IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Klasa Mugoloznawstwa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, ... 11, 12, 13  Next
AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VIII
Wiek : 27
Skąd : Rotterdam, Holandia
Galeony : 42
  Liczba postów : 37




Gracz






PisanieTemat: Klasa Mugoloznawstwa   Czw Lip 01 2010, 21:07

First topic message reminder :


Klasa Mugoloznawstwa



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4962
  Liczba postów : 4428
http://czarodzieje.my-rpg.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Pon Maj 23 2011, 17:57

Mugoloznastwo - jedna z najciekawszych lekcji w Hogwarcie, razem z Wróżbiarstwem i Starożytnymi Runami. Lubiła je od zawsze, a profesor, która prowadziła lekcje już jakiś czas, była dość miła, dlatego Bell jak co tydzień pojawiła się w klasie. Rozejrzała się, trochę zdziwiona, po dość sporej liczbie ludzi, szczególnie jak na mugoloznastwo! To normalne, że na OPCM albo Transmutacji tyle ich było, ale żeby aż tak... pamiętała jeszcze te czasy, kiedy wykładała poprzednia nauczycielka (ta, co przyniosła do klasy DZIAŁAJĄCE bodajże żelazko), wtedy przeważnie była tylko ona, Viv, Rose i Hay. Ach, ale to było chyba z rok temu!
Zerknęła na puchonika, z którym miała styczność wtedy na wieży. Swoją drogą, wciąż nie poznała jego imienia. Posłała uśmiech Haruki i Namidzie, ale podeszła do ławki, w której już siedział Samael i musnęła jego ramię dłonią, po czym zajęła miejsce obok.
- Cześć, Samael. Ty i mugoloznastwo? Nietypowe połączenie - powiedziała krótko, zapewne uświadamiając chłopaka, że nie był na transmutacji. A, no i zapomniałabym wspomnieć, że Bell przywitała się z profesor Elizabeth. Jakżeby inaczej.

______________________


ocal swoje marzenia

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Wiek : 23
Skąd : Edynburg, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 262
  Liczba postów : 365
http://czarodzieje.my-rpg.com/t987-samael-yehl
http://czarodzieje.my-rpg.com/t988-samael-yehl




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Pon Maj 23 2011, 18:02

Niemal go zemdliło. Od słodkich głosików, uprzejmych dzień doberków, takich sprawusi. Pobladł nieco, poprawiając szalik. To naprawdę sprawiało, że było mu niedobrze, to nie przenośnia.
W ogóle nie przejął się faktem, że wszedłszy tu, zastał nauczycielkę. Zmieniali się tak często, że zapewne i tak za miesiąc nigdy jej nie usłyszy. A może będzie ewenementem i zostanie. Wtedy i tak jej nie usłyszy, bo tu nigdy więcej nie przyjdzie.
Albowiem jak się okazało, wybrał się na lekcje mugoloznastwa. Naprawdę.
Nie to, że miał coś do mugoli, mugolaków, półkrwistych. Ale świat mugoli uważał za durny i bezsensowny, ich samych miał za lekko niedorozwinięte jednostki, skoro nie potrafili posługiwać się magią. Chociaż miał pewien szacunek do substytutów jakich szukali i tworzyli ten swój mały, chory, mugolski, elektroniczny światek.
Nauczycielka zwróciła się do niego? Chyba tak. Nikt nie odpowiadał. Samael skrzywił się i uniósł brwi. Szponiaste palce zapukały o ławkę.
- Marvolo RIddle - przedstawił się mruknięciem i skłonił lekko głowę.
Dosłyszał pytanie o zespoły, więc gdy słodki głos wymienił ze trzy, Samael dorzucił od siebie cicho:
- Zespół Downa... przykłady występujące w naturze można zaobserwować nawet w tej klasie.
Wtem nadeszła Bell! Wybawienie! Poznawał ten głos, chociaż nie słyszał go chyba wieki. Ale nazwała go Samaelem, niszcząc świetny plan udawania Marwolo Ridla. Cień przemknął bo bladej twarzy, ale i tak się uśmiechnął.
- Tak, postanowiłem zgłębiać fascynujące kulisy życia mugoli - rzekł głośniej, żeby profesorka usłyszała. Może się udobrucha. Chociaż to tylko podpucha.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Londyn/ Osaka
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 146
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1320




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Pon Maj 23 2011, 18:15

Nie ma co, odwdzięczył się Andrew podobnym spojrzeniem. Nadal był na niego mega wkurzony i nie miał zamiaru tego ukrywać. Kiedy odwracał wzrok, mruknął cicho:
- Palant...
Póki co- nuda, pomyślał, mimo wszystko wyciągając na ławkę pergamin i swoje pióro w kolorze ciemnego fioletu, który wpadał w czerń. Bezwiednie zaczął pisać swoje imię różnym charakterem pisma, w tym w kanji, czasami w połączeniu ze swoim nazwiskiem, czasami w połączeniu z nazwiskiem Simona... Tak, zachowywał się jak zakochana 13-latka, ale nie dbał o to. Było mu wolno.
Zespoły? Poprzednia lekcja? Była jakaś...? Oh, no cóż, ostatnio na żadnych nie bywał zbyt zajęty swoją własną osobę... i nie tylko swoją, tak wiec na lekcjach bywał jedynie sporadycznie. Nauczycielkę kojarzył jedynie z widzenia, nie bardzo przywiązywał do niej uwagę.
- 3 Doors Down, Three Days Grace, My Chemical Romanse... - ah, mógłby wymieniać godzinami, chociaż nie wiedział, czy była o tych zespołach mowa na ostatniej lekcji. Ponad to, mówił to wszystko bardzo cicho, bardziej do siebie, ani na moment nie przerywając poprawiania literki "L" w nazwisku Lewis, jednocześnie dzwoniąc lekko kolczykiem w języku po powierzchni zębów. Dźwięk był baardzo cichy, jednak mógł być nieco irytujący.
W międzyczasie zdążył odwzajemnić uśmiech Bell, która właśnie weszła, jednocześnie zwracając na moment wzrok na Haru,, siedzącą niedaleko, również się uśmiechając... Może uda mu się ją później gdzieś złapać i pogadać...
Nuuuda... Może jednak pogadaliby o czymś ciekawszym...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 31
Galeony : 51
  Liczba postów : 40




