IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Zapomniana komnata

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Zapomniana komnata   Sob Cze 09 2012, 15:19

First topic message reminder :


Zapomniana komnata

To pomieszczenie jest jednym z najrzadziej odwiedzanych miejsc. Żeby się do niego dostać trzeba być niesamowitym farciarzem. Dlaczego? Ponieważ drzwi nie posiadają klamki od zewnątrz i wyglądają tak samo jak mur Hogwartu. Kiedy się o nie oprze łatwo się otwierają chyba, że ktoś zamknie je od środka.
Wnętrze nie jest bardzo przyjemne, ani przytulne mimo iż niewielkie. Znajduje się w środku kilka okien, ale wszystkie zabite są zakurzonymi deskami. Przydałoby się użyć tutaj zaklęcia czyszczącego. W jednym z katów pokoju leży ogromna skrzynia, w której znajdują się wszystkie niepotrzebne przedmioty, które nie pasowały do wystroju innych sal Hogwartu. Został potraktowany zaklęciem zmniejszająco zwiększającym, więc można tam wszystko schować. Na ziemi znajduje się brudny, zielony dywan - miękki w dotyku, na którym się przyjemnie leży oraz kilka poduszek. Te przedmioty nie były niegdyś częścią pokoju co oznacza, że ktoś jakiś czas temu przychodził tutaj. Ale nie było to niedawno, skoro ponownie pojawił się tutaj kurz. Jednak kluczowym punktem pomieszczenia jest stojący w kącie fortepian przykryty ogromną, połataną płachtą. Cały czarny nie licząc złotego napisu wyrytego na wierzchu, który głosi: Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny, i napełniać łzami oczy kobiety.

UWAGA: Aby wejść obowiązkowo należy rzucić kostką w pierwszym poście. Nieparzysta – udaje Ci się wejść, parzysta – niestety nie udaje Ci się wejść. Jeśli już raz odkryjesz lokację możesz odwiedzać ją bez ponownego rzucania kością. Zezwala się zdradzić lokalizację tematu dwóm osobom towarzyszącym.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Slytherin
Wiek : 27
Skąd : New York
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 222
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 241




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Sob Cze 16 2012, 16:45

Chłopak nagle poczuł jak uderza o ziemię plecami. Nie dość, że czuł jeszcze ból głowy, po zderzeniu z fortepianem… TO ON ZACZĄŁ TĄ WOJNE! To teraz jeszcze leżał na ziemi. Westchnął pod nosem i spojrzał na dziewczynę. Teraz wysłuchiwał jej zachwycanie się jej ‘czarną magią’. Westchnął pod nosem zadowolony z tego, że tak łatwo można ją rozweselić i ponownie przeczesał włosy pozbawiając się kłaków.
- Mam nadzieje, że to nie jest długotrwałe! Zrobisz sobie krzywdę, jeżeli nie odwołasz tego Cornelio! – powiedział niezadowolony spoglądając na dziewczynę. Użył słowa, którego nie pozwala dziewczyna nikomu użyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Sob Cze 16 2012, 20:48

Nie chciała mu zrobić krzywdy, ale po prostu zapomniała, że chwilę temu zrobił sobie między innymi przez nią guza. Nie domyśliła się jak zwykle, że nadal go może to boleć, ponieważ Draco zawsze był dla niej niczym bóg, który potrafi wszystko i który nie boi się niczego i który zawsze robi to co chce i który nigdy nie ma żadnych przeciwności losu. Można by powiedzieć, że uważała, iż tego chłopaka powinny wychwalać całe religie! Ale oczywiście nie mówiła o tym, a jedynie jej wzrok pokazywał mu zawsze jak bardzo niesamowity jest dla dziewczyny. I dobrze wiedziała, że to zwiększa wielokrotnie jego ego.
- Na pewno nie jest, bo byś już dawno nie miał włosów. Zaraz ci przejdzie. Mam nadzieję, bo nie znam przeciw zaklęcia – Skomentowała lekko wystraszona tym, jak to nie panuje nad swoją ogromną mocą. Zjechała trochę w dół, by nadal na nim siedzieć, ale na udach. W końcu dzięki temu będzie miał możliwość usiąść. Nie zareagowała na Cornelię. W sumie nawet nie zauważyła, że to powiedział. Z jego ust to słowo było tak naturalne, że po prostu traciło jej się z oczu. I tylko przy nim tak miała, dzięki czemu w wieku czternastu lat uważała go za tego jedynego. Teraz... Miłość nie istnieje...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Wiek : 27
Skąd : New York
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 222
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 241




