IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Zachodni brzeg jeziora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość




Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Delft, Holandia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 30
  Liczba postów : 16




Gracz






PisanieTemat: Zachodni brzeg jeziora   Nie 23 Wrz 2012 - 15:48

First topic message reminder :


Zachodni brzeg jeziora


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Wiek : 31
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 789
  Liczba postów : 440
http://czarodzieje.my-rpg.com/t947-morpheus-phersu
http://czarodzieje.my-rpg.com/t951-morpheus-phersu
http://czarodzieje.my-rpg.com/t948-morpheus-phersu
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7897-morpheus-phersu#




Gracz






PisanieTemat: Re: Zachodni brzeg jeziora   Sob 26 Kwi 2014 - 17:31

Wiedział, że poproszenie Aleksa o pomoc będzie dobrym pomysłem. Gdy nauczyciel obrócił prymitywny projekt Morpheusa w znacznie bardziej efektywny plan, pokiwał energicznie głową.
- Świetnie! - pokiwał głową z uznaniem. - W moim gabinecie, w schowku, znalazłem kiedyś całą skrzynię skór Erklingów, pewnie po poprzednim nauczycielu. To miękka, elastyczna skóra, możemy wziąć to na bazę kombinezonu, nie szkoda będzie też, jeśli parę się zniszczy przy pierwszych eksperymentach - powiedział. - Możemy też poprosić o pomoc Archibalda i Whitmana, czy jak tam nazywał się ten nauczyciel, nie pamiętam. Swoją drogą, jeśli będziesz chciał, to zapraszam też na samą lekcję, może być ciekawie - zaproponował z szerokim uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Ynys Môn/ Anglesey Walia UK
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 2963
Dodatkowo : Hipnoza, zaklęcia bezróżdżkowe
  Liczba postów : 1179
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1905-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1910-znajomoci-aleksandra
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1903-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7261-aleksander-brendan#205316




Gracz






PisanieTemat: Re: Zachodni brzeg jeziora   Nie 27 Kwi 2014 - 12:29

- Zobaczymy co do erklingowych skórek to nie za bardzo by pasowały, ze względu na wielkość no i wątpi by ktoś chciał zakładać na siebie skórę tych stworków.- Odpowiedział pocierając brodę- Bardziej praktyczną byłaby skóra istoty morskiej, bardziej odpowiednia byłaby do podwodnej eksploracji, a w wypadku gdyby zawiodły zaklęcia lepiej reagowałaby na wodę. Zawsze wolę zabezpieczyć bardziej na wszelki wypadek, mniej papierkowej roboty potem. Co do pomocy więcej pomysłów lepszy efekt więcej oczu które mogłyby wypatrzeć błąd lub lukę. Tak to dobry pomysł-Zwrócił się do kolegi- A teraz na Boga załóż coś na siebie
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 32
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1365
Dodatkowo : opiekun Hufflepuffu
  Liczba postów : 456
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5775-gaja-claudia-glaber
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5776-milusinscy-gaji
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5777-papierki-profesor-glaber
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7188-gaja-claudia-glaber#204389




Gracz






PisanieTemat: Re: Zachodni brzeg jeziora   Pią 19 Wrz 2014 - 22:42

Jesienny wieczór, jeszcze skowronki na dobre nie pochowały się do swoich gniazd, a pani astronom już wyszła z gabinetu. Robiła to zawsze o tej porze, tym razem jednak nie szła do szali wróżbiarstwa, by swoim ciepłym głosem muskać uszy przysypiających uczniów. Tym razem zabrała torbę wypchaną po brzegi materiałami na zajęcia, różdżkę i ciepły sweter, by po chwili znaleźć się na zachodnim brzegu jeziora. Choć wszystko zdawało się zasypiać, ją wręcz roznosiła energia. Nie mogła się doczekać kiedy jej aniołeczki poznają kolejny niezwykły tajnik wróżbiarstwa. Tak, dziś będziemy się bawić we wróżbitę Macieja. Tak więc przygotujcie swoje różdżki i przybieżcie uśmiechy na na twarz - nic więcej dziś nie potrzeba.
Stanęła przed grupką osób, które przyszły na lekcje. Uśmiechnęła się szczerze, po czym wesoło zaczęła. - Witam na dzisiejszej lekcji wróżbiarstwa. Wyciągnijcie po jednym przedmiocie z torby i zaraz zaczynamy - Powiedziała wesoło, po czym za pomocą najprostszego zaklęcia na lewitacje uniosła torę na wysokość wyciągnięcia ręki. - Keromancja, czyli to czym będziemy się dziś zajmować jest najprostszym sposobem wróżenia. Na pewno niektórzy z was spotkali się z wróżbami andrzejkowymi, gdzie wosk leje się strugami. Teraz ta praktyka na pewno się wam przyda!  - Uśmiechnęła się, po czym jeszcze trochę pogadała o tym, że mają wylać sterynę na wodę, a uzyskany kształt zinterpretować... A i oczywiście marudziła jeszcze, by się nie poparzyli, bo nie zna się na pierwszej pomocy. Tyle tekstu! Ach, aż nie chce się tyle wytłuszczać...

Super lekcja jednopostowa, która kończy się po upływie tygodnia Cool

Rzućcie dwiema kostkami w przeznaczonym do tego temacie.

Pierwsza kostka oznacza kształt jaki utworzyła wasza steryna (choć jeśli żaden z tych kształtów nie odpowiada waszej postaci, to możecie zamieścić w poście jakiś inny):
1 Chmura - To propozycja od losu, żeby wyjść z własnej skorupki. Chmura zapowiada nowe możliwości. Możesz za tym bodźcem pójść, ale możesz nie robić nic. Tylko czy warto stać w miejscu, kiedy obok płynie życie?
2 Góra - Niesie ze sobą trudności i przeszkody w działaniu. Sytuacja wymagać będzie od Ciebie sporej cierpliwości i wiary we własne siły. Fałszywy przyjaciel tylko czeka na Twoje potknięcie lub nawet sam Ci je naszykuje, żeby zająć Twoje miejsce.
3 Jabłko - Niesie ze sobą uczucia. Cień, jaki zobaczysz na ścianie, to wbrew pozorom nie jabłko, tylko miłość. Widzisz? Zakochaj się więc i kochaj, kochaj i bądź kochana.
4 Koń - Jest symbolem wolnego ducha. Nie da się go okiełzać. Jeżeli tą właśnie figurkę z wosku odlałeś, to rok będzie płynął szaleńczym pędem.
5 Motyl - Nadchodzą zmiany. Takie poważne są to zmiany, że nawet trudne sprawy, te które uważaliśmy za niemożliwe, rozwiążą się jak przy muśnięciu skrzydeł motyla. Relacje, które były toksyczne, ulęgną zmianie.
6 Sowa - To nie jest symbol, z którego należy się ucieszyć. Kojarzona z mądrością i powagą z wróżby interpretowanej z cienia jest synonim nieszczęścia, porażki i smutku.

