IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Klasa Mugoloznawstwa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... , 11, 12, 13  Next
AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VIII
Wiek : 27
Skąd : Rotterdam, Holandia
Galeony : 42
  Liczba postów : 37




Gracz






PisanieTemat: Klasa Mugoloznawstwa   Czw Lip 01 2010, 21:07

First topic message reminder :


Klasa Mugoloznawstwa



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 402
  Liczba postów : 478
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14113-calum-isaac-dear#372995
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14140-golum#373559
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14192-calum-isaac-dear#374288
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14139-calum-dear




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Pon Cze 19 2017, 03:37

Ostatnie mugoloznawstwo było całkiem ciekawe, więc postanowiłem zjawić się i na tym. Co prawda nie wiedziałem, co będziemy robić i ile z tego zapamiętam, ale machałem na to ręką. Na tych zajęciach nigdy się specjalnie nie przykładałem. Nie zdawałem z nich egzaminów, a moja obecność na nich była taką rzadkością, że powinno się to wpisywać w kalendarz. Ogólnie miałem wywalone i niezbyt mnie to wszystko interesowało, ale co mi szkodziło spróbować ponownie? Najwyżej posiedzę tą godzinę w sali i popatrzę na te mugolskie dziwności. Przywitałem się z profesor Hall i zająłem się pisaniem czegoś w stylu kartkówki. Byłem raczej zdawkowy i nie zagłębiałem się w szczegóły, toteż oddałem kartkę, na której nie było nawet 10 słów.

4 stron świata - kompas
Diffindo - nóż
Incendio - zapałki
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 16
Skąd : Hogsmeade
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 311
  Liczba postów : 571
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12489-harriette-morana-wykeham#336490
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12490-ettie#336602
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12491-poczta-ettie#336603
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12492-harriette-wykeham#336605




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Pon Cze 19 2017, 04:29

Nie zamierzała się poddać! Po ostatniej lekcji była zdewastowana, a możliwość przekonania Hall do swoich racji lub chociaż namówienia jej na jakąś dyskusję skreśliła definitywnie. Na szczęście "definitywnie" w jej przypadku oznaczało jakieś dwa dni.
Nie planowała robić żadnej draki. Naprawdę chciała być potraktowana poważnie, czego nikt nie potrafił zrozumieć. Dobrze, może i ona też troszeczkę zawiniła, bo za szybko wybuchła, ale tym razem zamierzała zachować się profesjonalnie. Od początku, do końca.
Tak jak ostatnio, usiadła w pierwszej ławce, na przeciwko profesor Hall. Teraz czekało ją najtrudniejsze...
- Dzień dobry - wbiła zęby w dolną wargę, zbierając się do tego co chciała powiedzieć i w końcu z trudem, ale szczerze wydusiła - Przepraszam za poprzednią lekcję. Poniosło mnie - uuugh... bolało bardziej niż myślała, ale przecież nie mogła wylecieć stąd jeszcze przed początkiem lekcji - Nie mniej jednak nadal uważam, że warto rozmawiać o zwiększeniu integracji z mugolami.
Patrząc na Hall, słyszała nieustannie zarzut, który postawiła jej ostatnio. Uraziła ją tym bardziej niż mogła zdawać sobie sprawę, ale tu nie chodziło o samopoczucie Ettie, ani nawet o jej dumę. Ważna była idea.
Wyjęła pergamin i chwilę zastanawiała się czy pisać, czy może odpowiedzieć na pytanie głośno. Z jednej strony chciałaby dotrzeć do większego grona, ale z doświadczeń z ostatniej  lekcji wiedziała, że reszta uczniów, miała jej poglądy w głębokim poważaniu. Jak bardzo by nie chciała nie przekonałaby nikogo do większej sprawy w wieku 16 lat. Frustrujące, ale prawdziwe. Potrzebowała autorytetu. Hall na przykład, a jej nie przekonałaby znów wywracając zajęcia, które pewnie już sobie jakoś zaplanowała, do góry nogami.
Dlatego ostatecznie naskrobała:





Unikam rozwiązywania problemów w mugolski sposób. Nie dlatego, że nimi gardzę, ale dlatego, że nie byłoby to sprawiedliwe. Czarodzieje mogą sobie wybrać w jaki sposób podejść do problemu. Mugole nie mają tego komfortu. Nikt nie zabroni skorzystać czarodziejowi z Interwebu, jeżeli nie będzie mu się chciało iść do biblioteki, ale za zatamowanie krwotoku zaklęciem u mugola trzeba się ciągać po sądach. W mugolskich szpitalach codziennie umierają ludzie, których można by wyleczyć jednym eliksirem. Jak można twierdzić, że to dobre rozwiązanie?
Z poważaniem
Ette Wykeham


Zastanawiała się czy nie przegięła z tym podpisem, ale doszła do wniosku, że musi jakoś zaznaczyć, że cały czas zwraca się z szacunkiem. Na piśmie nie było to takie oczywiste.
Oddała kartkę nauczycielce i nie spuszczając z niej wzroku, czekała na reakcję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 253
  Liczba postów : 661
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13872-lotta-hudson?nid=5#367718
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13936-relki-lotki#368318
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13932-lotta-hudson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13931-lotta-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Pon Cze 19 2017, 20:57

Na mugoloznawstwo zdarzało mi się uczęszczać głównie jako wolny słuchacz - lubiłam te lekcje, ale nie czułam się na nich na tyle pewnie by zdawać z przedmiotu egzamin.
Przywitałam się z nauczycielką i kilkoma znajomymi osobami, po czym usiadłam koło @Calum O. L. Dear obdarzając przyjaciela ciepłym uśmiechem, po czym zabrałam się za pisanie kartkówki
O dziwo kartkówka okazała się dość łatwa - wymyślenie odpowiedzi poszło mi sprawnie, ale już sprecyzowanie nazw urządzeń, z których bm skorzystała było dość trudne. Wiedziałam czym jest klej, ale dużo większy problem sprawiło mi przypomnienie sobie nazwy tego śmiesznego urządzenia do otwierania wina. Ostatniego przedmiotu nie potrafiłam nazwać, więc jedynie go opisałam.

Zlep - użyłabym kleju.
Uteraperio - użyłabym otwieracza
Sine zizania - użyłabym takiej maszyny przy pomocy której mugole koszą trawę

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 1027
Dodatkowo : Ćwierć wil
  Liczba postów : 373
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14380-lysander-s-zakrzewski#381382
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14409-lyskowe-relki#381609
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14410-krysia#381611
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14413-lysander-s-zakrzewski#381628




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Pon Cze 19 2017, 21:21

W gruncie rzeczy z mugolami miałem niemalże tyle samo wspólnego co z czarodziejami, dlatego pojawiałem się na każdych zajęciach mugoloznawstwa - głównie po to, żeby się popisywać swoją wiedzą. Tak było i tym razem. Oczywiście, jak to ja przyszedłem do sali w ostatniej chwili i z nonszalanckim uśmiechem przywitałem się z nauczycielką, po czym pomachałem do @Leonardo O. Vin-Eurico i Fire. Rozejrzałem się po sali i finalnie postanowiłem zająć miejsce koło @Harriette Wykeham, która ze wzburzoną miną notowała coś bardzo długiego na pergaminie.
Przywitałem się z dziewczyną i zacząłem pisać kartkówkę, która w moim mniemaniu była wręcz zbyt banalna, więc postanowiłem udzielić bardzo krótkich odpowiedzi - nie uważałem, zeby rozpisywanie się miało jakiś większy sens.

