IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Łazienka Prefektów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 13, 14, 15  Next
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 5162
  Liczba postów : 4469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Łazienka Prefektów   Pią Cze 11 2010, 18:06

First topic message reminder :


Lazienka prefektów


Duża łazienka, przeznaczona specjalnie dla perfektów. W końcu oprócz pilnowania wściekłych bachorów muszą mieć też jakieś przywileje. W samym centrum znajduje się spory, dość głęboki basen, a naokoło krany z ilością płynów do kąpieli, o tak szerokim wyborze kolorów i zapachów, że trudno sobie wyobrazić. Uczniowie często ryzykują dostanie szlabanu i przychodzą tu, by popluskać się w ciepłej wodzie choć przez chwilę.

Jeśli nie jesteś nauczycielem, prefektem, kapitanem drużyny, bądź takowy Ci nie towarzyszy, obowiązkowo powinieneś rzucić kością w pierwszym poście w tym temaci:

1-2 - udaje Ci się uniknąć szlabanu
3-6 - niestety, zostałeś przyłapany (zgłoś szlaban na PW dowolnemu prefektowi)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 823
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 831
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13872-lotta-hudson?nid=5#367718
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13936-relki-lotki#368318
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13932-lotta-hudson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13931-lotta-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Łazienka Prefektów   Sro Mar 22 2017, 19:28

Parsknęłam gromkim śmiechem wyobrażając sobie opisaną przez Williama scenę. W mojej głowie była obdarta ze wszelkiego erotyzmu, pozostał tylko komizm. W tej sytuacji totalnie przestałam postrzegać Williama jako przystojnego faceta, bo miałam przed oczami choinkowe igły wbite w jego tyłek.
Speszyłam się na pytanie o mój pierwszy raz. Mimo że miałam za sobą kilka związków i między mną a moimi chłopakami dochodziło do zachowań erotycznych, były to pieszczoty czy też petting, więc z technicznego punktu widzenia, mimo bycia osobą aktywną seksualnie, byłam dziewicą. Nie dlatego, że nie było okazji - po prostu dość długo wydawało mi się, że jestem za młoda. Gdy wreszcie dorosłam na tyle by czuć się do tego gotowa - nie pojawiła się między mną, a innym facetem erotyczna chemia, a jedynie uczucia platoniczne, więc ewentualne naciski ze strony moich partnerów zwyczajnie odrzucałam. Nie było mi jakoś z tego powodu wstyd, ani nie czułam się też szczególnie dumna - było to dla mnie coś zupełnie zwyczajnego, ale mimo to obawiałam się, że William może mnie wyśmiać. Zastanawiałam się czy nie skłamać, tak jak wcześniej, ale byłam tak nawalona, że miałam to gdzieś. Uśmiechnęłam się do chłopaka dość skutecznie ukrywając zażenowanie i powiedziałam:
- Obiecaj, że nie będziesz się śmiał.
Zmierzyłam go bacznie oczekując odpowiedzi.

______________________







Lotta Hudson
What sort of creature must he be who merely liked Charlotte,
whose whole heart and senses were not entirely absorbed by her.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Manchester, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 734
Dodatkowo : legilimencja i oklumencja, prefekt fabularny
  Liczba postów : 416
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14149-william-walker?nid=12#373965
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14408-william-walker#381575
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14185-william-walker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14184-william-walker




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Prefektów   Sro Mar 22 2017, 21:26

Zdawałem sobie sprawę, że moja historia była zabawna i po to tez ją opowiedziałem, ale mimo to czułem zażenowanie. To naprawdę był okropny seks i miałem nadzieję, że już nigdy czegoś podobnego nie doświadczę, no bo dajmy spokój, do przyjemnych doświadczeń to nie należało.
Jednakże słysząc śmiech dziewczyny sam się zaśmiałem. Alkohol w żyłach był zbawieniem w pewnych sytuacjach, co ja gadam, był zbawieniem zawsze.
Mimo, że byłem pijany zauważyłem wahanie i lekkie wycofanie się dziewczyny. Nie sądziłem, że trafiłem w jakiś czuły punkt. Zadała mi już kilka pytań o seksie, więc chyba nie oczekiwała, że nigdy jej takowego nie zadam. Rozumiałem jednak, że nie wszyscy traktują to rzeczowo, tak jak ja. Cóż, niemoralność to jedno z moich imion, a przynajmniej tak byłem postrzegany i chyba sam tak siebie postrzegałem.
Domyślałem się odpowiedzi, właściwie to ją znałem, ale chciałem żeby to powiedziała. Trochę okrutnie, ale czasami trzeba pokonywać pewne bariery.
Niech będzie, nie wyśmieję cię. – odparłem zgodnie z prawdą, patrząc w oczy Hudson.

______________________


Life is the truth inside the lie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 823
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 831
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13872-lotta-hudson?nid=5#367718
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13936-relki-lotki#368318
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13932-lotta-hudson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13931-lotta-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Łazienka Prefektów   Sro Mar 22 2017, 22:21

Pod wpływem alkoholu nie myślałam szczególnie logicznie dlatego zadawałam mu pytania o seks. Szczerze powiedziawszy liczyłam, że nie będzie pytał o takie konkrety typu ilość partnerów albo wiek rozpoczęcia współżycie, a raczej zada pytanie podobne do moich - w których mogłabym spokojnie odpowiedzieć na bazie własnych doświadczeń. No nie ukrywam, że z drugiej strony ciekawił mnie punkt widzenia kogoś dużo bardziej doświadczonego.
- Nie spałam z nikim. - wyrzuciłam z siebie, lecz po chwili zastanowienia postanowiłam delikatnie sprostować - To znaczy spałam, ale w sensie technicznym jestem posiadaczką błony dziewiczej.
Westchnęłam przeciągle i rzuciłam:
- Seksualność nie jest dziedziną zero jedynkową, a moja sytuacja łóżkowa jest powiedzmy -  dość skomplikowana.
Zrobiło się odrobinę niezręcznie. Powiedziałam to sztucznie poważnym głosem i już chwilę później alkohol dał mi się we znaki i doprowadził do wybuchu śmiechu:
- Na brodę Merlina, nic już nie mówię, bo tylko się pogrążam
Moja salwa śmiechu ponownie rozluźniła atmosferę, ale jako że alkohol nie jest zbyt dobrym doradcą, więc zadałam kolejne niezbyt mądre i trochę zbyt poważne pytanie:
- Gdybyś za dwadzieścia cztery godziny miał umrzeć to jak spędziłbyś ten czas?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Manchester, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 734
Dodatkowo : legilimencja i oklumencja, prefekt fabularny
  Liczba postów : 416
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14149-william-walker?nid=12#373965
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14408-william-walker#381575
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14185-william-walker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14184-william-walker




