IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Klasa Wróżbiarstwa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 13, 14, 15 ... 19 ... 24  Next
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 5162
  Liczba postów : 4469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Klasa Wróżbiarstwa   Pią Cze 11 2010, 16:27

First topic message reminder :


Klasa Wrozbiarstwa


 Do tej przytulnej klasy na szczycie wieży północnej, można jedynie wejść przez klapę w podłodze, do której prowadzi srebrna drabina będąca na siódmym piętrze. Wnętrze klasy wyglądem przypomina poddasze, bądź też herbaciarnię. Znajduje się tam około dwadzieścia stolików, a wokół nich małe pufy. Na co dzień okna są tu zasłonięte grubymi zasłonami, co sprawia, że pokój jest oświetlony jedynie dzięki wielu lamp w czerwonych kloszach. Na półkach w rogu pomieszczenia znajduje się natomiast wiele filiżanek i szklanych kul.

Opis zadań z OWuTeMów:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość




Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1477
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 1345
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7531-katherine-nadia-russeau#211124
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7534-kat-russeau
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7533-poczta-kat-russeau#211125
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7535-katherine-nadia-russeau




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Czw Maj 29 2014, 14:00

Katherine uniosła wyżej brew, gdy jej siostra do niej przemówiła a na dodatek usprawiedliwiła Piątka.
-Pomylił? Cóż, nie jednemu się to zdarzyło. Chociaż mógłby być bardziej spostrzegawczy. Nie prostowałam dziś włosów misia- powiedziała do siostry, nawet lekko się przy tym uśmiechając. Na kolejne jej pytanie o Aiko tylko parsknęła śmiechem na całą salę,po czym szybko zamilkła. Chyba były tutaj zbyt głośne przez co przeszkadzały innym.
-No dobra, to lecimy- powiedziała gdy tylko profesor podała im interpretację kart tarota. Spojrzała na kartę Nadii dotyczącą rodziny. Przedstawiała duże słońce.
-No więc będziesz rozmawiała z rodziną, ale będziesz miała uczucie jakby między wami była przepaść. No więc chyba nic nowego prawda? Powiem ci od razu, że nie warto pisać do ojca, bo to nie ma żadnego sensu. No przecież i tak nie on nam odpisuje na listy. Nie ma na to czasu. W wakacje udało mi się zmusić matkę do wspólnych obiadów w restauracji byśmy mogły ze sobą porozmawiać- stwierdziła odrobinę zbyt pewnym siebie tonem. Nie ma to jak dwie bliźniaczki znające się jak łyse konie i odczytujące sobie karty tarota.
-Teraz uczucia. Tu może być ciekawie siostrzyczko- zażartowała sobie uśmiechając się przy tym. Przyjrzała się karcie z Cesarzem i jej znaczeniu a potem jej oczy zrobiły się duże niczym pięciozłotówki.
-No dobrze,jest osoba, którą darzysz wielkim uczuciem i chciałabyś być razem z nia ale to jest w danej chwili niemożliwe. Nie martw się jednak, ponieważ ona tęskni tak samo. Będziesz rozmawiać z nim w niedługim czasie i będziecie snuć plany, aby się wkrótce zobaczyć - przeczytała po czym ściągnęła usta i zapytała- czy to prawda? O ile tarot to nie są jakieś brednie... Kto to jest. Dlaczego nie jest w danej chwili możliwe byście byli razem. Na litość boską mam nadzieję, że nie zadajesz się zbytnio ze szlamami to byłoby okropne. Wiesz co mówił ojciec. Powiem wszystko Brandonowi jeśli się nie przyznasz- zaczęła trajkotać te swoje mądrości, jak to starsza o parę minut siostra. Na koniec została karta związana ze zdrowiem.
-Złe samopoczucie, nerwy? Boże Naduś wyluzuj troche bo coś ci stanie na żołądku albo się całkiem pochorujesz. Ktoś ci przysporzył kłopotu to ja albo Brandon się z nim rozprawimy i będzie po kłopocie. Tylko mów- powiedziała serdecznym tonem, a gdy i Nadia przeczytała jej przyszłość z kart tarota to wstała i opuściła salę czekając na siostrę by potem mogły udać się każda w swoją stronę.

zt( odpisz ładnie Naduś)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Skąd : Limerick, obecnie Londyn.
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 224
  Liczba postów : 1379
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6204-ambroge-friday
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6230-krewni-znajomi-i-wrogowie-ambroge-a
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6383-ambroge-friday
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7523-a-friday




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Czw Maj 29 2014, 15:06

Okej wyszło na to, że pomylił siostry. Okej. Nie zauważył, ale to może dlatego, że tak dawno nie widział panny Nadii gdziekolwiek, iż założył, że to musi być Kattie. Cóż, wypadki chodzą po ludziach. Natomiast zachowanie Panny Russeau.. Zarówno jednej jak i drugiej.. Okej. Spoko. Był w stanie zrozumieć Krukonkę, bo w sumie ta sytuacja była trochę patowa i w ogóle.. No, ale Katherine? To tak się zachowują ludzie, którzy mówią o przyjaźni? Jeśli tak, to chyba powinna się poważnie zastanowić. Okej, wiedział, że Kath potrafiła być mściwa, nie raz o tym mówiła, specjalnie się z tym nie kryjąc. Ale na boga. Chyba powinna zrozumieć, że jeśli nadal zależy mu na kontakcie z nim, to nie powinna obrażać Aiko w jego obecności, nie? Raczej na pewno, zwłaszcza, że Odagiri nakazał to samo.
W każdym razie, nie do śmiechu mu było, słysząc te wszystkie docinki ze strony sióstr Russeau. Więc taka miała wyglądać ich znajomość? Jeśli tak, to on chyba podziękuje. Ale spokojnie, dajmy sobie czas, a oni niech porozmawiają..
W międzyczasie zaczęla się lekcja. A więc dziś bawimy się w Tarota? Friday lekko się przeraził, bo nie wiadomo jaka przyszłość jest mu pisana, a on sam… nie, raczej nie chciał wiedzieć. Dodatkowo jego partner. Tak dziwnie na niego patrzył. Piątek mimo całego swojego złego nastroju postanowił się jednak uśmiechnąć. – Cześć, Ambroge jestem . – rzucił, skinąwszy głową. Zapewne teraz rozważał, jakim debilem trzeba być, aby tak skrzywdzić dziecko? Wiele osób nad tym myślało, w przeciągu jego krótkiego życia. Sam zainteresowany jednak nie czuł się pokrzywdzony, ba nawet podobało mu się swoje imię. Było.. niepowtarzalne. Bo i jakby tak popatrzeć, to niewielu Ambrożych znał w Hogwarcie. W zasadzie tylko siebie. A nie! Był jeszcze jakiś, coś koło pół wieku temu. W każdym razie jego partner przekazał mu karty uprzednio dokonując wszelkich związanych z tym czynności, więc teraz na niego przyszła kolej. Tasując karty postanowił jakoś nawiązać rozmowę – Aż tak lubisz Wróżbiarstwo, czy po prostu lubisz tę nauczycielkę/miejsce? – zapytał nieco śmiele Friday, widząc dość skrzywioną minę chłopaka. Podał mu swoje karty, po czym czekał na odpowiedź i dalsze instrukcje.

Osoba, której przekazujecie karty: Stephen Shaw
Rodzina: Sąd Ostateczny
Uczucia: Śmierć
Zdrowie: Pustelnik

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Birmingham, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 54
  Liczba postów : 102
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8431-stephen-charles-shaw
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8434-sztefen-szow#238538
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8435-stephen-charles#238539
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8436-stephen-charles-shaw




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Czw Maj 29 2014, 16:41

Ludzie innych zawsze oceniali po pierwszym wrażeniu. Tylko robili to tak nieudolnie, że nie potrafili się potem przyznać do błędu i ich ocena zawsze była sprzeczna z rzeczywistością. Bo skoro oceniasz śliczną, długonogą blondynkę na podstawie jej wyglądu i mówisz, że jest głupia to kim Ty właściwie jesteś? Kretynem.
- Stephen, ale możesz mi mówić Królu. - przedstawił się Shaw chłopaki stosując swój typowy żart. Po matce odziedziczył uwielbienie do książek. Ona też czytała ja setkami rocznie. Dlatego może w wakacje brał się za kilka mugolskich pisarzy. Zwłaszcza podobał mu się jego imiennik, który zaiste był królem.
Stephena jednak zdziwiło to, że Ambroge'a interesowało to, po co się tu znalazł. Jeszcze to pytanie o nauczycielkę. Wydawało mu się, że kiedyś słyszał o tym, że wdał się chyba w romans z jedną z nich. Ale to była tak dyskretna plotka, że nie dostała się nawet do tych ważniejszych osób na roku.
- Smakuje mi tutejsza herbata, nasze skrzaty nie robią takiej dobrej. - powiedział uśmiechając się. Może go jednak polubi? Zresztą. Wszyscy wiedzieli, że ciężko mu kogoś polubić, więc sam się o to starać nie będzie.
Patrząc na karty Ambroge'a lekko się uśmiechnął.
- Wygląda na to, że szczęście w rodzinie Ci sprzyja, ktoś Cię o czymś poinformuje. Jak dla mnie to będziesz ojcem - powiedział i się zaśmiał z własnego dowcipu. - Karta w uczuciach jednak pokazuje, że związek się zakończy w krótkim czasie. Dobra wiadomość, czyli nie będziesz płacił alimentów, więc jednak nie będziesz ojcem. - dopowiedział kontynuując swoją historyjkę. - Wszelkie testy zdrowotne w Twoim wypadku wyjdą pozytywnie, brawo, możesz się brać za dzieci!- krzyknął półgłosem tak, żeby nauczycielka go nie ochrzaniła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 166
  Liczba postów : 116
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7891-jane-stark
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7900-jane-stark
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7902-jane-stark#221001
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7901-jane-stark




