IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Cieplarnia numer dwa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 10 ... 15  Next
AutorWiadomość




Student Hufflepuff
Rok Nauki : III
Wiek : 25
Skąd : Petersburg
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 556
  Liczba postów : 908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1486-tamara-markowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1496p45-tamara-markowa#212459
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2938-tamara-markowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7613-tamara-markowa#212364




Gracz






PisanieTemat: Cieplarnia numer dwa   Sob Cze 02 2012, 14:05

First topic message reminder :


Cieplarnia numer dwa

Tutaj uczniowie i studenci zajmują się roślinami o średnim stopniu zagrożenia. Nie są one tak niebezpieczne, jak mandragory czy wnykopieńki, jednak również trzeba poświęcić im sporo uwagi.

Opis zadan z OWuTeMów:
 

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Paryż
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 799
Dodatkowo : prefekt naczelny
  Liczba postów : 919
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6354-raphael-theodore-de-nevers#178291
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6355-ekscentryk-i-marzyciel#178298
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6356-ludzie-listy-pisza#178305
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7207-raphael-theodore-de-nevers#204480




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Pon Cze 15 2015, 17:56

Raphael z trudem podniósł się do pozycji pionowej i odgarnął włosy z czoła z nieprzytomnym wyrazem oczu. Spojrzał na Emmeta, potem na nauczycielkę, potem znów na Emmeta i uśmiechnął się bezradnie.
- Pewnie tak. Wiesz, gdyby nie była Hiszpanką, musiałaby być Francuzką - powiedział nieco mętnie, ale z pełnym przekonaniem, doceniając urodę i energię profesor Vicario. Że też Emmet jeszcze nie przywykł do stylu ich nauczycielki! Inna rzecz, że Raphael naprawdę nie należał do ludzi, którzy przejmowali się tym, co przystoi, a co nie, bujając wiecznie w obłokach.
Dalej było mniej przyjemnie. Raphael zabrał się za przyrządzanie nawozu, ale chyba nie za bardzo mu wyszło, bo mieszanka wyszła jakaś taka brązowawa. De Nevers nie znał się za dobrze na zielarstwie, prawdę mówiąc wcale się nie znał, a już na pewno nie na nawozach. Chyba źle rozmieszał, ale sądził, by mogło mieć to jakiekolwiek znaczenie. Zresztą, co on wiedział o roślinkach?


Zielarstwo: 1
Wylosowana kostka: 2
Dodatkowe punkty: -
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Londyn, ulica Tojadowa
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 220
  Liczba postów : 229
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8429-brandon-russeau#238382
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8453-brandzio
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8455-sowa-brandona#239495
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8456-brandon-russeau




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Wto Cze 16 2015, 14:12

Zdecydowanie musiało mu pójść coś nie tak, ponieważ po podlaniu roślinki i całego stanowiska coś zaczęło śmierdzieć. Woda miała dziwaczny kolor, więc i z jakimś dodatkiem przesadził. Wzruszył ramionami i za pomocą zaklęcia wyczyścił wszystko. Zanim nauczycielka obdarzy jego dom kolejnymi ujemnymi punktami.
Już sadzenie mu nie najlepiej szło, więc nie przykładał się do podlewania zasadzonych roślinek. W dodatku nie lubił takich zajęć, więc to wszystko miało wpływ na efekt końcowy i jeśli coś w ogóle z tej ziemi wykiełkuje to będzie ogromny sukces. Najbardziej nie podobało mu się to, że przeszły mu koło nosa dodatkowe punkty jakie mógł zdobyć. Po posprzątaniu więc stanowiska zabrał swoje rzeczy, rzucił ciche cześć do znajomych i żegnając się na nauczycielką wybył z cieplarni.
z/t


Zielarstwo: 0
Wylosowana kostka: 3
Dodatkowe punkty: 0
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Seul, Korea Pd.
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 1992
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 534
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9606-lavern-taeheon-earl
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9607-przemoknijmy-na-spacerze-w-deszczu#269146
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9608-modna-sowa-hehs#269150
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9609-lavern-taeheon-earl#269151




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Wto Cze 16 2015, 16:20

Naprawdę przyjemne spędzanie czasu na zajęciach z profesor Vicario? Koniecznie i obowiązkowo. L'a bawiło zachowanie kobiety, jej podekscytowanie oraz cała ta egzaltacja uczuć na wszystko, co związane było(i nie tylko) z zielarstwem. Wyraźnie widział, jak mizdrzyła się do kogoś innego, podczas gdy on sam narozlewał wody, tworząc maleńką kałużę wokół doniczki. Cóż, nikt nie mówił mu, jak ma to zrobić, a Earl i tak uchodził za ogromna niezdarę. Takie życie, cóż na to poradzić. Doskonale rozumiał fakt, że nie we wszystkim mógł być najlepszy. Ale nie smucił się z tego absurdalnego powodu. Po prostu zostawiał trochę miejsca dla innych, choć odrobinę zazdrościł chwalonemu przez nauczycielkę koledze.

Zielarstwo: 0
Wylosowana kostka: 3
Dodatkowe punkty: 0
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Hrabstwo Somerset
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 585
  Liczba postów : 199
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9928-saphona-tisiphone-greengrass
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9970-uszyje-ci-zaslonke#277983
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9969-safona-pisze-listy#277954
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9971-saphona-tisiphone-greengrass#277986




