w Hogwarcie przecież nie brakowało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Rejkiawik
Galeony : -2
Dodatkowo : Wilkołactwo, teleportacja
  Liczba postów : 89




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar    Pią Lip 01 2011, 15:38

- Raczej nie powinni.- Kira wygrzebała kolejnego papierosa. Cóż, dużo paliła, jednak jakoś się tym nie przejmowała. Odpaliła go i się zaciągnęła.
- Chyba nie byłabym odpowiednim człowiekiem, średnio potrafię współpracować z ludźmi.- Konkretniej chodziło o przekazywanie wiedzy, Geraldine nie była osobą zbyt cierpliwą, także pewnie bardzo szybko by wybuchała, no i wyżywała się na uczniach. Wolała więc znaleźć dla siebie inną pracę, jednak taką w której będzie miała kontakt z ludźmi, bo inaczej by się zanudziła.
- Jestem bibliotekarką. - Nigdy w życiu by nie pomyślała,że będzie bibliotekarką, no ale od czegoś trzeba zacząć. Nie miała ochoty dłużej mieszkać z rodzicami, a za coś trzeba się utrzymać. Z malarstwa raczej nie uda jej się wyżyć.
- Ano, nie ma, dlatego sama to studiowałam.- Nie podejrzewałaby,że dziewczyna która przed nią siedzi interesuje się sztuką, a tu niespodzianka.
- Masz po prostu farta..- Rzuciła i zgasiła papierosa, którego zdążyła już spalić.
- Ja tam nigdy nie przejmowałam się ocenami, liczyłam na to,że komuś do gustu przypadną moje prace, no i najwyraźniej się nie przeliczyłam.- W dostaniu się na studia pomogła jej teczka z pracami. W końcu ktoś docenił jej talent.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 25
Skąd : Wicklow
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 131
Dodatkowo : Pół wila
  Liczba postów : 653




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar    Pią Lip 01 2011, 21:42

Salazarze chroń! Jeśli ona ma po tych studiach skończyć jako bibliotekarka to olaboga! Przecież ona nawet nie czyta. Nawet gdyby chciała i tak brakuje jej skupienia. Dobrze, że była już troszeeeczkę wstawiona i nie za bardzo przejęła się tym w jakiej pracy wylądowała ta absolwentka. A ona powtarzała matce" po co jej te studia, i tak nie będzie pracować, ona się do tego nie nadaje, szkoły to już ma po dziurki w nosie. Ale nie, oczywiście ta kobieta musiała być mądrzejsza! Bo przecież zawód zdobędzie. Zawód. Phi! Sranie w banie i tyle.
- Bibliotekarka. - pokiwała głową ze zrozumieniem - Cóż, zacny zawód. Możesz się uczyć, uczyć, no i możesz też... - tu na moment się zawahała, no bo w sumie co jeszcze mogła robić bibliotekarka? - no czytać możesz.
- Czyli malujesz... Ja wolę grać. Poszłam na ten kierunek tylko ze względu na teatr. Cały czas gram. - powiedziała i pewnie wcale nie minęła się z prawdą. Alexis nigdy nie dostarczyła teczki z pracami. Ba! Ona nawet nie posiadała takiej teczki. Przyjęli ją tylko ze względu na oceny i pewnie też dlatego, że była właśnie Alexis Brooxter.
- Dlaczego właściwie nie robisz czegoś związanego z tym kierunkiem? - Oczywiście nawet sobie nie zdawała sprawy, że ludzie muszą jakoś zarabiać na życie, niekoniecznie cały czas się bawiąc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Rejkiawik
Galeony : -2
Dodatkowo : Wilkołactwo, teleportacja
  Liczba postów : 89




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar    Sob Lip 02 2011, 08:16

