IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Klasa Mugoloznawstwa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12, 13  Next
AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VIII
Wiek : 27
Skąd : Rotterdam, Holandia
Galeony : 42
  Liczba postów : 37




Gracz






PisanieTemat: Klasa Mugoloznawstwa   Czw Lip 01 2010, 21:07

First topic message reminder :


Klasa Mugoloznawstwa



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Wielka Brytania, Dolina Godryka
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 473
  Liczba postów : 304
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13688-aleksander-cortez
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13705-anty-temat-z-relacjami
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13741-cortez-aleksander-korespondencja
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13704-aleksander-cortez




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Sob Mar 18 2017, 20:57

Jego sztuka walki polegała na wyrobieniu odpowiedniej wytrzymałości w obrywaniu. W poważniejszym obrywaniu, więc kiedy to poczuł jej rękawice na swojej kości jarzmowej zamknął oko bowiem już czuł jak rękawica wbijała się w górną część szczęki. Starał się opuścić głowę jak najniżej by zejść z toru ciosu.
Od razu podniósł się gotowy do dalszej walki. Lecz kiedy ruszył do przodu by znów przyjmować ciosy i zamknął twarz w gardzie poczuł uderzenie zupełnie inne niż przed chwilą, zwłaszcza, że nie dotknęła go nawet. Został odepchnięty przez co zamachał kilka razy rękoma, lecz nie udało mu się utrzymać równowagi. Postąpił kilka kroków do tyłu i polecił na plecy, ale to prawy łokieć najbardziej ucierpiał bowiem to nim najbardziej zamortyzował upadek. Syknął i przeklął pod nosem. Lecz to co czuł najmocniej to złość. Zerwał się do góry unosząc ręce i rozkładając je na boki po tym jak wypluł ochraniacz na zęby na rękawice.
- Co jest do jasnej cholery?! Nie umiesz walczyć uczciwie tylko zaklęć stosujesz, albo ktoś musi pomagać małemu rudzielcowi? - warknął do dziewczyny, a złość jeszcze się spotęgowała jej pytaniem.
- Chyba sobie kpisz - syknął i spojrzał się na nią jak wściekły pitbull. Włożył ponownie ochraniacz do buzi i wypuścił powietrze nosem i uniósł pięści wyżej. Zamierzał się na nią rzucić od razu z wściekłością nie hamując się w ogóle, ale ta wyciągnęła ku niemu rękę. Przełknął ślinę i przeniósł spojrzenie z rękawicy na jej twarz. Kurwa no nie mogę...
Uderzył w jej wystawioną rękawicę swoją ręką, lekko. Podczas wyprostowania przeszedł go prąd, od prawej łopatki do koniuszka palca. Usta wygiął grymas bólu, ale nie mogła tego zauważyć, ponieważ twarz zasłaniał rękawicami. Ruszył lewą nogą, a za nią poszedł pierwszy lewy prosty, pięta oderwana od ziemi przesunęła się na wewnętrzną i wyciągnął się przedramię rotując do wewnątrz. Szybki powrót ręki do gardy i kiedy już wracała on przesunął się do przodu przenosząc ciężar na prawą nogę. Ręka w odwodzeniu dziewięćdziesięciu stopni została pchnięta przez mięśnie wykonując proste cięcie w płaszczyźnie poprzecznej. Kiedy miał ją zgiętą nie bolała tak bardzo, więc wolał nią wykonywać sierpowe. Syknięcie jak z rozgrzanej lokomotywy i kolejny krok lewej nogi, kolejne przełożenie ciężaru i kolejny lewy prosty. Znów rotacja ciałem, zejście niżej i od razu uderzenie szybkim prawym sierpowym w żebra mając nadzieję, że skupiając się na obronie twarzy odsłoniła brzuch. Odgiął się do tyłu wykonując malutki krok w tył i znów syknął szybko nabierając kolejną dawkę powietrza. Syknięcie, znów zaczął od lewej tym razem sierpowy, prawy prosty. Zapomniał się... Znów twarz przeciął grymas bólu, i miał wrażenie, że odjęło mu rękę na moment. Jakby mu właśnie odpadła, adrenalina jednak zrobiła swoje. Zakończył znów lewym prostym bujając się po raz kolejny na boki i balansując na ugiętych nogach przenosząc cały czas ciężar to z prawej na lewą nogę, a każdy atak poprzedzało szybkie syknięcie i nabranie powietrza.
Nie atakował jednak z całych sił, nie chciał obić tej buźki. To byłoby nie fair i tak atakował aż za bardzo zaciekle i wściekle.

Kostka na atak: 2 (1+1)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 21
Skąd : Uppsala, Szwecja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1449
  Liczba postów : 859
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13356-ruth-wittenberg
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13361-relacje-ruth
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13357-soho
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13358-ruth-wittenberg




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Sob Mar 18 2017, 21:13

Trudno było nauczyć się walczyć w przeciągu jednej lekcji, a jeszcze trudniej robiło się, kiedy przeciwnik był piękną, pewną siebie Ślizgonką. Poza tym Ruth wcale nie miała chyba takiej walecznej natury, jak myślała i jej skandynawskie opanowanie pomieszanie ze statecznością powodowało, że o ile obrona wyszła jej jeszcze względnie poprawnie, to kiedy przyszła jej kolej na atakowanie kompletnie nie potrafiła się zebrać w sobie. Cóż z tego, że była wysportowana, skoro jej zapał do walki zmalał praktycznie do zera i wystosowywane ciosy nie miały ani mocy ani celności... Zabawne, że Kath wcale nie paraliżowała tak młodej Szwedki, a jednak Wittenberg jakoś straciła motywację. Im gorzej wychodziło, tym gorzej się czuła i właściwie po zakończeniu swojej części ofensywnej zwiesiła ramiona wzdłuż ciała, rozglądając znużona po sali.
-Następnym razem - ucięła, siląc się na uśmiech do swojej kompanki, żeby ta nie pomyślała, że Ruth celowo nie starała się podczas atakowania. Następnym razem będzie miała więcej energii i na pewno nie będzie już tak zmrożona faktem "powrotu do przeszłości", po zobaczeniu Kath jak dziś.
Mimo wszystko lekcja się jej podobała. Po niecelnym ciosie wymierzonym Thomasowi dziewczyna doceniała każdą próbę nauczenia studentów innej obrony, niż różdżki, bowiem jak to się mówi - przezorny zawsze ubezpieczony, prawda?

kostka na atak:1+1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 34
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 191
Dodatkowo : animag (puma płowa)
  Liczba postów : 111
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14242-gibidh-conall-shercliffe#376462
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14263-gibidh-conall-shercliffe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14259-gibidh-conall-shercliffe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14258-gibidh-conall-shercliffe