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Sro Cze 17 2015, 13:10

Arcellus. Och. Wygięła wargi w namiastce uśmiechu, który serwowała podczas tego typu sytuacji, doskonale wiedząc, że starszy brat rozumiał, co miała konkretnie na myśli. Ich arystokratyczne zagrywki stały się nawykiem od pierwszego dnia Saphony w Hogwarcie, zatem nic dziwnego, że nikt nie zwracał na nich szczególnej uwagi. Nawet Vicario zdawała się odrobinę nieobecna, choć Greengrass była więcej niż pewna, że właśnie doznawała orgazmu zachwalając czyjąś doniczkę. Swoje zdanie zobrazowała nad wyraz obrzydliwym wyrazem twarzy, przysłuchując się komentarzowi Arcellusa. Nawet nie musiała specjalnie dokańczać swojej pracy, skoro zrobił to za nią. Chciała to skomentować nieco złośliwie, ale nie potrafiła. W pewnym sensie było jej odrobinę żal brata, że kończył szkołę niedługo i zostawiał ja tutaj samą.
Dziękuję. Powiedziałabym, że jesteś najlepszym bratem na świecie, ale sam rozumiesz... — Odezwała się w końcu cicho, kiedy Ars odgarnął jej włosy. Zachichotała jeszcze ciszej, wykonując ten lekceważący ruch dłonią i wyprostowała się, obrzucając całą cieplarnię chłodnym spojrzeniem. Zmieniała nastroje szybciej niż pogoda i kobieta w ciąży, ale nikt nie mógł jej winić. Niech by spróbował...
Westchnęła, ostentacyjnie wzruszając ramionami, jakby temat zmiany wystroju rodzinnej posiadłości był zwykłą pogawędką o pogodzie. Nikt nie wiedział, że stanowił główne źródło spięć między rodzeństwem, które ostatnio skończyłoby się czymś więcej niż rzuceniem Drętwoty. Tis tak świerzbiły palce, iż klątwa Cruciatusa prawie spłynęła z jej ust, gdyby nie szybka reakcja brata. Dosłownie potraktował ją jak kłodę drewna i nie zamierzała mu tego wybaczać. Nie tak szybko, jak tego oczekiwał!
Właściwie ostatnio kazałam naszym skrzatom wynieść tę ohydną szafę z dziewiętnastego wieku na strych. Jej wykończenie było tak paskudne i strasznie psuło harmonię w mojej sypialni, Arcellusie. — Odpowiedziała, z obrzydzeniem biorąc konewkę, aby parę sekund później wylać jej zawartość do doniczki. Okropny zapach przyprawiał ją o mdłości, czego nie omieszkała okazać, jednocześnie posyłając starszemu bratu drwiący uśmiech pełen dziwnej, nieopisanej satysfakcji. Mogła skończyć swoje zadanie i opuścić to miejsce, toteż szybko zebrała swoje rzeczy, chwyciła skórzaną torebkę w rękę i na odchodne dorzuciła bratu:
Nie martw się, nie będziesz musiał oglądać tej ohydnej wazy, @Arcellus S. Greengrass. — I opuściła cieplarnię, stukając obcasami swoich ślicznych butów.

Zielarstwo: 2
Wylosowana kostka: 4
Dodatkowe punkty: -
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Skąd : Hrabstwo Somerset
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1669
  Liczba postów : 324
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7898-arcellus-s-greengrass
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7903-arcellus-greengrass
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8235-arcellus-s-greengrass#228042
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7911-arcellus-s-greengrass#221187




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Sro Cze 17 2015, 19:15

Splótł ręce na piersi, przypatrując się siostrze uważnie. Oparł się o stolik za sobą, nie zajmując sobie czasu czymś tak małostkowym jak zlecone im na lekcji zadanie. Tak czy inaczej niedługo kończył szkołę, w końcu mógł po niej nazwać się niezależnym od nikogo osobnikiem. W przeciwieństwie do siostry, jemu to było całkiem na rękę. Uśmiechał się drwiąco na samą myśl o tym, jak bardzo było mu teraz obojętne co miałoby się z tą budą stać, gdyby nie fakt, że jego młodszej siostrzyczce zostało jeszcze trzy lata pierdzielenia się w murach tego budynku. Odetchnął, zerkając na jej poczynania z doniczką, które podpowiadały mu, ze przynajmniej na zielarstwie to będą długie trzy lata… ale przecież miał zuch dziewczynkę w rodzinie. Potrafiła o siebie zadbać prawdopodobnie lepiej niż gdyby to on próbował ją upilnować. A i tak to robił. W końcu to była jego siostra. Młodsza, musiał chociaż sprawiać imitację wrażenia, że ma nad nią jakąkolwiek kontrolę, chociaż jej nie miał. Patrzył na nią teraz jednym ze swoich wyrozumiałych spojrzeń, jakie posyłało się tylko jej w rodzinie, a poza nią nikomu więcej. Jego kącik ust nieznacznie drgnął, kiedy próbował nie okazywać złości spowodowanej słowami, jakie do niego kierowała. Przez chwilę aż tak mocno wydawał się przekonywać wszystkich wokół, że w gruncie rzeczy los ich dziewiętnastowiecznej szafy jest mu całkowicie obojętny, że zdawał się aż sam w to uwierzyć. Kiedy się odezwał, jego ton wyzbyty był z ewentualnej nutki wściekłości czy zażenowania. Wydawał się dość lekceważąco podchodzić do sprawy.
— Dziewiętnastowieczna szafa, mówisz? — powtórzył próbując sobie ją wyobrazić na strychu, obok setki innych rzeczy, które młoda Greengrasówna zdążyła już tam posłać — Miejmy nadzieję, że chociaż jej zawartość nie wylądowała tam razem z nią. Są pewne granice w wydawaniu rodzinnych funduszy, których nawet ród Greengrass musi przestrzegać, Saphono. Fundusz, który jak mniemam zdążyłaś wydać już na początku miesiąca…
Nie było sensu kontynuować wywodu, do którego młoda i tak nie zamierzała się dostosowywac, więc najzwyczajniej w świecie zrobił to, co wydawało się zawsze najrozsądniejsze w obecnym ułożeniu. Dał jej wolną rękę. Spojrzał na nią, taksując wzrokiem całą jej facjatę i resztę aparycji. Przez skrupulatnie dobraną torebkę do butów i kompatybilną z nimi pozostałą część garderoby, której, jak zgadywał Saphona nie powinna posiadać, ze względu na ścisłe pilnowanie funduszy. Chociaż jak widać, to właśnie był jeden ze skutków dawania jej niemego zezwolenia na jej zachcianki.
— Saphono! — syknął ostrzegawczo na wieść o wazie, wyprostował się dumnie, podążając za nią spojrzeniem i przez chwilę wydawało się, że chciał kontynuować tą dyskusję, ale jak tylko dziewczyna zbliżyła się do drzwi, dał temu spokój. Oparł się przed sobą o stół, kręcąc lekko ze zrezygnowaniem głową na boki.
— Greengrass — skwitował, a jako, ze nie mógł jej zabronić zbijać waz w ich domu, do czego najwyraźniej się nie stosowała, oficjalnie po prostu stało się jasne, że miała na to jego zezwolenie. Przecież Arcellus Grengrass nigdy nie zakładał, żeby ktoś mógł działać przeciw jego słowom. Musiało być więc oczywiste, że najwyraźniej z jakiegoś bliżej nieznanego nikomu powodu musiał chcieć się pozbyć artefaktu wartego niejednego domu. — Jedna ohydna waza mniej.
Koniec tematu. Tak musiało być. Skończył co miał tutaj skończyć, rozlewając cuchnącą wodę wokół doniczki i opuścił pomieszczenie. Można tylko podejrzewać, że czekała go wędrówka w celu analizy strat w rodzinnym dworku.