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Sob Cze 16 2012, 21:33

Kiedy chłopak zyskał taką możliwość usiadł i rozmasował sobie obolałą głowę. Spojrzał na dziewczynę i westchną.
- Mam nadzieję, że nauczysz się nad nią panować, nie chce któregoś dnia obudzić się bez włosów – wymamrotał pod nosem i posłał dziewczynie delikatny uśmiech. Tak jak ona reagowała naturalnie na wypowiadane przez niego słowo ‘Cornelia’, tak on nieświadomie uśmiechał się w duchu do niej, tym swoim szczerym i wyjątkowym uśmiechem, na który nie zasługiwało wiele osób.
Chłopak przeczesał ponownie włosy sprawdzając, czy ‘zaklęcie’ przestało działać. Na całe szczęście w ręce nie miał już włosów. Zadowolony z takiego przebiegu akcji wstał i zbliżył się do fortepianu spoglądając na jego klawisze. Wyglądał tak jakby musiał coś zrobić, ale nie chciał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Sob Cze 16 2012, 21:37

Spoglądała na niego z uśmiechem. Kiedy usiadł delikatnie wystawiła w jego stronę dłoń, położyła ją na jego policzku i pogłaskała kciukiem uniesiony kącik ust chłopaka. Jakby miała nadzieję, że dzięki pozostanie dużo dłużej na jego twarzy. Ale nie na zawsze. Wyjątkowe było to, że w ten sposób... Że tylko ona mogła tego doświadczyć z jego strony i dlatego tak strasznie go kochała. Znaczy się KIEDYŚ! Bo... Bo teraz są przyjaciółmi. Najlepszymi od śmierci Lillyanne, ale nic poza tym!
- Nie wybaczyłabym sobie, gdybyś stracił te śliczne włoski blondasie – Skomentowała pstrykając go w czółko tak, jak on to zawsze robił, a potem ześlizgując się z jego nóg, kiedy wstał. Obserwowała jego drogę do fortepianu. Kiedy tak stał przy nim wystawiła dłoń dotykając jego nogawki i ciągnąc lekko, żeby na nią popatrzał. A jeśli to zrobił to kiwnęła głową tak, by nakłonić go do działania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Wiek : 27
Skąd : New York
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 222
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 241




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Wto Cze 19 2012, 11:30

Chłopak spojrzał niepewnie na dziewczynę, a później jego wzrok ponownie wylądował na instrumencie.
Każdy instrument został stworzony po to by ktoś na nim grał. Jeżeli nikt na nim nie gra czuje się bezużyteczny… Co ja pieprze…
Chłopak zacisnął dłonie w pięści spoglądając wściekły na instrument. Chciał coś zrobić, ale to nie był on… albo to było jego prawdziwe ja? Ona nie wiedziała co on chciał zrobić… a mimo wszystko chciała go wspierać. Co się z nim dzieje?
Draco usiadł przed fortepianem i nie spuszczając wzroku z klawiszy zaczął grać. Ten instrument potrzebuje odnowy, dlatego grał na nim jak tu przyszedł i chciał grać nawet teraz. Gdyby nie jego charakter to pokazałby, że chce udowodnić, że on nadal jest potrzebny, że instrument też ma uczucia, które pomagają w grze muzykowi. Melodia była banalnie prosta, jednak miała w sobie coś niezwykłego, coś co warto zapamiętać, coś co warto zauważyć. Z chwili na chwilę melodia stawała się coraz bardziej agresywniejsza, pokazując jego prawdziwe oblicze, które nagle łagodnieje, a później znowu atakuje. Misz masz, w którym tylko jedna osoba może się połapać. Właśnie ona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Wto Cze 19 2012, 16:21

Ona rozumiała jego temperament, jego uczucia. Wiedziała, że nie potrafi ich wyrazić w żaden inny sposób jak poprzez swoją pasję do grania na fortepianie lub do rysowania. Przede wszystkim do tego drugiego. Często widziała jego bohomazy które pozornie były tylko nadmiarem kresek na papierze, by potem ułożyć się w piękną, fascynującą całość.
Przez chwilę słuchała jeszcze ów melodii. Nim się spostrzegła nadszedł czas, by wróciła do dormitorium. Dlatego też nie przerywając Draco ów dzieła podeszła do niego i ucałowała go na pożegnanie w czubek głowy. Potem cichutko wymknęła się z zapomnianej komnaty. Uśmiechała się, bo wiedziała, że niedługo się znów zobaczą. Na balu...
[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Wto Cze 19 2012, 22:21

