IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Ośla Łączka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Skąd : Miami
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 377
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1211




Gracz






PisanieTemat: Ośla Łączka   Sob Sty 14 2012, 00:44


Ośla Łączka

Wchodząc na tę zaśnieżoną łąkę na pewno nie umknie twojej uwadze śnieg pozgarniany w różnej wielkości pagórki. Troche tak, jakby gigantyczny osioł przeszedł i zostawił odciski w śniegu. To tylko jedna z historii dlaczego tę łąkę ludzie nazywają oślą. A może po prostu można tam od czas do czasu osła spotkać. Może ludzie to osły? Przyjdź i sam sprawdź.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Amstedam
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 363
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 382




Gracz






PisanieTemat: Re: Ośla Łączka   Sro Sty 18 2012, 22:01

Tuż po przyjeździe na miejsce i rzuceniu torby na swoje łóżko, Finn błyskawicznie znalazł się na zewnątrz. Ciepło ubranemu chłopakowi mróz nie był straszny; na głowie czarna, gruba czapka w białe gwiazdki z pomponem, a na rękach solidne rękawiczki. Do tego gruba, duża zielona kurtka, której futerko kaptura obszyte było flagami różnych państw. No i oczywiście z twarzy nie schodził mu delikatny, acz radosny uśmieszek, kiedy brodził w wielkich, śnieżnych zaspach.
Na początku wyjazd tutaj wcale mu się nie uśmiechał. Wolałby zostać w Zamku i pouczyć się tych nieszczęsnych eliksirów, ale jakoś... Miała tu też być Cornelia i głównie to skłoniło go do wpisania się na listę chętnych. Już tak dawno jej nie widział, nie słyszał jej głosu, że to aż bolało. Zważywszy, że koniecznie chciał wyjaśnić z nią kilka spraw. Bo wciąż myślał o niej ciepło. A plotkarzy najchętniej wysadziłby w powietrze.
Te jakże głębokie rozmyślania trwałyby dalej, gdyby nie fakt, że nagle, zupełnie niespodziewanie poczuł, jak uderza w coś, a raczej w kogoś. Zaraz potem przewalił się na ziemię, lądując na zimnym śniegu. Momentalnie zamknął oczy, by po chwili znów je otworzyć. To co ujrzał wprawiło go w niemały szok i przez chwilę nie był w stanie wykrztusić słowa. Dopiero po chwili podniósł się ostrożnie, poprawiając czapkę, która zsunęła mu się na jedno oko, i zapytał:
-Nic ci nie jest?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Re: Ośla Łączka   Sro Sty 18 2012, 22:13

Cornelia chwile siedziała w swoim pokoju. Wygrzała się w cieplutkiej kołderce. A kiedy to nastało nadeszła pora na to by z powrotem zrobiło się jej zimno. Ubrała na siebie więc ciepłe spodnie, oczywiście czarne i białą kurtkę o dziwo damską. Niestety, ale w męskich kurtkach wyglądała prześlicznie tylko jeśli to była życzliwie jej użyczona kurtka jakiegoś miłego kolegi.
Ciągnęła za sobą drewniane sanki idąc przed siebie i rozmyślając. Słyszała, że Finn nie przyjechał. A przynajmniej gdy się zapisywała nie było go na liście. Nie wiedziała, czy cieszy się z tego faktu czy nie. Z jednej strony lubiła go. Nawet bardzo. Dobrze się czuła w jego towarzystwie... Zazwyczaj, bo oczywiście zdawały się sytuacje, że uciekała przed nim tam gdzie pieprz rośnie...
To była właśnie jedna z takich sytuacji. To czego się dowiedziała. Ughm!
Znalazła jakąś odpowiednią górkę. Nie minęło sporo czasu kiedy zjeżdżała jeden raz, drugi raz, trzeci. Samemu to nie jest takie ciekawe. Przy czwartym zjeździe, kiedy trasa była jej już dobrze znana i wiedziała, że jest bezpieczna przymknęła powieki by wiatr nie podrażniał jej oczu. I to był błąd. Już po kilku sekundach poczuła dość mocne uderzenie.
Kiedy otworzyła oczy okazało się, że z jej strony skończył się na guzie. Do tego siedzi... Spojrzała w dół. Siedzi na chłopaku? Zaraz... O cholera jasna Finn! Tego się nie spodziewała. Ona, to ma zawsze ogromne szczęście.
- Wporządku - Rzuciła krótko bez cześć ani pocałuj mnie w dupe. Przygryzła o dziwo nie spierzchniętą od mrozu wargę i odwróciła twarz w bok. Ale żeby zejść mu z kolan to nie pomyślała. Cała ona, cóż.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Amstedam
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 363
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 382