Zielarstwo: 3
Wylosowana kostka: 3
Dodatkowe punkty: ---

zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 21
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 5090
Dodatkowo : Wężoustość, legilimencja i oklumencja
  Liczba postów : 2682
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7093-rasheed-sharker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7094-rekinowe-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7096-rasheed-sharker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7190-rasheed-sharker




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Sob Cze 20 2015, 20:13

Nieudolność z zielarstwa była Sharkerom zapisana głęboko w genach. Przenosiło się to jak wirus, którego nie dało się wytępić najzacieklejszymi nawet sposobami, a zwyczajna bladość ich umiejętności na tle innych (na przykład tych z zaklęć) zdawała się być czymś po prostu naturalnym, ot swoistą równowagą sił. Nie ma przecież takiego, który doskonale znałby się na wszystkim, nawet jeśli mówimy o Rekinie, chociaż w jego przypadku taką ewentualność równoważy podły charakter, także żadna przesada. Nie spodziewał się, że będzie rozumiał o co Vicario poprosi ich w dalszej kolejności, dlatego zupełnym zaskoczeniem było dla niego to, że oto właśnie wiedział o co chodzi. Jakimś dziwnym trafem przypomniała mu się nazwa tego czegoś, czym mieli odżywiać to, zasadzone dopiero co, paskudztwo. No, dobra, może to mała przesada, ale doskonale zdawał sobie sprawę z tego, w jaki sposób powinien dawkować tę tajemniczą mieszankę z konewki, bo nie dość, że udało mu się tego nie schrzanić to w jakiś dziwny sposób odrobił stracone dopiero co punkty. Chwała Merlinowi… czy komuśtam w kogo Sharker mógł wierzyć.

[zt]

Zielarstwo: aż 1
Wylosowana kostka: 6
Dodatkowe punkty: +5

______________________

Sorrow   I love your beautiful anger
* YOU ARE MY LIGHT * EVERYTHING MY HEART DESIRES * SHOW ME YOUR BEAUTIFUL ANGER * SORROW, KEEPING ME SANE * YOU TURN MY NIGHTS INTO DAYS *


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Lima, Peru
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 3052
  Liczba postów : 1065
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10538-enzo-corrado-halvorsen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10540-klusownik-prosto-z-peru
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10539-peruwianska-sowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10541-enzo-halvorsen




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Sob Cze 20 2015, 20:42

Skoro zasadzenie roślin nie poszło mu aż tak źle, to czy powinien spodziewać się porażki podczas nawożenia? Teoretycznie było to nawet prostsze niż grzebanie w ziemi, a Halvorsen miał przecież doświadczenie. Dopiero co potrącił duży worek smoczego łajna, jakie następnie niemalże zapaskudziło mu buty, także w tym momencie uważał się raczej za eksperta. Hej, ale jak to nie będą teraz korzystali z łajna? Chociaż może to i lepiej. Nie chciałby potem wydłubywać pachnących pamiątek spod paznokci, także konewka zdawała się być remedium przywracającym mu zdrowy rozsądek. Wziął ją i zajrzawszy do środka, ze zdumieniem rozpoznał wymieszany z wodą specyfik odżywiający fasolki. Dopytał się Estelli czy to na pewno to o czym myślał, a ku swojemu zdumieniu zyskał dzięki temu pięć pnktów do rywalizacji domów. Spojrzał na nią jakoś tak dziwnie, wszak guzik go obchodził ten cały Ravenclaw, ale powstrzymując się od zrobienia głupiej miny, uśmiechnął się jedynie, wykonując ostatnie prace związane z tym całym odżywianiem fasolki. Potem mógł już zawinąć się do siebie, czekając jeszcze na Ettore co by nie musiał się sam do domu wlec.

[zt]

Zielarstwo: 0
Wylosowana kostka: 2
Dodatkowe punkty: +5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Rumunia, Europa
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1147
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 454
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10037-rains-unique-nashword
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10041-co-powiesz-na-pakt-z-diablem#279660
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10040-rains-u-nash#279659
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10039-rains-u-nash#279655




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Sob Cze 20 2015, 21:02

Dobra passa trwała w najlepsze, a i zadanie zdawało się nieskomplikowane. W końcu każda małpa potrafiłaby zasadzić kilka nasionek i podlać je wodą z konewki. Być może przy złym nauczycielu poziom trudności wzrósłby nieco, ale Vicario krążyła tylko wokół w lekkiej atmosferze, uśmiechając się do uczniów i od czasu do czasu wydając odgłosy zachwytu. Rains nie robiło to wielkiej różnicy. Leniwie skończyła usypywać kopczyk ze swojego lekcyjnego materiału i wzięła się za drugie zadanie. Na krótki moment jej wzrok przyciągnął Felix i dopiero wtedy zdała sobie sprawę, że coś jest mocno nie tak. Nie chodziło już nawet o to, że był wycofany. Nawet do niej nie podchodził, choć wcześniej co chwila kręcił się w pobliżu, siedział przy jej stoliku z tarotem, stał obok niej na zaklęciach. Zmarszczyła brwi, próbując rozgryźć go na odległość i jednocześnie starając się także nie utopić swoich nasionek. Ethnę zastąpił w jej myślach Lockwood i choć daleko tu było do myśli nadmiernie przyjemnych i entuzjastycznych, Nashword poczuła coś na kształt lekkiego ciepła rozchodzącego się po jej ciele. Być może powoli nadchodził czas konfrontacji i wyjaśnienia kilku rzeczy. Cóż, ostatnio miała zadziwiająco dużo kwestii do wyjaśniania. Przyrzekając sobie, że znajdzie na to wszystko chwilę jeszcze w tym tygodniu, skończyła podlewać przyszłą roślinę, odstawiła ją w bezpieczne miejsce i rzucając ostatnie zaniepokojone spojrzenie w kierunku Felixa, wyszła z cieplarni.

