IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Klasa Wróżbiarstwa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 14 ... 24  Next
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 5162
  Liczba postów : 4469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Klasa Wróżbiarstwa   Pią 11 Cze 2010 - 18:27

First topic message reminder :


Klasa Wrozbiarstwa


 Do tej przytulnej klasy na szczycie wieży północnej, można jedynie wejść przez klapę w podłodze, do której prowadzi srebrna drabina będąca na siódmym piętrze. Wnętrze klasy wyglądem przypomina poddasze, bądź też herbaciarnię. Znajduje się tam około dwadzieścia stolików, a wokół nich małe pufy. Na co dzień okna są tu zasłonięte grubymi zasłonami, co sprawia, że pokój jest oświetlony jedynie dzięki wielu lamp w czerwonych kloszach. Na półkach w rogu pomieszczenia znajduje się natomiast wiele filiżanek i szklanych kul.

Opis zadań z OWuTeMów:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Wiek : 32
Skąd : Londyn Anglia
Galeony : -6
  Liczba postów : 58




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Sro 25 Maj 2011 - 22:10

Do sali wkroczyła kolejna puchonka, znowu blond. Zastanawiające, że prawie wszystkie puchonki to blondynki. Może dobiera się im godło pod kolor włosów? Usiadła, zdecydowanie bez większego entuzjazmu.Tymczasem Angie chciała zacząć swoją wróżbę. Powiedziała coś o kuli, co też niezwłocznie odnotowała w pamięci. Żadko kto widzi w kuli coś więcej niż zwykłą mgłę, do zobaczenia czegoś w niej trzeba uporu i wielkiej wyobraźni. Jej dość rzadko udawało się cokolwiek znaleźć.
-Doskonale. W takim razie...przygotuj się, rozluźnij. SPokojnie, nie będę wystawiała za to ocen-zauważyła, że dziewczyna siedzi spięta, jakby robiła dobrą minę do złej gry.
Drina przewróciła kartkę, by zobaczyć listę i odhaczyć jej obecność, po czym zmarszyczyła brwi. Na kartce widniało imię tylko jednej puchonki. Doprawdy, co za tupet! Przyjść na lekcję, na którą nie jest się zapisanym, i jeszcze bezczelnie okazywać swoją niechęć do przedmiotu. Westchnęła ciężko, ale obiecała sobie, że nie będzie oceniać dziewczyny, kto wie, może okaże się, że pozory mylą. Odezwała się więc:
-Niestety, nie ma cię na liście, ale możesz się dołączyć do lekcji, i tak mamy spore braki. Twoje nazwisko?
Spojrzała na zegarek. Wskazywał godzinę dużo późniejszą, niż powinien.
-No dobrze, dokończymy na następnej lekcji. Do widzenia, możecie iść. A ty-tu wskazała na puchonkę-chciałabym w końcu poznać twoje imię i nazwisko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 32
Skąd : Londyn Anglia
Galeony : -6
  Liczba postów : 58




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Sob 28 Maj 2011 - 18:55

Weszła do klasy, w której za chwilkę miały się zacząć zajęcia. Miała wielką nadzieję, że tym razem przyjdzie więcej ludzi, aczkolwiek wizja klasy oełnej słuchających jej uczniów wywoływała w niej delikatne poczucie paniki. Póki co nie poznała nawet dobrze swoich uczniów. Znała ich imiona, domy i tytuły, jedna z nich nie raczyła się nawet przedstawić. Może tym razem będzie lepiej, jeśli w ogóle ktokolwiek przyjdzie na lekcję. Z bzdurnych przyczyn, prawdopodobnie porównując swój ubiór do uczniów, dziś założyła pelerynę z trochę lepszego materiału, w cześniej spędziła pół godziny na układaniu włosów i kolejne pół na nakładaniu makijażu, piłowaniu paznokci i tym podobnych rzeczach, na które już długo nie zwracała uwagi. Wyglądałą na dużo bardizej zadbaną, niż zwykle, tak też się czuła. To uczucie jednak ją krępowało. Zajęła miejsce przy wielkim biurku, o jakie poprosiła dyrektora, w kącie sali, po czym otworzyła dziennik, pijąc herbatę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : IV
Wiek : 20
Skąd : Anglia, Devon
Galeony : 28
  Liczba postów : 27




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Pon 10 Paź 2011 - 15:11

Spokojnie szła korytarzem do klasy. Nie mogła się doczekać tej pierwszej lekcji w semestrze! Uwielbiała wróżyć. To było jej ulubione zajęcie, od kiedy nauczyła się czytać. Ciekawa była, co będą dziś przerabiać. Może wróżenie z fusów? To byłoby fajne, ale sny też by się nadawały. Jakie miała ostatnio? Nie potrafiła sobie ich przypomnieć. O! Prawie by się potknęła o wystający kawałek kamienia. Właśnie! Wczoraj śniła o tym, że szła korytarzem. Takim jak ten. Odwróciła się, a za nią zaczęły powstawać trupy. Szły, i szły za nią, a ona biegnąc potykała się o własne nogi. W końcu się przewróciła, a nad nią nachylił się jeden kościotrup.....
Wtedy się obudziła. Tak to był jej wczorajszy sen. Brrrr! Jennifer wzdrygnęła się na samo jego wspomnienie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 32
Skąd : Londyn Anglia
Galeony : -6
  Liczba postów : 58




