IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Opuszczona Kapliczka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Opuszczona Kapliczka   Sob Maj 05 2012, 14:07

First topic message reminder :


Opuszczona Kapliczka

Właściwie nie wiadomo, skąd na obrzeżach Hogsmeade wzięła się kaplica, jedno za to jest pewne - ten, komu zależało na ulokowaniu jej właśnie tutaj, dawno już odszedł, a miejsce sprawia wrażenie zaniedbanego. Użyto tu potężnego zaklęcia zmniejszająco-zwiększającego, dlatego też to, co z zewnątrz wydaje się być malutką kapliczką, w środku okazuje się być całkiem pokaźnych rozmiarów budynkiem. Może wnętrze nie jest zbyt bogato wystrojone, co jest zapewne sprawą grasujących tu od lat szabrowników, jednak jeśli komuś tęskno za duchami mniej przyjaznymi od hogwarckich, jest to idealne miejsce!



Ostatnio zmieniony przez Cornelia Somerhalder dnia Sob Maj 05 2012, 17:45, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Wiek : 29
Skąd : Hogsmeade
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 55
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 55
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6792-polly-m-white
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6793-parowka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6841-pola#195053




Gracz






PisanieTemat: Re: Opuszczona Kapliczka   Sro Gru 18 2013, 19:13

Błagam Cię, Ty mnie przepraszasz za powolne odpisywanie? To ja tu chyba jestem mistrzem rozciągania akcji w czasie ostatnimi czasy. Obyś tylko na następny odpis nie musiała czekać miesiąca.
Och, dwa lata różnicy to nie aż tak wielki dystans przecież! Chociaż z drugiej strony w młodości, kiedy ktoś ma lat siedemnaście a inny piętnaście, wydaje się to być przepaścią nie do pokonania. Jak to zatem możliwe, że Clement nie traktował Pollyanne jak siksy? A może traktował, tylko ona o tym nie widziała, żyjąc w przekonaniu, że jest taka dorosła. Lol. Szczęśliwie w pewnym momencie życia ta granica zaczyna się zacierać i wiek już nie stanowi tak poważnego problemu. Oboje znaleźli się właśnie w tym momencie życia, kiedy ta różnica była zupełnie nieistotna. W końcu oboje byli dorośli, na pewno dojrzalsi niż w czasach szkolnych i oboje mieli za sobą już kilka życiowych kamieni milowych.
Ten brzuszek był żarcikiem, bo przecież oczywiście spod sterty ubrań Pola nie miała okazji faktycznie ocenić stanu fizycznego swojego dawnego znajomego. Ale któż by się tym przejmował! Bynajmniej nie White, która krytycznym wzrokiem taksowała startego znajomego, jakby porównując go do obrazu Clementa z przeszłości.
Cóż, zdecydowanie nie był tym samym człowiekiem, ale jak to mówi Lajla, życie zmienia ludzi. Tak samo jak czas, a ponieważ nie widzieli się kilka lat, wiele w tym czasie mogło - i zapewne musiało - się wydarzyć.
Zresztą Polly również się zmieniła. Jej rysy twarzy wyostrzyły się, sylwetka nabrała dostojności i niewiele w niej zostało z nieco szalonej, choć zdystansowanej nastolatki, nie stroniącej od dobrej imprezy po wygranym meczu bądź zaliczonych egzaminach. Jednak najbardziej widoczną zmianą były zdecydowanie tatuaże. No, może widoczną nie w tym momencie, ponieważ całe jej ciało schowane było pod zimowym płaszczem i długimi za kolano skórzanymi, wiązanymi z przodu kozakami na słupku. Jedyną widoczną częścią jej ciała - poza twarzą naturalnie - były dłonie; obecnie splecione przed sobą na rączce wiaderka, dzięki czemu były całkiem nieźle widoczne. No i tylko po nich można było zauważyć, że coś tam było nabazgranego na jej jasnej skórze. I tylko się domyślać, gdzie owe rysunki się kończyły.
- Widać mój drogi, że lustro i brzytwa są ci obce. - skwitowała zaczepnie, nawiązując do nieco niechlujnego wyglądu Clementa. Jednocześnie, zakładając, że uda jej się chociaż chwilę porozmawiać z dawnym znajomym, ruszyła w kierunku ławeczki stojącej naprzeciwko kapliczki i, odstawiwszy wiaderko obok siebie, spoczęła na niej, przy okazji poklepując dłonią wolne miejsce obok siebie i tym samym nakłaniając Wellingtona by do niej dołączył.
-A po cóż ci zapasy ziemi, mój drogi? - zapytała nie ukrywając zaskoczenia, bo w końcu skąd miała wiedzieć, że Clems (hehs jaki skrót) został gajowym? - Och, co u mnie pytasz. No cóż, trochę podróżowałam po świecie przez kilka ostatnich lat, poznawałam różne kultury i inne rodzaje magii. Nawet nie wiesz jak cudowne stworzenia i rośliny można spotkać w Afryce! Niestety mój ojciec zmarł, zostawiając mi swój bar w spadku, więc chcąc nie chcąc musiałam wrócić i zająć się nim i Grzybkiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 31
Skąd : Szkocja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 983
Dodatkowo : teleportacja, animagia (szary niedźwiedź)
  Liczba postów : 318
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5538-clement-appius-wellington
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5564-clement-wellington?highlight=clement
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5548-puchacz-clementa?highlight=puchacz
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7851-clement-a-wellington




