IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Łazienka Chłopców

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4902
  Liczba postów : 4468
http://czarodzieje.my-rpg.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Łazienka Chłopców   Pią 11 Cze 2010 - 17:28

First topic message reminder :


Lazienka chlopcow
Męskie łazienki mają to do siebie, że bez względu ile by się je szorowało i jaką ilością środków zapachowych wypsikało nigdy nie mają jakiegoś w miarę normalnego zapachu. Tak jak u dziewczyn, znajduje się tu średniej wielkości wanna, gotowa przyjąć każdego brudasa.



Ostatnio zmieniony przez Bell Rodwick dnia Sob 6 Wrz 2014 - 17:43, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 24
Skąd : Paryż <3
Galeony : 159
Dodatkowo : Legilimencja i oklumencja, teleportacja
  Liczba postów : 892




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Chłopców   Pon 27 Gru 2010 - 18:32

Przechodziła szybko przez korytarze. Szukała dość długo łazienki, ponieważ co chwilkę stawała i zastanawiała się co ma zrobić, co powiedzieć, a nawet czy zapukać do drzwi. Czuła się dość głupio w tej sytuacji. Znalazła tą cholerną plakietkę! Jednak to była szansa, by zagadać. Ah.. Gdyby nie to jąkanie. Stanęła przed drzwiami. Zawisła jej ręka w powietrzu by zapukać.
- Idiotka! po cholera pukać.. Głupia, głupia, głupia - pomyślała. Stuknęła się w głowę. Może to rodzaj kary? Za dużo legend, książek. . Biedny zgredek.
Weszła do łazienki szybko rozejrzała się, by znaleźć wzrokiem Matiasa. Przeszedł ją dreszcz jednak nie był on spowodowany lękiem czy strachem. Powstał onz ciekawości.
- Co palnę tym razem? Zamknij swoje myśli debilko i weź w końcu się przywitaj - dość długo tak gadała ze soba w myślach. Uśmiechnęła się uroczo w kierunku Matiasa. Różowy rumieniec pojawił się tak szybko jak pstryknięcie mugolskiej latarki, by oświetliła drogę. A ta droga gdzie prowadziła tym razem? Do jej serca uczuć.
- Witaj kolego - powiedziała lekko z żartem. Nie da się ukryć. Drżał jej głos. Nadal mocno ściskała oznakę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Skąd : Helsinki
Galeony : -2
  Liczba postów : 352




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Chłopców   Pon 27 Gru 2010 - 18:57

Udało mu się w końcu pochylić przy tym lusterku i zacząć golić mugolską maszynką do golenia. Zdążył już pół twarzy wysmarować kremem, koszulę oczywiście zdjął, bo nie chciał jej wybrudzić. Kiedy weszła Morgane, sięgnął po ręcznik, żeby wytrzeć twarz, po czym podszedł do niej.
Zamrugał jednak, trochę zaszokowany tym jej ,,kolego". Chyba jeszcze nigdy nikt do niego tak nie powiedział. Zignorował to jednak, sam też musiał się przywitać.
- Witaj, droga Siostro. - rozłożył ręce, aby po przyjacielsku ją uścisnąć. - Czy masz moją plakietkę? - spytał, kiedy już ją puścił.
Sprawy mugoli i mugolaków nie mogły czekać. Trzeba było ich bronić, a tępić wszystkie zarazki, które dokuczały tym biedakom!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 24
Skąd : Paryż <3
Galeony : 159
Dodatkowo : Legilimencja i oklumencja, teleportacja
  Liczba postów : 892




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Chłopców   Pon 27 Gru 2010 - 19:06

Szczerze zaśmiała się na to "siostro". Stało się już to takie "sławne". Ugryzła się w dolną wargę ust. Oczywiście, że ją miała! Poczuła się trochę luźniej mimo tej dziwnej sytuacji. Rumieniec zniknął. Jendak gdy ją przytulił dreszcze znowu wróciły. Tym razem bardziej przyjemne dreszcze. Dobrze, że miała sweter na sobie, bo byłoby widać, że ma gęsią skórkę.
- Tak jasne, prosze - podała mu ją. Dopiero teraz poczuła zapach jakiegoś kremu po goleniu. Nawet ładnie pachniał. Splotła jakoś bezwidnie ręce.
- Serio nie wyszedłbyś z łazienki bez tej plakietki? - zaczęła się śmiać. Nie z niego oczywiście.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Skąd : Helsinki
Galeony : -2
  Liczba postów : 352




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Chłopców   Pon 27 Gru 2010 - 19:21

Jeszcze ktoś gotów był pomyśleć, że Matias zakłada bractwo, a jego przyjaciółka to siostra zakonna...
- Bynajmniej - odpowiedział jej, przy czym postarał się szybko zarzucić na siebie kolorowy t-shirt, białą koszulę, marynarkę i krawat; pochylił głowę, aby widzieć dobrze jak przyczepia plakietkę. - Dziękuję. Jestem twoim dłużnikiem.
Odwrócił się jeszcze, aby spojrzeć czy wszystko jest w porządku. Poprawił krawat, trochę włosy - te jednak dalej były takie, jakie były.
- Czy wyglądam dobrze? - spytał odwracając się znowu do niej. Nie chciał wyglądać nieporządnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 24
Skąd : Paryż <3
Galeony : 159
Dodatkowo : Legilimencja i oklumencja, teleportacja
  Liczba postów : 892