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Pon Maj 23 2011, 18:41

To było oczywiste, że większość uczniów tej zacnej placówki olewa mugoloznastwo. Zazwyczaj na lekcji pojawia się góra cztery osoby. I tak było. Do pewnego momentu. Bet czuła, że ogarnia sytuację i spokojnie poprowadzi lekcję.
Wtem bezczelnie spóźnieni typkowie sobie wchodzą jakby nigdy nic. Bet jest tolerancyjną osóbką i w ogóle na luzie, ależ PRZEPRASZAM BARDZO! Wzięła kilka głębszych oddechów i podeszła do biurka ustępując miejsca wchodzącym.
Gdy myślała, że nikt się nie zjawi, poczyniła dwa kroki w kierunku środka sali.
Zirytowana nawet nie słyszała co mówi Endriu. Potem wychwyciła tylko sarkastyczną odpowiedź Tego Krukona. Uśmiechnęła się lekko i już miała ogarnąć towarzystwo, ale jednak!
Kto by się tego spodziewał? To właśnie wejście Bell ostatecznie przeważyło na tym, że Bet pierwszy raz w karierze nauczycielki krzyknęła zdecydowanie, lecz nie za głośno.
- STOP! Ja się pytam: Co to ma w ogóle być?! - zaczęła krążyć wokół środkowego rzędu. - Ogarnijcie się ludzie, no. Powinnam chociaż Bell odjąć punkty, ale jak będziecie ładnie pracować, to tego nie zrobię. Układ stoi? - nie czekając na odpowiedź, przeszła do tematu lekcji. A raczej chciała przejść, bo uświadomiła sobie, że ten nudny temat, który wybrała na dziś, mogła zrealizować z mniejszą grupą ludzi. W tym przypadku znalazła inne rozwiązanie.
- Żeby was nie zanudzać, może wy wybierzecie temat? Jest coś takiego, co chcielibyście dzisiaj się dowiedzieć o mugolskim świecie? - myślała, że to będzie dobre wyjście. No, zobaczymy.

/Piszcie po kolei, co? Bałagan się robi straszny. Proszę, no.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 28
Skąd : Ynys Môn/ Anglesey Walia UK
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 2963
Dodatkowo : Hipnoza, zaklęcia bezróżdżkowe
  Liczba postów : 1179
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1905-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1910-znajomoci-aleksandra
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1903-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7261-aleksander-brendan#205316




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Pon Maj 23 2011, 18:46

Patrzył i słuchał oj zaczyna się zabawnie choć jak widzę nasz "Marvolo" jakiś zły, a temat zajęć zaczyna się szczególnie ciekawie, będą mówić o muzyce ciekawie kiedy przejdą do odtwarzaczy wtedy może pokaże co to znaczy muzyka, ale póki co cicho-sza, oho Bell na pokładzie będzie trzeba uważać, rozsiadł się wygodniej obserwując dalszy przebieg tego przedmiotu i wiedzy uczniów. Zainteresował mnie niewidomy i z czym jeszcze wypali może być ostro.



Ostatnio zmieniony przez Aleksander Brendan dnia Pon Maj 23 2011, 20:55, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4962
  Liczba postów : 4428
http://czarodzieje.my-rpg.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Pon Maj 23 2011, 19:14

Och, Bell nie miała pojęcia o mrocznych planach Samaela, wtedy na pewno, już do razu zwróciła by się do niego "Marvolo". Miała jednak nadzieję, że nauczycielka nie usłyszała jej powitania i ciągle myśli, że ma przed sobą zmartwychwstałego Riddle'a. Nie wiadomo przecież, ile obejmowała jej wiedza o rodzinie Voldemorta i być może, nie domyślała się, że ten dawno umarł. Tylko, że wcale a wcale, nie wyglądała na przestraszoną! No nie, w takim razie była tylko jedna opcja - nie miała pojęcia kim był Riddle, o.
- Coraz bardziej mnie zaskakujesz, Marvolo - powiedziała, tym razem nie zapominając o jego tymczasowym imieniu.
Jednym uchem słuchała gadki nauczycielki o dyscyplinie, czy czymś w tym stylu, tak naprawdę będąc zajętą wyciąganiem z torby podręcznika i reszty potrzebnych rzeczy. Że co, proszę? Odjąć punkty JEJ? Spóźniła się przecież, yy... sama nie wiem ile, bo lekcja właściwie rozpoczęła się wczoraj, a fabularnie, to Bell nigdy nie nosiła zegarka, w imię zasady "szczęśliwi czasu nie liczą", ale na pewno nie dużo!
- Chciałabym porozmawiać o mugolskiej modzie - zaproponowała Bell, bo od zawsze bardzo ją to intrygowało. I ta mugolizacja działając od jakiegoś czasu, z właśnie ubiorem na pierwszym miejscu! Przez to, czasem czuła się, jakby tu nie pasowała. - I, proszę pani, czy planowana jest jakaś wycieczka do mugolskiego Londynu w najbliższym czasie? Z poprzednią profesor miała się taka odbyć, ale w końcu nie doszła do skutku, bo odeszła ze szkoły...

______________________


ocal swoje marzenia

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 21
Skąd : Kioto, Japonia
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 27
  Liczba postów : 198




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Pon Maj 23 2011, 20:54

Cóż, mugoloznactwo jest bardzo ciekawym przedmiotem, lecz to gadanie o zespołach robiło się trochę nudniejsze. Szczególnie, kiedy osoby mówiły o tych bardziej nowszych zespołach. No bo któż by nie znał przebojowego Queenu lub legendarnego Led zeppelin. Mimo, iż Harukichi była japonką to bardzo interesowała się starymi, angielskimi zespołami. Usłyszała pytanie z ust Endrju. Japonka uśmiechnęła się do puchona po czym przybliżyła się do niego i powiedziała dyskretnie na ucho.
-A jak inaczej. Mam już kilka nazw. Jak chcesz to Ci powiem po lekcjach - i odchyliła się po czym otworzyła zeszyt. Cóż inne osoby nie były zbyt zainteresowane lekcją. Oczywiście to przypuszczenia Haru. Między innymi zauważyła pewnego krukona, który nie wyglądał na jakiegoś miłego. Ale to nie jej sprawa i nie będzie zawracać tym głowy. Ale nagle pani Betka zaczęła się wydzierać. Mina Haru nagle spoważniała , a jej oczy starciły typowy japoński blask.
-Stoi, stoi - powiedziała i znów nabrała charakterystycznych rysów twarzy jak na japonkę. O zaproponować nowy temat? Ojej! Ile gryfonka w głowie miałą pomysłów, że hoho. I usłyszała Bell. Hmmm..ciekawy temat, lecz Haru miałą na myśli coś innego.
-A może pogadamy o urządzeniach, jakich mugole używają? - zaproponowała temat. W między czasie robiła sobie warkocza se swoich włosów. Oo! I następny dobry pomysł Bell! Wycieczka do Londynu. O Maciusiu! Ależ Ci krukoni są błyskotliwi. Cóż, Haru także chciała być w Ravenie, ale tiara przydzieliła ją go Gryffiaków i nie będzie marudzić.
-Uważam, że powinnyśmy wybrać się na takową wycieczkę. - oznajmiła dziewczyna całej klasie, by pochwalić się swoją błyskotliwością. Może inni uznają to totalny bezsens, o nagły wyskok Haru ot tak, ale dziewczyna po posru tym się nie przejmuje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Darce
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 771
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1040
http://czarodzieje.my-rpg.com/t389-wilkie-henry-twycross
http://czarodzieje.my-rpg.com/t642-wilkie-henry-twycross
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4791-wilczkowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7257-wilkie-henry-twycross#205239