Gracz






PisanieTemat: Re: Opuszczona Kapliczka   Pon Gru 23 2013, 14:13

Clement dopiero po chwili zauważył tatuaże pokrywające jej bladą skórę i niezbyt taktownie zagapił się na nie, zastanawiając, skąd ta moda, szczególnie wśród kobiet? Nie bardzo to rozumiał, ale pewnie jak zwykle był nie na czasie, to takie typowe dla niego. Zamknął się w swojej samotni i nie miał bladego pojęcia, co się dzieje wokoło. Niemniej jednak tatuaże jakoś do niego nie przemawiały, chociaż na jego bicepsie jakiś rysunek mógłby wyglądać naprawdę... intrygująco.
Patrzył na nią w zadumie, próbując obliczyć, ile to już lat minęło? Jak zwykle gubił się w rachunkach, bo miał wrażenie, że od śmierci Todda czas zaczął płynąć jakoś inaczej, bardziej chaotycznie, a jednocześnie bardziej... bezsensownie. Zmieniła się, to prawda. Wyglądała na kobietę, a nie dziewczynę, jaką zapamiętał. On sam również się zmienił, z pewnością było to jeszcze bardziej widoczne niż w przypadku Polly, ale starał się o tym nie myśleć, bo przecież nic go to nie obchodziło. Słysząc jej uwagę na temat swojego wyglądu, wzruszył lekko ramionami, dając do zrozumienia, że takie sprawy są mu naprawdę obojętne. Lubił mieć brodę, zresztą codzienne golenie wymagało dużo niepotrzebnego zachodu, a Clement miał zawsze milion ciekawszych i ważniejszych zajęć, niż wystawanie przed lustrem i doprowadzanie swojej twarzy do porządku. Usiadł posłusznie obok Polly i uniósł lekko brwi, słysząc jej pytanie, po co mu ziemia. No jak to, po co?
- Jestem gajowym w Hogwarcie. Takie rzeczy się przydają - powiedział zwięźle, jak to miał w zwyczaju. Wysłuchał telegraficznego skrótu historii życia Polly, po czym powtórzył jedno słowo, którego jakoś nie potrafił sobie wyjaśnić. - Grzybkiem?
Milczał przez chwilę, po czym doszedł do wniosku, że wypadałoby powiedzieć też kilka słów o sobie. Odchrząknął, po czym wbił wzrok w swoje popękane dłonie.
- Ja... pracowałem jako smokolog, potem Todd... hm... zginął na jednej z wypraw. Podróżowałem, a teraz jestem tutaj, w Hogwarcie - wyrzucił z siebie gwałtownie chrapliwym głosem, po czym ponownie wzruszył ramionami. Naprawdę dużo go to kosztowało, nie umiał o tym mówić i pewnie nigdy się nie nauczy. Odetchnął głęboko i zagapił się w przestrzeń, wciskając ręce do kieszeni i na chwilę zapominając o obecności Polly.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Wiek : 29
Skąd : Hogsmeade
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 55
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 55
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6792-polly-m-white
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6793-parowka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6841-pola#195053




Gracz






PisanieTemat: Re: Opuszczona Kapliczka   Pią Sty 03 2014, 15:23

Nie wszystkim muszą odpowiadać tatuaże i nie wszyscy muszą je lubić, to kwestia gustu tak samo jak noszenie niedopasowanych ubrań. Chociaż to drugie akurat jest chyba kwestią braku gustu. Niemniej Polly jednak zakochała się w dziaraniu już po pierwszej sesji, uznawszy przy okazji, iż to będzie świetny sposób upamiętnienia szczególnie ważnych momentów w jej życiu czy też odwiedzonych miejsc. Taki swoisty album ze zdjęciami i pamiątkami, który zawsze miała pod ręką i mogła bez przeszkód oddać się wspomnieniom.
A to, że przy okazji nagle nastała taka moda, to już inna kwestia. Pollyanne działała niezależnie od mody.
- Och, zostałeś gajowym? - powtórzyła, rozpromieniając się. - Jak wygląda teraz Hogwart? Wiele się zmienił? Czy kadra wciąż jest ta sama, co za naszych czasów?
Wcale nie chciała go zasypywać gradem pytań, to po prostu wyszło tak samoistnie. Nostalgia prędzej czy później dopadała każdego i mimo ostatnich fascynujących lat życia, po powrocie w rodzinne strony, Pola zatęskniła za starymi znajomymi, z którymi po jakimś czasie, nawet mimo starań, kontakt się zatarł, zblakł niczym stary tusz na pożółkłej karcie historii (huhu ja taki poeta). Miło było spotkać znajomą twarz w miejscu, które było jej domem, ale jednocześnie było tak różne od tego, co zostawiała za sobą wyjeżdżając, iż czuła się tu jak intruz. Świat się zmieniał i jak widać owe zmiany sięgnęły nawet tak zapyziałego miasteczka jak stare, dobre Hogsmeade. Zresztą czemuż się dziwić, kiedy i młodzi zmienili się diametralnie, a to oni w większej mierze napędzali tutejsze interesy, odwiedzając wieś tak często jak tylko pozwalały im na to przepustki ze szkoły. - Och, bo ty chyba nigdy u mnie nie byłeś. Imię mojego rodzinnego domu to Grzybek, no wiesz, ze względu na jego wygląd. - - sprostowała, machając od niechcenia dłonią. - Ale co ja ci będę opowiadać, lepiej chodź i sam go zobaczysz! - to powiedziawszy, Polly poderwała się z ławki, bez ceregieli wciskając Clementowi w dłonie wiaderko. Nie było specjalnie ciężkie, ale Pola była damą i nie wypadało jej dźwigać, kiedy obok miała silne ramię do pomocy. Już wystarczająco odbiegła od wizji damy, pozwalając się przyłapać na kolanach, umorusana ziemią z łopatką w dłoni.
- Och, strasznie przykro mi z powodu Todda.- mruknęła niepewnie, przenosząc wzrok ze swojego kompana na dróżkę przed nimi. Nie była najlepsza w pocieszaniu innych, składaniu kondolencji czy rozmawianiu o prywatnych sprawach. Skrępowanie sięgało zenitu i biedna nie umiała okazać wystarczającej empatii, nagle stając się jeszcze bardziej szorstka niż na co dzień. Więcej nie powiedziała, pozwalając na moment Clementowi odpłynąć w swój własny świat, podczas gdy ona skupiła się na drodze, prowadząc ich na skraj miasta, w kierunku jej domu.