Druga kostka mówi o tym jak dobrze ci poszło na zajęciach. Innymi słowy czy dobrze zinterpretowałeś swój woskowy odlew. Oto możliwości:
1,4 - Poszło ci słabo, ale pani profesor szybko udzieliła ci wskazówki, przez co końcowy efekt nie odbiegał od normy. Na przyszłą lekcje musisz trochę poćwiczyć
2,5 - Dobrze ci poszło! Może jeszcze nie równasz się z wróżbitą Maciejem, ale niedaleko ci do jego poziomu. Oby tak dalej.
3,6 - Pani profesor nie spodziewała się, że tak przyjemnie ją zaskoczysz! Twoja interpretacja zaskoczyła nawet ją. Nie myślałeś kiedyś o karierze nauczyciela tego przedmiotu w Hogwarcie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 22
Skąd : Kiedyś - Kiszyniów, Mołdawia. Aktualnie - Hogsmeade, Wielka Brytania.
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 2238
  Liczba postów : 869
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9492-eiv-cara-henley
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9496-jestemeiv#264107
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9493-sowawow#264093
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9495-eiv-c-hanley#264105




Gracz






PisanieTemat: Re: Zachodni brzeg jeziora   Pią 19 Wrz 2014 - 23:09

Eiv jak zawsze wpadła na lekcje zupełnym przypadkiem i takim też sposobem zrozumiała piąte przez dziesiąte słowa Gai. Nie wiedziała dlaczego tutaj jest, ale jak wiadomo - najważniejsze to dobrze wypaść na zajęciach, prawda? No i tak też się stało, że zaczęła rozkładać swoje przybory, różdżkę, książkę i ogólnie to co było potrzebne do tej jakże skomplikowanej lekcji. Keromancja.
Co to, kurwa, jest keromancja? To prawie jak... Co to, kurwa, jest indygo?
Mniej więcej takie słowa obiły się o umysł brunetki, a zaraz potem przystąpiła do realizacji swoich zadań.
Jabłko. To jakaś kpina. Nie pasowało kompletnie do Eiv zwłaszcza, że miało symbolizować miłość czy coś w ten deseń. Nieco żałośnie, zważywszy, że jakby nie patrzeć dziewczę było zakochane, no ale cóż... Spojrzała na swój cień, zmarszczyła nieco brwi, a po chwili zagryzła dolną wargę. Należy chyba spróbować zinterpretować woskowy odlew, choć tak naprawdę dla Henley to była kupa. Wywróciła teatralne oczami, a zaraz potem udzieliła wyczerpującej odpowiedzi. Całe szczęście, że profesor Glaber była zadowolona, bo przecież to cała Eiv. Ona zawsze ma farta, prawda?

/zt

Kostki 3 i 6 Cool
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nieokreślony
Wiek : 27
Skąd : Liverpool/ Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 4
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 505
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9444-noel-payne
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9445-darmowy-seks-fajki-i-terapia-hipnoza#262654
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9446-isowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9447-noel-payne#262687




Gracz






PisanieTemat: Re: Zachodni brzeg jeziora   Pią 19 Wrz 2014 - 23:51

Och tak, wróżbiarstwo było jego ulubionym przedmiotem. Wróżenie z kart i innych ciekawych przedmiotów było dla niego tak silnie uzależniające, ze mógł to wykonywać godzinami, poświęcając się woskowi, magicznym kulkom analnym, czy fusom, oddając im należyty hołd, bo przecież wróżbiarstwo takie ważne. Trafił tu chyba bardziej z przypadku niż szczęścia. Zbyt dużo zajęć poświęcił, by móc teraz sobie olewać sprawy związane z Hogwartem, chociaż jego myśli odbiegały od tematyki zajęć.
Spojrzał na Gaię i westchnął, i wiedząc, ze gdyby nie była taka urodziwa to już dawno by stąd spierdolił bo mózg gotował mu się od tych wszystkich bzdur.
Rozejrzał się dookoła, mając na języku najbardziej wulgarne wyrazy jakie przychodziło mu do głowy, ale w porę ugryzł się w język, zabierając się do tworzenia czegoś z niczego. Cud to jakiś przed nami!
Rozlał wosk  i przewrócił oczami, kiedy ukazał się prosty, neico spiczasty kształt. Niewątpliwie to była góra, którą mozna było banalnie odczytać. Nie wierzył jednak w astrologie i wszelakiego rodzaju bzdury, sądząc, ze nic nie jest zapisane w gwiazdach a jego działania zależą od jego woli. I mimo tak zdecydowanego postrzegania poprawnie zinterpretował symbol, który kojarzył się z trudnościami i przeciwnościami losu. O, jejku. UBAW PO PACHY, CO NIE?

Kostki: 2 i 5

/zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4902
  Liczba postów : 4468
http://czarodzieje.my-rpg.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Re: Zachodni brzeg jeziora   Sob 20 Wrz 2014 - 0:46

Wesoło przyskakała na pierwszą lekcję wróżbiarstwa w tym roku. Ludzie dopiero się schodzili, była jedną z pierwszych osób, więc stanęła sobie przy samym brzegu i czekała, obserwując co tam pani profesor przyniosła ze sobą i zgadując, co będą dziś ciekawego robić. Wreszcie się zaczęło. Wróżenie z wosku nie było na pewno dla niej niczym nowym, w końcu przynajmniej raz do roku się w to bawiła, ale na pewno fajnie było przepowiedzieć przyszłość w taki czy inny sposób.
Bardzo chciała być jak wróżbita Maciej, więc szybko zabrała się do pracy. Kształt, który wyszedł wyglądał jakoś tak jak trójkąt. Może nie do końca, nieco krzywy z jeden i drugiej, wreszcie Bell stwierdziła, że to góra, a jak góra, to trzeba się wspiąć, co w końcu jest trudnością okropną, szczególnie na tak stromą jaka tutaj jej wyszła... A jeśli chodzi o fałszywego przyjaciela. to Bell się zaniepokoiła okropnie. Wiadomo było, że wróżba musi mieć rację, miała więc zamiar bardzo uważnie i nieufnie obserwować w najbliższym czasie każdego.