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Chłopców   Pon 27 Gru 2010 - 19:32

Jej funkcje życiowe zminimalizowały się do oddychania i mrugania. Obserwowała uważnie jak Matias się szybko ubiera. Przy okazji zauważyła znowu jaki on jest porządny. Wszystko takie perfekcyjne. Jednak gdy usłyszała jego głos obudziła się z transu. Od razu uśmiechnęła się znowu tak samo uroczo. Wpatrywała się w jego oczy.
- Musisz być taki idalny? - spytała się jego aktorsko. Nic nie musiał poprawiać.
- Wiesz.. Tak uwielbiam poprawiać krawaty, a tutaj mam możliwość, a sam go zawiązałeś. Jak mogłeś! Spokojnie, wyglądasz... Mhmm dobrze?- zbliżyła się o krok. Musiała stanąć na palcach by sięgnąć jego ucha.
- Wyglądasz wspaniale - słodko powiedziała cichym łagodnym tonem tak by wyraźnie usłyszał jej szept.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Skąd : Helsinki
Galeony : -2
  Liczba postów : 352




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Chłopców   Pon 27 Gru 2010 - 20:04

Spojrzał na nią, w końcu roześmiał się serdecznie.
- Dziękuję - przez chwilę szczerzył się jeszcze. - Bardzo mnie rozpieszczasz, zaraz będę chodził tak, jakby ktoś wsunął mi koniec różdżki do ust i powiedział: Pulsus!
Jego różdżka nagle zaczęła pompować powietrze, to odepchnęło ją od podłogi, zawirowała w powietrzu, na szczęście znowu wpadła mu do rąk.
Potarł czoło wierzchem dłoni, a drugą dłonią pogłaskał ,,Siostrzyczkę" po głowie. Zachowywała się nienagannie, przyniosła mu plakietkę.
- Mam wolne. Masz ochotę iść gdzieś? - zapytał, ciągle jeszcze odrobinę rozbawiony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 24
Skąd : Paryż <3
Galeony : 159
Dodatkowo : Legilimencja i oklumencja, teleportacja
  Liczba postów : 892




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Chłopców   Pon 27 Gru 2010 - 20:18

Zaczęła się śmiać, bo wyobraziła sobie "chomikowate" policzki pełne powietrza, które powoli się unoszą w powietrze jakby wypełnione helem. Zrobiła się cała czerwona od śmiechu. Chichotała tak, że mięśnie brzucha powoli zaczęły ją boleć.
- Tak mam ochotę. Jednak.. Ty mój drogi wybierz miejsce. - przerwała by wziąć powietrze - Ja nie mam pomysłów. Wiesz jaka jestem nierozyrywkowa - przyznała się. Lekko spoważniała. Jak ją pogłaskał po głowie znowu wrócił słodki uśmieszek. Spoglądała na niego z niskiego poziomu swojego chochlikowatego wzrostu co musiało uwydatnić jej wielkie zielone oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Skąd : Helsinki
Galeony : -2
  Liczba postów : 352




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Chłopców   Pon 27 Gru 2010 - 23:36

- A czy ja jestem rozrywkowy? - poruszył śmiesznie brwiami.
Oczywiście, że nie był. Jakoś wszystkie miejsca w okolicy wydawały się dla niego jakieś niepasujące do dłuższego spaceru. No bo... wszystkie miejsca albo były bardzo uczęszczane, albo w ogóle...
- Co powiesz na Kamienny Krąg? - przytknął palec do brody.
Miejsce było takie jak Matias. Kojarzyło się ze smutkiem, tajemnicą, pewną siłą no i... samotnością. Raczej nikt tam nie uczęszczał, bo i po co?
Chłopak spojrzał na przyjaciółkę z góry. Ładne oczy. Nawet sobie nie zdawał sprawy, że uczeni już określili - kobiety patrzące z dołu do góry pociągają bardziej mężczyzn, mężczyźni patrzący w dół - pociągają kobiety.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 24
Skąd : Paryż <3
Galeony : 159
Dodatkowo : Legilimencja i oklumencja, teleportacja
  Liczba postów : 892




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Chłopców   Pon 27 Gru 2010 - 23:49