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Pon Maj 23 2011, 21:34

post głupi maks ! ;< taki gupi, że aż kupi, hehe. Ależ mi dzisiaj żarciki wychodzą, hehe Ing face. Tamten długi i fajny mi się usunął, ale Wilk się nie poddaję, ot co!

Naturalnie...
Zaklęcia, eliksiry, obrona przed czarną magią - te jakoś można ogarnąć, te się do czegoś w życiu przydadzą. Może i ów przedmioty są średnio interesujące, ale masz chociaż świadomość, że nie są zupełnie beznadziejne. Po COŚ ich uczą. Jednakże taki przedmiot jak mugoloznawstwo w całej swej beznadziejności, jest jeszcze tak pozbawiony sensu, że odechciewa się chodzić na jakiekolwiek lekcje. A co dopiero uczyć się na testy i pisać eseje. To jakby porównywać piękno mount everestu i wieży eiffla (której na oczy nie widział, ale ten fakt przemilczmy, should be happy ;3).
Wkroczył do klasy, rozsiewając za sobą woń jego nowych perfum od Kalwina Kleina. Usiadł w pierwszej lepszej, pustej ławce pod ścianą i nawet nie ogarnął, kto znajduje się w klasie. Po prostu przemknął szybko, ku najbliższemu, wolnemu miejscu, aby profesorka - swoją drogą, niezła - nie miała kolejnego powodu do dania mu szlabanu. A tego, nie zniósłby. Mógł w ogóle nie przychodzić, jednakże przyciągnęło go tutaj jakieś chore poczucie obowiązku. O tak, Wilkie Twycross i odpowiedzialność, okej, nie komentujcie tego.
- Przepraszam za spóźnienie, Pani Profesor. - Bąknął, posyłając w jej stronę przepraszający uśmiech. - Bardzo mi głupio, za to spóźnienie. Długa historia. - Dodał - trochę ubarwiając rzeczywistość, ale cii... tak na serio, to po prostu trochę zaspał, hehe ;3. - a uśmiech zrzedł mu, gdy w pełni ogarnął wygląd nauczycielki. O tak, nie spodziewał się kogoś tak atrakcyjnego za tym konkretnym biurkiem, jak przez niego znienawidzonym. Może jednak znajdzie coś pozytywnego w mugoloznawstwie? Hmm...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Hollywood
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 190
  Liczba postów : 203




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Pon Maj 23 2011, 22:04

Wilkie na mugoloznawstwie? O nie! Błagam, to tylko sen, tylko sen...-Zacisnęła palce na krawędzi biurka, mając ochotę zniknąć z powierzchni. Niestety zrobiła się tylko czerwona. Tak widowiskowego buraka już dawno nikt nie widział.
Abigail, kochana, po co ta cała szopka? Przecież w tym właśnie momencie robisz wszystko, by nie pozostać niezauważoną. Po co szukasz lusterka w torbie do Versace? Do czego potrzebna Ci różdżka na mugoloznawstwie? Wyglądasz prześlicznie, jak się złościsz, jak jesteś tak speszona. Nie zaprzeczaj.
Powód spóźnienia Wilkiego znała bardzo dobrze, aż za dobrze. Na samą myśl o tym, robiło jej się tak cudownie gorąco, tak przyjemnie... Z drugiej jednak strony robiła wszystko, by dzisiaj go nie spotkać. Zrezygnowała ze śniadania, opuściła wszystkie lekcje, na których mogła go spotkać. Ale Ślizgon na mugoloznawstwie? No błagam!
Dopiero po chwili spostrzegła się, że profesor przygląda jej się uważnie, a wraz z nią kilku uczniów. No tak! Normalnie to ona nie wyglądała, kiedy gorączkowo szperała w torbie, by poprawić swój wizerunek.
-Popieram Bell, moda to interesujący temat, albo ich ruszające się obrazy.-Miała wrażenie, że oczekują od niej odpowiedzi, więc jej udzieliła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Cardiff, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 116
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 109




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Sro Maj 25 2011, 00:19

/nie spóźniła się, tylko nie mogłam wcześniej napisać, bo nie miałam postaci! Ing face/

Olivia pędziła korytarzem, w ręku trzymając jakiś zeszyt i co rusz oglądała się za siebie, na boki, panicznie i lękliwie, jakby ktoś miał zaraz wyskoczyć zza zakrętu i wyciąć jej kolejny, durny kawał, przerażając tym samym na śmierć. No, prawie. Długa spódnica lekko szeleściła, rękawy za dużej bluzki skutecznie zakrywały jej kościste dłonie, które teraz lekko drżały. Skąd ten strach? Czego się boisz, głupia? Nie odpowiedziała.
Weszła do klasy, a kiedy spojrzenia siedzących osób zwróciły się ku niej, na jej twarzy pojawiły się rumieńce, na szczęście skutecznie kamuflowane przez podkład i puder. Tak, kosmetyki miały swoje zalety. Rozejrzała się bojaźliwie po sali. Za dużo, za dużo ludzi. Zabierają tlen, wydychają zarazki, jeszcze jak ktoś będzie kaszleć czy kichać, to ona chyba oszaleje. Skafander, czemu nie ma skafandra?
W pewnym momencie jej spojrzenie napotkało twarz Samaela, więc Olivia zaczerwieniła się jeszcze bardziej, a serce było bliskie temu, aby zaraz wyskoczyć. Przełknęła głośno ślinę, by go nie wyrzygać malowniczo na podłogę i szybko odwróciła wzrok w kierunku nauczycielki.
- Dzień dobry - wydukała i niepewnym krokiem usiadła gdzieś z przodu. Położyła swój notes na ławkę, próbując przeczytać cokolwiek i zignorować panujący w klasie wrogi jej tłum. Niestety, litery zlewały się w jedno, serce łomotało niczym młot pneumatyczny, a Olivia poczuła, że chyba ją mdli od tego wszystkiego. Wyjęła z torebki chusteczkę i przetarła blat, wytarła ręce, a potem zużyty papier włożyła do odpowiedniej foliowej torebki, którą włożyła do chlebaka. Skomplikowane czynności, ale u niej już kompletnie mechaniczne.
Śmieją się z ciebie.
Jeszcze raz podjęła próbę przeczytania czegokolwiek, ale nie mogła. Wszystko zaczęło ją denerwować. Miała ochotę stąd uciec, ale teraz chyba za późno. Poza tym, nie może sobie pozwolić na opuszczanie lekcji. Nie. To jedyne, co teraz masz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Londyn/ Osaka
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 146
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1320




