IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Mała Przystań

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Skąd : Hogsmeade
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 34
  Liczba postów : 26




Gracz






PisanieTemat: Mała Przystań   Sro Paź 24 2012, 23:00

First topic message reminder :


Mała Przystan


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Greywatch Hill, Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 145
  Liczba postów : 133
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12912-casimir-spencer-moon#346975
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12916-casimir
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12915-poczta-casimira
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12914-casimir-spencer-moon#346981




Gracz






PisanieTemat: Re: Mała Przystań   Nie Cze 19 2016, 21:51

Chłopak pracował w wodzie niczym mrówka w głowie ciągle mając, że w dowolnej chwili którąś z jego nóg może złapać macka, która pociągnie go w dół i już nie puści. Dosyć sprawnie jak na swoje możliwości zbliżył się do łodzi, ale powstał kolejny problem: musiał wleźć w taki sposób, by nie przewrócić łodzi. Ten problem jak i to, że Tori aktywnie próbowała pomóc doprowadził do tego, że znalazł się na łodzi, tyle że w pozycji leżącej, przygniatając ledwo poznaną ślizgonkę.
Gdyby myślał sensownie, powinien jak najszybciej wstać. Było wiele ku temu powodów. Taka pozycja była wysoce niewskazana dla dżentelmena i rycerza, którym starał się być. Woda z jego przemoczonego ubrania oraz włosów skapywała strumieniami na blondynkę. I przede wszystkim w pobliżu wciąż czaił się olbrzym, który w każdej chwili mógł wywrócić ich niestabilną łódkę i utopić dwójkę nierozsądnych studentów.
Leżał jednak nieruchomo, zszokowany wpatrując się w oczy Tori. Dopiero w tym momencie, dopiero gdy mógł przyjrzeć się im z bliska, wyłapał w nich piękno, którego do tej pory nie dostrzegł, ba, którego nigdy w życiu nie widział. Chłopak oczarowany wlepiał w nią spojrzenie, wyłapując coraz więcej: włosy, usta, nos... wszystko to tak doskonale pięknie, jakby było mirażem.
- Obiecuje - powiedział ciężko kładąc dłoń przy jej policzku. Nie było w nim nic z tego spokojnego chłopaka, który z kamienną twarzą przyjmował kolejne obelgi. Widać było, że krew się w nim buzowała, połykał powietrze niepewnymi, urywanymi wdechami.
Nachylił się i pocałował ją. Długo utrzymywał ich usta złączone w pocałunku niecierpliwego człowieka, który dopiero co poznał czym jest mocne uczucie miłości. Było to coś, co mogło przerodzić się w namiętny pocałunek lub zostać brutalnie przerwane, w zależności od reakcji drugiej strony. W tym jednym momencie czuł się jednak przy tym na tyle szczęśliwy, że zapomniał gdzie się znajdują i w jak niebezpiecznej sytuacji mogą się znaleźć.
- Co to za trzy życzenia? - zapytał, gdy wreszcie po dłuższej chwili odsunął się od ust blondynki. Wrócił do rozmowy sprzed wieków, nim potwór zaatakował, jednak po prostu... nie wiedział co powiedzieć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Francja/Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 482
Dodatkowo : pół wila
  Liczba postów : 451
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12900-toralei-lacroix
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12903-zombie-ruletka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12904-fire
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12905-toralei-lacroix




Gracz






PisanieTemat: Re: Mała Przystań   Nie Cze 19 2016, 22:02

Najważniejsze, że się udało i choć na chwilę mogli zaznać pozornego bezpieczeństwa. Nie interesowało ją to, że jej sukienka jest cała mokra i zapewne przez swój kolor zaczęła prześwitywać. Najważniejsze było to, żeby się stąd wydostać. Na razie jednak może to dobrze, że pozostawali w ciszy i bezruchu? Może kałamarnica pomyśli, że ich tu nie ma i popłynie gdzieś daleko? Zostało im czekać, a potem jak najszybciej stąd odpłynąć. Nawet nie spojrzała, czy wiosła są nadal na łodzi. Miała nadzieję, że tak.
W natłoku tych wszystkim myśli na temat ratowania życia nie dostrzegła zmiany sposobu, w jaki na nim patrzył. Dopiero to jedno słowo powiedziane w tak charakterystyczny sposób... No nie. Trafiło go. Nie zamierzała tego zrobić. Na prawdę nie chciała. Jednak na 99% nie było to nagłe zauroczenie wywołane widmem śmierci, adrenaliną czy tym, że miło im się rozmawiało. To musiała być hipnoza. I to było w tym wszystkim najgorsze.
Gdy zaczął się do niej zbliżać nie wiedziała, jak ma zareagować. Odepchnięcie go mogło by wywołać jakąś gwałtowną reakcję i może przez to przywołać kałamarnicę? Albo... Albo wpadł by znowu do wody, a na to nie mogła by pozwolić. Dlatego pozwoliła mu się pocałować. I powiem szczerze, że nie musiała się jakoś specjalnie zmuszać, żeby przetrwać ten pocałunek. Może nawet miała na to ochotę? Samo odwzajemnienie go było na prawdę przyjemne. Ale w życiu by się do tego nie przyznała. Zresztą wyrzuty sumienia zżerały ją tak bardzo, że nie potrafiła tego ciągnąć.
- Po pierwsze, zabierz mnie stąd - Odpowiedziała od razu, gdy ten wspomniał o życzeniach, które sobie wymyśliła. Odwróciła spojrzenie mając nadzieję, że to przerwie hipnozę i wykorzystają jakieś zaklęcie czy wiosła by wrócić na brzeg. Odsunęła się od chłopaka szukając koca, by zasłonić nim prześwitującą przez sukienkę bieliznę. Ten jednak najwyraźniej również wylądował w wodzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Greywatch Hill, Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 145
  Liczba postów : 133
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12912-casimir-spencer-moon#346975
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12916-casimir
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12915-poczta-casimira
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12914-casimir-spencer-moon#346981




