IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Kuchnia dodatkowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3 ... 9, 10, 11  Next
AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : NY
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 52
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 64




Gracz






PisanieTemat: Kuchnia dodatkowa   Pią Sie 19 2011, 20:34

Boczna, dużo mniejsza i nieco bardziej leciwa kuchnia, to idealne miejsce, kiedy chcesz coś samemu przyrządzić. Skrzaty raczej tu nie zaglądają, choć czasem pytają, czy czegoś ci nie potrzeba. Samo pomieszczenie zdaje się być natomiast trochę zapuszczone, albowiem rzadko ktokolwiek tutaj bywa. Z prostej przyczyny - mało komu chce się samemu gotować. To jednak umiejętność niezbyt popularna wśród uczniów czy studentów. Można tutaj zastać wszelakie naczynia oraz przyprawy i produkty sypkie, typu mąka, cukier, sól i tak dalej. Przy odrobinie szczęścia gdzieś zastaniesz stojącą paczkę makaronu lub ryżu. Jeżeli jednak chcesz przygotować coś okazalszego, proponujemy zaopatrzyć się najpierw w produkty z kuchni głównej. Powodzenia i smacznego!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Hufflepuff
Rok Nauki : III
Wiek : 25
Skąd : Petersburg
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 556
  Liczba postów : 908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1486-tamara-markowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1496p45-tamara-markowa#212459
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2938-tamara-markowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7613-tamara-markowa#212364




Gracz






PisanieTemat: Re: Kuchnia dodatkowa   Czw Sie 25 2011, 21:36

To ja się zaliczam do takich osób, bo chodzenia po sklepach wręcz nienawidzę, nie wiem, jaka w tym przyjemność; dla mnie, największego leniwca świata, jest to droga przez mękę, nic więcej. Hah, wiesz, z tą magią jak seks, to trochę nie do końca dopasowane, bo seksu sobie tak na ulicy raczej uprawiał nie będziesz, bo ciebie też zapuszkują, toteż... chyba, że byłaby to jakaś zbiorowa orgia, ale nie, ja sobie nic nie wyobrażam takiego, to tylko czysta teoria. Ale w sumie... czarodzieje mogą wiele, to czemu nie panują nad światem i muszą się krywać, no ja nie wiem.
No wiem, że to dobijało, ale cóż, moja wyobraźnia jest dziwna, jak ja sama, więc nie ma się czemu dziwić! W sumie... cieszmy się, że są te zmiany na lepsze i obiecać nie mogę, ale postaram się, żeby one trwały jak najdłużej, tak.
No, nie panikuję, bez obaw.
Ech, jej, Tamara nie spodziewała się wcale, że Jake tak ochoczo zareaguje na jej pomysł; miała raczej nadzieję na to, że odpuści, bo nie będzie jemu się chciało jej nosić i będzie mogła w końcu iść spać, jednak niestety, jakże płonne to były nadzieje.
- Raz - mógłbyś mnie już puścić - rzekła po dotarciu do kuchni, a raczej dodatkowej sali - bo w tej pozycji raczej nie zrobię ci jedzenia.
Matko, pewnie wyglądam koszmarnie - pomyślała. Na głos. Ups.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : NY
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 52
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 64




Gracz






PisanieTemat: Re: Kuchnia dodatkowa   Pią Sie 26 2011, 22:30

Ja lubię, dopóki nie muszę niczego przymierzać. A kupowanie jedzenia jest balsamem dla mej umęczonej duszy, naprawdę! A co się zaś tyczy seksu, to muszę Cię rozczarować, ale jest to możliwe! Może nie tak, że zaraz na jej środku na widoku, ale cóż, bywa różnie, ludzie są bardzo pomysłowi. Ale okej, może nie myślmy o tym! Pomyślmy lepiej o tym, jak czarodzieje powinni zawładnąć światem, to doprawdy ciekawszy temat do dywagacji.
Niestety, Jake dla jedzenia był w stanie zrobić naprawdę wiele, toteż przeniesienie Tamary nie było zbyt wielkim wysiłkiem! Chociaż trzeba przyznać, iż szedł zygzakiem, przez swojego kaca. No i się trochę zmęczył, ale to nic, to nic. W sumie nie było daleko. Tylko właśnie, kiedy znaleźli się już w kuchni, to stał sobie tak ze studentką na rękach, zadowolony z siebie. Miał przeświadczenie, że o czymś zapomniał, ale co to było...
...ach, na szczęście ta już mu raczyła odpowiedzieć, w czym jest problem, więc zaśmiał się cicho pod nosem i zgodnie z życzeniem postawił ją na ziemi.
- No już, już - uspokoił ją z wesołą miną i rozejrzał po pomieszczeniu. Mmm, ciekawe. - Coś ty, wyglądasz rozkosznie jak zawsze - zarzucił komplementem z czarującym uśmiechem i zbliżył się do aneksu kuchennego, by usiąść tyłkiem na jednym z blatów.
- To co, pokibicować ci? - wyszczerzył zęby, beztrosko machając nóżkami w powietrzu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Hufflepuff
Rok Nauki : III
Wiek : 25
Skąd : Petersburg
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 556
  Liczba postów : 908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1486-tamara-markowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1496p45-tamara-markowa#212459
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2938-tamara-markowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7613-tamara-markowa#212364