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Prefektów   Sro Mar 22 2017, 23:03

Spojrzałem na Lottę, która była wyraźnie spiętą tą sytuacją.
To nic złego. – odparłam na jej wyznanie, rzecz w tym, że wiedziałem, że to powie, więc nie było to dla mnie żadną niespodzianką.
Chcąc rozluźnić atmosferę, albo bez konkretnego powodu, zaczęła się śmiać, na co się uśmiechnąłem.
Tylko trochę. – powiedziałem rozbawiony.
Fakt był taki, że gdyby zaczęła dalej się tłumaczyć to nie dotrzymałbym obietnicy o nie wyśmianiu. Po prostu Hudson próbująca wyjść z twarzą z takiej sytuacji mnie niebywale bawiła. W moim mniemaniu, robiła to nieco nieudolnie.
Gdy zadała pytanie, nie wiedziałem co powiedzieć. Dwadzieścia cztery godziny to zarówno mało i dużo. Nie miałem jednak pojęcia co bym wówczas zrobił. Po chwili zastanowienia dotarło do mnie co to by było. Nie byłem jednak pewien czy chciałem o tym mówić. Prawda była inna niż rzeczywistość i nie bardzo chciałem się otwierać. Może i byłem pod wpływem, ale w niektórych przypadkach nawet praktycznie bez świadomości potrafię się ogarnąć. Postanowiłem trochę pokręcić i wymyślić coś bardziej kreatywnego.
Hm... Bo ja wiem? Może przespałbym się z jakąś nauczycielką, takie doświadczenie tylko raz w życiu! – powiedziałem względnie poważnie.
Próbowałem siedzieć zachowując totalnie pokerową twarz, lecz nie mogłem dużej powstrzymywać dłużej śmiechu.

______________________


Life is the truth inside the lie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 823
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 831
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13872-lotta-hudson?nid=5#367718
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13936-relki-lotki#368318
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13932-lotta-hudson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13931-lotta-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Łazienka Prefektów   Czw Mar 23 2017, 19:52

W sumie zrobiło się niesamowicie miło - oboje strasznie się śmialiśmy. Moja wyobraźnia zaczęła płatać mi okropne figle. Przymknęłam oczy i zrobiłam kwaśną minę.
- O nie, wyobraziłam sobie Ciebie z profesor Percy - powiedziałam z wyraźnym obrzydzeniem na twarzy. Abstrahując od atrakcyjności pani profesor (nie mnie było ją oceniać), ta myśl była zwyczajnie niesmaczna. Po chwili wybuchnęłam jeszcze większym śmiechem i jakoś tak wyszło, że żadne z nas nie mogło pohamować śmiechu. Trudno byłoby mi uwierzyć, nawet biorąc pod uwagę wpływ alkoholu, że mogłam bawić się tak doskonale w towarzystwie kogoś o kim jeszcze kilka godzin temu miałam tragiczną opinię. Gdybym była trzeźwa pewnie zastanawiałabym się czy zła opinia o Williamie jest wynikiem pochopnych ocen czy przybranej przez niego maski, ale niestety (albo stety) nie byłam w stanie odpowiednim do tak bardzo logicznych rozważań. W tym momencie jedyne co czułam to, że moja sympatia do chłopaka z każdą chwilą rosła, w moim stanie miałam wręcz ochotę o przytulić. Gdy trochę się uspokoiliśmy zmierzyłam go uważnie i powiedziałam niezbyt głośno:
- Jesteś dużo fajniejszy niż myślałam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Manchester, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 734
Dodatkowo : legilimencja i oklumencja, prefekt fabularny
  Liczba postów : 416
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14149-william-walker?nid=12#373965
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14408-william-walker#381575
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14185-william-walker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14184-william-walker




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Prefektów   Czw Mar 23 2017, 22:41

Uniosłem brwi, zdziwiło mnie to wyznanie. Nie do końca wiedziałem co robić, nie chciałem tego psuć. Liczyłem na to, że dziewczyna niewiele zapamięta, a nawet jeśli, zajmę się tym później.
O nie! Co mam zrobić żebyś jednak zmieniła zdanie?! – powiedziałem udając przerażenie.
Wyszedłem z wody i rzuciłem się na kolana, składając ręce jak do modlitwy.
Błagam! Nikomu o tym nie mów! Hudson! Nikt nie może się o tym dowiedzieć!
Cała sytuacja była okropnie przerysowana. Zacząłem teatralnie dramatyzować, wciąż powtarzając, że nie może mi tego zrobić, nie może zniszczyć mojego image’u, to strasznie ważne.
W rzeczywistości, jeśli sytuacja zacznie wychodzić spod kontroli szybko ją opanuję. Nie wątpiłem w to, miałem wprawę. Wystarczyło kilka słów, by wszystko zniszczyć. Zaskakujące było to, jak kruche jest zaufanie, którym obdarzamy drugą osobę. Zrobimy dla niej wszystko, dopóki ta nie przekroczy cienkiej granicy. To trochę jak mydlana bańka, która pęka pod wpływem zbyt dużego nacisku na jej powierzchnię. Wiedziałem, co powinienem powiedzieć, żeby wszystko runęło w dół. Jednak nie chciałem tego robić. Lotta była sympatyczną osobą, a ja nie chciałem jej ranić. Przerażające jest to, że w końcu będę musiał, tak jak wszystkich innych. W tej grze nie ma faworyzowania, stawka jest zbyt duża, nie poświęcę kolejnej osoby.
Bałem się jednak, że jeśli zostawię stan rzeczy takim jaki jest w tej chwili, za bardzo się przywiążę. Pokręciłem głową, nie będę teraz o tym myśleć, zaryzykuję.

