IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Korytarz na I piętrze

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... , 11, 12, 13  Next
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 5162
  Liczba postów : 4469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Korytarz na I piętrze   Pią Cze 11 2010, 17:18

First topic message reminder :


Korytarz na I pietrze
Korytarz na pierwszym piętrze jest chyba najbardziej oświetlony ze wszystkich. Wszystko dzięki ogromnym oknom przez które wpada światło słoneczne, a także jasnym, niemalże żółtym ścianom. Na samym końcu znajdują się spore drzwi wykonane z ciemnego drewna. Prowadzą do Skrzydła Szpitalnego, miejsca przez uczniów dość często, mimo ze niechętnie, odwiedzanego.



Ostatnio zmieniony przez Bell Rodwick dnia Sob Wrz 06 2014, 17:29, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Upper Flagley
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 338
  Liczba postów : 84
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14155-jeanette-austin#373769
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14166-jean#373870
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14163-moja-piekna-skrzynka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14165-jeanette-austin




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na I piętrze   Pią Lut 10 2017, 20:26

Aha, czyli teraz udaje dobrodusznego.
Krukonka przez chwilę miała ochotę wyrzucić z siebie parę rzeczy, ale szybko doszła do wniosku, że przecież nie szukała konfliktów, szczególnie wśród starszych i wyższych od siebie ludzi. Patrząc na chłopaka uznała, że ktoś o takiej powierzchowności nie może być zły do szpiku. W sumie nikt tak naprawdę nie może.
Jean zdobyła się na lekki uśmiech.
- Właśnie zasugerowałeś, że martwisz się o moje zdrowie? Uroczo.
Nagle zdała sobie sprawę, że taka nagła zmiana nastawienia do jego osoby mogła zostać dziwnie odebrana, więc próbowała przestać się uśmiechać. Jednak radość sama rozjaśniała jej twarz, a dziewczyna sama nie wiedziała, skąd ona się bierze. Może z satysfakcji?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Dawniej NY, obecnie Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 279
  Liczba postów : 70
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13679-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13682-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13683-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13681-warner-anderson




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na I piętrze   Pią Lut 10 2017, 20:53

Gdyby nie to, że nie przewracał oczami, to właśnie teraz by to zrobił. Najpierw szukała dziury w całym w jego dobrych intencjach a teraz to nad interpretowała. Chyba miała jakieś wahania nastrojów czy coś w tym stylu. Spojrzał na nią ponownie.
- Tak, tak to określmy - powiedział, nie mając ochoty zagłębiać się w szczegółowe wyjaśnienia swoich pobudek. Nie tyle martwił się o dziewczynę, co uznawał za niekulturalne przejście obok drugiej osoby bez słowa, jeśli są jedynymi osobami na korytarzu. To, ze dziewczyna mogła się przeziębić to tylko dodatkowy temat.
Patrzył na to, jak nieznajoma zaczyna się uśmiechać i całkiem stracił wątek. Jeszcze niedawno wyglądała, jakby chciała zjeść go żywcem, a teraz uśmiechała się szeroko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Upper Flagley
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 338
  Liczba postów : 84
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14155-jeanette-austin#373769
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14166-jean#373870
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14163-moja-piekna-skrzynka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14165-jeanette-austin




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na I piętrze   Pią Lut 10 2017, 21:12

Jeanette poczuła się nieco zbita z tropu tym, że przyznał jej rację, bo kompletnie nie oczekiwała takiego scenariusza, ale w sumie tym lepiej dla niej. Patrzyła w ciszy, nie mając pojęcia, co powiedzieć. W końcu jednak zdała sobie sprawę, że wracają do punktu wyjścia. Cóż, nigdy nie była dobra w prowadzeniu rozmów. Zgięła i rozprostowała palce, po czym założyła ręce na klatce piersiowej i mocno zacisnęła na przedramionach.
- Chyba nie jesteś zbyt rozmowny, co?
W sumie to znała odpowiedź i sama nigdy nie była gadatliwa. Ciężko jej było utrzymać jako taką konwersację, a już na pewno w przypadku ludzi tego rodzaju, jak chłopak stojący naprzeciwko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Dawniej NY, obecnie Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 279
  Liczba postów : 70
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13679-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13682-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13683-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13681-warner-anderson




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na I piętrze   Pią Lut 10 2017, 21:48