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Czw Maj 29 2014, 16:58

W sumie to Jane starała się możliwie jak najszybciej sprawdzić karty. Nie żeby zbytnio nie cierpiała Wróżbiarstwa, albo towarzyszki, ale miała ważną, naglącą sprawę po lekcji. Sięgnęła pierwsza po księgę i szybko wertowała ją, w poszukiwaniu odpowiednich haseł. Trafiła na rodzinę. 
- Ze strony "Umiarkowania" nie masz się o co martwić. - przeczytała z książki, a potem spróbowała sama to zinterpretować. - Możesz się cieszyć, bo... Będziesz miała przy sobie najbliższych. Z pewnością zostaną wyrozumiali, nawet gdy wyleją cię z Hogwartu. - uśmiechnęła się.
No dobra, next, miejmy nadzieję, że Stark nie będzie musiała przekazywać jakichś niemiłych informacji. 
- Hmmm... Uczucia. Niezbyt fajna część. - mruknęła, marszcząc czoło i odczytując kolejne znaczenia. - Wygląda na to, że jesteś samotną, żałosną singielką. - skrzywiła się i rzuciła okiem na Nayę, bacząc czy jej nie uraziła. - Nikt cię nie kocha, a przynajmniej tak tu twierdzą. Przynajmniej większych problemów nie masz, a to plus. A tak poza tym to ciesz się i raduj, bo niedługo zawita do ciebie książę na białym koniu. 
To teraz trzeba ogarnąć tylko ostatnią część.
- Ten tarot nie ma żadnego sensu, jak całe to wróżbiarstwo. - burknęła, a potem szybko rzekła. - Najpierw było, że nie masz problemów, a tutaj... hmm "zbyt wiele problemów". No, kto to układał? No, ale nic... Jeśli chodzi o zdrowie to będzie cię nękać bezsenność. Musisz patrzeć uważnie na swój jadłospis. I nie stresuj się za bardzo.  To chyba tyle, jeśli chodzi o te wszystkie karty.
Jane pozostała na miejscu i oddała książkę znajomej. Chciała też usłyszeć co też ten wymyślny tarot dla niej wywróżył. Oparła się wygodnie o krzesło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 887
  Liczba postów : 695
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7043-laura-blaise#200970
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7046-laura#200988
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7047-laurowe-listy#200989
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7166-laura-blaise#204304




Administrator






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Czw Maj 29 2014, 17:08

Słuchała pierwszej wróżby Rasheeda i stwierdziła, że to jakieś totalne głupoty, ale potem, kiedy o zakochaniu pomyślała, że może jednak coś w ty jest. Tylko co miało znaczyć, żeby spróbować jeszcze raz? Nie, nie, to jednak było bez sensu.
- Tak... wszystko zupełnie rozumiem i na pewno tak zrobię - zaśmiała się, bo wróżba dotycząca zdrowia wydawała się kompletnie chyba najbardziej nieprawdopodobna i śmieszna ze wszystkich trzech. Wzięła od niego książkę i otworzyła na stronie gdzie było napisane co znaczy ten cały mag. - Więc... podobno twój bliski ma nałóg i powinieneś mu pomóc, chociaż możliwe, że to spowoduje konflikty. A właściwie nie to, tylko zmiany planów tej osoby, może to jakoś się ze sobą wiąże? - spytała samą siebie, a potem przeszła do następnej karty. Kapłanka. - O, a to jest ciekawe! - zerknęła na Rasheeda z uśmiechem. - Dowiedziałam się właśnie, że masz kogoś kogo bardzo kochasz, ale jeszcze jej tego nie powiedziałeś, bo boisz się, że ją stracisz.... i że nie będziesz mógł jej kontrolować.  Chociaż może też to znaczyć, że dopiero ktoś taki się pojawi - dodała po chwili. - A co do zdrowia, to ogólnie jest okej, tylko masz depresję i żeby z niej wyjść musisz kupić sobie coś kolorowego albo chodzić na spacery. To prawda? - zapytała, a potem również wyszła z klasy.

zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1304
Dodatkowo : ścigająca
  Liczba postów : 545
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7393-katniss-johnson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7396-niezrozumiana-przez-nikogo
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7406-tutaj-katniss-johnson-zostaw-wiadomosc
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7405-katniss-johnson




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Czw Maj 29 2014, 18:25

Cholera jasna, znowu zaspała na lekcję. Tak się kończą popołudniowe drzemki po nieprzespanej nocy. Katniss szybko ułożyła w miarę włosy i nałożyła na siebie szatę, po czym pobiegła sprintem do klasy wróżbiarstwa. Przed drzwiami zobaczyła jakąś Gryfonkę, która chyba też nie przyszła punktualnie i bała się wejść. Lepiej wejść w dwójkę, prawda? Wzięła kilka głębokich wdechów, żeby wyrównać oddech po zabójczym biegu i przedstawiła się dziewczynie. Następnie skinęła głową w stronę drzwi i, nie czekając na reakcję tamtej, otworzyła je. Od razu doznała uczucia wgapiania się w nią przez wszystkich.
-Dzień dobry -zaczęła niepewnie.- Przepraszamy za spóźnienie, przypadek losowy. -Spojrzała w stronę dziewczyny, która przyszła razem z nią, po czym przycupnęła gdzieś niedaleko, pytając o ich zadanie. Jakiś kulturalny i dobroduszny człek powiedział im, co mają zrobić i podał talię kart.
Trzy aspekty życia, lewa ręka. Katniss zamknęła oczy, tasując talię. Abrakadabra! Szybko wyciągnęła lewą ręką trzy karty i spojrzała na nie. Śmierć w aspekcie życie chyba nie było zbyt dobrą wróżbą, ale mogła się mylić. Z delikatnym uśmiechem podała pozostałe karty z talii Gryfonce.


Osoba, której przekazujecie karty: Ines A. Cooper
Rodzina: moc
Uczucia: sąd ostateczny
Zdrowie: śmierć
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : wyspa Iona, Hebrydy Wewnętrzne, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 268
Dodatkowo : jasnowidzenie
  Liczba postów : 295
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5232-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5233-relacje-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5234-sowa-bonnie-gardener
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7223-bonnie-gardener#204617




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Czw Maj 29 2014, 19:08

- Tak, jestem z Hogwartu, ale nie biorę udziału w Sfinksie - odpowiedziała dziewczynie i odebrała jej rozkład.
Karty zapowiadały się nawet nieźle. Koło Fortuny, Kochankowie, Umiarkowanie... ale Freya sparawiała wrażenie lekko zestresowanej. Czyżby bała się wróżby? W sumie... z tego względu była najbardziej racjonalnie myślącą osobą w całej klasie. Widzenie przyszłości nie jest dla matołków.
- Ok. No to zaczynajmny - rzuciła radośnie i uchyliła lekko podręcznik. - Rodzina... Ktoś z twojego otoczenia jest przyczyną ciągłych problemów i chciałabyś się od tego uwolnić. Ale nie jesteś w stanie się postawić. Musisz spiąć się w sobie i zacząć mówić „nie”. Prawdopodobnie martwisz się też o zdrowie kogoś bliskiego, ale niepotrzebnie. Uczucia... Tu wychodzi, że rozłąka z kimś bardzo bliskim, przyniesie ci uczucie samotności i niezadowolenia. Bardzo możliwe, że czeka cie trudna sytuacja sercowa, bardzo trudna do rozwiązania. Zdrowie... Twój organizm jest osłabiony z powodu obecnych kłopotów i problemów, na których za mocno się skupiasz. Twoja nerwica przyczyni się do odnowy starych problemów ze zdrowiem. Możliwe, że będzie niewesoło...
Po chwili ciszy odezwała się znowu:
- No cóż... ale to tylko niepewne przepowiednie - skłamała, by pocieszyć dziewczynę. W jej przypadku Tarot jeszcze nigdy się nie pomylił.
Ale zawsze trzeba być dobrej myśli... yeah.