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Sro Maj 25 2011, 13:19

Moda? Wycieczka do Londynu? "Ruszające się obrazy"? Cóż... To faktycznie mogłoby być ciekawe.
- Ja jestem za. To może być naprawdę ciekawe doświadczenie. Chociaż ja już i tak to wszystko znam... - dodał nieco ciszej. Cóż, nie licząc domowych skrzatów, które sprzątały jego dom, wszystkie inne czynności, jak gotowanie wykonywała jego mama, a nie raz jej w tym pomagał. Nie raz też próbował sprzątać w mugolski sposób, z odkurzaczem czy płynem do mycia szyb, ale... kiedy mama nie patrzyła, wołał skrzaty, żeby robiły to za niego. Ponad to, nie raz oglądał mugolskie filmy, te akcji, horrory, romanse, komedie, animowane, wszystkiego po trosze. Ciekawe, jak zareagowali by Ci, którzy nigdy ich nie widzieli na kiepskie efekty specjalne w filmach akcji, czy przeróbki komputerowe w innych. Cóż, świat mugoli faktycznie różnił sie mocno od tego czarodziejskiego.
- Moglibyśmy pójść do kina w ramach tej wycieczki! - dodał jeszcze. Oh tak, ostatni raz w kinie był wieki temu, bardzo chętnie obejrzałby coś!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Gryffindor
Wiek : 21
Galeony : 304
  Liczba postów : 799




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Sro Maj 25 2011, 18:12

Siedząc sobie nad jeziorem, zorientowała się, iż właśnie trwa lekcja. Szybko odniosła Franię (dla niewtajemniczonych jest to zacna gitara Kath) do dormitorium, wzięła książki i pobiegła na czwarte piętro.
Wpadła do klasy zdyszana. - Przepraszam za spóźnienie, psorko! - krzyknęła, patrząc na Elizabeth błagalnie. Tylko nie odejmuj Gryffindorowi punktów. Mój brat już się o wszystko postarał. Tylko nie odejmuj Gryffindorowi... Powtarzała to w myślach jak mantrę. Jak modlitwę do Zeusa bądź Ateny. Wręcz błagała o litość. Przecież nie spóźniła się celowo, prawda? Po prostu się zamyśliła, a to zdarza jej się bardzo często. Poza tym, należy się cieszyć, że w ogóle się pojawiła na lekcji!
Rozejrzała się po sali. Samael, Haru, Andrew (tutaj pojawił się lekki rumieniec), Namida, Abigail, Bell, Wilkie (pff, szogunus) i Olivia. Uśmiechnęła się szeroko do owej Puchonki i siadła tuż obok, starając się nie robić zbyt wiele hałasu. Cóż, jakby nie było to odrobinę rozwaliła Bet lekcje. To znaczy profesor Dixon, oczywiście.
- Hej - wyszeptała do ucha przyjaciółce. - Dużo mnie ominęło? - spytała. Usilnie próbowała smukłymi palcami doprowadzić włosy do porządku. - Piekielne spiralki - jęknęła cicho. Dała sobie z nimi spokój. Wyciągnęła książki, pióro, a różdżkę wyjęła z kieszeni czarnych spodni. Przy okazji poprawiła zieloną tunikę i wzięła głęboki oddech. W końcu trochę musiała się namęczyć, żeby tu się dostać, nie?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 31
Galeony : 51
  Liczba postów : 40