-------- Twisted Evil -------
Dziewczyna ciągnąc za sobą dużo wyższego ślizgona podeszła do jednej ze ścian. Rozejrzała się, by nagle popchnąć ją. Oczywiście były tam drzwi, których położenia nigdy nie zapominała. Kiedy znaleźli się już w środku zamknęła je za sobą. Wszystko tutaj było tak, jak ostatnio kiedy wyszła. Fortepian, na którym Draco grał jej najpiękniejsze melodie. Poduszki i koce na ziemi. Wszystko takie idealne – dlatego, że to był tylko i wyłącznie ich pokoik i tylko oni wiedzieli o jego istnieniu.
Kucnęła na jednej z poduszek. Sukienka skutecznie uniemożliwiała jej wygodną pozycję dlatego też zerknęła na Dracona i złapała swoje włosy by unieść je odsłaniając niewielki suwak na plecach.
- Odepniesz? - Spytała niskim szeptem, jakby to, co proponowała mu było ogromną tajemnicą. Czuła się niekomfortowo troszkę. Nie dlatego, że to jej Pyszczek. Tylko dlatego, że miała pod spodem tylko czarną, koronkową bieliznę... Ughm, ale nie myślała, że będzie się rozbierać nie zmierzając z nikim do aktów!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Wiek : 27
Skąd : New York
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 222
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 241




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Sro Cze 20 2012, 11:53

Draco podążał za Cornelią niczym cień, bezszelestnie i posłusznie. Kiedy doszli do znanego tylko im miejsca rozejrzał się, by upewnić się czy nikt nie nadchodzi. Zanim się spostrzegł dziewczyna była już w środku. Nic się nie zmieniło, może dostało się tam trochę wody, ale nie przeszkadzało mu to, Corin zapewne też nie.
Słysząc to jedno słowo posłał jej szeroki uśmiech. Ukląkł za nią i zanim rozpiął jej sukienkę obejrzał dokładnie jej ciało, a dopiero później przyłożył dłoń do zamka, jednak nie odpiął. Jakby zastanawiał się czy może zrobić to i czy to nie sprawi, że może coś zmienić w tej chwili między nimi. W końcu sprawił, że sukienka opadła na ziemie. Sam zamknął oczy i wyłożył się wygodnie na jednej z poduszek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Sro Cze 20 2012, 17:23

Kiedy jej sukienka opadła na ziemię jej policzki lekko się zaróżowiły, ale jak zwykle nieznacznie. Siedziała jeszcze chwilę tyłem do niego. Przygryzła dolną wargę. Poszukała dłonią jednego z cieńszych kocyków i otuliła się nim. Potem odwróciła się w stronę Draco patrząc na niego. Przysunęła się w ciszy i położyła głowę na jego brzuchu. Wiedziała, że Dracon nie lubi jak ona na nim leży, bo „czuje się jak wykastrowany”, ale jeśli to tylko głowa, to chyba nie będzie miał nic przeciwko, prawda? W każdym razie spoglądała w sufit rozmyślając w ciszy. Nie takiego zakończenia spodziewała się dzisiejszego wieczoru, ale czy to jest takie złe? Raczej nie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Coconut Cove
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 467
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t536-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5044-ci-dobrzy-i-ci-zli-czyli-elenowe-powiazania-postaci?highlight=ci+dobrzy+i+ci+%C5%BAli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1070-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9392-elena-marion?highlight=Elena+Marion




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Nie Gru 30 2012, 18:42

Była roztrzęsiona, nie wiedziała co się dzieje. Gdy wróciłą do dormitorium prubowała zasnąć. Ale ilekroć zamykała oczy chciało jej sie płakać. nie potrafiła zachamować łez, a w głowie cały czas słyszala głos matki.
Jesteś nikim... Nie jesteś godna nosić nazwiska Marion... Załuję, że cię nie utopiłam jak byłaś mała...
Wpadła w taki szał, że zdemolowała cale pomieszzenie małiąc łóżka i podpalając kotary. Zdążyła jeszcze tylko wysłaś list do Sebastiana i uciekała nim ktokolwiek sie zorientował.
Czemu do Sebastiana? czemu nie do Nera, przecież jemy bardziej ufała... Bo to jego wina. To przez Sebastiana i przez to, co powiedział jej w lochach. On coś... odblokował, jakby przekręcił klucz w dawno nie otwieranym zamku.

