IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Zapomniana komnata

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Paryż/Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896




Gracz






PisanieTemat: Zapomniana komnata   Sob Cze 09 2012, 15:19

First topic message reminder :


Zapomniana komnata

To pomieszczenie jest jednym z najrzadziej odwiedzanych miejsc. Żeby się do niego dostać trzeba być niesamowitym farciarzem. Dlaczego? Ponieważ drzwi nie posiadają klamki od zewnątrz i wyglądają tak samo jak mur Hogwartu. Kiedy się o nie oprze łatwo się otwierają chyba, że ktoś zamknie je od środka.
Wnętrze nie jest bardzo przyjemne, ani przytulne mimo iż niewielkie. Znajduje się w środku kilka okien, ale wszystkie zabite są zakurzonymi deskami. Przydałoby się użyć tutaj zaklęcia czyszczącego. W jednym z katów pokoju leży ogromna skrzynia, w której znajdują się wszystkie niepotrzebne przedmioty, które nie pasowały do wystroju innych sal Hogwartu. Został potraktowany zaklęciem zmniejszająco zwiększającym, więc można tam wszystko schować. Na ziemi znajduje się brudny, zielony dywan - miękki w dotyku, na którym się przyjemnie leży oraz kilka poduszek. Te przedmioty nie były niegdyś częścią pokoju co oznacza, że ktoś jakiś czas temu przychodził tutaj. Ale nie było to niedawno, skoro ponownie pojawił się tutaj kurz. Jednak kluczowym punktem pomieszczenia jest stojący w kącie fortepian przykryty ogromną, połataną płachtą. Cały czarny nie licząc złotego napisu wyrytego na wierzchu, który głosi: Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny, i napełniać łzami oczy kobiety.

UWAGA: Aby wejść obowiązkowo należy rzucić kostką w pierwszym poście. Nieparzysta – udaje Ci się wejść, parzysta – niestety nie udaje Ci się wejść. Jeśli już raz odkryjesz lokację możesz odwiedzać ją bez ponownego rzucania kością. Zezwala się zdradzić lokalizację tematu dwóm osobom towarzyszącym.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 24
Skąd : obecnie Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 111
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 650
http://czarodzieje.my-rpg.com/t318-sydney-ann-tortuga
http://czarodzieje.my-rpg.com/-f164/sydney-tortuga-t621.htm
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4690-sowka-sydki#137474




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Czw Sty 03 2013, 20:00

Trochę zdziwiona była dostając zaproszenie, ale nie chciała z niego nie skorzystać. Nie mogła. Musiała się rozerwać, bo inaczej zwariuje. Ile można siedzieć nad projektami i nie mieć z nikim kontaktu? Przecież to szaleństwo.
Szybko wyciągnęła jakąś sukienkę ze swej kolekcji kiecek. Nie wiedziała czy będzie pasowała na okazję, ale co tam. Najwyżej poleci i się przebierze, bo wybór ma ogromny co do stroju. Uniosła włosy przy nasadzie i upięła je z tyłu głowy. Makijaż zrobiła inny niż zawsze. Dość mocno jak na nią podkreśliła oczy i usta pomalowała na czerwono.
Tak o to wyglądała właśnie wychodząc z Pokoju Wspólnego. Szybko udała się we wskazane miejsce w zaproszeniu. Weszła do środka i rozejrzała się. Nie było za wiele osób póki co, jednak cały czas się uśmiechała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 22
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 106
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 280




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Czw Sty 03 2013, 20:33

Wieść o ślubie Ioannisa i Mijki bardzo ucieszyła naszą, nieco zmęczoną ostatnimi czasy Janett. Powróciła jej dawna werwa i chęć do działania - tak bardzo ucieszyła się na to przedsięwzięcie! Przywdziała odpowiednią sukienkę, a przynajmniej miała nadzieję, że odpowiednią. Wstyd się przyznać, ale raczej niewiele słyszała wcześniej o grease, co nie przeszkodziło jej w poszukiwaniach kiecki, która powali wszystkich na kolana! Makijaż jak makijaż, czerwona szminka (ależ to oryginalne, hehs) i ciemne oczy. Ktoś nawet polecił jej jakiś mugolski specyfik do farbowania włosów na dzień lub dwa, którego jednak nie wypróbowała, bo różowe włosy? No to już przesada! W każdym bądź razie od popołudnia przygotowywała się na to wydarzenie i już gotowa udała się na wyznaczone miejsce. Widać było, że jest jedną z pierwszych - goście dopiero się schodzili. A tak swoją drogą, całkiem ładny wystrój! Widać było, że Mia i Ioannis doprawdy się postarali.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 22
Skąd : Oia, Santorini, Grecja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 598
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 1448
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3715-mia-rizpah-ursulis
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3717-mia-nie-przemia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3718-mia-r-ursulis
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11213-mia-r-ursulis#302428




