IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Pusta Klasa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 18 ... 33, 34, 35, 36  Next
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4902
  Liczba postów : 4468
http://czarodzieje.my-rpg.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Pusta Klasa   11/6/2010, 5:26 pm

First topic message reminder :


Pusta klasa
Na drugim piętrze znajduje się od wielu lat nieużywana, zakurzona klasa. Jest ona dość przestronna i znajdują się w niej jedynie porozstawianie stare stoły, oraz różne rupiecie składowanie w kącie. Obecnie jest to ulubione miejsce Irytka do bałaganienia. Czasem przychodzą tu jednak także i uczniowie chcący poćwiczyć w spokoju zaklęcia przed kolejną lekcją.



Ostatnio zmieniony przez Bell Rodwick dnia 6/9/2014, 5:46 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Skąd : Londyński Ealing
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 207
  Liczba postów : 113
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11260-lukasz-lucas-bielecky
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11264-luki#303388
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11262-lucasowa-poczta
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11263-lucas-bielecky




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta Klasa   25/9/2015, 6:52 pm

- Jeden z moich ulubionych filmów - zaczął spokojnym tonem - opowiada historię młodej Paryżanki, która szuka swojego przeznaczenia, czegoś co przynosiłoby jej radość.
Chłopak uśmiechnął się lekko po czym dodał:
- Jeśli zechcesz, to mogę zabrać cię do kina na jakiś seans. Kino to takie miejsce, gdzie mugole przychodzą by oglądać najnowsze filmy.
Nie mógł ukryć, że podobał mu się ten pomysł. Marcela pewnie nie wie, że właśnie tam niemagiczni ludzie umawiają się często na randki.
Ale czy to będzie randka? Luki, daj spokój. Jeśli w ogóle tam pójdziecie, to tylko w celach mugoloznawczych.

- Dzięki. - Lucas zacisnął ręce na okładce albumu. Rzeczywiście, może to było nieco egoistyczne, ale oj tam. Puścił to płazem i odebrał jako kolejne słowa uznania.
- Pewnie inni mówią to częściej. Ja nie mam tyle odwagi, ale też rzadko trafia mi się okazja.
Mówiąc to, uniósł głowę i ich spojrzenia się spotkały.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 189
  Liczba postów : 161
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10503-marceline-collins
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10505-marcelina-sie-socjalizuje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10506-sowa-marceliny
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10507-marceline-collins-kuferek#288954




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta Klasa   26/9/2015, 8:55 pm

- Jej, a jak się nazywa ten... film? - zapytała, równocześnie upewniając się co do tego, czy na pewno odpowiednio wymówiła nazwę tego mugolskiego ustrojstwa. - W ogóle jak oni robią te filmy? Magiczne aparaty potrafią uchwycić ruch, a jak oni to robią, skoro są mugolami? - kontynuowała rozeznanie, wpatrując się w Lucasa z zaciekawieniem. W końcu to, że absolutnie nie znała się na tych wszystkich mugolskich rzeczach nie znaczyło, że nie mogła się tym interesować!
- O, jednak dobrze wymówiłam - mruknęła. - Pewnie, świetny pomysł! Ale będziesz musiał mnie wszędzie pilnować, żebym się nie zgubiła i nie zrobiła czegoś, co mugole uznaliby za dziwne. Wiesz, może nie wyglądam, ale naprawdę jestem z mugoloznastwa beznadziejna. - dodała od razu, wieńcząc wypowiedź kolejnym żartem. No, bo obeznana ona za bardzo w tym nie była. Zapalniczką zachwycała się od co najmniej dwóch lat...
Co do randek, to Marceline rzeczywiście nie była tego świadoma. Ani tego, że "wyjście na film" a "wyjście do kina" to wcale nie są dokładnie te same rzeczy. Nawet gdyby jej ktoś powiedział, to i tak by nie rozumiała, jak można się miziać, skoro można w tym samym czasie oglądać coś TAK FAJNEGO.
Egoistyczne czy nie, było raczej uznaniem komplementu Lucasa. Przecież inna odpowiedź sprowadzałaby się do gadania pierdół w stylu "ja ładna, co co ty gadasz? Jestem taka brzydka!", a to tylko prowadziłoby do kolejnych komplementów. Cóż, niektórzy robili to, żeby inni ich dowartościowywali, ona nie miała ani zamiaru, ani potrzeby. Czuła się ze sobą dobrze, a niewymuszone komplementy były o wiele lepsze.
Marcela wyjęła paczkę słodkich pufków i zapalniczkę z kieszeni; podpaliła papierosa, po czym pokazała drugi ze wspomnianych przedmiotów Lucasowi.
- Zobacz, jakie świetne! No nie? Taki szybki płomyk, w dodatku zaczarowałam ją tak, żeby nie kończył się w środku gaz. Super, co? - wyszczerzyła się i prychnęła, jakby miała zaraz się roześmiać, a dym o zapachu jagodowych balonówek wyleciał jej z ust. Wzięła papierosa między palec wskazujący i środkowy i machnęła nim w powietrzu w stronę Lucasa. - Chcesz?
Zapalniczkę wcześniej odruchowo schowała do kieszeni, ale cóż. Jeśli Bielecki będzie chciał się poczęstować, to przecież ją wyjmie znowu. Otworzyła paczkę i wyciągnęła ją w jego stronę.
- Cóż, zdarza się, ale jakoś nie zwracam na to większej uwagi. Po pierwsze komplementy na temat wyglądu nie są tym najistotniejszymi, a po drugie, ludzie lubią mówić.
Nie chodziło jej bynajmniej o to, że intencje Lucasa nie są szczere. Po prostu taka była prawda - ludzie często komplementowali, gdy czegoś chcieli; podobnie było z chłopakami, którzy myśleli, że każda na takiego poleci, jeśli powie parę miłych słów. No cóż, (nie)stety trzeba było czegoś więcej, niż niektórym się wydawało. Marcela jednak nie postrzegała Lucasa w takich kategoriach.
- Co to znaczy, że nie trafia ci się okazja? Bielecki bywa wybredny, co? - uśmiechnęła się. Każde podobne pytanie obracała w żart, ale taki był jej styl rozmawiania, gdy widziała, że ktoś nie do końca czuje się pewnie. Zaciągnęła się papierosem, czekając na odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Skąd : Londyński Ealing
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 207
  Liczba postów : 113
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11260-lukasz-lucas-bielecky
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11264-luki#303388
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11262-lucasowa-poczta
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11263-lucas-bielecky




