IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Basen

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3 ... 9, 10, 11  Next
AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Basen   Sob Kwi 07 2012, 16:13


Basen
Może z pozoru wygląda na zwykły, ale ten basen tak naprawdę jest przesiąknięty magią - woda co jakiś czas zmienia kolor, wpadając w przeróżne odcienie tęczy, a każda barwa nadaje wodzie  określonego smaku. Mimo iż dno basenu wydaje się być wyrównane, to jednak w pewnych miejscach woda sięga po szyję, a kawałek dalej można nurkować w nieskończoność. Znajduje się tutaj niewielka zjeżdżalnia mająca zaledwie kilka centymetrów, lecz gdy wsiądzie się na nią, można jechać poprzez niezwykłe zakręty i z ogromną szybkością tak długo, dopóki nie będziesz mieć dość. W barku szklanki napełniają się same napojami ze wszystkich stron świata. Pozornie twarde, plastikowe leżaki okazują się być miękkie i wygodne jak łóżko. Można wypożyczyć sobie pływki, kółka i dmuchane zwierzątka, które pod wpływem wody zdają się ożywać, a więc można popływać na grzbiecie dmuchanego krokodyla lub orki czy postraszyć znajomych szczerzącym się rekinem.  Trampolina podnosi się na tak dużą wysokość, z jakiej pływak ma ochotę skakać.

    Jednorazowe wejście do obiektu - 10 g

    Rozliczeń dokonuj w tym temacie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sob Kwi 07 2012, 17:02

Dziewczyna słysząc, że dzisiaj na basenie ma być dość spory tłok bardzo chętnie postanowiła się tam wybrać. Przecież Corin tak strasznie uwielbia imprezy i wszyscy o tym wiedzą. Alkohol... - tak tak, nie pamięta o tym, że jest w ciąży i nie powinna, ale skoro jej nikt nie pilnuje (Finn zniknął gdzieś, trudno) to chyba oczywiste, że popełni jakąś głupotę. Taka jest.
Dla odmiany nie zaprosiła nikogo, by z nią poszedł. Po prostu nie chciała być jakoś szczególnie usidlona z jednym kolegą, czy koleżanką. A jeśli ktoś będzie chciał do niej podejść, to podejdzie i spędzą miło parę godzin.
Kiedy doszła na basen zdjęła z siebie spodenki i czarną koszulkę. Rzuciła je obok leżaka. Nie będą jej potrzebne. Pozostała więc w białym stroju kąpielowym, który bardzo lubiła. Między innymi dlatego, że idealnie podkreślał jej wszystkie wdzięki, a kiedy był mokry... Białe materiały niestety lubią prześwitywać. Dlatego właśnie postanowiła jak na razie usiąść na niezwykle wygodnym siedzonku i odprężyć się. Magia jest niesamowita. Czuła się tak, jakby upadła na miękką pościel w dormitorium.
Obserwowała niebo zza ciemnych okularów przeciwsłonecznych. Idealny dzień. Może poudaje, że i ona jest w stanie się trochę opalić? Poza tą sprawą nie przejmowała się niczym.
Spojrzała w stronę barku. Wyjęła z kieszeni różdżkę i machnęła nią mówiąc "Accio", by przywołać szklankę, która po chwili sama napełniła się sake. Upijając kilka łyków zamknęła oczy opierając łokcie o boki leżaka i w pełni się odprężyła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Chicago
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 98
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 146




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sob Kwi 07 2012, 17:27

Jimmy nie lubił się dołować. Nie potrafił, to do niego nie pasowało. Nawet kiedy coś nieziemsko go bolało, nie potrafił po prostu zamknąć się w pokoju i nie wychodzić, nawet jeśli miał ochotę. On potrzebował rozrywki, toteż kiedy usłyszał o imprezie na basenie, natychmiast zebrał swoje błękitne, luźne spodenki kąpielowe do kolan i przyszedł. Potrzebuje zabawy, ruchu. Popływa, potańczy i nie będzie myślał. I upije się porządnie - tak, to dobry plan.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 24
Skąd : Dallas
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 326
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 379
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3778-jiro-izo-moore
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5554-i-dziro-tez#160904
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5555-zla-sowa#160908