z/t

Zielarstwo: 1
Wylosowana kostka: 2
Dodatkowe punkty: +5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Rumunia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 558
  Liczba postów : 139
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10750-cordelia-meredith-nashword
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10753-cordelia-nie-gryzie-tak-mocno-wiec-wpadaj
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10755-sowka-delii
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10754-cordelia-nashword




Moderator






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Sob Cze 20 2015, 21:10

Jaka będzie siła wypadkowa doniczki, gdyby zrzucić ją z dachu cieplarni prosto na łeb tej jędzy? Cordelia wyjątkowo intensywnie analizowała w myślach tę kwestię, wpatrując się uparcie w cycki Vicario, teraz wyjątkowo grzecznie ukryte pod materiałem bluzki, ale nie dajcie się zwieść. Nashword już niejednokrotnie zanotowała w pamięci jak to paskudne babsko prawie się narzucało ze swoimi wdziękami, a dziewczyna wcale nie miała zamiaru znajdować sobie jakiejś skrzywionej konkurencji. Spojrzała przelotnie na Ettore, jakby się obawiała, że zaraz podbiegnie do Estelli z wywalonym językiem, ale zaraz mruknęła coś do siebie pod nosem (zdaje się, że jakąś prośbę o usmażenie pewnej nauczycielce tego i owego przez los) i zwyczajnie zaczęła zaglądać do wnętrza konewki. Bez przekonania zebrała się na genialne spostrzeżenie dotyczące zawartości, wyrównując stracone wcześniej punkty, po czym westchnęła, odgarniając długie włosy na plecy nim zebrała się do odżywiania fasolek… nie swoich oczywiście, bo swoje już dawno temu zgubiła. Poznęcała się więc nad fasolkami pewnego bliźniaka z godłem Gryffindoru na piersi, po czym posłała mu minę odpowiednio wyrażającą się o tych zajęciach nim opuściła cieplarnię.

[zt]

Zielarstwo: 0
Wylosowana kostka: 2 (chyba się kostki zacięły Lubię to! )
Dodatkowe punkty: +5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Skąd : Ottery St. Catchpole
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 6297
Dodatkowo : ścigająca, kpt
  Liczba postów : 2739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7146-shenae-d-angelo#204090
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7147-shenae-d-angelo#204112
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7148-shenae-d-angelo#204119
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7244-shenae-d-angelo#204981




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Czw Cze 25 2015, 12:16

Widocznie zielarstwo nie było je mocną stroną, nie popisała się szczególnie wcześniej, ani teraz. Mogła zrzucać całą winę na innych, albo na wszystko wokół prócz siebie, chociaż tym razem, postanowiła jednak wziąć całą odpowiedzialność za to, co się zdarzyło. Odetchnęła ciężko, zaciskając dłonie na krawędzi stolika i pochyliła się do przodu, spuszczając głowę. Była totalnie zmęczona przebiegiem tego roku. Jednocześnie nie mogła się doczekać jego końca, jak i wcale na to nie czekała. Obejrzała się po twarzach innych obserwując różne skutki działania na zajęciach. Niektórzy wykazali się dużą sprawnością, a w zasadzie większość osób wokół niej. Przypatrywała się jak większości z nich z łatwością przyszło wykonać zalecenia profesorki. Chwilę później zerknęła właśnie na nią. Z dumą przypatrywała się każdemu uczniowi. W tym czasie Shenae zerknęła na swoją doniczkę, zalaną nieprecyzyjnie specyfikiem, którego większość wylądowała na stole, a teraz ściekała powoli na ziemię, brudząc jej dłonie, które wspierała na stoliku. — Niech to szlag — mruknęła pod nosem, cofając ręce. Uniosła je do góry, przypatrując się swojej fatalnej robocie bez cienia zadowolenia. W zasadzie… nic się nie zmieniło. Była wkurzona, jak zawsze, tym razem z powodu zajęć, ale czy kiedykolwiek widziało się ją w innym stanie? Zgarnęła z impetem torbę z ławki, nie czekając na komentarz Estelle na temat jej pracy na dzisiejszych zajęciach. Czuła ulgę, że wcale nie musiała oczekiwać zdania nauczycielki, zbyt mocno pochłoniętej chwaleniem innych żeby zauważyć, jak ona, i kilkorga mniej licznych uczniów schrzaniło zadanie.
— Po prostu odpuść — warknęła na siebie, mijając się w drzwiach z kilkoma osobami, nie zwracając na nich najmniejszej uwagi. Jednego z uczniów przetrąciła, nie patrząc za nim. Poprawiła pasek torby na ramieniu, szybkim krokiem oddalając się w stronę dormitorium.

Zielarstwo:  0
Wylosowana kostka: 3
Dodatkowe punkty: ---

zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Jacksonville, Stany Zjednoczone Ameryki
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 211
  Liczba postów : 89
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10972-lethe-aaliyah-nevaeh
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11033-zapomniana-hazardzistka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11034-zapomniana-sowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11035-lethe-aaliyah-nevaeh




Moderator






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Sob Lip 04 2015, 18:09




OWuTeMy - Zielarstwo

Wchodzisz do Pokoju Czterech Pór Roku, być może się denerwując, a być może nie. W każdym razie w tym momencie ważą się Twoje losy jeżeli chodzi o ten egzamin. Zielarstwo. Dobrze. Stajesz więc pośrodku Sali, gdzie panuje wiosna, a dookoła rosną przeróżne rośliny. Przed Tobą znajduje się stolik, przy którym siedzi znana Ci Estella Vicario oraz dwoje nauczycieli ze Szkoły Magii Uchawi. Jeżeli jesteś z tej szkoły i ucieszyłeś się, że będziesz mieć fory, to niestety, ale muszę Cię zawieść, bowiem oboje wyglądają na takich, których nie wzruszyła Twoja obecność. To Twoja komisja, która skrzętnie wszystko notuje za pomocą samopiszących piór, więc mają mnóstwo okazji do przypatrywania się Tobie i słuchania tego, o czym mówisz. Także dobrze się zastanów nad odpowiedziami i czynami! Nie zapomnij się także przedstawić na początku.
Na skraju stołu, przy którym wykonujesz egzamin, leży sporej długości kawałek pergaminu, na którym postać odznacza poprawne odpowiedzi. Pierwsze zadanie, to rozpoznanie jakie rośliny zostały posiane w poszczególnych donicach. Drugie zadanie to zapisanie reakcji odżywiania się różnych, wyjątkowych roślin, które wbrew pozorom nie biorą pożywienia z światła! Są to na przykład rośliny podwodne, do których nie dociera tyle promieni słonecznych, by zachowała fotosynteza, rosiczki i inne czarodziejskie cuda.

