IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Basen

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 9, 10, 11  Next
AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Basen   Sob Kwi 07 2012, 16:13

First topic message reminder :


Basen
Może z pozoru wygląda na zwykły, ale ten basen tak naprawdę jest przesiąknięty magią - woda co jakiś czas zmienia kolor, wpadając w przeróżne odcienie tęczy, a każda barwa nadaje wodzie  określonego smaku. Mimo iż dno basenu wydaje się być wyrównane, to jednak w pewnych miejscach woda sięga po szyję, a kawałek dalej można nurkować w nieskończoność. Znajduje się tutaj niewielka zjeżdżalnia mająca zaledwie kilka centymetrów, lecz gdy wsiądzie się na nią, można jechać poprzez niezwykłe zakręty i z ogromną szybkością tak długo, dopóki nie będziesz mieć dość. W barku szklanki napełniają się same napojami ze wszystkich stron świata. Pozornie twarde, plastikowe leżaki okazują się być miękkie i wygodne jak łóżko. Można wypożyczyć sobie pływki, kółka i dmuchane zwierzątka, które pod wpływem wody zdają się ożywać, a więc można popływać na grzbiecie dmuchanego krokodyla lub orki czy postraszyć znajomych szczerzącym się rekinem.  Trampolina podnosi się na tak dużą wysokość, z jakiej pływak ma ochotę skakać.

    Jednorazowe wejście do obiektu - 10 g

    Rozliczeń dokonuj w tym temacie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Monachium/Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 297
  Liczba postów : 523




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Wto Sty 22 2013, 20:16

- Ja także nie chciałabym być mugolem, choć nie mam nic przeciwko nim.
Gwen nie raz cieszyła się, z tego kim była. Magia miała tak wiele do zaoferowania. A przed dziewczyną było jeszcze wiele nieodkrytych aspektów magii i czarodziejstwa.
- Woda strasznie wyciąga i człowiek robi się głodny - przytaknęła Gwenllian.
Szkoda, że bycie młodym tak szybko ucieka. Marnowane jest na naukę, ale tego Puchonka nie zdradzi Hollywood. Wiadomo, że dzieci i młodzież z Ravenclawu lubią naukę bardziej niż inne domy.
- W takim razie chodźmy gdzieś się ugrzać i najeść, aż pękniemy - uznała Gwen.
Podkurczyła nogi i zaczęła machać rękoma. Było to jednak męczące i von Ingersleben poszłaby zaraz na dno. Dla bezpieczeństwa wolała jednak stanąć na pewnej podłodze basenu.
- W takim razie chodźmy - Gwen wyszła z basenu, aby się przebrać i przygotować do wyjścia.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 24
Skąd : Francja Wersal
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 1393
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 441
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5192-huan-bedau
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5202-cos-z-niczego
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5199-ludwiczek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7245-huan-bedau




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Wto Kwi 23 2013, 19:37

Huan wszedł do basenu Zdecydowanie bardziej wolał muzyczną... ale najzwyczajniej w świecie nie umiał jej znaleźć. Nadal gubił się w Hogwarcie, dlatego żadko chodził gdzieś sam.
Raczej z Mari, czy po prostu za grupką jakiś przyjaciół.
Teraz też właściwie się zgubił, chociaż wcześnie nie miał planu gdzie by pójsc. Idąc tak po prostu, przed siebie, odniósł wrażenie, że jego droga zmierza tutaj w konkretnym celu.
nie lubił się dołować. Nie potrafił, to do niego nie pasowało. Nawet kiedy coś nieziemsko go bolało, nie potrafił po prostu zamknąć się w pokoju i nie wychodzić, nawet jeśli miał ochotę.
Potrzebował rozrywki, toteż natychmiast zebrał swoje błękitne, luźne spodenki kąpielowe do kolan i przyszedł. Potrzebuje zabawy, ruchu.
Popływa, potańczy i nie będzie myślał. I upije się porządnie - tak, to dobry plan.Miłe miejsce, zdecydowanie. A skoro jest sam, to może się zagłębić w rozmyślaniach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Wielka Brytania, Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 143
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 200




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Wto Kwi 23 2013, 20:41

Panna Griffiths na basenie była już od jakiegoś czasu. Ćwiczyła, cały czas trenowała. Chciała być najlepsza, ale kto wie może kiedyś wystąpi w jakiś bardzo ważnych zawodach - marzyła o tym. W wodzie czuła się bardzo dobrze, w końcu to był jej żywioł.
Poza tym mogła z łatwością zapomnieć o problemach i tylko skupić się na sobie. Gdy wypłynęła na powierzchnię i wyszła z basenu to postanowiła wziąć jakiś sok i troszeczkę odpocząć.
Dostrzegła Huana w samych kąpielówkach - chcąc czy nie chcąc zarumieniła się bardzo. Huan był i jest naprawdę przystojny. Podeszła do niego, trzymała ostrożnie sok w ręce.
- Huan co tutaj robisz? Ja przedtem trenowałam jak widać, a teraz odpoczywam. Chcesz później popływać ze mną? Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę, że Cię widzę - powiedziała szczerze, a potem uśmiechnęła się do niego.
Ostatnio nie pływała jednak tak bardzo często jak tego chciała. Było zbyt wiele obowiązków ważniejszych, chociażby nauka. Musiała być przecież dobrą uczennicą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 24
Skąd : Francja Wersal
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 1393
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 441
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5192-huan-bedau
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5202-cos-z-niczego
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5199-ludwiczek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7245-huan-bedau




