IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Cieplarnia numer dwa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 8 ... 15  Next
AutorWiadomość




Student Hufflepuff
Rok Nauki : III
Wiek : 25
Skąd : Petersburg
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 556
  Liczba postów : 908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1486-tamara-markowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1496p45-tamara-markowa#212459
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2938-tamara-markowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7613-tamara-markowa#212364




Gracz






PisanieTemat: Cieplarnia numer dwa   Sob Cze 02 2012, 14:05

First topic message reminder :


Cieplarnia numer dwa

Tutaj uczniowie i studenci zajmują się roślinami o średnim stopniu zagrożenia. Nie są one tak niebezpieczne, jak mandragory czy wnykopieńki, jednak również trzeba poświęcić im sporo uwagi.

Opis zadan z OWuTeMów:
 

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 22
Skąd : Moskwa
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 48
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 51




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Pią Kwi 19 2013, 19:37

Jade przewróciła teatralnie oczami. Nie była raczej stereotypową dziewczyną, która myśli jedynie chłopakach i związkach.
-Hm... Widzę, ale zawsze była maleńka szansa, że to tylko moje złudzenie. No cóż, chyba jednak masz rację. Podobasz jej się - stwierdziła.
Na pytanie o jej życie miłosne, dziewczyna z zakłopotaniem potarła dłonią kark. Prawda była taka, że wśród tych wszystkich zakochanych par, czuła się jak forever alone. Niestety, nawet nie była w nikim zakochana.
-Yh... Jeśli mam być szczera, to moje życie towarzyskie leży i kwiczy - dziewczyna uśmiechnęła się smutnawo. - Co prawda mam przyjaciół, ale nikt jeszcze mnie nie zauroczył. Bywa, nie?
Przez chwilę milczała, udając, że zainteresowała ją jakaś okropnie śmierdząca roślina. Temat miłości był dla Jade dość drażliwy. Jeśli chodzi o tego typu uczucia, nie była zbyt wylewna. Zawsze uważała, że miłość jest zbyt cenna, żeby obdarzać nią pierwszą lepszą osobę, więc nigdy się w nikim nie zakochała. Poza tym, Luke był idealnym przykładem mężczyzny, który swoje partnerki obdarza uczuciem platonicznym, więc nie sądziła, żeby to zrozumiał.
-A ty? - spytała w końcu. - Masz jakąś nową miłość do grobowej deski?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Los Angeles
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 77
Dodatkowo : teleportacja, metamorfomagia
  Liczba postów : 87




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Sob Kwi 20 2013, 19:08

Luke zaśmiał się pod nosem, bawiąc się liśćmi jakiejś (o dziwo!) nie znanej mu roślinki. Dzięku Bogu, była zupełnie niegroźna...
- Jade... ja po prostu jestem typem, który próbuje wszystkiego po trochu. Jak zapewne zauważyłaś, nie wybieram sobie celów, takich jak Amy... delikatnych, wrażliwych dziewczyn. Po prostu sprawdzam swoje możliwości- Williard błysnął swoim firmowym uśmiechem.:- I nie, nie mam miłości do grobowej deski. Jestem na to stanowczo za młody. Oh, w oko wpadło mi parę dziewczyn, ale to nic poważnego...
Przez chwilę w myślach bruneta pojawiła się Lillian. Była bardzo fajna, ale wspólnie doszli do wniosku, że to nic takiego.
Ciekawe... taka ładna dziewczyna, a nie ma żadnych adoratorów. Ah, ta ironia...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Skąd : Kanada
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4673
  Liczba postów : 970
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5587-percival-magnus-follett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5588-relacje-percivala#161773
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5589-plomykowka-percivala#161774
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7256-percival-m-follett#205227




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Sro Maj 08 2013, 21:14

Percival nie mógł się oprzeć pokusie zajrzenia do cieplarni. Co prawda zawsze pasjonowały go zwierzęta, ale rośliny też były interesujące. Musiał koniecznie sprawdzić, czy hogwarckie cieplarnie są bogatsze w ciekawe okazy niż te z Riverside. Kiedyś razem z młodszym bratem próbował hodować diabelskie sidła. Wtedy po raz pierwszy i ostatni dostał klapsa. No cóż, miał wtedy chyba dziewięć lat, a Garreth siedem, więc mogło się to naprawdę nieciekawie skończyć...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : wyspa Iona, Hebrydy Wewnętrzne, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 268
Dodatkowo : jasnowidzenie
  Liczba postów : 295
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5232-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5233-relacje-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5234-sowa-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7223-bonnie-gardener#204617




