IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Cmentarz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Skąd : Luksmeburg
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 2342
  Liczba postów : 1898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2680-dexter-vanberg#91111
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2696-laboratorium-dextera
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2721-dexterkowe-lisciki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7160-dexter-vanberg#204285




Administrator






PisanieTemat: Cmentarz   Sro Lis 02 2011, 10:32

First topic message reminder :


Cmentarz

W miasteczku nie mogło zabraknąć miejsca, w którym mieszkańcy mogą pochować swoich bliskich. Cmentarz ten istnieje w tej okolicy od czasu, gdy czterej założyciele otworzyli Hogwart, a Hogsmeade stało się popularną wioską. Znajdują się tu zarówno te niebywale wiekowe nagrobki, jak i te postawione zupełnie niedawno. Kierując się na północ, można natrafić na kilka imponujących krypt, czy też tajemnicze groby bez nazwisk. W centralnym punkcie cmentarza znajduje się wysoki pomnik upamiętniający założycieli Hogwartu, którzy to byli także odpowiedzialni za budowę tego miejsca.
Zwykle panuje tu tajemnicza aura i nienaganna cisza, którą od czasu do czasu przerywają jedynie kroki osób odwiedzających zmarłych.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Skąd : Hogsmeade
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 781
  Liczba postów : 984
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12489-harriette-morana-wykeham#336490
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12490-ettie#336602
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12491-poczta-ettie#336603
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12492-harriette-wykeham#336605




Gracz






PisanieTemat: Re: Cmentarz   Nie Sty 07 2018, 23:09

Faktycznie, chyba nie była tak do końca przytomna, chociaż nie przez używki. Szalona mieszanka alkoholi, którą wypiła przed wyjściem z domu trochę jej weszła, ale dziwnie czuła się już wcześniej. Nie była pewna co, ani dlaczego robi. Płynęła z prądem, a że prąd ciągnął ją w dziwnym kierunku...
- Żartujesz?! - rzuciła mu się na szyję - Jest najlepszy!
Eliksir wielosokowy i możliwości jego użycia praktycznie nie opuszczały jej myśli. Miała już tysiące pomysłów i ciągle przychodziły nowe. Najbardziej bała się, że zużyje go za szybko i zbyt pochopnie.
- Super... motocykl, nie bankructwo. Może zacznij świadczyć usługi transportowe. Niby byłoby wbrew nowemu dekretowi, ale w sumie nierząd też nie jest legalny.
Wyczerpawszy temat wypadałoby chyba powiedzieć przyjacielowi, dlaczego znajdowali się  na uświęconej ziemi. Tylko jak? I właściwie, to dlaczego? Obawiała się, że Lys źle to wszystko oceni, a był chyba ostatnią osobą na świecie, która jeszcze całkowicie stała po jej stronie. Jak zwykle zagłuszyła obawy działaniem i chwyciła Gryfona za rękę, ciągnąc go wgłąb cmentarza.
- Wystarczy - mruknęła w odpowiedzi na jego niemą propozycję - Raczej się nie pozabijamy.
Doskonale wiedziała, że jej nyktofobia jest tak oczywista, że wie o niej nie tylko Lysander, lecz także zapewne pół szkoły, mimo tego uparcie udawała, że była to tajemnica. Problem nie istniał, dopóki się o nim głośno nie mówiło.
- Będziemy przywoływać zmarłych - zaczęła paplać, klucząc między mogiłami - I tworzyć inferiusy. To nasz rodzinny zwyczaj - wywlekanie trupów przy każdej okazji. Każde urodziny tak spędzam. Wiesz, rocznica przyjścia na świat, to idealny moment, żeby powołać na niego tych, którzy z niego zeszli.
Gęba nie zamykała jej się przez całą drogę. Na przemian żartowała lub mówia zupełnie poważnie. W końcu zatrzymała się przy jednym z nagrobków, na którym stał całkiem niedawno zapalony znicz. Dla kontrastu milczała teraz zupełnie, wbijając zamglone spojrzenie w napis na kamieniu:
Bernadette Wykeham
zm. 29.12.2000r.
Ukochana matka, żona i córka
.
- Chciałam iść do jakiegoś baru albo klubu - powiedziała po chwili cicho - Naprawdę chciałam - jeszcze kilkanaście godzin temu, ale... Mam, kurwa, wyprany mózg!
Bernadette zupełnie jej nie obchodziła. Nie rozumiała więc dlaczego nie była w stanie normalnie poimprezować. To nie była jej tradycja, to nie był jej żal. Mogła udawać biedną, stęsknioną sierotę przed tatą i dziadkami, jeżeli tak bardzo tego oczekiwali, ale dlaczego, na litość Merlina, w jakikolwiek sposób przejmowała się tym "po godzinach"?
Wcale nie przyszła tu teraz opłakiwać zmarłej matki. Skoro wiszący nad nią przez całe życie duch Bernadette nie pozwalał jej świętować  tam, gdzie chciała, męcząc wyrzutami sumienia, trzeba było przenieść świętowanie tam, gdzie było można. Pojęcie profanacji tymczasowo wyleciało Ettie z głowy.
- Cheers, mamuśka! - uniosła wysoko butelkę tequili, którą nie wiedzieć kiedy zdążyła wyjąć z torby i otworzyć. Wypiła duszkiem 1/5 zawartości i wepchnęła flaszkę w dłoń Lysa. Sama w tym czasie wyciągnęła koc, rozłożyła go pod grobem i natychmiast walnęła się na nim po turecku.
- Pij - posłała przyjacielowi pełne desperacji spojrzenie; musiała się dziś dobrze bawić i już! - Nią się nie przejmuj - jej już wszystko jedno.
Była pijana, chociaż nie aż tak jakby się wydawało. Nie miała pojęcia co się z nią działo. Wiedziała - nie pamiętała skąd, ale wiedziała - że Lys też stracił mamę. Normalnie byłby ostatnią osobą, której przyznałaby się do absolutnego braku uczuć wobec zmarłej rodzicielki, ale tak jakoś wyszło, że chwilowo nie była sobą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Skąd : Sztokholm / Londyn
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 192
Dodatkowo : Ćwierć wil
  Liczba postów : 868
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14380-lysander-s-zakrzewski#381382
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14409-lyskowe-relki#381609
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14410-krysia#381611
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14413-lysander-s-zakrzewski#381628