[z/t]


Ostatnio zmieniony przez Bonnie Monique Gardener dnia Pią Maj 30 2014, 04:37, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Edynburg, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 220
  Liczba postów : 372
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8167-naya-valley
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8170-naya
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8173-napisz-do-nayi#226719
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8172-naya-valley




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Czw Maj 29 2014, 19:55

Na całe szczęście Naya nie musiała długo czekać. Po paru minutach nauczycielka powiedziała im co mają dalej robić. I już chciała otworzyć książkę, kiedy wyprzedziła ją Jane, która widocznie też nie przepadała za wróżbiarstwem i chciała to jak najszybciej zakończyć. Popatrzyła na nią spode łba i grzecznie czekała na swoje super wróżby.
Na wzmiankę o byciu żałosną singielką trochę się skrzywiła. Bo w sumie od dawna, bardzo dawna z nikim nie była. W zasadzie w całym życiu miała tylko jednego chłopaka, kiedyś tam, nawet nie pamięta za bardzo ile wtedy miała lat. Westchnęła ciężko i zaczęła zastanawiać się, czy kiedykolwiek znajdzie sobie kogoś, czy może skończy jako stara panna. Jednakże o paru chwilach uśmiechnęła się lekko na wzmiance o księciu na białym koniu. Nie wierzyła we wróżby, ale to jakoś podniosło ją na duchu.
Gdy dziewczyna skończyła, nadeszła kolej Nayi. Wzięła do ręki podręcznik i położyła go sobie na kolanach. Leżące na stole karty podniosła i poparzyła się na nie.
-Więc Jane, z kart wynika, że czekają na Ciebie mile spędzone chwilę w rodzinnym gronie... Lub z przyjaciółmi. -Dodała i odłożyła pierwszą kartę. -Jeżeli chodzi o uczucia i te sprawy, zatrzymaj je lepiej dla siebie, bo może Cię to zgubić. Twoja druga połówka może ich nie docenić, a to chyba niezbyt przyjemne.
Spojrzała kątem oka na Jane i wzięła do ręki trzecią kartę. Popatrzyła na nią i uśmiechnęła się szeroko.
-Uuu... -Rzuciła i poruszała znacząco brwiami w dół i w górę. -Twoje zdrowie ulegnie znaczącej poprawie, chociaż nie sądzę, aby było coś z tobą nie w porządku. -Ogarnęła ją szybko wzrokiem. Nie. Wyglądała całkiem normalnie. -A życie seksualne...i fizyczne będą BARDZO aktywne.
Skończyła i uśmiechnęła się szeroko do swojej partnerki. Po chwili obie wstały i udały się w stronę wyjścia, po drodze żegnając się z nauczycielką i zamieniając ze sobą jeszcze parę słów.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 166
  Liczba postów : 116
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7891-jane-stark
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7900-jane-stark
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7902-jane-stark#221001
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7901-jane-stark




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Czw Maj 29 2014, 20:19

Wzmianka o rodzinie sprawiła, że Jane uśmiechnęła się delikatnie. Czekała z niecierpliwością na powrót do domu, do cioci, gdzie mogłaby znów udać się na obóz strzelecki i pobyć trochę ze schorowaną Amelią. Co do przyjaciół to... Raczej ich nie miała. No może tylko Lily... Lily jakoś starała się podtrzymywać ją duchowo. Stark nie wierzyła niemal nigdy we wróżby, ale to ją trochę zaciekawiło. Co do uczuć to... Nie kochała żadnego chłopaka, więc jeśli tarot ma jakikolwiek sens to ta wróżba trochę to niszczy. 
Na widok uśmiechu Nayi Jane przeczuwała coś dużo gorszego od poprzednich nowinek. Zdrowie? Ze zdrowiem wszystko dobrze, nawet pogoda idealna jak dla rudej. Pada, leje i wieje. Jesienny klimacik. Na wzmiankę o życiu seksualnym dziewczyna zrobiła wielkie gały. Ona nigdy nie miała żadnego życia seksualnego, więc o co kaman....? Fizyczne już lepiej brzmiało...
Wyszła na zakończenie lekcji.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Szwajcaria/Argentyna
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1056
  Liczba postów : 410
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8405-freya-lethe-vacheron#237837
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8408-frejkowe#237862
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8407-poczta-frejki#237861
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8406-freya-vacheron#237859




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Czw Maj 29 2014, 21:54

- Ja przyjechałam z Hechiceros. Ale wcześniej chodziłam do Trausnitz, bo pochodzę ze Szwajcarii. – powiedziała, właściwie nie do końca wiadomo po co, chyba tak tylko po to, żeby coś tam paplać i odwrócić uwagę od tego całego wróżenia. Ale co tam, nawiązywanie kontaktu i takie tam!
Tak jak z początku po wylosowaniu kart Vacheron zdobyła się nawet na lekki uśmiech, pewna, że te jej otrzymane dzisiaj wróżby to tylko zbieg okoliczności i luźna interpretacja, tak kiedy słyszała coraz to następne słowa Bonnie, mina trochę jej rzedła, bo uświadamiała sobie coraz bardziej, jak trafne jest to, co mówi Puchonka. Boże, masakra, czy wszystkie wróżby muszą być tak cholernie prawdziwe?
- Tak tak, to na pewno taki trochę efekt placebo. Teraz pewnie będę sobie wmawiała nie wiadomo co i się doszukiwała na każdym kroku spełniającej się wróżby. – oświadczyła, machając przy tym lekceważąco ręką, po czym spojrzała jeszcze raz na karty, które otrzymała od Bonnie i poszukała odpowiednich oznaczeń w podręczniku, by przestudiować je z namysłem.
- Okej, więc… Tarot twierdzi, że w niedalekiej przyszłości odwiedzisz kogoś ze swojej rodziny lub jakiegoś bliskiego przyjaciela u niego w domu i będziecie spędzać razem bardzo przyjemnie czas. Dalej karty ostrzegają przed zbyt pochopnym podejmowaniem decyzji w kwestii związku, który podobno uważasz za zakończony i zapowiadają, że nieoczekiwanie nastąpi jego umocnienie, co ma przynieść bardzo dużo satysfakcji. Ech ale chyba nie będzie to trwało długo, bo już wisi nad Tobą widmo zamartwiania się zdrowiem swoim albo kogoś z Twoich bliskich, dodatkowo powinnaś udać się do magomedyka na przegląd uzębienia, ale nie powinnaś się martwić podejrzeniami chorowania na coś zakaźnego, bo tarot twierdzi, że jest to zupełnie bezpodstawne. – przedstawiła znaczenie wylosowanych kart, ledwo się powstrzymując przed dodaniem „jasne, po co w ogóle medycy, lepiej czytać wszystko w kartach”. W sumie śmieszne, że karta wisielca, która obudziła we Frei bardzo negatywne skojarzenia, okazała się być łaskawsza niż na przykład całkiem przyjemnie wyglądający kochankowie. Ech niedobry, przewrotny tarot.
- Cóż, skoro to już koniec lekcji, to do zobaczenia przy okazji i dzięki za wspólne wróżenie. – pożegnała nową koleżankę, gdy prowadząca zajęcia oznajmiła zakończenie zajęć, pożegnała profesor Hampson i czym prędzej opuściła klasę, starając się wyrzucić z głowy wszystkie te przepowiednie.

zt!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Kraków, Polska
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 244
  Liczba postów : 185
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8355-wojtek-zielinski
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8357-kloc-sie-ze-mna#235046
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8358-skoro-juz-musisz#235049
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8356-wojtek-zielinski#235042