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta Klasa   28/9/2015, 8:32 pm

- Niezwykłe przeznaczenie Amelii Poulain. Tak brzmi pełny tytuł. - obrócił się do dziewczyny po czym dodał:
- Oczywiście, że będę Cię pilnować, nie odstąpię cię na krok. Nie chcę byś mi wstydu narobiła gdzieś tam przed mugolami.
Zaśmiał się i z powrotem odwrócił wzrok. Zbyt długie patrzenie na Marceline, zwłaszcza wiedząc, że to właśnie jemu poświęca teraz uwagę, wprawiało go w niemałe zakłopotanie.
- Mugole mają takie urządzenia zwane kamerami. W gruncie rzeczy, działają one podobnie do magicznych aparatów. Znaczy inaczej, ale na tej samej zasadzie i bez użycia magii.
Miał wielką nadzieję, że coś z tego zrozumie.

Gdy poczęstowała go papierosem na chwilę się zawahał. Luki szczycił się tym że nie palił. Ale to nie były jakieś zwykłe papierosy, tylko te czarodziejskie, coś całkiem innego. Może powinien spróbować? Wziął jeden, a Marcela podała mu schowaną wcześniej zapalniczkę. Zaciągnął się, zakaszlał, ale w efekcie poczuł w ustach przyjemny smak, bardzo słodki. Skądś go znał, ale nie potrafił sobie teraz przypomnieć skąd.

- Bielecki nie jest wybredny. Bielecki ma po prostu wyrafinowany gust.
Uśmiechnął się i znowu zakaszlał.
Bielecki jest też nieśmiały w cholerę i nie powie pierwszej lepszej ładnej dziewczynie w tym kraju że jest śliczna. A przecież mógłbym. Wolę jednak komplementy zachować dla takiej, która jest szczególnie śliczna. Urodziwa, roześmiana, zgrabna, pełna wdzięku i uroku osobistego. Jedyną która obecnie posiada wszystkie te cechy jesteś właśnie ty, Marceline.
Żałował, że nie był w stanie powiedzieć tego na głos.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 189
  Liczba postów : 161
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10503-marceline-collins
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10505-marcelina-sie-socjalizuje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10506-sowa-marceliny
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10507-marceline-collins-kuferek#288954




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta Klasa   28/9/2015, 9:02 pm

- Hm, brzmi fajnie! A są jakieś takie, gdzie są jakieś walki? Akcja, wyścigi tymi sachomodami? Strzelanie z tych metalowych rurek? - wymieniała rzeczy, które ją ciekawiły na mugoloznastwie, uznając najwidoczniej, że te tematy byłyby szalenie ciekawe.
- Ojeju, wstydu od razu - odparła oburzonym tonem, jednak oczy jej się śmiały. - Najwyżej powiedziałbyś, że się poraziłam różdżką i jestem trochę otępiała ostatnimi czasy. Znaczy, na Merlina, nie różdżką, tylko... Ech. - urwała, uznając, że jednak jej próby wpasowania się w mugolskie zwyczaje były niezbyt udane, a na taką eskapadę koniecznie musiałaby zabrać Lucasa. Poza tym, znając ją, pół godziny zachwycałaby się maszyną z nachosami, a drugie pół - ich smakiem. Mugole byli tacy super!
- Fajne, nie? Uwielbiam jagodowe balonówki. - stwierdziła, uśmiechając się i wzięła kolejnego bucha. Zamyśliła się na chwilę, wpatrując się w okno nie tyle tępo, co z dziwną melancholią w oczach. Papierosa trzymała w zgiętej ręce, a dym unosił się z rozżarzonego końca.
Jak jednak do tego doszło? Marcela po prostu wspomniała o słodkich pufkach jagodowych, a to od razu kojarzyło jej się z zapalniczką, a tę samą zapalniczkę miał... no, miał ją Nath. Dostał ją razem z kostkami do gry na urodziny, bo nie wiedziała, czy będzie chciał przyjąć większy prezent. No, pewnie on sam nie wiedział, skoro urodzin nie obchodził w ogóle...
Ale gdy przypomniała sobie, jak jej podziękował i jak ją wtedy przytulił, poczuła, jak żołądek zawiązuje się jej w supeł.
Tęskniła? Być może. Poza tym była możliwość, że nic takiego się już nie powtórzy.
- Zaciągaj się nieco lżej, skoro nie jesteś przyzwyczajony. - stwierdziła pogodnie, słysząc, jak Lucas krztusi się dymem. Po prostu miał ochotę zapalić, czy chciał w tym dotrzymać jej towarzystwa?
- Wyrafinowany. - powtórzyła za nim. - Jak na artystę przystało. - uśmiechnęła się do niego.
Marcelinie nawet nie przeszłoby przez myśl, że chłopak tak o niej myślał. Dziewczyna co prawda nie narzekała nigdy na brak powodzenia - była w końcu jedną z tych osób, których było wszędzie pełno, dużo ludzi ją znało i dużo lubiło, umiała znaleźć temat do rozmowy z każdym. Była ładna, jednak ani się nad tym nie zastanawiała, ani nie negowała, gdy ktoś jej to mówił. Komplementy przyjmowała z wdzięcznością, ale nie uderzały jej one do głowy.
Zresztą, gdyby Lucas jednak odważył się jej powiedzieć to, co miał na myśli, zapewne wynikłyby z tego spore komplikacje dla ich relacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 108
  Liczba postów : 112