Kira w tym wypadku była jej przeciwieństwem. Uwielbiała szkołę, może nie ze względu na naukę, a towarzystwo. No, ale w pewnym momencie każdy kończy szkołę i najwyższy czas się usamodzielnić. Miała dość życia za pieniądze rodziców, a Hogwart był całkiem sympatycznym miejscem, dlaczego więc nie miałaby zostać nową bibliotekarką? Nie widziała żadnych przeciwwskazań, no a do tego jej miłością była poezja. Jedną z wielu..
- Mam dużo czasu, także sądzę,że bez problemu mogę malować. - To był kolejny plus, no i dzieciaki nie będą jej zawracać głowy, bo mało kto odwiedza bibliotekę.
- Maluję, no i poza tym gram na basie.- Bas był jej trzecią największą miłością. W sumie wszystkie stały na równi, nie potrafiłaby stwierdzić, które z zainteresowań sprawia jej największą przyjemność.
- Robię, ciągle maluję i zbieram prace, być może uda mi się je gdzieś wystawić w najbliższym czasie.- Jeśli chodzi o malarstwo nie było to takie proste. Ona ciągle tworzyła, kiedy będzie już miała skompletowane prace wtedy będzie się ubiegała o ich prezentacje, no i może ktoś zechce to obejrzeć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 25
Skąd : Wicklow
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 131
Dodatkowo : Pół wila
  Liczba postów : 653




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar    Nie Lip 03 2011, 11:47

Merlinie, czy tylko ona była taka nudna, że nie miała żadnych pasji, którym mogłaby się poświęcić. Jedni malowali, inni grali a jeszcze inni tańczyli, śpiewali, robili na drutach, dla zabawy uczyli się orientalnych języków (pozdrawiam) i bóg wie co jeszcze.
- Taa dyrektor będzie szczęśliwy. W gruncie rzeczy zorganizowanie wystawy jest bardzo dobrym pomysłem. Nawet mogę ci pomóc. - Tak, tak. Wiemy, że Alexis nie chciała pomagać Kirze ze względu na to, że po prostu lubiła pomagać, tylko z nudów. Hej! A na wernisażach zawsze jest duużo dobrego darmowego alkoholu. Zawsze znajdą się plusu organizowania takiej imprezy.
- Tylko musisz się przygotować na niemałą konkurencję. Widziałaś jakiś obraz Raphaela Manoux? Gość jest genialny. - Obraz, który razem z Effie dostały od studenta na urodziny był zniewalający. Miały go rozmnożyć, ale na razie obie mieszkały w jednym dormitorium, a nawet na wydział wybierały się ten sam więc nie było go po co rozmnażać.
- W życiu nie grałam na basie. Jakoś nie ciągnie mnie do tych wszystkich instrumentów. - Ha, powiem wam, że Alexis wiedziała co to bas. Tak i wcale nie wyobrażała sobie go jako leżącego faceta z wielkim brzuchem wydającego niskie dźwięki. Nie, nie. Akurat o tym miała jakieś pojęcie. Szkoda, że tylko teoretyczne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Rejkiawik
Galeony : -2
Dodatkowo : Wilkołactwo, teleportacja
  Liczba postów : 89




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar    Nie Lip 03 2011, 12:17

Kira jest takim typem człowieka, który od dziecka szukał sobie jakiegoś zajęcia. Ona nie potrafi siedzieć w miejscu nic nie robiąc.
- Jej, to miłe z twojej strony.- Cóż, Kira powoli zaczynała jakoś tak lubić tą dziewczynę. Wiedziała może,że nie robi tego bezinteresownie, ale samo to,że zaproponowała jej pomoc ją zdziwiło.
- Nie było mi dane jeszcze widzieć jego prac, a jeśli jest genialny to świetnie. Im więcej dobrych artystów tym lepiej.- Kira była jedną z tych osób, która nigdy nie zazdrościła innym talentów. Być może podziwiała ich prace, jednakże nigdy nie była zawistna o to,że ktoś robi coś lepiej. Sama starała się dawać z siebie wszystko i się rozwijać. Nie konkurowała z innymi, uważała,że to nie jest słuszne.
- Bas jest genialny..- Może nie powinno się tak chwalić swojego instrumentu.. No, ale przed tym jak zaczęła grać to również basiści byli jej ulubionymi członkami zespołu. Nie leciała jak większa część dziewczyn na wokalistów, gitarzystów, tylko na basistów. No i basiści mają sprawne palce, ale to tylko taki gratis.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 25
Skąd : Wicklow
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 131
Dodatkowo : Pół wila
  Liczba postów : 653