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Sro Maj 08 2013, 21:33

Dzień był słoneczny, więc Bonnie pomyślała "Czemu by nie pójść sobie do cieplarni?". Nie lubiła przesiadywać na bezczynnie na ostrym słońcu, za to ukrycie się wśród tych kochanych, zielonych pnączy Cieplarni numer dwa było pomysłem iście niebiańskim. Kto wie, może kogoś tam spotka?
Tak też udała się do cieplarni. Gdy weszła nie spostrzegła młodego studenta. Zauważyła go dopiero po chwili. Trzeba przyznać, że trochę się przestraszyła, ale mimo to zagadała:
- Witaj - nie rozpoznała w nim nikogo znajomego, dodała więc. - Ty nie jesteś stąd, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Skąd : Kanada
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4673
  Liczba postów : 970
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5587-percival-magnus-follett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5588-relacje-percivala#161773
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5589-plomykowka-percivala#161774
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7256-percival-m-follett#205227




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Czw Maj 09 2013, 07:22

Percy drgnął i odwrócił głowę. Obok niego stała jakaś dziewczyna, nie widział jej wcześniej, to pewne. Zresztą nie było w tym nic dziwnego, przebywał w Hogwarcie coś koło miesiąca i niemożliwością było ogarnięcie choćby części uczniów brytyjskiej szkoły. Przywołał na usta jeden ze swoich słynnych uśmiechów i wykonał coś na kształt lekkiego ukłonu.
- Rzeczywiście, przyjechałem z moją drużyną z Riverside. Percival Follett- przedstawił się, dyskretnie taksując dziewczynę wzrokiem. No, no, no...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : wyspa Iona, Hebrydy Wewnętrzne, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 268
Dodatkowo : jasnowidzenie
  Liczba postów : 295
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5232-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5233-relacje-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5234-sowa-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7223-bonnie-gardener#204617




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Czw Maj 09 2013, 19:09

Szarmancki uśmiech, zgrabne ciało, urocza twarz i do tego nienaganne maniery ... rzeczy, których Bonnie brakowało w tym zamku od dawna. I nie bez przyczyny, chyba pierwszy raz w życiu, ktoś ukłonił się Bon. Dziewczyna zauważyła spojżenie kanadyjczyka, poczuła, że mu się spodobała ... i super, bo on niej też! W odpowiedzi posłała mu uśmiech i przedstawiła się.
- Ja jestem Bonnie Gardener - a po chwili dodała - Widzę, że interesujesz się zielarstwem, ja również.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Skąd : Kanada
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4673
  Liczba postów : 970
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5587-percival-magnus-follett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5588-relacje-percivala#161773
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5589-plomykowka-percivala#161774
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7256-percival-m-follett#205227




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Czw Maj 09 2013, 20:03

Kolejny romans? Czemu nie! Zawsze! A dziewczyna miała w sobie jakiś wdzięk i duży urok osobisty. Poza tym była po prostu ładna, no i najwyraźniej lubiła rośliny. Skinął z uśmiechem głową, mrużąc ciemne, wesołe oczy.
- Owszem, jestem na wydziale przyrodniczym. Chciałem zobaczyć, czy hogwarckie cieplarnie bardzo różnią się od naszych, w Riverside. Zechciałabyś mnie oprowadzić?- zapytał, podchodząc do niej lekkim krokiem i nachylając się w jej kierunku. Była naprawdę maleńka, cóż, większość kobiet przy Percivalu wyglądała jak porcelanowe laleczki, ale Bonnie nie mogła mieć więcej niż metro sześćdziesiąt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : wyspa Iona, Hebrydy Wewnętrzne, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 268
Dodatkowo : jasnowidzenie
  Liczba postów : 295
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5232-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5233-relacje-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5234-sowa-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7223-bonnie-gardener#204617




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Czw Maj 09 2013, 20:38

- Jasne, nie ma problemu - oznajmiła. - Chodź za mną.
I tak ruszyła przez cieplarnię wzdłuż stołu przy którym pracowali uczniowie na lekcjach zielarstwa.
- Teraz jesteśmy w cieplarni numer dwa, tutaj mamy najróżniejsze rośliny, nie tak niebezpieczne jak mandragora czy jadowita tentakula, ale też nie takie z którymi poradzili by sobie pierwszoroczni. Znajdziesz tu blekot, walerianę, drzewo wiggen, rdest ... ogólnie wiekszość roślin magicznych i leczniczych.
Idąc przed siebie nie spostrzegła, że ktoś przewrócił jedną z konewek i podłoga jest dosyć śliska. Weszła w kałużę i straciła równowagę, poleciała do tyłu. Choć w takich chwilach zwykle wiele się nie myśli, to miała nadzieję, że wpadnie w ramiona Percivala.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Skąd : Kanada
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4673
  Liczba postów : 970
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5587-percival-magnus-follett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5588-relacje-percivala#161773
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5589-plomykowka-percivala#161774
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7256-percival-m-follett#205227