Przyglądał się dziewczynie,która przez ten czas straciła nieco ze swojego wojowniczego nastawienia. Nawet w jej emocjach wyczuł pewnego rodzaju zakłopotanie, a nie wrogość. Stało się jasne,że dziewczyna jest równie rozmowna jak on, co nie zapowiadało im zbyt długiej i owocnej rozmowy.
- Może i nie jestem, ale to samo można powiedzieć o tobie - odpowiedział spokojnie, mierząc dziewczynę ponownie wzrokiem. Natura obserwatora dawała o sobie znać. Starał się odnotować każdą zmianę w otoczeniu. Dziewczyna była poza nim jedyną osobą w korytarzu, więc to na niej koncentrował w większości swoją uwagę. Ściany przecież nie zmienią nagle swojego położenia.
- Co tam pisałaś? - zapytał z grzeczności. Nie wypadało odchodzić w trakcie rozmowy, skoro już się ją zaczęło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Upper Flagley
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 338
  Liczba postów : 84
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14155-jeanette-austin#373769
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14166-jean#373870
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14163-moja-piekna-skrzynka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14165-jeanette-austin




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na I piętrze   Pią Lut 10 2017, 22:09

- Właśnie problem w tym, że nic nie pisałam - odparła Jean, opuszczając wzrok na notatnik. Zastanawiała się, dlaczego ten chłopak tu jeszcze stoi i doszła do wniosku, że chyba po prostu nie chciał jej w jakiś sposób... urazić? To by było w sumie miłe i poczuła się dziwnie, gdy spojrzała na sprawę w ten sposób.
Potem zdała sobie sprawę, że nawet nie wie, jak on ma na imię, ale chyba nie wypadało o to pytać. Czułaby się pewnie jakby wpychała się z butami w jego życie osobiste. Chociaż lubiła się czasem zajmować życiem osobistym innych ludzi, aczkolwiek w życiu nie zrobiłaby tego przy takim typie człowieka. Nie wyglądał, jakby w ogóle życzył sobie jak obecności.
- Tak serio to raczej nie jestem kreatywna. Ale kiedyś dam radę.  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Dawniej NY, obecnie Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 279
  Liczba postów : 70
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13679-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13682-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13683-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13681-warner-anderson




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na I piętrze   Sob Lut 11 2017, 10:38

Poczuł się lepiej, gdy dziewczyna spuściła z niego wzrok. To, że był typem obserwatora nie oznaczało, że sam lubił być obserwowany. Wręcz przeciwnie. Uczucie bycia obserwowanym wytrącało go z równowagi. Czasami zapominał, że nie wszyscy są empatami i nie mają takiej łatwości w czytaniu uczuć i emocji innych jak on.
- A więc co zamierzałaś pisać? - zapytał inaczej, chcąc dopasować pytanie do stanu faktycznego.
W mieszance uczuć wypełniających dziewczynę wyczuwał coś coś jakby lekką ciekawość. Jako, że w korytarzu byli jedynymi ludźmi, a ściany raczej nie budziły większej ciekawości, musiało to dotyczyć w jakiś sposób jego osoby.
- Nie każdy musi być kreatywny - odpowiedział na słowa nieznajomej. Przecież taka jest prawda. - Cokolwiek zamierzasz, pewnie dasz radę - odpowiedział dyplomatycznie. Nie znał planów Krukonki ani jej możliwości, ale taka odpowiedź wydawała się dobra.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Upper Flagley
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 338
  Liczba postów : 84
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14155-jeanette-austin#373769
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14166-jean#373870
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14163-moja-piekna-skrzynka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14165-jeanette-austin




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na I piętrze   Sob Lut 11 2017, 11:05

- Zamierzałam się jakoś pochwalić swoimi umiejętnościami, ale średnio mi wychodziło.
Zaczynała czuć się swobodniej w towarzystwie chłopaka i początkowy stres i podejrzliwość powoli ulatywały w zapomnienie. Może brało się to też z tego, że po prostu lubiła mówić o swoich planach na przyszłość, zwłaszcza, że sama uważała je za dość ambitne.
- Generalnie - ciągnęła. - Od kilku lat próbuję wymyślić jakieś własne zaklęcie, ewentualnie coś innego, co mogłoby być w jakiś sposób przydatne.
Jean wciąż patrzyła na pusty notes i nie mogła uwierzyć, dlaczego kartki cały czas są puste. No fakt, większość początkowych projektów wylądowała w koszu, ale tylko dlatego, że w każdym czegoś brakowało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Dawniej NY, obecnie Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 279
  Liczba postów : 70
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13679-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13682-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13683-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13681-warner-anderson




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na I piętrze   Sob Lut 11 2017, 12:22