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Wto Kwi 23 2013, 21:58

Postanowił się nie opierać, po kilku chwilach zanurzył się w wodzie. Oczywiście, nie całkiem nagi, miał na sobie bokserki.
W doborze bielizny było to, że nie wiedział, jak wygląda.Pierwszy raz zdjął przed kimś swój golf. Okazało się, że ukrywa na łokciach i dloniach oparzenia, których nie udało się zmniejszyć ich obszaru występowania.
Woda była ciepła, wspaniała. Zimno, zawsze go przenikało, zniknęło na chwilę, a na ustach zadrżał niepewny uśmiech.
- Wspaniale - mruknął, ale jakby urwał słowo. Jak gdyby odczuwał wstyd z powodu dobrego samopoczucia, wszyscy się przecież przyzwyczaili do jego nieznośnego charakteru.
Oparł głowę o krawędź basenu. Martwe spojrzenie wypełnione pustką utkwione zostało w suficie, przymknął nieco opuchnięte nieco powieki.
- Odpowiedz mi Madi czy myslisz o nas juz powaznie Ja..Jaa...chciałbym ale...ale nie...nieee...-zająkał się spogladajac na Mari,zarumienił sie lekko w obecności jej
- Tęskniłaś chociaż troszkę? - zapytał pokazując szereg swoich białych ząbków.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Wielka Brytania, Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 143
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 200




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Pią Kwi 26 2013, 19:44

Podpłynęła do ukochanego i przytuliła się do niego.
- Tak. Bardzo za Tobą tęskniłam - odpowiedziała.
Zauważyła jego poparzenia na ciele, bardzo się tym zmartwiła bo doszła do wniosku, że wie o nim bardzo mało.
Wie, że znają się bardzo krótko, ale ma zamiar to zmienić. Chce z nim przebywać jak najczęściej, tyle ile się da. Potrzebuje jego towarzystwa. Nie wiedziała co chciał od niej chłopak mówiąc ''myśląc o nas na poważnie''. Nie domyślała się wcale.
- Huan powiedz mi... Skąd te poparzenia? - spytała - Martwię się. Czy ktoś Cie bije, męczy, prześladuje? Jeżeli tak to nie daruję mu tego. Będę go wtedy męczyła go do końca bo chcę Cię chronić. Nie chcę Cię stracić bo jesteś dla mnie bardzo ważny... - mówiła - Naprawdę. Uwierz mi Huan. Zaufaj.
A następnie upiła łyk soku arbuzowego, którego tak uwielbiała. Potem odstawiła na bok szklankę z napojem i znów wpatrywała się w młodego mężczyznę. Nie darowałaby komuś gdyby naprawdę się coś stało. Panna Griffiths będzie chronić za wszelką cenę choćby nie wiadomo co się zdarzyło. Jeżeli będzie trzeba to przypłaci własnym życiem.
- Czy to Cię dalej boli... ? - spytała zerkając na oparzenia.
Nie, że ją brzydziło. Nic z tych rzeczy. Po prostu bardzo się o nie martwiła, aby mu się nic nie stało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 24
Skąd : Francja Wersal
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 1393
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 441
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5192-huan-bedau
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5202-cos-z-niczego
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5199-ludwiczek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7245-huan-bedau




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Pią Kwi 26 2013, 20:47

Nie zaciskał palców szczególnie mocno, ale takie mogły sprawiać wrażenie. Szponiaste, chłodne, chociaż jeszcze trzymające resztki ciepła.
Było mu wręcz błogo, w otoczeniu swoistego pancerza z wysokiej temperatury. Zadrżał mimowolnie, czując dotyk ciepłych dłoni na klatce piersiowej i policzkach.Ujął jej nadgarstki. Ruchem zadziwiająco zręcznym jak na takiego chuderlawego,duże oliwkowo-szare oczy,wydawał sie że są granatowe pod wpływem światła.
Znieruchomiał, czując ciepłe dłonie na zimnych policzkach. Rzadko dopuszczał do dotyku.
To było coś, czego się obawiał. Dreszcz przebiegł po plecach, w gardle zaschło.
Przysiadł przy krawędzi basenu, kilka sekund po donośnym plusku. Zanurzył kilka palców drżącej dłoni w wodzie. Od drżenia, na jej powierzchni powstały kręgi.
Skierował twarz w stronę Krukonki, kąciki ust uniosły się ledwo dostrzegalnie.Nie, to było nawet... miłe.
- Mam zdolności do zasiewania ponurego nastroju a wrecz grobowego, co? - mruknął
Nie zabolało jednak. Czasami dłonie lub łokcie pieką bólem pochodzącym ze środka, wyimaginowanym; jakby pod skorą jeszce był wrzący eliksir, gdy wracał do wspomnień tamtego dnia.
-Kocham Cię. I nie chcę tego wszystkiego tak zostawiać. Nie chcę zostawiać ciebie. Potrzebujemy siebie na wzajem...- po chwili milczenia dodał- Stało się coś?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Wielka Brytania, Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 143
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 200




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Nie Kwi 28 2013, 11:26

Bardzo go mocno przytuliła kiedy chłopak znów wyznał jej miłość. Miała jednak przeczucie, że przed nią coś ukrywa.
Zresztą wie, że prędzej czy później i tak dowie się skąd te blizny na jego ciele powstały. Musi.
Ona również nie chciała go zostawić. Wie jednak, że jeżeli będzie powoli kończyła szkołę to będzie musiała zdecydować czy chce być z nim dalej: założyć z nim rodzinę czy zerwać.
Wyczuła, że młodemu czarodziejowi natychmiast zmienił się humor. Niestety na gorszy. Miała nadzieję iż nie odbije się to na niej.
- Ja Ciebie też bardzo kocham - odpowiedziała szczerze - Mam nadzieję, że ta nasza, słodka, maleńka miłość będzie trwała wiecznie bo ja bardzo tego chcę... - wyszeptała.
- Nic się nie stało. Każdy ma gorsze i lepsze dni. Rozumiem Cię doskonale...
Pamiętała, że zanim powiedziała o swoim uczuciu to prawie codziennie miała zły nastrój.
Czuła się jak śmieć, a kiedy widziała zakochaną parę to miała rzucić w nich naprawdę, paskudnym zaklęciem. Na szczęście powstrzymywała. Przesiadywała w toalecie i płakała cały czas, wszystko ją bolało. Nie mogła znieść tego wszystkiego. Nie rozumiała dlaczego inni mogą być szczęśliwy, a ona nie. Nienawidziła tego świata, chciała wtedy umrzeć nawet, nie widziała sensu życia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 24
Skąd : Francja Wersal
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 1393
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 441
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5192-huan-bedau
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5202-cos-z-niczego
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5199-ludwiczek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7245-huan-bedau




