IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Cieplarnia numer dwa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 13, 14, 15  Next
AutorWiadomość




Student Hufflepuff
Rok Nauki : III
Wiek : 25
Skąd : Petersburg
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 556
  Liczba postów : 908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1486-tamara-markowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1496p45-tamara-markowa#212459
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2938-tamara-markowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7613-tamara-markowa#212364




Gracz






PisanieTemat: Cieplarnia numer dwa   Sob Cze 02 2012, 14:05

First topic message reminder :


Cieplarnia numer dwa

Tutaj uczniowie i studenci zajmują się roślinami o średnim stopniu zagrożenia. Nie są one tak niebezpieczne, jak mandragory czy wnykopieńki, jednak również trzeba poświęcić im sporo uwagi.

Opis zadan z OWuTeMów:
 

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Liverpool, Anglia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 276
Dodatkowo : Jasnowidzenie
  Liczba postów : 452
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13398-andrea-jeunesse
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13431-andzia-gandzia-zaprasza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13420-andrea-jeunesse
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13421-andrea-jeunesse




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Sro Sty 18 2017, 00:34

Gdy poczuła jak coś uderza ją w tył głowy, zaklęła siarczyście na głos, odgrażając się, że zamorduje sprawcę zamieszania. Po jej kolejnych wizjach była wykończona na tyle, że nie miała humoru na dziecinne zagrywki i zabawy innych uczniów.
- Dzieci, no po prostu kurwa dzieci - wysyczała pod nosem, masując ręką potylicę. Fakt, że miała na niej fioletowe ślady, no cóż, zdenerwował ją początkowo, ale szybko uznała, że chce stąd wyjść w przeciągu kolejnych pięciu minut. Nim znalazła śliwki, usłyszała przeprosiny od dziewczyny, którą na lekcji przypadkiem stratowała.
- Cieplarnie to nie miejsce dla niezdar - skwitowała krótko, ostatecznie przechodząc do wyciskania soku ze znalezionych śliwek. Tutaj miała więcej szczęścia, bo cały flakonik uradował i ją, i Estellę, która dodatkowo dała jej fiolkę płynu na własność.
Potem zwiała z cieplarni, kierując się na papieroska.

zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 20
Skąd : Zakynthos, Grecja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 84
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 97
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13909-flora-melete-louzar
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13913-bogini-kwiatow-i-zametu#367826
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13914-ligia#367828
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13911-flora-melete-louzar#367823




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Sro Sty 18 2017, 00:37

Puchonka zamrugała kilkukrotnie słysząc słowa Andrei. Ale nie odezwała się więcej, nie chcąc wdawać się z nikim w kłótnie. Z westchnieniem zabrała dwie śliwki ze stanowiska obok a potem przeszła do wyciskania ich. Chociaż nie poszło jej to tak wybitnie, jakby chciała, nauczycielka puściła ją wolno, uznając, że na dziś wystarczy jej przygód w cieplarni.

zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Trondheim. Norwegia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 53
  Liczba postów : 53
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13963-siri-parker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14043-siri-parker#371302
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14042-siri-parker#371299
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14041-siri-parker#371296




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Czw Sty 26 2017, 19:14

Pchana ciekawością treści zajęć trafiła do cieplarni. Rzeczywiście nazwa oddawała stan fatyczny. Specyficzny mikroklimat i zapach wydał się Siri bardzo przyjemny, nie to co panowało na zewnątrz, ani to do czego przywykła mieszkając daleko na północy globu. Większość zajmowała swoje stanowiska, inni dochodzili do nich. Dziewczyna wreszcie znalazła jedno odpowiadające jej wymaganiom. Nie za blisko, nie za daleko nauczyciela. Mniej więcej gdzieś po środku.
Z tego co im wytłumaczono, należy wycisnąć sok ze śliwek. Banalnie się zdaje, ale po wszystko trzeba zrobić samemu. Siri założyła rękawiczki podglądając ukradkiem innych uczniów. Wstyd się przyznać, że była w tym miejscu po raz pierwszy. Nie chciała również zawracać głowy, jeśli nie zaszłaby taka potrzeba.
Z punktu widzenia innych Parker wydawała się skupiona, a jej mina jakby mówiła, że wie co robi. Chociaż roślinka zdawała się ruchliwa nie oparła się jej i jakby wiedziała co robi. Zaczęła wierzyć, że chyba ma do tego rękę, bo nie tylko zebrała cały flakon, ale jeszcze trochę zlała do prubówki. Szczęściem to było dla niej.

Śliwka: 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Trondheim. Norwegia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 53
  Liczba postów : 53
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13963-siri-parker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14043-siri-parker#371302
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14042-siri-parker#371299
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14041-siri-parker#371296




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Pon Sty 30 2017, 13:22

Przy kolejnej części lekcji musiała również łagodnie obejść się z rośliną. Wytyczne, wytycznymi, żywiła nadzieję, że pójdzie jej tak samo dobrze jak przy śliwkach. Bawełna była delikatna, ostrożne wyciąganie kwiatu nie należało do najłatwiejszych. Dłuższą chwilę stała zamyślona nad nią zastanawiając się jak się za nią zabrać.
Spróbowała, ale nie poszło jej tak dobrze jak się spodziewała. Całe szczęście miała rękawiczki na dłoniach, inaczej pokłuła by się nie miłosiernie. W efekcie zdołała wyciągnąć dwa płatki. Poszarpane i tyle. Ani ona, ani nauczycielka nie były zadowolone z efektu. Dostała jednak szansę na poprawę i zmieniwszy stanowisko zabrała się ostrożniej za wyciąganie kwiatu.
Tym razem wiedziała co i jak. Nie poddała się, kiedy poczuła ukłucie, wiedziała już jak inaczej ułożyć dłoń. Kilka minut później wydobyła w stanie nienaruszonym kwiat. Praktycznie mogła wyjść z sali zaliczając zadanie, ale widziała, że jedna dziewczyna nadal męczy się ze śliwkami. Chwile stała zastanawiając się, czy jej pomóc małą podpowiedzią. Takowa okazała się niepotrzebna, poszło jej lepiej za drugim podejściem. No to co, czas się zwijać.

