IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Cieplarnia numer dwa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 10 ... 15  Next
AutorWiadomość




Student Hufflepuff
Rok Nauki : III
Wiek : 25
Skąd : Petersburg
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 556
  Liczba postów : 908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1486-tamara-markowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1496p45-tamara-markowa#212459
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2938-tamara-markowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7613-tamara-markowa#212364




Gracz






PisanieTemat: Cieplarnia numer dwa   Sob Cze 02 2012, 14:05

First topic message reminder :


Cieplarnia numer dwa

Tutaj uczniowie i studenci zajmują się roślinami o średnim stopniu zagrożenia. Nie są one tak niebezpieczne, jak mandragory czy wnykopieńki, jednak również trzeba poświęcić im sporo uwagi.

Opis zadan z OWuTeMów:
 

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Hamilton, Kanada
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 2719
Dodatkowo : szukający, kapitan
  Liczba postów : 772
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6697-deven-quayle#189490
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6699-relacje-indianskie-i-te-zupelnie-nie#189531
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6700-pocztowki-z-innej-epoki#189533
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7227-deven-quayle




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Sro Lis 18 2015, 15:31

Deven w głowie miał kosmiczną pustkę. Mimo że zazwyczaj wszystkie zioła lecznicze miał w jednym palcu, bo nie dość, że sam je hodował, to jeszcze podczas wakacji pomagał rodzicom, którzy prowadzili sklep zielarski, tym razem na jego mózg spłynęła ciemność i... co tu dużo mówić, nie popisał się. Z trudem odpowiedział na część pytań, czując narastające wściekłość i frustrację, które z pewnością nie pomagały mu przypomnieć sobie potrzebnych informacji.
Wściekły i upokorzony oddał kartkówkę, z trudem panując nad drgającymi nerwowo mięśniami twarzy i przysięgając sobie, że poprawi tę fatalną ocenę. Bo nie miał zamiaru się oszukiwać, nie miał szansy na nic więcej niż Okropny, a to z całą pewnością go nie satysfakcjonowało.


kostka: 1
(mam 7 pkt z zielarstwa, więc podwyższam sobie o ocenę)

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Okolice Pawtucket
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 74
  Liczba postów : 192
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11711-lunabelle-warris
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11841-luna-warris




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Sro Lis 18 2015, 17:20

Spojrzała na pytania, śmiejąc się w duchu. Akurat przed lekcją, czytała ten temat! Przypadek? Nie wierzyła w nie... Zazwyczaj. Szybko naskrobała odpowiedzi na kartce. Rozpierała ją duma, test zrobiła jako jedna z pierwszych! Odpowiedzi odłożyła na kraniec stanowiska i uśmiechnęła się szelmowsko. Może i była słaba z zielarstwa, ten sprawdzian jednak poszedł jej znakomicie. Będzie wybitny jak nic. Czekając na resztę, rozmyślała o dalszym przebiegu lekcji.




Kostka: 6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Indie,Amritsar
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 848
  Liczba postów : 418
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5991-nadish-narayanan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6613-indyjskie-relacje-hindusa#186167
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6073-sowa-brandy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7183-nadish-narayanan#204383




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Sro Lis 18 2015, 18:04

6
Nadish słysząc nauczycielke, zamknął książkę i spojrzała w jej stronę. Pomyślał "No rzeczywiście tłumy.. no większe niż na ONMS".
Rozejrzał się na pozostałych uczniów i studentów.Miał nadzieję, ze będzie więcej Puchonów.
Chłopak wiedział co to za lecznicze zioła.Teraz Nadishowi zostało szybko napisać to co wiedział,nie miał zamiaru się zgłaszać do niczego...Jakoś nie miał ochoty.
Wolał siedziec na koncu pod oknem i pogrążyć się w zamyśleniu.
No ale to później.Teraz jest lekcja.Wybitny ja się patrzy o tak.
Chłopak leniwie oddał kartke. Udając, że szuka coś na temat mandragor.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 426
Dodatkowo : wężoustość
  Liczba postów : 522
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11479-morticia-slippery
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11484-morticia-slippery
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11485-poczta-morta
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11486-morticia-slippery#308559




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Sro Lis 18 2015, 18:26

Nie spodziewała się testu. Gdyby wiedziała, że jakiś będzie, poprzedni wieczór spędziłaby na nauce, a nie na spotykaniu się ze znajomymi. - Poległam.- Mruknęła do dziewczyn, po czym delikatnie się uśmiechnęła. Rudowłosa usiadła wygodnie, wczytując się uważnie w pytania. Może nie będzie jednak tragicznie? Na szczęście pamiętała co nieco z poprzednich zajęć i miała nadzieję, że pamięć jej nie zawiedzie w tej sytuacji. Nie byłoby zbyt przyjemnie, gdyby nie zaliczyła tego testu. Napisała to co potrafiła, czytając jeszcze raz pytania. Może coś uda jej się zmienić, albo coś dodatkowo sobie przypomni? Fajnie by było, lecz jak na razie, no cóż - pustka. Dziewczyna westchnęła, po czym oddała kartkę.