Acuero - naostrzenie za pomocą temperówki
Aqua filterio - dzbanek z filtrem
Calefactio - czajnik albo garnek na kuchence


Po oddaniu zadania spojrzałem na Etką, która wyglądała na lekko rozstrzęsioną.
- Co jest? - zapytałem zupełnie nie zdając sobie sprawy co jest powodem obecności dziewczyny na lekcji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 268
  Liczba postów : 85
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14531-lucienne-pourbaix?nid=1#385953
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14533-lucienne-sowie-wiadomosci?highlight=lucienne+sowie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14532-lucienne-pourbaix?highlight=lucienne+kuferek




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Wto Cze 20 2017, 16:57

Poprzednie mugoloznawstwo było świetne, i przede wszystkim, bardzo ciekawe, więc gdy tylko zobaczyłam ogłoszenie o lekcji, upchnęłam w buzi babeczkę która właśnie jadłam i popędziłam do klasy. Przełykałam ostatnie kęsy, stojąc oparta o ścianę naprzeciw sali, kiedy do sali, też spóźniony, wszedł jakiś chłopak, chyba z Gryffindoru. Wślizgnęłam się za nim, nie chcąc spoźnić się sama, i robić niepotrzebnego zamieszania tylko wokół siebie. Uśmiechnęłam się przepraszająco w stronę nauczycielki i zająwszy miejsce, machnęłam kartkówkę.
1.Aperio - korkociąg
2. Cantata somono - środek nasenny
3.Cedmihel - młynek, lub moździerz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 38
  Liczba postów : 496
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14309-vivien-o-i-dear
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14332-w-odchlani#378419
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14330-poczta-void
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14333-vivien-o-i-dear#378429




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Wto Cze 20 2017, 19:44

Mugoloznawstwo to nie były moje klimaty, ale niemal zawsze ulegałam prośbom mojego brata bliźniaka i pojawiałam się na nim dość często chociaż bez szczególnego entuzjazmu. Niewiele z nim zapamiętywałam, bo nieszczególnie mnie one interesowały, jednakże i tym razem przyszłam, żeby sprawić przyjemność Victorowi. Cicho przywitałam się z nauczycielką i usiadłam gdzieś z tyłu by jak najmniej rzucać się w oczy (wolałam, żeby żaden czystokrwisty fanatyk nie doniósł na mnie rodzicom), po czym zabrałam się za pisanie kartkówki. Zupełnie nie miałam pomysłu na to zadanie, więc w końcu zrezygnowana zanotowałam (trochę strzelając): Calefactio - mugole zamiast tego gotują wodę w garnku na takim śmiesznym urządzeniu z ogniem.
Po napisaniu tego oddałam kartkówkę profesor Hall i wróciłam na swoje miejsce zagłębiając się w nutach zapisanych w moim notatniku. Dopisałam jeszcze dwa zdania to tekstu, który ostatnio udało mi się ułożyć przed wróżbiarstwie - nie miałam w tym momencie głowy do mugoloznawstwa.

______________________



When I met you in the summer, took my heartbeat's sound!







Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 23
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 169
Dodatkowo : Jasnowidzenie
  Liczba postów : 119
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14564-florence-henderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14577-florence
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14574-florence-h
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14575-florence-henderson




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Wto Cze 20 2017, 19:56

Szczerze powiedziawszy o mugolach nie wiedziałam zbyt wiele, raczej ignorowałam ich, jednakże zdarzało mi się przychodzić na lekcje mugoloznawstwa z kilku przyczyn - po pierwsze chciałam wiedzieć co interesującego widzą w tym przedmiocie moje przyjaciółki - Lorraine i Ruth, po drugie sprzeciwiałam się trochę rodzinnej tradycji nienawidzenia niemagów, a po trzecie - wciąż liczyłam, że dowiem się jak działa ta cała "broń palna" od której zginął mój ojciec. Nie żeby było mi go jakoś szczególnie żal, po prostu chciałam lepiej zrozumieć jak to się stało. Trudno powiedzieć dlaczego nigdy nie zapytałam o to którejś z przyjaciółek - pewnie trochę się wstydziłam, a trochę nie chciałam rozmawiać o ojcu.
Do klasy weszłam punktualnie - nie za wcześnie, nie za późno, po czym skinęłam głową w stronę nauczycielki i podążyłam do wolnego miejsca przy @Lorraine Needles i zabrałam się za pisanie kartkówki. Dwa pierwsze jakoś wymyśliłam sama, więc napisałam: Lumos - zastąpiłabym latarką, Asinta mulaf - użyłabym tabletki przeciwbólowej. Nie mogłam jednak wymyślić ostatniego, więc w końcu zerżnęłam od Lorki Calefactio - ugotowałabym wodę w czajniku, po czym oddałam kartkę profesor Hall i usiadłam zamyślona.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Elstow, Bedfordshire
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 730
Dodatkowo : kapitan drużyny Huffu
  Liczba postów : 460
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13545-gemma-harper-twisleton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13551-gemm-dobry-c#360801
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13552-najbardziej-poturbowana-sowa-w-hogu#360803
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13553-gemma-harper-twisleton#360808




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Sro Cze 21 2017, 14:09

Frekwencja Gemmy nigdy nie była zadowalająca, a zobaczenie jej na lekcji w czerwcu graniczyło z cudem, a na mugoloznawstwie, które miała przecież na co dzień w domu, to już w ogóle. Ale czego się nie robi dla Hufflepuffu. Nigdzie łatwiej nie przyszłoby jej zdobyć punktów.
Weszła do klasy, oceniając ilu było Puchonów i z zadowoleniem stwierdziła, że najwyraźniej nie tylko ona wychodziła z siebie, żeby dogonić Gruffindor.
- Hejka - przysiadła się do @Bridget Hudson. Wyciągnęła z torby pergamin i pióro, i szybko nagryzmoliła odpowiedź na pytanie z tablicy.

"Aqua filterio - dzbanek lub butelka z filtrem do wody
Sonorus - megafon/mikrofon
Pilustransferam - depilator"

______________________



PMS MONSTER ALERT! 25-30 każdego miesiąca!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Manchester, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 435
Dodatkowo : legilimencja i oklumencja, prefekt fabularny
  Liczba postów : 295
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14149-william-walker?nid=12#373965
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14408-william-walker#381575
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14185-william-walker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14184-william-walker




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Sro Cze 21 2017, 14:23

Przyszedłem na mugoloznawstwo z nikomu niewiadomych powodów. Sam nie wiedziałem po co i dlaczego. te lekcje zwykle mnie nudziły, ale skoro był już koniec roku starałem się chodzić na większość lekcji. Liczyłem jednak na to, że spotkam kogoś znajomego, kto jakoś umili mi tę godzinę straty czasu.
Wszedłem do sali i się rozejrzałem. Lotta siedziała z Dearem, a poza nią nie widziałem nikogo interesującego, więc usiadłem w pierwszej lepszej ławce i zerknąłem na tablicę.
Serio? Jakaś idiotyczna kartkówka?
Wyjąłem z torby pergamin i pióro i niedbale zacząłem bazgrać.
Kartkówka:
 
Oddałem pergamin i wróciłem na miejsce. Jakoś nie wydawało mi się żeby ta lekcja była interesująca. Miałem w nosie Mugoli i ich życie, nigdy mnie nie fascynowali i tej fascynacji nie potrafiłem pojąć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Wiek : 21
Skąd : Uppsala, Szwecja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1033
  Liczba postów : 781
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13356-ruth-wittenberg
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13361-relacje-ruth
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13357-soho
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13358-ruth-wittenberg