Teraz Elena siedziaął skula w kłębek w kącie komnaty i cała się trzesła. Gdyby było tu światło możnaby zobaczyć jej opuchnięte oczy i nos i czarne cienie wokół oczu. Ręce sie jej trzesły, a po pokoju roznosił sie jej usilnie chamowany szloch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 347
  Liczba postów : 456




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Nie Gru 30 2012, 19:08

Sebastian siedział w dormitorium jeszcze ładnych parę minut zastanawiając się nad znaczeniem oby dwóch listów. Czemu do niego napisała i czego chciała? Czyżby któreś ze słów chłopaka dotarło do jej wnętrza i pozwoliło jej się odblokować? Trzeba było się o tym przekonać na własnej skórze. Prawdę mówiąc, Sebastian zamierzał zostawić Elenkę na pastwę jej własnemu losowi. Nie dla tego, że jej nie lubił, lecz nie lubił ignorantów o wąskich horyzontach, bo, pomimo że widział w Elence nieoszlifowany diament to nie była ona pierwszą taką osobą a w swych działaniach nie potrzebował kogoś, kto może mu się nie przydać lub nawet zawadzać. Czy ja wspominałem, że Sebastian przestał budować „armię” w Hogwarcie? Kłamałem..
Sebastian wychodząc napotkał Magic;a któremu gestem głowy pokazał, by skierował się razem z, nim. Nigdy nic nie wiadomo co może się wydarzyć a są sytuację, w których po pierwsze różdżki nie wolno użyć po drugie może nie zdążyć zaś po trzecie może okazać się bezużyteczna.
Tak czy inaczej, chłopak dotarł do miejsca nakazując swemu towarzyszowi pozostać na bezpiecznej odległości i schować się w cieniu co robił perfekcyjnie. Sebastian wszedł do ciemnego pomieszczenia i na chwilę przystanął, by przyzwyczaić wzrok do ciemności. Kiedy to już miał za sobą dostrzegł skuloną postać w kącie, do której cicho podszedł i usiadł całkiem nie daleko.
- Kupę lat. – Stwierdził lekko. Całkiem niezły początek rozmowy, lecz nie było sensu owijać w bawełnę całej sprawy. – Więc.. O co chodzi? – Zapytał cichym szeptem wpatrzony w fortepian. Oj, pokusa! A jego lepiej nie kusić..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Coconut Cove
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 467
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t536-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5044-ci-dobrzy-i-ci-zli-czyli-elenowe-powiazania-postaci?highlight=ci+dobrzy+i+ci+%C5%BAli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1070-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9392-elena-marion?highlight=Elena+Marion




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Nie Gru 30 2012, 19:15

Do sali ktoś wszedł. Znieruchomiała, dopuki nie usłyszala jego głosu. Niewerbalnie zapaliła koniec różdżki i popatrzyła na niego tymi czarnymi, zapuchniętymi oczai.
-Co ty mi zrobiłeś?- tylko tyle była w stanie wyksztusić.
Widząc jego twarz znów sie zropłakała. Chciała być zła, wściekła, gorsza niż sztańska pożoga. Chciała go bić, kopać, powyrywać mu wlosy i spalić... Ale nie miała siły się ruszać. Ta niemoc wywołała jeszcze głosniejszy i żałosniejszy szloch.
-To przez ciebie! Zób, zeby przestalo!- krzyknęła mu w twarz płacząc jak dziecko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 347
  Liczba postów : 456




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Nie Gru 30 2012, 20:17

Sebastian przyglądał jej się w spokoju i ciszy. Więc jednak jego przypuszczenia się sprawdziły i w którymś momencie ich wcześniejszego spotkania trafił w sedno. W tak zwany czuły punkt, a raczej w piętę Achillesa. Może to dobrze? Może w końcu Elena się otworzy i zobaczy ze nie zawsze trzeba być chłodnym na otoczenie a czasem warto kogoś wpuścić do swojego świata i pozwolić, by ktoś nas zrozumiał. Nosząc brzemię niezrozumienia i ogólnej nie akceptacji w końcu zaczynamy się wykańczać i niszczyć to, co jest w nas najpiękniejsze a przecież nie każdy musi być taki jak Sebastian. Nie każdy musi dążyć do samozagłady. Zresztą Sebastian ma swoje osoby, którym powierzył swoje najciemniejsze sekrety i ofiarował w ich ręce swoje życie. Był Wilk jego braciszek i była Alexis. Lecz to i tak pozostawało bez znaczenia, jeśli nie mógł być z jedyną osobą którą szczerze pokochał. Ale wróćmy do Elenki i jej zmartwień!
Sebastian lekko i przyjaźnie się uśmiechnął i przytulił do siebie Elenkę głaszcząc ją uspokajająco po głowię.
- Już dobrze. – Wyszeptał jej uspokajająco do ucha. – Potrzebowałaś tego jak każdy. Czasem potrzebujemy słabszych dni, by stać się silniejsi. – Powiedział wciąż uspokajająco gładząc ją po włosach. Starał się robić wszystko, by ją uspokoić i pokazać, że jest pozytywnie nastawiony. Że jest gotów poświęcić swój czas na, to by jej pomóc, ale, jeśli ona tego nie zechce to przecież nie będzie się o to ubiegać!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Coconut Cove
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 467
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t536-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5044-ci-dobrzy-i-ci-zli-czyli-elenowe-powiazania-postaci?highlight=ci+dobrzy+i+ci+%C5%BAli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1070-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9392-elena-marion?highlight=Elena+Marion




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Nie Gru 30 2012, 20:27

Nie będzie się ubiegać, nie bedzie się ubiegać... A jej rękę chcesz wygrać? W rankingu jesteś nawyzej... No ale dobra, wracamy do komnaty.

