IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Basen

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 9, 10, 11  Next
AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Basen   Sob 7 Kwi 2012 - 16:13

First topic message reminder :


Basen
Może z pozoru wygląda na zwykły, ale ten basen tak naprawdę jest przesiąknięty magią - woda co jakiś czas zmienia kolor, wpadając w przeróżne odcienie tęczy, a każda barwa nadaje wodzie  określonego smaku. Mimo iż dno basenu wydaje się być wyrównane, to jednak w pewnych miejscach woda sięga po szyję, a kawałek dalej można nurkować w nieskończoność. Znajduje się tutaj niewielka zjeżdżalnia mająca zaledwie kilka centymetrów, lecz gdy wsiądzie się na nią, można jechać poprzez niezwykłe zakręty i z ogromną szybkością tak długo, dopóki nie będziesz mieć dość. W barku szklanki napełniają się same napojami ze wszystkich stron świata. Pozornie twarde, plastikowe leżaki okazują się być miękkie i wygodne jak łóżko. Można wypożyczyć sobie pływki, kółka i dmuchane zwierzątka, które pod wpływem wody zdają się ożywać, a więc można popływać na grzbiecie dmuchanego krokodyla lub orki czy postraszyć znajomych szczerzącym się rekinem.  Trampolina podnosi się na tak dużą wysokość, z jakiej pływak ma ochotę skakać.

    Jednorazowe wejście do obiektu - 10 g

    Rozliczeń dokonuj w tym temacie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Pią 13 Kwi 2012 - 20:21

- Taka prawda słoneczko. Ale ja w przeciwieństwie do niego mam ciebie... Najlepszego przyjaciela na świecie. Dlatego jestem fajniejsza – Skomentowała uśmiechając się delikatnie. Nie ma to jak rzucanie przyjaznych komplementów kiedy tylko się da. Ale Corin po prostu zawsze mówiła to, co akurat jej przyszło do głowy, nie ważne czy to było negatywne czy pozytywne. No i zawsze było po niej widać, czy mówi prawdę.
Właściwie, to chłopak powinien (przynajmniej idealny dla ów dziewczyny) potrafić zarówno rzucić, zgwałcić jak i przykryć kołderką i przytulić ją do siebie chcąc pokazać, że jest jego i chcąc dać jej ciepło. Tak było najwspanialej, taki partner był najsłodszy.
- Um.... Bo ja... - I tutaj słowa ugrzęzły jej w gardle. Nie potrafiła wydukać z siebie kompletnie nic. Wykonała nieznaczny ruch ustami, ale nawet drugie „Um” nie wynikło na świat zewnętrzny. Chyba jednak nie da rady tego tak po prostu powiedzieć. Westchnęła. Finn ją znienawidzi...
- Po prostu... Mam takie czysto hipopotetyczne pytanie. Co by się stało, gdyby się jednak okazało, że nie jestem w ciąży? Albo gdyby coś się stał... Tfu, tfu odpukać. Ale gdybym nie była? - Wystrzeliła z siebie z szybkością karabinu maszynowego wprawdzie nie to, co tak naprawdę chciała przekazać, ale to też było ważne pytanie, które chodziło jej po głowie. Chociaż spodziewała się pewnej odpowiedzi i pewnie (jak zwykle oczywiście – w jej mniemaniu) ma rację.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VI
Wiek : 22
Skąd : Japonia/Londyn
Galeony : 442
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 448




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Pią 13 Kwi 2012 - 21:50

Mina chłopaka gdy wpadł do wody? Bezcenna… Ale nie wolno się śmiać, to jest niegrzeczne. Lillyanne natomiast wzięła kilka głębokich wdechów by się uspokoić. Później weszła do wody i spojrzała na niego z szerokim uśmiechem, którego nie mogła ukryć, albo nie chciała?
- Postaram się… - wydukała. Później nastąpiło to wszystko. Ona wcale go nie podrywała… a jak to robiła to nieświadomie. Taka była jej natura, miła, grzeczna, naiwna dziewczynka, które nie pojmuje wiele rzeczy… a może to była maska? Nieważne.
Gdy już się wynurzyli czuła się cudownie. To wszystko było dla niej magiczne, ale nie trwało tak długo jak miało. On musiał wyjść, niestety, ale zawsze mogą to powtórzyć… albo i nie… ta chwila została przerwana przez jego słowa, ona pobladła i zrobiła krok do tyłu co było złym pomysłem. Poczuła jak ześlizguje się w dół. Jak oparzona starała się odskoczyć i udało się jej to, ale chwyciła się pierwszej lepszej osoby by zrobić z niej tratwę. Przepraszam, że to tak ujęłam Jiro! Tak to właśnie ciebie się z chwyciła. Spoglądała niepewnie w stronę niebezpieczniej przepaści zagłady i odetchnęła z ulgą. Odsunęła się od niego i uśmiechnęła się szeroko.
- Może poopalamy się, albo pójdziemy coś zjeść… właśnie! Zrobiłam się głodna jak wilk! Na co masz ochotę? Mogę przynieść – powiedziała bardzo szybko odwracając się i ruszając w stronę wyjścia z wody. Musiała się jakoś wymigać!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Skąd : Islandia.
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 48
  Liczba postów : 75