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Sro Cze 21 2017, 19:24

W końcu jakaś normalna lekcja. Co prawda Ruth jakoś niespecjalnie darzyła profesor Hall miłością, ale kobieta miała wiedzę na temat mugolskiego świata i to trzeba jej było przyznać, a na ostatnich lekcjach poruszała naprawdę interesujące tematy, więc Wittenberg pomyślała, że w sumie - czemu nie? Może dziś kobieta wymyśli coś równie kreatywnego jak ostatnie składanie urządzeń albo pisanie tych dziwnych ciągów znaków na wyświetlaczu.
Ruth miała jednak swoją zabawkę na tę lekcję. Kiedy weszła do sali przede wszystkim uderzyła ją ilość osób. Łał, naprawdę rzadko kiedy bywały tu takie tłumy. Oczywiście jej dwie drugie połówki @Florence Henderson i @Lorraine Needles już siedziały razem, ale dziewczyna taktycznie usiadła za nimi, dziubiąc piórem w plecy najpierw jedną, potem drugą.
-Cześć księżniczki - zaczepiła obie uśmiechając się serdecznie do koleżanek i wyciągnęła pergamin, żeby cokolwiek naskrobać.
kartka:
 
Odpuściła sobie wszystkie wojskowe rzeczy, skupiając się wyłącznie na tym, co pokazywał jej (a właściwie czego ją uczył) ojciec. Fizyka i matematyka nie była wiedzą tajemną i Ruth szlag trafiał, kiedy słyszała, że jakiś czarodziej uważa, że absolutnie nie musi się tym interesować. Te dwie nauki będą istniały czy ten czarodziej będzie chciał, czy nie.
Jednak była tak zaaferowana mugolską technologią ostatnich lat, że aż zabrakło jej powietrza, kiedy oddawała kartkę dla Hall.
-To baterie? - zapytała usiłując zachować spokój, choć w środku już wymyślała tysiąc sposobów na rozebranie tego sprzętu. Ciekawe, co ta zakręcona nauczycielka planowała z nimi zrobić...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 628
  Liczba postów : 700
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12435-mikkel-carlsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12436-gwardia-mikkela
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12439-uggla-mikkela
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12438-mikkel-axel-carlsson




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Pią Cze 23 2017, 19:19

Mikkel myślał, że wykonanie narzuconego mu zadania nie powinno być zbyt problematyczne. Przyjdzie, posiedzi i wyjdzie. Nie będzie musiał się przecież specjalnie odzywać. Nie będzie tak źle. Ale kiedy wszedł do sali, poczuł się jak jakiś kompletny idiota. No przecież co oni sobie wszyscy pomyślą. Pani profesor Hall pewnie nawet nie wie, kim on jest. Nieszczęsny kolega z łazienki. Mikkel już sam nie był przekonany co byłoby gorsze - rozpowiedzenie przez Caluma upokarzającej historii o Mikkelu czy przyjście na te zajęcia. Wcześniej wydawało mu się, że to pierwsze, ale teraz nie miał już tej pewności. Spojrzał po osobach w klasie i niestety wszyscy wydawali mu się znajomi z widzenia przynajmniej. Zobaczył też znajomą twarz sprawcy tego całego zamieszania. Posłał @Calum O. L. Dear wściekłe spojrzenie i usiadł jak najdalej od wszystkich, nie mówiąc ani słowa. Wtedy dopiero zauważył, że nauczycielka każe im napisać kartkówkę.
- Kurwa - mruknął trochę za głośno pod nosem, tak że nie zdziwiłby się, gdyby wszyscy w klasie na niego się spojrzeli. To nie tak, żeby specjalnie nienawidził mugoli. Tylko ich po prostu nie trawi. Nie lubi o nich słuchać, a tym bardziej nie wie o nich zupełnie nic. Dlatego na tej kartkówce był zgubiony, ale postanowił postawić na swoją inteligencję. Nie chciał robić z siebie głupka, dlatego nie zamierzał się podpisywać na tej całej kartkówce. Wyciągnął kawałek pergaminu i naskrobał, co umiał wymyślić.
Spoiler:
 
Żadnej z tych odpowiedzi nie był do końca pewien. Pamiętał takie słowo jak lasso, bo kiedyś umawiał się z Winnie, a ona właśnie miała kowbojskie korzenie i stąd wiedział, do czego służy coś takiego. Drugi przedmiot właściwie wymyślił. Musiało być coś takiego, miał wrażenie, że kiedyś obiło mu się o uszy takie słowo. A ostatnie wydawało się dość oczywiste. Noży przecież używają też czarodzieje, więc był pewny, że ta odpowiedź nie była głupia. Skończył i zadowolony z siebie posłał swój kawałek pergaminu w kierunku profesor Hall.

______________________

Gdzie był Mikkel?:
 


Mikkel Carlsson

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Skąd : USA
Galeony : 27
Dodatkowo : opiekun Hufflepuffu
  Liczba postów : 81
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10960-poczta-amelii-hall