zt

22

______________________


ocal swoje marzenia

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Szwajcaria/Argentyna
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1056
  Liczba postów : 410
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8405-freya-lethe-vacheron#237837
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8408-frejkowe#237862
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8407-poczta-frejki#237861
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8406-freya-vacheron#237859




Gracz






PisanieTemat: Re: Zachodni brzeg jeziora   Sob 20 Wrz 2014 - 13:34

Vacheron troszkę się obijała na początku września, chyba jednak dalej pochłonięta wakacyjnym rytmem życia, ale już od drugiej połowy miesiąca postanowiła wziąć się za siebie i dzielnie chodzić na zajęcia. Wszystkie. Bez wyjątku. Nawet wróżbiarstwo, do którego podchodziła chyba jeszcze gorzej, niż pies do jeża, chociaż nie mogła powiedzieć, żeby Gajka była niedobrą, niemiłą lub przerażającą nauczycielką. Pewnie właśnie dlatego, że już była na zajęciach u Glaber i wiedziała mniej więcej, że jest lepiej, niż się spodziewała po lekcjach wróżbiarstwa w Trausnitz czy Hechiceros, nie trzęsła się jak galareta, kiedy zmierzała na wyznaczone miejsce. Uważnie wysłuchała prowadzącej zajęcia brunetki, a kiedy nastał odpowiedni moment, postąpiła zgodnie z instrukcjami i wylała sterynę do wody, by już po chwili obserwować kształt, jaki utworzyła zastygając. W pierwszym momencie uśmiechnęła się lekko, patrząc na woskową sowę, bo to przecież zwierzę uznawane za symbol mądrości, jednak już po chwili mina znacznie jej zrzedła, kiedy przypomniała sobie, że we wróżbiarstwie sprawa wygląda nieco inaczej i ta urocza sówka oznacza smutek, nieszczęście i porażkę. Freya poczekała na swoją kolej, by ze smutną miną opowiedzieć profesor Glaber o swojej interpretacji, która nie mijała się za bardzo z prawdą i była prawidłowa, a gdy skończyły się zajęcia, prędko pozbyła się woskowej sowy i ruszyła do zamku. Ech, chyba jednak nie polubi się z wróżbiarstwem.

zt
Kostki: 6 i 5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1304
Dodatkowo : ścigająca
  Liczba postów : 545
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7393-katniss-johnson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7396-niezrozumiana-przez-nikogo
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7406-tutaj-katniss-johnson-zostaw-wiadomosc
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7405-katniss-johnson




Gracz






PisanieTemat: Re: Zachodni brzeg jeziora   Sob 20 Wrz 2014 - 17:46

Katniss, mimo tego, że nie przepadała za wrozbiarstwem, z braku inwencji na spożytkowanie wolnego czasu postanowiła przytuptać na zajęcia. Dodatkową zachętą do lekcji była jej lokalizacja. Gdyby lekcja przewyższyła zdolności Gryfonki do udawania, że potrafi przepowiedzieć przyszłość, zawsze mogła zagapić się na jezioro. Nigdy nie miała tego dosyć.
Kiedy przyszła, dużo osób już wykonywało swoje zadanie. Wróżenie z wosku? Andrzejki? Noc Duchów? Przecież dopiero połowa września. Jednak nic nie powiedziawszy, zabrała się za lanie wosku do wody, uważając, by się nie poparzyć. Nie byłoby w tym nic dziwnego, bo chyba już wszyscy wiedzieli, że Katniss ma szczęście do takich zabiegów. Tym razem jednak trafiła, jak chciała, a kształt, który się uformował, wyglądał na... sowę? To chyba oznaka madrości czy coś, prawda? Jednak nie na wrózbiarstwie. Tu wszystko musi być na opak, czyli nieszczęścia, smutek i te inne bzdety. Katniss zinterpretowała tę niepomyślną wróżbę przy pani profesor, w ogóle nie biorąc jej do siebie. Gdy nauczycielka kiwnęła głową, że może już odejść, zrobiła to, kręcąc głową  niedowierzaniem.

6 i 5
zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Szkocka wieś
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1135
Dodatkowo : Wilkołak, Kapitan Hufflepuffu, Ścigający
  Liczba postów : 541
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9348-emmet-andy-thorn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9349-nie-podchodz-bo-zagryze
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9350-sowa-emmeta#260306
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9351-emmet-andy-thorn#260313




Gracz






PisanieTemat: Re: Zachodni brzeg jeziora   Sob 20 Wrz 2014 - 18:21

Emmet wybrał się na lekcję wróżbiarstwa z dość mieszanymi uczuciami. Zajęcia te zawsze uważał za dość wygodny sposób na łatwą ocenę i miłe spędzenie czasu w odrobinę usypiającej atmosferze, dlatego przeniesienie się nad jezioro wprawiło go w zaskoczenie. Może w końcu nie będzie próbował ukryć notorycznego ziewania za jakąś książką?
W każdym razie, zjawiwszy się na miejscu, posłał pani Glaber serdeczny uśmiech i usiadł za jakimś chłopakiem. Nieszczególnie miał ochotę przebywać w pierwszym rzędzie, gdyż jego zdolności wróżbiarskie były raczej koszmarne. Dlatego, gdy dowiedział się o tej całej keromancji, uniósł brwi w wyraźnym zdziwieniu, jednak bez słowa sprzeciwu zabrał do pracy. Cała czynność, co prawda, nie szła mu najlepiej, lecz była wystarczająco dobra, aby uformował figurkę konia, która rzekomo miała wskazywać na wolnego ducha i szybko płynący czas. Puchon zdecydowanie nie miał przekonania w tej interpretacji, ponieważ niewiele rozumiał z tych oględnych opisów w podręcznikach, ale pani profesor widać uznała jego wiedzę za wystarczająco dobrą, po czym spokojnie mógł opuścić zajęcia.
/zt
Kostki 4 i 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Seul, Korea Pd.
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 1992
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 534
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9606-lavern-taeheon-earl
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9607-przemoknijmy-na-spacerze-w-deszczu#269146
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9608-modna-sowa-hehs#269150
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9609-lavern-taeheon-earl#269151