zt x2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 22
Skąd : Göteborg, Szwecja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 190
  Liczba postów : 165
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8284-jesper-tahti-sie-jeszcze-tworzy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8287-jesper#230912
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8286-pisz-duzo#230911
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8285-jesper-tahti#230910




Gracz






PisanieTemat: Re: Opuszczona Kapliczka   Pon Cze 16 2014, 18:45

Biedny Jesper znów odnaleźć się nie mógł. Schody od rana mu płatały figle, a jego ulubione zajęcia miały się odbyć w jakimś bardzo, ale bardzo odległym miejscu. Dobrze, że nie w Londynie, bo musiałby się postarać o jakiegoś przewodnika albo mapę, albo najlepiej to o jedno i drugie. Ciężko mu było w Hogwarcie, ale to i tak lepiej niż być przy ojcu, który najchętniej pozbyłby się Ciebie jak psa. Nie o tym teraz jednak, bo Jesper się bardzo namęczył, aby odnaleźć miejsce gdzie się odbędą zajęcia. Pobłądził ze trzynaście razy, ale dotarł w jednym kawałku. Potargany był troszkę i spragniony, ale dumny z siebie, że mu się udało nie spóźnić. Opłaciło się wyjść z zamku dużo wcześniej. Nie chciał jednak, ani minuty zajęć przegapić. Miał nadzieję, że będą ciekawe i warto było przebyć dla nich taki kawał drogi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 20
Skąd : Exeter
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 139
  Liczba postów : 108
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8615-maria-detank
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8616-grono-przyjaciol
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8617-listy-pann-detank#243294
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8618-maria-detank#243299




Gracz






PisanieTemat: Re: Opuszczona Kapliczka   Pon Cze 16 2014, 18:46

Maria DeTank wchodzi podekscytowana do opuszczonej kapliczki. Pytacie się dlaczego? to proste bo to właśnie tutaj ma odbyć się jej ulubione zajęcia Historia magii oczywiście są jeszcze runy ale aktualnie już cieszy się z tej lekcji. Ma spore oczekiwania co do dzisiejszej lekcji tego przedmiotu. Szybko rozejrzała się po pomieszczeniu i skierowała się a następnie usiadła na jednym z czystych miejsc rozpakowała się i zatopiła w myślach o czym będzie się mogła dzisiaj nauczyć ich profesor zawsze korzysta różnych etapów historii i można się tu wielu rzeczy nauczyć. Maria nie zwracała uwagi na innych uczniów bo była niemal zatopiona w myślach jedyne na co czekała to aż rozpocznie się lekcja
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Szwajcaria/Argentyna
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1056
  Liczba postów : 410
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8405-freya-lethe-vacheron#237837
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8408-frejkowe#237862
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8407-poczta-frejki#237861
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8406-freya-vacheron#237859




Gracz






PisanieTemat: Re: Opuszczona Kapliczka   Pon Cze 16 2014, 19:50

Modlitwy Vacheron musiały zostać wysłuchane, bo oto dotarły do niej informacje o planowanych zajęciach ze starożytnych run! Może pogodzie wciąż daleko było do idealnej, ale tego dnia nic nie było w stanie popsuć – Frejka w wybornym wręcz humorze pojawiła się w miejscu zbiórki, by razem z resztą grupy dotrzeć do kapliczki, w której miały się odbyć zajęcia. Dziewczynę bardzo interesował wybór miejsca, czyżby w miejscu sakralnym znajdowały się jakieś runy? Sama budowla mocno ją zaskoczyła, z zewnątrz wydawała się być tak niepozorna, a kiedy wkroczyła do środka, odkryła, że w rzeczywistości jest o wiele większa, niż się wydaje i kiedyś zdecydowanie była pięknym, pełnym przepychu obiektem. Szkoda, że przez tyle lat była trochę zaniedbywana i okradana przez szabrowników. Szwajcarka westchnęła ciężko, po czym porzuciła wstępne oględziny kapliczki w czasie czekania na rozpoczęcie zajęć, na rzecz rozmów ze swoimi towarzyszami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Szwecja
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 783
  Liczba postów : 589
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8353-gittan-svensson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8359-stworzmy-historie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8360-gittan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8361-gittan-svensson




Gracz






PisanieTemat: Re: Opuszczona Kapliczka   Pon Cze 16 2014, 21:17

W końcu zajęcia, które Gittan po prostu lubiła. Miała wrażenie, że jej plan naszpikowany jest transmutacją oraz zaklęciami. Przyjechała tu, aby poszerzyć swoją wiedzę ze Starożytnych Run, a tylko machała różdżką. Ceniło się, że zdobywała praktyczne umiejętności, a Hogwart w ogóle tylko czyhał na jej naiwność i niewinność, ale miała wrażenie, że ostatnimi czasy Runy odeszły na dalszy plan. Cieszyła się niezmiernie na ciekawą lekcję. O ile wcześniej okropnie narzekała na zajęcia w terenie, teraz była ciekawa co też profesor wymyślił. Nie była pewna, czy przeżyje kolejną teleportacje. Na szczęście na miejscu zbiórki okazało się, że wcale nie wyjeżdżają aż tak daleko, a profesor Howard przekazał jej tyle pozytywnej energii! W tłumie uczniów szukała znajomych twarzy. Podeszła do Freyi, uśmiechając się szeroko.
- Coś w końcu dla nas, już mi niedobrze od tych praktycznych zaklęć, wiesz, że ostatnio zamienialiśmy kamyki w cukierki? Oczywiście wyszedł mi tak paskudny smak, że cały dzień było mi niedobrze - jęknęła, krzywiąc się lekko. Wyjęła z torby zeszyt z pożółkłymi kartkami, oddając go w ręce dziewczyny - Proszę to dla Ciebie, zobacz, jakie ma świetne kartki, nigdy się nie kończą, tak mówił sprzedawca. I można je wyrywać, rozkładają się jak pergamin. Mam wrażenie jakby zapamiętywał tekst - opowiadała z olbrzymim przejęciem. Gittan jako "historyk" miała słabość do idealnych notatek, perfekcyjnie wyrysowanych run. Na pewno kiedyś, gdy siedziała z Freyą nad ich ulubionym przedmiotem, musiały rozmawiać o twardej strukturze pergaminów, po której trudno się pisze. Czekała aż profesor doczłapie się do kapliczki. Mimowolnie dotknęła chłodnych murów.
- Myślisz, że ktoś tu zginął i będzie nam o tym opowiadał? - szepnęła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 24
Skąd : Francja Wersal
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 1393
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 441
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5192-huan-bedau
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5202-cos-z-niczego
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5199-ludwiczek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7245-huan-bedau