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sob 14 Kwi 2012 - 2:21

Jak to zwykle bywało, jego "siostrzyczka" zawołała go swoim dziecięcym głosem, machając rączką. Jaka szkoda, że Krukon akurat wskakiwał do wody, i poprzez trzaśnięcie o taflę jeziora nic nie słyszał. No cóż. Gdy już usatysfakcjonowany wyszedł z basenu, zobaczył jak Lillyanne, ciągnie jakiegoś gościa do wody. Kim on był? Felix zamyślił się drapiąc po podbródku swoim. Wiedział, że go znał, ale jego świetna pamięć zawodziła jeśli chodziło o osoby zupełnie mu obojętne, wręcz niewidoczne dla niego.
-Tak, to musii być on.
Stwierdził cicho, uświadamiając sobie, że on był jedną z tych pomyłek popełnionych przez Tiarę przydziału. A może Tiara się nie myliła, może przeznaczone mu było być w Gryffindorze? W każdym bądź razie gdyby Felix miał wybierać, wcisnąłby go do brudnych lochów Slytherinu, a nie do Gryffindoru, oj z pewnością nie! Przyglądał się chwilę tej dwójce, aż zniknęli pod taflą wody. Wziął wtedy ręcznik i wysuszył się trochę, coby nie być mokrym non-stop. Po drodze chwycił jeszcze jakiś kielich, który napełnił się trunkiem o nazwie "Smoczy dech." i zasiadł sobie, popijając w spokoju trunek i rozglądając się. Zauważył nowego partnera Cornelii. Hmm? od razu uznał go za jakąś "męską-laleczkę." i mimowolnie przeniósł wzrok na Corin, jednak szybko się zreflektował i odwrócił głowę. Jego wzrok spoczął na tafli wody, akurat gdy Lilly chciała wyjść. Pomyślał sobie, że może porozmawiać z uroczą Gryffonką. Wstał, więc odstawił kielich i ruszył na krawędź basenu i wyciągnął do niej rękę.
-No Młoda, wychodź.
Wbił w nią baczne spojrzenie, a potem przeniósł na Jiroo. Nie podobał mu się ten Pan. Czyżby Felix zaczynał czuć braterską miłość do Lilly? nieeeee... a może jednak tak...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 24
Skąd : Dallas
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 326
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 379
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3778-jiro-izo-moore
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5554-i-dziro-tez#160904
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5555-zla-sowa#160908




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sob 14 Kwi 2012 - 21:26

No cóż, Jiro odebrał to raczej jednoznacznie. Może dlatego, że już kilkakrotnie takie "grzeczny" dziewczynki uwodziły go, a potem pakowały mu się do łóżka?
Podchwycił spojrzenie Krukona i zmarszczył delikatnie brwi. Skąd on go zna? Bo... znał go, był pewny. I gdy już w końcu wpadł, dlaczego jego twarz nie jest mu obca został pociągnięty przez Gryfonkę. Pisnął cicho, niczym mała dziewczynka, za co miał ochotę wypłacić sobie solidnego kopa. Ale to ona wytrąciła go z zamyślenia!
Więc skąd znał Krukona? Już wyjaśniam; otóż panowie kiedyś się kolegowali, może nawet przyjaźnili. Felix był jedną z tych osób, która mogła liczyć na jego całkowite oddanie i wsparcie. Do czasu... W pewnym momencie Gryfon stwierdził po prostu, że chłopak jest nudny, nieprzydatny do niczego. A ktoś mu w tym stwierdzeniu pomógł. Była to banda Ślizgonów, z którymi teraz nawet nie utrzymuje kontakty. Ale też nie jest mu jakoś specjalnie przykro z powodu starty Felixa. Na początku bolało, owszem i nieudolnie próbował posklejać po kawałku znajomość z drugim chłopakiem.
Ha! No, zgadzali się przynajmniej w jednym; Jiro także uważał, że lepiej mu w zielonym i za nic nie mógł zrozumieć, dlatego Tiara przydzieliła go właśnie do Gryffindoru? Ludzie, na ogól, też się dziwili.
Podszedł do krawędzi basenu, przy której stał także student i zmarszczył ponownie brwi, w charakterystyczny dla siebie sposób. Minę miał wyraźnie zamyśloną, a z wody wyszedł powoli, niespiesznie, trochę sztywno.
-Chcieliśmy coś zjeść. Idziesz z nami?- spytał, jakby nigdy nic. Jakby wciąż się kolegowali, jakby tamto zdarzenie sprzed lat w ogóle nie miało miejsca. Jiro po prostu nie lubił scen, pełnych nienawiści spojrzeń i nie zachowywał się, jak dziecko. Jeśli myśleliście, że teraz demonstracyjnie odejdzie, prychając pod nosem niczym rozzłoszczony kociak, to już wyprowadzam Wam z błędu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Amstedam
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 363
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 382




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sob 14 Kwi 2012 - 21:42

Nie miał nic przeciwko, by nazywała go "najlepszym przyjacielem na świecie". Przecież to prawda! Oni, z pozoru byli jak ogień i woda- przy czym pewnie to Corin była tą gwałtowniejszą, ostrzejszą osóbką, która nie raz trzeba było wyciągać z tarapatów. Finn był raczej spokojny, choć ona wiedziała, że potrafiła wyjść z niego prawdziwa bestia. Bywał dusza towarzystwa, gdy miał humor, a gdy coś go gnębiło to właśnie do niej leciał, by się wyżalić. I na odwrót.
Ale Finn potrafił być "idealnym" chłopakiem! Nawet jeśli równało się to seksem na stole, czy w innym dziwacznym miejscu. Jeśli będzie chciała- zrobi to, nawet teraz. No dobrze... może nie teraz, bo raczej nie lubił publiki w takich sytuacjach. Ale po imprezie- czemu nie? Chociaż to wciąż było dla niego czymś nowym.
-Co masz na myśli?- spytał, spoglądając na nią spod lekko przymkniętych powiek. -Nie jesteś w ciąży?- dodał, choć jakoś nie chciało mu się w to wierzyć. Nie mówiła by tak, gdyby to była nieprawda! Przecież... tamta rozmowa w kawiarni, to nie mogła być bujda, jakiś żart, w który postanowiła go wrobić. Nie, nie i nie, Corin taka nie jest.
-Nic by się nie zmieniło. Nie zostawiłbym Cię, bo potrzebujesz miłości. I dlatego cię kocham. Chyba... że ty nie chcesz byśmy byli razem. Nie będę robił nic wbrew tobie- powiedział stanowczo, przenosząc dłoń na jej ramię. Pogłaskał je delikatnie. Może i świat Finna nie zawaliłby się, gdyby Corin odeszła do innego, ale to na pewno by go bolało. a gdyby tamten jeszcze wychowywał jego dziecko... bolałoby jeszcze bardziej. Tak bardzo, że biedny Finn pewnie po prostu zamknąłby się w sobie,
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VI
Wiek : 22
Skąd : Japonia/Londyn
Galeony : 442
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 448