Gracz






PisanieTemat: Re: Ośla Łączka   Sro Sty 18 2012, 22:27

Nie bardzo wiedział, czy cieszyć się, czy uciekać w popłochu. W końcu od kilku dobrych tygodni się do siebie nie odzywali, choć Finn kilkakrotnie próbował złapać ją na korytarzu. Zawsze jednak była z kimś innym, a on nie chciał wydać się jej nachalny i po prostu odchodził. Ale teraz miał okazję, kurczę, naprawdę mógł z nią porozmawiać! I nie bardzo miała mu jak uciec, i tak by ją złapał bez większego problemu. Miał jednak nadzieję, że nie będzie zmuszony jej gonić.
-Twoje sanki?- spytał dość głupio. W okolicy nie było nikogo innego, a on nie pamiętał, by brał ze sobą sanki. Musiały być więc jej. Ach, Finn, ty geniuszu!
-Uważaj...- powiedział, podnosząc się na nogi i ciągnąc dziewczynę za sobą, by także wstała. Dopiero wtedy otrzepał najpierw ją, a potem siebie ze śniegu. Poprawił jej kaptur kurtki i uśmiechnął się promiennie.
-Mam nadzieję, ze się nie potłukłaś. Wybacz- dodał. Cały Finn. Przepraszał za wszystko, nawet jeśli to nie była jego wina.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Re: Ośla Łączka   Sro Sty 18 2012, 22:45

No cóż nie była głupia i dobrze wiedziała, że ucieczka tym razem nie dość, że się nie uda to będzie widoczna i wyda się chłopakowi od razu, że dziewczyna przy nim wymięka. A przecież Cornelia nigdy nie okazywała słabości prawda? Może czasami. Może to właśnie miał być moment? Nie... Nie stało się przecież nic takiego, żeby miała się rozpłakać, obrazić, wstydzić. Przecież to zwykła sytuacja. Dwie osoby rozmawiaja... z czego jedna ma romans z jakimś facetem i.. Jezusie!
Odwróciła wzrok od chłopaka i nie spoglądała na niego jak najdłużej mogła. Zresztą, na siłę jej nie zmusi żeby spoglądała mu w oczy co i tak rzadko robiła. W końcu jest osobą, która nie lubi krzyżować z kimś spojrzeń.
- Tak - Odpowiedziała mu krótko na pierwsze pytanie starając się nie pokazywać mu, że rzeczywiście zabrzmiało głupio. Ale sprawiło, że lekko się uśmiechnęła. Finn to Finn. I lubiła go takiego.
Pozwoliła mu pomóc sobie wstać, otrzepać się raz nie rzucając uwagi, że sama może. Nadal twarz zwrócona w bok.
- Nie martw się. Przecież od siniaka się nie umiera nie? Od rozwalonej głowy też nie, ale mam nadzieje, że nie krwawię - Rzuciła wkładając ręce jak najgłębiej do kieszeni jakby chciała cała się w tej kurtce schować. Za mała niestety, nie da rady.
Zrobiła krok do tyłu i spojrzała w stronę dróżki prowadzącej z powrotem do domu. Uśmiechnęła się do chłopaka.
- No ostatni zjazd, powinnam iść - I jednak próba zwiania mu, chociaż bardziej kulturalna niż po prostu bezczelne odbiegnięcie bez słowa wyjaśnienia. Odwróciła się do niego tyłem i zdarzyła zrobić już jeden czy dwa kroki ku celowi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Amstedam
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 363
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 382




Gracz






PisanieTemat: Re: Ośla Łączka   Czw Sty 19 2012, 13:00

Wprawdzie był kiedyś z innym mężczyzną, ale to stare dzieje. Od dawna nie czuł się przy kimś innym tak, jak przy Corneli. Przy niej język mu się plątał, czerwienił się jak nastolatek i jedyne na co się odważył to głupie "Cześć". Pamiętał, jak dziś ich pierwsze spotkanie i na samo wspomnienie chciało mu się śmiać. Wziął ją wtedy za chłopaka, wprawdzie dość drobnego i delikatnego, ale zawsze. To dlatego był wtedy taki bezczelny i powiedział jej kilka nieprzyjemnych słów, zupełnie nie zdając sobie sprawy, kto ukrywa się pod kapturem. A gdy już opadł... było mu cholernie głupio. W ramach przeprosin zaprosił ją na pyszne ciastko do jednej z kawiarni. Była jedną z niewielu osób, którym pozwolił tak się do siebie zbliżyć po nagłym rozstaniu z chłopakiem, a później z dziewczyną. A Cornelia była naprawdę... świetna.
-Nie! Nie krwawisz- zaprzeczył gwałtownie, nagle przerażony myślą, że dziewczyna mogłaby doznać jakiś poważniejszych uszkodzeń.
-Pójdę z tobą. Nie chcemy byś znów na kogoś wpadła- uśmiechnął się, wzruszając delikatnie ramionami i chowając dłonie w kieszenie kurtki. No cóż, skoro Gryfonka chciała się go pozbyć, musiała postarać się znacznie bardziej. Młody Holender nie miał zamiaru tak łatwo dawać za wygraną. Co z tego, że może wydać jej się upierdliwy i nachalny? Teraz nie da się spławić. Liczyło się tylko, by wyjaśnić tą sprawę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Re: Ośla Łączka   Czw Sty 19 2012, 14:52