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Pon 10 Paź 2011 - 20:15

Weszła, niosąc pięć woluminów pod jedną, i drugie pięć pod drugą pachą. Trochę się denerwowała, były to w końcu trzecie zajęcia w całej jej karierze. Nikt nie wiedział, co robiła pomiędzy nimi, i nikt się dowiedzieć nie powinien. W końcu komu wiedzieć, że była w świętym mungu, po tym, jak przez okropną wizję rzezi afrykańskich niewiniątek rzuciła się z drugiego piętra, łamiąc wszystkie możliwe kości, łącznie z tą w małym palcu, który wciąż nie zginał się, jak powinien? Nikt, dlatego też nikt, prócz dyrektora o tym nie wiedział.
Wchodząc do sali, nie spodziewała się spotkać nikogo wewnątrz. W końcu kogo dziś interesuje wróżbiarstwo? Oczekiwała niedługiego zwolnienia z powodu braku zainteresowania przedmiotem.Ktoś się jednak pojawił, i to ktoś nowy. Szybko położyła woluminy na swoim biurku i dwróciła się do dziewczyny, wykręcając palce ze zdenerwowania. Zawsze się denerwowała, gdy miała poznać kogoś nowego.
-Witam na lekcji wróżbiarstwa. Nazywam się profesor Drina, a ty jesteś...-zapytała, sięgając po kartkę i długpis. Nigdy nie miała pamięci do nazwisk.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 5162
  Liczba postów : 4469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Pon 10 Paź 2011 - 23:11

No przecież Bell nie mogłabym ominąć swoich najulubieńszych zajęć z którymi wiązała przyszłość (a przynajmniej tą najbliższą, czyli, że studia), więc pojawiła się z pewnym opóźnieniem ale jednak. To wszystko dlatego, że lekcje miały niby zacząć się o piętnastej, a nie zaczęły i ja (jako ja, nie Bell) już myślałam, że nic z tego, a tu taka urocza niespodzianka. Przyjmijmy, że Bell od początku wiedziała, że lekcja ma się odbyć, a spóźniła się bo tak, czyli jak to ona miała w zwyczaju. Z rudymi włosami, sterczącymi naokoło głowy, jakby od dwóch dni ich wcale nie czesała (czy to prawda, nie wiadomo!), wpadła do klasy, a raczej wdrapała się po tej cholernie stromej drabince. Uf. Opuściła za sobą klapę, że aż trzasnęła i odetchnęła pachnącym powietrzem, które przecież taki lubiła.
- Przepraszam, pani profesor! – zawołała z entuzjazmem, wcale nie zwracając uwagi na będące jeszcze w klasie dziewczę, gryfonkę chyba. Zajęła tylko swoje stałe i czekała co będzie dalej.

______________________


ocal swoje marzenia

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Rossington, Anglia
Galeony : 76
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 65




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Nie 23 Paź 2011 - 20:49

Mike wszedł przez klapę w podłodzę, wchodził po drabienie bardzo powoli w końcu nie chciał spaść i zrobić sobię krzywdy. Chłopak prawie natychmiast znalazł się w klasie od Wróżbiarstwa. Lubił to miejsce ponieważ znajdowało się bardzo wysoko, i zazwyczaj panował tutaj wyjątkowy spokój czego często potrzebował, miał dzisiaj ze sobą swoją towarzyszkę gitarę, ale czym ona by była gdyby nie wena chłopaka. Czuł dzisiaj sporą wenę i chciał ją dobrze wykorzystać a gitara było do tego niezbędna. Wszedł parę schodków w górę i usiadł wygodnie na jedną z puf, rozłożył wygodnie nogi i oparł na nią gitarę, wcześniej wyjmując ją z czarnego futerału. Brzdęknął końcówkami palców o pierwsze trzy struny, gitara wydobyła z siebie pierwsze dzwięki. Mike sprawdził czy gitara aby na pewno jest nastrojona po czym zamknął oczy i zaczął grać. Dzwięki roznosiły sie po sali w bardzo charakterystyczny sposób dając jakby upust muzyce która rozbrzmiewała bardzo delikatnie a zarazem i głośno. Mike czuł się dopełniony, potrzebował tego właśnie tu i teraz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 31
Skąd : Marsylia, Francja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 56
Dodatkowo : teleportacja, jasnowidztwo
  Liczba postów : 41




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Pon 1 Paź 2012 - 19:08

Jonathan szybkim krokiem przemierzał Hogwart. Za chwilę miała zacząć się jego lekcja, a warto by było, żeby jako nauczyciel się na niej zjawił, nieprawdaż?
Ostatkami sił wdrapał się na siódme piętro szkoły. „Jeszcze trochę tak pobiegam i będę mógł startować w mugolskich wyścigach...” - pomyślał, kiedy, ledwie żywy, otwierał klapę prowadzącą do klasy.
W pomieszczeniu panował zaduch. Opary jakichś wyjątkowo dziwnych kadzideł unosiły się w powietrzu, skutecznie je zagęszczając.
Chłopak machnął różdżką w kierunku okien, przez co rozwarły się one na oścież. Następnie usiadł pod ścianą, myśląc od czego mógłby zacząć naukę młodego pokolenia czarodziei.
- Chiromancja, krystalomancja, onejromancja... - mruczał sam do siebie, lustrując spis treści podręcznika, który w bliżej nieokreślonych okolicznościach znalazł się w jego dłoni. - Jak można w tak nudny sposób pisać o tak fascynujących rzeczach?! Nic dziwnego, że uczniowie nie przepadają za wróżbiarstwem. Oni go po prostu nie rozumieją! - po chwili zorientował się, że próbował debatować sam ze sobą.
Zirytował się nieco tym, że po raz kolejny złapał się na mruczenie do siebie. Będzie musiał nad tym popracować.
Usłyszał poruszenie pod klapą, toteż wstał i spojrzał władczo w tamtą stronę. Przecież nie wyrobi sobie szacunku, siedząc na podłodze, już pierwszej lekcji?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 22
Skąd : Dublin, Irlandia.
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 289
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 654