Kącik ust jej poleciał do góry. Z tym "rozrywkowym" życiem przy ksiąkach to się dobrali. Dość długo wpatrywała się w jego oczy. Uwielbiała to robić! Mogłaby tak patrzeć, patrzeć oraz zerkać. No i oczywiście udawać, że jej nie ma.
- Niech będzie. - ugryzła się w usta - Ale jednak ty prowadzisz.- uśmiechnęła się w taki sposób jakby miała budzić swoim rozpromienieniem każdy poranek. Morgane też należała do samotnych osób, lecz jak jej kuguchar mogła się przywiązac do jakiejś osoby, bo przecież z książką nie da się rozmawiać. No przynajmniej zdrowo rozmawiać.. Są sposoby przecież, by bigos do nas zagadał jednak Morgane nie lubiła uzależnienie mugoli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Skąd : Dover
Galeony : 436
  Liczba postów : 473




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Chłopców   Pon 7 Mar 2011 - 18:57

No pewnie, że mój talent aktorski jest na tyle duży, że rola zdolnej dziewuszki nie jest zbyt satysfakcjonująca. Poza tym, zdolna dziewuszka ma się tylko przez chwilę przejść po sali, nie mówiąc nic. A ja wolę pracować swym głosem (bo zacny jest, szkoda, że nie mogę go wam nagrać, żebyście go usłyszeli - mikrofon od telefonu go zniekształca, niestety). Poza tym polubiłam już rolę pogodynki i myślę, że mogłabym pracować w tym zawodzie, jeśli tylko nadarzyła się ku temu okazja. I w ogóle jaka szkoda, że nie byłaś na spotkaniu z panem Kretem, bo ja też go bardzo lubię i opowiedziałabyś mi co nieco, a tak, niestety, lipa. Ale ja za to byłam w wakacje na spotkaniu z aktorami, o i mam parę autografów, he he, widzisz?
Chyba z ciebie Mariolka krejzolka jest, ja przecież jestem Gabryśka jak już. No i razem wymiatamy i jesteśmy masakrycznie zajefajne, fak jea.
No nie no? Jak ja mogłam nie oglądać tego filmu? I wcale nie jest tak, że odstraszył mnie fakt, że pan Leto miał tam trzydzieści kilo więcej, o nie, nie, nie. To chyba Lindsay mnie skutecznie odstraszyła, jednak się przemogę kiedyś i w końcu obejrzę, w końcu chyba nawet mam ten film na komputerze, ha! W ogóle, tyle mam filmów do obejrzenie, że to jest po prostu niewyobrażalne, kiedy ja je wszystkie obejrzę. I w ogóle na serio powinnaś pracować w reklamie, to muszę przyznać - przekonałaś mnie do obejrzenia tego filmu.
No pewnie, że to wszystko sprawka DJ'a, jakżeby inaczej. A teraz sobie leci Something i, szczerze mówiąc, nie wiem, czy to pasuje do sytuacji, czy nie. Ty się lepiej znasz na Bitelsach, niż ja, więc w sumie potrzebuję edukacji w tym kierunku, tak. (A teraz zaczęło się Help! i to mnie niepokoi troszkę).
No, nie, no ona się nie spodziewała również, że to jej wyjście skończy się tak... zaskakująco pozytywnie. No, ona zaczęła też myśleć i również pomyślała, że warto byłoby się udać gdzie indziej, jednak ona nie miała żadnego konkretnego pomysłu. I w sumie dobrze, ze nie usłyszała myśli Julka, bo na pewno jej by się one nie spodobały. No, bo sorry, która dziewczyna chciałaby się miziać tam, gdzie mieszkał jej brat, no, litości. Dlatego (ach, znowu te All You Need Is Love na playliście) lepiej, że nie poszli tam. I dlatego jakoś nie protestowała, gdy przerwali swoje czynności. Tak, więc on ją pociągnął za sobą i udali się, uwaga, uwaga... do zamku. A dokładniej do męskiej łazienki. Nie wiadomo, które to wpadło na tak genialny w tym momencie pomysł, jednak to była chyba Cir. Tak myślę. Tak, więc udali się tam najszybciej, jak się dało, po czym, gdy tylko weszli już do środka i wrócili do przerwanych czynności. I jakoś tak wyszło, że opierali się o wannę, o.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Galeony : 132
  Liczba postów : 127




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Chłopców   Pią 11 Mar 2011 - 18:17