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Pon Mar 20 2017, 11:25

@Oriane L. Carstairs vs @Eanruig Chattan 5 vs 6
Obydwoje powinni zostać profesjonalistami. Mimo, że Oriane mogła odczuć zmęczenie, przez co jej ciosy nie były tak perfekcyjne, wciąż dawała popis umiejętności. Tylko lekkie kontry Heńka potrafiły ją trafić, nie czyniąc większych szkód, poza zwykłymi siniakami.
@Daisy Manese vs @Erika L. Frisk 6 vs 4
Daisy tym razem popisywała się profesjonalnymi i wyćwiczonymi ciosami, sprawiając, że również Erika kończy tę lekcję z botoksem na ustach.
@Aleksander Cortez vs Fajer 2 vs 3
Pan Cortez, jak na wyćwiczonego sportowca, odczuwał dość mocno efekty dziwnej interwencji w pojedynek. Zaś jego gniew nie pomógł. Walczył nieefektywnie. Kontry Fajer były w miarę skuteczne, tym samym, Cortez kończy lekcję obolały.
@Ruth Wittenberg vs @Katherine Russeau 2 vs 0
Mimo, że Ruth nie popisywała się profesjonalną ofensywą, Kath zachowywała się jak kompletny nieudacznik. W rezultacie, nie potrzebuje makijażu do oczu. Ma je pięknie limami przyozdobione.
@Ainsley Chattan vs @Tadhg Chattan 7 vs 0
Tadhg, po tym, jak oberwał w poprzednim pojedynku, kompletnie nie wiedział co robić. Zaś Ainsley tak zapędził się w swych ciosach, że nie zauważył, iż jego ostatnie ciosy dobijały nieprzytomnego Tadzika, który po chwili upadł. Gibby podbiegł szybko, padając na kolana i klepiąc Tadzika po twarzy. Niech to szlag! Nie spodziewał się, że autentycznie będzie musiał ktoś być zaniesiony do skrzydła szpitalnego. Ale mu to narobi kłopotu!
-Obydwa Chattany! Brać mi te zwłoki i wróćcie potem po różdżki!
Krzyknął w stronę braci Tadzika, stając prosto, z zawziętym wyrazem twarzy. Finalnie miał tu prezentować brutalność mugolskiego świata. Bez problemu przybrał gniewny wyraz twarzy, z tym swoim częściowym paraliżem i bliznami. A gdy zgarnięto trupa z podłogi i wyniesiono, ruszył do biurka.


A gdy stanął za swym biurkiem, położył dłonie na biodra i spojrzał po poturbowanej klasie.
-Dziękuję Panie Leo!
Zwrócił się do @Leonardo O. Vin-Eurico, skinąwszy ku niemu głową i przywołując gestem dłoni do siebie. Zajęcia poszły, jak poszły. Po czarodziejach wiele się nie mógł spodziewać, ale jak na próbne, to nie było tragedii. Kolejne stanowczo pójdą sprawniej i lepiej.
-Jak zauważyliście po swoich obrażeniach, rękawice spełniają dość oczywistą rolę. Ochraniają dłonie przed obrażeniami, jak i Wasze ciała. To samo ochraniacze na zęby, który uchroniły Was przed utratą zębów. Uwierzcie mi, to dość bolesne. Zresztą, jak widać po nieobecnych Chattanach, jeśli coś pójdzie za ostro, to i tak rękawice nie pomogą. Walki mugoli są brutalne, ktoś mógłby powiedzieć, że wręcz barbarzyńskie. Ale każdy z Was, kto planuje w przyszłości robić coś ekscytującego, podróżować, czy wejść do Nocturnu, zorientuje się, że sztuki walki są przydatne. Kiedy nie masz różdżki, zawsze możesz przyłoić komuś i ta osoba będzie nieźle zdziwiona. Tymczasem, była to lekcja poglądowa, eksperymentalna, aby pokazać Hogwartowi, co będzie się działo przez resztę semestru na tych zajęciach dodatkowych. Teraz Pan Leo pomoże Wam pościągać rękawice i sprzątać klasę, a reszta niech się ustawi pod ścianami.
Pół jego twarzy się uśmiechnęło w okropnym grymasie. Ten paraliż mimiki bywał przerażający. Otóż, kiedy podszedł do pudełka i zerknął do niego, chcąc wyciągnąć swą różdżkę, aby poczynić pewne fanfary, zauważył dziwną rzecz. Na jego różdżce była karteczka z innym imieniem i nazwiskiem. Jako czarodziej używający tego patyka ponad dwadzieścia lat, potrafił rozpoznać swe przedłużenie ręki po zapachu, dlatego krótkie spojrzenie na karteczkę wzbudziło jego podejrzliwość. Ktoś tutaj, najpewniej jakiś Ślizgon, próbuje sabotować mugoloznawstwo... Opuszkiem palca wskazującego, ruszył swoją różdżkę, żeby zerknąć uważniej na wypisane imię i nazwisko. Cortez? Tak więc ruszył jedną i drugą różdżką, szukając Corteza. Ale jego różdżka miała inny podpis. Każdy czarodziej zwracał uwagę na czyjeś różdżki, bo w ich magicznym świecie było to niemalże jak dłoń, czy wizytówka. Mógł źle zidentyfikować jedną, dwie, trzy.. Ale żeby wszystkie mu wyglądały na zupełnie źle dopasowane? Rozglądał się po sali, czekając, aż każdy się ustawi, po czym chwycił swoją różdżkę, odczepiając karteczkę.
-Aquamenti!
Zakrzyknął, przechodząc przed biurko, a z końce jego różdżki zaczął tryskać strumień wody. Szedł środkiem klasy, krok za krokiem, szybkimi ruchami strumienia pokrywając całą szerokość i chlapiąc uczniów. Nieważne, bowiem w pewnym momencie strumień się od czegoś odbił. Tak więc wycelował tam różdżkę, żeby woda się lała prosto na niewidzialny obiekt.



Koniec lekcji:
 


Ostatnio zmieniony przez Gibidh Conall Shercliffe dnia Pon Mar 20 2017, 18:49, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 21
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 257
Dodatkowo : prefekt, szukająca
  Liczba postów : 1289
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11413-oriane-l-carstairs
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11414-male-przyjaznie-milosci-i-wrogowie-ori#306244
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11416-shadow#306304
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11415-oriane-leonie-carstairs#306303




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Pon Mar 20 2017, 12:26

Nie sądziła, że pójdzie jej aż tak dobrze. Owszem, kiedyś uczyła się tańczyć. Był to pomysł jej ocja który uważał iż dama w wyższych sfer powinna mieć w sobie grację, której jej według niego zawsze brakowało. Z grymasem na ustach przypomniała sobie te słowa. Jak on mógł tak uważać? Do tego jeszcze ma dla niej narzeczonego którego z pewnością nie polubi, a tym bardziej nie poślubi. Takiego to jedynie zamknąć w Azkabanie. Niech tam wydaje rozkazy dementorom. Może one bardziej będą go słuchały.
Na słowa profesora od razu stanęła pod ścianą. Chciała poczuć zimno ściany na plecach i chociaż przez chwilę odpocząć zanim ten znów będzie kazał im coś robić. Nie było jej to jednak dane. Zimno owszem, poczuła, jednak była to woda której wolałaby uniknąć. Tym bardziej, że okna były otwarte a zgrzane ciało w połączeniu z zimną wodą nie wróżyło niczego dobrego.
- Profesorze, co Pan robi? - niezadowolona spojrzała w jego stronę oczekując jakiejś odpowiedzi na jego poczynania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Hiszpania, Walencja
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1721
  Liczba postów : 914
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12573-candida-feliciana-miramon#339796
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12577-cukierek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12578-lluvia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12581-candida-feliciana-miramon