______________________


Life is the truth inside the lie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 823
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 831
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13872-lotta-hudson?nid=5#367718
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13936-relki-lotki#368318
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13932-lotta-hudson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13931-lotta-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Łazienka Prefektów   Pią Mar 24 2017, 17:43

Trochę zaskoczył mnie tym nagłym opuszczeniem basenu. Gdy zobaczyłam go na kolanach z trudem opanowałam wybuch śmiechu. Obróciłam się do niego przodem i oparłam się rękoma o brzeg basenu. Co jak co, ale ja nie zamierzałam się stąd ruszać, szczególnie w negliżu. Uśmiechnęłam się delikatnie i szepnęłam:
- I tak nikt by mi nie uwierzył.
Po chwili zastanowienia dodałam z ironicznym uśmieszkiem:
- Może zacznę Cię szantażować? Mogłabym mieć mnóstwo korzyści z niezdradzania nikomu, że tylko zgrywasz dupka.
W gruncie rzeczy byłam dość miłą osobą i pewnie nie byłam zdolna do tak podłych posunięć jak na przykład szantaż, z drugiej strony w moim mniemaniu nie istniało nic co William mógłby mi dać w zamian za milczenie. Może z wyjątkiem własnej przyjaźni, ale byłam niemal pewna, że zaraz po wyjściu z łazienki skończy się nawiązana między nami relacja, bo Krukon z jakiegoś tylko sobie znanego powodu odrzuci mnie tak samo jak wszystkich ludzi, którzy próbowali się do niego zbliżyć. Myśląc o tym w ciągu chwili posmutniałam. Bałam się, że zaraz wybuchnę płaczem, więc opuściłam wzrok, zrobiłam głęboki wdech i zmusiłam się do tego by znów spojrzeć mu w oczy i się uśmiechnąć. Wiedziałam, że coś jest nie tak i że chłopak potrzebuje pomocy, ale miałam również świadomość, że jeśli mu ją zaoferuję to i tak ją odrzuci.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Manchester, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 734
Dodatkowo : legilimencja i oklumencja, prefekt fabularny
  Liczba postów : 416
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14149-william-walker?nid=12#373965
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14408-william-walker#381575
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14185-william-walker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14184-william-walker




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Prefektów   Sob Mar 25 2017, 21:33

Szantaż? Zamierzasz mnie szantażować? Dziewczynko, nie próbuj nawet! – powiedziałem pozornie groźnym tonem, ale byłem zbyt pijany, by wyszło to wiarygodnie.
Nie uszło mojej uwadze, że Lotta nagle straciła humor. Nie rozumiałem jednak dlaczego. Przecież nic złego nie zrobiłem. Byłem niewiarygodnie miły i uprzejmy, to było nienormalne z mojej strony, a jednak się zdarzyło. Nawet dla osoby, która generalnie rzecz biorąc mnie wychowała tak się nie zachowywałem. Tym bardziej smutek dziewczyny pozostał dla mnie zagadką. Zacząłem się niepokoić... Jeżeli ryzyko była tak duże? Może nie powinienem i już trzeba było to zakończyć. Nie chciałem tego, nie wiem czy to sprawka alkoholu czy po prostu dawno z nikim nie miałem takiej relacji. Na razie jednak nie potrafiłem jej zranić.
Hej... Co jest? – zapytałem nie kryjąc niezrozumienia w głosie.
Spojrzałem jej w oczy próbując cokolwiek z nich wyczytać, ale nic takiego się nie stało. Przeklęte używki! Tłumiły zarówno mój umysł jak i zdolności. Nie pozostało mi nic innego jak czekać na jej odpowiedź.

______________________


Life is the truth inside the lie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 823
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 831
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13872-lotta-hudson?nid=5#367718
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13936-relki-lotki#368318
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13932-lotta-hudson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13931-lotta-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Łazienka Prefektów   Sob Mar 25 2017, 23:24

- Bo co mi zrobisz? Zabijesz, zgwałcisz i poćwiartujesz? - powiedziałam siląc się na poważny ton, ale ze względu na "ten idealny stan" nie za bardzo mi to szło. W sumie mogłabym zmienić kolejność, bo ta brzmiała zdecydowanie zbyt patologicznie. No bez przesady, niezależnie jakim człowiekiem był William, o nekrofilię go nie podejrzewałam.
Byłam bardzo niezadowolona, że chłopak mimo mojego uśmiechu dostrzegł mój pogłębiający się smutek. Chyba był dobry w te klocki. Nie chciałam mu wyznawać prawdy, więc starając się nie opuszczać wzroku szepnęłam:
- To naprawdę nic takiego, nie przejmuj się.
Odrzuciłam przykre myśli i tym razem uśmiechnęłam się najbardziej szczerze jak tylko mogłam. Nie zamierzałam psuć tej atmosfery w tym momencie - byłam gotowa ścierpieć zranienie z jego strony, ale nie w tym konkretnym momencie. Wolałam pozgrywać szczęśliwą i radosną, byleby jeszcze przez kilka chwil było dobrze.
Uśmiechnęłam się więc i zapytałam:
- Zamierzasz tak marznąć czy może jednak wrócisz do mnie?
Wskazałam palcem na wciąż bardzo ciepłą wodę, na których powierzchni nadal unosiło się mnóstwo pachnącej piany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Manchester, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 734
Dodatkowo : legilimencja i oklumencja, prefekt fabularny
  Liczba postów : 416
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14149-william-walker?nid=12#373965
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14408-william-walker#381575
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14185-william-walker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14184-william-walker




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Prefektów   Nie Mar 26 2017, 19:39