Gracz






PisanieTemat: Re: Zachodni brzeg jeziora   Sob 20 Wrz 2014 - 18:35

Najmłodszy Earl na wróżbiarstwie to zdecydowanie nowość, której nie chciał uniknąć. Cierpiał na nadmiar wolnego czasu, a udział w tych zajęciach wypełniał go chociaż w niewielkim stopniu. Nauczycielka już w pierwszych słowach zaciekawiła L'a sposobami przepowiadania przyszłości, lecz ze względu na swój charakter nie mógł polegać na takich rzeczach. Nie potrzebował tego całego widzę cię za dziesięć lat jako sławnego historyka, skoro i tak czerpał z życia tyle, ile był w stanie. Kierowała nim czysta ciekawość, toteż figurka przedstawiająca górę w porównaniu z książkowym opisem wprawiła Taeheona w zdziwienie. Nie oczekiwał aż tak jawnej interpretacji, toteż postanowił przerobić ją na własną wersję, która najwyraźniej przypadła nauczycielce do gustu. Kolejna niespodzianka, prawdę mówiąc, bo woskowym symbolu góry widział wielkie wydarzenie z przeszłości, a nie podstępnego przyjaciela czekającego, by zająć jego miejsce. Całą sprawę kompletnie zbagatelizował, choć miał nadzieję na poruszenie jej w odpowiednim towarzystwie. Może znajdzie kogoś, kto mu wyjaśni to wszystko w bardziej zrozumiały sposób. [/i]Może[/i], podsumował wiedzę, opuszczając brzeg jeziora, chcąc wykorzystać resztę wolnego czasu w maksymalnym stopniu.
/zt
Kostki 2 i 5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Galeony : 28
  Liczba postów : 28




Gracz






PisanieTemat: Re: Zachodni brzeg jeziora   Sob 20 Wrz 2014 - 21:07

Wieczór był chłodnawy, toteż zakryła ramiona wełnianym swetrem, nogi zaś opatuliła w długie zakolanówki broniące ją przed wiatrem. Wsunęła różdżkę w jedną z nich i wcisnęła ręce w kieszeń spodenek, po czym targana zarówno niechęcią do wieczornych zajęć, jak i potrzebą zintegrowania się z jakimiś przypadkowymi ludźmi podreptała na zachodni brzeg jeziora, gdzie mieli umówione wróżbiarstwo.
Keromancja? Brzmiało jak skrzyżowanie żaby z dziką fazą po nielegalnych proszkach, jednak przecież cały ten przedmiot opiewał w przykry mistycyzm i niezrozumiałe zależności. India wzruszyła ramionami i wsunęła rękę w torbę, wyjmując swoją porcję steryny i następnie podgrzewając ją nad spokojną taflą wody. Przypatrywała się kształtowi i manewrowała dłonią tak, by wyszło jej coś ładnego, nie wierzyła bowiem w prawdziwość wszystkiego czego uczyła się w murach Hogwartu. Och, jasne, ładnie przeskoczyła podstawowy próg nauki, ciągle jednak sceptyczna była w odniesieniu do kart, fusów i innych zabawek, w których namieszać można z premedytacją. Odpowiednia ilość wosku i byłaby przecież w stanie skroplić trójwymiarowego smoka.
To, co udało jej się uzyskać kształtem przypominało chyba nieco niedorozwiniętego motyla. Ćma, cokolwiek… Ewidentnie posiadało skrzydła i była pewna, że odpowiednie zaklęcie zmusiłoby kupę steryny do latania. India kucnęła nad tym, co uczyniła i starała się obejrzeć dzieło z każdej strony, by być pewną uzyskanego wyniku. Zauważyła, jak cudaczne rzeczy skroplili inni i ściągnęła brwi słuchając ich interpretacji. Och, czyli jednak oczywiste skojarzenia. Zerknęła w kierunku panny z Włoch, którą poznała kilka dni temu i wyszczerzyła się w jej kierunku, prawie natychmiast unosząc dłoń i zapraszając nauczycielkę w swoim kierunku. Była gotowa.
Motyl był bowiem symbolem zmian. Jeżeli zawachlował skrzydłami w Azji, w Ameryce waliły się budynki i ziemia rozwierała piaszczystą paszczę. Jednak kryło się w nim też coś eterycznego, co zmuszało ludzi do opisywania go jako stworzenie delikatne. Zmiany, które ją czekały były zatem zarówno drastyczne, jednak lekko powinna przez nie przejść. Nie była to zła wróżba. India patrzyła z niemałą satysfakcją, jak nauczycielka kiwała głową z lekkim uśmiechem i przytakiwała wszystkiemu, co dziewczyna z wdziękiem wypluwała między mrukliwymi „sądzę, że” i „jednakowoż uważam”.
/zt

5, 6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 21
Skąd : Ferrara, Włochy
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 80
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 106
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9479-runa-demetria-grimsdottir#263703
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9490-misfit#263847
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9489-maly-cwaniaczek#263844
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9488-runa-demetria-grimsdottir#263840




Gracz






PisanieTemat: Re: Zachodni brzeg jeziora   Sob 20 Wrz 2014 - 21:43

Runa nie planowała jakoś specjalnie zaszczycać wszystkich nauczycieli swoją obecnością na zajęciach, zwłaszcza tych dodatkowych, ale jakimś cudem pojawił się mały, śliczny ktoś, kto nie chciał jej dać spokoju w tej kwestii. Chodź Runka, będzie fajnie, wywróżę Ci coś super, na pewno mamy przed sobą obie jakąś piękną, świetlaną przyszłość! Z jednej strony Grímsdóttir nie miała powodu aby na ową lekcję nie przyjść, bo przecież była dobra z wróżbiarstwa i mogła sobie po prostu złapać jakąś milszą dla oka ocenę, a z drugiej po co przychodzić na naukę czegoś, co już się wybitnie ogarnia? Ot chociażby po to, aby zrozumieć, że wróżenie z kształtu konia nie jest takie proste, jak mogłoby się wydawać. Uśmiechy wymienione z Gryfonką były więc nieco fałszywe, ale kiedy tylko Glaber postanowiła naprowadzić zagubioną owieczkę na właściwy trop, ta szybko chwyciła wszystkie wskazówki i bezbłędnie odczytała swoją przyszłość. Chyba bezbłędnie, bo to w końcu przyszłość i dopiero się okaże, jaka ona będzie. W każdym razie nieokiełznany duch oraz szybki pęd życia były bardzo w stylu Demetrii.
Jeszcze zobaczymy.