Gracz






PisanieTemat: Re: Opuszczona Kapliczka   Pon Cze 16 2014, 22:15

Huan sprężystym krokiem znalazł się w opuszczonej kapliczce nie jako pierwszy. Nie czekał na nikogo,nie chciał spóźnić się po raz kolejny z rzędu na jakąkolwiek lekcję. Szeroki uśmiech rozjaśnił mu twarz,poza tym,nie bardzo lubił Historie Magii czy runy i nie chciał z twarzy nauczyciela wyczytywać zawodu na swój spóźniony widok.
Nie chciało się zaczekać Puchonowi, co? - uśmiechnął się łobuzersko pod nosem
Wyjął książkę i notatki, które zgromadził przez całe lata szkoły,a wcale nie było ich mało i nie było ich też dużo.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1477
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 1347
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7531-katherine-nadia-russeau#211124
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7534-kat-russeau
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7533-poczta-kat-russeau#211125
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7535-katherine-nadia-russeau




Gracz






PisanieTemat: Re: Opuszczona Kapliczka   Pon Cze 16 2014, 22:40

Tu miała być kolejna lekcja? Właśnie w Opuszczonej Kapliczce? Zajęcia w takim razie na pewno będą bardzo ciekawe, no i na pewno nie zaśnie w trakcie zajęć. Przyszła tutaj sama i po drodze też na nikogo nie czekała. Musiała przemyśleć kilka spraw i nad kilkoma się zastanowić. Ostatnio zapragnęła tak na poważnie i wręcz z premedytacją się w kimś zakochać, albo by ten ktoś rozkochał ją w sobie, ale jak na razie na nic takiego się nie zapowiadało. Zrezygnowana weszła do kapliczki i usiadła gdzieś w ciemnym jej zakamarku. Ciekawiło ją kto z jej znajomych przyjdzie jeszcze na zajęcia, przynajmniej będzie mogła sobie z kimś porozmawiać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Anglia, Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 405
Dodatkowo : ścigająca, kapitan
  Liczba postów : 235
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8460-ivy-haden
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8482-przygarniesz-pufe#240070
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8480-ivy-haden-sowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8481-ivy-haden-kuferek#240059




Gracz






PisanieTemat: Re: Opuszczona Kapliczka   Wto Cze 17 2014, 11:29

Cóż, nie tego się spodziewała. Mała, zaniedbana kaplica mogła być składzikiem, ale nie miejscem do przeprowadzenia lekcji. Chociaż była sceptycznie nastawiona, musiała przyznać, że ten widok był w jakiś sposób... mistyczny. Przez chwilę obserwowała z odległości wchodzących do środka uczniów. Zastanawiała się, jak wszyscy mają się tam zmieścić. Dopiero kiedy sama zdecydowała się przekroczyć próg budynku, oniemiała. To właśnie za niekończące się niespodzianki tak bardzo kochała cały magiczny świat. Spotkała się z tym zaklęciem kilka razy, ale nigdy nie miała okazji wypróbować je samodzielnie. Z uchylonymi ustami przeszła się po budynku. Chociaż nie był jakoś szczególnie mocno zdobiony, zapierał jej dech.
W końcu zdecydowała się przysiąść na podłodze. Nie wyglądało na to, że lekcja zacznie się szybko. Ivy mogła w spokoju odsapnąć. Nigdy jakoś szczególnie nie przepadała za historią i runami. Zdecydowanie potrzebowała zastrzyku pozytywnej energii przed ostatecznym zanudzeniem się na śmierć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 20
Skąd : Lille (France)
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1570
Dodatkowo : ścigająca
  Liczba postów : 881
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8601-sunny-oriana-saltzman#242812
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8623-chcesz-ze-mna-relacji#243345
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8622-marudz-az-ci-sie-znudzi#243339
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8624-sunny-oriana-saltzman#243354




Gracz






PisanieTemat: Re: Opuszczona Kapliczka   Sro Cze 18 2014, 13:20

Sunn weszła powolnym krokiem do opuszczonej kapliczki. Rozejrzała się i uśmiechnęła delikatnie. Woow. Tu było świetni, odgarnęła kosmyk włosów z policzka i podeszła do parapetu. Usiadła na chłodnym murze i rozejrzała się po zgromadzonych tu osobach. Było ich nie wielu, ale co poradzić. Starożytne runy to starożytne runy i nie każdego interesują.
Wpatrywała się przed siebie zastanawiając się o czym będzie dzisiejsza lekcja, ciekawe czego się dziś dowiedzą. Miała nadzieję, ze będzie to ciekawe bo nie chciała by przecież usnąć na zajęciach.