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Pon Mar 20 2017, 23:50

Miałam genialny pomysł, nie? – spytała skromnie. – Poszło ci świetnie! – odparła z taką radością, że nie mogła powstrzymać figlarnego uśmiechu.
Była tak niechętna do przyjścia tutaj, a teraz bawiła się świetnie. Wymyślanie, jak uprzykrzyć życie profesorowi (jego wina, chciały ubarwić zajęcia uczniakom), tak ją zaobsorbowało, że nie potrafiła skupić się na niczym innym. Nawet nie przejęła się tym, że profesor coś tam wyczuł. Od razu rzuciła kolejne zaklęcie. Profesor był bezbronny. Poza tym, skoro zajmował się mugoloznawstwem i ONMS, zaklęcia najwyraźniej go nie lubiły, a Candy wiedziała, że ona i Saga mogą pochwalić się umiejętnościami ponadprzeciętnymi. Chodzenie na zajęcia jednak coś dawało.
Prawie przybiła żółwika z Sagą, ale wtedy okazało się, że Gibby natrafił na swoją różdżkę. Fartem. Pewnie nie spojrzał i dotknął przypadkowej różdżki, a że akurat jego była na wierzchu… Bo gdyby pamiętał swoją, to nie opisywałby jej. Candy stwierdziła, że ten profesor rzeczywiście ma nie po kolei w głowie. Do tego jest jakiś psychiczny, bo ma wrażenie, że go prześladują. Teraz machał ta swoją różdżką na wszystkie strony i nikt nie wiedział, o co mu chodzi. Potem wziął jakąś drugą, Candy wnioskowała, że to różdżka Tadka, wcześniej ustaliły z Sagą, jak je pomieszkają. A że Tadek poszedł do skrzydła, to zabrał różdżkę… Fire? A jego brat Eriki? Ojej, teraz to maja problem…
Profesor pokazał po raz kolejny, że do najnormalniejszych nie należy i… po prostu rzucił zaklęcie. Trochę głupie, bo wymachiwał różdżką jak idiota, żeby skierować strumień w jedno miejsce. Candy załapała szybko, o co chodzi, ale było za wcześnie, żeby rzucić jakiekolwiek zaklęcie, więc wymyśliła pospieszny plan.
Inlusio – szepnęła (profesor i tak jej nie słyszał przez wcześniejsze zaklęcie) i Gibby nie miał już na co patrzeć, bo naraz wydawało się, że woda normalnie płynie, jakby ich tam w ogóle nie było. Szybko się oddaliły i wtedy Candy wpadła na kolejny pomysł: – Carpe Retractum – dodała i skierowała różdżkę na @Aleksander Cortez, który nagle znalazł się dokładnie w miejscu, w które Gibby kierował strumień wody.
Spojrzała wymownie na Sagę. Teraz miały się rozdzielić. A żeby nie było tak łatwo je nakryć, Candy rzuciła jeszcze na profesora:
Obscura. – Jako że mężczyzna był pochłonięty gapieniem się na strumień wody… No cóż, skończył z opaską na oczach. Ciekawe, czy Cortez odwdzięczy się profesorowi za zimny prysznic. Candy wychyliła się spod peleryny i zaraz rzuciła zaklęcie kamuflujące, zanim ktokolwiek ją zobaczył, ale jednak @Leonardo O. Vin-Eurico ją zobaczył. Wyszczerzyła się do niego i zniknęła. Szepnęła Sadze, że już stąd ucieka i pognała do drzwi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Islandia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 438
  Liczba postów : 406
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12513-saga-demantur?nid=4#337640
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12526-saga-o-ludziach-magii
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12543-poczta-sagi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12535-saga-demantur




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Wto Mar 21 2017, 00:03

Pierwszy trup. Saga wychyliła się delikatnie, chociaż to i tak wiele nie pomogło i nic nie widziała. Jeśli celem zajęć było ukazanie brutalności tego drugiego świata, to jak najbardziej się udało. Nie żeby nagle wstąpił w nią jakiś pacyfistyczny duch, po prostu jej się to nie podobało. Ale refleksje na temat etyki mugolskiej pozwoliła sobie zostawić na później, bo teraz wyśmienicie bawiła się z Caramelo. Swoją drogą dobrze im obu zrobią takie psikusy, szczególnie Candy. Saga może i nie do końca wiedziała jak przytłaczające potrafią być problemy sercowe, ale uśmiech przyjaciółki doskonale podpowiadał jej kiedy udaje jej się pomóc. I miała wrażenie, że jest to pomoc realniejsza niż kilka niewiele znaczących słów.
No tak, ale nie przyszły tutaj tylko żeby się pochichrać (przynajmniej Saga) chciała też się czegoś dowiedzieć. Dlatego słuchała krótkiego wykładu, który Gibby wygłosił po zakończeniu walk. Zanim na dobre zaczęła zastanawiać się czy ta brutalna, jak to określił psor barbarzyńska, walka pomogłaby jej wtedy na Nocturnie, nauczyciel podszedł do biurka. Wstrzymała oddech. Spojrzała na Candy, kiedy Shercliffe majstrował coś przy pudełku. Zorientował się.
Właściwie od początku podejrzewała, że są lepsze w zaklęciach od psora. Choć tacy staruszkowie zbyt często skrywają niejeden sekret. Były też te nieco przerażające, budzące respekt blizny na jego twarzy.
Kiedy rzucił zaklęcie zmrużyła z powagą oczy zastanawiając się co on wyprawia. Tak robi się zawsze u mugoli? A może robi to specjalnie?
Nie do końca takiego obrotu spraw się spodziewała, ale no cóż, byłoby nudno gdyby wszystko mogła przewidzieć. Strumień wody na krótko uderzył w pelerynę odpychając je kilka centymetrów do tyłu, na szczęście Candy zdążyła szybko zareagować. W pewnych okolicznościach mogłaby pożałować pana Corteza, miał dziś wyjątkowego pecha, ale jej poczucie przynależności do Slytherinu było wciąż zbyt słabe na takie odczucia. Uśmiech nie schodził jej z twarzy. Dodatkowo uniosła wysoko brwi patrząc jak Candy sypie tymi zaklęciami. Dawno jej takiej nie widziała. Chyba naprawdę nie chciała dać się złapać. I bardzo dobrze, Saga też nie miała zamiaru zostać przyłapana. A jeśli od teraz radzą sobie na własną rękę…
- Lotio – szepnęła. W mgnieniu oka salę zaczęła wypełniać kolorowa piana złożona z baniek mydlanych, które mnożyły się jeszcze szybciej za sprawą dotyku. Zanim na dobre zanurzyła się w tym chaosie przypomniała sobie co powinna była zrobić dużo wcześniej. – Ekspeliarmus – Rzuciła trochę zaniepokojona faktem, że właśnie rozbroiła nauczyciela (który i bez tego musiał być nieźle skołowany). Różdżka upadła gdzieś w pianę niedaleko stojących pod ścianą uczniów. Zagryzła wargę ni to w uśmiechu ni to grymasie i pobiegła za przyjaciółką, która zdążyła już zwiać z pola bitwy.
I chociaż bawiła się świetnie, zapewne nieprędko pojawi się na kolejnym mugoloznawstwie.

zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 34
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 191
Dodatkowo : animag (puma płowa)
  Liczba postów : 111
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14242-gibidh-conall-shercliffe#376462
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14263-gibidh-conall-shercliffe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14259-gibidh-conall-shercliffe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14258-gibidh-conall-shercliffe




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Wto Mar 21 2017, 09:39

Tu pojawi się post nauczyciela.. Bo drzwi zamknięte na zamek! Ing face
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Wielka Brytania, Dolina Godryka
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 473
  Liczba postów : 304
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13688-aleksander-cortez
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13705-anty-temat-z-relacjami
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13741-cortez-aleksander-korespondencja
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13704-aleksander-cortez




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Sro Mar 22 2017, 13:45

/Skoro wychodzi na to, że nie mogłyście wyjść ze względu na brak napisania o tym, że otwieracie jakoś te drzwi. To też wrzucam post.

To była najdziwniejsza lekcja jaka mu się chyba przytrafiła od bardzo dawna. Zajęcia się skończyły, później musiał odebrać do Kath swoją różdżkę. Co go tylko utwierdziło w tym, że ktoś maczał paluchy w jego walce. Wszystko później działo się tak błyskawicznie, że ciężko było się połapać co tam się stało. Nauczyciel oszalał i zaczął ciskać we wszystkich wodą, mu to się oberwało szczególnie, lecz dostrzegł przyczynę całego tego zamieszania.
- Tumbus - rzucił w stronę blondynki która to była już przy drzwiach i lecz zapomniała, że profesor je zamknął więc jedynie siłowała się z nimi. Po jego zaklęciu i tak nawet otwarcie ich jej niewiele pomoże.
- Fato! - Wycelował w stronę czarnowłosej rzucając w nią klątwę, ciężko przy tym dysząc i będąc cały przemoczony. Jeśli się przeziębi to profesora o to obwini, że nie umiał nawet przygotować sali do zajęć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 21
Skąd : Uppsala, Szwecja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1449
  Liczba postów : 859
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13356-ruth-wittenberg
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13361-relacje-ruth
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13357-soho
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13358-ruth-wittenberg




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Czw Mar 23 2017, 18:11

Ruth chciała już iść. Chciała iść nie tylko dlatego, że była zmęczona, obolała i właśnie zorientowała się, że swoim marnym popisem nabiła Kath limo pod okiem, za które pewnie będzie musiała się ostro tłumaczyć. Chciała iść, bo kiedy odebrała "swoją" różdżkę, w sekundę zorientowała się, że to nie jest jej własność. Już pomijając fakt, że była o ponad dwa cale krótsza to jeszcze miała inny rdzeń, a Ruth niestety miała fioła na punkcie swojej różdżki i naprawdę, ale to naprawdę się denerwowała, kiedy jej nie miała przy sobie. Niestety nie było jej dane odzyskać własność od ślicznej dziewczyny, która ją podjęła (@Erika L. Frisk), bo właśnie zaczął się mini armagedon. Była mokra, nagle zaczęła słyszeć jakieś cudaśne zaklęcia, zobaczyła pianę rozprzestrzeniającą się po sali i przemoczonego do suchej nitki Ślizgona. Jak on się nazywał? Corton? Karton? Cortez! Dobra Ruth, nie twoja różdżka, nie twój biznes...
Krukonka machnęła nieswoją różdżką lekko w bok i ustalając, że może nic jej nie będzie, rzuciła na @Aleksander Cortez zaklęcie osuszające, podchodząc stanowczo za blisko, bo ten nie dość, że w tej samej chwili wystosował zaklęcie atakujące w stronę drzwi, to jeszcze nie wydawało się ono zbyt szczęśliwe. Ruth czuła nosem, co się święci. Ktoś coś kombinował, bo szanowny pan Cortez przesunął się wcześniej tak nienaturalnie ciągnięty magiczną liną, że gołym okiem było widać, że ktoś mu to zrobił. W końcu nikt z własnej woli nie podstawia się pod strumień silnej wody.
Chciała być miła, chciała wysuszyć kolegę, skoro stała najbliżej, ale ten musiał pokazać swoją ślizgońską dumę i zacząć rzucać zaklęciami na prawo i lewo. Zareagowała błyskawicznie i - jak to panna Wittenberg - całkowicie nie myśląc o konsekwencjach.
Z nieswoją różdżką w dłoni zrobiła krok w stronę pierwszego wystosowanego przez Ślizgona czaru i tą biedną, niczego nieświadomą różdżką jakiegoś puchona rzuciła zaklęcie ochronne.
Zasłoniła co prawda tę tajemniczą osobę, która miała być celem, ale cóż z tego, skoro różdżka nie posłuchała i Ruth oberwała zaklęciem wiążącym ją w tym pomieszczeniu na amen.
To było do odczarowania na pięć minut, ale następny czar Ślizgona...
-Expelliarmus - syknęła machnąwszy różdżką @Ainsley Chattan w stronę Corteza tak, że aż zaświszczało powietrze i namnożyło się kilka dodatkowych baniek. Ogólnie Ruth była spokojna do czasu, w złości niestety o wiele za często wściekała się do granic możliwości, a rzucanie klątwy w sali lekcyjnej plasowało się na wysokim miejscu w rankingu sytuacji "irytujących".
-Jeśli nie umiesz się posługiwać różdżką, to jej nie używaj. To nie jest głupia zabawa w robienie baniek mydlanych, żeby utrzeć nosa profesorowi. Za klątwy idzie się siedzieć - powiedziała dobitnie, lodowatym tonem, przechwycając w lot różdżkę Corteza. Miała teraz w rękach dwie, szkoda tylko, że ani jednej swojej.
Była naprawdę poirytowana. Nie dość, że lekcja się skończyła dość dziwnie, to jeszcze - a właściwie przede wszystkim - Cortez mógł zrobić komuś krzywdę. O ile jej już nie zrobił.

obrona:5,2(Saga, możesz uciekać, mistrz pecha przejęła na siebie twoje Tumbus Ing face)
atak:6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Sztokholm / Londyn
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 461
Dodatkowo : Ćwierć wil
  Liczba postów : 469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14380-lysander-s-zakrzewski#381382
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14409-lyskowe-relki#381609
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14410-krysia#381611
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14413-lysander-s-zakrzewski#381628