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sob Kwi 07 2012, 17:28

Zapewne gdyby nie Lilly, nawet by tu nie przyszedł. Nie żeby nie lubił takich imprez, wręcz przeciwnie. Po prostu nawet by się o niej nie dowiedział, bo nikt z jego znajomych nawet nie raczył mu o owej imprezie wspomnieć.
Nad basenem wylądował jako jeden z pierwszych. Z daleka zauważył Corin i skinął jej delikatnie głową, zajmując miejsce obok na leżaku. Ściągnął bluzę, koszulkę i spodnie, zostając w samych, czarnych szortach przed kolano. Może i nie był jednym z tych napakowanych kolesi, ale mięśnie brzucha i nóg były wyraźnie zarysowane, tak jak i ramion. A wszystko to chłopak zawdzięczał kilkuletnim treningom. Pływał, biegał i od czasu do czasu chadzał na siłownie, gdy tylko przyjeżdżał na wakacje do rodziców.
Wyłożył się na leżaku, rzeczy pakując do swojej ukochanej torby, którą położył pod siedzeniem. Przekrzywił głowę w bok i spojrzał na Corin, spod lekko przymkniętych powiek.
-Hej- powiedział, nie odrywając od niej wzroku. Łał, pomyślał jedynie i spojrzał w przeciwną stronę, wypatrując Lilly. Dostrzegł też pływaczki! Yeach, będzie mógł ją naprawdę zacząć uczyć pływać. Jeśli wcześniej nie wylądują w łóżku. Chociaż... kurde, nie. Ten głupi Puchon, który się obok niej kręcił, zapewne i przyjdzie na tą imprezę. Cóż... Znów spojrzał na dziewczynę leżącą obok.
-Kopę lat, co?- spytał, uśmiechając się lekko, nieco wrednie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sob Kwi 07 2012, 17:41

Pewnie leżałaby sobie tak w nieskończoność gdyby nie fakt, że słoneczko zaczęło jej zbyt bardzo przygrzewać, a ona nie chciała się przecież spalić. Kremu oczywiście zapomniała, szkoda gadać. Tą dziewczynę naprawdę trzeba pilnować na każdym kroku.
Uchyliła oczka i zerknęła w około. Zauważyła jakiegoś Japończyka. Przy dłuższym spoglądaniu zauważyła, że to Jiro. Dobrze się dogadywali. Podobno miał być z Lilly. No no. Kaoru, Ikuto, a teraz jej dawny kolega z sypialni? Dziewczyna naprawdę szarżuje. Niech tylko nazwie Corin prostytutką, to na pewno jej wytknie to wszystko. Potem rozejrzała się za kimś ciekawszym – bez obrazy.
- Cześć – Odpowiedziała mu cichutko siadając. Przez chwilę przeciągała się by potem założyć jedną nogę na drugą i odwrócić w stronę chłopaka. Dawno nie rozmawiali, to trzeba przyznać. Chociaż pamiętała dobrze ich ostatnie spotkanie. Mam wrażenie, że Corin ma słabość do Azjatów.
- A i owszem. Kogoż to dzisiaj będziesz podrywał? - Spytała wytykając w jego stronę język.
Wypiła do końca sake, które po chwili ponownie wróciło do szklaneczki napełniając ją w całości. Naprawdę, bez magii nie ma życia. Ponownie popatrzała po różnych, przybyłych. Zobaczyła... Jimmy. Finn naprawdę potraktował go strasznie, szkoda, że dopiero niedawno zauważyła to, że ten chłopak naprawdę kochał jej przyjaciela. O dziwo miała straszne wyrzuty sumienia. Mogła ich wtedy na balu nie konfrontować ze sobą. Popełniła błąd. Włożyła dwa szczupłe paluszki do ust, by po chwili wykonać gwizd, który rozniósł się po całym basenie. Będąc zauważona przez studenta uniosła dłoń by przywitać się z nim, a potem pokiwała mu, by podszedł do niej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Chicago
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 98
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 146




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sob Kwi 07 2012, 17:50

Jimmy był jej nawet za to wdzięczny, że wtedy ich skonfrontowała. I tak by w końcu do Finna podszedł, ale zajęłoby mu to zbyt wiele czasu, zbyt wiele nerwów. Zapewne bolałoby tak samo. Nie mogło zaboleć mniej, kiedy tracił kogoś, kogo szczerze kochał, do tego w taki sposób, przy takiej postawie, takich słowach.
Teraz jednak nie chciał o tym myśleć. Rozglądał się z kimś znajomym, kogo może wepchnąć do basenu i wskoczyć za nim, kogo mógłby porwać do tańca, cokolwiek. Dawno nie tańczył.
Słysząc gwizd rozejrzał się. Nie takiej znajomej szukał. Okej, na balu zachowała się w porządku, ale wciąż nie pałał do niej sympatią. Nie wymaże swoich uczuć względem Finna, nie wymaże od tak swojej zazdrości. No i czego ona chce? Ponabijać się, ponapawać cholernym triumfem?
A jednak co miał zrobić? Piszczeć, jak baba, uciekać, udawać, że nie widzi kiedy patrzył prosto na nią. Ruszył spokojnie w jej kierunku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 24
Skąd : Dallas
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 326
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 379
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3778-jiro-izo-moore
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5554-i-dziro-tez#160904
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5555-zla-sowa#160908