Gracz






PisanieTemat: Re: Kuchnia dodatkowa   Sob Sie 27 2011, 16:03

Również i ja uwielbiam kupować jedzenie, szczególnie te moje ulubione, a przede wszystkim SŁODYCZE; no coś cudownego, nawet nie żal jest wtedy wydanych pieniędzy. I tak, wiem, że ludzie mają różne pomysły, co nie znaczy, że one są wszystkie akceptowalne przez dane społeczeństwo, nieprawdaż?
Nie wiem, jak powinni zawładnąć światem; wiem jednak, że tyrania i władza zdobyta siłą nigdy nie utrzymuje się zbyt długo, bo potem masy powstają, by walczyć o swoje prawa, tak, tak.
No właścnie widzę; Tamara w czasie, gdy ją tak niósł, to czuła, że idzie trochę nierówno, ale przynajmniej tak przyjemnie kołysało i gdyby tak to dłużej trwało, to może by znowu zasnęła, ale nie zdążyła, hehs; cóż, bywa i tak. I w ogóle przyjemnie było być tak niesioną w jego ramionach, nie można powiedzieć, że nie; może nawet chciała częściej tak, ha! Kto tam ją wie, nie?
- Toć się nie wściekam - odparła nawet wesoło, czując ulgę, że stała już na nogach; jednak czuła się pewniej w takiej pozycji. - Czarujesz, jak zwykle - dodała, przewracając oczami. A potem zabrała się za szukanie patelni. Spodziewała się tego, że będzie musiała wszystko robić sama; no nic.
- Z ilu jajek chcesz? - zapytała, wyjmując patelnię z jednej z szafek. Potem zaraz dojrzała sól na jednej z półek i jakoś uśmiechnęła się z tego powodu.

niech nikt tu się nie wbija, jak wróci Jake to odpisze :D
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : NY
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 52
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 64




Gracz






PisanieTemat: Re: Kuchnia dodatkowa   Sob Wrz 10 2011, 13:55

Ja niestety też wielbię słodycze, ale nie ma tak dobrze! Muszę znów przejść na dietę i to koniecznie, bo tyję jak hipopotam, a tak być nie może. Chociaż jak będę się obżerać innymi rzeczami to niewiele to moje odchudzanie pomoże, ale co tam. I prawdaż, prawdaż, choć nie widzę związku. Ludzie lubią robić rzeczy nieakceptowane przez innych.
Oj tam, czarodziei (czarodziejów?) jest więcej i mają lepszą broń, więc z pewnością byśmy wygrali! Ale nie no, przemoc to faktycznie kiepskie rozwiązanie. Trzeba przejąć władzę nad światem z głową. I to będzie tematem moich przyszłych nocnych rozmyślań, jak w sumie zawsze zresztą, ale szczegóły!
Pewnie, że nie zdążyła, bo Dżejk jest jakże szybkim człowiekiem, dlatego podróż wśród kołysań nie trwała długo, a to pech.
Chłopak obserwował poczynania Tamary z lekkim uśmieszkiem, świadczącym o tym, że chyba jednak dane będzie mu przeżyć kolejny dzień. To nie zmienia jednak faktu, że trochę kręciło mu się w głowie i ogólnie osłabł przez kaca i noszenie studentki, dlatego mocno trzymał się blatu.
- Wszak jestem czarodziejem - odparł jej na to, wyszczerzając na chwilę zęby a potem się zastanowił nad jakże istotnym pytaniem.
- Z pięciu! Jestem głodny jak... jak... jak dzik! - zarzucił elokwentnym porównaniem, by ostatecznie zamachać nogami w powietrzu niczym uradowane dziecko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Hufflepuff
Rok Nauki : III
Wiek : 25
Skąd : Petersburg
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 556
  Liczba postów : 908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1486-tamara-markowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1496p45-tamara-markowa#212459
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2938-tamara-markowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7613-tamara-markowa#212364