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Nie Kwi 16 2017, 21:32

Poprzednia lekcja mugoloznawstwa mimo zawirowań zostaje zamknięta. Spokojnie możecie zaczynać nowe wątki/lekcje w tym miejscu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Skąd : USA
Galeony : 27
Dodatkowo : opiekun Hufflepuffu
  Liczba postów : 81
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10960-poczta-amelii-hall




Specjalny






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Czw Maj 25 2017, 14:58

W gruncie rzeczy dość dawno nie odbywała się lekcja mugoloznawstwa dotyczące życia codziennego mugoli - trudno powiedzieć, żeby ćwiczenia dotyczące dokładniejszego działania prądu oraz trening boksu należały do codzienności mugoli, dlatego profesor Hall postanowiła tym razem przygotować lekcję skupiającą się na ich normalnym życiu.
Liczyła, że tym razem frekwencja będzie trochę lepsza niż na ostatnich zajęciach - miała świadomość, że część uczniów ignoruje jej zajęcia ze względu na niechęć do mugoli, a część uważa je za mało istotne, dlatego dla tych nielicznych, którzy przychodzili była szczególnie łagodna.
Na tablicy napisała trzy dość podstawowe pytania na wejściówkę mając szczerą nadzieję, że każdy sobie poradzić z tak łatwymi zagadnieniami.





1. Czym jest lodówka? (2pkt)
2. Podaj dwa sposoby komunikacji na odległość używane przez mugoli zamiast sowy (2 pkt)
3. Podaj dwa mugolskie środki transportu (2pkt)


Zasady:
 

Drugi etap rozpocznie się w niedzielę (28 maja)! Przypominam, że punkty za lekcje mugoloznawstwa możecie wykorzystać na dowolną umiejętność!

UWAGA: Jeśli ktoś chce wziąć udział w lekcji, ale wie, ze nie da rady napisać posta do niedzieli, to sama kartkówka i kostki wystarczą!!!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 390
Dodatkowo : ćwierć wila
  Liczba postów : 171
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14411-bianca-zakrzewski?nid=3#381696
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14415-pianki-bianci#381731
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14416-bianca#381732
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14414-bianca-zakrzewski




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Czw Maj 25 2017, 20:56

Przyszłam na lekcję jako pierwsza. Nie wiedziałam, że jest tak wcześnie, a skoro już nic nie miałam do roboty, dlaczego miałabym zwlekać?
Weszłam do klasy i się grzecznie przywitałam z nauczycielką. Lubiłam ją, była miła i trochę było mi jej żal. Niewiele osób chodziła na te lekcję. Większość mojej rodziny była mugolskiego pochodzenia, więc kartkówka była dla mnie naprawdę łatwa. Pytania były banalne, nie wiedziałam jak ktokolwiek mógł to napisać źle. Okej, nie wszyscy mieli do czynienia z mugolami, ale nie przesadzajmy. Żyjemy w jednym świecie, więc nie widziałam problemu.
Kartkówka:
 
Oddałam kartkówkę nauczycielce i zajęłam miejsce. Byłam zmęczona, więc czekając na rozpoczęcie lekcji i resztę uczniów, położyłam się na ławce i zamknęłam oczy. Prawie całą noc zajmowałam się pracami na staż, więc niewiele spałam. Pozwoliłam sobie na chwile odpoczynku, skoro i tak musiałam czekać na resztę.

KOSTKA: 5
BONUS: +1 za 25% czystości krwi
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Sztokholm / Londyn
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 461
Dodatkowo : Ćwierć wil
  Liczba postów : 469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14380-lysander-s-zakrzewski#381382
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14409-lyskowe-relki#381609
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14410-krysia#381611
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14413-lysander-s-zakrzewski#381628




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Pią Maj 26 2017, 13:44

W gruncie rzeczy czułem się dość blisko związany z mugolami - spora część mojej rodziny była mugolskiego pochodzenia, więc spędzając dużo czasu z niemagicznymi miałem dość dużą wiedzę na temat ich technologii - w domu posiadałem telefon komórkowy, korzystałem też z Internetu. Nie było mi to szczególnie potrzebne, ale korzystanie z tego typu urządzeń zbliżało mnie do dziadków - lepiej rozumiałem ich życie, poza tym mogłem utrzymywać kontakt również z nielicznymi mugolskimi znajomymi. Lekcje mugoloznawstwa nie były dla mnie szczególnie ciekawe, bo to wszystko co się na nich działo było mi już znane, pojawiałem się na nich głównie po to, żeby popisać się swoją wiedzą.
Pomyliłem godzinę, więc przekonany, że mam piętnaście minut spóźnienia przyszedłem na lekcję za wcześnie - no już trudno. Usiadłem koło mojej siostry, która ewidentnie przysypiała.
- Cześć - rzuciłem do @Bianca Zakrzewski, po czym zabrałem się za pisanie (w moim mniemaniu) banalnej kartkówki.
Kartkówka:
 
Oddałem nauczycielce kartkę i wróciłem na miejsce. Nie zagadywałem siostry, bo widziałem, że jest ewidentnie zmęczona.

Kostka: 5
Bonus: + 1 za krew
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 16
Skąd : Hogsmeade
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 361
  Liczba postów : 614
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12489-harriette-morana-wykeham#336490
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12490-ettie#336602
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12491-poczta-ettie#336603
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12492-harriette-wykeham#336605