z/t



Bawełna: 5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Elstow, Bedfordshire
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 408
Dodatkowo : kapitan drużyny Huffu
  Liczba postów : 639
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13545-gemma-harper-twisleton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13551-gemm-dobry-c#360801
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13552-najbardziej-poturbowana-sowa-w-hogu#360803
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13553-gemma-harper-twisleton#360808




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Wto Sty 31 2017, 19:08

Krukonka może nie skakała ze szczęścia, ale na pewno trochę się, ku uciesze Gemmy uspokoiła.
- No to jesteśmy umówione - uśmiechnęła się do niej szeroko i już miała zamiar podtrzymać rozmowę, jakimś pogodowym komentarzem czy czymś, kiedy dziewczyna przypomniała jej, że miała wyciskać śliwki.
- A! Kurczę, faktycznie - skrzywiła się. Pocięłaby się tępym nożem, gdyby Hufflepuff znów stracił przez nią punkty - Dzięki za przypomnienie.
Uśmiechnęła się jeszcze do Sydney i wróciła do swojego stanowiska. Tym razem zabrała się za nie ze szczególną ostrożnością i po krótkim czasie miała już sok z kolejnych dwóch śliwek.

Kostka była 4
//O siet, dopiero zobaczyłam, że jeszcze tu nie skończyłam xD @Saga Demantur wsptrzymaj się z tym sokiem, jeszcze go zdobywam xDD

______________________



THE NAME'S TWISLETON... GEMMA TWISLETON.


Gemm tymczasowo nie ma w Hogwarcie, ale jak ktoś coś chce, to można się kontaktować listownie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Skąd : Okolice Londynu
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 196
  Liczba postów : 94
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13651-sydney-evangelina-torres
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13655-sydney-evangelina-torres
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13656-sydney-evangelina-torres#363223
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13654-sydney-evangelina-torres




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Sro Lut 01 2017, 12:13

Syd, gdy Puchonka odeszła od jej stolika i zajęła się swoimi śliwkami, spojrzała na swoje stanowisko pracy. Po skończonej bitwie ze śliwkami i z dżemem na swoim ubraniu, musiała na nim posprzątać. Za dużo tego nie było, ale nie chciała podpadać nauczycielce po raz kolejny.
Gdy wszystko w miarę ogarnęła podeszła do siedzącej w bezpiecznej odległości profesorki i przedstawiła jej ciężko uzyskany owoc swojej pracy. Dostała też przepustkę na lekcję eliksirów, na czym najbardziej jej zależało, więc oddaliła się od cieplarni niezwłocznie.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 492
  Liczba postów : 847
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14309-vivien-o-i-dear
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14332-w-odchlani#378419
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14330-poczta-void
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14333-vivien-o-i-dear#378429




Moderator






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Sro Cze 28 2017, 14:45

Nieszczególnie lubiłam zielarstwo - szczerze powiedziawszy nudziło mnie ono, miałam jednak trochę wiedzy na ten temat, gdyż była mi ona potrzebna przy przyrządzaniu eliksirów - z tego samego powodu zdecydowałam zdawać się z tego przedmiotu Owutemy.
Weszłam na salę nieszczególnie zestresowana - miałam już za sobą świetnie zdane eliksiry, więc skoro zdałam to na czym zależało mi najbardziej to do reszty mogłam podejść na luzie. Przywitałam się grzecznie z Estellą i pozostałymi nauczycielami i zabrałam się do pracy.
Pierwsze zadanie dotyczyło rozpoznawania nasion roślin. To akurat było całkiem łatwe i nawet lubiłam to robić. Prędko zapisałam odpowiednie nazwy na pergaminie, przy kilku roślinach dopisując jakieś ciekawostki albo tworząc schematyczne rysunki rozwiniętych już roślin - to zadanie nie sprawiło mi żadnego kłopotu. Gorzej było w przypadku drugiego - miałam opisać schematy odżywiania się wyjątkowych roślin, które nie przeprowadzają fotosyntezy. Połowę z nich zapisałam niemalże bez zastanowienia się, jednak reszta poszła mi znacznie gorzej. Napisałam jakieś skrócone równania, ale w końcu doszłam do wniosku, że nie mają one zbyt wiele sensu, więc je poskreślałam mając nadzieję, że moim świetnym pierwszym zadaniem trochę zrewanżuje się za zupełnie skopane drugie.
Wkrótce okazało się, że poszło mi lepiej niż się spodziewałam. Powyżej Oczekiwań? Naprawdę nieźle!

Kuferek - zielarstwo: 2
Kostka - zad. 1: 6
Kostka - zad. 2: 3
Suma: 9
Ocena: Powyżej Oczekiwań
Strona - losowania: tu

______________________

Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 564
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13874-bridget-hudson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13912-bridget#367825
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13915-bridget-hudson#367829
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13904-bridget-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Czw Cze 29 2017, 01:52

Zielarstwo od zawsze było jednym z ulubionych przedmiotów Bridget i dziewczyna wręcz nie mogła się doczekać egzaminu z niego (chore, co nie?). Ogólnie dosyć poważnie podchodziła do roślin i potrafiła wiele powiedzieć na temat znacznej większości, więc spodziewała się dobrego wyniku na owutemach. W pokoju czterech pór roku panowała wiosna, a wokół rosły przeróżne rośliny, na których widok Bridget zapaliły się ogniki w oczach.
Podeszła do stolika i przedstawiła się, obdarzając komisję delikatnym uśmiechem. Jej pierwsze zadanie polegało na rozpoznawaniu poszczególnych nasion, co wprawiło ją w naprawdę znakomity humor! Miała duże doświadczenie w tej kwestii i wprost pasjonował ją temat nasion (prawdopodobnie była to rzecz, którą umiała najlepiej z całego przedmiotu zielarstwa). Bez problemu rozpoznała wszystkie gatunki, do każdego z nich dopowiadała jakieś ciekawostki czy też informacje o ich przydatności do spożycia, warzenia eliksirów lub używania w innych celach. Do kilku nawet stworzyła schematyczny rysunek przedstawiający ich ostateczną formę oraz mówiła o różnych odmianach... Innymi słowy chciała się popisać jak największą wiedzą. Niewątpliwie wywarła wrażenie na członkach komisji, którzy przytakiwali jej słowom i wyglądali na usatysfakcjonowanych ich odpowiedzią.
Następne zadanie obejmowało jednak zapis różnych reakcji odżywiania i Bridget złapała się na tym, że znała tylko jedną, a o reszcie nie potrafiła napisać praktycznie ani jednego słowa... Była jednak zadowolona, że cokolwiek zostawiła na swojej kartce, bowiem było to zagadnienie, nad którym nigdy się nie skupiała i któremu nie poświęciła uwagi w swoich przygotowaniach - kto by pomyślał, że będą ją o to pytać na egzaminie?
Ostatecznie nie było tak źle, ocena na pewno była pozytywna, a sama Bridget ostatecznie była zadowolona z tego, jak sobie poradziła.