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Sro Maj 25 2011, 18:35

Przez chwilę, na prawdę przez chwileczkę Bet cieszyła się z tego, że nie będzie musiała prowadzić nudnego monologu i porozmawia z uczniami. Tylko co te cholery wymyślą? Znając inwencję twórczą co po niektórych, zwątpiła w dydaktyczny charakter dalszej lekcji. Spojrzała kątem oka na Krukona i przyrzekła, że więcej tego nie zrobi, aby nie zszargać sobie nerwów.
Była bardzo ciekawa kto zada pierwszy jakieś pytanie o świecie mugoli. Bez podniesionej ręki jak zwykle, odezwała się Bell. Moda. To zawsze ciekawiło młode dziewczyny. Tylko jak jej tu odpowiedzieć. Co dla Betki było oczywiste, dla dzieci chowanych od A do Z po czarodziejsku już takie nie było. Jak wytłumaczyć oczywistą oczywistość?
- Bell, hmm. Wiesz, Modne ubrania kiedyś tam często za kilkadziesiąt lat też są modne. Ona zmienia się szybko, i nie wszyscy nad nią nadążają. Każdy ubiera się według własnego gustu. Nie ma jednego wzorca mody. O ile pamiętam, ,,na czasie" są podarte, wytarte spodnie, najlepiej takie obcisłe, rurki. Góra, hmm, to według swojego uznania, ale cenione ostatnio są kwiaty. Wszelkie kwieciste wzorki. Niektórzy mówią, że ten jest modnie ubrany, co ma swój styl i wygląda w nim dobrze. - Bet mówiła tak i mówiła jakby do siebie. Pamiętała oczywiście, że odpowiada na pytanie uczennicy, ale raczej tą przemową udowadniała sobie, że pamięta. Sama nie podążała za modą, teraz skupiła się na wygrzebaniu z pamięci ostatnich zauważonych mugolskich nastolatek.
Gdy skończyła, usłyszała następną wypowiedź Krukonki, tą w sprawie Londynu. Bet w stolicy bywała raz na tydzień, w soboty chodziła na szejka w ulubionym miejscu. Uznała pomysł za wspaniały.
- Oczywiście, znakomity pomysł. Przemyślcie swoje uczestnictwo i - tutaj rzuciła niewerbalne - jak się zdecydujecie, to za pomocą mojego zaklęcia wasze nazwisko znajdzie się na tablicy. Potem je sobie spiszę. Oczywiście, jak ktoś się rozmyśli, nazwisko znika - odwróciła się i zobaczyła pierwsze godności uczniów. Znając życie, przez całą lekcję będą się bawić w pisanie i znikanie swoich nazwisk z tablicy
- Haru, urządzenia? To dość rozległy temat. Sprecyzuj się teraz, albo powiedz mi po lekcji, wtedy na następnej o tym pomówimy - odpowiedziała na usłyszane Gryfońskie pytanie.
Chciała się już wdać w szczegółowe uzgadnianie wycieczki, ale ale, kogóż to Bet ujrzała? Wilk w swojej własnej niepowtarzalnej osobie wparadował do klasy w połowie lekcji! Gdyby to był ktoś inny, już by teoretycznie nie żył, a dom byłby słono zapłacił za takie spóźnienie. No, ale to był TEN Ślizgon. Uśmiechnęła się tylko do niego i machnęła lekceważąco ręką.
Gdy spóźnialski usiadł, ogarnęła wzrokiem klasę. Dużo luduuuu, oj dużo. Ale co to? Co ta Abi wyprawia? Bet jak i wszyscy zgromadzeni przyglądali się Puchonce. A jej uwaga jeszcze bardziej nauczycielkę zdziwiła. No, ale zostawmy ją. Puchonkę uratowała spóźnialska...Puchonka. Jakiś Puchoński dil? Telepatia? No cóż, nie zagłębiajmy się w to. Zaraz, zaraz, to przecież Liv! Ona? Aż tak spóźniona? No cóż, zdarza się. Ale przecież nie odejmie jej punktów bo 1. Nie odjęła ich Wilkowi 2. Liv jest bardzo pilna i grzeczną uczennica, i spóźnia się po raz pierwszy i 3. Przecież sama kiedyś była Puchonką!
Zaraz potem usłyszała Namidę. Kino! świetny pomysł! Popatrzyła na Namidę z uznaniem.
- Pewnie, będę w tę sobotę w Londynie, to zobaczę co grają i wybierzemy, ok?
Była w tak dobrym nastroju, że nawet nie odjęła punktów Gyffowi, za spóźnienie Kath. A tak w ogóle, coś jej się te wzorowe uczennice deprawują. No, ale to już temat do rozmyślań na kiedy indziej.
- Dzień dobry, dzień dobry Kathleen. Liv, wprowadź w temat Kath, dobrze? Tylko po cichu. - oj, coś była za łagodna dla tych niewdzięczników, jakimi są jej uczniowie, no ale Betka to Betka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Dublin
Galeony : 157
Dodatkowo : +200% do zajebistości!
  Liczba postów : 392




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Sro Maj 25 2011, 19:21

Przegapił trochę z lekcji, wpatrując się w jakże uroczą panią nauczycielkę dość niewidzącym wzrokiem. Ogólnie, nie lubił kiedy wokół gromadziło się wiele ludzi, bo czuł się jak sardynka w puszce. Wcale nie był typem outsidera, a klaudtrofobii też nie miał. Tylko panował totalny chaos, a on lubił mieć wszystko poukładane. Ot co. Skarpetki, koszule, zdjęcia, książki, trampki, a nawet kapelusze. Ale cóż, nie można mieć wszystkiego.
Dopiero kiedy ktoś rzucił pomysł wycieczki jakoś dziwnie się ożywił i zaczął energicznie potakiwać głową. Wyglądało to dość komicznie, ale co tam. "Nikt" go tu przecież nie zna, a w każdym razie nikt nie zwraca uwagi, o. Wtem do sali wpadła Śliwka, do której pomachał z uśmiechem, a zaraz po niej... o ludu! Kathleen. Jej również posłał jeden ze swoich charakterystycznych, trochę skrępowanych uśmiechów i odwrócił wzrok, kiedy ta się zarumieniła. Lepiej w takich chwilach udawać, że się nic nie widzi. Potem wynikają jakieś nieprzyjemności, chowanie się po kątach i inne takie.
Na wycieczkę zdecydowany był już na samym początku, więc jego nazwisko niemal od razu pojawiło się na liście.
- Ja proponuję jakiś horror. - Hyhy, szczwana bestia. Chciał się wepchnąć na miejsce koło Kath i móc ją bezkarnie poprzytulać, kiedy ta się będzie czegoś bała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Wiek : 23
Skąd : Edynburg, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 262
  Liczba postów : 365
http://czarodzieje.my-rpg.com/t987-samael-yehl
http://czarodzieje.my-rpg.com/t988-samael-yehl




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Czw Maj 26 2011, 00:05

- Życie codziennie nas zaskakuje, Lestrange! - odparł patetycznie, ale nauczycielka zupełnie nie podjęła zabawy z dwójką, więc prychnął coś cicho, pokręcił głową i westchnął. Wsłuchiwał się w jednostajny bełkot innych ludzi, bardzo nieszczęśliwy i w ogóle rozczarowany życiowo. Parsknął tylko śmiechem, na uwagę o tym, że nauczycielka darowała Bell odjęcie punktów.
- Kolejny dzień wzorowej prefekt Ravenclawu - rozpoczął cicho, niczym narrator odczytujący na głos książkę. - Sprawił, że jej spóźnialstwo i lekceważący stosunek do lekcji zaowocował odjęciem punktów Krukonom. Dzięki jej solennej pracy, Ravenclaw ma dzisiaj minus sto czterdzieści punktów. Co przyniesie nam jutro? Gryfoni skarżą się, jakoby panienka Rodwick używała ostatnio ich pierwszorocznych do swoich niecnych planów i...
Urwał, bo uznał, że jest to absolutnie niezabawne, a poza tym przypomniało mu się coś i postanowił natychmiast zapytać.
- Ej, to prawda z tymi jakimiś babeczkami na wieży? Słyszałem, że coś takiego tam było. Właściwie byłem wtedy niedaleko, ale gdy przelotnie wszedłem na wieżę, spłoszyły mnie intensywne dźwięki liżąco-ssące, jak mniemam jakiejś parki.
Bardzo żałowałby, jeżeli ominęło go marnotrawienie produktów spożywczych. Chwilowo zamilkł, bo nauczycielka coś bełkotała. O, jakieś ultrasuper zaklęcie z pojawianiem się nazwisk na tablicy! Samael w istocie zaczął to wykorzystywać, jego imię pojawiało się na tablicy, grubiało w koślawym zapisie, jakby zyskiwał niezbitą pewność, że pojedzie, a potem znikało. I tak w kółko. Ale i to go znudziło. Popukał palcami w blat stołu i na podstawie ilości głosów policzył ludzi w klasie. Ktoś się w ogóle nie odzywał. Przynajmniej jeden normalny. Normalna. Chyba że był niemową.
Zesztywniał na chwilę, gdy usłyszał cichy głos Olivii, która wkroczyła do klasy. Nie dał nic po sobie poznać, ale wtedy wyjątkowo wytężył słuch, by rozpoznać, gdzie usiądzie. Daleko. Pierwsze ławki. Ale nawet teraz czuł zapach kwiatów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Cardiff, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 116
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 109