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Pią Maj 26 2017, 16:19

Stopa Ettie nigdy jeszcze nie postała w klasie mugoloznawstwa. Unikała wszystkiego co miało związek z niemagicznym światem i zamykała się na wszelką wiedzę o nim. Ze względów ideologicznych oczywiście, ale zupełnie innych niż popularna niechęć go niemagów. Mianowicie miała problem z Międzynarodowym Kodeksem Tajności. Gdzie była sprawiedliwość w tym, że mugole za żadne skarby świata nie mogli dowiedzieć się o istnieniu magii, a czarodziejom nikt nie zabraniał korzystać z technologii i jeszcze robiono im z tego lekcje?
Zamierzała kiedyś walczyć o zniesienie Kodeksu, ale póki co, ze względu na młody wiek, niewiele mogła zrobić. Ograniczała się więc do solidarności z mugolmi, wyrażonej nieustępliwym odmawianiem zgłębiania wiedzy o nich, mimo tego, że bardzo była tym zainteresowana. Nadszedł jednak czas, kiedy sam bojkot mugoloznawstwa przestał jej wystarczać i uznała, że czas zacząć się aktywizować. W tym właśnie celu, po raz pierwszy pojawiła się na zajęciach profesor Hall.
Raźnym krokiem weszła do sali i pomaszerowała do pierwszej ławki, centralnie naprzeciwko nauczycielki (chyba pierwszy raz w życiu zajęła takie miejsce). Skinęła głową Zakrzewskim, ale nie wdawała się w żadne pogaduszki. Przyszła tu w końcu z misją.
Spojrzała na kartkówkowe pytania i szybko wyjęła pergamin. Oddała pracę błyskawicznie, bowiem tylko się na niej podpisała. Nie miała pojęcia jakie były odpowiedzi i była z tego dumna. Może i udałoby jej się wymyślić coś na trzecie pytanie, bo pamiętała jak kiedyś, dziecięciem pozbawionym ideałów będąc, zwiedzała z tatą Londyn od mugolskiej strony. Tak czy owak nie o to chodziło. Carlotta Pinkstone w imię zniesienia tego niedorzecznego Kodeksu siedziała kilka razy w więzieniu, więc ona mogła chyba dostać trolla. Nie znała wprawdzie profesor Hall, nie wyglądała jednak na taką , która nie dopuści jej za to do kolejnego etapu lekcji.
Nie miała konkretnego planu, ale i tak wszystko najlepiej jej wychodziło, kiedy improwizowała. Głównym celem było zwrócenie uwagi na problem wśród ludzi, którzy w jakimś stopniu interesowali się zależnościami między magicznym a mugolskim światem. Martwiła ją trochę niska frekwencja, czekała, z niespotykaną u niej cierpliwością aż klasa zapełni się jeszcze trochę.
W końcu uznała, że czas najwyższy przejść do rzeczy i podniosła rękę, zdecydowanie wyżej niż wymagałaby tego jej pozycja.
- Pani profesor, mam pytanie. Jaka jest pani opinia na temat Międzynarodowego Kodeksu Tajności?


Kostka: nie rzucałam, bo... no jest wyjaśnione ;p
Zakładam, że to pytanie zadała jak już trochę ludzi się zeszło, ale wstawiam teraz, bo wyjeżdżam na weekend.
W ogóle to sory. Będę grzeczna, ale mogę trochę na tej lekcji namieszać Ing face
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 475
  Liczba postów : 712
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13872-lotta-hudson?nid=5#367718
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13936-relki-lotki#368318
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13932-lotta-hudson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13931-lotta-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Pią Maj 26 2017, 18:06

Poszłam na lekcję mugoloznawsta, nie dlatego, żeby szczególnie mnie interesowały ciekawostki z życie niemagów - chciałam zobaczyć minę @Calum O. L. Dear. Wkręciłam go, że na tej lekcji będziemy uczyć się o mugolskich motocyklach i z tego powodu pełen entuzjazmu chłopak miał się pojawić na zajęciach, które zazwyczaj traktował dość olewacko. Przyszłam na zajęcia dość wcześnie i niedbale usiadłam w ostatniej ławce, kładąc na drugim krześle torbę, by zaklepać miejsce obok mnie dla Deara, po czym zabrałam się za pisanie kartkówki, która nie była szczególnie trudna. Pierwsze pytanie jedynie kojarzyłam, więc zostawiłam bez odpowiedzi, drugie i trzecie napisałam bez problemu.





Lotta Hudson, klasa VII

1. Czym jest lodówka? (2pkt)
-
2. Podaj dwa sposoby komunikacji na odległość używane przez mugoli zamiast sowy (2 pkt)
Feleton telefon, e-mail
3. Podaj dwa mugolskie środki transportu (2pkt)
rower, autobus


Po napisaniu kartkówki oddałam ją nauczycielce i wróciłam na swoje miejsce. W oczekiwaniu na lekcję zatonęłam w lekturze - tym razem wypożyczyłam pozycję dotyczącą testrali.

Kostka: 4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 21
Skąd : Uppsala, Szwecja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1449
  Liczba postów : 859
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13356-ruth-wittenberg
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13361-relacje-ruth
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13357-soho
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13358-ruth-wittenberg




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Sob Maj 27 2017, 11:35

Dobrze było czasem przyjść na zajęcia, na których można było mieć pewność, że człowiek nie wyjdzie na totalnego idiotę… Ruth ostatnio nie miała takiej gwarancji nawet na zaklęciach, po tym jak Craine nie dopuścił jej w ogóle do drugiej części lekcji i prawie z płaczem musiała do nocy sprzątać błonia z kolców usianych przez uczniów swoją i tak mocno eksploatowaną różdżką. Mugoloznawstwo należało jednak do takich zajęć, na których czuła się zwyczajnie pewnie, bo w większości dotyczyły spraw, których już kiedyś się nauczyła dzięki ojcu. Naturalnie nie wiedziała wszystkiego, a nawet część rzeczy jej po prostu nie obchodziła, jednak kolejna kartkówka wydała jej się po pierwsze prostsza niż ta poprzednia a po drugie – całkiem trafiła w jej zainteresowania. Czy wiedziała, czym jest lodówka? Oczywiście! Ba, mogłaby opisać cały proces chłodzenia krok po kroku, ale… Nawet jakby nie wiedziała, to przecież sama Hall wyjaśniła im to bardzo dokładnie na poprzedniej lekcji. Nie dziwne, że pytała teraz o lodówkę, skoro ostatnio tak się zatrzęsła nad klimatyzatorem. Ostatecznie zasada działania była przecież identyczna.
Dwa kolejne pytania też nie były dla Ruth źródłem jakiegokolwiek problemu, choć chyba nie do końca zrozumiała drugie polecenie, a przynajmniej – jak ostatnio Nebraska – wpadła zupełnie na inny pomysł, niż prawdopodobnie chodziło nauczycielce. Cicho weszła do sali i kiwnąwszy głową na Hall oraz pozostałych zgromadzonych zabrała się od razu do pisania.

kartkówka:
 

kostka:5 + 1 (kp)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 60
  Liczba postów : 581
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14309-vivien-o-i-dear
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14332-w-odchlani#378419
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14330-poczta-void
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14333-vivien-o-i-dear#378429




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Sob Maj 27 2017, 11:47

Po raz kolejny nie wiadomo dlaczego trafiłam na lekcję mugoloznawstwa - znaczy wiadomo dlaczego, ale to chyba jednak nie był dobry pomysł. Usłyszałam jak Hudson mówiła mojemu bratu o tym, że na lekcji będą motocykle, a nie ukrywam, że to akurat całkiem mnie interesowało.
Jakie było moje rozczarowanie, gdy weszłam do sali i zobaczyłam pytania na kartkówkę - tylko ostatnie dawało mi jakąś nadzieję, że na zajęciach jednak pojawią się tego typu pojazdy. Trudno jednak ukryć, że moja nadzieja była nikła, mimo to nauczycielka już mnie zauważyła, więc ze zrezygnowaniem usiadłam, gdzieś z tyłu.
Wzięłam się za pisanie - totalnie nie wiedziałam czym jest lodówka, więc pierwsze pytanie za dużo mi nie mówiło. W drugim nabazgrałam coś o "feletonie" i "liściu", aczkolwiek nie byłam pewna czy o to chodziło. Dopiero gdy doszłam do ostatniego pytania z entuzjazmem nabazgrałam słowo "motocykl" i w ogóle nie zwracając uwagi na to, że powinnam coś jeszcze dopisać oddałam kartkę, po czym wróciłam na miejsce i zaczęłam bazgrać jakieś bohomazy na pergaminie.