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sob Kwi 07 2012, 17:56

Nie Japończyk! Koreańczyk, Koreańczyk! Kurczę, czy on w ogóle jest podobny do Japończyka? No dobra... niech wam będzie. Ale póki co tylko Lilly była na tyle bystra, by zauważyć tą różnicę. Chwała jej za to!
-Lilly, taka Gryfonka- rzucił, dość obojętnym tonem, wzruszając delikatnie ramionami. Tak naprawdę to nie chciał jej podrywać. Miała chłopak, tak mu się przynajmniej wydawało, a Jiro nie chciał niszczyć cudzych związków. Tak więc nie kleił się do zajętych dziewczyn, chyba, że te same niemalże wpychały mu się do łóżka. To zupełnie inna sytuacja.
-A ty, śliczna? Ponoć ostatnio twój Puchon cię zdradził- powiedział. Ano, czytał gazetkę, był więc na bieżąco, nawet ze sprawami, które mało go obchodziły. I to jak ją zdradził! Z jakimś facetem! A fe, ble i w ogóle. Jiro miał to gdzieś. Miłość to miłość.
-Kolejny kochanek?- spytał, spoglądając teraz na Jimma. Kojarzył tego studenta, choć znał go tylko z widzenia i kilku zajęć, na które razem chodzili. Za diabła nie mógł przypomnieć sobie jego imienia.
Oho, ładnie ona go woła. A on jak grzeczny piesek posłusznie przychodzi do nogi swojej pani.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sob Kwi 07 2012, 18:07

Ona tego nie rozróżnia, przykro mi bardzo. Skośne oczy, to skośne oczy. Co to zmienia hm? I tak był słodki. A Lilly widziała dlatego, że sama jest Japonką, więc nie ma prawa nie rozróżniać.
- Moja najlepsza przyjaciółka... Jak ją zaciągniesz to łóżka to ci wyrwę jaja wiesz? - Odpowiedziała równie obojętnym tonem jak on. Oczywiste jest to, że nie zrobiłaby czegoś aż tak brutalnego. Ale na pewno postarałaby się mu zniszczyć życie, gdyby przez niego Lil cierpiała. I tak miała już spieprzone dzieciństwo.
- Nie przejmuj się skarbie. Nie ten, to inny, prawda? Sam dobrze wiesz, jak to jest – Pamiętała, jak ta gazeta pisała straszne głupoty. Co najlepsze wtedy to nie było prawdą. A teraz? Naprawdę była z panem Visse. Jakie życie jest popieprzone. Miesza i plącze.
- Haha, nie – Zaśmiała się słysząc jego słowa. Ona i Jimmy? Ona i Jimmy?! Hahahaha dobre! Dobre zabawne. Gdyby Jiro wiedział, jakie między nimi byli stosunki. Zresztą, nawet nie wyglądali by ładnie razem. A na to też warto zwrócić uwagę.
- Cześć. Mam dla ciebie propozycję. Spijemy się w trupa? - Zaproponowała my tak po prostu. Nie miała zamiaru wyrażać na głos współczucia. Nie miała zamiaru pokazywać, jak bardzo go żałuje. Nie chciała bawić się w dobrą przyjaciółkę, bo nią nie była. Nie chciała też zmieniać jego zdania względem siebie. Co innego, gdyby był nie tylko śliczny, ale i miał inną osobowość. Ale skoro Jimmy jest taki, jaki jest, to dziewczyna miała zamiar po prostu pozbawić się wszelkich wyrzutów sumienia, a jeśli się nie uda, to wszelkich uczuć wobec tego chłopaka – tak, jakby nigdy nie istniał. W końcu skoro jest w ciąży to musi być z Finnem. Nikt tutaj tak naprawdę nie zawinił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VI
Wiek : 22
Skąd : Japonia/Londyn
Galeony : 442
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 448




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sob Kwi 07 2012, 18:08

Dziewczyna przebrała się w innym miejscu, tak więc teraz biegła wzdłuż basenu w stronę chłopaka, którego zauważyła już z daleka. Na sobie miała fioletowy strój kąpielowy, w paski, a ręką obejmowała dmuchanego delfina. Uśmiechnięta jak zwykle podeszłą do leżaków i spojrzała na Jiro machając mu na powitanie. Dostrzegła również swoją przyjaciółkę.
- Cornelio! – powiedziała jak zwykle jej pełne imię. Dlaczego to robiła? Z nudów oraz dzięki temu dziewczyna wydawała się jej być trochę bardziej poważna. – Ohayo! – powiedziała w swoim ojczystym języku.
- A więc Jiro bierzemy się do pracy? – spytała rozentuzjazmowana. Szczerze mówiąc to nawet Cornelia próbowała ją nauczyć pływać, ale to nic nie dało… - przyniosłam delfina! Może się przyda! Jak sądzisz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Chicago
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 98
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 146