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta Klasa   17/3/2016, 5:02 pm

Crystal weszła do klasy i usiadła na jednym z zakurzonych stołów. W pokoju czuć było ten charakterystyczny zapach starości, nieużywanych mebli, no tego typu rzeczy. Szkolnego psotnego ducha tu nie było, co uspokoiło White, a raczej jej czujność. Machała nogami, po czym otworzyła książkę i zaczęła ją przeglądać.
- Nudy, nudy, nudy, nudy... - Każdy numer strony oznaczony został przez C, nudnym. Właściwie zawartość strony, a może jednak chodziło o cyfrę na dole strony? Krukonke było ciężko zrozumieć, a mimo to miała wrażenie, że wszyscy czytają jej w myślach.
Rozejrzała się ponownie po sali, po czym zagłębiła się w lekturze na dobre.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 433
  Liczba postów : 363
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12019-adam-henderson?nid=1#323429
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12036-adas#323462
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12037-redbird#323469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12039-adam-henderson#323489




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta Klasa   17/3/2016, 5:35 pm

/po lekcji ONMS

Wpadł zdyszany do sali. nic go nie goniło, a wyglądał jakby przed kimś uciekał. Odetchnął z ulgą i dopiero po chwili zauważył, że nie jest sam. Serce mu zabiło mocniej. Czy ten los się uwziął czy jednak postanowił mu dać szansę na odbudowanie... przyjaźni? Czasu nie cofnie tak samo jak wypowiedzianych słów. Nawet gdyby miał taką możliwość to słów by nie cofnął. Nie żałował ich tylko tego, że powiedział je w nieodpowiednim czasie. Miał nadzieję, że jest szczęśliwa z... tą dziewczyną.
- oh, przepraszam. Myślałem, że nikogo nie ma- powiedział robiąc w jej kierunku kilka kroków. Uczyła się czy też narzekała na nudę? Raczej przeglądała tylko książkę, bo na żadnej stronie nie zatrzymała się na dłużej.
- coś ciekawego masz?- zapytał naprawdę już ciekawy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 108
  Liczba postów : 112




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta Klasa   18/3/2016, 6:39 pm

Z tą dziewczyną... nie, Crystal nie była w żadnym związku i postanowiła nie być. Nie być tu i teraz, też chciała nie być. Być, nie być... wszystko jedno, można było zgłupieć od nadmiaru tych dwóch słów, oczywiście wiemy jakich - nie będziemy się powtarzać kolejny raz. Kurcze ciągle to być. Będziemy, byli... O! Właśnie byli przyjaciółmi. Tylko dlaczego już nie są? C, prawie już zapomniało co poszło nie tak. Poza tym nie spodziewała się tu zobaczyć Adama. Spojrzała na niego, a między jej brwiami pojawiła się lekka zmarszczka, mówiąca o dekoncentracji dziewczyny.
- To? - Zerknęła na książkę i wzruszyła ramionami, jakby nie wiedziała co czyta, a właściwie czego nie czyta. - Może ciekawe, może nie ciekawe. - Odparła tajemniczo, jak to na nią przystało.
Podała mu książkę o roślinach - no co ty Crystal!? Dlatego, krukona była tak znudzona, ponieważ znała tą książkę niemalże na pamięć, chociaż raczej nie przyznawała się do tego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 433
  Liczba postów : 363
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12019-adam-henderson?nid=1#323429
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12036-adas#323462
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12037-redbird#323469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12039-adam-henderson#323489




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta Klasa   19/3/2016, 3:09 pm

Wziął do ręki książkę, którą podała mu dziewczyna. Rośliny.. Nie przepadał za tym, ale mimo wszystko sporo o nich wiedział. Niektóre bywały niebezpieczne. O ile się nie mylił z nich też robiono narkotyki. To ostatnie bardzo go ostatnio interesowało. Chociaż był świadom tego, że mogą go wywalic że szkoły. Nie dbał o to. Uniósł brew i przyjrzał się dziewczynie z zainteresowaniem. Przecież dobrze wiedział jaka jest. To było jasne jak słońce, że te tematy już znała. Dlaczego przegladala książkę która już znała w samotności? To była już jedna wielka zagadka. Może jej się nie układało, albo coś się stało. Chciał jej powiedzieć, że może mu zaufać i że nadal jest jej przyjacielem no i że nic nie nie zmieniło, ale to było kłamstwo! Jak mógł jej coś takiego powiedzieć po ponad roku nieodzywania się? Nie mogła mu już zaufać. Jednak serce mu się krajało widząc ją tu taka smutna! Nawet nie mógł jej przytulić i powiedzieć "wszystko będzie dobrze, wciąż tu jestem, pamiętaj". Zawalił po całości. Może powinien napisać o tym piosenkę? Przejrzał kilka stron i oddał jej delikatnie książkę kiwając glowa.
- dla mnie to niezbyt ciekawe. Jednak ciekawsze niż siedzenie w samotnosci- nie był pewien czy była tu sama czy jednak nie, ale wchodząc tu nikogo nie zauważył. Nie od dziś wiadomo, że Adam nie potrafi siedzieć bezczynnie i gapic się w jeden punkt. Po prostu musiał być wszędzie. Musiał wszystko zobaczyć, poznać. Czy wszyscy krukoni byli tacy czy to była jego indywidualna cecha? Chyba już taki był.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 108
  Liczba postów : 112




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta Klasa   21/3/2016, 6:09 pm