Sebastian przytulił Elenę i wtedy cos poczuła. jakby coś jej drgnęło tam, pod lewą piersią. tak gdzie jest... serce.
To nie możliwe... Przemknęło jej przez myśl. Nie wiedziaął co to jest. Wiedziała, ze uczucie, ale nie wiedziałą, czy pozytywne, czy negatywne. Wiedziaął tylko, ze uczucie. I wiedziałą, ze nie moze o tym uczuciu powiedzieć Sebastianowi. Nie do końca wiedziałą dlaczego,a le wiedziała, że nie może.
-Ja nie chcę takich dni...- wyszeptała nie do końca zdając sobie z tego sprawę.
Powoli się uspokajała, już tak nie szkolachała, tylko pochiliwała i moczyła łazami jego koszulkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 347
  Liczba postów : 456




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Nie Gru 30 2012, 20:35

No cóż trzeba zrozumieć pierwszą i podstawową zasadę Sebastiana, której przestrzega pilniej niż gobliny skarbców. Sebastian nigdy się za nikim nie ubiegał. Miał prostą zasadę, która pozwalała mu być wolna po wsze czasy. Jesteś to jesteś a jak cię nie ma to cię nie ma. Tyle. No dobra była jedna osoba, która zdołała u niego złamać tę zasadę. Ha! Żeby tylko to. Zdołała u niego złamać wszystko! Wszystkie bariery, zasady i kompletnie go obnażyć, ale to nie oznacza, że, skoro jej się to udało to uda się także innym, chociaż jest to niewykluczone. No cóż życie pokaże, bo lubi zaskakiwać i dobijać a przede wszystkim ranić, gdy akurat wszystko zaczęło się układać i myślisz, że teraz już będzie lepiej. Taki już nas los, że musimy wciąż na nowo zmagać się ze złem tego świata, chyba że chcemy się poddać i przegrać walkę o lepsze jutro. Jak zawsze wybór należy tylko do nas..
Elenka go nie odrzuciła co już było dobrym punktem widzenia. Mogło, by się zdawać ze teraz będzie już tylko lepiej, ale to wcale nie oznaczało, że tak będzie.
- Nikt takich dni nie chcę, ale one są i już. Najważniejsze, by w takie dni nie być samemu a ty jesteś teraz tutaj z zemną i będzie dobrze. – Wyszeptał wciąż wpatrzony przed siebie. Doskonale wiedział, że najgorsze w takich chwilach to pozostać sam na sam z własnymi myślami. I, chociaż znał zasadę to jej nie przestrzegał. Pod tym względem można powiedzieć, że był hipokrytą. Pomagał innym, lecz sam uciekał od wszelkiej pomocy. No cóż irracjonalność to jego jedna z lepszych cech.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Coconut Cove
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 467
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t536-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5044-ci-dobrzy-i-ci-zli-czyli-elenowe-powiazania-postaci?highlight=ci+dobrzy+i+ci+%C5%BAli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1070-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9392-elena-marion?highlight=Elena+Marion




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Nie Gru 30 2012, 20:52

gdy szeptał jej do ucha... zdnowu to drganie. Spanikowana schowała twarz w jego koszulce.
Nie, to nie dzieje sie na prawdę... To nie może sie dzieć!
Oddychała głęboko, na ile pozwała jej na to pozycja. Już się praktycznie uspokajała.
Po dłuższej chwili zmieniła pozycję tak, ze teraz prawie siedziała na jego kolanach, a jej czoło opieralo sie o jego szyję. Czóła jak pulsuje jego tętnica. Nagle poczóła niewyobrażalnie wielką ochotę, zeby go pocalować. Jednak wiedziaął, że nie może.Nie znają się na tyle. Z resztą nie wiedziaął, czy on też tego chce. A co jesli on to robi bo mu jej żal? Nagle Elena zaczęła się przejmować co on sobie o niej pomyśli. Co się z nią działo?! Nie potrafiła tego pojąć...
-To nie dzieje się na prawdę...- szepnela bardziej do siebie niż do niego...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 34
Skąd : ZSRR, Petersburg
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 402
Dodatkowo : Teleportacja, leglimencja & oklumencja
  Liczba postów : 393