Kostka: 2, -1 za czystą krew

______________________



When I met you in the summer, took my heartbeat's sound!







Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 99
  Liczba postów : 546
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14113-calum-isaac-dear#372995
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14140-golum#373559
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14192-calum-isaac-dear#374288
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14139-calum-dear




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Sob Maj 27 2017, 13:52

No właśnie, to wszystko za sprawą Hudson. Gdyby nie to, że powiedziała mi, że lekcja mugoloznawstwa w tym tygodniu będzie dotyczyła motocykli, w życiu nie postawiłbym nogi na tych zajęciach. Pomijając fakt, co zrobiłby ojciec, jakby dowiedział się, że jego dziecko i to takie już świadomie myślące zjawiłoby się na lekcji z tego przedmiotu, po prostu sam nigdy nie wykazywałem żadnego zainteresowania mugolami. W moim mniemaniu ich życie było dość nudne, brak magii zdecydowanie musiał im to życie utrudniać, w ogóle byli odcięci od tylu wspaniałych rzeczy, do których dostęp mieli czarodzieje... No masakra. Tak jak na ostatniej leczniczej Blanc mówiła, że muszą sobie szyć rany igłą i nitką!
Motocykle natomiast zainteresowały mnie już jakiś czas temu. Przy sklepie w Londynie, w którym pracowałem, często zatrzymywał się taki jeden motocykl i któregoś dnia zapytałem jednego chłopaka, co to jest. Teraz miałem ochotę dowiedzieć się czegoś od samej nauczycielki, chociaż w głębi duszy niezbyt wierzyłem, że udzieli mi odpowiedzi na nurtujące mnie pytania.
Usiadłem obok Lotty, uśmiechając się do niej szeroko.
- W końcu nie ma przy Tobie Wankera - rzuciłem, chociaż uwaga mogła być bardzo nie na miejscu. Niby nie chciałem jej pokazywać, że bardzo, ale to bardzo przeszkadza mi obecny stan rzeczy, jeśli chodzi o jej życie uczuciowe, lecz nie mogłem się powstrzymać. Zerknąłem na kartkówkę, napisałem na niej jedynie "MOTOCYKL" (drukowanymi literami) i oddałem, nie mogąc wykrzesać z siebie nic więcej. No nie ciężko zobaczyć, że nie wiem nic a nic o mugolach.

kostka: 2 -1 (czysta krew) = 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 291
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 606
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13874-bridget-hudson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13912-bridget#367825
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13915-bridget-hudson#367829
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13904-bridget-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Sob Maj 27 2017, 14:45

Bridget nigdy specjalnie nie przykładała wagi do przedmiotu mugoloznawstwa, ponieważ uważała, że w Hogwarcie odbywają się znacznie ciekawsze zajęcia oraz zazwyczaj działo się tak, że pewne przedmioty zachodziły na siebie i dziewczyna zawsze wybierała zielarstwo czy transmutację zamiast tych zajęć. Dzisiejszego dnia postanowiła jednak zaszczycić nauczycielkę swoją obecnością, ponieważ doszły ją słuchy, że lekcja ma dotyczyć życia codziennego, a akurat ten aspekt zdecydowanie bardziej ciekawił ją niż zagadnienia z mugolskich nauk ścisłych, do których kompletnie się nie nadawała i nie miała głowy. Weszła do sali, przywitała się uprzejmie z panią Hall, po czym rozejrzała się w poszukiwaniu miejsca. W sali obecny był Lysander, od którego natychmiast odwróciła wzrok. Lotta siedziała z Calumem, Ruth była sama i tak samo Vivien - wybór padł na tą ostatnią.
- Cześć - szepnęła do niej z szerokim uśmiechem i usadowiła się na krześle obok. Spojrzała na kartkówkę i zaczęła pisać co nieco, ale niestety nie poszło jej najlepiej. Pojęcie miała naprawdę niewielkie. Oddała swoją pracę, bo nie mogła wymyślić już nic innego.

kartkówka:
 

______________________


   
   
I know I said that I was doing good and that I'm happy now
I should've known that when things are going good thats when I get knocked down

   

   
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 20
  Liczba postów : 118
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14383-nebraska-jones
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14388-nebbie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14398-nebbie#381340
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14384-nebraska-jones#380779




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Sob Maj 27 2017, 15:27

Nebraska cudem przeżyła poprzednią lekcję mugoloznawstwa, po której aż bolał ją mózg, ale na kolejną zjawiła się z szerokim uśmiechem, ponieważ słyszała, że zajęcia będą dotyczyły życia codziennego mugoli. Wiedziała co nieco o tych sprawach, gdyż jej babcia pochodziła z niemagicznej rodziny i w dzieciństwie opowiadała jej dużo historii. Kartkówkę napisała raczej dobrze, oddała ją będąc całkiem zadowoloną. Siedziała sama i czekała na rozpoczęcie zajęć.

kartkówka:
 

kostka: 6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Manchester, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 599
Dodatkowo : legilimencja i oklumencja, prefekt fabularny
  Liczba postów : 361
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14149-william-walker?nid=12#373965
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14408-william-walker#381575
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14185-william-walker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14184-william-walker




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Sob Maj 27 2017, 21:27

Biegłem przez pół szkoły byle tylko nie spóźnić się na zaklęcia. Za bardzo zależało mi na tej lekcji, więc nie uśmiechało mi się jeszcze nie daj Boże wylecieć. Wparowałem do pomieszczenie ze słowami przepraszającymi. Szybko się jednak zorientowałem, że to nie jest lekcja, o której myślałem przez pół dnia. To niemożliwe, miałem przyjść na zaklęcia! Pomyliłem lekcje. Niech to szlag. Nie chciało mi się siedzieć na tak nic nieznaczącej lekcji jak jakieś mugoloznawstwo. Miałem milion innych, ciekawszych rzeczy do robienia. Chciałem wyjść, ale było już za późno. Hall do mnie podeszła i wręczyła pergamin. Świetnie, jeszcze miałem pisać jakąś idiotyczną kartkówkę. Żenada, świat mugoli był nudny. Może i byli pomysłowi i okej, radzili sobie bez magii, ale to i tak było beznadziejne.
Zerknąłem na pytania i prychnąłem pod nosem. One były banalne. Nie wiedziałem skąd znam odpowiedzi, w końcu wychowałem się wręcz w Hogwarcie, a moim domem był dom Julesa. Zawsze pełno magii. Szybko nabazgrałem odpowiedzi, siedząc w ostatniej ławce.
Kartkówka:
 
Oddałem kartkówkę i ciężko opadłem na krzesło. Świetnie, utknąłem tutaj.