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Nie Kwi 28 2013, 11:41

- Jesteś jedyną osobą, której zaufałem. Niedługo będziesz wiedziała o mnie więcej niż ja sam.
Powiedziałem Ci tyle, ile nikomu innemu.
Odsunął …To słowo krążyło w jego myślach. Teraz bez mniejszych oporów przysunął się niej.
- Czasami wydaje mi się, że przeżyłem tylko dla Ciebie – powiedział Nie chcąc, aby zobaczył jej łzy, spuścił wzrok.
- Chciałby, abyś mówiła mi wszystko. Nie tylko te dobre rzeczy. Postaram się zmienić. Wiem, że mam wady, ale dla Ciebie chcę się zmienić.
Przez całe życie czekałem na ten moment. Moment, w którym pozbędę się tej maski i przestane grac będę mogł z kimś otwarcie porozmawiać. I za to po raz któryś Ci dziękuję – uśmiechnął się ciepło.
- Nadal zastanawiam się, co by było gdybyś mnie wtedy nie spotkała Czekałabym kolejny miesiąc? Rok?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Wielka Brytania, Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 143
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 200




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Pon Kwi 29 2013, 18:54

Nie musiał się zmieniać dla niej na siłę, ale była mu wdzięczna, że tak bardzo się dla niej poświęca. Naprawdę była pełna podziwu bo nawet własna matka tyle by dla niej nie zrobiła. Może ona też powinna się zmienić? Wady zapewne ma, ale jakie? Czy on potrafiłby to jej wytknąć? Nie wiadomo.
- Nie musisz się zmieniać dla mnie jeżeli tego nie chcesz.
Ja Tobie też bardzo ufam i mam nadzieję, że tego zaufania nie zawiedziesz. Dziękuję za to losowi, że Cię poznałam oraz to, że przeżyłeś chociaż tak naprawdę nie wiem za bardzo co się stało w Twojej przeszłości... wyczuwam iż to coś bardzo poważnego, ale nie pytam skoro nie chcesz na razie nic mówić. Nie zmuszam Cię bo chcę, abyś poczuł wolność.
Westchnęła, dokończyła sok i wyszła z wody. Pusty kubek po soku wyrzuciła do kosza i znów podeszła do chłopaka.
- Muszę iść. Obowiązki wzywają... Mam nadzieję, że znów się niedługo spotkamy bo bardzo tego chcę i pamiętaj: walcz o siebie. Nie ważne co by się działo - mówiła dalej - Po prostu walcz...
Przez chwilę milczała.
Czy dobrze mu doradziła? Czy on skorzysta z tej rady i będzie walczył? Wygląda na to, że chłopak sam chce się poddać, albo po prostu... gra. Nie. Tak nie może być bo ona mu pomoże za wszelką cenę. Od tego przecież jest.
- Bywaj! Mam nadzieję, że spotkamy się niedługo - powiedziała, a następnie otuliła się białym ręcznikiem i poszła w swoją stronę.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 24
Skąd : Francja Wersal
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 1393
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 441
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5192-huan-bedau
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5202-cos-z-niczego
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5199-ludwiczek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7245-huan-bedau




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Pon Kwi 29 2013, 19:27

Pozbierał swoje rzeczy, co zajęło dobrą chwilę, błądził bezcelowo po łazience.Zebrawszy wszystko, stanął obok. Nie chciało mu się już szukać szlafroku, więc po prostu machnął krótko różdżką w nieokreślone miejsce, mrucząc Accio szlafrok. Wpadł wprost w chude palce Puchona.
- Tak, uczniowie mieliby nie lada ubaw, widząc mnie w samych bokserkach - mruknął, machinalnie załozył golf Ale nie było go, jeszcze. Gdy wyszli z łazienki, uderzyło go chłodne powietrze, odmienne od pełnej ciepłej pary.Zawinął znów recznik Huan nie był mistrzem łączenia jakich kolwiek ubrań.
Postanowił wykorzystać swoją ulubioną zdolność i ukryć swoją obecność, wyciszając się całkowicie. Żegnając się z Mari skierował się do pokoju wspólnego Hufflepuff.
Z/T

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28620
  Liczba postów : 31696
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Basen   Sro Sie 07 2013, 17:29