Raczej zabiję, poćwiartuję i dopiero potem zgwałcę, wiesz mniejszy ciężar i te sprawy. – wtrąciłem swoje absurdalne trzy grosze. Nie potrafiłem sobie tego nawet wyobrazić, cóż jednak byłem z tego faktu zadowolony. O zgrozo, nie wiedziałem nawet czy ktokolwiek byłby zdolny do czegoś takiego, nawet największy psychopata. Co prawda też coś z takiej osoby miałem, jak my wszyscy, ale błagam, nie idźmy w te strony.
Dobra, dobra. Nie udawaj, nie ze mną te numery, ale nie naciskam... – powiedziałem, a słowo numery tworzyły w mojej głowie pewne obrazy. Na Merlina co alkohol robił z człowiekiem... Wyrzuciłem skojarzenia z głowy i zmierzyłem dziewczynę. Nie byłem głupi, wiedziałem, że coś było nie tak. Może kto inny, by się nabrał na tę nieudolnie wkładaną maskę, ale robiłem to samo zbyt długo żeby teraz móc cokolwiek przede mną ukryć, na pewno nie tego typu rzeczy. Często udawało mi się czytać w ludziach jak w książkach. Byłem jednak okropnie zamroczony, już od dawna nie wypiłem takiej ilości alkoholu jednego wieczoru.
Dopiero po słowach dziewczyny uświadomiłem sobie, że wciąż klęczę na zimnych kafelkach. Nie marzłem ani nic, aczkolwiek w wodzie na pewno było dużo wygodniej.
Proponujesz mi coś? – zapytałem, a moją twarz przyozdobił cwaniacki uśmieszek.

______________________


Life is the truth inside the lie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 823
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 831
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13872-lotta-hudson?nid=5#367718
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13936-relki-lotki#368318
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13932-lotta-hudson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13931-lotta-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Łazienka Prefektów   Pon Mar 27 2017, 17:25

Wzdrygnęłam się teatralnie i udając oburzenie krzyknęłam:
- Panie Walker, jest Pan okropnym zwyrodnialcem!
Mój chory mózg zwizualizował to sobie, więc musiałam na chwilę zamilknąć by przenieść swoje myśli z tej pojebanej wizji na coś normalnego. Gdy już udało mi się przenieść swoje myśli na coś normalnego - wróciły smutne myśli na temat dalszej przyszłości naszej znajomości.
- Masz rację, nie naciskaj.
Zmusiłam się do dobrej miny do złej gry i tym razem wyszło mi to zdecydowanie bardziej przekonująco - wyglądałam bardzo pozytywnie. Myśl o słodkich kotkach, Lotta, myśl o słodkich kotkach - pomyślałam i zaczęłam faktycznie myśleć o słodkich kotkach, co sprawiło, że na mojej twarzy zagościł szczery, słodki uśmiech. Po chwili jednak William rzucił żartobliwe pytanie, więc postanowiłam odrobinę się odgryźć.
- No pewnie, tylko czekam, aż domyślisz się, że dałam się upić tylko po to by urządzić dziką orgię w łazience prefektów. - rzuciłam żartobliwie uśmiechając się ironicznie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Manchester, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 734
Dodatkowo : legilimencja i oklumencja, prefekt fabularny
  Liczba postów : 416
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14149-william-walker?nid=12#373965
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14408-william-walker#381575
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14185-william-walker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14184-william-walker




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Prefektów   Pon Mar 27 2017, 20:15

Ależ panno Hudson, łazienka prefektów nie jest nikomu potrzebna do obrzędów ku czci starożytnych bogów, zwłaszcza Dionizosa. Na błoniach z pewnością byłoby lepiej. – wyszczerzyłem białe żeby w uśmiechu. Ostatnio akurat czytałem o rzymskiej mitologii Mugoli, jako że czytałem wszystko co wpadło mi w ręce, a pamięć miałem wręcz doskonałą. Nie interesowałem się wprawdzie kulturą Mugoli, ale skoro jakimś sposobem miałem tę książkę, dlaczego miałbym jej nie czytać.
W każdym razie moje zamroczenie alkoholem sprawia, że niestety nie byłbym w stanie domyślić się tych pragnień.
Niedawna niewyraźna mina Lotty już odeszła w niepamięć. Naprawdę nie zamierzałem naciskać i nawet jeśli chciała coś ukryć, a ja to widziałem, postanowiłem to zignorować i sprawić, by o tym zapomniała. Byłem przekonany, że moje niedorzeczne uwagi skutecznie ją zajęły.
Postanowiłem wrócić do ciepłej wody. Moje usta rozciągnęły się w przebiegłym uśmieszku, gdy tylko zająłem miejsce.
Myślałem, byłem wręcz przekonany, że propozycja będzie w gruncie rzeczy ciekawsza.

______________________


Life is the truth inside the lie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 823
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 831
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13872-lotta-hudson?nid=5#367718
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13936-relki-lotki#368318
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13932-lotta-hudson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13931-lotta-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Łazienka Prefektów   Pon Mar 27 2017, 22:10

- To, że jestem nudziarą już chyba ustaliliśmy, nieprawdaż? - powiedziałam, po raz kolejny chichocząc. Ucieszyłam się, że nie zagłębiał się w temat mojego smutku, ale odrobinę obawiałam się, że wkrótce ponownie o to zapyta, więc starałam się nie okazywać złych emocji, tylko myśleć o tym, że dobrze się bawię w jego towarzystwie. Chłopak wydawał się bardzo empatyczny - mimo bardzo wysokiego spożycia alkoholu wciąż był bardzo taktowny i wiedział, że są tematy, których lepiej nie drążyć.
O mitologii mugoli nie wiedziałam niemal nic oprócz tego, że istniała, więc nie skomentowałam jego uwagi przechodząc do konkretów.
- No cóż, z równie wybitnie ciekawych propozycji - powiedziałam z przekąsem - to możemy skombinować szachy czarodziejów albo zwyczajnie możesz zadać kolejne pytanie.
Porównanie orgii do gry w szachy było chyba jednym z najgłupszych porównań, jakie kiedykolwiek wymyśliłam. Gdybym była trzeźwa to mentalnie miałabym ochotę pacnąć się w głowę, bo ten tekst był totalnie żenujący, ale na szczęście nie miałam świadomości jak bardzo robię z siebie debila.
Tak w sumie ja osobiście nie miałam już pomysłów na pytania, ale liczyłam, że on coś wymyśli. Po chwili poczułam się jednak zobowiązana by dać mu możliwość wybrania alternatywy i zapytać:
- No chyba, że masz jakiś lepszy pomysł?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Manchester, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 734
Dodatkowo : legilimencja i oklumencja, prefekt fabularny
  Liczba postów : 416
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14149-william-walker?nid=12#373965
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14408-william-walker#381575
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14185-william-walker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14184-william-walker