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Pią Maj 30 2014, 06:20

Gdyby wyciągnął trzy takie same to nic na tej lekcji Zieliński nie musiałby robić skoro Zilya wyrwała się pierwsza do interpretacji kart. Nadal nie wiedział co myśleć o tym całym wróżbiarstwie. Bawiła go przewidywanie przyszłości z różnych względów. Chodził jednak chętnie na te zajęcia nie wiedząc zupełnie dlaczego. Dopiero jakoś w Anglii zaczął na nich bywać, bo u siebie to omijał je szerokim łukiem. Być może to ze względu na nauczyciela. A może powietrze tutaj było inne i to wszystko dlatego.
- Taaaa, wyspę od razu. A na niej chatkę z bambusa. No i jeszcze się pokłócą ze sobą wszyscy - dodał od siebie, żeby później nie było, że biernie siedział przez całe zajęcia. Jakoś nie widziało mu się, żeby to było prawdą. Jedyne co Zieliński myślał na ten temat to było to, żeby mądrze to zrobił. Później zostanie wszystko dla niego i Jaśminy. Inaczej być nie mogło.
Wywrócił wymownie oczami, kiedy przeszła do drugiej karty. Nie chciało mu się tego komentować. Odpuścił to sobie, bo jakoś sensu nie wiedział, żeby powtarzać to co Zilya już powiedziała. A nie znał jej za dobrze, żeby jakimś komentarzem zarzucić.
- Jakbyś sama jej nie miała. Inna karta, a i tak to samo znaczenie. Prawie. Po tym jak już Cię przebadają i wymacają Ci uzdrowiciele to wyzdrowiejesz. Uciekniesz do nowego domu od tej miłości, którą odpychasz, żeby nie stracić kontroli. Pamiętaj żeby jednak pierw się przebadać, bo jeszcze padniesz w połowie ucieczki. Nawet jeżeli tak będzie to i tak będziesz jasno świecić jak gwiazda - podsumował na koniec wszystko zwięźle. Nie ważne ile było w tym sensu. Bo jego to nie spodziewał się usłyszeć na wróżbiarstwie akurat.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Plymouth
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 1913
Dodatkowo : Ścigająca
  Liczba postów : 840
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7121-echo-merope-lyons
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7123-echo-w-lesie#203157
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7122-listy-echo#203156
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7206-echo-lyons




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Pią Maj 30 2014, 08:35

Sheila i jej zachowania wywołały jakąś nikłą iskierkę nadziei. Echo spojrzała na dziewczynę i tym razem uśmiechnęła się bez wymuszenia, kąciki ust uniosły się delikatnie bez wymuszenia. Lubiła wiedzieć, że w tym świecie są jeszcze normalni, serdeczni ludzie. Wpatrywała się w Villadsen, gdy wertowała podręcznik w poszukiwaniu interpretacji kart. Gryfonka nie przejmowała się zbytnio wróżbą, była jej właściwie prawie zupełnie obojętna. Wróżenie traktowała jako coś ciekawego, ale jej doświadczenie z mugolskimi wróżbitami podświadomie nakazywało jej powściągać wiarę w faktyczność tych przepowiedni. Co nie znaczyło, że nie wierzyła absolutnie wcale, oj, nie, przecież była to magia, skoro wierzyła w nią, musiała też w jakimś stopniu doceniać wróżby. Jej stosunek był zwyczajnie sceptyczny, miała całkiem zdrowe podejście. Skrzywiła się mimowolnie, gdy usłyszała wróżbę. Kto szukał pracy? Seth? Chyba nie Flora... Nie chciała rozłąki z nikim bliskim, ale dziwnym trafem pierwszą myślą była Coco. Nie dawała znaku życia. Niezadowolona ze związku? Przecież była bardzo zadowolona, gdzie niby miałby leżeć powód rzekomego niezadowolenia? Tu już zmarszczyła brwi, ale dzisiejszy nastrój kazał jej podejrzewać, że w tym wszystkim jest ziarno prawdy. Zdrowotne... tu była prawie pewna, że chodzi o zmęczenie. Dlatego nietrwałe, dlatego bez problemu, potrafiła radzić sobie z takimi sprawami. Uśmiechnęła się niezbyt przekonana, ale Sheila rozczuliła ją swoim gestem. Przytuliła ją z niemałą wdzięcznością, bo choć prawie się nie znały, biło od niej przedziwne wsparcie. Pogłaskała ją delikatnie po plecach, dając znać, że wszystko w porządku.
- Poradzę sobie - powiedziała pewnie. Martwiła się tylko o Coco, ta przelotna myśl przy wróżbie była bardzo alarmująca. Może powinna do niej napisać? Wzięły ją jakieś wyrzuty sumienia. Zaczęła poważnie martwić się, czy coś się nie stało, przez co zamyśliła się, wpatrując raz w jeden kąt sali, raz w drugi, raz w nóżkę od stołu, raz w kant. Nie latała spojrzeniem w prawo i lewo, tylko zawieszała się co chwila. Dopóki nie zauważyła, że trzyma karty Sheili. Przetarła oczy i uśmiechnęła się niepewnie.
- Przepraszam - mruknęła, już przerzucając kartki podręcznika. - Rodzina... ktoś w rodzinie lubi plotkować, jesteś tematem tych plotek - powiedziała, krzywiąc się lekko. Przecież Sheila była cudna, jak można było ją obgadywać? Zaraz jednak przypomniała sobie, że ludzie potrafią obgadywać też Mathilde. Żyć się odechciewa. - Do tego planowana wizyta, odwiedziny, zostaną odłożone. Myślisz o pewnej osobie, ale spotkanie z nią jest teraz niemożliwe, jednak ta osoba myśli również o tobie. Niedługo będziecie rozmawiać i snuć plany dotyczące spotkania. Co do zdrowia, niedługo znajdziesz odpowiedź w kwestii złego stanu zdrowia, więc będziesz mogła ten stan poprawić - zakończyła. - Trochę kulawa ta moja wróżba, nie jestem w tym orłem - dodała, nieco zasmucona, że nie może wywróżyć czegoś tak ładnie, jak zrobiła to Villadsen. Ale życie, przynajmniej w zaklęciach była mistrzem, hehe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Skąd : Limerick, obecnie Londyn.
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 224
  Liczba postów : 1379
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6204-ambroge-friday
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6230-krewni-znajomi-i-wrogowie-ambroge-a
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6383-ambroge-friday
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7523-a-friday




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Pią Maj 30 2014, 10:58

Herbata. A więc herbata mu smakowała. No cóż. Każdy ma jakiś swój motyw, nie? On na przykład przychodził, żeby się zrelaksować. Ale szukać w tym pytaniu o nauczycielkę i uczucia do niej, jakiś podtekstów? Chyba nie tędy droga, coś mi się wydaje. Zwłaszcza, że było ono pozbawione jakichkolwiek podtekstów. Bo co? On sam chodził np. na żywioły ze względu na Price’a – był całkiem spoko, a przecież nie był jedynym nauczycielem, prowadzącym te zajęcia, nie? Podobnie było z wróżbiarstwem. Przecież oprócz Hampson była jeszcze profesor Glaber.. Cóż, no okej. Każdy ma prawo sądzić, co chce. A on nie miał zamiaru się do tego jakoś wybitnie wpierdalać. No, ale kiedy słuchał tego, co mówią mu karty. Lekko się zatrwożył, ale uśmiech nie schodził z jego twarzy. – Skoro szczęście mi sprzyja, to nie mogę zostać ojcem. – zaśmiał się, kwitując żartem, dowcip kolegi. Zabawny całkiem. Specyficzne poczucie humoru, ale całkiem fajne. Coraz bardziej go lubił. A szczęście w rodzinie- zasadniczo nie narzekał, miał bardzo dobry kontakt z rodzicami, wręcz znakomity, skoro mógł im śmiało mówić ile pali, pije, z kim ostatnio spędził noc i w ogóle. No może bez tego ostatniego To znaczy to jak najbardziej też, ale z tym już tylko mamie, bo ojciec był.. zbyt konserwatywny. Słuchał dalej jego historyjki. – Skoro związek zakończy się niedługo, to może nie będę płacił alimentów, bo jednak nie będę ojcem? Albo będę, bo moja kobieta będzie mnie chciała wrobić w ojcostwo i dlatego się rozstaniemy? – przybrał nad wyraz poważną minę, jakby to rzeczywiście mogło być coś poważnego, po czym uśmiechnął się szeroko do chłopaka. Jednak.. perspektywa szybkiego rozpadu związku z Aiko? Czyżby? Pytanie czemu? Nie, żeby to brał jakoś do siebie specjalnie, ale.. może z tym związana była w jakiś sposób przepowiednia o tej informacji? Ciekaw był, co wyczyta z następnej karty. A więc zdrowie mu dopisuje. I dopisze w najbliższym czasie. To dobrze. To bardzo dobrze. – Dobra wiadomość! Nie muszę odstawiać palenia! – rzucił uśmiechnięty, wymachując delikatnie rękoma, jak gdyby odtańcowywał jakiś taniec radości, czy coś w tym rodzaju. No ciekawe, ciekawe te wróżby. Aż z ciekawością popatrzył na jego karty, po tym jak już po nie sięgnął i trzymał je w dłoniach. – Umiarkowanie, Cesarz i Kapłanka.. – przeczytał na głos tytuły kart, które wylosował kolega Król. – A więc mój Miłościwy Panie.. W sprawach rodzinnych to będzie taki dobry czas. Spokoju, równowagi, nabrania swoistej harmonii. Będziesz czuł się bezpiecznie, twoja sytuacja, być może też kontakty z rodziną nabiorą pewnego spokoju, równowagi. – uśmiechnął się lekko do niego, po czym odłożył kartę na stół. – Cesarz.. właściwa karta dla Króla. – rzucił lekko, po czym przeszedł do interpretacji. – Cóż, w miłości również względny spokój. Twój partner okaże się osobą dobrą, właściwą dla Ciebie, świetnie Cię równoważącą, słowem ideał. – ponownie odłożył kartę. – Kapłanka natomiast wskazuje, że twoje zdrowie psychiczne będzie w dobrej kondycji. Brak jakiś stresów, kompleksów i tym podobnych rzeczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 32
Skąd : Wielka Brytania
Galeony : 50
Dodatkowo : Jasnowidzenie, Teleportacja
  Liczba postów : 45
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3417-relacje-betty-hampson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3549-betty-hampson#108435