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sob 14 Kwi 2012 - 21:54

Co mam powiedzieć, kiedy podszedł do niej jej ukochany braciszek była zachwycona prawie rzuciła się do niego.
- Braciszku! – powiedziała zadowolona. Zwrócił na nią uwagę, ale po chwili przypomniało się jej coś. – Jesteś wrednym niby bratem! Olałeś mnie jak cię wołałam! – powiedziała z wyrzutami.
Kiedy chłopcy zaczęli wymieniać się spojrzeniami Lillyanne była zdezorientowana. Widać było, że oboje się znają, ale widocznie nie mają za dobrych stosunków. Była zakłopotana, ale kiedy Jiro zaproponował Feliksowi obiad ucieszyła się.
- Tak! Proszę, proszę! Chodź z nami braciszku! – krzyczała zadowolona. Wyszła z wody i wyciągnęła rękę w stronę Jiro, by pomóc mu wyjść. – Już tak dawno tobą nie jadłam! A w ogóle czy mi się wydawało, czy mnie ostatnio unikasz? – spytała z pretensjami. Spojrzała na Gryffona i spojrzała na Krukona z szerokim uśmiechem. – To co zjemy? Mam ochotę na spaghetti! A w ogóle znacie się? Jiro to jest Felix, Felix to Jiro. Nyuu! Jak fajnie, że się poznaliście! – między zdaniami pojawiło się dziwne słowo, które było bardzo charakterystyczne dla jej osoby, a ona nawet nie zauważyła, że je wypowiedziała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sob 14 Kwi 2012 - 22:55

Corin w tym wypadku zdecydowanie była ogniem. Miała prawdziwie palący charakter, który sprawiał, że nawet jej pozornie blada i zimna skóra stawała się gorąca i przyjemna dla osób, które dotykała z czułością. Ale czyż nie przeciwieństwa najlepiej się dogadują? Gdyby byli tacy sami, gdyby zgadzali się ze sobą we wszystkim, to przecież dawno już znudziliby się swoim towarzystwem. Nigdy nie zostaliby przyjaciółmi, a tym bardziej parą nawet, jeśli to stało się dzięki zajściu w ciażę.
Seks na stole może taki przyjemny nie jest. Ale co powiesz na puchaty dywanik? Winda? Koło młyńskie? Blat w kuchni? Balkon? Na kocyku wśród przyrody? Bój się, bo ta dziewczyna ma naprawdę za dużo pomysłów, a od jej rozstania z Draconem nie miała okazji żadnego z nich jeszcze wykorzystać. Więc wszelkie propozycje w tym stylu z chęcciem by przyjęła i może nawet na chwilę by zapomniała o tym, że jej głupio bo to przecież Finn. Hehe, mam nadzieję, że w końcu zmieni trochę swoje postrzeganie.
- Pytanie hipotetyczne. Jestem, ale tak po prostu... Z ciekawości – Odpowiedziała cicho. Widać jednak było jakieś dziwne mignięcie na jej twarzy. Zdecydowanie źle się poczuła z tym, że chłopak ujął to tak, jakby myślał, że go okłamała i tak naprawdę brzuszek jej nie urośnie. Odwróciła twarz w bok patrząc na basen. Lilly i... Felix? No proszę. Kaoru, Ikuto, Jiro i jeszcze jej ex? Właściwie, to tylko dwóch z tej czwórki nie zaliczyła, a z Ikuto po prostu nie chciała, choć miała okazję.
Spojrzała na chłopaka. Nic się takiego nie stało, więc pewnie sam tego nie do końca jest pewien. Jednakże spodziewała się takiej odpowiedzi. Z jednej jednak strony dobrze wiedziała, że jej świat by się zawalił, gdyby się rozstali. Pękła by ta wstążka łącząca ich w przyjaźni. Nigdy w życiu nie usłyszałaby już jego głupiego komentarza odnośnie tego, że jest kobieca. Nigdy nie skoczyłaby na niego uderzając nim o ziemię lub o dziwo zachwycając się, że udało mu się ją złapać i jest najsilniejszy i najmądrzejszy na świecie. Zawaliłoby się z siłą upadku ogromnego budynku. Jednakże jeśli mają mieć dziecko, to Corin nie wyobraża sobie innego ojca. Nie zrobiłaby tego ani jemu, ani maluszkowi... Ej! Jak będzie w ciąży to urosną jej piersi! Kyaaaaa!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Skąd : Islandia.
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 48
  Liczba postów : 75




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Pon 16 Kwi 2012 - 19:26

Jak zwykle ten jej entuzjazm, witając go... przesłodko. I te jej zawołanie "Braciszek." Gdy jej wyraz twarzy się zmienił na "złą panienkę." I powiedziała mu, ze jest wrednym "niby bratem." to omal nie wybuchł śmiechem, a zachichotał.
-Siostrzyczko, a jaki ma być niby brat?
Zaśmiał się, patrząc na jej rozgniewaną minkę, i się dziwił czemu jeszcze ta silna Lilly się jeszcze na niego nie rzuciła.
-Tak na serio, niby siostro, nie usłyszałem Cię gdyż wskakiwałem do basenu.
Poczochrał siostrę po włosach.
-Oczywiście, pójdę z wami.
Zmierzył dawnego kumpla spojrzeniem, pokazującym mu "Mimo to nadal nie darzę Cię sympatią." ale tak by siostrzyczka nie zauważyła.
-Tak, znam Pana Moore.
Odezwał się oficjalnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 24
Skąd : Dallas
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 326
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 379
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3778-jiro-izo-moore
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5554-i-dziro-tez#160904
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5555-zla-sowa#160908




