IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Trasa Nocna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Skąd : Miami
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 377
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1211




Gracz






PisanieTemat: Trasa Nocna   Sob Sty 14 2012, 00:31


Trasa Nocna

Jeśli jesteś maniakiem i nawet w nocy zbiera ci się na wyjście z domu na śnieg, to właśnie to miejsce jest idealne dla ciebie. Oczywiście oprócz wielkich świateł i tony śniegu nie znajdziesz tu nic więcej, ale czy to ważne?

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Wiek : 22
Skąd : Edynburg
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 55
  Liczba postów : 56
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8778-baltazar-silverstone
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8790-przyjaciele-i-wrogowie-baltazara
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8794-gdy-ci-smutno-gdy-ci-zle-napisz-do-mnie-hehehe#247768
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8791-baltazar-silverstone




Gracz






PisanieTemat: Re: Trasa Nocna   Sro Lip 02 2014, 00:16

Wakacje, wreszcie wakacje. spotkania ze znajomymi, odpoczynek od szkoły i oczywiście nie może zabraknąć realizowania drugiej części planu zostania następną głową rodziny Silverstone. Po wydarzeniach z poprzednich wakacji aktualnie najstarszy brat Baltazara Mike zawsze zostawiał informacje gdzie się wybiera lub gdzie wyjeżdża. Więc kiedy Rodziców nie było w domu, Baltazar zakradł się do gabinetu swojego ojca i po kilku minutach szperania w dokumentach znalazł to czego szukał. Mike postanowił w tym roku odpocząć w Słowackich górach. Student slytherinu miał szczęście bo o ile się orientował była tam trasa nocna, Nie wiedział tylko czy jego brat tam będzie. Dzięki informacją na kartce będzie mógł wysłać fałszywy list do gospody w której zamieszkał na wakacje. Główny plan i ten zapasowy już miał teraz musiał zdobyć sobie alibi na czas jego śmierci tak w razie czego. Ale od czego miał przyjaciół, Tak Daniel będzie dobry pomyślał i szybko naskrobał do Daniela list. Cóż oczywistym jest że nie powiedział mu prawdy ale nikt nie powinien wiedzieć o tym że zamierza zabić już drugiego brata. Zanim nadejdzie odpowiedź Baltazar postanowił się przygotować. Wiedział że na Słowacji jest zimno a nie chciał niepotrzebnie ryzykować że jego płaszcz będzie pobrudzony przez krew, więc poszedł na poddasze poszukać jakiejś starej zapomnianej już przez boga kurtki. Zabrał ją do swojego pokoju i wyczyścił zaklęciem czyszczącym. Ze zdziwieniem stwierdził że to nie najgorsza kurtka, po czym schował ją do szafy. uśmiechnął się i podszedł do szuflady w swoim biurku z której wyciągną osełkę i jego sztylet. Usiadł przy biurku i powoli i równomiernie ostrzył ostrze. Robił to powoli z największym skupieniem, bo nie chciał by jego wspaniałe ostrze było tępe i nie zdolne do zabójstwa. Po zakończeniu przygotowania narzędzia schował go spowrotem po czym przygotował pieniądze które zaoszczędził kiedy dostawał od rodziców jako kieszonkowe kiedy był jeszcze uczniem. Jedzenie które może wytrzymać kilka dni przygotował mu skrzat rodzinny Dipsy. Oczywiście zabronił mu cokolwiek i komukolwiek mówić. Po zakończeniu przygotowań nalał sobie resztki ognistej która jakimś cudem uchowała się przed studiami. Ułożył się na łóżku i skończył powoli trunek. Po skończeniu owego płynu Baltazar odłożył szklankę i przymkną oczy. Zasnął.