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Pią Maj 30 2014, 13:12

Betty obserwowała uważnie pracę uczniów, będąc jednak zadowoloną z ich postępów, nawet mimo tego, że niektóre wróżby były albo dość kulawe, albo karty opacznie zinterpretowane. Tak czy owak, była szczęśliwa, że udało się jej przeprowadzić lekcję bez większych zgrzytów. W pewnym momencie podniosła się z miejsca, aby krążyć między stolikami i trafić na wyjątkowo kulturalną odzywkę Zilyi dotyczącą jej kart. Hampson odchrząknęła, kładąc jej dłonie na ramionach, ale zwróciła się do całej klasy:
- Bez wystarczająco dobrego skupienia nie uda wam się dobrze zinterpretować znaczenia kart, dlatego mam nadzieję, że wasze myśli nie były rozpraszane podczas losowania. - po czym cofnęła się, aby przejść do stolika, przy którym usiadła spóźniona Katniss. Przypatrywała się pracy dziewczyn, po czym, gdy już ostatnie pary opuściły klasę, zamknęła przejście, aby usiąść na moment przy biurku. Zestresowała się trochę, trzeba było to przyznać. Kiedy jednak złapała oddech, machnęła krótko różdżką, pozbywając się krzeseł i znowu wstawiając pufy, a wszystkie talie ułożyły się ładnie na jej biurku w zgrabne stosiki. Schowała je w bezpieczne miejsce i wyszła z sali.

[zt dla wszystkich]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 37
Skąd : Eastleigh / Hereford / Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 5566
Dodatkowo : zaklęcia bezróżdżkowe, opiekun Gryffindoru
  Liczba postów : 1475
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5994-archibald-jeremiah-blythe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5997-archowe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5998-archibaldowa-poczta#170933
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7372-archibald-blythe#207289




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Sob Cze 21 2014, 12:09

Owutemy - wróżbiarstwo



Wchodzisz do klasy Wróżbiarstwa, być może się denerwując, a być może nie. W każdym razie w tym momencie ważą się Twoje losy jeżeli chodzi o ten egzamin. Wybrałeś Wróżbiarstwo. Dobrze. Stajesz więc pośrodku sali, przed tobą znajduje się stolik, przy którym siedzi znana Ci Betty Hampson oraz dwoje nauczycieli ze Szkoły Magii Ardeal. Jeżeli jesteś z tej szkoły i ucieszyłeś się, że będziesz mieć fory, to niestety, ale muszę Cię zawieść, bowiem oboje wyglądają na takich, których nie wzruszyła Twoja obecność. To Twoja komisja, która skrzętnie wszystko notuje za pomocą samopiszących piór, więc mają mnóstwo okazji do przypatrywania się Tobie i słuchania tego, o czym mówisz. Także dobrze się zastanów nad odpowiedziami i czynami! Nie zapomnij się także przedstawić na początku.
Pierwszy egzamin czeka Cię z ceromancji, czyli wróżenia z wosku lanego na taflę wody. Oczywiście, tym razem nie są dostępne książki, które powiedziałby Ci znaczenie odlanego symbolu. Druga część egzaminu dotyczy aleuromancji, czyli sztuki wróżenia z mąki, a zasadzie za pomocą niej. Nie jest to najprostsza sztuka, jednak na egzamin idealna. Tym razem jednak wszystkie kształty z niej są już przygotowane, tak samo jak opisy, które musisz odpowiednio przyporządkować.

Zasady
Rzucasz dwiema kostkami w specjalnym temacie do rzutów na egzaminy zgodnie z zasadami owutemów oraz rzutów. W tym temacie powinien pojawić się post z przeżyciami oraz działaniami postaci oraz specjalny kod, podany na dole posta.

Kostki:
Zadanie 1
1 – Odlany kształt to ni mysz, ni wydra, coś na kształt świdra. Całkowicie nie wiesz jak się do tego zabrać, postanawiasz więc napisać znaczenie symboliczne kleksa z atramentu. Ciekawy sposób, jednak chyba nie to przedstawia odlew. Wielka szkoda!
2 – Rozpoznajesz odlew, jednak nie znasz jego znaczenia. Wielka szkoda, że ten dział w książe ominąłeś, uznając go za dziecinnie prosty. Najwyraźniej taki nie jest, bo twoje proroctwa całkowicie nie mają sensu.
3 – Wosk rozlał ci się w pojedyncze kropelki, najwyraźniej za wolno go lałeś. Przez to nie da się z nich wiele wyczytać. Wyjmujesz się więc z wody w kolejności, w jakiej je złapałeś, po czym układasz obok siebie i piszesz znaczenie otrzymanego kształtu. Może parę punktów ci za to policzy komisja.
4 – Nie jest źle, stworzony z wosku kształt nie jest najprostszym, ale przynajmniej coś o nim wiesz. Piszesz swoją odpowiedź bez większego problemu, masz jednak nadzieje, że w kluczu nie ma na ten temat więcej informacji.
5 – Odczytanie symbolu nie sprawiło ci większej trudności. Po chwili przechodzisz do kolejnego zadania, uznając to za banalne. Cóż… Spodziewałeś się, że ten egzamin do najtrudniejszy nie należy.
6 – Twój odlew okazał się tak prosty, ze by podnieść jak najbardziej wynik za to zadanie, postanawiasz napisać dodatkowo jego znaczenie w innych kulturach. Z uśmiechem na twarzy przechodzisz rozwiązywać dalej egzamin.

Zadanie 2
1,2 – Niestety źle przyporządkowałeś większość opisów. Najwyraźniej trzeba było się uważniej wczytać, bo wbrew pozorom tam wszystko było napisane. Ach, te skutki stresu!
3,4 – Większość przyporządkowałeś jak należy, jednak nie okazało się to tak proste, jak mogło by się wydawać. Wszystko przez tę małą ilość czasu, na zrozumienie czytanego tekstu, jakby komisja sądziła, że każdy uczeń zna te opisy na pamięć.
5,6 – Opisy okazały się być miłym zaskoczeniem, gdyż nie trzeba było posiadać ogromnej wiedzy, by przyporządkować je dobrze, tak jak to w twoim przypadku było. Skoro już wszystko zrobione, to teraz tylko czekać na wspaniałe wyniki!

Dodatkowe punkty
Możesz sobie dodać punkty:
+1 za każde 8 punktów w kuferku z astrologii i wróżbiarstwa

Oceny
Ocena z egzaminu to suma punktów za pierwsze i drugie zadanie (plus dodatkowe punkty) według następującej rozpiski:
2 - Troll
3 - Okropny
4-5 - Nędzny
6-7-8 - Zadowalający
9-10 - Powyżej Oczekiwań
11-12 - Wybitny

Na końcu posta dodajemy specjalny kod:
Kod:
<retroinfo>Kuferek - astrologia i wróżbiarstwo:</retroinfo> wpisz ilość punktów w kuferku z tej dziedziny
<retroinfo>Kostka - zad. 1:</retroinfo> wpisz kostkę
<retroinfo>Kostka - zad. 2:</retroinfo> wpisz kostkę
<retroinfo>Suma:</retroinfo> wpisz sumę kostek za zadania oraz ewentualnych punktów bonusowych za punkty z kuferka
<retroinfo>Ocena:</retroinfo> wpisz ocenę
<retroinfo>Strona - losowania:</retroinfo> Wpisz stronę z odpowiedniego tematu, na której były losowane kostki
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Paryż
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 798
Dodatkowo : prefekt naczelny
  Liczba postów : 918
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6354-raphael-theodore-de-nevers#178291
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6355-ekscentryk-i-marzyciel#178298
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6356-ludzie-listy-pisza#178305
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7207-raphael-theodore-de-nevers#204480