Oczywiście, że tak, trzeba bowiem mieć ambicje, pójście po najniższej linii oporu (jest takie wyrażenie, prawda?) jest tylko dla frajerów i luzaków takich jak ja, którym wszystko jedno. Bo przyznam, że dla mnie nawet rola dziewuszki byłaby dużo lepsza, bo trzeba w nią włożyć mniej pracy, a tekstu to już nie trzeba się uczyć w ogóle. No a co do głosu Gab, bardzo żałuję, że nie mogę go usłyszeć, bo na pewno jest on bardzo zacny. Ale kto wie, może na jakimś następnym spotkaniu forumowym się uda! Nie no, to chyba zbyt piękna perspektywa, bo ja zapewne się na nim nie pojawię, chlip chlip. Ach, przegapię taką cudowną okazję! Co do pana Kreta, to kolejna zmarnowana okazja. Ale za to mogę o niego wypytać, bo wiem, że była tam taka dziewczynka z podstawówki, która potem wstawiła z nim na nk zdjęcie z podpisem „Ja i mój kolega (J. Kret)” – czyż to nie urocze? Co do spotkania z aktorami, ach, zazdroszczę, czyje autografy zdobyłaś?
No tak, panu Leto rzeczywiście dużo przybyło i w ogóle wyglądał obleśnie, ale dzięki temu był w cholerę wiarygodny, i patrząc na niego, nie myślisz „ale przystojniaczek”, a „ty głupi psycholu, nie zabijaj Lennona!”, cudownie, prawda? No to oglądaj, oglądaj, potem sobie o nim podyskutujemy i tak dalej.
Nie no, nie szkodzi, Bitelsi zawsze są świetnym podkładem, a Something też powinno być okej, bo to przecież o miłości. Chyba.
No dobra, dobra, przecież doszedł do wniosku, że to kretyński pomysł, więc możemy mu to wybaczyć i docenić fakt, że nie był na tyle głupi, by zaproponować go na głos, hehe. Nawiasem mówiąc, Julek nigdy nie miał brata (to znaczy możliwe, że miał, ale nawet o tym nie wiedział, hmm), ale po przemyśleniu stwierdzam, że też nie chciałby się miziać w jego chatce (o, znowu All you need is love – czy to nie przeznaczenie?), zatem doskonale rozumiemy stanowisko Cir i jej brak entuzjazmu. W każdym razie, najważniejsze jest to, że wreszcie dotarli w jakieś miarę sensowne miejsce, gdzie mogli kontynuować. W ogóle to podczas wykonywania kolejnych romantycznych czynności takich jak mizianie, obcałowywanie i przechodzenie do rozbierania(!!!) cały czas świtało mu w myślach, że znajdują się w obleśnym męskim kiblu, w dodatku obdarzonym wysoce nieatrakcyjnym zapachem. No po prostu przy tych warunkach wszystkie obsypane płatkami róż i świecami łoża się chowają, nie ma o czym dyskutować!
Ale właściwie, to mimo tej świadomości jakoś dawał radę, było przecież tak przyjemnie. ACH, CI ZAKOCHANI. To znaczy, nie żeby był zakochany. On się nie zakochuje. Broń Merlinie.
To znaczy... chyba nie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Skąd : Dover
Galeony : 436
  Liczba postów : 473




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Chłopców   Pią 11 Mar 2011 - 19:26

Koniec tych dywagacji o wszystkim i o niczym. Teraz skupiamy się tylko na Cir i Julku.
No, mogli kontynuować, mogli. I robili to. Byli coraz bardziej rozochoceni i w ogóle robiło im się coraz bardziej gorąco, przez co pozbywali się coraz to kolejnych części garderoby, ale nie, nie myślcie sobie, że byli już nadzy, nie. Jak na razie pozbyli się jedynie swoich kurtek, szalików, czy co tam nosili na wierzchu, jak wychodzili zimą na zewnątrz. No, a przy tym się całowali, miziali i w ogóle resztę to sobie musicie wyobrazić, a ja wam ułatwiać tego nie będę. A jej jakoś tak nie przeszkadzało, że byli w takim miejscu, a nie innym i nawet zapach jej nie przeszkadzał, a jej zazwyczaj brzydkie zapachy bardzo przeszkadzały, jednak chyba była tak zajęta sytuacją, że nie przejmowała się takimi drobiazgami, nie zauważając ich. Bo było właśnie tak przyjemnie.
A zakochana to ona nie była, na pewno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Galeony : 132
  Liczba postów : 127




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Chłopców   Pią 11 Mar 2011 - 19:38

Tak, koniec tamtych tematów zdecydowanie wszystko ułatwi.
W sumie to nic dziwnego, że robiło im się gorąco, skoro mieli na sobie po parę warstw ubrań, huehue, a przynajmniej tak było w kwestii Julka, któremu zawsze było zimno. Ale nieważne, możemy też przyjąć, że to oni się nawzajem ROZPALALI (nie, żebym w to wątpiła, oczywiście, nie nie). No, a skoro tak, to nie dziwmy się, że postanowili pozbyć się garderoby i tak dalej. I kiedy już pozbyli się kurtek, zaczęli z siebie nawzajem zdejmować resztę. I tu pragnę zwrócić uwagę na to, że wszechstronność Julka osiągnęła kolejny level – do miziania się i myślenia doszło jeszcze rozbieranie! Nie mogę wyjść z podziwu.
Ale dobra, te moje komentarze psują atmosferę niemal tak samo, jak ten brzydki zapach, który Julka okropnie wkurzał, ale cóż poradzić. W każdym razie, usiłował skupić się na Cir, i właściwie to szło mu całkiem nieźle, bo momentami nawet zapominał, gdzie się znajduje. Mrrrrr. WŁAŚNIE! Zapomniałam o tym, że Julianosław sobie pomrukiwał (wybaczcie, za dużo czasu z jego BFF Heathcliffem Heathcliffem jednak robi swoje).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Skąd : Dover
Galeony : 436
  Liczba postów : 473




