IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Klasa Numerologii

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4962
  Liczba postów : 4428
http://czarodzieje.my-rpg.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Klasa Numerologii   Pią 11 Cze - 18:22

First topic message reminder :


Klasa Numerologii


Na szóstym piętrze znajduje się niewielka klasa przeznaczona do zajęć z numerologii. Wewnątrz, na jej ścianach, wiszą różne tablice pełne cyfr i systemów liczenia. Na półkach natomiast, widnieje kilka grubych tomów dotyczących znaczenia liczb.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Londyn/ Osaka
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 146
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1320




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Sro 8 Wrz - 20:41

- Choodźmy. - powiedział i od razu razem z Connie wyszli z klasy. Co prawda martwił go brak czegoś cieplejszego do ubrania, bo przecież nienawidził zimna... Ale jest mężczyzną, poradzi sobie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Altrincham
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 9
  Liczba postów : 526
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1499-angie-fly-anastazja-fruwajka?highlight=Angie+Fly
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1513-angie-takze-poszukuje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1502-angelina-angie-fly




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Sro 1 Gru - 18:55

Nawet nie wiedziała dlaczego, ale pewnie z nudów weszła do klasy 5 minut przed początkiem lekcji. Zajęła miejsce w środkowej ławce, rozpakowała się i czekała na nauczycielkę oraz resztę uczniów.
Ciekawa była, jak psorka zareaguje na to, że to jej pierwsza w życiu lekcja numerologi, gdyż nie uczyła się jeszcze tego przedmiotu. Angie miała nadzieje, ze nie będzie wypytywać o powód przy wszystkich. W końcu ta historia jest trochę skomplikowana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Seoul
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 237
Dodatkowo : wilkołak lunarny
  Liczba postów : 511
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1020-twan-nguyen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1029-relacje-tlana-n
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1021-twanowa-poczta




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Sro 1 Gru - 19:45

Wszedł do klasy i jego twarz rozjaśniła się, kiedy zobaczył Angie.
- Angie, muszko moja, jak dobrze, że cię widzę! - powiedział wesoło i usiadł obok niej, tyle że na ławce, machając przy tym niespokojnie nogami.
Nie miał przy sobie żadnej torby z książkami, czy chociażby rolki pergaminu, więc łatwo było wywnioskować, żeby nie przyszedł na lekcje. Ot, tak, był w pobliżu i coś mu podpowiedziało, żeby tu zajrzeć. Ach, ta intuicja.
Zrobił puchonce na głowie małe czochru-czochru, przez co jasne kosmyki włosów zabawnie się ułożyły. Uśmiechnął się na ten widok i zrobił to samo ze swoją czupryną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Altrincham
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 9
  Liczba postów : 526
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1499-angie-fly-anastazja-fruwajka?highlight=Angie+Fly
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1513-angie-takze-poszukuje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1502-angelina-angie-fly




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Sro 1 Gru - 19:58

Tak czekając uświadomiła sobie, że przecież lekcja jest odwołana. Już chciała wstać, lecz do klasy wszedł Twan. Mimowolnie się uśmiechnęła
Zgoda, jest uroczy, ale Nate go zabije! Jest gotowy zabić każdego, kto się przynajmniej do niej uśmiechnie!
Przesadził! Angie tyle się męczyła, żeby doprowadzić swoje włosy do porządku, a tu o!
Lecz widząc, że on zrobił sobie to samo zaśmiała się w miedzy czasie poprawiając sobie fryzurę.
- A ty co taki wesoły? - spytała się go pakując się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Seoul
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 237
Dodatkowo : wilkołak lunarny
  Liczba postów : 511
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1020-twan-nguyen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1029-relacje-tlana-n
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1021-twanowa-poczta




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Sro 1 Gru - 20:11

Oczywiście, że był uroczy w porównaniu z jakimś wielkim, barczystym Natem, który był od niej aż o 2 LATA STARSZY. Nie pasowali do siebie i tyle. A z Twanem? Cud, miód i orzeszki.
- Bo cię widzę - odpowiedział od razu, nadal się do niej szczerząc. - Ej, ale nie poprawiaj, fajnie tak wyglądasz. Niesfornie... jakbyś ani trochę nie była grzeczną dziewczynką! - Po tych słowach ponownie ją poczochrał.
- Chodzisz na wszystkie lekcje, Angie? Niedługo będziesz tak mądra, jak krukoni w siódmej klasie! - stwierdził, po czym wziął jej torbę i zaczął pomagać pakować. Jak będzie tak siedziała, zapatrzona na niego to nigdy nie wyjdą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Altrincham
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 9
  Liczba postów : 526
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1499-angie-fly-anastazja-fruwajka?highlight=Angie+Fly
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1513-angie-takze-poszukuje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1502-angelina-angie-fly




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Sro 1 Gru - 20:21

- Jestem grzeczną dziewczynką?- spytała podejrzliwie - jak tak dalej pójdzie, to przy tobie zmienię się nie do poznania - wyszczerzyła się do niego nawet nie próbując poprawić fryzury, albowiem on i tak by ją rozczochrał
- Oj nie przesadzaj. Nie chce być głupia, ale kujonkom nie jestem. - stwierdziła stanowczo tonem, który mówił, że Angie lepiej się sprzeciwiać.
Gdy już się spakowała pomaszerowała ku wyjściu. Odwróciła się do niego.
- A ty zostajesz? - spytała unosząc brwi
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Seoul
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 237
Dodatkowo : wilkołak lunarny
  Liczba postów : 511
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1020-twan-nguyen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1029-relacje-tlana-n
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1021-twanowa-poczta




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Sro 1 Gru - 20:38

- Oczywiście, że tak - odpowiedział równie podejrzliwie, bowiem nie wiedział czy to bardziej źle czy dobrze. - Nie miałbym nic przeciwko, żebyś się trochę zmieniła, ale nie do poznania, to broń Merlinie! Nie byłabyś już moją kochaną muszką! - wykrzyknął z entuzjazmem, zeskakując z ławki.
- No co ty, nie jesteś kujonką. Mądrość to dobra rzecz - powiedział. - Zresztą to miał być komplement - wymamrotał pod nosem, tak cicho i niezrozumiale, że nie było szans by dziewczyna zrozumiała.
- Idę! Gdzie ja tam i ty! To znaczy - trochę się zakłopotał, że tak pomylił, - gdzie ty tam i ja, zresztą wszystko jedno, na to samo wychodzi, no nie?