Słońce, upały, dużo czasu wolnego... Jednym słowem wakacje, które już niestety nieubłaganie dobiegają końca. Jak jednak po tak długim pobycie w Japonii nie skorzystać z dobrodziejstw Hogsmade i nie przyjść na basen? No po prostu się nie da, tu ludzie pchają się drzwiami i oknami, ewentualnie rurami z magiczną, smakową wodą. Każdy chce choć na chwile zapomnieć o trudach, które przyjdzie mu pokonywać po urlopie. To miejsce jest najlepsze do tego, zapraszam, zapraszam, panie przodem i chlup do wody!
Z cudów tego miejsca postanowili skorzystać Paul Price i Anastazja Silvarova. Oczywiście, oboje jeszcze nie zdają sobie sprawy, że pod względem spędzania wolnego czasu w tym przypadku mają podobny gust. A może... To ślepy los, jakaś nieludzka moc ich tu przyciągnęła, a tak naprawdę oboje mają wściekliznę i brzydzą się wody? Chyba mi nigdy nie będzie dane tego wiedzieć... Jednak Wam nie pozostaje nic innego jak działać! Pamiętajcie seks w miejscach publicznych nie jest najlepiej widziany, zwłaszcza przez grubą babę, która przygląda się opalającemu się Paul'owi tak natarczywie, jakby zaraz miała podejść i powiedzieć "Ooo Paul pokarz mi swojego palca!".
Anastazja za to dopiero co przybyła w to zacne miejsce. Najwyraźniej szuka towarzystwa, zabawy. A może kremu z filtrem by się nie opalić? Kto to tam wie, w końcu kobieta jedno robi, drugie myśli, trzecie przeczuwa,a  czwarte radzi, taki to już los...

Zaczyna Paul. Rzucasz na zdarzenie losowe. Pamiętaj, by zanim zaczniesz pisać posta, rzucić kością w odpowiednim temacie jedną kostką.
1,4 - Anastazję idącą w stronę basenu popchną jakiś gnojek, przez co raptownie wpadła do wody. Najwyraźniej nie potrafi dobrze pływać, gdyż woła o pomoc. Dzieciak zwiał. Czy Paul poda jej pomocną rękę, nogę... Cokolwiek?
2,5 - Gruba baba niespodziewanie rzuca butelką z mleczkiem do opalania w Paula. Ona rozbija się o jego ciało, brudząc go całego swoja zawartością. Anastazja lekko zaniepokojona, czy na pewno nic mu się nie stało podchodzi. TAKA SYTUACJA! Brakuje tylko podrywu na 'Cześć. Wysmarujesz mi placki?'
3,6 - Okazuje się, że obecny kolor wody jest ulubionym obojga. Wchodzicie do niej, a tu niespodzianka... Zabawia on wasza skórę. Najwyraźniej dodano za dużo aromatu czy innego cholerstwa do wody. Plus jest taki, że jesteście smakowici i ładnie pachniecie. Możecie pójść do basenu obok się wypłukać, albo to z siebie zlizać. Co wybieracie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Wiek : 36
Skąd : Edynburg, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1286
Dodatkowo : zaklęcia bezróżdżkowe
  Liczba postów : 216
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6209-paul-price#176049
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6219-pp#176148
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6218-growl-sowa-pp#176146
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7697-paul-price




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sro Sie 07 2013, 17:52



Woda... Taaak... Jak mawiał jeden z moich mentorów, "Gdy mag z którym walczysz używa wody to albo jesteś głupi i stajesz do walki albo jesteś jeszcze głupszy i uciekasz". Niszczycielski żywioł. Kapryśny i bardzo niebezpieczny. Gdy trzeba potrafi sprowadzić na człowieka orzeźwienie, ochłodę w słoneczne dni. Lecz czasami bywa odwrotnie. Woda sprowadza śmierć, zniszczenie i ogromną falę cierpienia na ludzi którzy się z nią spotykają. Dziś na całe szczęście nie stawałem do walki a woda była mi potrzebna do ochłody. Teraz jednak przeciskając się przez tłum wiedziałem że lekko nie będzie. Zwłaszcza żeby dostać się na sam basen. Wreszcie udało mi się nie tylko wejść ale także znaleźć wolny leżak tuż przy skraju basenu. Chyba ktoś nie wyłączył grzałki albo to mój organizm przystosował się w szybkim tempie do trochę chłodniejszego klimatu w Japonii. Pogoda była tak gorąca że niewiele osób chodziło w ubrani bardziej zakrywającym ciało niż to co zakrywać powinno. W moim przypadku było podobnie. Na teren basenu przybyłem co prawda w koszuli i krótkich spodenkach, to teraz ściągnąłem z siebie koszulkę i rzuciłem pod leżak. Położyłem się na brzuchu i splatając palce pod brodą zamknąłem oczy. Plecy szybko nagrzały się ale chłodne powietrze znad wody świetnie działało na tą spiekotę. Widocznie w jakiś sposób obieg powietrza wokół wody był ochładzany. Gdybym miał choć trochę sił na dociekliwość, zbadał by to, ale nie teraz... Nie w tej chwili, błogiej chwili odpoczynku... W tym właśnie momencie, gdy moje myśli odpływały by same odpocząć, kilka kropel wody spadło mi na stopy, potem na całe ciało. Takie uroki leżenia przy samym basenie. Odwróciłem się i dostrzegłem zabawny widok...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 28
Skąd : Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 353
Dodatkowo : legilimencja i oklumencja, opiekun Slytherin'u
  Liczba postów : 119
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6406-anastazja-silvarova
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8324-nie-wodz-nas-na-pokuszenie-ale-nas-zbaw-ode-zlego
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8325-mnemosya
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8323-anastazja-silvarova