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Chłopców   Pią 11 Mar 2011 - 20:00

No pewnie, że rozpalali się nawzajem, jak w ogóle możesz w to wątpić? Oni nakręcali się nawzajem, byli dla siebie jak narkotyk... No, może jednak nie, ale jak fajnie to brzmi, nie uważasz? Poza tym jej jakoś tak też było ostatnio zimno, więc to, co odczuwała, było przyjemną odmianą. W ogóle w jej życiu ostatnio nie działo się nic ciekawego, aż do dziś, no. I pomyśleć, że gdyby nie ta kłótnia w PWŚ, to by nie wyszła i nie spotkała Julka i nie byłoby tak miło i przyjemnie, o. W ogóle to ją te pomruki chłopaka kręciły, bardzo. Podniecały jeszcze bardziej i zachęcały do dalszych działań, tak, więc, oby tak dalej. Poza tym czasem i ona sobie tam mruknęła, w końcu też miała styczność z Heathcliffem Heathcliffem, który ją uwielbiał, mówiąc wprost i przebywał w jej dormitorium równie często, jak i w Krukona.
No, ale wróćmy do sedna. Mieli na sobie coraz mniej ubrań. I jak zajęci sobą nie zauważyli, jak wpadli do wanny, o którą się trochę poobijali, jednak teraz tego nie odczuwali. Cirka znalazła się na Julku, ale pewnie długo tak nie będzie. Coś tak czuła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Galeony : 132
  Liczba postów : 127




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Chłopców   Sob 12 Mar 2011 - 20:32

Ależ oczywiście! Jest przecież zupełnie jak w tej piosence Jesteś moją kokainą, hueheh. No, dobra, może nie do końca tak hardkorowo, jak tam, bo z tego co wiem, tekst jest bardzo hot, perwersyjny i w ogóle, no ale noc jeszcze młoda, co nie?
Jakże miło mi to słyszeć, to naprawdę świetnie, że udało mu się przełamać nudę i rutynę w jej życiu, polecamy się na przyszłość, hmm, może nawet powinien założyć jakiś biznes, czy coś w tym stylu. Chociaż nie, jakby nie patrzeć, na dłuższą metę byłoby to zbyt męczące, HEHE. A tak poza tym, jej mruknięcia też były super, chociaż jego i tak nikt nie przebije. Heathcliff Heathcliff jest świetnym nauczycielem!
Au, przyznam, że wpadnięcie do wanny do najprzyjemniejszych nie należało, ale na szczęście obyło się bez większego halo i generalnie oboje byli cali, a poza tym dziwnym trafem okazało się, że Cirka leży (siedzi? lewituje? nieważne) na nim! Julek niedługo kontemplował, by dojść do wniosku, że jest naprawdę klawo, ale czas to zmienić, w związku z nim wykonał mój ulubiony SPRYTNY MANEWR zamiany miejsc i jednoczesnego zdarcia z Cirilli reszty ubrań (tak wiem, skomplikowane, ale ćwiczy nocami na Heathcliffie Heathcliffie, muhaha). Mrr.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Skąd : Dover
Galeony : 436
  Liczba postów : 473




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Chłopców   Sob 12 Mar 2011 - 21:28

No pewnie, że noc jeszcze młoda, więc wszystko się może zdarzyć, gdy głowa pełna marzeń, ha! Nie no, teraz to zaszpanowałam znajomością tekstów piosenek, ho, ho, ho! Ale do rzeczy.
Jak to założyć biznes? I miałby tak zadowalać wszystkich, bo otrzymywałby za to pieniądze? Niedoczekanie! A nie myślał Julek o tym, żeby zostać osobistym Cirki przełamywaczem rutyny w jej życiu (o matko, jakie trudne wyrażenie, słowotwórstwo, hehe)? Męczyłby się tylko dla niej, choć myślę, że dla niej fajnie się męczyć, bo czy warto, to nie wiem, nie byłabym tego taka pewna. No i pewnie, że słit BFF Julka był doskonałym nauczycielem, w końcu tyle ich pożytecznych rzeczy nauczył, nie?
Dla niej to też nie było przyjemne, że tak wpadli, z pewnością, jednak szybko się z tego otrząsnęła, bo nagle znalazła się pod chłopakiem i to cała naguśka, tak, jak ją Pan Bóg stworzył. A wszystko za pomocą SPRYTNEGO MANEWRU.
Ale, żeby nie było, że ona jest taka słaba i w ogóle, to się zdobyła na równie sprytny manewr i tak oto oboje byli bez ubrań, ha! Oboje byli coraz bardziej napaleni i spragnieni odpowiedniego zakończenia swych ekscesów. Dlatego też całowali się coraz gwałtowniej, namiętniej, dając upust nagromadzonej w sobie energii. I nie tylko w usta. Inne części ciała też całowali.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Galeony : 132
  Liczba postów : 127




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Chłopców   Pon 14 Mar 2011 - 18:57