[zacznij gdzie chcesz ^^]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Galeony : -34
  Liczba postów : 249




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Wto 15 Mar - 11:26

Strasznie zdenerwowana po spotkaniu w Lodowej Komnacie pognała do sypialni, aby szybko wysłać list do Riss. Na szczęście Rosjanka odpisała od razu i wyraziła zgodę na wspólne wyjście. Chociaż to poprawiło humor Marlene.
Gdy tylko napisała odpowiedź od razu zaczęła szukać swojego ulubionego błękitnego sweterka, gdyż tamten pożyczyła Hannie. W ogóle, jak ruda mogła ją tak potraktować ?! Modelce się to nie podobało. Grzecznie się spytała co wie na temat śmierci Holdena. Ta jedynie na nią nawrzeszczała, więc Francuzka sobie poszła. Przecież nie będzie siedzieć z kimś takim, prawda ?
Hm, jakie miała plany w stosunku do Raisy ? Ano, była ona wróżbitką. Co się z tym wiąże - raz na jakiś czas miewała wizje. I Marlene liczyła na to, że w tym przypadku takową miała.
Pobiegła więc do klasy wróżbiarstwa, gdzie się umówiły. Wszak tak można najszybciej spalić zbędne w mniemaniu Lenki kalorie. Po drodze zadręczała się, że niepotrzebnie wypiła tą odtłuszczającą kawę. Wystarczyłaby woda. I oby tylko białe fartuchy jej nie szukały... Gdy już dotarła na miejsce, usiadła na ławce i cierpliwie zaczęła czekać. Z nudów zaplatała sobie trzy cieniutkie warkoczyki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 32
Skąd : Wielka Brytania
Galeony : 50
Dodatkowo : Jasnowidzenie, Teleportacja
  Liczba postów : 45
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3417-relacje-betty-hampson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3549-betty-hampson#108435




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Pon 14 Lis - 21:30

Co ona tu robiła?
Stresowała się przed swoją pierwszą lekcją. Naprawdę się stresowała. Bała się, że jeśli któryś z uczniów poczuje się zbyt swobodnie i zrobi coś niedozwolonego, nie będzie miała wystarczająco dużo silnej woli, by go powstrzymać a potem ukarać. Od dziecka miała z tym problemy i jak widać na załączonym obrazku... nie minęły. Łudziła się, że przecież uczniowie są przyjemni i całkiem mili, więc nie będzie miała powodów do stresu, ale to jakoś nie zmniejszało jej guli w gardle.
Jeśli ktoś uważał, że minęła się z powołaniem - miał całkowitą rację. Więc co tu robiła? Sama tego nie wiedziała. Nie wiedziała, dlaczego siedzi cała spięta za biurkiem swojej klasy, stukając palcami o blat biurka i oczekując na młodych czarodziei. Bóg źle pokierował jej życiem, zrobił nieśmiesznego psikusa i teraz... będzie musiała przez to przebrnąć. Mogłaby siedzieć spokojnie w swoim gabinecie w Ministerstwie Magii, porządkując jakieś papiery i żyjąc w całkowitym odcięciu od kłopotów. Ale mimo ciągłych narzekań i niepewności nawet lubiła tę pracę. Zamek był przesycony pozytywną energią i niespotykaną nigdzie indziej magią. Cieszyła się, że może spędzić tu więcej czasu, niż większość czarodziei. Jak to się mówi, każdy medal ma dwie strony.
Przejechała palcem po kartce zapełnionej notatkami i zmarszczywszy czoło powtórzyła w myślach plan dzisiejszego wykładu.
Niech ktoś w końcu przyjdzie. Chciała mieć to już za sobą. Jak najszybciej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 19
Skąd : Swansea
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 66
  Liczba postów : 106




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Pon 14 Lis - 21:53

Wbiegłam do sali. Buty miałam rozsznurowane, bluzę założoną tył na przód i ogólnie dziwnie trochę wyglądałam. Usiadłam w trzeciej od początku ławce i wyjęłam dwa pergaminy, pióro, atrament i książkę. Była już zniszczona, ale nadal dało się z niej odczytać co nieco. Dopiero teraz kiedy głośno dysząc zerknęłam za siebie spostrzegłam się, że jestem w tej klasie sama z uczniów. Przede mną siedziała przy biurku profesor Hampson i wyglądała na zaskoczoną. Uśmiechnęłam się szeroko (jak to w mojej naturze bywa) i powiedziałam:
- Dzień dobry pani Hampson - a potem zaczęłam huśtać się na krześle. Niestety wynikiem tego było wywrócenie się i stłuczone kolano.
- Nic mi nie jest! - krzyknęłam do profesorki podnosząc się z podłogi i siadając znowu na krześle. Tym razem już nie kołyszę się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Altrincham
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 9
  Liczba postów : 526
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1499-angie-fly-anastazja-fruwajka?highlight=Angie+Fly
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1513-angie-takze-poszukuje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1502-angelina-angie-fly