Kostki: 4 i 4 Neutral
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VI
Wiek : 20
Skąd : Bośnia i Hercegowina, Gornji Vakuf
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 265
Dodatkowo : jasnowidzenie
  Liczba postów : 69
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9217-mila-f-zoellis#258130
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9219-i-don-t-want-to-be#258142
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9218-mila#258139
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9220-m-f-zoellis#258145




Gracz






PisanieTemat: Re: Zachodni brzeg jeziora   Nie 21 Wrz 2014 - 1:50

Pora nie należała do najprzyjemniejszych. Po ostatniej pisemnej burze od Xaviera Mila musiała poudawać, że na nauce zależy jej tak bardzo jak na jego spokoju, podjęła więc wysiłek i stawiała stopy tam, gdzie udało jej się dotrzeć bez większego spóźnienia. Minęła dwójkę rozgadanych studentów i niechcący wpadła na młodego Leightona, odbijając się od niego i cofając kilka kroków. Zerknęła w kierunku Jupitera i bąknęła ciche „przepraszam”, zaraz spuszczając z niego wzrok i kierując się do obwieszczonego miejsca spotkania. Ach tak, lekcja wróżbiarstwa.
Dźwignęła sterynę w łapki i końcówką różdżki ogrzała na tyle, by ta stopniała i kapała z cichym pluskiem w toń jeziora. Powoli i mozolnie formowała coś, co nabierało kształtów jakiegoś zwierzaka, jednak w pierwszej chwili nie potrafiła stwierdzić, czy to kuguchar, czy psidwak, czy może jednak gryf. Dopiero po dłuższej chwili zinterpretowała kawałek przetopionego wosku jako kłusującego konia i zastanowiła się głęboko nad jego znaczeniem. Szczerze powiedziawszy, nie była najlepsza z wróżb… Los był jednak po jej stronie. Zerknęła na Jupitera, który też głowił się nad swoim wynikiem i wydukała nachylonej nad nią Gai coś o wolnych duchach, rozpędzonych dzikich stadach i zmianach, które zaskoczą ją gwałtownością przybycia. Nie wiedziała, co plecie, język zaś ciągle jej się plątał, nauczycielka jednak zdawała się być zachwycona, toteż Mila uśmiechnęła się słabo i puściła płaskiego konika, by popłynął wraz z wodą jeziora i dokończył żywota zapewne gdzieś na dnie wśród rzeszy trytonów.
/zt

Kostki: 4, 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 21
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 5220
Dodatkowo : Wężoustość, legilimencja i oklumencja
  Liczba postów : 2696
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7093-rasheed-sharker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7094-rekinowe-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7096-rasheed-sharker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7190-rasheed-sharker




Gracz






PisanieTemat: Re: Zachodni brzeg jeziora   Nie 21 Wrz 2014 - 19:57

Jakiż smutny byłby świat, gdyby ludziom nie wpadały do głowy szalone i spontaniczne pomysły. Wyobraźcie sobie osobnika, który na samo słowo „wróżbiarstwo” reaguje albo nerwowym chichotem, zdecydowanie niepochlebnym, albo patrzy na wypowiadającego je osobnika jak na średnio zajmującego karalucha na talerzu w restauracji. Okej, skoro już to macie to teraz wyobraźcie sobie, że przychodzi on na zajęcia do Glaber, ot tylko dlatego, że nie miał nic innego do roboty. Rozróba murowana! Tymczasem tak poważnie: wszystkie punkty powyżej są aktualne, poza tym z demolowaniem otoczenia, wszak Sharker był poważnym studentem - prefektem. Nie mógł pozwolić sobie na takie durnoty jak pajacowanie na zajęciach, nawet mimo tego, że w gruncie rzeczy uważał je za taki sam stek bzdur jak runy. Może chciał się dowiedzieć czegoś więcej o przedmiocie, którego darzył szczerą niechęcią? Podobnie przecież miał z runami - był na nich kilka razy chociaż wcale nie musiał. Zjawił się więc i usiadł grzecznie, nawet postanawiając, że dziś będzie współpracował. Nie miał zielonego pojęcia co to za zaawansowane techniki depilacji dzisiaj odstawiają, bo w jego domu andrzejek się nie obchodziło i w ogóle nie widziano sensu w laniu wosku do czegokolwiek, nic już nie mówiąc o wypatrywaniu w nim tajemniczych znaków. Tak jakoś wyszło, że steryna przyjęła kształt konia, co oczywiście mówiło mu tyle co nic. Gaja przyszła mu jednak na ratunek i wyłuszczyła wszystko tak dobrze, że nie musiał się kłopotać z dokształcaniem. Oczywiście na następne zajęcia także nie planował przygotowań, bo kto wie czy takowe kiedyś dla niego nastąpią?

[zt]

Kostki: 4 i 4

______________________

Sorrow   I love your beautiful anger
* YOU ARE MY LIGHT * EVERYTHING MY HEART DESIRES * SHOW ME YOUR BEAUTIFUL ANGER * SORROW, KEEPING ME SANE * YOU TURN MY NIGHTS INTO DAYS *


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Boston, Stany Zjednoczone Ameryki
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1100
  Liczba postów : 373
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8032-sheila-v-villadsen#224823
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8039-mmm-chodz-zaznac-odrobiny-przemocy#224850
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8041-napisz-a-obiecuje-ze-cie-nie-postrzele#224854
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8033-sheila-v-villadsen#224826




Moderator






PisanieTemat: Re: Zachodni brzeg jeziora   Nie 21 Wrz 2014 - 20:31

Sheila ostatnio chodziła jakaś przygaszona. Po spotkaniu z tajemniczym chłopakiem w Izbie Pamięci, w samym środku dzikiej imprezy i przebudzona po lunatykowaniu, czuła się co najmniej dziwnie i źle. Jak mogła dopuścić do tego, aby durny księżyc wywlókł ją z dormitorium i wplątał w tak kłopotliwą sytuację? Na samą myśl zaciskała mocno wargi w przypływie rozpaczy. Chciałaby się nauczyć czegoś, co pozwoliłoby jej zatrzymać to okropne przebieranie nogami, zwłaszcza, że niejednokrotnie już nabiła sobie w ten sposób siniaki. Łupnięcia o lodówkę, poobijane palce czy nawet złamania nie są jej straszne, bo jej nocne przechadzki nierzadko bywają wspaniałymi, bardzo nieodpowiednimi i niebezpiecznymi  wyprawami. Dobrze, że chociaż nie zaczęła jeść przez sen, bo byłoby już w ogóle nieciekawie.
Wybierała się na wróżbiarstwo z odrobiną optymizmu, mając nadzieję, że także tym razem będzie miała okazję, aby odczuć jak bardzo poprawia jej się przy tym humor. Przywitała się z profesor Glaber z entuzjazmem, po czym wysłuchała uważnie jej instrukcji. Nie miała nigdy do czynienia z takimi praktykami, ale to było na tyle ciekawe, że już w odrobinie lepszym humorze wylewała sterynę na wodę. Biedna do tej pory nie sądziła, że nawet w taki sposób da się wróżyć (nic już nie mówiąc o sandałach). Wydawało się jej, że kształt, który powstał przypominał jabłko, co prowadziło nas do tego, że interpretacja była iście… gorąca. Villadsen zaczerwieniła się nieco, gdy przyszło jej rozmyślać o wielkiej miłości, a mimo, że wróżbitą Maciejem nie została na pewno, tak było to dość przyjemne przeżycie, dzięki któremu nieco się rozchmurzyła.