Gracz






PisanieTemat: Re: Kuchnia dodatkowa   Sob Wrz 10 2011, 15:58

Haahahahhahaha, jakby słyszała samą siebie, normalnie mam ten sam problem, z tym, że mój wrodzony leń, który kręci się koło mojego wielkiego dupska nie pozwoli mi podjąć jakichś zdecydowanych działań w tym kierunku, niestety. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, nie? Choć akurat w tym przypadku nie mam pojęcia, jaka mogłaby być zaleta tycia, doprawdy, tego nie wiem.
Dokładnie, trzeba tu użyć jakiegoś zacnego podstępu, to będzie najlepsze rozwiązanie, czuję to! Nie wiem, dlaczego, ale przychodzi mi w tej chwili Dariusz, który włamał się do domu Karoliny i wskoczył do jej wanny z najdroższym szampanem w sklepie; to jest miszcz nad miszcze! Ale może zmieńmy temat.
Pech nad pechy (aż się tu prosi wstawić jakąś smutną emotikonkę, ale niestety, w postach fabularnych emoty są niedozwolone).
- No przecież, jak mogłam o tym zapomnieć - uderzyła się lekko w czoło, raczej na pozór pokazując, że jak ona mogła być tak niedomyślną osobą.
Zaśmiała się, a potem udała się do głównej kuchni po te pięć jajek i po kawałek masła, żeby było na czym usmażyć tę jajecznicę, no bez niczego się nie da, nie? I jak poszła, tak wsiąkła. Osobiście to wiem, że jej się nic nie działo, po prostu skrzaty przygotowywały potrawy na śniadanie i nie mogły jej tak od razu dać tego, co chciała. Ale Jake tego nie wiedział i, cóż, jestem ciekawa, czy będzie się martwił o Rosjankę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : NY
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 52
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 64




Gracz






PisanieTemat: Re: Kuchnia dodatkowa   Nie Paź 09 2011, 15:06

Mmm, przede wszystkim muszę pochwalić mój cudowny czas odpisywania, raptem miesiąc minął, co tam! Ale, wracając do posta, to w związku z tym, że upłynął taki szmat czasu, mogę stwierdzić, że nie chudnę, nie stosuję diety, tyję i jestem leniwa. Świetnie, prawda? Ale cóż, mimo to nie przestanę narzekać, bo jak to tak? Że nie chudnę, choć się obżeram? No istny skandal! W ogóle współczuję mojemu chłopakowi, naprawdę. Ciągle musi słuchać, że jestem gruba, ale nic z tym nie robię. Na szczęście nie mówi mi wprost, że wtedy powinnam się wziąć za siebie, bo wtedy to chyba bym się załamała doszczętnie. Grunt to być taktownym!
Och, może i Dariusz jest mistrzem podrywu, ale światem to chyba nie zawładnie, a przynajmniej w tej materii bym mu nie ufała. Wiem, że to okrutne z mojej strony, ale cóż zrobić!
Na jej pierwsze zdanie nic nie odpowiedział, tylko pokiwał głową z lekkim uśmiechem, nie przestając machać nogami i obserwując czubki swoich butów. Minęło chwilę czasu, zanim spostrzegł, że Tamary nie ma w kuchni. Rozejrzał się po pomieszczeniu i uniósł wysoko brwi ze zdziwienia. Teleportacja tu przecież nie działa! Więc co się dzieje? Może ma pelerynę niewidkę?
- Tamś, wyłaź, to nie jest śmieszne, ja tu umieram - mruknął z lekką desperacją w głosie i nawet zaniechał intensywnego ruszania nogami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Hufflepuff
Rok Nauki : III
Wiek : 25
Skąd : Petersburg
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 556
  Liczba postów : 908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1486-tamara-markowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1496p45-tamara-markowa#212459
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2938-tamara-markowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7613-tamara-markowa#212364




Gracz






PisanieTemat: Re: Kuchnia dodatkowa   Nie Paź 09 2011, 17:58

A ja z tego wszystkiego zapomniałam ci przypominać o odpisywaniu, no ta szkoła mnie wykończy, no! Nie pamiętać o takich ważnych rzeczach, dzieje się ze mną coś złego, niewątpliwie. Ale wracając do tematu, to powiem, że mam podobnie; znaczy z tym obżeraniem się i tyciem, no, znowu znajdujemy cechy wspólne, czyż to nie urocze? Bo nie mam chłopaka, ale nie szukam, bo mi niepotrzebny, hehe. Choć akurat wszyscy wokół muszą słuchać, jakie to mam wałki tłuszczu i w ogóle, a oni zaprzeczają i mówią, że jestem szczuplutka. JASNE. W takie bajki to ja n i e w i e r z ę.
Nie no, w tej materii to muszę się z tobą całkowicie zgodzić, bo Dariuszowi te podrywy nie wyszły, a cóż dopiero, gdyby miałby rządzić światem, lepiej sobie tego nie wyobrażać.
Tamara musiała jeszcze chwilę poczekać na te pożądane przez siebie i Jake'a produkty, ale w końcu ulitował się nad nią jeden ze skrzatów. Oczywiście, że mogła niby sobie sama to wziąć, ale w kuchni był taki ferwor, że nie chciała przeszkadzać. Gdy dostała wreszcie te jajka i masło, wróciła z powrotem do dodatkowej kuchni.
- Przepraszam, że tak długo - powiedziała, po czym uśmiechnęła się rozbrajająco (a przynajmniej się starała!), a następnie przystąpiła po wykonywania właściwej czynności, czyli robienia jajecznicy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : NY
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 52
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 64