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Sob Cze 21 2014, 15:59

Raphael czuł się co najmniej niekomfortowo, czując na sobie spojrzenia trojga nauczycieli, a przecież wróżenie wymagało koncentracji! Z ceromancji był całkiem dobrze przygotowany, paradoksalnie głównie dlatego, że lubił zapach palonych świec i pszczelego wosku, więc nauka, zarówno praktyczna, jak i teoretyczna, sprawiała mu dużą przyjemność. Kształt, który otrzymał nie należał do najprostszych, ale po dłuższym namyśle Raphael doszedł do wniosku, że jest to smok, najprawdopodobniej walijski zielony, ale jako że nie był specjalistą od magicznych stworzeń, a już na pewno nie od smoków, przemilczał ten detal. Pamiętał to i owo na temat tego symbolu, więc zaczął szybko pisać, bojąc się, że natchnienie mu ucieknie i zostanie z pustym zwojem, który z pewnością nie zapewni mu zdanego egzaminu. Mankiety szaty i dłonie miał uwalane atramentem, ale nie miał zamiaru się tym przejmować.
Niestety, wróżenie z mąki nie było jego najmocniejszą stroną. Znacznie lepiej czuł się, wróżąc z fusów lub dłoni, jednak niestety nie było mu dane zaprezentować swoich umiejętności. Niestety, większość opisów przyporządkował nieprawidłowo, wzory mieszały mu się, znaczenia ulatywały, a on nie był w stanie przywołać z zakamarków pamięci właściwych informacji. Strzelał, ale niewiele to dało, co potwierdziły grymasy niezadowolenia na twarzach komisji. Dobrze, że pierwsze zadanie poszło mu w miarę przyzwoicie, dzięki temu nie opuścił klasy z Trollem, a z oceną Zadowalającą, co niestety było poniżej jego oczekiwań i zdolności, ale biedny Raphael po raz pierwszy w życiu doświadczył na własnej skórze, czym tak naprawdę jest stres i co robi z ludzką pamięcią.


Kuferek - astrologia i wróżbiarstwo: 8
Kostka - zad. 1: 4
Kostka - zad. 2: 1
Suma: 6
Ocena: Zadowalający
Strona - losowania: http://czarodzieje.my-rpg.com/t8706-losowania-na-egzaminy-i-oceny#245954
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Boston, Stany Zjednoczone Ameryki
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1100
  Liczba postów : 373
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8032-sheila-v-villadsen#224823
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8039-mmm-chodz-zaznac-odrobiny-przemocy#224850
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8041-napisz-a-obiecuje-ze-cie-nie-postrzele#224854
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8033-sheila-v-villadsen#224826




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Sob Cze 21 2014, 19:36

Stres, stres i jeszcze raz stres. Nie wyobrażacie sobie nawet, jak bardzo Sheila stresowała się przed przystąpieniem do zaliczeń z wróżbiarstwa. Była taka sztywna, że gdyby się ja popchnęło w ramię, to zapewne upadłaby z łoskotem niczym spetryfikowana, a nie rozłożyła się na plecy jak każdy normalny człowiek. Weszła do klasy tak powoli i niepewnie, jakby miała zaraz rozsypać się w proch, ledwie przekroczyłaby próg sali. Objęła się ramionami, chcąc dodać sobie otuchy i uśmiechnęła się niepewnie do komisji.
- Sheila Villadsen… dzień dobry… - powiedziała i wysłuchała spokojnie wszystkiego, co mieli jej do powiedzenia nauczyciele. Wzięła kilka wdechów na uspokojenie, zanim zdecydowała się na wzięcie sprawy w swoje ręce. Wzięła w drżące dłonie rozgrzany wosk i zaczęła powoli oraz ostrożnie przelewać go na taflę wody, aby móc zinterpretować jego kształt. Nie było to wcale proste, wszak trafił się jej dość trudny kształt, ale chyba dała sobie radę, mając nadzieję, że klucz nie jest dosyć precyzyjny. Och, zawali to wszystko koncertowo. Jak zawsze towarzyszyły jej pozytywne myśli! Napisawszy odpowiedź, zajęła się drugim zadaniem. Tutaj wcale nie poszło jej lepiej. Nigdy wcześniej nie spotkała się ze wróżeniem z mąki, dlatego coś podobnego stanowiło dla niej prawdziwą zagadkę. Większość kształtów przyporządkowała poprawnie, jednak gnała naprawdę straszliwie, aby wyrobić się w sensownym czasie. Najwięcej zeszło jej na czytanie opisów, dlatego była bardzo niezadowolona ze swoich poczynań. Wyszła z sali z kwaśną miną, przewidując sobie powtórkę z astronomii dnia następnego i… raczej się nie myliła…

[zt]

Kuferek - astrologia i wróżbiarstwo: 22
Kostka - zad. 1: 2
Kostka - zad. 2: 3
Suma: 2 +3 = [5]; [5]+ 2 = 7
Ocena: Zadowalający
Strona - losowania: tutaj

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 144
  Liczba postów : 238
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7705-meadow-c-windstow
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7709-meowmeow
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7710-sowka-meadow
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7711-meadow-windstow




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Sob Cze 21 2014, 20:42

Meadow nigdy jeszcze nie czuła takiego spięcia. Nawet jeśli nie miała czego się bać, bo nie wybrała sobie wcale trudnych dla niej przedmiotów. Wróżbiarstwo jako pierwsze. Okay, najłatwiejsza część! Była przecież z niego naprawdę dobra, więc nie powinna się była stresować. Akurat tym przedmiotem szczerze się interesowała. Miała o nim profesjonalną wręcz wiedzę. Czym niby miała egzamin zawalić? Cóż, wydawało jej się, że wszystkim. Choćby tym stresem.
Kiedy dziewczyna wchodziła do klasy i zauważyła komisję, o mało nie zemdlała. Poczuła jakieś dziwne mrowienie w nogach, przez które dostała ochoty na zwyczajne zerwanie się z miejsca i ucieczkę. Jednakże nie zrobiła tego. W ostatniej chwili doprowadziła siebie do pionu, podeszła do komisji i z uśmiechem na ustach postanowiła się przywitać.
- Dzień dobry, jestem Meadow Windstow, wychowanka Hufflepuffu od siedmiu lat - wyrecytowała wszystko z pamięci dokładnie tak jak sobie jeszcze przed podejściem w myślach opracowała. W jej głosie dało się wyczuć lekkie zestresowanie, a na końcu już załamał jej się głos, ale to nic. Przynajmniej coś powiedziała. Na jednym oddechu nawet, żeby mieć to jak najszybciej za sobą. Nie chcąc tak dłużej przed komisją stać, szybko się usunęła i od razu zabrała do pracy. Ciągle powtarzała sobie w myślach, że musi być skupiona. Z jej skupieniem bywało jednak różnie, więc to nie taka łatwa sprawa. Poza tym powoli traciła pewność siebie. Czuła, że dłonie strasznie jej drżą, a przy okazji jeszcze się ze stresu pocą. Zignorowała to szybko, biorąc rozgrzany wosk i całą uwagę skupiając na ostrożnym przelaniu go na taflę wody. Błyskawicznie zorientowała się, że odlew był... banalny. Dziewczyna uśmiechnęła się sama do siebie, a żeby jeszcze podkreślić, że z Wróżbiarstwa to ona naprawdę jest taka świetna, napisała znaczenie odlewu w innych kulturach. Po skończeniu pierwszego zadania Meadow głośno westchnęła. Nie zamierzała tracić czasu, więc szybko zabrała się za drugie, tym razem już bardziej wierząc we własne siły. No bo takie pozytywne nastawienie to podstawa!
Meadow nie pozbyła się uśmiechu z ust widząc jak bardzo drugie zadanie jest według niej trywialne. Zastanawiała się jak komukolwiek mogłoby coś tak łatwego nie pójść dobrze, ale... może nie każdy posiadał tyle wiedzy na temat Wróżbiarstwa co ona. Zresztą, ile do tego było trzeba wiedzy? Meadow szybciutko przyporządkowała wszystkie opisy pewna, że nigdzie się nie pomyliła. Była naprawdę z siebie dumna! Ale cóż, strasznie dziwnym przypadkiem byłoby, aby Mea sobie z Wróżbiarstwem nie poradziła. No, pewnie z innymi przedmiotami już tak różowo mieć nie będzie. Myśląc o kolejnych OWUTemach znów trochę się zdenerwowała i czuła wracający stres. Och, czyli wracamy do punktu wyjścia. Meadow wyszła z klasy szybkim krokiem rzucając ostatni lekki uśmiech w stronę komisji.