Odczuł zmianę atmosfery, co oznaczało, że i nastawienie dziewczyny oraz jej uczucia ulegają zmianie. Uznał to za dobry znak. Napięta atmosfera nie była niczym przyjemnym, a on od zawsze unikał wszelakich cięższych emocji.
- Nie wszystko musi wychodzić od razu - powiedział, przeczesując włosy dłonią. Mu bycie empatą początkowo też sprawiało wiele problemów. Dopiero z czasem zaczął rozumieć co to oznacza i dlaczego tak reaguje na innych. Do tej pory nie do końca radził sobie z niektórymi emocjami.
- Dosyć ambitne plany - stwierdził, zamyślając się lekko. W sumie wielu młodych czarodziejów marzyło o wymyśleniu czegoś, co zapisze ich w historii magii. Nie można było ich za to winić. - Próbuj, a może w końcu ci się uda - dodał.
On sam nie miał jeszcze planów na przyszłość. A w sumie wypadałoby za takie się w końcu wziąć. Nie mógł przez całe życie robić za barmana. Już i tak ciężko było mu wytrzymać w tak dużej zbieraninie ludzi. Myśl o tym, że miałby robić to przez resztę życia załamywała go.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Upper Flagley
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 338
  Liczba postów : 84
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14155-jeanette-austin#373769
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14166-jean#373870
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14163-moja-piekna-skrzynka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14165-jeanette-austin




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na I piętrze   Sob Lut 11 2017, 12:34

- Może - powtórzyła, kiwając głową z lekkim zrezygnowaniem. Mało oryginalna rada, ona przecież i tak nie zamierzała przestać próbować. Bynajmniej nie brakowało jej uporu. Za oknem było już prawie całkiem ciemno, ale nie miała w sumie nic przeciwko temu, wieczory lubiła tak samo jak poranki czy popołudnia. Nagle zdała sobie sprawę, że przecież tuż obok stoi chłopak, przy którym czuła się już mniej skrępowana, a nawet nie zna jego imienia. Nie żeby miała zamiar się z nim jeszcze kiedyś kontaktować (no może miała, ale by się do tego nie przyznała), aczkolwiek chyba wypadałoby o to spytać.
- Nie przedstawiłeś się - zauważyła ostrożnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Dawniej NY, obecnie Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 279
  Liczba postów : 70
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13679-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13682-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13683-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13681-warner-anderson




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na I piętrze   Sob Lut 11 2017, 13:31

Podążył za jej wzrokiem. Ciemność za oknem obwieszczała już dosyć późną porę. I tak musiał jeszcze trochę pochodzić po korytarzach. Za wcześnie było na wracanie do dormitorium czy Pokoju Wspólnego. Za wiele osób jeszcze nie spało. Nie chciał wchodzić w ten wir buchających emocji i hormonów. To było wybitnie męczące.
- Ty też tego nie zrobiłaś - odpowiedział unosząc brew. Nie widział potrzeby zdradzania swojego imienia skoro dziewczyna tego nie zrobiła. Nie należał do wylewnych osób i obecna sytuacja wcale nie odbiegała od normy. Nie miał też w zwyczaju przedstawiać się pierwszy. Robił to wyjątkowo rzadko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Upper Flagley
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 338
  Liczba postów : 84
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14155-jeanette-austin#373769
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14166-jean#373870
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14163-moja-piekna-skrzynka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14165-jeanette-austin




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na I piętrze   Sob Lut 11 2017, 13:48

Faktycznie, nie przedstawiła się, w sumie nawet o tym zapominała. Bała się, że powoli zaczynała uważać znajomość jej imienia za oczywiste. Dawno nie rozmawiała z kimś, kto by go nie znał, bo trzymała się swoich znajomych i raczej nie była typem ekstrawertyczki. W pierwszej chwili chciała od razu się przedstawić, ale dosyć boleśnie ugryzła się w język - nie mogła dać tak sobą manipulować, bądź co bądź przecież nie spytał.
- Nie mam w zwyczaju przedstawiać się niepytana - powiedziała spokojnie. - Poza tym ja zwróciłam uwagę pierwsza.
Tak, ten chłopak miał zdecydowane problemy w kontaktach międzyludzkich. I to w sumie fascynowało Jean.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Dawniej NY, obecnie Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 279
  Liczba postów : 70
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13679-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13682-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13683-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13681-warner-anderson




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na I piętrze   Sob Lut 11 2017, 14:32