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Czw Maj 09 2013, 20:43

- Ładne okazy- zauważył z uznaniem Percival, idąc za dziewczyną i wdychając z przyjemnością jej zapach. Nie umiał tego nazwać, ale zdecydowanie umiała dobrać kosmetyki. Percy miał bardzo wrażliwe powonienie i kobiety, które zlewały się potwornymi ilościami kiepskich pachnideł nie miały u niego szans.
W jednej chwili Bonnie poślizgnęła się na posadzce, a Percival z właściwym graczowi Quidditcha refleksem chwycił ją w ramiona i podtrzymał. Była zabawnie lekka, właściwie mógłby ją sobie przerzucić przez ramię i porwać w jakieś ustronne miejsce. Chociaż to i tak było dość ustronne.
- Uwaga- roześmiał się nisko, ani myśląc wypuścić ją z objęć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : wyspa Iona, Hebrydy Wewnętrzne, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 268
Dodatkowo : jasnowidzenie
  Liczba postów : 295
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5232-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5233-relacje-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5234-sowa-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7223-bonnie-gardener#204617




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Czw Maj 09 2013, 21:11

Tak! Złapał ją! Nie no, normalnie jak Adam i Ewa w raju. Najchętniej Bonnie pozostała by w jego objęciach na wieczność, ale trzebabyło wrócić do rzeczywistości. W miare możliwości, oczywiście. Bo po co psuć taką piękną chwilę. Odzyskała równowagę, ale została blisko Percy'ego. Nie miała nic przeciwko by zawiesił swoje silne ręce na jej ramieniu.
- Chyba powinnam być ostrożniejsza - przyznała, a po chwili dodała. - Wiesz, to już chyba wszystko. Chcesz pujść gdzie indziej, .. a może zostaniemy tutaj i pogadamy. Powinnismy lepiej się poznać - zaproponowała, z naciskiem na "poznać".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Skąd : Kanada
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4673
  Liczba postów : 970
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5587-percival-magnus-follett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5588-relacje-percivala#161773
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5589-plomykowka-percivala#161774
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7256-percival-m-follett#205227




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Czw Maj 09 2013, 21:17

Zazwyczaj nie lubił dziewczyn, które za bardzo przejawiały inicjatywę. A czuł, że w Bonnie aż kipi, ale nawet mu to schlebiało. Zastanawiał się, na ile może sobie pozwolić. Trudno to wyczuć, a jeden fałszywy ruch może przekreślić całą znajomość. Uśmiechnął się lekko i odwrócił ją przodem do siebie.
- Nie mam nic przeciwko bliższemu poznaniu...- zapewnił ją cicho, zaglądając Bonnie głęboko w oczy i hipnotyzując ją spojrzeniem. Miał w tym pewną wprawę, delikatnie przesunął dłonie na talię dziewczyny, po czym taktycznie przymknął oczy, uśmiechając się z udanym zakłopotaniem. W takich kwestiach potrzebna była delikatność, nie mógł się narzucać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : wyspa Iona, Hebrydy Wewnętrzne, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 268
Dodatkowo : jasnowidzenie
  Liczba postów : 295
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5232-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5233-relacje-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5234-sowa-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7223-bonnie-gardener#204617




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Czw Maj 09 2013, 21:37

Coś w Bon eksplodowało, na to czekała. Tak, to jest to! Była masakrycznie podniecona, choć nie chciała by to zaszło za daleko, przynajmniej na razie. Widać było, że on tego chce, ona też o tym marzy. Zbliżyła się wiec tak blisko jak tylko mogła, by ich usta dzieliły najwyżej 3 milimetry. Do roboty! Let's do this!
- No całuj! - szepnęła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Skąd : Kanada
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4673
  Liczba postów : 970
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5587-percival-magnus-follett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5588-relacje-percivala#161773
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5589-plomykowka-percivala#161774
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7256-percival-m-follett#205227




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Czw Maj 09 2013, 21:43

Roześmiał się cicho, obejmując ją mocniej w pasie. Miała niezłe tempo, może trochę za szybkie jak dla niego, ale właściwie... Przyciągnął ją do siebie, przesuwając palcami lewej dłoni po jej szyi i zaczynając delikatnie muskać jej wargi swoimi. Po chwili pogłębił pocałunek. Zgiął się niemal wpół, by dziewczyna mogła dosięgnąć jego ust, mrucząc cicho. Uniósł ją do góry, tak by objęła go nogami w pasie. Tak było zdecydowanie wygodniej, właściwie nie czuł jej ciężaru, a ich twarze znajdowały się na tej samej wysokości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : wyspa Iona, Hebrydy Wewnętrzne, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 268
Dodatkowo : jasnowidzenie
  Liczba postów : 295
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5232-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5233-relacje-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5234-sowa-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7223-bonnie-gardener#204617