Kuferek - astrologia i wróżbiarstwo: 6
Kostka - zad. 1: 6
Kostka - zad. 2: 6
Suma: 12
Ocena: Wybitny
Strona - losowania: tutaj
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Manchester
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 215
  Liczba postów : 264
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5316-madeleine-ford
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5361-kolorowe-karteczkii
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5319-sowa-jarzebata-bestia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7200-madeleine-ford#204427




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Pon Cze 23 2014, 20:57

Weszła do klasy Wróżbiarstwa,grzecznie podała swoje wszystkie dane.Spojrzała na komisje ojeju czy to nie nauczycielka Hampson obcy nauczyciele ze Szkoły Magii Ardeal.
Podeszła i wzieła pierwsze zadanie z ceromancji,Oh..wróżenie z wosku lanego na taflę wody.
No cóz chyba nie najlepiej dzis Gryfonce podszło.
Ojć przepraszam za wosk rozlał się w małe pojedyncze kropelki, chyba za wolno Panna Ford lała.No cóż to nie da się z tego wiele wyczytać.
Wyjeła Gryfonka z wody w kolejności, takiej w jak je złapałeś, po czym ukłożyła ładnie obok siebie i zapisała znaczenie otrzymanego kształtu.A nóz widelec może parę punktów ci za to policzy komisja.
Druga część egzaminu dotyczyła aleuromancji,wróżenia z mąki, a zasadzie za pomocą niej.
Tym razem jednak wszystkie kształty z niej są już przygotowane, to juz bedzie chyba łatwe same opisy, wystarczy tylko odpowiednio przyporządkować.
I tak większość Mad przyporządkowała jak należy, jednak  tak zaraz nie okazało się to tak proste, jak mogło by się wydawać dziewczynie.
A szystko przez tę małą ilość czasu, no i  zrozumienie czytanego tekstu, jakby komisja sądziła, że każdy uczeń zna te opisy na pamięć.
Jednak komisja, która skrzętnie wszystko notowała,więc mieli dużo okazji do przypatrywanią sie tego co mówisz.
Grzecznie poczekała na kolejną ocene jaką była  Zadowalający i wyszła cos poczytac przed ostatnim egzaminem na zielarstwo.
Z/T
Kuferek - astrologia i wróżbiarstwo: 2
Kostka - zad. 1: 3
Kostka - zad. 2: 4
Suma:7
Ocena: Zadowalający
Strona - losowania:
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8706p60-losowaAstronomiania-na-egzaminy-i-oceny#246369
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Qeqertarsuaq, Grenlandia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 154
Dodatkowo : Jasnowidzenie
  Liczba postów : 175
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8055-malakias-egede#224917
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8060-malakias-prawie-eskimos#224972
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8059-super-sowa-malakiasa#224963
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8063-malakias-egede#224992




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Wto Lip 08 2014, 19:37

Do egzaminu z wróżbiarstwa podchodził z ogromną rezerwą. Głównie dlatego, że był to przedmiot zwykle bardzo niejasny. A nie mógł przyjść na wstępie i oznajmić, że jest jasnowidzem, więc potrafi samodzielnie przewidzieć co ma zrobić, bez podpowiedzi wosku, a oni innych całkowicie bezużytecznych rzeczy. Dlatego zazwyczaj po prostu wiedział co wiedział i udawał, że widzi to wszystko w mało sensownych dla niego figurach z wosku. Kiedy usłyszał co musi robić niemalże jęknął załamany, kiedy usiadł przed miską z wodą i zaczął lać ten przeklęty wosk. To naprawdę była brudna robota. Kiedy zobaczył co mu tam powstało zorientował się, że w sumie nie ma pojęcia co powinien na ten temat powiedzieć. Głównie chodziło o to, że nie wiedział nawet z jakiej dziedziny powinien wygłaszać przepowiednie, skoro nie wiedział dokładnie co ma przed sobą. Powiedział więc cokolwiek, ale komisja nie wydawała się być pod wrażeniem. Cóż za hipokryzja, w końcu dobrze wiedział, że wszystko co mówi jest prawdą, a siedzący naprzeciwko nauczyciele mogliby cały tydzień lać wosk na wszystkie jeziora świata, a nie wiedzieliby tyle co on! Żałował, że nigdy nie porozmawiał o tym z Betty, która ich uczyła. Ale nigdy nie zbratał się specjalnie z tą nijaką nauczycielką. Może gdyby powiedziała reszcie o jego darze, miałby jakieś profity. Kolejną częścią było czytanie z ręki. Jego wiedza na temat tego gdzie jest która linia była niespecjalnie dobra. Dlatego zaczął mówić po prostu to co wie, gapiąc się jedynie na rękę, na której tak naprawdę nie wiedział nic. Komisja najwyraźniej coś zauważyła, bo zapytała się o kilka linii, a on nie miał pojęcia od czego są. Dobrze, że chociaż przepowiednie były mniej więcej zgodne z tym co sądzili, że tam widzą profesorowie. Kiedy wychodził ze swoim Zadowalającym uznał, że i tak mogło być zdecydowanie gorzej i następnym razem musi nauczyć się podstawowych rzeczy, zanim zacznie wygłaszać swoje wizje.

Kuferek - astrologia i wróżbiarstwo: 16
Kostka - zad. 1: 2
Kostka - zad. 2: 4
Suma: 8
Ocena: Zadowalający
Strona - losowania: http://czarodzieje.my-rpg.com/t8706p360-losowania-na-egzaminy-i-oceny#251781
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 34
Galeony : 654
Dodatkowo : opiekun Ravenclaw, hipnoza
  Liczba postów : 102
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10456-cassandra-allard#288362
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10552-no-nie-mow-ze-nie-chcesz-relacji-z-pania-profesor#290045
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10554-morgana#290048
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10553-cassandra-allard#290047




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Wto Mar 03 2015, 17:21

Była w klasie sporo wcześniej, chociaż sama nie wiedziała po co. Nie miała nic specjalnego do przygotowania, może poza zapasowymi podręcznikami, jeśli ktoś zapomni własnego. Ale poza tym potrzebowała tylko miejsca. Chciała jednak poczekać na uczniów już w klasie - lubiła ich obserwować, kiedy tak siedzieli i czekali na zajęcia. Wiele można było się o nich dowiedzieć, obserwując, jak się zachowują w grupie, kiedy niby są pod okiem nauczyciela, ale wciąż jest przerwa i mogą pozwolić sobie na więcej.
Żeby nie siedzieć bezczynnie, zebrała szklane kule, które zostały po poprzedniej lekcji i ułożyła je w rogu sali. Wygładziła obrusy na stolikach, rozsunęła nieco ciężkie kotary i uchyliła kilka okien, żeby wpuścić trochę świeżego powietrza. Różdżką pozapalała część świec i usiadła za biurkiem, oczekując na uczniów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Rumunia, Europa
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1147
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 454
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10037-rains-unique-nashword
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10041-co-powiesz-na-pakt-z-diablem#279660
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10040-rains-u-nash#279659
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10039-rains-u-nash#279655




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Wto Mar 03 2015, 18:09

Ku zaskoczeniu wszystkich naokoło - och, doprawdy, sama była nieco zaskoczona swoją postawą - szła na lekcję z prawdziwym entuzjazmem. Allard była seksowna, wróżbiarstwo było ciekawe. Czegóż chcieć więcej? Tym bardziej, że od czasu ostatnich zajęć z tego zacnego przedmiotu minęły jakieś totalne wieki i Rains ledwie pamiętała, o czym wtedy rozmawiali. Coś o wróżeniu z krowich wymion? Nie. To akurat przeczytała w jakimś kretyńskim magazynie znalezionym w Pokoju Wspólnym Slytherinu. Właściwie wciąż zastanawiała się, do kogo należał. Może jednak faktycznie lepiej było nie wiedzieć? W klasie pojawiła się jeszcze przed zajęciami. Nie spodziewała się spotkać tam ani innych uczniów, ani nauczycielki, choć z całą pewnością chciała stać na samym początku ogonka do klasy, jeśli Allard przyjdzie dokładnie na czas. A jednak gdy znalazła się u celu, zastała otwarte drzwi i... Cóż, Allard siedziała za swoim biurkiem i chociaż w głowie Rains wciąż kłębiły się pewne szczególne myśli o Ethnie, nie potrafiła odpuścić sobie kilku nowych, dotyczących nauczycielki. W sali było dzisiaj zupełnie inaczej niż zwykle i być może to nadmiar jasnego, przyjemnego światła sprawiał, że pani profesor wyglądała tak korzystnie. Ale znacznie przyjemniejszym od podziwiania, Rains zawsze wydawało się imponowanie wiedzą takim kobietom. Czy jednak wiedziała dostatecznie dużo? W końcu naczytała się o Allard tego i owego. Cóż, dobrze było znać przeszłość swoich nauczycieli, nieprawdaż?
- Dzień dobry - powiedziała cicho, nieco zadziornie. Rzuciła na najbliższy biurka kobiety stolik tajemniczą książkę, którą dotąd przyciskała do własnej piersi razem z podręcznikiem do wróżbiarstwa, ale tylko po to, by pozbyć się hogwarckiej kamizelki i przewiesić ją przez oparcie krzesła. W sali wcale nie było gorąco i trudno było powiedzieć czy zachowanie Rains miało być zwykłą prowokacją, czy ostatnimi przejawami nastoletniego buntu. Tym bardziej, że od pasa w dół nie miała żadnej obowiązującej spódniczki, a parę spranych dżinsów. Już tylko koszula i nieszczęsna, zdjęta kamizelka - o którą oparła się, siadając na krześle - sprawiały, że można było rozpoznać w niej studentkę z domu Salazara. - Ładnie tu teraz - dodała po chwili, mając na myśli świece i otwarte okna, ale jej wzrok ani na chwilę nie opuścił twarzy Allard. Prowokowanie ładnych nauczycielek było po prostu zabawne. A to, że potem nigdy nic z tego nie wychodziło... Cóż, przynajmniej do końca życia zachowa w pamięci kilka ładnych i nieco oburzonych czy też zszokowanych twarzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 34
Galeony : 654
Dodatkowo : opiekun Ravenclaw, hipnoza
  Liczba postów : 102
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10456-cassandra-allard#288362
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10552-no-nie-mow-ze-nie-chcesz-relacji-z-pania-profesor#290045
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10554-morgana#290048
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10553-cassandra-allard#290047