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Czw Sty 03 2013, 22:37

Otóż Mia również nie miała pojęcia, po co Grease na imprezie, mimo wszystko stwierdziła, że to całkiem dobry pomysł, przynajmniej będzie klimatycznie. Innym plusem był widok Janka w stroju a'la rebel z lat pięćdziesiątych, zwłaszcza że sztruksy, które dla niego znalazła, opinały się idealnie tam, gdzie trzeba!
Inną kwestią pozostawało to, że gdy sobie tak na niego patrzyła, przypominały jej się pewne niedawne zajścia. Ale nie, Mia, nie teraz, wyrzuty sumienia zjedzą cie po imprezie!
Stanęła obok niego, przytulając się do jego boku i obejmując w pasie pod genialną skórzaną kurtką, by efektownie cieszyć się na widok przybyłych gości.
- Sydney, Janett, jak fajnie, że jesteście! - rzekła raczej uprzejmie niż entuzjastycznie na widok pierwszych gości. W czasie kiedy tę pierwszą ledwo znała, na widok drugiej prawy kącik ust uniósł się wyżej. Starała się jak mogła pozbyć się z niego ironii, ale drobne naleciałości jakieśtam zostały. Niemniej jednak próbowała! Nie wiem zresztą dlaczego. To chyba przez te wyrzuty sumienia. - Macie coś do picia? - przeszła od razu do najważniejszej przeto kwestii, bo w sumie niby jak się mają bez tego bawić?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Bristol
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 648
Dodatkowo : rezerwowa szukająca
  Liczba postów : 982
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3996-clara-hepburn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3997-moja-mala-blondyneczko#119583
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3998-listy-do-panny-hepburn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7180-clara-hepburn




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Czw Sty 03 2013, 23:24

Kiedy Clara dostała zaproszenie, miała dziką ochotę wyściskać wszystkich naokoło, najbardziej oczywiście Daniela. No nie dało się ukryć, Clarcia lubiła imprezy, szczególnie takie tematyczne - a, że dawno na takiej nie była, to od wczoraj nie potrafiła mówić o niczym innym.
Niestety, jej entuzjazm trochę osłabł, kiedy okazało się, że jej ukochany nie pójdzie z nią na imprezę - leżał w łóżku, niezdolny do poruszenia nawet palcem, a co dopiero do bansowania z nią na parkiecie. Nie to, że złamał rękę na sylwestrze i nie mógł pisać.
W każdym razie, dziewczyna nie dając się zniechęcić do końca, wybrała sukienkę w stylu Grease właśnie, włosy upięła w wysoki kok, usta pociągnęła czerwoną szminką i nawet pokusiła się o eyeliner. No cóż, chyba była gotowa.
Podążyła we wskazane na zaproszeniu miejsce i weszła do komnaty.
- Mia! - podeszła do przyjaciółki, od razu rzucając się do przytulania jej. Kiedy wreszcie oderwała się od dziewczyny, przywitała się również z pozostałymi imprezowiczami, którzy stali obok.
- Hej Jannett, hej... - imienia tej drugiej nie znała, więc tylko uśmiechnęła się do niej miło. - Hej Ioannis. - i nawet chłopakowi swojej przyjaciółki posłała uśmiech! Nie miała ochoty na żadne sprzeczki, czy dyskusje, nie dzisiaj. Poza tym, to był właśnie wieczór Mii i Ioannisa, sama chciała, żeby wszystko poszło świetnie!


Ostatnio zmieniony przez Clara Hepburn dnia Nie Sty 06 2013, 19:00, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 24
Skąd : obecnie Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 111
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 650
http://czarodzieje.my-rpg.com/t318-sydney-ann-tortuga
http://czarodzieje.my-rpg.com/-f164/sydney-tortuga-t621.htm
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4690-sowka-sydki#137474




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Pią Sty 04 2013, 13:27

- Dziękuję tak w ogóle za zaproszenie. Nie spodziewałam się, ale miło tu być.
Uśmiechnęła się do Mii i sięgnęła do torebki, którą miała ze sobą.
- O tym mowa? - zapytała wyciągając mini butelkę z ognistą.
Zaśmiała się i znów sięgnęła do torebki wyjmując dwie duże butelki.
- Trudno było to tu przynieść, ale jakoś się udało - powiedziała. - I nie miałam pojęcia co wziąść. Trochę różności w domu się ma, ale wzięłam standard.
Uśmiechnęła się do Gryfonki co się właśnie pojawiła.
- Cześć. Jestem Sydney - rzuciła do dziewczyny.
Jednej i drugiej, bo Krukonkę to tylko kojarzyła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 23
Skąd : Thessaloniki, Grecja
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 536
  Liczba postów : 528
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3237-ioannis-gavrilidis
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3239-kalimera
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3238-ioannisowa-poczta
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7189-ioannis-gavrilidis




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Pią Sty 04 2013, 21:53

Ioannis za to czuł się jak pan i władca, dumnie stojąc przy wejściu niczym rasowy lew salonowy. Objął Mię w pasie, kiedy ta do niego na chwilę przylgnęła, po czym bacznie obserwował zjawiających się powoli (niczym krew z nosa) gości. Jego kąciki ust drgały lekko, zwiastując rozbawienie i kpinę w jednym. Dziewczyny wyglądały jak... naprawdę z innej epoki. Ale cóż, on wcale nie wyglądał lepiej, choć w swoim osobistym mniemaniu oczywiście oszałamiająco i wręcz idealnie. A te sztruksy to faktycznie dobry wydatek - zdecydowanie podkreślały jego niewątpliwe walory!
- Sydney, Janett, wyglądacie uroczo! - zakrzyknął do nich, kiedy tylko weszły. Wszak musiał pełnić rolę ambitnego gospodarza. - Ty Clara niestety nie, ale nie przejmuj się, może następnym razem się uda! - dodał naprędce, bezczelnie uśmiechając się do gryfonki. W sumie to nieprawda, bo wyglądała fantastycznie, ale cóż, nie musi o tym wiedzieć! Jeszcze popadłaby w samouwielbienie i katastrofa gotowa. Prawda, że Gavrilidis to porządny, troskliwy chłopak?
- To co, moje drogie panie, najpierw pijemy czy szalejemy na... parkiecie? - zaczął z innym tematem, po czym energicznie klasnął w ręce, by ostatecznie zacząć je pocierać, jakby na coś czekał z niemałym podekscytowaniem. No dobra, zachowywał się zdecydowanie jak nie on, ale to może imprezowy nastrój strzelił mu do łba.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 347
  Liczba postów : 456