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Pon 1 Paź 2012 - 19:20

Krukon wcale nie był aż tak zdyszany. Nie biegł, tylko szedł spokojnie - to raz. A dwa, po co miał się spieszyć, wywalić na schodach, skoro starczyło tylko zejść po schodach z wieży Krukonów. Wyminął grupę chichoczących dziewcząt, rozmawiających pierwszoklasistów i grupę Gryfonów, stojącej niedaleko portretu Grubej Damy. A chłopaczyna sobie szedł z uśmiechem, dochodząc do kochanej sali wróżbiarstwa. Musiał być oczywiście na każdej lekcji, to przecież jego ostatni rok, którego nie mógł zawalić. Przecież nie mógłby wtedy dostać się na swoja ukochaną posadę aurora, o której marzył przez ostatnie czternaście lat. Pchnął drzwi i wszedł do środka pomieszczenia, w którym o dziwo nie było tak duszno jak wcześniej. Okna były pootwierane na oścież i było takie przyjemne zimno... Czyżby nowy nauczyciel? - myślał jeszcze przed wejściem do klasy. I myślał mądrze - nauczyciel siedział w klasie z podręcznikiem i mamrotał coś do siebie.
- Dzień dobry! - powiedział, a raczej w pół krzyknął i rozpromienił się. Zapowiadała się kolejna ciekawa lekcja, nie ma sprzeciwów. Usiadł sobie w drugiej ławce i czekał sobie na innych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Cardiff
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 164
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 102




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Pon 1 Paź 2012 - 19:21

Biedna Carter chyba była niepoczytalna, bo zdecydowała się iść na wróżbiarstwo, które uważała za wyjątkowo bezsensowne. To nic, ostatnio robiła dziwne rzeczy, to w tej sali raz na jakiś czas też się może pojawić. A może nauczy się czegoś pożytecznego, odkryje, co będzie dalej z jej mini depresją i podejrzanymi wahaniami? Nie, to nie ciąża. Wyjątkowo się ociągała. Kilka razy zatrzymała przy oknie, pogapiła w szybę i szła dalej, a może by tak skręcić i dojść gdzieś indziej? Po jaką cholerę ona przeszła przez tę klapę? Chyba chciała pooglądać sobie kolorowego nauczyciela. No bo był kolorowy. Rzucał jakieś podejrzane spojrzenia w stronę uczniów, źle mu z twarzy patrzyła, ale przecież nie pokaże tego po sobie. Jej mina męczennicy się teraz bardzo przydała, usiadła z nią sobie i wielkim westchnieniem i dalej się gapiła. Niech już ktoś tu przyjdzie, żeby mogła zacząć przeszkadzać, albo chociaż niech przyjdzie ktoś, żeby mogła się nad nim pastwić. Pierwsze pięć minut zajęć zawsze było najgorsze. Przynajmniej dla niej. To oczekiwanie i niepewność wyjątkowo ją irytowały, a jednak była ciekawa, pójdzie za to do piekła. Odgarnęła swój blond busz z twarzy i oparła łokieć na stole. Jak czegoś przypadkiem za chwilę nie zdemoluje, to będzie świetnie. Palce drugiej ręki dudniły o blat, może trochę popędzając, a cała jej postać parowała znudzeniem. Czy to zaraźliwe?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 31
Skąd : Marsylia, Francja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 56
Dodatkowo : teleportacja, jasnowidztwo
  Liczba postów : 41




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Pon 1 Paź 2012 - 19:45

Uczeń i uczennica. Razem dwoje. Jonathan podrapał się po czubku głowy.
- A witam - odpowiedział chłopaczkowi, nie zaszczycając go nawet przelotnym spojrzeniem.
Wetknął różdżkę za ucho i pomyślał. Nawet jeśli do rozpoczęcia lekcji nikt już nie przyjdzie, będzie mógł wprowadzić dowolną technikę wróżenia. Gorzej, jeśli finalnie uzbiera się nieparzysta liczba uczniów. Wtedy jednego dosięgnie klątwa bycia w parze z samym nauczycielem. Klątwa? A może błogosławieństwo? Cóż, to będzie zależne tylko i wyłącznie od nastawienia danego ucznia do wróżbiarstwa.
Jonathan zaczął kątem oka przyglądać się tym, którzy już przyszli.
Chłopaczek. Blondyn. Nawet przystojny. Po chwili Jonathan skarcił się w duchu. „To przecież twój uczeń, pacanie! Co prawda nie mógłbyś być jego ojcem, ale mimo to jesteś od niego ODROBINĘ starszy” - w głębi duszy miał nadzieję, że nie powiedział tego na głos. Przyszła kolej na tę drugą. Usiadła nieco dalej, więc Fabien musiał nieznacznie obrócić głowę. Zawiesił wzrok na ścianie, która znajdowała się za blondynką.
„Od razu można się zorientować, jaki ma stosunek do mojego przedmiotu. No cóż... będzie przeprawa.”.
Poczuł, jak po karku przebiega mu dreszcz. Pozamykał okna bardziej konwencjonalnym sposobem.
- Myślicie, że ktoś jeszcze nas zaszczyci? - zapytał przestrzeń przed sobą.
Nie oczekując odpowiedzi zaczął badać wyposażenie klasy. Otwierał każdą szafkę, zaznajamiając się z jej zawartością. Pracę w Hogwarcie rozpoczął stosunkowo niedawno, więc nie miał jeszcze po temu sposobności.
Kryształowe kule, książki, tygle do lania wosku... O, jest nawet herbata!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Bristol
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 648
Dodatkowo : rezerwowa szukająca
  Liczba postów : 982
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3996-clara-hepburn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3997-moja-mala-blondyneczko#119583
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3998-listy-do-panny-hepburn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7180-clara-hepburn