No nie no, naprawdę, jestem pod wielkim wrażeniem, pozwolę sobie na tym zakończyć dalsze wplatanie tekstów piosenek, bo aż się zawstydziłam, że sama nie posiadam takiej zacnej wiedzy.
Ach, no tak, z dwojga złego (czy raczej dobrego, he hehe) zdecydowanie wolałby zostać osobistym przełamywaczem rutyny w życiu Cirki, przyznam, że byłby w stanie się poświęcić i męczyć dla niej, tak, zdecydowanie. Tylko może lepiej niech podpiszą jakąś umowę, by w razie trudności nie musieć się ciągnąć po sądach... dobra, zachodzę za daleko. Wróćmy do jakże przyjemnej, fascynującej i ekscytującej rzeczywistości i rzeczy dziejących się w pozornie niewielkim, a zarazem niezmiernie przestronnym obiekcie zwanym powszechnie wanną. Najczęściej używa się jej po prostu do kąpieli, ale Julek i Cirka lubią alternatywne rozwiązania!
Tak, gratulujemy mu jego SPRYTNEGO MANEWRU, który zdecydowanie ułatwił im dalszą... egzystencję, o ile można to tak ładnie ująć. No, tak czy inaczej, zrobiło się tak gorąco, jak podczas pożaru Londynu! (dobra, już drugi raz o tym nieszczęsnym pożarze wspominam i wciąż nie wiem, czy takowy naprawdę był, czy coś mi się miesza, ale dobra); no, miałam jeszcze kilka ładnych określeń, ale chyba z tych emocji zapomniałam. Ach! No więc, ponieważ Cirka również wykonała podobny manewr, temperatura podskoczyła o kolejne tysiąc stopni, a oni oboje bardzo dbali o to, by się nie ochłodziła - i udało im się, bo kolejne pocałunki były coraz gorętsze, mrrrrrr, dłonie i usta błądziły po jakże seksownych ciałach (ahh) i tak dalej, dalej, dalej, aż wreszcie, nie wiedzieć jakim magicznym sposobem, wskutek kolejnego JESZCZE SPRYTNIEJSZEGO MANEWRU zaczęli się kochać. I naprawdę chciałabym wam to ładnie opisać, ale obawiam się, że nie będę w stanie oddać słowami całej tej namiętności i wszystkich cudownych emocji, które temu towarzyszyły.


prezent dla Nev ^^
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Skąd : Dover
Galeony : 436
  Liczba postów : 473




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Chłopców   Pon 14 Mar 2011 - 19:21

Nie no, jak trzeba, to podpiszą umowę, a jakże. W sumie Cir wolała mieć wszystko czarno na białym i wiedzieć konkretnie, jak to z nimi będzie (a coś w ogóle poza tym będzie? ktoś by pewnie tego chciał, ha! widzę te roziskrzone spojrzenia pani w górnym prawym rogu).
Było goręcej niż podczas pożaru Londynu (który to istotnie miał miejsce, przynajmniej mnie tak uczono), było nawet goręcej niż w jądrze wewnętrznym ziemi, a tam to jest naprawdę gorąco! I w ogóle było tak cudownie im, pomimo tych wszystkich niewygód, których nie odczuwali, bo byli teraz zajęci sobą, że nic innego ich nie interesowało. A przynajmniej przyjmijmy takie założenie. No i nie wiadomo, kto wykonał ten najsprytniejszy manewr (nieważne to jest!), ale, no... chędożyli się jak króliki, jak to określił niegdyś zgrabnie pan Sapkowski, a!
I jakoś ja nie jestem w stanie również opisać tego tak zgrabnie, jak byście chcieli, ale powiem wam, że oboje byli już u kresu wytrzymałości i niewiele brakowało im do spełnienia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Galeony : 132
  Liczba postów : 127




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Chłopców   Wto 15 Mar 2011 - 18:28

Świetnie, zatem ustalone, podpisujemy umowę. Co prawda sama nie mam pojęcia, co miałaby ona zawierać i jakie zasady ustalać, bo za bardzo nie wiem, co z nimi będzie (kiedy znajdziemy się na zakręcieeee, co z nami będzieeeeee - ha, to się nazywa znajomość piosenek!) i tak dalej, dlatego może lepiej decyzję z umowami odwleczemy na nieco później, kiedy już wszystko zacznie się układać samo, hehe.
Oczywiście, że tak, cały ten pożar (jestem mistrzem, bo mnie o nim nie uczono, a mimo to wiedziałam, cóż za przebłyski geniuszu), a nawet jądro ziemi były przyjemnie chłodne w porównaniu z panującą tutaj atmosferą. Ależ gorące porównania!
O, no nie zaprzeczę, zbliżali się powoli (zresztą, czy ja wiem, czy tak powoli, no, ale mniejsza o to) do końca, ale BEZ OBAW, na razie kulturalnie (he hehe) się chędożyli, może niekoniecznie jak króliki, no ale to już mniej ważna kwestia. Ważne, że było im tak cudownie, jak jeszcze nigdy (w sumie za Cir nie mogę poręczyć, ale liczba mnoga brzmi efektowniej)!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Skąd : Dover
Galeony : 436
  Liczba postów : 473




