IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Klasa Numerologii

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4606
  Liczba postów : 4404
http://czarodzieje.my-rpg.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Klasa Numerologii   Pią Cze 11 2010, 18:22

First topic message reminder :


Klasa Numerologii


Na szóstym piętrze znajduje się niewielka klasa przeznaczona do zajęć z numerologii. Wewnątrz, na jej ścianach, wiszą różne tablice pełne cyfr i systemów liczenia. Na półkach natomiast, widnieje kilka grubych tomów dotyczących znaczenia liczb.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Hiszpania, Walencja
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1537
  Liczba postów : 889
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12573-candida-feliciana-miramon#339796
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12577-cukierek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12578-lluvia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12581-candida-feliciana-miramon




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Pon Mar 13 2017, 23:45

To późno – stwierdziła. – A do tego wakacje. – Była tym bardziej niepocieszona, bo przecież wtedy będą na dwóch różnych kontynentach i na pewno rodzina zadba o to, aby Ślizgon miło wspominał swoje święto. W Hiszpanii zapominanie o takich uroczystościach było niedopuszczalne, więc Candy ciężko przyszłoby zrozumieć, że nie każdy musi urodziny obchodzi. Dlatego też zawsze piekła torty i inne słodkości.
Myślała nad nieszczęsną datą, więc jedynie jednym uchem słuchała tego, co mówią uczniowie. Umknęło jej wiele istotnych informacji, dlatego nie włączała się do dyskusji o tym, czy liczby naprawdę mają znaczenie. Spodziewała się sporej rozbieżności i nie dziwiła się, że @Harriette Wykeham znalazła tyle swoich cech w innych cyfrach niż te, które były jej wynikiem.
Myślisz, że jakbyśmy byli razem, to by mnie polubiły? Colly jest piękna – przytaknęła i wyciągnęła rękę w kierunku psidwaka. Akurat nie prowadziła Felixa, więc Candy uznała, że chwila przyjemności nie zaszkodzi. Zaśmiała się na komentarz Ślizgona. – Jasne, że by się opłacało! Nie musiałabym martwić się o to, czy utrzymam lokal – stwierdziła. – Ale nie chciałabym być na miejscu potencjalnych ofiar niuchacza. – Stworzonko może i było trudne do wychowania, ale przeurocze i tyle. Oczywiście było mnóstwo innych zwierząt, które każdy chciałby mieć, jednak Candy prawie zawsze odbiegała od norm.
Gdy ona zastanawiała się, gdzie trzymałaby niuchacza, profesor przeszedł do dalszej części lekcji i zdążył przepytać prawie wszystkich i wreszcie nadeszła pora na nią i Felixa. Felix uporał się z poleceniem szybko, a Krukonka głowiła się dłużsża chwilę, nim dobrze wyliczyła liczbę życia.
2 + 9 + 0 + 2 + 1 + 9 + 9 + 6, to 37… czyli 10… to daje 1… – Zaczęła czytać o jedynce, ale coś jej nie pasowało, więc spróbowała jeszcze raz dodać wszystkie cyfry do siebie. – A nie, to przecież 38! Czyli 11, a to daje mi 2. – Zanotowała na pergaminie i zajrzała do podręcznika. Nawet się zgadzało. Potem zajęła się dodawanie do liczby życia dzisiejszy rok. – 2 + 2 + 0 + 1 + 7 daje 12, czyli… 3. – Jak zauważyła, wszystkim wychodziła taka sama cyfra w obu przypadkach, a jej nie… Co się stało w takim razie? Zajrzała jednak do podręcznika (który wzięła z szafki, bo przecież nawet nie planowała tu przychodzić. – Chcę zawiązać nowe przyjaźnie i odnowić stare. Każą mi chodzić na wszystkie możliwe imprezy. I chyba przewidzieli, że często biorę na siebie za dużo i mówią, że powinnam się odprężyć i sukcesywnie kończyć, co zaczęłam – przeczytała. – Rzeczywiście bardzo oględne.

SUMA KOSTEK: 6
PUNKTY Z NUMEROLOGII: 0
SUMA: 7 (plus jeden za odpowiedź)

@Aleksander Cortez, miałeś wyliczyć lata osobiste, nie numerologiczne. Nie wiem, co teraz zrobić, bo wszyscy mają źle przez twój błąd.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 41
Skąd : Szkocja
Galeony : 248
Dodatkowo : Opiekun Slytherinu
  Liczba postów : 245
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3264-nauczyciele-fabularni
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3551-aden-morris




Specjalny






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Sob Cze 17 2017, 21:41

Numerologia nie była w Hogwarcie szczególnie popularnym przedmiotem - trudno powiedzieć czy, było to spowodowane, ale przez niską frekwencję Morris skupiał się zdecydowanie bardziej na prowadzeniu zajęć z historii magii, które cieszyły się zdecydowanie większą popularnością.
Tym razem postanowił jednak, że zadba o frekwencję przygotowując zajęcia, które mogły przyciągnąć nie tylko stałych bywalców jego lekcji, ale również zupełnych laików, którzy nigdy nie chodzili na jego lekcje albo już dawno zaprzestali to robić.
Wszedł do klasy i napisał na tablicy pytanie:
Czego możemy się dowiedzieć z numerologii?
To nie była kartkówka, a jedynie swego rodzaju wstęp. Usiadł na swoim miejscu oczekując na uczniów - każdą osobę, która wchodziła do sali prosił o udzielenie trzech odpowiedzi na kartce.

Zasady:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Tyresö, Szwecja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 51
  Liczba postów : 82
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14020-william-olii-olsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14030-relascje-szweda-williama#371017
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14029-william-olii-olsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14032-william-olii-olsson#371035




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Sob Cze 17 2017, 22:17

Will był dzisiaj królem, vipem, cesarzem, barakiem, starym blondasem, najważniejszym człowiekiem na świecie. Jako pierwszy przekroczył próg sali, a zawsze był tym ostatnim, spóźnialskim.
- Dzień dobry - mruknął.
Powolnym krokiem podszedł do trzeciego środkowego rzędu i usiadł w ławce. Spojrzał na nauczyciela, który poprosił o udzielenie trzech odpowiedzi na pytanie "Czego możemy się dowiedzieć z numerologii?". Kartkóweczka z rana jak śmietana - pomyślał, śmiejąc się pod nosem. Pytanie niby banalne, ale jak coś jest łatwe to zawsze ma swoje drugie dno, więc warto się choć odrobinę wykazać i zabłysnąć. William wyjął kartkę papieru, pióro i atrament. Oparł policzek o zaciśniętą w pięść dłoń. Pomyślał chwilę i powoli zaczął skrobać odpowiedzi. Ślizgon ma okropny charakter pisma, więc starał się pisać jak najbardziej czytelnie.
Odpowiedź numer 1. Dzięki numerologii możemy dowiedzieć się czegoś o nas samych jak i o innych ludziach, np. jakie ktoś ma cechy charakteru lub talenty i dlaczego jesteśmy tacy a nie inni.
Odpowiedź numer 2. Dzięki numerologii możemy dowiedzieć się jaki zawód będzie dla nas odpowiedni. Mam nadzieję, że pomoże mi to w szukaniu pracy, jak skończę przedłużać sobie młodość i w końcu dorosnę.
Odpowiedź numer 3. Dzięki numerologii możemy dowiedzieć się jaki typ partnera będzie dla nas odpowiedni, ale to dobre dla dziewczyn.
Po paru ładnych minutach wstał, wziął kartkę, zaniósł ją na biurko nauczyciela i wrócił na swoje miejsce.