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Prefektów   Sro Mar 29 2017, 22:02

Nie zdziwiłem się, że Lotta nie bardzo wie o czym mówiłem. Właściwie, jaki czarodziej mógłby czytać mitologię Mugoli? Chyba było coś ze mną nie tak.
Mmm.. Szachy czarodziejów, no brzmi kusząco... – powiedziałem przymykając oczy, tak jakby ta perspektywa naprawdę mi się podobała.
Nie przepadałem jednak za szachami. Były po prostu nudne. Rzecz jasna potrafiłem grać, tak jak chyba każdy, ale nie żeby to było coś co robię w wolnym czasie. Raczej miałem ciekawsze zajęcia.
Na brodę Merlina, nie wiem czy to wpływ alkoholu, ale moja głowa jest pusta jeśli chodzi o pytania... No, jeśli chodzi o całkiem przyzwoite pytania. – dodałem po chwili i ponownie się wyszczerzyłem.
Nie wiedziałem wprawdzie jak dziewczyna zareaguje, ani czy załapie moją aluzję. Ale była pijana, ja byłem pijany, kogo by to obchodziło. Nagle poczułem ogromne pragnienie nikotyny. Wyszedłem z wody i podszedłem do swoich ubrań, by po chwili wrócić z paczką papierosów w ręku.
Nie będzie ci to przeszkadzać? – zapytałem i nie czekając na odpowiedź odpaliłem papierosa i wyciągnąłem paczkę w stronę Lotty, nie wiedziałem czy pali czy nie, ale chyba wypadało zaproponować.

______________________


Life is the truth inside the lie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 823
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 831
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13872-lotta-hudson?nid=5#367718
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13936-relki-lotki#368318
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13932-lotta-hudson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13931-lotta-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Łazienka Prefektów   Czw Mar 30 2017, 11:28

Ktoś w większym stopniu spokrewniony z mugolami mógł spokojnie znać tę mitologię, ja jednak wychowałam się w rodzinie, która z niemagicznym nie miała zbyt wiele wspólnego - nie dlatego, że ich nie lubiliśmy, wręcz przeciwnie - ale zwyczajnie w naszej rodzinie czystość krwi była dosyć wysoka i mieliśmy z mugolami zbyt wiele styczności.
- Te niesamowite zwroty akcji. Szachy są tak emocjonujące, że jak ostatni raz w nie grałam to posikałam się z wrażenia. - zażartowałam.
Owszem, zdarzało mi się na jakiś czas pograć, ale nigdy nie było to dla mnie szczególnie interesujące, więc jeśli to robiłam to raczej w ramach towarzyszenia komuś, a nie dla własnej rozrywki.
- Czy ty mi coś sugerujesz? - zapytałam świdrując go spojrzeniem.
Nie lubiłam gierek, ani aluzji, gdyż zwyczajnie pozostawiały wątpliwości. Wolałam proste komunikaty, tzn. "kawę na ławę".
Za papierosa podziękowałam - na co dzień nie paliłam, a nawet jeśli zdarzało mi się raz czy dwa zapalić na imprezie to mimo wysokiego poziomu upojenia pozostało we mnie tyle świadomości, żeby nie ryzykować niepotrzebnie. Łamałam już dosyć punktów regulaminu siedząc w środku nocy w łazience prefektów, naga i mocno wstawiona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Manchester, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 734
Dodatkowo : legilimencja i oklumencja, prefekt fabularny
  Liczba postów : 416
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14149-william-walker?nid=12#373965
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14408-william-walker#381575
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14185-william-walker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14184-william-walker




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Prefektów   Czw Mar 30 2017, 22:15

Czy coś sugerowałem? Pewnie tak, zawsze coś sugeruję, moje wypowiedzi raczej nie są jednoznaczne, praktycznie nigdy, więc ta także. Nie wiedziałem wprawdzie co to było, ale coś na pewno. Zresztą to nie było ważne, nawet jeśli mnie o to zapytała. Uznajmy, że to było pytanie retoryczne.
Gdy nie przyjęła ode mnie papierosa wzruszyłem ramionami i odłożyłem paczkę w bezpiecznej odległości od wody, tak by przypadkiem nie zamokła, to byłby dramat. Zaciągnąłem się i powoli wypuściłem dym z ust, przypatrując się blondynce. Sporo ryzykowała siedząc tu ze mną. W dodatku była całkiem naga, a ja kompletnie pijany. Może i potrafiłem w jakimś stopniu nad sobą zapanować, ale jasne było, że w pełni świadomy nie byłem. Przecież jestem tylko facetem!
Spokojnie, nie wsypię cię... No chyba, że sobie, ale to chyba bez sensu... – oho, alkohol zaczął mi plątać myśli i wypowiadane słowa.
Zacząłem wystukiwać palcem tylko mi znany rytm. Trochę brakowało tutaj muzyki. Ale głośne dźwięki w samym środku szkoły... Nie, to raczej nie był najlepszy pomysł.
Bo to by było tak, jakbym gadał sam ze sobą, gadasz czasem sama ze sobą? To chyba nadaje się do Munga... – kontynuowałem swoją jakże głęboką refleksję.
Opanuj się Will... Pamiętaj kim jesteś. – pomyślałem, musiałem się ogarnąć.
Zapomnij, za dużo alkoholu. – powiedziałem i się zaśmiałem.
Co ja wyprawiam?