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Sob Sty 05 2013, 12:06

Sebastian siedział w czytelni i się.. Uczył. Tak uczył się! No, bo miał pewien materiał do nadrobienia, chociaż właściwie był to materiał pozaobowiązkowy to go zainteresowało i chciał się trochę pouczyć. No, ale jak tu się niby uczyć, skoro przylatuję sówką z taką piękną informacją? Impreza? No oczywiście! Jednak, żeby sprawiedliwości stała się zadość rzucił spojrzenie na książki i na zaproszenie. Wybór naprawdę nie był trudny i nie było żadnego dylematu no ale!
Tak, więc Sebastian poszedł się przygotować na imprezę i oczywiście odpowiednio się ubrać. Odpowiednia fryzura, biała podkoszulka i skórzana kurtka to podstawa! Wpadł jeszcze na chwilę do dormitorium po alkohol i nagle go olśniło, że zaczyna mu zapasów brakować! No cóż uzupełni je innym razem zaś teraz wziął kilka butelek ognistej, papierosy, zaproszenie i wyruszył w miejsce, gdzie ostatnio dostał szlaban. I coś mu się widzi, że i tym razem go to nie ominie, lecz najpierw przynajmniej dobrze się pobawi. Zważywszy ze osobą zapraszającą był Ioannis i Mia, więc jak mogło go nie być? Właściwie nie spodziewał się, że Ioannis kiedykolwiek zorganizuję imprezę. Może to dla tego, że zawsze, gdy widział krukona rozmawiali niczym dwójka mugolskich uczonych, a nie imprezowali? No cóż czasy idzie nieubłaganie do przodu a i z czasem ludzie daję się poznać z zupełnie inne strony.
Sebastian wszedł do zapomnianej komnaty witając gospodarzy imprezy. Chociaż obecnie bardziej mi to pachniało stypą, ale wszystko przed nami!
Odłożył gdzieś na bok alkohol i podszedł do fortepianu wypuszczając z niego kilka nut i uśmiechnął się delikatnie i właśnie w, tedy dostrzegł Sydney. No dobra dostrzegł ją dużo wcześniej, ale cicho! Uśmiechnął się do niej delikatnie i puścił jej perskie oczko. Musiał przyznać, że wyglądała naprawdę przepięknie a, skoro i ona tutaj była to nie mogło być nudno! Bynajmniej teoretycznie no, ale czas wprowadzić teorię w praktykę!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 24
Skąd : obecnie Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 111
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 650
http://czarodzieje.my-rpg.com/t318-sydney-ann-tortuga
http://czarodzieje.my-rpg.com/-f164/sydney-tortuga-t621.htm
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4690-sowka-sydki#137474




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Sob Sty 05 2013, 12:14

- A dziękuję - uśmiechnęła się do Ioannisa. - Ty też wyglądasz niczego sobie.
I wtedy spojrzała w kierunku wejścia, w którym pojawił się Sebastian. Śledziła go wzrokiem, ale nie zareagowała na to jego puszczanie oczka. Odwróciła się spowrotem w kierunku osób, z którymi rozmawiała.
- Myślę, że najpierw możemy się napić - odparłą na pytanie Krukona i wcisnęła mu dwie butelki z ognistą w rękę, bo nie chciało jej się ich już trzymać.
Tak. Miała zamiar nie zwracać uwagi na Ślizgona. I nie, tym razem nie zrobi pierwszego kroku. Niech to on się wysili, a jak nie to płakać nie będzie. Już wystarczająco się na cierpiała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 22
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 106
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 280




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Sob Sty 05 2013, 14:27

Na powitanie Mii oraz Ioannisa uśmiechnęła się tylko, patrząc to na jedno, to na drugie. Pasują do siebie idealnie, no przecież!
- Janett. - zwróciła się do Krukonki, która przedstawiła się pierwsza. Kojarzyła ją chyba nawet z pokoju wspólnego.
- Ja bym przyszła z pustymi rękami? - zapytała retorycznie, wyjmując z małej torebki dwie butelki, wcześniej pomniejszone specjalnym zaklęciem. Sprytne, nieprawdaż? W każdym bądź razie etykietki na trunkach głosiły, że mamy do czynienia z ognistą whisky i brandy, chociaż nie przypominała sobie, aby kiedykolwiek piła to drugie. Ale co tam, może będzie dobre! Zaraz spostrzegła nadchodzącą Clarę, a także Sebastiana.
- Hej. - odparła z uśmiechem na jej przywitanie, choć było to jednocześnie skierowane do Ślizgona.
Posłała wymowne spojrzenie w stronę Gavrilldisa. Nigdy nie widziała, aby tak chętnie zabierał się za jakąś imprezę, ale cóż, widocznie poczuł się odpowiedzialny za gości, hehe. W każdym bądź razie wciąż trzymała butelki z procentowymi napojami w dłoniach, dlatego też położyła je na stole, a normalny rozmiar powrócił od razu. Wskazała gestem na alkohol na znak, że najpierw mogą zabrać się właśnie za niego - będą bardziej rozluźnieni, o!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Devon
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 292
Dodatkowo : Legilimencja i oklumencja, teleportacja
  Liczba postów : 674
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1383-luke-gringott
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1418-luke-gringott
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1419-luke-gringott