Kuferek - 2 punkty
Raz był na zajęciach
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Wenecja, Włochy
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 171
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 212
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14432-theo-romeo-u-evermore#382217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14439-i-will-be-true#382241
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14442-false#382249
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14440-kuferek-theo#382245




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Sob Cze 17 2017, 22:44

Theo zawsze bardzo lubił numerologię, więc nie mogło go zabraknąć na tej lekcji. Celowo wyszedł z Pokoju Wspólnego Ravenclaw trochę wcześniej, aby nie zrobić sobie kiepskiego wejścia związanego ze spóźnieniem. Odnalazł salę bez większego problemu - zaczynał już orientować się w Hogwarcie! Przywitał się uprzejmie z profesorem Morrisem i zajął miejsce w jakiejś wolnej ławce. Cóż, był drugą osobą w sali... Wyjął podręcznik i trochę pergaminu. Jego spojrzenie padło na pytanie napisane na tablicy i Theo musiał przyznać, że było ono dość ciekawe. W dodatku miał podać aż trzy odpowiedzi...
1. Numerologia może wyjaśnić sytuacje, które zaszły w czyimś życiu.
2. Numerologia może pokazać zależności pomiędzy poszczególnymi zjawiskami.
3. Dzięki numerologii można lepiej zrozumieć samego siebie.

Oddał pergamin profesorowi i wrócił na swoje miejsce, aby nieco leniwie przejrzeć podręcznik. Ciekaw był, na czym będą się skupiać na tej lekcji...

Kuferek: 0pkt
Fabularnie nie był na żadnej lekcji
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Puebla, Meksyk
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 457
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 396
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13793-leonardo-ovidio-vin-eurico#365517
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13806-looking-so-crazy-in-love#365642
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13807-love-letters#365644
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13804-leonardo-ovidio-vin-eurico#365640




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Nie Cze 18 2017, 00:08

Na numerologię to Leo przyszedł chyba dla ozdoby, bo kompletnie nie znał się na tym przedmiocie. Poważnie, nie był nawet pewien, czy wie na czym on polega! Był jednak o tyle zdołowany zbliżającym się końcem roku, że przychodził na każdą możliwą lekcję, chcąc pokazać się z jak najlepszej strony. Już poomijał tyle, że i tak nie miało szansy go nic uratować - ale nadzieja matką głupich, prawda?
- Dobry - rzucił dość ponuro. Był jedną z pierwszych osób w klasie, a to nowość! Zajął wolne miejsce i oparł się wygodnie, wzdychając cicho. Miewał ostatnio takie huśtawki nastrojów, jak kobieta w ciąży. Zupełnie nie wiedział, co się dzieje, ale łatwiej mu było w towarzystwie. Wiedział już od dawna, że przy znajomych zachowuje się zupełnie inaczej - nie chcąc ich smucić lub martwić, na siłę poprawia własny humor, przez co zaczyna wierzyć w jego pozytywność.
Miał odpowiedzieć w TRZECH podpunktach na jedno pytanie, podczas gdy na pierwszy rzut oka nie był w stanie podać nawet jednej odpowiedzi. Wyjął jednak kawałek pergaminu, pióro i kałamarz, a następnie zaczął kreślić jakieś wyjaśnienia.
1. Możemy się dowiedzieć, że cyferki są ważne
2. Możemy się dowiedzieć, że cyferki mają jakieś większe znaczenie
3. Możemy się dowiedzieć, że nie rozumiemy cyferek.

Narysował z brzegu kartki coś, co na początku miało być wieszającym się ludzikiem, ale koniec końców przerobił to na dziwny kwiatek. Nie chciał niepokoić profesora... Oddał swoją "pracę" tekstem do dołu, aby mężczyzna przypadkiem nie wpadł na sprawdzanie jej w tej samej chwili. Wrócił na miejsce z nieco głupim, niepewnym uśmiechem.
Oj, nie zda.

Kuferek: 0pkt
Nie był nigdy fabularnie na lekcji
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 249
  Liczba postów : 277
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13332-ezra-thomas-clarke
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13335-relki-ezry
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13336-eureka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13338-ezra-clarke




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Nie Cze 18 2017, 00:15

Może to nie było zbyt mądre posunięcie, aby pojawiać się na lekcji nauczyciela, którego metody nauki niedawno się obrażało. W słowach Ezry pobrzmiewało wtedy jakby zarzekanie się, że zajęcia profesora Morrisa to dawny epizod jego życia. Tymczasem z wesołym uśmiechem na ustach wchodził do sali i nawet posłał w kierunku nauczyciela entuzjastyczne "dzień dobry", jakby to nieszczęsne spotkanie w obserwatorium wcale nie miało miejsca. Należało jednak pamiętać, że to była numerologia, a nie historia magii (dlatego jego zdaniem nie powinno liczyć się mu w statystykach. Na historii magii jego stopa nigdy więcej miała nie postać.)
Spojrzał po trzech chłopakach znajdujących się już w sali i nie trudno zgadnąć, że miał w planach dosiąść się do znajomej twarzy. (Nawet jeśli miał świadomość, że przez to będzie go kusiło, żeby przeszkadzać. A Morris i tak już go nie lubił.) @Theo Romeo U. Evermore leniwie przerzucał kartki podręcznika i nie wyglądało to na czynność bardzo absorbującą. Natomiast @Leonardo O. Vin-Eurico był po prostu sobą. Co zatem zrobił Ezra? Bez wahania wybrał najgorszą opcję z całej trójki. (A może gdyby wcześniej przeanalizował numerologicznie swój dzień, wiedziałby już teraz czy to dobre posunięcie?)
Najpierw jednak kartkówka, oczywiście.

1. Numerologia pomaga w zrozumieniu i wykorzystaniu całego potencjału energetycznego, jaki niosą litery składające się na nazwisko, podpis czy cyfry z daty urodzenia. Choć astrologicznie los i charakter dwóch osób urodzonych w tym samym czasie może być niemal identyczny, przez wpływające na nich inne zmienne mogą okazać się nawet swoimi przeciwieństwami.
2. Numerologia może ujawnić predyspozycje i słabości danej jednostki, a co za tym idzie, pomóc w doborze ścieżki kariery i zawodowym spełnieniu się.
3. Numerologia może ocenić potencjalną zgodność z drugą osobą i zwiększyć swoją szansę na rozpoczęcie dobrego i trwałego związku lub rozwiązanie problemów w już istniejącym.

Skrobał tym piórem po pergaminie i skrobał, dłużej niż pozostali. Właściwie to z jego wypowiedzi wynikało, że numerologia była odpowiedzią na wszelkie problemy tego świata... Ale no w sumie chodziło trochę o to, żeby pokazać się z lepszej strony. W końcu Ezra nawet lubił numerologię, a już zdecydowanie bardziej niż zwykłe wróżbiarstwo. Liczby zwyczajnie nie sprawiały mu problemu i był czas, kiedy się nią po prostu interesował. Jak się okazało, niektóre rzeczy wciąż pozostały w jego głowie.
- Wreszcie jakaś całkiem prosta kartkówka, nie? - zagadnął do Leo, dopóki lekcja jeszcze się nie zaczęła.