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Czw Maj 26 2011, 02:33

Olivia tymczasem walczyła ze swoimi cichymi słabościami, rozgarniając cień, jaki spadł na jej świadomość, co nie było łatwym zadaniem i chwilę trwało, gdy ponownie zaczęła kontaktować.
Postukała chwilę piórem o swój zeszyt, pochylając się nad nim i wlepiając w niego wzrok. Chuda dłoń dotknęła skroni, a dziewczyna niewątpliwie się niecierpliwiła. W końcu zmusiła swój rozum do pracy i była w stanie wszystko odczytać. Pokiwała lekko głową, bezgłośnie powtarzając ostatnią lekcję, usta układały się w słowa, które nigdy jednak nie zostały wypowiedziane.
Uczestnictwo w wycieczce do Londynu? Olivia poczuła lekkie ukłucie niepokoju. Nie, żeby nie lubiła podróży, wręcz przeciwnie. Ale że miałaby iść tam ze wszystkimi? W takim tłoku? Trzy osoby to już według niej spora grupa. Ale dobra, nie będą chyba siedzieć w zamkniętych pomieszczeniach? Chociaż, kiedy padła wzmianka o kinie, to cień wątpliwości i przestrachu przeszedł po jej twarzy, ale szybko go stłumiła. Nie, tam nie wejdzie, zdecydowanie. Chyba, że ktoś zaufany poszedłby z nią. Jacyś chętni? Nie? No cóż.
Nawet nie zauważyła, kiedy Kath weszła do pomieszczenia. Poczuła tylko nagle jej ciepły oddech na szyi, a potem ciche słowa. Wzdrygnęła się mimowolnie, ale kiedy na nią spojrzała, odetchnęła z ulgą. Ba, nawet posłała w jej kierunku ciepły, acz nieco stłumiony uśmiech.
Wtedy dosłyszała też słowa profesor Dixon, na które pokiwała jedynie głową.
- Mamy taką jakby... luźniejszą lekcję. Zadajemy pytania. Padło jedno o mugolskiej modzie i jedno o urządzeniach. Potem zaproponowano wycieczkę do Londynu, zainteresowani mają się zapisywać, a ja się wciąż waham - wyjaśniła wszystko przyjaciółce, oczywiście szeptem. Potem spojrzała na jej fryzurę, a twarz Olivii momentalnie się rozpogodziła.
- Wyglądasz pięknie jak zawsze - dodała, również szeptem. Tak, ona była skrytą fanką ciemnych, kręconych włosów i posiadaniem jakiegoś ciała, bo ona była wręcz przesadnie chuda. Ale mniejsza o to. Wróciła wzrokiem do nauczycielki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 31
Galeony : 51
  Liczba postów : 40




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Pią Cze 10 2011, 09:56

Wycieczka do Londynu! Tyle planowania! Tyle miała na głowie! Czym prędzej zatopiła się we własnych myślach zupełnie zapominając o uczniach, którzy notabene robili się coraz głośniejsi.
Gdy hałas w klasie przeszkodził jej dalej rozmyślać, uświadomiła sobie, że trwa lekcja. Jednak nie miała serca trzymać ich tutaj jeszcze. Oni sobie porobią co chcą, a ona nie będzie musiała męczyć się tu z nimi do końca lekcji.
- Ok - prawie zanuciła klaszcząc w rączki - dokładne informacje dam Andrzejowi i Bell w swoim czasie a oni będą odpowiedzialni za przekazanie ich dalej. - tu spojrzała na wymienione osoby znacząco - Jak macie pytania, pytajcie. A jak nie to możecie zmykać na błonia. - Zgodnie z przewidywaniami młodzież zgodnie ruszyła się z ławek. Czym prędzej przepiała tych kilka nazwisk z tablicy, zagarnęła swoje rzeczy i ruszyła za uczniami do wyjścia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Skąd : Londyn, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 53
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 51




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Sob Wrz 08 2012, 15:52

Elisabeth wolnym krokiem wędrowała po korytarzu z małą torebką.
W końcu weszła do klasy Mugoloznastwa. Dzisiaj miała być jej pierwsza lekcja. Niedawno dostała pracę w Hogwarcie. Tu było inaczej niż we Francji, ale wciąż doskonale pamiętała każdy zakątek tej starej szkoły. To tu uczyła się, a potem studiowała.
Podniosła różdżkę i wycelowania nią w tablicę obok biurka. Napisała na niej "Lekcja organizacyjna."
Podeszła do biurka i usiadła na swoim fotelu. Rozejrzała się po klasie. Gdzieniegdzie wisiały sprzęty mugolskie, kopie obrazów znanych artystów i różne wycinki gazet.
Wyciągnęła z torebki dwie rzeczy. iPoda i głośniki do niego. Dzisiaj będzie trochę o firmie Apple i ich sprzętach. Zaraz po tym jak się przedstawi i omówi zasady na lekcji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Amritsar, Indie
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 193
Dodatkowo : animagia (kot) , teleportacja
  Liczba postów : 201
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4531-nafisa-dhaliwal
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4532-powiazania-postaci-nafisa-dhaliwal
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4533-poczta-nafisy