Dziewczyna przystanęła po tych paru krokach. Skąd ona wiedziała, że on tak łatwo nie odpuści? Mógłby sobie dać siana z tym wszystkim. Pieprzenie... Tylko tak go można scharakteryzować. Pytała go niegdyś, czy nie ma dziewczyny. I fakt, nie ma no ale... Nie spodziewała się, że się spotyka z jakimś facetem!
Po jej głowie stale chodziło jedno słowo - Fuj... A fakt! Jeszcze Blee...
- Bo już się bałam, że umrę - Rzuciła cicho zaciskając pięści na materiale wnętrza kieszeni. Zaśmiała się dość sztucznie. Zazwyczaj była bezpośrednia i od razu mówiła co jej się w owym momencie nie podoba. Ale... Może to nie to, że nie chciała go zranić, chociaż i o to chodziło. Po prostu nie chciała z nim gadać i tyle. Nie jej wina, że ma takie zdanie o jego, i innych... phi homofacetów, inności i tego nie zmieni. Chrzanić to.
- Szedłeś całkiem drugą stronę, więc nie chce żebyś musiał nakładać sobie drogi. Ja bym tego dla ciebie nie robiła więc... - Przerwała wytykając w jego stronę język i nasuwając sobie kaptur tak, żeby zasłaniał jej oczy. Nawet jej się nie chce na niego patrzeć. Dobrze wiedziała, że zachowuje się jak szczeniara, która nie potrafi rozmawiać o swoich uczuciach, ale taka była. Tak ją nauczono. Trudno. Taką ją wszyscy znają i kochają bądź nie.
Zresztą to jego wina, że jest tak jak jest to niech on się tłumaczy. Jej tak właściwie nic do tego. Phi! Gwałtownie się odwróciła i ruszyła dość szybko przed siebie mając nadzieję, że go zgubi. Modliła się o burzę śnieżną, która jej w tym pomoże, ale jak na złość niebo musi być czyściutkie. No, ale może w końcu Finn zrozumie subtelny przekaz: "Spadaj".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Amstedam
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 363
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 382




Gracz






PisanieTemat: Re: Ośla Łączka   Czw Sty 19 2012, 16:51

-Raczysz na mnie spojrzeć?- spytał, dość ostro. Sam zdziwił się tym, jaką barwę przybrał jego głos. Rzadko kiedy warczał, mruczał czy syczał, nie miał też w zwyczaju podnosić głosu. Ale czuł, że do niej inaczej nie trafi. Wiedział jakie miała zdanie o Puchonach- miękcy, rozlaźli, nijacy. A on wcale taki nie był. Chwycił ją za ramię, zatrzymując gwałtownie. Uścisk poluzował dopiero po chwili, biorąc kilka głębokich wdechów i znowu chowając dłonie w kieszenie kurtki.
-Mogłabyś chociaż wysłuchać, co mam do powiedzenia. Unikasz mnie od kilku tygodni, nawet nie mów, że jest inaczej. Ile razy widziałem cię na korytarzu...- przeczesał palcami włosy i spuścił delikatnie głowę. Zaraz jednak podniósł ją i mężnie spojrzał jej w oczy. -Tyle razy miałem ochotę do ciebie podejść. Tyle, że zawsze byłaś z kimś... poza tym i tak byś mnie nie wysłuchała.
No... i teraz zaczynały się schody. Jak miał jej powiedzieć... no właśnie, to co chciał jej powiedzieć. To, że nigdy nie spał z żadnym facetem. Nigdy, przenigdy, nawet, gdy z jednym był. On po prostu nie widział siebie w takiej sytuacji. Przynajmniej nie teraz, nie dziś, ani nie jutro.
-Nie spałem z żadnym facetem, jeśli o to ci chodzi- wyrzucił w końcu. -Miałem nadzieję, że nie uwierzysz w te plotki. Albo, że chociażby przyjedziesz do mnie porozmawiać, niżby z góry coś zakładać. Jak widać pomyliłem się- wzruszył ramionami, jakby to było nic. Nieprawda. To było COŚ. Teraz jednak przybrał obojętną minę, mając nadzieję, że Cornelia nie przejrzy go. Cóż, nie był takim złym aktorem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Re: Ośla Łączka   Czw Sty 19 2012, 17:12