Kostka: 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Guildford, Anglia.
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 427
  Liczba postów : 169
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11715-amalyn-vantarri#313527
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11721-amy-zaprasza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11716-sowa-amalyn#313540
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11720-amalyn-vantarri#313550




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Sro Lis 18 2015, 18:29

Kostki: 3

Zignorowała te krótką wymianę zdań pomiędzy dziewczętami, skupiając się na słowach nauczycielki. Test? Już na początku? No świetnie.. Nie wiadomo co gorsze, to czy przesadzanie tych ohydztw.
Na jej twarzy pojawił się grymas niezadowolenia. Sięgnęła po pióro i pergamin. *Na polowę z tych pytań nie znam odpowiedzi..* Mruknęła do siebie w myślach. Zaczęła bazgrać coś, starając się, żeby wyszło to w miarę sensownie i treściwie. Jednak kilka minut później oddała kartkę, cóż.. nic więcej jej do głowy nie przychodziło i już raczej nie przyjdzie. Wróciła więc na swoje miejsce i skupiła swój wzrok na mandragorach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Oxford
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1107
  Liczba postów : 231
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11544-seth-azriel-xenos-quinn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11569-przyjacielski-dla-wszystkich
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11570-sowka-setha
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11571-seth-quinn




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Sro Lis 18 2015, 18:51

Krukon miał cichą nadzieję, że w cieplarni pojawi się ktoś z jego bliższych znajomych jeszcze przed właściwym rozpoczęciem lekcji. Jednak póki co nikt taki się nie zjawił. Ani Aiko, ani Cichy, ani Elizabeth. Widząc grupkę rozchichotanych dziewcząt - trzy Gryfonki i jedną Ślizgonkę, zaczął im trochę zazdrościć gdyż przypuszczał, że pewnie sam spędzi całą lekcję. Co prawda ciągle mógł ktoś jeszcze przyjść, ale pogodził się również z tą pierwszą opcją.
Słysząc głos Profesorki spojrzał w jej stronę, delikatnym ruchem dłoni poprawiając grzywkę która właśnie zapragnęła mu uprzykrzać życie wpadaniem do oczu. Na dźwięk słowa lecznicze wpadł w lekką panikę, ostatnio na zajęciach z Magii Leczniczej poszło mu... Beznadziejnie, tak. Gorzej być nie mogło, tam, w klasie na pierwszym piętrze, a teraz ten koszmar miał być kontynuowany w cieplarni. Wzdychając tylko wziął w dłoń pióro by zacząć swoją... No co powiedzieć, dosyć nędzną notatkę. Wypisał tylko kilka roślin, zapewne tych, których nazwy słyszał najczęściej. Co by powiedziała jego ukochana mama, zielarka z zawodu, gdyby dowiedziała się o tym, co jej jedyny syn o zielarstwie wie? Co powiedziałaby babcia, uzdrowicielka, gdyby dowiedziała się o wynikach swojego słodkiego wnuczka na Magii Leczniczej? Zapewne obydwie byłyby mocno rozczarowane osiągnięciami Setha. Ale czy chłopakowi jakoś specjalnie w tej chwili zależało? To było dziwne w jego przypadku, ale nie. Ten grzeczny na ogół i pilny, chudziutki chłopaczek właśnie zaczynał mieć wyjebongo przestawał dbać o to, czy dobrze się uczy, czy też nie. Myśląc nad swoim losem i nad losem swojej kartki pergaminu oczywiście, jakby beztrosko wzruszył ramionami z lekkim oddechem, po czym bez dłuższego grzebania w pokładach swojej pamięci oddał kartkę Profesorce.
Co będzie, to będzie.
Tylko... Co go tak zmieniło?
A może raczej...
Kto?

Mini test: 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Skąd : Ottery St. Catchpole
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 6297
Dodatkowo : ścigająca, kpt
  Liczba postów : 2739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7146-shenae-d-angelo#204090
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7147-shenae-d-angelo#204112
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7148-shenae-d-angelo#204119
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7244-shenae-d-angelo#204981




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Sro Lis 18 2015, 19:07

Weszła do pomieszczenia trochę spóźniona. To co zastała z miejsca, wcale jej nie zadowoliło. Przystanęła w drzwiach cieplarni, wpatrując się w profesorkę, nie przerywając jej, kiedy informowała ją o sprawdzianie. Świetnie… kolejne testy. Co wszystkich nagle wzięło na niezapowiedziane sprawdzanie wiedzy. Odetchnęła ciężko, nie przerywając nauczycielce w trakcie oznajmiania tej dobrej nowiny. Chyba tylko dla niej, wnioskując po jej szerokim uśmiechu i kontrastowych do niego, krzywych minach uczniów. Po tej uwadze profesorki, przeprosiła za spóźnienie, udając się do swojego miejsca. Zajęła jedyne już wolne, przy przypadkowej osobie, zerkając na tablicę i pięć obowiązujących punktów do odpowiedzi. Kolejny raz odetchnęła. Tym razem z ulgą. Przynajmniej materiał nie był jej obcy. Mimo spóźnienia, była w stanie nawet w skróconym czasie wykrzesać z siebie kilka zdań, które przelała na papier. Miała jednocześnie nadzieję, że nie skończy się na dwóch testach sprawdzających jednego dnia. Tak jak miało to miejsce na ostatniej lekcji z nauczycielką z Salem. Ci Amerykanie naprawdę byli dziwni.