Zasady:
Rzucasz dwoma kostkami w specjalnym temacie do rzutów na egzaminy zgodnie z zasadami owutemów oraz rzutów. W tym temacie powinien pojawić się post z przeżyciami oraz działaniami postaci oraz specjalny kod, podany na dole posta.

Oceny:
Ocena z egzaminu to suma punktów za pierwsze i drugie zadanie (plus dodatkowe punkty) według następującej rozpiski:
2-3 - Okropny
4-5 - Nędzny
6-7-8 - Zadowalający
9-10 - Powyżej Oczekiwań
11-12 - Wybitny
Dodatkowo, za każde 8 punktów w kuferku z zielarstwa można dodać +1 do punktów.

Opis zadan:

zadanie nr 1:
Wynik kostki nr 1:
 

zadanie nr 2:
Wynik kostki nr 2:
 

Na końcu posta należy dodać następujący kod:
Kod:
<retroinfo>Kuferek - zielarstwo:</retroinfo> wpisz ilość punktów w kuferku z tej dziedziny
<retroinfo>Kostka - zad. 1:</retroinfo> wpisz kostkę
<retroinfo>Kostka - zad. 2:</retroinfo> wpisz kostkę
<retroinfo>Suma:</retroinfo> wpisz sumę kostek za zadania oraz ewentualnych punktów bonusowych za punkty z kuferka
<retroinfo>Ocena:</retroinfo> wpisz ocenę
<retroinfo>Strona - losowania:</retroinfo> Wpisz stronę z odpowiedniego tematu, na której były losowane kostki

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Hamilton, Kanada
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 2719
Dodatkowo : szukający, kapitan
  Liczba postów : 772
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6697-deven-quayle#189490
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6699-relacje-indianskie-i-te-zupelnie-nie#189531
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6700-pocztowki-z-innej-epoki#189533
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7227-deven-quayle




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Sob Lip 04 2015, 19:03

Czy Deven się denerwował? Ba, oczywiście że tak. Nienawidził wszelkich komisji, nie cierpiał być na świeczniku. Egzaminy były przekleństwem, z którym nie mógł sobie dać rady. Jeszcze w Riverside nauczyciele często narzekali, że jego oceny z egzaminów nie odzwierciedlają jego wiedzy. Ale co mógł zrobić? Starał się medytować, starał się nawiązywać kontakt ze swoim duchem opiekuńczym, ale... no cóż, nie zawsze to działało.
Wsunął się do sali z cichym "dzień dobry", patrząc czujnie na członków komisji i modląc się, żeby okazali się wyrozumiali.
Pierwsze zadanie wydawało się proste, Deven bez trudu rozpoznawał każde nasionko... do czasu. Bo nagle stanął oko w oko z nieznanymi roślinkami. Rozpaczliwie próbował wygrzebać z pamięci ich nazwy, ale niewiele to dało, dlatego z wahaniem, powoli zaczął wpisywać nazwy najbardziej prawdopodobne... mimo że wcale nie był ich pewien.
Równania? Żaden problem dla kogoś, kto od zawsze uprawiał w donicach jakieś roślinki. Połowę napisał właściwie mechanicznie, nie zastanawiając się, co robi. Potem było nieco trudniej, zaczął wymyślać jakieś równania skrócone, cudować i kombinować. Wszystkie wzory zaczęły tańczyć mu przed oczami, aż w końcu doszedł do wniosku, że woli nie napisać nic niż jakieś głupoty, dlatego zamaszystym ruchem skreślił równania, co do których miał wątpliwości i oddał swój pergamin komisji.
No cóż, nie pokazał, na co go stać, ale powinien się już do tego przyzwyczaić. Egzaminy nie były jego żywiołem. Trudno. Miał tylko nadzieję, że tyle wystarczy, bo dostać się na studia.    




Kuferek - zielarstwo: 7
   Kostka - zad. 1: 2
   Kostka - zad. 2: 3
   Suma: 5
   Ocena: Nędzny
   Strona - losowania: http://czarodzieje.my-rpg.com/t8706p480-losowania-na-egzaminy-i-oceny#300237
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Skąd : Ottery St. Catchpole
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 6297
Dodatkowo : ścigająca, kpt
  Liczba postów : 2739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7146-shenae-d-angelo#204090
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7147-shenae-d-angelo#204112
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7148-shenae-d-angelo#204119
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7244-shenae-d-angelo#204981




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Pon Lip 13 2015, 18:06

Shenae wkroczyła do Sali bez większego stresu. Może nie w najlepszej kondycji, ale przynajmniej widziała, ze jeśli chodziło o Zielarstwo, dobre samopoczucie i tak nie zmieni jej passy w tym zakresie. Wóz albo przewóz. Mogła coś wiedzieć, całkowicie obkuta i wyklepać coś słowo w słowo z podręcznika, bądź jeśli by się okazało, ze nie zna odpowiedzi, w żaden sposób nie potrafiłaby tego zmienić, zaimprowizować. Dlatego, mimo stanu zdrowia, podeszła do komisji nawet pewna siebie, przedstawiając się należycie, o czym w całym swoim zawirowanym świecie, zapomniała na poprzednich testach z Zaklęć.
— Witam. Shenae D’Angelo. Ravenclaw — naprowadziła komisję na odpowiedni trop, nie będąc pewna czy w Zielarstwie udzielała się na tyle, żeby mogła być w jakikolwiek sposób zapamiętana, czy raczej mieszała się z tłumem. Po dopełnieniu formalności, przystąpiła do zadania. Nie była pewna, na czym miało polegać, ale nazywanie zadoniczkowanych roślin brzmiało jej dość… prosto. I nawet łatwo poszło, dopóki nie doszła do dwóch gatunków, których nie była w stanie sobie przypomnieć. Chrzaknęła niemrawo, odkasłując chwilę potem, nie dlatego, że chciała sobie kupić czas, chociaż to nawet działało. Akurat pogorszyło jej się z gardłem, więc była naprawdę wdzięczna, że ostatecznie obyło się bez ustnych przepytek, a jedynie to, co była sobie w stanie przypomnieć musiała wręczyć komisji na przeznaczonym do tego papierze. Tak też zrobiła, decydując, że więcej niż już naskrobała, nie wymyśli. Przechodząc do następnego zadania, cudem potrafiła sobie przywołać dokładnie konkretną stronę w podręcznik. Nic więc dziwnego, ze nie tracąc czasu, póki jeszcze ją pamiętała, wypisała dokładnie wszystko, co przyszło jej na myśl, nie filtrując nawet informacji. Nic więc dziwnego, że napisała nawet coś od siebie, zupełnie nadprogramowo. Zostawiła to w takim stanie, w jakim napisała to z głowy, niczym maszyna, nawet niekoniecznie zawsze rozumiejąc co właściwie tam naskrobała. Wręczając również i drugi rulon zebranym nauczycielom, pożegnała się równie sztywną formułką i opuściła salę, stwierdzając, że w sumie to chyba poszło jej całkiem nieźle. Jak na Zielarstwo oczywiście.