Moderator






PisanieTemat: Re: Cmentarz   Sob Sty 13 2018, 18:47

Z uśmiechem przyjąłem entuzjazm dziewczyny i zaśmiałem się na jej propozycję dotyczącą mojej kariery zawodowej, wciąż jednak czułem niepokój związany z wizytą na cmentarzu - nie chodzi o to, że bałem się zmarłych albo cmentarzy. Byłem z natury osobą odważną i niezbyt szanującą cokolwiek, mimo wszystko z wiadomych względów cmentarze wciąż wzbudzały mój respekt.
Na jej słowotok odpowiadałem dziwnie powściągliwymi frazami - raz po raz podśmiechiwałem się żartów o inferiusach, nie byłem wcale skory do żartów. Mimo iż uwielbiałem Ette i ufałem jej to miałem jakieś dziwne poczucie, że tym razem zamierza przekroczyć pewną granicę, której nie powinniśmy tykać.
I nagle to co zobaczyłem niemalże zwaliło mnie z nóg.
Spojrzałem na nagrobek i starannie wykaligrafowane (i doskonale znane mi) nazwisko oraz równie oczywistą datę. Mimo iż znałem tę historię poczułem uderzenie gorąca, a w mojej głowie pojawiły się zupełnie inne myśli, które sprawiły, że nie do końca słuchałem tego co miała mi do powiedzenia Ette (mimo iż bardzo się starałem!). Myślami byłem teraz w Szwecji, na kameralnym cmentarzyku na przedmieściach Sztokholmu. Na marmurowej płycie skąpanej (w zależności od pory roku) w śniegu lub w trawie, złotym grawerem zapisano datę zaledwie o dziesięć miesięcy wcześniejszą niż ta tutaj, dość mocno zbliżoną do moich trzecich urodzin oraz krótkie (i jakże puste w porównaniu do ilości bólu związanego z tą stratą): Tove Skarsgård. Vila i frid*. Byłem w stanie zrozumieć @Harriette Wykeham, gdyż moja siostra była w podobnej sytuacji co ona i zupełnie nie pamiętała mamy, a co za tym idzie - nie czuła takiego bólu związanego ze stratą. Nie potrafiłem jednak beztrosko przysiąść przy nagrobku Bernardette i zachowywać się tak jak zwykle - jak skończony dureń. Wyobrażając sobie, że ktoś chleje i wygłupia się przy grobie mojej matki czułem ogromny ból. Nie mogłem tutaj zrobić tego samego, gdyż czułbym się nie w porządku w stosunku do mojej mamy. Stałem więc chwilę w bezruchu zastanawiając się co począć, a potem cichym, spokojnym głosem powiedziałem:
- Ette, nie jestem pewien czy to dobry pomysł, żebyśmy tutaj pili.

*Spoczywaj w pokoju
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Cmentarz   

Powrót do góry Go down
 

Cmentarz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5

 Similar topics

-
» Cmentarz Zwierząt
» Cmentarz, Durham
» Stary Cmentarz
» Cmentarz w Ohlsdorfie
» Cmentarz

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogsmeade
 :: 
Okolice Hogsmeade
-