Kostka: 6 (Wybitny)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Santa Monica, USA
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 428
Dodatkowo : legilimencja i oklumencja
  Liczba postów : 360
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10007-quietus-ettreval#279078
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10008-cisza-przed-burza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10065-cichnacy-szept#280286
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10074-quietus-ettreval#280494




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Sro Lis 18 2015, 19:39

Cichy urwał się z drugiej połowy zajęć z magii leczniczej.
Jak widać urwał się wyłącznie po to, by kilkanaście minut później napatoczyć się na lekcje Zielarstwa. Wyrywanie magicznych chwastów, tak samo jak ucieranie na miazgę innych paskudnych składników potrzebnych mu do eliksirów - niepomiernie go relaksowało. Tarzanie się po ziemi również go relaksowało! Aczkolwiek dzisiejszego dnia, jak wlazł do cieplarni; tak na przywitanie jęknął zdruzgotany. Bo natrafił na kolejny cholerny test. Przynajmniej ten był banalnie prosty! Jak oczywiście przystało; na standardy magicznych umiejętności samego Quietusa. Nie zastanawiając się zbyt długo, niemalże automatycznie przysiadł obok Setha i zezując na jego niemalże pustą kartkę, zachichotał złośliwie.
- Czyżby kiepski dzień? - wygiąwszy krzywo wargi, uśmiechnął się niedostrzegalnie do siebie i postanowił się uroczyście skupić na swoim arkuszu z zapytaniami. Odpowiedzi do danych zagadnień z zielarstwa, machnął niemalże, że odruchowo i po kilku minutach odsunął od siebie tenże mini-test. Wtedy przeciągnął się odruchowo - i opierając swe łokcie o blat; po chwili przekrzywił głowę do boku i zerknął ponownie na Setha z rozbawionym uśmiechem.

Kostki 5 (powyżej oczekiwań)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Seul, Korea Południowa.
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 200
  Liczba postów : 275
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11368-scarlett-jung
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11375-polamac-ci-kosci#305167
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11376-ppalgang#305178
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11374-kuferek-scarlett




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Sro Lis 18 2015, 21:52

Morticia dosyć ciepło ją przywitała i nawet nie przeszkadzało jej to, w jaki sposób Scarlett ją ucałowała. Ciągle starała się zachowywać jakiś tam mniejszy czy większy kontakt fizyczny z Morti utrzymywać, gdy pojawiła się obok kolejna dziewczyna z ich domu.
- Amy! Dobrze cię widzieć! - rzuciła, szeroko uśmiechając się do nowo przybyłej Gryfonki. - A wiesz, nawet nie jest jakoś mocno źle ze mną, chyba ewoluuję, wiesz. A jak tam u ciebie?
Dawno widziała Amalyn i jeśli miała być szczera, to naprawdę cieszyła się z jej obecności w cieplarni. Chwilę później pojawiła się także Ślizgonka która najwidoczniej znała Morticię. Widząc jej minę uznała, że dziewoja pewnie czystokrwista i najchętniej rzuciłaby jakąś niewybredną uwagę na temat Szkarłatka. Ale dziewczyna się tym zbytnio nie przejęła i tylko z zainteresowaniem uniosła brew, bo Kath (przynajmniej Mort tak ją nazwała) to całkiem śliczna była, bardzo, ale to bardzo w typie Szkarłatka. I Szkarłatek nie odniosła negatywnego wrażenia, wręcz przeciwnie, przez to że ostatnio zwracała większą uwagę na dziewczyny postawiła sobie za cel chociażby minimalne oswojenie ze sobą Kath. Wiedziała, że będzie to dla niej niezłym wyzwaniem, ale przecież Scar była do takich rzeczy stworzona. Posłała tylko ciemnowłosej uśmiech wyrażający, że ma coś w planach. I tak strzelała dosyć często autodissami, więc nawet jeśli dziewczyna rzuciłaby jakąś uwagę w jej kierunku, sama by się z tego śmiała.
- Morti, skarbuś, dobrze będzie - mruknęła, zapisując swój kawałek pergaminu. Musnęła opuszkami palców wierzch dłoni Morticii i celowo delikatnie się zachwiała by móc chwycić się ramienia dziewczyny. - Kotku, Amy, Kath, macie jakieś plany po zajęciach? - ciągle coś tam gryzmoliła, wymieniała właściwości chyba trzeciego czy czwartego już zielska. - Bo wiesz - bardziej zwróciła się do Mori, opierając lekko głowę o jej ramię, patrząc na swoją kartkę. - Chętnie bym wyskoczyła do Hogs, a później... Ah, Mortiś... - mruknęła tylko, przenosząc dłoń na plecy przyjaciółki by przesuwać delikatnie palcami wzdłuż kręgosłupa rudowłosej. O matko, to cudowne że pozwala mi się tak dotykać. - Dobra. Da radę - westchnęła odgarniając kosmyk włosów, po czym oddała kartkę Profesorce.