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Wto 15 Lis - 14:08

Ojejciujejciu! Cudownie! Wiecie dlaczego cudownie? Nowa nauczycielka dzisiaj prowadzi NUMEROLOGIĘ!
Właśnie, właśnie. Endżi bardzo lubiła numerologię i od kilku dni była cała w skowronkach wyczekując lekcji.
Przygotowała się skrupulatnie i wyszła oczywiście odpowiednio wcześnie. Z zegarmistrzowską precyzją weszła do sali dwanaście minut przed rozpoczęciem lekcji. Ukłoniła się lekko nauczycielce, która od razu jest się spodobała. Żadnych szpilek, ostrego makijażu ani nic z tych rzeczy. Angie przeczuwała, że z psorką się dogadają.
- Dzień dobry,Angie Fly, Hufflepuff, piąty rok. - po czym uśmiechnęła się nieśmiało i już miała zająć swoje ulubione miejsce tuż przed nauczycielskim biurkiem, lecz zobaczyła, że ktoś ją ubiegł. Śmieszna mała dziewczynka z naszywką Gryfonów. Poczuła się lekko urażona, lecz nie dając tego po sobie poznać podreptała do pierwszej ławki w środkowym rzędzie.
Rozpakowała się i wszystko poukładała ładnie. Grunt to porządek oraz skromna i ładna prezencja, powtórzyła sobie w myślach.
Trochę dziwnie było jej tak tam siedzieć, ale nie wiedziała, co mogłaby powiedzieć. Siedziała więc cicho, po raz setny w tym roku przeglądając podręcznik.[/i]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Jezioro Loch Ness, Szkocja
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 46
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 58




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Wto 15 Lis - 15:36

Nasz kochany Delroy Saturn Specter postanowił zjawić się na lekcji numerologii. Co go tam ciągnęło? Nikt nie ma wątpliwości co do tego, że postanowił pobawić się na zajęciach. Oczywiście na swój własny sposób. Nigdy nie przepadał za tym przedmiotem, ale co zaszkodzi się pojawić? Może zdobyłby kilka punktów dla domu?
Hahahahhahahahahaha, no tak.
Przekroczył próg klasy z typowym, złośliwym uśmieszkiem, rozglądając się po klasie. Hampson nie miała dziś szczęścia, za to Saturn mógł tylko dziękować za taką okazję do wykroczeń. Nauczycielka wydawała się mocno zestresowana i zbyt nieogarnięta w kwestii karania, dlatego właśnie mógł sobie pozwolić na kilka drobnych występków. Już na wstępie machnął od niechcenia różdżką, związując sznurówki jakiejś małej dziewczynki, siedzącej z przodu. Gryfonka?
- Dzień dobry, pani profesor - powiedział, zajmując miejsce w środkowej ławce, rzędu po prawej stronie. Nie za blisko, nie za daleko, idealnie, stąd widział całą klasę. - Czego ciekawego się dziś dowiemy? - zapytał, nie powstrzymując lekkiego syku, czającego się w głosie. Już teraz bawił się świetnie. Oby tylko przyszło więcej osób.
Był bardzo ciekawy w jakim stanie psychicznym wyjdzie profesorka po zakończonej lekcji. I z kim będą wsółpracować sami uczniowie.
Rozejrzał się dokładniej i dostrzegł niejaką Angie Fly, małą Puchonkę, która była jedną z jego stałych ofiar. Pomachał do niej, uśmiechając się perfidnie, kiedy zerknęła w jego stronę. Bożesztymój, jaka ona była przykładna, chciało jej się układać książki tak równo?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : IV
Wiek : 20
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 26
  Liczba postów : 25




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Wto 15 Lis - 16:06

Rhea szybkim krokiem weszła do klasy, przelotnie spojrzała na osoby siedzące w ławkach. Usiadła w ostatnim rzędzie i środkowej ławce, rzuciła niedbale książki na ławkę a torbę rzuciła obok swojej ławki.
- Dzień Dobry ... - powiedziała i zaczęła spoglądać na osoby w klasie. Pierwszą z nich była młoda dziewczynka, Gryfonka siedząca w pierwszej ławce, zaraz przy biurku nauczyciela. Rhea skrzywiła się w duchy, i stwierdziła, że nigdy nie wybrałaby pierwszej ławki,no chyba że pod przymusem. Drugą osobą była dziewczyna z tego samego domu, co ona. Ona również zajęła miejsce w pierwszym rzędzie, na co Rhea zareagowała podnosząc wysoko brwi. Oprócz nauczyciela, była jeszcze jedna osoba w klasie, chłopak, Ślizgon, po jego chytrym uśmieszku dziewczyna stwierdziła, że to dzięki niemu lekcja nie będzie sztywna. Widać było, że nauczycielka nie była doświadczona. Puchonka uśmiechnęła się pod nosem, opuściła głowę i zaczęła rysować karykatury w zeszycie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 19
Skąd : Swansea
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 66
  Liczba postów : 106




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Wto 15 Lis - 16:33

Ekhm... czy nikt nie czyta uważnie? Napisałam, że siedzę w TRZECIEJ od początku ławce, a nie pierwszej. Nie jestem jakąś kujonką xD