Obserwowała uważnie chłopaka. Przez ostatnie miesiące właściwie mało co rozmawiała z innymi. Nie, nie była nieśmiała. Po prostu potrzebowała wyciszenia. Niespodziewała się tu kogokolwiek. Przecież to miejsce nie było zbytnio przyjemne dla przeciętnego ucznia. Może Adam ją śledził? Ale jaki by miał w tym cel? Przecież unikali się z Crystał na każdy możliwy sposób.
Krukonka zacisnęła zęby na ustach, aż poczuła ból. Czuła się nieco niezręcznie, mimo, że to uczucie było jej obce. Nie bardzo wiedziała, jak to interpretować. Jednakże najbardziej zastanawiało ją to, czy krukon nadal żywił do niej jakieś uczucia. Chciała żeby znów był jej przyjacielem, jak kiedyś. Dlaczego się tak wszystko skomplikowało? Męczyło ją coś, ale nie mogła nikomu zdradzić swej tajemnicy.
- Dokładnie. - Przytaknęła chłopakowi i uśmiechnęła się. - Chociaż rośliny te kryją w sobie nie jeden sekret. - Puściła oczko i odłożyła książkę na stolik. Na pewno wiedział co miała na myśli. Chyba wszyscy krukoni byli tacy, jeśli chodzi o ciekawość, która skupiała ich w bibliotece, albo niosła po murach szkoły. Akurat trafili tu razem. Los tak chciał? Może to była szansa, żeby szczerze porozmawiać? Jednakże Crystal raczej nie była pierwsza co do tego typu rozmów.
- Nudzisz się? - Padło z jej ust, tak nagle, że sama była tym lekko zaskoczona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 433
  Liczba postów : 363
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12019-adam-henderson?nid=1#323429
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12036-adas#323462
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12037-redbird#323469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12039-adam-henderson#323489




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta Klasa   22/3/2016, 7:04 pm

Czy darzył dziewczynę jeszcze jakimiś uczuciami? Sam już nie wiedział. Na pewno jakieś uczucia do niej miał, ale to chyba stare, prawda? Nie rozmawiać okrągły rok... te uczucia powinny niknąć z czasem. Nie można darzyć kogoś miłością i nie rozmawiać tyle. Nie wiedział nawet czy mógł ją traktować jak znajomą. Sam sobie zaszkodził unikaniem dziewczyny. Ta nawet pewnie go nie chciała nawet znać a tu się zjawia i rozmawia. Z pewnością go w tym momencie nienawidziła. Jakież to było proste.
Kiedy dziewczyna puściła oczko, zaskoczyło go to. nie wiedział, że jeszcze kiedyś to zobaczy, nawet do innej osoby. Chociaż rzecz jasna nie zamierzał jej śledzić. Chciał by była szczęśliwa po prostu. Usiadł parę centymetrów od dziewczyny i zaczął się wpatrywać w nią. Co miała na myśli "nudzisz się?"? Może po prostu chciała by poszedł? Chociaż nie zabrzmiało to ostro, tak jakby jej przeszkadzał, ale raczej jak zwykłe zapytanie. Z resztą już nawet tego nie rozróżniał.
- W sumie to teraz już tak- powiedział przypominając sobie jak wpadł do pomieszczenia cały zdyszany. Tak, zdecydowanie się krył. Miał tylko nadzieję, że nie zaproponuje wyjścia. Odmówiłby? Nie, raczej nie. Chociaż wyjście równało się z poddaniem się, a on nigdy się nie poddawał. no prawie nigdy, czasami trzeba, dla dobra innej osoby.
- masz coś konkretnego na myśli?- zachęcił ją.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 108
  Liczba postów : 112




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta Klasa   24/3/2016, 6:30 pm

Dawno nie rozmawiała z Adamem. Teraz, jednak czuła do niego mieszankę emocji. Trochę pozytywne i lekko negatywne. No, ale tak źle nie było, żeby od razu uciekać albo wdawać się w kłótnie.
- Możemy poćwiczyć zaklęcia. Albo zrobić sobie mały pojedynek. - Uśmiechnęła się. - To idealne miejsce. - Odparła. Zerknęła na chłopaka, czekając na jego odpowiedź.
- Trzeba w końcu zabić nudę. Ja ostatnio na nią cierpię. - Odkąd rozpadła się nasza paczka, chciałoby się powiedzieć. Było to jednak ponad rok temu.
Wyjęła różdżkę i używając kilku zaklęć posprzątała i przesunęła stoły w stronę ściany, aby zrobiły im troche miejsca.
- Teraz Ty się popisz jakimiś zakleciami. - Zaśmiała się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 433
  Liczba postów : 363
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12019-adam-henderson?nid=1#323429
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12036-adas#323462
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12037-redbird#323469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12039-adam-henderson#323489




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta Klasa   24/3/2016, 7:33 pm

Pojedynek? To mu się bardzo podobało. Ostatni pojedynek wygrał, więc może nie jest tak źle? No dobra, gdyby przegrał to i tak by się cieszył, nie ma co ukrywać. Uśmiechnął się szeroko i zeskoczył ze stolika i przyjrzał jak dziewczyna robi miejsce. No nieźle. Nic wielkiego, ale jednak. Po co marnować czas, jak można się zabawić magią. Był pewien, że ani jemu ani jej nic się nie stanie. No chyba, że wciąż jego tak nienawidziła, ale cóż... prędzej czy później go ktoś powinien znaleźć.
- Mam pokazać na co mnie stać?- powiedział nagłos do siebie. Niewiele musiał się zastanawiać. Wyciągnął różdżkę i skierował ją w kierunku stołów. Evanesco- powiedział, a te zniknęły. - wiem, że tego mogłaś się spodziewać. Wiesz jak kocham transmutację w końcu. - wzruszył ramionami i przejrzał się klasie zastanawiając się bo by tu jeszcze zrobić.
Essentia Mirabile- powiedział i zaczął przyglądać się dziewczynie
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 108
  Liczba postów : 112




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta Klasa   26/3/2016, 11:11 am