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Pią Sie 09 2013, 04:30

Cholera no! Pieprzony gnojek!
Anastazja wynurzyła się z wody, łapiąc panicznie powietrze w płuca i starając się podpłynąć do brzegu basenu, klnąc przy tym zupełnie niekobieco. Złapała palcami śliskie kafelki. Wyciągnęła na brzeg bosą stopę, ale poślizgnęła się i znowu wpadła do wody. Nie zdążyła zaczerpnąć powietrza, więc napiła się wody nosem. Wynurzyła się ponownie, prychając i próbując złapać grunt, chociaż wiedziała, że zważając na jej wzrost, jest to niemożliwe. Gdyby stanęła na dnie, zapewne jej wyciągnięta w górę ręka ledwie wystawałaby nad wodę. No cóż... Taki już urok filigranowej budowy ciała.
Dlaczego właściwie tu przyszła? Chciała zobaczyć, jak wygląda basem w Hogsmeade. No tak! Logika...
Chciała popływać.
Lubiła sport, aktywny wypoczynek. Tak się składa, że dbała o siebie niesamowicie. Kondycja stanowiła ważny element w jej pracy, a była przecież członkinią Brygady Uderzeniowej. Zawsze mobilna, zawsze zwarta i gotowa do interwencji. Teraz topiła się w basenie, wypełnionym po brzegi przez tłuste, grube kobiety, nagie dzieci i znudzonych starców.
Genialnie!
Nie tak to sobie wyobrażała.
Myślała, że tutejszy basen, to nie tylko STANOWISKO REKREACYJNE, ale że za tym pojęciem kryje się również drugie znaczenie, czyli MIEJSCE, GDZIE MOŻNA POPŁYWAĆ.
Szybko zorientowała się, że nie będzie jej to dane, kiedy oberwała w głowę piłką plażową i znów na chwilę straciła oddech. Zaklęła i pokazała środkowy palec grupce młodzieży, od której oberwała. Kolesie uznali ją pewnie za swoją rówieśniczkę, co nie mogło dziwić, dlatego zebrało im się na końskie zaloty... Tak samo jak tym gnojkom, którzy wepchnęli ją do wody, o mało przy tym nie topiąc.
Ojjjj! Gdyby tylko miała przy sobie różdżkę! Pokazałaby tym małym, miernym ścierwom, gdzie jest ich miejsce!
No cóż... zdenerwowała się trochę.
Ściągnęła usta i zmarszczyła brwi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Wiek : 36
Skąd : Edynburg, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1286
Dodatkowo : zaklęcia bezróżdżkowe
  Liczba postów : 216
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6209-paul-price#176049
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6219-pp#176148
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6218-growl-sowa-pp#176146
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7697-paul-price




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Pią Sie 09 2013, 12:28

Z uśmiechem przysiadłem na leżaku. Naprawdę, widok był niezwykle pouczający i ciekawy. Zawarto w nim treści które wyraźnie wskazywały jak nie wychodzić z basenu a także jak nie zachowywać się poza nim. Spojrzałem na grupę chłopaków którzy drugi raz próbowali rzucić piłkę w stronę tej kobiety. Z uśmiechem tylko dmuchnąłem lekko przez dwa palce w stronę piłki a ta wzbiła się wysoko i wylądowała gdzieś za ogrodzeniem basenu. Obserwując jak zdziwieni i lekko zdenerwowani chłopcy wybiegają za piłką wstałem i usiadłem na brzegu basenu.
- Bardzo ciekawa metoda wskakiwania do zbiornika z wodą. Jednak wymaga chyba pomocy drugiej osoby. Z wyjściem też trzeba Pani pomóc?
Zapytałem z lekkim uśmiechem. Pojawił się on mimowolnie, często psuł pierwsze wrażenie o mnie, głównie dlatego że był to uśmiech łobuza który cieszył się z udanej psoty. Taaak.. Wpędził mnie on już wiele razy w problemy. Tym razem jednak przyglądałem się kobiecie w wodzie. Mimo iż wyglądała na studentkę Hogwartu, na pewno nią nie była. Przysiągł bym że widywałem ją na korytarzach szkoły, jednak przez mokre włosy nie mogłem przypomnieć sobie kto to. Tak, wiele powie o człowieku jego fryzura. Uśmiech znikł z twarzy gdy kobieta zwróciła na mnie swoją uwagę.
- Mogę pomóc jeśli tylko tej pomocy potrzebujesz... znaczy, Pani potrzebuje
Poprawiłem się z lekkim uśmiechem. To kolejna przywara przez którą wpadałem w kłopoty. Straciłem dystans do drugiej osoby i zamiast zwracać się do nich z szacunkiem przechodziłem na "Ty". Zwłaszcza w szkole bywało to problematycznym schorzeniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 28
Skąd : Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 353
Dodatkowo : legilimencja i oklumencja, opiekun Slytherin'u
  Liczba postów : 119
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6406-anastazja-silvarova
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8324-nie-wodz-nas-na-pokuszenie-ale-nas-zbaw-ode-zlego
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8325-mnemosya
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8323-anastazja-silvarova




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sob Sie 10 2013, 09:12

Jakiś mężczyzna podszedł na brzeg basenu i próbował ją zagadywać. Najpierw zmrużyła oczy, spodziewając się kolejnego taniego podrywu. No albo przynajmniej kolejnego idioty w stylu tych, którzy próbowali rzucić w nią piłką, czy tych, którzy wrzucili ją do wody.
Szybko stało się jasne, że to ktoś zupełnie inny. Nie poznała tego z powodu jego postawy: uśmiech, który odmalował się na jego twarzy, równie dobrze mógł należeć do jednego z bachorów, którzy bawili się kawałek w basenie i nadal próbowali uskuteczniać jakieś końskie zaloty, tym razem jednak nieco ostrożniej.
Nastka przewróciła oczami z dezaprobatą.
Z tego, co było jej wiadomo, mężczyzna, który stał na brzegu, był również nauczycielem w Hogwarcie.
- Poradzę sobie sama - rzekła pewnie, zadzierając nosek do góry i znów próbując wdrapać się po śliskiej ściance basenu. Oczywiście mogła przepłynąć DWA METRY i wyjść po drabince, ale to w końcu panienka Silvarova nieprawdaż? Cudem byłoby, gdyby wyszła z tego basenu NORMALNIE. Ona musiała wrócić tą samą drogą, którą do niego weszła.
Naturalnym więc było i nikogo nie powinno dziwić, że znowu się poślizgnęła, pacnęła plackiem w kafelki, po czym ześlizgnęła się do wody. Z zażenowaniem wystawiła znad wody jedynie oczy i zaróżowione ze wstydu policzki. Chłopcy nieopodal dalej, nie omieszkali skwitować jej prób śmiechem.
Uchhhhhh!
Gdyby tylko mogła, pokazałaby im, gdzie jest ich miejsce!
- No dobra... możesz mi pomóc. - Niepewny ton głosu. Wyciągnęła w górę ręce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Wiek : 36
Skąd : Edynburg, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1286
Dodatkowo : zaklęcia bezróżdżkowe
  Liczba postów : 216
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6209-paul-price#176049
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6219-pp#176148
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6218-growl-sowa-pp#176146
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7697-paul-price