Spojrzałam na swoje buty. Były zasznurowane. Fajnie - pomyślałam i rozejrzałam się po klasie. Zastanawiałam się kto mi je zawiązał. Najpierw wzrok padł na jakąś Puchonkę. Popatrzyłam na nią. Ładnie uczesana, prządek na ławce, a oczy miała wlepione w nauczycielkę.
Niee... to nie mogła być ona. Przeszłam dalej po klasie i zauważyłam z tyłu drugą Puchonkę. Ona wyglądała nieco normalniej. Książki jakoś tam leżą, ale nie zwracała uwagi na to, czy wystają poza ławkę czy nie. Wydaję się być spoko. Chyba coś rysowała, bo miała otwarty zeszyt i w ręce trzymała mazak. Na koniec zerknęłam na chłopaka. Chodził do Slytherinu. Jego chyba zbyt dużo nie obchodziła ta lekcja. Ale to dobrze. Ja też nie cierpię lekcji typu numerologia, starożytne runy, albo wróżbiarstwo! Wzdrygnęłam się na samą myśl o takich przedmiotach. Był jednak jeden plus. Na tych lekcjach są największe brechty. Uśmiechnęłam się do Ślizgona, a potem do rysującej coś dziewczyny z tyłu. Do tej Puchonki na przodzie nie mogłam, bo nadal jej oczy patrzyły się a to na tablicę, a to na profesorkę. Zaśmiałam się, ale szybko zatkałam sobie buzię. Wzięłam pióro i zaczęłam je gryźć, żuć. Jedno z ciekawych zajęć na lekcji. Hehe... Zastanawiałam się czy teraz ta uczennica z przodu przejdzie do pierwszej ławki. Nie obchodziło mnie to w sumie, bo po chwili wstałam z miejsca, zabrałam moje rzeczy i poszłam na koniec klasy. Usiadłam niedaleko Puchonki artystki (że się tak wyrażę). Pani Hampson nic nie powiedziała, ale chyba chciała. No cóż. Nie mój problem. Patrzyłam się czy w końcu zacznie się dziać coś ciekawego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Bristol
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 356
Dodatkowo : Teleportacja, jasnowidzenie
  Liczba postów : 702
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2988-chiara-ana-morello
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6119-czarka-sie-przechlala
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3065-chiara




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Wto 15 Lis - 17:45

Była wściekła. Tak można najbardziej trafnie nazwać jej stan emocjonalny. Bardzo zżyła się ze swoim Domem i niezwykła przegrywać, a okazało się, iż w rozgrywkach o Puchar Domów jakimś cudem spadli na ostatnie miejsce. Bardzo ciekawe, prawda? Co za idiota dał się złapać na czymś nielegalnym?
No i teraz musiała chodzić na lekcje, żeby odrobić stracone punkty. Nie uśmiechało się to do niej, ale cel uświęca środki. Maszerowała korytarzem, dosłownie zabijając wzrokiem wszystkich, którzy śmieli nawinąć się jej pod nogi. Zaciśnięte do granic możliwości usta, jej postawa i wysunięta broda były… hmm… dość przerażająca w jej wykonaniu, więc osoby o słabszej psychice omijali ją dziś jeszcze szerszym łukiem niż zazwyczaj. Stanęła przed drzwiami klasy, poprawiając torbę, która zsunęła się jej z ramienia. Nie przejmując się spóźnieniem, weszła do środka, nawet nie pukając. Drzwi uderzyły o ścianę. Stała na chwilę przy wejściu rozglądając się po klasie spod przymrużonych powiek, po czym od niechcenia skinęła nauczycielce i zamykając drzwi, przeszła między ławkami w stronę Saturna. Tak, tak - Saturna. Bo choć Ślizgon miał na pierwsze Delroy, zawsze nazywała go właśnie drugim imieniem. Czy to przez wzgląd na swoje umiłowanie astronomii, czy to dlatego, że Saturn zdecydowanie bardziej pasował do niego… tego nie wiem.
- No popatrz, jednak żyjesz. – Usiadła przy ławce obok niego, posyłając mu już nieco bardziej ogarnięte i spokojniejsze spojrzenie. Wyciągnęła wszystko, nie przejmując się tym, że na ławce powinien być porządek. Jedyne, co mogło choć trochę przypominać ogarnięcie chaosu, który właśnie pojawił się na blacie, było odsunięcie go jak najdalej, by zrobić sobie miejsce na łokcie, które w następnej chwili oparła o powierzchnię biureczka.
- Nie bądź niemiły dla naszej nowej nauczycielki, Saturnie. Chyba nie chcemy, żeby praca tutaj odbiła się na jej psychice, prawda? – Zatroskany ton – jest. Ale… co robi na jej ustach ten chytry uśmieszek? Biedna pani Hampson.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 21
Skąd : Kioto, Japonia
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 27
  Liczba postów : 198




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Wto 15 Lis - 17:49

W dzisiejszym dniu panna Harukichi Yamato postanowiła zaszczycić swą obecność na lekcji...no właśnie jakiej? Od jakiegoś czasu dziewczyna jest tak roztargniona, że czasem zapomina jaki jest dzień tygodnia, myli skarpetki z rajstopami oraz wiele, wiele rzeczy. Lekcje niepopodrabianie, żadne przygotowanie, a w swej ręcznie szytej, kolorowej torbie miała zaledwie swój zielono-niebieski notatnik, pióro oraz kilka słonych ciastek, które zrobiła oraz wysłała jej kochana mamusia z Japonii. Właśnie! Jej własna matka wysyła ciasteczka, zaś Haruki nawet jej nie podziękowała w liście? Toż to skandal! Jak tam można. A co będzie jak ona się obrazi i więcej nie będzie wysyłać jej ulubionych rarytasów z Japonii? Na pewno japonka nie zostawi tej sprawy od tak! Od razu po lekcji bierze się za odpisywanie listy od mamy.
Idąc korytarzem zauważyła, że to właśnie w tej klasie odbędzie się lekcja numerologii. Weszła dumnym oraz pewnym krokiem , bardzo głośno witając się z nauczycielką oraz ze wszystkimi osobami w klasie. Rozejrzała się po pomieszczeniu w poszukiwaniu miejsca. Było kilka osób, które dziewczyna nie kojarzyła zaś od razu rzucił jej się Saturn. Zanim podeszła do ślizgona zauważyła, że obok niej siedzi niejaka Chiara. Od razu zrezygnowała z podejścia do znajomego i kierowała się do ławki, która stała nie daleko biurka pani Hampson przy oknie. Usiadła po czym wyjęła ze swej torby potrzebne rzeczy na lekcję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 17
Skąd : Londyn
Galeony : 26
  Liczba postów : 46