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sob Kwi 07 2012, 18:19

Uniósł brew na jej pytanie, czekając na puentę tego jakże komicznego żartu dobrą chwilę, nim dotarło do niego, że ona tak na serio. Prędzej spodziewałby się kpin, obelg, czegokolwiek, ale nie tego. I nie, nie domyślał się jaka jest przyczyna jej zachowania, nie ma szans, aby wpadł na coś takiego. Może to i dobrze? Nienawidził współczucia, czy litości i bynajmniej na pewno już nie chciał wzbudzać go w niej.
- Drinki z cykutą? - uśmiechnął się pod nosem, ale pokręcił głową. Okej, okej, nie przylazł się tu z nikim kłócić i jakkolwiek bardzo by jej nie lubił... wojna nie jest mu potrzebna.
- Chodź więc. - dodał po chwili i skinął w stronę barku. No, chyba, że ma już coś przy sobie, on w każdym razie nie zabierał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 24
Skąd : Dallas
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 326
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 379
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3778-jiro-izo-moore
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5554-i-dziro-tez#160904
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5555-zla-sowa#160908




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sob Kwi 07 2012, 18:21

-Nie zgwałcę jej, spokojna głowa- powiedział, tym razem o dziwo szczerze. To rzadko kiedy się zdarzało. To nie tak, że zazwyczaj kłamał. Mówił jedynie pół prawdę. To co innego! -Czemu nie? Ładnie razem wyglądacie- wyszczerzył się do niej i wstał natychmiast, widząc na horyzoncie Lilly.
Pomachał jej i zaraz potem spojrzał na delfina, którego trzymała. Naprawdę trudno było mu przy niej powstrzymywać chociażby uśmiech. Trudno, ale jednak, udało mu się.
-No pewnie. Będziesz pływać tak, że za kilka lat wystartujesz w olimpiadzie- obiecał, choć nie bardzo w to wierzył. Kurczę...
-Tam są pływaczki. Najpierw jednak przydałaby się teoria. Pomachaj rękami, jak do żabki- polecił, uśmiechając się przy tym uroczo, na swój jirowaty sposób.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sob Kwi 07 2012, 18:29

- I tak by cię nie chciała właściwie – Skomentowała chcąc mu w pewien sposób dokuczyć, chociaż miała pewne wątpliwości co do tego, co chwilę temu powiedziała. W końcu Lil była bardzo, bardzo naiwna. Jak taki pięciolatek, któremu wystarczyło dać cukierka by zaciągnąć w las i zgwałcić.
- Nie denerwuj mnie – Mruknęła. I oto pojawiła się Lillyanne, na którą tak z niecierpliwością czekał Jiro. Idzie sobie piękna dziewczyna bez piersi z delfinem. Dobrze, że Corin nie powiedziała tego na głos, po pewnie by zginęła. Zginęła tak, jak miała zaraz Lil. Bowiem Corek przyjęła wzrok, który mógłby śmiało mordować.
- Ile razy ja ci mam powtarzać? CORIN! - Ochrzaniła ją. Naprawdę nienawidziła być nazywana w pełnym imieniu. „Cornelia”. To było szczególne. I tylko rodzice kiedykolwiek tak do niej mówili, a po ich śmierci stało się to ich wspomnieniem i indywidualnym prawem chłopaka, z którym będzie chciała utworzyć rodzinę. Dlatego nawet najlepsza przyjaciółka doprowadzała ją tym do białej gorączki.
- Strzelam. Będziecie pływać? - Spytała uśmiechając się z nutą kpiny. Ledwo trzymała się, żeby nie wybuchnąć śmiechem. Zostawi sobie tą przyjemność na potem, kiedy dziewczyna będzie topiła się w głębszych częściach basenu.
- Z trutką na szczury – Odpowiedziała Jimmy'emu z lekkim uśmiechem. Też nie chciała się dzisiaj wojować. Jest miły dzień, prawda? Ciepło, woda w tej chwili smakuje malinami. Czego chcieć więcej? Wstała i ruszyła za studentem w stronę barku. Sake jest takie, delikatne. Trzeba się zaopatrzyć w coś mocniejszego. Zabrała kolejną szklankę i poczekała, aż napełni się wódką z sokiem pomarańczowym. Spojrzała na studenta.
- Zdrowie... Czego? - Spytała zastanawiając się za co by mogli wypić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VI
Wiek : 22
Skąd : Japonia/Londyn
Galeony : 442
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 448