Kuferek - zielarstwo: 10
Kostka - zad. 1: 6
Kostka - zad. 2: 1
Suma: 6+1+1=8
Ocena: Zadowalający
Strona - losowania: #6

______________________


   
   
I know I said that I was doing good and that I'm happy now
I should've known when things are going good thats when I get knocked down

   

   
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Elstow, Bedfordshire
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 408
Dodatkowo : kapitan drużyny Huffu
  Liczba postów : 639
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13545-gemma-harper-twisleton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13551-gemm-dobry-c#360801
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13552-najbardziej-poturbowana-sowa-w-hogu#360803
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13553-gemma-harper-twisleton#360808




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Pon Lip 10 2017, 01:39

Zielarstwa trochę się bała. Lubiła te zajęcia, ale szczerze powiedziawszy nie wiele się na nich na uczyła. Zwykle po prostu wykonywała polecenia, zbytnio się nad nimi nie zastanawiając. Sama zapewne nie wyhodowałaby żadnej rośliny.
W związku z tym, do tego egzaminu wyjątkowo się przygotowała. Fakt, że przez większość zarwanej przed zaliczeniem nocy brzdąkała na basie, leżąc obok notatek i licząc na osmozę, ale było to i tak więcej pracy niż w przypadku zaklęć chociażby.
Najwidoczniej jej starania się opłaciły, bo z pierwszym zadaniem poleciała jak burza. Pisała jak najszybciej, bojąc się, że nim skończy zdąży zapomnieć powtórzony materiał. Podobną technikę obrała przy drugim zadaniu. Te schematy, to była jakaś masakra i chyba najmniej lubiana przez nią rzecz w zielarstwie, ale poświęciła im wczoraj sporo czasu, a rano jeszcze raz prosiła o wyjaśnienie koleżankę z dormitorium. Połowę napisała, więc tak jak je pamiętała, bojąc się, że jeśli zacznie się nad nimi za bardzo zastanawiać, to przekombinuje i wszystko spartoli. Potem jednak doszła do wniosku, że może warto by się nad tym chwilę zastanowić. Tak jak podejrzewała, wyszły jej tylko jakieś fuje muje, dzikie węże, więc ostatecznie zamazała swoje wypociny i oddała pergamin. I tak źle nie było.

Kuferek - zielarstwo: 6
Kostka - zad. 1: 5
Kostka - zad. 2: 3
Suma: 8
Ocena: Zadowalający
Strona - losowania: http://czarodzieje.my-rpg.com/t8706p1000-losowania-na-egzaminy-i-oceny#392716

______________________



THE NAME'S TWISLETON... GEMMA TWISLETON.


Gemm tymczasowo nie ma w Hogwarcie, ale jak ktoś coś chce, to można się kontaktować listownie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 16
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 77
  Liczba postów : 57
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15340-honey-ford
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15342-relacje-honey-ford
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15341-sowa-honey#411300
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15339-honey-ford




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Nie Paź 29 2017, 14:07

Jasnowłosa puchonka siedziała sobie przy biurku w dormitorium i odrabiała prace domową z Obrony Przed Czarną Magią. Ostatnio nie nadążała z tymi wypracowaniami, a nawet zajęciami. Notorycznie się spóźniała, albo w ogóle nie przychodziła. Uważała, że lepiej nie przyjść niż się spóźnić. Nie chciała mieć problemów za te nie chodzenie na zajęcia, ale wchodzenie do klasy, kiedy wszyscy już siedzieli na miejscu i nagle zerkali w twoją stronę bo miałeś czelność się spóźnić. Okropne uczucie i takie niekomfortowe.
Tym razem postanowiła się nie spóźnić, ale za to uświadomiła sobie, że zapomniała w terminie oddać prace domową profesorowi Corbijn'owi. Nie chciała przyjść na zajęcia bez pracy domowej, a z tego co wiedziała można było oddać ją na lekcji, która miała niedługo się odbyć. Skończyła pisać pracę domową z OPCM i zaraz to zabrała się za zielarstwo (za którym nie koniecznie przepadała).
Pierwsze co zrobiła to otworzyła podręcznik. Rozpoczęła szukanie informacji na temat tojadu. Nie zbyt się znała na roślinach, ale miała zamiar coś napisać. Nie chiała też zawierać zbyt dużej ilości informacji, ponieważ pan Corbijn mógłby się zorientować, że jej wiedza wcale taka nie jest tylko przepisała wszystko z podręcznika. Postanowiła, że po prostu przepisze zdania, ale zamieni je na swój sposób.
Spoiler:
 

Odłożyła pióro na bok, czytając co napisała. Nie wiedziała co mogłaby jeszcze dodać. Nie chciało jej się przepisywać tego wszystkiego z książki, a dużo o tym tojadzie nie wiedziała. Chyba starczy... Wzięła pergamin i udała się do cieplarni.
Profesor już na nich czekał, a Honey podeszła do niego i wręczyła mu pergamin bez zbędnych słów tylko wypowiadając nieśmiało:
- Dzień dobry profesorze. To ta zaległa praca. Przepraszam, że dopiero teraz.
Odeszła gdzieś na uboczę, czekając na pozostałych i zajęcia. W końcu udało jej się przyjść na czas.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 564
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13874-bridget-hudson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13912-bridget#367825
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13915-bridget-hudson#367829
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13904-bridget-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Nie Paź 29 2017, 19:37