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Wto 15 Lis - 19:22

Trutututu, tramtatatam! Na lekcję numerologii postanowiła wbić Endret. Otworzyła drzwi do sali i weszła rozglądając się, cyz nauczycielka jest już w środku. Jednak była, ojejEndret jak najciszej mogła zamknęla za sobą drzwi by wejśc nie zauważoną przez nikogo. Przynajmniej nie dostanie żadnego opieprzu za przyjście po czasie. Mając nadzieję, że będzie w ogóle niezauważona przynajmniej do rozpoczęcia lekcji, zajęła po cichu jedną ławkę z tyłu czekając aż zaczną się czegoś uczyć. Od razu na wierzch wyciągnęła ksiązki i pergaminy i zaczęla już przegladać jeden z podręczników. No ale z resztą kogo jak kogo ale ją to się zazwyczaj tylko i wyłącznie w ksiązkach widziało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 32
Skąd : Wielka Brytania
Galeony : 50
Dodatkowo : Jasnowidzenie, Teleportacja
  Liczba postów : 45
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3417-relacje-betty-hampson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3549-betty-hampson#108435




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Wto 15 Lis - 19:27

Dlaczego tu było tak gorąco? Dlaczego tak cicho? Dlaczego tak pusto? Dlaczego? Pytanie o przyczynę pewnych zjawisk było ryzykowne, bo często lepiej nie wiedzieć, z jakiego powodu coś się dzieje. Czasami lepiej po prostu przyjąć coś do wiadomości. W przypadku Betty chodziło o stres. Bo stresowała się potwornie. Lekcją, uczniami, nowością, nawet swoją ukochaną numerologią.
A co, jeśli się im nie spodobam? Jeśli uznają przedmiot za nudny? Czy wtedy mnie wywalą? Gdzie pójdę?
I pomyśleć, że to tylko lichy fragment tego, co działo się teraz w jej głowie. Coraz więcej pytań i żadnej odpowiedzi. To stresowało ją jeszcze bardziej, jeśli tak w ogóle można. Miała wrażenie, że zapomniała jak się nazywa. Odpięła najwyższy guzik od zapiętej po samą szyję koszuli i policzyła do dziesięciu. Słyszała, że to pomaga. Kompletna bzdura, w końcu zajmowała się liczbami od dobrych paru lat i nigdy do czegoś takiego nie doszła, ale tonący brzytwy się chwyta, prawda?
Do klasy weszła pierwsza uczennica. Nie sposób było się nie uśmiechnąć, na jej widok. Z nią raczej nie będzie miała problemów, wyglądała na spokojne dziecko. A jeżeli nie spokojne, to przynajmniej sympatyczne.
- Dzień dobry. Jak się nazywasz? – Głos odrobinę jej drżał, ale i tak cieszyła się, że w ogóle może mówić. Uśmiechała się słabo, zupełnie jakby usta odmawiały jej posłuszeństwa. I wtem na lekcję przyszła kolejna dziewczyna. Trochę starsza, z pewnością ułożona i ambitna. Dobrze, takich uczniów nigdy nie za wiele, będzie miała z kim rozmawiać w razie kłopotów z resztą klasy.
- Witaj Angie. – Kiwnęła głową, obserwując jej poczynania. Zupełnie jakby widziała samą siebie jeszcze parę lat temu. U niej też wszystko musiało być uporządkowane. Już zaczynała myśleć, że lekcja nie będzie znowu taką wielką katastrofą, kiedy do pomieszczenia wszedł kolejny uczeń. Na jej skórze pojawiła się gęsia skórka, na widok jego uśmiechu i tym bardziej zachowania. Nie powiedziała nic, bo wprost ją sparaliżowało. Kiwnęła tylko niemrawo głową na powitanie i mruknęła coś o tym, że na numerologii wszystko jest ciekawe, wciąż wpatrując się w niego lekko rozszerzonymi oczyma. Z tego też powodu nie odpowiedziała wchodzącej do klasy Puchonce na powitanie. Z transu wyrwał ją dopiero trzask drzwi. Spojrzała w tamtym kierunku i trochę pobladła. Uczennica wyglądała na a) wściekłą b) dość nieprzyjemną c) najwyraźniej przyjaźniącą się z owym nieciekawie zachowującym się Ślizgonem. Będzie źle, czuła to w kościach. Kiwnęła głową Gryfonce, która wpadła do pokoju i stanęła na lekko drżących nogach przed biurkiem. Skrzyżowała ręce na piersi, rozejrzała się jeszcze raz po klasie i stwierdziła, że najwyższy czas zaczynać.
- Dzzzień do… dobry dzie…dzieci. – Odchrząknęła trochę zażenowana. Po czym wziąwszy głęboki oddech, kontynuowała już pewniejszym głosem. – Witajcie na pierwszej lekcji numerologii. Nazywam się Betty Hampson i chcąc lub nie będziecie mięli ze mną ten wspaniały przedmiot oraz parę innych również. Zacznijmy może od tego, czym właściwie jest numerologia. Czy ktoś z was potrafi odpowiedzieć na to pytanie?
Dzięki wzmożonej czujności zauważyła spóźnioną dziewczynkę, ale nic nie powiedziała. Nie chciała zaczynać od odejmowania punktów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 207
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 338