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Sob Sty 05 2013, 15:32

Odgłos jego kroków odbijał się echem po korytarzu, gdy zmierzał w kierunku Zapomnianej Komnaty. Daleko nie miał, jednak obciążały go butelki whisky skrywane pod kurtką skórzaną (strojów im się zachciało), a poza tym jemu się nigdy nigdzie nie spieszyło.
Gdy wszedł do środka, rozejrzał się po pomieszczeniu kto jest. Oprócz Mii i Ioannisa bliżej nie znał nikogo, ale niezbyt się tym przejął. Ubiór Greka skomentował uniesieniem brwi i ironicznym uśmiechem. Piękny to był tutaj tylko on, hehe.
Przyjaciół przywitał skinieniem głowy i z szatańską miną wyjął dwie butelki, ot, takie miłe powitanko!
- Gruby melanż - skomentował z kpiną, ale generalnie i tak ich wszystkich dzisiaj kochał, mru. Ma się dobry humor!
Resztą osób w pomieszczeniu póki co głowy sobie nie zaprzątał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Manchester
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 135
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 265
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4704-charlene-marigold-watson#138824
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4706-hey-will-u-be-my-love
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4708-sowa-charlie#138841




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Nie Sty 06 2013, 12:35

Impreza - jasne, przyjdzie. Ale nie miała zamiaru zakładać żadnej sukienki, takiej jak te, w które wszystkie dziewczyny prócz niej sie wbiły i jej skromnym zdaniem wyglądały conajmniej śmiesznie. Ona pozostała przy swoich standardowych ubraniach, tym razem winylowych, czarnych leginsach (coby ewentualnie podłapać trochę ten klimat, no niech juz straci), obszernej, ciemnofioletowej koszulce z równie obszernym rysunkiem krzyża oraz całej masie pieszczoch z ćwiekami różnej wielkości. Włosy upięła w luźny kok kładący się na kark, usta i oczy jak zwykle podkreślono ciemnoczerwoną szminką i eyelinerem. Czyli Charlie, jaką wszyscyznają i kochają.
Pojawiła się pokoju tak cicho, ze chyba nikt nie zauważył od razu jej przyjścia. Nie wzięła ze sobą żadnego alkoholu - najwyżej uda potem, ze któraś z butelek już stojących na stoliku jest od niej. Albo promienie grania milczeniem, nieważne! Postukując obcasami swoich glanów z odsłoniętymi metalowymi noskami, podeszła do Janett, którą wypatrzyła wśród tych zebranych, z milczeniem mijając Luke'a, do którego chyba nadal miała żal.
- Siema, stara, uchlejemy się? - zapytała radośnie Brooks, podchodząc do niej od tyłu i obejmując ją z zaskoczenia ramieniem za szyję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : III
Wiek : 26
Skąd : Meksyk
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 193
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 516
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1994-naleigh-n-neglect#66726
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2030-en-en-en#66737
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1996-naleigh-nefretete-neglect




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Nie Sty 06 2013, 14:23

Tańczyła na korytarzu z wygniecionym zaproszeniem w ręce, kiedy nagle zauważyła malutkiego skrzata stojącego w kącie, tuż obok zbroi. Zaśmiała się cichutko i podeszła do niego, jednak ten przeobraził się w przeokropnego brudnego kota, który patrzył na nią wrogo i nieufnie. Wystawiła delikatnie dłoń, żeby go pogłaskać.. Pstryk, kszkszkszszsz...
Nic już nie było. Mrugnęła parę razy oczami z powiększonymi źrenicami i wygładziła sukienkę. Już, już, już była. Znikąd znalazła się w pomieszczeniu, nawet nie potrafiła sobie przypomnieć czy zjawiła się o porze dobrej czy też w ogóle była zaproszona, przecież zaproszenie mogła ukraść. Ale czy to ważne? Po prostu była i już!
- Cześć Mia, cześć Gavrilidis - przywitała się z gospodarzami z wielkim uśmiechem, wcisnęła im zmięty papierek i od razu podbiegła do Charlie, kochanej Charlie! Złapała ją za nadgarstek i z niespotykaną siłą pociągnęła w kąt, gdzie nikogo nie było. Wcześniej jeszcze krzyknęła do dziewczyny, z którą Gryfonka rozmawiała, że bardzo przeprasza, ale sytuacja jest poważna i obecność Charlie jest wręcz wymagana. Kłaaaaaamstwa, słodkie kłamstewka.
- Mam coś dobrego, Piękna - wyszeptała jej do ucha i pocałowała w nos. Energia ją wręcz rozrywała, przecież była Królową Nefre, mogła wszystko, a jej marzeniem było zaprowadzenie przyjaciółki w świat chemii. Ach, jak pięknie, ach jak cudownie. Kochała. Naprawdę dzisiaj kochała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Bristol
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 356
Dodatkowo : Teleportacja, jasnowidzenie
  Liczba postów : 702
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2988-chiara-ana-morello
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6119-czarka-sie-przechlala
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3065-chiara