Kuferek - zielarstwo: 0
Kostka - zad. 1: 4
Kostka - zad. 2: 6
Suma: 10
Ocena: Powyżej Oczekiwań
Strona - losowania: http://czarodzieje.my-rpg.com/t8706p510-losowania-na-egzaminy-i-oceny#300850

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Szkocka wieś
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1135
Dodatkowo : Wilkołak, Kapitan Hufflepuffu, Ścigający
  Liczba postów : 541
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9348-emmet-andy-thorn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9349-nie-podchodz-bo-zagryze
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9350-sowa-emmeta#260306
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9351-emmet-andy-thorn#260313




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Sob Lip 18 2015, 09:44

Zielarstwo. Przedmiot, na którym Emmetowi zależało najbardziej, i który jednocześnie przynosił najwięcej stresu. Przez cały rok przykładał się do niego, chcąc zrozumieć wszystkie omawiane zagadnienia, jednak nie zawsze mógł osiągnąć to, czego pragnął. Jednakże egzamin z Zielarstwa traktował ze stosowną powagą, skoro zależało mu na dobrym wyniku, aby w przyszłości zostać uzdrowicielem. I może znaleźć solidne lekarstwo na likantropię. Takie prawdziwe, a nie mityczne gówno, które sprawiało więcej bólu.
Profesor Vicario przywitał lekkim skinieniem głowy, to samo czyniąc z dwójką pozostałych nauczycieli. Stanąwszy przed donicami i kawałkiem pergaminu, zaczął przyglądać się ich zawartości, lecz tylko w jednej z nich zdołał rozpoznać coś znanego z zajęć (resztę zaznaczył losow), choć udzielona na pergaminie odpowiedź nie zadowoliła nikogo, nawet samego Emmeta. Przy drugim zadaniu, związanym ze sposobami odżywiania się roślin. To wiedział doskonale. Szybko, niczym błyskawica, zaczął zapisywać odpowiedzi, lecz - mimo posiadania ich wystarczająco dużo - zaczął je uzupełniać o szczegóły w postaci dobrania odpowiednich środowisk życia czy innych aspektów. Tak, to powinno zadowolić komisję i może przestaną skupiać się na fatalnym pierwszym zadaniu. Wszak liczył się całokształt.

Kuferek - zielarstwo: 9
Kostka - zad. 1: 1
Kostka - zad. 2: 6
Suma: 1 + 6 + 1(kuferek) = 8
Ocena: Zadowalający
Strona - losowania: *klik
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 37
Skąd : Hiszpania
Galeony : 152
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 154
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3548-estella-vicario#108434




Specjalny






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Pią Lis 13 2015, 17:49

Estella czekała w jednej z cieplarni pod jej opieką. Podchodzi do tablicy i zapisuje na niej pytania do teściku z leczniczych roślin. Następnie podchodzi do każdego stolika patrząc czy mandragory nie umarły od poprzedniej klasy. Rozbawiona tym że nic się nic im nie stało usiadła przy swoim biurku przeglądając papiery, przy tym oczywiście bawiąc kosmykiem swoich włosów. Od czasu do czasu sprawdzała czy jakiś uczniak nie błądzi przed cieplarnią, może trafi na jakiegoś starszego studenta co by mogła trochę poflirtować. Znudzona podeszła tanecznym krokiem do okna wyglądając na błonia, gdy jakiś uczeń wszedł wróciła na swoje miejsce przy biurku. Musiała trochę spoważnieć ale nie aż tak jak to robi nauczycielka eliksirów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Hamilton, Kanada
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 2719
Dodatkowo : szukający, kapitan
  Liczba postów : 772
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6697-deven-quayle#189490
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6699-relacje-indianskie-i-te-zupelnie-nie#189531
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6700-pocztowki-z-innej-epoki#189533
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7227-deven-quayle




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Pią Lis 13 2015, 20:44

Deven wszedł do środka zdecydowanym, choć miękkim krokiem, typowym dla kogoś, kto dużo czasu spędza w lesie i potrafi poruszać się niemal bezszelestnie. Zielarstwo było jednym z jego ulubionych przedmiotów, sam hodował mnóstwo dziwnych roślin z różnych zakątków świata, eksperymentował z nawozami i mieszankami odżywczymi. Miał do tego dryg, podobnie jak do zwierząt. Jego bracia twierdzili, że nawet gdyby wsadził do ziemi miotłę, po tygodniu miałaby już pączki. Oczywiście była to przesada, ale nie można było zaprzeczyć, że Deven miał rękę zarówno do zwierząt, jak i do roślin.
Na zajęcia z Zielarstwa przychodził właściwie zawsze, chcąc pogłębić swoją wiedzę i jednocześnie czując się wybitnie niezręcznie przy pięknej i niezbyt poważnej pani profesor. Tym razem było podobnie. Kiedy zdał sobie sprawę, że jest pierwszy, poczuł bolesny ucisk w żołądku, jak zawsze kiedy się denerwował, po czym przywołał na usta powściągliwy uśmiech i wymamrotał ciche "dzień dobry", zajmując jedno ze stanowisk.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 426
Dodatkowo : wężoustość
  Liczba postów : 522
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11479-morticia-slippery
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11484-morticia-slippery
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11485-poczta-morta
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11486-morticia-slippery#308559