Gracz






PisanieTemat: Re: Kuchnia dodatkowa   Czw Paź 20 2011, 22:45

E tam, szkoła zżera czas i poczucie godności, czy coś w ten deseń, choć nie wiem, jak mogłoby się to odnieść do tematu, ale posłużę się znanym cytatem: oj tam, oj tam. Tym razem odpisuję szybciej, jestem z siebie niesamowicie dumna! Choć kompletnie nie mam weny, no cóż, bywa.
Tak, bardzo urocze, doprawdy jestem wniebowzięta faktem, jak bardzo jesteśmy do siebie podobne! To znaczy, prawie wcale, ale nie przejmujmy się tym, jest fajnie. A faceci czasem się przydają jednak, hehe. Nie mniej jednak współczuję znajomym, i Twoim i moim! Bo oni też tego muszą słuchać. No, a przynajmniej jedna osoba.
A tam zaraz nie wyszły! Jestem przekonana, że Karolina po prostu była stuknięta, a on sobie znalazł jakąś fajną dziunię po programie, ot co. Spryt przede wszystkim, a to się wiąże pośrednio z władzą!
Jake zaczął naprawdę się niecierpliwić, więc siedział jak tłumok i nerwowo machał nogami w powietrzu. Potem się jednak zreflektował, że w ten sposób zużywa cenną energię, dlatego ostatecznie się pohamował. Poczuł, jak żołądek mu się przykleja do kręgosłupa, a po kuchni dodatkowej rozlega się uporczywe burczenie w brzuchu.
I wtedy wróciła Tamś, ewidentnie nie przejęta okrutnym losem belfra, dlatego skarcił ją wzrokiem, po czym jednak potrząsnął głową i się rozpogodził, bo jeszcze nie daj Merlinie nie zrobi mu jajecznicy!
Kiedy powoli unosił się zapach jajek w pomieszczeniu, pociągnął zadowolony nosem i zaklaskał z uznaniem dla kucharki, a co!
- Ratujesz mi życie - powiedział któryś raz z kolei, a uśmiech nie schodził mu z twarzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Hufflepuff
Rok Nauki : III
Wiek : 25
Skąd : Petersburg
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 556
  Liczba postów : 908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1486-tamara-markowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1496p45-tamara-markowa#212459
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2938-tamara-markowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7613-tamara-markowa#212364




Gracz






PisanieTemat: Re: Kuchnia dodatkowa   Pią Paź 21 2011, 19:49

Oj, ja tam nie wiem, ale oj tam oj tam. Sama nie mam kompletnie weny, co nie znaczy, że nie odpiszę, już bywało, że odpisywałam przy braku pomysłów na posta i to całkiem nieźle, miejmy nadzieje, że i tym razem będzie podobnie!
Jesteśmy, czy nie, to się jeszcze okaże, ale mamy ileś tam cech wspólnych, więc całkiem się od siebie nie różnimy, nie? No i jest git. Ale moi znajomi to mają ze mną ciężko, nie dziwię się, że się ode mnie odwracają, hym hym.
Karolina była już w kimś chyba innym zakochana no i nie potrafiła docenić starań Dariusza, niestety; a w ogóle to Dariusz ma być w jakimś innym wcieleniu w Pamiętnikach z Wakacji, tylko nie wiem, kiedy.
Tamara się nie przejęła zupełnie karcącym wzrokiem nauczyciela (jakież to dumne miano nosił Jake, tak, tak), bo wiedziała, że zbyt długo nie będzie się gniewał, bo inaczej nie zrobiłaby mu jajecznicy, hehe.
- Wiem - odpowiedziała, uśmiechając się (niestety Middleton nie mógł tego zobaczyć, A SZKODA), podczas gdy jajka się ładnie smażyły. Gdy już były gotowe, wyłożyła je na dwa talerze, które przedtem wyjęła. Potem znalazła sztućce i w końcu postawiła je na stole. Oczywiście, ten, gdzie było więcej jajecznicy, był dla Jake'a; ona właściwie wzięła sobie tylko trochę dla smaku.
- Posiłek podano - powiedziała, a potem kiwnęła głową.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : NY
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 52
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 64