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Wto 15 Lis - 19:38

Przechadzałam się powoli po zamku, który o dziwo był opustoszały. Wędrowałam od lochów, byłam już na szóstym piętrze a jeszcze nikogo nie spotkałam. No koszmar po prostu! Przechodziłam właśnie obok jakiejś klasy gdy za jej drzwiami usłyszałam rozmowy. Spojrzałam na tabliczkę na drzwiach. Numerologia...Mimowolnie się skrzywiłam. Nie cierpiałam tego przedmiotu i nawet na niego nie chodziłam. Ale z drugiej strony...Piotr stracił tyle punktów, że zarobienie jakichś by się przydało. Taaa, tylko ciekawe czy udałoby mi się jakieś zarobić skoro we wcześniejszych klasach dostawałam ledwo Zadowalające? Mimo to postanowiłam wejść. Cholera, nie miałam książek. Może ktoś mi pożyczy? Z postanowieniem jak najuważniejszej pracy weszłam do klasy poprawiając torbę która spadała mi z ramienia. Nauczycielką była jedna z tych nowych, Betty Hampson czy jak jej tam. Nie znałam jej charakteru i sposobu prowadzenia lekcji ale wiedziałam że będzie nudno. Nigdy nie cieszyły mnie lekcje tego przedmiotu i wątpię by miało się coś zmienić. -Dzień dobry. - powiedziałam oschle i rozejrzałam się po klasie widząc wiele znajomych twarzy. Zignorowałam machającą do mnie Daisy, jakoś nie chciało mi się koło niej siedzieć, odmachałam od niechcenia i poszłam dalej. Zauważyłam z ulgą, że nie jestem jedyną Ślizgonką. Na początku chciałam usiąść koło Czarki, ale po chwili zauważyłam już koło niej ktoś siedzi. Saturn...nie znałam go zbyt dobrze ale na tyle by wiedzieć że ta lekcja może być całkiem interesująca, bynajmniej nie dla nauczycielki. Uśmiechnęłam się chytrze pod nosem. Cholera, to koło kogo usiąść? Zauważyłam Harukichi, dość dobrze znaną mi Japonkę więc skierowałam kroki w jej stronę i usiadłam w ławce obok kompletnie ignorując to że profesorka już coś tam mówiła. -Hej Haru. - uśmiechnęłam się pochylając się nad przejściem między ławkami w stronę dziewczyny. -Pożyczyłabyś mi pióro, atrament, kawałek pergaminu jeśli będą potrzebne? I czy mogłabym korzystać razem z tobą z książki? Wpadłam tu zupełnie przypadkiem. - czekałam na odpowiedź uważnie jej się przyglądając. W międzyczasie usłyszałam słowa nauczycielki. Bynajmniej nie była ona spokojna i zrelaksowana. Gdy zadała pytanie zaczęłam rozglądać się po klasie czekając aż ktoś odpowie. Sama nie wiedziałam jak to ująć i czekając aż ktoś wyjaśni co to, na Merlina, jest ta cała numerologia.


Ostatnio zmieniony przez Victoria Silverstone dnia Wto 15 Lis - 19:44, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 17
Skąd : Londyn
Galeony : 26
  Liczba postów : 46




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Wto 15 Lis - 19:41

Pewnie spotkała wzrok nauczycielki siadając w ławce i spojrzała na kobietę przepraszająco. Czyli podpadła na samym początku, tak? Skrzywiła się lekko i przy okazji lekko zaczerwieniła ze wstydu. Nie chciała się spóźnić, ale tak jakoś wyszło. W sumie to już żałowała, że przyszła, bo jak się miała spóźnić to już mogła zostać w dormitorium i tą jedną lekcję sobie darować.
- Dzień dobry pani profesor. - Odpowiedziała więc tylko cicho w odpowiedzi na powitanie nauczycielki skierowane do całej klasy.
Zamknęła książkę, żeby nie wyjść na niegrzeczną i niekulturalną, że zamiast uważać na lekcji czyta podręcznik. W końcu wychodziłoby na to, że ona uważa, że nie potrzebuje lekcji, bo sama się może nauczyć, prawda? A wcale tak nie było. Przyszła, bo chciała po prostu coś z lekcji wyciągnąć.
Gdy tylko usłyszała pytanie jej ręka od razu wystrzeliła w górę. Przecież to było takie banalne. No może i była w pierwszej klasie, ale dla niej taka wiedza była na poziomie wręcz mugolskim.
Jak będąc w takiej szkole można było nie znać takich pojęć? to przecież był przedmiot, a podręcznik chyba każdy już chociaż raz przynajmniej w jej pojęciu przeczytał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 19
Skąd : Swansea
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 66
  Liczba postów : 106