Było cicho z jego strony, więc już myślała, że udało jej się po raz kolejny uniknąć nieprzyjemnej gadki. A tutaj nagle taka ostrość z jego strony. Pierwszego dnia również był dla niej niemiły, ale to był tylko ten jeden raz. I nie spodziewała się, że teraz to się powtórzy w stosunku do niej.. Do niej jako dziewczyny. Do niej Corin, którą z tego co wiedziała to lubił. Nic nie odpowiedziała i miała ochotę po prostu mu zwiać. Już prawie zbierała się do odbiegnięcia. Jeden krok. Nie wyszło. Złapał ją za ramię. Odwróciła się do niego dość szybko z ręką powietrzną, żeby zaatakować w geście obronnym, instynktownym. Cudem tylko zatrzymała się przy samym jego policzku. Rozluźniła pieść, opuściła ją. Na prawdę mało brakowało.
Trochę ją zabolało, ale jak zwykle nawet nie zwróciła uwagi na nieprzyjemne, nieznaczące uczucie. Tym razem spoglądała na niego. Jak zwykle w twarz, nie w oczy.
Słuchała kiedy do niej mówił, ale nie pozwoliła mu skrzyżować z nią spojrzenia. Może dla tego, że nigdy nie potrafiła kryć uczuć. Oczy były czystym, przeźroczystym zwierciadłem. A nie może być aż taka czytelna dla ludzi. Stąd wzięło się "Ci, którzy poznają moje oczy muszą zginąć".
- Nie krzycz na mnie. Ty nie podszedłeś. Zawsze mogłam przecież przeprosić tego z kim rozmawiałam akurat - Dobrze wiedziała, że miał racje. Nie porozmawiałaby wtedy z nim. Znalazła by wymówkę chociażby w stylu "Zostawiłam włączone żelazko". Ale lepiej, żeby go utwierdzić w przekonaniu, że to jego wina. Nie chciała czuć żalu, nie chciała czuć się winna.
Znów cisza. Milczenie. Jego obojętność. Jego nagłe przejście z ostrości w taką pustkę zabolało. Przygryzła na chwilę wargę. Objęła się ramionami i tylko to mogło ją w tym momencie zdradzić w tym, że czuje się zakłopotana oraz, że ją to ukuło. Zaśmiała się pod nosem, trochę sarkastycznie. Odchrząknęła.
- Finn nic mi do tego z kim sypiasz. Nie musisz mi się przecież tłumaczyć czy spowiadać. Więc po co mielibyśmy o tym rozmawiać kiedyś czy teraz. Czemu to teraz poruszasz? Nie rozumiem - A czy ona była złą aktorką? Zdecydowanie byli siebie warci.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Amstedam
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 363
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 382




Gracz






PisanieTemat: Re: Ośla Łączka   Czw Sty 19 2012, 17:27

Ta ręka tak blisko jego twarzy... zdecydowanie mu się nie podobała. Kiedy przeszli od przyjaźni do czegoś takiego? Nawet nie umiał "tego" nazwać. Balansowali na granicy nienawiści i czegoś innego, zdecydowanie pozytywnego, jednocześnie. Chociaż Finn zawsze uważał, że przeciwieństwem nienawiści wcale nie jest miłość.
Naprawdę zależało mu na tej dziewczynie, na jej przyjaźni i zaufaniu, które tak nagle zostało mu odebrane. On jednak miał to parszywe szczęście, że osoby na których zależało mu najbardziej- odchodziły od niego. I to nie był już pierwszy raz. Kilkoro jego przyjaciół opuściło go, gdy dowiedziało się, że Finn spotyka się z kimś, a tym kimś wcale nie jest śliczna, słodka dziewczyna. Zawsze jednak starał walczyć się do końca, rzadko kiedy się poddawał.
-Dziewczyno...- westchnął, pocierając dłonią czoło. -Co mam zrobić byś na mnie spojrzała?- oho, zbierało mu się na smęty! Chować się, kto może. -Żebyś wiedziała, że ci na mnie zależy? Przecież wiesz, że tak jest.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Re: Ośla Łączka   Czw Sty 19 2012, 17:53

Myślała, że będzie w pełni kontynuować tę wojnę. Ale nie byli bardzo podobni, a Corin za często doszukiwała się w innych ludziach swojej własnej reakcji. W końcu ona sama by go chciała w tym momencie jak najbardziej zdominować. Westchnęła pod nosem i uniosła wzrok by na chwilę, ale wyłącznie na chwilę spotkać się z jego tęczówkami.
- Ja wiem... - Odpowiedziała krótko pozwalając mu, żeby mówił co chce. Może jednak powinna go wysłuchać. Może to zmieni ich relacje obecnie na lepsze? Przynajmniej podobne do tych poprzednich. Nie chciała, żeby między nimi pojawiały się pioruny i wybuchały wulkany ilekroć spotkają się przypadkiem na korytarzu.
- Wiesz... Zimno... - Chciała mimo wszystko zmienić temat. Spojrzała na swoje leżące na ziemi sanki. Złe narzędzie śmierci. Już nigdy na nie nie wsiądzie bo znowu uderzy w kogoś kogo wolałaby nie widzieć. Tylko następnym razem pewnie zabije albo siebie, albo tą osobę... Albo ostatecznie jakiś słup który nie powinien stać tam gdzie podąża.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Amstedam
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 363
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 382