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sro 18 Kwi 2012 - 15:12

Relacje tych dwojga były dla Jiro dość... dziwne. Cóż, może to dlatego, że on sam był jedynakiem i nigdy też nie był z nikim na tyle blisko, by troszczyć się i opiekować nim, jak rodzeństwem? Nie miał żadnej "siostrzyczki", której mógłby chronić przed stadem napalonych facetów, ani "braciszka", któremu pomagałby by w lekcjach i udzielał życiowych, męskich porad. Nie czułby się dobrze w takiej roli, bo po prostu do niej nie przywykł. Jiro jako starszy, dobry brat?! Błagam was! On ćpa, pije i się bije! I nawet nie czuje, jak rymuje. Mimo wszystko uśmiechnął się w duchu, widząc ich przekomarzanki.
-Ano, znamy się- powiedział jedynie, gdy Lilly ich sobie przedstawiła. Już nawet nie patrzył na Krukona, a jedynie skierował się w stronę barku, z rękami wsuniętymi w kieszenie szortów. Kto by pomyślał, że Felix i Jiro nie tak dawno temu się jeszcze przyjaźnili? Teraz byli raczej zagorzałymi wrogami.
Siadł przy barku, zastanawiając się, na co właściwie ma ochotę. O dziwo, nie na żaden alkohol, bo robił się głodny.
-Masz naprawdę ładną przyjaciółkę- powiedział sztywno, patrząc przy tym na Lilly. -Tak właściwie to zastanawiałem się, czy nie zechciałabyś za pozować mi do kilku portretów? Masz dość delikatną, dziecinną urodę, ale jesteś... piękna. Co ty na to?- spytał, podpierając policzek na dłoni i przyglądając się jej spod przymkniętych powiek.
Od spotkania na błoniach już się nad tym zastanawiał. Mimo iż dziewczyna naprawdę przypominała dziecko, to jednak całkiem ładne dziecko. Miała w sobie coś, co potrafiło urzec nie tylko Jiro, ale i innych. Jak widać taka uroda całkiem nieźle się sprzedaje, a student mógłby poprawić warsztat.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Amstedam
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 363
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 382




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sro 18 Kwi 2012 - 18:06

No właśnie! Nie mogliby być idealną parą, gdyby nie byli zupełnymi przeciwieństwami! Teraz to już się nawet nie dziwię tym wszystkim ludziom, co to ich swatają. W sumie to tak jakby... byli dla siebie stworzenie. Ciągle się kłócą i godzą, i w przerwie zrobili sobie dziecko.
On niestety nie miał jeszcze okazji kochać się w tak dziwnych miejscach. Wprawdzie z VIP łączyła go dość... dziwna relacja i kochali się gdzie popadnie, ale to zupełnie co innego, niż z Corin. VIP była jego pierwszą dziewczyną, choć wcale jej nie kochał. Po prostu czuli do siebie dziwny pociąg fizyczny i tylko tyle. W zasadzie to wystarczyło, by zaczęli się spotykać. Finn nawet już nie pamiętaj, jak to było dokładnie; impreza, alkohol i samo się stało, jak to zawsze bywa w takich przypadkach. Nie obiecywali sobie żadnej wielkiej miłości, potrafi kłócić się nawet w łóżku, a ich "związek", o ile tak to można było nazwać był wyjątkowo burzliwy. Wyzywali się, kłócili, chyba nawet bili, a do łóżka chodzili po prostu z czystej potrzeby zaspokojenia swoich rządzy i tyle. Nie dogadywali się zupełnie, po prostu... uprawiali seks, nawet się nie kochali. Z Corin to mogło być coś innego, coś trwalszego. Był o tym przekonany.
-A więc ja tez mogę zadać hipotetyczne pytanie?- spytał, przekrzywiając delikatnie głowę i uniósł do góry brodę, po czym zmarszczył brwi. -Co by się stało, gdyby nam nie wyszło? Nie chcę cie stracić, a myśl, że ktoś inny będzie koło ciebie i dziecka mnie przytłacza. Po prostu nie chcę. Ale koło ciebie wciąż się ktoś kręci, masz ciągle tylu adoratorów i przecież dobrze wiem, że przede mną miałaś wielu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sro 18 Kwi 2012 - 18:36

No, akurat może nie do końca są dla siebie stworzeni. Gdyby tak było, to nawzajem byliby swoimi ideałami dokładnie w każdym calu. Jej zdanie znamy, ale pewnie Finn też nie widzi w Corin kogoś, kto ma dokładnie wszystko, o czym marzy. Szczerze mówiąc byłabym zszokowana, gdyby tak było. W końcu trzeba przyznać, że Corek ma w sobie coś takiego, co drażni w większości ludzi w otoczeniu, chociaż nie zawsze w pełni do niej zniechęca. No i nie jest cnotką niewydmką, a podejrzewam, że wbrew wszystkiemu to najbardziej od niej odtrąca.
Cor nie miała okazji we wszystkich dziwnych miejscach, co nie znaczy, że jej się to nie marzyło. Kiedyś musi być ten pierwszy raz. Ale gdzie tu złapać możliwość, kiedy albo trafiała na drani na jeden wieczór, albo na takich, którzy jak ona wiele lat temu chcieli poczekać i w ogóle. Więc brakowało szansy, aż do teraz. Chociaż jeszcze nie wiem, czy z Finnem, czy z Jaredem, o którym to mu nie powiedziała, gdyż wymiękła.
- Yh, pytaj – Odpowiedziała mu krótko unosząc głowę i oglądając tyle jego ciała, na ile wzrok sięgał. Zastanawiała się, jakie on może mieć wątpliwości. Boże, może on coś wie? Zadrżała delikatnie przez stres pojawiający się przez to bardzo krótkie oczekiwanie.
- Na poważnie przed tobą miałam tylko dwóch. Ale ogólnie... Hm, to trudne pytanie... Szczerze mówiąc, to nie wiem. Jesteś moim najlepszym przyjacielem i jesteś dla mnie najważniejszy na świecie. Ale gdyby pojawił się ktoś, w kim bym się zakochała... I między nami zaczęłoby się psuć to... Chyba i tak bym była z tobą. Ze względu na maluszka – Odpowiedziała prawie szczerze. W końcu już ktoś się pojawił, chociaż tak naprawdę wciąż targały nią ogromne wątpliwości. Jej duszę rozrywały pytania, które nie miały szansy otrzymać odpowiedzi. Jednakże chyba lepiej będzie skończyć ten temat. Bo jedyne, co wiedziała to to, że Finn był dla niej w pewien sposób nałogiem. Bez niego jej życie było niekompletne. Uniosła się więc i chcąc przerwać rozmowę pocałowała ów słodki nałóg w usta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VI
Wiek : 22
Skąd : Japonia/Londyn
Galeony : 442
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 448