[zt]

Kostki: 3 i 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Kiszyniów, Mołdawia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 685
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 287
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9456-gemma-zaharov
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9459-farao
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9457-da-vinci
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9458-gemma-zaharov




Gracz






PisanieTemat: Re: Zachodni brzeg jeziora   Pon 22 Wrz 2014 - 8:43

Gemma nie znała się na wróżbiarstwie, ale ciężko powiedzieć, aby za nim nie przepadała. Ogólnie lubiła naukę, dlatego planowała wybrać się na zajęcia. Nieważne, że nad jeziorem, gdzie teoretycznie powinno być zimno. Ubrała się po prostu cieplej, teleportowała do Hogsmeade, a potem było już z górki. Nieco wiało, ale to nic. Stanęła w końcu na brzegu, w oczekiwaniu na nauczycielkę. Przestępowała z nogi na nogę, aż w końcu się zjawiła. Przywitała się z nią uprzejmie, po czym słuchała o czym mówi. I analizowała to, co mają zrobić. Że niby lać wosk, a nie wodę, tak dla odmiany? No cóż, da się zrobić.
Wzięła te wszystkie przybory i zaczęła swą KEROMANCJĘ, czy jakkolwiek to się w ogóle nazywa.
Wyszło jakieś jabłko, które w sumie tak trochę przypominało serce, a to się kojarzyło z miłością, blablabla.... Zaharov nawet nie wiedziała, kiedy się tak rozgadała, że każdy by stwierdził, że bajdurzy od rzeczy, ale nauczycielka była zadowolona. No więc krukonka też.

3,6, najdłuższy post ever

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 627
Dodatkowo : rezerwowy pałkarz, wężoustość
  Liczba postów : 1439
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4683-scarlett-maya-saunders
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4686-masz-sms
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4687-sms
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7174-scarlett-maya-saunders




Gracz






PisanieTemat: Re: Zachodni brzeg jeziora   Pon 22 Wrz 2014 - 9:12

Wróżbiarstwo? Och, co za głupota. Jednak Scarlett była zbyt ambitna, aby tak po prostu sobie odpuścić. Co prawda zbierała się na miejsce dobre kilka godzin i generalnie czuła w kościach, że się spóźni, ale to nic. Makijaż musiał być idealny, w końcu miała siedzieć nad jeziorem z bandą oszołomów. Niech więc choć się wyrożnia. A że był wieczór i doprawdy mało kto zwrócił na to uwagę? Bitch, please, to nieistotne. W każdym razie dotarła wreszcie na miejsce, dosyć za późni, ale to nic. Ważne, że opatuliła się ciepło i mogła rzucić się na te okultystyczne bzdury. Wróżby z wosku, też coś, kto to wymyślił? No, ale dobrze, jak mus, to mus. Dlatego wzięła swoje przybory i tak to się zaczęło...
Ulała coś nieokreślonego, chyba to była chmura, ale pewności nie miała. Przyglądała się temu ustrojstwu dobre kilka minut, bo nie miała pojęcia co powiedzieć, aby to jakoś brzmiało. O ile wróżby mogą jakoś brzmieć. Coś tam wydukała, ale nauczycielka nie była zadowolona. Trochę jej więc podpowiedziała. Jakieś zmiany, chujemuje dzikie węże... no, ale grunt, że ostatecznie jakoś przebrnęła i po chwili mogła śmigać z powrotem do domu.

1,1
z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 22
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 245
Dodatkowo : jestę planetę
  Liczba postów : 182
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9518-jupiter-leighton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9520-i-like-it-loud
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9519-don-t-stop-the-music
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9521-jupiter-leighton




Gracz






PisanieTemat: Re: Zachodni brzeg jeziora   Pon 22 Wrz 2014 - 9:37

O kurwa. Jupiter postanowił iść na wróżbiarstwo. Czyli coś, co wraz z astronomią i historią magii znajdowało się na jego czarnej liście. Ale Charlie i Chloe go wykopały z domu, tzn. głównie krukonka, aby wreszcie ruszył dupsko na zajęcia i może zdał w końcu ten rok. Baaardzo marudził i baaaardzo mu się nie chciało, ale co miał robić? Wieczór zimny, sam do pubu nie pójdzie, w Lunie dziś nie pracuje... westchnął więc, wywracając oczami i teleportował się do Hogsmeade, a potem szedł żwawym krokiem w kierunku hogwarckich błoni. I kiedy był już na miejscu, przystanął, sluchając nauczycielki. W pewnym momencie zaś poczuł, jak ktoś w niego uderza. Obrócił się zdziwiony i dojrzawszy jakąś dziewczynę, uśmiechnął się do niej lekko i bąknął coś w stylu "spoko". Potem wrócił do zajęć.
A kiedy nadeszła godzina zero, czyli wylewanie wosku, nie ogarnął, że tamta na niego zerka. Po prostu robił swoje. I jego wróżba przypominała... konia. Tak, to był koń, rzekł uradowany Leighton, po czym zaczął gadać jakieś banialuki na temat pędu i szczęścia, a nauczycielce się podobało, co wprawiło go w niemałe zdumienie. No ale fajnie, bo mógł już sobie pójść.