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Czw Maj 09 2013, 22:08

Niesamowity ... pocałunek, niesamowity chłopak, niesamowite uczucie, tylko iść dalej.
Bonnie czuła jak narasta w niej podniecenie, gorąco, piekielny płomień żądzy. Objeła go nogami w pasie i poczuła jak rośnie jeg... wiadomo, o co chodzi. Zastanawiała się czy nie przerwać, narastały w niej takie emocje, że bała się czy nie pęknie. Chociaż teraz to już było obojętne, niech się dzieje co ma się dziać. Ona tego nie przerwie, niech sam to zrobi, jeśli zechce. A jeśli nie to ... do sedna wojowniku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Skąd : Kanada
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4673
  Liczba postów : 970
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5587-percival-magnus-follett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5588-relacje-percivala#161773
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5589-plomykowka-percivala#161774
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7256-percival-m-follett#205227




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Pią Maj 10 2013, 09:17

+18

Percy sam nie wiedział, co o tym myśleć. Uważał, że dziewczyna sporo traci, nie dając mu się pokazać z innych stron, że ich znajomość trochę za szybko przybiera jednoznaczną formę, ale z drugiej strony... z drugiej strony tego kwiatu jest pół światu, a on miał w czym wybierać. Dlaczego nie pozwolić sobie na chwilę przyjemności, przyjemności bez zobowiązań, tragicznych scen i łez, bo Bonnie wyraźnie na nic nie liczyła, skoro tak szybko przeszła do działania, prawda? Cholera, tylko co? Tutaj? W cieplarni? Miało to swoisty urok, ale Percivalowi nie odpowiadały takie stosunki byle jak i byle gdzie. Z byle kim właściwie też nie. Nie żeby miał o Bonnie niskie mniemanie, ale... no właśnie, ale. Wpił palce w pośladki Bonnie i przygryzł jej dolną wargę, przerywając na moment pocałunek.
- Tutaj...?- zamruczał ochrypłym z pożądania głosem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : wyspa Iona, Hebrydy Wewnętrzne, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 268
Dodatkowo : jasnowidzenie
  Liczba postów : 295
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5232-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5233-relacje-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5234-sowa-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7223-bonnie-gardener#204617




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Pią Maj 10 2013, 16:30

+18

W jednej chwili Bonnie odzyskała zdrowy rozsądek. Najchętniej uciekłaby daleko, no bo przecież ma tylko szesnaście lat. Ale coś ją ciągło do Percivala i nie miało dla niej znaczenia, czy on coś czuł do niej. Oczywiście było by uroczo, jednak Bonnie już dawno uniewrażliwiła na wszelkie ciosy jakie mógłby jej zadać najgorszy dupek. Najwyżej złamie mu kark i będzie po sprawie. To on ma być zabawką w jej rękach, nie na odwrót. Chciała tego, ale nie tutaj, musieli znaleść bardziej ustronne miejsce.
- Nie - odpowiedziała napalonej chłopczynie, czuła, że jej pragnie - co powiesz na Łazienkę Chłopców na drugim piętrze, albo Pokój Marzeń na szóstym?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Skąd : Kanada
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4673
  Liczba postów : 970
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5587-percival-magnus-follett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5588-relacje-percivala#161773
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5589-plomykowka-percivala#161774
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7256-percival-m-follett#205227




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Pią Maj 10 2013, 20:06

- Zupełnie się nie orientuję w rozkładzie zamku, więc zdam się na ciebie. Bonnie... chcesz tego?- zapytał ją cicho, zaglądając z bliska w oczy. Nie należał do tych hedonistycznych drani, którzy dążą do przyjemności za wszelką cenę. Jeśli decydowali się na coś więcej, to chciał, aby dziewczyna nie miała do niego potem pretensji. Bo przecież zawsze to facet obrywa, prawda? Była ładna, ponętna i wyraźnie miała na niego ochotę, ale od tego są ludźmi, żeby chwilę się zastanowić nad tym, co robią. Postawił dziewczynę na ziemię i spojrzał na nią badawczo. Miała jakieś doświadczenie w tej materii? Była bardzo pewna siebie, więc pewnie tak...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : wyspa Iona, Hebrydy Wewnętrzne, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 268
Dodatkowo : jasnowidzenie
  Liczba postów : 295
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5232-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5233-relacje-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5234-sowa-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7223-bonnie-gardener#204617