Nienawidziła? Może nie przesadzajmy. Chociaż? Nie, nie... Dlaczego miałaby go nienawidzić? Za to, że wyznał jej miłość i przez to stracił jej przyjaźń? Przecież to ona go odrzuciła? On tylko powiedział prawdę, a C, po prostu go skrzywdziła. Z drugiej strony, jak on tak mógł jej zrobić?! Przecież byli najlepszymi przyjaciółmi. Dlaczego chłopcy zawsze chcą czegoś więcej? Teraz sobie wszystko wyjaśnimy. Spojrzała na krukona, z chytrym uśmieszkiem, który oczywiście nie wróżył niczego złego. Ta tajemniczość White mogła przyprawiać o gęsią skórkę.
- Oj szkoda. Wszystko zniknęło. Nawet moja nudna książka. - Podskakując, pobiegła na drugi koniec klasy. - Myślałam, że pobawimy się w eksplodowanie ławek.
Ustawiła się na przeciw Adama.
- Zobaczymy, jak radzisz sobie z defensywą. - W jej oczach błysnął jakiś odłamek szaleństwa. Zrobiła głęboki oddech. Woń, która wypełniła jej nozdrza mieszała się z miętą, lasem, truskawkami... Normalnie, jak Amortencja.
- Przyszykowałeś już na mnie Amortencje? - Rzuciła tą kąśliwą uwagę, zastanawiając się, jak odbierze to Henderson.
Nie rozmawiali od tak dawna, ich relacji już właściwie nie było. Dało się ją poskładać na nowo?
- Everte Statum! - Rzuciła, celując w chłopaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 433
  Liczba postów : 363
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12019-adam-henderson?nid=1#323429
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12036-adas#323462
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12037-redbird#323469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12039-adam-henderson#323489




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta Klasa   26/3/2016, 2:41 pm

Czy przyszykował Amortencje? No owszem. Jednak czy to miało znaczenie? Najwyżej trochę się pomęczy. Wielkie mi rzeczy. Jednak dziewczyna albo znała te zaklęcie bardzo dobrze, albo wyczuła coś w powietrzu. Może nawet jedno i drugie, nie był pewien.
- Tak, zrobiłem to- zapewnił z błyskiem w oku. Był zadowolony z siebie, a dlaczego nie? Byli w szkole magii więc dlaczego się nie cieszyć z życia?
Z pewnością dało się od nowa poukładać. Starali się, a to był wielki plus, prawda? Zrobił w jej kierunku kilka kroków, ale wyrzuciła go w górę. Westchnął. niestety nie zdążył zareagować. Był chyba zbyt bardzo zdenerwowany. A więc tak chciała z nim grać? Bardzo dobrze.
Tarantallegra- powiedział i kiedy wylądował z powrotem na ziemi zaśmiał się. Och, gdyby to był prawdziwy pojedynek to byłby po prostu wyśmiany. Na nic więcej go nie było stać? nie chciał dziewczynie robić krzywdy, ale przecież nie musiało to się z tym kończyć. Przyszedł mu na myśl dość dziwny pomysł.
Risatolle- rzucił zaklęcie po czym podszedł do niej i powiedział pierwsze po mu przyszło na myśl Bułka!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 108
  Liczba postów : 112




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta Klasa   27/3/2016, 11:40 am

White nie była jakaś świetna z transmutacji, a właściwie nie przykładała zbytnio uwagi do przedmiotów trudnych (transmutacja właśnie do takich przedmiotów należała). Zaklęcia Essentia Mirabile nie znała, ale była na tyle bystra, że to ono za pewne wywołało tą przyjemną woń, która nie była dla C, właściwie wcale męcząca, wręcz przeciwnie.
- Nie wiedziałam Panie Henderson, że jest pan uzdolniony również w eliksirach. - Postanowiła kontynuować tą grę, przy tym świetnie się bawiąc. Najwidoczniej Adamowi to nie przeszkadzało. Oj, jakby teraz zobaczyłaby ich Beth pewnie by nie uwierzyła.
- Punkt dla mnie! - Krzyknęła, kiedy krukon leżał na ziemi, jednakże była czujna i w głowie miała już przyszykowane zaklęcie obronne, które zazwyczaj działało.
- Protego. - I chyba się udało? Naprawdę, nie chciała dostać dziwnych odruchów kończyn dolnych. - Już zapraszasz mnie do tańca? - Rzuciła i nim zdążyła zareagować, zaczęła się śmiać ze słowa bułka. Dlaczego to było takie zabawne, nie wiedziała. Naprawdę bułka?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 433
  Liczba postów : 363
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12019-adam-henderson?nid=1#323429
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12036-adas#323462
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12037-redbird#323469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12039-adam-henderson#323489




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta Klasa   27/3/2016, 1:49 pm

Czy to była nowość, że chłopak był uzdolniony z tylu przedmiotów? No chyba nie. Miał dużo czasu, ponieważ ostatnio mało co udzielał się towarzysko. Ale czy to miało coś do rzeczy? Lubił i tak przesiadywać nad książkami, chociaż zdecydowanie nie był kujonem. Nie można tego nawet nazwać jego hobby. Po prostu to był jego obowiązek, prawda? A transmutacja była jego ulubionym przedmiotem. Nie uważał tego za coś trudnego. Na takich lekcjach nie można było się nudzić.
- Ależ Panno White, pani jeszcze wielu rzeczy o mnie nie wie. - mruknął nonszalancko.
czy przegrywał? On by tego tak nie nazwał. Upadł to fajt. Wszystko go bolało, ale nie chciał, żeby wydał się słaby zmarszczył brwi.
Terra mora vantis- tak, widział po jej minie, że się udało mu. Nie wiedział jakie to uczucie. może i przegiął, ale zdarza się nawet najlepszym, prawda. W końcu był Adamem, nie da sobą już pogrywać. Chociaż nic takiego się nie stało. Czy takiego też go znała?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 108
  Liczba postów : 112




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta Klasa   27/3/2016, 3:14 pm