Dziewczyna sprawiała wrażenie nieprzywykłej do rozmowy z ludźmi. Albo dziwnie milczała, albo rzucała pod adresem rozmówcy jakieś dziwne insynuacje. Teraz jeszcze wypominała mu, że się nie przedstawił, a sama też tego nie zrobiła. Czasami nie rozumiał zachowania większości osób, nawet mimo bycia empatą i płynących z tego korzyści. Tak jak w tej chwili.
- Warner - powiedział, powstrzymując chęć wzruszenia ramionami. Starał się nie zdradzać jakichkolwiek odruchów czy przyzwyczajeń. A jakoś specjalnie nie zależało mu na ukrywaniu imienia, skoro już dziewczyna sama o tym wspomniała.
Skrzyżował ramiona i oparł się bokiem o parapet okna, przy którym stał. Spojrzał na dziewczynę. Teraz wypadało, aby i ona się przedstawiła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Upper Flagley
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 338
  Liczba postów : 84
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14155-jeanette-austin#373769
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14166-jean#373870
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14163-moja-piekna-skrzynka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14165-jeanette-austin




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na I piętrze   Sob Lut 11 2017, 14:55

Jeanette powtórzyła imię chłopaka kilkakrotnie w myślach i doszła do wniosku, że jego rodzice musieli mieć dziwne upodobania, bo to nawet nie brzmiało jak imię. A może on zwyczajnie oszukiwał? Nie miała jak tego sprawdzić, więc postanowiła nie drążyć tematu. Warner. Ciekawe.
Po kilku sekundach ciszy podczas których oddała się wewnętrznej konwersacji, postanowiła się odezwać. Co prawda nie pytał o imię i raczej go to nie obchodziło, ale usilnie chciała tym nie przejmować.
- Jean. - Nie miała zamiaru podawać pełnej wersji, bo definitywnie preferowała zdrobnienie. - Warner to... dość nietypowe imię. - Przez przypadek wypowiedziała na głos to, co odkąd usłyszała słowo "Warner" krążyło jej po głowie. Starała się jednak udawać, że powiedzenie tego było planowane i znowu zaczęła z krępacji zginać i rozprostowywać palce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Dawniej NY, obecnie Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 279
  Liczba postów : 70
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13679-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13682-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13683-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13681-warner-anderson




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na I piętrze   Sob Lut 11 2017, 15:16

Cisza, która zapanowała po wypowiedzeniu przez chłopaka jego imienia niemalże brzęczała w uszach. Nabrał przeświadczenia, że dziewczyna usilnie stara się wszystko analizować, nawet jeśli nie ma ku temu powodów. Imię to imię. Może niecodzienne, ale po co na siłę szukać w nim drugiego dna? Uniósł brew i spojrzał na zamyśloną dziewczynę.
- Imię jak imię - powiedział dosyć obojętnie. - Hipisi nazywali swoje dzieci jeszcze dziwaczniej - dodał po chwili, stwierdzając oczywisty fakt. Obiło mu się o uszy, że niektóre dzieci dostawały imiona po miejscach, w których zostały poczęte. To dopiero dziwaczny zwyczaj. Nie wyobrażał sobie nosić imienia Salon, Londyn albo jeszcze jakiegoś dziwniejszego.
Starał się nie zwracać uwagi na wyczuwalne od dziewczyny jakby skrępowanie. Chociaż zupełnie nie rozumiał, czemu mogła czuć się niezręcznie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Upper Flagley
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 338
  Liczba postów : 84
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14155-jeanette-austin#373769
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14166-jean#373870
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14163-moja-piekna-skrzynka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14165-jeanette-austin




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na I piętrze   Sob Lut 11 2017, 15:38

Ewidentnie nie uważała, że to "imię jak imię". Ciekawe, jak się żyło z takim nietypowym... Co prawda nie znała drugiej osoby o imieniu Jeanette, ale wiedziała, że istnieją jej imienniczki, a o żadnym Warnerze nigdy w życiu nie słyszała.
Miała w zwyczaju doszukiwanie się drugiego dna przez większość konwersacji, więc analizowała wszystkie wypowiedzi rozmówcy, a nie miała chwilowo nic innego do analizy. W sumie robiła to z braku innego zajęcia. Obróciła w palcach notes i uśmiechnęła się lekko.
- Właśnie porównałeś się do hipisów? - spytała, przekrzywiając głowę. Nie żebym uważała to za zabawne - dodała w myślach, nie zamierzała jednak wypowiadać tego na głos.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Dawniej NY, obecnie Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 279
  Liczba postów : 70
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13679-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13682-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13683-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13681-warner-anderson