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Pią Maj 10 2013, 20:36

- Oczywiście, że chcę - zapewniła, choć nadal miała wątpliwości. Ludzie nawet dla pieniędzy nie przechodzą do tego tak szybko, a tutaj co dopiero o uczuciu nie było mowy. A może jednak... czyżby Bonnie miała cichą nadzieję? Próbowała sobie coś wmówić? Kto wie. Szczególnie, że tak naprawde nigdy wcześniej tego nie robiła i bez powodu nie ciągneło by ją tak do tego. Znaczy się, do niego.
- Chodź, pójdziemy do pustej klasy na piątym piętrze - oznajmiła, chwyciła Percy'ego za ręke i ruszyła do celu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Skąd : Kanada
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4673
  Liczba postów : 970
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5587-percival-magnus-follett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5588-relacje-percivala#161773
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5589-plomykowka-percivala#161774
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7256-percival-m-follett#205227




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Pią Maj 10 2013, 21:10

- W porządku- skinął głową, nadal mając pewne wątpliwości. Ale, ale! Powiedziała, że chce, tak? Nie jest małą dziewczynką, to pewne. Wie co robi? Tak. No to o co chodzi? Nieistotne, nie powinien za bardzo się nad tym zastanawiać, w końcu to była jej decyzja, jej ciało i tak dalej. On się po prostu zgadzał, miał takie same plany jak ona, więc dlaczego miałby czuć wyrzuty? Cholera, za dużo myślał. Ale może dlatego kobiety go lubiły. Możliwe, że tak... Ścisnął lekko dłoń Bonnie, uśmiechają się do niej i robiąc perskie oko, po czym dał się poprowadzić w nieznanym sobie kierunku.

ztx2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28786
  Liczba postów : 34969
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Pią Wrz 13 2013, 22:33

Życie bywa bardzo niesprawiedliwe. Szczególnie dla dwójki studentów, którzy po zajęciach Magii Leczniczej musieli przyjść do cieplarni po kolejne "niegroźne" rośliny, które mogliby zanieść do sali, aby potem zrobić z nich trunek na wszelkie boleści. Podobno przepis już jest znany, lecz jeśli ktoś się ociąga... Może warto zapytać tej dwójki? Z pewnością mieli pełne ręce roboty z doniczkami, z przenoszeniem sadzonek i zastanawianiem się gdzie czwartoklasiści schowali im rękawice ochronne. I może od tego powinniście zacząć sprzątanie cieplarni? Od znalezienia zagubionego sprzętu? Dobrze się przypatrzcie. Cool

zaczyna którekolwiek z was
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 493
Dodatkowo : wilkołactwo
  Liczba postów : 846
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2239-amelia-wotery?highlight=Amelia+Wotery
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2243-amelia-wotery
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5271-sowka-amelii
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7243-amelia-wotery




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Pią Gru 27 2013, 12:40

Świąteczny poranek. Dziewczyna budzi się w łóżku, otwiera oczy, rozgląda po pokoju. W nogach zauważa maleńką paczuszkę, w której z pewnością jest jakiś prezent. Powoli, ociągając się, wstaje i otwiera opakowanie. Prezent - i to nie byle jaki! Syreni grzebień to rzadkość. Działa jak suszarka, jeśli ktoś ma mokre włosy, potrafi jednym przeciągnięciem sprawić, że są suche. Bardzo przydatne cacko. Amelia wstała więc i poszła zmoczyć głowę. Gdy wróciła, wzięła do ręki grzebień, przeciągnęła nim po włosach i podeszła do lusterka. Szok, jaki przeżyła, był ogromny. Jej włosy stały się fioletowe. Cholera, cholera, cholera, co ja teraz zrobię? - przez jej głowę przemknął głosik paniki, jednak starała się go uciszyć. Przypomniała sobie wszystkie zaklęcia jakie zna, przetrzepała wszystkie książki w poszukiwaniu ratunku dla jej kolorowych włosów.. i nic. Znalazła tylko małą wzmiankę jak to wyleczyć. Musiała udać się do cieplarni.