Za to panna White nie garnęła się do nauki, mimo, że to była siódma klasa. Musiała przygotowywać się do tych całych testów końcowych. Potem wiadomo studia i jakaś praca. Musi w końcu na siebie zacząć zarabiać. Nie chciała bowiem wylądować w sklepie mamy.
Obecnie się śmiała i nie zamierzała martwić się przyszłością. W końcu przestała. Na razie w pobliżu, nigdzie nie było słychać bułki, więc ledwo co się opanowała, a poczuła na sobie kolejne zaklęcie, które nie wywoływało już u niej żadnego śmiechu. Zachwiała się, oszołomiona tym uczuciem, które teraz jej towarzyszyło. Wiecie, jak to jest rozpadać się na proch? To lepiej żebyście nigdy tego nie doświadczyli.
- Faktycznie, nie wiem. - Zacisnęła rękę w pięść. To tak chcesz się bawić? - Ceruisam! - Krzyknęła. Najwidoczniej ich mała niewinna zabawa, zaczęła się zamieniać w prawdziwe pole bitwy. White nadal czuła się źle, ale wstała na nogi, po czym uśmiechnęła się niczym szaleniec. Merlinie, oby wyszli z tego bez szwanku!
- Żadnej obrony, sama ofensywa. Zobaczymy kto dłużej wytrzyma. - Rzuciła w jego stronę, przygotowana na kolejne zaklęcie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 433
  Liczba postów : 363
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12019-adam-henderson?nid=1#323429
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12036-adas#323462
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12037-redbird#323469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12039-adam-henderson#323489




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta Klasa   28/3/2016, 5:49 pm

Adam też chyba powinien powoli myśleć o przyszłości. Może i nie miał dziewczyny, ani chłopaka to i tak musiał myśleć o rodzinie. Jakieś perspektywy musiał mieć. Nawet jak zostanie kawalerem do końca swego życia to nie zamierzał mieszkać z rodzicami, być bezrobotnym i tak dalej. A co z jego łamaczem klątw? Pewnie to zostanie jego marzeniem do końca życia. a szkoda. to było powiązane z transmutacją!
Mimowolnie krzyknął i rzucił różdżkę na podłogę. Popatrzył na rękę i zauważył, że na niej ma czerwony ślad. Spuchnęła nawet trochę. Nawet były z dwa pęcherze. Och.
Naciągnął rękaw, chociaż wątpił by różdżka dalej wytwarzała te nieprzyjemne gorąco, niemalże żar. W sumie to mógł się zgodzić. Bez obrony tylko ofensywa... nie był w tym także najgorszy. Gorzej jeśliby szło o wróżbiarstwo czy zielarstwo.
- jasne!- zgodził się. Zmierzył ja wzrokiem i był pewien, że jest gotowa. Ma gotowe zaklęcie. Nie chciał znowu dostać. nie pierwszy. Chyba wiadomo na czym się skończy. nie było powiedziane ile rund! Jedno z nich musi być w szpitalu. Takie juz były zasady.
- Senitre Defectum
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 108
  Liczba postów : 112




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta Klasa   2/4/2016, 10:16 am

Oj, ta nieszczęsna przyszłość. Każdy musi kiedyś dorosnąć lub nie. Istniało jeszcze jedno wyjście. Samobójstwo, aczkolwiek było to wbrew naturze człowieka i nie powinno nam to zajmować głowy, chyba, że chcemy, aby uznali nas za psychicznie chorych. Ach, jak ludzie mało wiedzieli o świecie, ludziach i samych sobie. Pieprzeni narcyzi! Crystal nie podejmowała dłuższych spekulacji na temat życia, które miało być. Można by powiedzieć, że martwiło to White, mimo, że każdy kto na nią patrzył sądził, że ta dziewczyna ma na wszystko wywalone. Nie było to do końca prawdą, jednakże C, nie wiedziała co począć ze swoim życiem, dlatego oddawała się ekspizmowi. Czytała książki, obserwowała niebo, czy uczyła się tych samych reguł na pamięć, aby zabić czas i aby on zabił ją.
Kiedy Adam krzyknął, krukonka pomyślała, że może jednak przesadziła. Nie chciała go przecież zabić. W końcu nie byli wrogami tylko eks - przyjaciółmi. Najwidoczniej Henderson'owi nic nie było, bo nim zdążył jej odpowiedzieć na pytanie, już pomknęło w jej stronę zaklęcie.
Żadnej ofensywy magicznej, oczywiście o obronie fizycznej nie było mowy, ale weź tu unikaj zaklęć. Profesor, jakby zobaczył, że zamiast się bronią rzucają się na lewo i prawo pewnie by wybuchł śmiechem.
Umiejętności White w zaklęciach, nie wyróżniały się niczym szczególnym. Teoria zawsze szła krukonce lepiej, ponieważ wystarczyło ją wykuć na pamięć, no, ale to nie znaczy, że nie umiała podstaw i nieco trudniejszych zaklęć.
Ostatnie słowa, jakie usłyszała było Senitre Defectum, potem ciemność. Nic. Miała wrażenie, że umarła, aczkolwiek Adam nie użył przecież zakazanego zaklęcia. Czyżby na pewno? Przed chwilą trzymała różdżkę w dłoni, ale teraz już nic nie czuła, więc możliwe, że jej wypadła. Wiedziała, że musiała czekać. Stała nieruchomo, czekając aż odzyska, chociażby jakiś zmysł. Do głowy przychodziły jej najgorsze scenariusze. A jeśli to nie nastąpi? A jeśli zostanie już jej tak? Ja nie istnieje. Poczuła strach. Starała się racjonalnie myśleć. Zaklęcie powinno działać do pół godziny maksymalnie, ale w żaden sposób ją to nie pocieszało.