4,3
z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1486
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 1356
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7531-katherine-nadia-russeau#211124
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7534-kat-russeau
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7533-poczta-kat-russeau#211125
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7535-katherine-nadia-russeau




Gracz






PisanieTemat: Re: Zachodni brzeg jeziora   Pon 22 Wrz 2014 - 10:43

Kostki: 2, 1

Katherine średnio lubiła wróżbiarstwo ponieważ tajniki tej sztuki zawsze były dla niej czymś odrobinę oszukanym. Ktoś wymyślił sobie taką a nie inną interpretacje i to tej właśnie sztuki mieli się trzymać. Mimo wszystko była jednak osobą, która na zajęcia jako tako starała się uczęszczać. Trochę zdziwił ją fakt, że lekcja odbędzie się nad zachodnim brzegiem jeziora a nie w sali od wróżbiarstwa. Szybko jednak się o tym dowiedziała, więc w miarę na czas dotarła na zajęcia. Akurat gdy pani profesor tłumaczyła wszystkim co będą robić. LAnie z wosku, uwaga aby się nie poparzyli. To oczywiście było wiadome, ale Katty często miewała pecha. Gdy zabrała się za sterynę, utworzyło jej się coś na wzór góry. Ciężko jej szło z interpretacją, więc pani profesor jej odrobinę pomogła.
-Góry przenosić, coś trudnego i ciężkiego, tylko tyle jestem w stanie powiedzieć. Chociaż z drugiej strony, przenosić góry to dokonać czegoś niemożliwego- powiedziała do pani profesor tym pewnym siebie tonem, chociaż pod koniec już był on mniej pewny, bo przecież Kat nie była znawczynią wróżbiarstwa. Pani profesor dopowiedziała jej o fałszywym przyjacielu jeszcze, no i tutaj był ten moment, gdy Katherine podziękowała i opuściła zajęcia by potem całą drogę zastanawiać się nad słowami wróżby i czy aby naprawdę się one spełniają, bo jeśli tak to nie miała ochoty by ktoś kto jest jej bliski okazał się czarnym charakterem i zajął jej pozycję, mocno wypracowaną pozycję w szkole. Westchnęła i odgoniła od siebie czarne myśli kierując się w stronę szkoły.

zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 25
Skąd : Oxford, Anglia
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 171
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 368
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7685-nickodem-hamillton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9146-naczelny-fanatyk-sztuki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7690-prosze-o-list-drogi-watsonie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7691-nickodem-hamillton




Gracz






PisanieTemat: Re: Zachodni brzeg jeziora   Pon 22 Wrz 2014 - 12:27

Choć Nickodem przez długi czas gardził wróżbiarstwem, z biegiem czasu polubił je. Okazało się przecież, że korzystali z tych umiejętności tak przez niego kochani Starożytni Grecy. A poza tym niezmiernie kojarzyło mu się z Jeanette, której w tym momencie mu tutaj brakowało. Jak to się stało, że choć była młodsza, skończyła Hogwart przed nim? Ach, no tak, przerwa w nauce.
Skupił się na swojej wróżbie, przyglądając z uwagą kształtowi, jaki przybrał wosk. Przypominał mu nieco sowę, dlatego postanowił wybrać ten a nie inny symbol. Nierówne skrzydła, zakrzywiony dziób, no ale jednak sowa.
Nie był to jednak dobry omen, ponieważ mówił o nieszczęściu i smutku. Czyżby to miało mieć coś wspólnego z quidditchem? A może chodziło o coś zupełnie innego? W tym momencie nie wiedział, co o tym sądzić, ale mimo wszystko nie był zachwycony tą interpretacją.

z/t

Kostki: 6 i 6 :orly:
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Hereford, Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1231
Dodatkowo : najmłodsza Blythe, klon Psyche
  Liczba postów : 1084
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8678-utopia-blythe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8680-utopia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8682-utopia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8681-utopia-blythe




Gracz






PisanieTemat: Re: Zachodni brzeg jeziora   Pon 22 Wrz 2014 - 12:31

Sowa? Dlaczego to musi być akurat sowa?
Utopia wpatrywała się tępo w swoją wróżbę, niezbyt z niej zadowolona. Ze wszystkich ptaków latających po tym świecie najbardziej nie lubiła sów, mimo że to tak pożyteczne stworzenia. A teraz ona raczyła pojawić się w jej wróżbie, jak gdyby nigdy nic. Od początku mogła się domyślać, że to zły znak, aczkolwiek musiała jeszcze upewnić się w podręczniku.
I miała rację. Nieszczęście. Jeszcze tylko tego jej brakowało! Ciekawe, co takiego trafiło się pozostałym?
Ukradkiem rozejrzała się po klasie, dostrzegając że L trafił na górę, która również nie była zbyt ciekawym wynikiem, a Freya miała dokładnie to samo, co ona. Czy naprawdę ten wosk nie mógł zmieniać się w inne kształty? Wszędzie sowy! Zaczynała się czuć jak schizofreniczka.

Kostki: 6 i 5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 128
Dodatkowo : ścigający
  Liczba postów : 155
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8507-matthew-temples
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8508-gryze-drapie-ryje-banie-ale-moze-ktos-sie-skusi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8528-sowka-matta#241270
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8526-matt#241268




Gracz






PisanieTemat: Re: Zachodni brzeg jeziora   Pon 22 Wrz 2014 - 15:02

Na zachodni brzeg jeziora chłopak dotarł lekko spóźniony i zadyszany no ale liczy się wysiłek prawda? Nie był jeszcze zbyt rozgarnięty bo dopiero co wrócił do szkoły i w przeciwieństwie do innych nie zdążył wdrożyć się w jej tryb pracy. Po grzecznym przywitaniu z panią profesor wysłuchał co ma do powiedzenia i na czym będą polegać dzisiejsze zajęcia. W sumie to nie wydawało się być takie trudne no ale zobaczymy. Później dokładnie według instrukcji wylał sterynę na wodę i zaczęło się wielkie przyglądanie i interpretowanie. Po dłuższej chwili rozmyślań doszedł do wniosku, że to musi być sowa. Niestety na tych zajęciach nie mógł się cieszyć z takiego symbolu, który oznaczał nieszczęście, porażkę i smutek. W sumie cieszył się, że interpretacja poszła mu bardzo dobrze ale z drugiej strony wolałby nie znać tego symbolu i żyć w błogiej nieświadomości i radości. No ale nie ważne. I tak sądził, że sam kieruje swoim losem więc nie będzie dopuszczał do siebie porażki.
/zt

Kostki: 6, 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : czarodziejska wioska Frihet, Szwecja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 734
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 554
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8096-leonardo-taylor-bjorkson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8122-chodz-do-leosia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8123-sowka-leosia#225778
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8124-leonardo-taylor-bjorkson#225780