Więc panna Wotery pojawiła się tutaj, z kapturem na głowie, coby ukryć swoje piękne, wyglądające jak pofarbowane kudły. Nie wiedziała dokładnie jakiej rośliny szuka, toteż miała lekki kłopot. Chodziła jak zaczarowana, rozglądając się dookoła z dziwnym uśmiechem na twarzy. Po co chciała od razu wypróbować prezent? Ktoś sprawił jej niezłego psikusa. Z pewnością jakaś z tych głupich Krukonek, które z nią mieszkały. Niech ona tylko dorwie tego dowcipnisia. Zrobi mu z twarzy miazgę. Miała na dziś całkiem inne plany, które musiała odwołać. Właściwie, jeśli nie znajdzie lekarstwa na to dziwne coś na głowie, będzie musiała odwołać wszystkie swoje plany na najbliższe dwa tygodnie, bo z tego co się zorientowała, zaklęcie zostało rzucone czasowo. Przynajmniej tylko takie znała, o niczym innym nie słyszała. Żeby być na trzecim roku studiów i nie wiedzieć, jak poradzić sobie z jej fioletowymi włoskami? Trochę kiepsko. Jednak, jak kto przykłada się do nauki, takie później rezultaty odnosi. Amelia przyrzekła sobie w duchu, że od następnego roku nie będzie imprezować ani trochę, zamartwiać się jakimiś durnymi chłopakami czy dziewczynami, nie będzie przejmować się swoim wilkołactwem, tylko będzie się uczyć - cały czas. Takie jej małe, osobiste postanowienie noworoczne. Uśmiechnęła się krzywo do siebie i zaczęła przeszukiwać szklarnie, w poszukiwaniu lekarstwa. Nie zamknęła za sobą drzwi, wyleciało jej to z głowy i miała ogromną nadzieję, że nikt nie przyjdzie tu za nią w poszukiwaniu świątecznej rozrywki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Kanada, Hamilton
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 279
  Liczba postów : 420
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5479-river-quayle#159453
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5482-indianski-wigwam-riverka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5483-rzekowa-sowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7165-river-quayle#204302




Administrator






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Pią Gru 27 2013, 13:30

W swym królestwie roślin, na których, bez wątpienia, Quayle znał się ja mało kto, przebywał już dobre pół godziny. Siedząc po turecku schowany za jednym z krzaków, cicho zbierał liście, chowając je do małej sakiewki, jednocześnie uważając, by żaden z szalonych nauczycieli go tu nie przyłapał, tym samym odkrywając, kto regularnie okrada to miejsce. Później zebrana roślinność musiała tylko zostać wysuszona, a w następnych dniach mógł z niej zrobić cudowny krem z Lulka. Właśnie, kiedy był w połowie okradania jednej z gałęzi, usłyszał, że ktoś kręci się po cieplarni. Zamarł, szybko chowając sakiewkę do kieszeni wściekle zielonych spodni i nasłuchując, czy oby to czasem nie nauczyciel.
Odetchnął dopiero kilka minut później, gdy dostrzegł, że przemierzająca ów pomieszczenie osoba nie wygląda na nauczyciela. Dziewczyna miała naciągnięty na głowę kaptur i sama wyglądała jakby się ukrywała. Raczej jej nie kojarzył, nie była więc przyjezdną z Australii, bo te przecież miał wszystkie na oku! Dziewczyna niepewnie rozglądała się po krzaczkach, jakby nie wiedząc czego szuka. To też River, najpomocniejszy z Kanadyjczyków, wyłonił się, stając na równe nogi i nonszalancko opierając się o pobliską szafeczkę pełną małych bluszczy, które to zaraz zaczęły delikatnie oplatać jego ręce.
- Hej, hej ty! Wiesz, że nie wolno tu tak się kręcić i okradać tego miejsca z roślinek? Vicario nie spodoba się, że na moim patrolu ktoś tu grzebał. Czego tu właściwie szukasz? - Lepiej wymyślić, że tu sprawuje jakąś władzę i posądzić dziewczynę o to, że coś tu wykrada, niż skierować na siebie takie podejrzenia, prawda? Przyjrzał się jej uważnie, nawet nie wpadając na to, że chodzi o fioletowe włosy. Z tego co zauważył, było tu parę takich Angielek, co gardziło blondami, czy brązowymi odcieniami na rzecz, dajmy na to, jaskrawego różu. Wcale tego nie potępiał! Sam przecież uwielbiał szalone barwy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 493
Dodatkowo : wilkołactwo
  Liczba postów : 846
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2239-amelia-wotery?highlight=Amelia+Wotery
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2243-amelia-wotery
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5271-sowka-amelii
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7243-amelia-wotery