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Wto 15 Lis - 19:43

- Wrócę do pani pierwszego pytania. No chyba profesorka pamięta, no nie? - odpowiedziałam z uśmiechem na twarzy. - Nazywam się Daisy z III klasy - dokończyłam i schowałam się za głową Ślizgona.
Pani zaczęła coś mówić, ale nie bardzo mnie to interesowało. Wzięłam pergamin i obdarłam kawałek. Chwyciłam piórko, zmoczyłam je szybko w atramencie i napisałam na karteczce Czy są lekcje Quiddicha? Mały skrawek papieru wzięłam do ręki i cicho syknęłam do najbliżej siedzącej Harukichi. Kiedy się odwróciła pokazałam jej kartkę i czekałam na odpowiedź. W tym czasie wyciągnęłam rękę i przez przypadek rozwaliłam buteleczkę z tuszem. Szklany pojemnik upadł na podłogę i stłukł się rozlewając przy okazji swoją zawartość. Szybko wstałam z krzesła i powiedziałam:
- Eee..... profesor Hampson. Yyy... - cały czas się uśmiechałam i miała nadzieję, że w końcu moim poczuciem humoru zarazi się nauczycielka. - Nie wiem jak to się stało, ale nagle jakieś magiczne ptaki tu wleciały i mi rozwaliły pojemnik z atramentem. No i się rozlał - wiedziałam, że moja historyjka jest masakryczna, ale to pierwsze przyszło mi na myśl. Ledwo udawało mi się powstrzymywać od śmiechu, bo jak tylko skończyłam mówić o magicznych ptakach to myślałam, że buchnę śmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : IV
Wiek : 20
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 26
  Liczba postów : 25




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Wto 15 Lis - 19:59

Gdy nauczycielka zaczęła mówić, Rhea podniosła głowę znad pergaminu. Zauważyła że profesorka wręcz się trzęsie ze strachu. Podparła więc się na łokciu i obserwowała. Zauważyła, że do klasy ze spóźnieniem weszła jakaś puchonka. Nagle do klasy weszła jedyna znajoma twarz. Victoria usiadła koło Gryfonki. Oderwała szybko kawałek pergaminu i napisała "Dzień dobry, co tu robisz ?" i wysłała z cichym szelestem. Czekając na odpowiedź, czekała na to, aż ktoś odpowie na pytanie zadane przez nauczyciela. Nagle usłyszała dźwięk rozbijanego szkła i czarną plamę na podłodze. Uśmiechnęła się pod nosem, a słysząc odpowiedź gryfonki czekała na reakcję profesor Hampson.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Jezioro Loch Ness, Szkocja
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 46
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 58




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Wto 15 Lis - 22:04

Saturn miał ochotę roześmiać się w twarz młodej Gryfonki, która posłała mu rozbrajający uśmiech. On związuje jej sznurówki, robi tak głupi, szczeniacki kawał, a ta się... uśmiecha. Zabawnie. Naiwnie. Oby tak dalej, jeśli będzie mógł ją tak ładnie nabierać, to będzie idealnie. Chociaż kto wie, może nada się do współpracy?
Na pewno nie tak, jak Chiara, która właśnie pojawiła się obok niego. Spojrzał na nią ze swoim typowym uśmieszkiem.
- W piekle uznali, że mam jeszcze za dużo do zrobienia na Ziemi. Wiesz, ostateczne rozrachunki, trochę porządku trzeba zrobić... - wymienił, udając zmęczonego swoją rolą. Wspaniałe zadania.
- Och, oczywiście, że nie! - zaprzeczył teatralnie, wpatrując się w profesorkę prześladowczym wzrokiem. - Jesteśmy tu po to, aby pilnować - zrobił krótką pauzę - porządku - syknął, rozluźniając się i zdejmując wzrok z zestresowanej kobiety.
Obserwował kolejne osoby, wchodzące do klasy, nie wszystkie znał, ale każda była zabawna. Albo przynajmniej pasowała mu na ofiarę. No, może poza Ślizgonką, którą kojarzył, ale imienia nie znał. Ślizgoni powinni trzymać się razem. Szczególnie w takich sytuacjach. Psychicznie nie wytrzymał, kiedy usłyszał powitanie Hampson. Cichy, ochrypły śmiech przebiegł przez klasę, jednak za chwilę jakoś udało jej się sformułować pytanie. Póki co obserwował bacznie co się dzieje, a pierwszym momentem do wykorzystania była żenująca akcja Gryfonki. Specter posłał Czarce wymowne spojrzenie i machnął krótko różdżką, chowaną pod ławką, wypowiadając niewerbalne Wingardium Leviosa. Świeże jeszcze kropelki atramentu pognały w stronę nauczycielki, plamiąc jej ubranie i sklejając włosy. Biedna. Tak na wstęp i rozgrzewkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Bristol
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 356
Dodatkowo : Teleportacja, jasnowidzenie
  Liczba postów : 702
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2988-chiara-ana-morello
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6119-czarka-sie-przechlala
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3065-chiara