Gracz






PisanieTemat: Re: Ośla Łączka   Czw Sty 19 2012, 20:15

Skinął jedynie głową, po czym chwycił za sznurek od jej sanek i zaczął ciągnąć w stronę domku, w którym się zatrzymali. Faktycznie, robiło się dość chłodno, a na mrozie jego mózg nie funkcjonował zbyt dobrze. Miał ochotę na ciepłą czekoladę, kapcie i kocyk.
-Wracajmy- powiedział, już całkiem spokojnie. Nie umiał długo się gniewać, poza tym nie chciał by dziewczyna się go bała. Tak jak powiedział, tak też miał zamiar zrobić. Zaczął człapać w stronę domku, brodząc w śniegu dość wolno, mocno zaciskając palce na sznurze. Co jakiś czas zerkał za siebie, by upewnić się, że dziewczyna idzie za nim.
Chciał jeszcze tyle powiedzieć, zadać tyle pytać. "Spotkamy się jeszcze?", "Jesteś zła?", "Uwielbiam spędzać z Tobą czas, niech będzie jak dawniej", "Chodź, kupię ci żelki i wszystko będzie w porządku". Ale jak na złość żadne z tych zdań nie chciało przejść mu przez gardło, zupełnie jakby utknęła w nim wielka, śnieżna kula. Dusił się pod jej wpływem, bolał go żołądek i pierś, z której serce chciało się wyrwać niczym z klatki. Wciąż nie dopuszczał do siebie myśli, że może mu na dziewczynie zależeć bardziej niż na koleżance. Pamiętał, jak wyglądał jego związek z Villemo; łóżko i nic więcej, kąśliwe uwagi, wyrzuty o wszystko. Dlatego tak bardzo bał się związać z kimkolwiek. Co z tego, że Cornelia była inna niż Villemo? Co z tego, skoro Ślizgonka także wydawała mu się na początku "inna"? Finn nie miał zamiaru ponownie przeżywać tego, co jeszcze kilka miesięcy temu.
-Masz ochotę na gorącą czekoladę i jakieś ciastko? Mam też żelki- palnął, zupełnie nie wiedząc co powiedzieć. Pchnął ciężkie drzwi i wpuścił dziewczynę przodem do przyjemnie ciepłego wnętrza domku.

z/t x2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Chicago
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 98
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 146




Gracz






PisanieTemat: Re: Ośla Łączka   Pią Sty 27 2012, 20:14

Nie umiał jeździć. Kompletnie. Na początku zimowiska poprosił kogoś, aby pokazał mu, jak zakładać deskę, później jak na niej ustać, nic więc dziwnego, że nawet jako taki szaleniec, nie wychodził jeszcze na większe stoki.
Tak więc wyszedł na oślą łączkę trochę żałując, że nie zaciągnął nikogo ze sobą, no ale mówi się trudno. Uśmiechnął się do siebie, zakładając deskę. Już wiedział, że nie będzie to jego ulubiony sport - dziwnie czuł się ze skrępowanymi nogami. On potrzebował ruchu, tańca!
No, ale obiecał sobie, spróbuje chociaż. Ruszył, skupiając się puki co wyłącznie na utrzymaniu równowagi, co o dziwo wcale nie było takie proste, jak mogłoby się wydawać.
Parsknął cichym śmiechem, upadając po niedługim czasie na tyłek, uderzył lekko w śnieg, podnosząc się od razu, podpierając się dłońmi, zawracając. Czuł się jak jakaś oferma. Zdecydowanie woli taniec!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Amstedam
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 363
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 382