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sob Sie 10 2013, 10:48

Ach, ta kobieca duma która nie pozwala przyjąć pomocy od innych, a już tym bardziej mężczyzny.
- Jak chcesz, ale uwierz, będzie na co popatrzeć.
Wyszczerzyłem zęby w uśmiechu i usiadłem na leżaku niby na fotelu kinowym. Taak. Zaraz zacznie się spektakl. Z politowaniem przyglądałem się kobiecie która próbowała ze wszystkich sił wydostać się z basenu. Za moimi plecami wybuchła kolejna salwa śmiechu. Bo i było z czego. W artystyczny sposób jej ciało znowu powędrowało do wody. Skwitowałem to tylko lekkim uśmiechem. Spojrzałem w oczy które wystawały trochę ponad lustro wody i westchnąłem.
- A można było tak od razu, nieprawdaż?
Dyskretnie ruszyłem dłonią. Woda w której znajdowała się kobieta lekko zaszumiała i po chwili jej ciało samo zaczęło się unosić do góry. Podałem rękę by łatwiej mogła wyjść z basenu i z uśmiechem wyciągnąłem kobietę na brzeg.
- Branie pomocy nie boli... czasami.
W tym momencie wiedziałem że uraziłem kobiecą dumę stojącej naprzeciw mnie przemokniętej istoty. Nie wyglądało to jakoś imponująco, ale wiedziałem że kilka chwil na słońcu i woda wyparuje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 28
Skąd : Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 353
Dodatkowo : legilimencja i oklumencja, opiekun Slytherin'u
  Liczba postów : 119
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6406-anastazja-silvarova
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8324-nie-wodz-nas-na-pokuszenie-ale-nas-zbaw-ode-zlego
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8325-mnemosya
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8323-anastazja-silvarova




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sro Sie 14 2013, 11:07

Dała sobie pomóc. No cóż... najwyraźniej nawet ona czasami potrzebowała wsparcia. Czuła się zawstydzona, a przede wszystkim upokorzona. Nie przez Paula, ale przez samą siebie, albo raczej przez swoje błazeńskie próby wydostania się z wody.
- Dziękuję - rzekła grzecznie i zadrżała nieco z zimna, obejmując się i rozcierając ramiona. Zaraz przejdzie, słońce grzało bardzo mocno, była tego świadoma. Byle tylko nie spaliła sobie skóry! Była silną kobietą, niezwykle uzdolnioną czarownicą, aurorką, a przy tym, paradoksalnie, jej ciało dość ciężko znosiło ekstremalne warunki. Słonce szybko paliło jej delikatną skórę, a mróz natychmiast prowadził do odmrożeń. Choćby bardzo chciała nad tym popracować - po prostu się nie dało. Taka już była natura Anastazji.
- Masz jakiś ręcznik? - zapytała, bo swojego jeszcze nie miała - dopiero co przyszła i liczyła na to, że wynajmie leżak. Nie dane jej to najwyraźniej było...
- Kim jesteś? - zapytała nie dlatego, że nie wiedziała, raczej chciała się upewnić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Wiek : 36
Skąd : Edynburg, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1286
Dodatkowo : zaklęcia bezróżdżkowe
  Liczba postów : 216
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6209-paul-price#176049
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6219-pp#176148
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6218-growl-sowa-pp#176146
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7697-paul-price




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Czw Sie 22 2013, 15:31

Rzuciłem w stronę kobiety ręcznik i sam usiadłem na wolnym leżaku, który dopiero co się zwolnił. Przypatrywałem się tobie jak wycierałaś swoje ciało. Po chwili odpowiedziałem.
-Jestem nauczycielem w Hogwarcie, zresztą chyba tak jak i ty...
Nie byłem do końca pewien czy kobieta faktycznie uczyła w szkole no i czego uczyła. Nie darzyłem jakąś dużą sympatią wróżbitek, może dlatego że ten rodzaj magii był dla mnie niezrozumiały i trochę dziwny. Za to osoby parające się magią tradycyjną szanowałem i nawet niektórych z nich lubiłem. Przyjrzałem się kobiecie po raz kolejny.
-Paul Price. Uczę w szkolę magii żywiołów. A Pani?
Zapytałem kiwając głową na powitanie jakiemuś facetowi który przeszedł kilka kroków od nich. Chyba jakiś znajomy z ministerstwa... A może to też ktoś ze szkoły? Słaba pamięć...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 25
Skąd : Tokio/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 173
  Liczba postów : 195
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6152-naoki-shindo#174303
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6153-narcyz-naoki#174320
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6154-maniek-shindo#174321