Kuferek: 7
Fabularnie nie był na żadnej lekcji
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Wiek : 21
Skąd : Uppsala, Szwecja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1065
  Liczba postów : 681
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13356-ruth-wittenberg
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13361-relacje-ruth
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13357-soho
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13358-ruth-wittenberg




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Nie Cze 18 2017, 00:56

Co ona sobie myślała? Że będzie sprytniejsza od całego Departamentu Katastrof? Że będzie mogła w nieskończoność ukrywać swój związek i do emerytury nikt się nie zorientuje, że partner, z którym jeździ na akcje jest jednocześnie partnerem, z którym jeździ na wakacyjne wycieczki?
Ruth dobrze wiedziała, choć wypierała tę myśl zdecydowanie zbyt długo, że w końcu szef Analityków postawi przed nią i przed Dorienem propozycję nie do odrzucenia - któreś z nich musiałoby opuścić Departament Magicznych Wypadków bezpowrotnie, a przynajmniej do czasu, w którym drugie by tam pracowało. Dla Doriena ta praca to było życie. Kilka lat, niedługo miał objąć posadę zastępcy szefa, miał wiedzę, doświadczenie i analizę katastrof we krwi, a ona? Ona była tylko studentką, której największym marzeniem, marzeniem, którym karmiła się latami była praca w tym departamencie. Poświęciła swój czas, pieniądze, nawet poprzedni związek, żeby tylko dosięgnąć swojego celu... Cieszyła się jak mała dziewczynka, kiedy przyjęli ją na staż od marca, a na Grenlandii nie potrafiła się skupić na niczym, planując sobie każdą minutę w nowej pracy. Była tak blisko osiągnięcia sukcesu, że wręcz czuła go pod palcami... I kiedy już go miała, już kładła na nim dłonie, rozprysnął się na kilkaset kawałków, których część ugodziła kobietę prosto w serce.
Z ich dwójki któreś musiało prędzej czy później pożegnać się z tą pracą, nikt nie wyrazi zgody na uczestnictwo w akcjach pary zakochanych...
Wiecie, ile zajęło Ruth podjęcie decyzji? Dziesięć sekund. Dokładnie tak szybko opadła na szali jej miłość do Doriena, kiedy ważyła ją razem ze swoimi aspiracjami zawodowymi. Kochała go tak szczerze, że gdyby nawet nie nadawał się na analityka to i tak Ruth poświęciłaby swój wakat, ale... Nadawał się. Nadawał się jak nikt inny, bo był bystry, przewidujący i piekielnie ambitny, a poza tym miał aspiracje na zastępcę szefa Departamentu, a stamtąd już niedaleka droga do objęcia stanowiska kierowniczego, które należało mu się z całą świadomością tych słów.
Był jeszcze jeden problem. Ta miłość wydawała się nie być jednostronna. Ruth dokładnie wiedziała, jak Dorien zareaguje na jej plan nieskładania papierów o przyjęcie do Analityków, bo ze wszystkich kontrargumentów istniał jeden zasadniczy - nie miała dokąd iść. Kto zatrudni studentkę, która zdawała tylko cztery przedmioty i nie potrafi robić właściwie nic, prócz rzucania zaklęć? Poza tym, Ministerstwo nie rozdawało staży jak pączków, każdy miał prawo tylko do jednego. Teoretycznie mogłaby pójść pracować za śmieszną pensję do któregoś z biur i umrzeć tam z nudów po tygodniu, ewentualnie spróbować w komitecie samego ministra, wcześniej ukrywając związek przez kilka miesięcy i z Katastrof postarać o przeniesienie, ale żadna z tych opcji nie wydawała się realna po głębszej analizie.
Została więc ostatnia ewentualność. Wizengamot.
Ruth robiło się zimno na samą myśl, że jej matka dopięłaby swego i po tylu latach walki, celowego bojkotowania run i historii magii, szalonych kłótni i ciskania przedmiotami w rodzinnym domu w Uppsali szanowna sędzia Larsson posadziłaby w końcu swoją jedyną córkę na wizengamockim stołku. Tyle lat uciekania od przeznaczenia na marne...
Nie było jednak innego wyjścia. Staż w Wizengamocie był jedynym realnym do załatwienia przez właśnie profesję matki Ruth i choć sama krukonka zaczęła widzieć jasne promyczki pracy jako prawnik, nie siedziała uśmiechnięta nad nauką historii magii.
Szwedka weszła do sali ponownie obdarzając nauczyciela spojrzeniem, jakby go pierwszy raz w życiu widziała na oczy, ale nie miała zdziwionej miny. Kiwnąwszy głową, bez słowa usiadła w przedostatniej ławce, omijając pozostałych uczniów (nawet @Ezra T. Clarke) szerokim łukiem. Ostatnie, czego jej było trzeba to zainteresowanie innych studentów.
Morris dostał od niej swoje przeprosiny, wyjaśniła, że nie wierzy w krzywdzące plotki i tak naprawdę przestał dla niej istnieć. Potrzebny był jej za to jakikolwiek papier z numerologii lub chociaż szczątkowa wiedza, bo i o nią (nie wiedzieć czemu) pytali na rozmowie w Wizengamocie. Stąd też ten cudowny przedmiot znalazł się na "ToDo" liście Ruth, mimo że nie planowała go zdawać.
Leniwie wyciągnęła pergamin, podpierając brodę pięścią i zaczęła skrobać literki w równych rządkach.
praca:
 
Nie skończyła trzeciego punktu. Z piórem w jednej dłoni, drugą zasłoniła twarz i wbiła wzrok w ławkę, zaciskając mocno oczy, z których na papier spadły dwie okrągłe łzy, zostawiając niewielkie ślady na pergaminie, szczęśliwie wysychające po minucie, czy dwóch. Zrobiło jej się tak okropnie żal, tak okropnie przykro...Była tak blisko, żeby centymetry przed metą dostać strzał w pierś.

kuferek:0
fabularnie nie była na żadnej lekcji(a ogólnie to i tak była na tych zajęciach wazonem)


Ostatnio zmieniony przez Ruth Wittenberg dnia Nie Cze 18 2017, 14:27, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 159
  Liczba postów : 401
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14113-calum-isaac-dear#372995
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14140-golum#373559
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14192-calum-isaac-dear#374288
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14139-calum-dear