Gracz






PisanieTemat: Re: Ośla Łączka   Pią Sty 27 2012, 20:42

A on za to uwielbiał sport! Może nie zjazdy na desce, ale narty były czymś co kochał. Teraz także maszerował z nimi dumnie, w wielkich goglach, które zasłaniały mu pół twarzy i czapce z pomponem. Do tego obowiązkowo szaliczek w barwach swego domu i rękawiczki, nieco na chłopaka za duże.
Potrzebował chwili dla siebie. Chwili, by wszystko przemyśleć i po prostu odprężyć się, tak zupełnie sam, jak to miał w zwyczaju robić. Z Corin nigdy nie było spokojnie, co to to nie. To samo mógł powiedzieć o Cass, ale jej (na szczęście) nie przywiało do mroźnej Słowacji. Z tymi dwoma na karku nie miałby chwili wytchnienia.
Kompletnie pogubił się w swoich uczuciach. Z jednej strony wciąż czuł coś do swego byłego chłopaka, od którego nie dostał żadnej wiadomości, a z drugiej... No właśnie, co? Była Corin i były te wszystkie zagmatwane sytuacji, emocje, których nie umiał nazwać. Chciał się nią zaopiekować, ale uważał ją bardziej za siostrę, niż dziewczynę. Choć niezaprzeczalnie nią była! A Jimmmy... Jimmy był i się zmył. Wylądował w jego życiu tak nagle i niespodziewanie, jak to tylko było możliwe, a Finn do dziś nie mógł skubańca wyrzucić ze swego serca! Głupie, głupie serce.
Był już w połowie drogi, gdy zobaczył jak coś, a raczej ktoś ląduje tuż przed jego nosem. A Finn, jako wieczny i miłosierny samarytanin oczywiście musiał pomóc tej osobie. Bez namysłu więc wyciągnął do niej dłoń, pochylając się nad poszkodowanym i z szerokim uśmiechem zaproponował pomoc. Dopiero po chwili zamarł, wpatrując się w twarz chłopaka, jakby co najmniej zobaczył ducha.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Chicago
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 98
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 146




Gracz






PisanieTemat: Re: Ośla Łączka   Pią Sty 27 2012, 20:49

Znów się wywrócił, to jednak nie przeszkodziło mu w niczym, nie patrząc na twarz pomocnego chłopaka, złapał jego rękę, unosząc się, opierając przez chwilę cały swój ciężar na nim, zachwiał się do tyłu i zaśmiał rozbawiony ową sytuacją. Tylko on miał taki śmiech. Pełen energii, zaraźliwy, radosny.
- Mówią, że ośla łączka, a stoki mi tu kurde dają! - poskarżył się. Bo to absolutnie nie jest wina jego braku umiejętności! Nie! On potrafi! To ten stok jest zły i nie dopasowany do niego, a przecież powinien!
Dopiero po chwili ciszy przyjrzał się uważniej Finnowi, którego nie poznał od razu, ale zamilkł dziwnie, mocniej ściskając jego dłoń. Niezbyt wiedział, jak się zachować. Przeprosić? Nie, to nie miało większego sensu.
- Finn?
Spytał niezbyt inteligentnie. A kto inny!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Amstedam
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 363
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 382




Gracz






PisanieTemat: Re: Ośla Łączka   Pią Sty 27 2012, 21:16

Tak, to zdecydowanie musiał być Jimmy. Tylko, do jasnej ciasnej, co on tu robił?! Finn był pewny, że już nigdy go nie spotka, a już na pewno nie teraz, nie tutaj, nie gdy w jego głowie kłębi się tyle niepotrzebnych myśli, a usta są wciąż gorące, jakby pamiętały ostatni pocałunek... tego tutaj.
Czy on naprawdę musiał zawsze wszystko tak komplikować?
-Co ty tu robisz?- spytał, jeszcze przez chwilę trzymając jego dłoń i puszczając ją dopiero, gdy się opamiętał.
-Myślałem, że...no...- bąknął. Co tak właściwie sobie myślał? Dużo, zdecydowanie za dużo. Myślał, że Jimmy to drań, bo jak mógł go tak zostawić? Że jest najgorszym facetem na świecie, a dupka takiego jak on świat jeszcze nie widział. Myślał też o jego czuprynie, o uśmiechu, który go roztapiał i... dość!
-Po prostu nie spodziewałem się Ciebie tutaj. Jesteś jednym z tych uczniów z wymiany?
Jimmy zdecydowanie musiał być jednym z nich. Inaczej, co by tutaj robił? Nie był uczniem, już dawno skończył szkołę, a wątpił by znalazł się tu przypadkiem, na feriach z rodziną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Chicago
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 98
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 146




Gracz






PisanieTemat: Re: Ośla Łączka   Pią Sty 27 2012, 21:22

Patrzył na Finna z jawnym zaskoczeniem, nie pozwolił puścić swojej dłoni, a bynajmniej on wciąż trzymał się go, nie chcąc przypadkiem gdzieś odjechać, czy znowu upaść.
- Tak, z wymiany.
Potwierdził po chwili, jedną dłoń unosząc lekko, przesuwając opuszkiem palców po jego policzku. Tęsknił za nim, ale postanowił sobie, że nie będzie o tym myślał. A teraz? Tak po prostu był tu i teraz, przed nim. Palec powoli zsunął się na jego wargi. Zostawił go. Porzucił, tak po prostu, bez słowa.
- Uważasz, że pożegnanie cokolwiek by zmieniło?
Spytał po chwili. Tak, zdania totalnie wyrwane z kontekstu były dla niego typowe i Finna nie powinny dziwić, powinien też dość łatwo załapać o co chodzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Amstedam
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 363
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 382