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Czw Sie 29 2013, 16:31

Chłopak doszedł nad basen w Hogsmeade trochę spóźniony. Dość długą ilość czasu szukał... Ręcznika. No bo... Miał pewien problem ze swoim. Oczywiście pasował do niego idealnie, ale nie koniecznie chciałby się od razu popisywać przed Nikolą, że posiada coś takiego. Niebieski ręcznik z półnagą Pamelą Anderson to zdecydowanie nie jest coś, co powinien pokazać skromnej puchonce płonącej burakiem przy byle okazji. Ale w końcu nie udało mu się znaleźć nic innego.
Ów cudowny materiał rozłożył na jednym z bardzo wygodnych leżaków. Spoglądał w stronę wody, która właśnie zmieniła kolor z żółtego na zielony. Ciekawiło go jak to się dzieje. To jest naprawdę zaskakujące, że magia potrafi czynić takie cuda, a właściwie nie ma obok nikogo, kto stale to kontroluje. Nadal obserwując ściągnął z siebie ubrania pozostając tylko w kąpielówkach, które zajebiście podkreślają jego tyłek. Ah, nic tylko ostro przemacać. I do tego ta klata. Oh, gdyby tak można, to ożeniłby się sam ze sobą. I sam ze sobą by się pocałował. I sam by siebie przleciał! Ależ on jest seksowny i... Ciekawe, czy to dziwne, że ma takie myśli... Cóż. Wychwalając siebie czekał na pewną pannę. A zauważając, że są tu jeszcze dwie osoby kiwnął głową w ich stronę w geście "Dzień dobry".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 22
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 868
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5461-nikola-nightmare
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5463-relacje-nikoli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5462-nikola-nightmare-puszek




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Czw Sie 29 2013, 16:49

Oj tak basen! Miejsce gdzie można się zrelaksować i rozluźnić… szkoda tylko, że puchonka wcale nie umiała pływać. Chociaż co nieco umiała to mimo wszystko nadal uważała, że pływać nie potrafi i panikowała jak głupia.
No cóż, przyszła na basen jak zwykle przed czasem, usadowiła się na jednym miejscu, z którego widziała całe otoczenie i ściągnęła z siebie ubrania ukazując swój nowy strój kąpielowy. To nie tak, że kupiła go niedawno, czy specjalnie na tą okazję, chodzi o to, że nie często chodziła w takie miejsca. Tak więc kupiła strój, a nie założyła go ani razu od dnia zakupu. Tak już było. Widząc, że były tam jeszcze dwie osoby, które kojarzyła za szkoły kiwnęła głową w geście powitania się. Jakoś nie widziało jej się wdawać w rozmowę z profesorami z Hogwrtu.
Tak więc pan Shindo przybył spóźniony na basen, dziewczyna przyglądała mu się ze swojego miejsca, jak szykuje się, rozbiera, ekhem… może powinna podejść? Tak to był dobry pomysł. Pozbierała więc rzeczy i ruszyła w jego stronę. Oczywiście tak jak zawsze niczym duch. Położyła rzeczy i rozłożyła ręcznik na leżaku obok niego. Widząc, że nadal chłopak jej nie zauważył weszła na wieszak i zbliżyła się do jego ucha.
- Bu – wyszeptała i odsunęła się posyłając mu szeroki uśmiech.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 25
Skąd : Tokio/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 173
  Liczba postów : 195
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6152-naoki-shindo#174303
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6153-narcyz-naoki#174320
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6154-maniek-shindo#174321




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Czw Sie 29 2013, 17:15

On też bardzo lubił basen, ale z innych powodów. I każdy, kto chociaż trochę zna Naokiego wiedział jaki to powód. A Nikola i Viki znały go na tyle, że dobrze wiedziały czego on by teraz, w tym miejscu konkretnie, oczekiwał od niej. Właściwie przede wszystkim czekał, aż przyjdzie. Dlatego jestem zszokowana, że najzwyczajniej w świecie jej nie zauważył. Gapił się ja idiota w wodę, która znowu zmieniła kolor i nie wpadł na to żeby się rozejrzeć aż tu nagle... BU!
- Aaa – Zrobił to tak sztucznie, że nie dało się tego nie zauważyć. Uśmiechnął się i wstał kładąc ręce na jej boczki i oglądając jej strój. Trochę mu to zajęło. Najwyraźniej podziwiał. Podziwiał jak ślicznie wyglądała. Chociaż jego mina... Mówiła coś całkiem innego. I jego słowa to samo po chwili zrobiły
- Jesteśmy na basenie, a ty kurde w habicie – Mruknął wyraźnie niezadowolony z tego, że jej strój aż tyle zasłania. Kurde... A był dwuczęściowy. Czego chciał ten facet od życia, to ja nie wiem. Ale dostrzegł jeden fakt. Biały... A to wywołało w nim bardzo przyjemne myśli. Dlatego też wziął ją na ręce i zaczął zmierzać w stronę wody. Mwahaha... Standardowe zagranie każdego faceta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 22
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 868
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5461-nikola-nightmare
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5463-relacje-nikoli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5462-nikola-nightmare-puszek




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Czw Sie 29 2013, 17:21

Cieszyła się nawet z tego sztucznego Aaaa. Bynajmniej mogła sobie pochlebić, że eee no, ten… o! Chłopak się stara, żeby było jej przyjemnie!
Nie ważne jakbym się starała, dla tego chłopaka wszystko może zabrzmieć dwuznacznie. Nightmare, w coś ty się wpakowała.
Słysząc jego słowa spojrzała na niego niezadowolona i pstryknęła go w nos. Czyż ona nie zachowywała się… odrobinę inaczej niż zawsze? Nawet się nie zarumieniła kiedy jego dłonie dotknęły jej ciała, nie zmieszała, nie jąkała się kiedy ją oglądał, tylko stała i wpatrywała się znudzona, aż chłopak w końcu skończy się bawić w podziwianie jej.
- Żeby zobaczyć więcej trzeba zasłużyć, a jak na razie nie jestem pewna czy zasłużyłeś. – powiedziała z szerokim uśmiechem, aż tu nagle… Waaa! Chłopak wziął ją na ręce, a ona odruchowo objęła jego szyję. Nie chodzi o to, że bała się, że ją upuści, taki odruch… chociaż podejrzewała, że teraz wrzuci ją do wody. Geronimo! Najwyżej się utopi! Miejmy jednak nadzieję, że strój jej nie spadnie, bo tego obawiała się najbardziej ze wszystkiego. Mogła sobie kupić coś skromniejszego grrr…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 25
Skąd : Tokio/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 173
  Liczba postów : 195
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6152-naoki-shindo#174303
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6153-narcyz-naoki#174320
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6154-maniek-shindo#174321