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Nie Gru 30 2012, 22:10

Nero błąkał się po szkole bo... Bo nie miał innego zajęcia. Łaził z kąta w kąt odwiedzając wszelkie zakamarki, jakie znał. Przechodząc obok niepozornej ściany usłyszał płacz. Wahał się przez chwilę, ale postanowił wejść. ALE GDZIE?! Nie było klamki. Płacz ucichł, ale Nero starał się znaleźć klamkę. Z niemocy oparł się o ścianę, a ona łup i Nero znalazł się w jakimś pokoiku. Drzwi się zatrzasnęły i było ciemno. Nero rzucił zaklęcie Lumos i... Zamarł w bezruchu. To ta, twarda, oschła, dziwna i bez uczuciowa Elena Marion, siedzi na kolanach jakiegoś chłoptasia, przytulając się do niego. Jak to? Ona ma serce? Po chwili na jego twarzy pojawił się uśmiech. Szyderczy. Rzekł:
- O proszę, gołąbki się zamknęły i gruchają? A no więc muszę gołąbeczki zasmucić. Wstać! Elena i ... Ty chłopcze z... Slytherinu?! O oł. Ktoś tu ma problem. Bliskie ztosunki między studentami... Ciężka sprawa..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 347
  Liczba postów : 456




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Nie Gru 30 2012, 23:06

Sebastian wciąż głaskał ją uspokajająca i tulił do siebie niczym bezbronne, ranne zwierzę. Tak wiem ze do Elenki to porównanie kompletnie nie pasuję, ale tak to mogło teraz wyglądać, chociaż za chwilę zostanie pokazane, że to wygląda jeszcze, inaczej.
- Dlaczego nie? – Zapytał szeptem wprost do jej ucha, kiedy, im przeszkodzono. Kiedy zobaczył nauczyciela od.. Czegoś tam! Tylko się uśmiechnął. No dawno już nie dostał szlabanu za nic nie robienie. Prawdę mówiąc, kilka szlabanów go ominęło dzięki Rechel, ale to już inna historia.
- Że co robimy Panie Profesorze? – Zapytał z niedowierzaniem. Naprawdę nie sądził, by to mogło tak wyglądać, ale może tak wyglądało? A może Nero po prostu się nie przyjrzał? No cóż mniejsza z większym. Tak czy inaczej, Sebastian nie mógł chwilowo wstać, bo Elena siedziała mu na kolanach a przecież od tak jej nie zrzuci!
- Pan Profesor wybaczy, ale siedzenie nie jest chyba zabronione? Nie robimy nic co, by było zakazane przez regulamin szkoły. – Powiedział spokojnie czekając aż Elena w jakiś sposób zareaguję. Swoją drogą, ciekawe co ta dziewczyna zrobi, bo na pierwszy rzut oka to chyba oni się nie lubią, chociaż mogę się mylić. To ze nauczyciel go nawet nie kojarzył z imienia obeszło go i spłynęło jak po kaczce. Prawdę mówiąc, nie wiedział czy był kiedyś u niego na zajęciach, chociaż to nie wykluczone. Sebastian po prostu miał słabą pamięć do spraw mniej istotnych no, ale, skoro go nie pamięta to nie ma powodu, żeby zachowywać się, jak na ucznia przystało. Zresztą awantury z nauczycielami są przereklamowane i dziecinne. Nawet, jeśli nauczyciel każe za coś czego się nie zrobił to należy, to po prostu olać i odbębnić swoją karę w, tedy przynajmniej ma się święty spokój. Kłócąc się z nauczycielami wyrabiamy sobie złą opinię w ich gronie, dostajemy większy szlaban a do tego psujemy sobie nastrój. I po co? Lepiej wzruszyć ramionami i pójść dalej do przodu tak było prościej i z mniejsza liczbą kłopotów. Ale, że niektórzy lubili się z nimi kłócić, bo czuli się lepsi to już całkiem inna historia..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Coconut Cove
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 467
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t536-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5044-ci-dobrzy-i-ci-zli-czyli-elenowe-powiazania-postaci?highlight=ci+dobrzy+i+ci+%C5%BAli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1070-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9392-elena-marion?highlight=Elena+Marion