Ostatnio zmieniony przez Sunny Oriana Saltzman dnia Sro Cze 18 2014, 17:51, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Cambridge, Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 399
  Liczba postów : 443
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6942-faye-grey
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8001-ale-ze-jak-to-nie-chcesz#223967
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8018-napisz-do-mnie-chociaz-ty-3#224585
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8002-faye-grey#224012




Gracz






PisanieTemat: Re: Opuszczona Kapliczka   Sro Cze 18 2014, 13:24

Znów to samo, kolejna nudna lekcja starożytnych run. Boże po co to organizować? Przecież to NUDA! I tak nikogo nie obchodzą starożytne runy, prawda? No, ale co taka mała ślizgonka miała do powiedzenia. Faye weszła powoli do Opuszczonej Kapliczki i rozejrzała się. Jak zwykle było mało osób na takich zajęciach, ale to nie jej problem. Przeczesała palcami rude włosy i westchnęła cichutko. Usiadła na chłodnym murze i zaczęła machać nogami nucąc coś prawie bezgłośnie pod noskiem. Po chwili takiego zachowania, znudzona całą tą dziwną sytuacją westchnęła głośno i zaczęła wpatrywać się w sufit.


Ostatnio zmieniony przez Faye Grey dnia Sro Cze 18 2014, 17:53, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Wielka Brytania, Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 394
  Liczba postów : 280
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7892-leah-aristow
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7896-leah-aristow#220816
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7895-leah-aristow
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7894-leah-aristow




Gracz






PisanieTemat: Re: Opuszczona Kapliczka   Sro Cze 18 2014, 13:54

Mogło być gorzej. Nie stop. Nie mogło. Leah znów poszła na lekcję na której będzie umierać z nudów. A poszła, bo nie miała nic lepszego do roboty. W kapliczce nie było za wielu osób, więc mogła spokojnie skryć się na tyłach. Ucieszyła się z faktu, że chociaż miejsce było interesujące. Będzie miała na co popatrzeć gdy będzie przysypiać. Zastanawiała się też czy kogoś może interesować coś tak nudnego. Historia co prawda była dla niej ważna, ale gdy mogła sobie w świętym spokoju o niej poczytać, a nie słuchać gderania, a potem jeszcze pretensji, że nic nie pamięta. Do tego po co mówić o czymś co można przeczytać gdy będzie się chciało. Nie lepiej byłoby zacząć coś praktycznego? Chyba, że dowie się czegoś rzeczywiście fascynującego. W historii były momenty tajemnicze, a w sumie i jakąś mroczną legendą by nie pogardziła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 98
  Liczba postów : 99
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8009-nina-goldrey#224330
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8133-ukocham-kazdego
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8367-nina-goldrey#235625
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8134-nina-goldrey#226097




Gracz






PisanieTemat: Re: Opuszczona Kapliczka   Sro Cze 18 2014, 14:07

Nina szczerze nie trawiła historii magii ale skoro na ulubionych przedmiotach w ogóle jej nie szło to może tu jej się poszczęści? No dobra i tak w to wątpiła ale musiała coś robić więc przyszła sobie na zajęcia. Przybrała więc swoją standardową grobową minę, rozczesała włosy i wybrała się do opuszczonej kapliczki. W sumie lubiła przychodzić w to miejsce i czytać książki bo miała tu święty spokój.
Kiedy już dotarła na miejsce nie zastała zbyt wielkich tłumów. Może to i dobrze. Stanęła sobie gdzieś na uboczu i czekała na rozpoczęcie zajęć albo przyjście jakiejś znajomej twarzy, na przykład tego chłopaka, który ostatnio pomagał jej na zajęciach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 128
Dodatkowo : ścigający
  Liczba postów : 155
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8507-matthew-temples
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8508-gryze-drapie-ryje-banie-ale-moze-ktos-sie-skusi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8528-sowka-matta#241270
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8526-matt#241268




Gracz






PisanieTemat: Re: Opuszczona Kapliczka   Sro Cze 18 2014, 14:11

Matt wstał dziś w doskonałym humorze. W sumie sam nie wiedział czemu. Kiedy już wziął poranny prysznic i coś przekąsił postanowił przejść się na zajęcia do starej kapliczki. W sumie dawno tam nie był i był ciekaw czy coś się zmieniło w tym miejscu. Oczywiście nieszczególnie się spieszył bo przecież miał jeszcze kupę czasu na dojście, a pogoda była za ładna żeby iść szybko i najkrótszą drogą.
W każdym razie od razu kiedy dotarł na miejsce zauważył Katherine. Zakradł się za nią tak by nie mogła go słyszeć i nachylił się nad jej uchem by móc do niego szepnąć.
-Zgadnij kto - mruknął niskim głosem, bawiąc się przy tym jej włosami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Rok Nauki : III
Wiek : 21
Skąd : Hrabstwo Wiltshire, UK
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 118
  Liczba postów : 509
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8520-sarah-sullivian
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8531-sara-sullivian
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8542-sowka-sary
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8523-sara-sullivian




Gracz






PisanieTemat: Re: Opuszczona Kapliczka   Sro Cze 18 2014, 14:15

Starożytne runy. Sara i starożytne runy. Powiedziałoby się -  co ta dziewczyna robi w miejscu w którym za chwilę mają się odbyć runy - ale dosłownie nikt by nie odpowiedział. Szczerze powiedziawszy sama panna Sullivian nie wiedziała co tutaj robiła. Do opuszczonej kapliczki na lekcje, przychodziła od wielkiego dzwonu a to i tak zazwyczaj z przednim spóźnieniem  a później nic sobie nie robiąc z protestów profesora, Sareczka najzwyczajniej w świecie zasypiała. Byleby odhaczyć sobie obecność. Tak samo dzisiaj  - blada jak upiór, potargana jakby ją sam Salazar gonił lecz ubrana w przepisowy mundurek - młodociana puchonka przekroczyła próg kapliczki i stojąc w przejściu rozejrzała się po obecnych osobach. Mimowolnie skrzywiła się na widok Sunny i wywracając oczami, usiadła w swojej ławce - tuż za nią. Dziewczyna ją niesamowicie drażniła! Ciągle zmuszała Sarę do jakieś bezsensownej rywalizacji dosłownie o wszystko - a że, Sareczka nie grzeszy cierpliwością do istot ziemskich  to i czasem odpysknie coś owej puchonce. Teraz natomiast wyciągnęła swój kajet a raczej plik pergaminów, kałamarz - i do przyjścia  psora, Sara po cichu dokończała starą pracę domową co jakiś czas podnosząc głowę by nie przegapić jego przyjścia.