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar    Wto Lip 05 2011, 11:59

Ona w przeciwieństwie do Kiry bardzo lubiła typowe nicnierobienie. Rozkoszowała się całym dniem spędzonym na leżeniu plackiem na plaży i przeglądaniem modowych pisemek, ewentualnie wypatrywaniem jakichś przyzwoitych obiektów, z którymi mogłaby... porozmawiać, czy coś.
- Taa, miłe. - pokiwała głową, jakby sama nie bardzo zgadzała się z Kirą. Pff... Jak to możliwe, że ludzie zaczynali ją lubić? Wcale jej się to nie podobało. - Ja zawsze jestem miła. Tylko niektórzy nie rozumieją czasami na czym moja troska polega. Spójrz, mówię, że powinnaś wyrzucić to co masz na sobie, a najlepiej spalić, a popiół zakopać, co by nikt więcej nie musiał tego oglądać, a ty zamiast podziękować za dobrą radę, będziesz się dąsać. - to mówiąc skrzywiła się i wzięła łyka tequili. Co prawda to był tylko przykład, ale swoją drogą jej rozmówczyni też mogła się postarać o jakieś ciuchy. Skoro już jest tą bibliotekarką (głupi zawód), to niech chociaż wygląda jak człowiek. Nie ważne. Postanowiła nie ciągnąć dalej tej rozmowy, jako, że przecież była MIŁA.
- Nie wiem czy lepiej. Im więcej dobrych artystów, tym ciężej się utrzymać z malowania. Moja matka lubi sobie od czasu do czasu malować i gdyby ojciec tyle nie zarabiał to chyba byśmy całą rodziną głodowali. - nie wspomniała oczywiście o pełnej galeonów skrytce "po dziadkach". Ale co fakt, to fakt, z samego malarstwa ciężko byłoby wyżyć.
A w ogóle gitarzyści też mają bardzo sprawne palce, ale może nie zaczynajmy tego tematu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Rejkiawik
Galeony : -2
Dodatkowo : Wilkołactwo, teleportacja
  Liczba postów : 89




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar    Wto Lip 05 2011, 12:22

A Kirze się po prostu ziewnęło. Chyba się tu trochę zasiedziała, przynajmniej tak się jej wydawało. Nie chciała wracać o 5 slalomem do hotelu, nie dziś.
Uśmiechnęła się widząc reakcję dziewczyny. Sama nie wie jakim cudem w tym momencie nie miała ochoty jej uderzyć, czy coś. Z godzinę wcześniej Kira byłaby pierwszą osobą, która rzuciłaby w nią Avadę Kedavrę. A tu proszę.
Roześmiała się gdy Alexis podała przykład. Akurat po niej komentarze dotyczące ubioru zawsze spływały. Nosiła to co jej się podobało, w czym było jej wygodnie.
- Widzisz, najwyraźniej mają inne priorytety niż Ty i nie doceniają Twoich dobrych intencji..
- Właśnie dlatego postanowiłam pracować, jak mi się odechce zawsze mogę wrócić do rodziców, ale jak się ma dwadzieścia trzy lata, to nieco męczy.- Niby rodzice byli oke, jednak nie chciała się tłumaczyć dzień w dzień dlaczego się upiła, albo kim jest jej nowy kolega, którego przyprowadziła w nocy do domu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Bar    

Powrót do góry Go down
 

Bar

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
reszta świata
 :: 
Nowa Zelandia
 :: 
Miasteczko
-