Gracz






PisanieTemat: Re: Kuchnia dodatkowa   Sob Paź 22 2011, 14:52

Ja ogólnie mogę pisać, ale na Dżejka nie mam totalnie weny. Nim powinnam pisać podczas głupawki, ot co! A mój nastrój choć totalnie cudowny, bo zakochany, to jednak nie na tyle, aby nim [postacią] pisać! Ale spoko, ściskam poślady i coś próbuję tutaj CZAROWAĆ, hehe. Marnie, bo marnie, ale cieszmy się tym, co mamy, o!
Ooooo, chętnie bym sobie pooglądała jeszcze Dariusza, naprawdę! Jak ktokolwiek ma jakieś namiary to chętnie bym się dowiedziała czegoś więcej.
Tak, to faktycznie brzmi dumnie - Jake nauczyciel. Belfer. Ach. Nic, tylko budzić rispekt. Niestety, nie jest specjalnie poważany wśród kadry, więc możliwe, że niedługo stąd wyleci. Jaka szkoda!
Nie mniej jednak Tamś mogłaby chociaż udawać, że się przejmuje.
Middleton wciąż się dziarsko uśmiechał, ale głód dawał mu coraz bardziej popalić, bo kiedy zapachy zaczęły plątać się po kuchni, to już był to punkt kulminacyjny.
Więc jak studentka skończyła, zeskoczył szybkim i zwinnym ruchem z blatu i z prędkością Nimbusa 2000 usiadł za stołem. Dopiero po chwili przypomniało mu się, że powinien być gentlemanem, dlatego nogą odsunął krzesło Tamarze, a potem zabrał się za jedzenie. Dosyć szybkie i łapczywe. Oj!
- Pszne - wymamrotał z buzią pełną jajecznicy, której część malowniczo wystawała mu z ust, ale kto by się tym przejmował!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Hufflepuff
Rok Nauki : III
Wiek : 25
Skąd : Petersburg
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 556
  Liczba postów : 908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1486-tamara-markowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1496p45-tamara-markowa#212459
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2938-tamara-markowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7613-tamara-markowa#212364




Gracz






PisanieTemat: Re: Kuchnia dodatkowa   Sob Paź 22 2011, 20:18

Tak, bo czarowanie to czarowanie, nie ważne, na jakim poziomie, nie? Chociaż... ważne, nie można sobie zrobić obciachu, wszakże to ujma na honorze! Także tego...
Dariusz był też w którymś odcinku "Dlaczego ja?", w którym wcielił się w Leszka, który miał żonę, a ich dzieci się w sobie zakochały, bo to było właściwie takie rodzeństwo, że jedno dziecko było z jego pierwszego małżeństwa, a drugie z małżeństwa jego żony, chyba. No, w każdym razie emocje gwarantowane!
On nie może wylecieć, nie pozwalam na to, znaczy Tamara jako pani prefekt (za co dostała ten tytuł, nie wiem, znaczy ja wiem, ale ona nie ogarnia tego nadal) nie da mu odejść, bo... po prostu nie da, o!
Zbyt długo w swoim życiu udawała, teraz udaje tylko przy robieniu żartów.
Zaśmiała się głośno, gdy ujrzała reakcję Jake'a na zrobioną przez nią jajecznicę, jednak wcale się temu nie dziwiła, w sumie spodziewała się, że takowa będzie, zważając na to, że znała już go trochę.
Miała już odsunąć krzesło, ale nie musiała tego zrobić, jako że wykonał tę czynność za nią Middleton; może w niezbyt szarmancki sposób, ale tym razem była skłonna mu to wybaczyć. Usiadła więc w końcu za stołem i zaczęła jeść, obserwując przy tym, jak nauczyciel (!!!) pożera jajecznicę.
- Dziękuję i smacznego - odparła wesoło, ciesząc się w duchu, że smakowało mu. Ona sama czuła, ze było nawet dobre... Ale samemu to nigdy się swoich dokonań dobrze nie oceni, prawda?
- Nie jedz tak szybko, bo się udławisz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : NY
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 52
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 64




Gracz






PisanieTemat: Re: Kuchnia dodatkowa   Sro Paź 26 2011, 18:44

No właśnie, dlatego mój honor cierpi, pisząc takie beznadziejne posty takim zacnym Dżejkiem. Ale cóż, może moi fani (hahaha, tylu ich jest...!) mi wybaczą tę drobną niedyspozycję. A przynajmniej mam taką nadzieję. A jak nie, to cóż... I tak was kocham!
Ach, tak, znam ten odcinek. Bardzo wzruszający, doprawdy. Co dziwne, oglądałam go przed tym, jak grał Dariusza, a i tak go z tym Leszkiem potem nie skojarzyłam. Makabra. Dopiero Niekryty Krytyk mi uświadomił, że to ta sama osoba. Istny skandal, wiem. Mea culpa.
Och, ja i Middleton jesteśmy zatem niesamowicie wzruszeni! Ale wyleci tak czy siak, bo coś autorce się nie chce rozpisywać lekcji, zresztą też niespecjalnie ma na to czas... ach, istna degrengolada. Ale cóż, najwyżej Dżejk nas opuści, ale nie przejmujmy się, będzie dobrze! Jego miejsce zajmie na pewno jakiś kompetentny nauczyciel.
Nie robił sobie nic z jej śmiechu, zresztą bardzo go lubił. Nawet on trącił lekko rosyjskim akcentem, co w sumie było naprawdę fajne. Sam dokładnie nie wiedział czemu, ale po prostu mógł go słuchać godzinami.
On? Udławi? Cóż za nonsens! Nigdy, ale to nigdy Jake Middleton nie udławi się jedzeniem! Bo jest w tym mistrzem. Mistrzem Łapczywego Jedzenia. Tak, to on.
- A zrobisz mi usta-usta? - spytał z nadzieją w głosie, kiedy przełknął już zwisającą jajecznicę i uśmiechnął się dziarsko. Oczywiście zrobił też niewinną minkę i zatrzepotał rzęsami.
Ale zaraz po tym znów zabrał się za jedzenie. JEEEEEŚĆĆĆĆĆ.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VI
Wiek : 22
Skąd : Japonia/Londyn
Galeony : 442
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 448