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Wto Mar 03 2015, 19:19

Z pewnym zaskoczeniem stwierdziła, że jedna ze studentek przyszła tak szybko. Spodziewała się, że uczniowie zaczną się zbierać chwilę przed lekcją, ale aż tyle? W końcu jeszcze trwał obiad i Cassandra raczej spodziewała się, że wszyscy będą woleli raczyć się pysznymi daniami, aniżeli tkwić bezczynnie w sali. Nie, żeby narzekała, że panna Nashword już się zjawiła, lubiła ją - uważała, że dziewczyna ma smykałkę do wróżbiarstwa, a to plusowało. Do tego w pewnym sensie przypominają jej ją samą, kiedy była w jej wieku. Może nie jakoś bardzo, bo nastoletnia Cas stanowiła pewne ekstremum, ale swego rodzaju zacięcie buntownicze było znajome.
Nie ruszając się z miejsca, obserwowała, jak dziewczyna zdejmuje kamizelkę. Nie chciała się zastanawiać, czy jest jej tak gorąco, czy jednak prowokuje.
- Dzień dobry, panno Nashword. Co tak wcześnie, jeśli mogę spytać? Zrezygnowała pani z obiadu? - spytała z uśmiechem.
Rozejrzała się po sali, po czym spojrzała znowu na uczennicę.
- Prawda? Też mi się tak wydaje. To niezwykłe, jak wiele można zdziałać, zmieniając detale - stwierdziła, poprawiając uciekający spod klamry kosmyk niedawno ściętych włosów. Zerknęła na przyniesioną przez Nashword książkę. - Coś ciekawego? Nie wygląda na nasz podręcznik. Mam nadzieję, że nie tylko nadprogramowe książki pani przyniosła - uniosła brew.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 21
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 5653
Dodatkowo : Wężoustość, legilimencja i oklumencja
  Liczba postów : 2601
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7093-rasheed-sharker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7094-rekinowe-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7096-rasheed-sharker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7190-rasheed-sharker




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Wto Mar 03 2015, 19:30

Wróżbiarstwo z całą pewnością nie było ulubionym przedmiotem Sharkera, a w związku z tym trudno jest sobie wyobrazić sytuację, która skłoniłaby go do wybrania się na te zajęcia. Zdaje się, że tym razem po prostu starał się nadrobić te tygodnie, kiedy to w ogóle nie można było go dorwać w Hogwarcie. No, ale żeby to robić na wróżbiarstwie? Może miał nadzieję na to, że jakoś przetrwa, myśląc o przepisie na naleśniki, a może po prostu liczył, że ktoś wreszcie będzie potrafił mu pokazać, że wróżbiarstwo nie jest jedynie stekiem bzdur. Cóż, to może okazać się wyzwaniem, bo Rasheed, jak wiadomo jego przyjaciołom, nie uznaje magii, przy której nie korzysta się z różdżki. Z tego samego powodu nie przykłada się do historii magii czy starożytnych run, które ma za zwyczajne nabijanie w butelkę. To będzie któraś lekcja tego przedmiotu, ale szansa definitywnie mogła być ostatnia. Ciekawe czy będzie miał chociażby jedną osobę, z którą będzie mógł nawiązać nawet jakiś zalążek rozmowy, jeśli okaże się jednak, że zupełnie to do niego nie trafia. Niespecjalnie w to wierzył, ale cóż, może ktoś go zaskoczy, nawet mimo tego, że większość z grona jego znajomych zdecydowanie wyznaje anty - wróżbiarstwo. Zabawnie się dobrali.
Wyruszył na poszukiwanie klasy wróżbiarstwa i po kilkudziesięciu minutach pełnych przedzierania się przez ruchome schody i mówiące zbroje, którym nagle zachciewało zadawać się zagadki pierwszej napotkanej osobie dotarł wreszcie na miejsce.
- Dzień dobry. - rzucił pani profesor, taksując ją uważnym spojrzeniem, jednak niezbyt długo, wszak nie przerywał w tym czasie przedzierania się przez klapę w podłodze („Kto wymyślił taką durnotę?”). Wreszcie upatrzył sobie jakieś miejsce, stosunkowo bliżej końca klasy niż jej początku, uznając, że to będzie bezpieczne wyjście. Rzucił do Rains krótkie „cześć”, bo przecież jakośtam musieli się kojarzyć, chociażby ze względu na prefektowanie w tym samym domu, po czym posadził tyłek, niemalże natychmiast opierając się o stolik łokciami, ale uważając również, aby nie zapalić szaty o te głupie świece. Stwierdzenie, że zdradzał w tym momencie umiarkowane zaciekawienie tym co się działo wokół, a już tym bardziej zachowaniem dwóch kobiet, byłoby zdrowo przesadzone. Błądził w natłoku swych myśli.

______________________

Sorrow   I love your beautiful anger
* YOU ARE MY LIGHT * EVERYTHING MY HEART DESIRES * SHOW ME YOUR BEAUTIFUL ANGER * SORROW, KEEPING ME SANE * YOU TURN MY NIGHTS INTO DAYS *


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Rumunia, Europa
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1147
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 454
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10037-rains-unique-nashword
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10041-co-powiesz-na-pakt-z-diablem#279660
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10040-rains-u-nash#279659
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10039-rains-u-nash#279655




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Wróżbiarstwa   Sro Mar 04 2015, 09:12

Obiad? Och. Już od rana zdawało jej się, że przegapia coś niezwykle istotnego. Chociaż najwyraźniej nie było to aż tak znowu istotne, skoro jej żołądek ani razu nie dał znać, że coś jest nie tak. Nie mogła jednak powiedzieć o tym Allard, prawda? Po co, skoro odpowiednie słowa potrafiły zdziałać zdecydowanie ciekawsze cuda.
- Nie mogłam się doczekać naszego spotkania - rzuciła, unosząc lewy kącik ust. Precyzowanie czegokolwiek wydawało się zbędne, a interpretację Rains pozostawiła głównej zainteresowanej. Po prawdzie z początku chodziło wyłącznie o wróżbiarstwo, ale teraz, po namyśle, może mogło chodzić o coś więcej. - Dużo straciłam? - zapytała Nashword, mając nadzieję na sprowokowanie dokładnie takiej odpowiedzi, jakiej oczekiwała. Ostatecznie Allard też była tu wcześniej i warto było wiedzieć czy pojawiła się w wielkiej sali pełnej naocznych świadków jej posiłku, czy raczej była zajęta czymś... ciekawszym. Coś wewnątrz Rains zadrżało lekko - może serce, a może nerka - gdy pani profesor zapytała o książkę, którą przyniosła. Ale to chyba nie był odpowiedni moment, by o niej mówić. Najważniejszym było jednak to, że się zainteresowała.
- Chyba nie starczy nam teraz czasu na dłuższą recenzję, ale... - zawiesiła teatralnie głos - ...mogę kiedyś zostać na chwilę. - Brzmiało niemal jak obietnica, tylko czy Allard faktycznie była zainteresowana choćby samą książką? Bo w to, że mogła być zainteresowana Rains, dziewczyna kompletnie nie wierzyła, mimo całej swojej pewności siebie. - Mam też ze sobą trochę wiedzy, o tu - dodała, stukając delikatnie palcem w skroń. - I to - ciągnęła dalej, wygrzebując z niewielkiej saszetki, którą miała przy pasku spodni, talię własnoręcznie zdobionych kart tarota. - Chyba wystarczy, prawda? - uśmiechnęła się znowu półgębkiem, oczekując reakcji Allard.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Klasa Wróżbiarstwa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 14 z 24Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 13, 14, 15 ... 19 ... 24  Next

 Similar topics

-
» Klasa Wróżbiarstwa
» Klasa Wróżbiarstwa
» Klasa do Obrony Przed Czarną Magią
» Pusta Klasa
» Klasa Artystyczna

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
siodme pietro
-