KOSTKA: 6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Preston
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 496
  Liczba postów : 461
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13332-ezra-thomas-clarke
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13335-relki-ezry
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13336-eureka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13338-ezra-clarke




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Sob Maj 27 2017, 22:47

Przychodzenie na mugoloznawstwo kompletnie nie było priorytetem dla  Ezry i prawdopodobnie profesor nawet nie pamiętała, że ma takiego ucznia... Ale, z całym szacunkiem dla profesor Hall, czego ta kobieta mogła go więcej nauczyć? Chłopak wychowywał się pomiędzy mugolami i nawet jeśli w dzieciństwie przez swój stan majątkowy nie miał zbyt dużej styczności z nowoczesnymi technologiami, to wiedzę na ten temat nadrabiał w każde kolejne wakacje, kiedy wracał do domu. Jasne, czasem zdarzało mu się zapominać niektórych nazw, ale tak czy inaczej miał przynajmniej powierzchowne pojęcie o działaniu mugolskich sprzętów, a już na pewno o lodówce. Ezra rozejrzał się po klasie i ostatecznie wybrał miejsce obok Ruth.
- Cześć - mruknął cicho, nie chcąc przerywać jej weny twórczej, bo wyglądało na to, że dziewczyna nie żałowała atramentu na odpowiedzi. Sam też musiał zabrać się za kartkówkę.

kartkówka:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Wenecja, Włochy
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 383
  Liczba postów : 80
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14437-tequila-izarra-margarita-evermore#382232
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14443-time-is-on-my-side
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14495-poczta-time
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14438-tequila-evermore




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Sob Maj 27 2017, 23:36

Tequila starała się szanować wszystkie przedmioty, a przynajmniej jawnie nie okazywać, że któreś uważa za po prostu nieprzydatne. Bądź głupie. Tak na szczęście nie było z mugoloznawstwem, bo Evermore ceniła każdą możliwość do poznania fragmentu kultury jej rodziców. Tego jak sobie radzili, czego używali... Wiele rzeczy już jej umknęło, w końcu swoje ostatnie kontakty z niemagiczną rzeczywistością miała jeszcze nim poszła do pierwszej szkoły, Souhvezdi.
- Dzień dobry - przywitała się z entuzjazmem w oczach. Profesor Hall wyglądała na taką delikatną, cieplutką kobietkę i Tei nawet głupio byłoby być dla niej nieuprzejmą. Zerknęła na zapisane pytania, które w pierwszym momencie wydały jej się bardzo proste. Przecież pamiętała jak jej mama wkładała jedzenie do takiej... Takiej olbrzymiej szafy? Jak inaczej można było to wytłumaczyć?

kartkówka:
 

Miała problem z drugim zadaniem... Miała we wspomnieniach obraz taty, który klikał małe, kwadratowe przyciski i wtedy na świecącym ekranie pojawiały się znaczki. Nie mogła sobie jednak przypomnieć jak nazywała się tak wysłana wiadomość.

Kostka: 5, nie uwzględniam bonusu za krew, a u Ezry to 6 z automatu za pochodzenie
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 18
Skąd : Arkham Asylum
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 279
  Liczba postów : 87
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14510-damon-isaac-spencer-shyverwretch
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14515-i-m-just-playing-my-best-move
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14514-nie-chcesz-do-mnie-pisac#384925
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14513-damon-isaac-spencer-shyverwretch




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Nie Maj 28 2017, 00:08

Nie wiadomo było co zaciągnęło Damona na tak bezużyteczną lekcję jak mugoloznawstwo. Mimo wszystko, mimo swojej olewającej postawy, były rzeczy, które mu się podobały, a które nie i ten przedmiot na pewno zaliczał się do tej drugiej kategorii. Świat mugolów można poznać nie na lekcji, lecz w ich parku na przykład dowiadując się od przechodniów. A jak się boi podchodzić do ludzi (jak Damon) to albo się chodzi na takie zajęcia, albo czyta książki. Jest też opcja, najlepsza z tych wszystkich - olać to. Nie przewidując kontaktu z ową grupą niemagicznych ludzi nie ma po prostu sensu się tym interesować. Jest wiele wiele więcej ważniejszych rzeczy do przerobienia niż życie mugola.
Lecz jednak coś go tu przyciągnęło i wszedł do sali. To chyba jego pierwsze zajęcia z tego przedmiotu.
Wziął pergamin i pióro i szybko zaczął pisać kartkówkę.


    1. Czym jest lodówka? (2pkt)

    2. Podaj dwa sposoby komunikacji na odległość używane przez mugoli zamiast sowy (2 pkt)

    3. Podaj dwa mugolskie środki transportu (2pkt)
    samochód, motor.


Szybko podpisał się i oddał kartkę. Jedynie co napisał to dwa środki transportu, które wie, że są używane, gdyż czarodzieje również z nich korzystają.
Wcześniej nie zwrócił uwagi na klasę, lecz teraz rozejrzał się i zauważył Vivien. Przypomniał sobie dziedziniec, lecz nawet przez myśl mu nie przeszło, żeby się przywitać. To nie w jego stylu.

kostka: 3-1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nieokreślony
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Rumunia, Japonia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 28
  Liczba postów : 26
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14537-elentari-vanice-edra-reyne
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14546-nie-chce-mi-sie-wymyslac-fajnej-nazwy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14545-takajeranuriszi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14544-elentari-v-e-reyne




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Nie Maj 28 2017, 00:26

Szybko ruszyłam na Mugoloznawstwo nie interesując się zbytnio powodem mojego uczęszczania na tą lekcje, ani też czy ktoś się tym zainteresuje. Robiłam to jedynie dla siebie, chcąc chociaż troszeczkę douczyć się o tych ludziach. Nie miałam do nich żadnego problemu - byłam z prawie czystomagicznej rodziny i niektórzy w rodzie chcieli przestrzegać starych nawyków, czyli, że krew jest stawiana priorytetowo i pierwsze na co zwracało się uwagę to czy jest to 'dobra partia'. Ja tak nigdy nie miałam, rodzice mnie inaczej nauczyli i tego się trzymałam.
Lekko się znałam na mugolach, lecz jedynie od tej zielonej strony. Miałam wiele styczności z mugolskim zielem, które bardzo nie odbiegało od magicznego - efekt był prawie taki sam.
Wchodząc do sali i siadając do ławki, od razu otrzymałam pergamin z zadaniami. No cóż, nie były to pytania o hash czy czegoś w tym rodzaju, więc jedyne co napisałam na kartce to:
    1. Tam mugole chowają jedzenie.

Oddałam kartkę, nie bojąc się bo jak już zdążyłam zaobserwować, ta nauczycielka była spokojna.

kostka 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Klasa Mugoloznawstwa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 10 z 13Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12, 13  Next

 Similar topics

-
» Klasa Mugoloznawstwa
» Klasa do Obrony Przed Czarną Magią
» Pusta Klasa
» Klasa Artystyczna
» Klasa Historii Magii

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
czwarte pietro
-