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Nie Cze 18 2017, 01:28

Tego dnia naprawdę miałem się dobrze, po raz pierwszy od jakiegoś czasu przemierzałem korytarze Hogwartu z szerokim uśmiechem na ustach, co dla wielu mogło wydawać się dość dziwne, bo zazwyczaj snułem się po kątach i jakoś tak starałem się nie zwracać na siebie uwagi - oczywiście na tyle, na ile może sobie pozwolić prawie dwumetrowy człowiek. Numerologia była jednym z moich ulubionych przedmiotów, w zasadzie była gdzieś za wróżbiarstwem na równi z astronomią. Nie miałem z niej jakichś cudownych ocen, na koniec roku nie przewidywałem nic powyżej zadowalającego, ale jakoś tak lubiłem przychodzić na lekcje i posłuchać Morrisa, jak próbował nam przybliżyć tajniki liczbowe. Ostatnio w szkole ponownie zahuczały plotki o rzekomym wykorzystywaniu przez profesora uczennic, w które nieszczególnie wierzyłem (a raczej śmiałem się ukradkiem, bo przecież Craine wyjątkowo "umiejętnie" zażartował sobie z Wittenberg na ostatniej transmutacji, skąd pewnie wzięły się te wszystkie pogłoski), lecz ja w nie nie wierzyłem i nie zamierzałem. Morris był spoko gościem, o co im wszystkim chodziło?
Wszedłem do klasy i zająłem miejsce obok @Ruth Wittenberg. Zdziwiła mnie jej obecność tam, raczej nie spotykaliśmy się w tej klasie, ale z drugiej strony bardzo się ucieszyłem, że tu była. Od jakiegoś czasu intensywnie myślałem nad pewnymi sprawami i stwierdziłem, że w końcu nadszedł odpowiedni czas, aby podzielić się z nią pewnymi informacjami mojego życia. Miałem na myśli oczywiście faktyczny powód kupienia mieszkania oraz moich ciągłych zniknięć, co mogło w pewien sposób ją zastanawiać, bowiem nigdy nie wspominałem o tym w rozmowach. Ruth była jednak na tyle bliską mi osobą, że chciałem, aby wiedziała. Po prostu chciałem jej powiedzieć, co tak naprawdę chciałbym robić i co właśnie się dzieje - a działo się całkiem sporo!
Szturchnąłem ją lekko, ponieważ pochylała się nad swoją kartką, pisząc odpowiedzi na pytania zadane przez nauczyciela i chyba nie zauważyła w pierwszej chwili, że w ogóle się dosiadłem.
- Cześć, piękna - rzuciłem radosnym tonem i szczerząc do niej zęby, czego prawdopodobnie nie widziała zza kurtyny gęstych, brązowych włosów. - Co tu robisz? - zapytałem jeszcze, zerkając na jej kartkę... Na której widniały dwie mokre plamki. Łzy? Z góry założyłem, że nie smarki. Dlaczego płakała? Czy coś się stało? Powiodłem wzrokiem w kierunku nauczyciela, ponownie na Ruth i w mojej głowie zaświtało coś, co mogło w pierwszej chwili wydawać się absurdalne, lecz po głębszym przemyśleniu miało jakiś tam sens. Czyżby to była jednak prawda? Czy Craine nie powtarzał bezmyślnie plotek i po raz pierwszy w swojej karierze wypuścił w świat prawdziwą informację? Nie chciałem w to wierzyć, chociażby dlatego, że posiadałem wiedzę, jakoby Ruth widywała się z moim starszym bratem, toteż nie podejrzewałem jej od razu od jakieś "skoki w bok", tym bardziej z nauczycielem, ale co jeśli stała jej się jakaś krzywda? Co jeśli ON zrobił jej krzywdę?
Otrząsnąłem się trochę, bo nieco się zapędziłem w tych moich rozmyślaniach i aż zaczęło mnie boleć czoło od intensywnego marszczenia brwi. Pochyliłem się nad swoim pergaminem i na szybko naskrobałem jakieś odpowiedzi, nie siląc się na kreatywność ani nie rozpisując się, ponieważ chciałem czym prędzej oddać kartkówkę i móc zająć się przez tych parę minut jakąś rozmową z Ruth. Wychodząc z ławki złapałem też jej pracę, i tak nie wyglądała, jakby chciała tam coś dopisywać. Nie patrzyłem na treść jej pracy, a może to właśnie naprowadziłoby mnie na lepszy trop niż domniemany gwałt Morrisa podczas szlabanu Wittenberg. Usiadłem ponownie na krześle i popatrzyłem na nią uważnie.
- Ruth, co się dzieje? - zapytałem szeptem, starając się brzmieć łagodnie i nie okazywać żadnych nerwów. - Widziałem, że płaczesz. Chciałabyś mi o czymś powiedzieć? - dodałem jeszcze, rzucając ukradkowe spojrzenie na salę. Kilka osób jeszcze pisało swoje kartkówki, a Morris zajmował się swoimi sprawami.

kartka:
 

kuferek: 4 punkty
Fabularnie był na jednej, dodatkowo losowałam mu ocenę z numerologii na koniec (czyli ogólnie jest to przedmiot, na który chodzi)


Ostatnio zmieniony przez Calum O. L. Dear dnia Wto Cze 20 2017, 00:30, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Skąd : Wyspa Skye, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 440
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 706
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13638-blaithin-astrid-dear#362967
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13646-not-a-bad-girl#363014
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13684-dziobek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13647-blaithin-astrid-dear#363019




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Nie Cze 18 2017, 14:17

Fire nie miała pojęcia, co ją podkusiło do wpadnięcia na tę lekcję. Na jej biedną rudą główkę i tak spadł nawał obowiązków, więc po raz pierwszy od dawna można było zobaczyć Blaithin z naręczem podręczników, ba, nawet dało się ją spotkać w bibliotece! Może z przemęczenia zabłądziła na korytarzach i takim sposobem trafiła na numerologię. W każdym razie nie sądziła, że wiedza o numerkach mogła wpłynąć w jakikolwiek sposób na jej życie. Przynajmniej nauczycielem był Morris, więc to już jakiś plus. Zajęła miejsce obok jakiegoś blondwłosego Ślizgona, którego nie kojarzyła (William Olsson), ale miała nadzieję, że on kojarzy ją, więc nie będzie próbował żadnych zaczepek. Wyłożyła na swoją stronę ławki pióro, atrament, pergamin, a z boku położyła jeszcze tomik dotyczący zaklęć chroniących przed czarną magią. Nie zamierzała za bardzo słuchać wykładów, wolała poczytać. Pisała to coś, co niby było wstępem, szybko.
1. Niczego. Jakim człowiekiem jesteś, co jadłeś na śniadanie i jaki jest twój ulubiony gatunek ssaka morskiego.
2. Dzięki numerologii możemy obliczyć ile dokładnie przytyjemy po tegorocznych świętach.
3. Życia!

Przypadkiem wzrok Gryfonki prześlizgnął się po kartce siedzącego obok chłopaka. Przez myśl przemknęło jej, że strasznie bazgrze, natomiast ona miała pismo niemalże kaligraficzne. W te parę sekund zdążyła też przeczytać ostatnią odpowiedź i zmarszczyła brwi. Odniosła jednak spokojnie swoje "wypracowanko" nauczycielowi i dopiero kiedy wróciła na miejsce, popatrzyła na Ślizgona.
- Dobre dla dziewczyn, huh? - zaperzyła się, ale pamiętała o tym, żeby nie być zbyt głośno. Ostatnie osoby kończyły jeszcze pisać. - Bo faceci to tacy nieomylni w miłości?
Fire prychnęła pod nosem.

Kuferek: 0
Nie była nigdy na żadnej lekcji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Tyresö, Szwecja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 51
  Liczba postów : 82
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14020-william-olii-olsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14030-relascje-szweda-williama#371017
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14029-william-olii-olsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14032-william-olii-olsson#371035




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Nie Cze 18 2017, 14:40

Siedział w swojej ławce i powoli pisał odpowiedzi, gdy ni stąd ni zowąd przysiadła się jakaś rudowłosa panna z domu lwa i ośmiornicy. Czemu ośmiornicy? Bo spora grupa domowników z Gryffindoru puszcza farbę.
Nie zwrócił na dziewczynę większej uwagi. Nie zapamiętał jej z lekcji numerologii, nawet nie kojarzył z szkolnych korytarzy. William rzadko zwraca uwagę na ludzi, chyba że sami o tę uwagę zabiegają.
Gdy skończył pisać, zaniósł nauczycielowi kartkę. Wrócił do ławki, którą już niestety będzie dzielił z rudą laską, która musiała się odezwać jak tylko wróciła.
- Bo faceci w młodym wieku rzadko szukają miłości w przeciwieństwie do dziewczyn - odparł cicho. Po wypowiedzianym zdaniu ugryzł się w język i skarcił w myślach za to, że nieumyślnie wdaje się w dyskusje.
Zapowiada się piękny początek tej wspaniałej lekcji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 123
  Liczba postów : 145
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14368-bocarter-hamilton?highlight=bocarter
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14425-bocarter-hamilton?highlight=bocarter
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14422-bocarter-hamilton#381876
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14420-bocarter-hamilton#381874




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Pon Cze 19 2017, 20:57

Wszedł do klasy, powitawszy nauczyciela. Zajął miejsce w ławce, wyciągnął przybory do pisania i podpisawszy się, zaczął udzielać odpowiedzi na postawione pytanie:

Numerologia to prognozowanie z liczb, opierające się na przekonaniu, że numer przyporządkowany danemu obiektowi ma związek z jego losem. Według tej nauki nic nie dzieje się przypadkowo. Podstawową procedurą numerologii jest sumowanie cyfr danej liczby.

Kiedy skończył, odłożył pióro, kładąc pergamin na biurku profesora.