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Nie Sty 06 2013, 14:42

Obudziła się wyjątkowo późno i też nie bez powodu, bo w okno namolnie pukała jej sowa. Cała jeszcze zaspana, idąc trochę na ślepo, odebrała od niej list, wpuszczając ją do środka. Przetarłszy oczy, odczytała, jak się okazało, zaproszenie na imprezę organizowaną przez Ioannisa i… zaraz, zaraz… Mię? Och, w takim razie bardzo chętnie się przejdzie, jakżeby inaczej. Niezbyt przychylnie patrzyła na związek swojego przyjaciela i tej małej Krukoneczki. Może i to kompletna bzdura, ale uważała ją za niewystarczająco dobrą dla niego. I nie chodziło tu o zazdrość. Przynajmniej nie o Janka, z którym przecież od zawsze tylko się przyjaźniła.
Godzinę przed przyjęciem zaczęła się szykować. Grease oglądała kiedyś z matką i uważała ten film za kompletną szmirę, a jedyną rzeczą, jaka jej się spodobała, to Sandy po przemianie. Nic więc dziwnego, że postanowiła to właśnie na nią się upozorować. Podkręciła trochę włosy, napuszyła je i utrwaliła całość, nałożyła szybki makijaż i wbiła się w bardzo obcisły, czarny komplet z jakiegoś dziwnego, lekko połyskującego materiału. Uśmiechnęła się do siebie zadowolona i ruszyła do komnaty. Na widok Janka i Mii skrzywiła się nieznacznie, ale zaraz powróciła do uśmiechu. Przytuliła się do Janka, tak, żeby przypadkiem nie dotknąć Ursulis, potem uściskała Luke’a, który stał obok, dziewczynę zaś obrzuciła tylko obojętnym spojrzeniem. Na razie.
- Widzę, że impreza już zdążyła się rozkręcić. – Uśmiechnęła się do Ioannisa i zamiast rzucić jakiś komentarz, chociażby na temat stroju Mii, odwróciła się w stronę Gringotta. – Masz zamiar podzielić się tymi litrami, które chowasz pod kurtką, czy wszystko wypijesz sam?
To przytulanie na powitanie jednak na coś się przydaje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Manchester
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 135
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 265
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4704-charlene-marigold-watson#138824
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4706-hey-will-u-be-my-love
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4708-sowa-charlie#138841




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Nie Sty 06 2013, 15:15

Ledwo zdążyła skupić wzrok na stole z butelkami, po tym jak zaproponowała Janett wspólne picie, została oderwana od niej siłą i zaciągnięta w kąt. Szykowała już coś niemiłego, kręcąc z niesmakiem językiem, kiedy okazało się, że bynajmniej nie miała nic przeciwko jakiemukolwiek z działań porywacza, bo była to jej ukochana NNN.
- Co masz? - zapytała uradowana, zaraz wspinając się na palce i obejmując ją za szyję, przykładając policzek do jej policzka. Zbyt dawno nie miała okazji narkotyzować się jej zapachem, przez który od razu czuła się w jakiś sposób sensowna, a przy swojej dobrej woli czasami i bogata. - Albo i nie mów, ufam ci, po prostu daj! - Uśmichnęła się do swojej przyjaciółki, chociaż nie mogła tego zobaczyć. Ponad jej ramieniem dostrzegł Sebastiana. Nie patrzył w jej stronę, zdawało się, ze w ogóle jej nie zauważył. Postanowiła później do niego podejść, kiedy już Nefre zaoferuje jej tęczę i będzie dzięki temu bezpieczniejsza.
W końcu ją puściła, nagle uśmiechnęła się bardziej smutno, niż wesoło.
- Nie wiem dlaczego się ze mną zadajesz, Nal, jestem przecież takim pustym i złym człowiekiem!
Wyrwał się jej gardłowy śmiech. Tęcza, tęcza! Wyciągnęła po nią ręce, by dać znać przyjaciółce, że bardzo jej potrzebuje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 22
Skąd : Oia, Santorini, Grecja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 598
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 1448
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3715-mia-rizpah-ursulis
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3717-mia-nie-przemia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3718-mia-r-ursulis
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11213-mia-r-ursulis#302428




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Nie Sty 06 2013, 15:36

Zaczynała czuć się jakoś dziwnie, w tej sukience, baletkach, czy jakkolwiek inaczej nazywały się te buty - nawet nie wiedziała, a poza tym wśród tych ludzi, z których znała mniejszą część. A sama to wymyśliła! Sama! I nawet przekonała do tego pomysłu Ioannisa.
Nieważne, zdusiła w sobie te śmieszne uczucia, upchnęła obok poczucia winy i uśmiechnęła na widok Aldony, którą uściskała równie mocno.
- Nie słuchaj go, nawdychał się brylantyny - rzuciła, dźgając Janka w bok. - Wyglądasz cudnie, Clarciu!
Już się rozluźniała, już chciała zacząć pić za wszystkimi, kopnąć tę imprezę w dupę, by ryszuła łaskawie z miejsca, kiedy w pomieszczeniu pojawił się nieproszony gość! To znaczy - zapewne zaproszony, ale Mia niezbyt ucieszyła się na widok Pieczarki. Nie dotarło do niej wcześniej, że Ioannis chce ją zaprosić. A powinna się domyślić, bo przecież wiedziała, że się przyjaźnili. Zacisnęła usta w wąską kreskę, gdy Morello witała się z Jankiem, i gdy tylko wreszcie wypuściła go ze swoich macek, Mijka chwyciła go za ramię, by oprzeć się o niego i zbliżyć usta do jego ucha, ogarniczając liczbę słuchaczy do minimum.
- Umknęło mi, że jest zaproszona - mruknęła, patrząc na nią nieprzychylnym spojrzeniem. - Wiem, że jesteście przyjaciółmi i tak dalej, ale mogę ją wyrzucić?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 24
Skąd : obecnie Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 111
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 650
http://czarodzieje.my-rpg.com/t318-sydney-ann-tortuga
http://czarodzieje.my-rpg.com/-f164/sydney-tortuga-t621.htm
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4690-sowka-sydki#137474