hmm a to nie jest przypadkiem lekcja runów a nie historii magii? Razz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 493
Dodatkowo : wilkołactwo
  Liczba postów : 846
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2239-amelia-wotery?highlight=Amelia+Wotery
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2243-amelia-wotery
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5271-sowka-amelii
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7243-amelia-wotery




Gracz






PisanieTemat: Re: Opuszczona Kapliczka   Sro Cze 18 2014, 17:27

Starożytne runy? A po co komu taki przedmiot? Amelia nie miała ochoty pojawiać się na dzisiejszej lekcji, szczególnie, że była ona tak daleko od zamku. Niestety, los chciał, że miała taki charakter, który nie pozwolił jej odpuścić sobie tych zajęć. Sumienna, punktualna - po prostu perfekcyjna, jak zawsze. Tak więc pojawiła się w opuszczonej kapliczce, opatulona jakimś szalem. Na dworze mimo słońca dalej było dość chłodno. Wolała się nie przeziębić, szczególnie, że niedługo musiała zdać swój najważniejszy egzamin w życiu. Jak by to było, gdyby przyszła chora, zasmarkana, ledwo widząca na oczy z czterdziestostopniową gorączką? Oczywiście nie za ciekawie. Znając ją, pewnie przygotowałaby sobie jakiś leczniczy eliksir, jednak po co ryzykować, że miałby się nie udać? Tak więc była tu, na lekcji, niezadowolona, śpiąca i zmarznięta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : czarodziejska wioska Frihet, Szwecja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 734
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 554
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8096-leonardo-taylor-bjorkson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8122-chodz-do-leosia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8123-sowka-leosia#225778
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8124-leonardo-taylor-bjorkson#225780




Gracz






PisanieTemat: Re: Opuszczona Kapliczka   Sro Cze 18 2014, 17:50

Dziwne, co Leonardo robił na lekcji starożytnych run? Chyba po prostu nie miał co ze sobą zrobić. No i oczywiście każda okazja wyjścia z zamku była dla niego dobrym pretekstem. Nie lubił go bardzo, jednak ostatnio to uczucie stało się znośne. Wcześniej nie mógł znaleźć sobie miejsca, chodził, kręcił się, wariował. Bardzo chciał wrócić do swojego kraju i do swojej szkoły, jednak aktualnie się na to nie zapowiadało. Tak więc chodził na te wszystkie lekcje, nawet na starożytne runy, które doprawdy wcale go nie interesowały, a jeszcze mniej miały mu się przydać kiedyś w życiu. Wszedł do kapliczki wolnym krokiem, rozglądając się po niej z lekkim zdziwieniem. Na pewno dobrze trafił? Tutaj ma się odbywać lekcja? Wzruszył lekko ramionami i gdy zobaczył kilka znajomych twarzy, był już pewien, że niczego nie pomylił. Dziwne, który nauczyciel wybierał takie miejsce na lekcje? Nie miało to znaczenia. Leo zajął jedną z ławek, czekając, aż wreszcie lekcja się rozpocznie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 166
  Liczba postów : 116
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7891-jane-stark
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7900-jane-stark
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7902-jane-stark#221001
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7901-jane-stark




Gracz






PisanieTemat: Re: Opuszczona Kapliczka   Sro Cze 18 2014, 20:59

Historia Magii i Starożytne Runy! Świetne lekcje, zdaniem Jane. Ciekawe czy jej zdanie podzielali też inni. Być może, skoro kilkanaście osób było już przed nauczycielem! Stark też zdążyła. W sumie to chyba ledwo ledwo, bo dopiero co wracała z zajęć Qudditcha, a jeszcze wcześniej była na ONMS... Ogółem zabiegana i zakręcona dzisiaj dziewczyna. Ale może i lekcje nie były jakieś perfekcyjne, to i tak się nie przejmowała, jej energia dodawała sił. A zresztą... teraz poczeka sobie tu spokojnie na nauczyciela, stojąc gdzieś z boku. Ciekawiło ją co też tym razem będą robić i czy to będzie tylko nudna teoria. Nudnej teorii chyba nikt nie lubił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Sofia, Bułgaria
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 765
Dodatkowo : szukający
  Liczba postów : 682
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6588-tanner-chapman
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6591-tannerowe#185457
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6592-sowka-tannera#185458
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7242-tanner-chapman




Gracz






PisanieTemat: Re: Opuszczona Kapliczka   Sro Cze 18 2014, 21:19

Haha, dobre sobie. Tanner na lekcji starożytnych run? To mogło oznaczać tylko jedno - zbliżające się OWUTemy. Ślizgon zdecydowanie chciał zdobyć tyle wiedzy ile tylko się dało w tak krótkim czasie. Trzeba było uczyć się na bieżąco, jednak teraz mało to chłopaka obchodziło. Ważne było, żeby pojawić się na każdej lekcji i dowiedzieć z niej jak najwięcej. Może przyda mu się to do OWUTemów, a może do Złotego Sfinksa? Tego nigdy nie wiadomo, wszak pierwsze i drugie zadanie było tak bardzo różnorodne, że Tanner aż bał się następnego. Swoją drogą, nieźle zwlekali z tym zadaniem, ciekawe, kiedy przyślą mu kolejną tajemniczą sówkę. Uśmiechnął się lekko do kilku znajomych osób i zajął jedno z wolnym miejsc w opuszczonej kapliczce, czekając na przybycie nauczyciela. Ciekawe kto wybrał takie miejsce na lekcje starożytnych run? Nieistotne, Chapman już go lubił za wybranie właśnie tak bardzo nietypowego miejsca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : I
Skąd : Mumbai, Indie
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 164
Dodatkowo : animag - wąż
  Liczba postów : 109
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8469-anjali-narayana#240019
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8475-anjali-s-friends-and-foes#240026
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8476-sowka-anjali#240029
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8478-anjali-narayana#240034