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Czw 19 Kwi 2012 - 18:49

No cóż mam powiedzieć? Lilly słysząc, że się znając uśmiechnęła się szeroko.
- Naprawdę? Yay! Ale fajnie! – powiedziała wesoło idąc z nimi w stronę baru.- Jak się poznaliście? – Była naprawdę ciekawa jakie stosunki mają do siebie. Przez kilka chwil wypytywała ich o różne rzeczy, ale w końcu spostrzegła, że coś jest nie tak. Zauważyła, że w powietrzu unosi się ciężka atmosfera. Więc zamilkła.
Kiedy komplementowano ją zarumieniła się i zaśmiała zakłopotana. Usiadła przy barze w ciszy nie spoglądając na Gryffona. Ale on kontynuował. Właśnie te słowa sprawiły, że ponownie spojrzała na niego swoimi szmaragdowymi ślepiami.
- Naprawdę?! – spytała niedowierzając. – Z wielką chęcią! Bardzo, bardzo chce! – prawie wykrzyczała nie pytając w jakiej postaci chciałby ją rysować. Nie obchodziło ją to! Będzie modelką! Jest po prostu zachwycona i przeszczęśliwa. Właśnie widać, jak łatwo uszczęśliwić Lillyanne. Spojrzała na Feliksa i z szerokim uśmiechem powiedziała.
- Słyszałeś?! Będę modelką! – Nie umiała się opanować. Wzięła kilka wdechów i zwróciła się ponownie do chłopaka. – A jak chcesz mnie malować? Gdzie? Jak? W jakiej sytuacji?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Amstedam
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 363
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 382




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Czw 19 Kwi 2012 - 19:46

Nie mogli się rozstać, no... po prostu nie mogli. Przecież wtedy straciliby wszystko. No, może nie zupełnie, ale ich życie na pewno by się zmieniło. Tak samo, jak zmieniło się teraz, gdy dowiedzieli się o ciąży Corin. Ale teraz mieli siebie. Poza tym Finn zawsze chciał mieć pełną, szczęśliwa rodzinę. Nie był też zwolennikiem rozwodów i licznych małżeństw, wolał zestarzeć się przy jednej, tej samej osobie. I teraz chciał, by tą osobą była właśnie Corin.
-Naprawdę?- spytał, a oczy zabłysły mu z radości. Był teraz strasznie pewny siebie. Przecież ci wszyscy faceci nie mieli przy nim szans! Corin była z nim, choć mogła wybrać kogokolwiek innego. Oczywiście, że zdawał sobie sprawę, że ciężko będzie walczyć z tymi pełnymi nienawiści spojrzeniami i drwinami, które co rusz będą kierowane pod jego adresem, ale, ach, czego się nie robi z miłości? Był pewien, że już niebawem cała szkoła będzie huczeć na nowo od plotek i na pewno będą na ustach połowy Hogwartu, zwłaszcza po tej imprezie. W końcu to tak jakby... oficjalnie obwieścili światu, że są razem.
-Ja także nie chcę innej. Byłem kiedyś z jedną dziewczyną, kilka lat starszą, nic wielkiego- wzruszył lekko ramionami. Był ciekaw, jak Corin na to zareaguje. Czy obraz grzecznego Puchona w jej głowie nagle eksploduje? Pewnie ciężko było jej w to uwierzyć. -Nie byliśmy ze sobą na poważnie, choć jakoś tak się stało, że...- dodał, znowu wzruszając ramionami. Był pewny, że Corin wie, co na myśli. Taaaak, Finn spał z kobietą, panienko!
Zamruczał cicho, gdy Corin go pocałowała i pociągnął zębami delikatnie jej wargę.
-Idziemy do nich?- spytał, wskazując głową na trójkę przy bufecie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Czw 19 Kwi 2012 - 20:08

Finn przykro mi, ale nie zestarzejesz się razem z Corin. No, może faktycznie przy niej. Ale razem nigdy. W końcu nasza brązowowłosa będzie już zawsze piękna, wspaniała, młoda. Zero zmarszczek, zero reumatyzmu. Kolejny powód, żeby ją kochać, prawda?
- Tak. Ramiego i Dracona – Skomentowała cicho przymykając oczka i pozwolić po raz kolejny wpłynąć na jej dzisiejsze odczucia wspomnieniom. Czasem mam wrażenie, że już dawno przestała żyć głupimi marzeniami na temat przyszłości. Ponieważ jej przyszłość, jest w przyszłości. I zawsze tam była. W ogóle, Oj. Chyba nie wspomina się przy obecnym chłopaku o byłych. To jest największa głupota, jaką można popełnić. Cóż, ale to w końcu ona. Nie było sytuacji, by nie popełniła chociaż raz dziennie jakiegoś nagannego czynu.
- Fajnie – Odpowiedziała cichutko. Odwróciła wzrok. W ten sposób, w jaki on był z VIP to była z … 20 chłopakami? Ale to się nie liczy! Dlatego akurat tego wyraźnie wolała nie ciągnąć i na pewno nie odpowiedziałby mu na jakiekolwiek pytanie. Podejrzewam, że jej obojętna reakcja trochę zawiodła puchona. Ale na pewno nie była związana z brakiem zazdrości. A po prostu innymi priorytetowymi myślami.
- No, możemy – Kolejne dwa słówka. Powstała z jego wygodnych ma się rozumieć kolanek i wystawiła ku niemu dłoń. Czekała, aż splotą ze sobą palce, po czym wolno ruszyła w stronę bufetu. Teraz, to już nikt nie może mieć wątpliwości w tym, że są razem. Może faktycznie dane im będzie już do końca świta egzystować ze sobą. Tylko dlaczego Cor czuje się z tym tak fatalnie? Bo wciąż go oszukuje. Stąd przebłyski smutku w oczach, stąd odwracanie wzroku, kiedy tylko chciał w nie spojrzeć. Chociaż to robiła prawie zawsze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Amstedam
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 363
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 382