Specjalny






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Pią Cze 23 2017, 21:22

Amelia była dość zajęta swoimi sprawami przy biurku, więc tylko uśmiechnęła się przepraszająco do pierwszej Gryfonki, która weszła na salę, przyznając jej w duchu, że istotnie, niewiele osób chodziło na jej lekcje. Dziś jednak przygotowała coś ekstra, coś, co powinno ściągnąć uczniów, a przynajmniej taką miała nadzieję.
-Tak tak, bardzo mnie to cieszy – uśmiechnęła się do @Leonardo O. Vin-Eurico, kiedy skomentował porażającą frekwencję całych dwóch osób na sali. I nagle, jakby za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zaczęły napływać całe tłumy, serdecznie witając się z nauczycielką. Chyba nie trzeba mówić, że wszystkim odpowiadała na 'dzień dobry' z coraz większą radością. Czytała prace w miarę na bieżąco, stawiając gdzieniegdzie swoje notatki.
-Panno Dear, czy chodziło pani o latarnię? – zapytała, zerkając na jej pracę, ale to raczej było retoryczne pytanie, bo już po chwili zaczęła sprawdzać kolejną.
-Och, panie Clarke, mugolska coca-cola mogłaby nie poradzić sobie ze rdzą. Faktycznie często się mówi, że to możliwe, bo zawiera kwas używany do odrdzewiania, ale jest go w niej tak mało, że zdecydowanie lepiej jest kupić specjalny preparat– stwierdziła ciepłym tonem, po czym wróciła do reszty pergaminów. Nie chciała też przedłużać, ale nie mogła się powstrzymać przed kilkoma uwagami, a nawet lekkim zaśmianiem przy „suszaczce” do włosów panny @Bridget Hudson.
-Panno Hudson, mugole do koszenia trawy używają kosiarki – dodała po chwili, zwracając się bezpośrednio do @Lotta Hudson, celowo zostawiając sobie pracę panny Wykeham na koniec. Co prawda panna @Vivien O. I. Dear nie popisała się jakoś szczególnie, ale też nie było to zadanie na ocenę, więc Hall nie chciała strofować dziewczyny. Ucieszyła się też z pytania panny Wittenberg, ochoczo kiwając głową w odpowiedzi, ale nim dziewczyna zdążyła usiąść, zadała jej pytanie.
-Panno Wittenberg, czy mogłaby pani wytłumaczyć klasie, czym jest ogniwo Peltiera? Prawdę mówiąc nigdy nie spotkałam się z tą nazwą…  - podrapała się po brodzie i po usłyszeniu odpowiedzi wstała, przystępując już do opowiedzenia uczniom o ich właściwym zadaniu. A właściwie to wstała i złapała w ręce dwie ostatnie prace, spoglądając tylko spode łba na przeklinającego chłopaka w końcu sali. Kompletnie nie kojarzyła go z tych zajęć.
Podniosła pierwszą kartkę (@Mikkel Carlsson) w stronę klasy.
-Czyja to praca? - zadała pytanie, wypatrując tego nieśmiałka, po czym z lekkim grymasem przyjrzała się zapiskom @Harriette Wykeham.
-Panno Wykeham – spojrzała na dziewczynę z lekkim politowaniem, choć nie chciała w niej wzbudzać kolejnego przypływu bezmyślnej odwagi – Rozmowa o ujawnieniu się społeczności czarodziejskiej mugolom była przez panią poruszana na poprzedniej lekcji. Myślę, że warto, żebyś porozmawiała najpierw z osobami z mugolskich rodzin, albo lepiej, z rodzin mieszanych, czyli takich, w których jeden z rodziców jest czarodziejem, a drugi mugolem. To na pewno pozwoli Ci lepiej zrozumieć temat – uśmiechnęła się do dziewczyny pokrzepiająco i rozpoczęła lekcję, bo i tak sporo czasu zmarnowała na sprawdzanie prac uczniów.
-Proszę wszystkich o uwagę. To, co trzymam w ręku to bateria litowo-jonowa, która jest używana do zasilania telefonów komórkowych, z którymi mieliście już do czynienia na poprzedniej lekcji – podniosła do góry jedną z płytek – Jest niepozorna, ale takiego właśnie przedmiotu można użyć zamiast zaklęcia „Bombarda”, o czym zaraz wszyscy się przekonamy – dodała poważniej, trochę zestresowana tym, że uczniowie będą musieli obchodzić się z – jakby nie patrzeć – ładunkiem wybuchowym.
-Mugole często kładą się spać ze swoimi telefonami, zostawiają je na słońcu lub co gorsza noszą w tylnej kieszeni spodni. Jeśli kiedyś będziecie mieli styczność z taką baterią, czyli tak właściwie z telefonem, nie wolno wam pod żadnym pozorem robić tych rzeczy. Taka bateria ma w środku bardzo aktywne substancje i przy uszkodzeniu wewnętrznym może zacząć gwałtownie się nagrzewać, doprowadzając do wybuchu – poinformowała ich już wypatrując, czy ktoś się domyśla, co dokładnie będzie dziś ich zadaniem – Nie chcę wam mieszać w głowach, ale jeśli ktoś będzie ciekawy dokładnych informacji na temat tego, jak mugole obchodzą się z takimi bateriami to zapraszam do gabinetu po tej lekcji. A teraz, przydzielę was do grup i razem spróbujecie zaobserwować wybuch takiej małej kostki. No, do dzieła – klasnęła w dłonie i dziarsko zapisała na tablicy losowo wybrane przez siebie grupy. Starała się dobierać poziomem kartkówek, ale też nie mogła zostawić laików z… innymi laikami, więc ostatecznie podział wyszedł dość kulawy.


Zadanie:
 

Grupy: (obie osoby z grupy rzucają najpierw jedną kostką. Kto wyrzuci wyższy wynik, wybucha baterię. Osoba z niższym opisuje, co zaszło)
Spoiler:
 

Kostki dla praktyka:
kostki dla praktyka:
 

Zadanie dla teoretyka:
Zadanie dla teoretyka:
 

Efekt ogrzewania baterii:
tutaj

Czas do poniedziałku 26.06. Spóźnialscy mogą wchodzić do 23:59.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 16
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 36
  Liczba postów : 45




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Pią Cze 23 2017, 22:14

Troszkę się spóźniłem, ale lenistwo za bardzo siedziało w mej naturze aby się śpieszyć. Spokojnie wszedłem do klasy i porozglądałem się w te i we wte. Dużo znajomych, paru fajnych gostków których jeszcze nie poznałem - ogólnie spoko.
- Dzień dobry pani profesor, bardzo przepraszam za spóźnienie - powiedziałem, po czym ukłoniłem się na znak niezwykle eleganckiego usposobienia i zająłem miejsce w pustej ławce. Szybko wyjąłem kartkę i długopis i przepisałem pytania. Ech, nie ma to jak wychować się w mugolskim domu, a potem przychodzić na lekcje o mugoloch.
Incendio - spokojnie sprawdzają się zapałki 
Slicing cubum - ja tam używam po prostu noża, nie wiem jak pani

Sonorus - dobrze się do tego nadaje mikrofon 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Skąd : Wyspa Skye, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 58
  Liczba postów : 56
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14284-michaela-anika-dear#376972
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14614-why-are-you-so-mad#389925
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14291-michaela-dear
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14290-michaela-a-dear




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Pią Cze 23 2017, 22:40

Zdawała sobie sprawę, że jest lekko spóźniona, ale starała się tym zbytnio nie przejmować. Ojciec nie musi wiedzieć o każdym jej spóźnieniu, a zresztą zdarzały się one bardzo rzadko. Otworzyła drzwi do klasy, sprawiając wrażenie, że wcale się nie martwi, powiedziała ciche, ale uprzejme "dzień dobry" i usiadła obok @Warren Samuel Wilson.
- Hej, Warren - rzuciła krótko i zabrała się za pisanie odpowiedzi na pytanie. Nie za bardzo obchodził ją fakt, że Puchon pewnie zaraz zaprostestuje i powie, żeby nazywać go "Sammy". Ale może sobie pomarzyć - dla Michaeli "Sammy" brzmiało zdecydowanie zbyt dziecinnie i zdrobniale i nie nadawało się do użytku.

kartka:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 346
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 547
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13874-bridget-hudson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13912-bridget#367825
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13915-bridget-hudson#367829
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13904-bridget-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Sob Cze 24 2017, 02:47

Bridget przywitała uśmiechem Gemmę, która dosiadła się do jej ławki. (W zależności od tego, czy lekcja odbywała się przed, czy po meczu, Bridget prawdopodobnie zagadała ją albo o przygotowania, albo o wizytę w skrzydle i czy wszystko już z nią w porządku w związku z obrażeniami, które odniosła). Zaraz potem profesor Hall rozpoczęła swój krótki wykład na temat baterii i tych nieszczęsnych, mugolskich telefonów, z którymi Bridget nie miała zbyt miłych wspomnień po ostatnich zajęciach. Niby spoko pomysł, fajnie wyglądały i dziewczyna mogłaby się nawet nauczyć, jak z nich korzystać, jednak strona techniczna ją przerosła i zupełnie sobie nie poradziła. A teraz mieli ogrzewać baterię w parach? Dodatkowo trafiła na Ezrę i w sumie nie wiedziała, czy się cieszy, czy też nie... Ostatnio w ogóle nie mieli okazji do rozmowy. Od spotkania w bibliotece mijali się tylko na lekcjach, gdzie każde z nich było zajęte sobą, a poza tym nie spędzali razem czasu, mimo że planowali ocieplić swoje stosunki i spróbować się zaprzyjaźnić.
- Cześć - przywitała go ciepłym uśmiechem, po czym usiadła na krześle obok. - Od razu mówię, że wolałabym robić notatki. Trochę się boję, że nie opanuję tego ogrzewania i wybuchnie za szybko albo coś rozwalę - powiedziała na wstępie, wyciągając z torby papier i pióro, gotowa do zapisywania swoich obserwacji. - Co słychać? - zagaiła jeszcze w międzyczasie, zerkając raz na baterię, raz na Ezrę.