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Chłopców   Wto 15 Mar 2011 - 21:40

I ja też w sumie nie wiem, co by w tej umowie miało się znajdować, ale to nic. Wszystko się okaże, kiedy przyjdzie czas na złożenie podpisów. Znajdą sobie jakiegoś fajnego prawnika, on ułoży tekst umowy, a oni sobie ja tylko przeczytają, prawnik wyjaśni im co trzeba i podpiszą. Ach, jaka piękna wizja. A te kiedy znajdziemy się na zakręcie kojarzy mi się z pewnym skeczem, który to widziałam niedawno w telewizji.
Właściwie to mnie o pożarze nie uczono, a sama o nim gdzieś czytałam, ale to nic. Nic nie mogło równać się z tym gorącem, które odczuwali. Nic.
No, nie no, bardzo kulturalnie się chędożyli. Dzięki Bogu, że nikt podczas tego nie wszedł do środka, bo na pewno byłby zszokowany ich widokiem. No i odgłosami wydawanymi przez nich, które dla jednych mogły być przyjemne, dla innych wręcz odrażające. No, ale było cudownie, no! No, dla nich. Ja tam nie wiem, czy dla niej było cudownie, jak nigdy wcześniej, muszę nad tym pomyśleć. Ale w końcu stało się i nadeszło spełnienie, po którym opadli z sił. I tak leżeli w tej wannie, nie mając ni krzty woli, by z niej się podnieść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Galeony : 132
  Liczba postów : 127




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Chłopców   Pią 18 Mar 2011 - 19:18

Oczywiście tak, wszystko pójdzie jak po maśle! Osobiście uważam, iż prawnikiem idelanym byłby genialny skrzat Irek, który budził u Julka wielki podziw no i w ogóle, byłby świetny do tejże zacnej funkcji. Tym bardziej, że później mogliby celebrować owe wydarzenie libacją w sekretnym barze, zagryzając litry wódki kilogramami kiszonych ogórków i tak dalej! Czy to nie brzmi swojsko?
No ba! Tamte porównania nawet w połowie nie oddają ich ognistego uczucia, mają one jedynie na celu dość pobieżne przybliżenie wam, byście mogli sobie lepiej wyobrazić.
Ach, dokładnie, to samo pomyślałam, jakie to szczęście, że wydawane przez nich dźwięki (które zapewnie mogłabym tu opisać, stosując jedną z moich ulubionych onomatopei, ale tego nie zrobię, z obawy, że klawiatura zapłonie) nie zwabiły tu nikogo ciekawskiego. Heh, poza tym, że świadek zapewne byłby w szoku, sam Julek umarłby z zażenowania, bo chyba nie był aż takim luzakiem, by się nie przejmować.
W każdym razie, gdy skończyli się już rozkoszować sobą nawzajem (to brzmi prawie tak poetycko jak „chędożyć się”, czyż nie?), nie mieli ani siły, ani ochoty, by gdziekolwiek się ruszać, hehe, no więc sobie poleżeli, uspokajając przyspieszone oddechy i bicia serc, które wszak biły niczym dzwony! Kościelne.
Jak na ślub.
Albo pogrzeb.
Dobra, bez filozofii. Leżeli, wtulając się w siebie (i tutaj czas na prawdę ukrytą, której nikt nie zna, mianowicie: gdzie spoczywała głowa Julka i dlaczego nie było to łono Cir, HEHE) i tyle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Skąd : Dover
Galeony : 436
  Liczba postów : 473




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Chłopców   Pią 18 Mar 2011 - 20:12

No nie no, Irek ist so perfekt! On by sporządził umowę, korzystną dla nich obojga (no bo przecież Cirka była w elicie, a Julek kisił wraz z Irkiem ogórasy, więc byli zacnymi osobami, ha!). No, a impreza post-umowowa byłaby najlepszym punktem całej tej sytuacji, no, bo takie ważne wydarzenie trzeba byłoby opić, nie inaczej! To wszystko brzmi bardzo swojsko i bardzo zachęcająco.
Onomatopeje są czymś niezwykle ciekawym, jednak nie wszystkie się nadają do zaprezentowania, w końcu musimy pokazywać jakiś poziom, czyż nie? A nie ukazywać się jako jakaś hołota, no. W końcu jesteśmy inteligentnymi istotami i musimy z tej inteligencji korzystać, ha! Poza tym, wracając do postaci Cirilli, to chyba spaliłaby się ze wstydu, gdyby ktoś ich ujrzał niepowołany. Albo przynajmniej byłaby zażenowana. No, w każdym bądź razie jakoś by ją to obeszło.
Leżeli tak i leżeli, i słuchali tego bicia swych serc, które zwalniało swój rytm do normalnego poziomu. Oddychali ciężko, zmęczeni, ale i zadowoleni. I dobrze było im tak razem, chwilowo przynajmniej.
- Julien, byłeś zajebisty - wydusiła z siebie ochrypłym głosem. No, to teraz go pochwaliła, olalalalala! To chyba jakiś dzień dobroci dla Krukona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Galeony : 132
  Liczba postów : 127