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na I piętrze   Sob Lut 11 2017, 20:36

Tak, dziewczyna zdecydowanie była typem analityka. Niemalże widział obracające się w jej umyśle zębatki i sprężynki, próbujące znaleźć cokolwiek dziwnego i podejrzanego w jego słowach. Powstrzymał jednak chęć pokręcenia głową i tylko dalej przypatrywał się Krukonce.
- Nie, nie porównałem siebie do hipisów. Zauważyłem tylko, że mają zwyczaj nadawania swoim dzieciom jeszcze dziwniejszych imion niż moje - powiedział powoli, aby dziewczyna zrozumiała, co konkretnie miał na myśli. Zawsze mu się wydawało, że mówi prosto i zrozumiale, ale chyba było to błędne przeświadczenie.
Poruszył ramionami w celu rozluźnienia ich. Takie stanie dłuższy czas w jednym miejscu bywało meczące.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Upper Flagley
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 338
  Liczba postów : 84
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14155-jeanette-austin#373769
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14166-jean#373870
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14163-moja-piekna-skrzynka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14165-jeanette-austin




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na I piętrze   Sob Lut 11 2017, 20:47

- Dziwniejszych niż twoje, czyli porównujesz je do siebie - odparła spokojnie Jean. - Albo do swojego imienia, jak wolisz.
Wydawało jej się to oczywiste, ale najwyraźniej nie wszyscy byli tego samego zdania. Poza tym pod spojrzeniem chłopaka straciła całą pewność siebie, którą posiadała w raczej przeciętnych ilościach i poczuła się nagle zupełnie głupio, choć wierzyła w słuszność swojej teorii. Pokręciła głową na swoje własne zachowanie i to, jak źle mogła zostać odebrana pewnie już kilkanaście razy w trakcie tej rozmowy. Założyła za ucho kosmyk włosów.
- W sumie jak uważasz. I tak wiem, że mam rację.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Dawniej NY, obecnie Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 279
  Liczba postów : 70
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13679-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13682-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13683-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13681-warner-anderson




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na I piętrze   Sob Lut 11 2017, 21:02

Nie skomentował słów dziewczyny. Nie miał zwyczaju prowadzić niekończących się dyskusji tylko po to, aby udowodnić swoją rację. Tak samo jak nie tłumaczył swojego zachowania. Dla niego to było jasne, dla innych nie musiało. Tym razem też nie zamierzał prowadzić wojny na słowa. Każde z nich miało swoją rację, w nią wierzyło i najlepiej będzie jeśli tak pozostanie.
W pewnej chwili poczuł zmianę w uczuciach dziewczyny. Dla niego to wyglądało na niepewność, ale ponownie w najbliższym otoczeniu nie widział powodu do takich uczuć.
- Ty masz swoją rację, ja swoją i niech tak pozostanie - odpowiedział dyplomatycznie. Nie lubił pustych sprzeczek i kłótni. A już na pewno z tak błahych powodów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Upper Flagley
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 338
  Liczba postów : 84
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14155-jeanette-austin#373769
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14166-jean#373870
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14163-moja-piekna-skrzynka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14165-jeanette-austin




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na I piętrze   Sob Lut 11 2017, 21:18

- Okeeej... - powiedziała ostrożnie. Taki kompromis chyba jej pasował i wyjątkowo mogła się zgodzić. Przez chwilę musiała się zastanowić, czy nie zawiera żadnego haczyka, ale nawet po dokładnej analizie nie miała pomysłu, o co mogłoby w nim chodzić. Może on po prostu nie chciał się kłócić. To by było ciekawe.
Jean tak naprawdę nie przeszkadzała cisza, mogła po prostu stać i się patrzeć, ale w tym wypadku jakoś nie dawała rady, być może przez fakt, że obiekt obserwacji patrzył na nią.
- Nie wolisz się przejść czy coś? - zaproponowała, w ogóle nie rozważając wcześniej tej opcji. - Stanie jest... nudne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Dawniej NY, obecnie Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 279
  Liczba postów : 70
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13679-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13682-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13683-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13681-warner-anderson




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na I piętrze   Sob Lut 11 2017, 21:57