KUFEREK: 3
To są moje pierwsze zajęcia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 16
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 31
  Liczba postów : 34




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Pon Cze 19 2017, 21:21

Tak naprawdę na tę lekcję przybyłem tylko i wyłącznie za namową Michasi. Znaczy to nie tak, że ja jestem jakimś zlewakiem i wszystko mi jedno. Nie nie nie! ja naprawdę baardzo lubię ten przedmiot - tak samo jak wróżbiarstwo, runy, i wszystkie inne zajęcia. Uprzejmie ukłoniłem się w stronę nauczyciela, żeby pokazać, że naprawdę mam dobre zamiary i nie zamierzam dziś nic zbroić. DZIŚ TYLKO NAUKA powiedziałem sobie w myśli i zająłem miejsce w ławce. Oczywiście przywitała mnie kartkówka . Przecież ja naprawdę kocham kartkówki. Jestem naprawdę wdzięczny nauczycielowi za to, że przygotowuje ją tak starannie, że chce mu się wymyślić pytania, ale wiedząc jaki to psorzy mają ciężki i morderczy zawód chyba mogli by sobie odpuścić. W zamian tego bardzo chętnie polecił bym im wypad z kolegami do Hogsmeed, albo partyjkę Quidicza. No ale dobra, dziś będzie inny dzień, dziś skupię się tylko na nauce. Wyjąłem kartkę i zacząłem pisać.

Karkówencja 
1. Według mnie, to niczego, ale według mądrych ludzi (chociaż nie wiem czy na pewno są tacy mądrzy) to można z niej wyczytać charakter człowieka, czemu spokojnie mogę zaprzeczyć, ponieważ bardzo często zdarza się, że bliźniacy mają zupełnie inne charaktery ( nie będę tutaj podawał przykładów, bo nie ładnie jest obgadywać bliźniaków)
2. Teoretycznie również (bo w praktyce to się nie sprawdza) można również obliczyć sobie, czy jakiś związek będzie udany i tak dalej, chociaż na pewno dałbym radę panu podać przykłady kiedy to się nie sprawdziło, ale jak już mówiłem obgadywanie nie leży w mojej naturze.
3. W sumie to gdyby się chciało to wszystko można nimi wyjaśnić wystarczy, że jakiś tam mądry czarodziej powie, że na pewno wszystkie osoby których liczba wynosi 2 lubią muzykę Rockową 

Będąc niezwykle dumny z moich przewspaniałych wywodów niezwykle starannie się podpisałem i oddałem swoją kartkę nauczycielowi 

Punkciki - 0
nie byłem na żadnej
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Londyn, Wielka Brytania/Ułan Bator, Mongolia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : -57
  Liczba postów : 25
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14590-caesar-t-fairwyn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14620-syn-edgara-szuka-przyjaciol
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14621-cezarowe-sowki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14619-caesar-t-fairwyn#390077




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Pon Cze 19 2017, 22:09

Jedno było pewne, Caesar nie wyglądał jak typowy wielbiciel Numerologii. Prędzej posądzono by o to słonia czy sowę, niż młodego Fairwyna, bo w końcu który rozgarnięty, młody czarodziej interesował by się Numerologią. A numerologia była ważną częścią życia chłopaka i w sumie wychodziła mu bardzo naturalnie. On nawet nie musiał się specjalnie skupiać by robić ją dobrze, po prostu tak było.
Bez żadnego wstydu wszedł do sali i uśmiechnął się delikatnie. Zawsze był kurtuazyjny i miły, bo tak wypadało. Siadł w jednej z pierwszej ławek i zaraz zabrał się za odpowiedź na pytanie.
Spoiler:
 
Zapisał krótko na kartce i zaraz oddał ją nauczycielowi.

kuferek:10
Na lekcji nie był, ale uważa się za dobrego z numerologii xD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 23
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 51
Dodatkowo : Jasnowidzenie
  Liczba postów : 79
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14564-florence-henderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14577-florence
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14574-florence-h
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14575-florence-henderson




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Wto Cze 20 2017, 18:56

Numerologia należała do grona moich ulubionych przedmiotów, dlatego niemalże zawsze pojawiałam się na tych zajęciach - jak zwykle przyszłam chwilkę wcześniej by nie za bardzo rzucać się w oczy, a po posłaniu delikatnego uśmiechu w stronę nauczyciela (którego bardzo ceniłam, mimo iż był dość surowy, a na jego temat krążyły różne plotki), po czym udałam się w głąb sali. Chciałam zająć miejsce koło kogoś mi bliskiego, dlatego gdy dostrzegłam, że moja przyjaciółka @Ruth Wittenberg siedzi w towarzystwie @Calum O. L. Dear, którego poznałam niedawno na wróżbiarstwie totalnie zdębiałam. Oni się znali?
Nie chciałam w to wnikać. Lekko roztrzęsiona poszłam w głąb sali i usiadłam z tyłu po czym zabrałam się za pisanie kartkówki czy raczej udzielenie odpowiedzi na zadane przez nauczyciela pytanie.

1. Dzięki numerologii poznajemy nasze słabe strony, nad jakimi cechami charakteru powinniśmy pracować. Nauka to pomoże bardziej zrozumieć samego siebie.
2. Dzięki numerologii możemy określić osobowość i predyspozycje człowieka. Dowiedzieć jakie się posiada cechy, nawet te najgłębiej ukryte.
3. Dzięki numerologii możemy się dowiedzieć jakie imię najlepiej wybrać dla dziecka


Wiedziałam, że wiele osób lekceważyło numerologię tak jak wróżbiarstwo, jednakże ja jako jasnowidz i prorok imienia wiedziałam jak wielką siłę mają liczby i nie zamierzałam tego lekceważyć. Oddałam kartkówkę i zajęłam się czytaniem notatek z poprzedniej lekcji.


kuferek: 4
chociaż fabularnie nie była na żadnej lekcji, to w karcie opisywałam, że chodzi
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 16
Skąd : Leicester, Anglia
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 24
  Liczba postów : 40
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14586-eric-henley
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14594-prawie-irlandczyk-do-uslug
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14598-fiolek-sowka-erica
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14599-eric-henley




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Wto Cze 20 2017, 22:16

Gryfon szedł niemrawo w kierunku klasy. Jak można przespać w bibliotece trzy godziny? I jak to możliwe, że uznał tamto opasłe tomiszcze za ciekawe? "1000 sposobów na szybką naukę zaklęć obronno-kuchennych"? Już zestawienie "1000 sposobów" i szybkiej nauki powinno go przestrzec przed popełnieniem błędu zabierania się za lekturę, że o grubości samej książki nawet nie wspomnę.
Tak czy owak, chłopak wszedł właśnie półprzytomny do klasy i zauważywszy Warrena uśmiechnął się, że w całym tym amoku nie pomylił drogi do klasy starożytnych runów. Nie rozglądając się specjalnie po sali, ruszył w kierunku przyjaciela. Po chwili opadł na miejsce w pustej ławce przed nim i odwrócił się tyłem do nauczyciela.
-Siemasz, jakaś kartkówka czy o co chodzi? - zapytał patrząc na zapisywany właśnie przez puchona kawałek papieru – Robisz pracę domową z Numerologii? Ty w ogóle chodzisz na Numerologię? Daj spokój, to nie powód do wstydu, nie musiałeś tego ukrywać - powiedział zaskoczony Gryfon, a dopiero kilka chwil później, gdy profesor siedzący za biurkiem zwrócił mu uwagę, zorientował się, że chyba znalazł się w nieodpowiednim miejscu o  nieodpowiednim czasie.
-Numerologia...tak - powiedział uśmiechając się nerwowo do nauczyciela i otworzył notes by udzielić odpowiedzi na zadanie pytania. Nie mógł dać po sobie poznać, że pomylił klasy, jeszcze tego brakowało w kolekcji popełnionych ostatnio głupot. A pomyśleć, że mieszka tutaj już od sześciu lat. Ostatecznie wzruszył tylko ramionami i z myślą, że może nie będzie tak źle, Eric zabrał się za pisanie tego co przyszło mu do głowy.