______________________


   
   

   

   
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Wiek : 21
Skąd : Uppsala, Szwecja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1033
  Liczba postów : 781
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13356-ruth-wittenberg
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13361-relacje-ruth
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13357-soho
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13358-ruth-wittenberg




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Sob Cze 24 2017, 13:55

Ruth nawet przez chwilę przeszło przez myśl, że to jej propozycja skierowana do profesor Percy jakiś czas temu mogła podsunąć Hall pomysł na lekcję, ale tylko uśmiechnęła się do nauczycielki i wróciła do ławki, kiedy to uprzejma kobieta ponownie wywlekła na wierzch zastanawiające wiadomości Ruth z mugolskiego życia. Czyta dużo książek, nie?
-To jest taka kostka, trochę mniejsza od tych leżących na pani biurku. W zależności od tego, jak się... - urwała na moment. No przecież nie zacznie teraz opowiadać o zasilaniu i natężeniu prądu, bo Ezra dostanie zapaści, dziewczyny i Calum umrą ze śmiechu a reszta sali utwierdzi się w przekonaniu, że ona naprawdę musi mieć coś z głową - jak się je uruchomi, transportuje ciepło w... Chłodzi lub grzeje - wzruszyła ramionami, choć to nie do końca była poprawna odpowiedź. Jak ktoś miał oczy to zdążył przez te dwadzieścia lat zaobserwować, że energia w przyrodzie nie ginie i tak naprawdę to całe ogniwo dotyczy tylko jej transportu, ale... Młodym czarodziejom wystarczy, że mugole mają takie płytki, które jednocześnie grzeją i chłodzą. Magia, no magia.  
Ruth nie zaszczyciła spojrzeniem autora 'kurwy' zza jej pleców, ale ciarki przeszły ją po całym ciele, gdy zobaczyła, z kim jest w grupie. Niepewnie podeszła do @Mikkel Carlsson i uśmiechnęła słabo.
-Cześć, zajmę się opisem, dobrze? Po ostatnim opcmie mam dość wysokich temperatur - powiedziała po szwedzku, jednak całkiem cicho, więc nikt raczej nie mógł być zainteresowany ich rozmową - może z wyjątkiem @Lysander S. Zakrzewski, który prawdopodobnie jak i sama Ruth mógł być wyczulony na ojczysty język w tłumie. Podczas zadania nie zdążyła nawet dobrze podnieść pióra, bo kiedy Mikkel zaczął, zalała ją fala gorąca, tak szybko uderzająca w skronie, że dziewczynie aż zakręciło się w głowie i z na wpół otwartymi ustami i rozgrzanymi jakby od wielkiego wysiłku policzkami usiadła na ławce. No, no, to się nazywa rozgrzewka!
-Mikkel, miała wybuchnąć bateria, a nie ja - podniosła głowę na mężczyznę, jednocześnie podnosząc też nieco głos.
Co do zadania to zaczęła robić notatki dopiero gdy ochłonęła, przez co oddali je bardzo późno, ale co zobaczyła podczas wybuchu - to jej. Ojciec pokazywał jej wiele fascynujących rzeczy, tę widziała jedynie na filmach i od momentu zaproponowania tego profesor Percy przebierała nogami, żeby zaobserwować eksplozję na żywo. Czad.
opis:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 1027
Dodatkowo : Ćwierć wil
  Liczba postów : 373
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14380-lysander-s-zakrzewski#381382
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14409-lyskowe-relki#381609
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14410-krysia#381611
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14413-lysander-s-zakrzewski#381628




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Sob Cze 24 2017, 20:36

W gruncie rzeczy cieszyłem się, że trafiłem do grupy z @Calum O. L. Dear - chociaż początkowo uważałem go za straszną cipę, to na imprezie u Lotty okazało się, że całkiem równy z niego gość - poza tym nie spotykał się z Devi, a na dodatek tak jak ja nienawidził Walkera. Nie było między nami szans na przyjaźń, ale darzyłem typa szacunkiem i zdecydowanie wolałem pracować z nim niż z jakimś złamasem w stylu wyżej wymienionego Williama albo tego okropnego smarkacza Hamiltona.
- Siemasz Calum - rzuciłem w stronę chłopaka - Mogę praktykę?
Krukon niechętnie się zgodził, więc przeszliśmy do rzeczy - rzuciłem na kostkę Candēt Corrigo, zupełnie nie dostrzegając, że przy okazji nagrzewania baterii rozgrzałem też mojego współpracownika. Bateria wybuchnęła i dopiero wtedy zobaczyłem, że Calum ledwo wytrzymuje z gorąca.
- Wybacz stary - rzuciłem, po czym rzuciłem na chłopaka zaklęcie - L'aria calda resistente!
W Anglii mało kto znał to zaklęcie, jednakże ja, jako że uczyłem się w kilku szkołach położonych w ciepłych krajach poznałem je dość wcześnie. Calum już po chwili poczuł się lepiej i patrząc na płonącą baterię sporządził notatkę.
W tym czasie przypadkiem usłyszałem, że @Ruth Wittenberg mówi coś po szwedzku do jakiegoś gościa. Nie zrozumiałem co to było, jednakże wyłapałem pojedyncze słowo w naszym ojczystym języku.
- Kim jest ten gość, z którym pracuje Ruth? - zapytałem szeptem siedzącego przy mnie Deara.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 38
  Liczba postów : 496
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14309-vivien-o-i-dear
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14332-w-odchlani#378419
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14330-poczta-void
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14333-vivien-o-i-dear#378429




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Sob Cze 24 2017, 23:39

Z uwagą wysłuchałam słów nauczycielki starając się cokolwiek zrozumieć licząc, że to pomoże mi w dalszym etapie lekcji - oczywiście się zawiodłam. Gówno z tego wszystkiego zrozumiałam, więc zrezygnowana poszłam w stronę mojej partnerki - dziewczyny o bardzo charakterystycznej fryzurze (w sumie tej fryzury było tam więcej niż dziewczyny).
- Cześć - wyciągnęłam dłoń w jej stronę zagajając ją uprzejmie - Jestem Vivien, pozwolisz, że wezmę na siebie notatki?
Gdy dziewczyna się zgodziła przystąpiłyśmy do pracy - ona powoli podgrzewała baterię, a ja robiłam notatki. Nie szło mi jakoś super, ale w gruncie rzeczy chyba udało mi się zawrzeć wszystko co najważniejsze.

1. Z baterii ulatnia się dym
2. Pod wpływem temperatury bateria pęcznieje
3. Dochodzi do wybuchu
4. Bateria pali się intensywnym ogniem, który dość szybko słabnie i gaśnie.



@Lucienne Pourbaix - z racji tego, że wypadło mi 1, to Tobie na pewno poszło lepiej, więc ja robię notatki :*

______________________



When I met you in the summer, took my heartbeat's sound!







Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 253
  Liczba postów : 661
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13872-lotta-hudson?nid=5#367718
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13936-relki-lotki#368318
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13932-lotta-hudson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13931-lotta-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Nie Cze 25 2017, 15:58

Wysłuchałam z uwagą wykładu i chyba nawet całkiem sporo zrozumiałam, więc nieszczególnie bałam się tego zadania. Na dodatek okazało się, że jestem w parze z Gemmą, którą bardzo lubiłam, więc na samą myśl o pracy z nią bardzo się ucieszyłam.
Nie byłam jednak w nastroju na czarowanie, więc poprosiłam Puchonkę o możliwość robienia notatek. Uważnie obserwowałam każdy ruch dziewczyny i palącą się baterię - chcąc zanotować wszystko jak najbardziej precyzyjnie.
Po chwili jednak żałowałam, że nie wzięłam na siebie czarowania - dziewczynie poszło o wiele szybciej niż mi, a moje notatki były piekielnie chaotyczne.

Po rzuceniu zaklęcia bateria pęcznieje, a potem pojawia się dym. Dochodzi do wybuchu - pali się intensywny ogień, który dość szybko gaśnie.

@Gemma Twisleton - tak samo jak wyżej, wypadło mi 1, więc zakładam, że robię notatki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Elstow, Bedfordshire
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 730
Dodatkowo : kapitan drużyny Huffu
  Liczba postów : 460
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13545-gemma-harper-twisleton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13551-gemm-dobry-c#360801
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13552-najbardziej-poturbowana-sowa-w-hogu#360803
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13553-gemma-harper-twisleton#360808




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Nie Cze 25 2017, 21:10

Była pochłonięta rozmową z Bridget, kiedy Hall poprosiła wszystkich o uwagę. Niechętnie porzuciła temat quidditcha, na rzecz baterii i telefonów komórkowych, wątpiąc czy usłyszy coś nowego. Tu nauczycielka jednak ją zaskoczyła. Wiedziała, że baterię można było wybuchnąć, ale mogła wymienić z 10 bardziej oczywistych i niezawodnych zamienników Bombardy. Trudno było przecież określić czy bateria posiada wewnętrzne uszkodzenie, a doświadczenie podpowiadało jej, że potrzeba było naprawdę wysokiej temperatury, żeby spowodować eksplozję nienaruszonej. Sama często trzymała telefon w kieszeni i przestrogi profesor Hall niespecjalnie ją przekonywały. Zapewne musiałoby jej oderwać rękę, żeby się czegokolwiek nauczyła.
Nie miała jednak zamiaru wchodzić w żadne dyskusje i właściwie jedyne co ją teraz obchodziło, to eksplozje, które mieli przeprowadzać.
- Mogę wybuchać, mogę wybuchać, mogę wybuchać? – poprosiła Lotkę podekscytowana – Kiedyś z bratem robiliśmy różne podwórkowe bomby – zaczęła opowiadać, chcąc podkreślić swoje kwalifikacje, chociaż Krukonka i tak nie zamierzała chyba o to walczyć – Dopóki nie spowodowaliśmy pożaru. Ale był przypał – zaśmiała się. Żadne konsekwencje nie były w stanie przyćmić epickości eksplozji ich saletrowej bomby.
Zajęła się podgrzewaniem baterii, nie przestając opowiadać Lotce historii z życia. Zakładała, że trochę to zajmie i chciała jakoś zabić czas.
- Kiedyś zostawiłam telefon na fotelu w samochodzie w pełnym słońcu. Ze dwie godziny tam leżał. Ale nie wybuchł, tylko przez pół dnia nie działał. Wyobrażasz sobie co mogło się stać? Eksplodowałby razem z  całym autem – zamilkła olśniona wizją rodem z filmu Michaela Baya, ale zaraz przypomniała sobie, jaką miłością darzył swój samochód jej brat i aż zbladła – Jezu, Johan by mnie zamordował… - otrząsnęła i kontynuowała – W ogóle to to było przy le… Jasna dupa! – krzyknęła kiedy nagle bateria wybuchła. Dużo szybciej niż się spodziewała – O kurde, nie patrzyłam! Widziałaś? – spojrzała na Lottę, która na szczęście coś tam zapisywała – Myślisz, że pozwoliłaby nam jeszcze raz? – szepnęła zawiedziona, że ominął ją moment samej eksplozji. Bateria co prawda dalej się paliła, ale to już nie było takie emocjonujące.
Ogień w końcu zgasł i Gemma odczekała chwilę i wyciągnęła rękę po baterię. Jak zwykle, kiedy coś ją ciekawiło, musiała to zmacać. Nie spodziewała się jednak, że tak długo, będzie aż tak gorąca. Z sykiem natychmiast wypuściła ją z palców, niefortunnie wyrzucając  ją w stronę partnerki.

Kostka: 5

______________________



PMS MONSTER ALERT! 25-30 każdego miesiąca!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 268
  Liczba postów : 85
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14531-lucienne-pourbaix?nid=1#385953
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14533-lucienne-sowie-wiadomosci?highlight=lucienne+sowie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14532-lucienne-pourbaix?highlight=lucienne+kuferek




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Pon Cze 26 2017, 08:10

Po dość prostej kartkówce, nie spodziewałam się wyjątkowo trudnego zadania, dlatego pomysł z wybuchami bardzo mnie zaskoczył. Wychowywałam się przez większość życia w mugolskiej rodzinie, ba, miałam nawet swój telefon, więc doskonale wiedziałam, co się stanie podczas ogrzewania baterii, i jak bardzo to jest niebezpieczne.
Mam nawet dziwne, nieprzyjemne wrażenie, że nauczycielka nie do końca zdaje sobie sprawę z zagrożenia, jakie wiąże się z postawionym przez nią zadaniem. Cóż, będziemy się ratować.
Do współpracy wyznaczono mi @Vivien O. I. Dear, całkiem sympatyczna Ślizgonkę.  To miłe się tak zaskoczyć po całej serii wyniosłych, nieprzystępnych, takich-fantastycznych mieszkańców Slytherinu, chociaż Vivien nie odkryła jeszcze wszytskich swoich kart, ale pierwsze wrażenie wywarła bardzo przyjemne.
-Cześć, jestem Lucy - uścisnęłam zaoferowaną mi dłoń - jasne,  ja już zabieram się za praktykę.
Nie minęło dużo czasu, kiedy mała bateria z naszej gabloty z hukiem zamieniła się w kulę ognia,  dołączając tym samym do eksplozji rozbrzmiewających wokół  nas.
-Vivien, jak Ci idzie opis, wszystko dokładnie widziałaś, czy coś ci uzupełnić?   - powiedziałam spokojnym, neutralnym tonem, do towarzyszki zadania,  która dość lakonicznie potraktowała opis.
Można to uznać za brawurę, ale nie było tak przerażająco, jak opisywał mi to w dzieciństwie rodzice. A gdyby tak zobaczyć z bliska taką baterie po wybuchu? Sama nie wiedząc czemu, rozebrałam gablotę, i ujęłam  baterie w dwa palce. Zdążyłam ją tylko wyciągnąć, kiedy z opóźnieniem dotarło do mnie doświadczenie ogromnego bólu, spowodowanego gorącem. Krzyknęłam, ale zanim Hall zorientowała się, o kogo chodzi, odruchowo odrzuciłam baterie od siebie  zajmując się ostudzaniem swoich palców lodowatą wodą wyczarowaną naprędce.
Miałam nadzieję, że spadnie gdzieś na podłogę, ale nadzieję to sobie można mieć. Trafiło w Vivien. Przez łzy w oczach, nie zobaczyłam wyraźnie, co się z nią stało, ale domysłem idąc,  raczej średnio możliwe, że nie będzie żywic do mnie urazy.
[b]-Gdzie cię trafiłam? [b] - wyjąkałam, osuszając podłogę, zachlapaną wodą.