Gracz






PisanieTemat: Re: Kuchnia dodatkowa   Pon Kwi 02 2012, 16:38

Lillyanne, bo tak nazywała się dziewczyna, która wkroczyła właśnie do podziemi. Jak to biedaczka od kilku dni robiła, obchodziła cały hogwart, w poszukiwaniu swojego najukochańszego chłopaka – Kaoru Matsumoto. Te poszukiwania ciągnęły się już prawie tydzień, a ją ogarniały różne nieprzyjemne uczucia.
No ale nieważne. Szła teraz w stronę dodatkowej kuchni. Była głodna jak wilk, równocześnie sprawdzi kolejne miejsce, w którym może się ukrywać jej chłopak. Niestety go nie było. Westchnęła więc i podeszłą do piecyka. Niezadowolona zaczęła przygotowywać sobie posiłek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : V
Wiek : 21
Skąd : Moskwa
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 22
  Liczba postów : 17




Gracz






PisanieTemat: Re: Kuchnia dodatkowa   Pon Kwi 02 2012, 16:56

Tarin nudząc się, pomyślała że przejdzie się po Hogwarcie, w końcu lekcje zakończyła to może robić co chce. Może spotka jakąś szlamę? Pomyślała. Albo kogoś ze znajomych, przeszła się do podziemi, drzwi do kuchni były otwarte.Kto tam może być?zastanawiała się przez chwilę, weszła i ujrzała Lillyanne Sangrienta, oh jej dobra koleżanka z gryffindoru. Zaciekawiło ją to co tutaj robi, czemu stoi przy piecu? Przecież ciepło jest. Zawołała Lillyanne i uśmiechnęła się do niej. Porozglądała się czy nie ma nikogo innego, poszła w stronę jej koleżaneczki. Przytuliła ją i cieszyła się na jej widok, stojąc tak obok pieca dziwnie się czuła, co chwilę się obracała bo czuła jakieś spojrzenie na sobie, ale tu nikogo nie ma oprócz jej i Lilyyanne, ale olała to, w razie czego obroni się przecież jest silna! Zaczęła pogawędkę z Lillyanne, spytała co u niej? jak jej idzie nauka? czy znalazła już miłość swoją?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VI
Wiek : 22
Skąd : Japonia/Londyn
Galeony : 442
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 448




Gracz






PisanieTemat: Re: Kuchnia dodatkowa   Pon Kwi 02 2012, 17:07

Panna Sangrienta spodziewała się, że może spotkać wszystkich, no dobra… nie spodziewała się. Ponieważ gdy rozkładała składniki i postawiła wodę do gotowania i usłyszała głos Tarin to odwróciła się jak oparzona.
- Tarin? – spytała trochę zdezorientowana. Zaśmiała się gdy ta podeszła do niej i przytuliła. Posłała jej szeroki uśmiech. – Nie spodziewałam się ciebie w kuchni! – powiedziała zszokowana. – Miałam właśnie zamiar zrobić spaghetti, masz ochotę? – spytała nie czekając na odpowiedź. Zamiast pół, wsypała całą paczkę makaronu do gotującej się wody i zajęła się sosem odpowiadając na pytanie ślizgonki.
- Nawet dobrze mi idzie w szkole, nie mam żadnych problemów, chociaż bardzo się obijam. Nie chce mi się chodzić na wszystkie zajęcia. – powiedziała zakłopotana i zaczęła tworzyć sos. Gdy jej towarzyszka spytała o jej miłość zatrzymała się i wlepiła swoje spojrzenie w sos.
- Tak… znalazłam… oraz… zgubiłam swoją miłość… - westchnęła widocznie załamana tym faktem. – A co u ciebie? – postanowiła jak najszybciej zmienić temat.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : V
Wiek : 21
Skąd : Moskwa
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 22
  Liczba postów : 17




Gracz






PisanieTemat: Re: Kuchnia dodatkowa   Pon Kwi 02 2012, 17:14

Tarin zauważyła dziwny ton mówienia Lillyanne gdy spytała o miłość, ale nie będzie pytać o co chodzi przecież tak nie wypada. -A no jakoś leci, nie chce mi się chodzić na zajęcia ale muszę -odpowiada Tarin patrząc jak ta robi jedzenie, przyznała się w duchu że trochę zgłodniała a że Lillyanne zaproponowała jej to czemu nie. Zamyśliła się nad tym czy może też by nauczyła się gotować, ha! zaśmiała się w duchu i odpowiedziała sobie od czego jest magia. Spytała się Lillyanne czy długo już gotuje?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VI
Wiek : 22
Skąd : Japonia/Londyn
Galeony : 442
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 448