"Numerologia może nam pomóc w określeniu czyjegoś charakteru, poznać swoje zdolności i przewidywać przyszłość"
0 pkt i 0 obecności


Ostatnio zmieniony przez Eric Henley dnia Sro Cze 21 2017, 00:41, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Wiek : 21
Skąd : Uppsala, Szwecja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1065
  Liczba postów : 681
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13356-ruth-wittenberg
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13361-relacje-ruth
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13357-soho
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13358-ruth-wittenberg




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Sro Cze 21 2017, 00:16

Początek okresu, w którym przyszło jej się mierzyć z przewrotnym losem nie był dla Ruth szczególnie szczęśliwy, przede wszystkim dlatego, że świadomość przegranej walki z matką uniemożliwiała jej logiczne myślenie. Chłodno kalkulując temat, profesja, na którą musiała się teraz porwać była nie tylko o wiele lepiej płatna, ale też dawała sporo szerszą władzę w dłoń niż bieganie i klejenie cegieł w rozbitych mugolskich kamienicach. Szwedka jednak patrzyła na to na chwilę oceną jak na ostateczne poddanie się oczekiwaniom matki i zupełnie nie potrafiła dostrzec ani zalet bycia prawnikiem, ani innych, także ciekawych z tego punktu widzenia ewentualności. Było jej zwyczajnie ciężko i dlatego popłynęły jej, chyba pierwszy raz w szkole a na pewno pierwszy raz przy innych ludziach, łzy. I wtedy usłyszała znajomy głos. Normalnie poprosiłaby Caluma o przystopowanie swoich towarzyskich zapędów, bo niespecjalnie lubiła takie spoufalanie się (dobrze wiedziała, jakimi plotkami i kłótniami z byłymi się kończy…), ale dziś po prostu nie miała siły na jakikolwiek komentarz.
-Przyszłam postudiować twarz Szkota, który wygląda trzy razy bardziej szwedzko niż ja – westchnęła ciężko, siląc się na jakiś sarkastyczny komentarz, żeby udać, że wszystko jest w porządku, ale chyba słabo jej wyszło, bo brzmiała jakby życie było ostatnim, czego jej się chciało.
Chwilę potem Calum zabrał jej nieskończoną pracę i oddał nauczycielowi, dzięki czemu miała chwilę, żeby związać włosy w niski kucyk i doprowadzić do porządku swoje oczy, choć i tak wyglądała trochę jakby profesor powiedział jej przed chwilą, że właśnie zniknęły wszystkie kociołkowe pieguski na świecie. I na szczęście dla krukona nie wyartykułował on swoich podejrzeń dotyczących jej szlabanu, bo Ruth chyba naprawdę wyszła by z siebie i stanęła obok. Owszem, na transmutacji była bliska wtłoczeniu do tego starego, łysego łba ręcznie, że nieładnie jest opowiadać kłamstwa, ale w końcu to była Ruth – nie licząc drobnych incydentów, które można było policzyć na palcach jednej ręki nigdy nie przyszłoby jej do głowy, żeby wdawać się w głupawe dyskusje. Craine gadał trzy po trzy i wszyscy o tym wiedzieli, choć faktycznie, zabolał ją ten przytyk, szczególnie że przez chwilę była pierwszą wojującą bohaterką uciśnionych, nieistniejących uczennic uwodzonych przez Morrisa. Był tylko nauczycielem, nikim więcej. A gdyby nawet, w jakiejś alternatywnej rzeczywistości, chciał jej coś zrobić to, cóż… Nie była z tych składających różdżkę w sytuacji zagrożenia.
Pytanie Caluma szumiało jej w uszach jeszcze przez chwilę. Po ich ostatnim spotkaniu chłopak znał sytuację w jej domu i chore ambicje matki Ruth, dlatego nie było sensu tego przed nim ukrywać. Nie pomyślała tylko o jednym – to chyba wcale nie poprawi relacji krukona z jego starszym bratem…
-Nie mogę pracować z Dorienem w jednym departamencie, a załatwienie stażu gdziekolwiek indziej graniczy z cudem, sam wiesz… - zaczęła cicho, zwracając się w jego stronę tylko nieznacznie, tym samym, zrezygnowanym tonem. Miała po dziurki w nosie wywyższającego się tonu Morrisa i stanowczo wystarczyło jej ujemnych punktów dla domu, mimo że finalnie wychodziła na zero po wycieczce (nie licząc furiackiego wystąpienia Craine na trans, ale to się nie liczy, tam wszyscy obrywali…).
-Ale Wizengamot przyjmie mnie z otwartymi ramionami – uśmiechnęła się gorzko - jeśli tylko zdam runy i historię magii na wybitne i popiszę się wiedzą z numerologii. Mama będzie ze mnie dumna – zacisnęła ręce na brzegu ławki, prawie wbijając w nią paznokcie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 56
  Liczba postów : 40
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14603-erin-fox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14607-erin-fox#389201
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14606-erin-fox#389196
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14605-erin-fox#389150




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Sro Cze 21 2017, 00:53

Koniec roku, a ona była już pewna, że z Historii Magii nie zda. Po co jeszcze chodziła na te głupie lekcje? Chyba jedyny pożytek jaki będzie z nich miała, to znajomość materiału, jaki na nowo będzie musiała przerabiać od następnego roku szkolnego.
Weszła do sali, zawahawszy się jeszcze przed drzwiami, czy może nie zawrócić. Ale co miałaby innego robić? Znów spacerować po błoniach i przeżyć się na słońcu? A może siedzieć w pokoju i liczyć plamy na suficie? Lekcja wydawała się teraz najciekawszą, choć i tak złą opcją.
Spojrzała na tablice i już pożałowała, że przyszła. Czy na koniec roku nauczyciele nie powinni odpuścić i po prostu coś pogadać w trakcie zajęć, po czym dać spokój uczniom? Po co te pytania, zadania i sprawdzanie?
Zajęła miejsce w drugiej ławce przy oknie i wyciągnęła na ławkę pergamin i kałamaż. Po chwili znalazła też pióro i zabrała się za pisanie.
Spoiler:
 
Skończyła pisać i starannie podpisała się na dole kartki. Wstała i odniosła ja na biurko nauczyciela, po czym wróciła na swoje miejsce.

Kiferek: 2
Fabularnie nigdy nie byłam na zajęciach.


Ostatnio zmieniony przez Erin Fox dnia Sro Cze 21 2017, 12:02, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 162
  Liczba postów : 75
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14531-lucienne-pourbaix?nid=1#385953
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14533-lucienne-sowie-wiadomosci?highlight=lucienne+sowie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14532-lucienne-pourbaix?highlight=lucienne+kuferek




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Sro Cze 21 2017, 08:12

Przecierając zaspane oczy, weszłam do klasy. Ostatnia praca domowa z transmutacji nieźle dała mi popalić :spędziłam obłożona książkami dobre kilka godzin, zamiast relaksować się przy gotowaniu, wymyślając na przykład jakiś porządny przepis. Na pewno gotowanie zajęłoby mi mniej czasu, i byłabym nieco bardziej przytomna, niż teraz, ale już mam z głowy ten rozkoszny obowiązek, i dziś się wyśpię, yay! Uniosłam w duchu pięść w geście zwycięstwa.
Skinęłam głową profesorowi, ukrywając ziewanie. Gorszego faux pas chyba nie mogło być, ziewnąć nauczycielowi w twarz już na początku lekcji to raczej słaby wstęp.
Niemniej jednak, gdy tylko odwrócił głowę, zakrywszy usta dłonią, roziewałam się niczym dorodny lew. Naprawdę chciało mi się spać, ale gdy tylko przykładałam głowę do poduszki, senność gdzieś znikała. Nie mogłam znieść takiego zawieszenia, więc przyszłam tu, może się czegoś dowiem i nie zostanę za to zjechana, jak to czasem w Hogwarcie się zdarza.
Zajęłam miejsce w pustej ławce. Nie chciałam żeby ktoś mi przeszkadzał gadanie, kiedy będę błądzić między snem a jawą. Zerknęłam jednym okiem na tablicę i wyciągnąwszy kartkę, napisałam:
1. Jaki potencjał energetyczny ma zapisane w liczbach nasze imię
2. Jak odczytywać znaczenie dat
3. Jak wybrać odpowiednie imię dla zwierzaka, zgodne z jego charkterem
Nie wiedziałam o numerologii kompletnie nic, i dosłownie napisałam co mi przyszło do głowy. Podałam kartkę komuś kto szedł obok mojego stolika, w nadziei że dotrze do nauczyciela.
W klasie panowała cisza, przełamywana cichym szmerem rozmów. Działało to tak usypiająco i kojąco, że nie zauważyłam, kiedy jedna, a potem druga moja powieka opadła, i przeszłam w rodzaj stan-by: byłam świadoma co się dzieje, ale jednocześnie byłam w uśpieniu. Plus był taki, że kiedy będzie trzeba, na pewno się obudzę, ale minus, że jednak tak nie odpocznę...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 33
  Liczba postów : 45
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14626-gregory-wilkox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14630-gregory-wilkox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14629-gregory-wilkox#390268
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14628-gregory-wilkox#390224