Gracz






PisanieTemat: Re: Zachodni brzeg jeziora   Pon 22 Wrz 2014 - 21:50

Leonardo z lekką niechęcią wypisaną na twarzy udał się na zachodni brzeg jeziora. Nie dość, że wróżbiarstwo nie było przedmiotem, za który chciałby wskoczyć w ogień, to jeszcze wybranie sobie miejsca takiego jak zachodni brzeg jeziora było naprawdę mało przyjemnym wyjściem. Nie dość, że orientacja w terenie młodego Gryfona była dość kiepska, to jeszcze pogoda wcale nie sprzyjała lekcjom prowadzonym na dworze. Nie protestując jednak ani nie idąc na łatwiznę Björkson jako przykładny prefekt powędrował prosto na zajęcia, co jakiś czas otulając się szczelniej płaszczem. Miał nadzieję, że skończą się szybko i nie będzie musiał za bardzo się na nich wysilać. Uśmiechnął się lekko na przywitanie do nauczycielki, kiwając głową.
- Dzień dobry - rzucił cicho, ale grzecznie, zajmując jedno z miejsc przeznaczonych dla uczniów. Na szczęście pani profesor chyba znała dobrze ich stosunek do przedmiotu, ponieważ nie mówiła zbyt długo, nie przynudzała i kazała im wykonać tylko jedno krótkie, proste ćwiczenie. Wielki plus dla niej właśnie za takie zachowanie. Wyciągnął pospiesznie materiały potrzebne do wzięcia udziału w lekcji i czekał na dalsze instrukcje. Kształt, jaki utworzyła steryna to sowa. Leonardo uśmiechnął się triumfalnie i zaczął interpretować znak, gdy podeszła do niego panna Glaber. - To nie jest symbol, z którego należy się ucieszyć. Kojarzona z mądrością i powagą z wróżby interpretowanej z cienia jest synonim nieszczęścia, porażki i smutku - wypowiedział wykutą na pamięć formułkę, którą kiedyś udało mu się przez przypadek zapamiętać. Nauczycielka była bardzo zadowolona z jego interpretacji i wypowiedziała na głos słowa, w które Leonardo nigdy by nie uwierzył: nigdy nie zastanawiałeś się nad posadą nauczyciela wróżbiarstwa? Pokręcił przecząco głową i po zakończeniu lekcji czym prędzej udał się do zamku, coby nigdy więcej nie musieć rozważać takiej możliwości.

Kostki: 6 i 3

/zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Sofia, Bułgaria
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 765
Dodatkowo : szukający
  Liczba postów : 682
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6588-tanner-chapman
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6591-tannerowe#185457
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6592-sowka-tannera#185458
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7242-tanner-chapman




Gracz






PisanieTemat: Re: Zachodni brzeg jeziora   Wto 23 Wrz 2014 - 10:34

Tanner wcale nie miał zamiaru przychodzić dzisiaj na lekcję wróżbiarstwa. Tak się jakoś złożyło, że nie miał ciekawszych planów, nie było nic innego do roboty, bo Angven jakoś ostatnio mu uciekła. Oczywiście na lekcję wpadł odrobinę spóźniony, bo z jego roztargnieniem nie miał pojęcia, że lekcja odbywa się na dworze, a nie w wierzy, jak zawsze. Dotarcie na błonia z zamku było trochę kłopotliwą sprawą. Do tego piekielne schody, które chyba zawsze wyczuwały, że się gdzieś spieszy, postanowiły dzisiaj, wyjątkowo polecieć w innym kierunku niż potrzebował. Zrezygnowany chłopak szybko udał się na zachodni brzeg jeziora, ale gdy dotarł na miejsce, ludzie zaczynali już powoli interpretować swoje powstałe kształty. Sam szybko wziął jeden przedmiot z torby i uśmiechnął się krzywo do nauczycielki, starając się odczytać coś z jego kształtu. Gdy nadeszła jego kolej, podszedł do niej, wywracając oczami.
- Na pewno jest to chmura. Symbolizuje ona nowe możliwości. Możesz za tym bodźcem pójść, ale możesz nie robić nic. Pytanie brzmi: czy warto stać w miejscu? - zapomniał o możliwości wyjścia ze skorupki, którą należało znać przy tak prostej interpretacji, ale nauczycielka i tak uśmiechnęła się do niego, mówiąc, że poszło mu całkiem nieźle. Z durnowatym uśmiechem na twarzy Chapman pomaszerował dzielnie w kierunku zamku, mając nadzieję, że nigdy więcej nie będzie musiał uczęszczać na lekcję wróżbiarstwa.

Kostki: 1 i 5

/zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : III
Wiek : 23
Skąd : Toronto, Kanada
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1236
  Liczba postów : 468
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6002-cesaire-bernard-weatherly#171006
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6003-cezar-i-jego-rzymianie#171018
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6010-cezarowa-sowa#171255
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7381-cesaire-weatherly#207517




Gracz






PisanieTemat: Re: Zachodni brzeg jeziora   Wto 23 Wrz 2014 - 14:27

Nadszedł w końcu ten szalony dzień, kiedy Weatherly postanowił pojawić się na zajęciach, które nie były związane w żaden sposób z quidditchem i, o zgrozo, były one lekcją wróżbiarstwa, najbardziej chyba szaloną dziedziną, z jakiej odbywało się kształcenie szkolne. Nie wiadomo właściwie czego spodziewał się po tych zajęciach, czy wróżbiarstwo miałoby mu pomóc później w dorosłym życiu wygrywać miliony monet w pokera, bo przewidywałby, kto jakie ma karty czy też pomogłoby mu dokonywać mądrych wyborów na ścieżce kariery zawodowej, która na razie pozostawała dla niego jedną wielką niewiadomą, jednak Kanadyjczyk przyszedł we wskazane miejsce, by grzecznie wylać swój wosk do wody i z namaszczeniem go oglądać, po czym stwierdzić, że otrzymał chyba kształt konia. Nie miał jednak zielonego pojęcia, co to mogło znaczyć, bo przecież nigdy nie poświęcał zbyt wiele uwagi wróżeniu z czegokolwiek, ale profesor Glaber szybko przybyła mu z odsieczą, by mógł się dowiedzieć, że koń symbolizuje nieokiełznanego, wolnego ducha, a owa figurka ma zwiastować rok przemijający w szaleńczym tempie. Cóż, dlaczego niby nie? Cesaire podziękował za pomoc, mimo że dosyć obojętnie podszedł do wróżenia z wosku, które chyba jednak nie zrewolucjonizowało jego życia, po czym pożegnał nauczycielkę i ruszył z powrotem do zamku.

Zt
Kostki: 4 i 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Zachodni brzeg jeziora   

Powrót do góry Go down
 

Zachodni brzeg jeziora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

 Similar topics

-
» Zachodni brzeg jeziora
» Brzeg jeziora
» Pomost, na północnym krańcu jeziora
» Prawy brzeg rzeki
» Jezioro

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Tereny przy zamku
 :: 
blonia
 :: 
jezioro
-