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Sob Wrz 08 2012, 16:09

Wiedziałam, że do lekcji jeszcze godzina, ale dawno nie byłam w sali Mugoloznawstwa i miałam nadzieję, że uda mi się do niej wejść. Gdyby jednak nie było takiej możliwości, naturalną rzeczą jest to, że nie użyłabym zaklęcia, które wręcz rozsadziłoby drzwi w powietrze! Znalazłam się nieopodal tej sali, kiedy nagle zauważyłam, że drzwi są uchylone. Wniosek nasunął mi się tylko jeden. Ktoś był w środku. Ciekawe kto. Uczeń, student, a może nauczyciel? Bowiem i ci mogli być na ów lekcji. Uśmiechnęłam się tylko pod nosem na samą myśl o lekcji. Nie mogłam się szczerze doczekać! Uwielbiałam wszystko, co związane z Mugolami! Mój ojciec się nimi fascynuje, mimo, że za nic w świecie nie chce Mugolom zdradzić niczego co dotyczy czarodziei. Ba! Nie chce nawet by Mugole dowiedzieli się o świecie czarodziejskim. W sumie to ma rację. Byłoby chyba niemiło. Słyszałam, że niektórzy poza magiczni ludzie potrafią być naprawdę niemili! No nic. Poprawiłam torbę z pergaminami i piórami, które były w środku i uchyliwszy delikatnie drzwi, zajrzałam do środka. W środku zauważyłam sporo ławek i krzeseł oraz wkoło sporo rzeczy mugolskich... Niemalże na środku zauważyłam nauczycielkę, profesor Shepherd, która wyciągnęła ipoda. Moje kąciki ust uniosły się znacznie ku górze i szybkim krokiem weszłam do środka.
- Będziemy dzisiaj mówić o nowych nowinkach technologicznych? - Zapytałam z entuzjazmem, podchodząc jeszcze bliżej. - Czy to Apple?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Londyn/ Osaka
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 146
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1320




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Sob Wrz 08 2012, 17:02

Mugoloznawstwo. Zajęcia, które były jednymi z jego ulubionych. W końcu był w połowie mugolem, więc nic co nie-magiczne nie było mu obce. No i biorąc pod uwagę to, że zawalił ostatni rok, obiecał sobie, że będzie chodził na zajęcia, nawet na Wróżbiarstwo pójdzie, nawet na Zielarstwo! Niby miał to w nosie, ale dla samego siebie, bo przecież był w stanie osiągnąć wszystko, co sobie zamarzy, o! Dlatego się zjawił, ba, nawet przed czasem! No jak nie on po prostu! Kiedy dotarł do sali od mugoloznawstwa, były w niej już dwie osoby, z czego jedna, tego był pewien, była nową nauczycielką. Bardzo ładną, swoją drogą, nauczycielką. Z tego, co się dowiedział, a miał dobrych informatorów, była w pełni czarownicą, więc zastanawiał się, jak dużo będzie wiedziała o mugolskich rzeczach. Była również jakaś dziewczyna, jednak średnio ją kojarzył. Pamiętał, że jest w Hufflepuffie, jednak nie znał jej imienia.
Zasiadł, a jakże w pierwszej ławce i spojrzał z zainteresowaniem na biurko.
- O, miałem dokładnie taki sam, tylko niebieski. - zauważył, uśmiechając się przyjaźnie. Od pewnego czasu starał się w ogóle być przyjazny, choć ciężka do sprecyzowania fryzura, ubiór czy ostrawy makijaż często mogły zmylić. Założył na noc okulary, które dotąd trzymał na głowie, i przyjrzał się dokładniej. - Ale kupiłem w tym roku nowszy model. Szkoda, że nie możemy ich mieć w Hogwarcie, ale myślę, że wtedy szkoła straciła by ten swój staroświecki urok. - Starał się nie zabrzmieć jak jakiś burżuj z tą wzmianką o nowszym modelu jakże ciekawego wynalazku jakbym był iPod, jednak chyba średnio mu wyszło. No nie ważne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 22
Skąd : Dublin, Irlandia.
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 289
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 654




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Sob Wrz 08 2012, 17:12

Pędził niczym Struś Pędziwaitr z bajki dla mugoli, byleby dojść na lekcje. Ravenclaw ma zdobyć punkty i Puchar domów! Przecież tak dawno go nie mieli. Aż brakowało go w gabinecie profesora Crow. Max więc postanowił pójść nawet na lekcję mugoloznarstwa, byleby zarobić punkty dla Ravenclaw i wyprzedzić inne domy... A w szczególności Ślizgonów. Dlatego Max postanowił wyprowadzić Krukonów ze ślepej uliczki i poprowadzić do Pucharu.
Już wychodził z wieży, i aż za głowę się złapał. Schody. Cała masa. I jeszcze mu psikusa zrobiły - wylądował na szóstym piętrze, później na pierwszym, drugim, trzecim, piątym, siódmym i w końcu na trzecim. I już się bał, że się spóźni, więc biegł ile tchu i wywalił się przed klasą. Ał, przy otwartych drzwiach. Wstał, otrzepał się z kurzu i wszedł do klasy.
- Dzieńdoooo... Czy to mugolski iPad firmy Apple wraz z głośnikami? - miał powód by dziękować Zowiemu za wtajemniczenie w mugolski świat. I to jeszcze jaki! Zarobi parę punktów na mugoloznarstwie dzięki Zowiemu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Amritsar, Indie
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 193
Dodatkowo : animagia (kot) , teleportacja
  Liczba postów : 201
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4531-nafisa-dhaliwal
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4532-powiazania-postaci-nafisa-dhaliwal
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4533-poczta-nafisy




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Sob Wrz 08 2012, 17:16

Usiadłam tuż za chłopakiem, który wszedł niemalże tuż po mnie do sali. Uśmiechnęłam się delikatnie, wyciągając swój specjalny do tego przedmiotu pergamin oraz pióro z czarnym atramentem. Nie chciałam się dosiadać do młodego mężczyzny i robić z tego jakiegoś popłochu, bowiem sama nie bardzo znałam ów osobę. Wiedziałam tylko, tj. obiło mi się o uszy, że był on z domu węża, a o całej reszcie nie wiedziałam zupełnie nic. Nieważne. Z uwagą słuchałam co mówił. Stwierdziłam, że musi mieć styczność z mugolami i to wielką. Czyżby sam był półkrwi tudzież był mugolem? Kto wie. Przyznałam z uśmiechem jego zdanie, wtrącając się w nie:
- Ja tam osobiście nie mam nic do tego staroświeckiego uroku, jak to stwierdziłeś. Tej szkole to pasuje i to dlatego jest w niej tak inaczej, tak cudownie! Poza tym... uwielbiam takie miejsca. Takie inne, takie stare, takie mniej nowoczesne. - Dodałam zaraz, rozmarzając się. W Indiach przecież sporo takich starych budowli, wręcz zabytków! Z takiego kraju się wywodziłam i tak też pozostało w mojej mentalności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Londyn/ Osaka
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 146
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1320