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Chłopców   Pią 18 Mar 2011 - 20:25

No wiadomo, ja to mam wyczucie, czyż nie? W ogóle to chyba jakaś telepatia pozwoliła mi wpaść na ten gejnialny pomysł o Irku, bo on przecież miażdży wszystkich innych kandydatów, definitywnie i ostatecznie. Hm, nie, żebym podważała jego decyzje, ale może obok baru powinien otworzyć kancelarię prawną? Myślę, że klienci waliliby oknami i drzwiami, dziurami w suficie, szparami w podłodze i czym tam jeszcze mogą walić, hehe. A biznes byłby pierwsza klasa - dzięki niemu Hanna Hanna miałaby więcej szmalu na waciki i tak dalej.
Ano proszę, jakie jednomyślne jest ich myślenie, oboje by się zawstydzili, czy to nie zaskakujące? Nie no, proszę, to tak wyjątkowe, że powinniśmy to uznać za kolejny dowód na to, że oni w ogóle są dla siebie stworzeni! Tak, zaznaczymy to w ich umowie.
Tak, no jasne, że było dobrze, i w sumie to jeśli chodzi o Julka, bynajmniej nie wydawało mu się, że to tylko chyba, trochę i chwilowo i tak dalej. Może nie nazwiemy tego gorącą miłością na całe życie, ale mogę pokusić się o stwierdzenie, że miał cichą (głośną?) nadzieję na jakąś kontynuację, no.
Ulala, ten komplement roku sprawił, że Julek zachichotał szatańsko (mrr, brzmi mhrocznie!) i odparł:
- Ach, myślałem, że stać cię na elokwentniejszy komentarz - he, w sumie to poczuł się mile połechtany, och, no nie powiem że nie!!!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Skąd : Dover
Galeony : 436
  Liczba postów : 473




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Chłopców   Pią 18 Mar 2011 - 21:16

No pewnie, Hanna Hanna miałaby wtedy pieniądze nie tylko na waciki, ale i na kredkę i cienie z Manhattanu. A to ponoć zacne rzeczy są, poza tym, Irek sam w sobie jest renomowaną firmą, więc do niego powinni walić ludzie drzwiami i oknami. I jeśli nie robiliby tego, byłoby to czymś dziwnym.
Nie no, ja się zgadzam na zaznaczenie tego, bo to ważna rzecz! I w ogóle ja tam uważam, że oni byliby słit parą na całe życie, ale, że muszę jakoś kierować porządnie tą moją postacią i według karty postaci, chociaż mniej więcej, to nie mogę zrobić, że nagle pokocha Julka i będzie go uwielbiać. Niestety. Ale nic, może Julek zdoła tak zmiękczyć, ze ta go w końcu będzie loffciać, o.
No, to się musi teraz Julek postarać, by Cirka zechciała z nim być, no, bo, jak na razie to był to dla niej niewiele znaczący epizod.
- A idź się pieprzyć - odparła gniewnie. Ona tu go komplementuje, a on jeszcze narzeka. I jaką sugestię tu poddała, ach!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Galeony : 132
  Liczba postów : 127




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Chłopców   Pią 18 Mar 2011 - 21:23

O tak, byłaby jeszcze smakowitszym kąskiem, niż jest teraz! Chociaż z drugiej strony, gdyby Hanna Hanna tak wypindrzyła się drogimi, markowymi kosmetykami, Irek musiałby pilnować jej jeszcze bardziej i odstraszać potencjalnych zalotników, których od tej pory byłoby jeszcze więcej, nie uważacie? No i musiałby z nimi toczyć fighty, a to zapewne bardzo wyczerpujące, chociaż on jest takim hero, że z wszystkimi by wygrywał, no ale mimo to... trzeba rozważyć wszystkie za i przeciw. Patrzcie, jak ja przyszłościowo myślę. Jak tak dalej pójdzie, zacznę planować ślub Cirki i Julka, bo naprawdę nie mam wątpliwości co do tego, że są dla siebie stworzeni! A Julkowi na pewno uda się przekonać zimną jak głaz (ach) Ślizgonkę, by zechciała go łaskawie pokochać, a tak poza tym, to on tu jest facetem i jak on powie, że tak ma być, to tak będzie. YEAH.
- Okej, nie ma sprawy - mruknął jakże zalotnie (mrr), całując ją w szyję, HEHE. Sama chciała!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Łazienka Chłopców   

Powrót do góry Go down
 

Łazienka Chłopców

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

 Similar topics

-
» Łazienka Chłopców
» Łazienka chłopców
» Łazienka Prefektów
» Łazienka Jęczącej Marty
» Duża Łazienka

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
drugie pietro
-