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sob 21 Kwi 2012 - 11:14

No tak! Jak mogłam zapomnieć? Przecież Corin całe życie będzie piękna i młoda. Może Finnowi też się uda? Mogliby być wtedy, jak jedna z tych znany par celebrytów; chodzili by do najdroższych restauracji, na masaże i do spa, czasami może na kort tenisowy, no i oboje wyglądali by oszołamiająco dobrze. To takie proste, nieprawdaż?
Przy Finnie spokojnie mogła mówić o swoich byłych. Póki co. Nie irytowało go to, wręcz przeciwnie- czuł się w pewien sposób dumny, że teraz to on może się nią zaopiekować. Gdzie znajdziecie drugiego takiego szczęśliwego faceta, jak Finn, który tak szeroko się uśmiecha? Nigdzie, no właśnie.
To jednak nie zmienia faktu, że jej adoratorzy działali jej na nerw. Co prawda, niektórzy byli zupełnie niegroźni, ale zawsze. No, na przykład ten młody Krukon, słodki, jak aniołek blondynek. Można się zrzygać tęczą, gdy się na niego patrzy. I te jego próby zwrócenia na siebie uwagi! Och, rozkoszny! Ale Holender czuł się przy nim naprawdę pewny siebie; nie dość, że był starszy, wyższy to jeszcze... no, Corin była z nim, więc Panie Krukonie, proszę sobie za dużo nie wyobrażać.
Był rozczarowany jej reakcją? Troszeczkę... Spodziewał się, że wlepi w niego zdziwione spojrzenie i rozdziawi buźkę. Ale nie. No cóż... Finn właśnie z VIP stracił cnotę, więc to było dla niego ważne...
Wstał posłusznie, chwytając jej dłoń mocno i splatając ich palce razem. Poprowadził ją w stronę bufetu, co jakiś czas zerkając na nią ukradkiem i przygryzając wargi, próbując rozgryźć o czym też tak główkuje, czym się tak martwi. Zamiast jednak spytać, radośnie przywitał się z ludźmi przy barze. Rozmowę z Corin odłoży na później, jak będzie chwilka czasu. Albo nawet dwie chwilki.
-Cześć! Dobre?- spytał, wskazując głową na butelkę alkoholu, która stała na blacie. Sam miał wielką ochotę się napić, tak troszkę, ale zawsze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sob 21 Kwi 2012 - 11:53

Oczywiście, że to proste! Z tą różnicą, że ona na żaden tenis nie pójdzie, bo najzwyczajniej w świecie machanie bez sensu paletką nie jest dla niej emocjonujące. Wolała mieć piłkę w rekach lub przy nodze, kiedy się nią zajmuje. Teraz tylko muszą stworzyć eliksir wiecznego życia. Może Nicholas Flamel ma jeszcze troszkę?
Fakt. Niektórzy mogli czuć się dumni z tego powodu, że dziewczyna jest z nimi skoro była osobą dość rozwiązłą. Oczywiście sama nigdy jakoś szczególnie nie chciała być taka. Po prostu często miała innego z tego powodu, że poprzedni albo ją rzucał, albo ona miała dość wiecznego ciągnięcia jej do łóżka. Thi, korzystanie z tego, że ona ma takie zachcianki zdecydowanie nie było pozytywne. Bo w końcu też jest człowiekiem. I marzy o tym swoim rycerzyku na koniu. Kto by pomyślał, że będzie nie z rycerzem, a z żałosnym kmieciem?
Ja bym się na twoim miejscu bała małego Luke'a. Nie wiesz, jak to jest? Cicha woda brzegi rwie. Szczególnie, że każdego innego adoratora na prośbę Finna mogłaby odprawić (Jared się do adoratorów nie zalicza). A akurat młodszy o rok chłopaczek był jej przyjacielem i gdyby pan Visse rzucił jakiś niestosowny komentarz, to na pewno między tą dwójką wybuchnęłaby całkiem niezła kłótnia. Jak u starego, dobrego małżeństwa.
Właściwie, to nie była ani trochę zaskoczona tym, że Finn miał kogoś czy, że stracił cnotę. To przecież normalne. Ona swój pierwszy raz przeżyła mając 14 lat z panem Draconem Uchiha. I niestety było o tyle gorzej, że jej pierwsza miłość nie zniknęła jak bańka mydlana, a chodziła po szkole, była parą z Abigail i przyjaźnili się. Corin ma zdecydowanie za dużo przyjaciół! Nie takie było zamierzenie przy tworzeniu postaci, ale dobrze to widzieć.
Musieli naprawdę uroczo wyglądać tak chodząc sobie brzegiem basenu za rączkę. Para dnia! Para stulecia co więcej! A Lillyanne nadal oblegana przez dwóch chłopców. Z jednej jej były, z drugiej jej były. Biedna Lilly... Widocznie każdy, kto przeleciał już Corin, albo prawie to zrobił... Dopiero wtedy ma zamiar zająć się Lil. Ale kochana Gryffonka nie musi o tym wiedzieć.
- Finn wiesz... Ja chyba już pójdę do domu. Muszę jeszcze wybrać się do dziadków. Mają jakiś problem z wiadomością o tym co zrobiłam Elenie – To mówiąc przytuliła się do niego i nim zdążył cokolwiek powiedzieć już słychać było charakterystyczny dla teleportacji trzask. Wraz z nią zniknęły wszystkie jej rzeczy, jakie ze sobą przyniosła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Coconut Cove
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 467
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t536-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5044-ci-dobrzy-i-ci-zli-czyli-elenowe-powiazania-postaci?highlight=ci+dobrzy+i+ci+%C5%BAli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1070-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9392-elena-marion?highlight=Elena+Marion