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Pon 1 Paź 2012 - 20:01

Zamiast siedzieć na lekcji w dość dusznej klasie wróżbiarstwa, Clara z wręcz dziką chęcią wybrałaby się na błonia z Danielem, złapać ostatnie promyki słońca. Jak strasznie żałowała, że nie chodzi z nim do klasy! Kiedy zdarzało się im mieć jakieś zajęcia razem, gryfonce mijały one w tempie ekspresowym...tak, nawet eliksiry.
W stosunku do niektórych pozostałych lekcji wróżbiarstwo było wręcz fascynującą alternatywą, ale to i tak nie zmieniało faktu, że Hepburn wolała by wręcz bezmyślnie wpatrywać w zdjęcie swojego ukochanego, niż wziąć się do roboty. W tym roku jakoś nie potrafiła wbić się w ten zwykły, szkolny rytm. Miała wrażenie, że ostatnimi czasy jej roztrzepanie wybiegło poza skalę. Trzeba było się jednak w końcu ogarnąć, więc zamiast znów uciec z lekcji, zaszywając się gdzieś z książką, udała się grzecznie do klasy wróżbiarstwa. Gdyby Clara znów "zapomniała" o lekcji pewnie dostałaby zdrowy opieprz od Daniela. Pocieszając się tym, że na wróżbiarstwie zwykle dzieje się coś ciekawego, przeszła przez klapę i znalazła się w klasie. Uprzejmie przywitała się z nauczycielem, po czym rozejrzała się po klasie. Max! O rety, jak dawno się z nim nie widziała!
- Siemka. - przywitała się po czym zajęła miejsce obok przyjaciela.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Cardiff
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 164
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 102




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Pon 1 Paź 2012 - 20:03

Po niej bardzo łatwo się było domyślić, jakie miała nastawienie. Czasami, a przynajmniej jeśli chodziło o negatywne nastawienie i jej irytację. A jednak tu siedziała, więc wróżbiarstwo niekoniecznie tak ją denerwowało. A i tak wolałaby iść na eliksiry. Mimowolnie zaczęła gapić się na tył głowy pewnego krukona, którego kojarzyła z widzenia i tylko z widzenia. Jakoś nigdy nie miała parcia na zapoznawanie się z tym blondaskiem. Wydawał się być wiecznie szczęśliwy, a to było głupie. Kto normalny się ciągle szczerzy, bez jakiegokolwiek powodu? Ona nawet jak czasem miała się z czego cieszyć pozostawała niewzruszona. Oby jednak pojawiła się tu parzysta liczba osób, bycie w parze z nauczycielem się jej nie bardzo widziało. Jeszcze zaczęłaby swoje dziwne wywody na temat tego przedmiotu, a on by się jeszcze wkurzył, albo zasmucił, albo kompletnie olał, trzeba jednak rozważać wszystkie możliwości.
- Niech pan to może wyczyta z fusów? - Rzuciła całkiem od niechcenia, bo to było pierwsze co napatoczyło się na jej język, po usłyszeniu tego pytania. Zdecydowanie nawet tego nie przemyślała, ale czy ona kiedykolwiek jakoś bardziej zagłębiała się w takie pierdoły? Dobrze, że się wysiliła na 'pana'. Ah i nadeszła jeszcze jakaś dziewoja. Naprawdę zaskakujące. Ludzie pchali się tutaj drzwiami i oknami. Sama Wilson swoją postawą musiała prezentować naprawdę smutny i aspołeczny obrazek. Who cares.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 22
Skąd : Dublin, Irlandia.
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 289
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 654




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Pon 1 Paź 2012 - 20:41

Nastawienie Maxa do lekcji? Przecież to był Krukon - większość ludzi na czarodziejskim świecie (a niestety większość ludzi to rozgwiazdy) powie, że Krukon lubi każdą lekcję, bez wyjątku. I chodziłby na każde zajęcia, nawet gdyby odbywały się z inną lekcją. Cóż, z Maxem było inaczej. A raczej - bywało różnie. Chociaż jedno pozostawało bez zmian - ZAWSZE nudził się na lekcjach Historii Magii. Oraz niemalże zawsze był pozytywnie nastawiony do Eliksirów. A do każdego nauczyciela mógł czuć respekt i szacunek - przecież należy im się za cierpliwość do uczniów, czyż nie?
W sali zaczynało zbierać się uczniów. Miło, przecież im więcej ludzi, tym lepiej - prawda? A liczba nieparzysta mogłaby przynieść im pecha. A ponoć Max nie wierzy w przesądy... Ale, ale - co robiłaby osoba bez pary? Osoby nieparzyste zawsze mają pecha. Chociaż tak mówią. Dlatego ukochaną liczbą Maxa jest szesnastka - a nawet on sam nie wie dlaczego. Urodziny jego matki?... Niee, one są dwudziestego piątego. Nikt nie wie, o co Maxowi chodzi z szesnastką. A może to numer jego kochanego gracza?... Bardzo możliwe.
Wyrwał się z przemyśleń. Obok niego usiadła Clara. Jak on dawno nie widział tej Gryfonki! Jednak wiele słyszał o tym, że Jest baaaaaardzo szczęśliwa ze starszym Slone. I mimo tego, że Max za dużo o rodzinie Slone słyszał, zawsze wolał tego młodszego, chyba był on w Slyherinie.
- Hej - odparł dziewczynie. Czy jeszcze ktoś to nich dołączy, czy będą oni tak zwyczajnie, nieparzyście siedzieć?...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 31
Skąd : Marsylia, Francja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 56
Dodatkowo : teleportacja, jasnowidztwo
  Liczba postów : 41