Analizowanie wszystkiego przez dziewczynę zaczynało być zabawne. Zaczynał się zastanawiać, czy ona cokolwiek robi spontanicznie. Póki co nie wyglądało na to. Rozmyślała nad każdym jego słowem i swoim. To musiało być męczące, bo więcej czasu zajmowało jej myślenie nad tym, co powiedzieć, niż normalna rozmowa.
Propozycja przejścia się zaskoczyła go. Może jednak miała w sobie okruchy spontaniczności. Zamyślił się na chwilę. I tak nie miał zamiaru wracać jeszcze do dormitorium.
- Czemu nie. Jakieś specjalne życzenia co do celu? - zapytał, unosząc jedną brew.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Upper Flagley
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 338
  Liczba postów : 84
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14155-jeanette-austin#373769
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14166-jean#373870
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14163-moja-piekna-skrzynka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14165-jeanette-austin




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na I piętrze   Nie Lut 12 2017, 11:00

Jean skarciła się w myślach, że tak nagle wyskoczyła z tym przejściem się - to była kompletnie nieprzemyślana decyzja, a ona takich nie lubiła. Chociaż spontaniczność bywała ciekawa, ale tylko u innych. Zazwyczaj wolała mieć w zanadrzu zawsze dobrze zaplanowane za i przeciw. Pomyślała, gdzie właściwie chciałaby pójść i doszła do wniosku, że musi być dość późno. Sama się sobie dziwiła, ale w sumie nie chciała kończyć tego spotkania i nie miała żadnego logicznego powodu. Jednak kiedyś trzeba było.
- Możesz mnie odprowadzić nawet pod sam pokój wspólny Krukonów, jeśli chcesz. - odparła, obracając w dłoniach notatnik. Przyszła tu z nadzieją, że wreszcie go jakoś mądrze zapełni i znowu nic z tego nie wyszło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Dawniej NY, obecnie Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 279
  Liczba postów : 70
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13679-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13682-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13683-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13681-warner-anderson




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na I piętrze   Nie Lut 12 2017, 19:14

Widział, że intensywnie nad czymś myśli. Wątpił, że tak ją zajęło rozmyślanie nad rzekomym celem ich przechadzki. Dziewczynę musiało zatem zajmować coś innego. Co prawda z łatwością przychodziło mu odczytywanie ludzkich uczuć i emocji, ale wglądu w myśli innych osób nie miał, więc pozostawało mu czekać, aż Krukonka coś powie.
- Czemu nie. Mogę przejść się i tam - odpowiedział, kiwając krótko głową i czekając, aż dziewczyna ruszy pierwsza. Zauważył jednocześnie, że miała chyba jakieś tiki nerwowe związane z notatnikiem, ponieważ ciągle się nim bawiła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 16
Skąd : Bradford
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 43
  Liczba postów : 50
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15122-carmen-lowell#402975
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15129-ziomki-i-poziomki-carmen#402984
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15128-sowa-carmen#402983
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15123-carmen-lowell#402971




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na I piętrze   Wto Wrz 19 2017, 14:14

Opierała pergamin o kamienną, zamkową ścianę, przytrzymując go lewym przedramieniem, w dłoni zaś trzymała kałamarz. W prawej dzierżyła pióro i próbowała jeszcze na szybko dopisać kilka zdań do eseju, który lada moment chciała zanieść do gabinetu nauczyciela Historii Magii i już nawet była w drodze, ale coś jej się przecież nagle przypomniało. Była bardzo niezadowolona czego efektem była ponura mina. Cały esej starannie wykaligrafowany a końcówka nabazgrana zupełnie jakby to pisała nie ona. No trudno, ważne, że merytorycznie utrzymuje wysoki, jak na Carmen przystało, poziom, toteż dziewczyna nie oczekiwała oceny innej niż Wybitny.
Tak. Panna Lowell czyli uczennica dobrze ucząca się i stroniąca od dziecinnych skandali musiała mieć wszystko pod kontrolą. To nic, że ta praca domowa wcale nie była zadana na dziś. To nic, że generalnie miała na to jeszcze całe dwa tygodnie. To nic, że...
Nie no, zaraz, halo! Przecież wcale nie musi się spieszyć, może sobie wrócić do dormitorium i na spokojnie to przepisać. Jeśli choć raz okaże się mniej nadgorliwa niż zazwyczaj, to lochy się nie zawalą. Z tą też myślą nadal przytrzymując pergamin przy ścianie próbowała zakręcić kałamarz, ale jeden nieostrożny ruch, oraz wrodzona, lekka niezdarność i cały atrament barwił teraz jej buty, spodnie i ten nieszczęsny esej, który przez to wszystko wylądował w samym środku ciemnogranatowej kałuży.
Ślizgonka opanowała przekleństwo, które cisnęło się na jej usta. Zamknęła oczy i policzyła w myślach do pięciu, po czym wzdychając przeciągle wyciągnęła różdżkę, by spróbować uratować przynajmniej buty. Już olać spodnie, nie były one największym problemem z racji tego, że i tak były zwyczajnie czarne, ale białe trampki, skąpane w atramencie to już nie lada wyzwanie. Dziewczyna przyklękła i wyszeptała pod nosem zaklęcie czyszczące, ale chociaż bardzo się starała, nie umiała tak do końca poradzić sobie z zabrudzeniem.
Czy ten dzień może przynieść coś gorszego?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Skąd : Plymouth
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 109
  Liczba postów : 85
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15147-caspar-whitley#404082
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15162-lece-bo-chce?nid=4#404143
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15163-poczta-kaparka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15157-caspar-whitley