______________________


Life is the truth inside the lie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 823
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 831
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13872-lotta-hudson?nid=5#367718
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13936-relki-lotki#368318
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13932-lotta-hudson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13931-lotta-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Łazienka Prefektów   Sob Kwi 01 2017, 11:14

To co mówił wydawało mi się naprawdę sensowne (chociaż wcale nie było), pewnie dlatego, że byłam jeszcze mocniej wstawiona niż on. Mój stan był tak zły, że gdyby William opowiedział mi teraz jakąś absurdalną historię, np. o pingwinie, który został Ministrem Magii to pewnie bym w to uwierzyła
- Pewnie, że za dużo, ale odkrycie. - parsknęłam śmiechem
Jego paplanina bardzo mnie rozbawiła, chociaż w tym momencie i stanie rozbawiłoby mnie totalnie wszystko, łącznie z powyższym pingwinem.
- Każdy czasem gada ze sobą, więc nie wyskakuj z tym Mungiem
Ktoś znajomy kiedyś powiedział mi, że czasem trzeba pogadać ze sobą, żeby mieć rozmówcę na swoim poziomie intelektualnym. Nie żebym się z tym jakoś szczególnie zgadzała - jeśli gadałam do siebie to było to zwyczajne głośne myślenie, aczkolwiek jako zdrowa i towarzyska osoba wolałam jednak pogawędki z innymi ludźmi. Mimo to w tym konkretnym momencie zamilkłam. Trudno powiedzieć dlaczego, zwyczajnie nie czułam potrzeby bezsensownego paplania. Cisza, która między nami zapadłą nie była jednak niezręczna, wręcz przeciwnie - czułam, że jest potrzebna. Patrzyłam Williamowi w oczy i delikatnie się uśmiechnęłam. Nie wiem jak to się stało, ale mimowolnie przysunęłam się troszeczkę w jego stronę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Manchester, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 734
Dodatkowo : legilimencja i oklumencja, prefekt fabularny
  Liczba postów : 416
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14149-william-walker?nid=12#373965
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14408-william-walker#381575
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14185-william-walker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14184-william-walker




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Prefektów   Sob Kwi 01 2017, 22:03

Nie wiedziałem co się dzieje, ani dlaczego dziewczyna się przysunęła. To było złe, ona była naga, ja kompletnie pijany. Nie chciałem żeby to się źle skończyło. Byłem pewien, że zarówno Lotta jak i ja możemy czegoś żałować. I tak już dostatecznie sobie dzisiaj pofolgowałem, nie powinienem tego pogarszać skoro moja sytuacja i tak była już dostatecznie kiepska. Delikatnie przygryzłem wargę bijąc się z myślami i tym co chciałem zrobić. Naszła mnie obezwładniająca ochota, by ją pocałować. Nie mogłem tego zrobić, nie i koniec. Z drugiej strony co za różnica? Tak czy siak niewiele to zmieni. Odwróciłem wzrok, musiałem podjąć jakąś decyzję. Wiedziałem, że należy ona do mnie. Hudson dała dość wyraźny znak, który bez problemu zrozumiałem. Bywają subtelniejsze, które także rozpoznaję. Dostawałem je dość często, cóż, miałem ładną buźkę, co najwyraźniej z reguły przeważało nad nieprzyjemnym charakterem, z którego doskonale zdawałem sobie sprawę. Nie wiedziałem co mam robić, w innej sytuacji bym się nawet nie zastanawiał, ale z jakiegoś powodu nie chciałem ranić Lotty, mimo że to będzie miało miejsce, to oczywiste. Czy nie pogorszę sytuacji?
Zresztą, co mnie to obchodzi. Nie pozwolę w tej chwili popsuć sobie humoru. Sama tego chce, do niczego nie zmuszam.  Zawsze mogłem zrzucić wszystko na alkohol, ale byłem dostatecznie trzeźwy, żeby w miarę zastanowić się na sytuacją. Trawiłem między młot a kowadło, nieważne co zrobię i tak to będzie miało swoje konsekwencje. Westchnąłem rozdarty i zirytowany własnymi myślami.
Z powrotem przeniosłem wzrok na dziewczynę i lekko się uśmiechnąłem.
Będziemy tego żałować. – powiedziałem i dłużej się nie zastanawiając zmniejszyłem dystans między nami do minimum i złączyłem nasze usta.

______________________


Life is the truth inside the lie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 823
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 831
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13872-lotta-hudson?nid=5#367718
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13936-relki-lotki#368318
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13932-lotta-hudson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13931-lotta-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Łazienka Prefektów   Sob Kwi 01 2017, 23:14

- Tylko ja będę żałować. - wyszeptałam niemal bezgłośnie na ułamek sekundy przed tym jak nasze wargi się połączyły.
Taka była prawda - jemu to szczególnie wielkiej różnicy nie robiło, a mi ta cała sytuacja mogła zrujnować reputację, a przede wszystkim mogła sprawić, że odeszłabym od swoich zasad. On co najwyżej mógłby się pochwalić, że złamał świętą Hudson. Pewnie gdybym miała trochę więcej świadomości modliłabym się o to, żeby on pod wpływem alkoholu zapamiętał jak najmniej. Byłam jednak tak cholernie pijana, że logiczne myślenie niezbyt mi szło. W gruncie rzeczy nie wiedziałam czego oczekiwałam przysuwając się do niego. Działałam pod wpływem impulsu, nie myślałam o tym, że może zrobić mi krzywdę.
Nasze usta złączyły się i chociaż na początku pocałunek był subtelny i bardzo delikatny, to już po kilku sekundach nasze wargi przestały stawiać opór i stały się bardzo zachłanne. Żadne z nas nie miało nad tym zbyt wiele kontroli - co było bardzo konfundujące dla mnie jako osoby, która zawsze nad wszystkim panuje.
Miałam trochę doświadczenia w całowaniu i podobno robiłam to całkiem dobrze, ale tutaj William przejął bardzo dużą część inicjatywy - trzeba mu przyznać, był w tym bardzo dobry. Zawiesiłam ręce na jego szyi bez reszty oddając się pocałunkowi. Po chwili jednak wycofałam się by zaczerpnąć oddech.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Manchester, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 734
Dodatkowo : legilimencja i oklumencja, prefekt fabularny
  Liczba postów : 416
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14149-william-walker?nid=12#373965
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14408-william-walker#381575
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14185-william-walker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14184-william-walker




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Prefektów   Sob Kwi 01 2017, 23:43