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Pon 1 Paź 2012 - 21:07

Nawet nie zorientował się, kiedy liczba uczniów w klasie powiększyła się o jeszcze jedną dziewczynę. Kiedy ułożył po swojemu filiżanki i spodeczki do wróżenia z fusów, zatrzasnął ostatnią szafeczkę.
Uśmiechnął się blado do nowo przybyłej, patrząc na jej dłonie. Po chwili jednak drgnął. Odezwała się blondynka. Odetchnął lekko, a na jego usta wtargnął grymas, aż do złudzenia przypominający cwany uśmieszek.
- Z fusów powiadasz? - odwrócił się do Carter tak raptownie, że z głowy spadł mu kapelusz, a różdżka wypadła zza ucha.
W porę ją pochwycił i wycelował w nakrycie głowy, które nie zdążyło spocząć na podłodze.
- Accio - mruknął, a przedmiot znalazł się w jego lewej ręce.
Nasadził go z powrotem na biały czerep, wetknął różdżkę za ucho i kontynuował.
- Może lepiej ty to zrób - postawił przed dziewczyną filiżankę z parującym brunatnym płynem, który nie wiadomo jak się tam znalazł.
Na tafelce wody pływały wartko listki, które tylko czekały, aby odczytać z nich... cokolwiek.
- No, śmiało. Nie sypałem tam niczego oprócz liści herbaty - mrugnął do dziewoi z przekąsem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Cardiff
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 164
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 102




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Pon 1 Paź 2012 - 21:48

W pewnej chwili zaczęła po prostu szukać rozdwojonych końcówek. Zapomniała gdzie tak konkretniej jest i co powinna tutaj robić. Szata była niewygodna i to na czym siedziała było niewygodne jeszcze bardziej. Wybitny pokaz zaklęć, zaprezentowany przez nauczyciela ją ominął, wielka szkoda, bo przecież mogłaby się nauczyć takiego przydatnego zaklęcia, które zna od pierwszej klasy. No i ma czego chciała. Pan hipster zareagował. Wolałaby żeby ją olał i przeszedł do zajęć, a tu nie, jeszcze jej kazał patrzeć się na zawartość tej filiżanki. Przez chwilę wpatrywała się w nią pustym wzrokiem, by finalnie spojrzeć na profesorka, który wydawał się już świętować wygraną. Nad czym? Tego Carter nie wiedziała, bo przecież nic sobie z panującej w szkole hierarchii nie robiła, to był tylko dodatek dla zakompleksionych nauczycieli z pozornym, za wysokim mniemaniem o sobie.
- Herbatę mogę ewentualnie wypić. Przyszłości raczej nie odkryję. - Mruknęła ponownie i dla większego akcentu wywróciła teatralnie oczami. Krukoni ponoć mieli w sobie pewien pierwiastek, który kazał im nieustannie pogłębiać wiedzę, Wilson natomiast nie odczuwała takiej potrzeby. Żyła w przekonaniu, że suche kartki niczego pożytecznego jej nie nauczą, zaśmiecą głowę miliardem niepotrzebnych informacji, których mimo wielkich chęci, nie będzie mogła wymienić na egzystencjalne przeżycia. Podniosła filiżankę i jak gdyby nigdy nic się z niej napiła.
- Fuj. Nie wróżę panu kariery w herbaciarni. - Skrzywiła się i wepchnęła herbatkę w dłonie Rousseta. Ależ jej wypowiedzi były niezwykłe głębokie, może gdyby się wysiliła, coś by tam zauważyła, wywnioskowała, jak to jednak u blondyny bywało, wygrywało negatywne nastawienie i upartość. Może nawet bezczelność? Czy była bezczelna odzywając się tak do nauczyciela? Robiąc to co robiła? Oh nie, oh nie, tylko niech nie odbiera krukonom punktów bo inni znienawidzą ją jeszcze bardziej. Ależ ją to strasznie obchodziło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Bristol
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 356
Dodatkowo : Teleportacja, jasnowidzenie
  Liczba postów : 702
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2988-chiara-ana-morello
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6119-czarka-sie-przechlala
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3065-chiara




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Pon 1 Paź 2012 - 23:05

Podobno to szczęśliwi czasu nie liczą, ale w tym przypadku to powiedzienie się nie sprawdziło. Chiara była już spóźniona na wróżbiarstwo, a do radosnych raczej się nie zaliczała. Może to dlatego, że nie miała czasu się na nikim wyładować, a może też z nadmiaru zadań domowych i wszystkiego innego, co teraz spadło jej na głowę.
Weszła do klasy trochę zadyszana, rozglądając się dyskretnie po sali. Hmm... zadziwiająco niski stan klasy, zazwyczaj było przynajmniej sześciu młodych czarodziejów na zajęciach, a tu tylko czwórka. Choć to powinno się zmienić. Sama Morello szczerze nienawidziła Wróżbiarstwa, ale przystojny nauczyciel zmusił ją do zmiany swojego podejścia, a przynajmniej częstotliwości chodzenia na te lekcje.
- Dzień dobry, przepraszam bardzo za spóźnienie. - Uśmiechnęła się delikatnie do pana Rousset i zajęła miejsce zadziwiająco blisko biurka. A więc tym mieli się dzisiaj zajmować, tak? Wróżeniem z fusów? Oby tylko nie wyszło jej coś złego, bo to uczyni ten dzień jeszcze gorszym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 22
Skąd : Leicester
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 270
Dodatkowo : Legilimencja i oklumencja, teleportacja
  Liczba postów : 300
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3795-keith-everett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3796-grube-relacje-chudego-keitha#113770
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3797-keith-everett