Gracz






PisanieTemat: Re: Ośla Łączka   Pią Sty 27 2012, 22:05

Zadrżał. Student był zdecydowanie za blisko. Jeszcze chwila, a Finn eksploduje, przytulając go do siebie mocno. Nic jednak nie mógł poradzić, na to, że jego ciało zamarło w bezruchu, jakby zupełnie stracił nad nim kontrolę. Kolejny raz wymiękał przy Jimmym i wystarczyło jedno jego spojrzenie, by Puchon uśmiechnął się, jak dawniej, jak jeszcze przed tym nagłym wyjazdem.
-Uważam, że zmieniłoby wszystko- powiedział, całkiem przekonany co do swoich słów. On po prostu nie mógł znieść tego, że Jimmy tak po prostu go zostawił. -Co ja zrobiłem źle?- spytał, przyłapując się na tym, że jego ręka wędruje zdecydowanie za blisko ramienia Jimmy'ego. Szybko opuścił ją. Był tak cholernie słaby.
-Mogłeś chociaż powiedzieć dlaczego. Cały czas zastanawiałem się, co zrobiłem nie tak i czy ty w ogóle żyjesz. Wiesz jakie to było okropne?- spytał, kręcąc głową z rezygnacją. Mocniej zacisnął palce na swoich nartach. Może to nie był czas ani miejsce na takie rozmowy, ale kiedy jak nie teraz mieli to sobie wyjaśnić?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Chicago
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 98
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 146




Gracz






PisanieTemat: Re: Ośla Łączka   Pią Sty 27 2012, 22:11

Było coś między nimi. Coś, co przeciętny obserwator zapewne nazwałby chemią. Spoglądał w oczy Puchona, wciąż przesuwając dłonią po jego twarzy, wolną dłonią jednak trzymając jego rękę. Nie czuł się zbyt stabilnie.
- Nie lubię pożegnań.
Ot i całe jego wyjaśnienie. Nie lubi pożegnań. Tyle. Po co się rozgadywać, że nie wiedział, jak mu to powiedzieć, co zrobić, jak się zachować. Po prostu nie lubi i w tym powinno kryć się wszytko, jeśli Finn nie zrozumie to już jego problem, ne?
- Jak widzisz, żyję, ale w każdej chwili mogę skręcić kark. Wiesz, jak to obsługiwać? - zapytał, zerkając na deskę na swoich nogach, poruszył lekko biodrami, by i ona ruszyła się w przód i w tył, ale złapał mocniej rękę Finna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Amstedam
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 363
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 382




Gracz






PisanieTemat: Re: Ośla Łączka   Pią Sty 27 2012, 22:31

Chemia? Finn doskonale pamiętał, jak wyglądał ich związek. I problem w tym, że był doskonały, nie licząc tych ostatnich dni. No jasne, że się kłócili i sprzeczali o byle co, ale nigdy nie były to poważne awantury. Godzili się tego samego dnia, śmiejąc się potem z tego, a Finn wspominał tamte chwile jako bardzo miłe i przyjemne. To co czuł, gdy Jimmy się śmiał (z jego żartów!) i sposób w jaki się do niego przytulał...
-Nikt nie kazał ci się żegnać- stwierdził, przybierając obojętny ton głosu. Miał nadzieję, że student się na to nabierze, inaczej strzeli sobie w łeb. Zaraz jednak uśmiechnął się, ciesząc się z tej nagłej zmiany tematu.
-Lepiej nie- zaśmiał się cicho. -Stój w miejscu- polecił, kładąc narty na ziemię i przytrzymując jego ramię. Zaczął ostrożnie poruszać nim w przód i w tył, jakby kołysząc. -Wyobraź sobie, że stoisz na parkiecie. Parkietem jest ta deska. I tańczysz. Ale spokojnie!- dodał od razu, przypominając sobie, że Jimmy uwielbia szybkie i skoczne tańce. Przy takich teraz na pewno połamałby sobie kark. -Złap równowagę. Jak w tańcu- uśmiechnął się do niego pogodnie, próbując zrobić z nim małe kółeczko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Chicago
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 98
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 146