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Sob Lis 14 2015, 21:20

Morticia na ogół była negatywnie nastawiona do różnego rodzaju lekcji. Niechętnie przechadzała się korytarzami, wlekąc się i notorycznie spóźniając na lekcje. Może nie powinna tak robić, zdarzało się, że miała problemu z nieobecnościami, lecz nigdy nie było tak, że była "przeciągana na siłę" do następnej klasy. Tym razem było jednak inaczej, bardzo chętnie szła na lekcję zielarstwa. Może nie była najlepsza z tego przedmiotu, raczej przeciętna, lecz mimo tego lubiła te roślinki z których można zrobić naprawdę dużo pożytecznych rzeczy. Morticio, pora się pojawić na lekcji, czyż nie? - Pomyślała, idąc korytarzem. Umówiła się z Amy, Ruda miała poczekać na nią w sali. Miała nadzieję, że szatynka nie zapomni o tym, że to dziś. Jak tak, to Morti się na nią zirytuje. Nie chciała siedzieć sama, fakt faktem, tak nauczyłaby się więcej. Wierzyła jednak w to, że nie będzie tragedii i jakoś sobie poradzi. Znając życie Amy będzie ją rozpraszać, wiadomo - będą pewnie gadać. Morticia weszła do klasy, skinęła głową do nauczycielki, po czym zajęła jedno z wolnych stanowisk. Proszę, nie każ mi długo czekać. Pomyślała, po czym splotła dłonie z tyłu pleców, obserwując mandragory.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Oxford
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1107
  Liczba postów : 231
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11544-seth-azriel-xenos-quinn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11569-przyjacielski-dla-wszystkich
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11570-sowka-setha
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11571-seth-quinn




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Nie Lis 15 2015, 12:33

Zielarstwo jakoś nigdy nie było mocną stroną Setha, jednak chłopak z braku zajęcia postanowił udać się na lekcję. Poza tym w Hogwarcie był przecież po to, żeby się uczyć, więc opuszczanie lekcji i siedzenie w dormitorium albo przechadzanie się po błoniach byłoby dla niego bezcelowe. Miał tylko nadzieję że na Zielarstwie pójdzie mu lepiej niż na Magii Leczniczej, nawet stracił już nadzieję na w miarę pozytywną ocenę z tamtego przedmiotu. I nawet nie chodziło o to że się nie uczył czy nie starał, w końcu wkładał cały swój zapał w każdą lekcję w jakiej brał udział. Po prostu ostatnio jakoś mu nie szło. Dziwne.
- Dzień dobry - przywitał się krótko wchodząc do cieplarni i posyłając nauczycielce przelotny uśmiech.
Poza nią w cieplarni była jeszcze dwójka Gryfonów których nie miał jeszcze okazji poznać, dlatego też zajął stanowisko mniej więcej gdzieś na środku cieplarni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Seul, Korea Południowa.
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 200
  Liczba postów : 275
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11368-scarlett-jung
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11375-polamac-ci-kosci#305167
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11376-ppalgang#305178
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11374-kuferek-scarlett




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Nie Lis 15 2015, 15:46

Tylko raz była na tych lekcjach. Jeszcze na samym początku swojego pobytu w Hogwarcie. Nie podobały jej się te lekcje i nigdy zbytnio się do nich nie przykładała. W takim razie, co ją tu sprowadziło? Otóż przypadkiem dowiedziała się, że niejaka Morticia Slippery, Gryfonka która już jakiś czas temu wpadła Szkarłatce w oko również się na nie wybiera. I kiedy już dotarła do cieplarni od razu zauważyła tak dobrze znaną jej rudą czuprynę dziewczyny. Uśmiechając się zaszła ją od tyłu i ściśle przylegając do jej pleców przysłoniła dłońmi jej oczy.
- Zgadnij kto - mruknęła cicho wprost do jej ucha, by po chwili dźwięcznie się roześmiać. - Cześć, Morticia - dodała rozweselona cofając dłonie, aby następnie ucałować dziewczynę w policzek, dosyć blisko kącika ust. - Stęskniłam się, wiesz? - dodała, zajmując stanowisko po prawej stronie przyjaciółki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Indie,Amritsar
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 848
  Liczba postów : 418
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5991-nadish-narayanan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6613-indyjskie-relacje-hindusa#186167
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6073-sowa-brandy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7183-nadish-narayanan#204383




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Nie Lis 15 2015, 17:34

Puchon szybkim krokiem wszedł do cieplarni.Biorąc pod uwagę,jak była pogoda,chciał jak najszybciej znaleźć się w jej wnętrzu.Przywitał się z nauczycielką i zajął jedno z wolnych stanowisk gdzieś na koncu.Lubił zielarstwo.
Ciężko powiedzieć,że był to jego ulubiony przedmiot,bo takowego chyba nie miał,ale przynajmniej nie musiał tu co chwilę machać różdżką.
Nie,żeby nie lubił używać czarów,po prostu była to dla niego miła odskocznia,robił coś,czym zajmował się od dziecka,w swoim starym mugolskim świecie.
No,może nie do końca,bo takie pomidory na przykład nie mogły go zranić,ogłuszyć,czy zrobić jakiejkolwiek innej krzywdy,czego niestety nie można było powiedzieć o obecnych tutaj roślinach,ale schemat był podobny.
Zaczął przygotowywać się do zajęć, starając się przy tym rozgrzać zmarznięte dłonie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Okolice Pawtucket
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 74
  Liczba postów : 192
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11711-lunabelle-warris
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11841-luna-warris




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Pon Lis 16 2015, 18:34

Weszła pospiesznie do klasy, typowo jak osoba bojąca się wszystkich i wszystkiego. Lubiła zielarstwo, nauczycielka była taka miła, czego nie można powiedzieć o hodowanych tutaj roślinach. Zajęła swoje stanowisko na najbardziej oddalonym końcu cieplarni. Pewnie i tak nikt do niej nie zagada, więc co ma do stracenia? W nerwowym oczekiwaniu co chwila spoglądała w stronę wejścia. Była dość zdenerwowana, mając perspektywę spędzenia tu dłuższej ilości czasu, w nieznanym jej towarzystwie. Postarała się uspokoić nerwy i z w miarę normalną miną czekała na rozpoczęcie lekcji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Guildford, Anglia.
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 427
  Liczba postów : 169
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11715-amalyn-vantarri#313527
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11721-amy-zaprasza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11716-sowa-amalyn#313540
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11720-amalyn-vantarri#313550