Mini test: 4 :lol:
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Skąd : Australia, Sydney
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1083
  Liczba postów : 333
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11763-hope-h-crowe#315635
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11768-miej-nadzieje-na#315740
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11770-nienawidz-mnie-a-zarazem-kochaj#315743
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11769-hope-h-crowe#315742




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Czw Lis 19 2015, 01:18

Pojawila sie w klasie w sumie sama nie wiedziala czy spozniona czy nie. Uczniowie siedzieli na miejscach, ale nie bylo ich zbyt wielu. Zajela wolne miejsce i spojrzala na nauczycielke. Westchnela cichutko slyszac, ze bedzie test. Nie za bardzo jej sie to spodobalo, gdyz w ogole sie nie uczyla. Niestety jak trzeba to trzeba. Wyjela pergamin i pióro. Rozejrzala ske po klasie i z cichutkim westchnieniem wziela sie do pisania. Okazalo sie, ze test wcale nie byl trudny. Wszystko co na nim bylo slyszala z opowiadan matki, ktora troche interesowala sie zielarstwem. Odpowiedziala na kazde pytanie. Kiedy skonczyla pisac odlozyla pióro i rozsiadla sie wygodnie. Przeczesala uwaznie cieplarnie, przygladajac sie kazdemu z sobna.

Kostka: 6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 20
Skąd : Lille (France)
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1570
Dodatkowo : ścigająca
  Liczba postów : 879
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8601-sunny-oriana-saltzman#242812
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8623-chcesz-ze-mna-relacji#243345
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8622-marudz-az-ci-sie-znudzi#243339
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8624-sunny-oriana-saltzman#243354




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Czw Lis 19 2015, 01:24

Kiedy dowiedziala sie o lekcji zielarstwa byla nieco podenerwowana. Juz dawno nie byla na tej lekcji i nke wiedziala czego ma sie spodziewac. Pojawila sie w klasie w sam raz. Usiadla na wolnym miejscu w milczeniu i spojrzala na nauczycielke, ktora mowila ze beda pisac test. Zazgrzytala zebami plujac sobie w brode. No tak, a czego miala sie spodziewac. Oczywiscie nie bylo jej juz dluzszy czas na zajeciacha kiedy sie zjawia to muso pisac test. Swietnie! Po prostu wybornie. Wyjela zrezygnowana pióro i pergamin po czym uwaznie przeczytala pytania. Zdziwila sie widac je. Bylo to strasznie latwe. Znala odpowiedzi i to w dodatku kazda. Od razu zabrala sie za pisanie. Nie zajelo jej to zbyt dużo czasu. Juz po okolo 8 minutach test byl rozwiazany a Sunny odkladala pioro. Rozejrzala sie uwaznie po klasie i westchnela cichutko, czekajac az kazdy skonczy pisac.

Kostka: 6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Oxford
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1107
  Liczba postów : 231
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11544-seth-azriel-xenos-quinn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11569-przyjacielski-dla-wszystkich
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11570-sowka-setha
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11571-seth-quinn




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Czw Lis 19 2015, 14:45

Pisał na swoim pergaminie. Chociaż tego nie można było zbytnio pisaniem nazwać, bardziej siedział nad tą kartką rozmyślając o wszystkim i niczym. I właśnie wtedy, gdzieś przy sobie usłyszał ten cudowny głos. Głos chłopaka, który ujarał go zielskiem, który podzielił się z nim jedzeniem, który tak przysuwał się do Quinna kiedy obaj byli oderwani od tej szarej rzeczywistości towarzyszącej im każdego dnia. Nieznacznie podskoczył na dźwięk jego głosu, na ten delikatnie złośliwy ton, po czym przeniósł swe spojrzenie na Quietusa. Uśmiechnął się promiennie do Salemczyka i już miał ochotę go uściskać, wtulić się w to ciepłe ciało jednak teraz, bez tego zielska czuł jakieś dziwne onieśmielenie.
- Cześć - przywitał się, patrząc na niego z wyraźną fascynacją jego osobą. - E tam kiepski. Nie przygotowałem się i szczerze... Mam to gdzieś, wiesz. Będzie co ma być, w sumie to przyszedłem tu bo miałem blisko - zaśmiał się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Skąd : Londyn / Bedford
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 16
  Liczba postów : 9
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11850-sammael-blau
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11859-sammael-blau
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11861-sammael-blau
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11860-sammael-blau