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Pią Gru 27 2013, 14:12

Panna Wotery była tak zajęta sobą, że nie sprawdziła nawet czy nikogo nie ma w cieplarni. Gdy tylko do niej weszła, skierowała się w stronę pierwszej półki po prawej stronie i zaczęła przeglądać rośliny. Bardzo niedobrze, ponieważ nie wiedziała nawet czego szuka. Wszystkie rośliny wyglądały tak samo. Niektóre z nich rozpoznawała, ponieważ widziała je w książkach. Niektóre były tak okropne i wydzielały ohydny odór, że dziewczyna odchodziła od nich od razu. W duchu modliła się tylko, żeby właśnie taka roślinka nie miała ratować jej życia. Gdy usłyszała czyjś głos za swoimi plecami, podskoczyła z cichym piskiem. Nie spodziewała się tu nikogo.
- Cholera, musisz tak straszyć ludzi? - warknęła cicho do chłopaka, odwracając się w jego stronę z niezbyt przyjaznym uśmieszkiem na twarzy. Chciała walnąć go w twarz za to, że śmie sobie robić takie żarty z biednej, zdesperowanej dziewczyny, powstrzymała się jednak po jego słowach, że jest na jakimś patrolu. Przez chwilę zastanawiała się czy to prawdopodobne. - Nie chrzań - rzuciła cicho, zerkając na niego kątem oka. Nie miała zamiaru tracić czasu, kiedy faktycznie za jakiś czas może wpaść tu nauczyciel. - Mam lekki problem - rzuciła, ściągając kaptur z głowy. Zdawała sobie sprawę, że dla wielu osób jej kolor włosów może nie wydawać się przeszkodą, jednak dziewczyna i tak zwracała na siebie ostatnimi czasy zbyt wielką uwagę. Miała zamiar nie rzucać się w oczy, a w ogóle jej to nie wychodziło. - Osobiście wolę swój blond kolor, a pieprzony Mikołaj okazał się dowcipnisiem - miała nadzieję, że nie będzie musiała tłumaczyć jakim cudem prezent jaki dostała na gwiazdkę zafarbował jej włosy na fioletowo.
Amelia postanowiła ignorować chłopaka. Kontynuowała dalsze przeczesywanie roślin, dotykając ich, przesuwając, żeby zobaczyć te bardziej ukryte. Jedną z nich nawet powąchała - wydzielała bardzo dziwny zapach, pachniała trochę czekoladą, trochę alkoholem. Musiała wyglądać jak idiotka. W duchu przyrzekła sobie, że od nowego roku bardziej przyłoży się do zielarstwa. Nogą nie była, jednak jej umiejętności pozostawiały wiele do życzenia. Miała cichą nadzieję, że chłopak potrafi odrobinę więcej od niej i że zaproponuje jej swoją pomoc. Panna Wotery oczywiście sama o nią nie poprosi, co to, to nie. Jej duma była zbyt wielka. Wolała spędzić tu całą noc niż okazać słabość.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Kanada, Hamilton
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 279
  Liczba postów : 420
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5479-river-quayle#159453
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5482-indianski-wigwam-riverka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5483-rzekowa-sowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7165-river-quayle#204302




Administrator






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Pią Gru 27 2013, 16:44

Wesoło uśmiechnął się pod nosem, widząc lekko przestraszoną reakcję dziewczyny na jego widok. Niewinnie wzruszył ramionami, gdy rzekła by nie wciskał jej kitu, jednocześnie zajmując się powolnym odplataniem roślinki ze swej dłoni. Podstępne zielsko wdrapało się już na jego nadgarstek.
- Nigdy nie wiadomo, jestem bardzo dobry z zielarstwa - stwierdził tylko, nie dając jej jednoznacznej odpowiedzi, na temat tego, co właściwie tu robił. Jednocześnie jednak zareklamował swoją wiedzę w tej dziedzinie, bo skoro niewiasta czegoś poszukiwała, Quayle w tym miejscu akurat prawdopodobnie potrafił jej pomóc. W tej chwili jednakże bardziej zajęty był odplataniem cieniutkiego bluszczu, aniżeli nawet dokładnemu przyjrzeniu się Krukonce. Wzrok uniósł dopiero, gdy skończył, a jak się okazało, mówiąc o problemie, nieznajoma miała na myśli swoje włosy. Aż musiał się głośniej zaśmiać słysząc, że to efekt złośliwości mikołaja.
- Skoro byłaś niegrzeczna, to chyba twoja kara, taka zabawniejsza forma rózgi - powiedział przesuwając nieco całą doniczkę z bluszczem i robiąc miejsce na stoliku, na którym zaraz sam usiadł. Luźno zaczął machać nogami, obserwując swoją nową koleżankę o wystrzałowej fryzurze. - Ej, ale ten fiolet jest bardzo nowoczesny. Ostatnio widziałem tu jakaś laskę z różowymi włosami. Jesteś pewna, że chcesz tracić niepowtarzalną szansę na olśnienie połowy Hogwartu? - Zapytał z lekko złośliwym uśmieszkiem. Nieopodal Rivera rósł niewielki krzaczek pełen słodkich, zaczarowanych porzeczek, takich samych, jakie miewał w swoim Kanadyjskim ogródku. Zerwał całą gałązkę i powoli zajął się jedzeniem każdego z czerwonych owoców. Wciąż jednak nie odrywał wzroku od Krukonki, która postanowiła zignorować Indianina, wracając do bardzo nieudolnych poszukiwań.
- Możemy zagrać w ciepło zimno, będę Ci mówić gdzie musisz iść. O, albo wiem, sam Ci dam tą roślinę, ale wiesz, jestem bardzo przedsiębiorczym chłopcem, a rodzice od małego uczyli mnie, że w życiu nie ma nic za darmo - rzekł do niej, gdy oddaliła się o jeszcze kilka kroków. Ostatecznie uznał, że chętnie jej pomoże, ale żeby było ciekawiej, przecież nie mógł zrobić tego ot tak w prost. Nienie, to byłoby stanowczo zbyt nudne. Poza tym, wcale nie był aż takim uczynnym Gryfonem!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 493
Dodatkowo : wilkołactwo
  Liczba postów : 846
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2239-amelia-wotery?highlight=Amelia+Wotery
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2243-amelia-wotery
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5271-sowka-amelii
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7243-amelia-wotery