Gracz






PisanieTemat: Re: Kuchnia dodatkowa   Pon Kwi 02 2012, 17:24

Dziewczyna cieszyła się, że panienka Spadajtiev nie kontynuowała tej dramatycznej dla niej rozmowy. Była jedną z niewielu ludzi, którzy nie mieszają się w sprawy innych ludzi i wiedzą, kiedy mają skończyć i dać innym odetchnąć.
- Widzę, że nie tylko ja nie chodzę na zajęcia – powiedziała wystawiając jej język. Później dodała kilka tajemniczych przypraw do gotującego się sosu. Gotowy makaron nałożyła do dwóch talerzy i polała sosem. Na sos dała starty wcześniej ser i wsadziła do piecyka, który już się grzał. Lubiła gotować, zwłaszcza, że to była jedyna potrawa jaka jej wychodziła, więc musiała ją wyćwiczyć do perfekcji.
- Tak… ale jedyna potrawa jaką umiem zrobić to właśnie spaghetti. Może nie jest jakieś zachwycające, ale to jest cudowne uczucie, kiedy samemu sobie przygotowujesz posiłki. Coś świetnego… Musisz kiedyś spróbować sama sobie coś zrobić Tarin!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : V
Wiek : 21
Skąd : Moskwa
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 22
  Liczba postów : 17




Gracz






PisanieTemat: Re: Kuchnia dodatkowa   Pon Kwi 02 2012, 17:31

-Jak się nie otruję to zaczniesz mnie uczyć! hahaha! - zaśmiała się Tarin. Lillyanne podała jej talerz z spaghetti. Tarin spróbowała, pierwsze odczucie "niebo w gębie" pomyślała, i zaczęła się zajadać. Ale to jej smakowało ! To było wyśmienite ! Ten sos taki dobry, makaron długi miękki, oh w jednej w chwili Tarin chciała nauczyć się gotować. Nigdy nie jadła nic tak dobrego, może warto podjąć naukę? Biła się z myślami, bała się trochę co powiedzą inni, znana jest że lubi tępić innych, jest wredna i wulgarna, a tu nagle że gotuje. Ciężki miała wybór, ale jak to się mówi raz się żyje! Zapytała Lillyanne : - kochana! nauczysz mnie gotować chociaż spaghetti ? to jest takie wyśmienite! Proszę proszę! Nigdy tak dobrego spaghetti nie jadłam - Tarin podziwiając talent Lillyanne i chwaląc jej jedzenie miała nadzieję że Lillyanne nauczy ją gotować, ale co by jej rodzice powiedzieli? A precz z rodzicami lepiej nauczyć się gotować bo jak przyjdzie jej żyć samemu to magia wszystkiego nie załatwi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VI
Wiek : 22
Skąd : Japonia/Londyn
Galeony : 442
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 448




Gracz






PisanieTemat: Re: Kuchnia dodatkowa   Pon Kwi 02 2012, 17:43

Dziewczyna podała talerz ślizgonce i obserwowała ją bacznie. Gdy ta wręcz rzuciła się na talerz zarumieniła się i wpatrywała jak ta się zajada. Sama nie wzięła nawet odrobiny do buzi nie wiedząc co się dzieje. Po chwili niepewności zaczęła jeść. Normalne spaghetti, bynajmniej dla niej takie było, ona już się przyzwyczaiła do swojej kuchni więc wiecie, nie czuła jakiejś niesamowitej różnicy. Gdy panienka Spadajtiev zaczęła się domagać by Lil uczyła ją gotować to ponownie się zarumieniła i wydukała.
- Jeżeli bardzo chcesz… tylko wątpię, żebyś zapamiętała jaka jest kolejność. Sama męczyłam się przez długi czas co i jak. – zaśmiała się pod nosem i kontynuowała posiłek. – Możemy się umówić i kiedyś się ponownie spotkamy, wtedy przygotuję składniki i razem coś ugotujemy. – powiedziała z szerokim uśmiechem. Na jej policzku był już sos, który już przyzwyczaił się lądować na jej twarzy podczas posiłku. Odruchowo otarła policzek i spytała. – Jak jest w Slytherinie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : V
Wiek : 21
Skąd : Moskwa
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 22
  Liczba postów : 17




Gracz






PisanieTemat: Re: Kuchnia dodatkowa   Pon Kwi 02 2012, 17:49

- O tak tak umówimy się kiedy i będziemy próbować - odparła ucieszona Tarin - A w slytherinie różnie, robimy małe wypady by tępić szlamy, śmiejemy się. Jesteśmy mocno zgrani i stanowimy jedność hehe - dodała po chwili Tarin, i znów zaczęła zajadać się, ohh mmm! Aż jej się troche głupio zrobiło gdy spojrzała na Lillyanne która wpatrywała się w nią ze śmiechem.Był to jej najlepszy dzień, mało zajęć, a teraz to , oh gdyby tak mogło być codziennie, zaczęła marzyć Tarin. Gdyby tak podawali dobre jedzenia takie jakie robi Lillyanne i uczyli by jak to robić, ale cóż to jest Hogwart i tu się uczy magii, chociaż bardziej wolałaby czarną magię, jest bardziej interesująca i nie zasypiała by na lekcjach! - A jak tam u was w gryffindorze? - zapytała z pełną buzią Tarin. Przęłknęła i zjadła już całe, podziękowała także za tak dobre jedzenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VI
Wiek : 22
Skąd : Japonia/Londyn
Galeony : 442
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 448