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Pią Lis 20 2015, 13:37

No to pięknie, pierwsze spóźnienie i to jeszcze jakie! No ale chyba po raz pierwszy się jej nie oberwie za to "maleńkie" opóźnienie. Pośpiesznie biegiem puściła się przez korytarze, gdzie nie gdzie zwalniając i szybkim krokiem tylko krocząc dopiero gdy znalazła się przed salą zielarstwa wślizgnęła się do środka siadając w tyle. Spojrzała na tablice i skrzywiła się. Świetnie sprawdzian! Jak nic ma przerąbane. Wywróciła oczyma i skupiła się na zajęciach a raczej na pytaniach. Miała tylko jedną nadzieję, że nie spóźniła się jako jedyna.


Ostatnio zmieniony przez Sammael Blau dnia Pią Lis 20 2015, 13:38, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Johannesburg, RPA
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 249
  Liczba postów : 133
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11534-elijot-van-der-vyver#309551
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11548-to-ja#309688
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11549-to-sowa#309689
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11541-elliott-van-der-vyver#309590




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Nie Lis 29 2015, 02:01

Nie no, FAZA, przychodzisz na lekcję a tu teścik na dzień dobry. Siadam sobie obok Indianina, (tak, do do ciebie @Deven Quayle) bo zawsze wydawał mi się jakiś taki ogarnięty w tych tematach. Zżynam od niego prawie cały test, zmieniając tylko kilka odpowiedzi, tak wiecie, żeby nie było, że jestem taki mądry i wiem wszystko, bo to by było mocno podejrzane. Skąd mogłem wiedzieć, że Quayle miał zły dzień i moje pozmieniane odpowiedzi wyszły mi na dobre?
- Ziomek, kosmicznie spinasz. Powinieneś więcej czasu spędzać ze mną i Sheutem - proponuję mu na luzaku, wiecie, tak się zaczynają wszystkie dobre znajomości.
Albo i nie. Może zaczynają się bardziej spektakularnie. Ktoś wyciąga cię z ramion śmierci. To jest dopiero faza. Ale może tak naprawdę ratuję jego dupsko od umierania z nudów czy tam innych sztywności?
Ja-heros.  

Kostka: 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1486
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 1356
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7531-katherine-nadia-russeau#211124
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7534-kat-russeau
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7533-poczta-kat-russeau#211125
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7535-katherine-nadia-russeau




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Czw Gru 03 2015, 10:13

kostka: 3

Katherine nie poszło najlepiej . Niestety niezbyt dobrze przyłożyła się do powierzonego jej zadania. Zbytnio nie wiedziała co ma napisać, ostatecznie coś nabazgrała na kartce, którą dostała. Powinna otrzymać wybitny, jednakże ona zawsze była słaba z zielarstwa Wolała zaklęcia i obronę przed czarną magią, sama czarna magia również ją kręciła i to nawet bardzo. Uśmiechnęła się lekko do Morticii, ale ona wiedziała tyle co sama Kath więc nie było co liczyć na jakąś pomoc. No nic, zobaczymy co z tego wyjdzie dalej. Na chwilę obecną Katerina wypadła bardzo, ale to bardzo słabo. Oddała swoją prace z lekkim zażenowaniem na twarzy co do swoich postępów w nauce owego przedmiotu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 17
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 229
  Liczba postów : 1077
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12138-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12140-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12139-lilith-i-jej-bianeczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12141-lilith-nox




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Wto Maj 10 2016, 09:52

NA MERLINA LEKCJE ZIELARSTWA! Taka była moja reakcja jako autorki kiedy zobaczyłam wpis. Nie zaprzeczę, bo mała Lilith cieszyła się równie mocno. KOCHAŁA ten przedmiot. Nie było możliwości, by nie przyszła! Musiała być!
Szczęśliwa tym faktem zebrała się o wiele wcześniej niosąc obok siebie książkę i nucąc pod nosem. Po części ten humor był spowodowany tymi zajęciami, z drugiej strony po prostu trudno zobaczyć ją z inną mimiką twarzy.
Uchyliła drzwi i rozejrzała się. Nikogo nie było… no cóż. Usiadła w wolnym miejscu i otworzyła podręcznik. Tak dawno nie było w cieplarni. Już kiedyś rozmawiała z profesor @Estella Vicario na temat dostępu do cieplarni. Niestety była za młoda i tylko z jakimkolwiek opiekunem miała możliwość uczęszczania do tego miejsca. To było jej trochę nie na rękę. Nie chciała nikomu sprawiać problemów, ani kłopotów swoją chęcią nauki… zwłaszcza, że większość osób nienawidziła tego przedmiotu, bądź uważała za piekielnie nudny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Hamilton, Kanada
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 2719
Dodatkowo : szukający, kapitan
  Liczba postów : 772
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6697-deven-quayle#189490
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6699-relacje-indianskie-i-te-zupelnie-nie#189531
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6700-pocztowki-z-innej-epoki#189533
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7227-deven-quayle