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Pon 1 Paź 2012 - 23:34

Właściwie wahał się czy ma ochotę iść na lekcje poświęcone zgadywaniu przyszłości. Mimo, iż uprzednia rozmowa rzeczywiście wzbudziła w nim zainteresowanie. Symbole odnoszące się do historii, jasnowidze, których przepowiednie stały się aż sławne... rozbudziło to w nim iskrę zaintrygowania. Chociaż zdrowy i bardzo logiczny rozsądek cały czas mu podpowiadał, że to niezupełnie poważne nauki. Wypracowanie, które próbował napisać owego dnia, kompletnie mu nie wychodziło. Dokuczał mu tylko głód (co za odmiana!), a wszelakie daty, czy fakty, które zwykle doskonale pamiętał ulatywały mu z głowy, uparcie zastępowane przez to banalne pragnienie. Cóż mu więc lepszego pozostawało, niż wybrać się na lekcje, która jakimś cudem chodziła mu po głowie? Jako, że z tym odrobinę zwlekał, ponad to kompletnie nie był pewnym jak się dostać do owej klasy (całe szczęście, ktoś z napotkanych uczniów wyjaśnił mu, że to ta klapa w suficie!), to na miejsce dotarł z modnym spóźnieniem. Ale był, oto się pojawił i starał się swoim nagłym wkroczeniem nie przerwać jakkolwiek zając. To też dość cicho prześlizgnął się po pomieszczeniu, po drodze gdzieś tam trafiając na spojrzenie Jonathana (że dzień dobry panie profesorze, czy że cześć, czy jak właściwie?) porzucając tą kłopotliwą formę przywitania po prostu bezpiecznie skinął w jego stronę głową. Kolejno szybko zajął wolne miejsce przy jednym ze stolików. No brawo, Everett na wróżbiarstwie! Z racji na raczej wyższą temperaturę w tym pomieszczeniu (a może po prostu było duszno?) podwinął odrobinę rękawy w luźnym czarnym swetrze, ukazując wychudzone nadgarstki, rozejrzał się przy tym po sąsiednich stolikach zastanawiając na czym polegają zajęcia na które to trafił.
I okropnie w tym pomieszczeniu niemal dusiło kadzidłami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Skąd : foggy london town
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 71
  Liczba postów : 115
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4416-deliah-slone
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4417-nie-za-slone#130845




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Wto 2 Paź 2012 - 19:00

Właśnie przeglądała w dormitorium zadziwiająco ciekawą książkę z Wróżbiarstwa. Za kilka godzin miała być lekcja i zamierzała się do niej przygotować. Był to jedyny przedmiot, który ją zainteresował, no może oprócz zaawansowanych zaklęć. Jednak to było coś innego, coś co ją jakimś cudem zainteresowało. A gdy ją coś interesuję traci rachubę czasu, po jakimś czasie jednak spojrzała na zegarek i zerwała się z łóżka. Spóźniła się i to zresztą jak zwykle przecież z tego była znana. Z spóźniania się i palenia w toalecie. No ale tego drugiego na razie nie poruszajmy. Jednak i tak dumnie wmaszerowała do sali, w której odbywała się lekcja i usiadła w pierwszej lepszej ławce. Ciekawe, że nawet na tej lekcji nie mogła się w pełni pozbyć tego olewatorskiego stylu życia. W sumie podobał się jej on i zamierzała go wbrew wszystkiemu pozostawić.
- Dzień Dobry profesorze i no przepraszam za spóźnienie - rzekła z tym jej uroczym uśmieszkiem na twarzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 31
Skąd : Marsylia, Francja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 56
Dodatkowo : teleportacja, jasnowidztwo
  Liczba postów : 41




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Wto 2 Paź 2012 - 19:49

- W takim bądź razie wielka szkoda, że poruszając dany temat nie masz o nim zielonego pojęcia - powiedział obojętnym tonem do blondynki, wpatrując się namiętnie w klapę w podłodze.
Swojej rzekomej przyszłości w herbaciarni nie skomentował. Wziął do ręki filiżankę, spodeczek odstawił na chwilę przed dziewczyną. Zerknął jeszcze na wejście do gabinetu. Weszła chyba już ostatnia dziewczyna. Więcej ich nie przyjdzie, a jeśli się myli, najwyżej wymyśli im jakieś twórcze zajęcie za spóźnianie się na zajęcia. Zatknął różdżkę za ucho i podszedł do okna.
- Nazywam się Jonathan Fabien Rousset. Na wasze nieszczęście, powinniście mówić do mnie „panie profesorze” - otworzył okno i spojrzał przez nie w dół.
Po chwili wylał za nie zawartość filiżanki.
- Rzeczywiście była niedobra - mruknął, patrząc w kierunku płynu, który powoli, acz nieubłaganie zbliżał się do twardego gruntu.
Spojrzał na filiżankę. Herbata pozostawiła osad. Wziął spodeczek i razem z drugim porcelanowym przedmiotem postawił sobie na biurku - wyczyści to później.
- Jeśli chodzi o mnie, to wszystko mi jedno. Zwracajcie się do mnie, jak wam lepiej, ale macie ultimatum: albo po imieniu, albo po tytule. Wszelkie określenie mnie zostawcie dla siebie - niby mówił to wszystko do uczniów, lecz cały czas wpatrywał się w ścianę za nimi.
- Przejdźmy jednak do istoty naszych lekcji. Ty - w ułamku sekundy wycelował różdżką w Maxa i przewiercił go przy tym spojrzeniem nefrytowych oczu. - Powiedz mi, proszę, czym jest wróżbiarstwo - spojrzenie miał puste, ale Krukon nie powinien mieć wątpliwości co do tego, czy jest rzeczywiście słuchany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 22
Skąd : Dublin, Irlandia.
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 289
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 654