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Nie Gru 30 2012, 23:15

Elena zadrżałą czując jego ciepły oddech an swoim uchu. Spanikowana zastanwiaął się co to oznacza, gdy nagle ktoś wszedł i usłyszała znajomy głos. Błyskawicznie się ogarnęła. przybrała chłodną twarzi spojrzenie.
-No i po miłej atmosfwrze...- mrukneła ledwosłyszalnie wstając z kolan Sebastiana. Jak oan się w ogóle na tych kolanach wzięła? Sama teraz nie wiedziaął.
-O co chodzi profesorze?- spytała ukazując mu swoją twarz.
Oczy spuchnięte, czerwień rywalizuje na nichz czernia od tuszu i kredki. Zazwyczaj porcelanowobiałe policzki teraz połyskujące od strug łez. Do tego bandaże na rękach...
-Nie rozumiem co Pan ma na myśli mówiąc o "Bliskich stosunkach". jak już wspomniał mój kolega Nie robimy nic złego. Nie uprawiamy seksu, nawet sie nie całujemy. Po prostu siedzimy i zomawiamy.- mowiła spokojnie i chłodno. W tej chwili nie miała siły na żaden inny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 34
Skąd : ZSRR, Petersburg
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 402
Dodatkowo : Teleportacja, leglimencja & oklumencja
  Liczba postów : 393




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Nie Gru 30 2012, 23:26

Nero zmrużył oczy i zaczął się do nich zbliżać.
- Ach tak? Ja tu jestem egzekutorem prawa i ja je ustanawiam.
Odwrócił swój wzrok na Seba, patrząc mu prosto w oczy skupił się, a chłopak poczuł się dziwnie przez chwilę. Nero odwrócił wzrok i rzekł:
- Panie Michaelis. Jako, że jest pan wychowankiem Slytherinu znalazł się pan w nieco niekomfortowej sytuacji. Panie Marion zresztą też. Ja widziałem bliski stosunek. Więc tak było. Wypieranie się nie poskutkuje, a tylko pogorszy waszą i tak kiepską sytuację. Jak wiecie mam do wyboru szeroki wachlarz form kary. Pani Marion. Gdyby była pani czysta, skończyło by się to na upomnieniu. Ale była pani wielokrotnie karana, więc... Gryffindor traci... pięć punktów. Dostaje pani również kolejny szlaban. Będzie pani przez dwa tygodnie sprzątała to piętro. Dwa razy dziennie. A pan panie ... Sebastianie... Pójdzie teraz ze mną. Dodatkowo mają państwo zakaz zbliżania się do siebie i jakiegokolwiek kontaktu fizycznego, na czas nieokreślony. Elena- mop, a ty Michaelis za mną
Uśmiechną się do nich i przekręcił się na pięcie zrobił kilka kroków i zaczekał aż elena i Sebo się pożegnają.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 347
  Liczba postów : 456




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Nie Gru 30 2012, 23:36

Sebastian patrzył na wszystko z dziwnym.. Rozbawieniem? Nie to nie było rozbawienie, ale coś zupełnie innego. Jak, gdyby dokładnie wiedział, że to się zdarzy, ze tak, a nie, inaczej będzie. „Ja tu jestem egzekutorem prawa i ja je ustanawiam.„ Przeszło mu przez myśl. Oczywiście jedna z głównych zasad niektórych nauczycieli. „Winny, nim udowodnisz mu winę” No nic! Jedyne co pozostało to westchnąć i z lekkim uśmiechem, który ukazywał zgodę ruszyć się z miejsca. Nie było sensu dalej prowadzić jakąkolwiek dyskusję, bo było tak jak Nero wspomniał. Każde kolejne słowo mogło ich tylko bardziej pogrążyć. Ciekawe tylko co zamierzał Nero z, nim zrobić? To się dopiero okażę.
- Może innym razem. – Mruknął i puścił jej perskie oczko, po czym pewnym krokiem poszedł do nauczyciela. Jeśli przytulanie, okazywanie komuś bliskości, wsparcia a przede wszystkim pocieszanie jest w tej szkolę karane to nasuwa się pytanie co nie jest? Błagam nawet w Dumstrangu nie mają tak beznadziejnego rygoru. Chociaż może to wina innych uczniów co sypiali ze sobą po kątach, że teraz nauczyciele są przewrażliwieni na tym punkcie? No cóż nie wnikał i nie zamierzał. Stanął przy nauczycielu od czegoś tam i czekał aż go zaprowadzi tam, gdzie chciał go zaprowadzić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Coconut Cove
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 467
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t536-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5044-ci-dobrzy-i-ci-zli-czyli-elenowe-powiazania-postaci?highlight=ci+dobrzy+i+ci+%C5%BAli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1070-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9392-elena-marion?highlight=Elena+Marion




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Pon Gru 31 2012, 00:46

Elena chciałą się wykłucać, ale pomyśąła, ze Sebastian będzie miał przerypane... Zraz, zaraz... a co ja obchodziło, czy bedzie miał, czy nie? jednak coś ją opbchodzi. Di jasnej cholery, co się z niądzieje?!
Ślizgon puścił jej oczko lekko się zarumieniła. Zaraz jednak spojrzała na Nera znow przybierając chłodną i niewzruszoną minę.
Muszę z nim porozmawiać, sam na sam. On nie może nam zabronić się do siebie zbliżyć, nie ma takiego prawa. O co mu w ogóle chodziło? Co go napadło? nigdy wcześniej tak się nie zachowywał...
Wyszła z komnaty tuż za Mężczyznami, jednak nie szła z nimi tak gdzie oni zmierzali. W pewnym momencie od nich odbiła i poszła w swoją stronę.