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na I piętrze   Sro Wrz 20 2017, 10:44

Nienawidził historii magii – owszem, lubił czytać i zdobywać nowe informacje, a także potrafił spędzać całe godziny w bibliotece, studiując księgi o Hogwarcie i świecie czarodziejów sprzed wieków. Uwielbiał wyobrażać sobie życie czarodziejów kilkaset lat temu, analizując nawet coś tak trywialnego jak codzienne porządki. Był ciekawy, czy formuły zaklęć różniły się od dzisiejszych czy może wręcz przeciwnie – od zarania dziejów używali jednych i tych samych nazw, nadanych dawno temu przez wybitnych twórców zaklęć. Jednak jeśli przychodziło do napisania referatu albo spamiętania setek dat wojen i konfliktów czarodziejskich, odechciewało mu się. Zawsze oddawał pracę domową na czas i przygotowywał się do sprawdzianów, ale nie przynosiło mu to żadnej satysfakcji. Ot, przepisywał nudne fakty z podręcznika i dodawał kilka zdań podsumowujących. Historia magii była zupełnie innym przedmiotem od transmutacji lub zaklęć; tam liczył się spryt, ambicja i koncentracja. Wystarczyła chwila nieuwagi i już otrzymywali efekt zupełnie odwrotny od zamierzonego. Podczas zaklęć towarzyszyła mu ekscytacja, w końcu nigdy nie wiedział, jaki efekt otrzyma, biorąc pod uwagę zbierające zakłócenia nad całą Anglią – pisząc wypracowanie na historię magii beznamiętnie pociągał piórem po pergaminie. No, w każdym razie, mijał teraz klasę historii magii i uśmiechał się w duchu, że zrezygnował z tych zajęć po SUMach; zajęć, na których nie dowiedziałby się niczego nowego. W każdej chwili mógł pójść do biblioteki i wypożyczyć interesującą go książkę, przeczytać przed snem jeden z rozdziałów i nie marnować czasu w klasie na pierwszym piętrze. Szedł sobie tym korytarzem, zmierzając mu wieży Ravenclawu, ponieważ czekały go dwa okienka lekcyjne, gdy nagle rzuciła mu się w oczy pewna komiczna scenka rodem z tych kiepskich komiksów, które czytała jego przyrodnia siostra. Filigranowa blondyneczka stała przy ścianie, jedną ręką trzymała pergamin i pióro, w drugiej natomiast dzierżyła przechylony kałamarz. Najwyraźniej usiłowała go zakręcić, ale palce jej się omsknęły i cały atrament wylądował na jej ręce, butach i podłodze. Przyklękła, zostawiła pergamin i pióro, a następnie wyciągnęła różdżkę i rzuciła zaklęcie czyszczące. Niestety, niezbyt skuteczne. Parskął śmiechem i przykląkł obok niej.
Następnym razem odrób pracę domową poprzedniego wieczoru, a nie pięć minut przed rozpoczęciem zajęć – rzucił pod nosem, wyciągając własną różdżkę i mamrocząc pod nosem odpowiednie zaklęcie. Tym razem z nieco lepszym efektem od tego, jaki uzyskała Ślizgonka, co wywnioskował z naszywki na jej szacie. Zerknął na pergamin z referatem dziewczyny i westchnął ciężko. – Historia magii, co? Nuda, nie? – dodał. Wstał, dzierżąc w dłoniach czysty już kałamarz i pióro, a drugą rękę wyciągając w kierunku dziewczyny, coby pomóc jej wstać. Był dżentelmenem, czasami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 16
Skąd : Bradford
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 43
  Liczba postów : 50
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15122-carmen-lowell#402975
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15129-ziomki-i-poziomki-carmen#402984
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15128-sowa-carmen#402983
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15123-carmen-lowell#402971




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na I piętrze   Sro Wrz 20 2017, 22:03