Gracz






PisanieTemat: Re: Ośla Łączka   Sob Sty 28 2012, 16:28

Nie odpowiedział. Nie był głupi, wiedział, że chłopak tęsknił. To było oczywiste, jak i to, że jemu także brakowało byłego. Jak i żal nie w samym tonie, a w wypowiedzianych słowach. Przymknął lekko oczy, po chwili jednak uśmiechnął się czując dłonie na swoim ciele.
- To nie jest jak parkiet, unieruchamia mi nogi.
Poskarżył się, bo po raz kolejny usiłował podnieść jedną dostając już lekkiej nerwicy. Oj, zdecydowanie nie jest to sport dla niego. Pozwolił sobą poruszać, poszukując środka ciężkości, na desce było to trochę trudniejsze, ale w końcu udało mu się ustać, wciąż jednak nie puszczał Puchona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Amstedam
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 363
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 382




Gracz






PisanieTemat: Re: Ośla Łączka   Sob Sty 28 2012, 17:04

No dobra, może to i faktycznie nie był parkiet, ale przynajmniej starał mu się jakoś pomóc. Gdy chłopak w końcu ustał, Finn uśmiechnął się do niego, wyraźnie zadowolony i powoli zaczął kierować go w dół niskiego zbocza, na którym stali. Górka była niewielka i raczej płaska, ale to na początek wystarczy, skoro chłopak dopiero się uczy.
-Nie bój się- powiedział, wciąż go trzymając. Jeszcze tego brakowało by student się wywrócił i poobijał.
Jednak już po chwili poczuł jak coś ciężkiego napiera na niego, a zaraz potem wylądował w śniegu, wraz z Jimmy'ym. Przyjemny ciężar drugiego ciała nie pozwalał mu na żaden ruch, a i sam Finn nie był do końca pewny, czy tak właściwie chce się go pozbyć.
-Przytyłeś, czy jak?- spytał zamiast tego, chcąc rozładować sytuację, wciąż jednak pozostając w bezruchu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Chicago
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 98
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 146




Gracz






PisanieTemat: Re: Ośla Łączka   Sob Sty 28 2012, 17:10

- Ja miałbym się bać?
Parsknął cichym śmiechem niby to urażony i puścił go, zakładając ręce na piersi. Oczywistym było, że nie długo je tak potrzymał, bo niemal od razu stracił równowagę, lecąc prosto na Finn'a, opadając z dłońmi po obu stronach jego głosy.
- Co najwyżej mięśni mi przybyło.
Wyszczerzył lekko zęby w uśmiechu, a jednak zamiast się podnosić, obniżył lekko twarz, czując jego oddech na swoich ustach już tak bardzo blisko, spoglądając w jego oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Amstedam
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 363
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 382




Gracz






PisanieTemat: Re: Ośla Łączka   Sob Sty 28 2012, 17:34

-Mięśni?- roześmiał się nieco sztucznie, zdenerwowany, a zarazem podekscytowany. Do tej pory nie umiał jasno nazwać swoich uczuć względem tego chłopaka, co zdecydowanie mu się nie podobało. Nie cierpiał tego, że przy nim robił się taki bezsilny, zupełnie jak dziecko.
-Nie wierzę- wyszczerzył zęby w uśmiechu, po czym przesunął dłonią po plecach chłopaka, jednak tak delikatnie jak to tylko było możliwe i wątpił, by Jimmy poczuł cokolwiek przed grubą kurtkę.
On jednak doskonale wyczuwał jego ciepły oddech na twarzy, zwłaszcza, że teraz znajdywał się tak blisko niego, niemalże na wyciągnięcie ręki i gdyby tylko Finn chciał mógłby... no właśnie, co mógłby zrobić?
-Tęskniłem za tobą- bąknął, nie bardzo wiedząc dlaczego to zrobił. Ale była to najszczersza prawda. Nie wiedział, co jeszcze mógłby teraz powiedzieć. Zawsze był kiepskim mówcą. No cóż...
Przytknął jedynie czoło do czoło drugiego chłopaka i trącił nosem jego policzek, uśmiechając się przy tym pod nosem. Dopiero po chwili wtulił twarz w zagłębienie jego szyi, po prostu ciesząc się jego bliskością.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Chicago
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 98
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 146




Gracz






PisanieTemat: Re: Ośla Łączka   Sob Sty 28 2012, 21:19

- Wątpisz?
Prychnął rozbawiony, ale już po chwili byli tak bardzo, bardzo blisko siebie, poczuł się tak... dobrze. Przymknął oczy. Nie podobało mu się, że nie może ruszyć nogami, ale nie marudził, wtulił się w chłopaka, zaciskając mocniej dłoń na jego dłoni. Nie odpowiedział mu już, jakoś pierwszy raz od dawna po prostu nie wiedział co.
Spojrzał tylko w jego oczy i znów swoje przymknął. Miał ochotę już więcej nigdzie się nie ruszać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Ośla Łączka   

Powrót do góry Go down
 

Ośla Łączka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

 Similar topics

-
» Ukryta, zarośnięta łączka niedaleko cieplarni
» Różdżki

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
reszta świata
 :: 
Slowacja
 :: 
Gory
-