Już? – uniosłem brwi, może ten pocałunek nie był najkrótszy, ale do najdłuższych również nie należał. – Nie kończ tego tak szybko.
Po tych słowach ponownie wpiłem się w jej usta. Niewiele się kontrolowałem, a świadomość, że była naga tylko pogarszała sprawę. Naprawdę musiałem się bardzo powstrzymywać. Niekoniecznie chciałem zaliczyć z nią szybki numerek, wówczas naprawdę bym czuł, że wykorzystałem pijaną pannę, a tej myśli bym nie zniósł. Sumienie z rzadka mnie męczyło, ale byłem pewien, że teraz nie dałoby mi spokoju.
Ten pocałunek był pełen namiętności, ale innej niż ta, z którą się najczęściej spotykałem. Czułem się trochę jakbym stąpał po nieznanym terenie z opaską na oczach. Nie wiedziałem dokąd mnie to zaprowadzi i co dalej przyszykował dla mnie los. Bałem się poznać odpowiedzi.
Miałem nadzieję, że nie będzie wiele z tej nocy pamiętała. A nawet jeśli, jakoś to sobie wszystko poukładam. Póki co delektowałem się przeciągłym pocałunkiem. Nie chciałem go kończyć. Racjonalne myśli zaczęły odchodzić w niepamięć. Nie był to dobry znak. Musiałem się szybko opanować. Nie było to jednak takie łatwe, było wręcz cholernie trudne. W niektórych przypadkach samokontrola i silna wola są kompletnie niesłyszalne, tak jakby w ogóle nie istniały. Stałem pośrodku jeziora, którego powierzchnię pokrywa cienka warstwa lodu. Jeden niewłaściwy krok i runę w lodowatą wodę.
Lotta potrafiła całkiem nieźle całować, ale prawda była taka, że ja byłem w tej dziedzinie praktycznie niezrównanym mistrzem. Nie wyobrażałem sobie, by to ona miała kontrolę. Inicjatywę miałem ja, od samego początku i nie zamierzałem tego zmienić.

______________________


Life is the truth inside the lie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 823
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 831
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13872-lotta-hudson?nid=5#367718
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13936-relki-lotki#368318
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13932-lotta-hudson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13931-lotta-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Łazienka Prefektów   Nie Kwi 02 2017, 19:37

- Nie kończę, ale.. - próbowałam powiedzieć, ale William przylgnął do moich ust tak szybko, że nie zdążyłam już nic powiedzieć. Chciałam tylko zaczerpnąć oddech. Przymknęłam oczy i skupiłam się na tym by dać z siebie jak najwięcej. Krukon był bezkonkurencyjny - całował mnie w sposób, którego chyba nigdy wcześniej nie doświadczyłam. Całe moje ciało przeszły gorące dreszcze, mój oddech przyśpieszył. Delikatnie przeczesałam jego włosy dłonią, po czym położyłam ręce na jego ramionach.
Czułam się strasznie nieswojo z tym, że w tym pocałunku to on rządził i miał kontrolę. W większości moich poprzednich pocałunków to ja kontrolowałam sytuację, ja decydowałam co dalej się stanie - byłam w pewnym sensie stroną dominującą, więc poczucie, że tym razem to ja jestem w pewnym sensie podporządkowana było dla mnie czymś zupełnie nowym, dziwnym. Nie zmienia to jednak faktu, że poczułam w związku z tym zupełnie nowym doznaniem mnóstwo przyjemności. Zawsze musiałam być silna, zawsze musiałam przejmować inicjatywę, a tym razem ktoś zajął się mną i dzięki temu mogłam czerpać więcej przyjemności z całego zbliżenia.
Nie zastanawiałam się na tym co będzie dalej - nie podejrzewałam go o chęć wykorzystania mnie, chociaż miałam świadomość, że w moim stanie byłam bardzo łatwą ofiarą, gdyż nieszczególnie stawiałam opór.
Chciałam odzyskać kontrolę i znowu się odsunąć, lecz tym razem William był szybszy - przytrzymał mnie i wpił się w moje usta tak, że nie byłam w stanie się ruszyć.

______________________







Lotta Hudson
What sort of creature must he be who merely liked Charlotte,
whose whole heart and senses were not entirely absorbed by her.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Manchester, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 734
Dodatkowo : legilimencja i oklumencja, prefekt fabularny
  Liczba postów : 416
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14149-william-walker?nid=12#373965
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14408-william-walker#381575
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14185-william-walker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14184-william-walker




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Prefektów   Nie Kwi 02 2017, 20:19

Nie chciałem jej jeszcze puszczać, bo wiedziałem, że na tym się skończy. Koniec pocałunku będzie oznaczał koniec tego wszystkiego co się dzisiaj wydarzyło. Nie mogłem już dłużej przeciągać całej sytuacji, bagna, w które wpadłem po uszy i powoli sobie to uświadamiałem. Całowałem ją nieco zachłannie, tak jakby to miał być mój ostatni pocałunek w życiu. Potraktowałem go jako pożegnanie, bo nic większego już nasz nigdy nie połączy, to było pewne. Smakowała alkoholem. Czułem jak moje ciało się rozgrzewa pod wpływem jej dotyku. Dłonie Lotty sprawiały, że czułem na ramionach przyjemne iskry. Delikatnie przygryzłem jej wargę w trakcie pocałunku, w geście delikatnej pieszczoty. Trzymałem ją jakby była moją ostatnią deską ratunku, a ja tonąłem w głębinach oceanu. Ten pocałunek był pełen pasji, pasji, którą będę musiał przekształcić w typową dla mnie oziębłość i wszechogarniający chłód. Niestety coraz gorzej szło mi racjonalne myślenie. Zatraciłem się w tym co się działo.
Ogarnęło mnie przerażenie, gdy uświadomiłem sobie, że może już nie być odwrotu. Chwytałem się nadziei, jej ostatnich promieni, że może jednak nie wszystko stracone. Odsunąłem się od Hudson i spojrzałem jej w oczy przepraszającym wzrokiem. To jednak nie trwało długo, a po chwili na moją twarz wypełzł tak częsty ironiczny uśmieszek.
A jednak udało mi się ciebie złamać. – powiedziałem.
Na Merlina, zgniję w piekle.