Niech to szlag, ten przeklęty atrament. Jeszcze specjalnie będąc w sklepie na Pokątnej w sierpniu upierała się przy tym, by otrzymać jak najlepszy i najtrwalszy, oznajmiając, że nie opuści tego przybytku, dopóki takowego nie dostanie, a teraz proszę. Obróciło się to przeciwko niej i to z zdwojoną siłą. Nowe trampki nadawały się już tylko do wyrzucenia i chociaż bez trudu mogła wysłać do matki sowę z prośbą o nowe, to chyba jednak wybierze opcję noszenia tych poplamionych, byleby tylko nie musieć się nikomu z niczego tłumaczyć. Bo co by powiedziała? Że jest nienormalna i gdyby mogła to potykałaby się o własne nogi na prostej drodze? Niedoczekanie... Carmen tak nie robiła. Carmen taka nie była.
Jeśli jednak była na tyle naiwna, by wierzyć, że to już wszystko, co mogło ją dziś spotkać najgorszego, to niestety musiała przyznać przed samą sobą, że się grubo pomyliła. Gdyby spojrzenie mogło zabijać, nogawki Caspara zginęłyby śmiercią tragiczną. Jego irytująca obecność to ostatnie, na co panna Lowell miała teraz ochotę, tym bardziej, że akurat musiał ją zastać w takim stanie. Była ślizgonką. Ślizgoni raczej nie lubią, gdy nakryje się ich w chwili słabości, a ten oto panicz Whitley nie dość, że się na nią właśnie w takiej sytuacji natknął, to jeszcze, o zgrozo, przykląkł, żeby jej pomagać!
Zanim zdążyła cokolwiek powiedzieć, jej trampki już lśniły idealną bielą, za co powinna być pewnie chłopakowi wdzięczna, ale nie przyszło jej nawet do głowy, by jakoś to okazać ani gestem, ani słowem. Zamiast tego, na jego uwagę zareagowała w typowy dla siebie, opryskliwy sposób.
- Następnym razem nie bądź takim mądralą, chyba, że masz w skrytce góry galeonów na dentystę - powiedziała i machnęła różdżką, by posprzątać resztę bałaganu, nie zaszczycając krukona nawet jednym spojrzeniem. Dopiero wtedy schowała nadal poplamiony jeszcze nieco, nieszczęsny esej, oraz kałamarz i pióro, które podał jej Caspar.
Nie mogła do końca stwierdzić, czy go nienawidzi, czy tylko nie lubi. Chyba to drugie, bo przynajmniej nie był szlamą. Miał za to okropną przypadłość, którą drażnił Carmen niezmiernie - przesadny optymizm. Albo wesołość. Jak zwał, tak zwał, chodziło o to, że ktoś z takim kijem w tyłku jak panna Lowell nie doceniała tego ani trochę, uważając to za największą wadę na świecie.
Właśnie dlatego nie skorzystała z pomocnej dłoni, wyciągniętej przez chłopaka. Nie pozwoliła jej na to ślizgońska duma. Wyprostowała się, otrzepując uprzednio kolana i poprawiła torbę na ramieniu.
- Nie twój interes. Co ty tu w ogóle robisz? Wieża Ravenclawu jest chyba gdzie indziej? Pomóc ci trafić do dormitorium? Nie obiecuję, że w jednym kawałku.
Dobra, tak szczerze to mu trochę zazdrościła. Że go nic nie drażniło, tak jak ją. Że nie chodził na wiecznym ciśnieniu, tylko podchodził do wszystkiego tak luźno i swobodnie. Mimo wszystko nie mogła mu tego okazać, bo i tak widział ją już jak nie potrafiła sobie poradzić z prostym zaklęciem, a to i tak za dużo, jak na jeden raz. Nagle jednak naszło ją, by się wytłumaczyć. Przecież nie może zostawić Caspara z przeświadczeniem, że była jakąś głupią idiotką. Ona umie, ale tak się złożyło akurat, że nie to.
- Nie miałam czasu się uczyć tych domowych zaklęć. Stanowczo wolę te, które przydają się w walce. - Ma dodać jeszcze coś o tym, że czyszczenie czegokolwiek to zajęcie dla skrzata?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Korytarz na I piętrze

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 12 z 13Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... , 11, 12, 13  Next

 Similar topics

-
» Korytarz na II piętrze
» Korytarz na VII piętrze
» Korytarz na IV piętrze
» Korytarz na IV piętrze
» Tajemniczy korytarz

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
pierwsze pietro
-