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Sob Gru 28 2013, 10:53

Dziewczyna przez momencik obserwowała jego zmagania z roślinką, którą próbował ściągnąć ze swej ręki, jednak stwierdziła, że ma ciekawsze zajęcie niż obserwowanie tego dziwnego Kanadyjczyka. Uśmiechnęła się jednak pod nosem, słysząc, że chłopak jest bardzo dobry z zielarstwa. Bingo, trafiła w dziesiątkę, wygrała los na loterii, nie będzie musiała sama szukać tej wrednej rośliny, która schowała się nie wiadomo gdzie.
- Jestem pewna, że nie chcę wyglądać jak.. właściwie nawet brak mi określenia. Dziewczyna z różowymi włosami z pewnością wygląda pięknie, ale po co mam robić jej konkurencje? Podziękuję - zażartowała, spoglądając na chłopaka i całkowicie rezygnując z samodzielnych poszukiwań. Podeszła do niego wolnym krokiem, uśmiechając się słodko. Super, że jej pomoże, mniej super, że nie za darmo. Ciekawe, co panna Wotery będzie musiała zrobić, żeby chłopak dał jej to, czego chce, a żeby za bardzo się nie napracować? Właściwie, zrobi chyba wszystko, czego sobie Gryfon zażyczy, bo przecież nie ma zamiaru paradować z takimi włosami przez całe, cholerne, bite dwa tygodnie. Poza tym, w tym okresie wypada chyba pełnia, ciekawiło ją w głębi duszy, jak wyglądałby taki fioletowy wilkołak, skoro jej włosy na głowie są fioletowe? Przez moment na jej twarzy pojawił się szeroki uśmiech. Żeby go zamaskować musiała powiedzieć coś mądrego i błyskotliwego, żeby nie wyszła na fioletowowłosą, śmiejącą się do siebie wariatkę. - Błagam, żadnego ciepło zimno. Jeśli dasz mi tą cholerną roślinę, którą będę mogła odczarować te ohydne włosy, chętnie porozmawiam o jakimś Twoim wynagrodzeniu - mruknęła do niego wesoło, nasłuchując przez chwilę. Wydawało jej się, że ktoś krąży dookoła szklarni, jednak to tylko fałszywy alarm.
Amelia dopiero teraz zdała sobie sprawę, że stało się dzisiaj coś dziwnego. Właściwie, było to normalne, jednak dla niej wystarczająco dziwne i zaskakujące. Po raz pierwszy zaśmiała się, nie histerycznie, a prawdziwie, z tego, że stała się wilkołakiem. Pierwszy raz, gdy o tym pomyślała, łzy nie napłynęły jej do oczu, a oddech nie przyspieszył. Zrobiła to. Przez sekundę, bo przez sekundę, jednak zdała sobie sprawę, że zaczyna powoli akceptować swoje położenie. Nie jest z niego do końca zadowolona, to na pewno, jednak jest teraz w fazie akceptacji, co oznacza, że jakimś cudem udało jej się przebrnąć przez fazę zaprzeczenia. Uśmiechnęła się po raz kolejny sama do siebie, jednak teraz nie próbowała szukać usprawiedliwienia. W jej duszy pojawił się płomyczek nadziei, którego nie chciała zgasić przez przypadkowe dmuchnięcie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Cieplarnia numer dwa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 15Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 8 ... 15  Next

 Similar topics

-
» Cieplarnia numer jeden
» Cieplarnia numer trzy
» Cieplarnia numer dwa
» Pokój numer 145; Daiki Aomine
» Sypialnia numer 4

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Tereny przy zamku
 :: 
cieplarnie
-