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Wto Maj 10 2016, 12:57

Zielarstwo należało do ulubionych przedmiotów Devena i plasowało się tuż za ONMS. Z natury był odpowiedzialny i punktualny (dopóki nie zatrzymało go w domu jakieś stworzonko, które akurat w tym momencie potrzebowało jego opieki i uwagi), dlatego zjawił się w cieplarni przed rozpoczęciem lekcji. Włosy spływały mu swobodnie na ramiona i pierś, a spokojna, trochę posępna mina nie zdradzała żadnych uczuć. Mimo że w gruncie rzeczy miał bardzo dobry nastrój. Wydawało mu się, że jego relacje z Winnie zdecydowanie się poprawiły i może istniała dla nich jakaś szansa, nawet jeśli nie potrafił wciąż zapomnieć o Farai. Życie przeszłością zawsze utrudniało mu życie i sprawiało, że jego rodzina pukała się w głowę albo wywracała oczami. No trudno, tak już miał.
Dopiero po chwili zauważył Lilith, siedzącą nad podręcznikiem. Zawahał się, ale podszedł do dziewczyny, przywołując na usta jeden ze swoich rzadkich uśmiechów.
- Cześć - odezwał się spokojnym, głębokim głosem, stając obok niej i poprawiając na ramieniu pasek torby. - O czym... hmm... o czym czytasz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 222
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 290
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7138-rose-nelson#203959
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7140-relationships#203996
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7139-nelsonowna#203992
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7208-rose-nelson#204501




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Wto Maj 10 2016, 15:26

Rose zdecydowanie lubiła zielarstwo. Mogłaby wręcz powiedzieć, że jest to jej ulubiony przedmiot, choć nie była w nim specjalnie dobra. Stwierdzenie to nie byłoby ani trochę przesadzone. Poszła więc ucieszona na miejsce lekcji. Pogoda była tak cudowna, że dziewczynie aż chciało się śpiewać. Niesamowite jak pogoda może wpływać na samopoczucie człowieka. Wyszło tak, że przyszła przed czasem. Ostatnio coraz częściej udawało jej się nie spóźniać i sama nie wiedziała w jaki sposób tego dokonuje. Nie była pierwsza. Weszła lekki krokiem do cieplarni i podeszła do dwójki, która już była w środku. Nie znała ich dobrze, ale pomyślała, że pogawędka skróci czas czekania na rozpoczęcie lekcji.
- Cześć. - Powiedziała, uśmiechając się. - Kocham wiosnę. - Usiadła obok @Lilith Nox. - Mogę dzisiaj z tobą usiąść? - Spytała po fakcie, ale miała nadzieję, że dziewczyna nie odmówi i dzięki temu pozna kogoś nowego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 17
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 229
  Liczba postów : 1077
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12138-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12140-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12139-lilith-i-jej-bianeczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12141-lilith-nox




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Wto Maj 10 2016, 19:21

Tak bardzo wciągnęła się w czytanie, że nawet nie zauważyła, że ktoś pojawił się przed nią. Słysząc znajomy głos podniosła zamyślone spojrzenie i prawdę mówiąc potrzebowała dłuższej chwili, by zorientować się co właściwie się dzieje.
Widząc na twarzy duszka ten uśmiech jej buzia się rozjaśniła, przyczynił się do tego szeroki uśmiech. Jak zawsze pełna energii i entuzjazmu panna Nox atakuje każdego, kto się nawinie.
- Cześć! – wyćwierkoliła i przesunęła się klepiąc miejsce obok siebie – Zagłębiam się jeszcze bardziej w Tysiąc magicznych ziół i grzybów – podstawowa książka wymagana na zielarstwie i eliksirach, jednakże… - znam już ją prawie na pamięć, ale za każdym razem coś mi umyka – zaśmiała się pod nosem i zamknęła księgę układając ją wygodnie na kolanach – im bardziej się w coś wczytuję, tym większe prawdopodobieństwo, że zobaczę coś ważnego, co wcześniej wydawało się mało istotne – jak zwykle, gaduła się rozgadała i nie dało się jej zamknąć. Ale to nie była zwykła paplanina, w jej oczach można było dostrzec prawdziwą fascynację. Już chciała rozwinąć temat o jednej roślinie, którą właśnie studiowała, gdy pojawiła się nowa osoba. Prawdę mówiąc to nie do końca ją kojarzyła, ale nie przeszkadzało jej to wcale.
- Ja również! – odpowiedziała nowej dziewczynie i posłała jej ten zabójczy, dziecięcy uśmieszek – Wszystkie rośliny wtedy odżywają i jest tak pięknie! – znowu się zachwyciła – Lilith jestem! – dodała po krótkiej chwili. Prawie zapomniała o istnieniu leśnego duszka. Dobrze, że nie był niewidzialny, bo w innym wypadku tak właśnie mogło się zdarzyć.
- Dev, a co tam właściwie u ciebie? – wróciła do chłopaka z uśmiechem. No cóż ciekawa była, kochała tego chłopaka, był niezwykły z tymi swoimi umiejętnościami. Sama zawsze chciała w taki sposób wyczuwać i pomagać faunie i florze… niestety nikt nie może mieć tego, czego się chce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 222
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 290
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7138-rose-nelson#203959
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7140-relationships#203996
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7139-nelsonowna#203992
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7208-rose-nelson#204501