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Nie Sty 06 2013, 15:58

Sydney znała tu jeszcze mniej osób niż reszta, ale co tam. Postanowiła, że się będzie bawić, więc nie będzie marudzić mimo iż wśród nieznajomych nie czuła się za pewnie.
Chciała przeczestać swoje włosy, ale zapomniała, ze je upięła. Uśmiechnęła się lekko. Czy to prawdziwie czy też nie to tylko ona wiedziała. Właśnie z takim uśmiechem rozejrzała się po komnacie. Nie pamięta czy była tu wcześniej, ale nie szkodzi.
Kątem oka zerknęła w kierunku Sebastiana, ale nie ruszyła się z miejsca i stała wśród osób, których w większości nie znała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 23
Skąd : Thessaloniki, Grecja
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 536
  Liczba postów : 528
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3237-ioannis-gavrilidis
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3239-kalimera
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3238-ioannisowa-poczta
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7189-ioannis-gavrilidis




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Nie Sty 06 2013, 17:25

Goście, coraz więcej gości! I o to właśnie chodziło. W związku z tym humor Gavrilidisa poprawiał się wprost proporcjonalnie do przyrostu gęstości zaludnienia w komnacie. Choć może bardziej niż na ludziach zależało mu na tym alkoholu co poprzynosili, heheh. Wstrętny Janek, tylko własne dobro mu w głowie! Ale był już zbyt grzeczny przecież przez ten cały czas, teraz musi zgrywać bed boja, choć przez chwilkę.
Przywitał się ze wszystkimi przybyłymi, jednym kiwając głową, innych ściskając. I grzecznie odbierał butelki alkoholu. Cudownie. Na brodę Merlina, nawet Luke przyszedł, cuda panie, cuda! I jak zwykle był uroczo miły. Mrr.
- Gruby to ty jesteś, Gringott - odparł jakże sympatycznie. - Ale nie martw się, zaraz poniesie nas melanż - dodał, może nazbyt pewny siebie, ale musiał stwarzać pozory. No był gospodarzem, na Rowenę!
Hoho, NNN także przyszła, no to teraz Ioannis był pewien, że to jest impreza stulecia. Nawet, jeżeli się nie rozwinie, to takie sławy tu zawitały, że nie ma przebacz.
Kiedy przyszła kochana wstrętna Purchawa, ucieszył się i wystraszył jednocześnie. Niechęć między nią a Mią było widać gołym okiem i nie trzeba było być wprawnym obserwatorem. Ale jakże mógł nie zaprosić swojej najlepszej przyjaciółki? Ursulis zaprosiła Clarę, a przecież starał się być miły! I o ile dobrze pamiętał, skrobała też zaproszenie do tego idioty Fabiano, czyż nie? Jak dobrze, że jeszcze nie przyszedł, mógł się chwilę podelektować lepszym nastrojem.
Objął Chiarę, nie zważając na dźgnięcia w bok i wąchanie brylantyny. Że niby on? W życiu. Przecież był bardzo miły, o co chodzi?
Kiedy Mia się do niego nachyliła i powiedziała to, co powiedziała, poczuł, że jest między młotem, a kowadłem. I co on ma niby teraz biedny zrobić?
- Mia, mówiłem ci, że będzie, trzeba było wtedy zaprotestować. Nie róbmy teraz widowiska - mruknął jej w odpowiedzi. - Proszę? - dodał już nieco potulniej, żeby nie było, że jest złym chłopakiem, heheh. Jak ten cały jej włoski puchon przyjdzie, to też będzie go musiał znosić!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Bristol
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 648
Dodatkowo : rezerwowa szukająca
  Liczba postów : 982
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3996-clara-hepburn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3997-moja-mala-blondyneczko#119583
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3998-listy-do-panny-hepburn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7180-clara-hepburn




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Nie Sty 06 2013, 19:57

- Cześć Sydney. - dokończyła powitanie i podała dziewczynie dłoń. - Ja jestem Clara.
Nie dać się sprowokować, nie dać się sprowokować...
- Rety, żeby tylko brylantyną... - mruknęła, mając nadzieję, że tego Mia nie usłyszała. Co się tyczy Ioannisa, mogłaby mu to powiedzieć trzy razy głośniej, ale... to impreza, mają się bawić, nie kłócić! I dodatkowo nie chciała robić większej przykrości Mii, doskonale wiedziała, że świadomość, że jej najlepsza przyjaciółka i chłopak nie przepadają za sobą, raczej nie wprawia w dobry nastrój.
Uśmiechała się do nowo przybyłych, (o, Chiara przyszła, Mia się ucieszy!) nie za bardzo wiedząc co ze sobą zrobić. Gdyby był tu Daniel, ach!
Z początku miała w planach podejść do Charlie, ale kiedy gryfonka została porwana przez NNN, Clara podbiła do Janett, która została sama przy stole z butelkami.
- To co pijemy najpierw? - zagaiła wesoło do krukonki, rzucając okiem na butelki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 22
Skąd : Leicester
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 270
Dodatkowo : Legilimencja i oklumencja, teleportacja
  Liczba postów : 300
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3795-keith-everett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3796-grube-relacje-chudego-keitha#113770
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3797-keith-everett