Kostka: 5 (nie udało się)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 433
  Liczba postów : 363
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12019-adam-henderson?nid=1#323429
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12036-adas#323462
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12037-redbird#323469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12039-adam-henderson#323489




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta Klasa   10/4/2016, 9:29 pm

Musiał przyznać, że głupio zrobił. Nie chciał kończyć pojedynku, a zaklęcie które rzucił na dziewczynę uniemożliwiło dalszą zabawę. Nie mogła nawet nic powiedzieć bo nie czuła języka czy coś takiego. Mógł nawet ja tutaj zgwałcić, a nie poczułaby niczego, a nawet nie zobaczyła. Z drugiej strony nie zrobiłby tego. Dziesięć minut miało wystarczyć? uh, nawet nie chciał o tym myśleć. nie był aż taki obrzydliwy. Z resztą te spotkanie miało na celu naprawić ich przyjaźń, a nie jeszcze bardziej zepsuć. Nie chodziło już o ich relacje, ale o to, ze byłby uważany za kogo?! Wyleciałby z Hogwartu? Tutaj wszystko było możliwe. rodzice pewnie staraliby się przeprowadzić gdzieś i załatwić mu inną szkołę. Wątpił by szkoły miały ze sobą jakiś kontakt więc rodzice by się i tak starali. Bo przecież ich synek jest najlepszy! O czym on pierniczył?!
Zbliżył się bliżej dziewczyny i postanowił chociaż spróbować
-Finite- niestety na ten czar to nie podziałało. i co miał teraz zrobić? Przecież nie wyjdzie sobie na sok i za dziesięć minut nie wróci jak gdyby nigdy nic! Usiagł po turecku na podłodze i zaczął przewracać miedzy palcami różdżkę.

kostka: 1- nie udało się
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 108
  Liczba postów : 112




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta Klasa   12/4/2016, 10:51 am

Nie była dobra z zaklęć, bo po prostu bała się ćwiczyć sama. Miała wiele sekretów i lęków, o których nie mówiła głośno, a przede wszystkim nie przyznawała się do nich. Ukrywała je w sobie, ponieważ każdy mógłby je wykorzystać przeciwko niej. Może i czasami miała jakieś schizy, zwłaszcza teraz, kiedy była pod wpływem zaklęcia, które było niemalże czymś czego człowiek nie powinien nigdy doświadczyć. Pustką? Nie czujesz nic, tylko myślisz. Nie widzisz nić, tylko myślisz, nie słyszysz nic tylko myślisz, tylko myślisz, myślisz, myślisz... myślisz. Zaczęła oddychać gwałtownie, popadając w coraz większą paranoje. Dość, proszę dość.
- Dość! - Krzyknęła, przy czym zaskoczyło ją to. Mogła krzyczeć, to znaczy, że... zaklęcie powoli mijało. Wszystkie zmysły dochodziły do stabilizacji. Spojrzała na Adama, a następnie podniosła różdżkę, która wypadła jej z rąk.
- Jesteś okropny. - Zacisnęła usta w kreskę, starając się uspokoić oddech.
Czy to miało naprawić ich relacje? Rzucanie w siebie czarami, aż jedno wyląduje w skrzydle szpitalnym, a może wreszcie ktoś przerwie to szaleństwo, tych dwoje?
- Poena inflicta! - Rzuciła owo zaklęcie. Kiedyś przeczytała je w jakiejś książce. Nie miała pojęcia, czy zadziała, ale na razie żaden inny czar nie przychodził jej do głowy.
- Szlag! - Niestety, nic z tego nie wyszło. Może źle wypowiedziała, albo machnęła różdżką, nie tak, jak należy?

Kostka: 1 (nie udało się)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 433
  Liczba postów : 363
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12019-adam-henderson?nid=1#323429
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12036-adas#323462
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12037-redbird#323469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12039-adam-henderson#323489




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta Klasa   12/4/2016, 6:55 pm

No cóż. Znudziło go to siedzenie, ale jak mus to mus, prawda? Zaczął się przyglądać wyrazowi jej twarzy zastanawiając się o czym myśli i jak się czuje. Przyszło mu przez myśl, ze w takiej sytuacji rzucić jeszcze jedno zaklęcie jakieś, ale nie chciał jej dobijać. Walka miała być równa. Ale i tak był pewien, że nic by nie poczuła, a po ocknięciu za to by eksplodowała bólem. Nie chciał jej też spalać zaklęciem. Śmierć co prawda niebolesna, ale... Szkoda było mu jej.
Po dziesięciu minutach nic się nie stało. Dopiero po kolejnych pięciu tak krzyknęła, że prawie bębenki w uszach mu nie pękły. Westchnął głośno. Przecież te zaklęcie zaklęcie było bezsensowne. Nie zrobił jej żadnej krzywdy. Tylko sprawił, że miał dość czasu by przypomnieć sobie nowe zaklęcia. A ta? Wydzierała się jakby ktoś ją ze skóry obdzierał. Może tylko przesadzał, ale po piętnastu minutach milczenia tak to odczuł.
Kiedy usłyszał jakie zaklęcie wymówiła uśmiechnął się. Dobrze znał te zaklęcie. Nie raz nim już oberwał. Głowa prawie eksplodowała. Za pierwszym razem miał ochotę jej się pozbyć. I to dosłownie! Na szczęście pudło. On z kolei dość szybko wymówił zaklęcie
-Everte Statum- zadziałało? Można się było domyśleć. Co z nim było nie tak?!

kostka: 3, pudło
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 108
  Liczba postów : 112




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta Klasa   12/4/2016, 7:17 pm

Ta walka nie miała sensu. Żadne zaklęcie nie działało, ani on, ani ona nie mogli wydobyć z siebie chociaż trochę magii. Miała już dość walki z Adamem, zwłaszcza, że on zaczynał się robić coraz bardziej nieprzyjemny. Może zawsze taki był i po prostu tego nie dostrzegła, albo zmienił się od tych ostatnich wydarzeń.
- Petrificus Totalus. - Rzuciła zaklęcie, które natychmiast zadziałało. Podeszła do niego i uśmiechnęła się cwaniacko.
- To sobie poleżysz. - Powiedziała spokojnie, jednakże buzowało w niej, niczym w wulkanie, który miał zaraz wybuchnąć. Podeszła do drzwi. Obejrzała się jeszcze raz na chłopaka i bez jakichkolwiek wyrzutów sumienia wyszła z klasy trzaskając przy tym drzwiami.