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Wto Maj 10 2016, 19:39

Okazało się, że to Lilith i jest bardzo miłą osóbką. Rose od razu ją polubiła. Choćby za to, że też uwielbia wiosnę. To już dobry powód do lubienia kogoś.
- Ja lubię jeszcze za to, że nie trzeba chodzić opatulonym tak szczelnie jak tylko się da i nie marznąć mimo wszystko bez przerwy. No i ta soczysta, taka prawdziwa zieleń. Najpiękniejszy kolor jaki widziałam w życiu! - Aż się rozentuzjazmowała za bardzo. Odchrząknęła i ochłonęła nieco. Mogli ją teraz wziąć za jakąś nawiedzoną wariatkę, byłoby to całkiem zabawne.
- Ja jestem Rose. - Powiedziała do nich, uświadamiając sobie właśnie to, że nie przedstawiła się. Nie było to zbyt grzeczne z jej strony, ale pewnie nikt specjalnie nie zwrócił na to uwagi, a ona po prostu za bardzo się tym przejęła. Przeniosła swój wzrok na chłopaka, bo miał właśnie odpowiedzieć na pytanie. Ona sobie na razie posiedzi i posłucha. Podparła głowę ręką. Najwidoczniej oni znali się całkiem dobrze, więc może nie do końca dobrym pomysłem było wchodzić między nich?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Newcastle, Anglia
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 1721
Dodatkowo : Szukająca Ravenclawu
  Liczba postów : 1057
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12503-naeris-cynthia-sourwolf
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12509-zapraszam-dobre-duszyczki#337107
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12508-listy-do-cierpkiej-wilczycy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12511-naeris-sourwolf#337284




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Wto Maj 10 2016, 20:11

Od samego rana czuła się naładowana pozytywną energią. Wpływ musiała mieć na to wiosna, która zawitała do Hogwartu. Naeris ciężko było oderwać wzrok od pięknych drzew pokrywających się intensywną zielenią i od kwiatów, motyli, pszczół, karaluchów... much... i całej tej fali robactwa, jakie przynosiła ze sobą wiosna. No cóż, ta pora roku miała swoje plusy i minusy.
- No choodź! Będzie ciekawie! - namawiała, idąc, albo raczej podskakując przed @Saga Demantur. Ślizgonka nie znosiła Zielarstwa, ale dla Nae nie było dzisiaj rzeczy niemożliwych. Dlatego teraz męczyła dziewczynę, by poszła z nią. I żadne utyskiwania, żadne groźne miny, żadne wywracania oczami nie powstrzymają jej. Po prostu dzisiaj nic nie mogło zepsuć jej humoru. Uśmiechnęła się przepięknie do Sagi. - Wyjaśnię ci, co oznacza twoje imię, jeśli pójdziesz.
W końcu zaciągnęła ją tak aż do cieplarni. W środku siedziała już grupka osób, zajęta rozmową ze sobą. Naeris pomachała @Lilith Nox, ale zdecydowała się, że nie będzie już do nich podchodzić. Upatrzyła sobie miejsce obok jakiegoś pnącza i przysiadła tak, by nie pobrudzić tyłka. Spojrzała na Sagę i wzrokiem wskazała jej miejsce obok siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Hamilton, Kanada
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 2719
Dodatkowo : szukający, kapitan
  Liczba postów : 772
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6697-deven-quayle#189490
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6699-relacje-indianskie-i-te-zupelnie-nie#189531
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6700-pocztowki-z-innej-epoki#189533
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7227-deven-quayle