Bridget w ostatnich dniach nie miała zbyt wiele czasu na naukę, przez co zdecydowanie się opuściła w nauce. Miała nadzieję, że nauczyciele będą wyrozumiali ze względu na tragedię, która spadła na jej rodzinę - jej starsza siostra uległa poważnemu wypadkowi w pracy i przez to leżała obecnie w Mungu na oddziale intensywnej terapii. Dodatkowo na światło dzienne wydostał się fakt, że Lotta była w ciąży z Williamem, wobec czego Bridget była podwójnie zdruzgotana. Nikomu jeszcze nie powiedziała i póki mogła, chciała zachować tę informację dla siebie, bo co jeśli coś pójdzie nie w porządku? Chyba by sobie nie wybaczyła, gdyby rozprowadziła po szkole podobną plotkę. Kilka ostatnich dni codziennie brała świstoklik do Londynu i z powrotem, by odwiedzić siostrę i w związku z tym niespecjalnie miała czas, by usiąść porządnie nad zadaniem zleconym przez profesora Corbijna. Naskrobała je na kolanie podczas śniadania w Wielkiej Sali i nie była z niego zadowolona, lecz nie miała wiele czasu, by doczytać więcej informacji na temat tojadu. Oddała nauczycielowi to, co pamiętała, uśmiechając się przy tym nieco przepraszająco. Ale powinien zrozumieć, prawda?





Praca Domowa

Tojad jest bardzo znaną rośliną, zwany również Mordownikiem ze względu na swoje trujące właściwości. Poza nimi posiada również magiczne właściwości. Jego najpopularniejszym zastosowaniem jest eliksir tojadowy, który pozwala zachować trzeźwy, ludzki umysł osobom chorym na likantropię.
Bridget Hudson, VIII, Hufflepuff


Dostrzegła również @Honey A. L. Ford, do której nogi poniosły ją same. Przywitała się z uśmiechem.
- Cześć. Jak leci? - zagaiła jeszcze, chcąc rozpocząć jakąś niezobowiązującą pogawędkę.

______________________


   
   
I know I said that I was doing good and that I'm happy now
I should've known when things are going good thats when I get knocked down

   

   
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 16
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 77
  Liczba postów : 57
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15340-honey-ford
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15342-relacje-honey-ford
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15341-sowa-honey#411300
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15339-honey-ford




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Pon Paź 30 2017, 18:05

Stała przed cieplarnią mając nadzieje, że nie zjawi się za dużo osób. Nie przepadała za tłumami i czuła się czasami taka nieważna wśród tylu ludzi, z drugiej strony nie chciała, aby cała uwaga nauczyciela była skupiona na niej. Rozglądała się co jakiś czas i obserwowała różne nieistotne rzeczy nadając im w ten sposób jakiś sens.
W końcu na horyzoncie pojawiła się kolejna uczennica. Na jej widok Honey uśmiechnęła się. Kojarzyła tą dziewczynę i nawet znała jej imię. To Bridget Hudson! A do tego puchonka. Zawsze to było dobrze ujrzeć przyjazną twarz. Może za dużo powiedziane. Nie znała prawie w ogóle Bridget, ale studentka Hufflepuffu raczej ostatnim razem okazała jej sympatie. Chociażby na takich zajęciach z run. Może mnie pamięta? W głowie głębiły się jej takie myśli, z drugiej strony czemu starsza koleżanka miałaby się nią zainteresować, pamiętać...?
Ford patrzyła jak Hudson oddaje swoją prace nauczycielowi. Poczuła się z tym faktem dokonanym lepiej. Nie czuła się na jedyną, która spóźnia się z pracami domowymi. Ale to co nastąpiło później spowodowało, że trochę się przestraszyła. Można było zauważyć jak HALF drgnęła.
- Cześć... Bridget.- Odparła automatycznie, sama nie wiedząc jak za bardzo ma się zachować. - A tak sobie czekam na zajęcia. - Uśmiechnęła się speszona.

*Uznałam, że znamy się z jakiś tam zajęć z run (kiedyś tam były). Mam nadzieje, że się nie obrazisz. xD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 690
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 249
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15093-riley-t-fairwyn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15104-poczuj-smoczy-plomien
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15161-maverick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15098-riley-fairwyn




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Wto Paź 31 2017, 11:41

Po ostatnich wydarzeniach na zielarstwie, niespecjalnie miałem ochotę na zjawianie się na kolejnych zajęciach. Skoro nawet wody nie potrafiłem zagotować i zamiast tego zmieniałem ją w lód, jak mogłem liczyć na to, że nie pozabijam nas wszystkich, gdy ponownie będziemy korzystać z zaklęcia przycinającego? Cóż, chyba po prostu zaufałem, że i tym razem profesor nas przypilnuje. Na ostatniej lekcji, jego żarty o lodach blekotowych troszkę podniosły mnie na duchu, ale i tak chodziłem struty przez cały dzień. Myślałem, że potrafię trochę lepiej zapanować nad swoją magią, zwłaszcza wtedy, gdy udało mi się bez problemu oporządzić dwie blekotowe donice. Mimo wszystko, doceniłem starania i chyba wyłącznie dlatego dziś zjawiłem się przed cieplarnią, aby kontynuować zielarstwo. Ach, miałem tak wielką ochotę, aby zostać dzisiaj w domu, że to aż do mnie niepodobne. Na miejscu były już dwie Puchonki, z którymi oszczędnie się przywitałem (pewnie jakimś skinieniem). Zerknąłem ukradkiem na @Bridget Hudson, wciąż mając w pamięci jej pociętą roślinkę, ale zaraz spojrzałem w zupełnie inną stronę. Pewnie i tak już o tym zapomniała i nic w tym dziwnego. To był tylko blekot.