Gracz






PisanieTemat: Re: Opuszczona Kapliczka   Sro Cze 18 2014, 21:54

Starożytne runy....najbardziej ukochany przedmiot Anjali, na który Hinduska nie mogła się wprost doczekać. Wiedziała, że prawie nikt nie podzielał jej entuzjazmu, jednak Ślizgonka nie robiła sobie z tego zbyt wiele. A dokładniej nic jej to nie obchodziło. Uwielbiała starożytność, historię i wszystko to czego można było się z nich nauczyć. Na lekcje ubrała jedno ze swoich najładniejszych sari i kiedy stanęła obok Katherine, przywitała ją ciepłym uśmiechem i uściskiem i nie mogła się już doczekać na rozpoczęcie zajęć!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1304
Dodatkowo : ścigająca
  Liczba postów : 545
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7393-katniss-johnson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7396-niezrozumiana-przez-nikogo
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7406-tutaj-katniss-johnson-zostaw-wiadomosc
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7405-katniss-johnson




Gracz






PisanieTemat: Re: Opuszczona Kapliczka   Czw Cze 19 2014, 01:38

Starożytne runy... Naprawdę, znowu? Katniss miała już dosyć tych ciągłych zgadywanek i szperaniu w księgach z interpretacjami znaków. Czy to jej się przyda, gdy znajdzie kogoś z ciężkimi obrażeniami? Albo w pojedynku? Szczerze w to wątpiła, więc jej udział w tej lekcji stał pod znakiem zapytania aż do momentu przybycia Gryfonki. Było to jednoznaczne z tym, że raczyła przyjść na starożytne runy do jakiejś opuszczonej kapliczki. Żeby to zrobić, musiała iść razem z grupką uczniów i prefektem, bo byli zbyt nieodpowiedzialni i młodzi, by iść sami, prawda? Dotarłszy na miejsce, dziewczyna przycupnęła sobie. Nie miała zamiaru czekać na nauczyciela na stojąco, zwłaszcza, że można było zmarznąć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 70
Skąd : Wielka Brytania
Galeony : 286
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 280
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3264-nauczyciele-fabularni
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3545-howard-forester




Specjalny






PisanieTemat: Re: Opuszczona Kapliczka   Czw Cze 19 2014, 09:33

Profesor Howard Forester opierając się o laskę, czekał na uczniów przed głównym wejściem. Umówił się tak z nimi, że ci którzy boją się, iż nie trafią na lekcję, mogą mu towarzyszyć w czasie tej krótkiej wędrówki. Profesor porozmawiał z gajowym i poprosił go o pomoc. Uczniowie mogli przejechać się do Hogsmeade powozami ciągniętymi przez testrale. Starszy człowiek o własnych siłach za prędko nie doszedłby na miejsce, a chciał też zapewnić dodatkowe atrakcje uczniom.
Gdy dotarli do kaplicy, profesor przebił się przez tłum uczniów, aby otworzyć drzwi. Na pomieszczenie działało zaklęcie zmniejszające, lecz gdy weszło się do środka, można było poczuć dreszcze. Wnętrze zostało oświetlone przez zapalenie wszystkich świec. Stanął na środku pomieszczenia, zapraszając zebranych, aby weszli głębiej.
- Chodźcie, chodźcie, nie bójcie się - wymachiwał przy tym laską, pokazując na konkretnych uczniów, którzy stali się ściśnięci z tyłu. Podśpiewując sobie cicho hity Roznegliżowanych Boginów, czekał, aż w opuszczonej kaplicy nastanie cisza i zrozumieją, że czas zacząć lekcje.
- To miejsce jest dość szczególnym miejscem dla każdego historyka i pasjonata starożytnych run. W piętnastym wieku, jak na pewno doskonale pamiętacie, czarodzieje nie mogli żyć tak jak wy teraz. Czarowanie było surowo karane - profesor za pomocą laski zaczął przechadzać się wśród uczniów - Doskonale wiecie, że palono na stosie lub odcinano głowę. O ile z tym pierwszym osoby posiadające magiczne zdolności mogły sobie poradzić, tak z tym drugim skazywały się na pewną śmierć. Była jedna czarownica nazywała się Maria Taunders, którą spalono na stosie osiem razy. Tak uzależniła się od robienia psikusów! Rzucała na siebie bardzo ciekawe zaklęcie. Jego zadaniem było pokrycie ciała fałszywymi płomieniami, a następnie teleportowała się w bezpieczne miejsce. Reszta czarownic wkrótce zaczęła naśladować panią Taunders. Teleportowały się dokładnie do tego, gdzie się wszyscy znajdujemy. Większość czarownic pisała na tych ścianach informacje zakodowane w Starożytnych Runach. Ostrzegały przed konkretnymi ludźmi, podawały sposoby, jak uniknąć śmierci, a czasem nawet jak zrobić psikusy mugolom. Proszę, aby każdy z Was wybrał dwie runy, a następnie próbował odczytać ukrytą informację przez czarownice z piętnastego wieku. Niestety brakuje mi Waszych ocen, więc do końca tygodnia przygotujcie wypracowanie i wyślijcie mi je za pomocą sowy. Tematem eseju jest prześladowanie czarownic w piętnastym wieku, zachęcam do opisania ciekawostek. Jestem ciekawy, co Was zainteresuje! - skończył swój przydługi monolog, spoglądając na uczniów. Stuknął laską o podłogę - Do dzieła na co czekacie? - spytał, wracając do nucenia piosenki.