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Sro Cze 21 2017, 11:58

Jak zawsze musiałem się spóźnić na zajęcia. Chociaż tym razem wcale mnie nie musiało być na tych zdjęciach ale postanowiłem że jednak na nie przyjdę. Po wejściu pożałowałem tej mojej decyzji bo jak się okazało nauczyciel postanowił nas przepytać. Zająłem miejsce w drugiej ławce koło dziewczyny w rudych włosach. Wydawało mi się że ją chyba kojarzę z jakiś zajęć ale nie byłem pewny więc postanowiłem zacząć rozmowę neutralnie.
-Hej. Jak tam ci idzie odpowiadanie.- Zapytałem wyjmując kartkę z plecaka i coś do pisania. Po chwili zacząłem zapisywać kawałek papieru.

"Dzięki numerologi możemy dowiedzieć się jakie imię najlepiej wybrać dla dziecka"

Kuferek: 0
Nigdy nie chodził na te zajęcia
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 56
  Liczba postów : 40
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14603-erin-fox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14607-erin-fox#389201
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14606-erin-fox#389196
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14605-erin-fox#389150




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Sro Cze 21 2017, 12:27

Spojrzała przez okno i zamierzała poczekać w ten sposób aż nauczyciel rozpocznie właściwą część lekcji. Z zamyślenia wyrwał ją chłopak siadający obok. Nie wiedziała czy go zna, ale też nie zamierzała się przekonywać. Nie odwróciła się w jego strone, kontynuując oglądanie świata za szybą. O ile nie będzie jej przeszkadzał, niech se siedzi.
No i wykrakała. Jeszcze dobrze nie zabrał się za pisanie odpowiedzi, a już się odzywa. Ruda przewróciła oczami i westchnęła. W ogóle co za głupie pytanie. Nie miała przed sobą kartki, co mogło oznaczać tylko dwie rzeczy. Albo juz oddała, albo nie zamierza pisać. Obecność kałamaża i pióra prawie stuprocentowo wykluczało drugą opcję. Doszedłszy do takich wniosków, dziewczyna nawet nie kwapiła się by udzielić chłopakowi odpowiedzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 33
  Liczba postów : 45
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14626-gregory-wilkox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14630-gregory-wilkox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14629-gregory-wilkox#390268
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14628-gregory-wilkox#390224




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Sro Cze 21 2017, 14:14

Wzruszyłem ramionami na brak odpowiedzi od dziewczyny. Bo cóż czasem się i taka "milutka" osóbka się znajdzie. Mimo to jednak też nie zamierzałem dać za wygraną i zrezygnować z rozmowy.
- Często bywasz na tych zajęciach? - Kolejne pytanie wycelowane wprost w dziewczynę. Poprzednie pytanie potraktowałem jak by go nie było. Odczekałem aż usłyszałem odpowiedzi lub jakikolwiek komunikat o jego barku i wstałem by zanieść kartkę nauczycieliw. Oczywiście zaraz po tym wróciłem na poprzednie miejsce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 56
  Liczba postów : 40
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14603-erin-fox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14607-erin-fox#389201
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14606-erin-fox#389196
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14605-erin-fox#389150




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Sro Cze 21 2017, 14:30

Czyli nie odpuści. Westchnęła i z ociąganiem obróciła głowę. Spojrzała na niego jak na jakiegoś uciążliwego robaka, który lata bzycząc jej nad uchem. Miała dzisiaj podły humor. Chłopak wybrał sobie kiepskiego towarzysza do rozmów.
- Staram się. - W końcu zdecydowała się mu odpowiedzieć. On najwyraźniej nie pojawiał się często, nie kojarzyła go na tych zajęciach. Spróbowała jakoś przypomnieć sobie jego imię, ale nic z tego. Ciekawe czy w ogóle pojawiał się na zajęciach na tyle często i był na tyle interesujący, że kiedyś spróbowała to imię poznać. Z drugiej strony jeśli będzie go ignorować to może to imię wcale nie będzie jej potrzebne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 41
Skąd : Szkocja
Galeony : 248
Dodatkowo : Opiekun Slytherinu
  Liczba postów : 245
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3264-nauczyciele-fabularni
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3551-aden-morris