Najmłodszy z Silverstonów był w jakimś ciemnym miejscu, podłoga była mokra ale nie widział co to było bo było strasznie ciemno. Było tak ciemno że wydawało się że jego postać świeciła w ciemnościach. Nagle coś wynurzyło się z podłogi, przez chylę się wystraszył ale nie dał tego po sobie poznać, kiedy zobaczył że był to Jack Silverstone jego strach opuścił go całkowicie.
-Jack!
-Baltazarze... khykhykhy.... Czemu mnie zabiłeś?
Zadał to pytanie jego martwy starszy brat. Ale Baltazar nie zamierzał wcale odpowiadać. Uderzył pięścią w twarz Jacka który pod naporem siły się przewrócił. Bohater usiadł na umarlaku i zaczął okładać pięściami twarz brata śmiejąc się coraz bardziej i bardziej. Sam nie wiedział czy śmieje się z tego że okłada brata czy z jakiegoś innego pokręconego powodu, wiedział jedno wszędzie było pełno krwi a z Jacka po każdy uderzeniu tylko się wylewało podobał mu się ten widok. Chciał więcej i więcej ale w pewnej chwili ciało Jacka zniknęło w podłodze a pomieszczenie zapełniło się we krwi. Baltazar się topił, nie mógł tutaj umrzeć gdziekolwiek był, nie spełnił swoich planów. Cały pokój był wypełniony krwiom a Baltazar opadł z sił i zamkną oczy wtedy....


Obudził się nabierając powietrza usiadł i ułożył dłonie na czole po czym zaczął się coraz bardziej śmiać po chwili jednak przestał
-Nawet jako martwy jesteś żałosny Jack.
Po kilku godzinach w końcu przyszła pozytywna wiadomość od jego przyjaciela. Uśmiechną się, spakował wcześniej przygotowane rzeczy ubrał wyczyszczoną starą kurtkę, po czym zostawił notkę na stole w salonie że poszedł do kolegi i teleportował się do Słowacji.
Będąc w Słowacji od razu skierował się na trasę nocną. Było popołudnie wiedz nie było tam praktycznie nikogo. W pewnym momencie się zatrzymał i obserwował okolice widział z jednej strony wielką górę śniegu a na trasie niedaleko gdzie stał i w linii prostej od góry którą spojrzał było drzewo z tabliczką na której widniał napis "Alexej tu był". To było idealne miejsce na koniec życia jego brata. poszedł w miejsce gdzie może obserwować wszystko ale tak by nikt go nie widział. Czas mijał a jego brat się tu nie pojawił, zarwał nawet nockę. był wściekły kiedy jego brat nie był na tyle uprzejmy by mu ułatwić tą robotę. Rano zjadł resztę przygotowanego jedzenia przez skrzata i poszedł po cichu pod pokój brata. Wejście do gospody tak by cię nikt nie zauważył nie było trudne, było tam ludzi od groma i nikt nie zwracał uwagi kto wchodził na górę. Kiedy znalazł się pod pokojem brata uśmiechnął się ale bowiem słyszał szum wody, więc Mike brał poranny prysznic. Wsuną fałszywy list który napisał po śniadaniu. Użył do tego fałszywego pióra które używało charakteru pisma kobiety którą dzisiaj nim dźgnął przez przypadek oczywiście. W liście była prośba o spotkanie z nim przy drzewie z tabliczką na trasie nocnej z kobietą która się w nim zakochała.
Baltazar poszedł stanąć blisko góry śniegu. Miał szczęście o tej porze nikt nie chodzi ani nawet nie patroluję okolicy co czyni że nikt niczego nie zobaczy nawet jeśli będzie to coś wielkiego i odkryją jego ciało dopiero wieczorem.
Bohater miał szczęście jego brat przyszedł punktualnie. kiedy tylko stanął przy drzewie i odwrócił się od góry Baltazar skierował na górę różdżkę
-Bombarda Maxima
Nie udało mu się. To pewnie przez to cholerne zimno. Baltazar nie miał wyboru. Krzyknął i od razu teleportował się w miejsce gdzie ma łatwy dostęp do brata ale w takie miejsce gdzie go nie zobaczy. Takie miejsce udało mu się wczoraj znaleźć. Przez jego krzyk oczywiście powstała lawina ale także Mike się odwrócił w tą stronę. Kiedy zobaczył lawinę to chciał uciekać ale Baltazar uderzył go w głowę przez co stracił przytomność, po czym bohater teleportował się w bezpieczne miejsce. Kiedy lawina ustała wrócił po brata. Zobaczył że skurczybyk jest ranny ale żywy. Wyciągnął go spod śniegu i puścił by upadł kiedy to zrobił okrążył go kucnął nad nim i przebił mu serce od strony pleców. Podniósł swojego martwego brata i nabił go na drzewo z tabliczką po czym przykrył go nadmiarem śniegu sugerując że zginał w lawinie. Zabrawszy dokumenty brata, zboczył z traktu w głąb gór by pozbyć się kurtki umazanej krwią i dokumentów, kiedy to zrobił teleportował się do domu.
Uśmiechając się ze spełnioną satysfakcją przywitał się z rodzicami po czym poszedł napisać list z podziękowaniami koledze, po czym położył się z uśmiechem spełnienia i dobrze wykonanej roboty. Baltazarowi została już tylko jedna przeszkoda do zastania następną głową rodziny.
Po kilku dniach wiadomość o śmierci Mike'a spowodowana lawiną dotarła do domu Silverstone. Był to dla tej rodziny jednocześnie dzień tragedii z powodu straty kolejnego syna i błogosławieństwa bo okazało się że pani Silverstone jest w ciąży. W późniejszym czasie okaże się że była to dziewczynka która nazwana zostanie Hanna.

zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28822
  Liczba postów : 35545
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Trasa Nocna   Sro Lip 02 2014, 14:04

Dwóch policjantów szło wolnym krokiem za Baltazarem Silverstonem, zastanawiając się, kiedy będzie najlepszy moment na zatrzymanie podejrzanego. Nie chcieli, żeby zorientował się, że jest śledzony, więc trzymali się dobre kilka metrów za nim, starając się nie wzbudzać niczyich podejrzeń. Chłopak był widocznie tak bardzo zaaferowany, że nie wziął pod uwagę możliwości śledzenia go. Po dobrym kilometrze, gdy oddalili się od miejsca zbrodni, jeden z policjantów uznał, że właśnie teraz jest najlepszy moment. Miał dość zabawy w kotka i myszkę, nie miał zamiaru pozwolić na to, żeby Baltazar im uciekł. Tylko jeden Bóg wie, co miał on jeszcze w swoich planach. Szturchnął on swojego kolegę łokciem i obaj rzucili się w szaleńczym biegu w stronę poszkodowanego. Gdy udało im się go dogonić i zwalić z nóg, jeden z nich przycisnął go kolanem do ziemi, a drugi założył na ręce kajdanki.
- W imieniu prawa obowiązującego w Słowacji zostajesz zatrzymany pod zarzutem dokonania morderstwa. Masz prawo zachować milczenie, a wszystko co powiesz może być użyte przeciwko Tobie. Zostajesz zabrany do aresztu, w którym będziesz czekał do końca wyjaśnienia sprawy – policjant skończył mowę i zaczął przeszukiwać chłopaka. Był pełen obaw, jednak jedyne co znalazł, to kawałek badyla, który przypominał zabawkową różdżkę dla dzieci. Oczywiście zostało to skonfiskowane i oddane do magazynu, z którego wyjdzie tylko w momencie, gdy Baltazar zostanie uznany za niewinnego.

/zt

Chociaż mogłoby się wydawać, że wszystko ujdzie Baltazarowi na sucho – nie stało się tak jednak. Każdy uczynek ma swój skutek, każde przewinienie karę, a każda zbrodnia ma swoją konsekwencję. Mimo że Baltazar był czarodziejem, mugolskiej policji udało się go złapać niemalże natychmiast. Nie przemyślał wszystkiego, a może nie wiedział, że mugole potrafią działać tak sprawnie? W każdym razie, gdy Baltazar oddalał się od miejsca zbrodni, został zatrzymany przez dwóch policjantów, pod zarzutem zabójstwa swojego brata. Zaszli go od tłu, skuli w kajdanki i odprowadzili na najbliższy komisariat policji. Nic mu aktualnie nie udowodniono, jednak sprawa cały czas jest w toku i bardzo możliwe, że zostanie on skazany. Aktualnie przebywa w areszcie. Co gorsza, dyrektor Hogwartu, Gareth Hampson, dowiedział się o tym i od razu postanowił zawiesić jego pobyt na wakacjach, postawić przed wielkim znakiem zapytania jego pobyt w Hogwarcie. Aż do wyjaśnienia sprawy jest on zawieszony w sprawach ucznia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Trasa Nocna   

Powrót do góry Go down
 

Trasa Nocna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Wieża Północna
» Dom Fimmelów [Północna Norwegia]
» Północna część obozowiska przy Krwawej Bramie
» Kajuta #13
» Sala północna

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
reszta świata
 :: 
Slowacja
 :: 
Gory
-