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sob Kwi 07 2012, 18:36

Lillyanne spojrzała na Cornelię, która ochrzaniła ją jak to zwykle robiła. Zaśmiała się pod nosem i zlekceważyła ją uśmiechając się szeroko do Jiro.
- Tak? – spytała zniecierpliwiona. – oddaję się pod twoją opiekę… - wypowiedziała formułkę, którą nauczono ją w Japonii. Spojrzała na chłopaka, a później zerknęła w stronę rybaczek. Podała mu delfina i pobiegła po rybaczki. Kiedy wróciła miała je już na sobie ubrane, ale nie wyglądała śmiesznie. Dzięki temu dziecięcemu ciału, które posiadała wyglądała bardzo uroczo. Weszła do wody i… i stała zakłopotana. Kątem oka spojrzała na chłopaka z delfinem.
- Jak się pływa żabką? – spytała niepewnie. Nie miała pojęcia… Corin jak ją uczyła to tylko pieskiem i dodatkowo podtapiała podczas nauki, dlatego nie wchodziła na głębokie, po prostu się bała…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 24
Skąd : Dallas
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 326
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 379
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3778-jiro-izo-moore
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5554-i-dziro-tez#160904
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5555-zla-sowa#160908




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sob Kwi 07 2012, 18:45

Spojrzał na dziewczynę i uniósł do góry brew, wyraźnie rozbawiony jej zachowaniem. Przypominała mu trochę małe dziecko, a nie prawie dorosłą kobietę, jaką miała się niedługo stać. Trudno było na nią w ten sposób patrzeć i to może dlatego Jiro nie miał ochoty od razu zaciągnąć jej do łóżka. To jak zgwałcić... dziecko.
Wszedł do wody tuż za nią, badając stopami grunt. W pewnym momencie noga odsunęła mu się i wylądował na głębokości. Woda sięgała mu tam do ramion i chłopak wyraźnie zaskoczony szybko podpłynął do dziewczyny.
-Zacznijmy najpierw tam, gdzie jest najpłycej. Nie chcemy przecież żebyś utonęła- skomentował, ciągnąc ją delikatnie za ramię w stronę jedne ze ścianek. Sam uczepił się na delfinie, stwierdzając, że tak jest nawet całkiem wygodnie. Nie musiał przynajmniej machać rękami, a tylko nogami.
-Więc... żabka...- powiedział i zakrył oczy dłonią, zrozpaczony niewiedzą dziewczyny. No kurczę, jak ona chciała sobie poradzić na przykład na odkrytym morzu? Jednak, jako "wzorowy" nauczyciel pływania pokazał jej ten gest kilkakrotnie, starając się być przy tym niesamowicie dokładny i precyzyjny.
-Po prostu wyobraź sobie, że jesteś taką ropuchą i płyniesz. Nie umiem prościej- wzruszył delikatnie ramionami, znowu uczepiwszy się dmuchanego delfina.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Chicago
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 98
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 146




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sob Kwi 07 2012, 18:56

Impreza powoli się rozkręcała, a na basenie pojawiało się coraz więcej ludzi. Tak, uwielbiał tłok na imprezach. Zawsze jakoś w tłumie lepiej można się bawić.
Podszedł na miejsce, łapiąc sobie jedną ze szklanek patrząc spokojnie, jak napełniała się alkoholem, na który coraz bardziej miał ochotę. Chciał się nawalić i tyle. Totalnie, w trupa, robić jakieś idiotyzmy, cokolwiek. Dosłownie cokolwiek.
- Chrzanić zdrowie. Za imprezę i oby jej nie zapamiętać. - uśmiechnął się pod nosem. A bynajmniej nie zapamiętać tego, co będą robić nawaleni. Uniósł lekko szklankę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sob Kwi 07 2012, 19:02

Ona również uwielbiała, jak wokół niej jest dużo osób. Zawsze musiało się coś dziać. Musiał być ktoś, z kim można potańczyć. Ktoś, z kim można się po pijanemu całować... Buu, to drugie ją niestety ominie. Dlaczego? Powinna być teraz wierna Finnowi i Jaredwo. Ha, jak to brzmi. Ale tak czy siak powinni pozostać jedynymi chłopakami, z którymi jest aż tak blisko.
- Za brak pamięci – Uniosła również i lekko puknęła nią o szklankę Jimmy'ego, po czym wypiła wszystko naraz i obserwowała z zachwytem, jak szklanka ponownie się napełnia. Oj, dużo będą pić. Jestem pewna, że obu film urwie się całkiem niedługo. I boję się tego, co będą robić. Taniec na stole? Seks z przypadkowym nieznajomym? Żyć nie umierać. Zawsze ma wymówkę, że była pijana. A ta wymówka jest dobra na wszystko. Zawsze się tak tłumaczyła i nigdy nie było problemów. Bo jak wspomniałam większość osób wie, że ją trzeba pilnować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Chicago
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 98
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 146