Specjalny






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Sro Cze 21 2017, 22:38

Morris zabrał się za przeglądanie odpowiedzi – miał całkiem przyzwoity humor, więc zignorował rozmowy uczniów pozwalając im na chwilę wytchnienia przed ćwiczeniem. Nie zamierzał oceniać prac, zrobił je jedynie po to by odsiać śmieszków i podzielić osoby w klasie na grupy o różnym stopniu zaawansowania.
Rozpoczął sprawdzanie prac od @William ''Olii'' Olsson – praca Ślizgona mimo okraszenia pseudo zabawnymi tekstami była poprawna. W gruncie rzeczy Olsson był przynajmniej szczery – wiedział, że jest durnym dzieciakiem, któremu nie chce się dorosnąć. Nauczyciel nie skomentował jego odpowiedzi, jedynie zrobił krótką notatkę w swoim dzienniku dotyczącą przydzielenia chłopaka do grupy. Praca @Theo Romeo U. Evermore też wypadła nieźle, chociaż chłopak nie był zaawansowany w przedmiocie. Następnie w ręce wpadła mu praca @Leonardo O. Vin-Eurico - trudno ukryć, że Gryfon był ignorantem, czego oczywiście Morris nie omieszkał skomentować.
- Panie Vin-Eurico, z Pana pracy wnioskuje, że nie posiada Pan żadnej wiedzy na temat numerologii. Jeśli zamierza Pan się wygłupiać, to drzwi są tam. Minus 10 punktów.
Morris wskazał ręką wyjście, po czym wrócił do sprawdzania prac. @Ezra T. Clarke ewidentnie się postarał, więc profesor spuścił kotarę milczenia na jego ostatnie przewinienia - szczególnie, że Krukon był całkiem niezły z Numerologii.
Ku zdziwieniu Morrisa następną osobą okazała się @Ruth Wittenberg, która dotychczas nie była aktywną uczestniczką tych zajęć. Jej praca była jednak całkiem dobra, pomijając fakt, że udzieliła tylko dwóch pełnych odpowiedzi. Nauczyciel spojrzał na dziewczynę i widząc jej minę odczuł odrobinę żalu. Mimo że jej zachowanie w wieży było karygodne postanowił nie komentować jej pracy.
Praca @Calum O. L. Dear nie była zła, aczkolwiek z racji tego, że chłopak pojawiał się na zajęciach regularnie nauczyciel wymagał od niego więcej.
- Panie Dear, stać Pana na więcej - rzucił krótko nie wchodząc w dłuższe dyskusje.
Tego dnia był tak spokojny, że nie spodziewał się, że cokolwiek wyprowadzi go z równowagi, tymczasem na horyzoncie pojawiła się @"Blaithin "Fire" A. Dear", która ewidentnie kpiła sobie z numerologii. Aden objął ją zimnym spojrzeniem i powiedział gniewnie:
- Panno Dear, minus 10 punktów i zapraszam za drzwi.
Następnie byłą praca @Bocarter Hamilton, która w gruncie rzeczy nie odpowiadała na zadane pytanie. Gdyby nie irytacja spowodowana przez Blaithin najprawdopodobniej by odpuścił, jednakże był zbyt zły by nie zwrócić uwagi.
- Panie Hamilton, pytałem czego możemy się dowiedzieć z numerologii, a nie czym ona jest. Minus 5 punktów.
Nie obdarzył ucznia dłuższym spojrzeniem tylko przeszedł dalej zupełnie nie spodziewając się, że kolejna praca przysporzy mu jeszcze więcej nerwów. @Warren Samuel Wilson silił się na bycie zabawnym, a w gruncie rzeczy bezczelnie wyśmiewał przedmiot.
- Wypad za drzwi, Wilson. Minus 10 punktów dla Hufflepuffu - powiedział względnie spokojnym tonem starając trzymać się emocje na wodzy. Ku jego zdziwieniu @Caesar T. Fairwyn - jeden z najlepszych uczniów (z numerologii rzecz jasna) również nieszczególnie się popisał.
- Fairwyn, to samo co Hamilton i tyle samo punktów - rzucił od niechcenia, z trudem powstrzymując gniew.
Oględnie przejrzał pracę @Florence Henderson, @Eric Henley, @Erin Fox, @Lucienne Pourbaix i @Gregory Wilkox - dziewczęta napisały zdecydowanie więcej, ale obaj chłopcy mimo jakichś braków w wiedzy postanowili przynajmniej spróbować odpowiedzieć na pytanie poprawnie, zamiast robić z siebie kretynów, więc Morris zdecydował się nie karać nikogo więcej ujemnymi punktami.
- Dear, Wilson i Vin-Eurico, co Wy jeszcze tu robicie? Czekam minutę i ma Was nie być - rzucił gniewnie - Henley, Wilkox, Wittenberg i Pourbaix do grupy podstawowej, Olsson, Evermore, Hamilton, Fox - do średniej. Fairwyn, Clarke, Henderson, Dear - zaawansowana.
Mężczyzna poprowadził wykład i poinstruował ich w kwestii zadania (opowiadając im między innymi jak liczyć poszczególne liczby i co one oznaczają.), po czym powiedział:
- Podstawowa liczy liczbę wewnętrzną, średnia liczbę ekspresji zewnętrznej, zaawansowana obie. Macie kwadrans, następnie proszę o interpretację, którą znajdziecie na stronie19.

Jak liczyć?:
 

Zasady:
 

EDIT: Leo, wylatujesz na tych samych zasadach co Fire i Warren, wiesz za co.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Skąd : Wyspa Skye, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 440
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 706
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13638-blaithin-astrid-dear#362967
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13646-not-a-bad-girl#363014
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13684-dziobek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13647-blaithin-astrid-dear#363019




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Yesterday at 14:54

Nie miała pojęcia, dlaczego w ogóle się odzywała do chłopaka, bo w sumie to nie był dobry dzień na przekomarzanie się i zażarte dyskusje. Patrzyła chwilę na twarz Ślizgona, próbując zapisać ją w pamięci, a przy okazji odgrzebać to kim w ogóle jest. Myślała już, że po prostu ją zignoruje i może tak byłoby najlepiej.
- Masz trochę zbyt stereotypowe podejście. - stwierdziła, bo według Fire płeć nie miała znaczenia, bo zarówno faceci jak i dziewczyny szukali często miłości. Z różnym skutkiem. Uważała to za głupotę, ale nie miała w zwyczaju ingerować w życia innych.
- Ale co mnie to obchodzi... - dodała właściwie już do samej siebie, bo długo nie mieli okazji rozmawiać. Niebawem Morris, który najwyraźniej nie tolerował ludzi próbujących wykrzesać z siebie odrobinę poczucia humoru (co prawda, Blaithin rzeczywiście drwiła z numerologii, ale wcale tak tego nie postrzegała), postanowił wyprosić Gryfonkę. Zgarnęła swoje rzeczy, zapominając o odjętych punktach po dwóch sekundach. - Może innym razem pogadamy o miłości. - rzuciła jeszcze do Ślizgona i zauważyła, że Wilson także został "wygnany".
Miała ochotę dyskretnie zbić z nim piąteczkę. Skierowała swoje kroki ku drzwiom, zastanawiając się co by tu porobić przez piękną, wolną godzinę. Nie mogła pojąć, że naprawdę chciała ją spędzić na obliczaniu jakichś beznadziejnych cyferek.
- Do nie widzenia. - powiedziała uprzejmie nauczycielowi, kiedy przestępowała próg drzwi.

zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Puebla, Meksyk
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 457
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 396
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13793-leonardo-ovidio-vin-eurico#365517
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13806-looking-so-crazy-in-love#365642
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13807-love-letters#365644
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13804-leonardo-ovidio-vin-eurico#365640




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Yesterday at 15:30

Jakby jego humor nie był wystarczająco beznadziejny, to jeszcze podczepił się do niego sam Ezra - a to nie wróżyło niczym dobrym. Gryfon nie odzywał się, gdy jego towarzysz pisał kartkówkę i ogólnie miał ochotę jeszcze trochę sobie pomilczeć... ale Ezra najwyraźniej chciał pochwalić się swoją wiedzą z numerologii. Leo zaśmiał się niemrawo i tak potwornie sztucznie, że aż go to zabolało. Ta kartkówka nie była prosta. Była okropna i nieprzyjemna i przypomniała chłopakowi, czemu nie lubi numerologii. Po co przyszedł na tę lekcję? Chyba tylko po to, żeby jakoś zapewnić siebie, że jeszcze się stara.
Chociaż w tym staraniu kompletnie przestał widzieć sens. Jedna lekcja numerologii ocen mu nie poprawi, niczego się nie nauczy i zmarnuje czas wszystkich dookoła.
Kiedy Morris zaczął przeglądać prace, Leo najzwyczajniej w świecie się poddał i oparł czołem o ławkę, wzdychając ciężko. Mogło to trochę zaalarmować Ezrę, ale Leo już się tym nie przejmował. Słowa nauczyciela dotarły do niego z lekkim opóźnieniem i Gryfon podniósł głowę powoli, niepewnie.
- Eeee... - wyrzucił z siebie mało elokwentnie. Dalej wszystko potoczyło się o tyle szybko, że Fire została wyrzucona z zajęć, a zaraz za nią jeszcze jakiś Puchon. Vin-Eurico zgarnął wszystkie swoje rzeczy bez większego namysłu. - Przepraszam, powodzenia - rzucił cicho do Ezry, po czym wstał i ruszył do wyjścia.
- Przepraszam za pana zmarnowany czas - oświadczył jedynie głosem zupełnie wypranym z emocji. Nie zaszczycił już nikogo ani jednym spojrzeniem, tylko po prostu wyszedł. Miał nadzieję, że profesor nie zemści się za to ujemnymi punktami, ale w sumie... Trudno. Leo nie miał jednak siły na borykanie się z przedmiotem, którego nie trawił i nie rozumiał. Pospiesznie dogonił swoją gryfońską przyjaciółkę.

/zt mały buntownik ucieka z lekcji!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Klasa Numerologii

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 8 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

 Similar topics

-
» Klasa Numerologii
» Klasa Numerologii
» Klasa do Obrony Przed Czarną Magią
» Pusta Klasa
» Klasa Artystyczna

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
szóste pietro
-