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Sro Maj 11 2016, 09:21

Słuchał jej radosnej paplaniny z delikatnym, niemal niewidocznym uśmiechem, mimo że czuł się nią odrobinę przytłoczony. Z drugiej strony już jakiś czas temu przyjął do wiadomości, że Lilith porozumiewa się właśnie w taki sposób i raczej nie pożre go żywcem ani nie wkręci w nim nieprzyjemnego. Wydawała się niegroźna, przynajmniej dla niego. Usiadł obok niej i skinął głową.
- Jasne. To... tak działa. Trzeba sobie pewne rzeczy... emm... ułożyć w głowie - stwierdził mało błyskotliwie. Miło było widzieć kogoś, kto był aż tak zaangażowany w coś, co go interesowało.
Chwilę później pojawiła się kolejna dziewczyna, tym razem zupełnie Devenowi nieznana, co odrobinę go zaniepokoiło, bo wszyscy wiemy, jaki ma stosunek do nieznanych sobie przedstawicielek płci pięknej. Pokiwał głową, zgadzając się z nią w zupełności. Jego też cieszyła wiosna, nawet jeśli wyglądał, jakby nic go nie cieszyło. Cóż, dobrze się maskował.
- Deven - dorzucił po chwili milczenia, kiedy zdał sobie sprawę, że powinien się przedstawić. Uśmiechnął się lekko, jakby bez przekonania, które wynikało jednak z jego zakłopotania, a nie wrogości. Rose wydawała się sympatyczna.
Fakt, że Lilith nagle sobie przypomniała o jego istnieniu i postanowiła skierować na niego uwagę nie tylko swoją, ale też puchonki, sprawił, że Indianin trochę się spiął. Wzruszył nieznacznie ramionami.
- Em... wszystko dobrze, moje rośliny rosną... jak szalone... wszystko okej. A u ciebie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1486
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 1356
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7531-katherine-nadia-russeau#211124
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7534-kat-russeau
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7533-poczta-kat-russeau#211125
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7535-katherine-nadia-russeau




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Sro Maj 11 2016, 09:58

Katherine nie lubila nigdy zbytnio zielarstwa ale chodziła na nie, tak jak na większość innych przedmiotów z obowiązku, bo po prostu tak było trzeba. No i już. Do cieplarni weszła niepewnie, rozglądając się wokół czy nie ma tutaj jeszcze może kogoś z jej znajomych, ale nikogo takiego nie zauważyła. Uśmiech znikł z jej twarzy w tempie natychmiastowym. Nie sądziła, że ktokolwiek do niej podejdzie i zagada z obecnej tutaj zgrai bo większość po prostu bała się do niej podejść i zagadać. Taka już niestety była aura Panny Russeau. Ziewnęła niby ze znudzenia i ruszyła kawałek dalej od tych osob, ale nadal stojąc blisko nich mimo wszystko. Miała nadzieję, że tym razem zajęcia będą ciekawe. No i znowu uda jej się coś wynieść z cieplarni. Tak jak wtedy ropę z czyrakobulw.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Perth, Australia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 46
  Liczba postów : 83
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12596-jolene-lancaster
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12597-dolacz-do-mojej-druzyny
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12598-sowa-jole#340343
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12599-jolene-lancaster#340344




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Sro Maj 11 2016, 11:05

Nie miała ochoty iść na lekcje. Zapewne znów będzie miała pecha i jej się dostanie. Chociaż zielarstwo zazwyczaj bywało bezpieczne, nudne - oczywiście nie licząc lekcji z jakimiś groźnymi roślinami, które duszą, czy krzyczą doprowadzając tym samym do omdleń wśród uczniów. Idąc w kierunku cieplarni, Jolene miała nadzieje, że dzisiaj uniknie takowych, czy podobnych przygód.
Weszła do sali, ubrana w szatę przedstawiającą godło jej domu - już wiadomo do ślizgonów się nie podchodzi. Normalnie czuła się jakiś wyrzutek, ale chyba nie tylko ona, ponieważ jakaś dziewczyna również siedziała sama... Lancaster nie miała, jednak odwagi do niej zagadać. Chociaż co mogło się stać, jeśliby to zrobiła? Na pewno by nie umarła, a szkoda.
Usiadła sobie gdzieś w kącie, starając się nie wychylać (jakby to w ogóle było możliwe) i zaczęła bawić się swoimi włosami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Nowy Jork
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 1070
  Liczba postów : 244
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12210-caroline-carrier
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12220-caroline#326545
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12221-sowa-caroline#326546
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12222-caroline-carrier#326548




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Sro Maj 11 2016, 11:13

Zielarstwo nie było jednym z ulubionych przedmiotów Carrier. Wiedziała, że było w jakiś tam sposób przydatne (w niewielkim stopniu) ale to nie był jej konik. Z drugiej strony przy roślinkach można było się trochę zrelaksować więc postanowiła przyjść tym bardziej, że już miała trochę mniej na głowie niż ostatnio. A że wpadła już w wir pracy to nie mogła tego przerwać i ciągle musiała mieć coś do roboty. Pracoholiczka. Nawet już nie mogła spać dłużej niż sześć godzin bo przestawiła się na taki tryb. I to właśnie dlatego wstała wyjątkowo wcześnie i zjawiła się w cieplarni przed rozpoczęciem zajęć. Ostatnio na jakie zajęcia by nie poszła jej znajomych tam nie było. Dziwne, czyżby wszyscy porządni zaczęli wagarować kiedy ona przestała?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   

Powrót do góry Go down
 

Cieplarnia numer dwa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 15Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 10 ... 15  Next

 Similar topics

-
» Cieplarnia numer jeden
» Cieplarnia numer trzy
» Cieplarnia numer dwa
» Pokój numer 145; Daiki Aomine
» Sypialnia numer 4

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Tereny przy zamku
 :: 
cieplarnie
-