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sob Kwi 07 2012, 19:07

Oj tak. Z tym, że on nie potrzebował kogoś przypadkowego do całowania. Dla niego takie rzeczy miały znaczenie i tyle. Może i to staroświeckie, jak bardzo był przywiązany... no okej! Nie zamierzał czekać do ślubu i w ogóle, ale nie szalał aż tak jak Corin. Koniec.
A bycie wierną dwóm na raz facetom to chyba hardcore na który tylko Corin jest w stanie sobie pozwolić i tego dokonać. Oj tak.
Stuknął jej szklankę, opierając się luźno o stolik i wypił wszystko na raz. Jego nie obchodzi ile inni wypiją, on chce się schlać. W trupa, do końca, porządnie, na amen. I nie pamiętać, cokolwiek zrobi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sob Kwi 07 2012, 19:14

Dla Corin pocałunki nigdy nie miały większego znaczenia. To było po prostu zwykłe okazanie zainteresowania drugą stroną. No, troszkę głębsze zainteresowanie. Kontakty trzeciego stopnia też przestały być dla niej ważne, odkąd zrozumiała, że jest nimfomanką, a miłość nie istnieje. Więc co ją powstrzymywało od... szaleństwa?
Nie jej wina, że z Finnem miała dziecko, a tak naprawdę zależało jej na Jaredzie. Na szczęście jeden wiedział w co się pakuje i nie miał prawa być na nią zły. Drugi nadal pozostawał nie świadomy i miała nadzieję, że uda jej się to utrzymać jak najdłużej.
Wypiła po raz kolejny kilka łyków. Milczenie dobijało ją strasznie. Ale nie wiedziała o co mogłaby go zapytać, o czym z nim porozmawiać. Uchyliła lekko usta, ale od razu je zamknęła. Dopiero po kilku minutach, kiedy druga szklanka była pusta w końcu coś powiedziała.
- Właściwie nic o tobie nie wiem. Może coś wspomnisz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Chicago
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 98
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 146




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sob Kwi 07 2012, 19:31

Oh, miłość istniała i Jimmy bardzo wcześnie się o tym przekonał, może właśnie stąd różnica w ich poglądach? Dla niego to uczucie było czymś jedynym i niesamowitym, dla czego warto poświęcić wszystko. I czemu należy się wierność.
To nawet zabawne - gdyby tylko odwrócić ich płci, byli by całkiem stereotypowi. Ani ona nie uchodziłaby za nimfomankę - co najwyżej za prawdziwego faceta z podbojami, ani on za pruderyjnego, a jedynie za normalną osobę z normalnymi poglądami.
Nie fer normalnie.
- Co chcesz wiedzieć?
Wzruszył ramionami. Oh, chyba nikt nie potrafi opowiadać 'czegoś' o sobie. Bo co to ma być to coś? Rodzina, hobby, co lubi, czego nie znosi? Po chwili coś wpadło mu do głowy. Coś, co drzemało spokojnie w kieszeni jego spodenek. Tak, wiedział, że to głupie zabierać jaszczurkę na basen, ale... oj Trusiek zawsze sobie radził. Często nawet w szkole mu znikał i po jakimś czasie pojawiał się znów w pokoju. Taka zaradna jaszczurka. Ciekawe, czy wszystkie magiczne tak mają?
- Mogę Ci pokazać swojego towarzysza. - zaproponował, samemu także nie chcąc milczeć, wyjął jaszczurkę. Nie budził jej, jedynie pogładził lekko łuski.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sob Kwi 07 2012, 19:39