______________________


It takes a lot to give, to ask for help, to be yourself, to know and love  what you live with.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 492
  Liczba postów : 847
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14309-vivien-o-i-dear
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14332-w-odchlani#378419
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14330-poczta-void
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14333-vivien-o-i-dear#378429




Moderator






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Wto Paź 31 2017, 16:02

W gruncie rzeczy mimo, że całkiem lubiłam zielarstwo, to w ostatnim czasie dość mocno mnie męczyło - zajmowanie się roślinami nie było w mojej opinii szczególnie fascynujące, przynajmniej w porównaniu do eliksirów, które były moją największą pasją. Byłam ambitna, ale ze względu na to, że całą uwagę poświęcałam muzyce ciężko było mi skupić się na nauce innych przedmiotów, lecz mimo to przykładałam się jednak do wszystkiego, żeby nie zawieść Doriena. Zielarstwo było też dziedziną dość mocno spokrewnioną z eliksirami, więc nie mogłam tego tak po prostu zaniedbać.
Pojawiłam się w cieplarni kilka minut wcześniej i zajęłam miejsce z boku. Oczekując na rozpoczęcie lekcji zaczęłam przeglądać notatki - tojad był jednak całkiem ciekawym tematem.

Będzie mi miło jeśli ktoś się dosiądzie ♥

______________________

Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Wyspa Skye, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1283
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 1419
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13638-blaithin-astrid-dear
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13646-not-a-bad-girl
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13684-dziobek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13647-blaithin-astrid-dear




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Wto Paź 31 2017, 22:25






Profesorze Corbijn,


Tojad - można spotkać się z nim także pod nazwą mordownika (etymologii doszukiwać się można w polowaniach na wilki urządzanych w dawnych czasach przy pomocy zatrutych tojadem przynęt lub broni) lub akonitu. Nie posiada zapachu, korzeń ma bulwiasty, liście dłoniasto-dzielne. Fioletowe lub żółte kwiaty i korzeń używa się jako składniki wielu eliksirów. Liście są bardzo toksyczne. Tojad jest głównym składnikiem wywaru tojadowego, który ma za zadanie pomóc wilkołakom zachować świadomość podczas przemiany w czasie pełni. Roślina wywodzi się z rodziny jaskrowatych, była używana przy wyrobie maści na latanie. Bywała używana także jako środki przeciwbólowe, moczopędne i uspokajające serce.

Blaithin Dear,
Gryffindor I rok studencki




Życie Fire ostatnimi czasy nieźle szalało. Wrócił Casper, przez co miała automatycznie lepszy humor i nawet nie wywoływała z nikim kłótni. Jednak nie trwało to długo, bo zaledwie następnego dnia musiała spotkać Reeda, co skończyło się tym, że na lekcję szła z nieźle podbitym okiem i świeżymi zadrapaniami na twarzy. Przynajmniej rozcięta brew nie wyglądała już tak tragicznie, ale ogólnie Blaithin mimo wszystko się uśmiechała. Odmówiła pomocy pielęgniarce, stwierdzając, że da sobie na luzie radę. Co to dla niej było parę siniaków. Gorzej czuła się po powrocie do szkoły, gdy rzucono na nią sectumsemprę.
Zabrała z dormitorium pracę domową o tojadzie i poszła na lekcję, zastanawiając się czy będzie mieć okazję poczytania książki o hipnozie, która ostatnio stała się ulubioną lekturą Gryfonki. W wolnej przerwie między zajęciami zaszywała się na boku, żeby trochę poczytać. Nie przejmowała się tym, że wygląda, jakby wpadła pod kopyta pegaza.
- Siemka. - rzuciła Fairwynowi i Vivien, wymijając ich w drodze do profesora. Odgarnęła rudy warkocz na plecy i wcisnęła pergamin w dłonie Corbijna. - Zaległa. - jedno słowo według Blaithin wystarczało i, żeby uniknąć niewygodnych pytań, przemknęła między uczniami. Ostrożnie oparła się o jedną ze ścian przy wejściu do cieplarni. Mięśnie dalej bolały, więc wolała się nie nadwyrężać.

też zapraszam do siebie c:

______________________



What doesn’t kill me, makes me stronger

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 105
Dodatkowo : Jasnowidzenie
  Liczba postów : 121
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15237-ursula-tiverton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15261-ulla#407520
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15260-listy-z-nieba#407436
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15240-ursula-tiverton#407015




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Wto Paź 31 2017, 23:36

Mam wrażenie, że przesiąknęłam wonią Skrzydła Szpitalnego, spędziłam tam zdecydowanie zbyt dużo czasu, a pielęgniarka każdą moją prośbę o to, bym mogła zamienić łóżko w klinicznych warunkach na to moje, dormitoryjne, zbywała jedynie karcącym spojrzeniem, więc w przerwach pomiędzy odwiedzinami znajomych, nudziłam się paskudnie. Z tego wszystkiego udało mi się nawet odrobić zadania domowe w terminie, co zdecydowanie było wyjątkiem od normy.
Niespiesznie podeszłam do cieplarni, witając się z profesorem i uśmiechając się do znajomych osób, po czym stanęłam za Ślizgonką (@”Vivien O. I. Dear”) czytającą coś namiętnie; zerknęłam jej przez ramię, starając się zrobić na tyle dyskretnie, żeby nikt nie zwrócił uwagi na moje wścibstwo. Kiedy jedna z kartek z notatkami wysunęła się spomiędzy pliku pozostałych, odruchowo złapałam ją w locie i oddałam własność dziewczynie, uśmiechając się do niej delikatnie. - Za kilka miesięcy te notatki będą pewnie na wagę galeonów - wyglądały na jedne z tych, które w panicznym, przedegzaminowym szale wszyscy powielają na ostatnią chwilę. - Ulla - dodałam odruchowo, wyciągając w jej stronę prawą rękę. O ile mnie pamięć nie myli, nie miałyśmy jeszcze okazji się poznać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Elstow, Bedfordshire
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 408
Dodatkowo : kapitan drużyny Huffu
  Liczba postów : 639
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13545-gemma-harper-twisleton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13551-gemm-dobry-c#360801
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13552-najbardziej-poturbowana-sowa-w-hogu#360803
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13553-gemma-harper-twisleton#360808