Ostatnio zmieniony przez Lucienne Pourbaix dnia Sro Cze 28 2017, 06:29, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 16
Skąd : Hogsmeade
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 311
  Liczba postów : 571
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12489-harriette-morana-wykeham#336490
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12490-ettie#336602
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12491-poczta-ettie#336603
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12492-harriette-wykeham#336605




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Pon Cze 26 2017, 17:01

Cierpliwie czekała aż nauczycielka odda reszcie kartkówki.
- Jeszcze nic - odpowiedziała Lysowi, trochę na odczepnego. Przyszła tu z misją, nie miała więc czasu na pogaduchy. Co prawda obiecała sobie, że nie będzie robiła żadnego dymu na tej lekcji, ale wiele zależało też od tego, co zrobi Hall.
Wyraz twarzy profesorki nie wróżył jednak dobrze dla nikogo. Jeszcze zanim się odezwała, Ettie poczuła, że podskakuje jej ciśnienie. Ściągnęła brwi i zacisnęła pięści, spodziewając się, że znów usłyszy jakiś afront. Przez cały czas powtarzała sobie, że miała być przecież spokojna i może nawet coś to dało. Nie podniosła głosu, a to już było coś. Kilka razy otworzyła i zamknęła usta, próbując znaleźć jak najmniej napastliwe słowa, ale ich brak tylko bardziej ją denerwował. Kiedy zobaczyła, że nauczycielka już zamierzała przejść do lekcji, myśląc zapewne, że udało jej się zakończyć dyskusję, Gryfonka przestała się zastanawiać.
- Uuuugh, niech pani przestanie robić ze mnie idiotkę - jęknęła z wyrzutem, starając się zarazem nie brzmieć kłótliwie. Tylko jak miała to zrobić, skoro kobieta nie dawała jej szans na normalną dyskusję? - Wiem co znaczy rodzina mieszana i tak się składa, że mam znajomych z mieszanych i mugolskich rodzin, i owszem - rozmawiam z nimi - takie osoby, z racji swojego zorientowania w temacie, były da niej najlepszymi sojusznikami w sprawie - To nie jest pomysł, na który wpadłam tydzień temu, ot tak sobie, pod prysznicem. Ja nad tym pracuję od lat. Wiedziałaby pani, gdyby zechciała mnie pani posłuchać! - chciała powiedzieć jeszcze milion rzeczy, ale ponad połowa z tego była otwartym atakiem w nauczycielkę, a reszta tylko w jej bierną postawę. Tak czy owak był to atak, a tego przecież miała nie robić.
Tak jak do tej pory, nie zamierzała bawić się mugolskimi sprzętami na lekcji i już miała przyznać się do tego  Hall, kiedy zobaczyła, z kim ją sparowała. Ettie nie przejmowała się złą oceną, ale ten profesorski wazeliniarz @William Walker już pewnie tak. Trafiła się niepowtarzalna okazja obniżenia jego oceny. Wystarczyło tylko zawalić swoją połowę zadania, co i tak planowała zrobić.
- Robię notatki - oznajmiła Krukonowi spode łba - Mam nadzieję, że urwie Ci palce.
Wyciągnęła pergamin i kiedy tylko zaczęło się coś dziać, wzięła się za pisanie.





Nie zaobserwowaliśmy wybuchu baterii. Walkerowi coś wpadło do oka, a ja akurat mrugałam. Zakładamy jednak, że wybuch był mniej bezpieczny i kontrolowany niż w przypadku zaklęcia Bombarda. Z całą pewnością był też trudniejszy do wywołania. Kto by się spodziewał?  
Ette Wykeham, Gryffindor VI
William Walker, Ravenclaw VIII


Oddała szybko "sprawozdanie", zanim Walker miał czas, żeby na nie spojrzeć. Ona mu nie przeszkadzała przy podgrzewaniu baterii. Dlaczego niby miałaby mu pozwolić wtykać nos w jej notatki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 17
Skąd : Wyspa Skye, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 528
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 757
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13638-blaithin-astrid-dear#362967
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13646-not-a-bad-girl#363014
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13684-dziobek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13647-blaithin-astrid-dear#363019




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Pon Cze 26 2017, 20:20

Dopisywała właśnie kolejną nutkę, kiedy ktoś rąbnął w drzwi jak rozdrażniony buchorożec. Nawet nie musiała odwracać głowy, żeby domyślić się, kto to taki... Trzeba przyznać, że prefekci Gryfonów potrafili zrobić wejście. Złożyła kartki i przesunęła je na bok.
- Przez tę całą sumienność mam już zepsutą reputację. - odparła, nie powstrzymując uśmiechu cisnącego się na usta. Dobrze było zobaczyć Leo w formie. Blaithin nie uświadamiała sobie wcześniej, jak bardzo brakowałoby jej tego wesołego, głośnego ćwierćolbrzyma, gdyby nagle go zabrakło. Przynajmniej ramię miał w porządku, więc Fire uznała, że nie ma się o co martwić.
- Daj mu cieszyć się chwilą. - odparła, słysząc komentarz Ezry. Od czasu, kiedy wiedziała, co jest między nimi, zwracała uwagę na drobne szczegóły w postaci spojrzeń i takich niby zwykłych pyknięć w ramię, jakiś tysiąc razy bardziej. Jak dla Gryfonki atmosfera między nimi zawsze była gorąca i podszyta drugim dnem.
- Czy ty naprawdę myślisz, że jak całowałeś się z moim kumplem to wszystko ci wolno, Clarke? - spytała, rzucając mu gniewne spojrzenie, kiedy zrzucił jej nogi. W udzie odezwał się ból po ranie, ale udała, że krzywi się ze zwykłej złości. Do Fire dotarło co powiedziała, ale nie dbała o to, że zapadnie jakaś niezręczna cisza albo, że Vin-Eurico się obrazi za jej zachowanie. Clarke nie mógł sobie pozwolić na takie rzeczy!
- Nie, o latarkę, już mi się przypomniało. - mruknęła, kiedy Hall sprawdzała te całe kartkówki.
Fire parę razy miała do czynienia z telefonem i jej największym osiągnięciem było poprawne odblokowanie go i przez przypadek zadzwonienie na jakiś numer. Z tego co wiedziała, mugole nie umieli żyć bez tych urządzeń. Posiadały tyle opcji, że Blaithin skrycie podziwiała ich, że w ogóle się w tym nie gubią. Jej dawny mugolski chłopak był porządnie zszokowany, kiedy zorientował się w braku zupełnego doświadczenia rudowłosej - ale, jak wszyscy, uwierzył w jej gładkie kłamstwa.
- No to ja oczywiście biorę się za grzanie. - powiedziała, kiedy już wyciągnęła różdżkę. Wycelowała w tę dziwaczną baterię, rzucając niewerbalne Temperatus. Magiczny patyk posłuchał Szkotki i poczuła bijące od czaru ciepło, a drobny dreszczyk przemknął aż do jej łokcia. - To chyba działa. - stwierdziła, nie patrząc na Leo, tylko na coraz szybciej pęczniejący przedmiot. Nie zauważyła nawet, kiedy nasiliła moc zaklęcia chyba do maksimum. Ich bateria błyskawicznie się zapaliła, a gorąco niemal buchnęło w twarz Fire.
Zaciekawiona spojrzała na Vin-Eurico, który miał robić notatki.
- Zgrzałeś się? - zaśmiała się, a do jej głowy w tym samym czasie wpadł głupawy pomysł. Oczywiście, bez głębszego zastanowienia postanowiła wprowadzić go w życie. - Aquamenti! - strumień chłodnej wody zmoczył gęste włosy Gryfona, podczas gdy uśmiechnięta Blaithin skrzyżowała ramiona. Czarowanie na mugoloznawstwie? To lubiła! Podobnie jak drażnienie Leo.