Gracz






PisanieTemat: Re: Mała Przystań   Nie Cze 19 2016, 22:23

- Zabrać. Tak, tak, dobrze - odpowiedział chaotycznie, krótkimi słowami, jakby wciąż był w innym świecie. Prośba dziewczyny sprawiła jednak, że powoli wracał do rzeczywistości. Podniósł się i rozejrzał się po pokładzie. Wiosła były, szata była, książek nie było, koców nie było. Czyli znowu nie tak tragicznie, bo akurat ocalało to, co najważniejsze, czyli szata, w kieszeni której miał różdżkę, oraz wiosła, które pozwolą im wrócić na brzeg. Chwycił wiosła i z niebywałą jak na niego szybkością zaczął z nich korzystać, zupełnie jakby byli w trakcie jakiegoś wyścigu.
Nagle jednak przestał wiosłować. Powodem były problemy Tori z przesiąkniętą sukienką. Chłopak mógłby wprawdzie niczym dureń wykorzystać sytuację i gapić się całą drogę, ale wciąż miał w sobie coś z rycerza rzucającego się na pomoc damom w opałach. Sięgnął po swoje szaty i owinął je wokół blondynki. Materiał szat pewnie w wyniku zamieszania nie był całkiem suchy, ale przynajmniej nie prześwitywał, dzięki czemu powinien zapewnić komfortową podróż do brzegu.
- Proszę - powiedział próbując nawiązać kontakt wzrokowy, a następnie wrócić do wiosłowania w tempie tak dużym, że na brzegu powinni znaleźć się w mgnieniu oka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Francja/Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 482
Dodatkowo : pół wila
  Liczba postów : 451
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12900-toralei-lacroix
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12903-zombie-ruletka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12904-fire
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12905-toralei-lacroix




Gracz






PisanieTemat: Re: Mała Przystań   Nie Cze 19 2016, 22:30

Muszą się jak najszybciej rozstać. Wtedy Cas będzie mógł wyrwać się z tego otumanienia. Kiedy on zaczął wiosłować sama zaczęła się zastanawiać nad jakimkolwiek sensownym zaklęciem, które mogło by im pomóc. Nic jednak nie przychodziło jej do głowy i dlatego też jedyna pożyteczna rzecz jaką mogła zrobić, to wypatrywanie czy aby na pewno nic ich nie goni. Ten cień nie pojawił się już przynajmniej przez te kilka chwil. Całe szczęście. Wolała jednak nie odwracać wzroku od wody. Między innymi dlatego, by nie patrzeć na gryfona.
Kiedy poczuła, że stają odwróciła się w jego stronę z paniką w oczach. Była przekonana, że coś się stało. Jednak ten po prostu chciał ją zasłonić. Poważnie? Nie wykorzystał okazji? Kolejne zaskoczenie z jego strony. W takiej sytuacji myśleć o tym, by nie było jej widać stanika... To nie najmądrzejsze. Ale zdecydowanie warte docenienia. Nie pozwoliła mu jednak nawiązać znów większego kontaktu.
- Dziękuję - Odpowiedziała tylko - Już nie daleko - Dodała widząc, że zaraz znajdą się przy przystani. Gdy tak się stało zeszła z łódki jakby ta ją parzyła. Obejrzała dokładnie przemoczonego chłopaka. Teraz już nic nie chroniło ich przed deszczem, ale i tak oboje byli mokrzy.
- Wszystko dobrze? Chodźmy do zamku. Na razie odpuszczę sobie szukanie potworów - To mówiąc złapała go za rękaw i pociągnęła w stronę Hogwartu. Bez słowa. Nie miała pojęcia, co może powiedzieć. Rozdzielili się przy wielkich schodach by udać się do dormitoriów i trochę ogarnąć. Z tego wszystkiego nawet nie zauważyła, że zabrała mu szaty.

z/t x2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Mała Przystań

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

 Similar topics

-
» Nabrzeże/przystań/keja.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Tereny przy zamku
 :: 
blonia
 :: 
jezioro
-