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Sro Lis 01 2017, 01:00

Pod cieplarnie przyszła w towarzystwie grupki Puchonów, a kiedy ci zajęli się rozmową między sobą, Gemma nadal trzymając się blisko, ale z boku, zaczęła łapać niesione przez wiatr liście. Robiła tak kiedyś z Luke'iem. Według niego jesienią trzeba było złapać dwanaście liści, żeby mieć w przyszłym roku dwanaście szczęśliwych miesięcy. Nie wiedziała czy sam to wymyślił, czy skądś podłapał, ale była to całkiem fajna zabawa, szczególnie, że nie taka łatwa jak się wydawało.
Prawie udało jej się złapać pierwszy, kiedy kątem oka zobaczyła Fire, oddająca profesorowi zaległą pracę domową. Nie pamiętała czy sama ją zrobiła. Biorąc jednak pod uwagę, że ostatnio płaciła Fire za wszystkie swoje prace domowe, a ona oddawała dopiero teraz, obstawiała, że pewnie nie. Troszkę przyps, ale już nic zrobić nie mogła. Miała nadzieję, że Corbijn nie odejmie punktów własnemu domowi. A z resztą... może i ją wysyłała. Ostatnio przecież napisała sama, więc tę też mogła.
Wzruszyła ramionami sama do siebie i wróciła do łapania liści.

______________________



THE NAME'S TWISLETON... GEMMA TWISLETON.


Gemm tymczasowo nie ma w Hogwarcie, ale jak ktoś coś chce, to można się kontaktować listownie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Puebla, Meksyk
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 842
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 1049
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13793-leonardo-ovidio-vin-eurico#365517
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13806-looking-so-crazy-in-love#365642
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13807-love-letters#365644
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13804-leonardo-ovidio-vin-eurico#365640




Moderator






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Sro Lis 01 2017, 16:17

Był pewny, że się spóźni - nie miałby nawet żadnej porządnej wymówki, bo najzwyczajniej w świecie zapomniał o tej lekcji zielarstwa i do ostatniej chwili tkwił w przekonaniu, że poza zaklęciami czekają go tylko dodatkowe zajęcia z transmutacji. Przechadzał się niespiesznie korytarzem, gdy usłyszał rozmowę dwóch uczniaków poszukujących profesora Corbijna, a jakiś trzeci powiedział im, że przecież zaraz zaczyna się zielarstwo. Leo puścił się pędem w stronę cieplarni ze szlachetnym numerkiem 2, po drodze przypominając sobie jeszcze o nieszczęsnej pracy domowej. Zwolnił, szukając czystego kawałku pergaminu i warto dodać, że jakiekolwiek próby zanurzenia pióra w kałamarzu podczas bardzo energicznego chodu, to istna katorga. Vin-Eurico poplamił sobie całe ręce i niestety ubrudził też brzeg kartki, ale nabazgrał coś o tym tojadzie i tyle.
Praca domowa:
 
- Dzień dobry - przywitał się, szybko oddając pergamin i usuwając trochę bardziej w bok. Miał nadzieję, że ta nędzna pracka jakoś ujdzie... Z drugiej strony sam mógł być sobie winny, że się nie postarał. Leo nieszczególnie się przejął, odnajdując spojrzeniem @Blaithin ''Fire'' A. Dear i przystając obok. Uniósł brew z niejakim zaciekawieniem, ale powstrzymał się od zadania nurtujących go pytań. Nie otrzymałby odpowiedzi... - Aż strach pomyśleć, jak wygląda twój przeciwnik... - Mruknął przyjaźnie, ale nie wdawał się w dyskusje, czekając aż profesor rozpocznie lekcję.

______________________

Leonardo O. Vin-Eurico
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Skąd : Preston
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 725
  Liczba postów : 773
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13332-ezra-thomas-clarke
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13335-relki-ezry
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13336-eureka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13338-ezra-clarke




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Sro Lis 01 2017, 18:31

Poprzednie zajęcia były w pewien sposób relaksujące dla Ezry - obciął kilka listków roślinkom, uwarzył całkiem fajny wywar, spędził czas w sympatycznymi ludźmi. Postanowił więc pojawić się także na kolejnych zajęciach, tym razem powiązanych z tematyką tojadu. Postanowił, że tym razem przygotuje się chociaż trochę do zajęć i napisał pracę domową - co prawda zrobił to dziesięć minut przed lekcją, ale przecież się liczyło! Zawsze to był mały krok w stronę bycia przykładniejszym uczniem.
Wszedł do cieplarni i nawet nie rozejrzał się po znajomych twarzach, idąc prosto by złożyć swoją pracę:






Nazwa Mordownik lub Akonit zapewne niewiele mówi większości czarodziejów, którzy nie są zbytnio związani z zielarstwem. W rzeczywistości pod tymi terminami kryje się roślina, którą wszyscy doskonale kojarzymy nie tylko z zielarstwa, ale i eliksirów. Tojad to roślina rosnąca jedynie w dzikich miejscach, wywodząca się z rodziny jaskrowatych. Nie posiada zapachu, a jej liście mają dłoniasty kształt. To właśnie liście są najbardziej toksyczną częścią rośliny. Fioletowe lub żółte kwiaty wraz z bulwiastymi korzeniami wykorzystywane są podczas ważenia eliksirów. Jest najbardziej znanym składnikiem Wywaru Tojadowego.  
Ezra Clarke, klasa X Ravenclaw


Potem odsunął się gdzieś na bok, nie chcąc ponownie się przeciskać. Tych, których znał powitał krótkimi skinieniami i uśmiechami. Zamierzał do nich dotrzeć, kiedy zaczną się jakieś prace praktyczne i trzeba będzie wybrać stanowisko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Londyn, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 27
  Liczba postów : 379
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12605-edmund-cormac#340723
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12609-relacje-edka#340738
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12608-azmond
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12610-edmund-cormac#340742