Rzucacie pięcioma kostkami. Pierwsza z nich odpowiada za poprawne odczytanie run, druga przedstawia ocenę z wypracowania, trzecia, czwarta oraz piąta odpowiadają za konkretne runy, które musicie odczytać. Osoby, które mają powyżej 15 pkt w kuferku, nie muszą rzucać kością, odpowiadającą za poprawne odczytanie Run. Rzucacie wtedy tylko o runy i o wypracowanie. Osoby, które mają od 10 pkt do 15 punktów kuferku, mogą powtórzyć JEDEN rzut albo odczytanie run albo wypracowanie i liczy się DRUGA kostka. Profesor krąży między Wami, więc możecie mu przekazać odczytaną informację. Wypracowania wysyłacie listownie na pocztę Profesora Forestera wraz z odnośnikiem, w którym znajdzie się post, opisujący to jak zmagaliście się z wypracowaniem. Za niewysłanie wypracowania od razu jest Troll i - 5 pkt dla domu. Za spóźnienie - 5 pkt. Macie czas do soboty!

Kod do posta:
Kod:
<zg>Przybycie na lekcje:</zg> puntualny/spóźniony (wybierz jedno)
<zg>Kostki</zg> wypisz po kolei kostki

Kostki dla punktualnych:
I kostka
Spoiler:
 
II kostka
Spoiler:
 
Kostki dla spóźnialskich:
I kostka
Spoiler:
 
II kostka
Spoiler:
 

Kostki z runami
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 20
Skąd : Exeter
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 139
  Liczba postów : 108
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8615-maria-detank
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8616-grono-przyjaciol
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8617-listy-pann-detank#243294
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8618-maria-detank#243299




Gracz






PisanieTemat: Re: Opuszczona Kapliczka   Czw Cze 19 2014, 10:23

-Więc palenie na czarownic co? powiedziałam cicho W świecie magii wiele jest ciekawych fragmentów historii a palenie na stosie przynajmniej do nich nie należy według mnie, no ale historia to nie tylko miłe wspomnienia a to akurat jest całkiem ciekawe. Zważywszy że runy są dla mnie bardzo ciekawe więc od razu wybrałam interesujące mnie runy -Runy które wybrałam to Laguz, Ansuz oraz Dagaz. Po krótkiej chwili poprosiłam profesora by podszedł ponieważ chciałam mu opowiedzieć o ich znaczeniu. -Jedna z czarownik która napisała runę Laguz. Myślę że chciała nam przekazać byśmy znaleźli w sobie wewnętrzne dziecko robiąc psikusy mugolom. Kolejna runa czyli Ansuz opowiada o tym że dzięki takim działaniom można lepiej fantazjować i stworzyć w swojej duszy naprawdę piękny poemat ostatnią runą jest Dagaz ostrzega nas że Magia nie jest droga ucieczki przed mugolami tylko bronią dzięki której można oszukać ludzi niemagicznych i wyjść z pułapki bez szwanku. Kiedy profesor mnie wysłuchał, profesor wydawał się być zadowolony, pogratulował mi uśmiechając się i przypominając o tym że muszę jeszcze napisać wypracowanie. Po tym jak nauczyciel poszedł do innych uczniów promieniałam szczęściem nie mogąc się doczekać na dalszą część lekcji oraz już na kolejną lekcje z profesorem

Przybycie na lekcje: puntualna
Kostki 5,3,3,1,1

zt


Ostatnio zmieniony przez Maria DeTank dnia Czw Cze 19 2014, 11:00, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Szwecja
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 783
  Liczba postów : 589
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8353-gittan-svensson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8359-stworzmy-historie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8360-gittan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8361-gittan-svensson




Gracz






PisanieTemat: Re: Opuszczona Kapliczka   Czw Cze 19 2014, 10:56

Przybycie na lekcje: punktualny
Kostki 5 -> 1 Wybitny, Teiwaz, Raido, Dagaz

Gittan uwielbiała takie wycieczki. Z Historii Magii i Run oczywiście, a nie zsyłki na Syberie z transmutacji, aby nauczyli się woli walki. Szanowała Profesora. Czasami rozśmieszał ją do łez, tym swoim przyśpiewywaniem. Uważnie słuchała opowieści o kapliczce, zastanawiając się, czy można by wykorzystać moc zmarłych do jakiegoś rytuału. Podeszła do ściany i opuszkami palców błądziła po znakach runicznych. Zatrzymała się przy trzech z nich, wyraźnie zainteresowana.
- Profesorze Forester - zawołała go i czekała aż doczłapie się do niej za pomocą laski. - Pierwszą runą jest Teiwaz. Często wojownicy rysowali sobie ją na mieczach albo ciele w celach zdrowotnych. Jednak tu myślę, że jej znaczeniem jest nawoływanie do walki z prześladowaniem czarownic. Runa ta pomaga w każdej walce, w szczególności z samym sobą. Nie jestem pewna, w którym sektorze jest narysowana, ale tu zdecydowanie widać, że czarownica ta chciała zakończyć prześladowanie. Drugą zaś runą jest Raido. Jest to kolejna runa, która nawołuje do działania. Jednocześnie ma ona chronić czarownice, zapewnić im bezpieczeństwo. Miała napełnić czarownice pozytywną energią i pomóc im, aby się nie poddawały. Trzecią runą jest Dagaz. To moja ulubiona. Powoduje wzmocnienie organizmu, ale przede wszystkim daje nadzieje innym. Jako jedyna z tej trójki należy do run nieodwracalnych. Nadzieja jest wieczna. - odpowiadała przy Profesorze, nie myląc się ani razu. Przecież to była jej pasja! Dygnęła przed nim, słysząc pochwałę, a następnie poczekała na Freyę aż skończy odpowiadać, aby mogły wrócić do zamku i zająć się wypracowaniem. Żadna z nich nie lubiła zaległości!
[zt]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Opuszczona Kapliczka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

 Similar topics

-
» Opuszczona Kapliczka
» Opuszczona stacja kolejowa
» Opuszczona radziecka baza
» Opuszczona Kuźnia
» Opuszczona klasa

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogsmeade
 :: 
Okolice Hogsmeade
-