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Wto 2 Paź 2012 - 20:16

Zdążył się już rozejrzeć po klasie, orientując się po osobach, trochę po otoczeniu... Zaraz, on przecież ową klasę znał bardzo dobrze. Przychodził tu na lekcje od już jakiegoś czasu. I od "jakiegoś czasu" zdążył owa lekcję polubić. A to naprawdę dziwne, przecież tyle ludzi nienawidziło tej lekcji. Zaraz - Max był dziwny. I wszystko jasne.
Oho, i już wyłapał pierwszy kłopot. Blondynka, siedząca niemalże na końcu. Jednak ma się ten dobry słuch. Usłyszał jej rozmowę z nauczycielem. Kroki na korytarzu i wspinaczkę też usłyszał. A otwarcie i zamknięcie klapy każdy już usłyszał, przecież to było na tyle głośne...
Jonatan Fabien Rousset. Albo "panie profesorze", jak kto woli. Max, czy twój mózg nie ma za dużo imion do zapamiętywania? Został wskazany do odpowiedzi. A jakie pytanie łatwe dostał... Charakterystycznie podrapał się po głowie.
- Wróżbiarstwo to dziedzina magii polegająca na przewidzeniu przyszłości za pomocą różnych technik, jak z fusów, kryształowej kuli, z ręki, z kart... - wytłumaczcie mi, bo kompletnie nie mam pojęcia - skąd Max to wie? Załapał się na jakieś korepetycje z wróżbiarstwa? A kto wie, może to zwyczajnie dziwoląg zapamiętał. Może i była prawidłowa. A może jednak nie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 31
Skąd : Marsylia, Francja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 56
Dodatkowo : teleportacja, jasnowidztwo
  Liczba postów : 41




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Wto 2 Paź 2012 - 20:39

Kiwnął głową i zamyślił się.
- Taka odpowiedź jest oczywiście poprawna - wetknął różdżkę w jej zwykłe u niego miejsce. - Ale ja będę wymagać od was trochę szerszego pojęcia na temat tej sztuki.
Wyszedł bardziej na środek klasy i ukrył dłonie w kieszeniach.
- Wróżbiarstwo to dziedzina magii. Z tym zgodzę się z waszym kolegą. Ale nie wymaga ona żadnych nadprzyrodzonych zdolności. Możecie nie wierzyć, ale istnieją nawet mugole, które parają się wróżbiarstwem. Oczywiście ich przepowiednie nie umywają się do przepowiedni czarodziejów, ale sam fakt, że to im wychodzi. Po drugie, bardzo dużo osób uważa, że wróżbiarstwo służy tylko i wyłącznie do przepowiadania przyszłości. Z takim stwierdzeniem spotkacie się zapewne w niejednym słowniku. A tymczasem wróżbiarstwo polega na poznawaniu jakby trzech stref czasowych - uniósł w górę dłoń z rozprostowanym kciukiem, palcem wskazującym i tradycyjnym. - Przyszłość, przeszłość i teraźniejszość - przy wypowiadaniu poszczególnych wyrazów zaginał kolejne palce, od środkowego poczynając.
- Dajmy na to, chiromancja. Z dłoni wyczytamy o przyszłości danego człowieka tyle samo, co na temat jego przeszłości oraz obecnej sytuacji życiowej. Podobnie jest z tarotem, ale karty poznajecie dopiero na studiach. Dzisiaj skoncentrujemy się na wróżeniu z odlewów woskowych. Każdy z was zaraz podejdzie do tejże zacnej szafeczki - tu wskazał brodą komódkę obok siebie - i wyciągnie z niej dla siebie jeden tygiel, kostkę wosku w dowolnym kolorze, klucz i miseczkę, po czym zajmie swoje dawne miejsce. Zrozumiałe? Więc do dzieła! - klasnął w dłonie.
Aż dziwne. Patrzył na nich... Normalnie....


/proszę o napisanie w poście, jakiego koloru jest wybrana przez Was kostka/
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Bristol
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 356
Dodatkowo : Teleportacja, jasnowidzenie
  Liczba postów : 702
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2988-chiara-ana-morello
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6119-czarka-sie-przechlala
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3065-chiara




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Wto 2 Paź 2012 - 21:06

Chiara trochę zamulała, siedząc sama i wpatrując się intensywnie w nauczyciela. Zarejestrowała tylko, że można mu mówić po imieniu, co z pewnością będzie robić. Te wszystkie zwroty "panie profesorze/pani profesor" były już nudne, kiedy powtarzało się je parę razy dziennie, przynajmniej będzie jakaś miła odmiana.
Dobrze, że nie będą się zajmować tarotem. Nienawidziła wróżyć z kart, zawsze jakoś niefortunnie się układały. I do tego większość z nich się zgadzała, co było zdecydowanie nieprzyjemne. Zamknęła na moment oczy, próbując przegonić wszystkie wcześniejsze wizje, które na nowo pojawiły się w jej głowie. Jednak ta najstraszniejsza, bo dotycząca Chrisa, nie chciała zniknąć i teraz ciągle miała ją przed oczyma. Opuściła głowę, zaciskając oczy i usta. Stop, nie tu i nie teraz. Nie mogła okazać słabości przy tylu uczniach, a wspomnienie swojego przyjaciela bolało nadal przeokropnie i za każdym razem wyciągało z niej łzy.
Podniosła się szybko z miejsca, zajmując umysł czymś pożytecznym. Stanęła przed szafeczką i po dłuższym zastanowieniu sięgnęła po kostkę w kolorze indygo. Barwa lawendy, a te kwiaty zawsze dodawały jej otuchy. Wróciła na swoje miejsce, obracając mimowolnie wosk palcami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Bristol
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 648
Dodatkowo : rezerwowa szukająca
  Liczba postów : 982
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3996-clara-hepburn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3997-moja-mala-blondyneczko#119583
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3998-listy-do-panny-hepburn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7180-clara-hepburn