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Sro Lis 01 2017, 19:18

Zielarstwo to kolejny przedmiot na który Edek musi chodzić. Od urodzenia uwielbiał rośliny, grzebał przy nich i pielęgnował a później z dumą patrzył na wynik swoich starań. Znajomość ziół do potraw, ziół leczniczych i trujących było dla czarodzieja tak podstawową rzeczą jak różdżka. No, przynajmniej powinno być bo wiadomo jak to jest. Szczególnie ta lekcja była ważna dla Cormaca, temat tojadu był mu dobrze znany i był bardzo ciekaw co nauczyciel dla nich wymyślił. Może znalazł coś nowego? Na miejscu pojawił się ubrany w mugolskie rzeczy, kurtka zakrywała opatrunek na prawym barku ale wybrzuszenie zdradzało, że coś tam jest. Przywitał się ze znajomymi oraz z profesorem i podszedł do @Vivien O. I. Dear. Dziewczyna trzymała jakieś notatki, przeczytał parę zdań zaglądając jej przez ramię i znudzonym głosem szepnął dziewczynie do ucha:
-Bu.
Nawet nie chciało mu się odsunąć gdyby dziewczyna z rozmachu sprzedała mu plaskacza. Ba, potrzebował czegoś na rozbudzenie, a strzał w twarz powinien zadziałać motywująco.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 24
Skąd : Amsterdam, Holandia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 270
  Liczba postów : 222
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14596-thc
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14770-listy-do-thc
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14608-thc




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Sro Lis 01 2017, 21:59

Po ostatnich zajęciach, Holender miał mieszane uczucia co do swoich uczniów. Wielu z nich nie oddało mu pracy, a po niewielkiej ilości otrzymanych listów obawiał się, że tym razem będzie tak samo. Jakby tego było mało, to odniósł lekkie wrażenie jakby nie zaciekawił ich poprzednio. Blekot nie należał do najfajniejszych roślin, przez co mógł zniechęcić kilka osób. Mówiąc szczerze to spodziewał się niskiej frekwencji, ale trudno. Nie miał na to zbyt dużego wpływu, wciąż uczył się swojego fachu. Niemniej jednak z uśmiechem witał każdego z uczniów przychodzącego przed cieplarnie.
Czekając na pozostałych uczniów, przejrzał kilka prac, które dopiero co dostał. Większość z nich była przeciętna, nie licząc jednej, która ewidentnie była kiepska. Powstrzymał się od zbędnych komentarzy, ale nie potrafił sobie odmówić wymownego spojrzenia w kierunku @Leonardo O. Vin-Eurico. Jedyny plus tego wszystkiego, był chyba taki, że Gryfon przynajmniej oddał cokolwiek. Następnym razem, mógłby chociaż dopisać jeszcze jakaś ciekawą wymówkę co robił przez ostatni tydzień.
Spojrzał na swój zegarek. Nie spodziewał się już nikogo więcej, więc otworzył drzwi do cieplarni, gdzie przygotował wcześniej kilka stolików i zaprosił uczniów do środka. Na moment zatrzymał @Blaithin ''Fire'' A. Dear ,by zadać dziewczynie pytanie, które męczyło go odkąd zobaczył dziewczynę.
-Blaithin wyglądasz okropnie. – Uśmiechnął się delikatnie, bo zdawał sobie sprawę, jak źle to zabrzmiało. Nie miał złych intencji. Gryfonka była śliczną dziewczyną, ale z pobitą twarzą wyglądała po prostu okropnie. –Co Ci się stało? – spytał zatroskany. Nie wiedział czy miała okazję już pogadać o tym z jakimś nauczycielem, więc czuł się odpowiedzialny za to, by chociaż spróbować się dowiedzieć przez co musiała przeszła.
Zaczekał aż wszyscy zajmą swoje miejsca, bo nie chciał przekazywać uczniom złych wieść, kiedy będą hałasować. Oparty o skraj biurka, skrzyżował ręce i skrzywił się delikatnie.
-Wiem, że wam się to nie spodoba, ale niestety musimy napisać kartkówkę. Taka dwu minutowa wejściówka, by sprawdzić wasze przygotowanie. Będziemy się dziś zajmować bardzo trująca rośliną i nie chce by komuś coś się stało, przez brak podstawowej wiedzy. – Bezpieczeństwo tych dzieciaków stawiał na pierwszym miejscu. Ostatnim razem kilkoro z nich się popisało, przy Blekocie, raniąc sobie palce i niszcząc całe rośliny. Nie chciał by tym razem sytuacja się powtórzyła. Na tablicy za sobą napisał kilka pytań i dał im pięć, może dziesięć minut na napisanie poprawnych odpowiedzi.

Kostki:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 122
Dodatkowo : metamorfomagia, prefekt fabularny
  Liczba postów : 366
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14801-melody-anna-kingston#394127
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14810-tanczcie-jak-wam-zagram
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14808-listy-do-m
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14809-melody-anna-kingston




Moderator






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Sro Lis 01 2017, 23:03

Byłam trochę niewyspana, a jeszcze bardziej nie w humorze, dlatego bardzo się ociągałam z przyjściem na lekcję zielarstwa. Przyszłam do cieplarni, kiedy wszyscy już byli w środku razem z nauczycielem. Na szczęście pracę domową wysłałam profesorowi na pocztę już dawno, więc nie musiałam się do niego przepychać, żeby mu ją oddać.
- Przepraszam za spóźnienie - mruknęłam tylko na wejściu, upewniając się, że profesor mnie usłyszał i stanęłam obok @Riley Fairwyn, witając się z nim pobieżnie. Nie byłam w nastroju do rozmów, ale z drugiej strony miałam nadzieję, że obecność przyjaciela obok trochę poprawi mój humor. Wtedy profesor zapragnął mnie jeszcze bardziej pokarać, każąc nam pisać kartkówkę. Z zielarstwa.
- Zajebiście - wymamrotałam pod nosem, wyjmując pergamin. Nie byłam nigdy orłem z tej dziedziny, ale coś tam naskrobałam i o dziwo, poszło mi bardzo dobrze. To chyba jedyna dobra rzecz, która miała mi się dzisiaj przytrafić.

kostka: 4 +1 za zadanie

______________________



Melody Kingston
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Wyspa Skye, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1283
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 1419
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13638-blaithin-astrid-dear
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13646-not-a-bad-girl
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13684-dziobek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13647-blaithin-astrid-dear