______________________


Life is the truth inside the lie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 823
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 831
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13872-lotta-hudson?nid=5#367718
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13936-relki-lotki#368318
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13932-lotta-hudson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13931-lotta-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Łazienka Prefektów   Nie Kwi 02 2017, 22:23

Z jednej strony dobrze, że się odsunął zanim doszło między nami do czegoś więcej, z drugiej poczułam dziwne ukłucie w sercu. Czułam, że za tym pocałunkiem kryło się coś więcej niż tylko alkoholowa wymiana płynów ustrojowych. Trzymał mnie w ramionach, a ja tak cholernie bałam się tego, że zaraz mnie puści i wyśmieje. Gdy tylko się odsunął, poszłam jego śladem i przesunęłam się o trochę ponad metr w bok. Początkowo spojrzał na mnie przepraszająco i zobaczyłam w jego oczach coś niezwykle bolesnego, po chwili jednak wrócił do normalnego stanu rzeczy - uśmiechnął się do mnie ironicznie.
- Zgadza się, złamałeś mnie - powiedziałam ze śmiechem chociaż w środku czułam się niezbyt dobrze - No, no, wyślę Ci dyplom sową.
Po chwili dodałam troszkę chłodno, ale mimo wszystko z nutką wdzięczności w głowie:
- Dzięki, że nie wykorzystałeś pijanej i bezbronnej dziewczyny.
Parsknęłam śmiechem, który był dość wymuszony, aczkolwiek brzmiał bardzo naturalnie. Chciałam uniknąć jego spojrzenia, ale wiedziałam, że to zdradzi jak bardzo skonfundowana jestem dlatego spojrzałam mu z uśmiechem w oczy.
- Chyba już na mnie pora. Zrobisz mi jeszcze jedną przysługę i pomożesz dotrzeć do dormitorium w całości?
Miałam wątpliwości czy w tym stanie uda mi się nie połamać, więc czułam się zmuszona poprosić go o pomoc. Skoro i tak straciłam resztki godności to co za różnica.

______________________







Lotta Hudson
What sort of creature must he be who merely liked Charlotte,
whose whole heart and senses were not entirely absorbed by her.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Manchester, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 734
Dodatkowo : legilimencja i oklumencja, prefekt fabularny
  Liczba postów : 416
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14149-william-walker?nid=12#373965
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14408-william-walker#381575
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14185-william-walker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14184-william-walker




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Prefektów   Wto Kwi 04 2017, 20:45

Zastanawiałem się ile z tego wszystkiego zapamięta. To będzie grało kluczową rolę w tym co będzie się później działo. Cóż, nie uśmiechało mi się wychodzić z ciepłej wody, ale już był na to czas. Nie przejmowałem się tym, co myśli w tej chwili Lotta. Wszystko wróciło do mojej normalnej postawy. Chłód i arogancja, były słowami, którymi można by mnie opisać niemal w każdej chwili. A jednak tego wieczoru coś poszło niezgodnie z planem.
Może już stawałem się za stary na takie dawki alkoholu... Nonsens, co za bzdury, przecież miałem dopiero dziewiętnaście lat! Fakt, że niedawno je skończyłem tylko mnie odmładzał, nie przesadzajmy. Nie wypiłem znowuż tak dużo. Bywały wieczory kiedy w moim żołądku lądowały cztery razy takie dawki jak dzisiaj.
Dyplomu nie potrzebuję, ale możemy to kiedyś powtórzyć. – odparłem i bezczelnie puściłem jej oczko. Ponure myśli odchodziły już w niepamięć, a jednak alkohol pomagał zapomnieć. Ponownie stawałem się starym, dobrym Willem, no, dobry w tym przypadku jest pojęciem względnym.
Wstrzymaj wodze panno Hudson, możesz mnie mieć za kogo chcesz, ale nie wykorzystuję i nie biję kobiet. – powiedziałem. Nie znosiłem kiedy ktoś tak o mnie myślał. W porządku, byłem jaki byłem i naprawdę wiele paskudnych słów mogło mnie opisać, ale bez popadania w skrajność.
W całości może być ciężko... – na poważnie zacząłem rozmyślać jak dotrzeć do dormitorium przez nikogo niezauważonym. Obrazów nie unikniemy, ale pozostaje jeszcze wiele innych kwestii. – W ogóle może być ciężko. – dodałem po chwili i rozciągnąłem swoje usta w uśmiechu.

______________________


Life is the truth inside the lie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 823
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 831
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13872-lotta-hudson?nid=5#367718
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13936-relki-lotki#368318
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13932-lotta-hudson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13931-lotta-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Łazienka Prefektów   Wto Kwi 04 2017, 21:27

Zabolało. Chłopak, który jeszcze przed chwilą był wobec mnie życzliwy i namiętny teraz znów stał się arogancki i zimny. Zignorowałam jego uwagę o powtarzaniu tego, zwyczajnie nie miałam ochoty teraz o tym myśleć.
- O biciu nic nie mówiłam, wypraszam sobie! - powiedziałam odrobinę zbyt ostrym tonem. Pewnie powinnam być milsza, ale nagła zmiana jego postępowania wyprowadziła mnie z równowagi.
Kręciło mi się strasznie w głowie, ale jakoś wyszłam z wanny i stanęłam tyłem do Willa, tak żeby nie pokazać zbyt wiele. Osuszyłam się i pośpiesznie ubrałam mając nadzieję, że Krukon nie wpatruje sięzbyt intensywnie w moje nagie ciało. Z delikatną pomocą różdżki doprowadziłam moje włosy do stanu, w którym przypominały siebie, a nie mokre strąki i obróciłam się w stronę ubranego już Williama. Skupiłam się na moment by znaleźć rozwiązanie dość trudnej kwestii powrotu.
- Musimy tylko iść w miarę stabilnie. - powiedziałam bardzo powoli - Ty możesz legalnie chodzić po korytarzach nocą, więc gdybyśmy kogoś spotkali to zwyczajnie powiesz, że patrolowałeś korytarz i znalazłeś mnie w łazience. Może powiedzieć, że zemdlałam czy coś.
William, chociaż miał lekkie wątpliwości zgodził się na taki układ rzucając kilka kpiących uwag. Wyszłam z łazienki opierając się o niego, by nadać wiarygodności naszemu kłamstwu.

z/t x2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Łazienka Prefektów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 14 z 15Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 13, 14, 15  Next

 Similar topics

-
» Łazienka Prefektów
» Łazienka prefektów
» Łazienka Prefektów
» Łazienka Prefektów
» Łazienka Chłopców

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
piate pietro
-