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Wto 15 Lis - 22:41

Tacy ludzie jak ta cała Betty Hampson z całą pewnością nie powinni być nauczycielami. Ci muszą mieć silną wolę i umieć utrzymać uczniów w ryzach. Muszą budzić szacunek i respekt. Nie doprowadzać do śmiechu całą klasę swoim zachowaniem. Żal jej było nauczycielki, a raczej tego, że trafiła akurat na nich. Ślizgoni są ciężkim orzechem do zgryzienia, tym bardziej tacy, jak tu obecna dwójka.
- Mogłeś powiedzieć, że się tam wybierasz. Już dawno chciałam pozdrowić mojego starego znajomego, który ma tam ciepłą posadkę. – Pokręciła z udawaną rezygnacją głową. – Porządek… tak, jesteś idealną osobą do wprowadzania i pilnowania porządku, Saturnie.
I wcale nie mówiła tego tak bardzo ironicznie!
- No właśnie. A jak widzę, w tej klasie panuje kompletny chaos. Trzeba coś z tym zrobić. – Spojrzała najpierw na Ślizgona, potem na panią Betty. Nie chciałaby się spotkać z takim spojrzeniem, jakie chłopak posłał nauczycielce. Za żadne skarby. Sama często posyłała je w kierunku Puchonów czy Gryfonów, czerpiąc coś podobnego do samozadowolenia z ich reakcji. Czuło się wtedy, że jest się nad czymś, że się nad czymś jakoś panuje… brutalne, ale jakże prawdziwe.
Właściwie to lubiła numerologię. W końcu miało to związek z gwiazdami i magią astralną, a wszystko to uwielbiała. Problem tkwił jedynie w nauczycielce, która nie potrafiła zainteresować sobą publiczności, na którą składali się oni. No cóż, nawet najlepszy przedmiot może stać się tym najmniej lubianym, jeśli ma się takiego wykładowcę, jak Hampson.
Przyglądała się nauczycielce z politowaniem, kiedy ta wyjąkała jakieś niemrawe powitanie. Kto widział dorosłą kobietę, która jąka się pod wpływem spojrzenia jednego czy dwóch niezbyt przyjemnych uczniów? No błagam!
Trzask.
- Te same „magiczne ptaszki” wydziobały twój mózg. - Spojrzała na małą Gryfonkę. Jak można być takim beztalenciem i upuścić atrament? I jeszcze ta wymówka! Okej, można być dzieckiem, ale bez przesady! Myślenie naprawdę nie boli, a ma kolosalną przyszłość. Parsknęła więc cicho, przenosząc spojrzenie na Saturna, który… no cóż… na pewno miał już jakiś plan, jak można urozmaicić tę lekcję. Zakryła usta ręką, kiedy atrament wylądował na ubraniu i ciele profesorki. Oczywiście, nie z przerażenia czy zaskoczenia, ale po to, aby ukryć szeroki uśmiech.
- Co za nieprzyjemne ptaszyska! Chyba pani nie lubią, pani Hampson. A może to jakiś znak?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 32
Skąd : Wielka Brytania
Galeony : 50
Dodatkowo : Jasnowidzenie, Teleportacja
  Liczba postów : 45
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3417-relacje-betty-hampson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3549-betty-hampson#108435




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Numerologii   Wto 15 Lis - 23:01

Niezbyt spodobał jej się fakt, że ktoś spóźnia się na lekcję. Tym bardziej, że owa dziewczyna nawet za to nie przeprosiła. I ten ton! Przykro jej się zrobiło, bo przecież chciała dla nich wszystkich jak najlepiej, a ci nie dość, że tego nie doceniają, to jeszcze nie okażą nawet trochę szacunku. Może i nie była dużo starsza, może i miała doświadczenia, była trochę zbyt uległa… ale czy to znaczy, że można ją tak traktować? Wzięła parę głębokich oddechów i spojrzała na każdego ucznia po kolei, wyszukując tych z podniesionymi rękoma. Pierwsza i chyba jedyna zgłosiła się owa malutka dziewczynka, która niedawno wślizgnęła się do klasy.
- Tak? – Uśmiechnęła się do uczennicy, oczekując odpowiedzi. Zdziwiła się trochę, że mimo młodego wieku wiedzą przerastała starszych kolegów, ale cóż. Widocznie pozostali przychodzili na zajęcia tylko po to, żeby porobić sobie żarty. Ale nie zdążyła wysłuchać Puchonki, ponieważ po Sali rozległ się dość głośny trzask. Przerażona podskoczyła, rozglądając się szeroko otwartymi oczami dookoła.
- Co to było?! – Cóż… nie planowała wypowiedzieć tego na głos, ale trudno – stało się. Zaraz potem odnalazła źródło hałasu. Uśmiechnęła się ciepło do Gryfonki, chociaż jej wymówka wcale nie przypadła jej do gustu. Wolałaby, żeby powiedziała prawdę, a nie wymyślała jakieś niestworzone historyjki. Wyobraźnię trzeba rozwijać, ale na to przyjdzie pora.
- Posprzątaj to i siadaj z powrotem na miejsce, Daisy. Nic się nie stało. – No i wtedy poczuła na sobie czyiś wzrok. Pod jego naporem zadrżała ze strachu, po czym sztywno odwróciła się w kierunku Ślizgona. Powinna pokazać teraz, że w ogóle jej to nie rusza, ale nie potrafiła. Czuła się jak nędzna marionetka. Z wrażenia usiadła na biurku, żeby się uspokoić. Oddychaj. Po prostu oddychaj. To nic takiego.
Po chwili jednak poczuła na sobie coś lepkiego. Wcześniej wpatrywała się w podłogę, więc nie miała wglądu na to, co dzieje się w klasie. Krzyknęła zdecydowanie za głośno, nie mając pojęcia, co się stało. Zaczęła strzepywać z siebie maź, trzepała włosami, nerwowo wycierała ubrania. Dopiero po chwili zorientowała się, że owa ciecz to po prostu rozlany wcześniej atrament. Cała czerwona ze wstydu usiadła za biurkiem, nerwowo strzykając palcami.
- Kontynuujemy. Możesz mówić. – Wskazała drżącą ręką na wcześniej wybraną dziewczynkę. – Wa… wasza d-dwójka zost-tanie po lekcji.
Tu zwróciła się do owej dwójki Ślizgonów, którzy z całą pewnością bawili się najlepiej. Podświadomie czuła, że to chłopak był sprawcą tej afery z atramentem.
Co za wstyd...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Klasa Numerologii

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

 Similar topics

-
» Klasa Numerologii
» Klasa Numerologii
» Klasa do Obrony Przed Czarną Magią
» Pusta Klasa
» Klasa Artystyczna

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
szóste pietro
-