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Sro Lis 01 2017, 23:35

Obserwowała w milczeniu pozostałych, świadoma tego, że niektóre spojrzenia mogły też byś zwrócone na nią. Wbrew pozorom i nawet dość powszechnej opinii, Fire nie zachowywała się tak, jak się zachowywała, żeby zwrócić na siebie uwagę. Ten okres buntu miała dawno za sobą. To, że reagowała agresją, która stale w rudowłosej narastała, swoje podłoże miało głęboko w jej wnętrzu. Emocje wyzwalane choćby podczas zwykłej kłótni czy bójki, pomagały uporać się z gniewem i nienawiścią, który towarzyszył Blaithin przez cały czas. Pozwalały na chwilę się uwolnić.
Zauważyła @Leonardo O. Vin-Eurico i poczekała aż podejdzie. Uśmiechnęła się pomimo bólu, jaki to sprawiało i wzruszyła ramieniem. Zabawnie byłoby opowiadać o tym, co zaszło między nią, a bądź co bądź asystentem zaklęć. W takich chwilach doceniała, że przyjaźni się akurat z Vin-Eurico, który nie zacznie wypytwać, co się stało ani przesadnie się troszczyć.
- Odpowiedniejszy byłby czas przeszły... - odparła, nie myśląc o tym, że Reedowi został zaledwie jeden siniak i drobne zadrapanie. Duma Blaithin dalej mocno cierpiała. Skinęła Clarke'owi głową bez słowa, a fakt, że nie tylko ona nie zdążyła oddać na czas pracy domowej był nawet nieco pokrzepiający. Niebawem nauczyciel wpuścił ich do cieplarni, ale Fire została na chwilę zatrzymana.
- Fire. - powiedziała z lekkim naciskiem, zastanawiając się, czy wiele osób ich podsłuchuje. - Nie Blaithin. I dzięki, psorze. - odparła sarkastycznie. Można powiedzieć, że trochę spodziewała się jakichś inwigilacji, ale Corbijn był na szczęście dyskretny. I nie naciskał, przez co zyskał trochę w oczach rudowłosej. - Wrong place, wrong time. Bywa.
Na poparcie tego, że wcale się pobitą twarzą nie przejmuje, wymusiła uśmiech. Wyminęła nauczyciela i usiadła na pierwszym lepszym miejscu przy Leo. Kartkówka nie była jakaś przeraźliwie trudna, a właściwie to Fire zapomniała zaledwie paru drobnych informacji na temat tojadu. Zrobiła wcześniej porządny research. Wszystko, co związane z wilkołakami było przecież dla dziewczyny ostatnio tak interesujące...
- Też będziemy pić wywar z tej roślinki? Bo jak tak zgłaszam się na chętną. - powiedziała głośniej do Corbijna. Picie trucizny? Awesome!

Wynik: 1+1 za pd +3 oczka od Gemm (<33) = 5
Ocena: PO

______________________



What doesn’t kill me, makes me stronger

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Manchester, Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 358
  Liczba postów : 194
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14191-isilia-smith
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14251-isilia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14253-isilia-smith#376344
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14205-isilia-smith




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Czw Lis 02 2017, 19:37

Ostatnie dni były dla niej nadzwyczaj męczące. Wciąż o czymś zapominała, chodziła niewyspana i zdarzało jej się nawet zawieszać w czasie lekcji, co skutkowało upomnieniami od nauczycieli. Ale co ona miała poradzić na to, że to pogoda tak na nią wpływa? Gdyby tylko mogła coś zrobić, już dawno nie miałaby takich problemów.
- Dzień dobry. Bardzo przepraszam za spóźnienie. - powiedziała zarumieniona wpadając do cieplarni. Nie było w jej zwyczaju spóźniać się na lekcje, a co dopiero zapominać o nich. Na szczęście oddała już pracę domową profesorowi, więc mogła teraz spokojnie zająć miejsce. Usiadła przy pierwszym lepszym stanowisku, nie zwracając uwagi na uczniów obok niej i zaczęła pisać kartkówkę. Odpowiedzenie na pytania nie sprawiło jej trudności, wręcz przeciwnie, tym razem poszło jej jak z płatka. Skończywszy chwilę przed czasem, odetchnęła głęboko i osunęła się niżej na krześle, podpierając się jedną ręką o blat stołu.

Kostka: 6 + 1 za zadanie = 7
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 492
  Liczba postów : 847
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14309-vivien-o-i-dear
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14332-w-odchlani#378419
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14330-poczta-void
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14333-vivien-o-i-dear#378429




Moderator






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   Czw Lis 02 2017, 21:51

Wzdrygnęłam się słysząc głos nieopodal mojego ucha. Nie poznałam tejże osoby po głosie, więc zupełnie naturalnie odwróciłam głowę i dostrzegłam @Edmund Cormac. Powitałam Gryfona lekkim uśmiechem.
- Siemasz Gryfońska Szujo - rzuciłam wskazując na miejsce obok mnie dając do zrozumienia, żeby się do mnie przysiadł. Nie zdążyłam jednak pociągnąć rozmowy dalej, bo profesor właśnie rozpoczął lekcje i niemal od razu zaskoczył nas nieoczekiwaną kartkówką.
Jęknęłam cicho i zabrałam się do pracy. Ku mojemu zdziwieniu pytania okazały się dziecinnie proste i miały dość ścisły związek z pracą domową. W kilka minut uporałam się ze wszystkimi pytaniami i oddałam kartkę Corbijnowi, po czym gdy tylko dostrzegłam, że Edmund zrobił to samo rzuciłam:
- Mam nadzieję, że jesteś lepszy z zielarstwa niż ja.

Kostka: 6 + 1 (zad dom) -> Wybitny

______________________

Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer dwa   

Powrót do góry Go down
 

Cieplarnia numer dwa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 14 z 15Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 13, 14, 15  Next

 Similar topics

-
» Cieplarnia numer jeden
» Cieplarnia numer trzy
» Cieplarnia numer dwa
» Pokój numer 145; Daiki Aomine
» Sypialnia numer 4

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Tereny przy zamku
 :: 
cieplarnie
-