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Wto Sty 08 2013, 21:15

Niemożliwie i boleśnie wręcz ociężały czuł się Keith Everett. Złapali go! Nie, nie dosłownie, nie za ręce. Właściwie sam wpadł. Bezsilnie spadł ze schodów, żałośnie potoczył się po stopniach, tak po prostu, banalnie tracą przytomność. I tak też go dorwali. W swe paskudne, sterylnie czyste, lekarskie ręce. Uzdrowiciele, jego największa zmora. A niech ich wszystkich czarne dziury pochłoną! I użalali się i krzyczeli i płakali i upominali, a potem rozkazywali. I jadł i udawał, że je i głodził się i opychał. Czuł się jak balon, napchany jak balon. Kazali mu utyć pięć kilo. PIĘĆ PRZEKLĘTYCH KILO, o które on walczył dwa miesiące. I znów był do tyłu i znów musiał się starać podwójnie, miało być przecież już czterdzieści kilo! Ze złości posłałaby ich wszystkich w rozwścieczone mantrykory. Tak piekielnie nienawidził tych ludzi, ich współczucia, nakazów i ostrzeń. Jego to nie interesowało.
Chciał być chudy, idealnie chudy, nie znów wyglądać jak napompowany balon. Co oni z nim zrobili?
Na szczęście w końcu wypuścili go z paskudnych murów świętego Munga, które były dla niego najgorszą katorgą. Kazali mu tam jeść. Tu znów był wolny! Ach, tak, przekonywał, że się poprawi, że będzie ZDROWY. Co chorego było w tym, że po prostu chciał mieć drobne nadgarstki i wystające obojczyki, a żebra, och żebra, by mógł je jednym spojrzeniem szybko policzyć?! Och, cóż było w tym złego?
W Hogwarcie mógłby samym wzrokiem zabić wszystkich uczniów, jakby to oni byli winni jego pobytu w szpitalu. Ach byli, wszakże to oni zawołali pielęgniarkę, gdy zemdlał, zamiast po prostu dać mu się samemu obudzić. Ach, jeszcze dorwie tego kto ostatecznie był temu winnym! Tymczasem jednak, samym wzrokiem mordował wszystkich. Było to zaiste kojące. Szczególnie, gdy jego żołądek piekielnie buntował się na ostre głodówki, gorsze i cięższe, niż te jakie kiedykolwiek mu serwował. Biegał, tracił kalorie, wieczorami, dniami. Kiedy tylko był czas.

Początkowo wydawało mu się, że odgłos muzyki z jakiejś starej komnaty jest tylko jego omamem. Jednak, uciążliwy dźwięk wciąż wybijał go z serii skłonów jakie właśnie wykonywał, by odrobić piekielne pięć kilogramów. Zmarszczył pochmurnie czoło, burknął pod nosem coś mało przyjaznego i ruszył w stronę tajemniczego pomieszczenia. Bez ceregieli pociągnął za klamkę, jakby był tu co najmniej panem zamku i skrzywił się potwornie dostrzegłszy IMPREZĘ.
- Oczywiście. Czego innego można się spodziewać po durniach wypełniających ten zamek, jak nie kolejnego pijaństwa? - rzekł wcale nie tak cicho, gdy stał w pomieszczeniu i z odrazą wpatrywał się w balujących uczniów. Co za zidiociała masa! I już Everett chciał się obrócić i z łoskotem walnąć drzwiami, opuszczając to miejsce pełne ograniczonych umysłowo, gdy dostrzegł JEGO! Ach Ioannis Gavrilidis. Ach, chyba mu serce gdzieś tam podskoczyło, niemal do gardła. Ach, niemal zapomniał, że się pokłócili! Kiedy jednak dostrzegł, że Grek otoczony jest jakimiś kobietami, anorektyk od razu przypomniał sobie o tym, jak bardzo go nienawidzi. Jak chętnie podszedłby i po prostu mu przywalił za to że... że, że.... na pewno znalazłby zaraz odpowiedni powód.
- Gavrilidis na imprezie. Wreszcie dopasowałeś się do reszty naszych wybitnych uczniów, gratuluję - burknął mało przyjaźnie z jakimś krzywym uśmieszkiem. Zawsze uważał, że cały Hogwart to tylko banda rozpitych durniów. Po tych słowach po prostu zaczął na oślep wyszukiwać dłońmi klamki, by jak najszybciej opuścić ten pokój. To piętro. W ogóle najchętniej ten zamek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : III
Wiek : 26
Skąd : Meksyk
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 193
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 516
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1994-naleigh-n-neglect#66726
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2030-en-en-en#66737
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1996-naleigh-nefretete-neglect




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Sro Sty 09 2013, 11:05

- Chemia, dużo chemii, złotko - szepnęła jej na ucho i zaśmiała się, zwracając na siebie uwagę innych. Spojrzała zadowolona na Charlie, która.. cóż, wyglądała jak zwykle. Nigdy nie dostosowywała się do otoczenia, ale za to ją kochała. Rozejrzała się czy nikt nie spogląda w ich stronę, po czym wetknęła Gryfonce do rąk malutką fiolkę, dzięki której nawet Gorgony czy Mojry nie były strasznymi istotami, a przyjaciółkami od zabijania się. - Wiesz, Charlie, kocham ten stan, kiedy siadam w pustym miejscu i razem z greckimi boginiami przecinam nitkę życia innych. Czuję wtedy taką ogromną władzę i nigdy nie umiem się nacieszyć stopniowo ucichającym biciem serca ofiary. Ale potem.. Potem otwieram oczy i nie ma niczego oprócz tęczy i wtedy zdaję sobie sprawę z tego, że.. - urwała, nadając swej wypowiedzi nutkę tajemniczości. Nie kończyła swych zdań, zawsze zostawiała je rozmówcy do zinterpretowania.
Nieprzeniknionym spojrzeniem dała Watson do zrozumienia, iż nie wierzy w żadne jej słowo. - Dlaczego? Bo masz w sobie potencjał i mimo lęku, który chowasz tutaj - dotknęła palcem jej serca - i tak cię kocham, Charlie.
Pokręciła głową delikatnie, odgarnęła blondynce włosy za ucho i dała jej znak, że tęcza jest już osiągalna.
- Potrzeba ci odwagi. Pij - powiedziała, uważnie obserwując źrenice przyjaciółki. Niesamowite zjawisko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 347
  Liczba postów : 456