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Nie 22 Kwi 2012 - 15:14

Elena siedziala przy barze i pila kolorowy drinki. No bo co innego miala do roboty? A! no tak... gapienie się na ludzi. Co oczywiście robila. Ale po chwili jej się znudzilo i odwrócila się do barmana. Który niestety śliczny nie byl... Jimmy do niej nie dolaczyl i nie miala nawet z kim sie napić. W pewnym momencie przyszedl Felix, ale od razu dolaczyl do swoich znajomych, więc ona siedziala sama i pila bez towarzystwa... nudzilo jej sie, ale cóż miala począć? Wychodzić jej sie nie chcialo, plywać też nie... porażka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Skąd : Islandia.
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 48
  Liczba postów : 75




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Nie 22 Kwi 2012 - 20:54

Z bliżej nieokreślonym wyrazem twarzy, ruszył za Jiro i Lill, przyglądając im się uważnie. Cóż by powiedzieć, Jerome niezbyt popierał ich znajomość, przecież Moore to taki wstrętny gość, a swoją naturę ukrywa przed biedną Lillyane z tego co widać, a poza tym Lilly przy nim mogłaby się zmienić i to diametralnie. Chociaż jakby na to patrzeć, Felix chyba nie ma prawa wtrącać się do jej znajomości. Ona jest wolna i ma prawo być z kim chce i nie ważne czy wyjdzie z tego coś dobrego, czy też złego. No nic, jeśli pomiędzy nimi coś zajdzie, i Moore doprowadzi do krzywdy Lil, to Jerome połamie mu nogi, ot co. Zasiadł przy barze, przyglądając się obojgu jak sobie rozmawiają. Popijał w ciszy alkohol, i rozmyślał jak to fajnie było jak siedział przy tych książkach, no cóż. Nagły wybuch entuzjazmu Lil, aż wstrząsnął nim. Modelką, modelką!? modeling byłby ostatnią rzeczą na jaki Felix by się zgodził, i nawet po pijaku by tego nie zrobił. Ale jaki modeling? zaraz Felixowi zaczęły się różne wyobrażenia modelingu Lillyane, i aż się wzdrygnął. Całą duszą chciał zaprotestować, ale co mu do tego.
-Fajnie.
Odpowiedział jakby od niechcenia. I wtedy zauważył Elenę, która w samotności siedziała, popijając drinka czy coś.
-Przepraszam na chwilę.
Wstał i skierował się do niej.
-Witaj.
Usiadł naprzeciwko i wlepił w nią ciemne spojrzenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Monachium/Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 297
  Liczba postów : 523




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Pią 4 Sty 2013 - 22:31

Basen w wiosce zdecydowanie różnił się do tych, na których pływać uczyła sie Gwen jako mała dziewczynka. Baseny w Monachium miały zwykłą wodę i były podzielone na te dla dzieci i dorosłych.
Puchonka dawno nie była na basenie więc zatęskniła za chwilą, kiedy może sobie popływać. Po za tym zdecydowanie wolała basen magiczny.
Jednak najbardziej lubiła chwile, kiedy woda zmieniała kolor. Choć jej ulubionym był żółty i fioletowy podobały jej się lubiła wszystkie kolory.
Gwen stała w wodzie po szyję, ale przygotowując się do nurkowania. Zdecydowanie to było na pierwszy miejscu jej ulubionych rozrywek na basenie. Nie była jednak mistrzynią w wytrzymywaniu pod wodą. Zawsze przegrywała i niecierpiana tego. Jej tata potrafił najdłużej wytrzymać. A ona chciała mu dorównać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Anglia, Londyn
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 92
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 327




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sro 9 Sty 2013 - 17:22

Hollywood przytyła. O tak, wyraźnie przytyła, przez ten swój całkowity brak ruchu i całodzienne obżeranie się słodyczami. Wygoda wygodą, ale kiedy widzisz, że nie mieścisz się już w swoje ulubione jeansy, przyjemnie nie jest.
Oczywiście, leniowi Mooler nie chciało się biegać. Było zimno, śniegowo i tak ble. Lepiej wybrać się na basen! Och, dawno dziewczyna basenu nie odwiedzała, akurat się jej to przyda. Sytuacja miała dwa plusy – popływa trochę i schudnie oraz odwiedzi miejsce. Narzuciła więc na siebie stare ubrania, jakąś rozciągniętą bluzkę i białe leginsy, do tego tylko czarne botki no i sruuu z kurtką na basen. W szatni się ładnie przebrała w czarny, jednoczęściowy strój i było git. Krukonka weszła ostrożnie do wody, za którą już tęskniła. Wtem również w tłumie wypatrzyła Gwen, swoją dobrą przyjaciółkę. Wygoniła z twarzy swoją typową powagę i zastąpiła ją uśmiechem. Weszła nieco głębiej, aż w końcu stała już obok von Ingersleben.
- Więc też dzisiaj pływasz? – zagadnęła i cicho zaśmiała się, zakładając kosmyk brązowych włosów za ucho.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28620
  Liczba postów : 31689
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Basen   Sro 9 Sty 2013 - 17:46