kostki: 6 i 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 628
  Liczba postów : 700
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12435-mikkel-carlsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12436-gwardia-mikkela
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12439-uggla-mikkela
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12438-mikkel-axel-carlsson




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Pon Cze 26 2017, 20:26

Mikkel naprawdę zaczął żałować, że zjawił się na tych zajęciach. Ale w końcu musiał tu przyjść. Musiał pokazać Calumowi, że potrafi dotrzymywać słowa. Do napisanej kartkówki oczywiście się nie przyznał, ale patrzył z wysoko uniesioną głową na panią profesor, kiedy pytała o autora. Nie miałby nawet czasu podnieść ręki, bo profesor Hall na całe szczęście zaczęła omawiać prace innych uczniów. Nie miał najmniejszego zamiaru zapamiętywać tych cennych informacji o mugolach. Wpuszczał je jednym uchem i wypuszczał drugim. Na mugoloznawstwie nie był od czasów, kiedy było jeszcze obowiązkowe. Wtedy co chwila wymyślał jakieś choroby, żeby tylko się z tego wymigać. Kiedy zobaczył, z kim jest w parze, od razu przykleił do twarzy swój charakterystyczny półuśmiech i powitał nim swoją partnerkę.
- Nie ma sprawy. Ja nawet nie wiedziałbym jak to ująć w słowa. Zdecydowanie wolę rzucić jedno głupie zaklęcie - odpowiedział automatycznie po szwedzku, nie zauważając nawet tej zmiany języka. Ucieszył się z takiego rozkładu pracy, bo naprawdę by się zamordował, gdyby musiał jeszcze coś wymyślać. Ruth nie wyglądała na chętną do rozmowy, więc postanowił od razu przystąpić do działania. Nawet nie zauważył, że przez przypadek zaczął podgrzewać twarz swojej partnerce. Na początku przestraszył się, że zrobił jej krzywdę i automatycznie podniósł rękę, żeby sprawdzić temperaturę jej czoła.
- Na Merlina, przepraszam. Wszystko w porządku? - objął jej ramię wolną ręką i spojrzał w oczy wyraźnie zaniepokojony. Wyglądało na to, że już było w porządku - Jakbyś poczuła się gorzej, to od razu mów - powiedział jeszcze, mając nadzieję, że rzeczywiście powie mu, kiedy będzie jej słabo. Mogła przecież doznać od tego poważnych konsekwencji zdrowotnych.
Przeszli ponownie do wykonania zadania. Tym razem Mikkel dokładnie starał się, żeby nie ogrzać twarzy Ruth. Chyba udało mu się zrobić to, co trzeba było. Jego była dziewczyna wyglądała na bardzo podekscytowaną tą całą baterią, więc też nie chciał za bardzo psuć jej humoru. O ile wystarczająco nie nabroił rzucając nieumiejętnie zaklęcie. Spojrzał kątem oka na jej notatki, ale i tak za wiele nie rozumiał, o co w tym wszystkim chodziło.

kostka: 3

______________________

Gdzie był Mikkel?:
 


Mikkel Carlsson

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Puebla, Meksyk
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 601
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 507
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13793-leonardo-ovidio-vin-eurico#365517
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13806-looking-so-crazy-in-love#365642
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13807-love-letters#365644
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13804-leonardo-ovidio-vin-eurico#365640




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Mugoloznawstwa   Pon Cze 26 2017, 22:02

Czy ta lekcja mogła być jeszcze lepsza? Leo miał po ręką dwójkę swoich najlepszych przyjaciół, którzy sobie bezczelnie dogryzali i...
Był pewien, że przez ułamek sekundy w jego oczach widać było prawdziwe, dogłębne przerażenie. Wierzył, że Fire jest na tyle inteligentna, że umie zachować sekret i nie wkurzać swojego wybuchowego przyjaciela. Dotarło do niego jednak, że w gruncie rzeczy nie powiedział jej, aby cokolwiek z tamtej rozmowy zachowywała dla siebie. Mogła równie dobrze pomyśleć, że Leo obgadał wszystko z Ezrą...
- Wohoho, spokojnie, aż tak blisko nie jesteśmy, żeby się całować! - Poprawił się na krześle, wyduszając z siebie śmiech - zabrzmiał on zaskakująco prawdziwie. Potrząsnął głową z niedowierzaniem, mając nadzieję, że wygląda po prostu na lekko zaskoczonego i rozbawionego, a nie na... no cóż, przestraszonego.
Tak czy inaczej, trzeba było już zająć się lekcją i Leo oczywiście w parze był z Gryfonką. Najchętniej wygarnąłby jej od razu, jak bardzo go prawie udupiła, ale koniec końców uznał, że dalej są za blisko Ezry.
- Ta, pewnie - rzucił po prostu, trochę zamyślony. Znał się na telefonach nawet nieźle, bo jego mama korzystała z jednego - pewnie, nie cały czas, bo w końcu mieszkała z czarodziejami. Tak czy inaczej, to urządzenie trafiło kiedyś w jego łapki i chyba radził sobie z nim całkiem nieźle.
Okazało się, że przez jego roztargnienie faktycznie oddał Fire zajmowanie się tą zabawniejszą częścią i sam utkwił na pisaniu notatek. Pochylił się lekko nad baterią, której reakcję miał kontrolować.

NOTATKI:
Bateria dymi i zaczyna tak jakby pęcznieć. Potem płonie, ale dość krótko.

Chciał napisać coś ładniejszego, ale zrobiło mu się tak gorąco, że musiał się gwałtownie odsunąć. Otworzył usta, aby poinformować Fire, że kieruje swoje zaklęcie trochę za bardzo na niego - lecz w tym momencie dziewczyna postanowiła go ochlapać wodą na ochłodzenie.
Wypluł wodę i przetarł dłonią twarz. Woda ściekała mu na koszulę i czuł, że mokry materiał zaczyna przylegać mu do klatki piersiowej.
- Dzięki, tego właśnie potrzebowałem - prychnął z rozbawieniem i przeczesał palcami włosy. Przez chwilę przemknęła mu przez głowę myśl o jakiejś zemście, ale doszedł do wniosku, że za bardzo lubi profesor Hall, aby psuć jej lekcję. Poza tym miał względnie dobry humor, a na Dearównie jeszcze się odegra - wszystko w swoim czasie! Teraz tylko ją kopnął pod ławką, nie przestając się uśmiechać.
- Wiem, że wyglądam bardzo ponętnie w takiej mokrej koszuli, ale musisz się nauczyć nad sobą panować. - Oznajmił, podsuwając jej mokry pergamin z notatkami. Teraz niech suszy!


Ostatnio zmieniony przez Leonardo O. Vin-Eurico dnia Wto Cze 27 2017, 13:40, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Klasa Mugoloznawstwa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 12 z 13Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... , 11, 12, 13  Next

 Similar topics

-
» Klasa Mugoloznawstwa
» Klasa do Obrony Przed Czarną Magią
» Pusta Klasa
» Klasa Artystyczna
» Klasa Historii Magii

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
czwarte pietro
-