[zt]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 34
Skąd : ZSRR, Petersburg
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 402
Dodatkowo : Teleportacja, leglimencja & oklumencja
  Liczba postów : 393




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Pon Gru 31 2012, 12:43

Patrzył przez chwilę na tą... Wzruszającą scenkę, gdy to on jej puścił oczko, a ona się zarumieniła. Jakież, to... Urocze. Ale Elena, nie może dać się skruszyć. To by mogło popsuć ich długo planowany sabotaż. Wiedział, że Elena jest wściekła. I o to chodziło. Odwrócił się do Sebastiana i rzekł:
- E Romeo, idziemy.
I wyruszył. Elena szła za nimi, ale pewnym momencie zgubili ją. Prawidłowo. Hehee....

zt->Gabinet
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 22
Skąd : Oia, Santorini, Grecja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 598
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 1448
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3715-mia-rizpah-ursulis
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3717-mia-nie-przemia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3718-mia-r-ursulis
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11213-mia-r-ursulis#302428




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Czw Sty 03 2013, 19:45

Z okazji imprezy pomieszczenie zostało (z niemałym zresztą wysiłkiem i sercem!) przepięknie, fenomenalnie wręcz przystrojone; przy pierwszym spojrzeniu zapierało dech w piersiach, a z każdym kolejnym coraz bardziej doceniało się subtelne piękno misternych elementów dekoracji, zachodząc w głowę - jak im się udało osiągnąć taki efekt?
Otórz osiągnęli to w taki sposób: donieśli jeszcze siedem poduszek (niebieskich, wcale nie podkradli ich z pokoju wspólnego), stolik na żarcie i alkohol i gramofon wraz z płytami, zdjęli też płchatę z pianina. Zmęczyło ich to niezmiernie, niemniej jednak mieli jeszcze czas, żeby i siebie zrobić na bóstwa. To właśnie jest magia.
Mijka zdecydowanie prezentowała się jak bogini lat pięćdziesiątych, w swojej cudownej kiecce i włosach upiętych w wysoki kucyk, jak również w starannym, dopracowanym do perfekcji makijażu, który różnił się od coziennego tym, że użyła czerwonej szminki. Dlatego też pięknie wyglądając, stała przy drzwiach, by witać gości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 23
Skąd : Thessaloniki, Grecja
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 536
  Liczba postów : 528
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3237-ioannis-gavrilidis
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3239-kalimera
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3238-ioannisowa-poczta
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7189-ioannis-gavrilidis




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Czw Sty 03 2013, 19:56

WBIJAJCIE i piszmy krótkie posty, nie róbmy sobie przykrości elaboratami xd NIECH PŁYNIE WARTKA AKCJA

Ioannis zaś totalnie nie miał pojęcia, co to ten cały Grease, ale skoro Mia tak bardzo chciała zrobić imprezę w takim stylu, to jakże mógł jej odmówić? Mała cholera wystarczy, że spojrzy na niego swoim niewinnym wzrokiem i zatrzepocze rzęsami, a temu momentalnie mięknie zlodowaciałe serduszko i nie jest w stanie się oprzeć. Ale z niego okrutny pantoflarz, no tragedia. Dobrze, że koledzy nie widzieli heheh.
W każdym razie oddał się całkowicie w ręce dziewczyny, która zrobiła go na istne bóstwo! Odpowiedni fryz na żel, t-shirt, stylowa skórzana kurtka, super-duper obciskające sztruksy i mega wygodne pantofle - i proszę, Gavrilidis cud, miód i malina! Zapewne wszystkie laski za nim mdlały na korytarzu, ale on się nie dał - taki z niego dzielny krukon!
Pomógł Mii z dekoracjami, nawet poszedł do kuchni po jedzenie od skrzatów, prawda, że pomocny i dobrotliwy z niego człek? Ha, się gra, się ma.
A potem uśmiechając się głupkowato zapuścił odpowiedni winyl i jako wspaniały gospodarz również zaczął wszystkich witać. I co więcej - próbował nie być ironicznym! Złoty chłopak, złoty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   

Powrót do góry Go down
 

Zapomniana komnata

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

 Similar topics

-
» Zapomniana komnata
» Komnata Tajemnic
» Komnata Rozkosz (wieża)
» Zapomniana posiadłość
» Komnata Wspomnień

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
siodme pietro
-