z/t

Kostka: 2 (udało się!)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : USA, Moira
Galeony : 582
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 1123
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12242-vittoria-brockway
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12245-szufladki-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12243-poczta-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12244-vittoria-brockway




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta Klasa   13/4/2016, 7:29 am

Ostatnio buzowało w jej głowie wiele myśli. Znowu. Przecież obiecała sobie, że odetnie się od głupich problemów, a tu znowu... Nie. Musiała się jakoś uspokoić i pozbierać swoje myśli. Najlepszym miejscem by to zrobić była jakaś Pusta Klasa, gdzie nikt nie powinien jej przeszkadzać. Dlatego właśnie tam poprowadziła swoje kroki.
Szła trochę ociągając się. Ręce miała włożone w kieszenie dżinsów, a szary sweter luźno opadał jej z ramienia odsłaniając część powstałej na łopatce rany po ostatniej pełni. Powinna się ukrywać z tymi wszystkim obrażeniami, bo przecież mogły coś zdradzać, ale jakoś tego nie robiła. Paradowała z śladami po rozszarpanej skórze na plecach i brzuchu w krótkich topach, oraz na udach dzięki krótki spodenkom. Nie ukrywała również wyciętego żyletką słowa RIP na nadgarstku. Mogła w ten sposób przerażać, ale fakt iż była obecnie bardzo pozytywnie nastawiona do otoczenia najwyraźniej to łagodził. Dlatego wiele osób odczuwało przy niej niepokój (pewnie też spowodowany jej przesadną pewnością siebie), a jednocześnie sympatię. Trudna relacja.
Weszła do sali i zamrugała zaskoczona widząc leżącego na ziemi chłopaka. Podeszła bliżej w jego kierunku i dźgnęła go palcem. Wszystkie mięśnie miał tak spięte jakby...
- Finite – Rzuciła w jego kierunku dobywając różdżki i sprawdzając, czy nie dostał jakąś Drętwotączy innym gównem. Kucając obok niego spoglądała, czy zaczyna się ruszać. Co tu się mogło stać? Czyżby ktoś miał z nim jakieś niecne porachunki i postanowił go tu zostawić do końca świata?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 433
  Liczba postów : 363
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12019-adam-henderson?nid=1#323429
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12036-adas#323462
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12037-redbird#323469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12039-adam-henderson#323489




Gracz






PisanieTemat: Re: Pusta Klasa   13/4/2016, 4:19 pm

Musiał przyznać sam przed sobą, ze takiego obrotu sprawy nie spodziewał się. Żartował, że albo wylądują w szpitalu albo zabiją się. W ten sposób miał naprawić relacje, mieli być dalej najlepszymi przyjaciółmi, a z tego mieli się trochę śmiać. A tymczasem? Kochana przyjaciółka zostawiła go. To było dość nieprzyjemne zaklęcie. Bolało, jak każde porażenie. Nie miał nawet pojęcia ile tak leżał, stracił rachubę czasu. Nie miał pojęcia co się stało, że zaklęcie słabło, a po chwili całkiem zniknęło, chociaż i tak odczuwał ból. Pomacał głowę. Tak, chyba sobie nabił guza. Kolejna nauczka. nie wolno było ufać kobietom! Za żadne skarby! Kobiety? Raczej maszyny, które raniły. Czy ktoś jeszcze miał ochotę mu dowalić?! Zdał sobie sprawę, że obok niego kuca dziewczyna. Titi. Kiedy ją ostatnio widział? Ah, w jej domu kiedy to się pogodzili. A właściwie można to nazwać odpuszczenie winy. Po prostu czuł, że ma go na sumieniu i co innego mógł zrobić? Nie był taki zły! Przecież był Adamem! A ona? Zauważył, że zmieniła się. Dziwne jest twierdzić, że ktoś się zmienił chociaż danej osoby nie znało się. Jednak już po samym wyglądzie. Zauważył wycięte słowo na nadgarstku i od razu odwrócił wzrok. Nie miał pojęcia czy do niego coś mówiła czy nie. Na co to jemu?! W powolnym ruchu najpierw uklękł, a potem stanął na nogi, chociaż mu się zaczęło kręcić w głowie. Jeszcze jedno zaklęcie, a na miejscu pojawiły się wszystkie ławki oraz Cristal książka. Cóż, sama będzie musiała po nią przyjść bo nie zamierzał iść jak zbity pies i przepraszać na kolanach. To zaczynało się robić nudne. Adam, może ty jesteś aż tak beznadziejny, że nadajesz się tylko do tego by cię raniono? Może to twój życiowy cel? nie nadajesz się przecież do niczego innego No może oprócz wycieraczki... Westchnął i podparł się o pobliską ścianę i popatrzył w stronę dziewczyny.
- Dzięki za uratowanie. Wcale nie musiałaś tego robić, ale i tak wielkie dzięki! A teraz lepiej będzie jak pójdę- tak, zdecydowanie musiał iść. Miał nadzieję, że nie będzie drążyć tematu co się stało, że tak skończył. Ale w sumie nie był taki zły w udawaniu, kłamaniu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Pusta Klasa   

Powrót do góry Go down
 

Pusta Klasa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 34 z 36Idź do strony : Previous  1 ... 18 ... 33, 34, 35, 36  Next

 Similar topics

-
» Pusta Klasa
» Stara, pusta klasa
» Pusta klasa
» Pusta klasa
» Klasa do Obrony Przed Czarną Magią

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
drugie pietro
-