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Pon Lis 16 2015, 18:49

Szybkim krokiem przemierzała kolejne metry korytarza. *Mort mnie zabije jeśli się spóźnię* - pomyślała. Umówiła się, z przyjaciółką że pójdą razem na lekcje Zielarstwa. Nie przepadała szczególnie za piszczącymi mandragorami ani babraniu się w ziemi ale była to na tyle "luźna" lekcja że można było się na niej pojawić. Gdyby tylko ruda zawsze jej towarzyszyła, oj wtedy mogłaby chodzić na wszystkie zajęcia.
Zjawiła się przed cieplarnią, chyba większość osób już znajdowała się w środku. Pchnęła drzwi i weszła do środka. - Dzień dobry. - Rzuciła uśmiechając się do Nauczycielki i skierowała się w stronę stanowisk. Zajęła jedno, po lewej stronie od swojej przyjaciółki. - Wybacz mi to spóźnienie.. - Szepnęła, posyłając przy tym Mortici, przepraszające spojrzenie. - O cześć Scar! Co u Ciebie? - Wypaliła nagle, wychylając się nieco do gryfonki. Dopiero teraz ją zauważyła. Skoro zrobił się tu taki mały komplecik, dzisiejsza lekcja może być naprawdę ciekawa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1486
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 1356
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7531-katherine-nadia-russeau#211124
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7534-kat-russeau
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7533-poczta-kat-russeau#211125
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7535-katherine-nadia-russeau




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Wto Lis 17 2015, 11:34

Katherine średnio lubiła zielarstwo, jednakże obiecała ojcu, że będzie uczęszczała na zajęcia. Miała być dalej przykładną uczennicą. W zamian nadal dostawała od ojca kasę no i nie przynosiła mu wstydu. Miała nadzieję, że się nie spóźniła. Ostatnio ciągle się spóźniała na zajęcia, no ale to nie było z jej winy. Po prostu te Hogwarcie zegary jakoś dziwnie działały jej nie na rękę. Pojawiła się na zajęciach w świetnym humorze. Od razu odnalazła Morticię. Uraczyła ją łagodnym uśmiechem i przytuliła.
-Hej Mort, myślałaś, że się nie pojawię?- zapytała pogodnym tonem,no i rozejrzała się po cieplarni. Tak się składa, że na szlamę nie zwróciła uwagi. Po prostu potraktowała ją jak powietrze. Ojciec nie kazał jej przyjaźnić się ze szlamami i charłakami. Więc słuchając ojca i matki po prostu trzymała się od nich z daleka, albo ignorowała.
-Mam nadzieję, że będzie się działo coś ciekawego- powiedziała z nadzieją w głosie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 426
Dodatkowo : wężoustość
  Liczba postów : 522
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11479-morticia-slippery
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11484-morticia-slippery
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11485-poczta-morta
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11486-morticia-slippery#308559




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Sro Lis 18 2015, 14:16

No proszę do cieplarni przychodziło coraz więcej osób. Liczyła tylko na to, że któraś z dobrze znanych jej dziewczyn postanowi się tu pojawić. Nie chciała spędzić sama calutkiej lekcji, więc miała nadzieję, że dziewczyny się pojawią. Nie musiała długo czekać. Chwilę po rozpoczęciu lekcji poczuła nacisk na swoich plecach i proszę, przez chwile miała zasłonięte oczy. Kimże była ta osóbka? Oczywiście, Ruda rozpoznała ją po głosie. Była to Scar! - Cześć Scarlett! Miło, że się pojawiłaś.- Powiedziała z uśmiechem, gdy już się przywitały. Szczerze mówiąc nie przeszkadzała jej ta bliskość ust Azjatki, przy swoich - wręcz przeciwnie, można rzec iż nawet jej się to podobało. - Też się za Tobą stęskniłam. - Odpowiedziała szczerze. - Jak tam?- Zapytała. Niedługo później pojawiła się Amalyn, osóbka, która miała przyjść wraz z Mort na lekcje. - No nie wiem, czy Ci wybaczę. - Powiedziała, kiwając głową. Chwilę później zaśmiała się tylko. Zdążyła się przywitać z Amy, ze Scar oraz porozmawiać z Nimi. A jeszcze później pojawił się kolejny gość, a była to Kath! Morticia posłała jej szeroki uśmiech. - No proszę, jednak się pojawiłaś. Wiesz, z Wami trzema wątpię w to, żeby było nudno. - Odpowiedziała. Wiedziała doskonale o nastawieniu Kat do zwyczajnych ludzi. No cóż, każdy miał swoje reguły i zasady, prawda? Mort była nauczona tolerancji i była w stanie zaprzyjaźnić się dosłownie z każdym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 37
Skąd : Hiszpania
Galeony : 152
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 154
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3548-estella-vicario#108434




Specjalny






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Sro Lis 18 2015, 14:47

Widząc dużą grupkę wstała uradowanie i rzekła w ich stronę. -Witajcie! Następnie podeszła przed swój stolik i ponownie rzekła. -Na dzisiejszej lekcji będziemy rozsadzać mandragory, ale za nim przejdziemy do tego ekscytującego zadania, napiszemy mały sprawdzian z leczniczych ziół. Wskazała na tablicę na której są zapisane 5 punkcików na które muszą odpowiedzieć. -Pytań nie przepisujecie tylko same odpowiedzi, nie chcę żebyście mi się zmęczyli Uśmiechnęła się i powędrowała do swojego miejsca, po czym spojrzała w zegarek i. -Macie 20 minut na napisanie, czas, start!.

Mini teścik:
Spoiler:
 

Dla spóźnialskich
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   

Powrót do góry Go down
 

Cieplarnia numer dwa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 15Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 10 ... 15  Next

 Similar topics

-
» Cieplarnia numer jeden
» Cieplarnia numer trzy
» Cieplarnia numer dwa
» Pokój numer 145; Daiki Aomine
» Sypialnia numer 4

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Tereny przy zamku
 :: 
cieplarnie
-