Dlaczego miłość miałaby istnieć? Miłość nie rani. A Cornelia miała już Draco, Ramiro, Davida. I przepraszam bardzo, ale jeden ją zostawił z dnia na dzień. Drugi zniknął tak nagle, bez słowa. Trzeci uderzył ją w twarz i poszedł do byłej dziewczyny. Na wszystkich jej bardzo zależało. Była dla nich wierna i jak to się skończyło? Miłość nie istnieje. Jest tylko porządanie...
Może powinni się zamienić płcią? Ona i tak chodzi w męskich bluzach, więc chyba Jimmy''emu nie stanowiłoby to sporej różnicy, prawda? No, chociaż miałby piersi, a to by było troszkę inne. Zresztą jak wspomniałam, Jim jest ładny, więc Corin się chętnie ciałami zamieni. Chociaż wtedy byłaby gejem i.. FUJ! NIE COFAM TO COFAM TO!
- Wszystko? Gdzie się urodziłeś. Dlaczego zgodziłeś się na wymianę z Hogwartem? - Zadała dwa pierwsze pytania, które przyszły jej na myśl. Wiedziała o nim tyle, że jest primabaleriną czy kimśtam. Przynajmniej tak go sobie zawsze wyobrażała – w rajstopach i różowej spódniczce.
Przekrzywiła lekko głowę widząc, jak chłopaka olśniło. Kiedy wyjął jaszczura spojrzała z zachwytem w i tak już błyszczących się od alkoholu oczkach. Kakoi! Jaka słodka! Wystawiła ku niej dłoń by lekko pogłaskać ją po łuskach. W następnym momencie nagle na jej dłoni pojawił się szczur zawzięcie warczący i prychający zarówno na jaszczura jak i na Jimmy'ego.
- A tak, mój towarzysz życia. Dracon – Mruknęła zirytowana zachowaniem białej kulki zawzięcie charczącej w stronę łuskowatego gada. Ja się zastanawiam, czy wszystkie magiczne szczury są tak strasznie zazdrosne! I czy wszystkie pojawiają się nagle znikąd mimo iż ich się ze sobą nie zabierało. I czy wszystkie koniecznie chciały się kąpać i sypiać z właścicielką.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Chicago
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 98
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 146




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sob Kwi 07 2012, 19:56

On przeżył dwa wielkie zawody, obie z jedną i jedyną osobą jaką na prawdę kochał. Za pierwszym razem to on nawalił. Stchórzył przed pożegnaniem, po prostu zniknął, nie chcąc blokować go związkiem na odległość, a w efekcie blokując swoim... odejściem. Bez słowa, bez żadnego wyjaśnienia, bez zakończenia związku, ani obietnicy powrotu. W niepewności.
A teraz?
Teraz sam został porzucony, choć w kompletnie inny sposób. Ale wiedział co czuł. I, że był na prawdę, szczerze zakochany.
- W Chicago. Wyjazd wygrałem w konkursie tanecznym, to i czemu miałbym nie skorzystać? Lubię podróże.
Wzruszył ramionami i zaśmiał się patrząc na reakcję jej szczura.
- To to Trusiek. - wzruszył ramionami. - Wiem, że głupio brzmi. Pierwotnie było trusia, sąsiadka go ochrzciła, zanim okazało się, że to samiec.
Oh, biedny jaszczurek. Jimmy uśmiechnął się pod nosem, chowając go do kieszeni i znów pijąc z pełnej szklanki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sob Kwi 07 2012, 20:14

Przykro było patrzeć na to, jak Jimmy się marnuje. Wszystko dlatego, że ona o raz za dużo wykorzystała Finna. Nigdy nie rozumiała co ona tak naprawdę czuje do pana Visse. Były dni, kiedy miała ochotę go zamordować. Były momenty, kiedy myślała, czy by nie uderzyć nim o ścianę i nie wpić się w jego wargi. Czasem się go wstydziła, czasem po prostu śmiali się do bólu brzucha. Wiedzieli osobie wszystko. Czy tak samo wobec niego miał Jimmy?
- A co właściwie tańczysz? Ja zawsze chciałam się rumby nauczyć! - Powiedziała wyobrażając sobie siebie w długiej, czerwonej sukni – Albo tango – Dodała po chwili myśląc jakby pięknie wyglądała sunąc po parkiecie a potem... Łamiąc partnerowi palce. Aua...
- Trusia... Jak słodziutko. Ale nie przejmuj się. Mój wymarzony psiak będzie mopsem, będzie nazywał się Książę Karmelek i będę ubierać go w różowe ubranka – Powiedziała tak lekko. To dziwne. Jimmy wcale nie jest debilem, który denerwuje człowieka na każdym kroku. W gruncie rzeczy nawet całkiem miło się z nim rozmawia. I o dziwo Corin przy nim się czuła tak swobodnie.
Złapała swojego nadal warczącego szczura za ogon i wyrzuciła go gdzieś w bok. Biedak wpadł do basenu. Szczurak na szczęście umiał pływać, więc szybko wylazł z wody i usiadł na jej leżaku, obok ubrań, wyraźnie wielce obrażony. Nawet zdawało się, że specjalnie klapnął odwracając się dupą do niej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Chicago
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 98
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 146