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Sro Sty 09 2013, 15:00

Ja naprawdę nie wiem. Nie rozumiem. Czy jakaś niewidzialna ręka polała na niego eliksir niewidzialności? Czy ktoś rzucił zaklęcie kameleona? Czymś obie zasłużył na taką ignorancję? No czym? Jak można ignorować osobę, która praktycznie nie znika z ust innych osób? Jak widać można i wcale nie jest to jakieś szczególnie trudne. A on? Stał sobie przy fortepianie i obserwując każdą kolejną, pojawiającą się postać. Jednych znał innych kojarzył a o reszcie zapomniał. Tak , tak impreza rozkręca się na całego!
W ten do pokoju wpadła Chiara. Ze wszystkich nie szczęści i klęsk życiowych akurat ona musiała się tu pojawić? Oczywiście zignorowała jego obecność no ba jak, by inaczej? Sebastian poczuł ukłucie w sercu i wcale nie było to miłe. Było nieznane, nieprzyjemne i niechciane. Odwrócił wzrok napotykając przy okazji wzrok Sydney. Brr Syberio witaj! No i czym sobie niby zasłużył na taki chłód z jej strony? No tak to głupie pytanie, więc pomińmy. Obserwując dalej ludzi napotkał Charlie wzrok. No w końcu ktoś przyzwoity, kto nie chce go ani zabić ani wykorzystać. Chociaż nie wiem dokładnie co rozumieć przez to drugie. Uśmiechnął się lekko i puścił do niej perskie oczko jednak nie podchodząc. Nie trzeba było być geniuszem, że za chwilę Gryffonka będzie w zupełnie innym świecie, gdzie żyją niebieskie smoki i takie tam..
Sebastian wyjął papierośnicę i zapalił papierosa. Najwidoczniej dzisiaj postanowił pozostać biernym obserwatorem. Bynajmniej na tą chwilę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Coconut Cove
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 467
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t536-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5044-ci-dobrzy-i-ci-zli-czyli-elenowe-powiazania-postaci?highlight=ci+dobrzy+i+ci+%C5%BAli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1070-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9392-elena-marion?highlight=Elena+Marion




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Pon Kwi 08 2013, 19:06

Potrzebowała ciszy i spokoju. W Lesie ciągle musiała być czujna, nie mogła się do końca skupić. Długo myślała, gdzie by się mogła schować. W końcu przypomniała sobie komnatę, gdzie sieziała z Sebastianem.
Tak więc szła cicho korytarzem odziana w długą suknię i stukajśc cicho swoimi obcasami. W końcu trafiła na ukryte w ścianie drzwi. Weszła o środka i szybkim machnięciem różdżką zapaliła kilka świec. Usiedła pod ścieną ustawiając świece obok siebie i rozwinęła kartkę, którą ciągle ściskała w ręce. Zaczęła w spokoju czytać nazwiska i zastanawiać się, kogo wziąść na pierwszy ogień.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Rok Nauki : V
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 51
  Liczba postów : 70




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Pon Kwi 08 2013, 19:30

Dziewczyna nigdzie nie mogła znaleźć sobie miejsca ciszy, aby wszystko przemyśleć. Coś poczuła do Luke'a Williard'a. Ostatnio się spotkali i wtedy się zaczęło. Chciałaby mu się wygadać, wyjaśnić. No ale nie powie mu tego tak jakby nigdy nic. Będzie musiała zerwać z nim kontakt, ponieważ jest pewna, że on do niej nic nie czuje. Właśnie w chodziła do Zapomnianej Komnaty. Gdy otworzyła drzwi zobaczyła starszą, o co najmniej 2 lata dziewczynę.
- Ym... Cześć- przywitała się nie pewnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Coconut Cove
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 467
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t536-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5044-ci-dobrzy-i-ci-zli-czyli-elenowe-powiazania-postaci?highlight=ci+dobrzy+i+ci+%C5%BAli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1070-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9392-elena-marion?highlight=Elena+Marion




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Pon Kwi 08 2013, 19:42

Elena znieruchomiała gdy usłyszała, że ktoś otwiera ukryte drzwi. Po krótkiej chwili usłyszała czyjś cienki głos. Powoli podniosła głowę.
-Kim jesteś?- spytała spokojnie, zerkając na puchonkę oczyma bez yrazu.
Czego tu szukała? Jakim cudem tak szybko znalazła wejście? Śledziła ją?
Elena nie spuszczając wzroku z dziewczyny powoli zgięła kartkę na pół, potem jeszczeraz na pół i schowała ją w dłoni.
A może Nero ją przysłał, by sprawdziła jak sobie radzę? Pomyślała arystokrakta i zaraz odepchnęła od siebie tą myśl. Nero przecież nie kontroluje, On zleca i daje wolną rękę... tak to przynajmniej na razie wyglądało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Rok Nauki : V
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 51
  Liczba postów : 70




Gracz






PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   Pon Kwi 08 2013, 19:51

- Jestem Amy Henderson. A ty? Co robisz?- Odpowiedziała i zasypała dziewczynę pytaniami.
Cały czas w głowie miała Luke'a.
Dość!- Pomyślała.
Musiała to zakończyć.Zapomnieć o chłopaku, raz na zawsze. Dziewczyna wróciła na ziemię i czekała na odpowiedź dziewczyny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Zapomniana komnata   

Powrót do góry Go down
 

Zapomniana komnata

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

 Similar topics

-
» Zapomniana komnata
» Komnata Tajemnic
» Komnata Rozkosz (wieża)
» Zapomniana posiadłość
» Komnata Wspomnień

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
siodme pietro
-