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Pią Sie 30 2013, 00:09

Więc to chyba jemu możemy pochlebić, że mimo wszystko jest z nią tutaj, teraz i do tego się stara. Nic, tylko go kochać!
Viki... Nikola.... Nikola... Viki... Matko boska co się dzieje nie ogarnia! Czy te kobiety muszą mu aż tak mieszać w głowie? Z kim on kurde rozmawia. I gdzie jest cegła! My chcemy cegłę! Po dupie ma ją zmacać, żeby uzyskać ten stan, czy jeszcze gdzieś indziej?
- Nie denerwuj mnie, bo wyjdę – Odpowiedział jak obrażony kot, a na dodatek fuknął pod nosem. U niej to było urocze... A co dopiero u niego? Takie słodkie, obrażone. Puciu puciu jakie cudowne! Nic tylko błagać na kolanach o wybaczenie, a potem mocno przytulić!
Skromniej to się już chyba nie dało. Ale mokry strój to fajny strój nawet, jak wygląda jak cnotka nie wydymka. W każdym razie stanął nad wodą o pochylił się lekko. Wisiała sobie tak na jego ramionach i mogła jedynie oczekiwać. Wpadnie do tej kolorowej wody czy nie? A jeśli wpadnie, to kiedy? Dum dum dum dum... Werble.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 22
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 868
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5461-nikola-nightmare
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5463-relacje-nikoli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5462-nikola-nightmare-puszek




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Pią Sie 30 2013, 09:59

No cóż, nie koniecznie następowała zmiana, no ale cóż, chłopak nie był tego świadomy. Słysząc jego słowa zaśmiała się i pstryknęła mu w czoło później chwytając za policzek.
- Jak uroczo – wyszeptała i oblizała usta. To był odruch, ale chłopak i tak odbierze to w całkowicie inny sposób. Zaśmiała się ponownie i objęła go w szyi, żeby nadal nie upaść na ziemie.
- Nie denerwuj się tak, bo złość piękności szkodzi – to był chyba argument nie do przebicia. No cóż, mu tam zależy na tym, żeby ciągle być młodym i pięknym narcyzem, więc zmarszczki podejrzewam nie wchodziły w grę… czuję się jakbym rozmawiała z koleżanką o urodzie, serio?
No i werble, dziewczyna spoglądała na wodę, a później na niego, na wodę, znowu na niego.
Puścisz mnie w końcu, czy nie?
Powiedziała już znudzona i niezadowolona. Wsadziła rękę do wody i spojrzała na chłopaka.
- No to co… będziemy tak stać do końca dnia? – spytała niezadowolona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 25
Skąd : Tokio/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 173
  Liczba postów : 195
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6152-naoki-shindo#174303
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6153-narcyz-naoki#174320
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6154-maniek-shindo#174321




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sob Sie 31 2013, 10:33

I nagle wpadł na bardzo inteligentny pomysł, ale żeby go wykorzystać będzie musiał na chwilę opuścić damę swojego... W tym miejscu wstaw a) serce b) krocza c) życia. Do wyboru do koloru, w zależności od sytuacji. Tylko nie chciał tego zrobić teraz. To miało się stać w dzień pierwszego miesiąca odkąd poprosił ją o bycie razem. Niestety sytuacja wymaga poświęcenia.
- Matko... Musiałaś się w życiu naprawdę bardzo dużo razy denerwować – Powiedział z istnym przerażeniem w głowie i w oczach po czym wytknął lekko język w jej stronę. Nawet, jak się będzie irytował to i tak będzie cudowny i idealny. Nic nie może uszkodzić TAKIEJ twarzy.
- Nie, nie będziemy – Tego się pewnie nie spodziewała, ale włożył ją najzwyczajniej w świecie do wody w sposób spokojny i opanowany. Potem odszedł w stronę swoich rzeczy przeszukując tylną kieszeń spodni. Zaciskając coś mocno w pięści kucnął przy wodzie i wystawił do niej drugą dłoń najwyraźniej czekając, aż poda swoją. Jeśli to zrobiła, to spoczęła na jej wnętrzu śliczna bransoletka z imieniem Naoki. No proszę, narcyz ją sobie podpisał! Czyżby? Gdy tylko dotknęła jej dłoni natychmiast zmieniła ów imię najpierw na Victorique, potem na Nikolę i tak kilka razy aż w końcu ustatkowała się na tę jaźń, która w tym momencie była aktywna. Skubane prawda?
- Możesz ją spokojnie moczyć, jest srebrna więc nie zardzewieje - Uprzedził uśmiechając się do niej. No proszę czyż to nie jest nawet trochę... Romantyczne? Taki pierwszy prezencik młodej pary. Jeszcze nią są w końcu! Na razie ani jedno ani drugie nic nie zepsuło chociaż było blisko. Szok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Basen

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 11Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 9, 10, 11  Next

 Similar topics

-
» Basen i leżaki
» Basen
» Basen [SW]
» Basen "Tanoshi"

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogsmeade
 :: 
Okolice Hogsmeade
-