Gracz






PisanieTemat: Re: Kuchnia dodatkowa   Pon Kwi 02 2012, 17:58

Dziewczyna uśmiechnęła się. Była szczęśliwa, że Tarin smakuje. Nawet jej najlepsza przyjaciółka Cornelia pochodziła z dystansem do tego jakie robiła potrawy. Może dlatego, że ostatnie naleśniki jakie zrobiła były zielone i uciekały z talerza… hmmm do teraz nie wie jak ona to zrobiła, że dostały odnóży i uciekły. Nadal ich szukają… Ciekawe co się z nimi stało…
Z rozmyślań wybiła ją Ślizgonka, która opisała jej w skrócie jak wygląda dzień jej domu. Zaśmiała się zakłopotana przypominając sobie, że sama nie jest czysto krwistym czarodziejem.
- Co w Gryffindorze? Może nie jesteśmy tak zgrani… ale trafiają się ciekawi ludzie… Jedna dziewczyna nawet prawie mnie zabiła… - nagle umilkła. – Ale tym chyba nie powinnam się chwalić, Ne? – spytała zakłopotana śmiejąc się pod nosem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : V
Wiek : 21
Skąd : Moskwa
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 22
  Liczba postów : 17




Gracz






PisanieTemat: Re: Kuchnia dodatkowa   Pon Kwi 02 2012, 18:04

- No nie powinnaś haha, zabić jak to ? Kto chciał ? O ja już mu lub jej pokażę że tak się nie traktuje Ciebie ! - odparła wkurzona Tarin. Nigdy nikt nie będzie jej znajomych próbować zabić o nie ! Nie popuści, ale też ciekawe czemu ? - a dlaczego chciała Cię zabić - zapytała zamyślona Tarin. Zaniedługo muszą wracać do pokojów, ale jak tylko ona się dowie kto to, to w nocy będzie obmyślać plan jak temu komuś dać nauczkę, może tak pobawić się jego ciałem? Haha to by było piękne! Zaśmiała się w duchu, miała nadzieję że Lillyanne odpowie jej kto chciał i dlaczego. Znałaby powód i wiedziałaby jaką nauczkę dać temu komuś! Sprawiłaby sobie przyjemność i ochroniłaby Lillyanne, przecież Lillyanne jest taka delikatna, mała i słodka, potrzeba jej ochrony, a przecież ona nadawałaby się by ją ochraniać hmm...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VI
Wiek : 22
Skąd : Japonia/Londyn
Galeony : 442
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 448




Gracz






PisanieTemat: Re: Kuchnia dodatkowa   Pon Kwi 02 2012, 18:15

Dziewczyna zaśmiała się zakłopotana i podrapała po głowie. Zebrała puste talerze ze stołu i zaczęła je myć. Przecież nie zostawi po sobie bałaganu! Przecież to nie wypada!
- Chciała mnie zabić, ponieważ rzuciłam w nią jej rosiczką… - powiedziała zamyślona. Ona nie potrzebowała zemsty. Wystarczy, że Cornelia prawie trafiła do Akzabanu chcąc zabić tą suk… tą wredną gryffonkę.
- Nie powinnaś się tym przejmować. To są już stare dzieje, to było nawet przed feriami, wiec wiesz… - powiedziała śmiejąc się pod nosem. Ciekawie było spotkać znowu Tarin.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : V
Wiek : 21
Skąd : Moskwa
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 22
  Liczba postów : 17




Gracz






PisanieTemat: Re: Kuchnia dodatkowa   Pon Kwi 02 2012, 18:31

- No dobra jak chcesz hehe - odpowiedziała tarin. Pomogła posprzątać Lillyanne i śmiejąc się opowiadała różne żarty, sytuacje jakie robiła. Było miło, amtosfera była ciepła. Tarin nie chciała wracać do pokoju, nie chciała by to już się skończyło, czuła że Lillyanne będzie jej dobrą przyjaciółką. - to kiedy gotujemy hehe ? - zapytała Tarin. Pomyślała czy będzie tak samo, a może inaczej ? Może lepiej? Miała taką nadzieję. Czyli zemstę zostawia, ale jeśli jeszcze raz ktoś tknie Lillyanne to nie odpuści choćby nie wie co ! Nie pozwoli na to ! Ohh już zaniedługo muszą się rozstać ale przecież jutro nowy dzień to znów będą się widzieć, szkoda że Lillyanne nie jest w slytherinie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Kuchnia dodatkowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 11Idź do strony : 1, 2, 3 ... 9, 10, 11  Next

 Similar topics

-
» Dodatkowa Aula
» [P2] Kuchnia ze spiżarnią
» Kuchnia z jadalnią
» Kuchnia
» Kuchnia

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Podziemia
 :: 
kuchnia
-