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sob Kwi 07 2012, 20:26

Jimmy przy Finnie czuł się cholernym szczęściarzem i czuł... cóż można by powiedzieć, że dla niego miłość jest idealnym przeciwieństwem towarzystwa dementora - on czuł jakby miał być szczęśliwy już zawsze. Nawet kiedy się na niego wściekał, czy był zazdrosny, miał świadomość, że może podejść i go pocałować. I, że już wszystko będzie dobrze. Bo z nim.
- W sumie go wszystko. - wzruszył ramionami niezbyt skromnie. Za coś w końcu zyskiwał liczne nagrody, wygrał niejeden konkurs, prawda? - Najbardziej za rock'n'rollem przepadam. - dodał po chwili. Był energiczny, żywy.
- Same namiętne tańce. - uśmiechnął się pod nosem na jej słowa. Rumba, taniec kochanków. Tango? Hmm...
- Książę Karmelek? Matko, toć to okrucieństwo wobec zwierząt, za to można siedzieć. - zaśmiał się pod nosem. No jak można zrobić coś takiego zwierzakowi?
Zerknął na biednego szczurka, a kiedy był na tyle blisko, pogładził nieznacznie jego białe futerko.
To wszystko było chore. On rozmawia z Corin. Nie kłócą się, nic jej nie wyrzuca, żadne drugiego nie obraża. To wszystko... wydało mu się w jednej chwili po prostu śmieszne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Coconut Cove
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 467
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t536-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5044-ci-dobrzy-i-ci-zli-czyli-elenowe-powiazania-postaci?highlight=ci+dobrzy+i+ci+%C5%BAli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1070-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9392-elena-marion?highlight=Elena+Marion




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sob Kwi 07 2012, 20:42

Elenia najzwyczajniej w świecie się nudziło więc wymknęła się Hogseade na basen. Niestety natknęła sie an jąś imprezę... na tak, jak zwykle, nici z relaksu. Weszła w tłym balującej młodziery ubrana tylko w swój strój kąpielowy. Nieiwlw myśląc wskoczyła do wody. gdy się wynurzyła i oparła plecami o jedna ze ścian zbiornika zaczęła uwarzniej przyglądac się gosciom. Niespodziewanie gdzieś wśród nich dostrzegła Cornelię, a chwilę później Lily... jednak na razie nie chciałą ich uświadamiać o swojej obecności. Wolałą zostac niezauważona... choć nie ukrywając, chętnie by sie z kimś napiła...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Amstedam
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 363
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 382




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sob Kwi 07 2012, 20:46

Nie zamierzał całego wieczoru przesiedzieć w dormitorium, zwłaszcza, że na basenie w wiosce podobno była jakaś impreza. Więc czemu by się tam nie wybrać, skoro i tak nie miał nic lepszego do roboty? Z szafy wygrzebał zwykłą szarą bluzę i pierwsze lepsze dżinsy. Do tego obowiązkowo trampki. Dopiero potem przypomniał sobie, że to jednak impreza na basenie i zapewne w basenie prędzej, czy później wyląduje. Znalazł jakieś białe szorty, z czarnymi paskami po bokach, których nie miał na sobie od wieków. Z radością jednak stwierdził, że wciąż są na niego dobre. Ach, no i będzie miał okazje by zaprezentować swoje jakże wielkie bicepsy! Nie ma co!
Tak oto wystrojony poszedł do wioski. Z daleka wcale nie słyszał ani głośnej muzyki, ani wesołych okrzyków, co... zdziwiło go. Zmarszczył brwi. No to zapowiada się niezła stypa. Albo wszyscy już leżeli schlani w trupa przy barze, albo utopili się w basenie, albo- co gorsza- nikogo jeszcze tam nie było.
Gdy jednak dotarł na basen od razu zobaczył Corin. Nie podszedł jednak do niej od razu. Grzecznie zajął sobie leżaczek i rozebrał się przy nim, zostając w samych szortach. Przeciągnął się i raz jeszcze rozejrzał dookoła. Dwójka Gryfonów już moczyła się w basenie, a jego pani i Jimmy rozmawiali... (rozmawiali?!) przy barze. Poczłapał do nich, starając się być przy tym niezauważony i od tyłu zaszedł Corin, obejmując ją szybko w pasie i całując w policzek.
-Ahoj!- powiedział radośnie po czym skinął głową także Jimmowi. Sierściuch? No proszę. Nigdy mu go nie pokazywał. Zaraz jednak jego myśli zajęło coś innego. Skrzywił się, widząc kieliszek w dłoni dziewczyny. -Głupolu. Nie wolno- powiedział, delikatnie jej go zabierając i sam dopił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Basen

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 11Idź do strony : 1, 2, 3 ... 9, 10, 11  Next

 Similar topics

-
» Basen i leżaki
» Basen
» Basen [SW]
» Basen "Tanoshi"

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogsmeade
 :: 
Okolice Hogsmeade
-