Styczeń to zaiste, dziwna pora na pływanie w basenie, który niestety nie był kryty. Chociaż woda była ogrzana odpowiednimi zaklęciami, to mimo wszystko powietrze dookoła było wyjątkowo mroźne. Dodatkowo, gdy dziewczyny weszły do wody, powoli zaczęły z nieba prószyć płatki białego śniegu, które w zetknięciu z kolorową taflą wody, zupełnie się rozpływały. Jednak z każdą chwilą opady nieubłaganie wzrastały... W takiej sytuacji pozostaje albo zanurkować wgłąb ciepłej wody, albo szybko uciekać w obawie przed pogorszeniem warunków!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Monachium/Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 297
  Liczba postów : 523




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Sro 9 Sty 2013 - 21:25

Gwen zanurzyła się po szyję w wodzie, ponieważ faktycznie zaczynało się robić zimno. Jakiś chochlik musiał ją podkusić, żeby w samym środku zimy iść na basen, ale nie żałowała.
- Cześć Holly - przywitała sie Gwen. Tylko jej głowa wystawała pond kolorową wodę. - Tak, też pływam. Nie byłam na basenie całe wieki i nieco się za tym stęskniłam. Choć trzeba przyznać, że to dość dziwna pora na wyprawę na basen.
Puchonka lubiła pływać. A szczególnie to uczycie lekkości, które sprawiła woda. Czuła sie jakby jej parę zbędnych kilogramów zniknęło jak ręką odjął. Szkoda tylko, że przestawało to działać jak tylko wyszło się z wody.
- Co się sprowadza w te rejony? - Spytała Gwenllian robiąc parę kroków w przód i tyle samo w tył.
Dziewczynę zawsze śmieszyło jak woda potrafi zniekształcić ciało. Było to, jej zdaniem, dziwne patrzeć jak kończyny rozmywają się pod wpływem kręgów rozchodzących się po wodzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Anglia, Londyn
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 92
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 327




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Nie 20 Sty 2013 - 17:23

No tak, może i robiło się zimno, bo pływać w styczniu w odkrytym basenie… ha! Hollywood przełamuje bariery! Patrzcie, jaka, kurde, buntowniczka się z niej zrobiła, hehe.
- Ja tak samo. Poza tym… uznałam, że bardzo mi się przyda takie wyjście na basen. Pomijając to, że jest tak przeraźliwie zimno. – Stwierdziła, unosząc oczy w górę, by zaobserwować stan nieba. Hm… śnieg zaczynał padać. Ale to nic. Długo i tak nie zamierzała na basenie siedzieć. Ludzie, tylko trochę sobie popływa i… po sprawie. Krukonka zanurkowała na moment, by się ogrzać. Och, pod wodą było wspaniale. Zupełnie straciła to poczucie, że jest zima.
- Stęskniłam się za basenem. – Powiedziała ze śmiechem, wynurzając się z ciepłej wody. Zaczęło być jej trochę zimno w część ciała, którego już ciepła woda nie okrywała. Ale dzielnie zgrywała, że wszystko dobrze. W końcu teraz przeżywała taki ten swój kujoński bunt, który opierał się na złamaniu norm i paleniu kilogramów w basenie o najmroźniejszej porze roku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Monachium/Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 297
  Liczba postów : 523




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Nie 20 Sty 2013 - 21:24

Gwen przepłynęła jedną długość basenu po czym wróciła do Hollywood. Dziewczyny miewały dziwne pomysły, ale w końcu są młode i czasami trzeba poszaleć.
- Zawsze podobało mi się, że woda zmienia kolor - powiedziała Puchonka. - Zdecydowanie bycie czarownicą ma więcej zalet niż wad - zaśmiała się kręcąc się w kółko.
W tej chwili miała fioletowy kolor. Jeden z ulubionych Gwen, choć najbardziej lubiła żółty. Tak jak godło jej domu.
- Co ty na to, żebyśmy potem wstąpimy do cukierni na coś ciepłego? - Zapytała po chwili.
Zawsze po kąpieli, jeszcze jako dziecko, w domu dostawała duży kubek herbaty lub gorącej czekolady. Gwen pamiętała to przyjemne uczcie ciepła rozchodzące się ciele.
Wydawało jej się, że takie rozwiązanie będzie dobre. Po wysiłku fizycznym spokojnie sobie odpoczną, siedząc wygodnie z ciepłym napojem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Anglia, Londyn
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 92
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 327




Gracz






PisanieTemat: Re: Basen   Pon 21 Sty 2013 - 12:49

No tak, a młodości nie wolno marnować! O Merlinie. To zupełna nowość, w przypadku Holly, która… właśnie marnowała (jej zdaniem – kształtowała przyszłość!) swoje życie na podręczniki. Była zawsze taka ułożona, poważna, skupiona i idealna, a teraz BAM – strzeliła sobie, że będzie pływać w zimie. Brawa dla niej, za tę zmienność. Hollywood wręcz zmieniła się z sekundy na sekundę.
- O tak! Za nic nie oddałabym swoich umiejętności dla bycia zwykłym… mugolem. – Stwierdziła, nabierając brązowe włosy, które swoją drogą teraz były czarne, do przodu. No tak, teraz, kiedy starała się już o takie wykształcenie magiczne, to tym bardziej mugolem stać by się nie chciała. Hollywood często zastanawiała się, jak to by było, jakby nigdy się magią nie zajmowała. Urodziła się w zwykłej rodzinie, żyła w niej, no i chodziła teraz do normalnej szkoły… Ugh, i takie życie bez magii? Mowy nie ma.
- Z chęcią. I tak robię się już trochę głodna. – Rzekła, wchodząc niżej pod wodę, ze względu na kilka płatków śniegu, zasiadających na ramionach Mooler. – A odpoczynek po pływaniu jest bardzo fajnym rozwiązaniem. – Dodała z szerokim uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Basen

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 11Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 9, 10, 11  Next

 Similar topics

-
» Basen i leżaki
» Basen
» Basen [SW]
» Basen "Tanoshi"

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogsmeade
 :: 
Okolice Hogsmeade
-