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Wto 2 Paź 2012 - 21:36

Clara musiała się bardzo wysilić, aby wyglądać co najmniej przytomnie. Nie to, że nie chciała poświęcić swojej całej uwagi Rousset'owi i temu co mówił, wręcz przeciwnie! Po prostu gryfonka co chwilę odpływała w myślach w coraz to nowsze i ciekawsze miejsca, do rzeczywistości wracając tylko wtedy kiedy Jonathan nieświadomie podniósł głos o oktawę.
Z niemałym ociąganiem wstała od stolika, kierując się do komódki na którą wskazał nauczyciel. Jeszcze nie zdecydowała jak będzie się do niego zwracać, odłożyła rozmyślania na ten temat na nieco później, ewentualnie na moment kiedy będzie go musiała o coś zapytać. Na razie skupiła się na wybraniu kostki w pasującym jej kolorze - wybór padł na jasno błękitną. Nie było ku temu jakiegoś konkretnego powodu, kolor po prostu dobrze się prezentował.
Z szafeczki zgarnęła jeszcze klucz, miseczkę oraz tygiel, po czym wróciła na swoje miejsce, czekając na dalsze polecenia.


Ostatnio zmieniony przez Clara Hepburn dnia Wto 2 Paź 2012 - 21:56, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Cardiff
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 164
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 102




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Wto 2 Paź 2012 - 21:38

Wzruszyła ramionami ponieważ przeszła jej ochota na drażnienie się z hipsterskim nauczycielem. To nie było warte jej zachodu, słów, myśli, a nawet spojrzeń. Czekała na to, co będzie dalej i możliwe, że nawet przysnęła, bo kiedy ponownie otworzyła oczy ludzie podchodzili do szafki, coś z niej wyciągając. No nie będzie już takim hejterem, postara się popłynąć z prądem i jakoś uaktywnić, minimalnie, ponieważ pracowała w trybie oszczędzania energii i zbędne ruchy mogłyby przynieść niekorzystne dla wszystkich efekty. Podniosła się z pufy i jakże była z tego powodu zadowolona! Ujrzała gdzieś pośród bandy plebsu swoją Czarkę. Prawie się ze szczęścia posikała. Tak duchowo oczywiście, ponieważ jej sparaliżowane mięśnie twarzy przeżyłyby szok, gdyby zaczęła się gwałtownie uśmiechać. Miliard lat dziewczyny nie widziała i chyba musiała jej udzielić reprymendy. PANI PREFEKT SIĘ ZNALAZŁA, małą, szarą Carter można już zapomnieć?! Blondyna się tak łatwo nie da, była zdeterminowana i chyba wepchnęła się przed kogoś, to nic!
- Morello, a właściwie co ty robisz na wróżbiarstwie? - Bo to wcale nie było takie oczywiste, że ona by przyszła, Wilson pamiętała o jej awersji do tych zajęć. Ponieważ krukonka była trochę od niej niższa, stała za nią na palcach i wpatrywała wyczekująco. W końcu nadeszła jej kolej i musiała wyciągnąć wosk. Czerwony, prawie buraczkowy? Cóż to oznaczało? Symbolika kolorów wcale się jej nie widziała dobrze. Poszła więc i usiadła ponownie. Tym razem już z Czarką.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Bristol
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 356
Dodatkowo : Teleportacja, jasnowidzenie
  Liczba postów : 702
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2988-chiara-ana-morello
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6119-czarka-sie-przechlala
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3065-chiara




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Wto 2 Paź 2012 - 21:53

Siedziała tak sobie i siedziała, wpatrując się w małą, niepozorną kostkę wosku spoczywającą teraz na stoliku przed nią. Symbolika kolorów coś jej mówiła, ale prawdę mówią nigdy wróżbiarstwa się nie uczyła, bo po prostu nie było jej to do szczęścia potrzebne. Wolała skupić na jakiś bardziej, jej skromnym zdaniem, życiowych i przydatnych przedmiotach, jak na przykład zaklęcia czy OPCM. Cóż więc mógł oznaczać ten przepiękny kolor? Jakoś nie wzbudzał jej zaufania, już nie. Jeszcze przed chwilą była pewna, że dokonała dobrego wyboru, teraz miała ochotę wstać i wymienić kostkę, jednak wiedziała, że Jonathan jej na to nie pozwoli. Intuicja, pierwsze przeczucie i tak dalej... przekleństwo.
Nagle gdzieś z tyłu usłyszała bardzo znajomy i utęskniony głos. Tak jednak ją to zaskoczyło, że skoczyła na równe nogi i odwróciła się do niespodziewanej towarzyszki. Carter! Matko, nie widziała jej chyba tysiąc lat! Nie zmieniła się przez ten czas w ogóle, ale to dobrze. Uśmiechnęła się do przyjaciółki, jak mogły tak o sobie zapomnieć i przez taki szmat czasu nie utrzymywać kontaktu? Hańba!
- No wiesz, na coś trzeba chodzić, a tu przynajmniej jest na kogo popatrzeć. - Skinęła porozumiewawczo głową na nauczyciela. Usiadła z powrotem na swoje miejsce, czekając aż Wilson wróci ze swoją kostką.
- Co tam u ciebie? Na pewno masz mi sporo do opowiedzenia, nie widziałyśmy się wieki!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Klasa Wróżbiarstwa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 24Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 14 ... 24  Next

 Similar topics

-
» Klasa Wróżbiarstwa
» Klasa Wróżbiarstwa
» Klasa do Obrony Przed Czarną Magią
» Pusta Klasa
» Klasa Artystyczna

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
siodme pietro
-