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Sob Wrz 08 2012, 17:32

Wiedział, że na pewno uda mu się zdobyć dużo punktów. O ile oczywiście nauczycielka będzie łaskawa je dawać. Ale wyglądała na sympatyczną. I bardzo młodą, co ciekawe. Musiała być właściwie nie wiele starsza od niego.
Obejrzał się, słysząc huk. No tak, tego kolesia znał. Chodzące zamieszanie. Przynajmniej zdaniem Namidy. Zaraz po tym nie wiadomo skąd, znalazł się obok niego w ławce. Ehh, na uwagę o iPodzie przewrócił oczami. Lizus. Lekcja się jeszcze nie zaczęła, nie musiał tego mówić. Pewnie by chciał, żeby Ravenclaw zdobył puchar domów, jednak oczywistym było, że to Slytherin wygra.
- Bez sensu. - syknął, wyciągając przybory. Jednak zamiast pergaminu i pióra, na ławce zlądowała czysta kartka papieru i grafitowy ołówek. Starał się być przygotowanym do każdych zajęć, jednak oczywistym było, że taka systematyczność utrzyma się tylko przez pierwszy miesiąc nauki, no ale to nie było ważne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Amritsar, Indie
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 193
Dodatkowo : animagia (kot) , teleportacja
  Liczba postów : 201
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4531-nafisa-dhaliwal
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4532-powiazania-postaci-nafisa-dhaliwal
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4533-poczta-nafisy




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Sob Wrz 08 2012, 17:36

Siedziałam sama, ale podobała mi się taka kolej rzeczy. Nie lubiłam i nie zdzierżyłabym, gdyby ktoś zakłócał mój spokój i moje myśli. Czułam, że podołam, ponieważ zamiłowanie Mugolami odziedziczyłam po moim ukochanym ojcu, który o tej porze zapewne przebywał w Ministerstwie Magii. Spojrzałam na tablicę, gdzie było zapisane 'Lekcja Organizacyjna'. O nie! Pewnie będziemy mówili te podstawowe głupoty na swój temat. Jak masz na imię? Ile masz lat? Co cię skłoniło do tego przedmiotu? No zobaczymy. Usiadłam wyprostowana, jak na damę przystało i czekałam na początek lekcji...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Skąd : Londyn, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 53
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 51




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Sob Wrz 08 2012, 17:48

Elisabeth spojrzała na pierwszego ucznia, który wszedł do klasy. Była nim puchonka. El nie znała jeszcze uczniów, ale niedługo to pewnie nadrobi.
-Pierwsza zasada. Mówi się "dzień dobry", gdy się przychodzi na zajęcia... - Powiedziała obserwując uczennicę.
Po chwili delikatnie uśmiechnęła się słysząc pytanie dziewczyny.
-Nowych nowinkach niekoniecznie. O nowinkach owszem. - Odpowiedziała. Nie skomentowała jednak zapytania, czy przedmiot należy do Apple'a. Zanotowała w pamięci tylko, że dziewczyna kojarzyła firmę.
Potem weszło kilkoro uczniów, a wśród nich ślizgon azjatyckiego pochodzenia. Jego również zapamiętała. Dzięki Ci Merlinie za wspaniałą pamięć fotograficzną.
Nic nie powiedziała, gdy ten zaczął mówić, że ma nowszego iPoda. Siedziała ze spokojem z miną jakby sam widok uczniów przyprawiał ją o mdłości. W rzeczywistości irytował ją brak szacunku ze strony uczniów. To, że jest młodą nauczycielką nie znaczy, że można sobie wchodzić do klasy bez żadnego powitania. Kobieta w pamięci zanotowała sobie brak wychowania u tej dwójki.
Nagle coś gruchnęło przy drzwiach od klasy. Elka spojrzała w tamtym kierunku i zauważyła leżącego krukona. Uniosła nieznacznie brwi. Rozumiem, że można się spieszyć na zajęcia, ale żeby po drodze się przewracać? Lepiej, żeby Blondyn nie był niezdarny na zajęciach Eliksirów, bo inaczej szkoła pójdzie z dymem.
-Pięć punktów dla Ravenclawu za stosowne zachowanie. - Powiedziała wskazując różdżką na Max'a. Fakt faktem, że zanim dokończył wyrwał się jak Filip z konopi z zapytaniem, ale liczy się. Więcej razy punktów za samo przywitanie się nie będzie!
Kobieta rozejrzała się po sali. Klasa była w miarę wypełniona. Pozostało kilka wolnych miejsc.
-Myślę, że możemy zaczynać zajęcia. - Powiedziała spokojnym głosem. Wstała i wycelowała różdżką w tablicę.
-Jestem profesor Elisabeth Shepherd i będę was nauczać Mugoloznastwa. - Wypisała swoje imię i nazwisko na tablicy.
Spojrzała na uczniów surowym wzrokiem.
-Omówię na początku zasady, które będą obowiązywać na moich zajęciach. Po pierwsze. Wchodząc na zajęcia uczeń wita się ze swoim nauczycielem. Niestosowanie się do tej zasady wiąże się z trudniejszymi zadaniami domowymi, bądź utratą kilku punktów. Po drugie. Gdy któryś z was ma coś do powiedzenia musi się zgłosić i czekać, aż pozwolę na zabranie głosu. Po trzecie. Zadania domowe należy oddawać w wyznaczonym czasie. - Powiedziała wypisując w tym czasie te trzy punkty na tablicy.
-Na zajęciach obowiązują was regulamin szkoły oraz kultura osobista. Nie muszę chyba wam tłumaczyć co to takiego, prawda? - Zadała pytanie retoryczne i uśmiechnęła się do uczniów.
-Są pytania?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Klasa Mugoloznawstwa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 13Idź do strony : Previous  1, 2, 3, ... 11, 12, 13  Next

 Similar topics

-
» Klasa Mugoloznawstwa
» Klasa do Obrony Przed Czarną Magią
» Pusta Klasa
» Klasa Artystyczna
» Klasa Historii Magii

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
czwarte pietro
-